• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak się zemścić ? Dodaj do ulubionych

  • 01.11.10, 13:10
    Jak się zemścić na kobiecie, która była całym moim światem ale gdy poznała jakiegoś gacha to ośmieszyła moje uczucie i totalnie olała. Ja wiem, że to w sumie dobrze kiedy ktoś kogo uważaliśmy za ziarno okazał się plewą. Ale mocno to przeżyłem i autentycznie po raz pierwszy w życiu chcę się zemścić. Mimo że to szmata i dziś wiem że nie była mnie warta to chcę wyrównać rachunki. Uprzedzam część z Waszych postów i przypominam, że nie pytam "czy" tylko "jak" ? Więc jak ktoś ma ochotę pisać, że nie warto niech sobie daruje. Chcę się zemścić - jak to mówią - raz a dobrze. Chodzi mi o to aby zemsta była dla niej dotkliwa (emocjonalnie lub finansowo itd) i jednocześnie aby nie miała świadomości, że to moja zemsta. Najlepiej aby wogóle myślała, że to jest zwykłe zdarzenie losowe czy zbieg okoliczności.
    Zaawansowany formularz
    • 01.11.10, 13:23
      Chcesz zemsty finansowej, to ja okradnij.
      • 01.11.10, 13:30
        znajdz sobie jakas nowa dziewczyne, i juz. Z tego co rozumiem, obecna rzucila Cie bo poznala po prostu lepszego i fajniejszego faceta??? hmm, no to nic nie mozesz zrobic, cokolwiek teraz bedziesz robil to sie tylko osmieszysz - o ile oczywiscie nie zrobisz czegos wbrew prawu- typu okradniesz ja, ale za to mozesz pojsc siedziec, wiec sie zastanow czy warto.
        --
        www.youtube.com/watch?v=sSuJ9b96w9U
        • 01.11.10, 14:00
          Lonley bój się Boga! Nowej dziewczynie życzysz takiego czubka?!
          --
          Tosia. Kolce i róża. Ocal
          • 02.11.10, 18:05
            dokładnie, pochyl głowę, zamknij oczy, zacznij biec prosto przed siebie

            a gwarantuje Ci że prędzej czy później jakaś litościwa ściana Cię znajdzie

    • 01.11.10, 13:43
      Odeszla od Ciebie, bo zle ja pewnie traktowales. Pewnie piles, wyzywales ja, zanizales poczucie wartosci, robiles po pijanemu awantury, ze pol osiedla slyszalo. Gdyby byla z Toba szczesliwa, nie interesowalaby sie innymi facetami. Daj sobie spokoj z zemsta, zapomnij i zyj dalej.
      • 01.11.10, 13:50
        A nawet jeżeli tak nie było, jeżeli on ją traktował dobrze, no to trudno, takie rzeczy się zdarzają. Z tego co pisze autor to byli po prostu parą, czyli dziewczyna niczego jeszcze nie obiecywała i nie ślubowała. Poznała kogoś z kim jej było lepiej, więc to naturalne, że związek zakończyła.
        • 01.11.10, 13:51
          Ja juz po sposobie, w jaki napisal wiem co to za typ.
          • 02.11.10, 17:48
            Ty to nieźle masz nasrane w głowie...
      • 02.11.10, 17:26
        terrapeutka napisała:

        > Odeszla od Ciebie, bo zle ja pewnie traktowales. Pewnie piles, wyzywales ja, za
        > nizales poczucie wartosci, robiles po pijanemu awantury, ze pol osiedla slyszal
        > o. Gdyby byla z Toba szczesliwa, nie interesowalaby sie innymi facetami. Daj so
        > bie spokoj z zemsta, zapomnij i zyj dalej.
        Terrapeutka!
        Ty tak zawsze masz, czy tylko teraz? Idź gdzie indziej wylewać swoją żółć na mężczyzn!
        Terra z twojego nicku, to po łacinie "ziemia", czyli rozumiem, że prędzej życie na tej ziemi wyginie, niż ty ocenisz cokolwiek związanego z facetem lub samego faceta pozytywnie. Nienawidzisz mężczyzn więc trolluj gdzie indziej.
        --
        Powiedz o tym innym
    • 01.11.10, 13:45
      no Dostojewski to z Ciebie nie bedzie, bracie:)niemniej poczulam osobiscie grzmiaca, groze Twoich grozb.
      bo mysle, ze w taki otwarcie prze myslny sposob wlasnies sie zemscil: oznajmiajac wszystkim- jaka z niej pojedyncza szmata-nadales wlasciwy kierunek i pokazales meski potencjal wszystkim babo. i choc nie personalnie to przynajmniej a' prjorlii.
      choc pomiedzy niebem, a ziemia jak to w przestrzeni, rownowaga jest tylko umowna, to zgodnie z Twoimi przewidywaniami- ze po 9 jest zero- przez takiego gapa -uziemiles wszystkie ruty.
      jeszcze jakies wskazowki ,a propos sposobow na= plus i minus?
      • 01.11.10, 20:22
        jw. Fajny post.

        Autor wątku ma plusa za jasność wypowiedzi.
        --
        "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
        • 02.11.10, 01:18
          "choc pomiedzy niebem, a ziemia jak to w przestrzeni, rownowaga jest tylko umowna"

          Oj równowaga, równowaga.

          Bardzo wzruszająco człowiecze było uprawianie kłosowszczyzny tj, próba złapania równowagi za dnia za pomocą elokwentnego potoku zagłuszającego świadomość iglastych urazów, i nocne zjazdy alkoholowe w dól (waga się zważyła:(), z wyciem i piciem.

          Oj miśki, miśki.
          --
          "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
          • 02.11.10, 10:34
            no widzisz hipno,
            o jakiej rownowadze mowa? bo "msciwy" post autora wisi, a ten na, ktory odpowiadasz juz nie.
            do czego wiec sie odniesc?
            • 02.11.10, 11:25
              "a ten na, ktory odpowiadasz juz nie.
              do czego wiec sie odniesc?"

              O którym piszesz? Który zdjęli? Kłosowszczyznę czyszczą? Misowszczynę??

              --
              "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
              • 02.11.10, 11:30
                a nie nie, cudowna koincydencja okolicznosci
                ponownie wlazl byl, w oczy, po tym jak rownie nieprawdopodobnym okolicznosci zabiegiem znikl. byl.
                no ale oczu bym sobie nie dala wydlubac za to ,ze ekhem- byl.wczesniej.


                ps
                a to Misio kolosowski sporzadzil akt zemsty?
                • 02.11.10, 18:49
                  Jw, dotyczyło Twojego postu, a nie "znikniętego", a tu po prostu doszło do podobnej refleksji między nami, która zdecydowała o moim lakonicznym jw, tj oddaniu się postowi wyżej? Taak? Czy jaak?

                  Kindersztubo i koincydencjo w jednym!
                  I kto ci wlazł ponownie był w oczy (a to łobuz), i kto ci nieprawdopodobnym zbiegiem zbiegł (a to łobuz),
                  Ale kto był wcześniej, że widziałaś. Masz rację oczu nie wydłubiaj.
                  Był jakiś post, którego nie ujrzałem?
                  Nic z tego nie rozumiem. Chowasz się jak zwykle za lingwistyką i ketmanisz (psocisz).
                  Realista też nic już nie czai.

                  ps Misio klosowski poprzez swoje posty sporządzał akt zemsty na kobietach, uznając je za niegodne czegoś więcej niż fiku-miku. Wył jednoczesnie za swoim absolutem, popijając inny absolut.
                  --
                  "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
                  • 02.11.10, 21:18
                    w odpowiedzi na wolacz Kto ,co odpowiadam: gdzie.
                    :)

                    ps
                    mniejsza z tem czy rojalista sie czai. wazne, ze tylko jeden.
                    ja, zas wiem, w jaki sposob zamieszane zanickniecie- pozwala zadzom zemsty rzadzic watlym, ups watkiem.

                    • 03.11.10, 12:25
                      "ja, zas wiem, w jaki sposob zamieszane zanickniecie- pozwala zadzom zemsty rzadzic watlym, ups watkiem."

                      Nie tylko "zanicknięcie" rządzi wątłym wątkiem, ale i realizm magiczny realisty, który Ciebie pomylił z jakąś inną osobą.

                      Powinno się autorowi szczerze doradzić sposobów zemsty, a nie czynić fuknięcia. Czasem tutaj brak humoru na forum zostaje tylko dydaktyka, pedagogika i szufladki.

                      Misiochizm to poważna sprawa!

                      --
                      "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
              • 02.11.10, 11:47
                niemniej przyszlo tak do glowy prosty pomysl.
                otoz najwyzszym aktem inteligentnej a dojmujacej zemsty byloby zakochanie na nowo.z pelnymi szykanami milosci czystej bo bezbronnej.
                autorze zakochaj sie wiec i sprawdz czy podczas odczuwania - adrenalina ci "chodzi po glowie" czy serotonina po ciele. slowemi dwa- czy emocja to czy uczucie?
                adrenalina jest mocna jak kielich wyborowej e-mocna, a serotonina to zwyczajne u-czuciowe zycie- twarog.
                albo zastanow jak okrutnym byloby msciwe wycie na (Tej) wycieraczce ( prosto w ucho dziurki od klucza:)kochamciekochamciekochamcie... brrr.
                • 02.11.10, 12:59
                  kalllka napisała:

                  > niemniej przyszlo tak do glowy prosty pomysl.
                  > otoz najwyzszym aktem inteligentnej a dojmujacej zemsty byloby zakochanie na n
                  > owo.z pelnymi szykanami milosci czystej bo bezbronnej.
                  > autorze zakochaj sie wiec i sprawdz czy podczas odczuwania - adrenalina ci "ch
                  > odzi po glowie" czy serotonina po ciele. slowemi dwa- czy emocja to czy uczu
                  > cie?
                  > adrenalina jest mocna jak kielich wyborowej e-mocna, a serotonina to zwyczajne
                  > u-czuciowe zycie- twarog.
                  > albo zastanow jak okrutnym byloby msciwe wycie na (Tej) wycieraczce ( prosto
                  > w ucho dziurki od klucza:)kochamciekochamciekochamcie... brrr.

                  No i po co Ci to kalka, znalazlas sobie obiekt nienawisci, ktory w aluzyjny sposob obrazasz, a smieja sie tylko z Ciebie, robia sobie kpiny i zarty. Manipuluja Toba, a Ty naiwnie wierzysz i nadal w to brniesz. Fiodor placze za "wycieraczka" a kaleczka pod reka ... a Fiodor nic
                  • 02.11.10, 13:09
                    ale ze mnie czyli z kogo. z kalki- kaleki ?
                    w takim razie z kogo sie smieja, jak nie z samych siebie?



                    ehh Ty rojalisto galisto, boisz sie publicznego osmieszenia, w tym cala rzecz, ehh:)
                    • 02.11.10, 13:20
                      kalllka napisała:

                      > ale ze mnie czyli z kogo. z kalki- kaleki ?
                      > w takim razie z kogo sie smieja, jak nie z samych siebie?
                      >
                      Ty sama na wlasne zyczenie popadasz w kalectwo emocjonalno-intelektualne. Zapedzisz sie przez to w przyslowiowy kozi rog, z ktorego wyjscia juz nie bedzie. Nie jest to oczywiscie moj problem, lecz doprowadzisz sie do oblakania, na wlasne oczy widzialem wielu oblakanych i uwierz, nie jest to widok przyjemny. Nie zycze Ci tego, lecz jak mi nie wierzysz do czego doprowadzi Cie ta chorobliwa nienawisc, to przejedz sie do szpitala psychiatrycznego i zobaczysz kalekich ludzi pozbawionych swiadomosci.
                      Wybor nalezy do Ciebie, to tyle ode mnie.

                      > ehh Ty rojalisto galisto, boisz sie publicznego osmieszenia, w tym cala rzecz,
                      > ehh:)
                      • 02.11.10, 13:49
                        no dobrze. niech ci bedzie.
                        zalozmy ze" ja "to ta osoba, o ktorej z pewnoscia wiesz, ze z niej drwia i sie smieja. wiec jak udowodnisz ( badz robisz), ze wiesz iz to wlasnie ze mnie ,skoro pod ukrytym -nickiem wystepuje? i co to sa za jacys oni?
                        na pewno chodzi ci o wlasciwa osobe? czy raczej o tego rodzaju niecne praktyki?
                        a jesli, to czy wlasnie tego nie praktykujesz, przestrzegajac ale nielogicznie bo na podstawie wlasnych doswiadczen?


                        ps
                        wlasnie piosenka M. Umer, w Trojce, taka na temat: kochania po grob.
                        takie dostrzeganie koicydencji to dowod na emocjonalne kalectwo, czy na uczciwosc
                        ?
                        w kazdym razie przepraszam za wszelkie podobienstwo do osob. bylo niezamierzone.
                        • 02.11.10, 14:03
                          kalllka napisała:

                          > no dobrze. niech ci bedzie.
                          > zalozmy ze" ja "to ta osoba, o ktorej z pewnoscia wiesz, ze z niej drwia i sie
                          > smieja. wiec jak udowodnisz ( badz robisz), ze wiesz iz to wlasnie ze mnie ,sk
                          > oro pod ukrytym -nickiem wystepuje? i co to sa za jacys oni?
                          > na pewno chodzi ci o wlasciwa osobe? czy raczej o tego rodzaju niecne praktyki
                          > ?
                          > a jesli, to czy wlasnie tego nie praktykujesz, przestrzegajac ale nielogiczni
                          > e bo na podstawie wlasnych doswiadczen?
                          >
                          >
                          Moge sie oczywiscie mylic

                          > ps
                          > wlasnie piosenka M. Umer, w Trojce, taka na temat: kochania po grob.
                          > takie dostrzeganie koicydencji to dowod na emocjonalne kalectwo, czy na uczciwo
                          > sc
                          > ?
                          Idea kochania az po grob polega na kochaniu az po grob kazdego, kto w danym momencie zainteresowany jest obiektem nienawisci, nie powiem, ciekawe.


                          > w kazdym razie przepraszam za wszelkie podobienstwo do osob. bylo niezamierzone
                          > .
                          Skoro nie mialas na to wplywu to wspolczuje
                          • 02.11.10, 14:22
                            no prosze,
                            milo ze przynajmniejs mnie ze szpitala psychiatrycznego wyprowadzil:)


                            ps
                            skoro juz doszlismy do tego, ze mozesz sie w ogole mylic to moze zdolasz choc zrozumiec, ze wlasciwie nie rozumujesz.
                            bo ja zwyczajnie nie myle uczuc ze sposobami ich okazywania. tak jak nie myle istoty z rzecza.

                            a "milosc po grob" to odniesienie do tematu watku,bylo.
                            :)
                            • 02.11.10, 14:28
                              kalllka napisała:

                              > no prosze,
                              > milo ze przynajmniejs mnie ze szpitala psychiatrycznego wyprowadzil:)
                              >
                              >
                              > ps
                              > skoro juz doszlismy do tego, ze mozesz sie w ogole mylic to moze zdolasz choc z
                              > rozumiec, ze wlasciwie nie rozumujesz.
                              > bo ja zwyczajnie nie myle uczuc ze sposobami ich okazywania. tak jak nie myle i
                              > stoty z rzecza.
                              >
                              > a "milosc po grob" to odniesienie do tematu watku,bylo.
                              > :)

                              Jako czlowiek istota omylna przyznaje, ze pomylilem Cie z Jagnik:)
                              • 02.11.10, 14:36
                                prosze mi zatem natychmiast zwrocic sekator!
                                ups, godnosc.

                                ps
                                a tytulem revanzowego, zwrocic, bez obnazania, yagnika.
                                • 02.11.10, 14:41
                                  kalllka napisała:

                                  > prosze mi zatem natychmiast zwrocic sekator!
                                  > ups, godnosc.
                                  >
                                  > ps
                                  > a tytulem revanzowego, zwrocic, bez obnazania, yagnika.

                                  Wielkie sorry, tez by mnie to ubodlo
                                  • 02.11.10, 14:50
                                    czy ja wiem, Ty raczej operujesz w psychiatrykach wiec moze nie ubodlo, a debilo?
                                    mnie - sprzataczo: sczyscilo by bylo,,,.
                                    a Jagnik pracuje w reklamowkach: to ja by zatorbillo.
                                    komus jakis inny zawod milosny?
                                    • 02.11.10, 14:59
                                      > czy ja wiem, Ty raczej operujesz w psychiatrykach wiec moze nie ubodlo, a debilo?

                                      Kalko, ja przez Ciebie oplułam monitor :-) najgorsze jest to że to nie był pierwszy raz.

                                    • 02.11.10, 15:07
                                      kalllka napisała:

                                      > czy ja wiem, Ty raczej operujesz w psychiatrykach wiec moze nie ubodlo, a debil
                                      > o?
                                      > mnie - sprzataczo: sczyscilo by bylo,,,.
                                      > a Jagnik pracuje w reklamowkach: to ja by zatorbillo.
                                      > komus jakis inny zawod milosny?

                                      Ilu ludzi, tyle zawodow milosnych:)
                                      Co do tej, z ktora pomylilem, mowia na nia CELIA, bo w cele wielu juz poslala z powodu zawodow milosnych. Dzis uzbierala cos na jedna dziewoje, jak sie to rozwiaze, to kto wie. Jak ma mocne papiery psychiatryczne to nic jej nie zrobia, gorzej, jak ich nie ma. Facet to jeszcze jakos tam, dla kobiety jest to znacznie gorsze.
                                      Tak wyglada zemsta w jej wydaniu, ale w zyciu tak to bywa, ze nie zycz drugiemu co tobie niemile. To tak w ramach tematu zemsty, taka drobna dygresja.
                      • 02.11.10, 14:08
                        a i jeszcze jedna koincydencja tym razem z wall street journal,
                        otoz google repostuja microsoft, tam tez osmieszaja, drwia i "mszcza sie tyle, ze revengejac



                        ps a
                        a moze chodzi ci po prostu o u -wage?

                        • 02.11.10, 14:14
                          > ps a
                          > a moze chodzi ci po prostu o u -wage?

                          Najpewniej, tyle że w tym wypadku zwracać uwagę nie warto.
    • 01.11.10, 13:54
      Po pierwsze to nie dopuszczaj do sytuacji, że ktoś będzie Twoim całym światem, to bez sensu, a poza tym od takiego kogoś w końcu i tak się ucieka. Wiem, że nie pytasz o to "czy", ale ja nie powiem Ci "jak", bo zemstę uważam za jeden z największych przejawów słabości i przegranej.
    • 01.11.10, 14:29
      Będę musiał sam coś wymyślić. Mimo wszystko dzięki.
      • 01.11.10, 14:37
        Dlaczego nie chcesz, zeby wiedziala, ze to Ty? Poczytaj sobie "Co do grosza" Geofreeya Archera.
        --
        Prawda ma wartoĹ?Ä? tylko dla tych, ktĂłrzy sÄ? w stanie jÄ? pojÄ?Ä?.
        • 01.11.10, 14:56
          Jemu pewnie zależy tylko na tym aby ona poniosła stratę. Zapewne nie należy do osób ktore chcą patrzeć i upajać się świadomością, że ona wie że to on. W sumie to gość dobrze kombinuje. Taka zemsta jest najbardziej idealna, kiedy obiekt zemsty nawet nie wie że padł jej ofiarą (może oglądałaś "Żądło" ?). Generalnie zemstę - jeśli nie prowadzi ona do jakichś wynaturzeń - ja uważam za coś normalnego. I nie podoba mi się tendencyjność jaka zapanowała na tym wątku wobec gościa. Dzisiejsze kobiety to często takie mendy, że naprawdę zasługują na to co najgorsze. A Wy już zrobiliście z faceta naćpanego alkoholika, który się nad nią znęcał. Kobiety dążąc do swojego szczęścia nie mają skrupułów a ośmieszanie czyjegoś szczerego uczucia jest niegodne człowieka. Dużo bardziej niegodne niż zemsta która - jak już napisałem - jest czymś naturalnym.
          • 01.11.10, 15:03
            > a. Dzisiejsze kobiety to często takie mendy, że naprawdę zasługują na to co naj
            > gorsze.

            A dzisiejsi faceci jakoś wybitnie odstają szlachetnością od owych kobiet?
          • 02.11.10, 20:01
            Generalnie to dziewczyna miala racje, ze zostawila niezrownowazonego czlowieka.
            • 02.11.10, 23:09
              A skąd to możesz niby widzieć jaki on jest? To tak jakby kogoś spokojnego wyśmiewać, obrażać, prowokować a jak w końcu nie wytrzyma i da pierwszy raz w życiu w ryj, powiedzieć: wiedziałam, że Ci się należało ty chamski brutalu! Idiotyzm. Czasem w życiu i anioł spotka swoją sucz - bywa.
        • 01.11.10, 14:56
          to.niemozliwe napisał:

          > Dlaczego nie chcesz, zeby wiedziala, ze to Ty? Poczytaj sobie "Co do grosza" Ge
          > ofreeya Archera.

          Jak to po co? Nie może wiedzieć że to biedny miś się mści bo mogłaby w razie czego go zgłosić np na policję :-)
      • 01.11.10, 15:01
        Następnym razem zanim się z kimś zwiążesz podpisz jakąś jakąś umowę, nie wiem ubezpiecz się jakoś chłopie
        pkt. 1 w razie zdrady lub/i porzucenia strona pokrzywdzona uprawiona zostaje do bolesnej zemsty.
        Przypieczętujcie krwią i z głowy :-)
        • 01.11.10, 15:10
          Jaką umowę ? Chodzi o zwykłą ludzką przyzwoitość. Z tego co zrozumiałem facet nie chce się mścić za to że odeszła, ale za to że odchodząc ośmieszyła (być może przy ludzich, być może rozpowiada różne rzeczy na jego temat) jego uczucie i czas który razem przeżyli. A to duża różnica. I zgadzam się robroyem. Również dostrzegam feministyczną nagonkę na fiodora. Pewnie gdyby pisała to kobieta zaraz zaroiło by się tu od "psiapsiółczych" rad. A to że kobiety są często mendami, wcale nie znaczy że faceci tacy nie są. Więc nie czepiaj się słówek, bo tu akurat jedno i drugie się nie wyklucza.
          • 01.11.10, 15:13
            Sa tez typy, ktore samo odejscie kobiety postrzegaja w kategoriach osmieszenia, poniewaz zostala duma urazona.
          • 01.11.10, 15:16
            Kioto, ja nie wiem jaki jest autor wątku, nie wierze w takie jednostronne opowiadania jaka to ona szmata a ja biedny miś i teraz się właśnie zemszczę a wy mi tu macie przyklasnąć. Nie-ee.
            Do podstawówki, o radę prosić by się należało udać bo taki mniej więcej poziom prezentuje.
            • 01.11.10, 15:27
              Jak to nie wiesz ? A to że biedny z niego miś to skąd wiesz ? Ty wiesz, że "biedny miś", jakaś pseudoterapeutka wie, że jest alkoholikiem i zbójem. Tymczasem on nic takiego nie napisał. Solidarność jajników dostrzegam.
              • 01.11.10, 15:31
                kioto28 napisał:

                > Jak to nie wiesz ? A to że biedny z niego miś to skąd wiesz ? Ty wiesz, że "bie
                > dny miś", jakaś pseudoterapeutka wie, że jest alkoholikiem i zbójem. Tymczasem
                > on nic takiego nie napisał. Solidarność jajników dostrzegam.

                Mogl sam zaprzeczyc
                • 01.11.10, 15:35
                  Autentycznie powinnaś się leczyć. Gość napisał to po to abyście mu poradzili jak się mądrze zemścić. Nie po to by zaprzeczać, że nie jest alkoholikiem. Gdyby chciał to zrobić musiał by nie zajmować się niczym innym, bo od razu go wszystkie go zaszufladkowałyście. 20 wpisów, zero rad więc gość dał se z wami spokój. Mądrze.
              • 01.11.10, 15:35
                Bo tylko "biedny miś" może wysmarować podobny post. Wiesz czemu? Ja nie lubię jak się obraża ludzi nazywając ich szmatami i nie ma znaczenia kim jest autor postu, kobietą czy mężczyzną. Po prostu tak się nie robi, to o czymś świadczy.
                Druga sprawa, sam post "pomóżcie mi się zemścić", płeć tu nie ma żadnego znaczenia, gdyby napisała to sfrustrowana i porzucona kobieta to zaśmiałabym się tak samo jak się śmieję teraz z niego.
                • 01.11.10, 15:40
                  Więc każdy kto nazywa kobietę szmatą jest biednym miśiem ? Wśróc kobiet nie ma szmat ? Powiedzmy sobie szczerze. Zaszufladkowałyście gościa i tyle. A to wszystko na podstawie jednej wypowiedzi.
                  • 01.11.10, 15:44
                    > Więc każdy kto nazywa kobietę szmatą jest biednym miśiem ?

                    Każdy kto obraża osobę z którą kiedyś wiązało go uczucie jest w moim mniemaniu śmieszny i żałosny. To nawet nie chodzi o to co on o niej myśli, chodzi o kulturę.
                    • 01.11.10, 15:50
                      Ona to uczucie wyśmiała i upokorzyła. Poza tym - abstrachując od tego kim jest ta kobieta - szmatę należy nazywać szmatą, tak jak damę damą.
                      • 01.11.10, 15:54
                        kioto28 napisał:

                        > Ona to uczucie wyśmiała i upokorzyła. Poza tym - abstrachując od tego kim jest
                        > ta kobieta - szmatę należy nazywać szmatą, tak jak damę damą.

                        A skad Ty to mozesz wiedziec, co ona zrobila?
                        Tak samo psychola nalezy nazywac psycholem, a gentelmana gentelmanem.
                        • 01.11.10, 15:57
                          He... przecież napisał że właśnie za to chce się zemścić. Przynajmniej z tym psycholem i gentelmenem trafiłaś. Ale np. terapeutów/terapeutek to się nie tyczy. Moim zdaniem przynajmniej.
                          • 01.11.10, 16:08
                            kioto28 napisał:

                            > He... przecież napisał że właśnie za to chce się zemścić. Przynajmniej z tym ps
                            > ycholem i gentelmenem trafiłaś. Ale np. terapeutów/terapeutek to się nie tyczy.
                            > Moim zdaniem przynajmniej.

                            A Ty w ramach meskiej szowinistycznej solidarnosci wierzysz. Terapeuci to tez ludzi i wsrod nich tez sa porzadni ludzie i tez sa psychole i tez maja problemy.
                            • 01.11.10, 16:13
                              Już po kilku postach nie musisz mnie przekonywać. Co do gościa to aby mu poradźić trzeba uwierzyc w to co pisze. Taka generalnie jest zasada. Na tym polega komunikacja. Ty skupiasz się na "zbijaniu" tego co on napisał. Zdaje się że już na wstępie poprosił by tacy jak ty się nie wypowiadali.
                              • 01.11.10, 16:20
                                kioto28 napisał:

                                > Już po kilku postach nie musisz mnie przekonywać. Co do gościa to aby mu poradź
                                > ić trzeba uwierzyc w to co pisze. Taka generalnie jest zasada. Na tym polega ko
                                > munikacja. Ty skupiasz się na "zbijaniu" tego co on napisał. Zdaje się że już n
                                > a wstępie poprosił by tacy jak ty się nie wypowiadali.

                                Dlaczego trzeba mu uwierzyc?
                                Czy komunikacja polega na wysluchiwaniu jednej strony?
                                Wydaje mi sie, ze ci ludzie rozstali sie, bo mieli problemy z komunikacja (co oznacza w przypadku takich relacji brak porozumienia dwoch stron, to znaczy powinni na tych samych falach nadawac, ale nie nadaja).
                                • 01.11.10, 16:27
                                  Jak widzisz drugiej tu nie ma. Ale nie o to chodzi. Chodzi o komunikację jego z wami. Żeby mu odpowiedzieć trzeba mu uwierzyć. Inaczej to traci sens. A dlaczego się rozstali nie wiemy. Z resztą to bez znaczenia. Myślę, że jego boli nie tyle rozstanie co fakt, że go ośmieszyła. Może przy nowym facecie poczuła się na tyle mocna, że nie odmówiła sobie poniżenia byłego. Nie wiemy tego , ale ja tak to odbieram. Piszesz tak jakby ludzie nigdy tego nie robili.
                                  • 01.11.10, 16:38
                                    kioto28 napisał:

                                    > Jak widzisz drugiej tu nie ma. Ale nie o to chodzi. Chodzi o komunikację jego z
                                    > wami. Żeby mu odpowiedzieć trzeba mu uwierzyć. Inaczej to traci sens. A dlacze
                                    > go się rozstali nie wiemy. Z resztą to bez znaczenia. Myślę, że jego boli nie t
                                    > yle rozstanie co fakt, że go ośmieszyła. Może przy nowym facecie poczuła się na
                                    > tyle mocna, że nie odmówiła sobie poniżenia byłego. Nie wiemy tego , ale ja ta
                                    > k to odbieram. Piszesz tak jakby ludzie nigdy tego nie robili.

                                    A skad wiesz, ze ponizyla go przy nowym facecie?
                                    On tylko napisal, ze sobie innego faceta znalazla. Poza tym, co mu przyjdzie z tej zemsty?
                                    • 01.11.10, 16:44
                                      A kto powiedział, że przy nowym ? Czytaj ze zrozumieniem. A co mu przyjdzie z zemsty to niech Cię nie interesuje.
                                      • 01.11.10, 16:47
                                        kioto28 napisał:

                                        > A kto powiedział, że przy nowym ? Czytaj ze zrozumieniem. A co mu przyjdzie z z
                                        > emsty to niech Cię nie interesuje.

                                        Z tresci posta wynika, ze nowo poznany, nie ze eks
                                        • 01.11.10, 17:53
                                          Ale nie wynika że "przy" nowym. Kilka kursów by ci się przydało (czytanie, rozumienie itd)
                  • 01.11.10, 15:44
                    kioto28 napisał:

                    > Więc każdy kto nazywa kobietę szmatą jest biednym miśiem ? Wśróc kobiet nie ma
                    > szmat ? Powiedzmy sobie szczerze. Zaszufladkowałyście gościa i tyle. A to wszys
                    > tko na podstawie jednej wypowiedzi.

                    Wydaje mi sie, ze nie wiesz na co niektorych stac w ramach zemsty, no bo skad masz to wiedziec, jak z pewnoscia kazdy Ciebie zostawial.
                    • 02.11.10, 17:29
                      Uwaga! troll! Terrapautka jest trollem!
                      --
                      Powiedz o tym innym
          • 01.11.10, 15:17
            No nie wiem. Jakby pisała kobieta, że jej mąż ja zdradził, a na końcu odszedł od niej, to przecież też w pewien sposób jest ośmieszenia i upokorzenie, a nie przyszłoby mi do głowy doradzać jej zemstę.
        • 01.11.10, 15:10
          Sasiedzi kupili malego kotka, jednak po pewnym czasie mieli kotka dosc. Nie moglam zrozumiec dlaczego, jak mozna oddac kotka, wiec sama go wzielam. Nie przypuszczalam, ze kot moze miec tak paskudny, wredny, msciwy charakter, po czasie zrozumialam sasiadow. Chcialam dac kotkowi w zwiazku z tym imie, jakie nosi podoby psychol do autora watku, jednak okazalo sie, ze jest to kotka.
          • 01.11.10, 15:17
            Myślę, że wbrew pozorom to ty powinnaś poszukać imienniczki. Swojej...
            • 01.11.10, 15:39
              kioto28 napisał:

              > Myślę, że wbrew pozorom to ty powinnaś poszukać imienniczki. Swojej...

              A ja mysle, ze Ty to jestes mysia, ktora chcialaby mu doradzic, ktora poszukuje meza w zwiazku z poczuciem staropanienstwa. Moze tak sama by chciala, taka dobra, a tamta taka zla, zostawila takie szczescie i ideal. A mysia czeka ...
              • 01.11.10, 15:43
                Podtrzymuję, że powinnaś poszukać terapeuty. Najgorsze jest gdy ktoś kto się nim tytuuje, innym radzi a sam ze sobą ma problemy. Bo nie jestem "mysią" tylko "myszkiem" jeśli już.
                • 01.11.10, 16:38
                  zemsta ma sens tylko wtedy kiedy osoba na której się mścimy wie o tym. A ty jesteś zwykły tchórz do tego mało sprytny skoro o to jak się zemścić pytasz na forum. Wywiniesz jakiś numer a przy twoim sprycie to i tak wyjdzie że to ty i nie dość że ona tobą będzie jeszcze bardziej gardzić to jeszcze dostaniesz w ryja od jej faceta.
                  Ja ci powiem co jest najlepsza zemstą najlepszą zemstą jest pokazanie jej że zrobiła wielki błąd że cię zostawiła tak żeby ona sama to czuła ale z tymi twoimi pomysłami to daleko jesteś jeszcze od wywołania takiego uczucia. Możesz jeszcze ewentualnie spróbować odnieść jakiś sukces finasowy sportowy etc, jeśli panna jest podobna do ciebie to ja to zaboli.


                  P.S.

                  Jagnie a Ty co tutaj robisz?
                  • 01.11.10, 18:54
                    Dlatego pytalem o sens zemsty, ktora nie jest nia w istocie, tylko szkodzeniem.
                    --
                    Prawda ma wartoĹ?Ä? tylko dla tych, ktĂłrzy sÄ? w stanie jÄ? pojÄ?Ä?.
                  • 01.11.10, 20:50
                    Dr. Seler miałam Ci zadać to samo pytanie! :-)
                    • 02.11.10, 15:57
                      > Dr. Seler miałam Ci zadać to samo pytanie! :-)

                      nie po nazwisku przy pacjentach bardzo prosze !

                      przez przypadek sie mi tu wpadlo, szukalem obwiesiowych rad co do czasu co sie juz wypelnia i mi sie kliknelo no i pierwszy temat o tej szalonej wendecie ktora wendeta nie jest no i patrze i oczom nie wierze a tu Jagnie. Otwieram inne watki a Jagnie tez tam rzadzi.
                      Nawet chcialem w paru popisac ale przemyslalem sprawe i doszedlem do wniosku ze moj wrodzony cynizm raczej bardziej zaszkodzi niz pomoze.
                      • 03.11.10, 10:14
                        > Nawet chcialem w paru popisac ale przemyslalem sprawe i doszedlem do wniosku ze
                        > moj wrodzony cynizm raczej bardziej zaszkodzi niz pomoze.

                        Myślisz? Dobrze Ci szło. Nic tak bardziej nie irytuje jak były który nagle się zmienia w rycerza na białym koniu a już się mu powiedziało "pa-aa" ;-)
    • 02.11.10, 09:47
      Nic, dziewczyna z jednego gacha zamienila na drugiego...Postepowaniem i mysleniem tak na to wskazujesz. Twoja wojna jest przegrana, jezeli nie umiesz sobie przyjemnosci zemsty odpuscic na drugim i byc ponad proze zycia.
    • 02.11.10, 10:01
      odmroz sobie uszy.
    • 02.11.10, 15:04
      Już ci mówię jak, zacznij mieć ciekawe życie jakaś pasja, zacznij się lepiej ubierać, dobrze odżywiać, ćwiczyć, zacznij poznawać nowe kobiety, prześpij się z paroma, lub zacznij sypiać z jedną fajną zależnie od preferencji. Jeśli kiedyś się spotkacie i zobaczy że jesteś fajniejszy niż myślała i powie chciała bym być z tobą znowu...

      ...to ty powiesz nie, ale nie dlatego żeby się zemścić tylko dlatego że będziesz wiedział że twoje życie jest lepsze bez niej

      • 02.11.10, 17:04
        oto głos rozsądku! pozdrawiam
    • 02.11.10, 17:02
      To proste - znajdź sobie nową babkę i bądź z nią szczęśliwy - nawet nie wiesz jak taka zemsta boli koleżankę która już kolesia przekreśliła na amen - cuda się dzieją, co nie, dziewczyny z forum? Zazdrość to potężna broń.
    • 02.11.10, 17:38
      Zacznij się przyjaźnić z jej facetem (niech ona o tym nie wie). Następnie wedle uznania:
      A. Uwiedź go, wyskocz do jakiegoś przyjaznego związkom homoseksualnym kraju i weź z nim ślub
      B. Sprowadź na złą drogę (wedle uznania wódka, dziwki, dragi)
      C. Zostań Jego Najlepszym Kumplem
      • 02.11.10, 18:02
        Po tyradach pseudo moralistów, psychoanalityków i obrońców praworządności, po kupie pseudorad tak nietrafionych, że aż śmiesznych, nadszedł czas na pierwszy post na temat ;] A w zasadzie, na post, któego autor miał szczere chęci stworzyć odpowiedź zgodnie z prośbą. Zatem... generalnie trudno jest Ci - Mścicielu, udzielić konkretnej odpowiedzi, recepty, przepisu co masz zrobić krok po kroku, aby sie zemścić. Zapewne wiesz wiele o swojej byłem i na podstawie swojej wiedzy sam najlepiej mozesz wymyślić w jaki sposób chcesz sie zemścić tak, zeby pamiętała. Wykorzystaj jej słabostki, zagraj poniżej pasa - teraz juz nie ma czasu na wzajemny szacunek. Opowiem Ci z autopsji. Byłem z dziewczyną ponad rok. Zapewne popełniłem podobny błąd jak Ty - dałem jej przysłonić sobie cały świat. Wydawało mi sie, ze byłem w stanie zrobić dla niej wszystko. Kiedy nadszedł ten moment, w którym oznajmiła mi, ze bardzo mnie szanuje i wogole jestem dla niej ważny, ale jako przyjaciel (zanim zostalismy parą bylismy spory kawał czasu przyjaciółmi), a nie jako The One. Nasze rozstanie spełniało chyba wszystkie wymogi tzw. kulturalnego rozstania kulturalnych i cywilizowanych ludzi. Tyle tylko, ze ona zostawiła mnie w dosyc trudnym dla mnie momencie. Udałem, ze przystaje na ten układ, i że pasuje mi "przejscie spowrotem na przyjaźń". Ale w sercu nosiłem do niej żal. Potem żal zamieniał sie stopniowo w pogardę i nienawiść. Nie okazywałem jej jednak tego. Starałem sie zeby myślała o mnie jak o przyjacielu. Do czasu. Kiedy nadszedł czas, ze role sie odwróciły i to ona znalazła sie w trudnej sytuacji życiowej (problemy zawodowe w połączeniu z pewnymi kłopotami zdrowotnymi - tak tak na początek) i zaczęła szukać u mnie otuchy (znalazła sobie nowego chłopa, ale o dziwo od zwierzeń cały czas byłem ja). I wtedy własnie uderzyłem. Oznajmiłem jej, ze nie zamierzam jej pocieszać, że nie interesują mnie jej sprawy i problemy, ze ma sobie radzić sama bo dla mnie jest nikim. Dodatkowo cała sytuacja miała miejsce przy jej najlepszej przyjaciółce. Dla niej (mojej ex) był to szok, który podobno ciężko przeżyła (złowieszcze esemesy do mnie od jej przyjaciółki). Podobno moją przyjaźń traktowała jako jedyną pewną rzecz w życiu, a tu taka niespodzianka ;] Jestem okrutny... oczywiscie. Mnie też to zabolało. Po dziś dzien czasami wspominam nasze wspólne rozmowy. Ale gdybym jeszcze raz znalazł sie w takiej sytuacji zrobiłbym dokładnie to samo. Pamiętaj, ze najbardziej bolą ciosy od osób, które są blisko. Powodzenia!
        • 02.11.10, 18:35
          Po tyradach pseudo moralistów, psychoanalityków i obrońców praworządności, po k
          > upie pseudorad tak nietrafionych, że aż śmiesznych, nadszedł czas na pierwszy p
          > ost na temat ;]

          Ale przywaliłeś z grubej rury. Jak się jeszcze nauczysz pisać bez błędów to już będziesz kozak na 100%. Twoja historia mnie urzekła. Co za gość. Samiec alfa.
        • 02.11.10, 19:37
          Pokazalas wtedy swoje prawdziwe oblicze i to kim jestes - falszywy.
          • 02.11.10, 20:13
            Alez nie - wyswiadczyl pannie przysluge: pozwolil sie jej uwolnic od przeszlosci, na ktorej bazowala. Prawdziwa zemsta uderza glownie w jedna osobe - msciciela.
            On rozpamietuje (i traci czas zyjac przeszloscia), a ona spokojnie juz przetrawila, ze zadawala sie z niezroznowazonym emocjonalnie gosciem i poszla dalej.
    • 02.11.10, 17:44
      Bądź szczęśliwy i olej ją, to na pewno ją zaboli.
      • 02.11.10, 17:53
        Jestes niezle szurniety czy co? Nie 'osmeszyla twoje uczucia' tylko zakochala sie w kims innym.
        Ludzie maja do tego prawo, przydarza sie to wciaz wieku ludziom. Nie jestes pierwszy, nie jestes ostatni, to samo zycie.

        Mscic sie za czyjes uczucia, masz 15 lat moze?

    • 02.11.10, 18:00
      Szkoda mi cie...
      Kobieta byla rzekomo calym twoim swiatem. Teraz nazywasz ja szmata tylko dlatego, ze smiala olac takiego fantastycznego faceta jak Ty. Tak sie zdarza,wiesz? I warto zaakceptowac fakt, ze czasami ludziom poprostu uczucie przechodzi.

      To jej zycie i jej wybor i na pewno nie powod zeby wyzywac ja od szmat. Czy ty w ogole masz odrobine czegos takiego jak klasa? I co ci da ta zemsta? Nie widzisz, ze tylko pokaze jakim jestes slabym i malym czlowieczkiem?

      A wlasciwie to co mnie to... Prawdobodobnie oboje jestescie siebie warci...



    • 02.11.10, 18:41
      Dziękuję 2-3 osobom za odpowiedzi. Najbardziej Tobie Ravendom, choć Twojego sposobu nie zastosuję, gdyż nie utrzymuję z nią kontaktu a ona ze mną. Ale dzięki za przytoczoną historię. Niestety to co mnie smuci (ale nie dziwi) to fakt, że prawie wszyscy szufladkują człowieka znając go jednynie z 4 czy 5 zdań. Bo nie piję, nie palę, nigdy nie uderzyłem kobiety (żadnej) i wbrew temu że robicie ze mnie psychola jestem zwykłym człowiekiem, który przez ukochaną osobę został potraktowany jak śmieć. Nie dlatego, że zostałem porzucony. W życiu nie przyszło by mi do głowy aby to robić. Chcę się odegrać za to że przez długi czas mnie oszukiwała (grała na dwa fronty), a kiedy odchodziła wyśmiała to co do niej czuję i to wszystko co dla niej zrobiłem. To co przez 5 lat było dla niej ważne i cenne teraz zostało obśmiane. I nie pozwolę żeby robiła sobie śmichy-chichy z tego wszystkiego co włożyłem w ten związek w ciągu 5 lat ! Więc nie uczcie mnie klasy bo wbrew tym bzdurom które tu piszecie to ja ją przy tym rozstaniu zachowałem. Ja nie jestem debilem i nie zamierzam się mścić przebijając jej opony w samochodzie czy rozpowiadając jakieś plotki na jej temat. Tak się mszczą gimnazjaliści. Po raz pierwszy w życiu poczułem pragnienie zemsty i dokonam jej. Zawsze gdy coś się działo potrafiłem być ponad to, machnąć ręką i powiedzieć sobie: "nie warto". Ale nie teraz. Teraz autentycznie tego chce i wasze pseudowywody czyniące ze mnie maniaka, alkoholika i damskiego boksera tego nie zmienią. Nie mam żadnej "obsesji zemsty". Po prostu spytałem czy macie jakieś pomysły. Na samym wstępie podkreśliłem, że jeśli nie macie to prosze o nieudzielanie się. A tak napisaliście 70 jałowych postów. A co zemsty to jeśli nic mi do głowy nie wpadnie to życie podsunie mi jakiś pomysł... Z rok, za dwa, za pięć. I nie bójcie się. Krzywdy jej nie zrobię. Psycholem nie jestem. Jestem zwykłym człowiekiem, który chce wyrównać rachunki. Ale pewnie tego co napisałem też nie zrozumieliście. Pozdro dla pozostałych 2-3 osób.
      • 02.11.10, 18:51
        Nie ma
        > m żadnej "obsesji zemsty". A co zemsty to jeśli nic mi do głowy nie wpad
        > nie to życie podsunie mi jakiś pomysł... Z rok, za dwa, za pięć.

        taaa....chyba jednak masz obsesję...
        • 02.11.10, 19:33
          Hmmm nikt jeszcze na niczyjm nieszczęściu szczęścia nie zbudował także spoko....i chyba najlepsza zemsta jest brak reakcji i olanie....:-)
        • 02.11.10, 23:33
          taaa. . . chyba jednak jesteś idiotą który nie rozumie tekstu pisanego.
      • 02.11.10, 19:07
        Klarowne pytanie, ale strona techniczna twojej dostepności do Tamtej słabo nam znana to i rady w kij dmuchane w liczbie 70-siąt.
        --
        "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
      • 02.11.10, 19:36
        To ona tak brzydko postapila a ty dla takiej osoby palasz zemsta? czy warto dla tej pary taniej spodniczki az tyle wysilku robic...?
      • 02.11.10, 19:38
        A co zemsty to jeśli nic mi do głowy nie wpad
        > nie to życie podsunie mi jakiś pomysł... Z rok, za dwa, za pięć. ....


        samo zycie wyrówna te rachunki ......sam zobaczysz...taki live.....
      • 02.11.10, 23:14
        No dobra, troche faktycznie to wyjasnilo... Masz racje - latwo czasem czlowieka zaszufladkowac troche za szybko.

        Piszesz: "Zemszcze sie. Jak nie teraz to za rok, za dwa, za piec"

        Twoje zycie i jesli rzeczywiscie taki masz zamysl, to pewnie faktycznie to zrobisz.
        Smutne jest tylko to, ze Ty juz teraz zalozyles, ze bedziesz o niej myslal jeszcze za rok, za dwa, za piec... Smutne jest to, ze przez te 2 czy 3 czy 5 lat moglbys przeciez te energie spozytkowac na zbudowanie czegos nowego i pieknego z dziewczyna, ktora Cie doceni i nie bedzie robila w konia. Zycie plynie, tyle fajnych ludzi na swiecie a Ty przez 5 lat bedziesz obmyslal zemste... Zycze Ci, zebys poznal kogos kto sprawi, ze znow uwierzysz w ludzi a tamta historia nie bedziesz mial nawet czasu zaprzatac sobie glowy bo po prostu bedziesz SZCZESLIWY.
        • 03.11.10, 19:35
          Nie będę nad tym myślał 3 czy 5 lat. Miałem na myśli, że okazje do zemsty pojawiają się często niespodziewanie, kiedy o ex już dawno zapomnieliśmy. Życie je przynosi. To trochę tak jak często bywa z miłością. Przychodzi wtedy gdy jej wcale nie szukamy. Dlatego jeśli za 5 czy nawet 10 lat życie podsunie mi możliwość inteligentnego odegrania się, nie zawacam się.
      • 03.11.10, 09:15

        To co napisałeś wystarczy by tak stwierdzić.

        --
        deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
    • 02.11.10, 19:58
      Najlepiej w akcie zemsty pobiegaj sobie nago o poranku, tylko poczekaj az bedzie przymrozek. A jak sie przeziebisz, albo skrecisz kostke to bedziesz mial rowniez zdazenie losowe.
    • 02.11.10, 20:02
      Zrób,jak pisał Dumas w "Hrabim Monte Christo"-znajdź piękną dziewczynę,obsyp kosztownościami i niech twoja była to zobaczy i poczuje,co straciła.Choć najlepiej byłoby odzyskać jej względy i zrobić jej dzieciaka(najlepiej bliźniaki od razu,dosypywać Clostylbegyt na lepszą owulację do herbaty)i uciec w siną dal...Albo poderwać jej najlepszą przyjaciółkę...Albo przespać się z jej siostrą/matką...
    • 02.11.10, 20:13
      Witaj Fiodorze,
      nie dalej jak dwa lata temu byłem w identycznej sytuacji jak Ty. Moja ówczesna ukochana również grała na dwa fronty przez pewien czas niejako sprawdzając, gdzie jej będzie lepiej - chyba wszyscy wokół o tym wiedzieli oprócz mnie... w dodatku później też nie omieszkała w odpowiednim świetle mnie postawić wśród większości znajomych (chociaż prawdę mówiąc nie byłem do końca bez winy). Odeszła do innego. Dłuższy czas również rozmyślałem jak jej dopiec i po kilku miesiącach okazja natrafiła się sama - tak mi się w życiu ułożyło, że obecnie jestem szczęśliwy z jej przyjaciółką, czego ona, z tego co wiem przez różnych znajomych, nie może "strawić", w dodatku z tamtym facetem jej się nie ułożyło - i to jest dla mnie największa satysfakcja. Tak więc życie samo dopisało dalszy ciąg. Może tak będzie i u Ciebie. A jeśli masz ochotę popisać to zapraszam na maila butrynowski@gazeta.pl, pozdrawiam.
      • 04.11.10, 19:23
        I po zemście będziesz czuł taką pustkę jak i teraz :)
        I po co?
    • 02.11.10, 20:22
      wyglada na to ze zasluzes aby zostac totalnie olany a ona zasluzyla na normalnego faceta wiec sie wypaluj durniu bo cie zglosze na gline ze chcesz wyrzadzic drugiej osobie krzywde
    • 02.11.10, 20:32
      Przeczytałem dużą część postów powyżej i powiem jedno: strasznie fajnie się czyta posty kobitek (szczególnie takich z feministycznym zacięciem). Niby z gościa leją, śmieją, gardzą....ale z każdej literki, z każdego przecinka wynika, jak ten koleś ich wkurza swoją postawą :-) I nic bidule nie mogą zrobić..nie polecą i - w imię solidarności jajników - nie ostrzegą przed tryglodytą :-)
      • 02.11.10, 23:36
        Mam dokładnie to samo wrażenie. :-)
    • 02.11.10, 20:33
      > Chodzi mi o to aby zemsta była dla niej dotkliwa (emocjonal
      > nie lub finansowo itd) i jednocześnie aby nie miała świadomości, że to moja zem
      > sta. Najlepiej aby wogóle myślała, że to jest zwykłe zdarzenie losowe czy zbieg
      > okoliczności.

      To nie jest zemsta. To żałosne gierki. Mścisz się naprawdę, gdy patrzysz
      sponiewieranemu wrogowi prosto w oczy, karmiąc swój bezlitosny triumf
      jego upodleniem.
      Zemsta jest rozkoszą bogów. A Ty clownem jesteś a nie bogiem.
      Odpuść sobie. Polegniesz.
      • 02.11.10, 21:18
        To o czym piszesz to tzw. durna zemsta lub zemsta durniów, które z zemstą nie ma nic wspólnego. Kiedyś widziałem w internecie filmik z tego jak jakaś porzucona klientka ostentacyjnie demolowała samochód byłego ukochanego. Wybijała szyby, malowała spreyem po masce itd. I wydawało jej się, że jest to zemsta. ty pewnie też byś tak pomyśał. Jednak nie miało to z zemstą nic wspólnego. Bo po pierwsze działanie jej było tak spektakularne że policja nie miała żadnych problemów z ustaleniem kto to zrobił. Po drugie, wszelkie szkody pokrył ubezpieczyciel samochodu. Po trzecie, o koszty naprawy auta pozwał tę kobietę. Pytanie brzmi: jaką szkodę poniósł jej ex ? Miał sprawny samochód i ma nadal sprawny samochód. Jakie koszty poniósł ? 0 zł. A ona ? Nie dość że sfinansowała jego naprawdę samochodu to jeszcze dostała wyrok za zniszczenie mienia. I to była właśnie "zemsta" clowna. Ludzie którzy mają coś więcej między uszami mszczą się tak, że będziesz jeszcze 30 czy 40 lat żył i nawet nie będziesz miał świadomości, że to co się kiedyś stało było właśnie zemstą. I miniesz się ze swoim "oprawcą" na ulicy uśmiechając się do niego i mówiąc mu "dzień dobry" nie wiedząc nawet że to on. Jeśli ty masz coś między uszami to domyślasz się co w chwili tego "dzień dobry" dzieje się w jego duszy.
    • 02.11.10, 20:37
      to OBOJĘTNOŚĆ, totalny chłód i brak zainteresowania. Gwarantuję, że to ją zaboli i będzie bolało przez lata.
      • 03.11.10, 00:19
        Chłodu nie zalecam, chłód to jednak = rozsadzające emocje, którym niewiele brakuje, aby znalazły swój finał w łóżku.
    • 02.11.10, 20:55
      ciulnij się w łeb. masz za duzo czasu?
    • 02.11.10, 20:56
      wydaje mi sie ze najlepsza zemsta w takich sytuacjiach bedzie gdy ulozysz sobie dobre zycie, z kims kto na to zasluguje, i bedziesz 100 razy szczesliwszy niz z ex. A po latach, gdy znajdzie cie na NK, to nawet nie bedziesz chcial na nia patrzec, bo bedziesz mial udane zycie.
    • 02.11.10, 21:06
      Dobrze, ze Cie zostawila; zycie z takim facetem to pewnie bylo pieklo.
    • 02.11.10, 22:12
      Ale ty byłeś z tą kobietą i cię rzuciła, czy po prostu nie wzięła cię pod uwagę bo znalazła innego? Jeśli to drugie, to odpuść sobie zemsty, mogła nawet nie wiedzieć o tym twoim uczuciu..
      Poza tym, czemu chcesz mścić się na niej za to, że odrzuciła twoje uczucia..serce nie sługa. To dziecinne.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.