Dodaj do ulubionych

Czy złe relacje z matką w barzo odległym

25.11.10, 11:24
dzieciństwie mogą na tyle zaburzyć osobowość kobiety(dziś już dojrzałej)by nie potrafiła do dziś nawiązywac poprawnych relacji z ludzmi?W przypadku konfliktu wciąż powołuje się na wpływy z dzieciństwa,nie potrafi przyznać się do własnych błędów,wszystkich obwinia ,jest egocentryczna,wręcz narcystyczna,manikuluje,kłamie.uważa,że słowo przepraszam załatwi wszystko"przeciez przeprosiłam"a i tak postępuje tak samo,żąda podporządkowania sobie,najmniejszy sprzeciw jest powodem obrażania się,nie pozwala nikomu dojsć do głosu-wprost zagłusza mówiącego,na słowa prawdy o niej reaguje milczeniem ,zrywa nawet długotrwałą znajomość,na prośby ,wiedząć,że swoimzachowaniem może zaszkodzić danej osobie,nie przestaje manipulować sytuacją do czasu,ąż osoba ta zacznie ja błagać by przestała bo to wpływa negatywnie na jej zdrowie i sama stwierdzi,że czas przestać ją maltretować.Nie przyjmuje żadnej,żadnej ,żadnej krytyki.Podejrzewam,że osoba ta powinna skorzystać z pomocy specjalisty i podjąć leczenie .Brak doświadczenia w kontakcie z takim człowiekiem sprawia,że nie wiem jak z tym żyć
Edytor zaawansowany
  • dzanky 25.11.10, 11:52
    sadzac po Twoim opisie to moze byc borderline

  • crazy_witch 25.11.10, 17:47
    moga zaburzyc cala osobowsc na dlugo. Jest duzo na ten temat w samym internecie itp.
    Problem to na ile jestes w stanie zadzialac, aby cos zmienic, bo zmienic mozna a nawet trzeba.
    Znecanie sie, zarowno psychiczne jak i fizyczne jest wedlug paragrafow przestepstwem.
    Doprowadzenie do utraty zdrowia, czy nawet samobojstwa podlega pod paragraf prawny i mozna dostac do 12 lat wiezienia.
    Wedlug starej teorii w psychologii, to osobe zdrowa wysylalo sie na terapie do psychologa i terapeuty, aby umiala sie zdystansowac do sytuacji zyciowej z oprawca. Dzis mozna powiedziec, ze ta teoria sie nie sprawdza. Dlatego najepsza metoda, to ta ktora lansuje sie na calym juz swiecie obecnie, ze osoba, ktora maltretuje i zneca sie psychicznie nad osoba bliska nalezy podac na policje, sprawe skierowac do sadu, sprawy mozna samemu prowadzic sadowo i ta droga mozna spowodowac,ze taki ktos zostaje skierowany na przymusowe leczenie. Nic wiecej nie mozna zrobic. W kazdym badz razie nie ty osoba postronna. Dzis nie jest to takie skomplikowane jak wydawalo chocby pare lat temu.
  • gajasia 25.11.10, 18:19
    Moim zdaniem mają bardzo wielkie znaczenie.
    Moja zawsze dawała mi odczuć, że nie bylam oczekiwana, nigdy nie okazywala uczuc, obwiniala mnie za wszystkie swoje niepowodzenia. 3 lata temu wzielam ja do siebie, pomyslalam - mieszka daleko, jest sama ( zerwala wszelkie wiezi z rodzenstwem, nigdy nie miala kolezanek ani przyjaciolki ) i sie zaczelo. Ciagle pouczanie, krytykowanie, obwinianie za wszystko, jakies niesamowite awantury zupelnie bez powodu. Koszmar jakiś. Pewnego dnia weszla do mojego pokoju ostentacyjnie zakomunikowala mi, że " nie mam z toba nic wspolnego" Od tej pory sie nie odzywamy. Kilka dni wczesniej powiedziala mi wiele bardzo zlych i krzywdzacych rzeczy. Ona nie zna slowa przepraszam i nigdy mnie nie przeprosi. Nie czekam na to. Boli mnie to, ze skazana jestem na nia za sciana bo nie stac mnie na drugie mieszkanie.
    Cale zycie myslala tylko o sobie, zawsze ktos za nia zył, jak cos szlo nie po jej mysli zaraz byla chora i obrazona. Zawsze to my " sprzatalismy" po niej, my wyciagalismy reke. Nigdy nie brala odpowiedzialnosci za to co robi i co mowi. Jak zalatwilismy problem nastepowalo cudowne ozdrowienie.
    Niedawno zaczelam szukac jakichs informacji w necie. Jedyne co pasuje do niej to mania i chyba poczatki Alzheimera. Ale gdzies w srodku mysle, ze poprostu taka jest tylko ja wczesniej nie chcialam tego widziec. Łudzilam sie, ze kiedys zrozumie i bedzie jej zalezec na zbudowaniu relacji ze mna na nowo.
    Powinnam chyba pojsc na terapie. Ja sie zagryze nerwami a ona i tak ma wszystko w dupie.
    Pomozcie...
  • horpyna4 26.11.10, 18:18
    Powinnaś pomyśleć jednak o osobnym mieszkaniu. Może zamienić na dwa mniejsze?

    Najlepiej blisko siebie, żeby w razie konieczności typu choroba, czy niepełnosprawność, łatwo się opiekować (lub doglądać opieki).

    Zabranie jej do siebie było dużym błędem.
  • koala_tralalala 25.11.10, 22:23
    Moga. Jednak zachowania ktore opisalas(es) raczej wskazuja na powazniejsze zaburzenia niz te wynikajace ze zlych relacji z matka.
  • gajasia 26.11.10, 13:27
    Zdaję sobie z tego sprawę, ale gdy któregoś dnia po kolejnej awanturze o nic napomknęlam o psychologu, mało mi oczu nie wydrapała. W odpwiedzi usłyszałam" to ty jestes wariatka to sie lecz"
    Ręce opadają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka