Dodaj do ulubionych

Piękno Komandosa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:37
Cossa napisała: "komandos i jemu podobni na forum
mowia brzydko
lecz w sobie maja piekno "

Cenię Cossę za sposób w jakim się znajduje tu na Forum, ale przyznam , że te
słowa cokolwiek mnie zbulwersowały.
Komandos na początku mnie śmieszył, jego głupawe ordynarne odzywki miały się
tu do Forum jak pięść do nosa. Schładza zapędy niektórych - pomyślałam.
Swoisty Janosik ? Może. Ale kiedy zaczął atakować sporadycznych gości na tym
forum, odkrywających być może z pewną dozą nieśmiałości swoje problemy i
oczekujących pomocy, ten sposób widzenia go zawiódł. Pamiętam
wątek "mamy_dominika" o braku asertywności z jej strony w relacji z
pracodawcą, było to w Dniu Matki, post Komandosa był pierwszy w jej wątku,
posypały się epitety w jego stylu...
Po czym jakby nigdy nic otworzył (Komandos) wątek "Matka", gdzie złożyl
życzenia matkom opuszczonym przez dzieci... Wzruszające???

Pokażcie mi to piękno Komandosa, uzasadnijcie jego działalność na tym Forum,
celowość jego poczynań...

Bo przyznam, że inaczej stracę wiarę w ludzi na tym Forum... w ich czyste
intencje... i uznam że jest tak jak w sygnaturce Cossy: wszyscy tutaj
jesteśmy szaleni.










C

















Edytor zaawansowany
  • caorle 05.06.04, 17:42
    to Forum?
    Tak z ciekawości pytam.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:47
    Jakie to ma znaczenie ? Tak z ciekawości pytam...

    Dwa miesiące.
  • caorle 05.06.04, 17:56
    Cofnęłam sie do wcześniejsczych wątków. Poświęciłam na to trochę czasu.:-)
    Lubię Komandosa. Ale bardzo lubię też innych - jego "przeciwników":-)))))

    Fakt, słownictwo ma niewybredne. Odrzuca na kilometr. Jesteś zdrowa jeżeli Cię
    też odrzuca.:-)
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 18:46
    > Cofnęłam sie do wcześniejsczych wątków. Poświęciłam na to trochę czasu.:-)

    Nie pójdę w Twoje ślady... może z lenistwa:) Cokolwiek tam znajdę nie będzie
    usprawiedliwieniem jego poczynań w stosunku do osób które mu nic nie zawiniły...

    > Lubię Komandosa.

    Za co? Bo nigdy w stosunku do Ciebie nie był wulgarny ? Bo Ciebie omija ?
    Czyli przyzwalasz cicho na gnębienie psychiczne osób typu Mama_Dominika ?
    Gratuluję.

    > Fakt, słownictwo ma niewybredne. Odrzuca na kilometr. Jesteś zdrowa jeżeli
    Cię
    > też odrzuca.:-)

    Dzięki za diagnozę, uspokoiłam się:)
  • caorle 05.06.04, 18:49
    o lubieniu...

    A to, o mamie, nie czytałam. Może z lenistwa...
    pozdr.:-)
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 19:06
    caorle napisała:

    > Założyłam taki wątek nawet...
    > o lubieniu...
    >

    Mogłabyś podać link ? Popracuję nad lenistwem i z ciekawością poczytam :)
  • caorle 05.06.04, 19:11
    o "sprawie Komandosa" nie ma.
    Zastanawiałam się tylko dlaczego lubimy często tych, których nie powinniśmy, z
    różnych przyczyn...:-)
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 18:06
    z całym szacunkiem, do Twoich zainteresowań i odczuć, ale ten temat jest tu
    wałkowany od ponad roku

    stąd, nie zdziw się, jeśli nie spootkasz się z zainteresowaniem widzow i
    czytelnikow, ktorzy wielokrotnie rzecz tlumaczyli ;)

    pozdrawiam :)
  • ulcus_duodeni 05.06.04, 18:35
    W większości przypadków ochrzczone jesteście kobyłami na tym forum i dostajecie
    motyką po chrapach. Jest to niezwykle humanitarne, profesjonalne pod wzg.
    zootechnicznym postępowanie. Kto miał choćby minimalny styk z końmi ten dobrze
    wie jak wrażliwe są one na głupie, bździągwowe czułostki. No stań jedna z drugą
    za kobyłą i dotknij ją słomką /najlepiej baaardzo długą/ to jak przywali ci z
    dwóch nóg, to chmury osrasz i partner sąsiada cię nie pozna. Kobyłę się wali po
    zadzie /można i kłonicą/, ciągnie za chrapy, wtedy ona dopiero wie o co chodzi
    w życiu, zachowuje olimpijski spokój i.... przyswaja....
  • moc_ca 06.06.04, 00:09
    ulcus_duodeni napisał:

    > W większości przypadków ochrzczone jesteście kobyłami na tym forum i
    dostajecie
    >
    > motyką po chrapach. Jest to niezwykle humanitarne, profesjonalne pod wzg.
    > zootechnicznym postępowanie. Kto miał choćby minimalny styk z końmi ten
    dobrze
    > wie jak wrażliwe są one na głupie, bździągwowe czułostki. No stań jedna z
    drugą
    >
    > za kobyłą i dotknij ją słomką /najlepiej baaardzo długą/ to jak przywali ci z
    > dwóch nóg, to chmury osrasz i partner sąsiada cię nie pozna. Kobyłę się wali
    po
    >
    > zadzie /można i kłonicą/, ciągnie za chrapy, wtedy ona dopiero wie o co
    chodzi
    > w życiu, zachowuje olimpijski spokój i.... przyswaja....
    *************************************************************************

    Tiaaaaaaaaa.... , to je pikne! Humanitarne i tłumaczące postępowanie
    komandosa ... tiaaaaaaaaaa ....

    O matko jedyna, jakież to forum pojemne, jaki wielki zwierzyniec mieści! :-(


    --
    Sza!
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 18:59
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > z całym szacunkiem, do Twoich zainteresowań i odczuć, ale ten temat jest tu
    > wałkowany od ponad roku

    co stoi na przeszkodzie oświecić nowicjuszy ?

    > stąd, nie zdziw się, jeśli nie spootkasz się z zainteresowaniem widzow i
    > czytelnikow, ktorzy wielokrotnie rzecz tlumaczyli ;)

    nie jest moim celem wzbudzenie zainteresowania i nie oczekuję że wątek osiągnie
    imponującą liczbę postów; jestem sama zainteresowana tym "fenomenem" i byłabym
    wdzięczna gdyby mi ktoś choć w kilku zdaniach wyłuszczył w czym rzecz. Skoro
    były dyskusje, to i chyba jakieś konkluzje ???
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:41
    > co stoi na przeszkodzie oświecić nowicjuszy ?

    znudzenie :)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 05.06.04, 20:34
    > Komandos na początku mnie śmieszył, jego głupawe ordynarne odzywki miały się
    > tu do Forum jak pięść do nosa. Schładza zapędy niektórych - pomyślałam.
    > Swoisty Janosik ? Może. Ale kiedy zaczął atakować sporadycznych gości na tym
    > forum

    Dziwię się, że śmieszył Cię potok wulgaryzmów.
    Jak wiele czasu zajęło Ci przejście od śmiechu do innego spojrzenia?

    > Bo przyznam, że inaczej stracę wiarę w ludzi na tym Forum... w ich czyste
    > intencje... i uznam że jest tak jak w sygnaturce Cossy: wszyscy tutaj
    > jesteśmy szaleni.

    A to co za odpowiedzialność zbiorowa?
    Sygnaturka cossy jest taka sobie. Jest banałem typu - wszyscy ludzie mają wady.

    > nie jest moim celem wzbudzenie zainteresowania i nie oczekuję że wątek
    osiągnie
    >
    > imponującą liczbę postów; jestem sama zainteresowana tym "fenomenem" i
    byłabym
    > wdzięczna gdyby mi ktoś choć w kilku zdaniach wyłuszczył w czym rzecz. Skoro
    > były dyskusje, to i chyba jakieś konkluzje ???

    Swego czasu brałem aktywny udział w owych dyskusjach. Konkluzji to raczej nie
    było. Z jednej strony padały głosy: - komandos to najmądrzejsza osoba na forum,
    stosuje prowokacje, daje się lubieć, jest dobrym człowiekiem, wulgaryzmy
    stosuje niezmiernie rzadko i tylko jako napadnięty, ktoś kogo rażą jego słowa
    ma problem z sobą, zwracać uwagę na teksty komandosa powinien jedynie
    administrator forum, zamiast zajmować się tekstami komandosa spórzcie na nie
    jego posty, niektóre też są be.
    Osoby nie dostrzegające piękna postępowania komandosa ochrzczone zostały
    policjantami.
    Część forumowiczów zwinęła żagle, ograniczyła swoją tutejszą bywalność.
    A temat wraca od czasu do czasu. I kończy się jak zwykle - to jest piękne,
    zwiększ dystans. Komandos wciąż ma tu grupę przyjaciół(?), którzy możliwość
    jego wypowiedzi stawiają wyżej niż dobro postronnych i niewinnych gości tego
    forum.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:38
    Gość portalu: az napisał(a):

    > Dziwię się, że śmieszył Cię potok wulgaryzmów.
    > Jak wiele czasu zajęło Ci przejście od śmiechu do innego spojrzenia?

    Tak, pisząc swój post wiedziałam już że, przyznanie się do śmiechu nie będzie
    zrozumiałe. Nie smieszył mnie potok wulgaryzmów, bo w tym nie ma nic śmiesznego.
    Smieszyła mnie treśc, była absurdalna. Dlaczego ludzi śmieszą absurdalne
    dowcipy ? Nie wiem. Dowcip odgrzewany parę razy przestaje być śmieszny.
    Zaczęłam uważać to za chore. Facet ma problemy, pomyślałam.

    > > Bo przyznam, że inaczej stracę wiarę w ludzi na tym Forum... w ich czyste
    > > intencje... i uznam że jest tak jak w sygnaturce Cossy: wszyscy tutaj
    > > jesteśmy szaleni.

    > A to co za odpowiedzialność zbiorowa?

    Nie, raczej mój nieporadny skrót myślowy. Jeśli mówi to Cossa, reprezentująca w
    moim mniemaniu tę częśc forum, która nie daje się manipulować, ma własne zdanie
    i nie jest tu po to by błyszczeć, to skoro to mówi właśnie ona, to pewnie inni
    też tak myślą. I albo mnie przekonają że to jest właśnie prawidłowe myślenie,
    albo wszyscy jesteśmy świrnięci. Pokrętne ? Pewnie tak. Inaczej: skoro mówi to
    Cossa, to znaczy że może właśnie tak być- Komandos jest piękny, tylko ja tego
    nie widzę, a wobec tego chcę to zobaczyć, bo jeśli nie zobaczę, a inni widzą,
    to może jednak tylko ze mną jest coś nie tak.Uffff...


    Dziękuję Ci bardzo za pozostałą część postu. Poczułam się znacznie lepiej, choć
    nadal nie rozumiem tych inaczej myślących...
    tzn. przyjaciół Komandosa.

    Bardzo bym chciała usłyszeć co oni mają do powiedzenia. Na razie usłyszałam
    tylko jedno: "Lubię go", ale bez uzasadnienia..... a szkoda. Bo przecież jeśli
    się kogoś lubi, to chyba się wie dlaczego... czy tak cięzko jest wymienić
    zalety danej osoby, przecież nie domagam się aby o nim mówili źle. Chciałabym
    usłyszeć same dobre rzeczy o nim. Chciałabym zostać przekonana....
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 05.06.04, 22:54
    > Smieszyła mnie treśc, była absurdalna. Dlaczego ludzi śmieszą absurdalne
    > dowcipy ? Nie wiem. Dowcip odgrzewany parę razy przestaje być śmieszny.
    > Zaczęłam uważać to za chore. Facet ma problemy, pomyślałam.

    Absurdalne dowcipy niektórych śmieszą. To nic dziwnego.
    Dziwię się śmiechowi z wulgaryzmów, nawet absurdalnie poskładanych.
    Dowcip przeważnie jest neutralny, tyczy osób publicznych, nieobecnych.
    Wulgaryzmy komandosa są ukierunkowane.

    > skoro mówi to
    > Cossa, to znaczy że może właśnie tak być- Komandos jest piękny, tylko ja tego
    > nie widzę, a wobec tego chcę to zobaczyć, bo jeśli nie zobaczę, a inni widzą,
    > to może jednak tylko ze mną jest coś nie tak.Uffff...

    Tak samo kiedyś myślałem.
    To samo dopuszczam też dziś.

    > Chciałabym
    > usłyszeć same dobre rzeczy o nim. Chciałabym zostać przekonana....

    Mam tę samą chęć.
    Ale przekonywanie to zbyt wiele. Wystarczą mi objaśnienia innych, ich motywacje.
  • melanie 05.06.04, 23:25
    O czym bys rozprawial, gdyby nie dyzurny temat pt "komandos". Znowu bys musial
    isc na forum kobieta. Nareszcie w swoim temacie!
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 05.06.04, 23:40
    > O czym bys rozprawial, gdyby nie dyzurny temat pt "komandos". Znowu bys
    musial
    > isc na forum kobieta. Nareszcie w swoim temacie!

    Ślepota to czy ino nienawiść z Twej strony?
    A może głupota?
    Przecież okrutnie mijasz się z prawdą. Ranisz moich rozmówców z innych wątków.
    Temat "komandos" jest mi bliski, bo nadal nierozpoznany. Czytałaś o tym powyżej?
    No to jeszcze Cię oświecę. W temacie "komandos" nie idzie w gruncie rzeczy o
    komandosa.
    Chyba muszę się zdystansować - od Ciebie.
  • melanie 05.06.04, 23:45
    Po co zaraz takie wielkie slowa. Nienawisc. Nie mam w sobie takich uczuc. Do
    nikogo. I dobrze mi z tym. Ja tylko w kwestii formalnej. Temat komandosa jest
    ci najblizszy. Wrecz obsesja.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 05.06.04, 23:48
    > Po co zaraz takie wielkie slowa. Nienawisc. Nie mam w sobie takich uczuc. Do
    > nikogo. I dobrze mi z tym. Ja tylko w kwestii formalnej. Temat komandosa jest
    > ci najblizszy. Wrecz obsesja.

    Twoja wina, że nie wyrażasz się precyzyjnie. I przez to krzywdzisz innych.
    Znów się mylisz.
    I po co zaraz wielkie słowa?
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:59
    > Osoby nie dostrzegające piękna postępowania komandosa ochrzczone zostały
    > policjantami

    Policjantami byli ochrzczeni Ci, którzy chcieli ustawiać pisarstwo innych -
    dyktować im ile i co mogą pisać, namawiali do ostracyzmu, banów i tym podobnych
    zachowań.

    Nie lubię kłamców :(
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 01:13
    > Policjantami byli ochrzczeni Ci, którzy chcieli ustawiać pisarstwo innych -
    > dyktować im ile i co mogą pisać, namawiali do ostracyzmu, banów i tym
    podobnych
    >
    > zachowań.

    Zgoda. Rzeczywiście tak było.
    Jednak i sprawa komandosa miała w tym swój udział.

    > Nie lubię kłamców :(

    Przesadzasz imputując mi kierowanie się fałszem.
    Dziwi mnie taka Twoja reakcja.
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 09:19
    > Zgoda. Rzeczywiście tak było.
    > Jednak i sprawa komandosa miała w tym swój udział.
    >
    > > Nie lubię kłamców :(
    >
    > Przesadzasz imputując mi kierowanie się fałszem.
    > Dziwi mnie taka Twoja reakcja

    "Osoby nie dostrzegające piękna postępowania komandosa ochrzczone zostały
    policjantami"

    Powyżej cytat z Ciebie będący kłamstwem. Bycie 'policjantem' nie polegało i nie
    polega na niedostrzeganiu czyjegokolwiek piękna tylko na roszczeniu sobie praw
    do ustalania na cudzym forum własnych reguł pisania, które miały dotyczyć
    innych. Wyrażaj się precyzyjnie i żongluj swobodnie faktami, których nowi nie
    znają. Zraziłeś się od kwieta?

  • r.richelieu 05.06.04, 20:51

    widziałaś jak Komandos zawiązuje Komuś sznurówki? Nie widziałaś? Jaka szkoda.
    Zacznij już żałować
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:31
    r.richelieu napisała:

    >
    > widziałaś jak Komandos zawiązuje Komuś sznurówki? Nie widziałaś? Jaka szkoda.
    > Zacznij już żałować

    ???? Jaśniej proszę.... Błyskotliwości widać mi nie starcza...
    Będę kolejną ofiarą - to chcesz mi powiedzieć ?
  • r.richelieu 05.06.04, 22:08
    ależ błyskotliwości masz na dwa nieba i jeszcze zostanie. Ja tylko mącę w
    wodzie po to by rozpędzić tą durną rzęsę wodną, która przesłania właściwy obraz
    Komandosa i sznurówki, które zawiązuje.
    Nie myśl. Kto rozmyśla nad Komandosem ten raz dwa myśliwym zostaje i wpada w
    pułapkę na niedźwiedzia, którą sam wykopał. Zostań i oddychaj czystym
    powietrzem. Zaś co do brudów. Dziurawy kontener na śmieci pełen po brzegi,
    wysupujący się i odstraszający budzi powszechną odrazę. Przyjedzie śmieciarka i
    go sprzątnie. Jasno, czysto, wszystko wiadomo. Papierek rzucony na ziemię to
    przecież nic takiego. Milion papierków rzuconych na ziemię to równiż nic
    takiego. Pełny przyzwolenie i cacy. Milion papierków na ziemi jest gorsze niż
    dziurawy kontener, a jakoś papierkami nikt się nei zajmuje bo nie są w kupie i
    nie rażą poczucia estetyki.

    ps. tu nie ma ofiar, chyba że samozwańcze ofiary losu.

    --
    geo
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:12
    > ps. tu nie ma ofiar, chyba że samozwańcze ofiary losu.

    bingo :)
  • r.richelieu 05.06.04, 22:20

    bingo? po nagrodę do okienka numer pięć
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:23

    r.richelieu napisała:

    >
    > bingo? po nagrodę do okienka numer pięć

    pędź ;)

  • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 06.06.04, 00:11
    Ty pędź, byle nie bimber
  • yaroni 05.06.04, 22:28
    > i by Tobie, na daj Boze, po wedrowki kres
    bladym switem, w nocnym barze, nie zabraklo lez.<

    estetyka,
    estetyka,
    i kommandos sie o nia potyka.

    Sprobuj ja znalezc - i tylko tyle
    reszte Ci los podpowie...


  • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 06.06.04, 00:19
    estetyka? z gustami się nie tengetowuje
    ćmy latające po barach też nie są estetyczne, takie podkrążone, coraz
    wolniejsze, coraz bardziej zawiane, zawirowane, że tylko błysk monety i po
    nich, spalone. Wyrastają potem feniksy: już nie ćmy a lwice salonowe podszyte
    kur.zymi piórami

    estetyka? spróbuj zjeść pasztet z delicją i wtedy odkryj estetykę jedną dla
    wszystkich

    co do bladego świtu.. o tej porze roku blady świt to dobry czas na pójście do
    łóżka. Zimą nijak się nie da
  • komandos57 08.06.04, 12:12
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > > ps. tu nie ma ofiar, chyba że samozwańcze ofiary losu.
    >
    > bingo :)
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    czytam pobieznie ten post.Twoja wypowiredz jest super.No lubie takie....i
    basta.P.
  • komandos57 08.06.04, 12:21
    I Ewa z Francji i Luty i troche przechszczonych kandydatek na moja zone.E
    tam,biegne.Dzisiaj sciagam majtki o opalam to,co czyni mnie pieknym....
    Nie slin sie!
    AZiczku buziaczki.Niech zyje LEPper
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 05.06.04, 23:36
    Za dociekliwosc Cie doceniem i odpowiem Ci jak umiem najszczerzej...
    Wszystko co zaobserwowalas jest prawda, nie bede sie powtarzal,
    jednych Komek mierzi, INNE zachwyca...zauwarzylas?
    Nie widze tutaj ni jednego faceta, co by dostrzegal jakies piekno w Komku...
    Wszyscy tu obecni jestesmy w duzym stopniu ekshibicjonistami psychicznymi, a
    Komek jest ekschybicjonista seksualnym...widzisz, ze obnaza swoje narzady i
    poddyka pod nos kazdemu.On nie tylko jest wulgarny, on jest sfiksowany, ale
    sprawa jest taka, ze wszyscy jestesmy...tylko on jest "sfiksowany inaczej".Nie
    znaczy to wcale, ze jest idiota, nie myl sfiksowania z inteligencja...ale
    grzebac sie w tekstach Komka , aby wyluskac te perelke nie kazdy ma ochote.
    Moje osobiste uczucie do niego sa takie: lubie go, ale potwornie mnie meczy,
    wrecz obezwladnia, szczegolnie wtedy, kiedy uzywa swojego jezyka w postaach do
    mlodych, niedoswiadczonych osob, naprawde wtedy cierpie i chetnie bym mu morde
    obil...ale jak bym szedl w Himalaje, to ze wszystkich ludzi na forum, jego bym
    wybral do trzymania liny...No widzisz tez jestem pieprzniety...
  • melanie 05.06.04, 23:40
    Gość portalu: Luty napisał(a):

    jak bym szedl w Himalaje, to ze wszystkich ludzi na forum, jego bym
    >
    > wybral do trzymania liny...
    ____________________
    I tu trafiles w sedno. Masz ten zmysl tekstu:)
    Czyli zagadka komandosa rozwiazana.
  • caorle 05.06.04, 23:48
    o tej linie...wstrzeliłeś się w moje odczucia...identyczne.
    Coś w tym jest, nie?
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 05.06.04, 23:59
    ..zeby on jeszcze nie byl taki obsceniczny...
  • caorle 06.06.04, 00:01
    co tu dużo mówić...:-)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 05.06.04, 23:55
    odpowiem Ci jak umiem najszczerzej...

    > on jest sfiksowany, ale
    > sprawa jest taka, ze wszyscy jestesmy...

    > No widzisz tez jestem pieprzniety...

    Mam obiekcje to tego "wszyscy".
    Dzięki za Twoją opinię.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 05.06.04, 23:58
    Azie, mozesz sie obrazic, ale jestes pieprzniety, nie bardziej niz ja, ale
    zawsze...i za to Cie lubie...
  • Gość: bestia IP: *.netcontrol.pl / 62.233.163.* 06.06.04, 00:00
    Wy nie wiecie co to jest piękno, tak na pewno wielkie piękno ma w sobie komandos
    doceńcie go jeszcze bardziej niech się chłopak ucieszy,
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:05
    Kazdy czlowiek ma w sobie jakies piekno..
  • komandos57 08.06.04, 12:09
    Gość portalu: Luty napisał(a):

    > Kazdy czlowiek ma w sobie jakies piekno..
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Z jednym wyjatkiem........TY
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:01
    > Azie, mozesz sie obrazic, ale jestes pieprzniety, nie bardziej niz ja, ale
    > zawsze...i za to Cie lubie...

    Bez obrazy.
    Szanuję Ciebie.
    Również Twoją opinię, tak jak na to zasługuje opinia pieprzniętego.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:03
    Tak wlasnie traktuj moje wszyyyystkie opinie...opinie pieprznietego...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:05
    > Tak wlasnie traktuj moje wszyyyystkie opinie...opinie pieprznietego...

    W takim razie...
    Pozwól, że w ogóle nie będę ich traktował.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:08
    Tez masz prawo...chociaz... lubie wymieniac z Toba opinie i szanuje Twoje...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:15
    > Tez masz prawo...chociaz... lubie wymieniac z Toba opinie i szanuje Twoje...

    OK.
    To chyba nie moja wina, że mnie lubisz... ;-)
    Zapewne jeszcze się kiedyś spotkamy na tym forum.
    Ale w widocznym miejscu powieszę sobie Twoje własne zdanie o sobie samym.
    To, mam nadzieję, pomoże mi z właściwym dystansem odbierać Twoje słowa.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:17
    ...nie pomoze...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:24
    > ...nie pomoze...

    Obadamy.
    Hm...
    Dzięki za tę podpowiedź.
    Może skreślę Cię z listy kontaktów.
    Hm2...
    Chciałbym Cię o coś zapytać, ale co mi po Twojej odpowiedzi...
    Popytam innych przy okazji.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:25
    zapytaj...czekam..
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:52
    > zapytaj...czekam..

    Nie, już nie.
    Ale niech mi wolno będzie jeszcze w tym miejscu zapodać coś co zapomniałem
    dodać poprzednio. Chociaż i to już kilka razy przewinęło się tu w ostatnich
    dniach.
    Otóż idzie mi o stwierdzenie: każdy ma w sobie choć trochę piękna, zaś wszyscy
    jesteśmy pieprznięci. Tak mówisz Ty, tak wypowiedziało się kilka innych osób,
    np. w sygnaturkach.
    Z pięknem nie dyskutuję. Myślę, że mamy w sobie pierwiastek jakiegoś Ducha.
    Pieprznięcia nie chcę roztrząsać - co to oznacza, czym się objawia, jaką kto ma
    skalę tego pieprznięcia.
    Wydaje mi się, że przywołanie powyższych stwierdzeń wynika z potrzeby
    rozgrzeszenia siebie i innych. To czasem szlachetne działanie. Ale w gruncie
    rzeczy zamazuje obraz, rozwadnia sytuacje i zdarzenia. To nie jest
    konstruktywne. Wręcz przeciwnie. Sprzyja zastojowi czy też pogłębianiu się
    zjawisk negatywnych.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:07

    Gość portalu: az napisał(a):

    > > zapytaj...czekam..
    >
    > Nie, już nie.
    > Ale niech mi wolno będzie jeszcze w tym miejscu zapodać coś co zapomniałem
    > dodać poprzednio. Chociaż i to już kilka razy przewinęło się tu w ostatnich
    > dniach.
    > Otóż idzie mi o stwierdzenie: każdy ma w sobie choć trochę piękna, zaś
    wszyscy
    > jesteśmy pieprznięci. Tak mówisz Ty, tak wypowiedziało się kilka innych osób,
    > np. w sygnaturkach.
    > Z pięknem nie dyskutuję. Myślę, że mamy w sobie pierwiastek jakiegoś Ducha.
    > Pieprznięcia nie chcę roztrząsać - co to oznacza, czym się objawia, jaką kto
    ma
    >
    > skalę tego pieprznięcia.
    > Wydaje mi się, że przywołanie powyższych stwierdzeń wynika z potrzeby
    > rozgrzeszenia siebie i innych. To czasem szlachetne działanie. Ale w gruncie
    > rzeczy zamazuje obraz, rozwadnia sytuacje i zdarzenia. To nie jest
    > konstruktywne. Wręcz przeciwnie. Sprzyja zastojowi czy też pogłębianiu się
    > zjawisk negatywnych.



    W pieprznieciu nie chodzi o skale tylko o fakt pieprzniecia i niczemu
    swiadomosc, ze jestesmy pieprznieci nie przeszkadza. Przciwnie, rodzi
    tolerancje...Moim ulubionym pisarzem opisujacym wszelkiej masci pieprzniecia
    jest Czechow...warto poczytac...Zyje wystarczajaco dlugo, zeby pozbyc sie
    zludzen...Pozno juz u Ciebie...dokoncze jutro...Dobranoc
  • melanie 06.06.04, 01:13
    Gość portalu: Luty napisał(a):

    Moim ulubionym pisarzem opisujacym wszelkiej masci pieprzniecia
    > jest Czechow...warto poczytac...
    _____________________--
    Uwielbiam czytac Czechowa. Mial niesamowite poczucie humoru.
    I wielki talent. Zwiezle, a jakze tresciwie pisal.
    Twoje poczucie humoru tez bardzo lubie. I dystans do swiata i siebie.
    Pozdrawiam
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:17
    Czechow jest moim Mistrzem... i ...Jung...
  • melanie 06.06.04, 01:21
    czy masz moze cale zebranie dziel Czechowa?
    Bo od dawna poszukuje jednego z opowiadan.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:28
    ...jakiego opowiadania..?
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:31
    Mam chyba wszystko Czechowa, wiec chetnie Ci pomoge...
  • melanie 06.06.04, 12:32
    Przeczytalam calego Czechowa (no, moze za wyjatkiem jego dramatow- te troche
    mnie przynudzaja). Ale jedno opowiadanie zapadlo mi w pamiec, czytalam to jako
    dziecko i nie moge sobie przypomniec tytulu. To krociutkie, ale bardzo dowcipne.
    generalnie chodzi o to, ze ze wszystkiego nalezy sie cieszyc. To bardzo madre,
    mimo ze smieszne i absurdalne opowiadanko. Pamietam tylko jedno: "Jezeli
    zdradzila cie zona, to ciesz sie, ze zdradzila ciebie, a nie Ojczyzne". Bardzo
    chce go odnalezc.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:27
    ...wyslalo mi sie za szybko...Tak Czechow uczy patrzec na ludzi i kochac ich
    takimi, jakimi sa, a Jung uczy rozumiec...Tez Cie pozdrawiam...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 02:07
    Drogi Luty,
    Los Ci sprzyja. Dostajesz właśnie nową szansę ;-)

    Boję się, że realizacja powyższej szansy to jedynie pobożne życzenie.
    Używamy innych słowników.
    Wiem doskonale, że człowiek nie jest istotą doskonałą. Że ma wady.
    Że ma swój charakter, wychowanie, poglądy, doświadczenia.
    Wiem, że należy podchodzić do człowieka z szacunkiem i z tolerancją dla jego
    inności.
    Nazwanie niedoskonałości człowieka "pieprznięciem" zrodziło u mnie
    niezrozumienie Twojej opinii. Dziwi Cię, że co innego dla mnie "pieprznięcie",
    a co innego "niedoskonałość"? Obawiam się, że przyszłych Twoich zdań ubranych w
    dziwaczne dla mnie słowa i kolejnych nieporozumień.
    Wciąż też uważam, że podkreślanie niedoskonałości człowieka często służy
    rozgrzeszeniu, siebie czy innych. Myślę, że czasem motywacją do takich
    stwierdzeń jest nie tylko tolerancja.

    O utracie jakich złudzeń piszesz?
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 02:38

    > Drogi Luty,
    > Los Ci sprzyja. Dostajesz właśnie nową szansę ;-)

    W czepku jestem urodzony...ludzie nie sa doskonali i co do tego nie mam juz
    zludzen, bo je dawno stracilem.
    Rozgrzeszam siebie, a innych, tylko czasami hi hi, Co z tego, ze potepie,
    rozumienie wiejcej wnosi...dobrze, jestem trywialny w mowie,
    pieprzniecie=ulomnosc...teraz jasniej? nie , nie dziwi mnie , ze dla ciebie
    pieprzniecie to co innego...Nie przejmuje sie tak bardzo zlem tego swiata, bo
    zlo jest dla mnie tlem dla dobra...co nie znaczy, ze toleruje lub slepne na zlo.
    Chyba nie jestem w stanie skozystac z tej nowej dla mnie szansy..
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 02:58
    Z "szansą" uczynisz co zechcesz.

    Z tego powodu, że ludzie nie są doskonali nie wypada się załamywać. Nie jesteś
    wyjątkowy w swojej utracie złudzeń, bo wątpię by ktokolwiek miał takowe.
    Cieszę się, że nie dziwi Cię moje inne rozumienie słowa "pieprznięcie".
    Ładnie i prawdziwie piszesz o tle.
    Złem świata raczej się przejmuję, bo żyjemy w globalnej wiosce i owo zło
    zewsząd ma do mnie blisko i coraz częściej wnika w moje życie, mimo moich
    starań, by tak się nie stało.
    Nie idzie mi o potępianie dla potępiania. Rozumienie i miłość są twórcze. Ale
    pozostają jeszcze prawda, odpowiedzialność, sprawiedliwość. Myślę sobie, że
    słowa o niedoskonałości człowieka to często ucieczka przed tymi atrybutami.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:06
    Azie, wierz mi, ze robie co moge , we wlasnym zakresie i tak jak to rozumiem
    najlepiej...ale mam troche inne rozumienie...pamietasz wspominalem Ci o tem...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:24
    > Azie, wierz mi, ze robie co moge , we wlasnym zakresie i tak jak to rozumiem
    > najlepiej...ale mam troche inne rozumienie...pamietasz wspominalem Ci o tem...

    Wierzę Ci i dostrzegam Twoje starania.

    Co nieco inaczej widzimy.
    Postaram się informować Cię o różnicach. Rzecz jasna w trosce o moje
    rozumienie, czy aby nie jest mylne.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:29
    Przeciez nie muimy tak samo, wystarczy, ze w tym samym kierunku...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:35
    > Przeciez nie muimy tak samo, wystarczy, ze w tym samym kierunku...

    Trzymam kciuki za to, by nasze kierunki w miarę się pokrywały.

    PS. Padam na nos. Dobranoc Luty.
    Muszę jeszcze wypić swoją kawę. Zamówiłem ją u jmx ;-)
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:37
    Ja tez juz wysiadam, siedze tu ze wzgledu na Twoja dzisiaj, niespodziewana
    gadatliwosc...
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:14
    Pieprzniecie to sa nasze ulomnosci...nie mowie przeciez o lamaniu prawa...
  • caorle 06.06.04, 00:21
    przypominasz mi trochę robota...:-)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:26
    > przypominasz mi trochę robota...:-)

    Dlaczego tak Ci się widzę?
  • melanie 06.06.04, 00:28
    caorle napisała:

    > przypominasz mi trochę robota...:-)
    _________________
    Tez mam takie odczucia, ale ty je dopiero sprecyzowalas.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:33
    > Tez mam takie odczucia, ale ty je dopiero sprecyzowalas.

    No właśnie.
    Precyzja.
    Bo inaczej można szkód narobić.
  • caorle 06.06.04, 00:37
    precyzja precyzją...myślisz, że to styka ?:-)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 00:54
    > precyzja precyzją...myślisz, że to styka ?:-)

    Nie rozumiem.
  • caorle 06.06.04, 00:57
    no kurde, nie mylę się:-)
    Jeżeli pozwolisz, chętnie jeszcze z Tobą pogadam przy okazji.

    Dobranoc
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 01:04
    Może i pogadamy, czemu nie.
    Wpierw postaraj się odpowiedzieć na moje "robocze" pytanie.

    Dobrej nocy caorle
  • jmx 06.06.04, 03:11
    Gość portalu: az napisał(a):

    > > precyzja precyzją...myślisz, że to styka ?:-)
    >
    > Nie rozumiem.

    styka=wystarcza :-)

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:17
    > styka=wystarcza :-)

    Dzięki jmx za pomocną dłoń.
    Jednak Twoja podpowiedź również nie styka.

    Poczekam na styki od caorle. Wtedy może zajarzę.
  • jmx 06.06.04, 03:21

    A mogę powiedzieć co myślę o Twoim "robocizmie"? czy nie...? ;-)

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:26
    > A mogę powiedzieć co myślę o Twoim "robocizmie"? czy nie...? ;-)

    Możesz. Powinnaś.
    Najlepiej z "kawą na ławie".
  • jmx 06.06.04, 03:39

    Czasem wielość pytań z Twojej strony sprawia wrażenie
    jakiejś... "nieludzkości". Mało w postach Ciebie i Twojego spojrzenia na daną
    sprawę a mnóstwo pytań to sprawia, że możesz wydawać się taki "mechaniczny".
    Trzeba mieć cierpliwość, żeby się "przebić". Ale może Caorla widzi to inaczej.

    Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam...?

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:57
    > Czasem wielość pytań z Twojej strony sprawia wrażenie
    > jakiejś... "nieludzkości". Mało w postach Ciebie i Twojego spojrzenia na daną
    > sprawę a mnóstwo pytań to sprawia, że możesz wydawać się taki "mechaniczny".
    > Trzeba mieć cierpliwość, żeby się "przebić". Ale może Caorla widzi to inaczej.

    Ha, a ja uważam przeciwnie.
    Że wielość pytań jest baaardzo ludzka.
    Nie wiem czy zauważyłaś, ale raczej nie interesują mnie indywidualne przypadki
    zgłaszane tu na forum. Szukam tu szerszych, głębszych dyskusji. W nich daję
    całego siebie. Choćby w tych dyskursach o granicach tolerancji, definicjach
    chamstwa.
    Myślę też, że na mój tutejszy obraz wpływ mają moje wymagania kierowane do
    ludzi. Chcę by człowiek był w pełni człowiekiem, a nie tylko nieporadną istotą
    podpieraną dobrym słowem czy czynami innych. Żeby była jasność: wiem, że nie
    każdy może samodzielnie udźwignąć brzemię człowieczeństwa. Narzekam, bo trend
    jest taki, że ilość niesamodzielnych wciąż wzrasta.

    > Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam...?

    Nie od dziś bywam na tym forum. Słowo "dystans" mimowolnie wbiło mi się w
    pamięć. Takiego już nabrałem, że wszystko co o mnie nie jest do mnie ;-)

    Dziękuję za Twoje szczere słowa jmx. Przeczytam je jeszcze kilkakrotnie.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 04:03
    Ha, a ja uważam przeciwnie.

    No, teraz mozecie spokojnie dyskutowac do wtorku...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 04:06
    > No, teraz mozecie spokojnie dyskutowac do wtorku...

    Co Ty jeszcze się tu plączesz?
    Czy ja nie mówiłem Ci już dobranoc?!
    ;-)

    Rany boskie! 4:05 na zegarze.
    Warto było.

    Dobranoc jmx
    Dobranoc Luty
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 04:10
    Dobranoc
  • jmx 06.06.04, 04:14

    "Kto pyta nie błądzi". Tak, zgoda. Ale pytanie kogoś to niejako "prośba" o
    odkrycie się rozmówcy. Nie można tego oczekiwać od drugiego człowieka samemu
    nie uchylając rąbka własnej duszy. Chociaż pytania też ociupinkę pytającego
    odkrywają ;-).

    Zauważyłam :-). Piszesz, zajmujesz się ogólnymi postawami, obyczajami a nie
    problemami poszczególnych ludzi. Interesuje cię bardziej ogół niż szczegół.
    Może też ze względu na to co powyżej, w pierwszym akapicie :-).

    "Duże wymagania"? nie, po prostu - wymagania. Ale znajomość szczegółów czasem
    zmienia ocenę całej sprawy; np. banał - kradzież jest złem, ale ktoś ukradł
    bułkę bo był głodny - to zmienia, że się tak wyrażę, kwalifikacje czynu. No i
    druga sprawa - można wymagać od kogoś człowieczeństwa ale nie bohaterstwa...

    No ładnie, zaczyna świtać.
    Spaaaać! :-)

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 15:52
    > "Kto pyta nie błądzi". Tak, zgoda. Ale pytanie kogoś to niejako "prośba" o
    > odkrycie się rozmówcy. Nie można tego oczekiwać od drugiego człowieka samemu
    > nie uchylając rąbka własnej duszy. Chociaż pytania też ociupinkę pytającego
    > odkrywają ;-).

    Sugerujesz, że skrywam co mam w duszy.
    Nie pojmuję tej opinii.
    Po mojemu jest całkiem na odwrót.

    > Zauważyłam :-). Piszesz, zajmujesz się ogólnymi postawami, obyczajami a nie
    > problemami poszczególnych ludzi. Interesuje cię bardziej ogół niż szczegół.
    > Może też ze względu na to co powyżej, w pierwszym akapicie :-).

    A jakie szczegóły powinny mnie interesować?
    Pierwszy akapit już obaliłem powyżej...

    > "Duże wymagania"? nie, po prostu - wymagania. Ale znajomość szczegółów czasem
    > zmienia ocenę całej sprawy; np. banał - kradzież jest złem, ale ktoś ukradł
    > bułkę bo był głodny - to zmienia, że się tak wyrażę, kwalifikacje czynu. No i
    > druga sprawa - można wymagać od kogoś człowieczeństwa ale nie bohaterstwa...

    A czy ja jestem ślepy i głuchy na wszystkie czynniki kwalifikacyjne?
    Nie godzę się na usprawiedliwianie wszystkiego, zawsze i wszędzie.

    Czy ja wymagam bohaterstwa? Czy od wszystkich?
    A w ogóle o czym mówisz? Co rozumiesz przez bohaterstwo?
  • jmx 06.06.04, 16:07
    Gość portalu: az napisał(a):

    > Sugerujesz, że skrywam co mam w duszy.
    > Nie pojmuję tej opinii.
    > Po mojemu jest całkiem na odwrót.

    Nie piszesz o sobie. Większość tutaj traktuje problemy innych do, pośrednnio,
    opowiadania o sobie, swoich doświadczeniach, wydarzeniach życiowych. Ty piszesz
    jakby obok.

    > A jakie szczegóły powinny mnie interesować?

    To był opis, nie wartościowanie ;-)

    >> A czy ja jestem ślepy i głuchy na wszystkie czynniki kwalifikacyjne?
    > Nie godzę się na usprawiedliwianie wszystkiego, zawsze i wszędzie.

    Ja TEŻ NIE.

    > Czy ja wymagam bohaterstwa? Czy od wszystkich?

    Czasem...

    > A w ogóle o czym mówisz? Co rozumiesz przez bohaterstwo?

    Czasem już bohaterstwem jest dla niektórych, zachowanie się fair albo
    zachowanie ponad własne urazy, jakieś animozje. Staram się to rozumieć (że tak
    jest w danym momencie) i ufam, że kiedyś dojdą do prawdy/do właściwego
    spojrzenia - oni albo ja bo też nie jestem nieomylna.



    PS. Przepraszam, że za mnie obrywasz, nie chciałam tego.

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 16:32
    > Nie piszesz o sobie.

    Zgoda. Nie przedstawiłęm swojej rodziny i stanu majątkowego.
    Ciekawe jak siebie widzisz w tym pisaniu "o sobie"?
    Też nie jesteś wylewna w tym względzie.
    Nie uważam, by moja "niewylewność" na forum Psychologia była czymś nagannym,
    czy niepożądanym bądź dziwnym.

    > Ja TEŻ NIE.

    To wiem.
    Chcesz powiedzieć, że przed tym postem nie znałaś moich zapatrywań w tym
    względzie? Albo, że miałaś inne na ten temat zdanie?

    "czasem", "omylność"

    Czasem to idzie się nawet z Tobą zgodzić, zakłądając swoją (Twoją) omylność ;-)
    Względność tak, ale nie zamiast czy ponad.

    > PS. Przepraszam, że za mnie obrywasz, nie chciałam tego.

    Obrywam za swoje słowa i opinie.
  • jmx 06.06.04, 18:39
    Gość portalu: az napisał(a):

    > Ciekawe jak siebie widzisz w tym pisaniu "o sobie"?

    Tak samo ;-)))

    > Nie uważam, by moja "niewylewność" na forum Psychologia była czymś nagannym,
    > czy niepożądanym bądź dziwnym.

    Ależ to naprawdę nie ocena (dobrze/źle) tylko obserwacja.

    > Względność tak, ale nie zamiast czy ponad.

    Tak. I może jeszcze odrobina wyrozumiałości i cierpliwości (której mi często
    brakuje...) ;-)

    --
    :-)))
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:07
    > ale jak bym szedl w Himalaje, to ze wszystkich ludzi na forum, jego bym
    >
    > wybral do trzymania liny...

    Dziękuję za szczerość. To już coś... To że Komandos jest inteligentny, to się
    czuje, dlatego tym bardziej staje się jego "hobby" niezrozumiałe...

    Jestem tu zbyt krótko, żeby zrozumieć to zdanie o Himalajach...
    skąd wiesz że mógłbyś być jego taki pewny ? cecha charakteru - jaka ?
    zakładam że nigdy go nie widziałeś, więc Twój osąd jest tylko na podstawie
    korespondencji... co w Komandosie jest takiego że zawierzyłbyś mu swoje życie ?

  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:23
    Rozne przeslanki... ale tak szybko co mi przyszlo do glowy...eeeeee nie
    powiem...Tego sie nie da powidziec w dwoch slowach.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 00:30
    :(((( trudno
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 00:34
    Pogadamy jeszcze ...
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 02:52
    Gość portalu: Luty napisał(a):

    > Pogadamy jeszcze ...


    Kiedy i gdzie ?.....:).........:0


  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 02:55
    Ja juz prawie nie zchodze z tego forum...
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 03:02
    wynik wyboru? nałogu? czy w ramach spełniania życzeń :)
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:12
    Jestem bo jestem, a jak mnie nie ma, to zaraz wielki kram, dzisiaj Karolka
    darla sie, ze na piwo ze mna idzie...teraz cwana juz dawno spi, a ja sie tu
    cholera mecze z roznymi pytaniami.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 03:22
    sorry, nie chciałam być męcząca...

    klawiatura mi się zacina, do sedna sprawy nie doszłam i chyba już nie dojdę w
    sprawie K. to pozostanie dla mnie egzotyką.

    dobranoc
  • procesor 06.06.04, 00:22
    Gość portalu: Luty napisał(a):
    > obil...ale jak bym szedl w Himalaje, to ze wszystkich ludzi na forum, jego
    bym wybral do trzymania liny...No widzisz tez jestem pieprzniety...

    Bardzo możliwe że jetes.
    Chyba że Komek gdzies sie tu przyznał ze ma doświadczenie we wspinaczce
    wysokogórskiej. A i wtedy trzeba pamiętac że siec cierpliwa, wiele zniesie,
    napisać można o sobei co sie chce. No.


    --
    procesor_ka
  • cossa 06.06.04, 01:29
    krotko, bo faktycznie wiele juz o tym sie mowilo

    piekno, ktore mialam na mysli
    uwypuklilo sie juz dawno temu
    na tle zaklamania i falszu
    jaki czasem soba sami reprezentujemy

    my
    normalni
    poslugujacy sie kulturalnym jezykiem
    zabarwionym elokwencja
    oczytaniem
    i checia pomocy innym

    pozdr.cossa

    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:33
    Czyli co...? wszyscy zaklamani i falszywi, tylko jeden Komek nie...?
  • cossa 06.06.04, 01:35
    oj Luty,
    tylko takie bezwzgledne wnioski Ci sie nasuwaja? ;)

    jak Ci sie bedzie chcialo - luknij do wyszukiwarki
    jak temat sie toczyl :)

    komandos pojawil sie ponad rok temu na tym forum
    wiec jest co czytac :))

    pozdr.cossa

    Gość portalu: luty napisał(a):

    > Czyli co...? wszyscy zaklamani i falszywi, tylko jeden Komek nie...?


    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:38
    Nie chcesz bym zawalu dostal...? jakie to rady..masz dla mnie..?, a poza tym
    wszystko i tak skasowane...
  • cossa 06.06.04, 01:39
    dyskusje o komandosie sa do dzis czytelne ;))
    jakiej rady potrzebujesz kotq? ;)

    pozdr.cossa

    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:46
    myszka...!!!!???
  • cossa 06.06.04, 02:00
    gdzie? :)
    (moge nie lapac osso chodzi, bom zmeczona :)

    pozdr.cossa

    Gość portalu: Luty napisał(a):

    > myszka...!!!!???


    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 02:03

    cossa napisała:

    > dyskusje o komandosie sa do dzis czytelne ;))
    > jakiej rady potrzebujesz kotq? ;)
    >
    > pozdr.cossa
    >


  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 01:44
    Nadal nie łapię :-(

    > piekno, ktore mialam na mysli
    > uwypuklilo sie juz dawno temu
    > na tle zaklamania i falszu
    > jaki czasem soba sami reprezentujemy

    To, żeby owo piękno dostrzec trzeba je umieścić na czarnym tle?

    Piszesz "czasem".
    Czy są na tym forum osoby, u których nijak nie można dostrzec piękna?
    Czy są tu osoby, które zawsze są szczere w swoich wypowiedziach?
    Czy taką osobą jest komandos?
    Czy jest oznaką szczerości mówienie "pojebie" do (prawie) wszystkiego co się
    porusza?
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 01:52
    Azie, nie spisz..? Pojebie uwazalem wrecz za pieszczote...ale to, co zrobil z
    rodzicami gingera to juz nie wiem jak nazwac, bo przeciez nie szczeroscia,...
    chyba, ze szczerze sie komek wtedy wqr...l.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 02:13
    > Azie, nie spisz..? Pojebie uwazalem wrecz za pieszczote...ale to, co zrobil z
    > rodzicami gingera to juz nie wiem jak nazwac, bo przeciez nie szczeroscia,...
    > chyba, ze szczerze sie komek wtedy wqr...l.

    Zaczynam wierzyć w to, że przyjdzie taki dzień, w którym Ty Luty powiesz: "to,
    co zrobil z rodzicami gingera uważałem wręcz za pieszczotę, ale to...[...]".
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 02:50
    To sa roznice w tolerancji na slowo...zgadzam sie z Toba, ze slownictwo w
    miejscach publicznych powinno byc pozbawione wulgaryzmow...Mowienie do kobiety
    per pizdo, jest dla mnie, prawie tak brutalne, jak przystawienie pistoletu do
    glowy...Tutaj na forum szczegolnie powinnismy zwracac uwage na jezyk, ale kazdy
    moze odpowiadac tylko za siebie..
  • komandos57 08.06.04, 12:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • cossa 06.06.04, 02:00
    Gość portalu: az napisał(a):

    > To, żeby owo piękno dostrzec trzeba je umieścić na czarnym tle?

    na, jak sie okazalo czarnym tle
    "piekno" sie uwypuklilo
    ale jesli konkretnie pytasz:
    nie trzeba umieszczac na czarnym by biale zobaczyc :)

    >
    > Piszesz "czasem".
    > Czy są na tym forum osoby, u których nijak nie można dostrzec piękna?

    nie ma

    > Czy są tu osoby, które zawsze są szczere w swoich wypowiedziach?

    nie sadze, ale nie patrze przede wszystkim pod tym katem na foremki

    > Czy taką osobą jest komandos?

    nie wiem czy jest szczery, bo wiekszosci do wypowiedzi nie da sie zaliczyc :)

    > Czy jest oznaką szczerości mówienie "pojebie" do (prawie) wszystkiego co się
    > porusza?

    sprobuj kiedys pod innym nickiem na innym forum napisac pare razy "pojebie" do
    kliku roznych osob. zaloze sie, ze reakcje bedzie mozna wyraznie podzielic.
    dlaczego? mnie wlasnie to zastanawia. dlaczego na to samo slowo - wyowiedziane
    przez tego samego czlowieka, w miare w tych samych warunkach - jest tyle roznych
    reakcji? jaka jest Twoja odpowiedz na to pytanie?

    pozdr.cossa


    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 02:15
    > sprobuj kiedys pod innym nickiem na innym forum napisac pare razy "pojebie" do
    > kliku roznych osob. zaloze sie, ze reakcje bedzie mozna wyraznie podzielic.
    > dlaczego? mnie wlasnie to zastanawia. dlaczego na to samo slowo - wyowiedziane
    > przez tego samego czlowieka, w miare w tych samych warunkach - jest tyle
    roznyc
    > h
    > reakcji? jaka jest Twoja odpowiedz na to pytanie?

    Niech to będzie odpowiedzią:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13211286&a=13220926
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 02:05
    Dzięki że się odezwałaś.... czekałam..:)

    > piekno, ktore mialam na mysli
    > uwypuklilo sie juz dawno temu
    > na tle zaklamania i falszu
    > jaki czasem soba sami reprezentujemy
    >


    OK, rozumiem że nie poznałam go wtedy kiedy był jeszcze inny (czyż tak ?)
    Czy też zawsze taki był w formie, a jedynie w treści było coś co pomimo formy
    skłaniało do polubienia go ?

    Przyznasz że obecnie ani treść ani forma nie pomagają w tym aby obdarzyć go
    sympatią przez kogoś kto jest od niedawna.

    Rozumiem chyba "mechanizm", ale i tak jest to w jakiś sposób niepojęte...
    Czy uważasz że jest rozgrzeszony z tego że nowym ludziom, a zwłaszcza kobietom
    tak dowala na dzień dobry... nawet jeśli był niezakłamany ( i pewnie jest
    nadal) i tym zyskał sobie sympatię to czy można dziś w imię tej pamięci nie
    zauważać i akceptować to co wyprawia teraz ? ...nie, no dobrze, zgodzę się
    nawet z tym, że nie zauważac i cicho przyzwalać - ok, ale aprobować i
    przyklaskiwać ???? no, nie wiem, pomyślę nad tym jeszcze, dziś jest już
    późno...

    Ucieszę się jeśli mi jeszcze coś napiszesz na ten temat, jesli nie - zrozumiem.
    Pozdrawiam.
  • cossa 06.06.04, 02:12
    faktycznie - pewnie jutro bedzie jeszcze mnostwo czasu
    by jeszcze pogadac

    jednak chcialam zwrocic uwage na jedno co napisalas:

    Gość portalu: zdziwiona napisał(a):

    ...nie, no dobrze, zgodzę się
    > nawet z tym, że nie zauważac i cicho przyzwalać - ok, ale aprobować i
    > przyklaskiwać ????

    czy odebralas, ze wulgaryzmy komandosa
    sa aprobowane i przyklaskuje sie im tutaj?
    w jakiej formie?

    cos mi sie wydaje, ze mieszaja sie dwie rzeczy :)

    pozdr.cossa


    --
    "wszyscy tam zamknieci
    wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
    lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 08:57
    > cossa napisała:
    > czy odebralas, ze wulgaryzmy komandosa
    > sa aprobowane i przyklaskuje sie im tutaj?
    > w jakiej formie?
    >
    > cos mi sie wydaje, ze mieszaja sie dwie rzeczy :)
    >
    > pozdr.cossa
    >

    Nie, myslę że nie mieszają mi się dwie rzeczy.
    Reakcja forumowiczek w wątku "Matka" jest dla mnie aprobatą i przyklaskiwaniem
    zachowaniu jakie prezentuje Komandos na forum. Gdyby nie było tego dnia w
    innych wątkach niesmacznych komentarzy i epitetów Komandosa pod adresem kobiet -
    matek, reakcja przyjaciółek Komandosa może by nie raziła.

    pamiętam też że zostałam obsypana ironiczno-agresywnymi postami forumowiczek,
    gdy jednej z kobiet radziłam, żeby się zdystansowała do zaczepki Komandosa i
    najlepiej na nią nie reagowała.
    Taką postawę też odbieram jako poklask i aprobatę. "Kto nie akceptuje
    Komandosa, naszym wrogiem"???
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 02:24
    > OK, rozumiem że nie poznałam go wtedy kiedy był jeszcze inny (czyż tak ?)
    > Czy też zawsze taki był w formie, a jedynie w treści było coś co pomimo formy
    > skłaniało do polubienia go ?

    Jak sięgam pamięcią to zawsze był taki sam. Nawet bardziej "wyrazisty" w formie.

    > no dobrze, zgodzę się
    > nawet z tym, że nie zauważac i cicho przyzwalać - ok, ale aprobować i
    > przyklaskiwać ????

    Pożyjemy, zobaczymy...
    Pierwszy krok właśnie uczyniłaś.
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 02:41
    > Pierwszy krok właśnie uczyniłaś

    w kierunku ?? mógłbyś jaśniej, bo mam dwie interpretacje i nie wiem która
    właściwa ?
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:11
    > w kierunku ?? mógłbyś jaśniej, bo mam dwie interpretacje i nie wiem która
    > właściwa ?

    Napisałaś uprzednio:
    > no dobrze, zgodzę się
    > nawet z tym, że nie zauważac i cicho przyzwalać - ok

    Mam na myśli Twój dryf w kierunku pobłażania niecnym czynom.
  • jmx 06.06.04, 03:20
    > Mam na myśli Twój dryf w kierunku pobłażania niecnym czynom.

    Nagrody działają lepiej niż kary.

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:29
    > Nagrody działają lepiej niż kary.

    Zgadzam się z tym banałem.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:31
    Najlepiej w kajdany i do lochu...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 03:39
    > Najlepiej w kajdany i do lochu...
    > A jeszce lepiej, od razu na szubienice...

    A może wręcz przeciwnie...?
    Zlikwidować więzienia i inne uwagi.
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:42
    Azie nie skonczymy tego dzisiaj...?, to byl zart...!!!!...o Tobie..
  • jmx 06.06.04, 03:45

    Ach, ta ironia...

    A swoją drogą ciekawe jak wyglądałby świat bez więzień.
    Byłby gorszy? Lepszy? Taki sam?

    --
    :-)))
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:48
    jmx napisała:
    Byłby gorszy? Lepszy? Taki sam

    Ty tez jmx zadajesz nieludzko duzo pytan...
  • jmx 06.06.04, 04:00

    Doceniam przytyk ;-)

    Ale problem sam w sobie ciekawy. Czy więzienia są straszakiem przed
    popełnianiem zbrodni czy "wykonawcą" sprawiedliwości za czyn sprzeczny z
    prawem.

    --
    :-)))
  • Gość: Luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 04:05

    jmx napisała:

    >
    > Doceniam przytyk ;-)
    >
    > Ale problem sam w sobie ciekawy. Czy więzienia są straszakiem przed
    > popełnianiem zbrodni czy "wykonawcą" sprawiedliwości za czyn sprzeczny z
    > prawem.
    >


    Mnie nie obchodza wiezienia, mnie obchodzi przytyk....
  • jmx 06.06.04, 04:17

    No przecież napisałam ;-)

    Dobranoc o świcie (tego jeszcze nie było...) :-)

    --
    :-)))
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 04:00
    > Ty tez jmx zadajesz nieludzko duzo pytan...

    No i wpadła kopiąca do dołka ;)

    Dziękuję Luty :)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 04:03
    > Azie nie skonczymy tego dzisiaj...?, to byl zart...!!!!...o Tobie..

    Aha...
    To za karę (tfu, w nagrodę) teraz go objaśnij.
  • Gość: luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 04:07
    Ty szczwany lisek jestes ....he he
  • Gość: luty IP: *.dialup.mindspring.com 06.06.04, 03:32
    A jeszce lepiej, od razu na szubienice...
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 03:35
    > Mam na myśli Twój dryf w kierunku pobłażania niecnym czynom.

    Tego się obawiałam, że tak to odebrałeś... Nie, mogę zrozumieć jedynie, że ktoś
    emocjonalnie związany z kimś i szanujący kogoś za coś szczególnego w
    przeszłości, może cicho przyzwalać lub niezauważać pewnych zachowań...
    Powtarzam: mogę to zrozumieć, ale nic poza tym. Chciałam zrozumieć Cossę...
  • Gość: mmax20 IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.06.04, 06:22
    z tą lina w Himalajach to chyba próba jakiejś kompensacji, dlatego tak
    spontanicznie? tzn. powiem od razu: niepewność, strach przed życiem tam, w
    realu, każdy to ma i jeżeli ktoś jest komandosem to potrafi się przebić?
    pozdr.
  • Gość: mmax20 IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.06.04, 06:38
    sorry, to do nikogo osobiście, jedynie próba "trafienia w sedno" tak ogólnie,
    ponieważ wiele osób zastanawiało się co z tą liną..., poszło pewno bokiem i w
    płot..:))))
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 09:23
    I tak zrodził sie trochę inny obraz Komandosa. Okazuje się że Komandos:

    - nie jest zakłamany, co na forum jest rzadkością
    - nie jest fałszywy, jak wyżej
    - jest inteligentny, tyle tylko że "sfiksowany" (jak każdy - w mniejzym lub
    większym stopniu)
    - są tacy co powierzyliby swoje życie w ręce Komandosa w warunkach ekstremalnych

    To ostatnie mnie najbardziej intryguje. Sama sobie bym nie zawierzyła, dopóki
    bym się sama nie sprawdziła w takich warunkach. Co było takiego w postach
    Komandosa, że to dało innym taką pewność ?????

  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 09:42
    > - są tacy co powierzyliby swoje życie w ręce Komandosa w warunkach
    ekstremalnyc
    > h
    >
    > To ostatnie mnie najbardziej intryguje. Sama sobie bym nie zawierzyła, dopóki
    > bym się sama nie sprawdziła w takich warunkach. Co było takiego w postach
    > Komandosa, że to dało innym taką pewność ?????

    Przesz jak rozumiem do jakichś linków lub choć precyzyjnego opisu czegoś, czego
    nie pojmujesz. Nie dostaniesz. A dlaczego w swoim życiu jednym ludziom ufasz, a
    innym nie? Intuicja. Czyli skrót.

    Jeśli Twoj piesek obsiusia drzwi sasiada, to sąsiad Komandos Cie objedzie
    (ewentualnie, bo to wcale nie oczywiste), sasiad mocca lub kvinna zrzuci ze
    schodów, a sasiad ginger lub kwieto uśmiechnie się o odejdzie. A nastepnego
    dnia wróci z nozem i wbije go w Ciebie 50 razy ;)

    To oczywiście metafora, ale oddaje typ osobowości delikwentów.

    Na Twoim miejscu nie prowadziłabym badań paranaukowych nad tym, czemu wybieramy
    jednych, a innych nie, bo to materia tak skomplikowana, ze nie uzyskasz
    satysfakcjonujących wyników nawet w 1000-postowym wątku. Faktem jest jednak, że
    jedni dokonują w życiu własciwych wyborów, inni nie. Dociekanie kto tak i
    dlaczego jest lepszym pomysłem ;)

    pozdrawiam zycząc wiekszej tolerancji w zyciu :))
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:38
    > Jeśli Twoj piesek obsiusia drzwi sasiada, to sąsiad Komandos Cie objedzie
    > (ewentualnie, bo to wcale nie oczywiste),

    Sasiad Komandos objeżdża ludzi bez obsikania przez pieska drzwi, tak po prostu,
    bo to lubi... Piesek Mamy_Dominika nie obsikał mu drzwi, a potraktował ją ( i
    nie tylko ją) tragicznie, nie mogę przytoczyć, bo zostało wycięte.

    > Na Twoim miejscu nie prowadziłabym badań paranaukowych [...]

    :) jestem od tego daleka, nie znam się na tym...

    uważam że zjawisko "Komandos" (nie tylko on sam jako człowiek, ale zachowania
    współbywalców Forum) jest niesamowicie ciekawe i intrygujące, a o powodach dla
    których założyłam ten wątek wspominałam w porzednich postach, więc nie będę się
    powtarzać

    > Faktem jest jednak, że
    >
    > jedni dokonują w życiu własciwych wyborów, inni nie. Dociekanie kto tak i
    > dlaczego jest lepszym pomysłem ;)

    właśnie to czynię

    > pozdrawiam zycząc wiekszej tolerancji w zyciu :))

    wtedy zostanę świętą :)

    zwróć uwagę że nie oceniam, tylko dociekam....
    nie zakładam z góry kto ma rację, a kto nie...
    chciałam wysłuchać obu stron, a właściwie bardziej właśnie tych którzy są za
    Komandosem i dowiedzieć się dlaczego...

    wyobraź sobie sytuację, że wchodzisz do pomieszczenia z obcymi sobie ludźmi, i
    jeden z nich na dzień dobry oblewa Cię pomyjami, budzi to niesmak pewnej częsci
    osób, Ty jesteś poruszona, ale ta pozostała częśc osób w pomieszczeniu
    przygląda się temu z milczącym przyzwoleniem, a na Twoje oburzenie mówi Ci że
    to z Tobą jest coś nie tak; a jakieś inne zachowanie sprawcy oblania pomyjami,
    okazjonalne normalne zachowanie się, wzbudza jej (tzn. tej pozostałej częsci
    osób) wręcz zachwyt...

    tak to wygląda z mojej strony, ze strony osoby która tu zawitała niedawno...

    i fakt, że nie pluję, tylko staram się dociec co i dlaczego, jest chyba
    najlepszym świadectwem tego, że jestem tolerancyjna i powściągliwa w wydawaniu
    opinii...

    czego i innym życzę ;)
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 12:51
    > tak to wygląda z mojej strony, ze strony osoby która tu zawitała niedawno...

    Jakbym siebie czytał.
    Temat interesuje mnie wielce. Zgłębiam go od miesięcy. Nie ukrywam, że
    zadziwiają mnie tutejsze reakcje, zalecenia większej tolerancji, większego
    dystansu, w końcu uwagi, że i tak wszyscy jesteśmy pieprznięci...

    Cieszy mnie Twoja dociekliwość. Dzięki niej troszkę poszerzyłem swoją wiedzę o
    ludziach i o świecie.
  • moc_ca 06.06.04, 11:06
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    >Intuicja. Czyli skrót.
    >
    > Jeśli Twoj piesek obsiusia drzwi sasiada, to sąsiad Komandos Cie objedzie
    > (ewentualnie, bo to wcale nie oczywiste), sasiad mocca lub kvinna zrzuci ze
    > schodów, a sasiad ginger lub kwieto uśmiechnie się o odejdzie. A nastepnego
    > dnia wróci z nozem i wbije go w Ciebie 50 razy ;)

    Ty 'lekarzu' z bożej łaski o specjalności 'psychologia'(hihihi..) - Twoje
    dyletanctwo i ignorancja w dziedzinie w której się wypowiadsz są śmieszne
    i prostackie!
    Nic, absolutnie nic nie wiesz o typach zachowań ludzkich, po co piszesz te
    idiotyczne bzdury?
    W kontekście który zaproponowałaś spróbuj ocenić siebie, może chociaż
    w ocenie swojego zachowania uda Ci się trafnie przewidzieć reakcję na
    obsiusianie drzwi przez pieska nowego sąsiada. Mój typ ('skrót'! hihihi):
    zanim zobaczysz pieska i poczujesz że Cię 'olał' napadniesz na starcie na
    biedaka pokazując mu swoją wyimaginowaną wyższość! Dla Ciebie nie istnieją
    świętości, nawet najbliższa rodzina nic nie znaczy. Podesłać Ci linka? :-)




    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:09
    dawaj, dawaj, udowadniaj, że mam 100% racji :D

    pa ;)
  • moc_ca 06.06.04, 11:20
    Ty jesteś tu (na forum Psych.) Lepperem, prawidłowe skojarzenia wyłażą Ci spod
    palców! :-))
    Pojawiłaś się, ze słomą w walonkach, oplułaś swoje świętości plotąc
    i złorzecząc bez umiaru, później nabrałaś forumowej ogłady i szykujesz się na
    fotel 'prezydenta' opieprzając po drodze każdego kto tu nowy lub kto nie po
    Twojej stronie a podstępnie knując, lizodupcu, z innymi którzy
    nie chcieli ulec twojej błyskotliwej yntelygencji. hihihi...

    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:24
    chcialas poudawac teraz adeptke zen, co?

    no znowu sie nie udalo...:DDDDDDDD
  • moc_ca 06.06.04, 11:35
    ładny odzew na Twój tytuł? :-)))


    Ja w przeciwieństwie do Ciebie, nigdy niczego nie udaję!:-)) Nie wypowiadam się
    w kwestiach o których nic nie wiem - również w przeciwieństwie do Ciebie
    (wide: lekarz-psycholog hihihi).
    A propos szurnięcia ..- JESTEŚ KRETYNKĄ forumową, to ogólnie znana prawda
    i nie pisz później że Cię zaczepiam, obrażam, jestem satelitą .. jak widzisz
    ZAWSZE czynisz to pierwsza (cytuję : "jesteś szurnięta" w tytule postu do mnie
    kierowanego)i pozostajesz moim satelitą mimo iż bardzo tego nie chcesz. Ty nie
    możesz żyć bez wspomninania mojego nicka!
    Żegnaj! hihihi...


    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:51
    to Ty rozsadzasz skalę i nie ma juz na ciebie określenia :D

    cztasz pilnie wszystkie moje teksty (masochizm?) na co dowodem jest fakt, że
    komentujesz absolutnie każde wymienienie Twojego nicka (hihihi) takze wtedy,
    kiedy nie rozumiesz, czy padl w pozytywnym, neutralnym czy negatywnym kontekscie

    jest ogolnie znana prawda, że nie grzeszysz intelektem - nie zakapowalaś tekstu
    o lekarzu, nie zakapowalas istoty satelictwa i odpowiadajac na moj post
    udowodnilas (w tym watku dwukrotnie) ze jestes dokladanie taka sasiadka, jak
    cie opisalam :D

    stokrotne dzieki za to, hihihi ;)
  • moc_ca 06.06.04, 12:06
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > to Ty rozsadzasz skalę i nie ma juz na ciebie określenia :D
    >
    > cztasz pilnie wszystkie moje teksty (masochizm?) na co dowodem jest fakt, że
    > komentujesz absolutnie każde wymienienie Twojego nicka (hihihi) takze wtedy,
    > kiedy nie rozumiesz, czy padl w pozytywnym, neutralnym czy negatywnym
    konteksci
    > e
    >
    > jest ogolnie znana prawda, że nie grzeszysz intelektem - nie zakapowalaś
    tekstu
    >
    > o lekarzu, nie zakapowalas istoty satelictwa i odpowiadajac na moj post
    > udowodnilas (w tym watku dwukrotnie) ze jestes dokladanie taka sasiadka, jak
    > cie opisalam :D
    >
    > stokrotne dzieki za to, hihihi ;)
    Dobrze myślisz, olenko! :-)
    Masz zadziwiającą zdolność odwracania uwagi od istoty problemu lub meritum
    sprawy. To o czym piszesz jest dokładnie tym co tu się Tobie zarzuca.
    Nie zwykłam chwalic się intelektem w przeciwieństwie do Ciebie ale tłumaczę Cię
    bowiem kiedy się czegoś nie posiada próbuje się przekonać innych (a byc może że
    i siebie) że ową pożądaną wartość się ma.


    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 12:14
    nie kazdy mądrzejszy od...hmmm... ;) jest zaraz intelektualistą :)

    masz zadziwijącą zdolnośc wpadania w dołki, które sama kopiesz :D

    dobrze, ku chwale ojczyzny! tylko bacz, zebyś kogo na śmierć przez
    zakrztuszenie nie naraziła :)))))
  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.06.04, 10:27
    To ja doloze swoje 3 grosze...

    Komandos jest ogolnie wqrwiony na ludzi. Szczegolnie na tych co wypisuja
    bzdety, myslac ze sa najmadrzejszymi na swiecie. Uwaza to za strate czasu i ma
    gleboko gdzies problemy pani ziuty, ktorej maz po cichu onanizuje sie w
    lazience i pani ziuta ma z tym problem. Uwaza te forum za wielkie
    nieporozumienie i dlatego reaguje i pisze jak pisze. Robi to dlatego, zeby
    zdiskredytowac wielka nazwe "psychologia". I dobrze robi, bo to sie w pale nie
    miesci co sie tu wypisuje i jakie daje sie rady "nowym". Tak chociaz uciekna
    gdzie pieprz rosnie i poszukaja powanej porady. Zgadzam sie z tym, bo bedac tak
    kontrowersyjna postacia, nikt przy zdrowych zmyslach (albo co z nich pozostalo)
    nie wezmie tego forum na powaznie. A powaznego forum nigdy nie bedzie, wiec nie
    dziw sie ze robi to co robi.

  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:35
    chcę jeszcze dodać na koniec, że wczoraj głośno się śmiałam jak czytałam Twoje
    teksty o finansach małżeńskich, świetne to było :DDD

    pa :)
  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.06.04, 10:41
    :))) No, to jest nastepny przyklad :))) Az trudno uwierzyc ze ktos moze cos
    takiego na powaznie... a znalezli sie tacy...no nie wiem, moze pisze
    wiarygodnie. Zostalem swirem do kwadratu i dobrze :)))

    A Ciebie gdzie znowu niesie? Odebrac zycie Imkowi?
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 10:53
    Gość portalu: ryb napisał(a):

    > :))) No, to jest nastepny przyklad :))) Az trudno uwierzyc ze ktos moze cos
    > takiego na powaznie... a znalezli sie tacy...no nie wiem, moze pisze
    > wiarygodnie. Zostalem swirem do kwadratu i dobrze :)))

    :D
    piękne to było :)))))

    mnie też nie przestaje dziwić śmiertelna powaga części ludzkości - zwłaszcza w
    stosunku do rzeczywistości wirtualnej

    przyszło mi do głowy, ze niektórzy lubią i chcą zinterpretować tekst na
    niekorzyść nadawcy, szukają tego w necie (nieświadomie) i znajdują

    żeby poczuć się lepsi? oj, chyba tak...


    > A Ciebie gdzie znowu niesie? Odebrac zycie Imkowi?

    no wiesz? ;)
    niech zyje zdrowo i szczęśliwie (z mieciem hihi) :))))))
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:00
    Gość portalu: ryb napisał(a):

    > Komandos jest ogolnie wqrwiony na ludzi. Szczegolnie na tych co wypisuja
    > bzdety, myslac ze sa najmadrzejszymi na swiecie.

    Inni też mają coś na kształt rozumku, więc potrafią też to ocenić.


    > Uwaza to za strate czasu i ma
    > gleboko gdzies problemy pani ziuty, ktorej maz po cichu onanizuje sie w
    > lazience i pani ziuta ma z tym problem.

    A gdzie tolerancja ?


    > Uwaza te forum za wielkie
    > nieporozumienie i dlatego reaguje i pisze jak pisze.

    Czyli uważa siebie za najmądrzejszego ?

    > Robi to dlatego, zeby
    > zdiskredytowac wielka nazwe "psychologia".

    To się samo dyskredytyje, bez jego pomocy też się udaje.

    > I dobrze robi, bo to sie w pale nie
    > miesci co sie tu wypisuje i jakie daje sie rady "nowym".

    Kto daje te rady ?

    > Tak chociaz uciekna
    > gdzie pieprz rosnie i poszukaja powanej porady.

    Skąd wiesz że i tak tego nie robią? bo nie piszą o tym ?


    > Zgadzam sie z tym, bo bedac tak
    >
    > kontrowersyjna postacia, nikt przy zdrowych zmyslach (albo co z nich
    pozostalo)
    >
    > nie wezmie tego forum na powaznie. A powaznego forum nigdy nie bedzie, wiec
    nie
    >
    > dziw sie ze robi to co robi.
    >

    To czy to forum jest poważne czy nie, zależy od ludzi którzy biorą w nim udział.
    Tak
  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.06.04, 11:23
    > Komandos jest ogolnie wqrwiony na ludzi. Szczegolnie na tych co wypisuja
    > > bzdety, myslac ze sa najmadrzejszymi na swiecie.
    >
    > Inni też mają coś na kształt rozumku, więc potrafią też to ocenić.

    Oj potrafia, ocenic tez potrafia. Sam mialem ostatnio dobry przyklad.
    >
    >
    > > Uwaza to za strate czasu i ma
    > > gleboko gdzies problemy pani ziuty, ktorej maz po cichu onanizuje sie w
    > > lazience i pani ziuta ma z tym problem.
    >
    > A gdzie tolerancja ?

    O czyjej tolerancji piszesz?
    >
    >
    > > Uwaza te forum za wielkie
    > > nieporozumienie i dlatego reaguje i pisze jak pisze.
    >
    > Czyli uważa siebie za najmądrzejszego ?

    Powinnas sie jego o to zapytac.
    >
    > > Robi to dlatego, zeby
    > > zdiskredytowac wielka nazwe "psychologia".
    >
    > To się samo dyskredytyje, bez jego pomocy też się udaje.

    Ale nie tak widowiskowo.
    >
    > > I dobrze robi, bo to sie w pale nie
    > > miesci co sie tu wypisuje i jakie daje sie rady "nowym".
    >
    > Kto daje te rady ?

    Tacy jak ja i TY.
    >
    > > Tak chociaz uciekna
    > > gdzie pieprz rosnie i poszukaja powanej porady.
    >
    > Skąd wiesz że i tak tego nie robią? bo nie piszą o tym ?

    mam nadzieje ze to robia.
    >
    >
    > > Zgadzam sie z tym, bo bedac tak
    > >
    > > kontrowersyjna postacia, nikt przy zdrowych zmyslach (albo co z nich
    > pozostalo)
    > >
    > > nie wezmie tego forum na powaznie. A powaznego forum nigdy nie bedzie, wie
    > c
    > nie
    > >
    > > dziw sie ze robi to co robi.
    > >
    >
    > To czy to forum jest poważne czy nie, zależy od ludzi którzy biorą w nim
    udział
    > .
    > Tak

    Na to ani ja ani Ty nie mamy wplywu, i nie bedziemy mieli...Widzisz, ostatnio
    sam dalem przyklad jaki wplyw moze miec pisownia forumowicza. Zrobilem parodie
    z watku o malzenskich pieniadzach. Pisalem niby powaznie i pare osob zlapalo
    sie na te moje idiotyzmy. Czasami trzeba przesadzic zeby pokazac.


    Pozdr.

    ryb


    PS. Musze odplynac ale wroce...
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 11:12
    Gość portalu: ryb napisał(a):

    > Komandos jest ogolnie wqrwiony na ludzi. Szczegolnie na tych co wypisuja
    > bzdety, myslac ze sa najmadrzejszymi na swiecie.

    Inni też mają coś na kształt rozumku, więc potrafią też to ocenić.


    > Uwaza to za strate czasu i ma
    > gleboko gdzies problemy pani ziuty, ktorej maz po cichu onanizuje sie w
    > lazience i pani ziuta ma z tym problem.

    A gdzie tolerancja ?


    > Uwaza te forum za wielkie
    > nieporozumienie i dlatego reaguje i pisze jak pisze.

    Czyli uważa siebie za najmądrzejszego ?

    > Robi to dlatego, zeby
    > zdiskredytowac wielka nazwe "psychologia".

    To się samo dyskredytyje, bez jego pomocy też się udaje.

    > I dobrze robi, bo to sie w pale nie
    > miesci co sie tu wypisuje i jakie daje sie rady "nowym".

    Kto daje te rady ?

    > Tak chociaz uciekna
    > gdzie pieprz rosnie i poszukaja powanej porady.

    Skąd wiesz że i tak tego nie robią? bo nie piszą o tym ?


    > Zgadzam sie z tym, bo bedac tak
    >
    > kontrowersyjna postacia, nikt przy zdrowych zmyslach (albo co z nich
    pozostalo)
    >
    > nie wezmie tego forum na powaznie. A powaznego forum nigdy nie bedzie, wiec
    nie
    >
    > dziw sie ze robi to co robi.
    >

    To czy to forum jest poważne czy nie, zależy od ludzi którzy biorą w nim udział.
    Także od Ciebie.

    Gdyby nie było tych "nowych" mielibyście tu na forum same dożynki, pikniki i
    przyjęcia na ostatnim piętrze wieżowca w NY (sorry Caorle) i pseudomistyczne
    wynurzenia (sorry Imagine). Byłoby ciekawie jak hollera!

  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.06.04, 11:28
    To czy to forum jest poważne czy nie, zależy od ludzi którzy biorą w nim udział.
    Także od Ciebie.

    Gdyby nie było tych "nowych" mielibyście tu na forum same dożynki, pikniki i
    przyjęcia na ostatnim piętrze wieżowca w NY (sorry Caorle) i pseudomistyczne
    wynurzenia (sorry Imagine). Byłoby ciekawie jak hollera!


    Nigdy nie wiesz kim jest osoba ktora pisze, tak samo jak nie wiesz, czy jest to
    wiarygodne czy nie. Potraktuj to wszystko z przymruzeniem oka.

    Teraz to juz musze odplynac...:))
  • indiaaa 06.06.04, 12:14
    ciekawa jestem czemu nasz groteskowy bohater milczy, wszkaże napewno sprawia mu
    przyjemność gdy o nim piszą:)
  • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 06.06.04, 12:53
    dziwne, ze nikt bez ogrodek nie powiedzial
    kim wlasciwie jest komandos.Otoz jest on nikim,
    zupelnym zerem, glupkowatym i zle wychowanym
    gnojkiem zyczacym zle innym ludziom;uzurpuje
    sobie prawo do zawladniecia forum, do zostania
    negatywnym wodzem.W realu moglby w przyszlosci
    odegrac role Hitlera lub Stalina. A niestety
    spoleczenstwo latwo poddaje sie woli tego rodzaju
    wodzow , widzac pomimo ziejacego zla jakies
    nieistniejace "ukryte dobro", ba nawet zbawcow
    wyzwolicieli itepe.Jestem przeciwko hodowaniu
    tego rodzaju osobnikow nawet na wirtualnym pocie
    forumowiczow.
  • indiaaa 06.06.04, 12:55
    brawo ewa, zgadzam się z Tobą:)
  • melanie 06.06.04, 12:57
    Pamietam cie. Zyczylas mu najstraszniejszych chorob, wyszczegolnialas z
    dokladnoscia lekarza, na co ma zachrowac. Twoj post byl tak obrzydliwy, jak
    zaden do dzis komandosa. Dla mnie to ty jestes zerem, przy tym zla kobieta.
  • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 06.06.04, 13:17
    melanie-to ty nalezysz do stada barankow
    opanowanych przez furiata.Moj post byl*
    skonstruowany tak aby oddac to, co ofiarowuje
    ludziom twoj duchowy przywodca. To komandos
    zaatakowal mnie wczesniej w najbardziej z
    obrzydliwych i mozliwie ponizajacych sposobow.Ja do baranow
    nie naleze-dostal miedzy oczy, bo tylko to mu sie nalezy.
  • indiaaa 06.06.04, 13:24
    Ci wszyscy co lubią komandosa ciekawe czy by go też lubieli gdyby szanowny
    kolega poubliżał im na samym wstępie albo wręcz wyśmiał, dopóki tego nie zrobi
    nie zrozumiecie dlaczego część osób na tym forum jest przeciwko niemu
  • melanie 06.06.04, 17:42
    indiaaa napisała:

    > Ci wszyscy co lubią komandosa ciekawe czy by go też lubieli gdyby szanowny
    > kolega poubliżał im na samym wstępie albo wręcz wyśmiał, dopóki tego nie zrobi
    > nie zrozumiecie dlaczego część osób na tym forum jest przeciwko niemu
    _____________________________
    Nawet nie mozesz wiedziec, jak okrutnie obszedl sie komandos z girl, czyli
    olenka. Ale jednak nie zaczela mu zyczyc tego, co ewa. Ciekawe, ze jej post
    nawet w zemscie jak ona mowi byl tak obrzydliwy, ze po paru minutach admin go
    wycial. Malo kto zdarzyl go przeczytac.
  • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 06.06.04, 17:57
    ha,ha ha-psycholu-podaj raczke
    komandosowi. Tacy jak ty psychopaci
    spowodowali wiele nieszczesc na tym swiecie!
    ha, ha ha bawisz mnie z tym wycieciem przez admina!
  • melanie 06.06.04, 17:59
    Komandosowi tak, tobie napewno reki bym nie podala.
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:22

    > Ci wszyscy co lubią komandosa ciekawe czy by go też lubieli gdyby szanowny
    > kolega poubliżał im na samym wstępie albo wręcz wyśmiał, dopóki tego nie zrobi
    > nie zrozumiecie dlaczego część osób na tym forum jest przeciwko niemu


    nie starcza ci wyobrazni, zeby sobie wyobrazic, ze marusia, melania czy ja mamy
    na koncie pozdrowienia od Komandosa najciezszego kalibru? to nie pasuje do
    twojego wyobrazenia o swiecie? no co za pech!
  • moc_ca 06.06.04, 18:48
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):
    /ciach/
    >czy ja mamy
    > na koncie pozdrowienia od Komandosa najciezszego kalibru? to nie pasuje do
    > twojego wyobrazenia o swiecie? no co za pech!

    Cóż za nobilitacja! :-)
    Być ordynarnie wyzwanym a mimo to widzieć w wyzywajacym piękno, wybitną
    inteligencję i szczytny cel jego bluzgów! Toż to kombatanctwo tej miary co
    udział w bitwie pod Monte Casino!
    Mieć pozdrowienia najcięższego kalibru znaczy być
    wyzwaną najbardziej obelżywie jak sobie możesz wyobrazić, droga indiaaa.
    czy wiesz jak bardzo trzeba się nie cenić i nie szanować aby scierając te
    plwociny pomieszane z flegmą śmierdzącą, z twarzy powiedzieć :
    'to nic inteligentny kolego, to tylko deszcz pada'! Tfuuuuuu...!


    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 19:13
    Boże, mocca, jaka ty jestes prosta :(

    p.s.nie potrafisz się powstrzymać przed przeczytaniem nawet takiego mojego
    postu, ktory ma adres i nie jest on twoj?
  • moc_ca 06.06.04, 19:33
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > Boże, mocca, jaka ty jestes prosta :(
    >


    Czy twój post oznacza że prości ludzi nie potrafią się powstrzymać przed
    czytaniem postów na forum psychologia? Dość odkrywcze poglądy prezentujesz!
    Czytam i będę czytała to co zechcę, podobnie jak każdy kto wchodzi na to forum
    a ty nie masz tu nic do powiedzenia.

    ps.
    mogę podać linki do twoich bluzgów jesli jeszcze raz poprosisz. :-)))
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 20:53
    Uwaga o prostocie tyczyla tresci twojego postu i pozostaje bez zwiazku z druga
    uwaga <- to przykre, ze sa tacy, ktorzy sami nie potrafia na to wpasc :(

    Podalas, nota bene, link do niemoich bluzgow. Czyzbys byla ich wspolautorka?
    Bo wiesz, to zaskakujace, ze tak szybko je wyszukalas...
  • moc_ca 06.06.04, 21:46
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):
    > Podalas, nota bene, link do niemoich bluzgow. Czyzbys byla ich wspolautorka?
    > Bo wiesz, to zaskakujace, ze tak szybko je wyszukalas...

    Pierwszy raz je widzisz? :-)))) Są w archiwum, sprawdź!
    To tylko próbki, jest ich więcej i jeszcze bardziej ordynarne. Zapamiętałam
    daty i tytuły, gryzłaś mnie wtedy mocno i bolało mnie że nie zasłużyłam sobie
    na nie.


    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:11
    Po pierwsze zasłużyłaś. Po drugie to, co przytoczyłaś, nie jest mojego
    autorstwa. Po trzecie nikt nie jest tak naiwny, zeby uwierzyć, iz zapamiętałaś
    daty i tytuły...Fuj.
  • moc_ca 06.06.04, 22:28
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > Po pierwsze zasłużyłaś. Po drugie to, co przytoczyłaś, nie jest mojego
    > autorstwa. Po trzecie nikt nie jest tak naiwny, zeby uwierzyć, iz
    zapamiętałaś
    > daty i tytuły...Fuj.

    Po pierwsze .. hmmm.., nie zasłużyłam. :-(
    Po drugie ... hmm .., może ..
    Po trzecie.. a jednak zapamiętałam. Znowu fantazjujesz pokazując że wiesz
    lepiej niż ja, co pamiętam i dlaczego. Tfuuu.. :-)
    Nie czuję już żalu ani złości do Ciebie więc daruj sobie dalsze wywody na temat
    mojej pamięci. Zaatakowałaś kiedyś, w niemiły sposób, moją wypowiedź a raczej
    moją osobę i zraziłaś mnie, odechciało mi się uczestnictwa w dyskusjach na
    F.Psychologia.
    Przyglądam się tylko Twoim kolejnym ofiarom i ich reakcji na Twoje niewybredne
    ataki personalne.Szkoda że nie zmieniasz sposobu rozmowy.
    No i dość na dzisiaj, rzuć się na inny temat, często mówisz ciekawie i ze
    znawstwem. :-)) Ten temat jest już nudny. :-)
    Bye!


    --
    Sza!
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:54
    Kreuj się swobodnie na ofiarę - nie chce mi się grzebać w archiwum i dowodzić,
    ze było kompletnie inaczej. Ja wiem jak, Ty wiesz jak, Ci, co czytali wiedzą,
    reszty i tak to nie interesuje. Nie mam fioła, zeby czuć satysfakcję z
    podlinkowania czegoś, co dowiodloby nieprawdziwosci twoich słów.

    Tekst o zapamietaniu dat(!) i tytułów wątków jest kompletnie niewiarygodny -
    kto chce, da mu i tak wiarę. A o poziomie Twoich emocji w stosunku do mnie
    (ktorym wciąż zaprzaczasz) świadczą Twoje dzisiejsze posty.

    Uwazam, ze masz sklonnosci do manipulacji i agresji. I chyba jesteś
    najwulgarnieszą osobą na tym forum. Mam nadzieję, że nie przywiazujesz do tego
    wagi, tak jak ja nie przywiazuję wagi do Twoich tez na mój temat, uważając je
    zresztą za absurdalne.

    Wspolczując, pozdrawiam.

    Dość nie tylko na dzisiaj.
  • procesor 06.06.04, 23:00
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):
    > Tekst o zapamietaniu dat(!) i tytułów wątków jest kompletnie niewiarygodny -
    > kto chce, da mu i tak wiarę. A o poziomie Twoich emocji w stosunku do mnie


    Naprawde sądzisz że Mocca nie jest w stanie użyć wyszukiwarki?!
    --
    procesor_ka
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:06
    moze bys czytala calosc dyskursu, jak juz komentujesz?

    nie, mocca nie jest w stanie w tak krotkim czasie, w jakim to zrobila, odnaleźć
    w duzej ilości postów te wlasciwe, a w każdym razie jest to mocno wątpliwe...

    ale to, że Ty dasz temu wiarę, jest dla mnie oczywiste.

    nic wiecej nie mam na ten temat do powiedzenia.
  • procesor 06.06.04, 23:15
    wystarczy parę kluczowych słów.. tych co z pewnościa dobrze jej w pamięc
    zapadły..
    to bardzo szybko idzie wtedy
    --
    procesor_ka
  • moc_ca 06.06.04, 23:24
    procesor napisała:

    > wystarczy parę kluczowych słów.. tych co z pewnościa dobrze jej w pamięc
    > zapadły..
    > to bardzo szybko idzie wtedy

    No widzisz, procesor, co gf plecie?? :-) Dzięki za wiarę w moje możliwości! :-))
    Czy myślisz że gf nie potrafi używać wyszukiwarki,
    czy tez świadomie chce wyjść na głupka ktory nie porusza się tu swobodnie?
    O co chodzi? :-))


    --
    Sza!
  • moc_ca 06.06.04, 23:19
    Gość portalu: Oleńka napisał(a):

    > Kreuj się swobodnie na ofiarę

    Nie kreuję się na nikogo. Nie mam takiej potrzeby, w przeciwieństwie do Ciebie.
    Znam Cię na wylot, jak zły szeląg! :-))Chcesz mieć opinię nieskazitelnej
    psycholozki forumowej.Tylko za późno zaczęłaś pracę nad owym swoim image'em,
    wcześniej uprawiałaś zbyt wielki ekshibicjonizm (mama, babcia..,tato) a potem
    grałaś rolę głupka forumowego w przerwach "rozmówek czatowych" zajmując się
    doradztwem psychologicznym. To się mści. :-)

    - nie chce mi się grzebać w archiwum i dowodzić,
    > ze było kompletnie inaczej.

    Bredzisz i łżesz ze sobie tylko znaną swobodą! :-))



    > Tekst o zapamietaniu dat(!) i tytułów wątków jest kompletnie niewiarygodny -
    > kto chce, da mu i tak wiarę.

    Nawet jeśli nie wierzysz .. jakie to ma znaczenie? Mogłam po prostu wrzucić
    w wyszukiwarkę twoje nicki i dostałam to co przeczytałaś. Pasuje do twojej
    koncepcji? :-)

    > A o poziomie Twoich emocji w stosunku do mnie
    > (ktorym wciąż zaprzaczasz) świadczą Twoje dzisiejsze posty.

    Moje posty i Twoja na nie reakcja, jak zwykle w weekendy, bawią mnie i moich
    przyjaciół.Z mojej strony nie ma cienia zdenerwowania, tylko zabawa! :-))
    Jesteś śmiesznym, dziwnym człowieczkiem i wspaniale reagujesz
    na niepożądaną (przez ciebie) prawdę o sobie. :-))))

    >
    > Uwazam, ze masz sklonnosci do manipulacji i agresji. I chyba jesteś
    > najwulgarnieszą osobą na tym forum.

    Ja sądzę że w wulgarności nikt Ci nie dorównuje, chcesz więcej linków? :-))
    Nie odróżniasz agresji od prowokacji, malutka ... :-(


    > Dość nie tylko na dzisiaj.
    ????????????????? :-)))
    Dosyc będzie jak ja zechcę a wcześniej, Ty przestaniesz krążyć wokół mojego
    nicka, satelito uprzykrzony! :-))

    Idź już spać, masz jutro ważne sprawy do załatwienia, prawda? :-)))


    --
    Sza!
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:37
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 23:49
    Mylisz sie potrójnie - ani nie dąże do żadnej opinii (bo nie jest mi do niczego
    potrzebna), ani tym bardziej do opinii "niekazitelnej", ani (???) psycholozki...

    Owszem, post wcześniej ustawiłaś się (ku mojemu rozbawieniu) w roli mojej
    ofiary. Skoro jest ci to potrzebne, prosze bardzo.


    > Nawet jeśli nie wierzysz .. jakie to ma znaczenie? Mogłam po prostu wrzucić
    > w wyszukiwarkę twoje nicki i dostałam to co przeczytałaś. Pasuje do twojej
    > koncepcji? :-)

    nie zrozumialas, co napisalam?


    > Ja sądzę że w wulgarności nikt Ci nie dorównuje, chcesz więcej linków? :-))
    > Nie odróżniasz agresji od prowokacji, malutka ... :-(


    :DDDD
    obawiam się, że wraz ze mna jeszcze paru czytelnikow ;D


    > > Dość nie tylko na dzisiaj.
    > ????????????????? :-)))
    > Dosyc będzie jak ja zechcę a wcześniej, Ty przestaniesz krążyć wokół mojego
    > nicka, satelito uprzykrzony! :-))
    >
    > Idź już spać, masz jutro ważne sprawy do załatwienia, prawda? :-)))



    lecz sie diewczyno, poki czas....

  • jmx 06.06.04, 20:47
    moc_ca napisała:

    > Być ordynarnie wyzwanym a mimo to widzieć w wyzywajacym piękno, wybitną
    > inteligencję i szczytny cel jego bluzgów! Toż to kombatanctwo tej miary co
    > udział w bitwie pod Monte Casino!

    To zdanie mówi o Tobie więcej niż myślisz (i byś chciała).

    --
    :-)))
  • indiaaa 06.06.04, 21:56
    jeśli Cię ktoś uderzy w jeden policzek nadstaw mu i drugi ten cytat w takim
    razie idealnie pasuje do Ciebie i nie tylko, ah tylko pozazrościć jacy jesteście
    wyrozumiali
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:21
    Po pierwsze, nikt mnie nie uderzył.

    Po drugie, kiedy ktoś mnie uderzy, nie oddaję tylko idę do sądu.

    Po trzecie, nazwana przez Komandosa najcięższym mozliwym kalibrem (co uwazam za
    znacznie mniejsze przestepstwo niż pewną nieuczciwość w wykonaniu niejakiej
    tej - ta upierala się, ze uslyszec "ty q*vo" to zadna nieprzyjemność, na co
    odpisałam w duchu "serio? no to jesteś, ta, q...a", po czym ta włożyła do
    sygnaturki moje 3 ostatnie slowa i podpisala moim nickiem...), po prostu
    pokazałam mu lustro. Nie nawoływalam do bojkotu, nie złożeczyłam jego bliskim,
    nie wyciagałam "armaty" wobec "ataku" "żądłem" itp. Myślę, że zareagowałam
    normalnie, ale i tak daleko mi do klasy marusi na przykład.

    po prostu nie uwazam siebie za pępek świata i nie jestem na swoim punkcie
    przewrazliwiona i tyle. To zadne osiągnięcie. Trzymam sie zasady, ze nie nalezy
    sie obrazac i chowac urazy, bo to taniocha.
  • indiaaa 06.06.04, 22:30
    widzisz mnie się z kolei wydaje, że najlepszą obroną jest atak i wydaje mi się
    normalne że jesli ktoś mnie atakuję to się bronię i jeśli ubliżyłam komandosowi
    to tylko po to aby przez chwilę poczuł jakie to jest "miłe uczucie"
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:58
    Ublizyłaś - Twoja rzecz. Strata w sumie. Poczulas satysfakcje z bycia kims
    podobnym do osoby, ktorej zachowania nie aprobujesz? Nie wierzę.

    Bacz tylko, zeby nie oddać 3 razy za raz, jak kvinna. Bo mozesz na takiego
    samego trafić i dostaniesz potem 9 razy.

    A dobrze się też zastanów, czy Ci aby ublizono, bo moze szkoda życia na
    bezpodstawnie złe emocje.
  • indiaaa 07.06.04, 10:45
    Oleńka jeśli Tobie odpowiada bierność to ja to akceptuje ale czemu Ty nie możesz
    zaakceptować że coś co Ciebie nie denerwuje może denerwować innych. Dziewczyno
    każdy jest inny, chyba wiesz że każdy reaguje na pewne sprawy inaczej dlaczego
    nie możesz tego zrozumieć? Mi nie szkoda życia na "złe" emocje bo one są częścią
    naszego żcyia czy tego chcesz czy nie. Tylko mi nie pisz, że bezpodstawne bo nie
    Tobie to oceniać.
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:19
    > negatywnym wodzem.W realu moglby w przyszlosci
    > odegrac role Hitlera lub Stalina.


    czy ty dziewczyno masz jakies pojecie o historii???? bo na poczucie
    przyzwoitosci nie licze...jak śmiesz (i to w takim dniu!) wycierac sobie gębę
    ofiarami reżimów totalitarnych konstrukcją takich analogii???

    jestem gleboko przekonana, ze to wlasnie ty bylabys wzorowa funkcjonariuszka
    obu rezimow

    pani ewo, jest pani zerem
  • Gość: ewa IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 06.06.04, 18:26
    powyzszy wpis swiadczy o straszliwej ulomnosci
    umyslowej autorki/a
  • jmx 06.06.04, 18:35

    Tak ten wpis śwadczy o ułomności umysłowej ale nie powiem czyjej ;-/.

    --
    :-)))
  • komandos57 08.06.04, 12:01
    indiaaa napisała:

    > ciekawa jestem czemu nasz groteskowy bohater milczy, wszkaże napewno sprawia
    mu
    > przyjemność gdy o nim piszą:)
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    bo cie olewam cieplym.....
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 13:41
    > Nigdy nie wiesz kim jest osoba ktora pisze, tak samo jak nie wiesz, czy jest
    to
    >
    > wiarygodne czy nie. Potraktuj to wszystko z przymruzeniem oka.

    Wszystko?!
    Twoje wypowiedzi również?
    Czy zdziwona (lub inni) powinni brać pod uwagę Twoje uwagi?

    Nie mam nic przeciwko niepowadze w sensie humor. Odróżniam wątki i posty
    jajcarskie od poważnych.
    Wielokrotnie poważnie rozmawiałem tutaj z poważnymi ludźmi. Nie potrzebuję
    znajomości życiorysów czy zapewnień o czyichś zaletach. Z treści postów wynika
    powaga lub nie postujących, ich stosunek do mnie, do poruszanych treści.
    Anonimowość internetu nie stanowi dla mnie przeszkody w prowadzeniu rozmów z
    innymi.
  • maniia 06.06.04, 13:46
    az, ale daleko Tobie do obiektywnosci. Jestes podatny na pochlebstwa jmx,
    ktora za wysokim poziomem nie grzeszy.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 13:59
    > az, ale daleko Tobie do obiektywnosci. Jestes podatny na pochlebstwa jmx,
    > ktora za wysokim poziomem nie grzeszy.

    Uważaj maniio!
    Zarzucasz mi coś bardzo brzydkiego. WIELKĄ odległość od obiektywizmu.
    Nie zgadzam się z taka Twoją oceną. Zdaje się, że poproszę Cię o choćby
    pokrótkie udokumentowanie tej tezy.
    Oczywiście nie zamierzam nawet udawać, że jestem świętym, że wszystkie (i
    liczne ostatnio) moje posty są w 100% obiektywne.
    Pochlebstwa są mi miłe, prawie od wszystkich.
    Poziom jmx uważam za bardzo wysoki. Choć też nie uznaję jej (czy też poziomu -
    obojętnie o jakim piszesz) za doskonałą i idealną. A o tym, że w kilku ważnych
    punktach nie zgadzam się z nią też już gdzieś tu dziś (wczoraj) pisałem.
  • komandos57 08.06.04, 11:58
    maniia napisała:

    > az, ale daleko Tobie do obiektywnosci. Jestes podatny na pochlebstwa jmx,
    > ktora za wysokim poziomem nie grzeszy.
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Grzeszysz najwiekszym poziomem.Oj grzeszysz.Masz pozioma......
  • Gość: Oleńka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 18:24
    > Nie mam nic przeciwko niepowadze w sensie humor. Odróżniam wątki i posty
    > jajcarskie od poważnych

    zdecydowanie nie
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 13:28
    > Komandos jest ogolnie wqrwiony na ludzi. Szczegolnie na tych co wypisuja
    > bzdety, myslac ze sa najmadrzejszymi na swiecie. Uwaza to za strate czasu i
    ma
    > gleboko gdzies problemy pani ziuty, ktorej maz po cichu onanizuje sie w
    > lazience i pani ziuta ma z tym problem.

    To nic wyjątkowego, takie podejście komandosa. Niektózy inni też tak myślą.

    > Uwaza te forum za wielkie
    > nieporozumienie i dlatego reaguje i pisze jak pisze. Robi to dlatego, zeby
    > zdiskredytowac wielka nazwe "psychologia".

    Jego prawo mieć takie uważanie i je wyjawiać. Daleka stąd jeszcze droga do
    wulgaryzmów i obrażania ludzi.

    > I dobrze robi, bo to sie w pale nie
    > miesci co sie tu wypisuje i jakie daje sie rady "nowym".

    Swego czasu miałem nadzieję, że nazwa "psychologia" wyznacza tematykę tego
    miejsca. Nawet oberwałem po głowie za próby nawoływania do takiego ustawienia
    forum. Charakter tego miejsca wyznaczają jego bywalcy. Nazwa jest jedynie
    wyróżnikiem wśród licznych forów GW. Zaakceptowałem to, bo nie ma innego
    wyjścia. Skargę na złą nazwę zanieść trzeba do administracji forum, a nie do
    jego uczestników.
    Problem raczej nie w tym "jakie daje sie rady "nowym"", ale jak owych nowych
    wita komandos, w obecności innych.

    > Tak chociaz uciekna
    > gdzie pieprz rosnie i poszukaja powanej porady. Zgadzam sie z tym, bo bedac
    tak
    >
    > kontrowersyjna postacia, nikt przy zdrowych zmyslach (albo co z nich
    pozostalo)
    >
    > nie wezmie tego forum na powaznie. A powaznego forum nigdy nie bedzie, wiec
    nie
    >
    > dziw sie ze robi to co robi.

    Powagę lub nie tego miejsca wyznaczają jego uczestnicy. Nie wydaje mi się
    dobrym pomysłem informowanie nowych ludzi o "niepoważności" tego forum poprzez
    wylewanie na nich pomyj. Przecież to nie wina tychże nowych, że trafiają tutaj
    zwiedzeni nazwą forum.

    Czy będzie tu kiedyś poważne forum czy nie, trudno zgadnąć. Raczej nie.
    Zawsze znajdzie ktoś, kto uzna to miejsce za odpowiednie do swoich dowolnych
    działań. Również nieuchronne jest, że stali bywalcy nawiązują tu bliższe
    znajomości i z czasem pojawiają się tu wątki osobiste, towarzyskie.

    Tak czy siak, forum to spełnia w pewnym stopniu zadanie wpisane w tytule. Nie
    jest gabinetem psychologicznym. Jednak wiele osób wnoszących tu swoje problemy
    i zapytania otrzymało satysfakcjonujące odpowiedzi.

    Nie dziwię się, że komandos robi to co robi. Nie dziwi mnie też zbytnio jak to
    robi. Za to wielce dziwi mnie zdanie Twoje i kilku innych osób akceptujące (i
    cicho i głośno, patrz ten swój post) owo JAK.
  • procesor 06.06.04, 22:10
    Może zmienic tabliczke na "psychiatria - odział otwarty - zapraszamy
    wszystkich".

    Pasowałoby.
    A Komek by sie ucieszył pewnie..
    --
    procesor_ka
  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.04, 01:05
    Azie, zawsze twierdzilem ze to nie robota forumowiczow robic porzadki. Dla
    przykladu podam "psychos v coolle". Widzisz roznice? Bo ja kolosalna...
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 07.06.04, 01:35
    > Azie, zawsze twierdzilem ze to nie robota forumowiczow robic porzadki. Dla
    > przykladu podam "psychos v coolle". Widzisz roznice? Bo ja kolosalna...

    Rybie, czy ja twierdzę, że porządki to robota forumowiczów?
    Mam na myśli nie śmiecenie w nadmiarze.
    Wyrażanie opinii o przesadnych brudasach.
    Przemówi choć nieco do Ciebie porównanie forum z innym miejscem publicznym w
    kontekście śmieci i porządków?

    Chcesz też powiedzieć, że jakbyśmy w Polsce mieli porządny sejm do dopiero
    pokazalibyśmy światu!?
  • Gość: ryb IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.04, 01:55
    Co do sejmu to jest oczywiste. Nie jestem przekonany co do pokazaniu swiatu,
    ale wystarczy ze pokazemy sobie.

    A co do smieci mam inna opinie, byc moze potwierdzona doswiadczeniem. Oto
    historia:
    Niepoinformowani turysci przyjezdzajacy do Londynu, narzekaja na brud i smiecie
    walajace sie po ulicach miasta. Oczywiscie te smiecie i brud sa sprzatane
    podczas nocy. Nastepnego dnia to samo i tak w kolko. Mlodzi ludzie sa
    przyzwyczajeni do rzucania papierkow na ulice. Dobrze ulozeni turysci narzekaja
    na brak koszy na smiecie. I rzeczywiscie, w publicznych miejcach o duzym
    skupisku ludzi, koszy nie ma. I nie bedzie. Wiesz dlaczego? Bo Anglicy
    zlikwidowali wszystkie kosze, po tym jak w nich wybuchlo kilka bomb podlozonych
    przez IRA. Latwe miejsce do ukrycia bomby...

    I tak jest ze wszystkim, wole widziec po czym chodze, bo moge to ominac. Moj
    wybor, bo wiem ze rano to bedzie posprzatane. Problem sie zaczyna jak wiem ze
    nie bedzie posprzatane...i syf urosnie do rozmiarow, ktorego nie da sie ominac.
  • Gość: az IP: *.magtel.net.pl 07.06.04, 02:29
    Jeśli idzie o zagrożenie bombami IRA to rozumiem postępowanie władz i brak
    koszy.
    Nie pasuje mi to porównanie do forum.

    Mówisz: mogę śmiecić, Wy też możecie śmiecić, są ludzie od sprzątania.
    Dobrze Cię rozumiem?
    Ponadto uważasz: wolno tu każdemu pisać co zechce i jak zechce, i nic nikomu do
    tego (oprócz administracji). Przecież wszyscy jesteśmy szurnięci.
    Dobrze Cię rozumiem?
  • mede4 06.06.04, 23:54
    nie skomentował ów omawiany tu PAN KOMANDOS. Za to jego osoba wydobyła z Was
    wszystkich takie emocje i postawy...Komandos jest samotny,chory, niekochany,
    być moze brzydki czyli łysy, gruby impotetent....Wybrał taka prościutka,
    płytką lecz logiczną drogę odreagowania:bluzganie wulgaryzmami...Zal mi go
    bardzo..Tu widać ułomnośc forumowych kontaktów.Nie mozna pomóc.
  • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 07.06.04, 02:07
    więc jak w realu pomogłabyś samotnemu, choremu, niekochanemu, brzydkiemu,
    łysemu, grubemu impotentowi?
  • maniia 07.06.04, 02:42
    swietne podsumowanie. I do tego Komandos sobie uklada fikcyjny zycziorys typu
    "pochodze z takiej rodziny, to i to mi sie stalo" i inne bzdury.
    A stado baranow sledzi z zapartym dechem kazde jego "wazne" slowo.
    Wstyd mi za Was. Rzygac sie chce!
  • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 07.06.04, 02:46
    służyć woreczkiem?
  • jmx 07.06.04, 02:48

    ;-))))))))
    A miałam już tu nie zaglądać...

    --
    :-)))
  • Gość: -) IP: *.lokis.net.pl 18.07.04, 20:49
    jmx napisała:

    >
    > ;-))))))))
    > A miałam już tu nie zaglądać...

    Więc dlaczego zagladasz?
  • melanie 18.07.04, 22:17
    Gość portalu: -) napisał(a):

    > jmx napisała:
    >
    > >
    > > ;-))))))))
    > > A miałam już tu nie zaglądać...
    >
    > Więc dlaczego zagladasz?
    ________________________
    hi, gosciu, po co krecic? Wystarczylo powiedziec UP, jezeli watek cie interesuje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka