Dodaj do ulubionych

Dobra, I faza od poniedziałku!

23.03.08, 22:31
Dziewczyny, nie wiem jak Wy, ale ja nie wytrzymałam już wczoraj ( ach ten
sernik ), a dzisiaj doszła do tego spora ilość majonezowej sałatki. Ale nic
to! Od jutra, tj.poniedziałku trzymam się przepisowo I fazy
i mam nadzieję wreszcie przeprowadzić ją w całości. Obecna waga 57 kg. Będzie
mniej!!! Dołącza ktoś wink ?
Obserwuj wątek
    • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 23.03.08, 23:29
      Ja zaczynam od jutra (juz raz sie zdeklarowalam na forum ale odpadlam
      w przedbiegach)Tym razem nie mam wyjscia, juz czuje wiosne ... a w
      tej chwili siedze w spodniach dresowych bo moje najobszerniejsze
      jeansy niemilosiernie mnie cisna buuuuuuuuuuuuu
      Tak wiec oficjalnie tym razem bez wymowek zaczynam jutro i mam zamiar
      pozbyc sie dokladnie 8kg
      • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 24.03.08, 10:59
        Ha, ha Ursulaa, deklaracje, deklaracje- też się już zobowiązywałam. Dziwnym
        trafem jak zamierzam być na diecie niskowęglowodanowej z małymi grzeszkami,
        zawsze udaje mi się ich nie popełniać, a gdy decyduję się na restrykcyjne
        przestrzeganie jadłospisu, ciągnie mnie do złego.....Mniejsza z tym. Chcę
        zrzucić 7 kg. Trzymajcie się dziewczyny wink
    • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 24.03.08, 12:13
      Ja zaczynam zawsze od poniedzialku i w piatek po poludniu zawyczaj
      zjem cos czego nie powinnam a w sobote i niedziele nadrabiam caly
      tydzien sad( Mocno jednak wierze ze tym razem sie uda bo jak nie to
      czas wymienic garderobe...
      Jeszcze sniadania nie jadlam bo u mnie jest chwila po 7 ale mam zapas
      jajek swiatecznych wiec mam dobry start.
        • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 24.03.08, 15:24
          Mam taka nadzieje, ze tym razem wytrzymam tzn. powinnam pokazac
          mezowi, ze dam razem bo smial sie dzisiaj, ze odchudzam sie jak zwykle
          w poniedzialek.
          Mieszkam w NY dlatego bede pare godzin za wami smile))))))
          A sniadanie juz wszamalam jajeczka, salate z pomidorem i schabik
          wlasnej roboty co do pozniejszych posilkow to nie mam koncepcji,
          jakoze mam egzamin dzisiaj to moze z wrazenia mi apetyt sie zmniejszy
          - oby
    • saba78 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 25.03.08, 12:28
      Jestem z wami. Ja już drugi tydzień, ale ze względu na święta (było
      ok, chociaż też trochę nagrzeszyłam) chcę pociągnąć fazę I jeszcze
      przez dwa tygodnie. Mam do zrzucenia tak najchętniej 8 kg (dobrze
      będzie jak spadnie 5) - zobaczymy jak mi pójdzie. Trzymam kciuki i
      proszę o to samo.
      • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 26.03.08, 00:02
        No i jak dziewczynki się trzymacie? U mnie w porządku - przyzwyczaiłam się już
        do braku węglowodanów ( no chyba, że pomyśle o bułce razowej, ale i to nie jest
        myśl natrętna na szczęscie wink Jutro ( w zasadzie to już dzisiaj, opuszczam
        ognisko domowe i wracam do studiowania, no i tu może być problem. Tam zwykle po
        jakims czasie skoczę do piekarni. Dlatego muuuuuuuuszę się trzymać.
          • saba78 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 26.03.08, 10:42
            Trzymaj się. O węglach niedługo przestaniesz myśleć jeszcze dzień
            dwa. W moim przypadku to prawdziwa wolność, dieta naprawdę działą -
            nie mam wiecznej ochoty na coś do jedzenia. Wcześniej az mnie
            skręcało na ciastaka, pieczywo. Każdą dietę kończyłam bo nie
            potrafiłam przejść obojętnie obok półki z świeżym pieczywem - teraz
            mi przeszło.
            A ja lecę w dół, ciężko mi się przyznawać ile ważę, lepiej napisać
            że chcę zrzucić 8 kg. Waga u mnie potworna 72 kg przy 166 cm
            wzrostu. Mam czasem wrażenie że obecne tu forumiczki to zawsze mają
            między 50 - 60 kg, wpędza mnie to w kompleksy. A ja taki grubas.
            Strasznie się zapuściłam.
            • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 26.03.08, 12:00
              Tez mam 8 do zrzucenia wiec troche sobie uzbieralam. Ja startuje z
              jeszcze wyzszej wagi ale mam 175 cm (a 50 kg to pewnie ostatnio
              mialam w podstawowce ha ha)Szkieletem nigdy nie bylam i nie bede
              musze tylko pozbyc sie tego widocznego tluszczu co to mi sie
              odznacza z kazdej strony. Ogolnie to cale zycie bylam "dobrze
              wygladajaca" ale jak po pierwszym dziecku jeszcze przybylo
              wygladalam jednak zbyt "dobrze". Wtedy przeszlam na Atkinsa i
              schudlam 18kg. To bylo prawie 5 lat temu. Po drugim dziecku zostalo
              mi wahajace sie 3-4 kg tyle ze tej zimy tak obroslam tluszczem.
              Chcialam wrocic na Atkinsa ale juz mi nie idzie sad( wiec robie
              kolejn podejscie do SB. Trzymam kciuki za nas smile))
        • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 26.03.08, 19:29
          aa to mi się dziewczyny pomyliły, oba nicki na "s";P
          Dziewczyny nie wiecie jak mam usmażyć placki serowe? bo myślałam że to będzie
          fajna alternatywa dla chleba, ale gdy zmiksowałam biały ser z jajkami to się nie
          chciało usmażyć, może dlatego że tam mąki brakuje? czym ją mogę zastąpić?
            • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 27.03.08, 16:39
              kiedyś więcej ćwiczyłam, teraz za bardzo czasu nie mam, codziennie rano się
              rozciągam ale od kwietnia zamierzam codziennie chodzić na 2 godziny na fitnesssmile
              no i jak jest pogoda to rower i może w końcu rolki jak mnie ktoś nauczy;p
              • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 27.03.08, 18:19
                Ja ćwiczę rano i wieczorem. Nie jakoś spektakularnie, ale przynajmniej po 30
                min. Co do rolek - nie mogę się już doczekać poprawy pogody. Rower kocham, ale
                obecnie go nie posiadam wink Mnie najbardziej zależy na wymodelowaniu brzucha i
                talii,zrzuceniu oponek z boder. Po problemach hormonalnych, dzięki, którym
                przybrałam tłuszczyku w tychże partiach pozostał problem, z którym jak dotąd
                sobie nie mogę poradzić. Skłony, skręty, wcieranie balsamów ujędrniających i nic
                ;-((((( Może Wy macie jakieś fajne propozycje na odchudzenie tych partii ciała,
                głównie brzucha. A fe!
                  • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 27.03.08, 20:05
                    Elph06 myślę, że się nic nie stanie jeśli będzie to kawałek, no i nie porą nocną
                    ;-P Lepiej zjeść teraz niewiele niż później rzucić się na cały tort po
                    zakończeniu dietywink Ale lepiej nie jedz, bo weźmiemy z Ciebie przykład i też
                    się na coś niedozowlonego skusimy wink Skoro jedna z Nas TO zrobiła, poczujemy
                    sie rozgrzeszonewink))))
                    • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 28.03.08, 18:35
                      Oj tort by był po 20stej, bo urodziny brata są;P hmm czyli lepiej nie zjeść, co?;D
                      przyszła mi wczoraj zamówiona waga, zważyłam się chociaż wiedziałam że
                      pewniejszy wynik będzie dopiero rano, po obudzeniu się i na czczo. Rano okazało
                      się że ważę 4kg mniej niż poprzedniego dnia popołudniu, czy aż takie zawahania
                      są możliwe?;P
                        • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 28.03.08, 19:41
                          właśnie dlatego pytam, chociaż biorąc pod uwagę fakt że gdy wypiję 2szkl wody to
                          już ważę 0,5kg więcej (no bo masowo to 0,5kg) plus jedzenie które miałam w
                          sobie, ubrania itp, ale aż 4kg... moi rodzice mówią że to możliwe ale ja nie wiem;p
                          w każdym razie nie martwię się tą wagą dzisiejszą poranną, wręcz odwrotnie,
                          zważę się jutro rano dla pewnoścismile
                          jak masz możliwość to zważ się może też rano na czczo, może też będzie różnica?smile
                          • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 28.03.08, 22:14
                            U mnie zazwyczaj pomiedzy wagą wieczorną a poranną jest różnica 0,8 kg,
                            ewentualnie kilogram. Raz tylko - przedostatni sylwester- przeokrutnie się
                            najadłam i w wyniku chyba sadomasochistycznego impulsu weszłam od razu na wagę.
                            Przed spożyciem miałam 56, a po 60 wink)))))Potem się już długo nie ważyłam ( nie
                            ze strachu i zgorszenia,ale tylko dlatego, że nie miałam własnej wagi, a wówczas
                            skorzystałam ze sprzętu kolezanki) Ale jak mówie, to było ekstremalne obżarstwo.
                            Niemniej jednak przy lekkim posiłku różnica 4 kg, wydaje się być dziwna, nawet
                            pomimo warstwy odzieżowej( zakładam, że nie ważyłaś się w kurtce i cieżkich
                            trepach).
                              • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 00:30
                                Ja się trzymam. W sumie przywykłam już do takiego systemu odżywiania. Ale
                                prawdopodobnie w przyszłym tygodniu skusze się na jakieś promile, piwo bądź
                                drina. Chciałabym wprawdzie przejść I fazę bezgrzesznie, także dlatego, aby mieć
                                satysfakcję z własnej silnej woli ( o którą obecnie się nie podejrzewam wink ),
                                ale pewnie się skusze, bo impreza bez alkoholu.....nieeeee ;-P
                                • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 00:36
                                  w zasadzie dzisiaj mamy już 6 dzień^^
                                  myślę że piwo (ale jedno;p ) możesz wypić, każdemu się grzeszki zdarzają;p a
                                  impreza bez alkoholu faktycznie dziwna ;D
                                  słyszałaś może o tym, że dobrze zjeść godzinę przed snem jakiś nabiał?
                                  ja tak robię, jak jestem głodna, niedużo żeby tylko zająć żołądek, ale nie widzę
                                  efektów ubocznych, a podobno to wspomaga odchudzanie czy coś;p
                                  • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 01:14
                                    Ja tam na kolacje sobie spozywam od pewnego czasu lekkie sałatki, śledzikiem też
                                    wczoraj nie pogardziłam. A co do nabiału, zwykle jem go w godzinach porannych,
                                    tak się jakość przyzwyczaiłam, chociaż też się zdarza, że trochę kefirku 0% z
                                    Pątnicy(?) wychynę ;-P
                                    • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 10:40
                                      Nooo kefirek bardzo dobry jestsmile
                                      dzisiaj waga rano pokazała chyba prawidłowy pomiar, po zrestartowaniu (najpierw
                                      pokazała że ważę 28,8kg xd potem ze 47 a potem dopiero poprawną ilość;p ).
                                      Więc euforia minęła;d
                                      Śledzika też lubię, szkoda tylko że ten w pomidorach ma cukier, no ale to już
                                      trudno, jakbym się uparła to sobie sama sos pomidorowy zrobię;d
                                    • anhes Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 17:30
                                      laski piwo jest najgorszą rzeczą jaką można sobie zrobić na SB! ma
                                      najwyższe IG. Jak musicie się czegoś napić to lepsze będzie czerwone
                                      wino ( jest w II fazie dozwolone).

                                      Maltoza, cukier zawarty w piwie przyswaja się najszybciej, piwo jest
                                      gorsze od cukierków nawet.
                                      --
                                      PUDZIANEK
    • bardu Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 15:24
      Byłam na tej diecie 2 lata temu i w 3 miesiące schudłam 12 kg. Początki były
      trudne, ale potem bez problemu. Przez całe 3 miesiące stosowałam zasady I etapu
      - wyobraźcie sobie, żadnego, ale naprawdę - żadnego cukierka nawet przez 3
      miesiące. Grzeszyłam tylko w sezonie truskawkowym - nie mogłam się powstrzymać,
      ale oczywiście w rozsądnych ilościach. Potem było ok, jadłam już prawie
      normalnie (cały czas w rozsądnych ilościach), ale zachorowałam na tarczycę -
      sterydy, znowu utyłam. A teraz od 2 dni znowu zaczęłam dietę - ze wszystkich
      diet, jakie znam ta jest najlepsza. Bo po pierwsze zdrowa, całkiem smaczna i
      skuteczna. Mam nadzieję, że mi się uda jak za pierwszym razem.
      • operowa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 19:04
        Mozna tak dlugo ograniczac sie do produktow dozwolonych w I fazie? Wszedzie
        pisza o 2 tygodniach; to ze wzgledow zdrowotnych czy taki okres wynika z zalozen
        dotyczacych ludzkiej (nie)wytrzymalosci?wink Ja sie wlasnie przymierzam do
        rozpoczecia I fazy po zakonczniu pelnego cyklu Cambridge, a ze mam jeszcze z 10
        kilo do zrzucenia, ciekawa jestem, czy moge sobie 'pociagnac' jedynkesmile
        • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 20:21
          Operowa....Ja już od niepamiętnych czasów nie jadam ziemniaków, ryżu, makaronów,
          kasz. Nie brakuje mi tych produktów, bo za nimi nie przepadam ( szczególnie
          ziemniaki i makarony ), ale też nie wiem, czy to dobre dla mojego organizmu,
          choć nie czuję skutków ubocznych ( może są niewidoczne dla oczu ;-p ). Przed I
          fazą pozwalałam sobie raz za czas na musli i bułki razowe, więc może do tego
          wrócę kiedyś, choć generalnie dieta ubogowęglowodanowa wydaje się być fajnym
          sposobem na zachowanie dobrej sylwetki. Dlatego pomyślałam sobie, że po pewnym
          czasie zmodyfikuję sobie I fazę, włączę grejpfruty moje kochane, raz za czas
          bułkę razową i pozostane przy tym sposobie żywienia
        • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 20:42
          maksymalnie podobno do 3 tygodni można przedłużyć, ale myślę że można trzymać
          się tej I fazy, tylko żeby jeść np więcej nabiału, włączyć owoce i właśnie raz
          na jakiś czas pieczywo.
          czyli praktycznie to by była II faza no ale nic xd
          • operowa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 22:53
            No to raczej jest II fazasmile No nic, zaczne na pewno i chyba po prostu zobacze,
            jak dlugo wytrzymam bez jakis niepozadanych skutkow...Pomijam juz fakt, ze
            nastraszona okropnymi skutkami nieostroznego wychodzenia z Cambridge, bede
            bardzo uwazac, co poczatkowo wlaczam do diety. Zreszta i tak sie juz
            odzwyczailam od wegli w trakcie Cambridge(moze i hardkor, ale robi cuda z
            pociagiem do cukru), wiec nie powinno byc zlesmile Tylko kolejnych tygodni bez
            owocow zal.
        • bardu Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 29.03.08, 23:35
          operowa napisała:
          > Mozna tak dlugo ograniczac sie do produktow dozwolonych w I fazie?
          Ale przecież to jest zdrowa dieta. Jem drób, ryby, warzywa, jajka - pomiędzy
          posiłkami, kiedy jestem głodna jem pestki słonecznika albo dyni. Nie piję kawy,
          alkoholu, nie jem słodyczy. Pieczywa nie jem już od wielu lat, bo mi szkodzi
          (czasem się skuszę, ale źle się potem czuję, więc robię to rzadko). Z nabiału
          jem biały ser (najchętniej mozarella), za jogurtami nie przepadam, mleko też mi
          szkodzi. Trochę brakuje mi żółtych serów, które uwielbiam, ale można wytrzymać.
          No i owoce - mogłabym je jeść 5 razy dziennie, ale mają (w większości) wysoki
          indeks glikemiczny, więc trzeba ich unikać. To naprawdę kwestia motywacji, poza
          tym mam kłopoty z jelitami, a ta dieta świetnie się sprawdza. Kiedyś stosowałam
          dietę Cambridge, ale chyba właśnie wtedy rozwaliłam sobie jelita. Na dodatek
          wylądowałam w szpitalu, bo dostałam okropnej arytmii. Okazało się, że bardzo mi
          spadł poziom potasu. A to na skutek picia dużej ilości wody, jak to jest
          zalecane w DC. Wprawdzie schudłam wtedy 10 kg, ale na zdrowiu trochę podupadłam.
          A dieta SB jest zdrowa, zresztą przygotowana przez lekarzy kardiologów
          specjalnie dla chorych na serce. Tak więc zdrowym osobom tym bardziej nie
          zaszkodzi.
          • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 30.03.08, 11:31
            Jupppppiii, 7 dzień diety ;-P Mam nadzieje, że przetrwam 7 kolejnych (a może i
            dłużej ). Ważę się dopiero 10 kwietnia, bowiem wtedy przyjeżdżam do domu, więc
            chyba do tego czasu pociągnę I etap. No i nie wiem, co z tym alkoholem w
            nadchodzącym nowym tygodniu........
            • hannaangelica Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 30.03.08, 13:24
              Witam, chciałabym się przyłączyć.
              Stosowałam DSB przed ciążą, bo lubię ten sposób odżywiania - mało węglowodanów,
              dużo warzyw smile
              Tylko że nie ograniczam się w kefirach, mleku i jogurtach -> ostatnio czytałam,
              że wprowadzono nabiał do pierwszej fazy.
              A czemu znowu wracam do plaż? Ciąża minęłam, odzyskałam sylwetkę, ale potem
              pofolgowałam, spotkania wieczorne przy piwku, chipsach, filmy, mniej ruchu i się
              zaczęło... Sezon rowerowy prawie otwarty, warto zmienić śmieciowe jedzenie na
              coś bardziej lepszego smile
              Miło by było mieć kogoś, z kim można się wspierać smile
                • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 30.03.08, 22:04
                  Elph, też uważam że łatwo i aż się dziwię. A teraz przymierzyłam swe rurki (36
                  rozmiar) i już się wbijam, już się zapnę ( z trudem, ale jednak), ale.......nie
                  usiądę wink))))) Ale niedługo, niedługo.
                  Kiedyś dotarłam tylko do 8 dnia I fazy i dostałam takich drgawek, że musiałam
                  przyjąć węglowodan w postaci, a jakże- pieczywka! Od razu zrobiło mi się lepiej,
                  ale dieta poszła.....A jutro kurcze ósmy dzień ;-P Ale będzie dobrze, mam
                  nadzieję.Fajnie, że można się tu wspierać - chyba tego mi brakowało w diecie,
                  zawsze byłam osamotniona w SB wink)))))
    • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 30.03.08, 22:14
      Sonia- zapniesz się, wierzymy w to;d
      ja spodnie pożyczyłam ostatnio od koleżanki co 27 nosi, bo potrzebowałam
      czarnych i normalnie się w nie wbiłam;d
      no wspieranie się jest najważniejsze, wszyscy wokół mówią że tyle wyrzeczeń, co
      mnie nie podbudowywuje;p
      Ursulaa- na pewno się uda, tym bardziej że z nami;D
    • saba78 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 31.03.08, 11:38
      Jestem już po dwóch tygodniach I fazy. Zaczynam trzeci - tak sobie
      postanowiłam ze względu na święta w czasie których trochę
      grzeszyłam. Ale nie wiem co się dzieje - przestałam chudnąć! A nawet
      w troche poszłam do góry o jakieś 0,4. Na początku myslałam że to
      kwestia - no tak - zaparcia, które mnie męczyło od kilku dni. No ale
      teraz jest ok. a waga ciągle ta sama tzn. wyższa od ostatniego
      ważenia - w piątek. Gdzie popełniam błędy? Mam juz dość I fazy ale
      jak tu przejść na II jak nie chudnę a nawet tyję! Czy to normalne że
      są takie przestoje? W święta w ciągu których naprawdę dużo jadłam i
      winka trochę piłam i orzechów jadłam więcej niz przepisowe 15 -
      schudłam 0,3 kg - a teraz dramat.
    • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 31.03.08, 22:22
      Wow dolujecie mnie swoimi rozmiarami, wyglada na to ze wasze
      wyjsciowe to moje docelowe ... ide sie objesc z rozpaczy LOL
      A tak na serio to zrobilam sobie dzisiaj nieziemski deserek, goraco
      polecam:
      8 oz. LF Cream Cheese [softened]
      1 large Egg
      1 & 1/2 Tablespoons Vanilla Extract
      4 packets Splenda (or other granular artificial sweetener)
      4 Tablespoons All Natural Peanut Butter
      Directions:
      Mix all ingredients and blend for about 5 minutes.
      Line muffin pan with muffin cups
      Fill with mixture
      Bake at 350 for about 20 minutes.
      • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 02.04.08, 17:09
        U mnie przygotowanie psychiczne i kondycyjne do wspominianej imprezy. Muszę się
        napić! Trudno pociągnę dłużej I fazę. Zresztą w trakcie ekstatycznych pląsów, na
        pewno spalę te puste kalorie, bo zamierzam pić tylko na biforku wink
        • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 02.04.08, 17:20
          A to Ty pociągniesz, ja już skończę bo będą 3 tygodnie;p
          Napij się, tylko może faktycznie lepiej nie piwawink
          ja tak sobie myślę, że jak jest mleko skondensowane takie z puszki to można je pić?
          bo gdy się długo gotuje długo to podobno fajne coś powstaje, ale pewnie znając
          życie chodzi o to słodzone mlekosad
                    • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 04.04.08, 20:28
                      Dziewczyny, co sądzicie o occie jabłkowym ( oczywista nie na I fazie ;-p )? Nie
                      wiecie, czy to rzeczywiście pomaga przy diecie. Zastanawiam się nad kupnem, ale
                      gdyby miało mi nie pomóc, a co gorsza zaszkodzić.
                      Obyło się jednak ostatnio bez alkoholu, wobec tego dalej trzymam się ściśle
                      dietki wink Ale już powoli nadchodzi kryzys. Marzy mi się bułka musli( którą
                      zakupię we środę i będę spożywać z nabożną czcią wink)))))))
                      • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 04.04.08, 21:25
                        słyszałam, że od octu się chudnie, ale odbija się to niestety na zdrowiu.
                        oo brawo, nie wypiłaś nic;p
                        noo ja potrzebuję teraz mobilizacji, bo mama przyniosła sałatkę owocowa i mi
                        każe ją zjeśc, nie żebym nie chciała no ale przecież nie mogę, a jak ona się
                        dowie że nie jem owoców to chyba by oznaczało koniec z dietą wrr...
                        chyba schowam ją gdzieś do zamrażalnika, głęboko żeby nie zauważyła czy coś..
                        z drugiej strony mam zawahanie bo w sumie przedłużyłam dietę o 5 dni i nie wiem
                        czy poczekac 2 z II fazą czy może zjeśc tą głupią sałatkę;p
                          • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 04.04.08, 23:21
                            Ja tez mysle, ze mozesz zjesc- w zasadzie mozesz juz zaczac II faze
                            wiec bedzie OK. Ja mialam dzisiaj straszna ochote na pomarancza ...
                            ale jeszcze wieksza na pizze, ktora wlasnie jedza moje dzieci.
                            Zazwyczaj lamalam sie w piatek i bylo po diecie ale tym razem
                            jeszcze sie trzymam.
                            Ale nie piszecie nic o wynikach... ja wagi nie mam w domu i dopiero
                            we wtorek bede mogla sprawdzic dokladnie ale wydaje mi sie ze ubylo
                            jakies 3kg. Spodnie sa juz nie tak opiete (fajnie bedzie jak beda w
                            koncu luzne smile)) Nejlepiej jednak widac na twarzy, wyglada na to ze
                            chudne od gory smile)))))))
                            • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 04.04.08, 23:30
                              Zanim odpisałyście, to ją zjadłam ;d
                              ale dzięki Waszym odpowiedziom nie czuję się winna teraz;p
                              gratuluję Ci efektów, u mnie chyba tylko 1kg jest, ale to przez to że od ponad 2
                              miesięcy się odchudzam w różne sposoby, tyję i chudnę, więc ciężko będzie od
                              razu schudnąc;p
                              skoro od góry chudniesz to ja bym się o biust obawiała;d
                              • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 00:03
                                Ursulaaa, chyba zwykle się chudnie od góry: twarz, biust, no i dopiero potem
                                to, co przeszkadza nam najbardziejwink Ja nie piszę o wynikach celowo, bowiem nie
                                mam przy sobie wagi. Dokonam tego ( ważenia ) dopiero we środę/lub najlepiej
                                czwartek rano, kiedy będę w domu. Jak mówiłam, wówczas zakończe I etap. No i
                                zjem bułkę oczywiście, która już mi się śni po nocach wink))))Tylko niestety
                                wazenie będzie po bułce, mam nadzieję, że nie zaburzy ona zbytnio wyniku ;-P
                                Elph, dobrze zrobilas - słuchaj Nas wink
                              • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 00:05
                                No wlasnie jak dochodzi do biustu (jak troche ubedzie nie bedzie duzej
                                tragedii) to mam dosc odchudzania i sie lamie i tak w kolko
                                Wolalabym aby ubylo w nizszych partiach
                                Ale cos mnie kreci dzisiaj ... wlasnie sie zapchalam troche
                                odtluszczona mozzarela ale nadal mi malo sad((((

                                • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 00:14
                                  Gdyby ktos chcial sprobowac (nie chcialo mi sie szukac w przepisach
                                  SB czy juz bylo) to robilam dzisiaj super sniadanie:
                                  3/4 szklanki odtluszczonej riccoty
                                  2 jajka
                                  slodzik do smaku
                                  esencja waniliowa
                                  odrobina cynamonu
                                  zmiksowac wszystko w blenderze lub mikserem i smazyc na
                                  natluszczonej patelni placuszki, tylko nie na mocnym ogniu. Nie
                                  zawsze sie ladnie dadza przewracac ale wychodzi pyszne sniadanie dla
                                  odmiany smile)))
                                  • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 19:58
                                    Proponuję mały bilans I fazy ( tylko szczerze jak na spowiedzi ;-P). Nie
                                    skończyła sie jeszcze wprawdzie, ale raczej i jutro sobie poradzimy wink Mnie
                                    jest już cieżko i pod koniec się troche łamię
                                    ( dlatego wydaje mi sie, ze waga jakby troche podskoczyla) - dziś na przykład
                                    zjadłam kabanosa, ale byłam na mieście, troche mi było słabo i nie miałam
                                    pomysłu na nic innego ( ani widelca na sałatkę ;-P ) Zgroza....Generalnie przez
                                    te 2 tygodnie zgrzeszyłam produktami: jogurt śliwkowy,jogurt DANONE ze sladową,
                                    ale jednak ilością zbóż, 3x kaban ( no, własnie zawsze na mieście to mnie
                                    dopadnie, jeśli nie mogę zjeść jabłka, albo bułki). Więcej grzechów nie
                                    pamiętam. Waga wydaje mi się poszła w dół ( na pewno nie tak spektakularnie jak
                                    wowczas gdy Iszy raz bylam na tej diecie, wowczas schudlam 6 kg), choc ostatnio
                                    jak mowie,mogla nieznacznie podskoczyc !, tak czy inaczej, waze się we środę. A
                                    od poniedzialku chyba wlacze grejpfruty. A Wy jak dziewczynki wink? To, co II
                                    faza od poniedziałku?
                                  • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 20:11
                                    Przepis fajny, ale ta ricotta, jakoś nie mogę jej znaleźc a robic samej mi się
                                    nie chce;d można ją czymś zastąpic?
                                    Sonia oj tez mi ciężko, dzisiaj zjadłam wafelkasad
                                    ale myślę, że kabanos to nie jest nic strasznego, chyba nie jest w zakazanych
                                    produktach z tego co pamiętam;p
                                    może zacznijmy pisac co zjadłyśmy danego dnia? może wtedy przestanę tak okropnie
                                    grzeszyc.
                                    ja już miałam kolejny grzech dzisiaj zrobic- chciałam zjeśc monte, ale
                                    pomyślałam że w sumie jak już muszę cos zjeśc, czego dawno nie jadłam, to lepiej
                                    jabłko i wszamałam je.
                                    ale sama nie wiem, dobrze zrobiłam czy lepiej to monte?
                                    co do listy zjedzonych rzeczy, zaczynam:
                                    rano pomarańcz, reszta fasolki szparagowej z wczorajszego obiadu i ten cholerny
                                    wafelek
                                    potem na obiad zjadłam sobie kotlety sojowe z kechupem (ma cukier no ale pewnie
                                    niedużo. no i po jakimś czasie jabłko.
                                    na deser zrobiłam galaretkę z jogurtu, a na kolację jajecznicę z pieczarkami.
                                    w międzyczasie orzeszki i chupa chupssad
                                    muszę się zacząc kontrolowac z tym jedzeniem, bo okropnie przesadzam.
                                    • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 20:39
                                      Elph, kiedys istotnie,zapisywalam sobie co zjadlam danego dnia, ale takie
                                      nadmierne zwracanie uwagi na zarcie, spowodowalo odwrotny od zamierzonego skutek
                                      i tym samym kleske. W ciagu dnia staram sie zatem nie myslec zbytnio o jedzeniu,
                                      ale kiedy zglodnieje wowczas pragne dobrac najbardziej odpowiedni produkt,ktory
                                      zazwyczaj mam pod reka, bo robie zakupy z wyprzedzeniem ( troche sie to gryzie,
                                      z tym ze mialam nadmiernie nie myslec o tym co zjem, ale dobra wink)))
                                      Ale w sumie moge rzec, ze dzis zjadlam dosyc duzo:
                                      sniadanie: 1,5 sledzia wink, mala miseczka saltki greckiej
                                      II sniadanie: surowka z selera
                                      Obiad: mala panga podsmazona na oliwie z polowa szklanki gotowanych brokulow i
                                      surowka
                                      Podwieczorek(zwykle go nie jadam):pol kubka kefiru 0% i ten nieszczesny kaban ;-P
                                      Kolacja:polowa malej wedzonej makreli z surowka.
                                      Potancze jeszcze przez 1h, to moze to spale wink
                                      Zatem dzisiaj przesadzilam lekko. Ale tak bywa w weekendy, kiedy nie mam zajec
                                      na uczelni. Moj codzienny jadlospis zazwyczaj wyglada tak:
                                      sniadanie: sledzie/kefir 0 % ( pol kubka )/galaretka warzywna i kawa
                                      obiad: gotowane mieso ( drob)/ryba oraz surowka, czasem do takiego zestawu kilka
                                      gotowanych warzyw
                                      kolacja: slatka grecka/surowka
                                      I to zazwyczaj mi wystarcza. Przynajmniej tak bylo do tej pory.....
                                      Ale teraz zapewne na sniadanie/kolacje bedzie grejpfrut, no i pewnie czasem
                                      jakas bulka razowa na II sniadanie wskoczy ( bez dodatkow, badz z surowka)
                                      WLASNIE, a kiedy/czy wlaczycie pieczywko? Ciagle o nie pytam, bo je uwielbiam
                                      niestety ;-(
                                      • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 20:43
                                        Aaaaa, no i Elph, dobrze, ze padlo na jablko ;-P Zreszta Ty i tak jestes juz na
                                        II fazie, wiec wafelek tez tu jest, moze nie calkiem, ale jednak na miejscu ( bo
                                        w II fazie z tego co wiem, produkty z bialej maki, badz jakis slodycz, moga sie
                                        zdarzyc jako wypadek przy pracy i sa tu uwzglednione).
    • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 20:40
      Dziewczyny, jeszcze jedno.
      Daję linka do artykułu (cierpliwi niech przeczytają;D )
      www.sfd.pl/Dieta_%2D_u%C5%82%C3%B3%C5%BC_sam_a_-t315296.html
      może połączyc to z SB?
      cholera, przytyłam 2kgsad
      próbuję to usprawiedliwic jakoś, narazie wymyśliłam tyle, że 25 dni temu miałam
      okres więc zbliża się następny i że podobno przy rozpoczynaniu treningów masa
      rośnie, bo mięśnie ważą więcej niż tłuszcz ale to marne wytłumaczenia.
      biorę się poważnie za siebie;p
      • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 22:03
        Przyzbaje sie do paru parowek przez te 2 tygodnie jak nie mialam nic
        pod reka. Generalnie jak mie ssie to zjadam pistacje (czasami w
        sumie jest wiecej niz 30). Mam zawsze gorzka czekolade bez cukru w
        lodowce ale nie przesadzam z nia. Kawe pije raz dziennie kofeinowa
        no i dogadzam sobie serniczkami na zimno (odtluszczony serek
        Philadelphia z galaretka bez cukru). W sumie sprawdze we wtorek jak
        waga ale ja mam to do siebie, ze jak zjem jeden wafelek to do konca
        dnia nie wytrzymam i zjem cala paczke.
        Jam calkiem sporo z rana jajka pod rozna postacia, wspomniane placki
        z ricotty, teraz jestem po obiedzie: pieczona piers z kurczaka i
        miska rozniastych warzyw.
        Gdyby kogos interesowalo to mozna sporo pomyslow znalezc na:
        www.southbeach-diet-plan.com/forum/index.php?sid=7523fa86ccc5c8df883f2459f84f6ab4

        • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 23:04
          Ja też tak mam, że kiedy zjem kawalek czekolady, albo mmmmm....sernika, albo
          jakiegos innego slodycza, nie mogę przestać sięgać po kolejne kawałki ( no chyba
          że ta słodka rzecz okazała się wyjątkowo ohydna ). Dlatego staram się nie jeść
          słodyczy, chyba, że ewidentnie jestem odcukrzona. jak to poznaję- po prostu
          zaczynam się trzaść wink To może brzmi śmiesznie, ale to prawda. Wowczas jem
          jakiegos batona- Bounty,3bit-wazne żeby byl z czekoladą- tylko wowczas się
          uspokoję. Może tak jest, że nasz organizm nie wytzyma zbyt długo bez cukru,
          podanego w bardziej zmasowanej formie ( a nie tylko docukrzonego jogurtu/serka )
          i nawet pomimo diety nalezy sie czasem skusić. Nie wiem.....Może uspokajam sama
          siebie wink
    • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 22:19
      Sonia jak to klęskę? opisz to dokładniej bo nie chcę tego samego błędu
      popełnic;p jaki produkt najczęściej jesz, jak zgłodniejesz?
      wg mnie zjadłaś bardzo normalnie, nieraz jadłam więcej;p
      podziwiam Cię, że Ci 3 posiłki wystarczają;p
      co do pieczywa to jakoś mi się za nim nie tęskni, w tygodniu jak będzie szkoła
      to myślę że 2 dni/tydz wezmę bułkę na drugie śniadanie,a pozostałe 3 razy/tydz
      wolę jakiś owoc bo ja właśnie owoce kocham;d
      a wafelek zły, no ale obiecuję poprawę;d
      Ursula- parówki w jakimś przepisie I-fazowym widziałam, więc źle nie jest;d co
      do orzechów, ja zawsze przesadzam i to baaardzo. i dzięki za linka, na pewno się
      przydasmile
      a sposób na jajka wymyśliłam ostatnio i nawet go włożyłam w temat z przepisami-
      w mikrofali można zrobic szybciutko w 2 min jajkasmile
      wylewam je na talerz i wkładam do mikrofali aż się zetną, potem na to jakiś
      serek z przyprawami albo coś i jest dobre;d
      • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 22:51
        Kleskę pod tym wzgledem, ze za bardzo myslalam o jedzeniu, ktore potem snilo mi
        sie po nocach ( oczywiscie to niezdrowe ), no i.....nie wytrzymalam psychicznie
        i się, yyyyyy.....nie chcę mowić, że się na nie rzuciłam, ale to prawda wink
        Co jem jak zgłodnieję? No coz poza I fazą to zwykle jabłko, albo jakis serek
        homo, maslankę owocową z niską zawartością tłuszczu, albo właśnie bułkę raz za
        czas, surówkę. Własnie mam to do siebie, że na przykład nie potrafie
        funkcjonować tylko na naturalnych jogurtach, maslankach. Są ok, lubię je,
        zwłaszcza gdy musze coś szybko przekąsić. Ale jak mam czas na delektowanie się,
        to zawsze wygrywają jednak owocowe, waniliowe....
        A te jajka to na ile trza włożyć? Rozbełtać je uprzednio, czy po prostu wbić i
        w takowej formie włożyć do mikrofali?
        Ursulaa, widzę, że masz to samo co ja-umiłowanie pieczywa wink Potrafię się
        powstrzymywać od niego, ale tak 2 razy na tydzień chyba je wprowadzę. Potem może
        częsciej pieczywo chrupkie....Zobaczymy.
        • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 05.04.08, 23:27
          Moja slabosc to piczenie ciast i strasznie mi tego brakuje, bo wiem
          ze jak upieke takowe to sie nie opre sad( a tak tylko katuje sie
          przepisami w necie bo nalogowo je ogladam.
          Czytalam gdzies ostatnio, ze na SB dobrze robi taki "wstrzas" raz na
          tydzien zawsze systematycznie o tej samej porze np. sobota 19-20
          jesc niedozwolone produkty w rozsadnych ilosciach. Nie wiem jak sie
          ma to do praktyki moze powinnam sprobowac, tylko brzmi zbyt pieknie
          aby bylo prawdziwe.
          Z innej beczki 28 kwietnia tutaj (US) wychodzi najnowsza
          uaktualniona ksiazka SB mam zamiar zakupic, wiec dam znac co nowego.
          • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 06.04.08, 00:14
            ooo jak fajnie, koniecznie daj znac;d
            te wstrzasy achhhh fajnie by bylo, no ale nie wiem w jaki sposob by to mialo
            dzialac;p
            Sonia ja robię tak, że wylewam je na talerz i zoltko tak rozwalam zeby nie
            odstawalo i przykrywam to miska przezroczysta, bo wtedy widze czy juz sie scielo
            czy nie, gdzies 1,5-2min na 680 stopni;p
            hmm te jablka... owoce musze kontrolowac no nie?;p

            co myslicie o liczeniu kalorii bedac na diecie SB? ja chyba zaczne, bo cos mi to
            chudniecie nie idzie, organizm ma dosc zdrowej zywnosci czy co xd
            • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 06.04.08, 09:37
              Ja w zasadzie staram sie ograniczac do 1000 kcal dziennie, nawet jesli jestem na
              SB. Czasami oczywiscie osiagam 1200 kcal.
              To moze polaczmy II faze, z tym ograniczeniem do 1000 kcal? Wszak mozna tu juz
              jesc pewne niedozwolone produkty- wowczas przynajmniej limit kalorii utrzyman
              nas w ryzach. Chyba....wink
                • sonia2008 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 07.04.08, 00:36
                  Dziewczyny, czy Wy także tak macie, że ograniczajac węgle jesteście wyprute z
                  energii? Ja ostatnio nie mam za wiele siły, ale boję się włączyć węgle ( bo waga
                  może podskoczyć ).....
                  A tak w ogole to zakladamy nowy watek - II faza, czy piszemy dalej tutaj. Ta
                  Isza opcja pozwolilaby na wieksza przejrzystosc. Ursulaa, Elph...a co z resztą
                  dziewczyn, czemu milczycie wink ?
                  • ursulaa Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 07.04.08, 17:19
                    Ja jestem za nowym watkiem smile
                    Co do energii to mi tez brakuje tyle, ze ja jestem tez strasznie
                    nerwowa ostatnimi czasy sad
                    Wczoraj przez spaniem wciagnelm 2 kromki czekoladowego chlebo-bulki
                    wlasnego wypieku, co prawda byly tam tylko 2 lyzki brazowego cukru
                    ale maka biala!!! a pozniej bylam zla sama na siebie.
                    Pewnie fajnie byloby liczyc kalorie ale jak znam sama siebie to po 2
                    dniach mi przejdzie zapal, jak na razie zaczynam II faze tzn. juz
                    zaczelam bo jestem juz sniadaniu. Ciesze sie bo ta faza ma wiecej
                    mozliwosci.
                  • elph06 Re: Dobra, I faza od poniedziałku! 07.04.08, 19:43
                    też jestem za drugim wątkiem, załóżciesmile
                    energii mam tyle co zazwyczaj, może dlatego że biorę chrom i zieloną herbatę piję?
                    Ursulaa nie przejmuj się, ja wczoraj pół tabliczki czekolady zjadłam;/ nie
                    panuję nad sobą.

                    owoce trzeba ograniczac teraz? bo ja jestem po jabłku i maaasie winogron, niskie
                    ig mają podobno;p

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka