Re: Pogodzenie sprzecznosci pewnej Dodaj do ulubionych


kropidlo5 napisał:


> Jesli ktos np mnie wyzywa a ja sie denerwuje
> - to jest to efekt mojej zbyt rozbuchanej potrzeby szacunku i uznania.

a według mnie być może jest to efekt przewrażliwienia i potrzeba choćby minimalnego szacunku - ktoś trafia w twój czuły punkt, raz ktoś tak trafił w mój czuły punkt tu na forum, jak ochłonęłam, dotarło do mnie, ze mnie to zabolało, bo napisał słowa, które w dzieciństwie słyszałam, nie odpowiedziałam na zaczepkę

tak zauważyłam, że jedne słowa krytyki nie wywołują we mnie żadnej reakcji, a przy innych czuję się wręcz... skompromitowana



> Gdy mam kiepska
> prace i cierpie to jest to efekt mojego zbyt rozwinietego poczucia wyjatkowosci

a może faktycznie "stać" cię na więcej ,ale się boisz (ja to wszystko hipotetycznie piszę)

> . Gdy stresuje sie brakiem pieniedzy to znaczy, ze mam zbyt wybujala potrzebe
> bezpieczdenstwa. Gdy zamartwiam sie ubogim zyciem erotycznym, to mam zbyt wybuj
> ale potrzeby seksualne. I tak dalej.

i może faktycznie zarabiasz zbyt mało, by czuć się bezpiecznie, a życie erotyczne satysfakcji nie daje ;)

ja myslę, ze nie tędy droga, by bagatelizować te powyższe potrzeby, bo być może jest w nich coś na rzeczy

> Pracujac nad soba czlowiek uczy sie znajdowania swoich wad, ktore sa powodem pr
> oblemow.
> I dalej- recepta na te cierpienia jest panowanie nad tymi swoimi wadami, czyli
> wybujalymi potrzebami i ego.

według mnie potrzeba, by więcej zarabiać, by życ wygodniej nie jest wadą, wadą może być potrzeba większego zarabiania, by statusem materialnym nadrobić braki innych uśpionych potrzeb


> czlowiek cierpi, poniewaz robi to co 'powinien
> ' a nie to, co naprawde chce czy lubi robic. Wchodzi w relacje, pracuje, spedza
> czas wolny, ma taki a nie inny stosunek do pieniedzy czy wypoczynku- z zaprzec
> zeniu do samego siebie.

czemu nie spędzasz wolnego czasu tak jak chcesz?? a może spędzasz go tak jak lubisz, ale irytuje cie to, ze nie spędzasz go wyjątkowo, oryginalnie, bo tak wypada... ale niektórzy przedkładają spokój, ciszę i zapach lasu nad oryginalność, silne wrażenia, zmieniające się krajobrazy itp. (hipotetycznie piszę, nie wiem co ty preferujesz)


> Z drugiej strony, inne teorie mowia o tym, ze zrodlem problemow jest zaprzeczan
> ie wlasnym potrzebom, ignorowanie wlasnych uczuc, emocji, pragnien.

i własnie według mnie trzeba iść za głosem wewnętrznym, nie patrzeć się na to, co robią ludzie wokół mnie, ale na to co mi sprawia przyjemność, wiadomo, ze nie wszystkie potrzeby da się zaspokoić, ale te które sa w granicach naszych możliwości, powinniśmy próbować zaspokajać - dzięki temu uciekamy od frustracji a jej miejsce zajmują pozytywne emocje, będąc pod wpływem pozytywnych emocji łatwiej jest żyć, radzić sobie z przeciwnościami, konfliktami z innymi osobami

jeśli chodzi o lęk, myśle, ze lęk powinno sie oswoić, być przygotowanym psychicznie na te sytuacje które wywołują w nas lęk

bardzo spodobały mi się słowa Szamanki:
Poznać siebie można to zrobić jedynie w relacji z drugim człowiekiem.

można to chyba przetłumaczyć, ze o człowieku mówią emocje, jakie sa w nim wywoływane poprzez kontakt z drugim człowiekiem

Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.