• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

interpretacja rysunku 4-letniego dziecka Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 14:57
    Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jak interpretowac rysunek dziecka 4-letniego.
    Jakie znaczenie mają wybierane kolory, którymi koloruje lub rysuje? Gdzie
    mogę znaleźć takie informacje?
    Edytor zaawansowany
    • 15.01.04, 18:36
      Gość portalu: pivot napisał(a):
      > Czy mógłby mi ktoś powiedzieć jak interpretowac rysunek dziecka 4-letniego.
      > Jakie znaczenie mają wybierane kolory, którymi koloruje lub rysuje? Gdzie
      > mogę znaleźć takie informacje?

      Pokaż psychologowi dziecięcemu..
      --
      procesor_ka
    • Gość: hipnoza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 19:11
      Rysunek zawsze interpretuje się w odniesieniu do aktualnej sytuacji dziecka
      tzn. do tej z czasu kiedy powstał rysunek. Wytyczne typu : czarne to smutek,
      zielone to radość możne włożyc między bajki.

      pozdrawiam i racje ma osoba z postu powyżej - poradzić się psychologa,
      niekoniecznie dziecięcego
    • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / 213.77.25.* 15.01.04, 19:17
      nie jestem psychologiem dziecięcym ani żadnym innym
      ale

      generalnie rzecz biorąc, ciemne kolory wskazują na rzeczy, których się boi
      dziecko. Dom z ciemnymi oknami, dym z komina rysowany grubą intensywną kreską
      to strach przed domem, nerwice spowodowane domową sytuacją. Ostrość i
      łagodność kreski niewiele mówi, jeśli jest pojedyncza, bo dziecko może być
      słabe po prostu i kreskę prowadzić delikatnei. Jeśli jest pojedyncza relacje w
      stosunku do rysowanego obiektu są czyste, poprawne. W przeciwneiństwie do
      kresek wielokrotnie powtórzonych. Jeśli nakłada się kilka kresek w jednej
      linii dziecko jest nerwicowe i nastawione na perfekcjonizm, raczek zahukane.
      Jeśli kreski te są wielokrotne, ale o odstępach kilkumilimetrowych dziecko
      jest małym buntownikiem.
      Ludzie, mama, tato. Poprawne relacje wynikają z oczu, ust wielkości średniej,
      ust rozchylonych lub jednym rogalikiem narysowanym, choćby był to rogalik od
      ucha do ucha. Proporcjonalność ludzików w wieku 4 lat jest już możliwa do
      narysowania dlatego też można zwracać uwagę na zbytnie nieproporcjonalności.
      Za duże oczy, wytrzeszczone, usta z wargami mięsistymi, zęby też, często w
      towarzystwie rozczapierzonych palców czasami świadczą o molestowaniu, o tym
      też świadczą ciemne kolory spódniczki mamy lub górnej części spodni taty.
      Trudno dopatrywać się u 4-latka zmysłu estetycznego w dobieraniu kolorów
      dlatego czerń, fiolety, brązy nie będą dobierane bo pasują. Może 4-latek
      narysować tatę w czarnych spodnaich bo tatę widzi najczęściej właśnie w
      czarnych spodniach. Kluczem jest znów rodzaj kreski. Jeśli intensywnie
      zamalowywuje jakiś obszar ciała na ciemno jakby chciał dziurę niemal w kartce
      zrobić wzkazuje na niebezpieczne relacje z tą osobą. Z kolei twarze o oczach i
      ustach niewielkich, wręcz punktowych świadczą i znikomości relacji, być może
      babcia, być może nikt zastępuje dziecku rodziców.
      zwykle na rysunkach jest uwiecznione to co ostatnio, góra tydzień jeśli nie 2-
      3 dni, zdarzyło się w życiu dziecka. Jeśli rodzice się pokłócili ostatnio w
      obecności dziecka choć zazwyczaj się nei kłócą, dziecko narysuje rodziców
      ciemniejszymi kredkami, mamę może płaczącą. Dlatego sugerowanie się jednym
      rysunkiem jest bardzo mylące.

      to stosunki rodzinne, najczęściej zresztą rysowane

      a tak w ogóle to rzeczywiście udaj się lepiej do psychologa dziecięcego z
      teczką rysunków dziecka z dzisiaj, wczoraj, sprzed tygodnia, jak przyjechała
      babcia, i jak koledzy przyszli na czwarte urodziny

      • 15.01.04, 21:43
        Trochę sie pouśmiechałam czytając cie Kardynałko. :)

        Zdecydowanie do psychologa i to z większa liczba rysunków.

        PS Dlaczego sie usmiechałam? Bo mam w pamięci - i w kilku teczkach - twórczość
        mej córy. Te palce rozcapierzone równie dobrze mogą być nieumiejętnościa
        jeszcze a czarne barwy i grube krechy.. wynikiem tego że rysunek powstawał przy
        pomocy jedynej odnalezionej u babci kredki.. :)
        Dlatego wazna jest znajomość okoliczności powstawania rysunku. I tego co w
        zyciu dziecka sie działo. Co do przedziału czasowego w tematyce rysunków -
        dzieci rysują z wyobraźni! I to dużo. Taki chocby statek kosmiczny, czy inne
        wakacje nad morzem (no, to z pamieci).

        --
        procesor_ka
        • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / 213.77.25.* 15.01.04, 22:05
          no tak, tylko jest różnica między całym rysunkiem jednokolorowym, a takim
          gdzie jedna rzecz jest jasna a druga ciemna, w dodatku to co ciemne rysowane
          jest techniką robienia dziury w kartce ;) a jasne zwyczajnie. Chodziło mi o
          zobaczenie różnic na jednym rysunku
          • 15.01.04, 22:10
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
            > no tak, tylko jest różnica między całym rysunkiem jednokolorowym, a takim
            > gdzie jedna rzecz jest jasna a druga ciemna, w dodatku to co ciemne rysowane
            > jest techniką robienia dziury w kartce ;) a jasne zwyczajnie. Chodziło mi o
            > zobaczenie różnic na jednym rysunku

            W ogóle "znęcanie się" nad kartka jest znamienne, prawda?

            No i sposób rysowania rodziny - kto większy kto mniejszy , kto razem kto
            oddzielnie, kogo pominieto..
            --
            procesor_ka
            • 16.01.04, 19:13
              Nie idź d psychologa z etczką rysunków dziecka. Idź z dzieckiem i jeżeli będzie
              chciało, nich rysuje na miejscu. Poza samym rysunkiem ważna może być ystuacja
              rysowania i sposób wykonywania dzieła. Poza tym, zastanów się najpierw po co
              chcesz analizować ten rysunek. Analiza sama w sobie bez określonego celu nie ma
              sensu, tym bardziej że z samego rysunku nie dowiesz się nizcego na pewno (może
              poza ekstremalnymi sytuacjami). W każdym razie przypisywanie konkretnym
              elementom niezmiennego znaczernia niezależnego od kontekstu, celu wykonywana
              rysunku, sytuacji (np. spontanicznie, czy z polecenia; własny pomysł, czy
              zadany temat, etc.) nie ma większego sensu.
    • 15.01.04, 23:59
      Pozwolicie, że zacytuję kilka świeżych w miarę (ostatnie półtora roku)
      przykładów interpretacji podobnej maści:

      1. dziecko znajomych - normalne, zrównoważone, pogodne, inteligentne, fajny
      dom. Poproszone przez psychologa (mającego orzec o tzw. "gotowości szkolnej")
      o narysowanie swojej rodziny, umieściło na rysunku mamę, tatę i młodszą
      siostrę. Spowodowało to drobiazgowe dochodzenie pani psycholog z akcentami
      oskarżycielskimi: w rodzinie dzieje się na pewno coś złego, skoro dziecko
      pomija siebie /ergo nie czuje się do niej przynależne/. (Dziecko wyjaśniło
      później, że narysowało rodzinę tak, jakby ją widziało przy rysowaniu z natury,
      tj. stojąc np. przy sztalugach lub za obiektywem aparatu fotograficznego)

      2. 6latek, parametry jw, też kwalifikacja do szkoły, tym razem diagnoza
      opierajaca się na zachowaniu dziecka w grupie: w zabawie (dzieci poproszono w
      pewnym momencie o położenie się na podłodze) wybrał miejsce wyraźnie bardziej
      oddalone od innych niż pozostali zerowkowicze. Diagnoza: problemy z kontaktami
      społecznymi


      3. dziewczynka 7 letnia: w czasie zabawy w grupie zadzierała często
      spódniczkę. Diagnoza: przedwczesnie zaznaczona seksualność:-)


      I tym mi dokładnie pachną diagnozy Richelieu...:-)
      Tylko ludzie, którzy mało mieli do czynienia z dziećmi, mogą w takie proste
      klucze interpretacyjne wierzyć.

      Dziecko jest "świeże" - dla niego niekoniecznie czerń jest smutna, a pająk czy
      lejący od rana z szarego nieba deszcz - obrzydliwe. To my mu sprzedajemy naszą
      klasyfikację świata.

      Jest człowiekiem, a nie automatem: narysowało tak, bo... mu się tak
      narysowało:-), bo mu się dalej odechciało, ręka się zmęczyła, głód poczuło,
      coś za ścianą usłyszało. Podziobało kartkę kredką, bo fajny przy tym dźwięk i
      dziura taka fajna się zrobiła, no i mama aż się zainteresowała - albo jeszcze
      insza inszość:-)

      Moja córka w wieku 3-4 lat rysowała używając wyłącznie czerni i brązu. Co nie
      przeszkadzało jej nijak być radosnym, pogodnym (choć nieśmiałym w kontaktach z
      nieznajomymi) dzieckiem.

      A psycholodzy? To zawód wymagający nieprzeciętnej inteligencji i dużej dozy
      zdrowego rozsądku. A rozkład IQ w tym zawodzie prawdopodobnie nie odbiega od
      średniej dla populacji:-) No, a z czegoś żyć trzeba, więc problemy muszą się
      znaleźć.

      • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.01.04, 00:12
        Moja corka kilka lat temu czesto pytala sie przy znajomych czy bede w domu na
        noc. Wtedy zazwyczaj wracalem do domu jak ona juz spala i wychodzilem do pracy
        jak jeszcze spala. W ciagu kilku tygodni zostalem lajdakiem...no i tak juz
        pozostalo hihihi:)
        • 16.01.04, 00:23
          Gość portalu: ryb napisał(a):

          Moja dwulatka od pewnego czssu z upodobaniem biega po domu z okrzykiem "Nie
          dotikaj mojej pupi!!!" (no cóż, nie przepada za "toaletą ponocnikową"...). W
          USA ja i jej tata niewątpliwie musielibyśmy już pakować szczoteczki do zębów:-)
          • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.01.04, 00:26
            Widze ze optymistka jestes (re:szczoteczek) :)
      • 16.01.04, 22:30
        Średnia IQ wśród psychologów jest wyższa niż w zbiorowości generalnej. Poza tym
        psycholodzy znają testy inteligencji, więc je rozwiązują szybko i w całości.
    • Gość: banana IP: *.chello.pl 16.01.04, 19:27
      mary_ann, możesz robic za modelowy przykład bagatelizowania wszystkiego, co
      wskazuje na problem w rodzinie i bliższym otoczeniu.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.