Dodaj do ulubionych

dzieci po wylewach

10.05.07, 11:46
szukam mam które mają dzieci po wylewach jak one się rozwijają. Moj synek
wcześniak 32 tydz. 950g mia wylew III/IV st w lewej półkóli w płacie czołowym
pozostała mu jamka malacyjna obecnie ma 20 m-cy chodzi prawie samodzielnie
troszeczkę się boi najlepiej chodzi mu sie w dużych przestrzeniach Mówi mama
dada baba ma da. trochę a zaburzoną koordunację wzrokową ruchową nie
rozpoznaje w książeczce obrazków nie interesuje się
Edytor zaawansowany
  • damian107 10.05.07, 11:47
    czytałam twoje posty jakrzwija się twoje dziecko
  • puchatkowa77 10.05.07, 18:28
    Odpisałam ci na priva
  • betsi80 10.05.07, 16:28
    Mój miał zmiany leukomalacyjne, które są powikłaniem po wylewach. Ma 14 mc,
    pełza i zaczyna podnosić się do czwokaków. Mówi mama, tata, baba, am, bam,
    mniam. Mam pytanie kiedy twoje dziecko zaczęło raczkować, siadać, wstawać i czy
    wszystko robił poprawnie? Ma też wnm.
  • damian107 10.05.07, 17:33
    Pełzać zaczął gdy miał 12 m-cy i pełzał tak przez 3.5 m-ca dopiero jak nosem
    zarył kilka razy o podłogę zaczął raczkować miał wtedy 16 m-cy za rękę zaczął
    chodzić 14 m-cy sam zaczął chodzić 19,5 m-ca ale chodzi mi tylko w dużym pokoju
    i na dworzu boi się w małych pomieszczeniach (miesiące podałam urodzeniowe od
    nich trzeba odjąć wiek skorygowany 2 m-ce). Napięcie mięśniowe jeden lekarz
    mówił że ma a drugi że nie. Żałuję tylko że tak późno był rehabilitowany miał
    7m-cy tak mnie neurolog z IMDZ. z W-wy poprowadził teraz myślę że powinien być
    od razu rehabilitowany po takich przejściach. Ta p. doktor była przeciwna
    rehailitacjom. Mówi baba dada mama tata papa am ta ba (bach). teraz ma 20,5 m-
    ca złapał jak się jeździ samochodem jak układa się klocek na klocek krążki
    potrafi poukładać na kij (nie wiem jak ta zabawka się nazywa). Jeszcze jest
    rehabilitowany i chodzę z nim na zajęcie wczesne wspomaganie ma zajęcia z
    terapeutą poprzez zabawę to chyba tyle
  • betsi80 10.05.07, 18:38
    A od kiedy siedział, bo mój mały nie potrafi utrzymać tej pozycji i nie sadzamy
    go bo nie pozwoliła rehabilitantka, nie mówie już o prowadzaniu go za rączkę.
    (napina nóżki i staje na palcach)Czy pełzał naprzemiennie?
    Dzięki za odpowiedzi.
  • damian107 10.05.07, 19:13
    jak go posadziłam to siedział gdy miał 10 m-cy natomiast sam usiadł z pozycji z
    pełzania gdy miał 14 m-cy sam wstał w łóżeczku 15 m-cy. Nie pełzał
    naprzemiennie tylko się jakdyby podciągał Czy twój synek jest też wcześniakiem
  • damian107 10.05.07, 19:41
    dzięki za szybką odpowieź życzę dużo zdrówka dla synka
  • mrugalka74 02.10.07, 21:52
    prosze napiszcie jak rozwinela sie wasza rehabilitacja u dzieci.moj maly mial
    wylew wlewej polkuli wtylnej czesci-asymetria, spastyka lewej reki,
    piastki.teraz ma 12 mies, pelza, prawa noge ciagnie, do czworakow nie
    podchodzi.mowi baba..napiszcie prosze o rozwoju emocjonalnym o atkich dzieciach,
    sam nie wiemco mam oczekwiac...
  • damian107 03.10.07, 14:20
    mój snek ma dwa latka chodzi samodzielnie wchodzi po schodach
    trzymając się poręczy lub ściany (ale jeszcze niepewnie)mówi proste
    słowa dźwiękonaśladowcze woła kopę a siusiu jak zrobi w pampersa
    jestem na etapie odzwyczajania jeszcze chodzę z nim na rehabilitację
    bo ma stópki płasko-koślawe. Chodzimy na zajęcia wczesnego
    wspomagania ma troszkę mniej sprawną lewą rączkę i nóżkę jest
    praworęczny (nie wiem czym jest to spowodowane bo wylew miał w lewej
    półkuli a jest naprzemiennie ze lewa półkula odpowiada prawej
    stronie i odwrotnie)jest mniej sprawny manualnie od swoich
    rowieśników ale każdego dnia robi postępy. Pół roku temu miał do
    tyłu 6 m-cy porównując z rówieśnikami. w tym tygodniu byłam też na
    badaniu psychologicznym ale nie mam jeszcze wyników ale wydaje mi
    się że mały trchę podgonił rówieśników. Zaczął chodzić jak miał 18 m-
    cy a tak dobrze na dwa latka chociaż jeszcze nieraz ma problem z
    równowagą. jeśli masz jakiesz pytania to pisz chętnie ci pomogę
  • bestwitch 04.10.07, 17:29
    mój Mati ma teraz 7 m-cy, tez urodził się w 32 tc, miał IV/IV,
    komory poszerzone w części potylicznej, rehabilitujemy Vojtą od
    momentu wyjścia ze szpitala czyli od 4-ch m-cy, niestety do tej pory
    nie podnosi główki, brak kontaktu wzrokowego pomimo prawidłowej
    budowy oka, otoemisja i BERA wyszły prawidłowe, ale dzisiaj na
    komisji wydającej opinie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju
    lekarka kazała ponownie zbadać słuch - jestem załamana, do tej pory
    neurolog i rehabilitant dawali jakas nadzieję, ze mimo dwóch
    czwórek jest nieźle, ale dzisiaj ta komisja mnie zdruzgotała ;-(
  • mrugalka74 11.10.07, 23:50
    moj maly w przyszlym tygodniu konczy rok..wylew mial w lewej polkuli, prawa
    raczka jest bardzo trafiona, nozka troszke lepiej, pelza od 8 miesiaca, ale
    prawa noge ciagnie, raczke odkad zaryl nosem zaczal wysowac naprzod-ale dalej
    dlon ma w piastke.bioder nie podnosi, ale posadzony podnosi sie i prawie
    staje.niestety sam nie siada.kontakt wzrokowy jest, ale slaby gdy nalezy patrzec
    na wprost w twarz.robimy bobath dwa razy w tyg, byl rowniez masaz intensywnie
    przez ostatnie 5 miesiecy.czekamy na kolejna wizyte u okulisty, neurologa,
    nerochirurga..jakos tego jeszcze nie "przerobilam", martwie sie na przyszlosc,
    dodatkowo bobath przestal mu sie podobac odkad paniogranicza jego "dobra "raczke
    aprobuje aktywowac ta mniej sprawna.jeden ryk.czy to prawda ze starsze dzieci
    moga miec problemy
    z liczeniem , pamiecia?co moge jeszcze robic aby go usprawnic?do jakiego
    lekarza powinnam sie jeszcze udac?pozatym lubi inne dzieci, reaguje na rozne
    syuacje prawidlowo, wychwytuje sytuacje smieszne,
    ta dobra raczka robi wszystko precyzyjnie.przepraszam za chaos w opisie ale to
    emocje.pewnie dla kazdego rodzica to bardzo trudna sytuacja.dlawi mnie strach
    czy poradzi sobie kiedys samodzielnie w zyciu, i pewno nie jestem z tym sama.
  • bestwitch 26.10.07, 17:55
    jak często i jakimi metodami ćwiczycie z dzieciaczkami? czy tylko
    vojta i bobath czy chodzice jeszcze na jakies inne zajęcia/terapie???

    jeśli chodzi o lekarzy to zaliczamy neurologa, neurochirurga (Mat ma
    zastawke), okulista, rehabilitanci vojty i ndt, neurologopede -
    jestesmy dopiero po pierwszej wizycie i dr kazała się nam przestawic
    na akcesoria aventu i wiecej jadac łyżeczką, i to logopeda kazala
    szybko do psychologa dzieciecego, wiec na 20.11 mamy jeszcze
    psychola, poza tym kardiolog, gastroenterolog, patologia noworodka,
    audiolog... to z grubsza wszystko.

    Tez sie bardzo martwie jak to jest z rozwojem psychicznym dzieci po
    wylewach, podobno nawet I/II stopien objawiac si emoze trudnosciami
    z koncentracja, to co czeka Mata z IV ??? czy to prawda, ze maja
    napady agresji ?? Na razie Matik jest bardzo spokojny i grzeczny,
    tylko jak jest glodny jest zły:) na cwiczenia reaguje placzem, co
    podobno jest dobrym znakiem, ze nie jest mu wszystko obojetne tylko
    reaguje jka mu cos nie pasuje. - co mowia Wasi psychologowie - my
    musimy czekac do 20.11;-(
  • mrugalka74 27.10.07, 00:07
    my mieslismy objaw wysokiego cisnienia w czaszce/oczy-syndrom zachodzacego
    slonca../, wiec zaliczamy okuliste regularnie, w sumie ok.,neurochirurg co
    4mies, neurolog od rozwoju malych dzieci-co pol roku..., byly czeste masaze a
    teraz 2 razy w tyg bobath, moj pediatra doradza nam Vojte, ale wole zostac przy
    bobath.co moze dojsc?nie wiem-ortopeda?logopeda..?od czego jest audiolog?sama
    sprawdze.tez slyszalam o koncentracjii, liczeniu, zaburzeniach
    przestrzennych..kazde dziecko jest indywidualnoscia, wiec trudno to ocenic,
    wazne jest tez kiedy nastapil wylew..
    napady agresji-nie slyszalam.moj Niko jest dosc pogodny, choc jak mu sie cos
    zabroni to az sie trzesie ze zlosci..ile ma Twoj Mat?moj skonczyl roczek,
    probuje wstawac, ale z lezacego..siada sam niechetnie, motoryka bardzo slabo,
    prawa strona duzo slabsza, mocna spastyka reki..tak jak i Ty rowniez boje sie o
    jego rozwoj psychiczny, pozostaje kochac,kochac, kochac..
  • bestwitch 31.10.07, 16:14
    Mateusz skończyl właśnie 7 m-cy, kiedy miał wylew??? chyba tuż
    przed, lub zaraz po cesarce. W 32 tyg. c. odeszly mi wody,
    pojechalam do szpitala, i po 2 dniach pobytu ktg zaczelo szalec -
    wahania tetna plodu, po usg od razu zapakowali mnie na lozko i
    pojechalam na cesarke. Urodził sie o 12.15, a o 20 R-ką pojechal na
    OIOM do GCZDiM w K-ach. Wiem, ze to nie ma sensu ale czasem
    zastanwiam sie, czy gdyby zrobili cesarke zaraz po odejsciu wod, to
    moze wylew bylby mniej masywny ... ??? coz stało sie, teraz bardzo
    kochamy (zwłaszcza babcie ;-) i mamy nadzieje wbrew diagnozom
    lekarskim, ze Matowi sie uda, chociaz jest brdzo ciezko, a lekarze
    nasz optymizm i nadzieje traktuja jak objaw oszolomstwa. Duzo
    zdrowka, sily i cudu ;-) pozdrawiam beata
  • mrugalka74 31.10.07, 20:49
    ja sie zatruwam, ze to moja wina.ze moglam siedziec na zwolnieniu, ze gdzeis
    zalapalm wirusa, i spadla mi krzepliwosc krwi..ale trzeba naprzod.u psychologa
    nie robilam terminu..u ortopedy tez, jeszcze nie.boje sie, ze zaprzepaszcze
    cos-a to jakiegos lekarza, albo jakas mozliwosc rehabilitacjii..
    my szukalismy przyczyny tego wylewu, bo myslelismy o dwojce dzieci, ale ani
    badanie krwi(szukali hemofilii)ani badanie DNA nic nie wykazalo.zadnych obciazen
    genetycznych.
    robimy dalej bobath i mamy mieszane uczucia,
    cwiczymy tez w domu..Mikolaj mial w oczach syndrom zachodzacego slonca-opadajace
    teczowki,wynik wysokiego cisnienia srodczaszkowego.wygladalo to strasznie ale
    powoli sie poprawilo.
    Trzymamy kciuki za Mata, wiara czyni cuda.i milosc.i rehabilitacja:-)
    szkoda tych naszych dzieciaczkow.mimo wszystko optymizmu, wiary i cudu!!
  • lusiohara 01.12.08, 15:59
    W wieku sześciu miesięcy miałam wylew i sparaliżowaną prawą stronę ciała. Teraz
    mam 42 lata, chodzę biegam, mówię. Jestem normalnym człowiekiem. Skończyłam
    studia pedagogiczne. Pracuję w szkole jako nauczyciel nauczania zitegrowanego. Z
    tamtego wypadku mam jedyną pamiątkę- niesprawne palce przy prawej dłoni ( jestem
    leworęczna, ale to tylko szczegół. Z tym da się żyć. Proszę się więc nie
    martwić, Pani dziecko będzie mądrym, zdrowym i w pełni sprawnym człowiekiem.
  • renia817 12.10.07, 22:26
    witam moja córeczka to też wcześniak 25tyg 700g Miała wylewy 2 i3
    stopnia.nie widzi,nie chodzi sama,dużo powtarza ale nie potrafi
    jeszcze prowadzić dialogu.Jak na takie duże wylewy mały dość dobrze
    się rozwija.Życzę powodzenia i mam nadzieję,że będzie coraz lepiej.
  • mrugalka74 12.10.07, 23:17
    moj maly mial wylew w 30tyg ciazy, nie wiem czy to nie ma wplywu na jego
    rozwoj.mial podejrzenie o wysokie cisnienie w czaszce, objawem jest syndrom
    zachodzacego slonca -opadajace teczowki.po licznych usg glowy postawiono
    diagnoze o wodoglowiu, zrobiono tomografie mozgu i wtedy ustalono, ze nastapil
    wylew.moj nie byl wczesniakiem, urodzil sie przez cesarke ale na moje zycznie, i
    w terminie.dziekuje za odzew i zycze rowniez powodzenia i wytrwalosci.
  • anita-1976 01.11.07, 00:39
    witam wszystkich :D.....jestem mamą Bartoszka z 31 tygodnia,wylew 4
    stopnia lewa skroniowa,prawa potyliczna,zastawka do
    otrzewnej,padaczka,nie widzi,nie będzie logicznie mówił.....Ma
    obecnie 3 latka,siada posadzony,rozpoznaje rodziców,na dzień
    dzisiejszy chodzimy do grupy dzieci przed-przedszkolnych,gdzie są
    jeszcze gorsze dzieci.....trzymam za Was kciuki! !!!!!.......polecam
    terapię czaszkowo-krzyżową!!!!!!!!
  • mrugalka74 01.11.07, 21:28
    a moglabys cos napisac o tej terapii?pozdrawiam
  • damian107 02.11.07, 07:58
    wiam was wszystkich dawno nie pisałam synek ma2 lata 2 m-ce
    (korygowane 2latka)chodzi samodzielnie sam jeszcze nie wejdzie po
    schodach za rączkę trzymany tak trochę mniej jest sprawny manualnie
    uwielbia grać w piłkę (pełzać zaczął do piłki)kopę woła i robi na
    nocnik siku jak zrobi w pampersa mówi pojedyńcze słowa pojaiają się
    zlepki zdaniowe chodzimy jeszcze na rehabilitację bo ma stopy płasko-
    koślawe nosi okularki bo ma zeza i mały astygmatyzm poza tym
    specjaliści jak psycholog neurolog okulista dwa razy w tygodniu na
    zajęcia wczesnego wspomagania.Ma starszego brata (5 lat)i jest na
    etapie naśladowania go i zabierania mu zabawek. lekarz psycholog mi
    powiedziałże cudem z tego wszystkiego wyszedł ale by musiał być
    drugi cud zeby nić wylew po sobie nie pozostawił pozdrawiam was
    wszystkich
  • kobraluca 02.11.07, 19:41
    jestem mama 2-tygodniowego Kajtusia. Urodzil sie w terminie przez
    cesarke. Zauwazyalm,ze cos jest nie tak w drugim dniu jego zycia,
    dostal drgawek, mrugal jednym oczkiem. Wykonane liczne badania i
    okazalo sie,ze moj malutki mial wylew, nie wiem w ktorym miesiacu
    ciazy. Bylam zdruzgotana. Pozbieralismy sie troche z mezem do kupy i
    zastanawiam sie teraz czego oczekiwac, jak bedzie wygladalo nasze
    zycie, jakie szanse ma moj synek na prawidlowy rozwoj.
    Wylew byl w lewej polkuli, zniszczone sa osrodki mowy, wzroku i
    odpowiedzialne za prawa strone ciala, zwlaszcza raczke.
    Poki co malutki wygalada na zdrowego, mial zrobiona ewaluacje w
    szpitalu, w 100% reaguje na wszystkie bodzce, wygalda i zachowuje
    sie jak zdrowe dziecko.
    Wszyscy pocieszaja nas,ze zdrowa czesc mozgu moze przejac wiekszacsc
    funkcji tej zniszczonej, ile w tym prawdy?
    Do neurologa idziemy za pare dni, wtedy dowiem sie szczegolow, poki
    co zaczelismy masaze i cwiczymy codziennie.
    --
    --

    Kajtek bez majtek:)
  • anita-1976 04.11.07, 00:47
    laska!................to jest nic!..........dziecko będzie
    zdrowe!.............trochę ćwiczeń i będzie dobrze :DDDD
  • kobraluca 04.11.07, 15:15
    ty chyba nie mowisz powaznie
    Nic??? nie wiadomo czy moj synek bedzie mogl mowic, chodzic, a ty mi
    mowisz laska, to nic???
    Masz chore dziecko? Podziel sie doswiadczeniami, tego potrzebuje
    --
    --

    Kajtek bez majtek:)
  • anita-1976 04.11.07, 21:03
    czy ja mam chore dziecko????????????.........wylew 4
    stopnia,wodogłowie,padaczka,nie widzi i też nie będzie mówił i nie
    będzie chodził..........ale ja się nie załamuję,ważne,że żyje ( a
    miał nie żyć ) i nas poznaje,ważne,że nie ma ataków,że jest pogodny
    i się ciągle uśmiecha!.....To jest ważne!!!!.....Wszystko się da
    wyćwiczyć i wytrenować!.....Moje dziecko miało nawet nie podnosić
    główki!......Już siedzi!....I ja wierzę,że BĘDZIE CHODZIĆ,nie biorę
    innej opcji do głowy.....a dzięki ćwiczeniom odróżnia światło od
    cienia.....Trzymam za Was kciuki....gdybym w czymś mogła pomóc,daj
    znać :D
  • mrugalka74 04.11.07, 22:16
    dzieki, takich postow potrzeba rowniez! nie ma jak pozytywna energia.(skad sie
    ja bierze..?!)my rowniez trzymamy za Ciebie kciuki, pozostaje nam cwiczyc,
    cwiczyc, cwiczyc..
    i myslec pozytywnie.podrawiamy!
  • mrugalka74 04.11.07, 22:19
    Anita, ta terapia czaszkowo-krzyzowa, juz poczytalam o niej, ale nie moge
    znalezc jakiegos spisu lekarzy ktorzy to wykonuja..podasz jakies wskazowki?
  • anita-1976 05.11.07, 21:44
    jak się otworzy pierwsza strona w google,tam jest spis terapeutów.My
    chodzimy do Magdy Łapińskiej,ale najlepsza podobno jest Anna
    jakaśtam,tam też jest!
  • kobraluca 05.11.07, 02:57
    szczerze wspolczuje i podziwiam za pozytywne nastawienie.
    ja tez powoli godze sie z tym co sie stalo

    Powiedz mi czy u twojego maluszka od razu po urodzeniu bylo widac,ze
    cos jest nie tak? Ile lat ma twoj synek?

    Moj maly poki co, wyglada na zdrowego, reaguje na wszystkie bodzce,
    wodzi wzrokiem za moja twarza. Wiem,ze problemy niedlugo sie
    zaczna,ale na razie trudno mi uwierzyc,ze jest chory, wyglada tak
    zdrowo:(((
    --
    --

    Kajtek bez majtek:)
  • bestwitch 05.11.07, 14:39
    pozdrawiam wszystkei Mamy - ja a propos pozytywnego nastawienia - w
    osrodku rahabilitacyjnym rehabilitantki mnie pocieszaly , jak
    zryczana przywozilam Mata na zajecia, ze mialy dzieci, ktore mialy
    rokowania ze 100% pewnoscia, ze nigdy nie beda chodzic, albo mowic i
    okazywalo sie, ze zaczely i chodzic i mowic i to tylko
    rehabilitowane panstwowo, gdzie wiadomo, ze jest duze oblozenie i
    trudno o czeste terminy. Ja wierze i w cud i w to, ze mozg i OUN
    takich maluchów jest bardzo plastyczny i uda sie zminimalizowac
    straty i jestem taka dzielna do czasu wizyty u specjalisty, po
    ktorej nastepuje dol i 3 dni placzu, ale 4 dnia sie zbieram i tak w
    kolko ;-)
  • anita-1976 05.11.07, 21:58
    jak byś zobaczyła małego z życiu byś nie pomyślała,że jest
    chory :D...Wydaje nam się,że przed atakami padaczki widział,bo na
    święta dostał świecącego misia,na którego reagował....po atakach
    przestał.....Bartek ma dziś 3 latka i jest takie kochane
    dziecko!!!........ciągle się śmieje,wszystkie odgłosy go
    bawią,uwielbia silne huśtanie i mocne
    przytulanie....Kobra....przypuszczam,że u Ciebie bardziej wszystko
    się skumuluje na kwestii ruchowej a ta jest łatwa do
    naprawienia :D....ŚCISKAM WSZYSTKIE MAMY WYLEWNIACZKÓW! :DDDDDDD
  • bestwitch 05.11.07, 14:25
    hejka - miałaś wskazania do l-4? mnie ginekolog wysylal na
    zwolnienie bo w pierwszym trymestrze mialam plamienia i krwawienia i
    nie bylo pewnosci czy ciaza sie utzyma, ale maly Fasol ;-) byl
    dzielny i na kolejnych usg wszystko wychodzilo wporzadku.Tez nas
    przeswitlili genetycznie szukajac przyczyny tak duzego wylewu i nic
    nie znalezli, wiec przynajmniej mam pewnosc, ze genetycznie
    teoretycznie jestesmy zdrowi.(tez planowalismy dwojke dzieciaczkow;-
    ) Ja tez mam takie jazdy, ze cos przegapie i wkolko dopytuje
    neurologa i rehabilitantow co mozna jeszcze dla Mata zrobic i na
    razie poodbno robimy wszystko. Pozdrawiam i trzymam kciuki za
    Twojego Malutkiego
  • mrugalka74 05.11.07, 22:11
    moja ciaza byla idealna, zadnych krwawien, ale podobno ten wylew byl maly, wiec
    moglam przegapic kropke krwi, najdziwniejsze, ze mialam regularne co 3tyg usg i
    nic nie wykazywalo ze gdzies w glowce zbiera sie plyn
    (1diagnoza wodoglowie),
    bo w skutek wylewu zrobila
    sie przestrzen taka mala i napelnila sie plynem,/byloby to widoczne na usg/.
    ginekolog sugerowala ze stalo sie to przy cesarce-tomografia wykazala ze w
    30tyg ciazy; ukladanka dalej sie nie zgadza, bo opadajace teczowki maja dzieci z
    wysokim cisnieniem srd-czaszk.a po tomografii okazalo sie ze nie ma zadnych
    zmian w mozgu wskazujacych na taki stan..
    Kobraluca, ja u Mikolaja do 3 miesiaca nic nie widzialam,dokladnie tak jak
    piszesz o swoim malenstwie!super kontakt jak na takie malenstwo przystalo!
    dopiero przy kontrolnym badaniu (3-cim!)pani doktor nie
    spodobaly sie jego oczy i zaraz zrobila usg i sie zaczelo..swiat sie zawalil.
    dopiero wtedy zobaczylam ze prawa raczka jest mniej aktywna..niestety wraz z
    rozwojem
    malego widac to coraz bardziej , ma rok i problem z rownowaga, brakuje mu tej
    raczki,stara sie siadac, jak sie na cos wdrapie to i owszem chce wstawac.i
    dopiero teraz widac jak bardzo zle jest z prawa noga.Paraplegia. poza tym
    umyslowo-tak
    cichutko chce powiedziec ze chyba nie jest zle(zeby nie zapeszyc) czekamy na
    wizyte u nerurologa,zobaczymy jak bedzie w przyszlosci z mowieniem,logicznym
    formulowaniem, prowdzeniem dialogu, pamiecia..dluga droga przed nami...jasne
    sa-problemy z koncentracja, wlasnie to patrzenie na twarz, patrzy bardziej na
    usta, niz w oczy albo sie rozglada na boki gdy do niego mowisz.staram sie byc
    dobrej mysli, mam tak jak bestwitch-trzymam sie dzielnie, potem zalamanie,
    wyrycze sie i do przodu
    staram sie niczego nie zaniedbac, jak pewno wszystkie matki i szukam
    pozytywnej energii aby miec sile;-)tego nam trzeba co nie?i wierzyc w cuda.
    zycze Wam tego z calego serca.
    moze odezwie sie ktos na ten temat, kto jest po takich przejsciach i ma juz
    kilkuletnie dziecko.jak one-dzieci, same pozniej radza sobie w zyciu..?
    pozdrawiam
  • damian107 06.11.07, 07:27
    przypomniało mi ię co lekarz mi móił że wylew oże być zaraz po
    porodzie w trakcie porodu ale może być przed a wodogłowie powylewowe
    robi się później żyłki są cienkie i nie wytrzymyją pękają. u mojego
    synka główka w pewnym momencie przyrastała 1cm na dobę to bardzo
    dużo ale postępujące wodogłowie zatrzymało się i mały nie
    potrzebował zastawki w czwartek mam wizytę u psychologa a w sobotę u
    neurologa. u mnie ciąża zakończła sę w 31 tyg. przez cc.950g. robiło
    mi się zatrucie ciążowe mały przestał przybierać na wadze i lekarz
    położył mnie na obserwację do szpitala po badaniu na KTG okazało się
    że małemu spada tętno i zrobionomi ekspresowo cesarkę. Mam jeszcze
    starszego synka 5 lat 36tydz. waga 1200g ale na szczęście jego
    wszystkie poblemy omięły pozdrawiam Was wszystkich
  • damian107 06.11.07, 07:29
    pomyliłam się o,5 cm na dobę przez 8 dni
  • kobraluca 06.11.07, 15:59
    u mnie szczescie w nieszczesciu, nie ma wodoglowia
    --
    --

    Kajtek bez majtek:)
  • mrugalka74 06.11.07, 20:39
    no u mnie tez nie, ostatnie usg glowy w marcu, wykazalo, ze to wypelnienie woda
    zmniejszylo sie o o mm-y, wiec zastawki nie ma.a potem ciemiaczko zaroslo i
    czeka nas moze za rok kontrolna tomografia glowy.to tak jak pisze Damian-przez
    wylew o malo co nie doszlo do wodoglowia...
  • anita-1976 06.11.07, 22:54
    ale muszę Wam powiedzieć,dziewczyny,że wodogłowie to też
    pikuś.....mój mały ma zastawkę i odpływ do otrzewnej....przewodu
    prawie nie widać,guz na głowie zarośnięty włoskami,nawet nie mamy
    żadnych komplikacji.....podobno strasznie się zastawki
    zapychają,przewody się luzują,a u nas nic....od operacji!
  • bestwitch 07.11.07, 11:00
    a jaka macie zastawke? Mat ma CSF - dla mnie diagnoza : wodoglowie i
    zastawka to bylo jak koniec swiata,jak sie pozbieralam to walczylam
    o wentriculostomie III komory, ale neurochirurg przekonal, ze
    endoskop nie sprawdza sie w pokrwotocznym i jak sie upre to naraze
    dziecko na podwojny stres. Teraz boje si enajbardziej bo w okresie
    jesiennym najlatwiej o infekcje a dla nas to zagrozenie dysfunkcji
    zastawki.

    Kiedy u synka zdiagnozowano padaczke??? Mat ma 7 mcy, ale na razie
    nie obserwuje jakichs podejrzanych zachowan, eeg mam na 10.12, na
    pooprzednim terminie nie chcial spac tym strasznym czepku;-)
  • anita-1976 11.11.07, 01:27
    Padaczkę dostał w 7 miechu,ale jaką ma zastawkę to mnie zabij,nie
    wiem :DDDDD
  • bestwitch 17.11.07, 23:46
    czy słyszalyście o w/w leku??? Bylismy u nowego lekarza i oprocz
    mnostwa dolujących infromacji, neurolog zasugerowala, zeby podawac
    malemu gliatlin, podobno stosuje sie go w terapii doroslych z
    uzkodzeniami OUN i mozgu po wypadkach i w alzheimerze (chyba - tego
    nie jestem pewna) , ale nie ma on skutkow ubocznych wiec mozna
    sprobowac podac maluchowi - wiec nie zaszkodzi a nuz pomoże...
    Spotkalyscie sie z taka terapia farmakologiczna - co sądzicie ???

    do damian107 - jaki mieliscie program rehabilitacji? vojta czy
    bobath i jak czesto, i co jeszcze ??? pisalas, ze to cud, ze
    Maluszek tak sie pozbieral, ale cudom trzeba pomoc ;-) mozesz sie ta
    wiedza podzielic na forum ??? prosze
  • damian107 19.11.07, 08:19
    my ćwiczyliśmy od 7m-ca metodą Bobath i kilka ćwiczeń z Vojty.
    Rehabilitanktka ćwiczyła z nim codziennie przez godzinę. w weekendy
    my trochę z nim ćwiczyliśmy.Po dwóch miesiącach miał przerwę miesiąć
    i później znów ćwicznia miesiąc i znów przerwa tak ćwiczyliśmy aż
    zaczął raczkować.Od tego momentu przestaliśmy prywatnie rehabiitować
    i zaczeliśmy chodzić do poradni a tam kolejki (10 zabiegów na 2m-ce)
    więcej ćwiczyliśmy sami.Adrian ma stopy płasko-koślawe więc ma
    zaleconę ćwiczena bierne i wirówkę pozatym ma wkładki ortopedyczne
    do butów. gdy miał 1,5 roku zaczeliśmy chodzić na wczesne
    wspomaganie rozwoju 4 godz. tygodniowo Z moich obserwacji wynika, że
    trzeba dużo ćwiczyć z dzieckiem dużo mu poświęcać czasu i jak
    najwięcej dostarczać mu bodźcow i stymulować go. Adrian ma starszego
    brata o trzy lata i jest na etapie naśladowania go. Jeszcze nie
    dogonił swoich rówieśników ale każdego dnia widać jak robi postępy i
    mam nadzieję że do trzeciego roku wszystko się wyrówna Pozdrawiam
    Monika
  • bestwitch 19.11.07, 23:05
    my cwiczymy prywatnie 2x vojta i 2xbobath i oprocz tego sama 3x
    dziennie vojta - pyatalm neurolog, czy to nie za malo, ale mi
    powiedizala, ze dla Mata to optymalnie, bo dla niego to i tak b.
    duzy wysilek, a powyzej pewnego progu jak go przestymulujemy to si
    emozg zablokuje na nowe bodzce i wcale mu to nie pomoze- tylko, ze
    mnie to nie przekonuje, bo na razie efekty sa bardzo mizerne i
    dlatego mam uczucie, ze nie robie dla Mata wszystkiego (choc i tak
    sie cieszymy z kazdego nawet malutkiego kroczku, ale do przodu)-
    posluze sie Waszym przykladem - moze bobatha dorzuca :-) pozdrawiam
  • anita-1976 22.11.07, 23:34
    uprzedzam przed nadmiernym wysiłkiem Naszych dzieci!...Moja
    klientka "chwyta się WSZYSTKIEGO"......jakieś chińskie
    pasy,terapie,masaże,i.t.d....efekt jest odwrotny!.....nasze dzieci
    się bardzo różnie rozwijają,gdzie moje było w dużo gorszym
    stanie!.....za dużo impulsów.....pozdrawiam :D
  • mrugalka74 20.12.07, 15:36
    zycze wszystkim rodzicom mimo wszytsko wesolych swiat, moj maly ma teraz 14mies,
    od 2 tyg zaczal raczkowac po ludzku z uniesionymi biodrami, wstaje po meblach i
    probuje sie przesuwac.dalej nie uzywa dloni, ale coraz czesciej rozprostowywuje
    piastke, nozke podkurcza, obawiamy sie ze bedzie krotsza.pozatym dobrze sie rozwija.
    pozdrawiam wszystkich
  • niux3 20.12.07, 23:32
    Witam, przez przypadek trafiłam na Wasze forum a jestem mamą dwójki
    dzieci po wylewach. Bliźników. Urodziły się w 27 tc z wagą każde po
    1000 gram. Kubuś miał wylew I/II stopień, które się samodzielnie
    wchłonęły. Bez żadnych najmniejszych komplikacji przeleżakował w
    inkubatorze miesiąc i był już w domku. Z Oleńką było gorzej. To tak
    po kolei w skrócie. W drugim tygodniu życia wylew II/III stopień,
    zapalenie opon m-r, sepsa. Stan b.poważny. W lewej komorze mózgu
    powstał skrzep powylewowy. Narastające wodogłowie wielokomorowe.
    Stan bardzo poważny. Założono zbiornik Rickhama. W międzyczasie
    retinopatia II stopnia. Operacja na oczka (laserokoagulacja).
    Uszkodzenie Zbiornika Rickhama (zatkal się schodzącym z główki
    skrzepem). Wymiana zbiorniczka. Drugi raz zapalenie opon, sepsa,
    stan krytyczny. Wtedy miała prawie 3 miesiące. Leżała na OIOMie
    przez 10 dni. Nie dawano jej szans na przeżycie. Główka pomimo
    odbarczania powiększała się w zastraszającym tempie. Podejrzewano
    zanik mózgu. Przygotowywano nas na najgorsze. Plyn mózgowo-rdzeniowy
    i krew były cały czas zainfekowane. To co się wydarzyło można nazwać
    z mojego punktu widzenia tylko cudem. To była sobota, przyjechałam
    do szpitala i mówią mi że Ola jest już po operacji. Po mojej
    piątkowej wizycie w nocy okazało się że płyn i krew są czyste.
    Pomimo tego, że była bardzo wyczerpana antybiotykoterapią
    zaryzykowano założenie zastawki komorowo-otzrewnowej. Od tamtej pory
    minęły ponad dwa lata. Ola jest zdrowa ( w sensie porażenia
    dziecięcego). Moje rozrabiaki w marcu skończą trzy lata.
    Kuba jest psychicznie rozwinięty ponad wiek, fizycznie trochę
    drobniejszy od rówieśników a Ola ... biega, mówi, kojarzy, uczy się
    wierszyków i piosenek. Chociaż wszystko osiągała w swoim własnym
    tempie to jednak to robi. Ma jedynie onm w linii głowa-tłów ( jak
    jest zmęczona czy płacze to uciela jej główka do tyłu). To
    prawdopodobnie jest związane z uszkodzeniem móżdżku. No i torbiel w
    IV komorze mózgu która pozostała jej po wylewach. Rehabilitowana
    jest nadal bobathem, chodzimy do poradni psychologicznej. Myślę że
    od września poślę ją z bratem do przedszkola.
    Wiem, że nie wszystkie historie tak się kończą. Jak narazie jest
    super ale jeszcze długa droga przed nami.
    Trzymamy kciuki za wzystkie dziecaki.
    Ola ma dodatkowo wrodzoną wadę - Zespół Polanda (niedorozwój lewego
    mięśnia piersiowego i dłoni). Do tej pory przeszła w sumie 7
    operacji.
    Na dole jest link do kilku zdjęć moich dzieciaków.
    Gdyby któraś mama miała jakieś pytania to chętnie odpowiem. Piszcie
    na niux@wp.pl.
    Jeszcze raz pozdrawiam. Monika

    PS> Czy ktoś może zna jakiegoś terapeutę od tej terapii czaszkowo-
    krzyżowej w krakowie albo okolicach to proszę o namiary.
    Ola i Kuba ur.29.03.2005 / 27hbd
    Ola i Kuba mają...
  • szefuniu1973 16.11.09, 21:42
    mam 2letniego synka po wylewach do komorowych IV stopnia mały jeszcze nie siedzi
    nie chodzi nie mówi nie ma ze mną kontaktu i w ogóle nie wiem kiedy będzie ale
    tylko rehabilitacja psycholog logopeda mu pomagają
  • dokaweja 18.11.09, 17:44
    Moja córeczka (wcześniak z 26 t.c.) też niestety miałą wylewy, choć tylko IIgo
    stopnia, to jednak pojawiła się leukomalacja okołokomorowa widoczna głównie w
    płacie czołowym. Obecnie ma 2,5 roku, psychicznie rozwija się w normie, ruchowo
    nie. Raczkuje, sama nie siada, siad tylko z nogami w kształcie literki W, czyli
    po bokach. Ma wzmożone napięcie mięśniowe w nóżkach (w stopniu umiarkowanym) i
    rączkach (w stopniu lekkim). Nogi stawia na palcach, ma ruch naprzemienny, ale
    nie chodzi, brak reakcji równoważnych i podporowych. Od urodzenia rehabilitowana
    NDT Bobath, w tym roku dołożyliśmy Integrację Sensoryczną. Też mam wielką
    nadzieję, że za kilka/kilkanaście lat córeczka będzie samodzielna :-) A
    wszystkim Rodzicom borykającym się z takimi problemami życzę dużo cierpliwości,
    wytrwałości i wiary, to się przydaje ;-)
    --
    Mama Niki i Karoli (26 t.c./836 g)
    Walka z MPDz? Czytaj: www.karolinka2007.smyki.pl
    Kontakt GG: 13497
  • fajnymaksnatan 20.11.09, 19:12
    mam 7miesiecznego synka,wczesniak 29hbd.pol roku w klinice w szczecinie.wylewy
    wielokomorowe,kilka operacji neurochirurgicznych,neuroinfekcja,sepsa,zapalenie
    opon mozgowo rdzeniowych,i wiele innych komplikacji.od 5 tygodni mamy go w
    domu,i cala masa pytan bez odpowiedzi,co mozemy dla niego zrobic.jak slepi we
    mgle.moze ktos z koszalina boryka sie z podobnym problemem
  • m0jo 19.11.09, 11:56
    Witam,
    Moja córeczka Jagódka również miała wylew III st. do prawej komory mózgu. Od 5
    tyg. walczyliśmy NDT, od niedawna przeszliśmy na Vojtę.
    Grozi nam DPM, ale póki co nie poddajemy się.
    Pozdrawiam i wszystkim walczącym o swoje pociechy zyczę wytrwałości i zdrowia!
    --
    ---> Jagusia 28.03.2009 <---
  • zuziakasi 19.11.09, 20:25
    moja Zuzia, ma 3 lata. Niedotlenie, wylew IV st. po 13 minutowej reanimacji. Zespół West, MPDz, małogłowie wtórne.
    Nie siedzi, nie chodzi, nie mówi, leżaca śliczna kruszynka :)
  • m0jo 26.11.09, 21:52
    Zuziakasi, rehabilitujecie się gdzieś? Skąd jesteście?
    Pozdrawiam i całusy dla królewny!
    --
    ---> Jagusia 28.03.2009 <---
  • kugorki 28.11.09, 09:36
    i jaką ma dzielną mamę :)
    pozdrawiam! ;)
    --
    na pewno: DAMY RADĘ, DAMY RADĘ, DAMY RADĘ :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka