• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak się wyciszyc ? Dodaj do ulubionych

  • 28.12.09, 20:02
    Cześć kolezankom i kolegom

    pisze w sprawie prostej, aczkolwiek waznej i irytującej dla mojej
    skromnej osoby ;)

    a mianowicie - poszukuje sposobów na wyciszenie mojego stanu ducha.
    pozbycie się trwającego od dłuższego czasu stanu pernamentnego
    wk..., hmm, poddenerowowania ;)

    przyczyny - hmm, mysle ze takie jak u wszystkich:
    praca - mocno stresująca, ale chyba w normie.
    kasa - wieczny brak od kiedy pamietam
    kredyty - są w duzej ilosci, ale spłacam
    rodzina - mocno neurotyczny ojciec ;-))
    przyjaciele - są, niezawodni
    druga połowka - na dziś brak, ale to raczej nie jest problemem ;)
    age - 26

    w kazdym razie brak kasy, praca 10h dziennie, fochy mojego
    staruszka, wszystkie małe pierdoły które przynajmniej raz w miesiącu
    muszą mnie zaszczycić (skręcona noga na krzywym chodniku=3 tygodnie
    w gispie, monter-idiota z Cyfrowego Polsatu :), zapalenie zatok na
    święta, wredna współloktorka-alkoholiczka) wprawiły mnie w nastrój w
    którym jestem obecnie. Pernamentna złość, która eksploduje, gdy
    tylko pojawi się jakiś mały zapalnik. złość mija po 3 minutach, ja
    czuję się jak kretyn i prowadzi to do kolejnego wybuchu za 1-2
    godz. - po którym znowu czuje się jak kretyn.)

    co doradzicie kochani? na dluzsze wakacje w tym roku pozwolic sobie
    nie mogę (kasa). alkohol - tak stosuje, ale ten lek dziala tylko
    wieczorami. Joga - no way. hobby - nie chce mi się :-)

    za rady typu "zastanów się co chcesz w zyciu robić a potem zacznij
    to robić" serdecznie dziekuje. wiem co chcę w życiu robic - chcę byc
    fotografem/korespondentem wojennym. no ale najpierw musze sie
    wyleczyc z napadow złosci - jak wybuchnę np. przy bojownikach
    somalijskich z powodu braku zimnej coca-coli to moze sie to skonczyc
    zle (albo dla mnie albo dla bojownikow ;-)
    Edytor zaawansowany
    • 28.12.09, 20:12
      Ja Ci polecam Reiki, jesli chodzi Ci naprawde o wyciszenie.Moge nawet
      robic Ci przekazy. Jesli jestes zainteresowany napisz na poczte ;-)
    • 28.12.09, 23:04
      Masz piekny nick.
      Domyslam się, że skoro joga no way, to meydytacja podobnie.
      A jednak będę nalegac.
      5 minut dziennie. Na początek.
      To niewielki wysilek.
      Moze zadziala.
      --
      "Odkryłem brakujące ogniwo między małpami człekokształtnymi a cywilizowanymi
      ludźmi! To MY!"
    • 29.12.09, 00:13
      Hmm, najbardziej zwróciły moją uwagę te kredyty i to w dużej ilości.
      Hm, nie moja sprawa ale współczuje. Tak się dać zarżnąć i to w tym
      wieku? Nie kumam. No chyba, że o czymś nie wiem, to mnie oświeć.

      • 29.12.09, 10:31
        hmm,
        część życie ponad stan rzeczywiście (luksusy typu "wakacje za 1600
        zł" po całym roku pracy ;), część to koszty studiów, część to pomoc
        ojcu, który miał małe problemy finansowe.

        ale ogólnie tak, kasa jest problemem. Tylko że bedzie jeszcze przez
        okres kilkunastu miesiecy, chodzi o to by wyluzować się mimo jej
        braku ;)
        • 30.12.09, 02:05
          Słyszałam, że magnez dobrze działa na układ nerwowy; pomaga
          zapanowac nad nastrojem, emocjami.
    • 29.12.09, 08:28
      Wygląda na to, że nie potrafisz sobie poustawiać priorytetów co
      ważne, a co nieistotne. Za duzo chcesz na raz i się nie wyrabiasz.
      Może chcesz żyć ponad stan, dlatego te kredyty? Co do ojca, to bym
      się tak nie nabijał, że nerwowy - prawdopodobnie będziesz taki sam,
      lub podobny. Tylko na razie nie masz na tyle wyobraźni, zeby sobie
      siebie wyobrazić w jego wieku.
      Krzyk, wybuchowość...bardzo złe nawyki reagowania na stres. jesteś
      na dobrej drodze, zeby być tyranem domowym i niszczyć swoje dzieci.
      To dobrze, że nie masz jeszcze dziewczyny - prawdopodobnie nie
      dojrzałeś jeszcze do tego, żeby być odpowiedzialnie w związku?
      Zapalenie zatok, alkoholiczka współlokatorka....takie sprawy się
      skutecznie rozwiązuje, a nie narzeka, że wyprowadzają z równowagi...
      Odrzucasz propozycje, to nie, tamto nie, tego nawet nie
      podpowiadajcie, bo mi się nie chce....rozumiem - jesteś wyjątkowy,
      inny niż reszta :D. To, co działa u innych nie zadziała u Ciebie.
      O co chodzi? Nie masz ochoty brać odpowiedzialności sam za samego
      siebie? :)
      --
      academicearth.org/
    • 30.12.09, 03:04
      Myślę że za bardzo skupiasz się na sobie, swoich odczuciach, wku...eniach,
      smutkach i niedolach, swoich celach i presji na własnej osobie w ich realizacji,
      o tym co i jak cię doświadcza, co dobrego spotyka, co złego dręczy, innymi słowy
      - zwykły człowiek żyje dla samego życia, a Ty żyjesz dla samego siebie i
      prowadzisz rachunek swoich odczuć. To zwyczajnie przytłacza "twoją osobę",
      stawiasz siebie na celowniku wszystkich złych doświadczeń, tak jakby one same w
      sobie miały w intencji dokuczanie Tobie, tak jak i ludziom przypisujesz podobne
      walory. To powoduje frustrację.

      Nie rozumiesz, że ludzie w 95% przypadków swoich działań nie mają żadnych
      intencji względem ciebie, zjawiska same w sobie też nie mają żadnych intencji i
      nic na celu. To jedynie Ty sobie robisz problemy z tym wszystkim, wymyślasz co i
      jak wpływa na "Twoją Osobę".

      To po prostu egocentyzm, tak żeby ująć sprawę.
      • 30.12.09, 08:31
        Dlaczego życie to paradoks ? :)
        --
        academicearth.org/
        • 30.12.09, 17:32
          Bo ciągle zaskakuje sprzecznościami
          • 30.12.09, 17:43
            A JA CI POWIEM.pEWNIE WIESZ O PÓŁKULACH MÓZGOWYCH:LEWA TO EMOCJE, PRAWA
            RACJONALNE MYŚLENIE.Otóż dziwnie i w sposób niewyjaśniony działa:opaska
            na prawym nadgarstku, frotka, łańcuszek, bransoleta wycisza..sprawdzone
            i nie chandluję tym towarem, z sympatii mówię :)
            --
            ludzie.gazeta.pl/md65/0,0.html
    • 31.12.09, 05:11
      Nie martw sie, z wiekiem sie wyciszysz.
      Jestes doroslym czlowiekiem i ponosisz odpowiedzialnosc za swoje zachowania.
      Jezeli nie umiesz kontrolowac emocji, to znaczy, ze z Twoja dojrzaloscia jest
      cos nie tak. Przede wszystkim mysl. Myslenie bywa bolesne i moze Ci sie czesto
      "nie chciec", ale generalnie stosowanie tego leku regularnie zaradzi Twojemu
      problemowi.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.