• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

kto psychologiem zostać może??

  • 21.01.11, 00:07
    Kochani.
    Potrzebuję Waszych opinii, kto wg. Was ma szanse zostać dobrym psychologiem. Chodzi mi o cechy osobowości, funkcjonowanie intrapsychiczne jak samoocena, emocje, motywacje, intelekt, procesy myślowe, cechy charakteru; funkcjonowanie interpersonalne jak kontakty z innymi ludźmi; funkcjonowanie społeczne; funkcjonowanie duchowe tj. system wartości, poczucie sensu życia. Czy osoba która doświadczyła traumy z powodu straty kogoś bardzo bliskiego i z tego powodu na chwila obecna straciła również wiarę że cokolwiek ma sens....może w przyszłości zostać dobrym psychologiem? Z góry dziękuję za poważne odpowiedzi.
    --
    "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
    Edytor zaawansowany
    • 21.01.11, 11:04
      hannaeva napisała:

      > Kochani.
      > Potrzebuję Waszych opinii, kto wg. Was ma szanse zostać dobrym psychologiem. Ch
      > odzi mi o cechy osobowości, funkcjonowanie intrapsychiczne jak samoocena, emocj
      > e, motywacje, intelekt, procesy myślowe, cechy charakteru; funkcjonowanie inter
      > personalne jak kontakty z innymi ludźmi; funkcjonowanie społeczne; funkcjonowan
      > ie duchowe tj. system wartości, poczucie sensu życia. Czy osoba która doświadcz
      > yła traumy z powodu straty kogoś bardzo bliskiego i z tego powodu na chwila obe
      > cna straciła również wiarę że cokolwiek ma sens....może w przyszłości zostać d
      > obrym psychologiem? Z góry dziękuję za poważne odpowiedzi.
      ...

      I z tego co wymieniłaś ma być to ktoś kto zgadza się z tym co powyżej napisane na... piatkę?

      Napewno osoba o wyskokiem współczynniku "S". A ten współczynnik wcale nie oznacza umiejętności i wiedzy w temacie o psychologii. To może być ktoś kto np. dobrze rozumie ludzi, i potrafi słuchać, wyciągając logiczne wnioski, widząc rzeczy i sprawy z różnych perspektyw i płaszczyzn. Ktoś kto stawia drugą osobę na pierwszym miejscu, jest komunikatywny, i intuitywny, często empatyczny dogłębnie, przenikliwy i bardzo bystry.

      Ktoś o skromnej osobie, ktoś nie nie 'rzuca' się drastycznie w oczy i ktoś kto nie ma zamiaru być 'dobrym psychologiem', bo wie że brzmi to naiwnie i dziecinnie.I jest dyktowane tym odzewnętrznym 'Ja', które zatyka swoje braki i dziury poprzez wszelkiej maści kompensatę.

      Ktoś kto umie schować swoje Ego do kieszeni. I nie rzucać się na innych, będąc tym co wygrywa za wszelką cenę. Typu:Jego prawda prawdziwsza... To osoba dojrzała emocjonalnie. I zrównoważona. Co np. często widać w tekscie, który pisuje. Np. niektórzy z trudnościami w hamowaniu emocji, z problemami psychicznymi, mają tendencję do pisania killu zapytajników albo wykrzykników, na raz.

      W końcu na psychologie powinni iść ludzie, którzy nie tyle swoje potrzeby chcą zaspokoić ale są zdolni i potrafią pomóc innym. Psychologia jest dla bardzo zdrowych ludzi. Tak jak na medycynę nie powinni chodzć zbyt schorwani, na malarstwo, ludzie słabo rozrózniający niuanse pomiedzy kolorami, tak na psychologię nadają się osoby jak najbardziej zdrowe emocjonalnie.

      Jeżeli to o ciebie chodzi w tym temacie, to już ześmy się poznały, pod koniec ubiegłego roku.
      Gdzie sie popisałaś niezwykła zjadliwością, brakiem taktu, agresją, brakiem wyczucia i kontroli.Czyli wszystkim tym co skreśla, zwłaszcza ciebie, z listy dobrych psychologów.

      Ten zawód nie powinien być wykonywany przez takich ludzi jak ty, bo więcej szkody mogą zrobić innym. To że ktoś jest zainteresowany psychologią nie oznacza,ze ma talent do tego zawodu. Poza tym talent trzeba rozwijać, jak każdy talent.
      Natomiast ktoś taki jak ty, świetnie nadaje się na klienta u dobrego psychologa i tą mozliwość radzę ci rozważyć.
      • 21.01.11, 13:08
        Witch to TY?
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Rozumiem Twoje rozgoryczenie i niechęć w stosunku do mnie.
        Nadmienię tylko iż z mojego punktu widzenia nie każdy chirurg od razu urodził sie chirurgiem, a w perspektywie pięciu lat pewnie i dojrzałość emocjonalna której brak mi zarzucasz przyjdzie, oraz większa wrażliwość i wyrozumiałość na takich jak TY :) Skoro już wywnioskowałaś że o mnie chodzi :D
        Pozdrawiam.
        P.S. Każda odpowiedź bardzo cenna. Proszę o więcej. :)
        --
        "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
        • 21.01.11, 14:46
          Nie pisz proszę, że Ty się wybierasz na psychologie albo obecnie studiujesz, bo mi się robi zwyczajnie przykro i żal, ponieważ bycie psychologiem, to moje niespełnione marzenie. Myślę, że to właśnie ja byłabym idealnym psychologiem, bo moje wypowiedzi są zawsze bardzo wyważone, pozbawione emocji i obiektywne. Co łatwo można zresztą zauważyć w moich przenikliwych i rozsądnych wpisach na forum. No cóż, zostało mi jedynie pisanie na forum i chociaż w ten sposób mogę się spełniać. Co też czynie z wielkim zaangażowaniem od dłuższego czasu.
          • 21.01.11, 15:59
            jakby nie patrzeć wiedza ksiązkowa jest :) a na realizowanie marzeń nigdy nie jest za późno ;)
            --
            "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
        • 21.01.11, 16:32
          Roznica pomiedzy toba, a chirurgiem, po piecu latach jest taka, ze samo studiowanie na chirurga zajelo mu o wiele wiecej lat. Poza tym juz w kolysce wykazywal sie wiekszym poziomem inteligencji, jakiego ty i tak nie zdobedziesz studiujac 5 lat psychologii.
          • 21.01.11, 16:55
            Pani ma za to wiedzę książkową i co z tego? :D Jak nikt nie ma ochoty słuchać ani czytać Pani wypocin. Nie wzbudza Pani żadnych pozytywnych uczuć ani emocji. Potrafi tylko obrażać i opluwać, koloryzując i wyolbrzymiając wyimaginowane braki u adwersarza.
            Spędziła Pani dzieciństwo i całe zycie z nosem w książkach, zaniedbując życie emocjonalne w realnym świecie stąd myslę owa frustracja i gdzieś owa frustrację i wiedze książkową trzeba wylać. A najlepszym miejscem jest forum ;)
            P.S. celowo uzywam słowa PANI bo wyczytałam że dość sędziwą mamą już sie jest. ;)

            --
            "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
            • 21.01.11, 17:01
              Jak na przyszlego psychologa sama potrzebujesz psychologa. Moze zamiast wyklocac sie na forum i bluzgac w dosc zjadliwy sposob zamow sobie rozmowe.Poza tym nie wiem czy panienka wie ale ja nie mam czasu na czytanie ksiazek z psychologii. A sama psychologia mnie nigdy specjalnie nie interesowala.
              • 21.01.11, 17:27
                Panienka nigdzie nie napisała że Pani Witch poświęciła swoje życie na czytanie książek Z PSYCHOLOGII tylko książek ogólnie. Za szybko się Pani emocjonuje i nie czyta ze zrozumieniem. I dośc zaciekawiła mnie ta historia że nigdy Pani szczególnie nie interesowała psychologia, więc nasuwa mi sie pytanie co Pani robie na forum zwanym PSYCHOLOGIA?

                --
                "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
                • 21.01.11, 17:46
                  Lubię tu pisać bo mogę się wtedy wyżyć na innych, zupełnie anonimowo, tak już mam :=)
                  Co ja na to poradzę że jestem czasami niezrównoważona emocjonalnie?
                  To że na temat psychologi wiedzę mam niewielką nie przeszkadza mi przecież wypowiadać się,
                  a czy to forum zarezerwowane jest tylko dla psychologów?! Ja też się mogę wypowiadać i to do woli! :=)
      • 21.01.11, 16:38
        Zgadzam sie z wymienionymi przez Ciebie cecham, dodatkowo wymienilbym dodatkowe kompetencje: empatia, altruizm, pewnosc siebie, dazenia poznawcze, zdolnosci aktorskie, asertywnosc, integracja wewnetrzna, samopoznanie.
        Nie wiem, czy Hannaeva sie nie nadaje, bo jakichs jej kontrowersyjnych postow nie pamietam. Czesc kompetencji mozna w sobie wytrenowac. To wspanialy zawod, ale niechcialbym go uprawiac. Mi np. odpowiada moja sytuacja, inny wyuczony, inny wykonywany, psychologia jako hobby.
        Z tego, co sie orientuje, to dobry psycholog siebie samego traktuje rownie poznawczo, co innych, wiec powinien miec umiejetnosc obiektywnego rozumienia i korekty swoich poczynan z pomoca innych. Nie kazdy lubi ten stan takiej korekty, potrzebny jest tez zatem pewien idealizm w samodoskonaleniu. To jest kluczowe dla tej profesji jesli mowimy o glebokich motywacjach.
        --
        Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
        • 21.01.11, 17:35
          Dziekuje to.niemozliwe.
          Kiedyś mi sie zdarzył gorszy dzień w stosunku do witch :)
          Wracając do meritum sprawy zadałam jedno pytanie do którego jak na razie nikt sie nie ustosunkował a mianowicie:" Czy osoba która doświadczyła traumy z powodu straty kogoś bardzo bliskiego i z tego powodu na chwila obecna straciła również wiarę że cokolwiek ma sens....może w przyszłości zostać dobrym psychologiem?" . Dodatkowo jak się ma stosunek wiary w Boga do wykonywanego zawodu? Czy ma to jakieś nadrzędne znaczenie?
          Owa osoba wzbudza bardzo dużo zaufania, jest lojalna, odpowiedzialna i posiada wszystkie wyżej wymienione przez Ciebie oraz pania Witch cechy.
          Pozdrawiam :)


          --
          "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
          • 22.01.11, 12:26
            > Czy osoba która doświadczyła traumy z powodu
            > straty kogoś bardzo bliskiego i z tego powodu na chwila obecna straciła równie
            > ż wiarę że cokolwiek ma sens....może w przyszłości zostać dobrym psychologiem?"

            A dlaczego nie? To juz bycie psychologiem wyklucza zdolności autoadaptacyjne i uczenie się na podstawie własnych doświadczeń? a także niezmiennosc poglądów?
            To nie jest tak, ze powiedzmy kończy się takie studia i jest się, jak samochód z fabryki, "nówka sztuka" - wszystko w normie i na najwyższym poziomie. Utrata bliskiej osoby i, jak piszesz - związna z tym utrata wiary, że "wszystko ma sens" wskazujej na tendencję do postrzegania tej osoby siebie poprzez istnienie w związku z drugą osobą, zakłócenie tej równowagi, nieoczekiwane wytrąca z równowagi, sprawia, że przezywanie żalu trwa dłużej niż u innych.
            Jeśli dla tej osoby 75% spójności wewnętrzenej bierze się z poczucia bycia z kims związanym i potrzebnym temu komus, to na tym etapie (żal, żałoba) trzeba tej osobie to dac.
            Ryzyko dla takiej osoby polega na tym, że choc pozornie nastepowac może zbliżenie emocjonalne do pacjenta, to ta relacja nie jest związkiem, ani nawet substytutem.
            Ale psychologowie to doskonale wiedza, ze ich oddanie w celu pomocy innym nie moze nosić znamion bezgranicznego dawania siebie, bo wiecej szkodzi niż komukolwiek służy.
            Twoja wymiana postów z Dafne przypomniała mi tez, ze kandydat na psychologa nie może wśród swoich wewnętrznych motywatorów kierowac sie dąznościa do władztwa sprawczego.
            Bo wtedy okaże się, ze nie tyle pomaga pacjentowi lub podopiecznemu, co utwierdza się w poczuciu władzy.
            Zarówno u Dafne, a chyba także u Ciebie potrzeba władczości w relacji do innych jest silna i determinuje postepowanie. Takie osoby szybko sie w grupie odnajdują (wszak przywódca stada może być tylko jeden). Wówczas rozmowa między nimi jest dość charakterystyczna - w warstwie ego jest to całkowite kwestionowanie cudzych pogladów, podwazanie kompetencji bez wnikania w istotę treści wypowiedzi. W warstwie emocjonalnej jest to agresja i postawa "szczerzenia kłow" - wprost nawyk z czasów życia stadnego ("stary" mózg).
            Interesujące jest, że wszystko staje się podporzadkowane owemu "stroszeniu piórek" na uzytek wewnętrzny: emocje, tresc przekazu, dazenie do uzycia widowni w celu uzyskania poklasku.
            Np. wytlumacz mi wklejenie przez Ciebie jako "cytatu" z wypowiedzi Dafne czegoś, czego nie powiedziała w tym watku? Dlaczego to zrobiłaś?
            --
            Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
            • 25.01.11, 13:40
              jest nieco błędnej diagnozy ale przyjmę na klatę. I dziękuję za motywy do przemyślenia. Jesteś tu bardzo na miejscu :)
              Pozdrawiam.
              --
              "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
        • 21.01.11, 17:35
          Teraz nie mam doczynienia z psychologami, bo nie pracuje w szkole. Ale w szkolach w ktorych pracowalam, pracowali psycholodzy. Nie zwasze jako psycholodzy, np. jako nauczyciele, uczyli jezykow obcych, matematyki itp. I pamietam ich jako najbardziej symatycznych i flexyjnych ludzi. W sytuacjach konfliktowych, to wlasnie oni robia tzw. dwa kroki do tylu. To nie jest ktos kto wdaje sie w klotnie, poniza rozmowce, nadaje dynamiki konfliktowi.
          To jest bardzo specyficzny rodzaj ludzi. Ja sobie nie wyobrazam osoby, w ktorej cynizm i agresja az kipi, jako psychologa. To brzmi wybitnie groteskowo. Bo w psychologii wazna metoda pracy jest m.in 'coping'.
          Lecz wielu ludzi szuka do tego zawodu z tej prostej przyczyny, ze daje im to kontrole,, emocjami, tam chce ja zdobyc nad kims.

          • 21.01.11, 18:58
            by_dafne napisała:
            Teraz nie mam doczynienia z psychologami, bo nie pracuje w szkole. Ale w szkola
            > ch w ktorych pracowalam, pracowali psycholodzy. Nie zwasze jako psycholodzy, np
            > . jako nauczyciele, uczyli jezykow obcych, matematyki itp. I pamietam ich jako
            > najbardziej symatycznych i flexyjnych ludzi. W sytuacjach konfliktowych, to wla
            > snie oni robia tzw. dwa kroki do tylu. To nie jest ktos kto wdaje sie w klotnie
            > , poniza rozmowce, nadaje dynamiki konfliktowi.
            > To jest bardzo specyficzny rodzaj ludzi. Ja sobie nie wyobrazam osoby, w ktorej
            > cynizm i agresja az kipi, jako psychologa. To brzmi wybitnie groteskowo. Bo w
            > psychologii wazna metoda pracy jest m.in 'coping'.
            > Lecz wielu ludzi szuka do tego zawodu z tej prostej przyczyny, ze daje im to k
            > ontrole,, emocjami, tam chce ja zdobyc nad kims.
            a to z innego watku w stosunku do mnie :)
            by_dafne napisała:

            > Jestes po prostu przyglup i szkoda dyskutowac z toba...

            pani witch, by dafne, trzeba zacząć dostrzegać różnicę w stosowaniu słownej agresji a obroną własnego ja. Do obrony przed rzucanymi przez Panią inwektywami każdy ma prawo, nie można tego interpretować jako atak na Pania czy agresję w stosunku do pani. Ta ostatnia wypowiedź naświetliła mi bardzo Pani osobę. Prosze się nie wstydzić przyznac przed sama soba bo na pewno jest to męczące ale EMERYTOWANE NAUCZYCIELKI także mogą a raczej powinny skorzystać z pomocy fachowca. I bardzo konstruktywna uwage Pani rzuciła na forum że psycholog robi zawsze dwa kroki do tylu. Ja jako że psychologiem nie jestem zrobię krok w myśl zasady "NIGDY NIE DYSKUTUJ Z GŁUPCEM BO INNI MOGĄ NIE ZAUWAŻYĆ RÓŻNICY" w słowo głupiec można wpisać np. sfrustrowana emerytowana nauczycielka. Nie mam zwyczajnie ochoty, szkoda mi mojej energii na czytanie obelg pod swoim adresem. A Pani zycze mimo wszystko spokojnej starości. Pozdrawiam.
            --
            "Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające."
        • 21.01.11, 21:31
          to.niemozliwe napisał:

          > Zgadzam sie z wymienionymi przez Ciebie cecham, dodatkowo wymienilbym dodatkowe
          > kompetencje: empatia, altruizm, pewnosc siebie, dazenia poznawcze, zdolnosci a
          > ktorskie, asertywnosc, integracja wewnetrzna, samopoznanie.

          Do tego, jak ma sie psy, to trzeba o nie dbac. Dojezdzasz dziennie 3 godziny, 8 godzin pracujesz, to kto sie o te psy troszczy, jak mowisz ze to Twoje psy
    • 21.01.11, 20:22
      To, że się pod tobą schody załamały, nie oznacza, że nie możesz studiować architektury. Psychologia to taka sama wiedza, co z czego, gdzie i po co. Co innego psychoterapie, z nierozwiązanym problemem własnym nie można jej wykonywać.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.