01.01.2010 - wiielkie postanowienie 16kg mniej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Cześćsmile
    Zaczynam 1 stycznia musze schudnąć 16kg. byłam na tej diecie od lipca do listopada 14 kg ale przez 2 miesiące 3 kg wróciły (objadałam się strasznie)kto ze mną?
    • ja również zaczynam,ale chyba od 4.01.10.tak od poniedziału postanowiliśmy
      razem z moim mężem się wziąć za siebie.4 lata temu zaczęłam też od nowego
      roku i schudłam jakieś 18 kg,było super.ale niestety jak człowiek zaniedba
      się to potem maskara.ja mam do zrzucenia bagatela 30 kg do idealnej
      wagi.szok!! jak mogłam tak się zapuścić.razem raźniej.pozdrawiam
      • wiem co to znaczy bo w sumie od marca 2008 schudłam 26kg - tyle przytyłam w ciąży, ale i przed ciążą mam dużo nadprogramowych kilogramów.No ja zaczne od 1 bo tak sobie obiecałam, będe pisała swoje codzienne menu, a ćwiczyć masz zamiar?Mi jakoś ciężko się do tego zabraćuncertain
        • ja na szczęście lubię i muszę ćwiczyć ze względu na kręgosłup
          (dyskopatia).moja waga to ogromne obciązenie dla kręgosłupa.waga 94 przy
          wzroście 174-czyli równe 30 kg do zrzutki.gratuluję ci zrzucenia tylu
          kg.może i mi się uda.ja mam rowerek stacjonarny i brzuszki też robię.30
          min na rowerku i 100 brzuszków.może i ja zacznę od 1.01.10.zawsze to 3 dni
          więcej. też postaram się pisać moje menu.może będzie nam łatwiej?
          • mhhh też mam 174 cm. waże 86kg,ale ja bym chciała schudnąć do 70kg no chyba,że będzie dobrze szło to i może jeszcze mniej, jak na tą chwile to plan ważyć 70kg. Brzuszki też będe robiła, rowerka nie mam a steper pare dni temu się połamałasadMyślałam żeby wybrać się na jakiś aerobik, ale normalnie się wstydze iśćuncertain
            • no to widzę,że znalazłam bratnią duszę.ok zaczynam z tobą od 01.01.10-
              fajna data.a mąż dołączy w poniedziałek.mi się marzy mieć 6 z przodu,tak
              jak kiedyś czyli 69 kg już będzie bosko-ale 64 to moje marzenie.8 lat temu
              ważyłam 62,ale to było przed 2 ciążami i w wieku 22 lat,a nie 30-
              wiem,wiem,to tylko takie głupie tłumaczenia.trzeba się wziąć w garść.
              to do zobaczenia(no może do napisania) 01.01.10 pozdrawiam
              • Przyklejam się do Was, mimo, że zaczęłam już dziś. Chcę zrzucić
                6-7kg. Miło mi Was poznać.
                --
                Mój Duecik
                • To ja też! Podziwiam Kasię_g4, że zaczęła przed Sylwestremsmile Zero szampanika! Z
                  tego bym nie zrezygnowała w takim dniu! Ja mam niedużo, bo tylko 5 kg do
                  zrzucenia, ale desperacja jest, znajomość tematu też, sprzęt sportowy przygotowany!
                  I przy okazji, schudnięcia w Nowym Roku!!!!
                  • To jeszcze ja na dokladke hahhaha ale ja definitywnie zaczynam 5
                    stycznia, bo 4 mam urodziny smile
                    mam do zrzucenia baaaaardzo duzo min 25 kg, zawsze bylam przy kosci,
                    ale do obecnego stanu 105 kg doprowadzila mnie nie tyle ciza co
                    siedzienie w domu na macierzynskim przez rok i zle dobrana
                    antykoncepcja, po zastrzykach Depoprovera zaraz po urodzeniu dziecka
                    przytylam 10 kg!!!
                    Jestem na etapie planowania zakupow do nowej diety i zbierania
                    przepisow- szczegolnie na 1 etap!!!
                    Pozdrawiam
                    • razem będzie nnam raźniej, ja wybieram się na zakupy dzisiaj, w sumie można powiedzieć,że zaczynam nawet dzisiaj (wczoraj miałam wyrwaną ósemkę), żyje w sumie o wodzie a o alkoholu dzisiaj moge zapomniecsmilePozdrawiam kalamutka
                      • współczuję ci z tą ósemką.ja jakiś miesiąc temu miałam wycinane dziąsło
                        przy ósemce,żeby ją wyleczyć.a to był ból.ja mam zmiar dziś posmakować
                        jeszcze trochę a od północy dieta.do jutra.
                        ps.wszystkiego naj w Nowym Roku.oby nam się postanowienia noworoczne udało
                        zrealizować
                      • moja droga alhohol dezynfekuje smile))))
                        nie pal papierosow (jesli palisz), plucz usta woda z sola 3 razy
                        dziennie to pomoze w zagojeniu, o ile nie bierzesz antybiotyku nie
                        widze powodu, zebys nie mogla sobie poswietowac smile))) albo zapic
                        widmo nadchodzacej diety hahhahahah
                        tu mowila "dental nurse"
                        pozdrawiam
                        • nie no coś tam wypijesmileale ogólnie to Sylwester w domowym zaciszu pierwszy z moim synusiemsmileŻycze wszystkim udanej zabawy i do juterka.
              • zdecydowanie sie przylaczamsmilesmile28 kg do zgubienia ale znam siebie 5
                lat temu tez wazylam ponad 85 kg i schudlam do 55 a 60 wazylam
                jeszcze 2 lata temu..super bylo...01.01.2010 to fajna datasmilesmile
    • Witam Was, też chcę do Was dołączyć w ramach postanowień noworocznych!
      Chciałabym pożegnać jakieś 5-6 kg - to optymalny wynik (jakby poszło ciut więcej
      nie będę protestować!) Jestem pełna optymizmu i wiary, że skoro tylu osobom się
      udało, to dlaczego ja mam być gorsza?! smile
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i sukcesów z dietą, pozdrawiam
      Dorota
      • 01.01.10, 13:53
        ja dzisiaj mam na koncie serek wiejski i duużo wody mineralnej,spuchłam strasznie wyglądam jak prosiak i niestety nie moge nic jeść. Menu na obiadek pieczona pierś z kurczaka + gotowany kalafior, ale nie mam siły nic ugotowaćsad
        • a mi idzie calkiem dobrze...2 jajeczka i pol papryki na sniadanko i
          zupka kapusciana na ostro na obiadek..w miedzy czasie 5 migdalowsmile
          oby tak dalejsmileciagle mysle o slicznych dzinsach ktore mam w
          szafie ...nosilam je jeszcze rok temu....sada potem ciaza i rzucenie
          palenia a 21 kg nawet nie wiem kiedy sie przypaletalo ... dzis moje
          sloneczko ma 2 mc a ja moge przejsc na dietesmilesmile
          • 02.01.10, 08:14
            Z racji tego, że dalej wyglądam jak chomik to na śniadanko serek wiejski ( bo zine), na obiad kalafior (nie moge gryzdz) a na kolacje moze jajecznicasmileJak tam dziewczyny dajecie rade?
            • Kurcze masakra...Ty ale jeszcze dzien dwa i nie bedziesz
              chomikiemsmilesmiletez to przechodzilam 2mc temusmilesmile no ja jestem taka
              zadowonona ze az podskakuje(jak mala pileczkatongue_outtongue_outtongue_out he he)troche
              bialego serka o 18 i jak mnie wzielo na wieczorne zarcie to
              kapusniak w duzej ilosci i przezylamsmilesmilea dzis musialam zobaczyc to
              na wlasne oczy zeby podbudowac morale..0.8 kg mniejsmilesmilesmilesmilewiem ze
              to nic nie znaczy ale sam fakt ze cos sie ruszylo jest SUPER!!!!
              Teraz to juz jak Boga kocham wciagnelam sie w ta plazowke na
              maksasmilesmileod tak dawna moja waga jechala tylko w gore...i wszystko ze
              wzgledu na dzidziusia pod serduszkiem...a teraz czuje ze robie
              nareszcie cos dla siebiesmilenie zrozum mnie zle kocham moja coreczke
              najbardziej na swiecie ale nienawidze byc grubaskiem...sadsadoj dzinsy
              rozmiar 10 - czekajcie grzecznie....HE HE
              • oj rozumiem Cię doskonale, sama mam 9 miesięcznego synka i w ciąży przywaliłam 26 kg.co prawda to już zeszło ale i przed ciążą duużo przytyłam. Ja weszłam dzisiaj na wage i o dziwo 1,6 kg mniej, ale to dlatego, że od środy wypijam min. 5 litrów wody niegazowanej (poprostu chłodze dziąsła)i mało jem bo mam szczękościsk.
                • Ja stanę na wagę dopiero po tygodniu. Póki co cieszę się, że nie
                  czuję się jak nadmuchana. Rano na śniadanie miałam jajecznicę z
                  pieczarkami, a na obiad kotlety z ciecierzycy, do tego surówka z
                  białej rzodkwi. Planuję jeszcze na dzisiaj kubek jogurtu na słodko.
                  --
                  Mój Duecik
                  • Witam,
                    u mnie też całkiem nieźle, bardzo dobre to jedzonko, tylko dość czasochłonne...
                    mam nadzieję, że od poniedziałku czyli powrotu do pracy jakoś dam radę. Na razie
                    jestem dobrej myśli!! Uda się!!
                    • Efekty już po dwóch dniach są super. Nie upajam się tym, bo to tylko woda. W
                      każdej diecie tak jest. Dziewczyny pamiętajcie: podstawa- 5lub6 posiłków
                      dziennie! Trzy główne dania i dwie lub trzy przegryzki. To bardzo ważne żeby
                      organizm dostawał co 3-4 godzinki porcyjkę. Wtedy nie magazynuje, tylko
                      przerabiasmile
                • kalamutka napisała:

                  > oj rozumiem Cię doskonale, sama mam 9 miesięcznego synka i w ciąży
                  przywaliłam
                  > 26 kg.co prawda to już zeszło ale i przed ciążą duużo przytyłam.
                  Ja weszłam dzi
                  > siaj na wage i o dziwo 1,6 kg mniej, ale to dlatego, że od środy
                  wypijam min. 5
                  > litrów wody niegazowanej (poprostu chłodze dziąsła)i mało jem bo
                  mam szczękośc
                  162 i 88 kg...sadsad a jeszcze rok temu bylo 68....sadsada 2 lata temu
                  60 -ciaza i rzucenie palenia kosztowalo mnie 20 kgsadsadtaaa no ale
                  jestem dobrej mysli i cisne do 60smilesmile
                  • 03.01.10, 07:59
                    Śniadanko: serek wiejski + pomidor

                    Obiad: zupa "śmieciówa" (czyli wszystko oprócz ziemniaków i marchewki)

                    Kolacja: sałata + szyneczka +ogórek+pomidor+serek wiejski

                    Już 2 dni za nami, najgorszy chyba jest pierwszy tydzień a później będzie lepiejsmile
                    • sn-pol bialego serka,ob-piers z warzywami k-jajecznica z lososiem
                      plus oczywiscie 15 migdalowsmilesmile kolejny ubytek wody 0.9.... morale
                      SUPER w dwa dni 1.7 kg- czyli cos sie dziejesmilesmileale bol glowy
                      niesamowity...juz 3 dzien...sadsad zalozylam zeszyt notuje co wcinam i
                      z rozpedu ile zjadlam kalori..1000-1100 dzienniesmilesmile wie ktos moze
                      czy na kolacje moge pic shaka slim fastu?ma 3 % tluszczu i niski
                      IG...oczywiscie z mlekiem odtluszczonymsmile
    • Witajciesmile
      bardzo chętnie do Was dołączę od jutra. Ważę 79 kg przy 172 cm. Na początek byłoby bosko ważyć 76, potem, jeśli się uda, 72. Mniejszej wagi nie umiem sobie jeszcze wyobrazićsmile Pozdrawiam!
      • No to zaczynam dzis- po wczorajszym Urodzinowym przejedzeniu dzis do
        roboty!!!Startuje z 107 kg, moj pierwszy plan zjechac do dwucyfrowej
        wartosci!!
        Jestem juz po sniadanku:
        -jajecznica z 2 jajek z pol plasterkiem szynki gotowanej
        - herbata bezteinowa z cytryna i slodzikiem
        Na przegryzke przygotowalam sobie:
        -trojkacik serka topionego light
        - 3 rzodkiewki
        Na lunch mam salate z mala puszka tunczyka w pimidorach, ogorek. No
        i 1,5 litra wody z odrobina soku (bez cukru)

        Jedna wam powiem : juz od przygotowywania takiego lunchu i patrzenia
        czuje sie ze 3 kg lzejsza hahahah

        Pozdrawiam
    • Hej,ja zaczynam od dzisiaj smile Cel: do maja minimum spaść do 55kg cel 2: sierpień 47kg
    • witajcie,

      ja zaczęłam od 2 stycznia do zrzucenia równiez 16 kg, 4 lata temu
      również byłam na SB wtedy zrzuciłam 8 ale wszystko ładnie sie przez
      4 lata z dodatkiem odłozyło przez obzarstwo i upodobanie do wina
      czerwonegosmile
      • hej.
        ja też sie przyłączam.wzrost 170 waga 87,chcę zrzucićz 20 kg.było by super.zaczynam jutro, musze zrobić jeszcze jakieś zakupy i do dzieła.zamierzam tez ćwiczyc.zastanawiam sie tylko czy zapisać sie na siłownie czy chodziic na aerobik.powodzenia wszystkimsmile
        • Polecam aerobik. W grupie masz większą motywację do ćwiczenia.
          --
          Mój Duecik
          • ten tydzień bedzie aerobik, a potem zobaczymy.
            dziś zjedzone jajecznica z 2 jajek z cebulką i szynką, na obiad pierś z kurczaka z surówką z kiszonej kapusty a na kolacje nie wiem co jeszcze, narazie braki w lodówce musze na zakupy sie wybrać. o 19 aerobik.w międzyczasie pije herbatke czerwoną, zielonąsmile
            a jak tam u Was?
            • Witam,
              ja zaczęłam od dzisiaj i chcę się do was przyłączyć.
              Moje doświadczenia z SB są bardzo pozytywne więc postanowiłam znowu
              ja wykorzystać. Chcę dołaczyc do forum bo to świetne wsparcie smile
              Ja w ciąży przytyłam tylko 10 kg i po porodzie wszystko mi zeszło.
              Niestety macierzyński i tryb pracy spowodowały, że moja waga znowu
              jest tragiczna, tym bardziej, że przed ciążą nazbierałam
              niepotrzebnych kilogramów bo musiałam zrezygnować z aerobiku.
              Dzisiaj zaczęłliśmy razem z mężem więc nie jestem sama smile
              • Hejka smile) Można się dołączyć? Tradycyjne noworoczne postanowienie 5
                kilo w dół. Tyle właśnie chciałabym schudnąć z koleżanką plus z moją
                mamą. Dzisiaj zaczęłyśmy i na razie jeszcze nie czuję głodu,
                pierwszy dzień to taki lajcikowy, motywacja jest, byle jej starczyło
                na dłużej. Piję kawę, herbatę. Jem dziś jajka, warzywa gotowane,
                trochę mięska i surowe warzywa. O ile reszta zawartości lodówki mnie
                nie skusi smilePOzdr
                • Sniadanko: jajecznica z 2 jajek
                  Obiadek: kasza gryczana z gulaszem
                  Kolacja; ryba niby "po grecku"
                  Jak mi już lepiej z tymi zębami to mnie tak jakoś wena wzieła na gotowanie pysznoścismile
                  • Super ze juz dobrze sie czujeszsmile ale powiedz mi prosze kasze wolno
                    w 1 fazie?u mnie tez wszystko dobrze smile dzis 4 dzien...2.1 kg
                    mniejsmilesmile
                    • hmmm no pewna nie jestem bo strona z której korzystałam wcześniej już nie istnieje,a nie pamiętam i szczerze powiem, że zaczełam się zastanawiać jak już zrobiłam ten obiad. Nawet jeśli nie można to świat się nie zawalismile
                      • Kalamutka, mnie się zdaje, że w I fazie nie można jeść kaszy, niestety. Ja okropny brak węglowodanów łatam wszelakimi grochami i soczewicą. A dziś mam już I dzień za sobąsmile Tylko wypiłam chyba litr kawy, ale za to bez mlekasmile
                        • buuuu a juz mialam nadzieje....uwielbiam kasze...
                          • Witajcie, przyłączam się do Was. Jestem po 1 dniu.
                            Obecnie siedzę w domu na wychowawczym z 7-dmio miesięczniakiem i niestety od
                            porodu nie udało mi się nic zrzucićsad (nie licząc 10 kg na kopenhaskiej, które
                            jednak szybko wróciły.
                            Moja obecna waga: 162 cm i 77 kg (masakra!!).
                            Planuję zejść do 65 kg - moja waga sprzed ciąży, a mój wymarzony wynik to 56-57
                            kg - moja waga sprzed 3 latsad(
                            • 05.01.10, 00:07
                              Ja tuz przed Swietami schudlam 3.5 kg w 2 tyg na SB. A przez okres swiateczny 2
                              kg wrocily sad Teraz znowu 1 faza, od 1go. Jest znacznie gorzej niz za pierwszym
                              razem sad Bardzo mi sie chce zakazanych rzeczy, pewnie dlatego ze nie mam czasu
                              na planowanie posilkow i jem byle co dozwolone a potem jestem glodna innych
                              rzeczy...
                              Anyway, teraz waze ok 65 kg i mam 170cm. I od dzis chodze na aerobik/step 2 razy
                              w tyg smile)
                              • no trudno zjadłam to zjadłam, dzisiaj śniadanko rybka niby po grecku, obiadek pierś z kurczaka + surówka, kolacja omlet z warzywamismilePowiem wam szczerze, że dobrze się czuje na I fazie i nie mam spadku mocy jak za pierwszym razem, ale najgorsze to jest to, że wchodze na wage codziennie i nie moge tego opanowaćsad
                                • ha ha mam tak samosmileale ja wczoraj poleglam...poklocilam sie z mezem
                                  i ze zlosci zjadlam 2 czekoladowe ciastka i....2 rzadki
                                  czekolady...tak wiec dzis zaczynam od nowa...trudno musialam bo by
                                  sie chyba krew polalasmilesmilesmilekalamutka a jak robisz ta rybke?
                                  • 05.01.10, 15:03
                                    evie nie zaczynaj od nowa tylko idź dalej, nie można przedłużać pierwszej fazy bo zrobisz sobie krzywde, zgrzeszyłaś trudno, zdarzy się to pewnie jeszce nie raz jak każdej z nassmileJak byłam poprzednio na South Beach od czasu do czasu szłam do kawiarni na wielki puchar lodów a i tak schudłam, nie wierze żeby ktokolwiek wytrzymał bez grzeszków.Przepis na rybkę( właściwie to sama ją wymyśliłam)kupiłam kilogram filetów rybnych( ja lubie pange), kilogram pieczarek,2-3 cebule i przecier pomidorowy pudliszki. rybke posoliłam i podsmażyłam, cebulę pokroiłam i zeszkliłam na patelni, pieczarki pokroiłam w kostke dodałam do cebuli i razem dusiłam. Kiedy woda odparowała dodałam przecier pomidorowy (ze 2 łyżeczki)posoliłam, popieprzyłam. Rybkę wymieszałam z powstałym sosem i gotowesmile
    • Ja wczoraj weszłam na wagę i zaliczyłam małą wieczorną depresję.
      Wiedziałam, że jest źle, ale dopiero słowo pisane... wyświetlane...
      uświadomiło skalę problemu.
      Wczoraj starałam się jak mogłam i nawet wychodziło. Niestety moja
      szanowna rodzicielka zaserwowała mi na obiad ziemniaki! Naszczęście
      dzisiaj będzie znacznie lepiej bo w planie gotowany kurczak i
      duszone jarzynki smile
      Któraś z dziewczyn pisała, że za pierwszym razem było łatwiej. To
      fakt! Ja od pierwszego razu zaliczyłam już kilka powrotów niestety
      bez skutku. Teraz jestem zdeterminowana, tylko nie mam kiedy
      ćwiczyć sad jak wracam po całym dniu pracy to te parę godzin mam dla
      synka i męża. Ciągle mam jednak wyrzuty sumienia, że ich zaniedbuję.
      • Hej Rabarbaria,

        ja mam 2 male coreczki: 1 w zlobku i 1 w przedszkolu. I tez ich nie widze caly
        dzien. Ale znalazlam fitnes blisko domu, wiec w sumie z dojazdami nie ma mnie
        1.5 godz, to nie jest tak zle, zwazywszy ze zaczyna sie o 19tej.
        Moze uda Ci sie choc raz w tyg sie wyrwac?
        Pozdrawiam smile
        • Wracam z podkulonym ogonem,od dziś sb,w kupie rażniej,chcę zlecieć 3 kg. wiem
          ,to nie dużo ale przy mojej przemianie materii i organizmowi który wymęczyłam
          chyba wszystkimi możliwymi dietami jest mi bardzo trudno.Pomimo że jestem
          totalnym antysportem to od tygodnia (pominełam nowy rok i niedzielę)rano biegam
          przez pół godziny, tyle mam do najbliższego sklepu gdzie kupuję świeże pieczywko
          na śniadanie(oczywiście nie dla siebie).Waga dziś rano 57,7.pozdrawiam,i za nas
          wszystkie trzymam kciuki.
          • narazie jest dobrze dietkowo, chociaż wczoraj nie udało się wyjśc na aerobik, ale mam nadzieje nadrobic to dzisiaj.Strasznie mnie boli głowa, nawet w nocy się obudziłam z bólem, wiem że to od spadku cukru, mam nadzieje że jak najszybciej sie to unormujesmile
            zakupy zrobione to może nie będzie takiej monotonii
            • Ja jak byłam pierwszy raz na SB robiłam serek-deserek.
              Serek tosca + cacao+ słodzik
              Świetnie udaje czekoladę
              Z jedzeniem trzymam się dobrze. Narazie nie miałam czasu zjeść nawet
              tego co zaplanowałam. Uffff praca... praca... praca...
              Najgorzej, że jutro mam służbową imprezę noworoczną i muszę na niej
              być sad ale nic to będę piła mineralną smile

              --
              Historia dowodzi, że im mniej się czyta, tym więcej kupuje się
              książek - Albert Camus
              • dziewczynki nigdzie nie mogę serku TOSCA kupić ?......
                • no właśnie gdzie ten serek kupić?
                • uuuuu właśnie skończyłam czytać cąły wątek - ma 20 do odchudenia,
                  drugie postanowienie to papierochy - jedno i drugie cięgnę od
                  02.01.2010. Trzymama zasady DSB ale jstem tak napompowana jak żaba w
                  jeziorku po spotkaniu ze słomką ;p co może być nie tak? czy herbatki
                  z senesem lub kruszyną pomogą? a może espumisan do rozbicia
                  gazów...ale skąd te gazy? help me plis smile
                  • Powiem Ci tak, że ja przez pierwsze 2 tygodnie nie dość,że mam gazy to jeszcze biegunke, po 2 tyg. wszystko wraca do normy. Ja sobie tłumacze tak, że jest to szok dla mojego organizmu, bo to jest całkowita zmiana w sposobie odżywiania.Jak zaczełam jeść jak wcześniej (czyli niezdrowo) to miałam to samosmilePodziwiam Cię, że odchudzasz się i żucasz palnie w tym samym czasie, ja zaczynam od odchudzaniasmile
                    • Kalamutka, chyba się z Toba zgodzę smile wydaje mi się tez, że u mnie
                      problemem może być brak nikotyny w organiźmie bo jak wiadomo ona
                      też w jakimś stopniu wpływa na wyprużnianie. Tu kochana nie ma co
                      podziwiać to dopiero 5 dzień bez fajuchy aleeee ciągnie mnie jak
                      diabli. Z tymi postanowieniami zarówno o ile chodzi o odchudzanie
                      czy o palenie czy wogóle o co kolwiek innego to jak człowiek
                      przygotuje sie tak psychicznie, że kończy z fajkami lub zaczyna
                      odchudzanie to o wiele łatwiej nie dac sie pokusom. Ja tak sobie do
                      głowy ładowałam najważniejsze dla mnie argumenty, mogą być i gooopie
                      bez polotu typu - jesssso jaka to kasa?? za rok palenia z mężem
                      mamay takie wakcaje że szook jak i te z polotem - ładniejsza cera
                      oraz njabardziej ważne -MOJE Zdrowie, które ma słuzyc przede
                      wszystkim mojej córce, która ma prawie cztery latka - i które
                      pozwoli mi towarzyszyć w Jej zyciu-wowczas zadne pokusy nie
                      zdominują umysłu - oczywiście będą towarzyszyły ale będą miały
                      mniejszy wpływ na nasze mózgi! - pozdrawiam kobitki!! Co z tym
                      serkiem TOSCA ?smile)
              • Rabarbaria, a gdzie można dostać taki serek Tosca i ile kosztuje? Ale bym sobie
                zjadła taką porcję na słodkosmile A dziś mi się udało wytrzymać drugi dzień i jutro
                zamieram się zważyć. A co tam, jakaś nagroda się należysmile
                • Hmmm okazuje się, ze u nas tez już nie ma serka tosca sad Obleciałam
                  wczoraj pół miasta. Koniec końców kupiłam inny serek tego typu.
                  Chodzi o to żeby nie był zbyt tłusty i był dokładnie zmielony bo
                  lepiej się go wtedy miesza. Jak dacie dużo cacao (przynajmniej ja
                  tak lubię)to poprostu pyszota. A i patrzcie, żeby serek nie był
                  solony.
                  --
                  Historia dowodzi, że im mniej się czyta, tym więcej kupuje się
                  książek - Albert Camus
                  • Rabarbaria, tak myślałam ten serwk to chyba produkowali parę lat
                    temu - ja go z powodzeniem zastępuje jogurtem greckim light - nawet
                    fajnie zapieka sie na mięsie i mozna nim tez faszerować mięso z
                    dodatkiem różnych ziół czy ważyw. Zkaręciłam sie jak słoik odnośnie
                    węglowodanów i cukrów - pamiętacie ile g dopuszczalnych jest na
                    porcję? wydaje mi sie że tłuszczów ok 5g a węgli to nie wiem?
                    Moje wzdęcia tak jak się zaczeły tak się zakończyły - nie wiem
                    dlaczego i po czym? nic nie stosowałam... na śniadanie dalej rąbie
                    po dwa jajaka ze wszystkim co mi do głowy przyjdzie smiledzisiaj z
                    brokułami i mozzarella z wczorajszej kolacji - JA NA WAGĘ WEJDĘ
                    DOPIERO ZA TYDZIEŃ W PONIEDZIAŁEK PONIEWAŻ O 1 TYDZIEŃ PRZEDŁUŻAM
                    FAZĘ 1. ZGRZESZYŁAM - 1 PTASIE MLECZKO WRRRR sad ALE FAJEK NADAL NIE
                    PALĘ smile
                    • podbijam pytanie - może ktoś odpowie?
                      • hihihi tzn to pytanie " Zkaręciłam sie jak słoik odnośnie
                        węglowodanów i cukrów - pamiętacie ile g dopuszczalnych jest na
                        porcję? wydaje mi sie że tłuszczów ok 5g a węgli to nie wiem?
                        "
    • Hej i jak Wam idzie ja jestem po 4 dnia na razie bez grzechów ale
      jest ciężkosad
    • 05.01.10, 21:34
      MAMA PYTANKO!ZACIEKAWIŁA MNIE TA DIETKA CZY TO JEST GOTOWY
      JADŁOSPIS??CZY SAMEMEU SIE USTAWIA MENU WEDŁUG TYCH FAZ?BARDZO
      DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ
      • jesz wszystko co dozwolone i sama sobie komponujesz menu, ale jak masz z tym problem to poszukaj na necie też są gotowe jadłospisysmile
        • no ja tam zaczynam się rozkręcać powoli, wczoraj oglądałam ciuszki na allegro w moim wymarzonym rozmiarze i to mnie podbudowało barrdzosmileNie ukrywam, że znowu weszłam na wage(jakąś mam manie)i to też mnie podbudowałosmileSniadanko:resztka rybki ala po grecku, obiad: surówka z kapusty pekińskiej + pieczone paluszki surimi, kolacja: serek wiejski z rzodkiewką,ogórkiem i pomidoremsmile
          • helo again smile
            a nie podjadacie między posiłkami - np migdały albo orzechy albo
            kanapki DSB ( na liściu sałaty lodowej albo kapusty pekińskiej
            układa się wszystko, oczywiście dozwolone,jak na zwykłych kanapkach -
            smakościowe smile)) Nie wiem kobitki czy wiecie ale DSB dopuszcza 2
            łyżki majonezu na dobę smile)) to mi życie ratuje. Ja na śniadanie
            jajecznica z 2 jaj, 1/2 pomidora, 2 plastry mozarelli, 1/2 łyżeczki
            pesto - ale dobre. Na obiad mam od wczoraj kotlety z tuńczyka w
            sosie z soku warzywnego ( wiecie jak fajnie zagęszcza się sam w
            sobie pod wpływem temperatury ) z fasolą szparagową, szpinakiem i
            porem. Na kolację brokuły z sosem z jogurtu śrudziemnomorskiego, z
            prażonymi płatkami migdałowymi i wegetą ( wegetę można? ) -
            pozdrawiam Bastet01 ( a Wy w parcy siedzicie )?smile
          • a jak robisz te pieczone paluszki surimi? Bo ja z surimi to tylko 2
            sałatki robie i nic więcej nie potrafięsad jedna jest świetna -
            paczka surimi, dużo pomidorów z 5, i duży pęk kopru, do tego ok 1
            pożądna łtyżka majonezu do sklejenia wszystkiego, cebulka czerwona-
            pychota jak nic.
          • surimi czyli krabowe?tez musze sprobowac..bo niedlugo zaczne
            gdakacsmilesmilecodziennie jem na obiad piers na oliwie z sosem sojowym i
            pieczarkami i zamiennie szpinak(pycha!!)lub mozzarella(tez pycha!!
            jak sie roztopi na tym kurczaczku...)plus duzo zieleninysmilesmilemoja
            waga po 2 kg w pierwsze 3 dni stoi ale co tam czuje sie duzo lepiej
            lzejsza o tone conajmniejsmileudalo mi sie dostac serek wiejski(a
            mialam z tym duzy klopot bo siedze w londynie )i galaretke bez
            cukrysmilesmile macie jakies fajne przepisy na deserki?
            • nic specjalnego nie robie, poprostu albo na patelni je podsmażam, albo w piekarniku (robi się taka chrupiąca skórka), bo zimnych paluszków do surówki bym nie zjadła.Dzisiaj jade do Lidla na zakupy poszukać jakiś pyszności, wiem, że tam mają pyszny dżem z fruktozą bez cukru,ale to oczywiście na 2 faze. Ten ser Mozarella to takie białe kulki?
          • Witaj Kalamutko, i jak tam efekty pytam bo mamy taki sam cel - 16
            kg? Ja jestem na 5 dniu i szczerze mam dzisaj kryzys strasznie jakos
            slabo sie czuję, ale nie mam napadów głodu ani smakow więc trzymam
            dalejsmile
            • więckiedy warzyłam się 30 grudnia było 86,4 dzisiaj 83,2smilez tym ,że ja zawsze wchodzę na wage rano, zanim cokolwiek zjem.
              • super gartuluję
                • a ja zjadłam dziś 2 krokietysad a teraz żałuje i do tego nie poszłam na aerobik, mam strasznego lenia
                  jutro juz poprawa
                  • U mnie jest nieźle, bez napadów głodu. Jedynie grzeszę większą
                    ilością orzechów i migdałów niż dozwolone. Dziś spróbowałam rybki
                    ala greckiej. Bardzo smaczna. A na deser jogurt z dodatkiem wiórków
                    kokosowych i odrobiną słodzika. W czasach kryzysu taki jogurt
                    smakuje jak ambrozja...
                    --
                    Mój Duecik
                    • U mnie 2 kg mniej smile Ale to tylko woda...wink
                      • Ja wczoraj moje kochane miałam kiepski dzień. Na otwarciu filii z
                        rozpędu wypiłam szklankę soku jabłkowego. Poza tym grzeszków
                        jedzeniowych nie było. Kolacje niestety jadłam w przerwie spania.
                        Wieczorem pokłuciłam się z mężem, zaliczyłam małą depresję i
                        zasnęłam przed tv o 20.00. Aaaa przepraszam zeżarłam jeszcze 3
                        tabletki przeciwbólowe.
                        Nie było by tak źle gdyby nie to, że wczoraj cały dzień toważyszyło
                        mi ssanie w żołądku. Najgorzej jest jak gotuję dziecku jedzonko.
                        --
                        Historia dowodzi, że im mniej się czyta, tym więcej kupuje się
                        książek - Albert Camus
    • Przygarniecie mnie? Ruszam dzisiaj z SB, latwo nie bedzie...jestem tzw.turkuc
      podjadacz..i zazwyczaj na czas wszelakich diet kusza mnie produkty zakazane.
      Ostatni rok byl ciezki dla mnie i dla poprawy nastroju podjadalam tu i
      tam..efekt 10 kg do gory..ze tez tak musze miec, zajadam stresy. Nie moge na
      siebie patrzec..opony na brzuchu, podwojny podbrodek..brak samoakceptacji..i
      znowu podjadanie ..kolko graniaste..Poczatek roku nowe nadzieje i postanowienie
      powrotu do dawnej wagi . Jestem kurdupel 160 cm i bycie kulka nie jest fajne a i
      kregoslup siada..Od dzisiaj to sie zmieni. Trzymam kciuki za Was wszystkie i za
      siebie. No to ruszam.
      • weres-1 WITAJsmile trzymam kciuki za Ciebie i za siebiesmile Dziewczynki a
        ćwiczycie cos? bo ja jakoś nie mogę sie zmobilizować. Nie mam jka z
        domu wychodzić a w domu LEŃ śmierdzielecsmile Słyszałyście o 8 minutes
        ABS na brzuch i resztę ciała? Myślałąm też o hula hop - to daje
        efektysmile a wogóle to musze kupić sos Worcester - świetny do kurczaka
        barbecue smile aż się ślinie na samą myślsmile
        • no z tymi cwiczeniami to mam podobnie..lenistwo, ale dzisiaj rano zwloklam sie z
          wyrka i kilka brzuszkow udalo sie wykonac, no i jeszcze godzinny spacer z
          psem..moja kumpelka,tez leniwiec, zaczela cwiczyc w przerwach reklamowych,
          ogladajac tv..narzucila sobie taki rezim i o dziwo przynosi to widoczny skutek..
          reklamuja barszcz zabielany a ona sru kilka sklonow i rowerkow..tez to jakis
          sposob..ja zapisalam sie na aerobik w wodzie 1x w tygodniu. Obym tylko
          wytrwala...slomiany zapal tez jest mi znany.Ide robic obiad dla rodzinki..a co
          ja zjem? hm..omlet z warzywami czy piers z kurczaka... A co zazwyczaj jecie
          wieczorkiem? Jakies podpowiedzi moze, najchetniej malo
          pracochlonne..Zauwazylyście, jeszcze nie jadlam obiadu a juz moje mysli kreca
          sie przy kolacji..zmienic nawyki, zmienic nawyki,zmienic nawyki..tfu tfu
    • Mogę? Mogę też?
      Na SB byłam przez 1,5 miesiąca pod koniec zeszłego roku, skończyłam
      niestety wraz ze świętami sad. Od dzisiaj zaczynam od nowa 72 kg, 164
      cm. Chcę schudnąć ok 10 kg.
      Wierzę że się uda, bo to pierwsza "dieta" na którj naprawdę nie
      byłam głodna.
      To co, mogę?
      • Witajcie, Jestem mija 4 dzień mojej diety, a już waga zleciała mi o 5 kg z 77 do
        72, czy to normalne?
        Do tego czuję się non stop senna i boli mnie głowa.
        Nie jem mało, np. śniadanie: jajecznica z 2 jajek z pieczarkami, obiad: kawałek
        grillowanej piersi z kurczaka + sałatka grecka, kolacja serek wiejski light, do
        tego przekąska np. kalarepa surowa lub trochę selera naciowego.
        Ćwiczę sama ok 15 min. dziennie, do tego ok. godzinny spacer z wózkiem.
        Czy Wy też tak szybko chudniecie? Czy bierzecie jakieś witaminy, minerały? Ja
        piję musującą multivitaminę.
        • Cześć dziewczynysmileMija kolejny dzień dietowania, śniadanko: serek wiejski z ogórkiem,obiad: pierś grilowana + duszone pieczarki + surówka, kolacja: chyba jajecznica. Tak się zastanawiam czy możemy jeść srek homogenizowany? Znalazłam wczoraj w Lidlu taki właśnie serek 3% tłusszczu rozpuściłam słodzik, dodałam kakao i zjadłam super desereksmilewaga -3,8kg.
        • Animka, ja jak pierwszy rtaz zaczełam się odchudzac z DSB miałam
          podobnie, tak działa organizm przy spadku cukru i węglowodanów.
          Słodziłaś napoje przed dietą a teraz nie słodzisz? masz malutkie
          dziecko i budzisz się w nocy? może bierzesz jakieś srodki
          antyalergiczne? pozdrawiam
        • Oj, ale Ci zazdroszczę! Ja dziś mam czwarty dzień, ale wczoraj się złamałam, i
          zjadłam czekoladęsad Ale waga i tak pokazała po trzech dniach 1 kg w dół. Tylko
          że mam tyle pracy i muszę być sprawna intelektualnie i nie mogę sobie pozwolić
          na osłabienie, bo strasznie mnie gonią terminy z pisaniem pracy. Tak się próbuję
          tłumaczyć z tej czekolady, ale kiedy czytam, jak Wy dzielnie się trzymacie, to
          mi się robi wstydsad Kalamutka - gratuluję efektówsmile
          • U mnie to jest tak,że musiał nadejść "ten" dzień na odchudzanie, nawet mój ślub nie był dla mnie motywacją do wzięcia się w garśćsmilePo tygoniu równe 4 kg mniejsmileSniadanko: serek wiejski,obiad: pieczone surimi + kalafior + surówka,kolacja: jeszcze nie wiemsmileDla mnie najlepszym sposobem jest nie kupowanie słodyczy, gdybym je miała na widoku napewno bym się skusiła, no dobra mąż wczoraj kupił sobie ciasteczka, ale tak je schował, że nawet nie wiem gdziewink
            • Moj 4 dzien zaczynam. Wlasnie weszlam na wage i myslalam, ze wciaz
              cos mi sie sni...5 kg mniej!!! NIe wierze!! Jem sporo, zoladek nie
              przyrasta mi do krzyza a nadal chudne!! Nie czuje sie zle, nie boli
              mnie glowa- nawet bez cwiczen!Szok! Bardzo mnie to zmobilizowalo.
              Pozdrawiam dziewczyny!!
              • u mnie potygodniu 3 kg mniej ale w pasie ...25 cm mniej...poprostu
                nawet rano bylam objedzona jak bak wiec trudno stwierdzic ile
                naprawde...no zobacze za tydzien...masz racje musi przyjsc TEN DZIEN
                i wtedy idzie jak trza!!!moja 12 letnia corcia nie odpuscila by
                slodyczy wiec niestety sa w domu zawsze ale juz mnie "nie robia"
                zwlaszcza po wpadce w dniu 4 nawet nie smakowaly tak jak kiedys a
                wstyd straszny jak trzeba sie bylo przyznac na forum...nawet mezowi
                nie powiedzialam...
            • Witam! moje noworoczne postanowienie wazy okolo 10 kg, ktore chcialabym jak
              najszybciej stracic wink po samych swietach przybylo mi chyba z 4 kg! dla mnie moj
              wrzesniowy slub tez nie zdolal byc na tylko motywujacy zebym sie za siebie
              wziela, wtedy co prawda wazylam z 5 kg mniej, ale i tak przede mna daleka droga
              do upragnionej wagi. No ale zapisalam sie juz na basen, do tego silownia i
              lekkostrawna dietka i bedzie dobrze. Trzymajcie za mnie kciuki, bo startuje od
              poniedzialku hihi, jako i ja za Was trzymam. Tym razem musi sie udac wink
    • No kochane gratuluje, nic tak nie mobilizuje jak utrata kilogramow..moze i ja za
      kilka dni tak napisze..5 kg mniej. Pewnie z racji dostojnego wieku 44..uff
      kilogramy bede gubila wolniej, spowolniony metabolizm i takie tam, ale nie
      poddaje sie. Juz 50 brzuszkow jest za mna, a sniadanie przede mna - misz masz
      pomidorowo jajkowy..pozdro
      • Gratuluje wsztystkim osiągnięć. Ja narazie nie wchodzę na wagę.
        Jedyna zmiana to fakt, że czuję się lżejsza. Najgorsze jest to, że
        zupełnie nie mam pomysłów na przyżadzane jedzonko. No nic to może
        jak już skończy się ten sakramencki tydzień w pracy to będzie lepiej.
        --
        Historia dowodzi, że im mniej się czyta, tym więcej kupuje się
        książek - Albert Camus
        • Witam się smile Nie jestem nowa, pierwszą przygodę z SB miałam jeszcze jako młódka
          22 letnia, a za 18 dni stuknie mi 28 lat wink Pamiętam oszałamiające efekty, i co
          jakiś czas próbowałam wrócić z podkulonym ogonem, z większymi lub mniejszymi
          rezultatami. Teraz przyszedł czas, że przestałam się poznawać w lustrze, a
          wszystkie ubrania są jak z młodszej siostry. Cóż dużo mówić, zapuściłam się,
          słodycze, siedzący tryb życia. Nadszedł czas na zmiany smile Nie poddam się tym
          razem tak łatwo i schudnę. Mam nadzieję że przyjmiecie mnie do siebie?
          Moje wymiary:
          155cm wzrostu, a waga, o zgrozo 66! NIGDY tyle nie ważyłam, nigdy sad
          chciała bym schudnąć na początek do 55 kilogramów, a potem się zobaczy.
          Moje menu będę wpisywała coby mieć jakąś kontrolę. Dziś 2 dzień mojej diety
          wczoraj
          Śniadanie:
          Sałatka: (mieszanka sałat, feta, pomidor, ogórek, cebula, sos z oliwy musztardy,
          cytryny i przypraw)
          2 śniadanie
          Kawa z mlekiem, pestki dyni
          Obiad:
          Pomidorowa czysta,
          Kolacja:
          Fasolka a`la po bretońsku ( fasola, cebula, papryka, pieczarki, koncentrat,
          cukinia, przyprawy, trochę serka topionego)
          Dzisiaj
          Śniadanie:
          Sałatka: rukola, pomidorki, oliwki, feta, sałata, ogórek zielony; sos: oliwa,
          musztarda, cytryna, czosnek.
          2 śniadanie:
          Łyżka masła orzechowego, kawa z mlekiem
          Obiad:
          Wczorajsza fasolka
          Kolacja:
          Brokuł po chińsku


przejdź do: 1-100 101-200 201-236
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.