Komentarze do artykułu

Przygarnęła 30 kotów

PRZEGLĄD PRASY: W swoim mieszkaniu, w starej kamienicy w centrum Łodzi Anna Marciniak opiekuje się 30 kotami. Każdy ma swoje imię, książeczkę zdrowia, jest wysterylizowany (lub wykastrowany, jeśli to kocur) i regularnie odrobaczany - opisuje "Express Ilustrowany".

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Mieszka z 30 kotami Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:53
    Lepiej mi się robi na duszy gdy czytam taki artykuł. Na pewno nie jest lekko
    tej Pani, bo wiem jak łatwo znależc na ulicy kocią biedę, ale problemem
    pózniej jest znalezienie nowych właścicieli.Ja mam docelowo jednego kotka ale
    moja pralnia to wieczna przechowalnia dla kociaków, a bywa i piesków ,które
    potrzebują pomocy.
    serdecznie pozdrawiam ludzi o wrażliwych sercach:)
    Zaawansowany formularz
    • Gość: vela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:55
      ja mam dopiero 3 koty ;-) myslalam ze to juz sporo ale jak widac to dopiero
      poczatek!
      • Gość: antykot IP: *.onlink.net 25.01.07, 15:06
        sa obrzydliwe. Podchodzi takie paskudztwo i ociera sie o nogi. Ohyda.
        Obrzydliwosc. Nie wiem jak to mozna zdzierzyc.
        • Gość: vela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:31
          tobie ocieranie o nogi nie grozi! spokojnie, koty sie nie ocieraja o nogi takich
          anty
          • Gość: kosmiczny pyl IP: *.onlink.net 25.01.07, 20:20
            a skad ty vela wiesz? Starasz sie byc madra a nie bardzo ci to wychodzi. Jedni
            lubia koty, drudzy psy, jeszcze inni cos innego np. zlote rybki. Kazdy ma prawo
            do tego co lubi. Ja nie cierpie kotow. Fuj sa obrzydliwe.:)
        • Gość: kot IP: *.net.autocom.pl 25.01.07, 19:40
          fuj! nie cierrrrrrrrrpię antykotów
          sa obrzydliwe. Podchodzi takie paskudztwo i ... Ohyda
          Obrzydliwosc. Nie wiem jak to mozna zdzierzyc.



        • Gość: Liliana IP: *.orange.pl 25.01.07, 23:39
          Te zierzęta nigdy by tak o Tobie nie powiedziały.
          Nie zycze Ci abyś trafiła/ trafił/ na wózek inwalidzki, ale wiedz że ja dzięki
          mojej kotce chodzę samodzielnie, a ona codziennie jest moim rehabilitantem,
          chociaż bez białego fartucha.
          Mimo wszystko wierzę, że mówisz tak bo nie znasz tego uroczego zwierzątka, a
          jesli kiedyś będzie Ci to dane, to przypomnij sobie o mnie. Liliana chora na S.M.
        • 25.01.07, 23:43
          "ludzie którzy nie lubia kotów w poprzednim wcieleniu byli myszami"
          --
          "czy to świat jest zły czy ty?Rozejrzyj się co człowiek robi,a teraz spójrz w
          lustro ito powiedz człowiekowi.ztv emanuje zło kunsztowne,a tandetnie
          przedstawiane to co dobre,nie wszystko co ci mówi większość jest mądre."
    • Gość: Fidel IP: *.askom.com.pl 25.01.07, 11:55
      Wspolczuje tej Pani, mi wystarczy przebywanie łikendowe z jednym kotkiem i
      mam dosyc, ciagle kichanie i peny nos:)
      • Gość: kot IP: *.wsisiz.edu.pl 25.01.07, 13:01
        najlepszy sposob na pozbycie sie alergii na koty to przebywanie w towarystwie
        co najmniej 2 kotow przez kilka dni. efekt murowany - organizm jest tak
        bombardowany ze w koncu przestaje sie bronic i alergia ustepuje.
      • 26.01.07, 12:46
        Gość portalu: Fidel napisał(a):

        > Wspolczuje tej Pani, mi wystarczy przebywanie łikendowe z jednym kotkiem i
        > mam dosyc, ciagle kichanie i peny nos:)

        Nie rozumiem - czego, przecież ta pani na pewno nie ma alergii na koty.

        Współczuję wszystkim alergikom.
        Ja jestem uczulona na słońce: latem muszę chodzić zapięta pod szyję, w bluzkach
        z długimi rękawami...

        Ale daleko bardziej byłabym nieszczęśliwa, gdybym ja, czy ktoś w domu, miał
        alergię na zwierzęta.

        Mamy dwa koty i psa.
    • Gość: rakarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:12
      a czy ta pani to nie przypadkiem jakas babcia która wnukowi to co najwyżej moze
      dać ale ściera w głowę?
      sam znam podobny przypadek gdzie babcia wali całą kasę (i narzeka na jaj braki)
      w koty z piwnicy a wnuków nie widzi. nie raz dzieciakom doradzałem żeby
      zamiałczały ale one akurat nie lubia tego co koty. (;-))
      ot i kocia mama i tyle...
      pozdrawiam.
      ps. nikogo tu nie chcę obrazać ,sam mam kota w domu ale jak widzę głodujące
      dzieci i czytam takie historie to cos mnie skreca w środku...
      • Gość: Iza IP: *.zdnet.com.pl 25.01.07, 12:23
        Winą za głodujące dzieci należy obarczyć ich rodziców
        a zwierzętom trzeba pomagać, bo same często nie są w stanie przetrwać
        dumna jestem z takich ludzi, jak bohaterka artykułu
        • Gość: Kocia mama IP: *.amw.gdynia.pl 25.01.07, 12:45
          Bardzo fajnie, super, nagroda dla tej Pani! Koty - jak inne zwierzeta mniej lub
          bardziej smierdzace, jak to ktos nazywa - sa czescia naszego ekosystemu i to
          nikt inny jak ludzie ponosza odpowiedzialnosc za to, ze jest ich duzo (albo za
          duzo). Sama mam w domu 2 kocury, w pracy dokarmiam 6 kotow, z czego dwie kotki
          osobiscie zawiozlam do weterynarza celem sterylizacji, pomieszkaly u mnie 2 dni
          az wydobrzaly i teraz spokojnie mieszkaja bez obawy, ze sie rozmnoza. Aha -
          jeszcze im bude z przedsionkiem kupilam, ocieplana. I jakbym miala wiecej
          pieniedzy, to wiecej bym robila w tym kierunku.
          I nie przeszkadza mi to rowniez we wspomaganiu Owsiaka, wysylaniu smsow na cele
          zdrowotne dzieciece.
          W tym problem - na dzieci jeszcze ktos da pieniazek, ale na zwierzaki to juz
          nie. A one czuja, kochaja i gloduja tak samo jak ludzie.
          Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli!!!
          Aha - taka zlota mysl przypomniala mi sie:
          MIARA KULTURY CZLOWIEKA JEST JEGO STOSUNEK DO ZWIERZAT...............

      • Gość: Tigerlily IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:27
        Zawsze znajdzie się jakiś typ, który widząc, że ktoś robi coś dla zwierząt,
        przypomina sobie o wszystkich głodujących dzieciach świata. Ciekawe czy pamięta
        o nich na codzień, wspomagając organizacje dobroczyne lub pomagając jakimś
        dzieciom?? :/ Jak zwykle, niektórzy potrafią skrytykować wszystko...

        Osobiście nie uważam że z pomocą dla zwierząt należy czekać kiedy wszytkie
        dzieci będą szczęśliwe i nakarmione, bo to nie nadejdzie nigdy...
      • Gość: Misia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:39
        Wszystkie istoty żyjące potrzebują ciepła i milości. Natomiast każdy z nas ma
        pełne prawo do decyzji czy pomagać będzie zwierzętom, czy dzieciom czy ludziom.
        I nikt nie ma prawa mu tego zabraniać ani niczego narzucać. I im prędzej to
        zrozumiesz, tym lepiej dla ciebie. Bo ta pani opiekując się aż 30-toma kotami,
        robi to również w twoim i moim imieniu. Bo taki jest nasz ludzki obowiązek -
        objąć opieką wszystkie potrzebujące istoty. Ty jesłi nie przepadasz za kotami,
        możesz właśnie pomagać jakimś dzieciom, choćby sąsiada.
      • Gość: antyrakarz IP: *.merinet.pl 25.01.07, 14:58
        A nie przyszlo Ci przypadkiem do glowki, że od wychowywania dzieciaków i
        ewentualnego dawania im pieniążków to są rodzice. Babcia ma prawo robić ze
        swoimi dochodami i czasem to na co ma ochotę. Bo może już wychowala takiego
        egoistę i teraz woli koty. A Pani jest wspaniala. Życzę wszystkiego dobrego i
        żadnych wnusiów.
      • Gość: mw1969 IP: *.chello.pl 25.01.07, 20:38
        Synuś, ale kiedy taka babina wypieprza pół nędznej renciuny / emerytury na tacę
        dla katolickich katabasów, to wtedy jest OK?

        Ta kobieta robi przynajmniej coś pożytecznego dla "braci mniejszych", ty
        tępaku. Jeśli umiesz myśleć i czytać ze zrozumieniem, w co watpię, to spróbuj
        poszukać informacji o terapeutycznym oddziaływaniu zwierząt (no, ich obecnoći
        po prostu) na człowieka...
        Ale ty jesteś nieskończenie tępy i tępy umrzesz... Obyś wyrządził w swoim
        nedznym zyciu jak najmniej szkód ludziom, a zwłaszcza tak bezbronnym zwierzętom.
      • 26.01.07, 12:53
        Gość portalu: rakarz napisał(a):

        > a czy ta pani to nie przypadkiem jakas babcia która wnukowi to co najwyżej moze
        > dać ale ściera w głowę?
        > sam znam podobny przypadek gdzie babcia wali całą kasę (i narzeka na jaj braki)
        > w koty z piwnicy a wnuków nie widzi.

        A musi?
        Wnuki, domyślam się, mają rodziców, których ich rodzice wychowali, zapewne -
        wykształcili...

        Dlaczego na starość taka starsza osoba nie miałaby mieć prawa realizować swego
        hobby, które - w dodatku - jest takie pożyteczne?

        >nie raz dzieciakom doradzałem żeby
        > zamiałczały ale one akurat nie lubia tego co koty. (;-))
        > ot i kocia mama i tyle...
        > pozdrawiam.
        > ps. nikogo tu nie chcę obrazać ,sam mam kota w domu ale jak widzę głodujące
        > dzieci i czytam takie historie to cos mnie skreca w środku...

        Skąd wiesz, że wnuki tej pani głodują?
        Nie sądzę.
      • Gość: lena36 IP: *.gn.ae.wroc.pl 26.01.07, 14:13
        A pomagasz tym dzieciom?
        Mnie skręca jak takie mądrale wytykają że ktoś kto pomaga zwierzętom nie pomaga
        komu innemu. A weź i pomóż!Nikt ci nie zabrania.Zamiast podliczać innych, kto
        komu i dlaczego temu a nie innemu.
    • 25.01.07, 12:27
      tacy ludzie wracają mi wiarę w człowieka, po prostu bezinteresowna pomoc
      zwięrzętom, które bez tego w większości zginęły by po kilku miesiącach
      wygłodzone, zmarzniete, bez szans na wzięcie do domu, bo większosć z nas jest
      zbyt wygodna- szkoda, bo kot to naprawdę mało kłopotliwe zwierze i bardzo
      sympatyczne.
      mamy jednego, wziętego z dużego miotu od ludzi, którzy szukali domu dla
      kociąt, dziś ma 7 lat,dał mam wiele radości i na pewno nikt nie myśli nawet,
      żeby go się pozbyć w razie choroby czy kłopotów, ma u nas miejsce na zawsze, bo
      tak po prostu powinno być.
      • Gość: Misia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:54
        Bardzo dobrze Cię rozumiem i doceniam wszystko co robisz dla dobra otaczającego
        nas świata. Rzeczy materialne, nie mają znaczenia. Znaczenie ma tylko to, co
        robimy dla innych istot żywych: ludzi, zwierząt, roślin, ekosystemu... To jest
        wspaniale wiedzieć, że są obok nas mile i ciepłe osoby, które kosztem wyrzeczeń
        i trudności poświęcejąc swój czas dają z siebie tak wiele dla otoczenia. Tak
        trzymać! Pozdrawiam wszystkie takie osoby bardzo serdecznie.
    • Gość: gall IP: 81.210.111.* 25.01.07, 12:35
      a w moim dawnym bloku mieszka pani, gdze ma około 5-7 kotów na parterze
      i "zapach" jest tak wspaniały ,ze chce się rz...., notabene to dawana pani
      ucząca biologii w liceum, żenada, sm..d utrzymuje się od 10-15 lat
      • Gość: atx IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:39
        No to jest wlasnie sztuka, zeby sie opiekowac takim zwierzyncem bez konsekwencji, o ktorych piszesz. Z artykulu wprost wynika, ze zwierzeta sa czyste, zadbane, wykastrowane, w domu jest czysto i nie jest to uciazliwe dla otoczenia. Tylko pogratulowac.

        A z innej beczki: zwroc sie do swojej sasiadki, zeby wykastrowala swoje koty, tak jak pani z artykulu! Koniecznie. Porzadne opiekowanie sie kotami zawiera tez ich kastracje!!! Dobre serce to za malo do opieki nad zwierzetami, trzeba jeszcze opiekowac sie nimi z glowa. Twoja sasiadka ma najwyrazniej dobre serce, a pani z artykulu dobre serce i dobra glowe.

        Dlaczego KONIECZNIE NALEZY kastrowac zwierzaki:
        domdlakota.republika.pl/sterylizacjafaktyimity.html
        www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx
        We wroclawskim schronisku rozdaja nawet osobom dokarmiajacym zwierzeta bezplatne talony na kastracje, moze w twoim miescie tez tak jest, powiedz o tym sasiadce.

        I nie machaj reka, ze "to nie moja sprawa". Oczywiscie, ze twoja tez.
      • 26.01.07, 13:00
        Gość portalu: gall napisał(a):

        > a w moim dawnym bloku mieszka pani, gdze ma około 5-7 kotów na parterze
        > i "zapach" jest tak wspaniały ,ze chce się rz...., notabene to dawana pani
        > ucząca biologii w liceum, żenada, sm..d utrzymuje się od 10-15 lat

        I z takim czymś sąsiedzi mają prawo starać się coś zrobić.
        Natomiast Pani, opisana w artykule, opiekuje się kotami wzorowo.
    • Gość: :) IP: *.bethere.co.uk 25.01.07, 13:01
      tak to jest kiedy milosc siega ekstremum :)
      • Gość: Z ulicy. IP: *.swn.vectranet.pl 25.01.07, 16:44
        A czy ona tak dbała o męża, i czy go kiedykolwiek miała. Na pewno NIE.
        • Gość: :) IP: *.bethere.co.uk 26.01.07, 01:01
          kot przynajmniej nie odrzuci milosci wiec nie trzeba tego sprawdzac poprzez
          dreczenie
        • Gość: rela IP: 195.47.201.* 26.01.07, 13:01
          co cie obchodzi czy miała męża i skąd możesz wiedzieć że nie??
        • 26.01.07, 13:03
          Gość portalu: Z ulicy. napisał(a):

          > A czy ona tak dbała o męża, i czy go kiedykolwiek miała. Na pewno NIE.

          Skąd wiesz?
          I wogóle - co to ma do rzeczy?
    • Gość: Gość IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:12
      Koty do schroniska i szybko znaleźć nowych właścicieli, a babę do psychiatryka.
      • Gość: Bambo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:48
        Dlaczego uważasz, że ktoś kto ma tak dużo w sobie ciepła dla kotów powinien być
        przebadany przez psychiatrę? Mnie się wydaje, że to ciebie, jeśli nie masz w
        sobie żadnych uczuć pozytywnych do otaczających cię innych istot żywych, powinno
        się przebadać psychiatrycznie.
        • Gość: kubus IP: 217.13.143.* 25.01.07, 16:15
          Uwazam ze to makabryczne posuniecie, kastrowanie zwiazat dla wlasnej wygody w
          imie ratowania ich !, patologia, jakim prawem odbierasz im babo prawo do
          przekazywania wlasnego DNA. Powinna sie leczyc psychicznie.
          • Gość: deedeebg IP: *.net.autocom.pl 25.01.07, 19:00
            tyle tylko mam do powiedzenia w twoim przypadku, samcu
          • Gość: atx IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:43
            Nie przenos wlasnej obawy o penisa na zwierzeta.

            Kazdy niewykastrowany dziki zwierzak to kolejne nieszczescie.
            Zwierzeta nie cierpia z powodu wykastrowania, bardzo cierpia natomiast z powodu braku domu, zarcia, zimna, miejsca itp. Kazde "przekazanie DNA" to kilka nastepnych nieszczesc.

            Dlaczego KONIECZNIE NALEZY kastrowac zwierzaki:
            domdlakota.republika.pl/sterylizacjafaktyimity.html
            www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx
            Np. we wroclawskim schronisku rozdaja nawet osobom dokarmiajacym zwierzeta bezplatne talony na kastracje.
          • 26.01.07, 13:08
            Gość portalu: kubus napisał(a):

            > Uwazam ze to makabryczne posuniecie, kastrowanie zwiazat dla wlasnej wygody w
            > imie ratowania ich !, patologia, jakim prawem odbierasz im babo prawo do
            > przekazywania wlasnego DNA. Powinna sie leczyc psychicznie.

            Jeśli ktoś tu się powinien leczyć psychicznie, to na pewno nie ona...
      • 26.01.07, 13:07
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Koty do schroniska i szybko znaleźć nowych właścicieli, a babę do psychiatryka.

        Dlaczego?
        Przecież nikomu nie wadzi.

        No, chyba że Tobie, na odległość. Ale w takim razie, to nie sądzę, że to akurat
        ta Pani nadaje się do psychiatryka...
    • Gość: kalos kagatos IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:13
      i jestem bardzo zadowolony
      • Gość: eqw IP: *.aster.pl 25.01.07, 13:28
        twój stary do schroniska, od kotów się odczep.
      • Gość: Bambo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:43
        To się nazywa bigamia i w Polsce jest karalne. A swoją drogą, to musisz mieć
        kupę kasy i chyba musisz być głuchy, bo nie ma nic gorszego niż więcej nioż
        jedna kucharka w kuchni.Ja ci współczuję. A kasy zazdroszczę.
        • Gość: antykot IP: *.onlink.net 25.01.07, 15:13
          chetnie zatrudnie u siebie z 5 mezow. Dziady do roboty a jak wroca to jeden do
          prania, drugi do sprzatania, trzeci na zakupy, czwarty go garow a piaty ma mnie
          nosic na rekach a duzo nie waze tylko te marne 74 kg. ale co to jest dla
          herosow.
      • 26.01.07, 13:12
        Gość portalu: kalos kagatos napisał(a):

        > i jestem bardzo zadowolony

        To siedź cicho, bo w Polsce poligamia jest karalna.
        No, chyba że są to "żony nieślubne"...
    • Gość: Agata IP: 195.20.110.* 25.01.07, 13:59
      Kocia bieda porusza mnie gdy ją widzę i czytam o niej. Sama rozpieszczam swoja
      kotkę, wbrew całemu kociemu nieszczęsciu świata i dokarmian podwórkowe tygrysy.
      Tak miło zobaczyć jak baraszkują z pełnymi brzuchami. Kochajcie podwókowe koty.
      Odwdzięczą się Wam.
      • Gość: ha IP: *.eranet.pl 25.01.07, 14:08
        Popieram. Cieszę sie, ze takich jak ja jest wiecej. Pozdrawiam wszystkie kocie
        mamy i tatusiów kocich też.
      • Gość: atx IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:47
        Pomysl o wykastrowaniu "podworkowych tygrysow", jesli chcesz im pomoc z glowa.

        post nr 7 na tej stronie:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=54819&postdays=0&postorder=asc&start=0
      • Gość: Sabat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 14:48
        Odwdzięczą się sikając do piaskownicy w której bawią się dzieci.
        Ale Zwierzęta są ważniejsze.
    • Gość: miłośniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:20
      Ta Pani jest prawdziwym człowiekiem i ma serce . Zycze jej duzo zdrowia i
      wszystkiego dobrego .Zasłużyła na to.
    • Gość: chiton IP: *.toya.net.pl 25.01.07, 14:25
      Niech CI Bóg wynagrodzi kobieto za Twoje dobre serce.
    • Gość: JM IP: *.171.60.139.crowley.pl 25.01.07, 14:32
      Brawo Pani Anno! Dzięki takim ludziom chce się żyć na Ziemi.
    • Gość: Platyna IP: *.icpnet.pl 25.01.07, 14:34
      Ja mam dziesięć kotów w mieszkaniu 64 m2, jedyne co trzeba robić to sprzątać trochę częściej aby nie było zapachu i sypnąć im garść karmy na łebka + jakieś jajeczko, kawałek mięska. Polecam koty, dużo kotów w domu, nic tak nie odstresowywuje, a jak ktoś mówi, że ma za małe mieszkanie na kota to znaczy poprostu, że kota nie chce.

      Pozdrawiam.
    • 25.01.07, 14:52
      wspaniała Pani,podziwiam,ja czsem dokarmiam 1dziką koteczkę,ile to zachodu
      • Gość: atx IP: *.itq.pl 26.01.07, 13:00
        Jesli chcesz jej pomoc bardziej, poczytaj moje inne posty w tym watku o kastrowaniu dzikich zwierzat. To naprawde jest duza pomoc - i dla tej kotki (wykastrowane kotki zyja dluzej i mniej choruja), i dla ewentualnych jej kociat, ktore cierpialyby biede.
    • Gość: olik IP: *.elsat.net.pl 25.01.07, 14:54
      Chodźby nie wiem jak tam sprzątała to i tak tam śmierdzi. Wspłóczuję jej
      rodzinie i lokatorom. amen
      • 25.01.07, 16:57
        Nie doczytała(e)ś Słońce, że kotki są wykastrowane i wysterylizowane.
        A jeśli doczytała(e)ś i nie wiesz, jaki to ma wpływ na temat, w którym się
        wypowiadasz, to zamilknij. Wstyd zabierać głos w temacie, o którym nie ma się
        zielonego pojęcia.

        Życzę kociarzom (i nie tylko) takiego poziomu wiedzy na temat sierściuchów, jaki
        ewidentnie posiada Pani Ania.
        --
        N&N
        • Gość: realista IP: *.aster.pl 25.01.07, 17:51
          Przy jednym tego tak nie czuć, przy trzydziestu...kotów nie kąpie się
          codziennie.
          • 26.01.07, 11:32
            Ludzie smierdzą bardziej i jakoś się przyzwyczaiłeś(łaś).

            Gość portalu: realista napisał(a):

            > Przy jednym tego tak nie czuć, przy trzydziestu...kotów nie kąpie się
            > codziennie.
          • Gość: atx IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:50
            >> Nie doczytała(e)ś Słońce, że kotki są wykastrowane i wysterylizowane.
            > A co to ma do rzeczy?

            No wlasnie ma. I to bardzo duzo. Niewykastrowane kocury znacza teren (obsikuja bardzo smierdzaco), kotki maja ruje.
    • Gość: Agatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:57
      Znałam taką Panią /emerytowana nauczycielka/ też opiekowała sie kotkami
      znajdorami, przybyszami.Całą prawie emeryturę "pupilom" poświęcała .Jednego
      pięknego dnia zmarła a ,że byla sama i nikt jej nie uwielbial prócz kotów więc
      kotki ją prawie całą wpałaszowały. Odkrył to listonosz który przyniósł emeryturę.
    • 25.01.07, 14:58
      Jak ona śpi w jednym łóżku z 30 kotami? Mój jeden potrafi całe łóżko zająć :).

      Podziwiam tą panią i życzę powodzenia jej i jej kociarni.

      --
      NMW
      - nowy metrolipota warszawski
      • Gość: RR IP: 86.40.106.* 25.01.07, 16:43
        nnooo wlasnie !!!
        cale lozko, a nie daj boze pomyslec o czytaniu przed snem, bo trzeba wtedy kota
        z ksiazki albo z gazety zgonic i sie go budzi, to jest przeciez
        niedopuszczalne . Zycie seksualne tez troche cierpi, bo wiadomo ze kot spi w
        srodku ;-))) aaaaallleeee co tam, i tak latwiej niz przy dzieciach , ktore nie
        mrucza i potrzeba na nie niekonczacej sie emerytury.
    • 25.01.07, 15:19
    • Gość: Pies na koty IP: *.swn.vectranet.pl 25.01.07, 16:41
      Biedna chora kobieta , wymaga leczenia.
      Współczuję sąsiadom /bo smród/ na klatce.
      Ciężki to przypadek.
      • Gość: dzik IP: *.szpitalna.ngo.pl 25.01.07, 16:56
        Raczej ty jesteś ciężkim przypadkiem,że też ziemia takich nosi....ech
        • Gość: Rex IP: *.swn.vectranet.pl 26.01.07, 06:53
          Fajnie ma mąż tej kobiety , czy jest może wliczony w tą 30-kę.
      • 25.01.07, 17:03
    • Gość: vela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 18:45
      Widzę, że sporo osób wypowiadających się tu, nie ma pojęcia o kotach! Jaki
      smród? Jeśli zmienia się żwirek, to nic nie czuć. A same koty to najlepiej
      pachnące zwierzęta (nawet rybki dziwnie pachną ale nie koty!) - jak każde
      kotowate, czyli drapieżniki które polują, spędzaja one mnóstwo czasu na
      czyszczenie futerka - gdyby polowały nie mogłyby sobie pozwolić, żeby ofiara
      wyczuła ich zapach. Pomyliło się wam z psami, gatunkiem padlinożernym. Psa można
      kąpać 3 razy dziennie i nigdy nie będzie tak bezzapachowy jak kot.

      • 25.01.07, 19:00
        Ptiszon Talków? W każdym razie jestem prawie pewna, że ilustrował ich artykuł.
        Dyżurna fotka GW? ;-)
        • Gość: amrita IP: *.pai.net.pl 25.01.07, 19:51
          tak tak:))
          tez kojarze ptiszona, mam go nawet wycietego!
        • 29.01.07, 16:21
          Ale macie oko :)
          Jasne że to Ptiszon. No, powiem mu jaki artykuł zilustrował.
      • Gość: kociara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:04
        Niestety, najbardziej ze wszystkich ssakow smierdzi czlowiek.Jezeli chcesz
        poczuc smrod ludzkich odchodow i unoszacego sie w powietrzu fetorku odwiedz
        zaklad opiekunczo leczniczy lub dom pomocy spolecznej.Radze zrobic to szybko bo
        wkrotce tez mozesz byc niepelnosprawny lub niedolezny i warto sie przyzwyczajac
        bo sadze ze teraz,skoro kot ci smierdzi,przebywasz tylko w perfumeriach.
      • Gość: kosmiczny pyl IP: *.onlink.net 25.01.07, 20:28
        Znajomi kupili dom w ktorym mieszkaly dwa koty. Kotow juz dawno nie ma, nowi
        wlasciciele mieszkaja 6 lat, dom czyszcza ,pielegnuja, dezynfekuja a w dni
        przed deszczem mozna sie zrabac samemu tak smierdzi po kotach. Fuj!!!!!!
    • Gość: kociara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:20
      Ech... ja mam trzy przygarnięte z ulicy koty i jednego wziętego od znajomych i
      myślałam, że już więcej nie mogę. Ale jak przeczytałam o tej Pani, zrozumiałam,
      że jeszcze jakiś kiciuś się zmieści:). Pozdrawiam
    • 25.01.07, 19:55
      I jej propagowanie też.
    • Gość: Spasi IP: *.61.120.101.host.de.colt.net 25.01.07, 20:13
      Są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie...

      www.pogoda.pl/
    • Gość: czytelnik IP: *.aster.pl 25.01.07, 20:46
      Był kiedyś taki kryminał Zborowskiego.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.