Często ludzie nie do końca zorientowani podają takie fakty jak ten jako dowód na
ciemnotę chrześcijaństwa. Warto zaznaczyć, że czczenie "matek boskich" w
drzewach, na szybach czy innych przedmiotach jest przemycaniem animizmu do
wątłej u tych ludzi wiary chrześcijańskiej. Kościół katolicki toleruje to, a
często przymyka oko na ewidentne bałwochwalstwo jakim jest czczenie obsypanych
złotymi wotami figurek.
Na nic się tu zdają pokrętne tłumaczenia apologetów, że w rzeczywistości nie
czcimy tu fogury, czy obrazu ale samego Boga. Historia o złotym cielcu a także
wiele fragmentów Biblii porównującej bałwochwalstwo do duchowej prostytucji nie
pozostawia złudzeń.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.