Doradźcie/pomóżcie. nie wiem co robić.
Hej!
Potrzebuję się wygadać a nie mam z kim tego zrobić więc może wy mi pomożecie.
Problem mam z dziewczyną-narzeczoną..
jesteśmy ze sobą ok 7 lat, wszystko było ok do czasu az przez przypadek natknąłem się 2 lata temu na jej rozmowe z kolegą na gg, gdzie okazało się ze bardzo intymnie do siebie piszą i się pocałowali.
Kolesiowi obiłem pysk, ją zwyzywałem, zerwalismy, ale szybko wrocilismy do siebie..
obiecalismy ze to sie nie powtórzy, ze ja nie bede jej kontrolował, ona bedzie zachowywać się w stosunku do mnie lojalnie..
było ok.
ostatnio jakies 2 miesiące temu zaczęła zachowywać się podobnie więc nie chciałem aby znowu przyprawiała mi rogi sprawdziłem jej rozmowy na Facebooku..
gada tam z kolesiem z którym sie zna jeszcze przede mną, coś tam kiedys ze sobą swirowali, ale nic z tego nie wyszło.
smeuje do niego co chwile, narzuca się w rozmowach aby z nim gadać(pisała do niego nawet czy może do niego zadzwonić), chce pojechać na noc do kolezanki z Wrocławia- niby pogadać- on tez tam mieszka...mysle ze chce sie z nim spotkać..
Coś o nas- praktycznie siedem lat stażu, czuje ze TO sie wszystko juz wypaliło,ale kocham ją najbardziej na swiecie, mimo praktycznie braku seksu- 1raz na miesiąc jak dobrze pojdzie,(uważam ze jest on w związku potrzebny) nie jestem jakim zboczeńcem,
wiem ze jestem cholernie zazdrosny, ale to po tej pierwszej akcji taki sie zrobiłem.
sprawdzam cały czas jej rozmowy, telefon chowa i wszystko kasuje,
kurcze nie wiem co robic- mimo że ją kocham coraz częsciej chce tę mękę zakończyć..
boje sie ze zostane sam..