Dodaj do ulubionych

Jak żyć z psychopata/socjopata pod jednym dachem?

11.08.10, 14:17

No własnie.
Ja już wiem,że moj wieloletni mąz ma zaburzenia psychopatyczne(diagnoza lekarz
rodzinny plu 2 terapeutów rodzinny i mój)
On nie chce sie nawet leczyc, nie przyjmuje do wiadomosci,ze z nim cos nie tak.
Swietnie funkcjonuje w pracy- dali mu wysokie stanowisko. Na poziomie
intelektualnym i zawodowym wspina sie na wyzyny. Natomiast w domu, ja
uwierzyłam,ze to ja jestem chora, bo mi to wmówil, a tu sie okazuje,ze ze mna
jest wszystko ok. W domu- nie pomaga, nie dotrzymuje słowa, nawala ze
wszystkim. Nie jest podjac zadnego obowiazku.

Przeraziłam sie. Wiem,ze mam zadbac o siebie i dzieci.
Daruje opis co sie mi w zyciu dzieje, jakie sa symptomy.

Czy da sie życ, psycholog mi powiedzial,ze sie da, tylko,ze musze wiedziec,ze
nie moge oczekiwac emocji, uczuc wyzszych i empatii ( a ja glupia myslalam,ze
to prawda jak mowil,ze mnie nie kocha, a on po porstu rzeczywiscie mnie nigdy
nie kochal, tylko mu sie tak pewnie na tamten czas zdawalo).

mamy dzieci, kredyty, itp.



Mam za soba twarda szkole przetrwania, bo jestem DDA. Stad juz wiem,ze akurat
mnie sobie wybral za zone, bo wiedzial,ze mu sie uda mu mna manipulowac, i
robil to perfekcyjnie.

Czy mam uciekac, a nie mam gdzie.
Czy moge zyc dalej, ale z ustalonymi warunkami, ale mam przechlapane do konca
moich dni?

Czego sie moge spodziewac ? Bo to przezyłam z nim starczy na kilka filmow
sensacyjnych.
Tylko,ze wtedy nie wiedzialam,ze to on jest chory i zaburzony.
tertaz wiem,ze ja jestem jak najbardziej Ok, nawet moje DDA zbladło w tym
wszystkim.
Licze na konstruktywne rady. prosze mi juz nie dowalac, bo na prwde wiele
przeszłam,
isiakaprysia
Edytor zaawansowany
  • 11.08.10, 14:37
    Kbieto!
    Daj sobie koniec z tym psycholem, zycie masz tylko jedno, nie za ci
    go marnnowac dla wariata.

    Dasz sobie rade, choc musisz bardziej niz nie jedna ruszyc glowa.
    Zostajac w takim zlym zwiazku dajesz przyklad dzieciom jak NIE
    KOCHAC SIEBIE...
    Chcesz aby poszly twoimi sladami i tez cierpialy?

    Kopnij dziada w dupe i zyj dal siebie i dla dzieci...





    --
    ______________________
    Świat będzie istniał, też i po Tobie...
  • 11.08.10, 14:38

    Sorry za literowki ale psalam w pospiechu.

    --
    ______________________
    Świat będzie istniał, też i po Tobie...
  • 11.08.10, 22:15

    Czego sie moge spodziewac ? Bo to przezyłam z nim starczy na kilka
    filmow
    sensacyjnych.
    _______________________
    No dobrze by bylo podac choc jeden przyklad z jego zachowania, i jak
    to wyglada od strony pralni?
    Moze podaj jakis przyklad aby sie zorientowac kto jest kto.

    Twoj opis jest bardzo ogolny i pasujacy do wielu ludzi.
    --
    ______________________
    Świat będzie istniał, też i po Tobie...
  • 22.08.10, 11:34
    Póki co nic nie napisała o tym swoim złym mężu,
    jakieś śmieciowe ogólniki - ZERO czegoś konkretnego.
    Jako że sama jest DDA 99% problemów wynika z jej
    zaburzonego podchodzenia do świata. Niech da mu kobieta
    spokój!
  • 11.08.10, 14:54
    Skoro jesteś DDA to musisz uwzględnić, że masz tendencję do
    wytrzymywania za wiele, więcej niż trzeba. Myślę, że Twoja lojalność
    już powinna ustąpić rozumowi.

    Daj sobie spokój z nim i go zostaw, jeśli możesz. Skoro ma wysokie
    stanowisko to może warto pomyśleć o alimentach i podziale majątku.
  • 11.08.10, 15:40
    Psychologia klasyfikuje osobowości, ale to nie oznacza, że ktoś jest
    chory psychicznie.Tak jak klasyfikacja czyjeś budowy fizycznej.Chory
    jest ten, kto traci kontakt z rzeczywistością na tyle, że decyzje za
    niego muszą podejmować inni.Jeżeli twój mąż ma osobowość
    nieempatyczną i manipulacyjną, to odwoływaniem się do jego uczuć nic
    nie osiągniesz.Może iść na terapię, ale tylko wtedy, jeżeli swoim
    zachowaniem coś dla siebie zawali na tyle, że poczuje głęboki
    dyskomfort konsekwencji swojego działania i będzie chciał się
    nauczyć innych sposobów działania. Zdecydowanie powinnaś iść na
    terapię np. dla kobiet doznających przemocy.Tam nauczysz się jak
    prawidłowo reagować, jak skutecznie przeciwstawiać się i jak
    podejmować rozsądne decyzje.
  • 11.08.10, 15:46
    isiakaprysia napisała:
    > Mam za soba twarda szkole przetrwania, bo jestem DDA. Stad juz wiem,ze akurat
    > mnie sobie wybral za zone, bo wiedzial,ze mu sie uda mu mna manipulowac, i
    > robil to perfekcyjnie.
    Aż prosi się by zapytać co Ty robiłaś, gdy on Ciebie wybierał. I odpowiedź na to
    pytanie z perspektywy Twojej dzisiejszej sytuacji nie ma żadnego znaczenia.
    Stawiam jednak to pytanie bo świetnie powyższym stwierdzeniem ilustrujesz jak
    sytuujesz siebie w relacji z innymi, jak lokujesz odpowiedzialność za przebieg
    relacji , jak widzisz swoją rolę.
    Wszelkie porady forumowe typu zostaw go, zostań z nim i inne ble, ble są
    bezużyteczne. Uważam, że użytecznym dla Ciebie będzie jak ruszysz z miejsca.
    Jak zgodzisz się sama ze sobą, że jesteś odpowiedzialna za własne wybory. Jak
    zgodzisz się sama ze sobą, że Twoje wybory są raz mniej trafione , raz bardziej
    i tak po prostu jest. I nauczysz się czuć z tym w porządku.
    I jeszcze tak zupełnie na marginesie - poza rzadkimi przypadkami wyjątkowych
    cyników- wyboru życiowego partnera/ki dokonuje się sercem, a nie głową. Kłopot w
    tym, że to wybierające serce jest czasami mocno poranione, pobliźnione,
    zamrożone i licho jeszcze wie co.
    Rusz z miejsca. Tyle umiem Ci poradzić.
  • 11.08.10, 20:53
    dekadencja1 napisała:
    > Aż prosi się by zapytać co Ty robiłaś, gdy on Ciebie wybierał.

    Rozumiem że to sugestia odnośnie tego gdzie kobieta miała oczy.I tu
    rozczarowanie. Ponieważ psychopaci maskują się perfekcyjnie,perfekcyjnie
    obierają twarz dobrych,przepełnionych uczuciami ludzi.To jest ich mistrzostwo w
    wykonaniu.Uchodzą za wspaniałych,dobrych,fascynujących ludzi.
    Dalej można tylko współczuć,bo to pająki tkające doskonałe sieci.
    I nie są to ludzie chorzy,psychopatia to nie choroba.
    Co tu można poradzić? Sama chyba wiesz co jest dla ciebie najlepsze i najważniejsze.
    --
    nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom — zwycięstwo w bitwie
  • 11.08.10, 23:26
    czubata napisała:

    > dekadencja1 napisała:
    > > Aż prosi się by zapytać co Ty robiłaś, gdy on Ciebie wybierał.
    >
    > Rozumiem że to sugestia odnośnie tego gdzie kobieta miała oczy.

    W Twoim stwierdzeniu jest ukryte pytanie. A potem sama sobie na nie
    odpowiadsz.
    I tym sposobem nie dowiesz się co poetka miała na myśli. No to pa.

  • 11.08.10, 16:28
    Bardzo duzo zalezy od tego, czego... nie napisalas na forum.
    Wspominasz tylko: "to przezyłam z nim starczy na kilka filmow
    sensacyjnych"
    . Jesli jest "tylko" oznacza manipulacje, klamstwa,
    gry, to rzeczywiscie - w pobiezniej ocenie - da sie z tym zyc, o ile
    z jakiegos powodu Ty tego CHCESZ. Gorzej jesli dochodzi takze
    przemoc psychiczna lub fizyczna, wtedy - nie (skoro psycholog
    powiedzial ze sie da zyc, to chyba przemocy nie bylo???)

    Inna sprawa, najwazniejsza: czy warto z nim zyc? Co dostaniesz w
    zamian na zycie na minie? Bezpieczenstwo materialne? Cos jeszcze?

    Jak to sie odbije na waszych dzieciach, ktore na waszym przykladzie
    beda sie uczyly relacji z drugim czlowiekiem, tworzenia zwiazkow,
    okreslania swojej wartosci z zyciu?
  • 11.08.10, 21:26
    DDA? Boze, kto karmi biednych ludzi takimi definicjami czlowieka? Ja jestem
    Polakiem, Europejczykiem, rockmanem, liberalem, demokrata, bibliofilem,
    rowerzysta i czym tam jeszcze, ake jak mozna o sobie powiedziec, ze jest sie DDA?

    Co to znaczy zaburzenia psychopatyczne? Kobieto, z Twojego postu wynika, ze
    zaburzenia to masz Ty. Wiesz w ogole co to jest osobowosc dyssocjalna?
    Konfabulujesz gdy twierdzisz, ze caly swiat zdiagnozowal Twojego meza. Czy
    weszlas na forum by w klamliwy sposob opisywac swoja rzeczywistosc czy by
    poszukac pomocy? Klamiac otrzymasz falszywe porady, bo innego wyjscia nie ma. A
    moze chodzi tylko by pofolgowac swoim emocjom i frustracjom?
  • 11.08.10, 23:11
    Zupełnie nie rozumiem co cię tym tak złości.DDA to syndrom, czyli
    zły model zachowania wkodowany w rodzinie, która była dzięki
    ustępowaniu, chronieniu alkoholika, czy innej destrukcyjnej osoby,
    przewrócony na głowę. Taka osoba nie umie dbać o własny interes.Z
    jednej strony frustruje się zachowaniem partnera, z drugiej go w tym
    zachowaniu utwierdza.
  • 11.08.10, 23:34
    Wiem co to znaczy DDA, ale nie rozumiem jak mozna sie przedstawic na forum
    publicznym w taki sposob - czesc, jestem DDA, to moje drugie imie, tzn jestem
    dumnym Doroslym Dzieckiem Alkoholika i lubie trzecia czesc Harry'ego Pottera.
    DDA jest tylko swoista grupa wsparcia na wzor Anonimowych Alkoholikow, a nie
    imieniem nadanym po bierzmowaniu. Opisuje pewne zjawisko i stan, ale nie
    definiuje czlowieka. To, ze nosze czapke nie oznacza, ze jestem czapką.
  • 11.08.10, 23:52
    Stwierdzanie, bez podstaw, o sobie - jestem DDA jest ucieczkową
    amatorszczyzną.Nikt nie jest AA bez wstąpienia do grupy.Jest samo
    A.Ludzie wiedzą, że taki syndrom istnieje, często w sposób
    uzasadniony - no to jestem DDA, czym coś sobie odpuszczają.Jestem
    kulawy, bo tak myślę - nie mogę biegać, dajcie mi fory w tym wyścigu.
  • 13.08.10, 04:12
    Myślę że autorka racjonalizuje i przytacza określenia używane np. w
    rozmowie z psychologiem po to aby streścić swoją sytuację i układy w
    rodzinie. Niekoniecznie musi tak o sobie myśleć ogólnie, chociaż,
    jak sądzę, niektórzy potrafią budować swoją tożsamość na takich
    wspomnieniach.
  • 12.08.10, 17:01
    Przeczytaj to, a znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.Nie da się żyć z takim
    człowiekiem, decyzja o odejściu jest najlepsza jaką możesz podjąć w tym
    momencie. Tylko nie wiem czy Cię stać na nią, bo może i łatwiej jest tkwić u
    boku socjopaty niż zacząć panować nad własnym życiem, bo przecież dzieci, kredyty..
  • 12.08.10, 17:02
    www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/29/index.php?lang=pl link
  • 13.08.10, 18:02
    pojsc na terapie , zalozyc "Niebieska karte" ofiary przemocy ,robic obdukcje
    jesli zdarza sie przemoc fizyczna .

    Moze ten link Ci sie przyda
    www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.
  • 21.08.10, 00:26
    Uderza mnie jedno w tym co napisałaś.To psycholog Ci powiedział ,że
    da się żyć w takim małżeństwie ? Ty tego nie wiesz?
    To przecież Ty żyjesz ze swoim mężem,a nie Twój psycholog.
    Rozumiem,że takie małżeństwo może być bardzo trudne,więc się
    zastanów nad tym ,czy chcesz w nim trwać,a nie pytaj o to innych.
    Zastanów się czy jesteś w stanie zaakceptować taki układ czy nie.
    Nie masz się co oszukiwać,lepiej nie będzie,może być tylko
    ewentualnie gorzej.
    Ktoś słusznie zauważył,że napisałaś,że to mąż Cię wybrał.A ty co
    robiłaś w tym czasie ?Ja myślę,że to oboje, na wzajem się
    wybraliście.
    Dzieci alkoholików, niestety,często tak wybierają ,by odtwarzać
    sytuację z rodzinnego domu.(To nie musi być znowu alkohol,ale ta
    sama niedostępność emocjonalna).
    Nie pytaj co robić innych,bo nikt nie żyje za Ciebie,lecz wczuj się
    w siebie i to co czujesz i tym się kieruj. I myśl o swoim
    dobrostanie,a nie o innych.
  • 22.08.10, 14:27
    Jak żyć z psychopatą? Tak jak do tej pory. Tylko po co? Chyba ze strachu
    i dla pieniędzy...
  • 15.01.17, 11:38
    Witam,bardzo Cię rozumiem i bardzo współczuję.W tym przypadku nie można nic mądrego doradzić,znam problem bo sama żyję z socjopatą.To bardzo inteligentne stworzenia.Na początku słuchają co partnerka ma do powiedzenia,udają,że się angażują i na zewnątrz są cisi i bardzo mili.Tak naprawdę owijają sobie partnerkę wokół palca.Wmawiają im,że są do niczego,dbaja tylko o siebie,w ogóle to mają gdziś uczucia innych.Są bardzo inteligentni.Nie docierają do nich żadne argumenty.Ja robiłam tak,że robiłam wszystko aby mnie pochwalił,a On już na początku powiedział mi,że nie będzie mnie chwalił,bo się zepsuję.A tak naprawdę nie potrafi chwalić,mój nawet nie mówi mi po imieniu,bo wię,że mnie to denerwuje,więc robi wszystko żeby mnie zdenerwować a potem ma do mnie pretensje,że się złoszczę.To jest takie powolne wpychanie w poczucie winy oczywiście nie siebie.Wiele by tu pisać,znam bardzo to uczucie bezsilności.Bo z jednej strony żal lat a z drugiej nie daje się żyć.Ja podjęłam taką decyzję,jestem umówiona z psychologiem od uzależnień,bo mój żeby jeszcze bardziej pokazać kto tu rządzi,całymi dniami siedzi na komputerze i gra.Trzeba to rozwiązać,Jak zrozumiałam z kim żyję,dałam sobie zielone światło aby walczyć o swoją wolność.Mieszkam na wsi i w tym środowisku walka jest o wiele trudniejsza,ale ja się nie poddam.Tego też i Tobie życzę.Nie można żyć pod jednym dachem z kim takim.Pozdrawiam.Zofia
  • 15.01.17, 22:06
    Nie da się, musiała byś mieć swoje życie w którym spełniała byś swoje potrzeby i to złe traktowanie z jego strony było by jakimiś 5-10% które mogła byś spisać na straty bez frustracji.
    Ale zrezygnowała byś z niego bo to było by 5-10% strat w zasadzie gdybyś swoje potrzeby realizowała w tych 90%.
    Niestety psychopaci mają to do siebie że ograniczają osobę na którą chcę mieć jak największy wpływ i znaczenie w jej życiu, a to sprawia że sytuacja jest ciążąca i niemożliwa to przetrzymania.
    Jeśli uniemożliwisz psychopacie ograniczanie Ciebie, to sam będzie chciał odejść.

    Po prostu uprzedza fakty. Gdzie indziej znajdziesz lepszego człowieka/ludzi.
  • 17.01.17, 18:09
    niestety psychopatii się nie leczy, należy uciekać, mimo wszystko....polecam lekturę dwóch blogów

    mirrormirrorlittlestar.blogspot.com/
    szczuryiwadery.blogspot.com/
  • 20.01.17, 18:59

    Pani od bloga szczuryiwadery.blogspot.com zachowuje poczucie humoru nawet w najgorszej sytuacji. Polecam :)

    Sposobów na podryw trochę jest:

    "- Kocham Cię, oszaleję bez Ciebie, nie mogę spać, nie mogę jeść, nie mogę pracować, jesteś moim wszystkim, królowo mojego serca, moich nocy i dniiiii!!! - wersja brazylijska.

    - Jesteś obłędna, Twoje ciało doprowadza mnie do szaleństwa, wciąż mam pod powiekami milion spojrzeń Twoich oczu, kociość Twoich ruchów, grację i wdzięk, które wokół siebie roztaczasz, wciąż pamiętam ekstatyczne drżenie Twego ciała i czuję Twój niesamowity zapach... Kocham Cię, moja najcudowniejsza! - wersja francuska.

    - Nareszcie znalazłem swoje dopełnienie, brakujący puzzel w moim życiu, wreszcie nastał w nim ład, harmonia i spokój - wersja niemiecka.

    - Chyba się zabiję, moje życie bez Ciebie jest długim pasmem ponurych i ciemnych dni, Ty jesteś jedynym kolorem mojego życia, bez Ciebie tylko chłód i szarość, szarość i chłód... - wersja szwedzka.

    - Jesteś MOJAAAAA!!! Wróć do mnie albo gorzko tego pożałujesz!!! - wersja sowiecka."

  • 06.03.17, 16:55
    Polecam filmy tego gościa: www.youtube.com/watch?v=_jhS0GSfnlo Cały kanał praktycznie poświęcony rozwojowi osobistemu. Na pewno znajdziesz coś co się przyda. Można również tanio dostać jego książkę

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.