• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wstyd to wedle wielu zrodel najtrudniejsza ludzka emocja. Z reguly jest zamieniany w zlosc, gniew, a ten w poczucie winy. Czesto tez w zwiazku z tym jest z nim mylony.
    Czytalem zajmujaca ksiazke o wstydzie, a konkretnie 'ofiarach wstydu' czyli osobach, ktore w okresie rozwoju wyksztaicly w sobie silne poczucie wstydu. I tu wlasnie czesto myli sie wstyd i poczucie winy- gdzie w istocie wstyd nie jest zwiazany z zadnym czynem.

    Jakie sa najlepsze metody pozbycia sie nadmiernego wstydu wedlug was?
    • Lobotomia
    • Wstyd to wedle wielu zrodel najtrudniejsza ludzka emocja. Z reguly jest zamieni
      > any w zlosc, gniew, a ten w poczucie winy. Czesto tez w zwiazku z tym jest z ni
      > m mylony.

      A do czego ta emocja jest w ogole komus potrzebna? I jako, ze nie mozna jej jednoznacznie okreslic to skad wiadomo, ze to byly ofiary wstydu. Ofiary ? A co to jest taka ofiara wstydu?
      Czym ta ofiara rozni sie od innych ofiar?
      • renkaforever napisała:

        > A do czego ta emocja jest w ogole komus potrzebna?

        Dla wytworzenia chocby pozorow ludzkiej przyzwoitosci, towarzysko i obyczajowo. Poza tym, nie kazdy jest ekshibicjonista co to wstydu nie odczuwa, nawet jesli go 'nie porzebuje'.
        • jan_stereo napisał:

          >
          > Dla wytworzenia chocby pozorow ludzkiej przyzwoitosci, towarzysko i obyczajowo.
          > Poza tym, nie kazdy jest ekshibicjonista co to wstydu nie odczuwa, nawet jesli
          > go 'nie porzebuje'.

          Istnieje zdrowy wstyd jak i patologiczny, to jest to rozroznienie.zdrowy tez ma rozne stopnie, jeden wstydzi sie spiewac karaoke a inny nie, to pewnei zazebia sie gust, poczucie wartosci, dziedzinia zycia itp.
          Ale jak ktos jest dobrym spiewakiem a wstydzi sie spiewac to juz jest druga kategoria.
    • "You made a mistake,but you are not a mistake" -Popełniłeś błąd,ale nie jesteś błędem.
      to jest podstawowa różnica między wstydem,a poczuciem winy.
      Poczucie winy jest związane z jakimś wystepkiem,złym uczynkiem.Można się od niego uwolnić zmieniając swoje zachowanie ,starając się zrekompensować krzywdę ,przeprosić za swoje zachowanie.
      Natomiast wstyd związany jest z poczuciem wartości człowieka,a raczej poczuciem jego bezwartościowości.
      Wstyd powinien przełożyć się na poczucie winy.
      Pozytywne oddziaływanie wstydu to motywowanie człowieka do przyznania się przed sobą do własnej winy za złe zachowanie,uczynioną krzywdę innemu i skruchę z tego powodu..Uwolnienie się od wstydu jest możliwe tylko przez przyznanie się do własnej winy.Nie wszystkich ludzi stać na taką konfrontację z własną winą i dlatego często dzieje się tak,że ten wstyd w nich zbiera się i narasta.Ponieważ takie życie w ciągłym wstydzie jest nie do zniesienia,taki człowiek zaczyna się okłamywać i wypierać ten wstyd.
      Okłamuje najpierw samego siebie,a potem innych i zapewnia o własnej niewinności.Neguje wszelkie wyrządzone zło i zastępuje je przekonaniem o własnej dobroci.
      Tworzy się system defensywny złożony z różnych mechanizmów obronnych,który pozwala danej osobie skutecznie się samooszukiwać.
      Taki człowiek tworzy sobie swój obraz "idealnego ja",a winni wszelkiemu złu są inni.
      Klasyczny przykład powstawania uczucia wstydu mamy w biblii-przypowieść o grzechu pierworodnym.Adam i Ewa zrywając owoc z drzewa zakazanego stali się winni przekroczenia zakazu Boga.Mogli się przyznać do popełnienia grzechu,ale tego nie zrobili i poczuli wstyd,który spowodował,że się ukryli.Ukrywanie się to nic innego jak forma kłamstwa.
      Odczuli również konieczność zatajenia swego wstydu,tak by nie był widoczny na zewnątrz,co uczynili za pomocą liści figowych.
      Tak więc obarczyli się winą,do której wszak nie chcieli się przyznać,bo byłoby to związane z koniecznością zdania sobie sprawy,że nie byli równi Bogu,lecz ludźmi,którzy potrzebowali jego przebaczenia.
      I tak ten grzech pierworodny przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.Dotyka zwłaszcza mocno dzieci,które dorastają w rodzinach dysfunkcyjnych.
      • Tak, poruszylas tutaj wazny aspekt tego, czyli wstyd przed przyznaniem sie do bledu/ pomylki i za tym idace samooszukiwanie sie. To jest 'naturalne' zachowanie przy takiej osobowosci, wypieranie sie zlych czynow, bo czlowiek nie daje sobie prawa do bledow.

        Jest tez inny aspekt, mianowicie wstyd zwiazany z samym istnieniem albo z naturalnymi potrzebami. Jest to przeniesienie wstydu z rzeczy, ktorych jak piszesz, czlowiek powinien sie wstydzic i cos z nimi zrobic (zachowalem sie nie fair, oszukalem kogos itp) na rzeczy, ktore nie sa powodem do wstydu. Czlowiek wtedy wstydzi sie tego, ze ma naturalne potrzeby (glod, poped seksualny, poczucie bezpieczenstwa, chcec zabawy, chcec wypoczynku), czlowiek wstydzi sie upomniec o swoje, daje sie wykorzystywac, popada w nalogi, pracoholizm, staje sie obsesyjnei oszczedny albo pedantyczny itp. Te zachowania nie sa z wyboru, tylko sa polaczone z wewnetrnzym buntem i wstydem.
        • Wspomniałam na końcu,że dzieci dorastające w rodzinach dysfunkcyjnych sa najbardziej dotknięte uczuciem wstydu.Jest to jakby ich" posag" wyniesiony z takiego domu.
          Dziecko dorastające w w takiej rodzinie często doświadcza uczuć : smutku,żalu,rozczarowania,samotności,porzucenia,lęku,samotności, gniewu ,a nawet nienawiści.
          Nie może jednak ich wyrazić ponieważ nie ma na ich przeżywanie przyzwolenia rodziców.Zamraża więc te uczucia,a wraz z nimi cenne uczucia dziecięce takie jak: radość życia,kruchość i delikatność,wrażliwość na zranienie,ufność,oddanie,potrzeba miłości i zależności od innej osoby itd.
          Dzieci w takich rodzinach nie mają prawa do posiadania własnych uczuć i potrzeb.
          Te wszystkie uczucia zostają wyparte,a więc zamiecione pod dywan wstydu.

          Takie dzieci nie mają też kontaktu z prawdziwą osobowością swoich rodziców ponieważ ich cechy dziecięce również zostały wyparte i przysłonięte zasłoną wstydu.
          Tak więc dziecko wynosi w dorosłe życie poczucie bezwartościowości,niezasługiwania na nic i jest skrępowane wyniesionym z dzieciństwa wstydem.
          • Jest to proces długotrwały i trudny,ale możliwy do przezwyciężenia.Człowiek,który dorastał w domu dysfunkcyjnym pozornie jest dorosły,a w rzeczywistości wciąż tkwi w dzieciństwie.
            Jeśli np.był pozbawiony poczucia bezpieczeństwa,to nadal w dorosłym życiu będzie przeżywał strach i lęk.Dziecko pozbawione poczucia swojej wartości przez złe traktowanie, bicie,ciągłe krytykowanie,jako dorosły będzie mieć również bardzo niskie poczucie swojej wartości i być ogarnięte wstydem.
            Jak to można zmienić ?
            Jedyną drogą do uwolnienia się od tego stanu jest powrót do dzieciństwa i ponowne przeżycie tego, co nam kiedyś sprawiło ból i wywołało lęk.
            Czy ponowne przeżycie swojego dzieciństwa jest możliwe ? To przecież już przeszłość i co można z tym zrobić?
            W USA jest takie powiedzenie: "It's never too late to have a happy childhood !."-Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo.
            Często ludzie,którzy przeżyli takie dzieciństwo szukają w dorosłym życiu w partnerze,lub partnerce swojego dobrego rodzica,swojej mamusi,lub tatusia.
            Jest to powszechny błąd,robiony przez takie osoby.
            Jako dorośli musimy sami dla siebie być swoim dobrym rodzicem.Musimy odnaleźć w sobie,to małe,bezbronne dziecko i zapytać go jakie ma potrzeby i otoczyć je opieką.
            Innymi słowy-istniejący w nas dorosły człowiek musi się nauczyć opiekować żyjącym w nas dzieckiem i dać mu to,co miało ono otrzymać od własnych rodziców,a nie dostało.
            Gdzie może szukac wsparcia? Jeśli problemy nie są zbyt duże może pomóc mądry przyjaciel,któremu możemy się zwierzyć.Jeśli mamy poważniejsze problemy potrzebna jest pomoc doświadczonego terapeuty,lub grupy terapeutycznej.
            Wstyd jest uczuciem pozytywnym,bo wyznacza granice,wskazuje nam jak nie należy się zachowywać, itd.
            Człowiek pozbawiony tego uczucia jest"bezwstydny".Jest to ktoś przekraczający własne uprawnienia,granice,ktoś,kto chce pokazać,że jest większy i lepszy niż naprawdę jest.
            Natomiast toksyczny wstyd pojawia się tam gdzie nie powinien.Uczucia i potrzeby człowieka mogą tak silnie być opanowane przez wstyd,ze ogarniają całą osobowość człowieka i człowiek nie ma szans dotrzeć do własnych potrzeb i uczuć.Często ludzie są tak oswojeni ze swoim wstydem,że nawet nie zdają sobie z niego sprawy.
            Kiedy wstyd dociera do świadomości człowieka zwykle towarzyszą mu też inne uczucia wyjęte z zamrażarki. Często takim uczuciem jest uczucie gniewu,a za nim wydobywają się powoli inne uczucia dotąd ukryte pod warstwą wstydu.
            Kropidło tutaj na forum opisał silny i ważny objaw wstydu i lęku wynikającego z małego poczucia swojej wartości.Napisał ,że będąc w towarzystwie trzęsły mu sie ręce.Został za to zbesztany,że wynajduje bzdurne problemy i skupia się na nich.
            Sądzę,że ten lęk minie, kiedy zda sobie w pełni sprawę,z tego,że to nie on sam jest złym i gorszym od innych człowiekiem,lecz został skrzywdzony.
            • Dzieki za obszerny mail!
              • Pisałeś,że masz jakies doświadczenia terapeutyczne za sobą.Pamiętam,że terapeuta od uzależnień,to było zupełne nieporozumienie,ale chodzi mi o inne.
                Mam pytanie;czy to były takie terapie podczas których wracałeś do przeżyć w dzieciństwie i powtórnie je przeżywałeś ?
                Chodzi mi o to ,czy tylko mówiłeś o tym,czy też odczuwałeś i wyrażałeś te uczucia ,które musiały Ci towarzyszyć wtedy, kiedy byłeś bity,poniewierany słownie,obrażany brakiem zaufania do Ciebie?
                Jak się poczułeś po tym ,co Ci napisałam o wstydzie i sposobie przezwyciężenia go ?
                • Temat rodzicow przejawial sie czsto w tle, ale nigdy jako samodzielny epizod, moze poza ostatnim teapeuta (krotka terapia cbt). normalnie to nie byly terapie tylko pojedyncze wizyty, psychologowie sie zmieniali nie dlatego ze ja pukalem od drzwi do drzwi tylko bo to bylo panstwowe lecznicwo kiedys jeszcze i po prostu raz przyjmowal jeden raz inny, uczestniczylem w jednej terapii, ogolne tarepia dla osob w stresie/znerwicowanych. Potem lata nic i ostatnio w Angli terapia zwizana z fobia spoleczna i ogolna srednia depresja.

                  Jak sie poczulem- tak, na pewno obraz siebie jako 'niewinnego' to byla moja wizja latai, wynikala z tego, ze dla mnie przyznanie sie do winy rownalo sie uznaniu za najgorse zlo (w rodzinie) i wielodnowe ponizanie, drwiny itp, tak samo bylo z tymi toksyznmi znajomymi.

                  wiec od sciany di sciay sie odbijlem, albo w zaparciu, albo winy za wszelkie grzchy swiata. a najgorsze to byla moja wieoletia walka z mechanizem blednego kola.

                  jako, ze bylem tzw spokojnym czlowiekiek i tzw 'inteligentnym', dorym uczniem itp- to niektorzy uznawali ze mam mniejsze prawo do bledow, bo jak to taki intelektualista i sie naprul i dupe pokazal (przyklad fikcyjny, tyko dla pokazania mechanizmu) wiec kazdy inny mogl due pokazac bo oni 'moga' a je bylem zakladnikiem bycia 'milym gosciem'


                  uwieralo mie to straznie, nie chcilem byc zadnym 'nteligentem' i zawsze rozsadym i igdy nie umalem sobie z ym oradzic. jak sie napilem to czasem spiewalem sprosne piosenki w barze albo kopnalem w znak drogowy zeby yc 'zlym chlopcem' ale ak trzezwialem to sie wstydzilem tego i przepraszalem wsystich dokola.






                  o matka i 'przyjaciel' uwielbali porowywac mnie do zuli i krnalistow osiedowych, ze niby sie tak staczam/stczylem, rzucilem niedpalek papierosa na chodnik i slyszalem, ze jesem jak X albo Y- ktorzy siedzieli 15 lat za smiertelne pobicie.
                  i strasznie przez to balem sie etykieti zula, menela itp
                  coraz bardzej mam to w dupie i dzis nie przeszkadza mi etyietk menela, nawet sie ciesze paradoksalnie, ale to i tak odwrocona srona tej samej monty, ogolnie to zmierzam do teg, by miec to w nosie.
      • Klasyczny przykład powstawania uczucia wstydu mamy w biblii-przypowieść o grzechu pierworodnym.Adam i Ewa zrywając owoc z drzewa zakazanego stali się winni przekroczenia zakazu Boga.Mogli się przyznać do popełnienia grzechu,ale tego nie zrobili i poczuli wstyd,który spowodował,że się ukryli.Ukrywanie się to nic innego jak forma kłamstwa.
        Odczuli również konieczność zatajenia swego wstydu,tak by nie był widoczny na zewnątrz,co uczynili za pomocą liści figowych.
        Tak więc obarczyli się winą,do której wszak nie chcieli się przyznać,bo byłoby to związane z koniecznością zdania sobie sprawy,że nie byli równi Bogu,lecz ludźmi,którzy potrzebowali jego przebaczenia.
        I tak ten grzech pierworodny przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.Dotyka zwłaszcza mocno dzieci,które dorastają w rodzinach dysfunkcyjnych.


        Zastanawia mnie dlaczego zjedzenie owocu zakazanego (jablka, jak sie powszechnei podaje) wiaze sie z zakryciem narzadow plciowych.
    • Polecam ksiazkę Johna Bradshaw "Toksyczny wstyd" - dokładne studium powstawania wstydu, jego objawów w życiu i pewne wskazówki do poradzenia sobie z nim oraz książkę Anny Dodziuk "Wstyd".
      --
      inspiracjemoje.blogspot.com/
      • mona.blue napisała:

        > Polecam ksiazkę Johna Bradshaw "Toksyczny wstyd" - dokładne studium powstawania
        > wstydu, jego objawów w życiu i pewne wskazówki do poradzenia sobie z nim oraz
        > książkę Anny Dodziuk "Wstyd".


        Zwroce uwage, ja akurat czytam Jane Middletion- Moz, ale to jest w angielskim nie wiem czy istnieje tlumaczenie, nazywa sie w oryginale 'guilt and shame'.
    • traktuje o tym świetna książka Eichelbergera "Kobieta bez winy i wstydu". Jak się pozbyć ? Praca nad sobą:)
      --
      www.iwonaturzanska.pl/

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.