Dodaj do ulubionych

małe prywatne odkrycie

24.02.05, 16:37
które przeżywam szalenie obecnie. Jest nim zwykła śródmiejska biblioteka
publiczna z katalogiem online. jest tam 2/3 książek, których nie mogłam
znaleźć. jaka ja byłam gupia!(to ostatnie to w zaufaniu)
Edytor zaawansowany
  • pieranka 28.02.05, 10:31
    Ha! Ha! (satysfakcja mnie rozsadza)
    Mniam!
  • vaud 28.02.05, 19:36
    brakuje mi atmosfery tych bibliotek. Lubilam te wyczytane ksiazki.
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • pieranka 28.02.05, 19:44
    ba! odkrywam na nowo
  • vaud 28.02.05, 20:54
    a w czym sie plawisz? W jakich rodzajach owadow lubujesz sie najbardziej?(
    czyje to, czyje?)
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • millefiori 28.02.05, 20:56
    vaud, musisz miec na podorecdziu biblioteke polska w WDC; jesli ja mam w Bp,
    lacznie niekiedy jescze z okladkami z szarego papieru...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • vaud 28.02.05, 21:22
    szary papier obowiazkowo albo czase, juz pozniej, celofan. Sporo ksiazek
    wzmocnionych przez introligatora.. Karta z pieczatkami przyklejona na slowo
    honoru. Tasiemka do zakladkowania. Kartki lekko pozolkle. Papier grubu i dosc
    porowaty. Spory, wyrazny druk. Ach, czytalo sie, jedzac kanapke z serem i
    popijajac herbata!
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • millefiori 28.02.05, 21:30
    Dodam ponadto do opisu bardzo specyficzny zapach, niepowtarzalny.
    Inny np zapach maja ksiazki z bibliotek francuskich a inne z anglosaskich.
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • vaud 28.02.05, 21:35
    Z zapachem sie zgadza. Tu sie jednak zniechecilam, bo barachlo, ze cos
    strasznego.No ja nie wiem, najlepsze w czytaniu, czy co? No i zero literatury
    swiatowej. Sami sobie sterem, zeglarzem, okretem. I tak na okraglo, na okretke,
    okragly rok.
    -"Ten hotel jest otwarty naokolo roku"- poinformowala nas przewodniczka w
    Bulgarii.
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • millefiori 28.02.05, 21:37
    To fakt. Taki profil, chow wsobny, propaganda kultury bez kultury przekladu. A,
    przepraszam, sa przeklazy z wegierskiego.
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • vaud 28.02.05, 21:38
    Nawet na amazon trzeba do Angoli, bo u tubylcow szczere pustki. Urwal, urwal.
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • millefiori 28.02.05, 21:40
    No mnie takich rzeczy nie mow!
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • vaud 28.02.05, 21:41
    A co? Bo wiesz, czy Angoli nie strawiasz?
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • millefiori 28.02.05, 21:44
    Uzywam obu:), a najchetniej to ksiegarni w realu.
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • vaud 28.02.05, 21:59
    W realu wysiadujemy tez, ale i w necie. Trudno nam wyjsc z pustymi rekami. Pan
    V. zalamywal swoje, ale juz przestal. Iki czyta jak maszyna do czytania. Juz
    dawno mnie przegonil.
    --
    Szwajcarka Zamorska
  • pieranka 09.05.05, 09:37
    Kontynuuję dziennik odkrywcy -
    Ruth Rendell - w życiu bym nie zetknęłabym się z nią. Bardzo przyjemny styl,
    niespieszna akcja. Tłumaczenia z reguły do... ehem, skorygowania.

    Maria Krueger - "Po prostu Lucynka P." czytana po raz drugi po ... 25 latach!
    Ach, jak smakowicie!
  • millefiori 09.05.05, 10:02
    A Godzina pasowej rozy? BOszsz, jak technika poszla do przodu, prawda?
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 10:08
    Prawda, choć ja wolałam "Małgosia contra Małgosia".
    Ale za to "Klimka i Klementynkę" zaczytałam kuzynowi, bo nie wiedzieć czemu
    dostał to w prezencie w wieku lat 12. Cóż za pomyłka!
  • pieranka 09.05.05, 10:25
    Ja, naturlich, jak to chłopaczyska w tym wieku.
    Biedaczysko, z historią to on nigdy nie był w bliskim kontakcie, by nie
    powiedzieć, że w jakomkolwiek.
  • pieranka 09.05.05, 11:15
    wrodzony wstręt - mama historyk
  • millefiori 09.05.05, 12:00
    Tak wczesnie sie oparl? Delfin jakos do tej pory daje sie zawlec do muzeow i
    zabytkow, odmowil tylko zwiedzenia wystawy dywanow...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 12:03
    A widzisz, coś jest na rzeczy.
    pocieszające jest to, że tata kuzyna to psychiatra ;-)
  • millefiori 09.05.05, 12:20
    Jest, jest. Po drodze nasiakl:)
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 12:48
    PanP usiłuje datować po detalu archit., śmiechu wtedy co nie miara!
  • millefiori 09.05.05, 17:39
    Oj, zdarza sie tez i u nas, w opisach dziel sztuki... Pan M zada wyjasnien
    przewodnickich a potem ma za zle uzywanie terminologii fachowej...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 17:46
    ototo! Ty wszystko zagmatwasz, mówio
  • millefiori 09.05.05, 17:54
    I dlaczego uzywasz niezrozumialych slow, ktorymi normalni ludzie sie nie poslugujo?
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 17:57
    na siłę chcę byś oryginalna pewnie.
    A jak mam mówić? takie owalne ni to perełki ni to nie wiadomo na gzymsie?
    Takie szcześcienne wypustki na pod tym owalnym? takie prostokatne nad drzwiami
    i portalem? pardą, grubą framugą z kamienia?
  • millefiori 09.05.05, 17:58
    I tak po 22 latach znajomosci nie odroznia wykusza od ryzalitu, co dziecko
    potrafi...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:00
    Dziecko musi!
  • pieranka 09.05.05, 18:04
    Oraz mamusia wymaga, więc tak ma być. Pomyśl, jak on teraz fajnie ma, że wie to
    sam z siebie
  • millefiori 09.05.05, 18:13
    Nie wymagala, tylko utrwalala material w chlonnej glowinie:)
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:25
    Ja to parę lat temu sobie mało nie kupiłam 'Elementy i detale..." Mączeńskiego.
    Z rozrzewnienia, że tak sobie leży niewinnie w sklepie, a my się zabijaliśmy o
    jedyny egzemplarz w dobie ksera jakości podziemnego powielacza
  • millefiori 09.05.05, 18:26
    Prawda? I cegla barokowa Milobedzkiego na zapisy spod lady za moich czasow...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:31
    A Propylaen Kunstgeschichte w 24 tomach? Święte świętych u nas w bibliotece
    instytutowej i nie tylko. Przeżyłam szok jakiś czas temu jak zobaczyłam, że
    a/ mozna kupić ot tak sobie
    b/ nawet stać by mnie było na to. w subskrypcji
    tego wrażenia nie umiem opisać
  • millefiori 09.05.05, 18:34
    Propylejki, ach, a o Thieme Beckerze nie wspomne... jak zobaczylam nowa edycje
    na plycie to zemdlalam... A propos, czy PSB juz dojechal do konca i zawrocil do
    aktualizacji od A?
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:36
    Czekajczekaj, ale ze mnie fujara! Propyleje na płytach są ne pewno... Zgroza!!
  • millefiori 09.05.05, 18:38
    No krec sie krec wrzeciono...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:41
    Kürde!
  • millefiori 09.05.05, 18:42
    A co z Polskim Slownikiem Biograficznym, ze pytanie powtorze? I czy slownik
    artystow polskich dotarl moze juz do konca, o aktualizacji nie marze wrecz?
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:46
    boszsz nie umiem sie po wizji propylejów tak ot przestawić na PSB!
    nie wiem. a ta IBLowska bibliografia wszystkiego?
  • millefiori 09.05.05, 18:47
    Nie, to Ossolineum od przedwojny. II swiatowej.
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:49
    cichy podziw.
  • pieranka 09.05.05, 18:50
    bezdebity nadrabiać to już syzyfowa praca
  • millefiori 09.05.05, 18:50
    Za predkosc, droge i czas:PPPP
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:52
    czka mi się propylejami. ileż to wizualek na nich zaliczonych...
  • millefiori 09.05.05, 18:53
    Nooo, i ten glanc kredowy papier, lekko kremowy, i te zdjecia ciut sepiowe juz...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 18:55
    Blenheim odróżniałam od reszty po ogrodowym krześle w lewym dolnym rogu kadru.
    Pieczęcie sumeryjskie, babilońskie, brr
  • pieranka 09.05.05, 18:59
    jak się człek do kolokwium wizualnego przygotowywał, to sie wszystkiego imał
  • millefiori 09.05.05, 19:00
    30 slajdow w 30 minut?

    ---------Panie Jacku, to nie te golasy! (prof. K do asystenta)
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • pieranka 09.05.05, 19:03
    36, cały magazynek.
  • pieranka 09.05.05, 19:04
    komisyjne zawieszenie liczenia czasu od zapalenia światła
  • pieranka 09.05.05, 19:08
    To to jednak Poznań, nie ma to tamto
  • pieranka 09.05.05, 19:10
    A dużo was było na roku I ?
  • pieranka 09.05.05, 19:18
    a u nas 21, byliśmy eksperymentalni, krzeseł dla nas brakowało. Hunowie.
  • millefiori 09.05.05, 19:23
    I tak nas cudem rotowano po 1 sali wykladowej i 2 cwiczeniowych przez cale 4 i
    pol roku...
    --
    Millefiori
    Wydawnictwa i ich obyczaje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka