pytanie do fachowców, psychologów, psychiatrów,
nie do "dyskutantów"
czemu kobiety sa tak irracjonalne i głupie
jestem facetem, techniczny umysł, inżynier, nie potrafię jednak czegoś zrozumieć, wytłumaczcie mi to :
- kobiety deklarują jedno a robią drugie,
- są w toksycznych związkach, narzekają na faceta, ale gdy facet jest dobry to go rzucą jako nudnego i niemęskiego,
rozwinięcie na podstawie przykładów:
- kobiety mówią "nie liczy się wygląd, najważniejsze jest dobre serce, żeby był uczciwy", zjawia się facet uczciwy, to słyszy, że "nie zaiskrzyło" za tydzień widzisz ją z gościem co np. jest dresem, huliganem, kradł i jest notowany na policji,
- przykład kolejny , kobieta mówi "chcę iść do miejsca X", idziesz z nią, nagle ona mówi "chcę iść do miejsca Y", więc zmieniasz kierunek, po czym ona kończy randkę "bo jesteś niemęski",
- siedze z kobietą na randce w pizzeri, 50 minut wybiera pizzę i narzeka, że jest głodna, przez godzinę nie potrafi się zdecydować jaką chce, to ja biorę karte i zamawiam (bo też jestem głodny po pracy) a ona stwierdza, że to chamstwo, bo pizza z mięsem a ona wegetarianka i się obraża,
- przykład kolejny: panny wykształcone, niby z dobrych rodzin, olewają mnie totalnie jak np. mówię o moich zaletach (uczciwy, nie piję alkoholu, nie palę, jestem słowny, punktualny) ale gdy np. na randce udaję dresiarza (opowiadam wyimaginowane historie o np. huligańskich wybrykach, w stylu demolowanie przystanków) to po 2-3 godzinach panna bierze mnie na noc do domu, rano jak pokazuję "serce" to mi każe spadać do domu (3 razy tak miałem, a olany za bycie porządnym byłem chyba 20 razy)
- czemu kobiety ciągnie do meneli, bandziorów ?
- czemu potem narzekają na nich, ale nie chcą ich rzucić i wziąć porządnego ?
- czemu często kobiety w rozmowie nie rozumieją ciągu przyczynowo-skutkowego, logiki , która dla faceta jest prosta i oczywista (następstwo faktów)
wiem, że np. na politechnice na niektórych wydziałach przypada 3 kobiety na 400 facetów, wiem, że testy IQ nam wypadają średnio o 10 punktów lepiej (ja mam bardzo wysoko)
czemu tak jest
nie potrafię zrozumieć, czemu swoim postępowaniem zaprzeczają swoim słowom, byłby jakiś fachowiec z tytułem dr. to wyjaśnić ?
znałem kiedyś taką kobietę, autentyk:
- poznałem ją na internetowych randkach , szukała "dobrego i uczuciowego i wrażliwego" więc się odezwałem bo taki jestem
pisała, że jej chłopak dużo pił i ją bił (ja nie piję wogóle alkoholu, więc uznałem, że jestem ideałem)
ale nie miała czasu ciągle na randkę
opowiadała jak ją bił gdy wracał pijany, na GG ciągle,
potem nagle znikła
po 3 miesiącach pojawiła się na randkach znowu i mnie zaczepiła, pytam , gdzie była te 3 mce, ona mówi, że poznała faceta żonatego, co pracował w moim mieście ale pochodził z innego, nie miał u kogo nocować, więc ją poderwał w klubie i się zakochała i byli ze sobą, ale on zmienił pracę i już tu nie przyjeżdża, wrócił do żony (inne miasto)
wkurzyłem się
a ona za chwilę poznała innego faceta, diler narkotykowy, narzekała na GG, że policja ich nachodzi, że ona się boi bo jego ganiają za długi inni bandziorzy
i ona mi pisze, że jest nieszczęśliwa, że wszyscy faceci to świnie , że ona pójdzie do klasztoru albo samobójstwo popełni
więc ja ją pytam czy ona nie rozumie, że to ona ich wybierała a odrzuciła mnie i odrzuciła innego porządnego kolegę (poznałem gościa )
więc nazwała mnie chamem , najgorszą świnią, że nie spodziewała się, że jestem taki brutalny i zakłamany i zablokowała mnie na GG
przypadkiem po pół roku spotkałem jej znajomą , co się okazuje, wpadła ...
zostanie samotną matką , jakiś koleś ją przeleciał i zwiał, jest w ciąży i nie zna ojca bo to w klubie było
czemu one takie są ?
ja jak narzekam, że coś mi nie smakuje - to tego nie kupuję, nie zamawiam
a kobiety jakie znałem, np. zamówią coś co im nie smakuje a potem na to narzekają
czemu ?
nie potrafię tego zrozumieć mimo mojego IQ, studiów, wiedzy, nie potrafię, wyjaśnijcie mi to proszę, czemu porządny chłopak co nie pije, nie pali nie może znaleźć fajną dziewczynę, a dres, przestępca, podrywacz z dyskoteki, arabski student znajduje 3 dziewczyny w ciągu tygodnia (z akademików znam opowiadania)
wiem, że pewnie są wyjątki, nie twierdzę, że wszystkie takie są, ale wiele tych jakie poznałem takie właśnie były, czemu ? czemu kłamią, że liczy się serce, a nonstop odrzucają za np. wg. nich kiepski wygląd (bo one chcą księcia z bajki, nierealna ocena, znam panny mówiące , że 98% facetów jest brzydkich i ona "woli romans z żonatym przystojniakiem niż przeciętniaka wolnego", czekających LATAMI na portalach na "wysokiego przystojnego araba", spędzających lata w samotności patrząc na plakat z Johnem Deepem, dla których "przeciętny i normalny jest do kitu, bo one są wyjątkowe" (zawyżony poziom wymagań niedostosowany do średniej statystycznej) , czemu tak jest , panowie fachowcy z dr. psychologii ?