nie wiem co kończył autor tego tekstu, ale najpewniej dziennikarstwo, bo jak widzę był to jakiś kierunek rzemieślniczy, a nie humanistyczny, warsztat przyswoił(a) ale żadnego zrozumienia dla sprawy. Po co państwo cytują głosy (amerykańskich dodajmy) internautów, skoro głupota z nich aż bije. Ale oczywiscie najłatwiej zrobić z jakichś indian dziwaków, co to chcą przywłaszczyć sobie to, co należeć powinno do wszystkich. Najlepiej naturalnie mierzyć wszystkich swoją europejską kapitalistyczną miarką. Idźcie do domu.
A wyborcza niech nie zatrudnia takich internów z ulicy, bo poziom ostatnich tekstów (szczególnie uwzględniając ten o wystawie kuspita) woła o pomstę.
No chyba, że redaktor tych państwa każe im działać według zasady: nie myslę, nie czuję, wykonuję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.