Psychologia nie jest nauką

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Podobnie jak nie jest nauką astrologia.
    Na szczęście nie ma w Polsce ustawy o zawodzie psychologa.
    • 28.05.10, 12:15 Odpowiedz
      Zasady wykonywania zawodu psychologa reguluje ustawa z dnia 8 czerwca 2001 r. o
      zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. Czy to dobra ustawa,
      czy nadal obowiązuje?
      Nie jestem psychologiem. Poza tym czytałam, że powyższe psychologia i astrologia
      są naukami.
    • 28.05.10, 14:04 Odpowiedz
      na tym forum nie piszą psychologowie
      więc sorki
      tu są popularne bzdety pisane przeż studetów lub gimnazjalistów
      albo kucharki z gminy
      więc na podstawie tego fourum nie można wyciągać takich wniosków
    • 28.05.10, 14:59 Odpowiedz
      Taaak, a Uniwersum nieublaganie zbliza sie do ziemi, pradu tez nie
      mamy, bo go nie widac, a Internet to cos co przez przypadek,
      wykopalismy z ziemi i probujemy go podgryzac...:=)
      • 28.05.10, 15:26 Odpowiedz
        Trzeba być ignorantem, by nie traktować psychologii jako nauki. Jest cała masa
        zawodów, która czerpie dorobek z osiągnięć tej nauki.

        Jest to młoda nauka i wiele jej badań ociera się o dyletanctwo!

        pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia
        --
        "Apocalypse" - Jesper Kyd / Red Hot Chili P."Deep KICK"
        "Jung jae hawan" - Lost Tower MU
        "Sober" - TOOL
        • 28.05.10, 15:39 Odpowiedz
          Dla wielu psychologia jest lekiem na zagubiona dusze.
        • 28.05.10, 19:16 Odpowiedz
          nieee...,najgorsza jest politologia
          to dopiero bzdet o niczym
          • 28.05.10, 20:55 Odpowiedz
            maureen2 napisała:

            > nieee...,najgorsza jest politologia > to dopiero bzdet o niczym

            O dzięki, zapomniałam o kolejnej pseudonauce: politologii ;)

            --
            Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
            • 28.05.10, 21:53 Odpowiedz
              Ups. Psychologia - zgoda, astrologia - zgoda, ale od politologii mi tu wara.
              Politologia czyli nauka o polityce nalezy do rodziny nauk spolecznych. Rozumiem,
              ze ktos nie lubi polityki czy historii, ale jeszcze nigdy nie zetknalem sie z
              dobrze uzasadnionym stwierdzeniem, ze politologia nauka nie jest.
              • 28.05.10, 22:18 Odpowiedz
                A co to takiego nauka o polityce?
                Czego tu trzeba oprócz znajomości chemii?
                Wszak polityka to też ciąg procesów i do tego ze skutkami ubocznymi,
                które nie zawsze są zauważalne, acz zawsze występują.
                Politycy mnie śmieszą, bo za grosz nie posiadają umiejętności
                myślenia strategicznego, a socjologia ( i to jest nauka społeczna,
                która jest przydatna w polityce ) to dla nich termin nieznany.
                I o dziwo są książkowym przykładem myślenia grupowego, polaryzacji w
                grupie i uważania konfliktów motywów mieszanych za konflikty o sumie
                zerowej.
                Niedouczeni politycy studiujący politologię.
                I to ma być nauka? ;)
                Gdyby jeszcze politycy zamiast kłócić się rozwijali wzajemnie swoje
                pomysły to mogłabym uznać politologię za naukę.
                Wtedy nie miałoby znaczenia kto rządzi w państwie, bo opozycja tylko
                rozwijałaby pomysły partii rządzącej ;)

                --
                Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
                • 28.05.10, 22:35 Odpowiedz
                  W sejmie na 460 poslow jest chyba 4 albo 5 politologow z wyksztalcenia, wiec to
                  bzdura, ze politycy studiuja politologie. Politologia dotyczy nauki o wladzy i
                  panstwie, jest nauka interdyscyplinarna, a wiec wchodzaca w korelacje z innymi
                  naukami spolecznymi i humanistycznymi. Politologia czerpie nie tylko z
                  socjologii, ale tez z prawa i historii. Pojecia politologiczne uzyzniaja pojecia
                  uzywane w historiografii takie jak np faszyzm, demokracja, czy monarchia
                  konstytucyjna. To glownie politologia a nie historia analizuje zwiazki
                  poszczegolnych ustrojow z ideologiami, zaleznosci pomiedzy bezpieczenstwem
                  narodowym a polityka spoleczna czy formuluje teorie z zakresu mysli politycznej
                  i doktryny panstwowej.
                  Jezeli politologia nie jest nauka, to nic nia nie jest, nic z dziedzin
                  humanistycznych. Politologia opoeruje tez w materii faktow, calkowicie zbieznie
                  z historia, a fakty sa przedmiotem badan i analizy NAUKOWYCH.
                  Choc politologia to stosunkowo mloda dziedzina wyodrebniona z rodziny nauk
                  spolecznych, to jednak obecnie ma wlasne metody naukowe, eksperymentalne
                  odnosnie genezy, syntezy i analizy danych.
                  Jak powiedzialem - to forum jest pierwszy miejscem na swiecie ;) w ktorym
                  sformulowano teze, ze politologia nie jest nauka.

                  • 28.05.10, 22:45 Odpowiedz
                    No to sobie sam wyjaśnieś.
                    Politologia nie jest nauką, skoro 5 czy 4 posłów politologów nie
                    wystarczy.
                    Do burzy mózgów tylu jest dość.
                    Mogą spokojnie rozwijać swoje pomysły, bo skoro wiedzą czym jest
                    socjologia to nie dopuszczają do zjawiska polaryzacji w myśleniu
                    grupowym.
                    A ono jest wszechobecne w polityce.
                    Czyli albo niedouczeni politycy, którzy nie znają i nie akceptują
                    skutów swoich decyzji albo politologia nauką nie jest.
                    Wybieraj ;)

                    --
                    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
                    • 28.05.10, 22:51 Odpowiedz
                      Nauki takie jak politologia, psychologia itp. to dla ludzi inteligentnych i
                      oczytanych.
                      Nie dla wszystkich!
                      --
                      "Apocalypse" - Jesper Kyd / Red Hot Chili P."Deep KICK"
                      "Jung jae hawan" - Lost Tower MU
                      "Sober" - TOOL
                      • 28.05.10, 22:54 Odpowiedz
                        hatroha napisał:

                        > Nauki takie jak politologia, psychologia itp. to dla ludzi
                        inteligentnych i > oczytanych. > Nie dla wszystkich!

                        Zgadzam się.
                        Inteligencji nie da się nakazać prawem, ani zabronić jej używać czy
                        też przywłaszczyć sobie czyjejś inteligencji.
                        Zatem mój wniosek jest słuszny ;).
                        Dzięki za poparcie przyjacielu.

                        --
                        Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
                        • 28.05.10, 22:59 Odpowiedz
                          W tym wypadku wypowiadajac sie niczym advocatus diaboli moge powiedziec, ze
                          Tobie sie chyba politologia myli z polityka, tak jak niektorym psychologia z
                          psychika (mam do psychologii jako nauki raczkujacej pogardliwy stosunek, ale
                          analogia jest chyba trafna).

                          • 28.05.10, 23:05 Odpowiedz
                            klosowski333 napisał:

                            > W tym wypadku wypowiadajac sie niczym advocatus diaboli moge
                            powiedziec, ze > Tobie sie chyba politologia myli z polityka, tak
                            jak niektorym psychologia z > psychika (mam do psychologii jako
                            nauki raczkujacej pogardliwy stosunek, ale > analogia jest chyba
                            trafna).

                            Nic mi się nie myli.
                            Sam napisałeś, że politologia wykorzystuje socjologię.
                            Natomiast socjologia wykorzystuje chemię.
                            Do socjologii mam szacunek, bo chemia to prawdziwa nauka.
                            Skoro jednak politologia nie umie wykorzytać socjologii to nie mam
                            do niej szacunku.
                            Politologia nauką nie jest.
                            Jest pseudonauką i tworzy zastępy pseudointeligencji...

                            --
                            Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
                            • 28.05.10, 23:28 Odpowiedz
                              Twoje poglady sa - delikatnie rzecz ujmujac - raczej rzadko spotykane, albo
                              zgola wcale :D
                              Moze Cie zle zrozumialem, ale dla Ciebie istnieja chyba tylko nauki scisle, albo
                              ewentualnie nauki-podnauki-paranauki, ktore z nauk scislych czerpia lub sie
                              wywodza. Wszystkie dziedziny humanistyczne takie np jak filozofia, historia, czy
                              lingwistyka, rozumiem, ze juz naukami nie sa..........
                              Coz, nie bede sie sprzeczal, bo ta dyskusja juz dawno odrobine za bardzo jak na
                              moj gust przekroczyla granice absurdu.
                              • 28.05.10, 23:46 Odpowiedz
                                Masz rację.
                                Moje poglądy są tylko moje, więc spotykane nie są.
                                Na tym forum rzadko się udzielam, bo preferuję forum Religia.
                                Filozofia to bełkot religijno - naukowy, zatem nie nazwę tego nauką.
                                Co do politologii.
                                Politolodzy wypowiadali się po wypadku samolotu gdy zginął
                                prezydent, ale ani jeden z nich nie wskazał prawdziwej przyczyny tej
                                tragedii.
                                Dlatego politologię uważam za pseudonaukę.
                                Ja napisałam co spowodowało, że mieliśmy żałobę narodową: myślenie
                                grupowe i dążenie do skrajności.
                                Ta wiedza jest zawarta w socjologii, z którą politologia ma wg.
                                Ciebie coś wspólnego.
                                Jak widać nie bardzo...
                                Dla wycieczkowiczów ważniejsze było kto i ile osób do Katynia
                                poleci, aby dobrze wypaść w kampanii wyborczej.
                                A byli tak pewni, że nic im się nie stanie, że nawet przedsiewzięcia
                                nie ubezpieczyli.
                                O bezpieczeństwo również nie zadbali...
                                Dlatego to, co się stało obciąża sumienia wszystkich, którzy do tej
                                pory byli w polityce.
                                O polityków mniejsza, bo oszukali ludzi.
                                Ale szkoda rodzin ofiar Katynia i pilotów...

                                --
                                Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
              • 29.05.10, 11:24 Odpowiedz
                politologia to podkładka pod tytuł mgr
                są jeszcze inne podobne kierunki jak kulturoznawstwo,roboty ręczne
                planowanie planów planowych i taaaaaa....
    • 28.05.10, 15:54 Odpowiedz
      zakonniknarowerze napisał:

      > Podobnie jak nie jest nauką astrologia.
      > Na szczęście nie ma w Polsce ustawy o zawodzie psychologa.

      Zgadzam się.
      Psychologia nie jest nauką.
      Jest w opozycji do religii.
      Religia też nie jest żadną nauką, choć ocena z religii jest na
      świadectwie maturalnym.
      A co dopiero teologia!
      Prawdziwą nauką jest tylko chemia, bo wszystko jest chemią, ale żeby
      to można było odkryć to kolejna pseudonauka jak statystyka musiałaby
      przestać istnieć.
      Tak pseudonauki jak psychologia, teologia i statystyka wspierają sie
      wzajemnie tworząc zaklęty krąg...
      Pseudonauki nie chcą widzieć skutków ubocznych, a w chemii trudno je
      pominąć.
      Skutki uboczne jednak są wszędzie...

      --
      Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
      • 28.05.10, 16:44 Odpowiedz
        Czyli mowa o materializmie...
        • 28.05.10, 17:14 Odpowiedz
          wifch napisała:

          > Czyli mowa o materializmie...

          Czy ja wiem...
          Jeśli to co znamy traktować jak reakcje, które zostały zaplanowane
          przez nas, a to czego nie znamy traktować jako reakcje uboczne tych
          reakcji, więc nie zaplanowane, to faktycznie mowa o materialiźmie.
          Ale co to oznacza?
          Tylko tyle, że skutków ubocznych nie potrafimy przewidzieć i je
          pomijamy, a w tym pomagają nam pseudonauki...
          Nie najlepiej świadczy to o ludzkiej inteligencji ;).

          --
          Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
          • 28.05.10, 17:51 Odpowiedz
            wnioskujac zatem,
            -wynikiem procesow chemicznych w naszym mozgu sa mysli,
            ich ubocznym skutkiem sa mysli, nie..
            - ub mysli?( nie ma takiego wyrazu)nad lub pod.mysli?
            albo zamysli co myli,
            czy tak?
            ehh juz sie w tym mysliwstwie zagubilam:)
          • 29.05.10, 11:07 Odpowiedz
            generalnie sprawe ujmujac wielkim skrocie, gdyby nie bylo skutkow
            ubocznych nie byloby tez i...materiazmu?.:=)

            Cos nie tak.
            Psychologia jest wszedobylska nauka. Jako nauka ma stabilne dosc
            konkretne fundamenty. Jest cala masa teorii i kierunkow w samej
            tylko psychologii.
            O psychologie coraz bardzie ocieramy sie wszedzie.Bo Psychologia to
            my sami.
            Jednym z moich ulubionych przedmiotow podczas nauki, byl marketing.
            W marketingu nie ma nic bez psychologii, w tym psychologii grupp.
            Sam fakt poznania jak dane grupy funkcjonuja, jak mysla, jak
            odbieraja nnowy produkt, jakie sa trendy, jest punktem wyjsciowym
            dla kazdej dobrze zaplanowanej kampanii marketingowej.
            Lacznie z kampania reklamowa. Tam, gdzie zle odczytano potrzeby i
            cala 'psychike' danej grupy spolecznej, tam cala kampania konczy sie
            fiaskiem, oraz milionami wyrzuconymi w bloto.
            Psychologia jako nauka jest prezna i caly czas ulegajaca przemianom.
            To tak w wielkim skrocie ujmujac sprawe:=)
    • 28.05.10, 20:00 Odpowiedz
      O, niemal to samo napisalem w innym watku, tylko bardziej sie rozpisujac i
      uzasadniajac.
    • 02.06.10, 15:38 Odpowiedz
      Podstawowe kryteria naukowości jakiejś dziedziny to 1) opisowość, 2)
      oglądowość, a Popper podaje jeszcze 3) falsyfikowalność. Kryteria
      naukowości podawane są po to, by zdanie większości ludzi nie
      decydowało o tym, co jest, a co nie jest nauką. Pokrótce wyjaśniam
      więc, na czym polega istota owych kryteriów. Opisowość polega na
      tym, że nauka stara się opisywać przyrodę za pomocą najprostszych
      sformułowań. Oglądowość polega na tym między innymi, że druga osoba
      może zrozumieć opisy i sformułowania naukowe, tj przyswoić sobie
      wiedzę opisową. Falsyfikowalność to krótko mówiąc możliwość
      zakwestionowania sądów naukowych za pomocą nauki. Dyskurs naukowy,
      którego celem jest dochodzenie do prawdy, może weryfikować wnioski i
      sformułowania wykryte na drodze metod badawczych.
      • 02.06.10, 15:54 Odpowiedz
        Dlatego jeśli chodzi o astrologię, tu odpowiedź jest prosta.
        Astrologia jako rodzaj tajemnej wiedzy operującej swoistą oceną
        etyczną, nie jest nauką. Nie opisuje zjawisk materialnych, dlatego
        jej charakter i natura jest chyba jasna dla większości ludzi.
        Astrologia może jest nauką starożytną, czymś w rodzaju wiedzy magów,
        ale na pewno nie jest nauką w rozumieniu współczesnym. Nauka patrzy
        na świat przez szkiełko i oko, dlatego nie interesuje się absolutnie
        zjawiskami natury duchowej. Nie interesowanie się tego typu sprawami
        nie oznacza bynajmniej całkowitej ich negacji. Naukowiec zatem nie
        tyle neguje takie zjawiska jak wróżenie czy cuda religijne, ile po
        prostu się nimi nie interesuje. Dlatego między nauką a religią nie
        istnieje jakiś wielki antagonizm, a przynajmniej nie powinien
        istnieć, podobnie jak nie istnieje antagonizm między pracą rożnych
        narządów ludzkiego ciała. Jeśli natomiast jakiś człowiek, który jest
        naukowcem, interesuje się również sprawami ducha, to nie powinien
        interesować się nimi jako naukowiec. Podobnie jak pracownik fizyczny
        przestaje być pracownikiem fizycznym, kiedy wraca z pracy do domu,
        by spędzić czas z rodziną. Wtedy jest ojcem i mężem. Dlatego, że
        jesteśmy tacy, jaką rolę pełnimy w społeczeństwie, tj. czym się
        zajmujemy względem innych ludzi.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.