• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

stan umyslu prezesa PiSu Dodaj do ulubionych

  • 14.07.10, 20:43
    Bron Boze, nie chce wdawac sie na tym forum w polityczne dysputy, ale tez nie
    chce byc obludny i twierdzic, ze zalozenie tego watku nie ma nic wspolnego z
    moimi politycznymi przekonaniami i ocena dzialalnosci Jaroslawa Kaczynskiego.

    W zwiazku z tym, ze w polskiej przestrzeni publicznej ten polityk, byly
    premier, jest niebywale wazna postacia chcialem zapytac znawcow psychologii, a
    moze nawet samych udzielajacych sie tu psychologow, jak oceniaja jego
    zachowania w kontekscie dwoch ostatnich wywiadow oraz zakonczonej kampanii
    wyborczej.

    W kampanii oglaszal wyraznie koniec wojny polsko-polskiej i twierdzil, ze jest
    gotowy pojednac sie z kazdym i kazdemu, nawet Lechowi Walesie, gotowy jest
    podac reke na zgode.

    W ciagu ostatnich kilku dni oznajmil, ze NIE BEDZIE zgody z PO, chyba, ze ta
    partia go przeprosi za zachowanie jej politykow i premiera Tuska po
    katastrofie smolenskiej.

    Jest w tym wyrazna sprzecznosc. W kampaniii wyborczej, ktora toczyla sie po
    katastrofie smolenskiej i zreszta w zwiazku z jej skutkami (smierc
    urzedujacego prezydenta) wyrazal gotowosc pojednania. Wybory przegral i nagle
    sie okazalo, ze albo z dnia na dzien zmienil zdanie, albo tamte pojednawcze
    gesty i retoryka byly tylko gra wyborcza.

    Z moralnego pktu widzenia zastanawiam sie nad czlowiekiem, ktory cynicznie -
    byc moze - wykorzystuje tragiczna smierc brata w biezacych rozgrywkach
    politycznych. Z psychologicznego pktu widzenia zastanawiam sie czy - byc moze
    - nie mamy do czynienia z osoba z powaznymi zaburzeniami psychicznymi.
    Mozliwe, ze smierc brata spowodowala jakies glebokie zalamanie nerwowe
    Jaroslawa Kaczynskiego, stad niezdolny jest on do spojnych, konsekwentnych i
    racjonalnych zachowan. Z drugiej strony, sledzac polska polityke od 20 lat
    widze, ze jest to ten sam polityk, ktory funkcjonowal kiedys w PC, ze stosuje
    podobne narzedzia w walce politycznej i ze posluguja sie ta sama wojownicza
    retoryka.

    Pytanie o granice dobrego smaku - mozna byc politykiem radykalnym,
    populistycznym, ale czy smierc brata to nie jest takie wydarzenie, o ktorym
    wiemy z calym przekonaniem, ze nie nalezy tego mieszac w sprawy polityczne?
    Jakiego pokroju ludzie pomimo tego beda wykorzystywac smierc najblizszej osoby
    w celu osiagniecia politycznych czy jakichkolwiek innych korzysci?

    A moze - co tez jest mozliwe - Jaroslaw Kaczynski jest przekonany, ze
    postepuje slusznie i moralnie? Moze on naprawde wierzy, ze jego brat zginal
    albo w zamachu, albo w wyniku zaniedban, ktore intencjonalnie (padlo w
    wywiadzie slowo "zbrodnia") mialy doprowadzic do tej smierci. Czy tutaj mozemy
    wiec mowic o paranoi, a moze premier Kaczynski ma przeslanki by uwazac, ze
    Tusk i jego rzad swiadomie do takiej tragedii chcieli doprowadzic? Moze zna
    jakies fakty, ktore nie sa znane opinii publicznej, ale jezeli tak, to
    dlaczego ich jeszcze nie ujawnia?

    Pytam wiec czy mamy do czynienia z czlowiekiem chorym psychicznie, z
    zaburzeniami psychicznymi, paranoikiem, czy moze z czlowiekiem z gruntu zlym,
    zwyrodnialym i cynicznym? Nie jestem psychiatra i naprawde nie mam pewnosci
    czy jego zachowania nie znamionuja jakichs zaburzen.


    Zaawansowany formularz
    • 14.07.10, 21:14
      Masz podobne spostrzeżenia do moich.
      Niepokojący jest tylko poziom poparcia społecznego dla takiego
      człowieka.
      Paranoja i taki tok rozumowania wynikają w dużym stopniu z braku
      poczucia bezpieczeństwa, niepokoju, głęboko zakorzenionych urazów - w
      sytuacji stresowej, tragedii, niepowodzenia, to jedynie nabiera
      mocniejszego wyrazu i impetu.
    • 14.07.10, 23:31
      Klosss a jakim politykiem moze byc czlowiek co nie ma kobiety?
      Jaki może mieć umysł?
      Czystej wody dewiant!

      --
      ===>Tool - Vicarious<===
      Angelspit - "100%" / ACDC - "Black Ice"
      Faith No More - "Kindergarten"
      HIROMI UEHARA - "Place To Be"
      • 15.07.10, 00:54
        ma kota! I doslownie i w przenosni.

        A tak serio to, wokol siebie ma pewnie samych takich co mu rozne
        pomysly do glowy pakuja i dokladaja do jego wlasnych, desperackich, a
        ze nie ma nic - poza wladza - do stracenia to idzie na calosc, i,
        wyglada na to, ze po omacku. WLADZA. To dopiero choroba!
        A nasz lud... coz? Jest jaki jest. Oglupialy i zawziety:(
    • 15.07.10, 09:09
      Faktycznie, pytania o stabilność i przewidywalność są uzasadnione.
      Ale nie sądzę, żeby brak owej był motorem działań. To raczej pewien
      styl uprawiania polityki. "Tabloidyzacja polityki". To jest odpowiedź
      na szturm informacyjny, jak się odbywa na naszą percepcję w
      dzisiejszych czasach. Jeżeli informacja nie jest z pogranicza, jeżeli
      nie uderzy w emocje, to jej nie ma. Zresztą, podobny proces widać na
      portalach informacyjnych - nagłówki i linki do wiadomości obiecują
      niesłychaną sensację, potem okazuje się, że to nic specjalnego i nic
      ważnego. Ale uwaga została przyciągnięta i przekaz podprogowy (tak to
      nazwijmy skrótowo) - przekazany.
      Z tym, że ten proces "umiedialnienia polityki" jest charakterystyczny
      dla całej Europy, nawet całego świata - tak przypuszczam. Teraz jest
      czas oszołomów. W jednym z ostatnich numerów "Forum", które czytuję
      regularnie jest artykuł właśnie o czymś w rodzaju międzynarodówki
      krzykaczy i oszołomów. Jak Europa długa i szeroka w mediach pokazuje
      się różnego rodzaju ekstremistów, różnej barwy i poroweniencji. Od
      Greenpeacu, po faszystów.
      Jarosław gra z meidami, wykorzystuje je, rozgrywa. A media się dają.
      Pamiętasz jeszcze miesiąc dwa temu jakie były rozważania w mediach:
      "Co powie Prezes?", "Wymowne milczenie", "Prezes jeszcze nie podjął
      decyzji...". A napiecię rośnie, jak w filmie Hitchkoka. Człowiek
      włącza rano komputer i szuka wiadomości....wyrzekł wreszcie słowo,
      czy nie wyrzekł nic :D.
      PIS to partia "wodzowska" - zgrabne okreslenie J. Staniszkis na
      zamordyzm i dyktaturę :). Tyle, że taki układ "dworski" ma wadę taka,
      że wódz podlega silnej manipulacji - tzn. znaczna część energii i
      poczynań ekipy nastawiona jest na wywieranie wpływu na wodza, a nie
      na funkcjonowanie organizacji w ramach procedury. Nie rozumiem
      fascynacji, jaką J. Staniszkis przejawia wobec PIS w sytuacji, kiedy
      gołym okiem widac, ze ta struktura jest anachroniczna i niewydajna,
      bo wewnętrznie zablokowana. Jednoczy sie wokół tymczasowych,
      krótkoterminowych celów, ale nie jest w stanie wyprawować spójnej
      wizji. Jak można mówić o wizji, skoro priorytety kładzione są na
      barykady władzy (koalicja z Lepperem, "miłosć" do niedawnej
      postkomuny).

      Moje widzimisię jest takie, że Jarosława popierają w jego
      otoczeniu...sępy :). Tzn. jest świadomość, że jest bardzo wygodny, bo
      bierze na siebie wszelkie głupstwa, ale w jego otoczeniu mozna sie
      wykreować i liznąć troche prawdziwej władzy. Pamiętaj, ze każda
      zmiana ekipy, to kilka tysiecy stanowisk do obsadzenia. Tam się lody
      kręci ;). Zobacz na wyniki II tury...było blisko, warto jeszcze
      włożyć troche wysiłku.

      Akurat wysokie poparcie społeczne dla J. Kaczyńskiego mnie nie dziwi
      - ponad połowa Polaków, mających prawa wyborcze żyje z Państwa (w
      formie bezpośredniej lub pośredniej) - dla nich każdy, kto niesie
      potencjalne ryzyko, że ten status quo zostanie narażone jest do
      odstrzału. To tłumaczy np. popularność PIS wśród kadry urzędniczej.

      Ale w sumie nie ma co narzekać, to jest istota demokracji - mozliwość
      publicznej prezentacji swojej wizji i usiłowanie przyciągniecia do
      niej innych.

      --
      Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
      • 15.07.10, 11:11
        Ten wywod spodobal mi sie wyjatkowo. Z Twoimi wnioskami, spostrzezeniami i
        analiza niemal w pelni sie zgadzam. Ubolewam nad tym, ze wielu ludzi ma
        sklonnosc do podejmowania decyzji wylacznie pod wplywem emocji, a nie pod
        wplywem wiedzy i faktow. Musze sie jednak z taka rzeczywistoscia pogodzic.
        • 15.07.10, 14:18
          Mnie też się zdarza pod wpływem emocji kogoś oskarżyć, zbluzgać
          niesprawiedliwie, ale uważam jednak że osoba publiczna nie powinna na
          to sobie pozwalać. Widać jest zupełnie inaczej.
    • 16.07.10, 15:29
      Cyt. "Jeśli Komorowski usunie krzyż sprzed Pałacu, będzie jasne kim
      jest. Będzie po tej samej stronie co Grzegorz Napieralski i Zapatero
      - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w sejmie"

      Myślę, że ta formuła, charakterystyczna dla JK nadawania pewnemu
      fragmentowi rzeczywistości nowej nazwy (właściwie to dość kreatywna
      językowo), a następnie obarczania winą przeciwników politycznych się
      już wyczerpała. Staje się ona karykaturą samej siebie. Wyraźna jest
      konfuzja nawet w szeregach zwolenników takiego sposobu myślenia o
      rzeczywistości (i fanów JK). Tempo i charakter volt i zwrotów akcji
      zaczyna przypominać dobry film gangsterski. Niewątpliwie skutki będą
      jednak dalekosiężne, bo oddalenie od "reality" widać już na pierwszy
      rzut oka ...
      --
      Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
      • 16.07.10, 16:34
        Kaczyńskiego można zakwalifikować jako człowieka mającego na celu
        niszczenie wizerunku państwa polskiego.
        Jest jednoznacznie szkodliwy, niszczy zaufanie społeczne do rządu.
        Powinno się go sądzić za działania wywrotowe.
    • 16.07.10, 18:15
      A może prezes PIS ma rację utrzymując, że jest głosem narodu,
      przynamniej dużej części narodu.
      "Poparcie dla PO spada, a dla PiS rośnie

      Poparcie dla PO spadło o 2 punkty proc. w porównaniu do sondażu CBOS
      z czerwca. PiS zanotowało 2 punktowy wzrost poparcia" .
      Może czas pogodzić się, że kto zdrów nie jest prawdziwym Polakiem.
      Ot bolesne prawo demokracji.
      • 16.07.10, 19:37
        dekadencja1 napisała:

        > A może prezes PIS ma rację utrzymując, że jest głosem narodu,
        > przynamniej dużej części narodu.
        > "Poparcie dla PO spada, a dla PiS rośnie
        >
        > Poparcie dla PO spadło o 2 punkty proc. w porównaniu do sondażu
        CBOS
        > z czerwca. PiS zanotowało 2 punktowy wzrost poparcia" .
        > Może czas pogodzić się, że kto zdrów nie jest prawdziwym Polakiem.
        > Ot bolesne prawo demokracji.

        Czasami słuchając wypowiedzi prezesa mam wrażenie, że on jak
        soczewka skupia wszystkie najgorsze cechy narodu Polskiego - dzięki
        temu ludzie rozumieją, o czym on do nich mowi, choć nie zdaja sobie
        chyba sprawy, że porusza w nich wszystko to, czego tak naprawdę
        należałoby się pozbyć, np. manię wielkości, postawę roszczeniową,
        pieniactwo i wiele innych. Wystraczy odwiedzić kilka niewielkich
        prowincjonalnych miasteczek i dokładnie przyjrzeć się funkcjonowaniu
        zamieszkującej je społeczności, a rosnąca popularność PiSu stanie
        sie bardziej zrozumiała.

        A co do stanu umysłu, to jestem prawie pewna, że odpowiedni
        specjliasta miałby okazję do wykazania się swoją wiedzą i
        umiejętnosciami.

        • 16.07.10, 21:12
          Może to jest też tak, że gdzie ludzie mają pieniądze, tam jest spokój,
          współpraca i solidarność - a więc duże miasta?

          Tak się zastanawiam skąd biorą się postawy ludzi.
          • 16.07.10, 22:29
            lifeisaparadox napisał:

            > Może to jest też tak, że gdzie ludzie mają pieniądze, tam jest
            spokój,
            > współpraca i solidarność - a więc duże miasta?
            >
            > Tak się zastanawiam skąd biorą się postawy ludzi.

            Geografia wyborcza zdaje się częsciowo przeczyć, że to brak
            pieniędzy kreuje takie postawy. Odwołania historyczne , czyli
            podział wg linii dawnych zabrów też wydaje mi się nieco nadużywany.
            Przyglądając się mapie wyborczej zwróciłam uwagę, że nawet na
            niektórych obszarach ekonomicznie słabych poparcia nie było. I
            zaczęlam zstanawiać sie na strukturą społeczną , dynamiką tych
            społeczności, często wymuszoną historycznie. A teraz owocującą
            częstszymi kontakatmi ze światem i może paradokosalnie kształtującą
            większą otwratość, ciekowość innego, poszukiwanie nowego.
          • 17.07.10, 00:25
            lifeisaparadox napisał:

            > Może to jest też tak, że gdzie ludzie mają pieniądze, tam jest
            spokój,
            > współpraca i solidarność - a więc duże miasta?
            Tak sie często uzasadnia rozkład elektoratu PO i PiS:) Pieniądze
            mają jednak nie tylko ludzie w dużych aglomeracjach, ale również
            mieszkańcy miast, miasteczek i wsi.

            Wydaje mi się, że Pan Tadeusz Mazowiecki powiedział kiedys, że
            Polacy po odżyskaniu Wolności zostali zostawieni przez tych, którzy
            tę Wolność dla nich wywalczyli, samym sobie. Po latach życia w PRLu,
            nikt ich nie nauczył tego, co tak naprawdę znaczy być Wolnym i jakie
            to nakłada obowiązki, a jakie daje prawa i przywileje. Dlatego sie
            pogubili.

            I pewnie ci, którzy już wiedzą, co z ta Wolnością począć i co
            Wolność może zrobić z nimi, nie glosują na prezesa. A z czego
            wyniakją postawy tych, którym gotowi są podążyć za nim? No cóż, to
            już ogromny teren badań dla socjologów, psychologów społecznych i im
            podobnych specjalistów:)


            > Tak się zastanawiam skąd biorą się postawy ludzi.
            To pytanie nie do mnie:)
            • 17.07.10, 09:50
              Polacy po każdorazowym odzyskaniu wolności zachowywali się i zachowują identycznie.
              Wywołują wojnę polsko - polską, aż do kolejnej wojny, którą zafunduje im ktoś z
              zewnątrz, albo do rozbiorów...
              Wtedy pod hasłem: " Bóg, honor, ojczyzna " mobilizuje się pospolite ruszenie do
              walki o wolność.
              Po wygraniu ( ofiar nie liczę) od nowa ;).
              Dlaczego nagle miałoby się to zmienić, skoro takie postępowanie to zaleta
              Polaków i oznaka nie tylko polskości ale i patriotyzmu?

              --
              przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
              kobietę stworzył Bóg " ;)
              • 17.07.10, 18:54
                ale trudno zaprzeczyć, ze był etapem kształtowania się
                społeczeństwa.

                W pochodzącej sprzed chyba 3 lat wypowiedzi, do której się
                odniosłam, chodziło raczej o odpowiedzialność ówczesnych elit za to,
                co Polacy zrobią z prezentem, który otrzymali, czyli z Wolnością.

                Wolność wymaga ogromnej dojrzałosci.

                O Polakach i Polsce dyskutowac jednak nie chce:)

                Pozdrawiam
    • 17.07.10, 09:12
      klosowski333 napisał:

      > Bron Boze, nie chce wdawac sie na tym forum w polityczne dysputy,
      ale tez nie
      > chce byc obludny i twierdzic, ze zalozenie tego watku nie ma nic
      wspolnego z
      > moimi politycznymi przekonaniami i ocena dzialalnosci Jaroslawa
      Kaczynskiego.
      >
      > W zwiazku z tym, ze w polskiej przestrzeni publicznej ten polityk,
      byly
      > premier, jest niebywale wazna postacia chcialem zapytac znawcow
      psychologii, a
      > moze nawet samych udzielajacych sie tu psychologow, jak oceniaja
      jego
      > zachowania w kontekscie dwoch ostatnich wywiadow oraz zakonczonej
      kampanii
      > wyborczej.
      >
      >
      Uważam ,że stan zdrowia psychicznego Jarosława Kaczyńskiego jest
      taki jaki jest stan zdrowia psychicznego milionów Polaków i
      Polek ,którzy mieszkaja w tym pieknym kraju o bogatych
      tradycjach,bujnej przeszłości - historii,tej pozytywnej i tej
      negatywnej.
      Każdy Człowiek przez doże "C" powinien zrozumieć drugiego człowieka -
      bez oceniania,osądzania,oczerniania ,obrażania stosujac inwektywy
      typu: schizofrenik,psychopata, hodowca zwierząt
      futerkowych ,kameleon. i nie wykorzystywać jego trudnej sytuacji do
      własnych egoistycznych i nikczemnych celów,co w chwili obecnej
      często ma miejsce w naszych rodzinach, wśrodowisku zawodowym i na
      arenie politycznej.
      Spróbujcie wczuc się w obecną sytuację Jarosława Kaczyńskiego :
      po pierwsze : ma cięzko chorą Matkę ,która musi i chce odwiedzić dwa
      razy dziennie.Zdaje sobie sprawę,że może ona w każdej chwili umrzeć.
      [Wiem jakie to jest traumatyczne przeżycie,bo mój Ojciec leżał w
      szpitalu na OIOMIE i wiedzieliśmy,że jego dni sa policzone].
      po drugie: 10 kwietnia b.r. zginął śmiercia tragiczna jego jedyny
      brat oraz bratowa i wielu przyjaciół ,a także wiele ludzi - kwiat
      polskiej inteligencji [ podobnie było 70 lat temu ].
      po trzecie : jest kawalerem i w zwiazku z tym ,ani zona ani dzieci
      nie moga mu dać potrzebnego wsparcia.Dobrze,że ma wokół siebie osoby
      zyczliwe,empatyczne,dobre i szlachetne oraz bezintersowne.
      po czwarte: Jarosław Kaczyński ma pełne prawo ,a nawet obowiązek :
      a)poznać PRAWDĘ i wyjasnic wszystkie bez wyjatku przyczyny
      katastrofy pod Smoleńskiem.[ Prawda ta wyjdzie na jaw prędzej czy
      póżniej - to tylko kwestia czasu].
      Osoby,które straciły swoich bliskich w tej katastrofie oraz
      niektórzy Polacy i Polki również chca poznać PRAWDĘ .
      Sam fakt ,iz Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować na urząd
      Prezydenta RP oraz wziąć udział w kampani wyborczej - zasługuje na
      podziw i szacunek.
      b) domagać sie przeproszenia za inwektywy kierowne pod jego adresem
      od : Hanny Gronkiwicz-Waltz [za kameleona],
      od Pana Majewskiego [ za psychopatę ],
      od Pana W.Bartoszewskiego [za hodowcę zwierzat futerkowych ]
      oraz kilku innych osób .
      Przestańmy mieszać kwestie związane z kampanią wyborczą z
      kwestiami związanymi z osobistym zyciem Jarosława Kaczyńskiego .
      To dwie różne kwestie.

      KAŻDY BEZ WYJATKU CZŁOWIEK ZASŁUGUJE NA SZACUNEK.
      ********************************************************************
      Dobrzeby było dla narodu polskiego aby "krzykacze" znikneli z
      tabloidów i madiów a ich miejsce zajeli młodzi ludzie
      mądrzy,zdolni,świetnie wykształceni,ambitni ,pozbawieni wszelkich
      kompleksów i niskiego poczucia własnej wartości.Nieskażonych,którzy
      będą chcieli i musieli zająć się sprawami kluczowymi,waznymi ,nie
      cierpiacymi zwłoki .Jednakże mówić -
      krzyczeć ,manipulować,judzić,obrażać,oczerniać,sekować w mediach
      jest nadal łatwo i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności .
      Ten stan MUSI się zmienić.W przeciwnym wypadku ŻYWIOŁY
      [ wody,powietrza,ziemi,ognia]będą ZMUSZONE wkroczyć z radykalna
      korekta.I nie dotyczy to tylko Polski.
      • 17.07.10, 09:31
        To jacy są ci mało inteligentni?
        I do tego nie wiedziałam, że tam zginął cały trybunał stanu i trybunał
        konstytucyjny tudzież wszyscy sędziowie sądu najwyższego w Warszawie.
        Jak to człowiek niczego nie wie...
        Jak już Jarosław chce coś wyjaśniać to niech odsłoni kulisy planowania wycieczki
        do Katynia!

        --
        przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
        kobietę stworzył Bóg " ;)
        • 17.07.10, 12:57
          coz,
          takoz odwieczna i niezlomna postawa bylo i jest zaciete krytykowanie.
          wiele wiec, w Twojej Antko postawie- polskosci.
          tak polaryzacji, w czarno bialym widzeniu swiata- jak sprowadzenia wszystkiego do okopow i reduty Woli. silnej ale kreujacej oportunizm bo w wyzszosci nad nizszoscia-Swiat(a).






          wiec jak tak sobie spogladam na Twe posty to i owszem sporo w nich racji ale wiecej cynicznych, zuzytych slow.
          i wciaz nie czuje sie (nie bojmy sie napisac :- nie czu je sie) naturalnosci zywego jezyka bo zwyklego czlowieka.



          • 18.07.10, 10:01
            kaa.lka napisała:

            > coz, > takoz odwieczna i niezlomna postawa bylo i jest zaciete krytykowanie. >
            wiele wiec, w Twojej Antko postawie- polskosci.

            Polskość to wyznacznik miary krytykowania?
            Tylko patrioci mają monopol na krytykowanie?
            A co ze zwykłymi ludźmi?

            > tak polaryzacji, w czarno bialym widzeniu swiata- jak sprowadzenia wszystkiego
            > do okopow i reduty Woli. silnej ale kreujacej oportunizm bo w wyzszosci nad
            niz > szoscia-Swiat(a).

            A jakbyś tak jeszcze z polskiego na nasze to wyjaśniła...
            Mów swoimi słowami, a nie cytuj wyuczonej lekcji.
            Ja wolę rozmawiać z żywym człowiekiem, a nie z zaprogramowanym manekinem.
            Człowiekiem, który podaje swoje teorie jest w stanie je wyjaśnić.

            > wiec jak tak sobie spogladam na Twe posty to i owszem sporo w nich racji ale
            wi> ecej cynicznych, zuzytych slow.

            Ja tam tego nie widzę.
            Na Twoje posty nie spoglądałam do tej pory, bo nie wiem w jakim języku piszesz.
            Z tego postu też nie rozumiem wszystkiego, więc odpisuję na to, co rozumiem.

            > i wciaz nie czuje sie (nie bojmy sie napisac :- nie czu je sie) naturalnosci
            zy> wego jezyka bo zwyklego czlowieka.

            Też mam ten problem, gdy spoglądam na ten Twój post ;).
            Ja uczę ludzi na sposób : " spójrz, jakie to proste ". a Ty na sposób : "
            spójrz, jaka ja mądra jestem ".
            No i dlatego mamy problem w zrozumieniu się...

            --
            przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
            kobietę stworzył Bóg " ;)
            • 19.07.10, 11:32
              sz.krytykantko,
              odpisuje ci albowiem odpowiadam na zadane pytania.
              nie zamierzam wdawac sie z Toba w spory, bowiem sztucznie je tworzysz.
              sztucznie je tworzysz aby miec co i kogo krytykowac.
              krytykowac tylko po to by sie utwierdzic we wlasnej idei. dei, ktora uparcie i agresywnie promujesz. dei, ktora swoim protekcjonalnym przekazem niewiele rozni sie od jezyka Kaczynskiego. i w Twoim i jego przypadku to jezyk kija i marchewki. bez pokrycia.
              zatem zatem nie bede do znudzenia cytowac Twoich "kijowych" postow, tylko po to by wdajac sie z Toba w spor na cycaty, podwazac istote wiary..
              udowadniam wlasne tezy, moim postepowaniem i nie obwiniajac za nie otoczenia.moze dlatego, ze miast nauczac ,biore slowa innych za dobra monete i ucze sie sama.
              zostawiam zatem sekciarskie doktryny o wyzszosci nad nizszoscia i okrywam Twe jarzace sie w ciemnosciach intencje oraz motywy cieniem. milczenia.
              tyle i adieu
        • 18.07.10, 09:11
          Przesyłam Ci światło i miłość :) :)

          Anna Maria Faber

          Dnia 18 lipca 2010 r.
          • 18.07.10, 09:50
            amfaber99 napisała:

            > Przesyłam Ci światło i miłość :) :)

            Tylko skąd je weźmiesz, skoro Ciebie nie oświeciło.
            Proponuję, abyś w równie życzliwych słowach skomentowała to, co wyczynia wróg
            Kaczyńskiego - Palikot.
            Jak usprawiedliwisz tego idiotę?
            Walka o władzę tłumaczy wszystko?

            --
            przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
            kobietę stworzył Bóg " ;)
            • 18.07.10, 17:15
              Przesyłam Ci światło i miłość :) :) :)
              p.s. Mnie polityka nigdy nie interesowała i nadal nie interesuje.
              Nigdy nie należałam do żadnej partii politycznej.Moi rodzice również.
              Jednakże jestem Polką i mieszkam w tym kraju i mam moralne prawo a
              nawet obowiązek wypowiedzieć się na tym forum w przypadku ,gdy sa
              łamane podstawowe prawa człowieka zagwarantowane w Konstytucji RP
              oraz zasady współzycia społecznego i dobre obyczaje .Będę to czynić
              ZAWSZE jak tylko będzie taka potrzeba i NIKT i NIC nie będzie w
              stanie mnie powstrzymać - nawet arogancja i brak kultury osobistej
              niektórych forumowiczów.

              • 18.07.10, 19:32
                Ależ moja droga, Ciebie polityka interesuje, bo właśnie postawiłaś się po jednej
                stronie doszukując się ukrytych, acz szlachetnych motywów działania Kaczyńskiego.
                No to teraz w imię swojego hasła : " światło i miłość " obroń Palikota, którego
                obraża Kaczyński.
                Przy okazji obroń też Komorowskiego.
                Tego chyba wymaga uczciwość i miłość do wszystkich.
                Nie możesz stawać po jednej stronie.
                Tego zwykli ludzie nie rozumieją i dlatego stają tylko po jednej stronie.
                Ale Ciebie oświeciło.
                Zatem czekam.
                Jakie masz argumenty na obronę Palikota i Komorowskiego?
                Jak ich obronisz to poproszę o obronę innych niesłusznie oskarżanych.
                Tuska na początek ;).

                --
                przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
                kobietę stworzył Bóg " ;)
                • 19.07.10, 00:21
                  Przesyłam Ci światło i miłość :) :) :)
                  Przepraszam,ale i tym razem nie dam się Tobie sprowokować.

                  Dnia 19 lipca 2010 r.
                  • 19.07.10, 09:10
                    Ja Ciebie nie prowokuję.
                    Sama przez obronę Kaczyńskiego zaprzeczyłaś swoim poglądom, to teraz to odkręć.
                    Było pisać i wyjaśniać motywy działania Kaczyńskiego?
                    Dlaczego nie napisałaś w odpowiedzi na post klosowskiego po prostu tyle: "
                    przesyłam Ci światło i miłość ".
                    Teraz wycofaj tamten post czyli przyznaj się do winy, albo zacznij bronic
                    innych, których listę ( nieskończoną ) podałam.
                    Jeśli tego nie uczynisz to znaczy że nie wiesz co głosisz, bo światła, którego w
                    Tobie nie ma głosić nie możesz.
                    Ja znam te naukę i dlatego Cię przywołuję do porządku ;).
                    Przestań swojej nauce przez głupi upór zaprzeczać!

                    --
                    przesłanie religii poniżających kobiety brzmi: " facet pochodzi od małpy, a
                    kobietę stworzył Bóg " ;)
                    • 20.07.10, 21:27
                      Przesyłam Ci ŚWIATŁO i dużo ,dużo MIŁOŚCI :) :) :) :)
                      Szczerze Ci współczuję .Bądż szczęsliwa i niech dobrze Ci się
                      wiedzie.
                      Pamietaj,że nienawiść wraca do człowieka zwielokrotniona ,ale miłość
                      również.
                      [ koniec ].

                      Dnia 20 lipca 2010 r.
      • 17.07.10, 19:00
        Na dodatek ma wpływ na funkcjonowanie tego kraju, czyli pośrednio
        również na moje życie, choć do jego wyborców nie należe. Jeżeli
        wydarzenia ostatnich miesięcy były dla niego tak traumatyczne, to
        niech weżmie urlop i odpocznie z dala od wszystkiego. Może poziom
        nienawiści do ludzi, jaka wylewa sie z niego prawie bez przerwy,
        nieco zmaleje.

        • 17.07.10, 20:47

          Zgadzam sie z przedmowca. Osobiscie dodam, iz poglady kazdy ma jakie ma; tu
          chyba wkraczamy na pewnien rejon, w ktorym jakakolwiek krytyka nie bedzie
          wystaraczajaco konstruktywna.
          Co do psychiki pana Prezesa: jedna z rzeczy, ktora mnie zadziwia, iz wlasnie
          po TAK wielkiej tragedii, nie liczac juz zchorowanej matki, zdecydowal sie
          kandydowac.

          Ktos, powyzej napisal, iz nalezy mu sie za to ogromny szacunek. Coz, chyba moja
          Etyka funkcjonuje w druga strone, wszak jego decyzja wzbudzila we mnie (i nie
          tylko) wstret i odraze.
          Jak pozornie noramlny czlowiek ("pozornie", wszak kompleksy kazdy ma, mniejsze
          badz wieksze), po tym co przezyl moze zdecydowac sie na tak drastyczny krok,
          jakim jest prowadzenie kampani (presja, kamery, marketing, objazdowki, etc,
          idt....).

          Gdzie uczucie, gdzie Serce, gdzie dusza?
      • 18.07.10, 15:03
        do szpitala, grając jednocześnie nieutulonego w żalu z powodu
        choroby synalka. Komu chcesz wpierać takie brednie?
        Albo baba umiera, albo nie. Jak umiera, to powinna iść do hospicjum,
        a nie zajmować 6 czy 8 osobiwą salę dla siebie samej, no wszak
        wszyscyśmy równi wobec prawa, ale jedno są równiejszy, jak choćby
        prezesunio. A jak nie umiera, to po cholerę ją trzyma w szpitalu? Bo
        nie chce wydawać kasy na opiekunkę??? Taki z niego czuły syn, jak z
        ciebie wyznawca szatana.

        > Każdy Człowiek przez doże "C" powinien zrozumieć drugiego człowieka
        HA HA HA!!! Szczególnie Kaczy rozumie, buchacha!!!
      • 06.08.10, 10:27
        amfaber99 napisała:

        > Spróbujcie wczuc się w obecną sytuację Jarosława Kaczyńskiego :
        > po pierwsze : ma cięzko chorą Matkę ,która musi i chce odwiedzić
        dwa
        > razy dziennie.Zdaje sobie sprawę,że może ona w każdej chwili
        umrzeć.
        > po drugie: 10 kwietnia b.r. zginął śmiercia tragiczna jego jedyny
        > brat oraz bratowa i wielu przyjaciół
        > po trzecie : jest kawalerem i w zwiazku z tym ,ani zona ani dzieci
        > nie moga mu dać potrzebnego wsparcia.

        Przykro mi, ale polityka to jego praca a obywatele maja prawo
        rozliczac polityka z jego pracy, nie maja przy tym zadnego obowiazku
        wczuwania sie w jego osobista sytuacje czy glaskania go po glowce.

        Podobnie jak pacjent nie musi wczuwac sie w prywtne problemy lekarza
        ktory go leczy ani go pocieszac. I tak jak choroba w rodzinie czy
        stan cywilny nie usprawiedliwiaja lekarza ktory popelnil blad, tak
        samo nie usprawiedliwiaja polityka robiacego w zyciu publcznym
        delikatnie mowiac bydlo.

        P.S. Ten "kwiat inteligencji" to, jak rozumiem, zwrot grzecznosciowy.

        Dobrze,że ma wokół siebie osoby
        > zyczliwe, empatyczne, dobre i szlachetne oraz bezintersowne.

        Tyle ze jeden sceptyk robi dla polityka wiecej dobrego niz caly tlum
        pochlebcow.

        > po czwarte: Jarosław Kaczyński ma pełne prawo ,a nawet obowiązek :
        > a)poznać PRAWDĘ i wyjasnic wszystkie bez wyjatku przyczyny
        > katastrofy pod Smoleńskiem.[ Prawda ta wyjdzie na jaw prędzej czy
        > póżniej - to tylko kwestia czasu].

        Po przestudiowaniu warunkow meteorologicznych i odczytaniu nagran
        prawda jest az nadto oczwista.
        Fakt, ze prawda jest prozaiczna i niewygodna, nie powinien byc
        powodem do jatrzenia i rzucania absurdalnych oskarzen.

        > Sam fakt ,iz Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować na
        urząd
        > Prezydenta RP oraz wziąć udział w kampani wyborczej - zasługuje na
        > podziw i szacunek.

        Podziw owszem - dla tak wielkiej zadzy wladzy, ze nie waha sie
        wykorzystac nawet smierci bliskich by tylko sie do niej dopchac.

        Czy szacunek? Tu mam watpliwosci.

        > b) domagać sie przeproszenia za inwektywy kierowne pod jego
        adresem
        > od : Hanny Gronkiwicz-Waltz [za kameleona],
        > od Pana Majewskiego [ za psychopatę ],
        > od Pana W.Bartoszewskiego [za hodowcę zwierzat futerkowych ]
        > oraz kilku innych osób .

        A ile osob powinien on sam przeprosic za inwektywy i insynuacje pod
        ich adresem?
        NB czy jego sp brat kiedykolwiek przprosil za "spieprzaj dziadu"
        i "malpe w czerwonym"?
        > KAŻDY BEZ WYJATKU CZŁOWIEK ZASŁUGUJE NA SZACUNEK.
        >
        I kazda osoba publczna na krytyke. Amen.

        > Dobrzeby było dla narodu polskiego aby "krzykacze" znikneli z
        > tabloidów i madiów a ich miejsce zajeli młodzi ludzie
        > mądrzy,zdolni,świetnie wykształceni,ambitni ,pozbawieni wszelkich
        > kompleksów i niskiego poczucia własnej
        wartości.Nieskażonych,którzy
        > będą chcieli i musieli zająć się sprawami kluczowymi,waznymi ,nie
        > cierpiacymi zwłoki .Jednakże mówić -
        > krzyczeć ,manipulować,judzić,obrażać,oczerniać,sekować w mediach
        > jest nadal łatwo i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności

        Zgadzam sie - zastapienie zywych ludzi Aniolami i Archaniolami
        rozwiazaloby wiele problemow.
        Nimniej ta przemowa bardziej przydalaby sie samemu J.K. i
        samozwanczym obroncom
        dwoch desek z Krakowskiego Przedmiescia.
    • 18.07.10, 10:14
      Zdziwiona jestem, ze chce Ci sie zastanawiac, jaki jest stan umyslu
      prezesa PiS. Mnie na przyklad stan jego umyslu nie obchodzi. W ogole
      nie obchodzi mnie, co on robi, co mowi, nie mam z nim zadnego
      kontaktu, wiec po co mam myslec, co z jego mozgiem, co z jego
      nastrojem czy z dieta.
      Nie masz lepszego zajecia, czy moze chcesz zostac nadwornym
      psychiatra prezesa PiS?
      • 18.07.10, 14:49
        Jego obchodzi więc pisze. Ciebie nie, więc nie rozumiem czego się
        czepiasz.
        Znajdź sobie inne zajęcie.
        • 18.07.10, 15:50
          Moje pytanie bylo do klosowski333, nie do Ciebie
          • 18.07.10, 20:33
            Widzisz, jestem Polakiem, interesuje sie sprawami polskimi, zycze swojej
            Ojczyznie rozwoju, dobrobytu i takich tam. Mowiac w skrocie - jestem patriota,
            jakkolwiek by to okreslenie na tym forum brzmialo.

            W zwiazku z tym, ze na te tzw sprawy polskie Jaroslaw Kaczynski ma wplyw spory -
            jako szef najwiekszej partii opozycyjnej w parlamencie i rowniez ze wzgledu na
            szokujaco wysokie poparcie w ostatnich wyborach - to co on robi, jaki jest, kim
            jest ma dla mnie sila rzeczy znaczenie ogromne.

            Chce wiedziec i zrozumiec, wiec interesuje sie i zadaje pytania.

            Zadaje pytania nie tylko o niego samego, ale tez o ludzi, ktorzy za nim stoja, o
            partie, ktorej szefuje oraz o ludzi, ktorzy mu ufaja, popieraja go i gotowi sa
            poprzez demokratyczne wybory powierzyc mu wladze. Pytam wiec o wszystko, a o
            odpowiedzialnosc za kraj w szczegolnosci.

            Pytam tez o kryteria, ktore ludzie stawiaja i poprzez ktore politykow oceniaja.
            Gdyby Jaroslaw Kaczynski byl postacia w Polsce marginalna, nie byloby o co
            kruszyc kopii. Jest niestety inaczej i dlatego uwazam, ze moje pytania sa jak
            najbardziej na miejscu.

            • 19.07.10, 08:19
              To, ze jestes patriota, jest to duzy plus, ja tez, jednak wiem, ze
              nie mam kompletnie zadnego wplywu na polityke, czy los kraju.
              Rowniez jest dobre, ze interesuje Cie osobowosc ludzi
              odpowiedzialnych za kraj, a jak znajdujesz na to czas i ochote
              oznacza, ze masz stabilne i poukladane zycie, a to bardzo duzy plus.
              Ja juz popadlam w totalny cynizm, nie wierze juz nikomu i w nic,
              moze to na skutek niecodziennych sytuacji zyciowych. Koniecznosc
              przebywania z osobami tak zaburzonymi, ze ciezko sobie wyobrazic
              spowodowala u mnie absolutna niechec do zastanawiania sie nad
              psychika ludzi, ktorzy sa ode mnie z daleka i ktorzy nie maja
              bezposredniego wplywu na moje zycie. Wobec takich ludzi, bezsilna
              jest zarowno psychiatria, jak i prawo.
            • 23.07.10, 01:54
              personalnie ale bez urazy
              dlaczego jestes patriota?
              bo ja na przyklad mam z tym problem
              patrzac na polskie spoleczenstwo
              i rzad
              jakie wartosci tam dostrzegasz?
              moze podasz mi jakis punkt zaczepienia?
              czy to bedzie krzyz? obozy koncentracyjne?
              a moze nowy punkt zjednania
              meczenska smierc polskiego rzadu w katastrofie lotniczej?
              no jestem ciekawy

              --
              "Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
              Na wałzach wiercząc świrypły,
              A mizgłe do cna borogłatwy
              I zdomne świszczury zgrzypły."
              • 23.07.10, 10:24
                sdfsfdsf - Wiekszosc doroslych ludzi rozumie czym sa uczucia, potrafia tez z
                grubsza przeprowadzic ich geneze.

                Jan Nowak-Jezioranski okreslal patriotyzm mianem cnoty opartej na uczuciu
                bezwarunkowej milosci podobnej, analogicznie do milosci do matki. Patriotyzm
                stoi w opozycji do nacjonalizmu, w ktorym milosc do matki zaburzona jest
                niechecia, czasem nienawiscia do innych matek. Milosc do matki nie jest czyms
                obowiazkowym rzecz jasna, ale w normalnych rodzinach/domach/relacjach jest
                raczej czyms powszechnym. Nawet jezeli nasza matka nie jest najpiekniejsza,
                najmadrzejsza, najbogatsza to i tak darzymy ja uczuciem milosci, czasem
                idealizujac, niemal zawsze identyfikujac sie z nia. Podkresle po raz kolejny -
                nie dotyczy to sytuacji skrajnych i patologicznych.

                My sie wywodzimy od naszych matek i ojcow, a w szerszym sensie wywodzimy sie z
                danej kultury, kraju, panstwa. Kulturowo i jezykowo czy tego chcemy czy nie, czy
                zdajemy sobie z tego sprawe czy nie, jestesmy zaprogramowani. Rodzimy sie,
                wychowujemy i kszaltujemy w okreslonej wspolnocie narodowej, historycznej,
                kulturowej, spolecznej, jezykowej. Jestesmy jednostka, ktora w normalnych
                warunkach rozwojowych funkcjonuje sprzezajac sie z miejscowymi konwencjami
                spolecznymi. Tak jak uczymy sie ojczystego jezyka, tak samo przyjmujemy, czesto
                podswiadomie, caly szereg symboli i kodow znaczeniowych, z ktorych
                rozszyfrowywaniem nie mamy wiekszego problemu. Stajemy sie czescia systemu,
                wspolnoty, zakorzenieni w niej nie tylko poprzez dziedzictwo historyczne i
                kulturowe. Innymi slowy dana kultura i wiele jej aspektow jest w nas i stanowi
                integralna czesc nas.

                Gdy spotykam ludzi, wychowanych i uksztaltowanych w jakims kraju, ktorzy o
                wlasnym kraju nadmiernie czesto mowia z niechecia i z pogarda, to wiem, ze mam
                do czynienia albo z osoba niedojrzala, albo z osoba odbiegajaca od normy pod
                wzgledem ogolnie przyjmowanego systemu wartosci (etycznie i moralnie, socjo lub
                psychopatycznie badz psycho-socjopatologicznie), albo z osoba z poteznymi
                kompleksami, ktora nie do konca potrafi akceptowac samej siebie.

                Ja zawsze wychodze z zalozenia, ze Polska to ja. Ja jestem czescia Polski i
                polskiej wspolnoty, tak jak Polska i jej aspekty w duzym stopniu stanowia mnie,
                we mnie drzemia i beda mi towarzyszyc az do smierci.

                Zycie jest zbyt krotkie by calkiem sie wyzbyc wlasnego dziedzictwa. Okres
                dzieciecy, okres rozwoju psycho-fizycznego, okres dojrzewania w duzym stopniu
                ksztaltuja nasza osobowosc, charakter, inteligencje. Jezeli to wszystko odbywa
                sie w okreslonych warunkach (np kulturowych czy jezykowych) na zawsze wypala
                pietno w danym osobniku.

                Jestem napietnowany, pod wieloma wzgledami, polskoscia, nawet w tak banalnych
                aspektach jak poprzez krajobrazy, ksiazki dla dzieci czytane w jezyku polskim
                (czeesto polskich autorow) czy nawet powietrzem i sloncem, porami roku,
                obyczajami, swietami, kolegami z piaskownicy, jedzeniem i cala gama symboliki
                towarzyszacej rozwijajacej sie jednostce nieustannie.

                Jestem Polską. Gdy mowie, uciekajac w skrajnosci, ze Polska jest do dupy, Polska
                to kupa gowna, Polska jest brzydka, glupia i podla, to mowie tak w gruncie
                rzeczy o samym sobie. Albo np o wlasnej matce ;)


                • 23.07.10, 11:51
                  P.S. sorki za pare bledow jezykowych, brak precyzji i jeden blad merytoryczny,
                  ale jestem po nieprzespanej nocy...
    • 22.07.10, 21:49
      Przerazą mnie niezmierne morze głupoty konformizmu bełkotu i
      płycizny intelektualnej w jednym założyciela wątku i jemu
      wtórrujących. Nawet nie czytałem do końca tych wypocin bo straciłbym
      wiarą w człowieka do reszty. teksy typu "jaki ma stan umysłu ten
      człowiek" "człowiek który nie ma kobiety" itd itd zastanawiam się
      nad jedną rzeczą czy wypowiadający się to są psychologowie?? Jeśli
      tak to to naprawdę współczuję im pacjentom. J.K. to opozycjonista
      człowiek któremu nie uderzyłą sodówka do głowy nie pladtikowy
      karierowicz z penidem w ręku krzyczący pod publiczkę i media które
      jak widać doszczętnie ogłupiły całe masy ludzi gdzieś tak do tytułu
      dr. ;) Ktoś kto nie ma kobiety wg kogos tam jest dewiantem - założę
      się że najwięcej dewiantów jest wśród ludzi żyjących w związkach bo
      tam mogą się ukrywać jako przykładnio ijcowie mężowie itp a mogą
      wyrzyć się chociarzby jako pedofile.... itd Poziom infantylizmu i
      deletanctwa piszących (niewszystkich na forum) jest na prawdę na
      niepokojąco niskim poziomie intelektualnym !Jeśli jak wcześniwj
      napisałem są wśród nich o zgrozo psycholodzy to pytanie aż samo
      ciśnie się na usta jak dali się ogłupić mediom??? No chyba że te
      zatrudniają lepszych specjalistów którzy implantują do mózgów bajki
      o polityce miłości plastikowych oszołomów dobrobycie irlandii itp
      bzdetach! nie informując jednoczesnie o potężnych malwersacjach
      ludzi lobbujących i stojących za PO często pseudobizmesmenach
      żerujących chocizby na sferze budżetowej w tym także psychologów.
      Mam jednak nadzieję że te opinie to jednak stosunkowo mały odstetek
      polskie inteligencji - pozdrawiam!
      • 23.07.10, 01:10
        no tak
        ale generalnie
        w twojej wypowiedzi
        nie odnioslas sie do tematu
        wiec moze rozwin
        co jest nie tak a co jest
        tak jak byc powinno
        swoja droga stan umyslu etc
        jest od dawna wiadomy
        wiec nie wiem nad czym
        tu sie zastanawiac
        kwestia jest wylacznie
        czy rozpatrujesz to
        racjonalnie czy emocjonalnie
        --
        "Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
        Na wałzach wiercząc świrypły,
        A mizgłe do cna borogłatwy
        I zdomne świszczury zgrzypły."
      • 23.07.10, 10:34
        A nie lepiej bylo napisac tekstu pod nickiem uzywanym na tym forum dotychczas?
        Warto bylo tez przed napisaniem postu uzbroic sie w slownik ortograficzny, bo
        gdy ktos pisze o innych, ze sa bez mozgow i prezentuja niski poziom
        intelektualny, uzywajac w tym celu takich okreslen i pisowni jak: "wyrzyć",
        "chociarzby" czy "na prawdę" to ostrze krytyki mimowolnie wymierzaja w samych
        siebie. ;)
        • 23.07.10, 12:18
          poziom ortografii dostosowałem do poziomu intelektualnego
          i "merytorycznego" wątku pozdr.
          • 23.07.10, 13:30
            A jaki jest, nieszczesna kobieto uzywajaca rodzajnika meskiego, poziom
            merytoryczny? Rozmawiamy tu grzecznie o kondycji psychicznej Jaroslawa
            Kaczynskiego w kontekscie jego zachowan. Merytorycznie zestawiamy dwa bliskie
            czasowo zjawiska - deklaracje pojednania polsko-polskiego oraz deklaracje
            niepojednania i nie podawania reki. Te deklaracje sa jak gdyby ze soba sprzeczne
            i jest to konkluzja "merytoryczna", jak mi sie zdaje ;)

            Lifeisparadox slusznie zauwazyl, ze Jaroslawa Kaczynskiego moznaby oskarzyc o
            dzialanie wywrotowe, wymierzone w wewnetrzna stabilnosc polityczna panstwa
            polskiego. Kazdy normalny polityk mieniacy sie mezem stanu po przegranych
            DEMOKRATYCZNYCH wyborach z pokora porazke swoja przyjmuje, zwyciezcy gratuluje
            (patrz: zachowanie Johna McCaina, ktory powiedzial o Obawie - "to moj
            prezydent") i ogolnie zachowuje sie godnie i z klasa. Przegrane wybory to czas
            wewnetrznych rozliczen dla partii, a nie wszczynania zewnetrznych awantur. To,
            ze Kaczynski nie ma klasy i godnosci, to wiem od dawna, bo przeciez ten polityk
            nie funkcjonuje w zyciu publicznym od wczoraj. Ale - podchodzac do tego tak jak
            lubisz czyli merytorycznie - cyniczne wykorzystywanie smierci wlasnego brata do
            biezacych rozgrywek politycznych, to cos obrzydliwego czego sie po nim nie
            spodziewalem. Nie cenilem go jako polityka, ale mialem nadzieje, ze jako
            czlowiek wiecej soba reprezentuje niz to sie powszechnie uwaza. Wprzegniecie do
            polityki kwestii tragicznej smierci brata, proba rozgrywania tego w polityce, to
            zachowanie pod wzgledem moralnym odrazajace. Zwroc uwage jak zachowuje sie posel
            Rybicki, ktory w tej katostrofie rowniez brata stracil.

            Kaczynski moze jest uposledzony pod wzgledem rozumienia co to znaczy
            odpowiedzialnosc za slowo i czyn. On moze nie rozumie jak powazne konsekwencje
            dla panstwa i spoleczenstwa polskiego moga miec te jego zachowania polegajace na
            szczuciu jednych ludzi na drugich, na rzucaniu insynuacjami, oskarzeniami i
            podejrzeniami, bez przedstawienia dowodow. Gorzej wykszalcona czesc
            spoleczenstwa, czyli jak mniemam z lektury Twoich postow tacy ludzie jak Ty, sa
            podatni na tego rodzaju retoryke. Wiedza, fakty, skomplikowany material
            dowodowy, to plaszczyzna dla nich zbyt skomplikowana, dlatego chetnie dadza
            wiare. Po prostu. Wiara im wystarczy by wiedziec...
            Tacy ludzie jak Ty mowia o oglupianiu spoleczenstwa. Coz, moim zdaniem
            generalnie rzecz ujmujac im wyzsze wyksztalcenie tym wiecej ludzi
            nieoglupionych, chocby z racji posiadanej, wyuczonej wiedzy. Im wyzsze
            wyksztalcenie tym mniejsze poparcie dla PiSu i Kaczynskiego. To tyle w temacie
            oglupiania.
            Ja wiem, ze ludzie bez wyksztalcenia skorzy sa by innych odsadzac od czci i
            wiary, i mowic o oglupieniu innych, ale powinni sie w pierwszej kolejnosci
            zastanowic nad soba, powinni zadac sobie pytanie czy fakt, ze nauka przychodzila
            im z trudem to efekt spiskow, manipulacji i zydomasonskiego oglupiania, czy moze
            byla tego inna przyczyna.

            Rozumiem zale, frustacje, kompleksy ludzi, ktorzy sa zerem i intelektualnie nic
            szczegolnego soba nie reprezentuja. Rozumiem, ze brak rozumu zastepuja emocjami.
            Ale gdy wycieraja sobie przy tym gebe takimi slowami jak "patriotyzm", "prawo",
            "sprawiedliwosc", "prawda", "uczciwosc" to mnie szczerze krew zalewa.

            Kaczynskiego o brak rozumu nie podejrzewam, ale podejrzewam go o zle intencje, o
            malostkowosc, o malosc, o brak honoru i godnosci, o zerowaniu na glupocie ludzi
            takich jak Ty i wykorzystywaniu tej glupoty do swoich celow.

            Tyminski w II turze zdobyl 25% glosow. Potem pojawila sie lepperiada. Ponad
            milion Polakow slucha z wypiekami na twarzy wywodow Rydzyka (10 lat temu nawet
            okolo 3mln). Wybory wygrywaja Lech Kaczynski i PiS. W ostatnich wyborach
            poparcie dla Jaroslawa siegnelo o zgrozo 47%. W duzych miastach wygral tylko w
            Lublinie i chyba Radomiu, ale wies byla mocno za nim, tak jak Polska wschodnia.
            Zalamuje rece i pytam kiedy to sie zmieni, kiedy populisci, ludzie, ktorzy
            Polsce nie maja nic do zaoferowania poza awanturami, wojnami i nienawiscia do
            innych stana sie prawdziwym i prawidlowym marginesem? I kiedy ludzie zli,
            instrumentalnie wykorzystywujacy smierc najblizszej osoby zostana potepieni
            przez wszystkie liczace sie srodowiska spoleczne?

            O Kaczynskim oba wywiady, w Gazecie Polskiej i w Rzeczypospolitej mowia bardzo
            duzo i jest to merytoryczny material dowodowy, ktory przyszli historycy beda
            analizowac pod katem jego stosunku do panstwa. Kaczynski nigdy nie myslal
            perspektywicznie, ale on chyba nie do konca zdaje sobie sprawe, ze stanie sie
            czarnym bohaterem polskiej historii. Stosunek do smierci brata jest oburzajacy,
            a to drzemiace w nim gigantyczne poczucie krzywdy i zalu do calego swiata
            swiadczyc zas moga o naprawde powaznych zaburzeniach psychicznych.
            • 23.07.10, 17:11
              Kaczynski nie mysli proaktywnie, zawsze jego poglady sa re-akcja. Sa odniesieniem sie do jakichs "onych", zlych przewrotnych i zawlaszczajacych wartosci i przeklamujacych prawde. To urodzony obronca, nie wiem, czy to chodzi o nawyk opieki i szacunku wobec symbolicznej "matki"? Takie polaczenie ofiarnosci z poswieceniem. Rownoczesnie, to jego w gruncie rzeczy gniewne i podejrzliwe postrzeganie rzeczywistosci sprawia, ze nieslychanie ulega manipulacjom.. Charakterystyczne, ze ludzie, ktorzy poprowadzili PIS do wyborczego sucesu, jakim byl wynik i poparcie w II turze, sprawnie kierujacy kampania - w tej chwili zupelnie znikneli, co ja rozumiem, jako posrednio wynik scierania sie roznych frakcji na dworze, a bezposrednio - popadnieciem w nielaske wladcy.
              Ja bym tak negatywnie nie ocenial jego wyborcow (ze emocjonalnie kobiety, ze gorzej wyksztalceni, biedniejsi).
              Co laczy wyborcow JK, to jakies poczucie braku wplywu swojej osoby na mozliwosc poprawienia swojego losu. Zauwazylem, ze wsrod znajomych czesty argument, to jakas niejsna wiara, ze "on przyjdzie i odmieni". To jest odwolanie do myslenia zyczeniowego, przeswiadczen, ze "u sasiada trawa bardziej zielona", ze "jakby byl ten JK to moze ja bym cos z tego mial" . Jest spora grupa ludzi chcacych jakiejs nieokreslonej odmiany, dla samej zmiany wlasnie. :)
              --
              Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
              • 23.07.10, 18:57
                > Ja bym tak negatywnie nie ocenial jego wyborcow (ze emocjonalnie
                kobiety, ze g
                > orzej wyksztalceni, biedniejsi).


                tak proste infantylne przełożenia mogą swiadczyć właśnie o
                zmanipulowaniu ludzi przez media w większych ośrodkach miejskich
                ludzi mających łatwiejszy dostęp do środków masowego przekazu itd.
                będąc jednocześnie bardziej narażonym na w/w manipulację
                • 26.07.10, 11:12
                  Tak, jest taka teza wyborcza, że wyborcy JK, to ta zdrowa, lepsza,
                  niezmanilpulowana część elektoratu, ale przypomina to wartościowanie
                  na prawdziwych i fałszywych patriotów. Czyli służy doraźnym celom
                  identyfikacji, a nie zrozumienia zjawiska.
                  A tak, w ogóle, to trzeba pamiętać, czym na prawdę są partie
                  polityczne w naszym systemie - w istocie są to wyspecjalizowane
                  przedsiębiorstwa sprzedające swoje usługi w zakresie zarządzania
                  państwem. Przynajmniej tak działają. Są zarządzane przez wąskie grono
                  o nieograniczonym wobec podwładnych zakresie władzy, zabezpieczyły
                  sobie niezbędne środki finansowe w postaci dotacji z podatków
                  (równocześnie eliminując dostęp do tych środków ewentualnej nowej
                  konkurencji). Trochę nadmiernie koncentrujemy się na wizji "produktu"
                  ich marketingu, owej "wizji politycznej", pryncypiom....
                  Z mojego punktu część sporów pomiędzy wyborcami wygląda, jak kłótnia
                  zwolennika opon marki X ze zwolennikiem wiernego klienta marki Y.
                  Własnie sie na siebie zacietrzewili, bo nie moga uzgodnic, czy
                  lamelki skośne opony X sa lepsze niż lamelki poprzeczne opony Y.
                  Z drugiej strony, mnie JK jednak pod tym wzgledem rozczarowuje.
                  Bynajmniej - chciałbym rozsądnej i rozważnej opozycji, uważnie
                  patrzącej na ręce. Profesjonalnej. Takiej, że autentycznie wybór co 4
                  lata byłby dyktowany rozumem, kalkulacją interesów i oceną zdolności
                  do skutecznego rządzenia. Tymczasem są rozważania o stanie
                  psychicznym i zastępcze tematy o tym, "kto ma krew na rękach".
                  Szkoda, że ta szopka za moją kasę....;). I Pana i tej Pani też...:D
                  --
                  Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
                  • 26.07.10, 13:12
                    coz zgadzam sie z punktem widzenia oczywiscie,
                    w temacie tylko troche dodalabym o: sztucznosci i "detosci" calosci
                    politycznej mobilizacji.
                    ktorej do odswiezania starych "opon"- programow, nie tyle powietrze
                    ile spaliny sluza.


                    ps
                    jesli uznac ze potrzeba dyskutowac tylko o wzdluznym czy
                    poprzecznym cieciu, to moze lepiej wyciagnac wprzody wentyl i
                    odblokowac parcie na cisnienie..
                    • 26.07.10, 13:23
                      Można i tak. Całkowicie się zdystansować i mówić, że brudy mnie nie
                      interesują. Ja jednakże myślę, że bycie istotą społeczną daje jakiś tam
                      przywilej, prawo zajmowania stanowiska wobec zagadnień tego
                      społeczeństwa. Trzeba by sobie stawiać pytania o granice między moją
                      prywatnością, a tym, na ile chcę uczestniczyć w rozumieniu spraw
                      publicznych? :)
                      --
                      Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
    • 06.08.10, 00:51
      Diagnozę psychologiczną osobowości sporządza się na podstawie
      testów,badań,wywiadów,obserwacji.
      Siłą rzeczy, ta analiza nie będzie podparta tego typu danymi.Obserwując
      zachowanie JK w dłuższym okresie czasu i jego wypowiedzi,można
      powiedzieć,że zdradza pewne zaburzenia osobowości.
      Są to zaburzenia typu paranoidalnego i narcystycznego.
      Osoby z zaburzeniem paranoidalnym cechuje uczulenie na niepowodzenie,które
      jest odbierane jako poniżenie i wszechstronna i nieuzasadniona
      podejrzliwość i nieufnośc wobec ludzi,przesadna wrażliwość w stosunku do
      innych.
      Odbieranie przyjaznych lub obojętnych akcji otoczenia jako wrogich,sztywne
      poczucie własnych praw,tendencja do zatargów,agresywność.
      Wielu z nich, jest enrgicznymi i bystrymi obserwatorami,a mimo to
      występuje u nich tendencja do błędnego postrzegania rzeczywistości.
      Paranoicy interpretują działania innych z nadmierną podejrzliwościa-jako
      celowo ich poniżające bądź im zagrażające.
      kryteria zaburzeń paranoicznych:
      a/ bezpodstawnie podejrzewa,że jest wykorzystywany lub oszukiwany przez
      innych,
      b/nadmiernie go absorbują nieuzasadnione podejrzenia dot.lojalności innych
      i możliwości zaufania innym,
      c/w zwykłych uwagach lub zdarzeniach doszukuje sie ukrytych znaczeń,które
      interpretuje na swoją niekorzyść,
      d/ żywi trwałe uczucie urazy(tj.nie przebacza
      krzywd,zniewagi,zlekceważenia,)
      f/ dostrzega (czego nie dostrzegają inni)czynione przez inne osoby ataki
      na swój charakter lub dobre imię i reaguje gniewem i kontratakuje.
      LUdzie z tym zaburzeniem wykazują skłonność do łączenia się w grupy
      religijne o charakterze sekt lub quasi-polityczne.
      Grupy takie,izolujące się od otocznia i postrzegając innych jako" wrogów"
      prowokują ujemne reakcje otocznia,co z kolei wzmacnia paranoidalne
      nastawienie członków grupy.Paranoicy z ogromnym przekonaniem głoszą swoje
      przekonania,co łatwo może otoczenie wprowadzić w błąd i udziela mu się
      paranoia (paranoia suggesta)

      Osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości- mają wyolbrzymione poczucie
      własnego znaczenia,lecz jednocześnie są niezwykle wrażliwe na krytykę ze
      strony innych.Mają niewielką zdolność do empatii.
      kryteria :
      1/wyolbrzymione poczucie własnego znaczenia(np.przekonanie o własnych
      osiągnięciach i talentach.Oczekiwanie uznania dla siebie za osobistość
      wybitną pomimo miernych osiągnięć)
      2.Zaabsorbowanie fantazjami dot.osiągniecia władzy,wielkiego sukcesu,itd.
      3/oczekiwanie nadmiernego podziwu od otoczenia,
      4/poczucie uprzywilejowania(tzn.nieuzasadnione oczekiwanie specjalnego
      traktowania lub dostosowania się otoczenia do tych oczekiwań),
      5/wykorzystywanie innych w kontaktach międzyludzkich(tj.do osiągnięcia
      własnych celów),
      6/brak empatii(tj.niechęć do poznaia uczuć i potrzeb innych),chłód
      uczuciowy,
      7.częste okazywanie zazdrości,zawiści,
      9.arogancja,okazywanie wyniosłości w zachowaniu i opiniach,
      Paranoik rozumie normy moralne,lecz kieruje się zasadą"cel uświęca środki"
      i dlatego rozgrzesza swoje postępowanie nie odczuwając wstydu ani winy.
      Wszystkie negatywne cechy przypisuje swoim przeciwnikom i nie konfrontuje
      tego z faktami,co wypacza jego odbiór rzeczywistości.

      A oto parę cytatów z wypowiedzi JK,które potwierdzają taką postawę i
      zachowania.
      "Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać
      mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040. To jeszcze
      strasznie dużo czasu."
      Źródło: Wywiad dla Wprost, 15 stycznia 2007
      "Nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem –
      intelektualnym i moralnym."
      Opis: podczas konferencji prasowej, 11 lipca 2007.
      Źródło: wp.pl
      "We mnie jest czyste dobro."
      Opis: w odpowiedzi na pytanie Kublik i Olejnik A ile jest w Panu zła, a
      ile dobra?.
      Źródło: Gazeta Wyborcza, 5 lutego 2006

    • 06.08.10, 04:48
      klosowski333 napisał:


      > albo z dnia na dzien zmienil zdanie, albo tamte pojednawcze
      > gesty i retoryka byly tylko gra wyborcza.
      >
      Stawiam na to drugie.

      > Z psychologicznego pktu widzenia zastanawiam sie czy - byc moze
      > - nie mamy do czynienia z osoba z powaznymi zaburzeniami psychicznymi.
      > Mozliwe, ze smierc brata spowodowala jakies glebokie zalamanie nerwowe
      > Jaroslawa Kaczynskiego, stad niezdolny jest on do spojnych, konsekwentnych i
      > racjonalnych zachowan.

      Nie sadze.
      Wiekszosc dzialan politykow pokroju J.K. nie ma nic wspolnego ani z moralnoscia,
      ani z psychologia. Jedyne, czym sie kieruja, to skutecznosc w walce o poparcie i
      wladze.
      Jesli na smierci brata mozna zdobyc glosy wyborcow i miec dzieki niej taryfe
      ulgowa u konkurencji, bedzie te smierc eksploatowal jak dlugo sie da.
      Jesli chce zdobyc glosy spokojnego elektoratu, bedzie mowil o pojednaniu, jesli
      jego zwolennicy wola isc na udry, oglosi wojne.


      Z drugiej strony, sledzac polska polityke od 20 lat
      > widze, ze jest to ten sam polityk, ktory funkcjonowal kiedys w PC, ze stosuje
      > podobne narzedzia w walce politycznej i ze posluguja sie ta sama wojownicza
      > retoryka.
      >
      Wlasnie.

      > Pytanie o granice dobrego smaku - mozna byc politykiem radykalnym,
      > populistycznym, ale czy smierc brata to nie jest takie wydarzenie, o ktorym
      > wiemy z calym przekonaniem, ze nie nalezy tego mieszac w sprawy polityczne?

      Takt, dobre maniery czy zwykla ludzka przyzwoitosc dla niektorych ludzi nie maja
      zadnego znaczenia.

      > A moze - co tez jest mozliwe - Jaroslaw Kaczynski jest przekonany, ze
      > postepuje slusznie i moralnie? Moze on naprawde wierzy, ze jego brat zginal
      > albo w zamachu, albo w wyniku zaniedban, ktore intencjonalnie (padlo w
      > wywiadzie slowo "zbrodnia") mialy doprowadzic do tej smierci.

      Nie ma znaczenia, czy wykorzystuje wlasne podejrzenia czy jedzie na tym, ze
      moherowy elektorat kocha teorie spiskowe.
      Osobiscie stawiam na to drugie.

      , a moze premier Kaczynski ma przeslanki by uwazac, ze
      > Tusk i jego rzad swiadomie do takiej tragedii chcieli doprowadzic?

      Gdyby mial jakiekolwiek racjonalne przeslanki, sadze ze nie czekalby nawet
      minuty by je rozglosic, przeciez nie przepuscilby takiej okazji do udupienia
      konkurencji.

      Jednak mapy pogody i nagrania z kabiny swiadcza o tym, ze racjonalnych
      przeslanek raczej nie ma i nie bedzie.

      J.K. nie bedzie grzmiec ze Tusk zeslal mgle na Smolensk, bo glupi to on nie jest
      i nie chce sie osmieszyc, predzej bedzie robil "subtelne aluzje", np.
      "przypadkowy" lapsusik typu powiedzenie przed kamera "te zbrodnie, ekhe, ekhe,
      wypadek" - nikt sie nie przyczepi a dla moherow woda na mlyn, maja o czym
      szemrac po sumie.

      Robienie sie na "oszalalego z rozpaczy" tez moze dac dobry efekt, bo elektorat
      konkurencji bedzie lagodniej ocenial jego zagrywki.

      > Pytam wiec czy mamy do czynienia z czlowiekiem chorym psychicznie, z
      > zaburzeniami psychicznymi, paranoikiem, czy moze z czlowiekiem z gruntu zlym,
      > zwyrodnialym i cynicznym?
      > czy jego zachowania nie znamionuja jakichs zaburzen.

      Nie.
      Sa to zachowania cynicznego polityka, ktory w dazeniu do wladzy zabiega o glosy
      zlego, zwyrodnialego elektoratu.
      >
      • 06.08.10, 09:33
        sabinac-0 napisala

        >Nie.
        Sa to zachowania cynicznego polityka, ktory w dazeniu do wladzy
        zabiega o glosy
        zlego, zwyrodnialego elektoratu. >

        Alez nie Sabinko, Kaczynski organizuje wiece krzyzowe, w ktorych
        zbiera sie zwyrodnialy tlum. Pozniej poprosi na przyklad forumowa
        manke, da jej karabin, zeby ten tlum rozstrzelala. Mania nie jest
        faszystka, ona nienawidzi faszystow tak samo, jak ludzi z zespolem
        downa, gejow, czy kosmonautow.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.