Dodaj do ulubionych

Pani Effcia, literowki zaskakujaco brzemienne, itp

05.04.08, 12:59
To tak:

W ogle to dzien dobry, pani Effciu Nocna jak mysliweic Mosquito. Ten link to
pani osobiste tworczosci blogosferyczne?

A literowki zaskakujaco brzemienne to w systemie nawigacyjnym do auteczek tu.
Bo obywatelka kupila system nawigacyjny z literowko.
Bo chcial do Puttgarden, coby dalej do Danii jechac. Ale system jo pokierowal
na Putgarten co jest na wyspie co sie Rugia po polsku nazywa. I jest jedno od
drugiego o 400 km oddalone.

To jakby tego no, zamiast do Wrexham do Wroxham, albo z Lwowka Slaskiego do
Lwowa, no nie?
Sluze mapa, jakby co.

Aha, no to teraz zostalo tylo Mowcow zacytowac:
tinyurl.com/6hxgcd
No
Edytor zaawansowany
  • ewakurz 08.04.08, 12:18
    Dzien (trzeci) dobry, panie Brezliku slodki jak miod a mocny jak
    nespresso_what_else. Ano osobiste, niczem bielizna. A wlasciwie link jest
    szuflada, do ktorej zamiaruje wepchnac przy okazji, jak sie wezme i zapre w
    sobie. Jesli, oczywiscie, w miedzyczasie nie przeszkodzi mi cos bardzo waznego,
    jak np mycie lazienki czy tez obieranie pyrow.

    Ebaut gpsuf z literowkami - ech, chcialobysie rzec narcysowo i introwertycznie,
    cala historia mego zycia. GPS pyschotyk.
    I jeszcze przypomina mi sie Moj Wuj D, opowiadajacy nieustannie swa ulubiona
    historie dowodzaca szkodliwosci wyznaczania celow, planowania i przekraczania
    planu, na podstawie przezyc osobnika co mial za cel zapanowanie nad chaosem
    swoich flatulencji.

    No to gut apetit i hastalavista - mouach-mouach z dubeltowki!

    --
    zarodek sygnaturki
  • millefiori 08.04.08, 12:21
    Pani Effciu jedyna, no kope lat, ze tradycyjnym okrzykiem przywitam, na leb, na
    szyje etc., sie rzucajac radosnie. Kawy?
    --
    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
    Wizualizacja
    Wydawnictwa i ich obyczaje
  • brezly 08.04.08, 16:05
    I ja sie rzuce wykonujac cos w rodzaju jaskolki zakonczonej serdeczynm
    niedzwiedziem.
    To pani Effciu to ja tam czasem cos dokurze, OK?
  • ewakurz 09.04.08, 01:15
    brezly napisał:

    > To pani Effciu to ja tam czasem cos dokurze, OK?

    No do, do, Panie Brezliku slodki, bitteszejn. Chwilowo ide sobie spac, a
    nastepnie zamajluje w tem tem acie.
    Ta jaskolka zakonczona niedzwiedziem misie kojarzy z Julkiem Slowackim niemniej
    na obczyznie i jego jaskolczymi niepokojami. ( ze wzgledu, prawdopodobnie, na
    zaawansowany letarg synaptyczny)
    Pa,
    Kurz


    --
    zarodek sygnaturki
  • brezly 09.04.08, 08:02
    Ten Slowacki to mial jak w szalecie siedzial i na Leman patrzyl jak sie do niego
    lzy Adama lejo?
  • ewakurz 09.04.08, 00:58
    Kawy Pani Fiorciu, z dzika radoscia. Pozwole sobie tej wczorajszej, prosze nie
    wylewac, to ta w kubeczku za oknem. Rano bedzie zimna jak znalazl i nie bede sie
    musiala uganiac za lodem.
    btw, zabawnie zachowuja sie rodowite iberyjki, jak sie je poprosi na
    serolandzkim terenie o kafedeltiempo. Niektore odbieraja to, nie przeymierzajac,
    nieco jakbym do nich pila ;)
    --
    zarodek sygnaturki
  • millefiori 11.04.08, 08:18
    Zasuszylam te kawe dla Pani, pani Effciu.
    --
    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
    Wizualizacja
    Wydawnictwa i ich obyczaje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka