O co wam wszystkim chodzi?Praecież ci najlepiej opłacani aktorzy nie dostają
tych pieniędzy z kasy podatników.Te ich zarobki są wliczone w zyski.Nikt was
nie zmusza przecież do ogladania filmów amerykańskich.Po co się tak
podniecacie,nie wiecie,że w Ameryce wszystko jest większe niż gdziekolwiek na
świecie,to i naturalną koleją rzeczy zarobki muszą być takie,że ilośc zer
oszałamia.Bo czy taki Bruce za marne grosze chciałby w tych "pułapkach" biegać
w zakrwawionych podkoszulkach?Mnie osobiście te ich zarobki ani ziębią,ani
grzeją.Jeżeli oglądam jakiś film Amerykański,to nie interesuje mnie ile za ten
film skasował aktor.Mniej zazdrości i zawiści ludkowie,a życie będzie od razu
piękniejsze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.