srokania napisała:
> gdyby firma Microsoft chciała zrobić cokolwiek po polsku
> pomijając przy tym samych Polaków, jak byście się czuli?
> Czy to teraz koncerny miałyby decydować o tym,
> co jest prawidłowe lub w języku polskim?
No właśnie. Jak się czujemy? Nie znam się na wszystkim, ale moim konikiem jest
skład i typografia. Monopol MS Word, przetłumaczonego na polski przez dyletanta
zatrudnionego zapewne poza granicami Polski doprowadził do tego, że w polsce
powszechnie używa się terminu "kolumna" w znaczeniu "szpalta", a nawet "łam"!
Jeszcze trochę, a zamiast "ukazało sie na łamach Gazety" będziemy mówić ukazało
się na kolumnach.
To tylko jeden z przykładów rażącej nonszalancji tłumaczeń. Innym moze być
tłumaczenie słowa font na czcinoka, gdy zakres znaczeniowy tych słów jest inny.
Nie tylko o sprawy językowe tu chodzi. MS Encarta - rzekomo najbogatszy atlas
multimedialny od lat w kolejnych swoich wersjach pod hasłem Polska umieszcza
prostackie i kłamliwe stereotypy, nonsensy w każdej dziedzinie.
Inną sprawą jest to, że my nie cenimy naszego - nie gęsiego przecież - języka.
Sami wklejamy kretyńskie kalki (autobrudas - nawet Wojciech Mann); wielu z nas
popiera pisownię bez polskich znaków diakrytycznych etc.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.