Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernika?

16.01.07, 17:51
Witam,
chciałabym się poradzić, gdzie najlepiej udać się na rehabilitację z
maluszkiem (4,5 mies. WNM, były ćwiczenia zalecone w domu, ale po miesiącu
okazało się, że nie pomogły). Zależy mi na intensywnych ćwiczeniach -
przynajmniej 2 razy w tygodniu, sama nie radzę sobie z córeczką (nie wychodzą
mi te ćwiczenia, jakoś nieporadnie się do nich zabieram).
Czy ktoś miał doświadczenia z Wołoską (MSWiA) lub Kopernika? Czy tam stosuje
się metodę Vojty / Bobath? Ktoś szczególny do polecenia?

Dziękuję za informacje
--
Olusia
Obserwuj wątek
    • r_enik Re: Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernik 18.01.07, 17:54
      Witaj!
      Moja córka skoczńyła właśnie roczek.Od czerwca rehabilitujemy się tutaj w
      Warszawie,początkowo na Pogonowskiego ale teraz od nowego roku przenieśli się
      na Długą k/pl.Bankowego.Wszystko wyremontowane,więcej miejsca i
      sprzętu.Ćwiczenia mamy dwa razy w tygodniu i to jest raczej norma.Jeżeli lekarz
      stwierdzi że potrzeba więcej ćwiczeń dla dziecka to zwiększają liczbę
      spotkań.Zapomniłam dodać że jest to prowadzone metodą NDT Bobath.Podaje linka
      do ich strony: www.aga.org.pl/poradnia/ .Warto zwrócić uwage na kadrę.
      Pozdrawiam i oby jak najszybciej wyszła z tego:)
        • marvitka Re: do r_enik 19.01.07, 10:11
          czy polecasz kogoś szczególnie? jakie mają podejście do dzieci? mama może być
          obecna podczas rehabilitacji (bo spotkałam się z sytuacją kiedy zostałam
          wyproszona :(
          --
          Olusia
          • r_enik Re: do r_enik 19.01.07, 21:52
            Są tam dwie młode dziewczyny i obie są ok.Dzieci trafiją do konkretnej
            rehabilitantki odgórnie tzn.jeżeli któraś z nich ma więcej dzieci to wiadomo,że
            nie da rady mieć jeszcze więcej.Pozatym jeżdżą na wszelakie szkolenia i to nie
            tylko rehabilitanci,ale pozostała kadra też co wydaje mi się świadczy również
            że są na bieżąco z nowinkami i ciągle pogłebiają swoja wiedzę.Pozatym stosują
            kinesiotaping.
            Podejście do dzieciaków mają,moja mała się nie boi i widzę że inne dzieci też
            nie płaczą bo jesteśmy na jednej sali,tak więc mamy się też poznają nawzajem:)
            Tam zawarłam parę znajomości:)No jak już wspomniałam jesteśmy na jednej sali
            razem ze swoimi pociechami i bawimy się z nimi.Podczas ćwiczeń również
            instruują nas jak podczas codziennych czynności pielęgnacyjnych brać czy kłaść
            etc. dziecko,aby mu niepogłębiać a wręcz stymulować poprawną postawę.
            Jak Cię interesuje ile trwają zajęcia to już Ci mówię-45min.Więcej dzieci nie
            wytrzymują bo albo są głodne albo śpiące:))
            Jak masz jeszcze jakieś pyatnia wal śmiało:)
            pozdrawiam:)
            • danka371 Re: do r_enik 21.01.07, 22:20
              Witaj!
              Chciałabym się dowiedzieć jak się dostać do tej poradni. Czy nie robią
              problemu, że chodzi się jeszcze w inne miejsca. Czy korzystałaś z logopedy i
              psychologa?
              • r_enik Re: do r_enik 22.01.07, 09:35
                Hej!
                Nie pamiętam adresu dokładnie ale dziś jadę to sprawdzę.Mogę podac Ci narazie
                nr telefonu: 8393957.A co do tego czy robią problemu że chodzisz gdzieś indziej
                to nie wiem.
                U psychologa byłam,oceniała rozwój Olgi.A do logopedy chodzę na konsultacje,
                ponieważ ma asymetrię czy tak jak w przypadku WNM lub ONM więc ten język może
                się układać nieprawidłowo a wtedy są potrzebne ćwiczenia.
                  • r_enik Re: do r_enik 23.01.07, 11:20
                    Miała na samym początku,ale szybko z tego wyszła i została jej ta asymetria
                    ułożeniowa z która się dalej zmagamy ale powiedziane mi że jest coraz lepiej i
                    może już wkrótce koniec.Naprawde polecam,wszyscy są tam życzliwi.Zawsze możesz
                    iść na konsultacje i zobaczyć jak wyglądają ćwiczenia.Naprawdę rehabilitantki
                    zżywają się z dziećmi.Podoba mi się też to,że to nie ja musze biegać i się
                    pyatć o konsultację do logopedy,psychologa czy neurologa.Są na bieżąco i to oni
                    sie ze mna umawiają.Mam nadzieję,że żadna z mam nie będzie rozczarowana.Chyba
                    że macie inen oczekiwania,bo ja już widziałam trzy poradnie w różnych
                    miastach,więc chyba mam już wyrobione zdanie o nich:)
                    pozdrawiam
                          • r_enik Re: do zuzi_2006 23.01.07, 16:45
                            Mhh..Powiem tak.Czekałam sześć tyg.bo tyle mi kazał neonatolog by zacząć
                            rehabilitację.Zaczęłam metodą Vojty bo przekonowyło mnie słowa "szybsze efekty
                            i krótsza terapia".Teraz z perspektywy czasu żałuję że czekałam tak
                            długo.Gdybym zaczęła rehabilitacje NDT to mogłam odkąd się urodziła ćwiczyć a
                            tak przez 1,5miesiąca asymetria się pogłebiała.No ale ciągnąc wątek
                            Vojty,ćwiczyłam możę z dwa miesiące,niestety nie dawałam rady.Mała tak
                            płakała,wdo tego stopnia że jak ją rozbierałam do przewijania czy kąpieli to aż
                            traciła oddech z płaczu.Panie mnie przekonywały,że to niemożliwe itd.Zaczęłam
                            NDT.Na początku było również cieżko bo potrafiła całą godzine przepłakać(skutek
                            Vojty)całe szczęście im była starsza tym było lepiej.Najgorsze jest to że
                            rehabilitanci nie dają za dużo pochwał.Byłam spragniona choćby małego
                            słowka "jest troszkę lepiej".I to ciągłe,żeby za wcześnie nie sadzać,potem
                            stawać aż nie mogłam patrzeć jak ona się rwała a ja musiałąm ja stopować.W
                            końcu gdy zaczęła siedzieć zaraz szybko zaczęła wstawać jak miała 9-
                            10mieisięcy.Rehabilitantka była bardzo zadwolona z postępów,stsosowała u niej
                            kinesiotaping na ten bark.Niestety mała zachorowała i przerwa spowodowoła
                            pogorszenie i to znaczne:(i wszystko od początku.Teraz skończyła rok,sama
                            staje,prowadzona idzie,widze że ostatni miesiąc to krok milowy.Nasza
                            rehabilitantka wyjechała na szkolenia i zastąpiła ją inna może nawet bardziej
                            doświadczona bo to już starsza pani,która też pokazała jak moge z nią ćwiczyć
                            czy bawić się aby ją prawidłowo stymulować,bo jest już Olga na tyle duża że
                            rozumie co się do niej mówi czy pobawić się z nią a jednocześnie
                            ćwiczyć.Stosuje jej polecenia i jest super.Mówi że jesteśmy już na finiszu z
                            głową pozostaje stópka.Wynik asymetrii.Obciąga paluszki.Ale też zaczęła
                            ponownie stosować metode kinesiotaping i już stópka nie jest tak spięta.
                            Ale wiadomo każde dziecko jest inne,każde robi inne postępy,więc nie stresuj
                            się.Tyle nasze maluchy muszą przejść.Uczą się,siadać,jeść nowe
                            potrawy,stawać,ząbki wychodzą itd.Wszystko będzie w swoim czasie.
                            Pozdrawiam:)
                            • zuzia_2006 Re: do zuzi_2006 23.01.07, 19:30
                              dzięki ci za tak szczegółowe informacje

                              Moja córeczka ma 4 miesiące. Już na początku czułam ze jest coś u niej nie tak.
                              Byłamna Żelaznej. Powiedzieli że asymatria i kazali odpowiedniuo nosic,
                              przewijac itp.
                              Sprawa sie nasiliła. Ma teraz wszystkie objawy: asymetria, pręzy sie jak struna,
                              robi rogala, zaCISKA PIęśCI, robi mistek, czasem drżą jej ręce. Na brzuchu nie
                              chce leżec, jak lezy to utzrmuje się tylko na klatce piersiowej a reszta idzie w
                              górę. 1,5 miesiaca chodzilismy na Ursynów cwiczyc Vojta. Teaz mala jest na maksa
                              rozdarta. Jak ja wygina to krzyczy, ma problem z jedzeniem i spaniem.
                              Mam nadzieje ze mi pomogą w poradni Aga...
      • r_enik do renya06 23.01.07, 15:03
        Naprawdę nie wiesz jak mi miło,że jesteś zadowolona i że Twój maluch robi
        postępy:)Chodzisz już trzy miesiące więc możliwe,że się spotkałyśmy:)W jakie
        dni chodzisz na rehabilitację i w jakich godzinach?Albo jak ma Twój maluch na
        imię to będę wiedziała czy się spotkałyśmy:)
        • renya06 Re: do renya06 23.01.07, 17:31
          Witam, my chodzimy w poniedziałki i środy zazwyczaj o 10.15. Maluch nazywa sie
          Maks. Myślę, że nie miałyśmy okazji sie spotkać bo nie poznaliśmy jeszcze
          żadnej dziewczynki na ćwiczeniach. Gratuluję postępów i sama nie mogę się
          doczekać jak Maks usiądzie sam i zacznie raczkować. Poczatek miałysmy podobny
          bo zaczynałysmy od Vojty i ja tez straciłam przez to 2 miesiace. Ale mam
          nadzieje ze teraz powoli nadrobimy stracony czas.
          • r_enik Re: do renya06 23.01.07, 18:26
            zawsze chdziłam we wtorki i czwartki ale nie ma teraz mojej rehabilitantki i
            jeżdżę tak jak Ty ale o 11:45 i w środy o 12:15.Kto wie może kiedys przyjade
            wcześniej i się poznamy:)Poznałyśmy dwóch Maksów,ale skoro mówisz że żadnej
            dziewczynki nie znacie,więc musi być to teraz modne imię,że znamy aż dwóch
            innych:))
        • zuzia_2006 Re: do renya06 24.01.07, 11:51
          Moze się również spotkamy...
          Byłam dzis na rozpoznani w Adze...
          Będę chodzic w poniedziałki środy i piątki na 13. Zaczynam w najbliższy piątek.
          Wstąpiła we mnie nadzieja. Dzieki za namiar!!!
          Wprawdzie sama wpadłam na te poradnię na spacerze ale twoja opinia tylko
          przespieszyła moją decyzję aby tam się udac :)

          Mamy chodzic do Kasi (czy Asi?) Bąblik. Coś możesz o niej powiedziec?
          • renya06 Re: do zuzia_2006 24.01.07, 16:45
            Witam, my zmieniliśmy godziny na 12.00 w poniedziałki i środy więc może się
            spotkamy:) Ja ćwiczę od miesiąca z Kasią bo moja poprzednia rehabilitantka jest
            na szkoleniu. Kasia jest naprawdę w porządku i trafiłyście w dobre ręce. Ma
            bardzo dobre podejście do dzieci i naprawdę stara się aby nie płakały:)
            Życzę powodzenia:) i może do zobaczenia:)
            • zuzia_2006 Re: do zuzia_2006 24.01.07, 18:15
              to swietnie :) Bardzo sie cieszę :)

              Powiem ci że juz jestem dobrej myśli bo moja Mała miała problem z
              jedzeniem-ssaniem.Wynika to oczywiscie z napiecia o czym dowiedziałam się
              dzisiaj!!! I dziś po krtókiej rozmowie z tamtejszą logopedą, umiem jej pomóc.
              Dziś Mała zjadła dużo i prawie pięknie jak nigdy :)
              Dotad przez 4 miesiace życia nie umiał jej nikt pomóc :((( !!!!

              Jeśli cwiczenia bedą równie skuteczne to chyba zwariuję z radosci :)))

              Pozdrawiam serdecznie
    • marvitka Re: Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernik 23.01.07, 17:33
      cieszę się, że mój wątek tak się rozwinął ;)
      ja chciałabym powrócić do kwestii Wołoska czy Kopernika. Sprawdziłam (a raczej
      niestety moja córeczka) Wołoską i NIE polecam. PO pierwsze co jest dla mnie
      niepojęte ćwiczenia odbywają się bez obecności mam (maja czekać na korytarzu
      całą 30 minutową sesję). Po drugie z tego co się zorientowałam to stosowana jest
      tam metoda Vojty - kiedy nie wytrzymałam na korytarzu i wparowałam do środka,
      moja córeczka darła się w niebogłosy, a Pani wykręcała jej główkę twierdząc "ze
      tak się robi"
      to co jednak najbardziej mnie zniechęciło to przekonanie, że "dziecko musi
      płakać", że "tak po prostu się to ćwiczy". Jak później podsumowała moja pediatra
      - stosują tam metodę "wyrwij główkę".

      jestem zapisana na początek lutego na Kopernika. A myślałam żeby równolegle udać
      się na polecaną przez Was Długą. Orientujecie się, czy to możliwe - w sensie
      bezpłatne, z NFZ-u, żeby chodzić do 2 poradni reh.?

      M.
      --
      Olusia
          • marze-na84 Re: Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernik 14.03.14, 20:00
            Cześć
            wiem ,że upłynęło już trochę czasu od momentu kiedy tu pisałyście ale może uda mi się uzyskać jakoś radę, adres centrum rehabilitacji na Dolnej ?
            Po nie całym miesiącu po porodzie moja córcia trzymała już główkę gdy spytałam się pediatry czy to normalne nie usłyszałam nic konkretnego oprócz zobaczymy co dalej... po co dalej były poważne problemy z jedzeniem, nasiliło się ciągnięcie główki -mała robiła mostek, ogólnie napinała się i wyginała...jakby tego było mało rączki ciągnęłą i ciągnie do tej pory do tyłu.
            Po 3 wizytach u neurologów (którzy też mówili zobaczymy co dalej jak narazie jest okey) i prośbach u pediatry i czasie 6 miesięcy udało mi się dostać skierowanie do lekarza rehabilitacji :\
            ww. lekarz stwierdził ,że tu nie ma się nad czym zastanawiać -odrazu widać ,że dziecko ma napięcie ( całe) i skierowała nas na rehabilitację.
            Zapisałam się na wołoską i jestem raczej rozczarowana, zmartwiona i zagubiona....
            Jest tak jak pisałyście... przynajmniej moje biedactwo płacze tam nie miłosiernie a ja z nim za drzwiami ;( po czym jeszcze dzisiaj usłyszałam ,że to moja wina....
            Zastanawiam się nad zmianą i wyczytałam ,że chwalicie Dolną ale nie doczytałam gdzie to jest dokładnie ? czy to jest przychodnia państwowa czy prywatna?
            mam nadzieję ,że jeszcze tu wrócicie i odpowiecie na Moje pytania.... :)
            pozdrawiam
            • balaganewy Re: Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernik 20.03.14, 22:00
              Dolnej nie znam. Ale mogę polecić Ośrodek dziennej rehabilitacji neurologicznej w Warszawskim Szpitalu dla dzieci na Kopernika - rehabilitantki Jola i Kasia Bąbik.

              Musisz po prostu przyzwyczaić się,że Twój maluch będzie płakał - to najnormalniejsza reakcja;-) im szybciej nabierzesz do tego dystansu tym przede wszystkim dobrze dla dziecka;-)
              --
              <a href="HTTP://www.balaganewy.pl">Ewa i cały ten bałagan</a>
        • aadrianaa8 Re: Rehabilitacja w Warszawie - Wołoska, Kopernik 19.05.14, 11:27
          Ja rehabilituję dziecko na Kopernika. Jestem bardzo zadowolona z zajęć tam, tak jak rodzice, z którymi tam mam kontakt. Co prawda nie jeździliśmy tam na Bobath ale widzę, że rodzice uczestniczą w zajęciach indywidualnych z tak małymi dziećmi jak Pani. Wiem też, że np w piątki są tam zajęcia grupowe dla niemowlaczków. Jedyny prowadzący, z którego nie byłam zadowolona (jak się ostatnio dowiedziałam, nie tylko ja) to neurologopeda mgr Wiśniewska, ale mają też innych więc jest w czym wybierać. Minusem jest też obecna rozbudowa szpitala, która chwilowo utrudnia dostanie się z wózkiem do środka. Polecam dr Bartuszek, dr Pałkę i dr Dmochowska na prowadzących. Mgr Gwiazdowska też fajna psycholog bardzo chętnie poświęca dzieciom dużo czasu, jeśli jest potrzeba to więcej niż przewiduje program. Pozostali fizoterapełci są spokojni, dużo tłumaczą, można z nimi nawiązać swobodny kontakt w rozmowie. Dla nieco starszych dzieci są zajęcia bez rodziców.
          Ogólnie polecam Kopernika. Jeszcze ważne jest na str www jest wzór skierowania do ośrodka, dobrze jest go sobie wydrukować i iść z nim po skierowanie od pediatry :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka