W lutym mija 4 rocznica mojego rozwodu i już w grudniu minęła rocznica stwierdzenia nieważności małżeństwa przez sąd biskupi. Walka była długa, najpierw o miejsce zamieszkania dzieci - rok, potem o stwierdzenia nieważności - 4 lat, ale warto było. Teraz jest spokój, zadowolenie z życia, miłość, przyjaźń.
Chciałabym dodać otuchy wszystkim związanym z alkoholikiem albo przemocowcem - z takiego związku można sie wyplątać, czasem trwa to długo, jest trudno, ale może pomóc terapia w podjęciu decyzji i w walce o własny los. Wielu z nas się to udało, mimo szantaży byłego partnera, braku wsparcia bliskich, trudnym chwilom. Odwagi!
--
inspiracjemoje.blogspot.com/