przechyla głowę proszę o radę Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!
    Mój synek ma 9 m-cy. Martwi mnie to że czesto przechyla głowę na prawą
    stronę. Od 2 m-ca życia jest rehabilitowany ze względu na asymetrię.
    Stwierdzono kręcz szyjny prawostronny w wieku 2 m-cy ale teraz rehabilitanci
    nie są pewni czy to rzeczywiście jest kręcz. Synek urodził sie przez
    cesarskie cięcie. Na początku byly to ćwiczenia NDT Bobath które miały mu
    pomóc w utrzymaniu głowy, jednak dalej ją przechyla więc wprowadzono redresy,
    i to niewiele pomogło. Dodam że Synek ma pełny zakres ruchu głową w obie
    strony i miał od początku. Do tego ma obnizony bark, ale nie po stronie
    przeciwnej od kręczu tylko właśnie po stronie kręczu co dla kręczu jest
    nietypowe. Rehabilitantka mówi ze takiego kręczu jeszcze nie widziała.
    Najbardziej widoczne przechylenie głowy jest w momencie kiedy synek siedzi.
    Jak raczkuje to raczej trzyma głowę w osi. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić.
    Proszę o jakieś wskazówki.
  • Moze to okreslenie "krecz" od poczatku jest naduzywane...(na forum mozna
    niestety tylko "spekulowac")
    Czesto jest tak, ze asymetria w polaczeniu z hipotonia daja wlasnie taki obraz.
    W takim wypadku nie powinno sie "cwiczyc" siadu ani sadzac dziecka.
  • U nas jest dokladnie to samo tylko moja corka przechyla glowke do lewego
    ramienia i co jeszcze najdziwniejsze to trwa u niej to tydzien potem wszytko
    wraca do normy glowka prosto przez tydzien i potem znowu to samo i tak wkolko.
    Tez chodze na rehabilitacje ale panie od cwiczen juz same nie wiedza co maja z
    tym zrobic niby tez ma asymetrie i podejzewano krecz szyi i tez obwodzi glowka
    ladnie w obydwie strony. tylo u niej jest jeszcze cos takiego co zauwazylam ze
    trudnosci z podniesieniem sie na wyprostowanych raczkach jak lezy na brzuszku.
  • Mój synek też długo nie prostował rączek ale jak zaczał robić postępy to od
    razu wszystko, czyli raczkowanie, samodzielne siadanie i stawanie na kolanach.
    Tylko tą głowę jak przechylał tak przechyla. Jestem jeszcze umówiona do
    ortopedy chirurga i ciekawa jestem co on na to. Tyle co się naczytałam na temat
    kręczy to myśle że to nie w tym tkwi problem, choć nie jestem lekarzem. Ale
    kręcz charakteryzuje napięty mięsień i ograniczony ruch głowy czego u mojego
    synka nie ma. Mam wręcz wrazenie, że po redresach przechyla głowę bardziej niż
    poprzednio. Moja rehabilitantka mówi że miesięń po stronie kręczu jest po tych
    ćwiczeniach bardziej elastyczny niż "zdrowy". Poza tym po cesarskim cięciu
    raczej nie powinno być kręczu mięśniowego. Nie wiem gdzie jeszcze mogę to
    zdiagnozować i co zrobić dla dziecka.
  • ja tez jetsem po cesarce i tez juz nie mam pomyslow na to jak pomoc mojej
    szkrabince
  • aga8312 napisała:...... jak pomoc mojej szkrabince


    Konsekwentnie pomagac dziecku w rozwoju poprzez nieustanna analize jakosci
    osiaganych mozliwosci ruchowych.Powinna Pani porozmawiac na ten temat z osoba
    prowadzaca terapie, a jezeli to Pani nie zadawala to trzeba poszukac innych
    mozliwosci(np rozwazyc ew.zmiane terapeuty jezeli obecny/a jest bezsilny/a).
    Czas nie jest tutaj sprzymierzencem....
  • Najwiarygodniejsze badanie potwierdzajace krecz szyny-plus do tego doswiadczony
    lekarz i badanie kliniczne- jest usg miesnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego....w
    miejscu zgrubienia o ile takie zgrubienie istnialo kiedys lub nadal
    istnieje....chyba ze tam moglo powstac zwloknienie.
    Niestety przy kreczu szyjnym redresje nie pomagaja nawet wrecz przeciwnie moga
    poglebic problem(moglabym to wyjasnic ale to zajmie duzo miejsca)....odchodzi
    sie od tej metody juz. W kazdym razie terapeuci Ndt-Bobath jej nie
    stosuja....jest tylko funkcjonalne wydluzenie miesnia przez cwiczenia
    wspomagajace ruchy glowy we wszystkich kierunkach a to aby nie powstalo
    skrzywienie kregoslupa.....bo bledem jest cwiczyc tylko np. glowe w strone
    przeciwna do krecu. Ale to moze byc za skomplikowane dla pani....powinien
    terapeuta to ocenic i wszystko pani wyjasnic bo zna lepiej dziecko.....my mozemy
    tylko spekulowac.
    Co do przechylenia glowy w jedna strone. Podaje mozliwe przyczyny(nie koniecznie
    musza dotyczyc pani dziecka ale takie po prostu sa):
    -asymetria ulozeniowa
    -wada wzroku(jednego np oka)
    -wada sluchu(np. jednego ucha)
    -krecz szyjny
    -kregi klinowate(czyli w kregoslupie kreg moze nie byc w pelni rozwiniety i ma
    ksztalt klina)-
    -inne wady dotyczace kregow.
    -nieprawidlowe wyprowadzenie dziecka z asymetrii ulozeniowej....jesli
    wykluczyliscie inne przyczyny.

    i cos mi sie wydaje ze jest jeszcze jedna rzecz ktora nie wymienilam ale im
    bardziej teraz probuje przypomniec tym gorzej mi to wychodzi./ Jak przypomne to
    napise pozniej.

    W kazdym razie wazne jest aby ustalic przyczyne przechylenia glowy dziecka
    poniewaz to moze spowodowac w przyslosci( jesli nie wyprowadzi sie dziecka z
    tego ) skrzywienie kregoslupa ...tym bardziej ze dziecko chyba juz
    siedzi....(nie wiem bo pani nie podala informacji na ten temat ) i asymetria w
    wyzszych pozycjach moze tylko poglebic wade postawy.
    Wiec albo dziecko jest zle zdiagnozowane albo zle prowadzone albo jedno i drugie.
    Trzymam kciuki
  • Ja mam właśnie wrażenie że po tych redresach nie ma rzadnej poprawy a wręcz
    przeciwnie. Konsultowałam się już państwowo i prywatnie, dwie rózne diagnozy.
    Synek jak leży to nie leży prosto tylko jest lekko skręcony w prawą stronę,
    stąd może i ta głowa tak leci na prawo. Już siedzi samodzielnie i raczkuje. Jak
    siedzi to głowa nie jest w osi ale jak raczkuje to symetrycznie. Jestem
    umówiona też do lekarza ortopedy chirurga. Ale w Olsztynie nie ma wielu
    rehabilitantów i nawet nie wiem już gdzie mogłabym się udać żeby sie jeszcze
    skonsultowac. Ma już 9 m-cy i boję się ze coraz trudniej będzie mu pomóc. Jeśli
    chodzi o usg to zapytałam lekarza rodzinnego o skierowanie ale odpowiedzial mi
    że nie słyszał o takiej możliwości i o takim badaniu. Jeżeli to asymetria
    ułożeniowa to cwiczy się obie strony jednakowo czy wzmacnia jedną?
  • A w ośrodku w Ameryce próbowałaś?
  • Wyglada na to ze dziecko nie bylo dobrze prowadzone. Utrwalona asymetria i
    nieprawidlowe cworakowanie moga wplywac dalej na jego rozwoj sensomotoryczny i
    postawe ciala. Poradzilabym zmiane terapeuty. Nie znam dziecka wiec nie bede
    kategoryczna mowiac o prowadzeniu cwiczen takich albo innych bo tak sie nie da.
    Ogolnie sa pewne zasady wyprowadzenia dziecka z asymetrii....najwazniejsza jest
    aby dziecko moglo w poczatkowym okresie osiagac symetrie i linie srodkowa ciala
    dalej jej przekracanie w obie strony i wydluzenie funkcjonalne stron
    tluowi(p/l). To pozwoli dziecku budowac schemat ciala doswiadczajac wszystkie
    mozliwe pozycje i ruchy i rozwinie jego prace posturalna i kontrole ciala
    przeciw sile grawitacji, umozliwi rowniez rotacje i rozwoj reakcji rownowaznych
    oraz ''rozdzielenie'' (tak to ujme...inacej sie mowi na to: dysocjacja) pracy w
    obrebie obreczy biodrowej i barkowej, pomiedzy nimi i w obrebie konczyn. To sa
    podstawy to wpomagania rozwoju sensomotorycznego dziecka. Prowadzenie cwiczen w
    celu wzmacniania tylko jednej strony(np. tej slabszej(bo tak na prawde nie jest
    slabsza tylko np skrocona) jest bledem poniewaz po pierwsze asymetria moze sie
    przeniesc na druga strone a poza tym i czesto w nastepstwie tego jest to droga
    do budowania w przyslosci skoliozy u dziecka. Tak na prawde dziecko (KAZDE jest
    INNE ) jest i powinno byc prowadzone indiwidualnie i nie ma zlotych recept
    pasujacych do wszystkich przypadkow. Doswiadczony terapeuta wie co robic i
    wyskoli rodzicow odpowiednio. Jesli terapeuta rozklada rece to znaczy ze nie ma
    pomyslu na rehabilitacje pani dziecka....wiec nalezy i to predko znalesc kogos
    innego bo im pozniej tym gorzej.
    nie znam nikogo w Olsztynie ale popytam. JESLI mi sie uda nawiazac jakis kontakt
    to poinformuje pania.
    Pozdrawiam.
    Jest rowniez strona stowarzyszenia NDT-Bobath gdzie widnieje lista terapeutw
    dyplomowanych.
  • W ośrodku w Ameryce nie próbowałam. Ale na pewno spróbuję. Umówię się na
    konsultacje. Słyszałam jednak że prowadzi się tam dzieci od 3 do 18 lat. Jutro
    mam wizytę u ortopedy chirurga specjalizującym się w kręczach szyi.
  • Dodam jeszcze że synek raczkuje prawidłowo i symetrycznie. Słyszałam że
    raczkowanie jest bardzo dobre na asymetrię.
  • symetryczne cworakowanie nie jest prawidlowe! Naprzemienne owszem jest
    prawidlowe i polega na tym : prawa reka lewa noga i lewa reka prawa noga. JESLI
    dziecko cworakuje w schemacie prawa reka prawa noga i lewa reka lewa noga
    nazywamy to cworakowaniem jednoimiennym (niektorzy mowia na to symetryczne
    cworakowanie). Niektorzy natomiast slowo symetryczne cworakowanie uzywaja w
    przypadku gdy dziecko przenosi do przodu rece a potem ciagnie za nimi nogi
    jednoczesnie. Wazne aby pani wiedziala jak pani dziecko cworakuje nie po nazwie
    ale po tym jak sie porusza. Naprzemienne cworakowanie jest najbardziej
    funkcjonalne i owszem w przypadu kiedy dziecko ma nadal asymetrie jest to sprawa
    bardzo istotna. Genaralnie cworaki sa potrzebne dla dziecka i dla jego rozwoju
    sensomotorycznego pod wieloma wzgledami.
    pozdrawiam
  • klawiatura mi swankuje albo gorzej ze mna . To za blad ortograficzny cworaki!!!
    :))))
  • Dziekuję bardzo za odpowiedź. Wprowadziłam w błąd z tym symetrycznym
    czworakowaniem. Nie znam się za bardzo na fachowym nazewnictwie. Synek
    czworakuje naprzemiennie czyli prawa noga lewa reka i odwrotnie. Czy w związku
    z tym asymetria moze się cofnąć przy prawidłowym czworakowaniu?
  • trudno mi powiedziec nie znajac dziecka. Czasem wyrownuje sie asymetria za
    pomoca czworakowania. Wazne jednak aby dziecko siedzac, bawiac sie, zmieniajac
    pozycje z nizszych na wyzsze i w koncu stojac nie robilo to w asymetrii
    wybierajac czeciej czy nawet caly czas jedna strone ciala. Z tego co pani
    opisala dziecko muszi nadal byc pod opieka rehabilitanta poniewaz caly czas ta
    asymetria jest widoczna. Same przez niego czworakowanie moze nie wystarczac ale
    dobrze ze jest to przynajmniej.Czasem jest tak ze wyglada ze dziecko wyszlo z
    asymetrii i kiedy zaczyna pionizowac sie lub chodzic asymetria moze wrocic.
    Dlatego wazne jest aby dziecko bylo monitorowane dopoti dopoki nie zaatomatyzuje
    wszystkie etapy rozwoju jesli chodzi o ruch , jego jakosc i roznorodnosc.
    Poszukalam dzisiaj terapeute z listy terapeutow ze strony stowarzyszenia NDT.
    Jest jedna osoba z Olsztyna ale jej nie znam. Natomiast znam Anne Dzierzbicka,
    ale ona pracuje w Nidzicy. Tam jednak nie widnieje jakis adres e-mail lub
    telefon. JESLI w Ameryce pani nie znajdzie nikogo moge sprobowac sie z nia
    skontaktowac i spytac ja czy nie zna kogos z terapeutow NDT w Olsztynie, bo nie
    wszysci terapeuci sa zarejestrowani na stronie a to wynika czesciowo z ich winy
    bo nie wyslali pisemnie prosbe o ich zarejestrowaniu tam.
    Pozdrawiam
  • Byłam dzis u ortopedy chirurga który także stwierdził kręcz szyi,
    nieduży ale jak nie przejdzie to mówił że trzeba będzie zrobić
    nacięcie. Zalecił laseroterapię, oraz układanie na boku tak żeby
    chory mięsień był na górze i żeby głowa zwisała i tym sposobem
    rozciągała mięsień i tak przez 5 min po 3 razy dziennie. No i
    oczywiście dalej mam stosować redresy. Tu na forum czytałam że od
    redresów się odchodzi, że mogą pogłębić kręcz. Boję się że mój synek
    będzie musiał mieć zabieg nacinania. Muszę zrobić także zdjęcie
    rentgenowskie kręgosłupa szyjnego i górnego piersiowego.
  • Jak powiedzialam wczesniej im dluzej cos trwa tym trudniej sie z tego da
    wyprowadzic. Jesli krecz jest potwierdzony i trwa tak dlugo to miesien traci
    swoja elastycznosc i moze ulec tez zwloknieniu. dzieci trafiaja do terapeutow
    zazwyczaj na samym poczatku i wtedy owszem redresje sa niewskazane poniewaz
    miesien ktorego ktos rozciaga ma tendencje podczas tego zabiegu do jeszcze
    wiekszego napinania sie (rowniez w wyniku bolu). w wniosku z tym wtornie
    wzmacznia sie miesnia , ktory sie skraca zamiast sie wydluzac. laseroterapia jet
    bardzo dobra ale razem z nia musza byc odpowiednio prowadzone cwiczenia z
    dzieckiem z wyskolonym terapeuta ktory zna sie na swojej pracy, W przypadku tak
    przetrwalego kreczu nie wiem nadal czy redresje sa wskazane bo moga powodowac
    znow mikrouszkodzenia na miesniu, ktory jest coraz mniej elastyczny i bardziej
    odporny na dzialania(ale to sa tylko przypuszczenia). na przyklad : szwieza
    galazke drzewa sie nagina i rozciaga sie w miare swoich mozliwosci a sucha
    twarda galazka pod wplywem takich sil moze ulec uszkodzeniu lub peknac. jednak
    lekarz tu ma pierwsze zdanie i nie nam rehabilitantom kwestionowac. Powiem tylko
    pani jeszcze raz: prosze zmienic terapeute....skoro nie wyprowadzil krecz do tej
    pory nie wyprowadzi --- a powinien....a krecz jak mowilam spowoduje zmiany w
    kregoslupie a to juz jest powazna sprawa. Dlatego lekarz sie zastanawia czy
    naciac. lepiej zeby jednak mozna bylo dziecko wyprowadzic z tego bez koniecnosci
    przejscia przez to.
    pozdrawiam
  • Dokładnie tak.Potrzebujesz bardzo dobrego i doświadczonego
    rehabilitanta. Może dobrze byłoby zrobic RTG odc. szyjnego aby
    wykluczyć wady pochodzenia kostnego.
    Jeżeli chodzi o redresje to doprowadzają one do mikrourazów a tym
    samym do wtórnych uszkodzeń.
  • przykre jest to ze zaczęłam rehabilitację jak synek miał 2 m-ce i
    miał lekki kręcz a teraz ma 9 i dalej ma lekki kręcz. W ciągu kilku
    dni będe wiedziała czy w Ameryce jest ktos kto mógłby obejrzeć
    mojego synka. Jeśli ktoś zna jakiegos dobrego rehabilitanta z
    Olsztyna to bardzo proszę o wiadomość. Dziękuję za wszystkie rady.
  • Polecam p. Renate Kniefel- przez dwa i pół miesiąca wyprowadziła
    moja MIlenke z WNM. Zaczęłysmy rehabilitacje, gdy mała miała 7
    miesięcy, nie pełzała, nie przekręcała sie na boczki, ciągle prężyła
    nóżki. Przez dwa miesiace w przyspieszonym tempie "nadrobiła"
    wszystkie zaległości. Teraz ma 10 miesiecy i od dawna siada, od
    miesiąca b. sprawnie raczkuje, właśnie zaczyna chodzić przy meblach.
    Pani Renata jest naprawde super fachowcem, a przy tym ma wspaniałe
    podejscie do dzieci. Pracuje w przedszkolu integracyjnym przy ul.
    Turowskiego, jej numer telefonu jest na stronie terapeutów NDT
    Bobath.
  • popieram dworska1. ta pani terapeutka widnieje na liscie terapeutow ndt na
    stronie stowarzyszeniei skoro ktos ja zna i popiera to najlepiej by bylo sie z
    nia skontaktowac.
    trzymam kciuki
  • Bardzo dziękuję :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.