Dodaj do ulubionych

nieskonczone gry, intrygi i wybor fochow

28.03.13, 21:40
to domena jakiego typu ludzi?
--
maturity is a seriousness of a child at play
Edytor zaawansowany
  • ese1 28.03.13, 21:53
    zakompleksionych
    --
    Człowiek musi być trochę szalony, gdyż inaczej nie potrafi zerwać swoich więzów i stać się naprawdę wolny
  • nfrv 28.03.13, 22:18
    tylko?


    a ja mysle, ze to osobiste zamilowanie.
    tak jak np.milosc do lodow, czekolady etc.

    albo cecha czynnosciowa umyslu organicznego. taka jak grupa krwi. albo kolor skory.
    definicja i natura takiego czlowieka.

    nawet gdyby nieba mu przychylic, i tak by tak robil.
    inaczej by nie przezyl.
    nie moglby inaczej.
    --
    maturity is a seriousness of a child at play
  • to.niemozliwe 29.03.13, 07:29
    Wszystkich.
    --
    Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
    sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
  • goofi.vp 29.03.13, 08:39
    Histeryków, ciągle się zastanawiających "jak mnie widzą inni". Psychomanipulantów przygotowujących strategię do odniesienia przewagi celem sprzedaży swych toksycznych idei. Takich, od których lepiej trzymać się z daleka:).
    --
    Nobody is perfect, nooobody.
  • kropidlo5 30.03.13, 22:30
    Zgadzam sie, do pewnego stopnia wszystkich, roznica jest w czestosci i nasileniu. Wedlug mnie takie zachowanie jest bardziej naturalne w obliczu jakiegos kryzysu, przejsciowych trudnosci, choc i wtedy nalezy to zakwalifkowac jako slabosc a nie sile.
    Natomiast jako styl zycia, sposob na codziennosc to domena ludzi nie tyle zakompleksionych, bo to nie wystarczy. Kompleksy w polaczeniu z silna nieufnoscia, ale przede wszystkim nadmierne ambicje, niezdrowe ambicje, plus sklonnosci socjopatyczne. Z reguly bowiem takie osoby stosuja techniki dosc amoralne: ujawnianie intymnych spraw, grzebanie w zyciu osobistym, klamstwa, szukanie 'hakow', grzebanie w przeszlosci. Praktycznie nia maja hamulcow.

    Nie znam wielu takich ludzi, poza przyslowiowymi zlosliwymi sasiadkami, ale znalem taka jedna kobiete, wybitna w tej dziedzinie intrygantke, ktora z usmiechem nerwicowym na ustach podjudzala wszystkich przeciw wszystkim za plecami, a w oczy z jeszcze bardziej nerwicowym usmiechem lizala dupe i udawala super kumpele.

    Najgorsze jest to, ze mimo pewnej rezerwy czesto mozna dac sie zlapac w te sidla, i to z niecnych powodow- czlowiek nie chce z taka osoba zadzierac, aby nie wyladowac na celowniku takowej, i z tego egoistycznego powodu niejako w tym wspoluczestniczy, i to jak na zlosc- zupelnie na marne- gdyz jest zupelnie nieswiadom, ze jak drzwi sie za nim zamkna staje sie obiektem tych samych zachowan.

  • paco_lopez 29.03.13, 09:07
    impotentów, i długotrwałych niedopchniątek. przepraszam za dosadnośc, ale na przedwiośniu zawsze widze wiecej x ray.
  • 1lapaz 29.03.13, 21:33
    cos w tym jest, chociaz brzmi to malo naukowo, ale jednak jakiś niedosyt w tym klimacie, lub niemożnośc zmusza ludzi do tworzenia innych, rownoleglych problemow do zamydlenia oczu. Taka intryga i próby manipulowania w sytuacjach kryzysowych...
  • krytyk2 29.03.13, 16:34
    współuzaleznienie,nerwica
    niskie poczucie wlasnej wartości,w tym wypadku przejwiajace sie kompensacyjnym dążeniem do zapanowania nad otoczeniem.Strategia tej checi osiagniecia wladzy polega na utrzymywaniu innych w stalej niepewnosci co do ich aktualnej sily i pozycji w stosunku do osoby tak rozdajcej karty.Nie dac sie zlapac za reke ,kontrolowac sytuacje,panowac nad innymi-instrumenty
  • arandano 29.03.13, 16:54
    ta. teorie psychologii, starajacej sie udowodnic swoja przydatnosc.

    --
    masz lepsze zajecia niz forum.gazeta.pl/forum/f,211317,rozmnazanie_D.html?
  • sootball 30.03.13, 09:41
    "ta. teorie psychologii, starajacej sie udowodnic swoja przydatnosc."
    Czy to znaczy w tym przypadku "nic z tego nie zrozumiałam", albo bardziej precyzyjnie "zrozumiałam co trzecie słowo i coś mi tam świta więc na podstawie tej wielkiej wiedzy uważam że to bzdury"?
  • krytyk2 30.03.13, 19:07
    bo nie ma czegoś takiego jak psychologia wyjasniajaca zachowania wszystkich ludzi lecz istnieje tylko arandologia tlumaczaca konkretne mechanicznie skonstruowane jednostki do ktorych werków ma dostep arandon...;))
  • arandano 30.03.13, 10:44
    nie. to oznacza, ze teorie prezentowane przez psychologie maja sie nijak do znanych mi z reala przykladow. gdzie powody tych zachowan nijak nie pochodza z gruntow podawanych przez te wielkie bzdury sprzedawane jako psychologia.

    skad te troskliwe supozycje, sootball?
    --
    masz lepsze zajecia niz forum.gazeta.pl/forum/f,211317,rozmnazanie_D.html?
  • sootball 30.03.13, 19:40
    Irytuje mnie zamknięta postawa i naiwność połączona z butą, która każe odrzucać całą naukę, owoc pracy tysięcy ludzi, w imię własnych, powierzchownych zazwyczaj, obserwacji.
    Jasne, że psychologowie mogą się mylić. Być może mylili się w tych przypadkach, które obserwowałaś a być może nie - jak głęboko znamy kogokolwiek?
    Akurat ten typ, o którym napisał krytyk - ludzi, którzy leczą lęk kontrolą (w różnej postaci) występuje powszechnie.
    Ale spoko, możesz odrzucić psychologię i tłumaczyć jak tak jak Leda - bo są wredni (chociaż Ledzie, mam wrażenie, nie chodziło o tłumaczenie, ale o to, że nie warto się nad tym rozwodzić).
  • arandano 31.03.13, 10:43
    oł. rasowy polak. mnie juz zarzadzil wyrok, za to co sam robi.
    dziekuje ci o zeslana z supremow wszechsiwata madrosci.

    jestem pewna, ze na bambusie bedzie ci lepiej niz w rozmowie ze mna.
    czemuz wiec te malosc ma zaszczycasz?
    oswiecic mnie i ozwinac, pragniesz?



    --
    masz lepsze zajecia niz forum.gazeta.pl/forum/f,211317,rozmnazanie_D.htl?
  • sootball 31.03.13, 14:08
    Ja nie odrzucam nauki :) piszę tylko, ze uważam Twoje podejście za nierozsądne.
    Dajesz sobie prawo do osądzania nauki a mnie odmawiasz prawa do osądzania Twoich opinii?
  • kropidlo5 30.03.13, 22:17
    ciekawie brzmi, niemal jak strategia odwieczna 'dziel i rzadz' rozmaitych dyktatur, ale cos w tym jest, z tym, ze dyktatorzy robia to bo zalezy im na realnych wplywach i wladzy, jako srodek, natomiast intryganci robia to dla zyskow dosc iluzorycznych, glownie by niszczyc.
  • krytyk2 30.03.13, 23:48
    dobre porównanie,ale dla mnie różnica jest tylko ilościowa:konsekwencji,poziomu /samo/organizacji,uporu,poziomu inteligencji,w tym inteligencji emocjonalnej-trzeba miec jej duzo,żeby pozostajac najwiekszym zyjacym zbirem organizowac innych skutecznie wokół swoich zbrodniczych planów..
  • kropidlo5 31.03.13, 00:00
    Tak, owszem. Takim dyktatorom mozna przy calej rezerwie przyznac, ze zyskiwali konkretne korzysci, a intryganci coz, czasem robia to dla wymiernych korzysci, np w pracy aby wepchac sie na jakis stolek, ale to nieco inna bajka, o tutaj chyba mowa glownie o takich, ktorzy sieja zamet tylko po to, by innym dopiec albo ich zniszczyc, dla durnej satysfakcji.
  • krytyk2 31.03.13, 00:12
    przyczyna jest ta sama- niedowartosciowanie.Różnice w efektach biorą się z kilku elementów:głębokosci niedowartosciowania/ew wczesniejszych poniżeń/,możliwosci jednostki wyznaczajacych możliwe cele/tu-wyzej wspomniana inteligencja emocj,doswiadczenia z przeszlosci ustanawiajace kierunki kompensacji,poziom inteligencji ogolnej/ale tez czesto-zwyklego przypadku,zwl kontekstu spolecznego,jak w przypadku Hitlera.
  • kropidlo5 31.03.13, 08:32
    krytyk2 napisał:

    > przyczyna jest ta sama- niedowartosciowanie.Różnice w efektach biorą się z kilk
    > u elementów:głębokosci niedowartosciowania/ew wczesniejszych poniżeń/,możliwosc
    > i jednostki wyznaczajacych możliwe cele/tu-wyzej wspomniana inteligencja emocj,
    > doswiadczenia z przeszlosci ustanawiajace kierunki kompensacji,poziom inteligen
    > cji ogolnej/ale tez czesto-zwyklego przypadku,zwl kontekstu spolecznego,jak w p
    > rzypadku Hitlera.

    Moze. Ja mowilem bardziej o skutkach, a nie przyczynach takich zachowan. czyli podobj polowy Europy, rabunek i wymordowanie 50 milionow ludzi vs sklocenie znajomych, stworzenie animozji, popsucie komus nastroju. Ze tak powiem, efekty dosc mizerne a naklady sil niewiele mniejsze.
  • clarissa3 29.03.13, 18:20
    glupich i zagubionych. klepanie ozorem pod wplywem pogody?
  • shachar 30.03.13, 13:47
    rasowych politykow.
  • leda16 30.03.13, 14:01
    nfrv napisała:

    > to domena jakiego typu ludzi?

    Wrednych. I szkoda czasu, żeby się nimi zajmować.Wymyśl jakiś ciekawszy temat.
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • malwi.2 31.03.13, 10:51
    to jest według mnie pewien zakodowany wzorzec zachowania w relacjach damsko-męskich, a tego wzorca uczymy się podczas naszych relacji w dzieciństwie z rodzicem przeciwnej płci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.