Dodaj do ulubionych

Tadaaaam! Start 23 maja, zapraszam!

    • beczka.prochu Re: Tadaaaam! Start 23 maja, zapraszam! 14.06.11, 10:57
      Po wczorajszych dolach, wypada napisac cos bardziej optymistycznego. suspicious

      No wiec - waga wrocila do poprzedniej niskiej, to byl skok jednodniowy - moze woda zatrzymana w organizmie, moze kwas mlekowy w miesniach, moze niestrawiony groszek z bobem w jelitach, albo te gazy niewypuszczone tyle wazyly. wink

      Cialo mi sie zmienia - cellulit mniej widoczny, po posilkach nie mam wielkiego wzdetego brzucha, spodnie sa juz luzniejsze, choc spadek wagi nie jest na razie AZ taki wielki (-4.3kg).

      Nie wiem czy to psychologiczny efekt, ze nie chce mi sie slodyczy (choc takich otrebowych ciastek bym zjadla, ale nie za slodkich, bez przesady wink) - bo chce schudnac, to sobie wmawiam, ze ich nie chce, czy rzeczywiscie regularne i zdrowe jedzenie spowodowalo, ze pomiom cukru we krwi jest unormowany, a ja nie mam napadow na slodkie.

      Dzis dzien 23 na diecie, pierwszy raz wprowadze produkt maczny - pizze na razowym spodzie (z domowym sosem z pomidorow, mozza light, oliwkami i moze szynka). W 8 dniu II fazy (czyli wczoraj) mozna juz jesc 2 produkty skrobiowe dziennie, ale poki co organizm sie nie dopominal, wiec olalam je. Zreszta caly zeszly tydzien, po za groszkiem nie jadlam nic skrobiowego. W tym tygodniu oprocz pizzy bedzie u mnie jakas kasza. Moze to bedzie tez szokiem dla ciala i waga bedzie spadac mimo wlaczenia ich do diety? Mam nadzieje, ze doktorek to dobrze wymyslil. wink

      Dzis wypilam smaczny i sycacy koktajl na sniadanie, bo niespecjlanie mialam ochote na stale pokarmy z rana - zmiksowalam garsc truskawek, garsc borowek, odtluszczona maslanke, nieco slodzika, szczypte kurkumy z 2 lyzkami otrebow owsianych - pyszne i syciace, mam nadzieje, ze jelita lepiej popracuja po tych otrebach. Takie koktajle tez mozna robic z kasza jaglana i ja mam zamiar zaczac, jak tylko ja w koncu kupie. Dla mnie na cieply dzien, taki koktajl z rana to ideal.

      No to chyba na tyle... Wieczorem wpisze caly dzisiejszy jadlospis. Milego dnia!
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu Dzien 9, II faza, 23 na diecie 14.06.11, 23:26
      - koktajl z maslanki odtluszczonej, garsci truskawek, garsci borowek, 2 lyzek otrab owsianych, kurkumy i slodzika - pycha!
      - 2 jajka na twardo, 1/4 ogorka, 4 pomidorki koktajlowe
      - jogurt owocowy light, 120g - ostatni nie wiem czy kupowac wiecej? smaczne w sumie sa i chyba nadal w promocji...
      - 20 orzeszkow nerkowcow
      - PIZZA, jupi!

      Przepis:
      200g maki razowej pszennej
      lyzka oliwy
      lyzeczka soli
      pol lyzeczki syropu z agawy/slodzika
      3g suchych drozdzy
      woda - na oko lana, az ciasto zbilo sie w kulke - wyrabiane kilka minut, zostawione, az podwoilo objetosc, rozciagnelam je po wyrosnieciu na placek, dosc cienki, wole ciensze ciasto. Na gore sos pomidorowy zrobiony z pomidorow z puszki, cebuli, czosnku, oliwy i bazylii, na to mozza light i kilka plastrow szynki wloskiej prosciutto, kilka czarnych oliwek. PIeklam w goracym piecu, na kamieniu, do zarumienienia ciasta. Mialam wykonczyc rukola, ale tak sie cieszylam na te pizze, ze zapomnialam. wink Wyszla plaska, nieduza pizza, podzielilam na 6 kawalkow i zjadlam niecale 4 (brzegi ciasta zostawilam). Nazarlam sie jak dzika. 2 kawalki zostawilam na jutro na II sniadanie. Nie dalam rady nic wiecej zjesc.

      - herbata czerwona
      - herbata zielona
      - herbata z kopru wloskiego
      - 5 szklanek wody

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 10 dzien, II faza, 24 na diecie 15.06.11, 21:51
      - koktajl jak wczoraj
      - 15 nerkowcow
      - 2 kawalki pizzy z wczoraj (jeny, na zimno tez pyszna)
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem
      - miska zupy pomidorowej, gesty krem na odrobinie oliwy z pomidorami z puszki, czosnkiem, cebula i bazylia
      - mala filizanka kaszy jaglanej ugotowanej na mleku ze slodzikiem i 10 truskawkami
      - herbata mietowa
      - duza kawa bezkofeinowa z mlekiem 1.5%
      - herbata owocowa
      - 5 szklanek wody

      Waga rano 69.5kg. W gore, w dol, w gore, w dol o 300-900g dziennie od paru dni, czekam na 68.9 jak na zbawienie. Jutro najprawdopodobniej uda mi sie wyskoczyc na spinning, wiec pozwalam sobie na ciut wiecej wegli - kasza na jutro juz ugotowana.
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 10 dzien, II faza, 24 na diecie 16.06.11, 10:30
          W domowym piekarniku. Nagrzewalam go z kamieniem do pieczenia pizzy (do kupienia na allegro, ebay) przez ok. 30 minut w 250 stopniach. smile Tak kamien do pieczenia pizzy czy chleba jest zajebisty, bo ciasto wychodzi dobrze wypieczone od spodu, a skorka chleba chrupiaca. Jak Ci smaka narobilam, to do dziela!big_grin
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 10 dzien, II faza, 24 na diecie 16.06.11, 13:12
          Make zytnia razowa nie uniosa drodze, tylko zakwas, dlatego na pizze nie bardzo. Ja robie z razowej pszennej i bez problemu, tak jak napisalam w przepisie. Jesli nadal uzyjesz razowej pszennej i nie wyjdzie to takie mozliwosci widze: zabilas drozdze za ciepla woda, za malo drozdzy, za krotko wyrastalo. Czasem ciasto nie drgnie 2 godziny, a potem napuchnie. To zalezy od wielu rzeczy - temperatury otoczenia, wilgotnosci, maki, wody itd. I ciasto nalezy dobrze wyrobic - przydaje sie mikser stacjonarny, albo maszyna do chleba. Tam sie wtedy jakies wiazania bialkowe wytwarzaja, czy cos, ale ja tego nie kumam. wink Ja robie ciasto czesto dzien przed pieczeniem i zostawiam w lodowce - rosnie tam powoli cala noc. Przed pieczeniem wyciagam tak na godzine do temperatury pokojowej. Po rozciagnieciu (nie walkuje pizzy, tylko rozciagam) trzeba dac ciastu odpoczac, zanim sie polozy skladniki, tak z 15 minut. wiaodmo, ze ciasto z razowej jest inne, bardziej zbite niz z czystej pszennej, ale dla mnie bajka. I ze w ogole na diecie pizza - to juz ekstaza. wink
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 11, II faza, 24 diety 17.06.11, 10:49
      Wczoraj byl, a ja bylam zmeczona i nie chcialo mi sie pisac, co zjadlam. Waga 69.4kg, wczoraj i dzis, pewnie woda, bo ledwo rano wcisnelam obraczke na palec - taka jestem opuchnieta. Wczoraj bylam na spinningu - 50minut, przed zajeciami 25 minut marszu na biezni, dodatkowe 115kalorii spalone oprocz tych spinningowych. wink

      - jajecznica z 2 jajek, 2 pieczarek, kilku plastrow cukinii, lyzeczki oliwy, tabasco
      - 10 nerkowcow
      - filizanka kaszy jaglanej posypanej truskawkami i polanej jogurtem naturalnym ze slodzikiem i wanila (PYCHA!)
      - 15 nerkowcow
      - mala dusozna cukinia, na lyzeczce oliwy z cebulka i czosnkiem posypana prazonym slonecznikiem do tego kawalek pieczonego lososia
      - jablko
      - 6 szklanek wody
      - herbata z koprem wloskim
      - rooibos


      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 12 dzien, II faza, 26 na diecie 17.06.11, 22:04
      - 2 male jajka na twardo, 2 plastry wedzonego lososia, kilka plasterkow ogorka, 2 pomidorki koktajlowe
      - 6 pomidorkow koktajlowych, 1/4 ogorka zielonego
      - 8 duzych truskawek z jogurtem naturalnym z wanilia i slodzikiem
      - 15 nerkowcow
      - duzo ugotowanych brokulow posypanych lyzka prazonego sezamu i smazona na lyzeczce oliwy piers kurczaka obtoczona w papryce w proszku
      - 4 wielkie truskawki
      - lyzeczka masla orzechowego b.cukru
      - 4 szklanki wody
      - hebata zielona
      - 2 herbaty rooibos

      I co? I jestem ku... glodna. sad

      Waga rano nieciekawa, slacze od ponad tygodnia w gore i w dol o kilkaset gramow, chyba musze przyciac przekaski typu orzeszki, mam wrazenie, ze jednak za duzo ich jem. I jak tu regularnie jesc pieczywo, czy makaron razowy? W poniedzialek rano czas na pierwsze duze podsumowanie. Zobaczymy jak bedzie.
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
      • 1dycha Re: 12 dzien, II faza, 26 na diecie 17.06.11, 22:26
        nie wiem dlaczego masz pretensje do siebie o orzeszki - skoro je odliczasz na sztuki.
        natomiast jak już orzechy, to już nie masło orzechowe - ale zbiorowa mądrość forum pokazuje, że przesadzanie z orzechami nie przeszkadza jakoś bardzo w chudnięciu smile
        • beczka.prochu Re: 12 dzien, II faza, 26 na diecie 18.06.11, 11:48
          Odliczam na sztuki, ale jem za duzo. wink Nieraz 30 dziennie, a chyba 15 dozwolonych. I procz tego czasem posypuje obiad prazonym sloneczkiniem, na niego tez przeciez jest limit. Ale rzeczywiscie masz racje - musze zdecydowac - albo maslo albo orzeszki.
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 13 dzien II fazy, 27 diety 18.06.11, 20:34
      - 2 jajka na miekko, 2 plastry szynki gotowanej, plaster lososia wedzonego, ociupinka chrzanu
      - koktajl - ok. 200g truskawek, 280ml maslanki, slodzik, kurkuma
      - salatka z surowej cukinii, marynowanej w soku z cytryny i oliwy, do tego troche swiezej miety, sol, pieprz do smaku - duza gora tego, z jednej sredniej cukinii
      - roladka z piersi kurczaka nadziewana czosnkiem i szpinakiem, obsmazona na oliwie, ociupince oliwy, zalana bulionem, potem do bulionu dodana philadephia light i lyzeczka maki kukurydzianej (a raczej skrobii, ma podobno niski IG, a sos by rzadki sad ale to lyzeczka na dwie porcje, wiec zjadlam pol lyzeczki), do tego cukinia duszona na lyzeczce oliwy z cebulka, swieza mieta, sokiem z cytryny
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem
      - herbata czerwona
      - herbata owocowa
      - herbata zielona
      - 3 szklanki wody

      Nie wazylam sie dzis. Pewnie dopiero w poniedzialek to zrobie. Te codzienne skoki sa jednak frustrujace. Chce mi sie gorzkiej czekolady, chyba w poniedzialek kupie, taka min. 70%.

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 14 dzien II fazy, 29 na diecie 19.06.11, 20:41
      4 tygodnie diety. smile Ok. 4 kg w dol. I postanowilam to uczcic, mala 150ml lampka wina, czerwonego, wytrawnego, chilijskiego - mojego ukochanego. Ostatnia butelka zamowiona z malej winnicy, na dwie poprzednie sie nawet nie zalapalam, wiec tym razem nie moglam chocby nie sprobowac. I wypilam do obiadu i czuje sie cudownie odprezona. Warto bylo. Zreszta dozwolone jest. tongue_out

      - 2 plasterki szynki, posmarowanej serkiem light, zrolowanej, kilka plastrow ogorka
      - koktajl truskawkowy jak wczoraj
      - 1/3 ogorka zielonego nadzianego pasta z tunczyka i kilka czarnych oliwek z zalewy
      - polowka baklazana nadziana duszona wolowina (50g, chuda) z pomidorami, cebula, na gore pol mozzy light, zapieczone, popite lampka wina big_grin
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem, 2 truskawki
      - 3 szklanki wody
      - herbata zielona
      - herbata z kopru wloskiego

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu JEST! :)))))))))))) 20.06.11, 10:26
      Dzis rano po 4 tygodniach diety na wadze pojawilo sie pieknie, cudowne 68.8kg. smile Jestem wiec na polmetku. Jesli taki spadek, czyli kolejne 4-5 kg bedzie spadac w takim tempie, to bede bardzo zadowolona. Do deadline zostalo 6 tygodni. Wklejam uaktualniony suwak, a co!

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/t/wehZDLX/weight.png

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
      • dudzik03 Re: JEST! :)))))))))))) 20.06.11, 14:24
        Gratuluję!!!!

        Super wynik i już półmetek. U mnie po 2 tygodniach 2 kilo mniej, ale pozwalałam sobie codziennie na 3 kosteczki gorzkiej czekolady, czasem na orzeszki laskowe w czarnej czekoladzie i kiełbaskę z grilla, a wczoraj w restauracji skusiłam się na camembert z żurawinami (żurawinek mało zjadłam) i lampkę wina. Nieraz się złamię, ale najważniejsze nie dać się ponieść całkowicie obżarstwu i powrócić do diety. Będę starać się ciągnąć 1 fazę jeszcze przez tydzień, ale tym razem chcę zrezygnować z gorzkiej czekoladki tongue_out.
        Zobaczymy jakie będą efekty.

        Jeszcze raz gratuluję straty kolejnego kilograma. Tak trzymać.

        Pozdarwiam
        • beczka.prochu Re: JEST! :)))))))))))) 20.06.11, 14:34
          Dziekuje i gratuluje rowniez: 2kg w 2 tygodnie to ladny wynik, raczej nie utrata wody. (no bo niby mozna zrzucic 2kg w dwa dni, ale to podejrzewam tylko woda). Dla mnie ta lampka wina byla jak wybawienie wczoraj (i zdziwko, ze jedna lampa i ani kropli wiecej), a dzis wynik na wadze tylko mnie podbudowal. wink

          Dorwalam dzis nowe jogurty, a w zasadzie desery WW - na dole owoce slodzone fruktoza, na gorze beztluszczowy serek homo. Kubeczki 100g, na porcje wypada: 47 kalorii, 4.9g cukru (fruktozy), 0.2g tluszczu. Kupilam, zjadlam przed chwila - lepsze niz jogurty. Bede jesc jeden dziennie. Nie kumam o co chodzi z tymi punktami w WW, nie wiem ile dziennie mozna, ale kubeczek ma 1 punkt.

          Pozdrawiam!
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 15 dzien II fazy, 29 na diecie 20.06.11, 23:46
      - koktajl zrobiony z ugotowanej kaszy jaglanej (mala filizanka), truskawek, nieco slodzika i mleka owsianego (zwyklego nie lubie za bardzo i mi nie sluzy)
      - 15 nerkowcow
      - 2 jajka na twardo, pol swiezej papryki, 5 pomidorkow koktajlowych, 1/4 ogorka zielonego
      - 100g deseru WW - serek homo odtluszczony z cienka warstwa owocow
      - 4 truskawki
      - nadziewany baklazan, jak wczoraj, ale bez mozzy, za to z lyzeczka parmezanu i garscia razowego makaronu
      - 3 lyzeczki pasty z tunczyka
      - herbata rooibos
      - herbata owocowa
      - 5 szklanek wody


      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 16/II/30 na diecie 21.06.11, 21:47
      - koktajl jak wczoraj
      - 2 plastry wedzonego lososia, kilka plasterkow ogorka, troche serka philadelhia light
      - 15 nerkowcow
      - pol papryki, 1/4 ogorka, 4 pomidorki koktajlowe, 2 plastry szynki gotowanej
      - jogurto-deser WW, jak wczoraj
      - mala duszona cukinia z 5 pieczarkami, cebula, 2 pomidorami i lyzka oliwy, troche swiezych ziol, tabasco, pieprz, sol
      - jogurt naturalny ze slodzikiem i wanila
      - herbata rooibos
      - 6 szklanek wody

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 17 dzien II fazy, 31 na diecie 22.06.11, 21:17
      - koktajl, dwie duze szklanki, tym razem tylko mleko i truskawki, slodzik do smaku, kurkuma
      - 1/4 ogorka pocietego w slupki, maczanego w serku philadephia light, ok 1/3 opakowania, 1 sredni pomidor
      - jogurt WW
      - jogurt WW
      - 5 kesow kielbasy poduszanej chyba z dzika (chudej)
      - 2 talerze zurku domowego na warzywach i grzybach, z 2 jajkami na twardo
      - lyzka quinoa (ugotowalam ciut za duzo, to skubnelam; pieke te pieczen www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=173, dalam zwykla chili zamiast jalapeno, pewnie dopiero jutro ja zjem)
      - MOZE dzis jeszcze jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem
      - 6 szklanek wody
      - rooibos
      - mieta
      - herbata zielona
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 18 I fazy, 32 na diecie 23.06.11, 20:52
      Mam dzis niezlego wkurwa, musialam upiec ciasto fasolowe, bo inaczej bym chyba wyjadla pol sloika masla orzechowego. uncertain Ciasto wyszlo nieslodkie, bo mialam 2 ostatnie lyzki slodzika, ale za to lepsze w konsystecji - pieklam tylko 20 minut. Uspokoilam sie za to. wink

      - koktajl truskawkowy jak wczoraj
      - omlet z dwoch jajek, lyzeczki oliwy i kilku pieczarek z bazylia
      - plaster pieczeni z indyka i quinoa, 1/4 ogorka
      - 2 jogurty (dzis sie konczy data przydatnosci, wiec smigam z nimi, na jutro mam 2 ostatnie)
      - 2 plastry pieczeni z indyka jw. duszona cukinia, z pomidorem i pieczarkami, swieze ziola
      - 2 kawalki fasolowego ciasta
      - 2 herbaty rooibos
      - herbata zielona
      - 4 szklanki wody
      - herbata czerwona

      Nie planuje juz wiecej jesc, ale nigdy nie wiadomo, to ciasto nie jest takie zle. wink
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • gaapa Re: Mialo byc II fazy nt. 24.06.11, 09:21
          Beczko,no piekniesmile chudniesz.
          Ale co dalej po zakonczeniu diety?Ja po takim badz co badz "poscie" od wielu rzeczy chyba bym miala ataki kompulsywnego objadania sie...Mam problem emocjonalny z takimi rzeczami gdy sie zmuszam do diet. Musze miec jakis wybor i sama chciec rezygnowac z niedozwolonych rzeczy wtedy jest ok.Ale jestem pogmatwana w tych sprawachsmile
          • beczka.prochu Re: Mialo byc II fazy nt. 24.06.11, 10:27
            Troche tez jestem pogwatwana i zdarza mi sie, ze przez tygodnie nie zwracam uwagi na to co jem. Mam ochote tlusta kielbase, ziemniaki, ciasto - jem. Jak jestem na diecie, to niemal wzrorowo. Dziwny czlowiek ze mnie. Nie wiem co bedzie po osiagnieciu mojego celu. Chcialabym powiedziec, ze juz zawsze bede jadla w tym stylu, chocby przez polowe tygodnia (czyli jak sobie pozwolilam na cos tuczacego, to nastepny dzien w stylu SB), ale nie wiem. Wiem, ze teraz jest latwiej, bo jest cieplo, jest duzo swiezych sezonowych warzyw i owocow. Na takie odzywianie zima nie ma szans, a nie wyobrazam sobie jesc serki wiejskie i chudego kurczaka tylko po to aby utzrymac figure. Najwyzej na wiosne znowu zawalcze. Na pewno dam znac, nie chcialabym znikac z forum za miesiac...
            --
            Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
            • dudzik03 Porażka 24.06.11, 15:33
              Witam,
              u mnie ostatnio na wadze pojawiło sie 74, wiec jestem juz 3 kilo lżejsza - 21 dzień diety. I to tyle optymistycznych wiadomości.
              Wczorajszy dzień to jedna wielka porażka dietetyczna - skusiłam się na całą masę słodkości - najpierw 2 kawałki ciasta, które upiekłam mężowi z okazji Dnia Tatusia, potem 2 kawałki ciasta u Mamy - pysznej karpatki, potem pół piwka na działce u przyjaciół i trochę paluszków, a na wieczór dopakowałam wyjadając mężowi łyżeczką resztki nutelli ze słoiczka (no może nie takie resztkitongue_out).
              Ale dzisiaj koniec z obżarstwem. Diety ciąg dalszy. Pierwszy raz jestem chyba tak zmotywowana, że po wyjątkowym obżarstwie wzięłam się w garść i nie poddałam się. To chyba zasługa mojego postanowienia przejścia metamorfozy. Postanowiłam, że jak nabiorę ładnej sylwetki, to kupię sobie nowe ciuszki i wybiorę się do fryzjera na totalną zmianę fryzurki. Mam nadzieję, że wytrwam i tego też Wam życzę.
              Pozdrawiam
              • beczka.prochu Re: Porażka 24.06.11, 16:58
                Mialas chwile slabosci, ale widze, ze czujesz sie zmotywowana do dalszej walki, tak wiec trzymam kciuki. smile Szkoda byloby tych 3kg, nie? wink
                --
                Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 19 na II fazie, 33 na diecie 25.06.11, 11:36
      Zapomnialam wczoraj dopisac.

      - jajko na twardo, pasta z tunczyla, ok. 2 lyzki, kilka plasterkow ogorka
      - koktajl z truskawek i maslanki
      - jogurt WW
      - plaster pieczeni z indyka i quinoa, pomidor, kilka plasterkow ogorka
      - kawalek ciasta fasolowego
      - jogurt WW
      - 2 plastry pieczeni z indyka, miska ratatuja, ale bez baklazana bo nie mialam
      - kawalek ciasta fasolowego
      - herbata zielona
      - 2 herbaty rooibos
      - 5 szklanek wody

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 20/II/34 25.06.11, 21:32
      - mala miseczka ratatuja, resztki z wczoraj, doslownie 5 lyzek
      - koktajl z truskawek i maslanki
      - kawalek ciasta fasolowego
      - 2 garsci makaronu razowego z jogurtem naturalnym, 6 tuskawkami i slodzikiem (przypomnialo mi sie, ze babcia mi kiedys robila zwykly makaron ze smietana i truskawkami na slodko i mi sie zachcialo)
      - miska krewetek duszonych z cebula, pomidorami, kolendra, czosnkiem w mleku kokosowym z indyjskimi przyprawami - wyszla taka gesta zupa
      - kawalek ciasta fasolowego
      - filizanka swiezego, swiezo luskanego groszku (mniam)
      - jak zglodnieje to dzis jeszcze zjem troche jogurtu naturalnego ze slodzikiem

      Jak widac, cos mnie dzis na slodko wzielo i w ogole mam wrazenie, ze sporo zjadlam. Inna sprawa, ze nie chcialo mi sie za bardzo gotowac i jakos nie mialam konkretnego pomyslu na dzisiejsze menu. Jutro znowu pizza. I pewnie kieliszek wytrawnego wina.big_grin A i picie jeszcze:

      - 3 szklanki wody
      - 2 herbaty czerwone
      jeszcze cos dzis wypije.

      Z ruchu zaliczylam generalne sprzatanie, zajelo mi to jakies 3 godziny, spocilam sie jak swinia, nie mialam sily na wiecej.

      Dobranoc!

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
      • beczka.prochu Re: 20/II/34 25.06.11, 21:35
        A tak w ogole, to zamarzylo mi sie dzis miec krotkie jeansowe szorty. Nie wiem czy sie odwaze, ale jak bede na zakupach, to moze jakies przymierze.
        --
        Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu Re: Tadaaaam! Start 23 maja, zapraszam! 26.06.11, 11:11
      Wyglada na to, ze mam powod aby dzis swietowac lampka ulubionego wina. smile Zwazylam sie po kilku dniach, bo dzis wybieram se na trening silowy i balam sie, ze jutro waga bedzie dziwnie skakac po wysilku fizycznym. No i 67.7,trzy razy sie wazylam, bo nie wierzylam. Ku przestrodze innych: dajcie spokoj z przedluzaniem I fazy, na II tez sie super chudnie i z mniejszymi wyrzeczeniami! big_grin Wklejam up date na suwaku. wink


      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/t/wehZDLX/weight.png


      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
      • dudzik03 Re: Tadaaaam! Start 23 maja, zapraszam! 26.06.11, 12:09
        Gratulacje!
        W pięknym tempie zbliżasz się do wymarzonej wagi. Aby tak dalej!
        Mnie wczoraj na wieczór naszło na coś słodkiego i zjadłam 2 desery satino 0% cukru i tłuszczu (jeden miał być na dzisiaj, no cóż...) i chyba 2,5 rządka gorzkiej czekolady - niby wszystko dozwolone, ale ilości raczej za duże. Trudno...
        Ale powiem szczerze, że ostatnio jakoś coraz trudniej mi wytrwać. Nie chcę jednak rezygnować, bo wiem jak to się skończy - efekt jojo po rzuceniu się na słodycze i pretensje do siebie i całego świata.
        Chyba od poniedziałku będę planować jadłospisy z wyprzedzeniem na kolejny dzień - może to ułatwi mi trzymanie się diety.
        Pozdrawiam i podziwiam Twój upór i wytrwałość
    • beczka.prochu 21 II fazy/35 na diecie 26.06.11, 20:35
      Wczoraj jednak nie zjadlam jogurtu, bo brzuch mi wzdelo po groszku. uncertain
      Dzis:
      - 2 jajka na twardo, kilka lyzeczek pasty tunczykowej, kilka plasterkow ogorka
      - kawalek ciasta fasolowego
      - koktajl z truskawek i maslanki
      - reszta krewetek z wczoraj, mala miska
      - pizza jak tydzien temu big_grin cala podzielilam na 6 czesci, zjadlam 4
      - kawalek ciasta fasolowego
      - herbata czerwona
      - 5 szklanek wody
      - 150ml wytrawnego czerwonego wina

      Wlasnie wychodze ze znajomymi, trzymajcie kciuki, abym pila tylko wode! uncertain Aaa i dzis 10 minut na orbitreku, 25 na biezki, 10 na rowerze. Nie chcialo mi sie robic silowego. uncertain

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 22/II/36 27.06.11, 22:39
      - dwie garsci makaronu razowego, 8 truskawek, jogurt naturalny ze slodzikiem
      - 2 kawalki pizzy z wczoraj na zimno
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem
      - mala duszona cukinia z pomidorem i cebula, dorsz upieczony z cytryna i oliwa, salatka z rukoli, oliwek i pomidorow suszonych
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem

      - czerwona herbata
      - zielona herbata
      - roiboos
      - 6 szklanek wody
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu Stracilam rachube, nie chce mi sie sprawdzac 28.06.11, 23:10
      co to za dzien.

      A dzien troche kijowy, pozwolilam sobie na wiecej, ale tez sporo maszerowalam na biezni pod gore i na rowerku kwadrans, w sumie 50 minut treningu.

      - jajecznica z 2 jajek, polowy cebuli, pomidora, bazylii i lyzeczki oliwy
      - koktajl z malej filizanki kaszy jaglanej, mleka owsianego i borowek ze slodzikiem - wielka szklanka tego, 0.5l
      - pita razowa posmarowana philadephia light, do tego kilka plastrow ogorka, 2 lodygi selera naciowego, polowa swiezej papryki
      - jogurt naturalny ze slodzikiem i wanilia
      - 2 male kostki cheddara normalnego i kostka czekolady gorzkiej 70%- chcialo mi sie strasznie cos innego, chyba zaspokoilam glod tych smakow
      - pita razowa z duszona papryka, cukinia, cebula, pieczarkami i piersia kurczaka
      - lyzeczka masla orzechowego naturalnego

      Ogolnie dziwnie sie dzis czuje, jakby mnie przeziebienie mialo rozlozyc. Nie waze sie chyba tak do piatku, moze soboty. Czuje sie lekko opuchnieta, w czwartek mam zpalanowany dluzszy trening, wiec tez moge miec wahania wagi. No i jakos @ mi sie bedzie zblizac powoli, wiec tez to moze swoje robic...
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: Stracilam rachube, nie chce mi sie sprawdzac 29.06.11, 10:54
          No, mieszkam w kraju, gdzie jest najwiecej grubasow na swiecie po USA. Stad tez w zwyklych supermarketach obok zwyklych produktow zawsze lezy wersja zdrowsza/dietetyczna/light/no sugar/ no fat. wink Mysle, ze to zbyt lukratywny biznes, zeby padl. W Polsce jeszcze do tego nie doszlo.

          Tak, pilam wode sodowa z lodem i cytryna! Zwierzeta chyba sodowki nie pija? tongue_out
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
          • 1dycha Re: Stracilam rachube, nie chce mi sie sprawdzac 29.06.11, 23:02
            beczka.prochu napisała:

            > No, mieszkam w kraju, gdzie jest najwiecej grubasow na swiecie po USA. Stad tez
            > w zwyklych supermarketach obok zwyklych produktow zawsze lezy wersja zdrowsza/
            > dietetyczna/light/no sugar/ no fat. wink Mysle, ze to zbyt lukratywny biznes, zeb
            > y padl. W Polsce jeszcze do tego nie doszlo.

            smile w Polsce to pewnie doszli do wniosku, ze skoro w GB jest tyle produktow lajt, a tyle grubasow, to pewnie ot tych produktow lajt smile


            > Tak, pilam wode sodowa z lodem i cytryna! Zwierzeta chyba sodowki nie pija? tongue_out

            zaczynam podejrzewac, ze jestes cyborgiem. wow.
            • beczka.prochu Re: Stracilam rachube, nie chce mi sie sprawdzac 30.06.11, 11:10
              Grubasow tu jest mnostwo i wini sie za to dania gotowe. Wejdziesz do pierwszego lepszego sklepu i sekcja z daniami do odgrzania w mikrofalowce, piekarniku zajmuje MASE miejsca. A to wiadomo - wysokoprzetworzony syf. Do tego dochodzi syfne pieczywo, wszystkie bary serwujace dania na wynos (napakowane tluszczem i cukrem) i masz babo placek. wink
              --
              Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 24 dzien II fazy, 38 na diecie 29.06.11, 23:03
      - koktajl jak wczoraj
      - jajko na twardo
      - pol papryki, 1/4 ogorka zielonego, 2 kawalki selera naciowego, jajko na twardo
      - jogurt naturalny z wanilia i slodzikiem
      - 3 garscie makaronu razowego z sosem bolonskim (oliwa, cebula, seler naciowy, czosnek, chuda wolowina, wino, pomidory i dlugie duszenie, tradycyjna marchewke w tym sosie pominelam), lyzeczka parmezanu i kilka lisci bazyli - wypas
      - dwa kesy szynki wloskiej ukradlam facetowi z talerza

      - herbata zielona
      - herbata roibos
      - 6 szklanek wody

      - 50 minut szybkiego marszu na biezni, ze zmianami nachylenia

      Jutro upieke ciasto fasolowe, bo mi sie czegos chce, a po zmniejszeniu ilosci slodzika i skroceniu pieczenia wyszlo ostatnio calkiem smaczne. Dzis w pracy odmowilam ciasta urodzinowego, wiec traktuje to jak moj maly sukces.
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 30.06.11, 11:07
          Mam taki charakter, ze jak cos chce, naprawde mocno, to nie oszukuje sie, poswiecam sie na 99%. A naprawde chce schudnac. Widze wyniki, mam motywacje.
          Chudniecie sie zaczyna moje drogie w glowie, stara prawda. I ja mam nadzieje, ze sobie poprzestawialam. Poza tym - jedzenie i alkohol ma mnie pokonac?! PHI! (tlumaczylam sie, ze mam infekcje i biore antybiotyk, jakbym powiedziala, ze na diecie jestem, to to pierdolenie: po co? ja bym nie mogla! itd by mnie denerwowalo, a po co sie denerwowac? wink)
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 30.06.11, 11:16
          Mialam male wpadki - a to ser tlusty, a to jakis ketchup. Ale chyba nie mialy duzego wplywu na chudniecie. Obecnie sie i tak nie waze, bo @ blisko i pewnie bym sie zalamala wynikiem.

          A wiecie co chyba jest sukcesem mojej diety? Ze gotuje codziennie (albo gotuje na dwa dni, ale w sensie, ze mam codziennie cieply sycacy obiad) i zawsze smacznie. Jakbym miala jechac na jajkach na twardo, serkach wiejskich i kurczaku, to po 2 tygodniach bym to rzucila w cholere. A tak, prawie nie czuje, ze jestem na diecie - kazdy obiad to dla mnie uczta. No i staram sie jesc rozne rzeczy na zmiane - w tygodniu jem i wolowine i drob i ryby. Nie nudzi mi sie dzieki temu. smile
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
          • gaapa Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 30.06.11, 19:15
            Niestety,i chudniecie i tycie zaczyna sie w glowie. Ja nawet nie wiem jak bedac szczupla i tak mam wrazenie ze powinnam schudnac.To upierdliwe tak naprawde.Dlatego lubie miec duzo zajec i roznych spraw na glowie,wtedy jakos moje mysli przestaja krazyc wokol odchudzania.
            No i motywacja jest b wazna. A co do pichcenia,ja mam tak niestety, ze jak cos gotuje to podjadam.Moze masz Beczko na to jakis sposob?
            No i ja tez nigdy sie nie przyznaje do odchudzaniasmile Ludzie zawsze atakuja takie osoby i namawiaja do jedzenia,po jaka cholere?Ja nigdy nikogo nie zmuszam do takich rzeczy.Nawet mego dzieckawink Nie chce- trudno,zje jak zglodnieje.
            • beczka.prochu Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 30.06.11, 20:34
              Tez mi sie zawsze wydaje, ze jestem za wielka. uncertain Facet moj czasem mi pokazuje na ulicy takie wielkie baby bez talii, takie kloce ciosane, a ja go zawsze strofuje, bo mi sie wydaje, ze ja tez tak wygladam. On mnie zawsze opierdziela, ze nie mam racji. Niby wiem, ze mam kobieca figure, ale zawsze mam wrazenie, ze jednak za duza...

              Nie mam pojecia co robic, aby nie podjadac podczas gotowania. moze miec szklanke wody? Ja z reguly mam pol litrowa szklanke wody w kuchni i popijam, moze dlatego nie podjadam? Proboje, oczywiscie, ale symbolicznie i nie 5, a dwa razy najwyzej. wink

              Ludzie to sa glupki. wink Nie rozumieja np. ze moze i mam BMI w normie, ale sie zle czuje. RAZ sie przyznalam w pracy, ze jestem na diecie i ilekroc glupia ksiegowa biega z ciastkami po biurze i czestuje, a ja odmiawiam pada: ja to bym nie moglabyc cale zycie na diecie. Ignoruje ja, bo wiem, ze to glupia baba, nie ma co sie wdawac w dyskusje. Widze tylko jak patrzy z zazdroscia, jak ja pojawiam sie na imprezach firmowych odstrzelona, a ona w sukienkach jak worki pokutne. Na takie momenty czekam. Warto odmawiac ciastek dla jej miny. wink
              --
              Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
                • beczka.prochu Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 01.07.11, 22:54
                  Nic takiego sie nie stanie. smile Mam nadzieje, ze spojrze na siebie i bede zadowolona z nowej figury. Moze to i plytkie, ale moj wyglad zewnetrzny ma duze znaczenie i wplyw na moje samopoczucie. No i widze pierwsze oznaki starzenia. Wiem, ze z wiekiem bedzie co raz gorzej, wiec wole o pewne rzeczy zadbac teraz, niz plakac za 10 lat, ze mam 20kg do zrzucenia.
                  --
                  Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
                    • beczka.prochu Re: 24 dzien II fazy, 38 na diecie 03.07.11, 14:37
                      Dziekuje! smile A ja wczoraj po jednej mialam banie, serio. Skonczylo sie wiec na jednej, bo bylam taka spiaca, ze padlam po powrocie na fotelu. I chyba chrapalam. Zurek dzis z rana byl wiec jak wybawienie, ha, ha, ha! Ekonomiczna jestem na tej diecie, nie ma co - jeden kieliszek i mam dosc. Nic tylko mnie zapraszac! wink
                      --
                      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 25 na II fazie, 39 diety 30.06.11, 20:27
      - jajecznica z 2 jajek, 4 pieczarek, lyzki oliwy
      - koktajl - szklanka mleka, szklanka truskawek+ borowek, 5 czubatych lyzek kaszy jaglanej, slodzik
      - pomidor, kilka plastrow ogorka, pol papryki, pita razowa posmarowana philadephia light
      - jogurt naturalny ze slodzikiem i wanilia
      - sredni baklazan wydrazony, wypchany resztka soso bolonskiugo z wczoraj wymieszanego z wydrazynami z baklazana, na gore polowa mozzy light i zapieczony
      - kawalek ciasta fasolowego

      - 2 herbaty z kopru wloskiego
      - 1 rooibos
      - duza kawa bezkofeinowa z mlekiem 1.5%
      - 4 szklanki wody
      - czerwona herbate jeszcze sobie parze

      Nie planuje zjesc nic wiecej, nazarlam sie baklazanem. Ciasto mi coraz lepsze wychodzi. wink

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 26 na II fazie, 40 na diecie 01.07.11, 23:03
      Czuje sie dzis fatalnie, pobolewa mnie glowa, az mi kark sztywnieje sad zjadlam wiecej ciasta, niz sobie obiecalam, ze zjem. Nie zaliczylam zaplanowanego marszu. Trudno, nie jestem cyborgiem. Wybitnie @ sie zbliza.

      - miska kaszy jaglanej z mlekiem, slodzikiem i filizanka borowek
      - razowa pita z pasta z tunczyka, pomidor, kilka plastrow ogorka, pol papryki
      - kawalek ciasta fasolowego
      - plaster pieczonego kurczaka
      - piers kurczaka smazona na oliwie, obtoczona w papryce w proszku, dopieczona w piekarniku do tego cukinia duszona z cebula, pomidorami, czosnkiem i tabasco - duuzo tej cukini, nazarlam sie
      - 2 kawalki fasolowego ciasta

      - 4 szklanki wody
      - herbata mietowa
      - herbata z kopru
      - rooibos
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 27/II/41 02.07.11, 21:55
      - pita razowa z pasta z tunczyka
      - kawalek ciasta fasolowego
      - koktajl ze szklanki truskawek, szklanki maslanki, slodzika
      - wielki talerz salatki z: cukini, marchewki, selera, papryki, cebuli, oliwy, odrobiny octu, bazylii i razowa pita do tego
      - jogurt naturalny ze slodzikiem i truskawkami
      - 2 talerze czystego zurku na warzywach i grzybach, z 2 jajkami na twardo
      - jogurt naturalny z truskawkami i slodzikiem

      Jak zglodnieje, to jeszcze wsune kubek zurku, bo mi zostalo troche. Malo dzis pilam, jakos nie moglam sie zmusic, kilka szklanek wody raptem. Zero checi dzis na ziolowe herbaty. Nawet nie wchodze na wage, bo czuje sie lekko opuchnieta. Ide na lampke wina jeszcze, obiecalam sobie, ze tylko lampke, a potem tylko woda sodowa. wink
      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 28 na II fazie, 42 na diecie 03.07.11, 20:06
      Aaaaaa, masakruje mnie dzis @. Pozwolilam sobie na wiecej, aby nie naruszac rownowagi mojej i tak zszarganej dzis psychiki. wink

      - pol kubka zurku
      - jajecznica - 2 jajka, 4 pieczarki, lyzeczka oliwy
      - kawalek ciasta fasolowego
      - koktajl - szklanka truskawek, szklanka maslanki, slodzik
      - szklanka soku z marchewki (sama robilam, z 3 duzych marchewek)
      - wielka micha duszonej cukinii (2 cukinie, 2 pomidory, cebula, 5 pieczarek, lyzka oliwy, bazylia)
      - pol kilo czeresni - szal, tak mi smakowaly, dziwne, bo normlanie moge bez nic zyc
      - kawalek ciasta fasolowego

      Brzuchol mam wielki. Czeresnie i @ to niezbyt dobry duet, ha, ha! Chyba sie jutro zwaze.

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 28 na II fazie, 42 na diecie 04.07.11, 10:17
          Dzienne wahania mnie doprowadzaly czase do rozpaczy. Wiec teraz 1-2 razy w tygodniu sie waze. Dzis na ten przyklad 68.2kg, szok. Ale z drugiej strony, musze dopisac kilka rzeczy do listy, bo jednak jeszcze zarlam wieczorem.

          - 10 czeresni
          - 5 truskawek
          - lyzeczk amasla orzechowego
          - kiszka szpinakowa, ale taka mala, bo:

          Upieklam 6 kiszek z tradycyjnego przepisu, ale glupia zapomnialam wysmarowac papierki oliwa i kiszki przykleily sie do papierkow. Jak wyciagalam je, to srednio 1/3 kazdej zostawala na papierkach. sad Wiec taka jedna mala zjadlam wczoraj, dzis na lunch mam 3 postrzepione, male, brzydkie kiszki. No i wzielo mnie na to jedzenie tak ok. 22, wiec nie dziwota, ze waga dzis wyzsza. Mam ostatnie 4 tygodnie do powalczenia, musze sie wziac w garsc. Na zakupy sukienkowe, wakacyjne itp wybieram sie w weekend ten lub nastepny. Przydalyby sie ze 2 kg mniej.

          Te weekendy mi jakos nie sluza, podjadam za duzo, a czeresnie? To wybitnie mnie wczoraj wcianely. Za to dzis patrzec na nie nie moglam, wiec dobrze jest. wink
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
    • beczka.prochu 29 na II fazie, 43 na diecie 04.07.11, 20:30
      Jak wpsomnialam wczesniej dzis niezbyt oczekiwane na wadze 68.2kg. Trudno sie mowi, walczy sie dalej.

      - pita razowa z pasta tunczykowa
      - koktajl - szklanka mleka, szklanka truskawek, pol szklanki kaszy jaglanej, slodzik
      - 3 postrzepione kiszki szpinakowe na cieplo
      - jogurt naturalny ze slodzikiem i wanilia
      - zapiekanka z wolowiny - troche miala niedozwolonych skladnikow, ale facet upiekl i zrobil mi niespodzianke - jak nie zjesc? sad No wiec, na oliwie usmazona wolowina chuda (500g) z przyprawami (kumin, kurkuma, papryka), czosnkiem i imbirem, do tego dodane anszua, lyzka koncentratu, nieco wody, 2 lyzki rodzynek i 2 lyzki moreli suszonych, pol bulki namoczonej w mleku. Duszone chwile, potem przelozone do zaroodpornego, zalane 2 jajkami wybeltanymi z mlekiem, zapieczone. Z tego zjadlam 1/4 porcji, on tez (no on sobie jeszcze ziemniory upiekl do tego), reszte mamy na jutro. Dolozylam na boku filizanke groszku ugotowanego i skropionego sokiem z cytryny, oliwa i posypanego swieza mieta. W sumie nie AZ taki grzech, no ale jednak nieco bulki i owoce suszone. W malej ilosci, ale jednak. Niespodzianka po powrocie do domu jednak bezcenna, szczegolnie, ze ja nie w nastroju na pichcenie.

      No i jestem nazarta, nie planuje nic wiecej jesc, ale kto wie? wink

      Wypilam dzis deko malo, jakos mi sie nie chce. 3 szklanki wody, herbata mietowa, herbata z kopru. Jeszcze chlapne czerwona, albo walriane jakas i pewnie troche wody.

      --
      Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
        • beczka.prochu Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 04.07.11, 22:12
          Przepis przeze mnie znaleziony w sieci. smile Robilam chyba z pol roku temu i tak mu zasmakowalo, ze potem sam go robil, jak bylam w Polsce. No i sie wyspecjalizowal w tym daniu, bo proste jak drut, he, he! Nie gotuje za dobrze, ale akurat wolowina mu wychodzi (gulasz tez dobry robi).
          --
          Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
            • gaapa Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 08:35
              Dziewczyny,a zastapilyscie czyms w koncu to mleko w proszku w ciescie fasolowym?Raczej w ogole je pomine po prostu.
              Ale pysznosci jecie,mniam.
              Ja wczoraj jadlam curry z indyka,tez mniam, a dzis makaron pelnoziarnisty z tunczykiem planuje.
              I jeszcze infekcja gardla mnie meczy,moze przynajmniej apetyt mi zmniejszywink
              Beczko,a paste z tuna jak robisz?
              • beczka.prochu Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 10:32
                Nie zastepuje. Udalo mi sie znalzc odtluszczone, 1.5%. Bez mleka to chyba bedzie za zadkie to ciasto, ale ja sie na ciastach srednio znam. wink

                Curry z indyka - mniam! Ja planuje na ten tydzien z kurczaka. smile Mnie tez gardlo pobolewa, to niestety ten czas w rioku kiedy latwo lapie angine, nie wiem czemu? Choruje na nia srednio raz na 2 lata i zawsze w czerwcu lub lipcu. Mam nadzieje, ze to zwykle przeziebienie.
                --
                Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
            • beczka.prochu Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 10:30
              No, to fajnie. smile Bylam kiedys z takim oszolomem, co nic nie lubil, najlepiej jego mama gotowala (ta, zupy na zasmazce - moje "ulubione", wszystko smazone, w panierce itp). Szalu mozna bylo dostac.

              Do wczorajszej listy dopisuje niniejszym:
              - 5 truskawek i czerwona herbate

              Waga dzis rano 67.6kg za pierwszy razem, jak weszlam drugi raz, aby sie upewnic to 67.8kg. Przyjme wiec srednia 67.7kg. big_grin
              --
              Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
              • gaapa Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 15:28
                Angina zwykle latem,roznica temperatur jak sie pije albo je chlodne rzeczy,latwiej bakterie wnikaja w blone sluzowa gdy naczynia sie obkurcza.Tez niedawno przechodzilam angine,teraz juz calkiem stracilam glos.
                Zrobilam dzis to ciasto fasolowe,dodalam doslownioe odrobine melka w proszku zwyklego (akurat mialam resztki) i ciasto ogolnie rzadkie bylo bardzo, ale sie normalnie upieklo.W smaku bez rewelacji akurat uwazam,ale da sie zjesc.NIe wiem,moze to mleko jakos radykalnie zmienia smak na lepsze,ale nie sadze.Zapewne gdyby dodac troche maki pelnozairnistej,byloby jak ciasto na muffinki.NO i zpolewa czekoladowa na pewno byloby lepsze.

                Beczko,koszmar z takimi ludzmi w ogole,a jeszcze gorzej jak Cie zmuszaja do jedzenia.Tego to nie znosze..W ogole ja juz taka sie robie na staroscwink ze wole sama gotowac bo wiem co dodaje,a tak mam wrazenie ze ktos inny na pewno zrobi to samo duzo tlusciej.Albo doda jakichs niestworzonych rzeczysmileDlatego coraz rzadziej chadzam do knajpsmile
                • beczka.prochu Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 17:32
                  Oj znam ten bol. Nikt mi tak dobrze nie ugotuje jak ja sama, albo moja mama. wink
                  Tez nie uwazam, ze ciasto rewelacyjne, ale odkad upieklam je duzo krocej, to mi bardziej smakowalo. Mysle, ze i tak lepsze na chudniecie niz muffiny z maki pelnoziarnistej (choc te, wiadomo - dozwolone), bo jednak chyba lepsze wegle z fasoli. Ale moge sie mylic. Piec bede chyba znowu. Na moja zgube. wink
                  --
                  Jestem jak Linda Evangelista: nie na diecie, po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. wink
                  • gaapa Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 21:22
                    spoko,im wiecej go jadlam tym bardziej mi smakowalo.mleko bede pomijac w kazdym razie w tym przepisie.ale z kolei bede dodawac wiecej slodzika.
                    ostatnio tez odkrylam w Bomi takie wafelki cieniutkie,orkiszowe firmy Anna,o roznych smakach,o niskim IG,slodzone fruktoza,dla mnie jako maniaczki podjadania to niezla alternatywa dla roznych swinstw...
                    • 1dycha Re: 29 na II fazie, 43 na diecie 05.07.11, 22:39
                      ciasto z fasoli to dobre jest dla wyposzczonego na pierwszej fazie, "normalnym" w ogóle nie smakuje smile
                      robiłam z mlekiem w proszku, mlekiem zagęszczonym light i bez mleka (bo zapomniałam) - i różnicy dużej nie widziałam.
                      najlepsze wyszło za pierwszym razem, ale wtedy mi się go chyba bardzo chciało smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka