Dodaj do ulubionych

Nadzieja matką głupich?

12.03.12, 14:39
Nie każdemu sprawy się toczą po ich myśli ale każdy ma nadzieję.Mogą to być wielkie sprawy i gra o życie jak chociażby choroba nowotworowa albo błache rzeczy np.poprawienie stopnia na sprawdzianie.Ale każdy z nas ma nadzieję że w końcu poprawi jakoś sobie funkcjonowanie,będzie lepiej.Nadzieja według mnie pojawia się jako odruch,mechanizm obronny i niezależny od nas.Zgadzacie się z tym że jest matką głupich?
Edytor zaawansowany
  • lidka449 12.03.12, 18:37
    nie zgadzam sie.
    jest potrzebna, nie mozna czlowiekowi odebrac nadzieji.
    i ze tak powiem "kazda matka kocha swoje dziecko" :)
  • leokadia_25 12.03.12, 18:44
    Mi się wydaje że bez względu na to czy chcemy czy nie zawsze do nas przychodzi,że na to nie ma wpływu.Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego jest matką głupich.Ona jest bez względu czy chcemy czy nie,nie jest wyborem,ja tak uważam.
  • lidka449 12.03.12, 20:06
    "Nadzieja"

    Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
    że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
    I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
    A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
    Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

    Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
    Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
    Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
    W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.

    Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
    I że nic nie ma, tylko się wydaje,
    Ale ci właśnie nie mają nadziei.
    Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
    Cały świat za nim zaraz być przestaje,
    Jakby porwały go ręce złodziei.

    Czesław Miłosz

    tylko slowa poety potrafia to okreslic ....
  • leokadia_25 13.03.12, 14:28
    Tak,masz rację,na pewnej płaszczyżnie poeci lepiej potrafią sobie poradzić,żeby określić rzeczywistość.Jest taka piosenka: szka.wrzuta.pl/audio/7OvlgroJpyE/jan_pietrzak_-_nadzieja
  • to.niemozliwe 12.03.12, 19:22
    Jest wrecz przeciwnie, nadzieja jest matka wytrwalych.
    --
    Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
  • out23 12.03.12, 19:45
    to.niemozliwe napisał:

    > Jest wrecz przeciwnie, nadzieja jest matka wytrwalych.

    Ooo nie , że tak powiem :)
    nadzieja wywodzi sie z wiary
    a wytrwałość z rozsądku..
    Inaczej kop sobie studnie na pustyni z nadzieją-:)

    --
    nie znosze sprzeciwu:), tylko rozsadna argumentację -:)
  • to.niemozliwe 12.03.12, 20:17
    To zalezy co ma byc uwienczeniem wytrwalosci. Jesli efekt jest znany, przewidywalny, to niewatpliwie jest to dazenie oparte o rozsadek. Ale tam, gdzie poznanie do tej pory nieznanego, to wiare napedza nadzieja. Wezmy takiego Kolumba, wiedzial, ze na zachodzie gdzies sa Indie, ale mial wiare, ze na tyle blisko, ze wystarczy mu zapasow wody i zywnosci.
    --
    Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
  • out23 12.03.12, 20:52

    --
    ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
    każdy ma swoję zdanie a racja jest po środku
  • to.niemozliwe 12.03.12, 23:06
    Nikt nie powiedzial, ze i jednym i drugim nie jest potrzebne szczescie. Fajnie by bylo wszystko przewidziec i wydedukowac. Niestety, to niemozliwe. ;-)
    --
    Prawda ma wartosc tylko dla tych, ktorzy sa w stanie ja pojac.
  • leokadia_25 13.03.12, 14:36
    Czasami może się zdarzyć tak,że to co my odbieramy u kogoś jako jego wiarę i nadzieję to u niego są zdolności.Nie po to to piszę żeby Cię zdołować:)Są to poprostu możliwości sytuacji.
  • leokadia_25 13.03.12, 14:30
    Nie chcę Cię jakby zdołować ale Ochojska zakłada studnie w Sudanie,ona ma jakiś plan żeby powstawały te studnie:)
  • out23 12.03.12, 19:41
    leokadia_25 napisała:

    > Nie każdemu sprawy się toczą po ich myśli ale każdy ma nadzieję.Mogą to być wie
    > lkie sprawy i gra o życie jak chociażby choroba nowotworowa albo błache rzeczy
    > np.poprawienie stopnia na sprawdzianie.Ale każdy z nas ma nadzieję że w końcu p
    > oprawi jakoś sobie funkcjonowanie,będzie lepiej.Nadzieja według mnie pojawia si
    > ę jako odruch,mechanizm obronny i niezależny od nas.Zgadzacie się z tym że jest
    > matką głupich?

    Jeśli nadzieja jest matka ( to siostrą wiara), a ojcostwo to trudno będzie ustalić !!
    Ciotką z pewnościa będzie naiwność.
    Nadzieja ma swoje konotacja w wierze (np:lokalnie panującej), m.in w życie pozagrobowe,
    czy tez w też w przeszłości, ze słońce krąży wokól ziemi.
    Talib (naprawdopodobniej wierzy albo ma nadzieję:), że jak sie wysadzi z.... niewiernymi to tam czekają na niego 72 dziewice...
    Nadzieja pojawia sie w sytuacji beznadziejnej:).
    Realistycznie nie mamy szans na wygrana Lotto ale gramy !
    O ile czlowiek nie ma coś wpływu, ma "nadzieję", że to sie ułoży..

    --
    ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
    każdy ma swoję zdanie a racja jest po środku
  • georgia241 12.03.12, 21:27
    To brzydkie przysłowie. Człowiek zasługuje na nadzieję, wiarę i miłość. Te trzy były córkami mądrości (oczywiście pisane wielką literą). Uważam, że to nie tylko metafora, ale też prawda o głębokim przesłaniu. Inne przysłowie jest bliższe prawdzie: "Nadzieja umiera ostatnia."

    Pozwolę sobie również na osobistą a zarazem ideologiczną dygresję. Niemal cały świat próbuje zabić w ludziach niewinność. Nie daj się i nie stawaj się cyniczna.
  • out23 13.03.12, 10:39
    georgia241 napisała:

    > To brzydkie przysłowie. Człowiek zasługuje na nadzieję, wiarę i miłość. Te trzy
    > były córkami mądrości (oczywiście pisane wielką literą). Uważam, że to nie tyl
    > ko metafora, ale też prawda o głębokim przesłaniu. Inne przysłowie jest bliższe
    > prawdzie: "Nadzieja umiera ostatnia."

    Ostatnia umiera świadomość !


    > Pozwolę sobie również na osobistą a zarazem ideologiczną dygresję. Niemal cały
    > świat próbuje zabić w ludziach niewinność. Nie daj się i nie stawaj się cyniczn
    > a.


    --
    ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
    każdy ma swoję zdanie a racja jest po środku
  • leokadia_25 13.03.12, 14:43
    Powiem Ci tak Georgia,ja nie uważam żeby nadzieja była matką głupich.Uważam że jest bezwarunkowa i odruchowa.Ten post założyłam po to,żeby móc się przekonać czy ludzie myślą jak ja i okazuje się że myślą na szczęście:)
    Nadzieja umiera ostatnia mówisz,podobnie myślisz jak ja.Czasami mam tej nadziei tak dużo iż chciałam się dowiedzieć jak to jest u innych.
  • paco_lopez 12.03.12, 21:57
    mam wrażenie , że są momenty kiedy jest wręcz niestosowna, a mówienie o niej irytuje i pogłębia stan bezradności. czasem myślę, że pełni nadziei są ludzie kompletnie beznadziejni.
  • georgia241 12.03.12, 22:33
    Paco, masz jaką deprechę? A co cię inni martwią? Niech mają nadzieję i nic ci do tego.
  • paco_lopez 13.03.12, 08:06
    tak , ja w marcu zawsze mam deprechę i staram się ją polubić. pisałem o momentach.
  • georgia241 13.03.12, 11:22
    Nie gniewaj się, ale mam nadzieję, że do kwietnia całkiem odejdzie ;-)
  • leokadia_25 13.03.12, 14:47
    Człowiek który ma nadzieję a głupiec to dwie różne osoby,to ważne żeby ich nie pomylić
  • mskaiq 13.03.12, 17:27
    Nadzieja jest podstawowaąpsychoterapii, medycyny. One jest początkiem
    zmian, bez niej żadna zmiana jest niemożliwa.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • stormy_monday 13.03.12, 17:47
    www.cytaty.info/temat/nadzieja/1
    Tendencyjnie wybranych :) 8 aforyzmów
    1/Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję. - 0,99 — Jerzy Andrzejewski
    2/Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją. -0,99— Jostein Gaarder
    3/Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać .
    — Jan Paweł II - ?
    4/Życie nauczyło mnie nie tracić nadziei, ale też się do niej zbytnio nie przywiązywać.
    Jest okrutna i próżna, wolna od skrupułów - 0,9 - Carlos Ruíz Zafón -Cień wiatru
    5/Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. -? — Jan Paweł II
    6/Ciągle mamy nadzieję -i we wszystkich sprawach lepiej mieć nadzieję niż ją stracić. -0,3— J. W. Goethe
    7/Pesymista twierdzi, że wszystkie kobiety to nierządnice. Optymista twierdzi, że nie, ale ma nadzieję.-0,5-Julian Tuwim
    8/Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei i przed narodem niosą oświaty kaganiec;
    -0,99 Juliusz Słowacki -
    9/ Nadzieja ma tą zaletę, że kopiuje się ją bez myślenia. – 0,7 - stormy_monday
    Ocena w/w w zakresie stanów 0/1 , tj. prawda/fałsz .. logika (w tym rozmyta)
    lub współczynnika sprawności z mechaniki 0/ 0.99999 wynika:
    - z intuicji, z przypuszczeń,
    - przykładów materialnych - kocioł parowy 0,5 , piecyk gazowy ok.0,9 , 1- nie istnieje
    Umowna definicja nadziei.
    - zespól oczekiwań o boskiej interwencji ( religijno-atawistyczny)
    - podejrzenie, że racjonalnie nie wyłowiliśmy czynnika, który ma pozytywną moc sprawczą
    - założenie, ze w danej sprawie zrobiliśmy wszystko co mogliśmy
    - w tej sprawie nie możemy nic zrobić, bezsilnosć , pozostaje nadzieja
    Pojęcia bliskoznaczne: myślenie życzeniowe, chciejstwo, dalsze otoczenie: wiara, optymizm

  • leokadia_25 13.03.12, 18:49
    No właśnie,jest też druga strona zagadnienia tylko z czego ona wynika?
  • stormy_monday 14.03.12, 11:18
    leokadia_25 napisała:

    > No właśnie,jest też druga strona zagadnienia tylko z czego ona wynika?

    Zbyt ogólnikowe jest to pytanie. Odpowiem opisówką. Moze to pozwoli dalej dociekac istoty rzeczy !
    Niepewność -/blisko zera/ (pochodna zagrożenia) – nadzieja – pewność (bliska jeden).
    Im więcej niepewności tym więcej nadziei.
    Stąd nadzieja jest matką głupich i biednych ( czemuś biedny , boś głupi.)
    Dlatego, ze część ludzików ma nadzieję, ze będzie lepiej a nie biorą udziału w
    działaniach aby było lepiej. Ludziki (w uproszczeniu nie dokonują wyboru),
    notorycznie nie potrafią np.: udrożniać kanałów przepustowych i wykaszać rowów melioracyjnych,
    bo mają nadzieje,
    ze nie będzie padać, tak obficie, jak w ub. roku,
    albo, że gmina zrobi to za nich !!!! .
    Pijani, maja nadzieje, z nie zostaną namierzeni i nie spowodują wypadku,
    uczniowie, że nie zostanie wykryte, ze nie sa przygotowani, itd.
    Nadmienię, że równie często nie czyszczą przepustów w mózgu i nie wykaszają przyzwyczajeń.
    Oczywiście, sorry , wszyscy mieli nadzieje, ze TU-154 doleci i wyląduje..
    Nadzieje mieli w Japonii. W Fukushimie. Jak można w rejonie sejsmicznym,
    po tsunami w Tajlandii, trzymać generatory napędzane dieslem pod ziemia na brzegu
    morza ( zasilanie awaryjne chłodzenia reaktora).
    Może i pod ziemia ale hermetyczne, pływalne i do odnalezienia jak je fala poniesie.
    Szkody z takich nadziei są niewyobrażalne ...
    Posiadanie nadziei jest charakterystyczne dla himalaistów, którzy mówią, że
    wchodzą na góry dlatego, że są.
    Maja nadzieję, że wejdą ,że nie odpadną i pogoda będzie dobra.
    Robią to zima i bez tlenu. Po ewentualnym zdobyciu maja nadzieje, ze zejdą ;( ,
    ale do obozu, potem, ze ich ewakuują .
    Schodzi ale lawina.
    Potem bliscy mają nadzieję, ze znajdą się zwłoki.
    Czy wchodzenie na Himalają , najtrudniejszym wejściem zimą i bez tlenu,
    jest aktem rozsądku. Na Everest, są zapisy.
    Może mamy do czynienia z tzw selekcją naturalną.
    W hospicjach, domach opieki społecznej, w więzieniach, są ludzie , którym
    powinno z powodów humanitarnych podać duzy kamień i zawieźć na most.
    Ale z przyczyn nadziei muszą się męczyć i mówi się, ze jest to humanitarne..
    A więzieniach siedza za alimenty, mogliby powykasazac rowy i poudrażniać przepusty.
    Mieliby kase na alimenty a i z powodzi szkód byłoby mniej.

    Nadzieja w pewnej dawce jest lekiem homeopatycznym, w większej przypomina
    działanie substancji narkotycznej.
    Nadzieja nie jest dla wszystkich a trwoni się ja przy wielu okazjach.
    Eliminując zagrożenia, będziemy uprawnieni do używania nadziei.
    Nadzieja istotnym składnikiem terapii. Tak.

    --
    Ludzie mają bliżej do kościoła niż do rozmumu
  • leokadia_25 14.03.12, 11:42
    Tylko jest jeszcze inna sprawa-mieć nadzieję i być głupcem to są dwie różne rzeczy.Według mnie
    pijany który ma nadzieję że nie spowoduje wypadku czy uczeń który ma nadzieję że nie sprawdzą go tym razem to jest głupota.Natomiast ludzie w hospicjum chyba nie mają już nadziei i trzeba wiedzieć jak z takimi osobami rozmawiać o śmierci.Ich nadzieja się chyba kończy kiedy decydują się tam zamieszkać albo przeobraża się w coś innego i trzeba wiedzieć jak z nimi rozmawiać.
    Człowiek głupi i mający nadzieję-są te dwa ale ja ich rozróżniam i dzielę.
  • stormy_monday 14.03.12, 12:37
    leokadia_25 napisała:

    > Tylko jest jeszcze inna sprawa-mieć nadzieję i być głupcem to są dwie różne rze
    > czy.Według mnie
    > pijany który ma nadzieję że nie spowoduje wypadku czy uczeń który ma nadzieję ż
    > e nie sprawdzą go tym razem to jest głupota.Natomiast ludzie w hospicjum chyba
    > nie mają już nadziei i trzeba wiedzieć jak z takimi osobami rozmawiać o śmierci
    > .Ich nadzieja się chyba kończy kiedy decydują się tam zamieszkać albo przeobraż
    > a się w coś innego i trzeba wiedzieć jak z nimi rozmawiać.


    > Człowiek głupi i mający nadzieję-są te dwa ale ja ich rozróżniam i dzielę.
    Gdybys była jeszcze skłonna rozdzielić i rozróżnić
    - himalaistów,
    - odpowiedzialnych za Tu -154
    - projektantów w Fukuszimie

    De facto nie przewidzieili zagrożenia:
    - byli optymistami
    - mieli nadzieję
    - byli głupcami
    Zakresy kontekstu sytuacyjnego, będa lekko przesuwały współbieżne zakresy treści i oceny.
    Każde z powyższych określeń pasuje jako ocena wydarzenia.
    Nie zyja oni, lub ludzie, którzy powierzyli im w jakims sensie swoje życie.

  • leokadia_25 14.03.12, 19:03
    Nie da się tych rzeczy rozróżnić bez rozmowy z wykonawcą.Tego się nie da rozróżnić.Jeśli porozmawiasz wcześniej z himalaistą to dowiesz się z kim masz do czynienia.
    W psychologii są takie kierunki jak np.kierunek behawioralny czyli opisowy.Kierunek ten wyłącza motywacje.Można obiekt opisać,założyć że ma cel i śledzić jego ruch po torze.Ale kierunek ten wyłącza motywacje,cechy charakteru,doświadczenie,wyłącza wnętrze człowieka.Jest to kierunek opisowy,wiem to co widzę ale też nie przerzucam na obiekt własnych emocji,jestem kimś kto śledzi człowieka i jego drogę ale to jest mój jedyny wkład.
    Jeśli piszesz żeby rozdzielić np.himalaistów,odpowiedzialnych za Tu-154,projektantów Fukuszimy trzeba byłoby z nimi porozmawiać,behawioralnie się nie da tego zrobić.Można byłoby to zrobić na gruncie psychologii humanistycznej gdzie bierze się pod uwagę motywacje,doświadczenie,emocje badanego.I wtedy to jest możliwe aby oddzielić tych którzy mają nadzieję,są optymistami czy ta decyzja wynika ze zwykłej głupoty.
  • stormy_monday 16.03.12, 11:50
    Religia to system , rodzaj windowsa, a wiara aplikacją typu Excel, a nadzieja Word.
    To swobodna metafora inaczej organizująca schematy myślenia.
    Behawioryzm jest chyba ekstrapolacja badawczą.
    Bo behawior:) zmienia sie w zależności od środowiska.
    Jak wygląda obiekt badany .. "opisowo" w jednym środowisku o ile się ono prawie nie zmienia.
    Jak wygląda behawior obiektu, kiedy środowisko sie zmienia.
    Jak wygląda behawior:( obiektu, który musi zmienić środowisko z uwagi na okoliczności tzw wyższe.
    Jak wygąda zachowanie obiektu, ktory zmienia sam środowsko z uwagi na to,
    ze 3 razy zmienił srodowisko i nauczył sie coś tam.
    _Raczej sie z Toba nie zgadzam. Nadzieje wyssalismy z mlekiem wiary.
    Tu kopulowali nasi rodzice, zaprowadzono nas za rękę do kościoła.
    Nie mielismy alternatywy ...
    Stąd nadzieja jest "motorem" religii.
    Stąd wiedza jest "motorem" nauki.
    Stąd niewiedza powiększa zagrożenie, pozornie eliminowane nadzieją
    I wiki pod ręką:)
    Zachowanie (ang. behawior) człowieka lub zwierzęcia – skoordynowane postępowanie w odniesieniu do określonego otoczenia w określonym czasie, na który składają się wykonywane za pomocą grup mięśni reakcje ruchowe na bodźce z otoczenia.
    Zachowanie może być reaktywne lub celowe – ukierunkowane na osiągnięcie celu (czynność):
    * jest rezultatem działania bodźców zewnętrznych (behawioryzm)
    * jest rezultatem działania popędów, zdeterminowane przez wcześniejsze doświadczenia i w dużej mierze nieświadome (psychoanaliza)
    * jest wynikiem potrzeby eksploracji i procesów poznawczych (psychologia poznawcza)
    * jest rezultatem doświadczanej akceptacji (psychologia humanistyczna)
    * jest komunikatem pozostającym w sprzężeniu zwrotnym, zarówno przyczyną,
    jak i skutkiem (psychologia systemowa)
    * jest usiłowaniem przystosowania się organizmu w celu przetrwania (psychologia ewolucyjna)

    cdn

    --
    Ludzie mają bliżej do kościoła niż do rozmumu
  • stormy_monday 16.03.12, 11:53
    Niewykaszanie rowów i czyszczenia rowów - jest nadzieją pochodząca z lenistwa, z założenia , że nie będzie padać, ze ktoś za nas to zrobi.
    Himalaisci - chodzą po górach z uwagi , żę życie wydaje im sie zbyt szare,
    z nadzieją na ekstermalne przeżycia, na rzut adrenaliny, a wiec wejście nowy sposobem , bez tlenu. Potem będą chodzić w nocy :) i z zawiązaną lewą reką na plecach.
    Tu- 154 , powiedzmy, że poznalismy 70-90% prawdy, co jest w pozostałych procentach???.
    Przeciez wyladowal 40 min wcześniej Jak-40, to nastroiło kontrolerów pozytywnie.
    Gdzie w cywilizowanym świecie prezydent ląduje na nieczynnym lotnisku w kraju,
    który raczej był naszym wrogiem, starym technologicznie samolotem, który niedawno
    tamże remontowany ( może coś tam założono aby Kaczyński nie mieszał drugi raz w Gruzji),
    którego władze nie chcą się przyznać do ludobójstwa sprzed jakiś 70 lat.
    Dodajmy, że prezydent rywalizuje o reelekcje na grobach !!! Nadzieja na reelekcję !!!
    Tu nadzieja rywalizuje z głupotą a bękartem jest katastrofa.
    Jeśli zestawić "nadzieja" jest matką głupich a sukces ma wielu ojców...
    Ojca katastrofa nie ma !!!
    Dzieje to sie w kraju najbardziej katolickim w unii, gdzie Mazowiecki szarpał się o zapis
    o korzeniach chrześcijańskich w preambule unijnej.

    3/Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać .
    — Jan Paweł II - ?
    Chyba pasuje.....
    9/ Nadzieja ma tą zaletę, że kopiuje się ją bez myślenia. – 0,7 - stormy_monday
    Chyba pasuje.....

    _Stąd sarkastycznie, możesz porozmawiac tylko z himalaistami, którzy przeżyli,
    (statystycznie 90% z nich bedzie katolikami..stąd można domniemać...)
    ponieważ hibernowani jeszcze nie udzielaja wywiadów..
    _Rozmowa z pilotami Tu -154, będzie możiiwa tylko przy pomocy medium..
    Nie jest to zupełnie wykluczone:)
    _Pozostają ludziki na terenach zalewanych:)


    --
    Ludzie mają bliżej do kościoła niż do rozmumu
  • leokadia_25 16.03.12, 14:38
    Ładnie to napisałeś.Tylko że nadzieja może pojawiać się nawet u zwierząt(ucieczka zająca przed strzelbą na przykład)a więc on też ma jakąś nadzieję chociaż wiemy że nie ma pojęcia o religii.Może zginąć dwóch alpinistów,jeden mądry a drugi głupi.Zginą obydwaj chociaż mieli podobną motywację i nadzieję.
    Czasami szybka reakcja jest związana z temperamentem,choleryk jest szybszy od sangwinika a oni obydwoje mogliby mieć taką samą nadzieję.Czasami nadzieja budzi się po czasie,na przykład nie przed wejściem u alpinisty na górę tylko kiedy już z niej spadnie może wyczekiwać że się jednak pozbiera.
    Ja jestem za tym,że nadzieja jest odruchem i ma ją każdy.Nawet Ty też masz nadzieję że ja Ciebie teraz zrozumiem i zrozumiem Twój tok myślenia.Identycznie jest ze mną ponieważ ja też mam taką nadzieję:)Nadzieja to jest odruch i występuje u każdego,tak uważam.
  • stormy_monday 16.03.12, 21:08
    leokadia_25 napisała:

    > Ładnie to napisałeś.
    Chyba mnie spacyfikowałaś :)
    >Tylko że nadzieja może pojawiać się nawet u zwierząt(ucieczka
    >zająca przed strzelbą na przykład)a więc on też ma jakąś nadzieję chociaż wi
    > emy że nie ma pojęcia o religii.
    - to odruch , instynkt samozachwawczy
    Może zginąć dwóch alpinistów,jeden mądry a drugi głupi.
    Zginą obydwaj chociaż mieli podobną motywację i nadzieję.
    Polecam "Moje góry" - Bonatii, kiedyś zrobiła na mnie wrażenie
    > Czasami szybka reakcja jest związana z temperamentem,choleryk jest szybszy od s
    > angwinika a oni obydwoje mogliby mieć taką samą nadzieję.Czasami nadzieja budzi
    > się po czasie,na przykład nie przed wejściem u alpinisty na górę tylko kiedy j
    > uż z niej spadnie może wyczekiwać że się jednak pozbiera.
    > Ja jestem za tym,że nadzieja jest odruchem i ma ją każdy.
    Pozwole się domgac aby rozróżniać instynkt samozachowawczy od od zwerbalizowanej nadziei
    >Nawet Ty też masz nadzieję że ja Ciebie teraz zrozumiem i zrozumiem Twój tok >myślenia.Identycznie jest ze mną ponieważ ja też mam taką nadzieję:)
    >Nadzieja to jest odruch i występuje u każdego,tak uważam.

    Wyobraż sobie, że raczej nie była to nadzieja, tylko ciekawośc ..
    Pójdzisz w zaparte, wytoczysz dzialo na mrówkę, czy znajdziesz słabe punkty..
    Fakt, ze celowo dobrałem aforyzmy, ułozylem opisówkę , okresłiłem zakres
    cytujac Wikipedię.
    O ile mam zdolność samobserwacji, to jestem zbyt analityczny...
    realistyczny i racjonalnie eliminuje nadzieję, oczywiscie nie do końca..
    Ważę racje -:)
    Celowe byłoby porównanie zasobów leksykalnch.
    Ciekawe, czy w przypadku węższych zasobów leksykalnych. słowo nadzieja nie wystepowałoby częściej ?

    Widze jeszcze parę szczegółow niedookreslonych..
    I tu nie chodzi o rację tzn , kto ma lepsze argumenty..
    Chodzi o to, zeby nadzieja nie była wypełniaczem albo łataniem
    jakis oczekiwań, jesli mozna szukac wyjsćia, dzialać.



    --
    Ludzie mają bliżej do kościoła niż do rozmumu
  • leokadia_25 16.03.12, 23:30
    Chodzi o to, zeby nadzieja nie była wypełniaczem albo łataniem
    jakis oczekiwań, jesli mozna szukac wyjsćia, dzialać.
    Dokładnie.To co napisałeś,jeśli nadzieja jest wypełniaczem lub łataniem oczekiwań wtedy to jest głupota i wtedy możemy powiedzieć że jest matką głupich.A może to jest tak że jest matką głupich-u głupich?A Moje Góry sobie pożyczę,idę jutro do biblioteki to akurat się przydadzą:)
    Natomiast jeśli ginie dwóch alpinistów i jeden miał nadzieję że przeżyje a drugi wszedł tam z głupoty to zmienia się tu otoczka.Mądry z nadzieją inaczej się zachowywał niż głupiec i to zapamiętali uczestnicy wyprawy.Ja jednak podsumuję-nadzieja jest matką głupich u głupich a u mędrców jest czymś rozwojowym(czyli nie jest wypełniaczem,łataniem oczekiwań).
  • gadagad 16.03.12, 23:56
    Czyli nieuzasadniony optymizm, raz się przydaje, raz jest zabójczy, głupota, czyli niedopuszczanie do siebie racjonalnych argumentów jest częściej matką nadzieji niż przekonanie o swojej racji, która musi zwyciężyć.
  • stormy_monday 17.03.12, 11:08
    No to chyba szczyt esencji, jestem usatysfakcjonowany !
    --
    Ludzie mają bliżej do kościoła niż do rozmumu
  • leokadia_25 18.03.12, 17:36
    A ja podtrzymuję-nadzieja jest matką głupich u głupich a u mądrych jest rozwojowa.
  • out23 18.03.12, 16:21
    georgia241 napisała:
    > To brzydkie przysłowie. Człowiek zasługuje na nadzieję, wiarę i miłość.
    >Te trzy były córkami mądrości (oczywiście pisane wielką literą).
    No, dałem sie sprowokować :) jak to jest z ta mądrością w zakresie jednej z córek:):
    No kościól jako agentura wiary w dziedzinie seksu (przecież nie wiedzy bo skąd) i ma:
    - nadzieję, że nie będzie seksu przedmałzeńskiego
    - nadzieję w malżenstwie to owszem ale bez prezerwatywy (miekną trochę:)
    - jak poza i bez, to nadzieja na AIDS , za karę za brak usankcjonowanego kościelnie
    stałego partnera,
    - jak już ciąża to nadzieja, że to nie aborcja
    - jak aborcja, to nadzieja że nie w Polsce ( zamiatamy pod dywan)
    - jak nie można zajść, to nadzieja, że nie "in vitro"
    - nadzieja , że agencja towarzyska to nie dom publiczny-:)
    - nadzieja, że adopcja dziecka potrwa krócej niż dwa lata
    ___Co z tego w skrócie wynika.. brak słów -:(, no przecież nie mądrość !!!
    Z pewnoscia nie nadzieja na dzietność:)
    ___ I kuriozalna wypowiedź Srebrne Usta dla Godsona (PO).
    - Apeluję do Polaków, abyśmy nie bali się mieć więcej dzieci.
    Mam cztery wspaniałych dzieci.
    Jeżeli możesz mieć jeden dziecko, też możesz mieć dwójka.
    A jeżeli możesz mieć dwójka, też możesz mieć trójka.
    Ja zrobiłem swoje!
    – za tę wypowiedź poseł PO John Godson został nagrodzony Srebrnymi Ustami 2012
    – nagrodą przyznawaną przez Polskie Radio politykowi(...)
    www.wprost.pl/ar/311021/Srebrne-Usta-dla-Godsona-Kiedys-chcialem-byc-w-PiS/
    (...) "Kiedyś chciałem być w PiS". Nie, nie, to nie jest prawda. Prawdą jest to, że jedenaście lat temu, kiedy PiS powstawało, chciałem się przyłączyć do tego ugrupowania.
    Oni nie potraktowali jednak mojego członkostwa poważnie i myślę, że dzisiaj tego żałują.(...)

    Mam moze z 10% rasizmu :))))) i marną nadzieję w takiej sytuacji na politykę prorodzinną w kraju, jeśli wybrany do polskiego sejmu czarny człowiek z Nigerii, który uczył angielskiego w Polsce (sic!)klepie takie teksty..
    Najkrócej jest nadzieja że:
    - bez polityki prorodzinnej koscioła ( w końcu brak nowych duszyczek i na tacę i co łaska)
    - bez polityki prordzinnej PIS jako w pewnym sensie reprezentacji "lepszych wierzących" w polityce
    - z propozycją PO w formie posła Godsona, który łamaną polszczyzną w Sejmie plecie..
    że, Polki będa wyjedżać do krajów gdzie latwiej o aborcję (Słowacja, Niemcy)
    lub o urodzenie i wychowanie dziecka (Wielka Brytania).Ta nadzieja się materializuje.
    Prawie tylko w tym miejscu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka