Dodaj do ulubionych

Dieta wg Dariusza Gnatowskiego

27.10.10, 23:24

Czy dieta Dariusza Gnatowskiego to liberalna forma South Beach. Znacie szczegoly?
Edytor zaawansowany
  • titus77 28.10.10, 01:50
    Witam. Zapomnialem sie przedstawic. Waga: 129 kg Wzrost:185 cm.
    W grudniu 2009 osiagnalem wage 146 kg. Tylem intensywnie od jesieni 2004 /wazylem wtedy miedzy 87-89 kg). Zerwalem wtedy z nalogiem palenia, stajac sie jeszcze wiekszym fanem fast food i piwoszem. Uwielbialem slodycze (szczegolnie wypieki cukiernicze).

    Od stycznia schudlem 17 kg, nie stosujac wlasciwie konkretnej diety. Postanowilem ograniczyc do minimum slodycze i piwo, wyeliminowalem fast food. Srednio 2-4 razy w tygodni jestem w silowni.
    Moj blad to brak konsekwencji i konkretnego systemu (diety). Wtedy chyba efekt bylby lepszy.
    Czesto zastanawiam sie, czy wystarczy odpuscic weglowodany od 15.00, zrezygnowac radykalnie ze slodyczy i piatkowo/sobotnich imprez, grillow,etc?
    I moze wtedy nie trzeba decydowac sie na zadna diete?
    Moze wystarczy tzw system Diamondow?
    Mam takze pytanie odnosnie slodzikow. Czytalem, ze sa one szkodliwe dla trzustki (zreszta duza ilosc bialka podobnie). Co o tym sadzicie i jak wazny jest dla Was aspekt zdrowotny w kontekscie diety?
    Moim zdaniem stosujac to kryterium, to "najzdrowszymi" sa: dieta Diamontow i South Beach.
  • zbig2007 28.10.10, 08:13
    aż sprawdziłem kto to ten Gnatowski - chyba bardzo liberalna jest jego dieta smile

    co do słodzików - moje zdanie jest takie, że wiele z nich wprowadzono stosunkowo niedawno i nie ma jeszcze np. ludzi 100-letnich którzy jedli to codziennie przez pół życia.
    lepiej (ale to moje subiektywne zdanie) zmienić swoje oczekiwania wobec smaku np. kawy niż sypać jakieś wynalazki, które być może będą potępiane za kilka lat jak to się przytrafiło sacharynie. taki np. aspartam rozkłada się do m.in metanolu to już lepiej strzelić sobie trochę etanolu czyż nie smile

    a jaka jest dieta Diamondów? coś mi świta że rozdzielna itp?
    jeśli chodzi o aspekt zdrowotny to uważam, że najlepsza jest dieta oparta na produktach dostępnych przed pojawieniem się rolnictwa i zakładów chemicznych (głównie bez zbóż, olejów roślinnych) - większość z popularnych diet jak dziś Dukan, a wczoraj SB i MM chcąc trafić do mainstreamu musi powtarzać śpiewkę, że trzeba jeść kilka posiłków zbożowych dziennie (opierać się na bzdurnej piramidzie), więc nawet jak mają sensowne fazy odchudzania, to i tak kończy się na jedzeniu ziaren jak nie przymierzając ptaki i myszy smile
  • bartek8241 28.10.10, 11:18
    Witaj w klubie smile

    Poza tym że jesteś odemnie wyższy o 10 cm to reszta identyko. Mój start 22 lutego był na pułapie 147,6 przy 176 cm. Dziś 122,0 kg. Od tego tygodnia włączam do diety siłownię 3x tyg. Wcześniej waliłem tylko aeroby 3,4 x tygodniowo, ale organizm przywykł i nie ma już efektów w postaci redukcji (za to jest niesamowita kondycja i zdrowie).

    Zbig to nasz forumowy ortodox wink sam nie jest na SB tylko raczej na własnej diecie coś między montigniakiem a ... ?

    Słodziki - stosuję i żyję. I chudłem - więc w moim wypadku mi nie zaszkodziły. Najwyraźniej też moja trzustka nie reagowała na smak słodkiego wrzutem insulinowym bo po 8 miesiącach diety cukier mi spadł ze 118 na 86 (w zasadzie byłem na granicy cukrzycy).

    Piwo - no niestety ... piwo ma strasznie wysoki indeks glikemiczny sad Czasem jedno, dwa ... jak już mam się napić to wolę wódzię, to chociaż puste kalorie - acha, warto się wczesniej najeść żeby nie było efektu głodu po którejś lufie. Czas temu jakiś po dobrze zakrapianej imprezie wróciłem do domu i opędzlowałem talerz ciasta. Rano szok (słabo pamietałem to zajście) - co się stało z ciastem. Co ciekawe wcześniej leżało w lodówce i mi wogóle nie przeszkadzało - nie miałem na nie ochoty. Po alko niestety hamulce puściły.

    Napisz proszę jaki masz plan treningowy na siłowni, czy dorzucasz do tego też aeroby?
    No i POWODZENIA w redukcji !!!
  • izawit1 28.10.10, 16:49
    Hej, witaj w grupie,

    "Co o tym sadzicie i jak wazny jest dla Was aspekt zdrowotny w kontekscie diety?"

    Moja mama mawiala ze zjadla by nawet gowno jakby od tego mogla schudnac. I byla smiertelnie powazna mawiajac to. Ale moja mama zawsze w awangardzie. Dla mnie aspekt zdrowotny w kontekscie diety jest tak samo wazny jak aspekt zdrowotny w kontekscie tycia. Wybieram to co jestem w stanie niesc do konca zycia, bo nie ma juz odwrotu, z diety nie wyjde. Oczywiscie trzeba byc w miare elastycznym, reagowac na sygnaly ciala i myslec, o tym co sie je. Ale powiem szczerze: zdrowie mnie nie interesuje, poki czuje sie dobrze. Moze to glupie ale prawdziwe.




  • titus77 28.10.10, 22:07
    izawit1 napisała:

    > Hej, witaj w grupie,

    Dziekuje. Sprobuje ostro 7 dni Dukana. Zobacze czy wytrzymam bez warzyw i owocow.
    Od tego roku chudne sukcesywnie, bazujac na warzywach, owocach.
    Z miesa: jadam tylko drob i ryby, jak i owoce morza,ktore uwielbiam.
    Za czesto grzesze ; tak raz w tygodniuwink))
    Moze uda mi sie to zredukowac "do raz w miesiacu"

    >
    > "Co o tym sadzicie i jak wazny jest dla Was aspekt zdrowotny w kontekscie diety
    > ?"
    >
    > Moja mama mawiala ze zjadla by nawet gowno jakby od tego mogla schudnac. I byla
    > smiertelnie powazna mawiajac to. Ale moja mama zawsze w awangardzie. Dla mnie
    > aspekt zdrowotny w kontekscie diety jest tak samo wazny jak aspekt zdrowotny w
    > kontekscie tycia. Wybieram to co jestem w stanie niesc do konca zycia, bo nie m
    > a juz odwrotu, z diety nie wyjde. Oczywiscie trzeba byc w miare elastycznym, re
    > agowac na sygnaly ciala i myslec, o tym co sie je. Ale powiem szczerze: zdrowie
    > mnie nie interesuje, poki czuje sie dobrze. Moze to glupie ale prawdziwe.

    Wazny jest komfort psycho-fizyczny, a ten osiagam wlasnie tracac na wadze.
    Cierpliwy jestem, nawet jak bedzie to musialo trwac 3 lata to bede happy, jezeli 2 to super happy, a jesli schudne do konca 2011 na 85 kg to bede mega happy.
    Znam moj charakter, swoje slabosci, dlatego staram sie byc pragmatyczny w ocenie. Mysle, ze to u mnie potrwa.
    >
    Dzieki za post i pozdrawiam
  • bartek8241 29.10.10, 08:07
    > Wazny jest komfort psycho-fizyczny, a ten osiagam wlasnie tracac na wadze.
    > Cierpliwy jestem, nawet jak bedzie to musialo trwac 3 lata to bede happy, jezel
    > i 2 to super happy, a jesli schudne do konca 2011 na 85 kg to bede mega happy.
    > Znam moj charakter, swoje slabosci, dlatego staram sie byc pragmatyczny w oceni
    > e. Mysle, ze to u mnie potrwa.

    BArdzo rozsądne masz podejście. Nic na HURA. Życie często weryfikuje nasze założenia. W lutym gdy po pierwszych 2 tygodniach diety spadłem 7 kilo zrobiłem sobie tabelkę i zakładałem 1 kg/ tydz. Do grudnia powinnienem w/g tej tabeli zejść poniżej 100 kg. Dupa. Życie zweryfikowało sprawę. Teraz waga idzie powoli. Zdaję sobie sprawę, że dojście do moich 80 - 90 kilo potrwa z rok czasu jeszcze. Ale jak to niejednokrotnie na tym forum mówiłem - mi się nie spieszy wink Jem to co lubię, nie odmawiam sobie wielu przyjemności, a waga idzie w dół - szybciej / wolniej ale idzie. Ja w przeciwieństwie do ciebie pasłem sie całe życie - od dzieciństwa pracowałem na swoje 147,6 kg. Mam 36 lat ... i jeszcze całe życie przede mną (ponoć prawdziwe życie zaczyna się po 40-tce), więc rok w te rok we te wink Ważne żeby diete traktować jako nowy sposób odżywiania się - ja tak właśnie robię. Ja się nie odchudzam. Ja jem z głowa. I przy okazji pobudzam metabolizm siłownią i basenem. Apropos siłowni - u mnie to blade początki na razie - robie 3 serie po 15 na niskich obciążeniach (szczególnie łapy mam strasznie zaniedbane), po jakiejś godzinie brzuszki przez parę minut i 15 min aerobów na otro na rowerku (tętno min 145 max 155). Na razie zakwasy na maxa w tricepsie ... nie wiem jak wytrzymam dziś na siłowni. Właśnie się na nią zbieram smile
  • titus77 28.10.10, 21:57
    bartek8241 napisał:

    > Witaj w klubie smile

    Dzieki
    >
    > Poza tym że jesteś odemnie wyższy o 10 cm to reszta identyko. Mój start 22 lute
    > go był na pułapie 147,6 przy 176 cm. Dziś 122,0 kg.

    Respekt. To naprawde osiagniecie.

    Od tego tygodnia włączam do
    > diety siłownię 3x tyg. Wcześniej waliłem tylko aeroby 3,4 x tygodniowo, ale or
    > ganizm przywykł i nie ma już efektów w postaci redukcji (za to jest niesamowita
    > kondycja i zdrowie).

    Kondycje i zdrowie mam top. Jedynie co mnie deprymuje, to fakt, ze np dopiero po 20 minutach na stepperze zaczynam sie pocic. Na biezni nie biegam juz wiecej, gdyz zalatwilem sobie kolana, ale moglem spoko truchtac 7,5-8km/h miedzy 30-40 minutami.
    Mam wrazenie ze ten" tluszcz nie chce sie ode mnie oderwac")))


    > Zbig to nasz forumowy ortodox wink sam nie jest na SB tylko raczej na własnej die
    > cie coś między montigniakiem a ... ?

    Ma swoj system,ktory zdaje egzamin.

    > Słodziki - stosuję i żyję. I chudłem - więc w moim wypadku mi nie zaszkodziły.
    > Najwyraźniej też moja trzustka nie reagowała na smak słodkiego wrzutem insulino
    > wym bo po 8 miesiącach diety cukier mi spadł ze 118 na 86 (w zasadzie byłem na
    > granicy cukrzycy).

    U mnie cukier 100,czyli ok jak i cala tzw morfologia. EKG i to wydolonosciowe EKG takze top.
    Ale moje manko to brak dyscypliny. Srednio raz w tygodniu (tak przy weekendzie) odpuszczam. To musze zminimalizowac.
    >
    > Piwo - no niestety ... piwo ma strasznie wysoki indeks glikemiczny sad Czasem je
    > dno, dwa ... jak już mam się napić to wolę wódzię, to chociaż puste kalorie -
    > acha, warto się wczesniej najeść żeby nie było efektu głodu po którejś lufie. C
    > zas temu jakiś po dobrze zakrapianej imprezie wróciłem do domu i opędzlowałem t
    > alerz ciasta. Rano szok (słabo pamietałem to zajście) - co się stało z ciastem.
    > Co ciekawe wcześniej leżało w lodówce i mi wogóle nie przeszkadzało - nie miał
    > em na nie ochoty. Po alko niestety hamulce puściły.
    >
    > Napisz proszę jaki masz plan treningowy na siłowni, czy dorzucasz do tego też a
    > eroby?

    Pierwsze 20 minut rower, 30 minut silowe ( w tym 150 plytkich sit-upsow), nastepnie 30 minut stepper i 40-60 minut crosser.

    > No i POWODZENIA w redukcji !!!

    Dzieki piekne i WZAJEM
  • titus77 28.10.10, 21:38
    zbig2007 napisał:
    > a jaka jest dieta Diamondów? coś mi świta że rozdzielna itp?
    Dokladnie. Opiera sie na nielaczeniu weglowodanow z bialkami.
    Jest dieta dlugofalowa.

    > jeśli chodzi o aspekt zdrowotny to uważam, że najlepsza jest dieta oparta na pr
    > oduktach dostępnych przed pojawieniem się rolnictwa i zakładów chemicznych (głó
    > wnie bez zbóż, olejów roślinnych) - większość z popularnych diet jak dziś Dukan
    > , a wczoraj SB i MM chcąc trafić do mainstreamu musi powtarzać śpiewkę, że trze
    > ba jeść kilka posiłków zbożowych dziennie (opierać się na bzdurnej piramidzie),
    > więc nawet jak mają sensowne fazy odchudzania, to i tak kończy się na jedzeniu
    > ziaren jak nie przymierzając ptaki i myszy smile

    To fakt: pieczywo,i wszystko co ma duzo weglowodanow, wszelkie przetwory i produkty light sa bombami kalorycznymi i niezdrowe np dla trzustki, watroby, wzgledniu organizmu.

    Moj dylemat, to brak przekonania co do diet. Mam wrazenie, ze stosujac moja obecna metode chudne moze bardzo, bardzo wolno, ale relatywnie bezstresowo.
    Zastanawiam sie, czy tak srednio 2 kg miesiecznie to ok. Stosujac ta wygodna metode mialbym szanse za okolo 2 lata osiagnac wage adekwatna do mojego wzrostu.

    Jednoczesnie chce sprobowac,czy wykaze wystarczajaca ilosc dyscypliny i wytrzymam 7 dni diety Dukana.
    Dzieki za post.
  • izawit1 28.10.10, 22:30
    Titus77,

    Zgadzam sie w 100 % ze liczy sie komfort.

    "Zastanawiam sie, czy tak srednio 2 kg miesiecznie to ok. Stosujac ta wygodna metode mialbym szanse za okolo 2 lata osiagnac wage adekwatna do mojego wzrostu.
    Jednoczesnie chce sprobowac,czy wykaze wystarczajaca ilosc dyscypliny i wytrzymam 7 dni diety Dukana."

    Wydaje mi sie, ze 2 kg na miesiac to spoko tempo, czas i tak uplywa, jesli i kilogramy z nim to jest git. Mysle ze kombinowac z dietami nalezy wtedy, kiedy spadek sie zatrzyma, bo jesli rzeczywiscie w 2 lata beztresowo moglbys schudnac do wymarzonej wagi bez poczucia ze byles na diecie, a dodatkowo z wyskokami to by byla bajka.

    Niestety jak pokazuje historia Bartka, niestety z czasem nie idzie juz tak gladko i trzeba cos zrobic, zeby znowu wage ruszyc w dol. Wtedy trzeba ewentualnie korygowac menu.

    Jestes pewny z tym Dukanem? Ja bym zaczela od najmniej restrycyjnych diet, a potem w razie niepowodzen przechodzila do bardziej restrykcyjnych. Diamondow stosowalam jako pierwsza diete, calkiem przyjemna, niestety po jakim czasie waga przestala spadac i wprowadzalam kolejne ograniczenia ilosciowe, wylaczenia produktow, az doszlam do SB, na ktorej jest najfajniej. Na bialkach wytrzymalam 2 dni, za restrykcyjnie dla mnie.

    Pytam o tego Dukana, bo nie rozumiem motywu? Tylko sprawdzenie sie? Czy jakies inne oczekiwania?

    Ale oczywiscie ty wybierasz . Trzymaj sie i pisz jak idzie smile

  • bartek8241 29.10.10, 00:33
    Powiem ci jakie są moje doświadczenia z dukanem. Otóż od września miałem 6 tygodniowy postój wagowy. Częsciowo jak już wiem z własnej winy (grzechy), częściowo z wyhamowania metabolizmu. Zrobiłem sobie uderzeniówkę 10 dniową białkową. Efekt ? - 4,7 kg. Zachwyt. Wracam do jedzenia warzyw. Po 3 dniach powrót blisko 4 kilo. Wnioski - dukan odwadnia organizm. Nie jest realne nawet głodując i harując jak wół zredukować w 10 dni 4 kilo tkanki tłuszczowej. A woda ... wróci przy włączeniu węgli do diety. Tak więc ja wolę SB, dukan jest strasznie monotonny i odwadnia organizm. Poza tym nie ciekawe są pierwsze 3-4 dni - pisałem o tym w jednym z wątków o ketozie (poszukaj sobie). Od momentu gdy w tym tyg. poszedłem pierwszy raz na siłownię nagle waga poszła w dół. Jakieś 1 kg w ciągu tyg. co na osobę dietującą od połowy lutego jest niezłym speedem smile
  • titus77 29.10.10, 16:29

    Chcialbym faktycznie przekonac sie, czy stosujac bardzo zdyscyplinowane metody odzywiania, jestem w stanie chudnac szybciej. Ale glownie sprawdzic, czy wytrzymam.
    W 2 tygodnie na SB 6-7 kg w dol to naprawde sukces.
    Jedno jest pewne najpozniej od niedzieli startuje z dieta.
    Po dokladnym zapoznaniu sie z Dieta Dukana i South Beach i ich porownaniu,
    wybiore jednak SB. Wierze, ze wytrzymam I faze 2 tygodnie i ze beda efekty.
    Bardzo istotna jest Twoja uwaga Bartek, ze wazny jest ubytek tluszczu a nie wody z organizmu.

    > i odwadnia organizm. Poza tym nie ciekawe są pierwsze 3-4 dni - pisałem o tym
    > w jednym z wątków o ketozie (poszukaj sobie).
    Wiem, ze czesc weekendu poswiece na studiowaniu postow, a szczegolnie postow protagonistow tego forum. Mozna sie faktycznie duzo dowiedziec i dostaje sie kopniaka motywujacegosmile))

  • bartek8241 29.10.10, 17:02
    > W 2 tygodnie na SB 6-7 kg w dol to naprawde sukces.

    Z czego 70% to h2o wink jak w przypadku dunaka. Redukcja węgli = utrata wody. W tej chwili tempo chudnięcia to 0,5 - 1 kg / tydzień i to już jest spadek słoniny smile

    > Ale glownie sprawdzic, czy wytrzymam.

    Pewnie że wytrzymasz, SB jest o niebo przyjemniejsza od dukana, jak ktoś lubi warzywka to jest to wymażona dieta (ja uwielbiam i dlatego na niej jestem).

    Czyli powodzenia od niedzieli wink Relacjonuj na bierząco postępy smile
  • izawit1 30.10.10, 00:45
    Zgadzam sie z Bartkiem i rowniez gratuluje wyboru diety.

    No to startujemy razem z I faza, ty od niedzieli, a ja od poniedzialku (wszystkie kobiety zaczynaja od poniedzilku, hihi).
  • titus77 31.10.10, 20:29
    Dzisiaj wystartowalem z waga 129,9 kg ( wazylem sie okolo 9.00. Dziwne, gdyz np wczoraj, wazylem 128,5 kg. Bylo po w granicach 14.00. Dodatkowo bylem na 3 godzinnym spacerze i 2 godziny spedzilem w silowni. Albo waga jest do bani albo faktycznie przytylem 1,5 kg. Nie moge znalezc uzasadnienia.Niewazne.).
    Sniadanie: 250 gram sera (o,5% tluszczu/1oo gram) tunczyk w wodzie (mala puszka)
    Obiad: 275 gram miesa z persi kurczaka i salata zielona,1 papryka, 1pomidor
    Kolacja: to co na sniadanie

    Wypilem : 1 litr napojow gazowanych o smaku cytryny ( z magnesem, etc i bez cukru)

    Za moment wybieram sie na 1 godzine (max moze 1,5 godziny) na silownie ( dzisiaj chyba tylko stepper i crosser)

    Pozdro dla Was
  • izawit1 31.10.10, 21:34
    Gratuluje zdyscyplinowania.

    Co do wazenia, to dla mnie wazne jest zeby wazyc sie rano przed posilkiem, ale po "siu" i "sru", bo jak plan nie wykonany do konca, to w ogole nie wchodze na wage, za duze roznice. Jutro moze byc np. 128 kg. Nie przejmuj sie smile
  • titus77 01.11.10, 22:14
    Drugi dzien (nie wazylem sie): rano o 8.00 jedna filizanka kawy (bez niczego), 0, 5 litra napoju izotonicznego (cytrynowo-grefrutowy smak bez cukru).

    13.00 -1 filizanka kawy, 0,5 litra napoju izotonicznego + pierwszy posilek 300 gram twarogu (0,4 % tluszczu/100 gram

    18.00 - maslanka (1,5 % tluszczu/100gram) 500 ml, 150 gram szynki (3% / 100gram) , 1,5 litra wody mineralnej niegazowanej + 1 litr napojow izotonicznych

    20.30 - 300 gram miesa z piersi indyka smazonej na lyzce oleju oliwkowego, salata warzywna (1/ 3 ogorka, 20 % glowki salaty, 2pomidory, 1 papryka) jogurt ziolowy (robiony metoda domowa, tzn bez zadnych srodkow pobudzajacych smak, etc, 200 ml)-0,4% tluszczu

    21.00 -250 ml jogurtu 0,4 % tluszczu ze slodzikiem (deser)

    Spal bede najwczesniej od 24.00 a najpozniej 1.00

    Na silowni spedzilem ponad 2 godziny.
    BFN
  • gosiak_123 19.11.10, 12:07
    odnośnie słodzików - na pewno nie są obojętne dla zdrowia.
    Ludzie sie nie przejmują zdrowiem póki nie zachorują, a potem biadolą, że chorzy i swojej winy w tym nie widzą. Totalna ignorancja. Widziałam tu wypowiedzi o własnej wartości, kochać siebie to przede wszystkim sobie nie szkodzić.

    www.eioba.pl/a84988/aspartam_rakotw_rcza_s_odycz
  • gosiak_123 19.11.10, 12:15
    czasami skutki jakichś naszych postepowań mogą być widoczne po długim czasie i mogą być nieodwracalne, dlatego mowienie, ze poki sie nie zachoruje zdrowiem sie nie przejmuje jest troszkę nieodpowiedzialne...ale wiadomo, że każdy sam musi dojść do pewnych wniosków poprzez własne doświadczenie smile
  • izawit1 19.11.10, 13:57
    Witaj gosiak_123,

    To bodajze ja napisalam slowa na ktore sie powolujesz. Masz racje to nieodpowiedzialne. Zgadzam sie.

    Pozwol ze wylumacze, co mialam na mysli, o ile dobrze pamietam.

    Chodzi mi, o to, ze nie mam zamiaru sie juz w tej chwili przejmowac rzeczami, ktore nie maja jeszcze miejsca. Dlaczego mam sie "przejmowac"/"martwic" o zdrowie, skoro nie jestem chora? Na codzien mam tyle innych zamrtwien i stersow zwiazanych ze zdarzeniami, ktore juz wystapily, ze dokladanie myslenia o tym co zlego moze sie stac, a sie jeszcze nie stalo wg mnie nie ma sensu.

    Dodatkowo zauwazylam, ze wiele osob otylych znajduje sobie "wymowke" ZDROWIE, zeby w ogole nie rozpoczynac walki o odchudzanie. Jakby tycie czy tez bycie otylym bylo zdrowe.

    Aspartamu akurat nie uzywam, ale nie oszukujmy sie aspartam, papierosy, alkohol i pewnie wiele innych rzeczy czy to nie jedno i to samo. Musielibysmy odmowic sobie wszystkiego.

    Kolejna sprawa to dlugosc zycia. Zabrzmi kontrowersyjnie, ale ile zamierzasz zyc? Bo ja dlugo nie zamierzam, dlatego moge sobie na wiecej pozwolic smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka