Dodaj do ulubionych

czy masochizm jest uleczalny?

25.07.11, 21:21
co zrobić, gdy starsza osoba /60+/uprawia "cierpiętnictwo"?
każda rozmowa zaczyna się od wymienienia chorób na które na pewno choruje, narzekania jak inni członkowie rodziny ją źle traktują i ją pouczają, nie ubierze swetra choć jest zimno a potem domaga się współczucia bo jest chora, je tłuste produkty, kiełbasę, cały talerz ciast a potem się obnosi z złymi wynikami cholesterolu i z umęczoną miną wzdycha ze nie ma sił iść do lekarza. Bierze na siebie obowiązki których nikt od niej nie oczekuje a potem płacze że tak się poświęca i tyle wysiłku wkłada a nikt tego nie docenia.
czy da się zmienić takie zachowania ? jeśli tak, to jakimi działaniami?
Obserwuj wątek
    • blo-ndynka Re: czy masochizm jest uleczalny? 25.07.11, 23:33
      Nie jest, mam to w domu, moja "osoba" również po 60-tce, a znam ją od jej 46 urodzin, cały czas to samo. Nie warto tracić swojego życia ani energii, ja na to straciłam prawie 20 lat, bez rezultatu teraz żyję jakby obok, a ona ciągle jęczy ze myła podłogę, ze trzepała wycieraczkę że teraz ją boli krzyż, że niikt jej nie zaproponował zawiezienia tu czy tam, a ona chciała choć nikomu o tym nie powiedziała, że ma rzadkie włosy i jest za mało atrakcyjna, ze ma długie palce u nóg, że nie miała komórki, że nikt do niej nie przychodzi- a jak przyjdzie to jęczy że nie ma ciastek, a inni w takich sytuacjach mają:):)
      itd. itd.
      każda radość zniszczona, każdy wschód słońca za ciemny, mam dodać coś jeszcze?
      pozdrawiam i życzę duuuuużo cierpliwości i wytrwałości- i mimo wszystko kochajmy tą marudę bo jak jej zabraknie to kto nas sprowadzi czasem na ziemię?:)
      • renkaforever Re: czy masochizm jest uleczalny? 26.07.11, 00:20
        Czy to w ogole masochizm? :)
        Jak nie pozwolic ludziom narzekac? Ile tej "milosci" trzeba by im ofiarowac zeby sie nasycili?
        Najblizsi znosza to, dopoki moga, dopoki starczy im sil . Pewnego dnia nie moga juz wiecej i sie wnerwiaja. Zazwyczaj potrzebna jest pomoc innych. Wedlug mnie narzekania i chroniczne niezadowolenie to objawy jakiegos imbalansu chemicznego. Za malo serotoniny czy co ?
        • lavinia5 Re: czy masochizm jest uleczalny? 03.08.11, 20:23
          tak, to nie jest żaden masochizm, w klasycznym rozumieniu tego słowa. Starszej pani potrzebne jest jakieś zajęcie. Rozpaczliwie próbuje zainteresować sobą otoczenie, udowodnić, że jest chora i należy się jej Wasza uwaga. Nie dziw się, że skupia się na drobnych czynnościach, by pokazać, jaka jest niezastąpiona i potrzebna. Zaproponuj może spotkania z jej koleżanką, sąsiadką, kimś w jej wieku.
          Jeśli czujesz się za nią odpowiedzialna i chcesz pomóc sobie i jej - wymyśl proste zajęcia, które będą pożyteczne dla Was wszystkich - nie wiem, teraz już chyba jest sezon na przetwory - poproś najpoważniej w świecie panią, by przygotowała Wam konfitury z wiśni na zimę, jakąś nalewkę, bo nikt lepiej od niej tego nie zrobi. Bedzie szukała dwa dni przepisu, potem super owoców, zajmie jej to ze dwa tygodnie. Potem to mogą być zrobione przez nią na drutach skarpety do butów narciarskich, wyszywana pościel... Jak nic innego nie poskutkuje, to jest Uniwersytet Trzeciego Wieku, na który może zapisać się każdy, a zajęcia tam zorganizowane są w ten sposób, by dzień był wypełniony po trochu lekturą, gimnastyką, wycieczkami, wykładami związanymi z problemami wieku, o którym tu rozmawiamy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka