Jak się zemścić ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Witaj Fiodorze,
      nie dalej jak dwa lata temu byłem w identycznej sytuacji jak Ty. Moja ówczesna ukochana również grała na dwa fronty przez pewien czas niejako sprawdzając, gdzie jej będzie lepiej - chyba wszyscy wokół o tym wiedzieli oprócz mnie... w dodatku później też nie omieszkała w odpowiednim świetle mnie postawić wśród większości znajomych (chociaż prawdę mówiąc nie byłem do końca bez winy). Odeszła do innego. Dłuższy czas również rozmyślałem jak jej dopiec i po kilku miesiącach okazja natrafiła się sama - tak mi się w życiu ułożyło, że obecnie jestem szczęśliwy z jej przyjaciółką, czego ona, z tego co wiem przez różnych znajomych, nie może "strawić", w dodatku z tamtym facetem jej się nie ułożyło - i to jest dla mnie największa satysfakcja. Tak więc życie samo dopisało dalszy ciąg. Może tak będzie i u Ciebie. A jeśli masz ochotę popisać to zapraszam na maila butrynowski@gazeta.pl, pozdrawiam.
    • wyglada na to ze zasluzes aby zostac totalnie olany a ona zasluzyla na normalnego faceta wiec sie wypaluj durniu bo cie zglosze na gline ze chcesz wyrzadzic drugiej osobie krzywde
    • Przeczytałem dużą część postów powyżej i powiem jedno: strasznie fajnie się czyta posty kobitek (szczególnie takich z feministycznym zacięciem). Niby z gościa leją, śmieją, gardzą....ale z każdej literki, z każdego przecinka wynika, jak ten koleś ich wkurza swoją postawą :-) I nic bidule nie mogą zrobić..nie polecą i - w imię solidarności jajników - nie ostrzegą przed tryglodytą :-)
    • > Chodzi mi o to aby zemsta była dla niej dotkliwa (emocjonal
      > nie lub finansowo itd) i jednocześnie aby nie miała świadomości, że to moja zem
      > sta. Najlepiej aby wogóle myślała, że to jest zwykłe zdarzenie losowe czy zbieg
      > okoliczności.

      To nie jest zemsta. To żałosne gierki. Mścisz się naprawdę, gdy patrzysz
      sponiewieranemu wrogowi prosto w oczy, karmiąc swój bezlitosny triumf
      jego upodleniem.
      Zemsta jest rozkoszą bogów. A Ty clownem jesteś a nie bogiem.
      Odpuść sobie. Polegniesz.
      • To o czym piszesz to tzw. durna zemsta lub zemsta durniów, które z zemstą nie ma nic wspólnego. Kiedyś widziałem w internecie filmik z tego jak jakaś porzucona klientka ostentacyjnie demolowała samochód byłego ukochanego. Wybijała szyby, malowała spreyem po masce itd. I wydawało jej się, że jest to zemsta. ty pewnie też byś tak pomyśał. Jednak nie miało to z zemstą nic wspólnego. Bo po pierwsze działanie jej było tak spektakularne że policja nie miała żadnych problemów z ustaleniem kto to zrobił. Po drugie, wszelkie szkody pokrył ubezpieczyciel samochodu. Po trzecie, o koszty naprawy auta pozwał tę kobietę. Pytanie brzmi: jaką szkodę poniósł jej ex ? Miał sprawny samochód i ma nadal sprawny samochód. Jakie koszty poniósł ? 0 zł. A ona ? Nie dość że sfinansowała jego naprawdę samochodu to jeszcze dostała wyrok za zniszczenie mienia. I to była właśnie "zemsta" clowna. Ludzie którzy mają coś więcej między uszami mszczą się tak, że będziesz jeszcze 30 czy 40 lat żył i nawet nie będziesz miał świadomości, że to co się kiedyś stało było właśnie zemstą. I miniesz się ze swoim "oprawcą" na ulicy uśmiechając się do niego i mówiąc mu "dzień dobry" nie wiedząc nawet że to on. Jeśli ty masz coś między uszami to domyślasz się co w chwili tego "dzień dobry" dzieje się w jego duszy.
    • to OBOJĘTNOŚĆ, totalny chłód i brak zainteresowania. Gwarantuję, że to ją zaboli i będzie bolało przez lata.
    • ciulnij się w łeb. masz za duzo czasu?
    • wydaje mi sie ze najlepsza zemsta w takich sytuacjiach bedzie gdy ulozysz sobie dobre zycie, z kims kto na to zasluguje, i bedziesz 100 razy szczesliwszy niz z ex. A po latach, gdy znajdzie cie na NK, to nawet nie bedziesz chcial na nia patrzec, bo bedziesz mial udane zycie.
    • Dobrze, ze Cie zostawila; zycie z takim facetem to pewnie bylo pieklo.
    • Ale ty byłeś z tą kobietą i cię rzuciła, czy po prostu nie wzięła cię pod uwagę bo znalazła innego? Jeśli to drugie, to odpuść sobie zemsty, mogła nawet nie wiedzieć o tym twoim uczuciu..
      Poza tym, czemu chcesz mścić się na niej za to, że odrzuciła twoje uczucia..serce nie sługa. To dziecinne.
    • Znajdź sobie inną kobietę. Jak będziesz z nią szczęśliwy, to mocno zaboli to twoją ex i to będzie lepsze, niż wszystkie wyrafinowane zemsty. Tyle, że wtedy będziesz już miał w d..., czy tamtą to boli czy nie.

      PS. Ale znajdź sobie normalną kobietę, a nie jakąś porypaną feministkę, od których tu się roi :)

      • antypejsbuk napisał:


        > PS. Ale znajdź sobie normalną kobietę, a nie jakąś porypaną feministkę, od któr
        > ych tu się roi :)
        >

        Josef_to_ja określił dziś taką jako niedepilowaną katoliczkę w grubym swetrze. Myślisz ze to coś pomoże?
        • > Josef_to_ja określił dziś taką jako niedepilowaną katoliczkę w grubym swetrze.
          > Myślisz ze to coś pomoże?

          No nie do końca pomoże, ale jakieś kryterium wstępnej selekcji zawsze to jest :))
    • Fiodor.Jestem po kielichu.Ona Ciebie słusznie rzuciła.Nie widziałem większego palanta.Chyba,że to troll.
      Hm
    • Jeśli to rzeczywiście taka sucz to myślisz, że to do niej nie wróci? Wróci,wróci . . . prędzej czy później. Ty się zajmij swoim życiem - daj co mozesz dać najlepszego innej kobiecie która na to zasługuje i bądź szczęśliwy a resztę zostaw czasowi. Założę się, że efekt Cię zaskoczy.
    • Nikt ci nie powiedział, ze najlepszą zemstą jest olewająca obojętność? A jeszcze lepiej: heja, hałarju i uśmiech numer 5.
      Każde inne emocje świadczą to tym , że ci jednak zależy.
      Ale Ty koleś przeginasz. Mam nadzieję, że skończy się to tylko na Oślej Ławce, o ile ktoś nie potraktuje tego serio jako groźby karalnej.
    • Już? poujadały kundelki??? To do budy. Psia mać, ani jednej wypowiedzi na temat.

      Chłopak a priori prosi żeby domorosłe psychol(oż)ki, dzieci neo i trole spadały na drzewo ze swoimi wypocinami i wymiocinami - ale oczywiście wataha tylko na to czeka. Gorzej jak kij w mrowisko, panie tego...

      Mam propozycję - zaskoczcie mnie i zróbcie wypad na stronę domową dody elektrody, gdzie wasze miejsce i naturalne środowisko życia. Hę? Kupię wam lizaka w nagrodę.

      Autor wątku źle wybrał - gazeta wymiotna nie jest dobrym miejscem na tego typu tematy. Nie ma opcji "przenieś śmiecia do kosza".

      --------
      A wracając do meritum:

      może cię zaskoczę, panie Fiodor, ale wygląda na to, że w twoim wypadku tzw. umownie "zemsta" nie jest żadnym twoim wolnym wyborem, tylko w tym momencie już PSIM OBOWIĄZKIEM. Jak chcesz możesz go nawet nazwać świętym zamiast psim.

      Szmata cię OSZUKAŁA w najgorszy z podłych sposobów i niestety nie możesz tego tak zostawić. Byłaby to zbrodnia nie tylko przeciwko sobie ale, że się tak wyrażę, przeciwko ludzkości. Dlatego nie wolno ci tego olać.

      Musisz to jednak zrobić mądrze. Wiele ci nie pomogę, nie znam szczegółów sprawy. Znasz je tylko ty. I oczywiście - w głębi swojego wyrobu sumieniopodobnego - także ona.
      Choć na razie ze wszystkich sił wypiera to ze świadomości - i jeszcze bardzo długo będzie. Może nawet do końca. Ale to niczego nie zmienia.

      Genialne pomysły tupu ignorowanie, popisywanie się kasą, nowymi koleżankami, "nowym życiem", jakieś uśmiechy oznaczone numerami... Dziecinada. ROTFLOL.

      W takich wypadkach jest tylko jedno wyjście. Mam nadzieję że ci się uda. Tylko jakoś tak sprytnie. A jak się nie da sprytnie, to mniej sprytnie. Byle skutecznie. Może nawet za wszelką cenę.
      Trzymam kciuki.

      A trole, które tu się pultają, same mają uświnione sumienia i dlatego tak zagotowały. Typowe zachowanie karaluchów po zaświeceniu światła. Ale pies im obsikiwał facjaty, niech dalej się miotają w swojej bezsilności. Sumienia nie da się zagłuszyć. Nawet drąc ryja w świętym oburzeniu.
    • Taki odważny jesteś a chcesz się zemścić ale tak, żeby ona nie wiedziała, że to ty?
      Śmieszne.

      Życie tak się czasem układa, że czasem my kogoś zostawiamy, a czasem jesteśmy zostawiani.
      Najlepszą "zemstą" będzie zostawienie tego tematu i "życie dalej".

      Mężczyzny nie poznaje się po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.

    • Znajdź dla niego faceta, niech go odbije twojej byłej dziewczynie.
    • fiodor123456789 napisał:

      > Chodzi mi o to aby zemsta była dla niej dotkliwa (emocjonal
      > nie lub finansowo itd) i jednocześnie aby nie miała świadomości, że to moja zem
      > sta. Najlepiej aby wogóle myślała, że to jest zwykłe zdarzenie losowe czy zbieg
      > okoliczności.


      W dodatku jaki tchórz śmierdzący z ciebie; kolejny gach bez kręgosłupa.
      Coś mi się zdaję, że się dziewucha po prostu poznała wreszcie na Tobie i zwiała jak tylko nadarzyła się okazja.


      --
      Ale i Joasia coś dostanie
    • Finansowo i emocjonalnie? Kup pierścionek z diamentem (jak najczystszy nie mniej niż 2 karaty). Pokaż go jej i powiedz, że to miał być zaręczynowy. Po tym na jej oczach wyrzuć go do rzeki, albo jakiegoś innego takiego miejsca z którego się nie da go odzyskać.
      Jak by ktoś się pytał czy ja tak bym postąpił to od razu napiszę, że dla mnie zemsta nie ma sensu. Bardzo źle bym się po czymś takim czuł. Prościej jest się komuś wygadać/wyżalić i zapomnieć.
      • Prościej jest się k
        > omuś wygadać/wyżalić i zapomnieć.

        To bardzo dobry pomysł.
        Odnośnie zemsty pocieszę Ciebie bardzo. Zycie kobiety jest tak ciężkie, że samo wcześniej czy później, bez twojego udziału, da jej popalić ;P
      • 03.11.10, 09:06
        dziwi mnie , że na tym forum - "psychologia" nie wiedza jak to jest, nie znają tego uczucia - pragnienia zemsty.
        Tak , tak myślicie - kolejny świr, ale to wy nie znacie życia od tej najgorszej strony.
        Kiedy ktoś najbliższy, komu bez zastanowienia byście życie powierzyli was zawodzi, zdradza, odbiera to co najcenniejsze - zostaje pustaka i pragnienie zemsty.
        Nie mówię, że to jest właściwe, tylko , że tak się czuje.
        Trauma może być straszna - zależy co się traci , jak bardzo bolało, co sie straciło.
        I niech dziewczynki, takie jak "terrapeutka" i inne podobne nie piszą , że to jest bee, że kobietę to nie można nawet kwiatkiem ...
        Pragnienie zemsty jest naturalne, tylko trzeba je odpowiednio skanalizować ...
        Mi pomogło pisanie
        A jeśli ktoś to doceni to satysfakcja jest podwójna
    • zastanawiam sie, czy warto sie mscic tak, jak to opisales - z pelnym zaangazowaniem, zeby naprawde zabolalo. Ja bym po prostu urwala calkowicie kontakt - wykasowac mail, telefon, wszelkie pamiatki spakowac i wyniesc na strych/do piwnicy.

      Jesli sie siedzi i mysli o zemscie, to tak naprawde podsycasz pamiec o tej osobie i wtedy to Ciebie boli najbardziej, nie ja. Cokolwiek zrobisz, moze byc dla niej dotkliwe, ale tylko przez moment - wstanie, otrzepie sie i bedzie zyc dalej - bo nie wiaze z tym faktem ZADNYCH uczuc. A Ciebie bedzie to gnebic dalej. Zemsta w wersji bardziej drastycznej raczej bedzie karalna w swietle prawa - nie warto przeciez poswiecac swojego zycia dla kogos, kto ma Cie gdzies.

      Moim zdaniem, niezaleznie co zrobisz, bedzie to mialo gorszy skutek dla Ciebie niz dla niej. A jesli wciaz jestes uparty i bedziesz szukal sposobu, by sie zemscic, to coz...
      Zapamietali w swoim gniewie i zadni zemsty sa chyba tylko psychopaci.

      Uwazaj na to, czego pragniesz, bo moze sie spelnic...
      • patrząc na porady niektórych widać że ich życie nie rozpieściło - wygięte blachy we wszystkich kierunkach - najbardziej bawi mnie analiza bohatera postu - wiedzą o nim wszystko - dobrze mu tak, dobrze ze go zostawiała itp.
      • "esli sie siedzi i mysli o zemscie, to tak naprawde podsycasz pamiec o tej osobie i wtedy to Ciebie boli najbardziej, nie ja. Cokolwiek zrobisz, moze byc dla niej dotkliwe, ale tylko przez moment - wstanie, otrzepie sie i bedzie zyc dalej - bo nie wiaze z tym faktem ZADNYCH uczuc."

        Tu sęk. Dla ciebie to by i tak było non stop rozpamiętywanie, dla niej chwilowe wytrącenie z równowagi przez kogoś kogo i tak ma w nosie.

        --
        "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
    • Jest takie fajne przysłowie, cytuję z pamięci:
      Jeżeli będziesz wystarczająco długo siedział na brzegu rzeki, zobaczysz spływające nią ciała swoich wrogów.
      --
      Moje - NOWE!
    • Żeby się nie domyśliła musiałbyś odczekać klka lat a jeśli jeszcze byś pałał zemstą, to znaczyłoby że z tobą jest coś nie teges. TO TYLKO BABA. A jak odwiniesz jakiś numer po rozstaniu to i tak się domyśli. Więc nawet jeśli złozysz donos że ma nielegalne oprogramowanie i nie płaci abonamentu tv - bo wiekszość tak ma :) pamiętaj że i do ciebie zwitają smutni panowie sprawdzić abonament tv i oprogramowanie. Daruj sobie obraźliwe sms-y do niej, bo może to się dla ciebie skończyć w sądzie z wpłatą na rzecz PCK 4-cyfrowej kwoty.
      --
      Na przekór reklamom telewizyjnym jednak istnieję !
    • Tak, żeby nie wiedziała że to twoja zemsta? Bez sensu. Jak nie masz jaj żeby pokazać, że to ty się mścisz, to lepiej nic nie rób, popłacz trochę i poczekaj aż ci przejdzie.

      And grow some balls for fuck sake.
    • Tylko maleńka uwaga - zemsta najlepiej smakuje na zimno:)

      Nie wiem, jak mógłbyś sie zemścić, nie doradzę Ci więc. Bo raz - musiałabym znać całą historię, dwa - i tak Ty ją znasz najlepiej i Ty najlepiej będziesz wiedziął, co ją najbardziej zaboli. Najlepiej by było, gdyby poczuła to samo, co czułeś Ty. Ale i tu tkwi pułapka - może... nie zrozumieć:) A przecież chodzi o to, by odczuła na własnej skórze. Więc... wyśmiać jej uczucia w stosunku do nowego faceta i to w jego obecnosci? Powiedzieć mu /ech, donosy:)/ że obgaduje go i wyśmiewa jego "męskość" /tak poetycko chciałam:P/.
      Wiesz, niedawno spotkało mnie coś tak potwornego, że do dziś nie potrafię o tym rozmawiać. Och, pragnienie zemsty, by odczuł na włąsnej skórze... I nie zrobiłam w końcu nic.... Stanęłam ponad tym, patrzę z góry, obok, z wyższością, zę nie byłam i nie będę takim gnojem jak on. Ale wiesz - on do dziś nie rozumie, ile krzywdy wyrządził. Uważa, ze nic złego się nie stało i tak naprawdę to jeszcze powinien otrzymać pochwały... Tak więc sam widzisz, może nie być efektu. tak sobie myślę ze najlepiej by było, gdybym wynajęła jakiś zbirów i by mu powybijali zęby:P Przynajmniej by się ludziom na oczy nie pokzywał przez jakiś czas:P No ale od planów do czynów daleko, a ja wolałabym mu sama przyłożyć, gdybym była silniejsza:)
      • Do czego doprowadzi ludzkość taka metoda oko za oko ząb za ząb. Rozumiem zemstę gdyby ktoś skrzywdził twoje dziecko, bliskich, ale z powodu urażonej ambicji.

        Ciesz się, że masz szanse na coś nowego i startuj. Powodzenia :)
        • ninazkonina napisała:
          > Do czego doprowadzi ludzkość taka metoda oko za oko ząb za ząb.

          Naprawdę nie rozumiesz do czego? Do SPRAWIEDLIWOŚCI, ciemna maso.

          ninazkonina napisała:
          > Rozumiem zemstę gdyby ktoś skrzywdził twoje dziecko, bliskich,

          skoro to rozumiesz, to dlaczego nie rozumiesz stanięcia we własnej obronie? Czyżbyś miała wyprany mózg? Skoro nikt nie staje w jego obronie musi stanąć sam, to chyba oczywiste. Tzn. dla kogoś z normalnym poczuciem sprawiedliwości.
          • Czy
            > żbyś miała wyprany mózg? Skoro nikt nie staje w jego obronie musi stanąć sam, t
            > o chyba oczywiste. Tzn. dla kogoś z normalnym poczuciem sprawiedliwości.

            a pokiego .... mnie prowokujesz ciemna maso
      • easyblue napisała:

        >
        > Wiesz, niedawno spotkało mnie coś tak potwornego, że do dziś nie potrafię o tym
        > rozmawiać. Och, pragnienie zemsty, by odczuł na włąsnej skórze...

        Może to co otrzymałas było właśnie czyjąś zemstą. Pomysl czy w podstawówce, liceum lub na studiach nie zraniłas kogoś, nie upokorzyłaś, nie obraziłaś. Może nie odpowiedziałaś komuś "dzień dobry" a ta osoba uznała to za lekceważenie, ignorowanie i za wystarczający powód do zemsty. Może właśnie ta osoba w imię "sprawiedliwości" życzyła tobie byś cierpiała tak samo jak ona...albo nie, cierpiała bardziej niż ona. Wtedy tego który cię zranił nalezałoby nazwać narzędziem w rękach sprawiedliwości, prawda?


        --
        deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
        • o żesz w morde..... skądeś ty się urwała kobito???

          w podstawówce zapomniał komuś powiedzieć "dzień dobry" i dlatego "za karę" jakaś szmata go podle oszukała tak że pękło mu serce ?????

          Jakie to szczęście, że to nie baby będą prowadziły sąd ostateczny... o żesz w morde, jak ja się cieszę !

          Weź sie kobito porządnie rozpędź i przydzwoń z bańki w coś płaskiego i twardego. Najlepiej znajdź taką samą kretynkę i zróbcie "baranka". Będzie to jedyny sensowny uczynek w twoim życiu...
          • jesli pozwolisz,
            to chyba koziolka,koziolka powinna zrobic -nie baranka.
            bo baranki(nawet Bogdanki) najczesciej samodzielnie w drzwi albo plot. a koziolki wlasnie robia: tryk tryk -parami.

            ps
            co do Sadu Ostatecznego mam podobne zdanie tylko i jedna prosbe, by do piekla nie brali na golo bo sie wstydze.
            • mogą być koziołki, baranki, byczki, bawoły, bizony (także kombajny) byle tylko skutecznie

              i najważniejsze: przed walnięciem główkami niech nie zapomną do siebie powiedzieć "dzień dobry"
              • Najlepsza zemsta, to wybaczenie.
                --
                ===>Tool - Vicarious<===
                Angelspit - "100%" / ACDC - "Black Ice"
                Faith No More - "Kindergarten"
                HIROMI UEHARA - "Place To Be"
                • hatroha napisał:
                  > Najlepsza zemsta, to wybaczenie.

                  g*wno prawda.

                  wybaczenie ma sens tylko jeśli winowajca zrozumie jaką zrobił krzywdę, będzie żałował swojego czynu i adekwatnie wyrządzonej krzywdy będzie starał się naprawić to co narozrabiał.

                  Wszystko inne to nie wybaczanie tylko słabość, i w konsekwencji udawanie przed samym sobą, że się nic nie stało. Oprócz wielu poślednich wad taka ściema ma jedną zasadniczą - jest rażącą niesprawiedliwością.

                  Jest oczywiście jeszcze druga możliwość - osoba "skrzywdzona" ma całe zdarzenie w rzeczywistości głęboko w dupie, ponieważ nigdy jej tak naprawdę nie zależało. Ale wtedy to nie jest żadne wybaczanie tylko zwykłe uświadomienie sobie kłamstwa wobec samego siebie.

                  No i oczywiście założenie podstawowe - nie rozmawiamy o problemach typu "zapomniał mi powiedzieć dzień dobry"..... bo pewnie jeszcze zaraz się włączy do rozmowy jakaś kolejna idiotka z tego typu poradami....
                  • ciebie to juz wieksza kara spotkać nie może , masz tyle goowna w sobie idioto, że zadne sluzby ani z tego ani z innego swiata ...
                    idz na mecz z kolegami, poklepcie sie po plecach i po czym tam tylko chcecie, i pomarzcie jak przejezdzacie czarnymi brykami przed bylymi a im szczeki za wrażenia opadaja
                    • Forma zemsty o której napisałaś jest równie prosta jak twoja konstrukcja intelektualna. Właśnie tak mszczą się ludzie mali, zatraceni w sowim komiźmie.
                      • daj spokój robroy - kupy się nie rusza, bo cię zabije smrodem.

                        I lepiej jej szybciutko powiedz "dzień dobry", dobrze ci radzę, bo inaczej będzie jeździła czarną limuzyną pod twoimi oknami i klepała się z koleżankami po plecach na meczu, czy cośtamcośtam....

                        :D
                  • Dokładnie. Wybaczenie ma sens tylko i wyłącznie w jednej sytuacji: gdy jest wina i skrucha. W każdej innej jest idiotyzmem, no chyba że jesteśmy żarliwymi katolikami i gdy dostaniemy w nos to nie tylko wybaczamy, ale i nadstawiamy drugi policzek. Śmieszy mnie i przeraża jednocześnie bezmyślność i tendencyjność tubylców. Za każdym razem gdy słyszą "zemsta" to od razu myślą, że to jakiś psychol chce się brutalnie mścić, bo ktoś mu nie odpowiedział "dzień dobry" czy nie spojżał na niego mijając go na ulicy. Zupełnie nie przychodzi im do tych ograniczonych główek (no ale są ograniczone więc to jakby się wyjaśnia), że w życiu bywają sytuacje w których naprawdę jest się za co mścić. Albo użyję innego słowa: rewanżować. I jest to zupełnie OK, pod warunkem że zemsta nie przekracza pewnych granic (np. pozbawienia życia). Potrzeba zemsty jest w człowieku naturalna i ja uważam zarówno ją jak i samą zemstę za coś absolutnie normalnego i pożądanego. Tymbardziej, że baaaaaaaaaaaardzo rzadko jest tak aby ktoś kto nam robi duże "kuku" potrafił się do tego przyznać, okazać skruchę i przeprosić. Z reguły w najlepszym wypadku ma to w d...pie, a często wręczy pławi się w satysfakcji na każdym kroku wykazując swoją wyższość. Nie odczuliście na sobie miłe panie pogardliwych spojżeń lovelasa, który rozkochał, zaliczył i zostawił ? Jeśli nie to nie wiecie o czym piszecie. Pozdro Fiodor.
          • i_ona_wie_kto napisał:

            > o żesz w morde..... skądeś ty się urwała kobito???

            Kobito? Po czym wnioskujesz? Po dopełniaczu?

            > w podstawówce zapomniał komuś powiedzieć "dzień dobry" i dlatego "za karę" j
            > akaś szmata go podle oszukała tak że pękło mu serce ?????


            Tak to bywa gdy nie posiada się umiejętności logicznego myślenia oraz umiejętności uważnego czytania. Jak czegoś nie rozumiesz spytaj się, potem jest za późno i wstyd wiekszy.


            --
            deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html

            • ups. sory. Nie zauważyłem, że mam do czynienia z rasowym kretynem ;).

              --
              deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
              • ojca napisał:
                >
                > ups. sory. Nie zauważyłem, że mam do czynienia z rasowym kretynem ;)

                czyli pijesz do lustra? co za wzruszająca samokrytyka...

                po drugie zaś - no to mamy niezły klops.... obawiam się, że nie był to z twojej strony najlepszy pomysł, żeby się przyznać publicznie, że między nogami wykształciły ci się genitalia przypominające z wyglądu męskie, co spowodowało zaznaczenie przez (właściwe ze względu na miejsce urodzenia) organy administracyjne w twoim dowodzie osobistym w rubryce "płeć" nie do końca zgodne z prawdą informacje. Nie skorzystałeś z możliwości anonimowości jaką daje internet. Trzeba było siedzieć cicho? Obciach jednak nieco mniejszy.

                Nie ma takiej fizycznej możliwości żeby facet wybełkotał takie głupoty jak ty w swoim poscie. Nawet będąc w stanie wskazującym.

                Ale nie przejmuj się, jeszcze parę lat i zmiana płci będzie dużo prostsza, tak że będziesz mogłA wyjść z szafy i nie musiałA używać tej kuriozalnej formy żeńskiej słowa "ojciec" w swoim nicku.

                A już takie szczegóły jak to czy odpowiadałeś bezpośrednio Fiodorowi, czy komu innemu - to akurat jest bez znaczenia. Sens (BEZsesns) identyczny. No ale nie wymagam od ciebie zrozumienia. Tym bardziej po twoich wyjaśnieniach.
                • podtrzymuje to co powiedzialem

                  Nie stawiam nikomu warunkow, dla mnie najwazniejszy jest moj stan ducha.
                  w sumie nie powinno mnie interesowac, czy ten ktos ma zal za grzechy jego sprawa.

                  Przebaczam bezwarunkowo. Ide dalej...
                  --
                  ===>Tool - Vicarious<===
                  Angelspit - "100%" / ACDC - "Black Ice"
                  Faith No More - "Kindergarten"
                  HIROMI UEHARA - "Place To Be"
                  • ... bez sensu, w dodatku nawet nie wykasowałeś z tytułu fragmentu o kretynie ...

                    nie jestem pewny czy takie niechlujstwo formalne dobrze świadczy o przytomności interlokutora i czy jest sens walczyć merytorycznie, nie mniej jednak spróbuję, ale tylko dlatego, że temat jest powszechnie wściekle fałszowany, co mnie szczególnie wk*rwia w przypadku tego konkretnego problemu.

                    Wracając więc do meritum:
                    > Nie stawiam nikomu warunkow, dla mnie najwazniejszy jest moj stan ducha.
                    > w sumie nie powinno mnie interesowac, czy ten ktos ma zal za grzechy jego sprawa.
                    > Przebaczam bezwarunkowo. Ide dalej...

                    Nie chce mi się rozdzielać włosa na czworo, tym bardziej że efekt jest przeważnie żaden, bo kto czuje problem, temu nie trzeba tłumaczyć jak krowie na rowie, a kto nie czuje ten nie zrozumie.

                    Więc powiem tylko tyle: panosząca się w ostatnich latach ANTYLUDZKA psycho(techno)logia egocentrycznego stoicyzmu spod znaku "mnie interesuje tylko mój stan", formułowana przeważnie w jeden z najbardziej podłych sposobów, jakie znam, czyli: "ja jestem ja, ty jesteś ty - jak się spotkamy to fajnie, a jak nie to jeszcze lepiej" właśnie wchodzi w fazę ostatecznej i bezwarunkowej kompromitacji. Teraz się dopiero okaże jaka to była ściema i porażka. I ile skosiła ofiar. A zgrzyt zębów będzie słychać "pod niebiosa"...

                    Wspomagane psychofarmakologicznie zobojętnienie być może faktycznie uchroni cię od ewentualnego cierpienia, nie mniej jednak jednocześnie gwarantuje ci całkowity brak prawdziwych uczuć. Chyba że jesteś robotem, genetycznie upośledzonym emocjonalnie. Ale wtedy to nie ma w ogóle tematu.

                    A więc podtrzymuj sobie co tam chcesz, wykręcaj sobie sumienie nawet na lewą stronę, ale albo to znaczy że łżesz jak pies, i w rzeczywistości sam się boleśnie gwałcisz, albo jesteś po prostu już wyprany z ludzkich uczuć lub do nich trwale niezdolny.

                    Niczego nie oczekujesz, niczego nie obiecujesz, niczego nie dajesz, niczego nie dostajesz. Łał. S'bjutiful, forfiter szwagier...

                    Ty myślisz że przebaczasz? Bezwarunkowo? To dopiero łgarstwo! Przecież tu nie ma mowy o żadnym przebaczeniu bo ty nigdy nic nie czułeś, nie czujesz i nie będziesz czuł. Nie masz czego przebaczać. Nie było nie ma i nie będzie żadnej sprawy. Po prostu ci to loto. To żadna sztuka, żaden wysiłek, żadne osiągnięcie. Ciebie ten problem nie dotyczy.

                    Idziesz sobie po prostu dalej. A więc szerokiej drogi - donikąd.

                    Ciebie tu w ogóle nie było. Kapewu?

                    Tylko jedna uwaga - proszę się nie wtrącać do spraw ludzi, których nie jesteś już w stanie zrozumieć, którzy w odróżnieniu od ciebie czują i przeżywają, bo mają duszę.

                    Tak że tego.....
                    • Tytuł.
                      To nie jest niechlujstwo, uznałem że nie ma to większego znaczenia.
                      Dla mnie.

                      Dlaczego pod tym postem?
                      Bo mam strukturę wyświetlania "ostatni".

                      Nie ma sensu walczyć merytorycznie, bo po drodze zgubiłeś co najmniej jedną rzecz, choćby szacunek. Nie warto z tobą prowadzić żadnej dyskusji.
                      Typowy przerost formy nad treścią.


                      --
                      ===>Tool - Vicarious<===
                      Angelspit - "100%" / ACDC - "Black Ice"
                      Faith No More - "Kindergarten"
                      HIROMI UEHARA - "Place To Be"
                    • masz cos z tesciowej , zameczasz glupim gadaniem, ktorego i tak nikt nie slucha.

                      Tylko jedna uwaga - proszę się nie wtrącać do spraw ludzi, których nie jesteś j
                      > uż w stanie zrozumieć, którzy w odróżnieniu od ciebie czują i przeżywają, bo
                      > mają duszę
                      .
                      i skoro piszesz coś takiego to musisz też zakładać , ze druga strona też ma duszę, a skoro nie , to jakie masz prawo do uzalania sie nad swoim stanem. Zemsta z moralnego punktu widzenia jest po prostu absurdem, paradoksem. Wysil sie ciemna maso
    • słuchaj Fiodor, czy nie słyszałeś, że najlepszą zemstą jest własny sukces?
      Nic tak nie ubodzie, jak widok Twojego własnego szczęścia, niezależności i poukładanego życia. Albo luzy, przyjaciół, ciekawych przedsięwzięć, podróży, czy czego tam pragniesz.
      Zemsta w stylu "rozpaczliwie staram się jej dowalić" będzie zawsze dawała po oczach swoją rozpaczliwością. Będzie niezaprzeczalnym dowodem na to, jak głęboką nosisz ranę. Więc nie ważne, że coś będzie zasłużone, ważne, ze nieskuteczne.
      Pewnie trochę trudniej i dłużej trzeba przygotowywać poświecenie jej po oczach własnym szczęściem, ale wyraz jej twarzy, kiedy pojmie, że DO NICZEG nie jest Ci potrzebna, bo to bez niej jesteś szczęśliwy- bezcenny.
    • zadzwoń do Al-Kaidy i niech walna w jej blok. nie przejmuj się, że ktoś tam przy okazji zginie... taką zemstę to ona zapamięta i odczuje...
      człowieku, patrz w przyszłośc i buduj cos sensownego! zemsta i myślenie o tym czynia z ciebie osła!
    • No coz, ja poszedem ostatnio w podobnej sytuacji w te manke ;) www.oni-nielegalni.pl/ukarani_leszek.php Emocji i kary finansowej nie zabraklo, wiec satysfakcja gwarantowana ;)
    • masz numer komórki do jej nowego faceta? jeśli nie masz-w jakiś sposób zdobądź. nastepnie kup starter z nowym numerem do swojej komórki i zacznij wysyłać miłosne sms-y do tego nowego faceta (te sms-y niby od jakiejś dziewczyny). zobaczysz, Twoja była bedzie sie wściekać i żałować, że się z Tobą rozstała. ten sposób został przetestowany i wierz mi-sprawdził sie doskonale!!!
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-162

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.