Dodaj do ulubionych

Ktos z Was tez to ma?

05.08.11, 15:54
Potworną nadwrazliwosc na nagly huk, trzasniecie (drzwiami) lub krzyk? Nawet kiedy wiem, ze za chwile bedzie "bum" nie potrafie powstrzymac reakcji, zrywam sie gwaltownie, a miesnie przechodzi jakby prad. Ciekawe, czy ktos kojarzy film o Edith Piaf, "La Mome"? Zaczyna sie od sceny w paryskiej Olympii, publicznosc czeka na pierwszy akord, ktory jest tak mocny, ze prawie zawsze podskakuje na krzesle, chociaz widzialam ten film dziesiatki razy. Tak samo reaguje zreszta kiedy jest bardzo cicho, np. chodzac po mieszkaniu czyms zajeta, i nagle ktos wyrasta na mojej drodze. Niejeden raz udarlam sie tak glosno, ze omal nie przyprawilam mojego faceta o zawal - "Jezus maria, wiesz, ja tu tez mieszkam." Kiedys mialam w pracy kolege, ktory lubil robic "booo...", bardzo cicho, ale znienacka. Zawsze mu sie ze mna udawalo, co go niezmiernie cieszylo. Takie - nie wiem jak to nazwac - stany lękowe (?) mialam od zawsze, jednak ostatnio daly mi sie szczegolnie we znaki, bo przez ostatnie kilka miesiecy zylam w ciaglym napieciu i kazdy, nawet drobny loskot sprawia, ze doslownie sie rozlatuje. Kiedy znow bede miec spokoj, czyli za jakis miesiac, te zrywy i tak mi zostana. W zwiazku z tym mam pytanie - jak sobie z tym radzic w przyszlosci? Denerwuje mnie to i meczy, fizycznie tez.
Edytor zaawansowany
  • easyblue 05.08.11, 21:21
    Kiedyś /teraz znacznie, znacznie mniej/ miałam tak, ze nawet slysząc łoskot upadającej łyżeczki, gdy doskonale zdawalam sobie sprawę z tego, ze to łyżeczka, serce zatrzymywalo mi się na chwilę, by potem ruszyć galopem:/ Ot, nerwica serca:)
  • mel.la 05.08.11, 22:12
    Tez tak mam, zawsze balam sie balonow, juz na ich widok zamykalam oczy, otwieranie szampana to masakra, zatykam uszy, widze ze moj syn tez tak ma, rano az podskoczyl gdy niespodziewanie przed nim "wyroslam". Raczej nie mozna z tym nic zrobic, z wiekiem troszke przechodzi ;-)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
    Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
  • naturally_soft 05.08.11, 22:22
    Mnie sie wydaje, ze to skutek totalnego rozstroju nerwowego :/
  • naturally_soft 05.08.11, 22:21
    Nerwica serca? Lekarz tak stwierdzil?
  • easyblue 06.08.11, 08:58
    Tak.
  • voxave 06.08.11, 17:00
    Mój mąz to ma----tak skacze z byle powodu---że kiedys kopne go w doope za straszenie mnie.
  • naturally_soft 06.08.11, 21:26
    Nerwica serca - bo nerwy sharatane czy serce samo w sobie?
  • easyblue 07.08.11, 18:55
    I to i to. Teraz jestem podleczona i serce spokojniutkie:) Stary kardiolog zalecił mi kurację... p/depresyjną. Pomyślałam- zidiociał na starość. A mial facet rację, oj miał.
  • lifeisaparadox 06.08.11, 20:00
    Brzmi jak rozregulowany układ nerwowy. Nadwrażliwość, nadpobudliwość. Przekłada się to na inne sfery życia, funkcjonowanie?
  • naturally_soft 06.08.11, 21:32
    Same "zrywy"? Niby nie, ale kiedy ktos huknie mi drzwiami na zlosc, to juz placze, bo sie roz-pa-dam. Po prostu nie wiem, do jakiego lekarza mam pojsc i co powiedziec - Doktorze, boje sie, ze zejde od wystrzalu petardy?
  • lavinia5 06.08.11, 22:01
    może zacznij od porządnego, długiego wypoczynku (nie w hałaśliwym kurorcie, tylko w lesie, na działce itp.), potem zapisz się na jogę, albo jakieś inne ćwiczenia relaksacyjne, które pomogą Ci rozładowywać stres, zwalniać napięcie mięśni, panować nad emocjami itd., na końcu - idź do lekarza - ile masz lat? - zrób badania np. poziomu hormonów. Nie masz skłonności do depresji?
  • naturally_soft 07.08.11, 11:08
    Hormony pewnie wykaza podwyzszony poziom adrenaliny, chyba od dziecka zrenice mam tak wielkie, ze zakrywaja wiekszosc teczowki, a niczego nie naduzywam. No moze kawy. Wiem, ze przydalby mi sie dlugi, samotny odpoczynek, najlepiej na koncu swiata z dala od "zlych ludzi", ale to niestety teraz niemozliwe :/ Joga? :) Absolutnie nie dla mnie, wole ruch - jogging, rower, spacer. Depresja? Wydaje mi sie, ze mimo wszystko nie mam predyspozycji, zwazywszy na moja "umiarkowana" reakcje na zyciowe doswiadczenia najciezszego kalibru, jakie mnie spotkaly w ciagu ostatnich czterech lat.
  • lifeisaparadox 06.08.11, 23:56
    Może to zaburzenia lękowe?
  • naturally_soft 07.08.11, 11:15
    Chyba tak. Praktycznie codziennie zyje w ciaglym napieciu, ze bedzie niebezpieczenstwo. Mam nadzieje, ze kiedy zmienie otoczenie na takie, jakie lubie (bez wariatow), bedzie mi latwiej. Chociaz boje sie, ze to "to" juz mi zostanie :(
  • lifeisaparadox 07.08.11, 14:51
    No to nerwica.
  • ir1.easy 09.08.11, 02:51
    ja też tak miewam - że się ostatnio nadmiernie "wystraszam!" gdy coś mi "huknie" obok lub pojawi się znienacka, serce mi staje, ale nie sądziłam, że to jakiś większy problem jest. Psychologiczny, neurologiczny czy też inny. Jest?
  • mel.la 09.08.11, 10:16
    Ja pytalam matki - jak sie urodzilam mama chodzila ze mna na basen, gdzie ojciec byl ratownikiem. A tam podnosili ciezary i opuszczali je z wielkim hukiem, ja ponoc za kazdym razem sie wzdrygalam ( teraz zdaje sie jest cos co tlumi halas, specjalne maty czy cos ? ), wiec moze warto zbadac podloze tego lęku, moze w przeszlosci cos sie wydarzylo, bylas swiadkiem jakiegos wydarzenia, kiedy nastapil duzy huk itp. a moze czesto ktos krzyczal/wrzeszczal na Ciebie w szkole lub w domu, na zajeciach tanca itp. ? Bo niby jak to leczyc? Faszerowac sie psychotropami bo moze za miesiac przestraszysz sie huku trzaskajacych drzwi ? Chyba ze w gre wchodzi naprawde nerwica ale to wtedy musialyby wystepowac inne symptomy nie tylko takie przestraszenie sie halasu.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,100295,Forum_nadwrazliwych.html
    Forum dla osob nadwrazliwych.Zapraszam
  • naturally_soft 09.08.11, 12:22
    Mi niekoniecznie musi cos huknac. Siedzialam kiedys w komisji na egzaminie. Cisza jak makiem zasial, ze nawet muche bylo slychac, bo egzamin pisaly tylko 3 osoby. I pierwsza, ktora skonczyla podniosla reke. Myslalam, ze serce mi wyskoczy ze strachu.
  • mel.la 09.08.11, 14:38
    Wydaje mi sie, ze kazdy "podskoczy "gdy mu cos lub ktos niespodziewanie "wyrosnie "przed oczami no ale moze sie myle ? Czy masz inne objawy wskazujace na nerwice ? Jesli nie to raczej nie przejmowalabym sie tym tak za bardzo, tez to mam i da sie z tym zyc, sa naprawde o wiele gorsze sprawy uprzykrzajace zycie, powazniejsze choroby, powody do stresu itp. ,widocznie taka "Twoja uroda."
  • naturally_soft 09.08.11, 15:47
    Niestety mam - drobiazg potrafi wyprowadzic mnie z rownowagi na caly dzien. Ale ktoz nie zaczalby fiksowac, non stop zyjac w stresie? :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka