Dodaj do ulubionych

Co robic z taka osoba?

18.05.14, 12:02
Pisze, bo juz nie moge wytrzymac, tak naprawde to juz nikt nie moze. Kobieta w podeszlym wieku, sprawna fizycznie, zdrowa, jednak z glowa nie najlepiej. Podam przyklady zachowan tejze osoby. Pada deszcz, majac dom wychodzi specjalnie na dwor i czeka az ktos zabierze ja z deszczu i przyprowadzi do domu, specjalnie narobi w gacie i czeka, az ja ktos przebierze. Kazde jedzenie narzeka, ze niedobre a jednak zjada wszystko, histeryzuje, kladzie sie specjalnie na ulucy i czeka az ja ktos podniesie. Przychodzi do miejsc, gdzie jest klimatyzacja i specjalnie w upaly otwiera okna mowiac, ze trzeba wietrzyc, a jak probuja tlumaczyc to histeria i kladzie sie na podlodze. Gdy ktos jest chory i dostanie leki popada w histerie, ze to ona chce zjesc te leki. Wchodzi tez niechciana ludziom do lozka i wiele innych sytuacji. Co robic, bo juz jest to naprawde nie do zniesienia:(((((
Edytor zaawansowany
  • lifeisaparadox 18.05.14, 13:35
    Trzeba to zgłosić do opieki społecznej i można skierować taką osobę do domu pomocy w którym zamieszka i tam będzie robić problemy personelowi który jest od takich przypadków.
    Trzeba poczekać na miejsce, ale prędzej czy później taka osoba znajdzie dla siebie kąt w ośrodku.
  • wacia6 18.05.14, 14:09
    Dzieki, masz calkowita racje, z tym, ze ona nie chce slyszec o zadnym domu opieki. Stwarza niebezpieczenstwo dla dzieci, ktos odwroci glowe to uszczypnie, czy uderzy, specjalnie otworzyla plot zabezpieczajacy schody, tak, ze dziecko zaczelo sie wspinac i spadlo. Duuuuzo mozna pisac. Ja juz nie wytrzymuje, rozpada mi sie zwiazek, praktycznie juz sie rozpadl, odreagowuje na niewinnych osobach, juz po prostu nie wiem co robic, zeby nie zwariowac:(
  • lifeisaparadox 18.05.14, 18:18
    To nie od jej decyzji zależy umieszczenie w domu opieki, tylko pomoc społeczna kieruje sprawę do sądu, a później jest tam przenoszona.
    Jeśli jest uciążliwa, perwersyjna i bez kontaktu, to muszą się nią zająć. Uważaj tylko na argumenty, żeby nie było w tym przypisywania jej czegoś czego nie zrobiła, np. że specjalnie a w rzeczywistości po prostu niedbałość. Muszą to być rzeczywiste konkrety, takie jak uderzyła, zachowuje się agresywnie i napastliwie w stosunku do ludzi, robi pod siebie i nie da się z nią porozumieć. Musi to być rzetelna ocena stanu fizycznego i czynów fizycznych z dystansu, bez dopowiadania, bo inaczej są to twoje domniemania jej motywów, a więc spekulacje które są twoje a nie jej.

    Rozumiem że jest to bliska osoba która ma duży wpływ na Ciebie i to jak funkcjonujesz. Jeśli szukasz pomocy dla siebie, to skieruj się do psychoterapeuty. Musisz tylko jasno i klarownie komunikować się żeby terapia była skuteczna, bo tylko wtedy jest wszystko brane pod uwagę.
  • zdegus_towana 23.05.14, 11:16
    No cos Ty, jak mozna oddac do osrodka opiekunczego, nalezy czekac, az podpali, czy odkreci gaz (oczywiscie przez przypadek), cala kamienica eksploduje z mieszkancami, ale to niewazne, wazne, zeby zaspokajac ego oblakanej.
  • mamasama7 24.05.14, 16:38
    Starość czasami jest okrutna, my sami nie wiemy jacy będziemy w podeszłym wieku. Uważam, że powinna zostać przebadana przez lekarza psychiatrę, który na pewno coś zaradzi. A jeżeli chodzi o pomoc społeczną to uważaj. Oni nie są od pomagania ludziom tylko od przyznawania zasiłków dla pijaków i nierobów. Owszem, tam jest dział który zajmuje się skierowaniami do Domów Opieki Społecznej, tylko że często bywa tak, że to najbliższa rodzina musi pokryć koszty tego luksusu jeśli babcia ma za niskie dochody. Widziałam podobny przypadek w UWADZE. Facet mimo iż nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodzicami, po wielu latach okazało się, że musi im płacić ciężkie pieniądze za DPS i bo tak MOPS uznał za stosowne.
  • wacia6 24.05.14, 17:29
    znam wielu starszych ludzi, ktorzy sa przyjazni i zachowuja sie przyzwoicie. Ta kobieta cale zycie byla trudna, wymyslala choroby, dokuczala ludziom, wiec to chyba nie kwestia wieku. Z wiekiem jej sie tylko nasililo tak, ze jest nie do wytrzymania. Korzystalismy z porad psychiatry, jednak nie chciala wspolpracowac, obrazala i ponizala ta kobiete, wypierala sie swoich zachowan. Ostatnio juz tak zaczela brudzic, ze nie da sie posprzatac. Zasikala zlosliwie cale mieszkanie tak, ze zapachu uryny nie wytepi sie niczym, nawet nasikala do gara i te szczochy wlala rybie do akwarium gdy wiedziala, ze przyjedziemy. My juz nie jestesmy w stanie nic zrobic, bylismy tam moze godzine a dzis czuje sie zatruta tym smrodem uryny. Nikt nie da rady sie nia zajmowac, ludzie maja dzieci, wiec nie chca ryzykowac zdrowia.
  • leda16 24.05.14, 17:50
    wacia6 napisała:
    Ostatnio juz ta
    > k zaczela brudzic, ze nie da sie posprzatac. Zasikala zlosliwie cale mieszkanie
    > tak, ze zapachu uryny nie wytepi sie niczym, nawet nasikala do gara i te szczo
    > chy wlala rybie do akwarium gdy wiedziala, ze przyjedziemy. My juz nie jestesm
    > y w stanie nic zrobic, bylismy tam moze godzine a dzis czuje sie zatruta tym sm
    > rodem uryny.


    To Twoja teściowa? I mieszka sama? Jeśli ma mieszkanie własnościowe, to z opłaceniem PDPS-u nie będzie problemu. Ostatnio wyszła stosowna ku temu ustawa. Z chwilą ubezwłasnowolnienia staruszki(a) mieszkanie sprzedaje Gmina a uzyskane pieniądze idą na opłatę PDPS-u. Natomiast lanie i sranie po kątach własnego bądź komunalnego mieszkania nie jest żadną podstawą do wywalania jej do przytułku, jak również niechęć do korzystania z usług psychiatry :). U siebie może robić co chce.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • zdegus_towana 24.05.14, 18:15
    Natomiast lanie i sranie po kątach własnego bądź komunalnego mieszkania nie jest żadną podstawą do wywalania jej do przytułku, jak również niechęć do korzystania z usług psychiatry :). U siebie może robić co chce.

    Jest sporo racji w Twoim poscie, jednak z tym robieniem co chce to podejrzewam, ze do momentu, az smrod uryny i kalu nie zacznie przeszkadzac sasiadom.

  • wacia6 24.05.14, 19:24
    Ja to wszystko rozumiem Leda16, obowiazek opieki, czy oplacania odpowiedniego osrodka, jednak nalezy miec na uwadze fakt, ze przebywanie w pomieszczenia przesiaknietych sikami jest toksyczne dla zdrowia. Ja mam rodzine, dzieci, wiec zdrowie jest mi potrzebne.
  • altz 24.05.14, 19:50
    wacia6 napisała:
    > Ja to wszystko rozumiem Leda16, obowiazek opieki, czy oplacania odpowiedniego o
    > srodka, jednak nalezy miec na uwadze fakt, ze przebywanie w pomieszczenia przes
    > iaknietych sikami jest toksyczne dla zdrowia. Ja mam rodzine, dzieci, wiec zdro
    > wie jest mi potrzebne.

    Przemyśl to, co Ci się opłaci?
    Teściowa pójdzie do Domu Opieki, mieszkanie zostanie sprzedane, a pieniądze z niego pójdą na utrzymanie teściowej, dopóki ta kwota wystarczy. Potem będą ściągać alimenty na utrzymanie tej pani, a kwota miesięczna to około 2,5-2,7 tys. zł, więc ta kwota z mieszkania dość szybko się skończy.
    Można jeszcze się porozumieć i może kogoś podnająć do pomocy co jakiś czas na kilka godzin? Takie pielęgniarki mają praktykę, coś podpowiedzą, dadzą wskazówki i pokażą, jak się zajmować teściową, trochę odciążą, a koszt będzie bez porównania mniejszy.
    Najpierw można próbować ubezwłasnowolnić panią, jeśli nie jest do końca świadoma tego, co robi.
  • mamasama7 24.05.14, 20:58
    Leda16 Ten pan o którym pisałam nie miał wsparcia, wychowania od swoich rodziców pijaków którzy dosłownie się na niego wysrali więc dlaczego miałby opłacać im za DPS? No wybacz a jak ktoś wychowuje się w domu dziecka (bo też tam przebywał) To też ma taki obowiązek ? Nie. Pan ten nie płaci bo udowodnił, jego rodzice postąpili tak a nie inaczej i nie płaci. I bardzo dobrze.

    Opłacanie DPS-u nie z naszych podatków ani nie z kieszeni rodziny. Mało to ludzie lat opłacają ZUS, więc jest z kąd brać
  • leda16 24.05.14, 23:31
    mamasama7 napisał(a):

    > Leda16 Ten pan o którym pisałam nie miał wsparcia, wychowania od swoich rodzicó
    > w pijaków którzy dosłownie się na niego wysrali więc dlaczego miałby opłacać im
    > za DPS?


    Bo takie jest prawo. Nie dociera to do Ciebie?!

    No wybacz a jak ktoś wychowuje się w domu dziecka (bo też tam przebywa
    > ł) To też ma taki obowiązek ? Nie.


    Jak Ty będziesz wytyczać ścieżki legislacyjne to może nie. Na razie tak, i zamiast upierać się przy swoistym rozumieniu prawa, zajrzyj do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Nic nie chroni zarówno przed obowiązkiem alimentacyjnym rodziców wobec dzieci i vice versa. A alkoholizm to jak byś nie wiedziała - choroba.


    Pan ten nie płaci bo udowodnił, jego rodzic
    > e postąpili tak a nie inaczej i nie płaci. I bardzo dobrze.



    Komu udowodnił?



    > Opłacanie DPS-u nie z naszych podatków ani nie z kieszeni rodziny. Mało to ludz
    > ie lat opłacają ZUS, więc jest z kąd brać


    Z cudzych rent i emerytur chciałabyś brać?! Po to, żeby wyrodnym bachorom kieszeń oszczędzać?! A na jakiej podstawie?


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • mamasama7 24.05.14, 21:10
    Wystąp do sądu o ubezwłasnowolnienie. Jeśli babcia będzie już ubezwłasnowolniona, trzeba ustalić opiekuna prawnego. Czyli druga rozprawa. Ty właśnie będziesz mogła zostać takim prawnym opiekunem. Wtedy wszystkie decyzje podejmujesz jakby w jej imieniu. Możesz wystąpić do MOPS z wnioskiem o DPS ale czeka się bardzo długo zanim zwolni się miejsce. Możesz umieścić babcię w szpitalu psychiatrycznym oczywiście jak tak uzna lekarz. Możesz też sprzedać jej mieszkanie, zaopiekować się nią i zapewnić jej pomoc za te pieniądze. Wtedy będziesz miała jakieś możliwości. Jest to chyba najrozsądniejsze rozwiązanie
  • leda16 24.05.14, 23:39
    mamasama7 napisał(a):

    > Wystąp do sądu o ubezwłasnowolnienie. Jeśli babcia będzie już ubezwłasnowolnion
    > a, trzeba ustalić opiekuna prawnego.


    To się robi na jednej rozprawie.

    Możesz umieścić babcię w szpitalu psychiatryczn
    > ym oczywiście jak tak uzna lekarz.


    Szpital psychiatryczny to nie poczekalnia do PDPS-u. Zdiagnozują i jeśli wymaga opieki wypiszą do domu. Jak nie będziesz chciała staruszki zabrać to przywiozą karetką w asyście policji pod miejsce zamieszkania i jeszcze w SR podesrają jak to się "opiekujesz" podopieczną.



    Możesz też sprzedać jej mieszkanie, zaopieko
    > wać się nią i zapewnić jej pomoc za te pieniądze.


    Hola, hola, bez zgody SR nic nie sprzeda. A jak sprzeda, będzie musiała wziąć staruszkę do siebie :).





    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • mamasama7 25.05.14, 00:16

    > jak to się "opiekujesz" podopieczną.

    >
    >
    > Hola, hola, bez zgody SR nic nie sprzeda. A jak sprzeda, będzie musiała wziąć s
    > taruszkę do siebie :).
    > ja to przerabialam nic nie bylo na jednej rozprawie najpierw bylo ubezwlasnowolnienie a potem ustalany op. Prawny. Przerwa miedzy rozprawami wynosil 3 miesiace. A szpital psychiatryczny no jest przecowalnia nistety bo jak nie ma miejsca w dps to przetrzymuja. Znam to z doswiadczenia niestety. Pocztaj sobie co nalezy do opiekuna prawnego. Jak bym ci opisala swoja sytuacje' to nie uwierzyla bys w te absurdy. Op prawny moze zarzadzac jej majatkiem tylko co roku pisze raport do sadu. Ma kontrole. To co piszesz tak powinno byc ale nie jest
    >
    >
    >
    >
  • leda16 25.05.14, 11:49
    mamasama7 napisał(a):
    ja to przerabialam nic nie bylo na jednej rozprawie najpierw bylo ubezwla
    > snowolnienie a potem ustalany op.
    Prawny. Przerwa miedzy rozprawami wynosil 3 m
    > iesiace.


    Nie wiem, co "przerabiałaś" i kiedy. Na dzień dzisiejszy sprawa zostaje oddalona, jeśli rodzina nie podaje opiekuna prawnego.



    A szpital psychiatryczny no jest przecowalnia nistety bo jak nie ma mi
    > ejsca w dps to przetrzymuja.
    Znam to z doswiadczenia niestety.



    Twoje doświadczenie nijak się ma nie tylko do stanu prawnego ale i rzeczywistości. Szpital ma przynosić dochody a NFZ wyznacza jasne granice czasowe dla konkretnych jednostek chorobowych. Np. depresja może być hospitalizowana góra 3 miesiące i do tego okresu NFZ za leczenie szpitalowi płaci. Potem już nie, i żaden szpital nie będzie rozczulając się nad cwaną rodzinką babci trzymał i płacił za przechowywanie z własnych funduszy, bo szybko musiałby ogłaszać upadłość. Ty masz chyba doświadczenia z poprzedniej epoki.




    Pocztaj sobie co
    > nalezy do opiekuna prawnego.


    Nie muszę czytać, bo z tymi sprawami mam do czynienia na co dzień.



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lifeisaparadox 24.05.14, 21:13
    Jeśli ma rentę/emeryturę, to z tych środków będzie pokrywana część jej utrzymania w DPS, resztę pokrywa państwo.
    Nie wiem jak jest z nieruchomościami, ale wiem że dziedziczenie przebiega normalnie, chyba że jest to sytuacja osamotnionej osoby do której nikt się nie przyznaje więc spadek automatycznie jest przenoszony na własność publiczną. Myślę że warto zorientować się u radcy prawnego jak ta sytuacja wygląda.

    Nie masz moralnego obowiązku opiekować się osobą cierpiącą na zespół urojeniowy o charakterze złośliwym (zgadując diagnozę), najczęściej takie osoby są porzucane przez rodzinę.
    Jeśli chcesz taką osobę zmienić, to musisz zrozumieć że onaJeśli ma rentę/emeryturę, to z tych środków będzie pokrywana część jej utrzymania w DPS, resztę pokrywa państwo.
    Nie wiem jak jest z nieruchomościami, ale wiem że dziedziczenie przebiega normalnie, chyba że jest to sytuacja osamotnionej osoby do której nikt się nie przyznaje więc spadek automatycznie jest przenoszony na własność publiczną. Myślę że warto zorientować się u radcy prawnego jak ta sytuacja wygląda.

    Nie masz moralnego obowiązku opiekować się osobą cierpiącą na zespół urojeniowy o charakterze złośliwym (zgadując diagnozę), najczęściej takie osoby są porzucane przez rodzinę.
    Taka osoba czuje się nienawidzona, a krzywdę którą wyrządza i awersję którą wywołuje w akcie zemsty, traktuje jako potwierdzenie tego, że jest nienawidzona. Nie jest możliwe inne zapętlenie tej choroby, jak pogłębienie, jeśli otoczenie reaguje w prawidłowy sposób na jej zachowanie i działania.
  • leda16 24.05.14, 23:48
    lifeisaparadox napisał:

    > Jeśli ma rentę/emeryturę, to z tych środków będzie pokrywana część jej utrzyman
    > ia w DPS, resztę pokrywa państwo.


    Albo rodzina, jeśli ma ku temu mozliwości.


    > Nie wiem jak jest z nieruchomościami, ale wiem że dziedziczenie przebiega norma
    > lnie,



    Jakie dziedziczenie, przecież ona jeszcze nie zdechła?! Ale to chyba najbardziej by autorce wątku pasowało - wykopać do PDPS-u a mieszkanko zgarnąć pod siebie. Na razie babina jej śmierdzi więc prosta rada - smrodu unikać, nie pchać się z wizytami, które są przez właścicielkę niemile widziane.






    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lifeisaparadox 25.05.14, 00:54
    leda16 napisała:

    > Jakie dziedziczenie, przecież ona jeszcze nie zdechła?!

    Przerażasz. Ty jesteś człowiekiem?
  • leda16 25.05.14, 11:59
    lifeisaparadox napisał:
    Przerażasz. Ty jesteś człowiekiem?


    A Ty rozśmieszasz. Młódka kombinuje jak by tu z najmniejszymi dla siebie stratami wykopać złośliwą staruszkę z jej mieszkania, a w odpowiedzi Ty śpieszysz z przedwczesnymi informacjami o dziedziczeniu. Nie bądź naiwny Life. Rodzina w takich wypadkach zwykle najpierw zasięga rady adwokata jak by koszty opieki seniora przerzucić na barki podatników a przy tej okazji samemu się obłowić. Przecież autorka wątku nawet nie fatyguje się zapytać, jak babci POMÓC w sytuacji, gdy starowina tej pomocy od niej nie chce i celowo zasmradza mieszkanie przed jej wizytami, tylko, CO Z NIĄ ZROBIĆ. Najchętniej pewnie by ukatrupiła, gdyby była pewna bezkarności.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • zdegus_towana 25.05.14, 21:06
    Leda, ja tez uwazam, ze Lifeisaparadox napisal bardzo madre slowa. To nie jest kwestia wieku, choroby psychiczne zdarzaja sie w kazdym wieku, z tym, ze jezeli osobie mlodszej z taka przypadloscia przydziela profesjonalna opieke, to jest OK, jezeli dotyczy to osoby w wieku babci, czy tez tesciowej autorki, to juz przestepstwo. W takich sytuacjach nalezy kierowac sie niestety zasada mniejszego zla. Wacia ma 3 malych dzieci i musi niestety wartosciowac, bo nie moze narazac zdrowia i zycia swoich pociech. Ja mam jedno dziecko i wiem ile kosztuje czasu i wysilku opieka nad dzieckiem, autorka ma ich 3, w zwiazku z czym bezposrednia opieka nad osoba chora psychicznie nie jest mozliwa. Nie wiem dlaczego skierowalas pod adresem Waci tyle krzywdzacych slow.
  • leda16 24.05.14, 23:21
    altz napisał:
    Najpierw można próbować ubezwłasnowolnić panią, jeśli nie jest do końca świadom
    > a tego, co robi.


    Wręcz przeciwnie. Wówczas opiekun prawny odpowiada za poczynania ubezwłasnowolnionego, musi co pół roku składać do SR sprawozdanie odnośnie zarządzania majątkiem podopiecznego a zwłaszcza OPIEKOWAĆ SIĘ NIĄ, bo ubezwłasnowolnienie zawsze ma na celu interes ubezwłasnowalnianego a nie jego rodziny. Za zaniedbania grożą poważne sankcje karne, tak że nie rwałabym się w tym kierunku. Poza tym ubezwłasnowolnienie nie jest równoznaczne z oddaniem do PDPS-u


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • altz 25.05.14, 07:56
    leda16 napisała:
    > Wręcz przeciwnie. Wówczas opiekun prawny odpowiada za poczynania ubezwłasnowoln
    > ionego, musi co pół roku składać do SR sprawozdanie odnośnie zarządzania majątk
    > iem podopiecznego a zwłaszcza OPIEKOWAĆ SIĘ NIĄ, bo ubezwłasnowolnienie zawsze
    > ma na celu interes ubezwłasnowalnianego a nie jego rodziny.

    Ja zrozumiałem, że Autorka nie ma własnego mieszkania, tylko mieszka u chorej teściowej. Wtedy faktycznie nie może podjąć żadnej decyzji, a płacić na utrzymanie, jako najbliższa rodzina, i tak będą musieli.
  • leda16 25.05.14, 12:06
    altz napisał:
    > Ja zrozumiałem, że Autorka nie ma własnego mieszkania, tylko mieszka u chorej t
    > eściowej. Wtedy faktycznie nie może podjąć żadnej decyzji, a płacić na utrzyman
    > ie, jako najbliższa rodzina, i tak będą musieli.


    Wprawdzie nie napisała wyraźnie kim jest dla Niej ta osoba, ale z nienawistnego tonu wypowiedzi i przedmiotowego podejścia wnioskuję, że najchętniej wywaliłaby ją z jej mieszkania. I mylisz się pisząc, że musi płacić na utrzymanie babci. Musi tylko wówczas gdy sąd nałoży na nią obowiązek alimentacyjny lub notarialnie dostała mieszkanie w zamian za opiekę. Natomiast jeśli tam tylko mieszka, bezwarunkowo MUSI partycypować w kosztach utrzymania mieszkania, pod rygorem eksmisji.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • leda16 24.05.14, 23:12
    wacia6 napisała:

    > przebywanie w pomieszczenia przes
    > iaknietych sikami jest toksyczne dla zdrowia. Ja mam rodzine, dzieci, wiec zdro
    > wie jest mi potrzebne.


    Przecież ja nie kwestionuję Twoich potrzeb, ale skoro staruszka mieszka osobno, to w czym problem?


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • wacia6 30.05.14, 21:46
    leda16 napisała:

    > wacia6 napisała:
    >
    > > przebywanie w pomieszczenia przes
    > > iaknietych sikami jest toksyczne dla zdrowia. Ja mam rodzine, dzieci, wiec zdro
    > > wie jest mi potrzebne.
    >
    >
    > Przecież ja nie kwestionuję Twoich potrzeb, ale skoro staruszka mieszka osobno,
    > to w czym problem?

    Tak mnie tu oczernilas, a nie wiesz jaka jest sytuacja. To ona wyrzucila swoja adopcyjna corke z mieszkania uzywajac szantazu emocjonalnego i ta dla swietego spokoju ustapila i poszla mieszkac do partera do jego mieszkania. Mnie tylko poproszono o pomoc w tej sprawie. Tak pisalas, ze ma prawo lac po kontach u siebie i skonczylo sie to szpitalem. Zatrula sie mocznikiem od wdychania zapachu swojego moczu, dostala do tego infekcji. Skonczyla na OIOMie nieprzytomna, gdzie musieli dostarczyc jej tlen, zrobic transfuzje krwi, antybiotyki, odtrutki itd. Nie wyprzedzaj faktow Leda16.
  • leda16 27.05.14, 20:12
    wacia6 napisała:
    Ostatnio juz ta
    > k zaczela brudzic, ze nie da sie posprzatac. Zasikala zlosliwie cale mieszkanie
    > tak, ze zapachu uryny nie wytepi sie niczym, nawet nasikala do gara i te szczo
    > chy wlala rybie do akwarium gdy wiedziala, ze przyjedziemy.



    No i wyszło na moje : ). Trudno w bardziej dosadnej formie dać do zrozumienia nieproszonym gościom, że są w cudzym domu niemile widziani. Jednak niektórym w pysk można napluć, a oni powiedzą, że deszcz pada. Zaś autorka wątku nie tylko plwociny ignoruje i po chamsku pcha się tam, gdzie jej nie chcą, ale ma czelność jeszcze pytać, "co zrobić z taką" gospodynią domu, która nachalnego intruza nie wita z otwartymi ramionami. Jak się wcisnąć oknem, skoro drzwiami wpuścić nie chcą? Bo seniorka ani chybi coś z główką ma nie w porządku nie dając we własnym mieszkaniu panoszyć się takim jak wacia cwaniaczkom. Ot, zawzięła się młódka, i na siłę chce pomagać wlokąc seniorkę do psychiatry, wdzięczności oczekując a ta niczym skuns przerażony - pierdzi i śmierdzi. Więc mamasama pomysłowo radzi - ubezwłasnowolnić właścicielkę domu, niech się obca dziwa opiekunką prawną zrobi, staruchę do PDPS-u wywali jak najszybciej, żeby ona, jej trójka dzieciaczków i związkowiec (który nie widząc dla siebie perspektyw lokalowych chce dać nogę ze związku) świeżym powietrzem w tym domu oddychać mogli. Mamuśka-sama, dobrymi radami łatwo komuś piekło wybrukować. Ty bezrozumnie chciałaś to piekło zgotować starowinie, zdrowej i fizycznie sprawnej , żeby dzieciatej młódce z kochankiem dogodzić kosztem tej staruszki. Tymczasem młoda najwyraźniej ma takie prawo do ubezwłasnowalniania obcej osoby jak ja do ubezwłasnowolnienia Donalda Tuska, chociaż każdy widzi, że Tusk też jest słabowity na umyśle, a swoimi rządami milionom Polaków życie dokładnie zasmrodził.






    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • mamasama7 27.05.14, 20:38
    Leda16 czy jak ci tam. Skąd Ty to wszystko wymyśliłaś? nie masz z głową coś nie tak? nie czytasz ze zrozumieniem, co może wynikać z braku inteligencji albo upośledzenia umysłu (nie ubliżając intelektualnie niesprawnym) To jeszcze masz zbyt wybujałą fantazje. Nie rozumiesz problemu, źle się wypowiadasz i najzwyczajniej w świecie nikt już z Tobą nie ma zamiaru dyskutować. I nawet jak ostatni wątek będzie Twój to świadczyć będzie o Twojej ułomności intelektualnej. Musisz być wyjątkowo upierdliwa albo masz problemy. Nie wiem, może cię mąż rzucił albo cię nikt nie chce albo w pracy ciulato, no nie wiem co to za przypadłość. Polecam psychiatrę. A jak będziesz stara, to dam głowę , że będziesz srała pod siebie na złość i rzucała odchodami dookoła . AMEN Zwróć uwagę, że ty nie dyskutujesz a atakujesz , krytykujesz. Nie będę już czytała twoich wypocin bo się zeżygam :) pozdrawiam.
  • leda16 28.05.14, 07:57
    mamasama7 napisał(a):
    Skąd Ty to wszystko wymyśliłaś?


    MYŚLENIE DEDUKCYJNE gorliwa ubezwłasnowolniaczko obcych seniorów stojących na przeszkodzie samowolnym panoszeniu się młodych w ich dorobku życiowym. Słyszałaś o czymś takim? Ze sztuką erystyki też jesteś na bakier, bo na moje rzeczowe argumenty, wynikające z logicznej analizy tekstów i podtekstów niejakiej waci, bździsz inwektywmi pod moim adresem. Tylko na tyle Cię stać żałosna likwidatorko cudzej wolności bez cienia psychologicznej wnikliwości?



    nie czytasz ze zrozumieniem, co może wynikać z braku inteligencji albo
    > upośledzenia umysłu (nie ubliżając intelektualnie niesprawnym)



    Nie ubliżając?! Skoro uważasz mnie za upośledzoną intelektualnie, to właśnie próbujesz w chamski sposób mi ubliżać, bo w Twoim ograniczonym przekonaniu "nie rozumiem problemu, źle się wypowiadam..." (źle czyli niezgodnie z Twoimi poglądami) A gdzie tolerancja dla cudzych postaw, w piaskownicy ją zagrzebałaś razem ze stawianymi tam babkami z piasku?



    To jeszcze masz
    > zbyt wybujałą fantazje.


    Lepiej mieć dużo wyobraźni i umieć przewidywać odległe skutki własnych decyzji, niż nie mieć jej wcale.


    I nawet jak ostatni
    > wątek będzie Twój to świadczyć będzie o Twojej ułomności intelektualnej.



    Nie odróżniasz postu od wątku i zapewne tej kolejnej inwektywy pod moim adresem też nie potrafisz logicznie uzasadnić. Choćby z tej przyczyny, że wyzwiska nie podlegają uzasadnieniom.


    Musis
    > z być wyjątkowo upierdliwa albo masz problemy.


    Oczywiście, że mam problemy i nie wstydzę się do nich przyznać. Nie znam człowieka, który nie miałby jakichś problemów. Ale to Cię nie uprawnia do wyzwisk pod adresem takich ludzi.


    Nie wiem, może cię mąż rzucił


    Noo, ja jednak nie mam ksywki "mamasama" ;)



    A jak będziesz stara, to dam głowę , że będziesz srała pod s
    > iebie na złość i rzucała odchodami dookoła . AMEN


    A skąd wiesz, że to nie ja jestem tą seniorką, z którą jakaś pazerna na moją nieruchomość młódka chce "coś zrobić" ? Zameldowałam ją w swoim domu w zamian za opiekę, a ta usiłuje mnie wykopać do PDPS-u? A zresztą, nie mam prawa po własnym domu rozrzucać fekaliów, żeby mi się nieproszeni lokatorzy wynieśli?

    Zwróć uwagę, że ty nie dysku
    > tujesz a atakujesz , krytykujesz.


    A na czym Twoim zdaniem polega dyskusja, jak nie na rzeczowej krytyce cudzych postaw i poglądów? Na wyzwiskach, których mi nie szczędzisz?


    Nie będę już czytała twoich wypocin bo się z
    > eżygam :)


    Ale słownik ortograficzny czytać powinnaś, choćby po to, żeby się swoimi bykami ortograficznymi nie kompromitować.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • mamasama7 27.05.14, 20:42
    Leda16 czy jak ci tam. Skąd Ty to wszystko wymyśliłaś? nie masz z głową coś nie tak? nie czytasz ze zrozumieniem, co może wynikać z braku inteligencji albo upośledzenia umysłu (nie ubliżając intelektualnie niesprawnym) To jeszcze masz zbyt wybujałą fantazje. Nie rozumiesz problemu, źle się wypowiadasz i najzwyczajniej w świecie nikt już z Tobą nie ma zamiaru dyskutować. I nawet jak ostatni wątek będzie Twój to świadczyć będzie o Twojej ułomności intelektualnej. Musisz być wyjątkowo upierdliwa albo masz problemy. Nie wiem, może cię mąż rzucił albo cię nikt nie chce albo w pracy ciulato, no nie wiem co to za przypadłość. Polecam psychiatrę. A jak będziesz stara, to dam głowę , że będziesz srała pod siebie na złość i rzucała odchodami dookoła . AMEN Zwróć uwagę, że ty nie dyskutujesz a atakujesz , krytykujesz. Nie będę już czytała twoich wypocin bo się zeżygam :) pozdrawiam.
  • leda16 24.05.14, 17:39
    mamasama7 napisał(a):
    . Uważam, że powinna zostać przebadana przez lekarza psychiatrę, który na pewn
    > o coś zaradzi.


    Z opisu wynika, że to zespół psychoorganiczny w pełnym rozkwicie. Mózgu jej żaden psychiatra nie wymieni. Oczywiście można ubezwłasnowolnić i wsadzić do PDPS-u ale w praktyce na taki dom czeka się wiele lat.


    Owszem, tam
    > jest dział który zajmuje się skierowaniami do Domów Opieki Społecznej, tylko ż
    > e często bywa tak, że to najbliższa rodzina musi pokryć koszty tego luksusu jeś
    > li babcia ma za niskie dochody.



    A co, my podatnicy mamy te koszty pokrywać a kochana rodzinka odcinać kupony od własnościowego mieszkanka babci? Zgodnie z prawem dzieci są zobowiązane do alimentacji rodziców.


    Widziałam podobny przypadek w UWADZE. Facet mim
    > o iż nie utrzymywał żadnych kontaktów z rodzicami, po wielu latach okazało się,
    > że musi im płacić ciężkie pieniądze za DPS i bo tak MOPS uznał za stosowne.



    Nie MOPS tylko KRiO tak stanowi. A to, że synalek wyrodny, w niczym go nie usprawiedliwia. Ma psi obowiązek albo wziąć starych, niedołężnych rodziców do siebie i opiekować się nimi, albo płacić. Płaci wedle swoich możliwości zarobkowych. Ten widać miał duże.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • mamasama7 24.05.14, 21:02

    >
    >
    > A co, my podatnicy mamy te koszty pokrywać a kochana rodzinka odcinać kupony od
    Leda16 Ten pan o którym pisałam nie miał wsparcia, wychowania od swoich rodziców pijaków którzy dosłownie się na niego wysrali więc dlaczego miałby opłacać im za DPS? No wybacz a jak ktoś wychowuje się w domu dziecka (bo też tam przebywał) To też ma taki obowiązek ? Nie. Pan ten nie płaci bo udowodnił, jego rodzice postąpili tak a nie inaczej i nie płaci. I bardzo dobrze.

    Opłacanie DPS-u nie z naszych podatków ani nie z kieszeni rodziny. Mało to ludzie lat opłacają ZUS, więc jest z kąd brać
    >
    >
  • zdegus_towana 25.05.14, 02:25
    Straszny problem, ja myslalam, ze jest problem z moim dziadkiem, ktory lubil wypic. Raz przyszlam do dziadka, zasnal na podlodze i zadzwonilam na detoks. Gdy przyjechal detoks dziadek zwyzywal mnie od kurew. Tak sie klada, ze pracowalam na detoksie i porozmawialam z szefem regionu, zeby dali dziadkowi piracwtam 2400 razem z kawa i kromka razowego chleba. Szef dal mu 3 razy dziennie piracetam 400 i powiedzial, ze ma byc zadowolony, palil 3 paczki papierosow dziennie, dostal paczke dziennie i musial byc szczesliwy. Mial towarzystwo w roznym wieku, chodzili razem na papierosa i kawe. Po 5 tygodniach dziadek przeszedl na otwarty oddzial, mogl napic sie piwa, ale posilki o stalej porze, do PUBU, ale wracac na czas. Ja juz sie balam, ze ten czlowiek nie zyje, ale na szczescie byl tylko pijany.
  • wacia6 25.05.14, 13:24
    Jak mozna porownywac takie sytuacje. Wyslalas dziadka na detoks, ktory byl tylko pijany bo sie balas o jego zycie i zalatwilas luksusowy pobyt w luksusowym hotelu, jakim jest szpital psychiatryczny zapewniajac dziadkowi darmowe wakacje przynoszac mu papierosy i slodycze do hotelu. To jest naigrywanie sie z problemow powaznych, jaki mam ja i moja rodzina, bo uwierz wypoczynek na otwartym psychiatryku to dla wielu marzenie a szczegolnie dla osob zmeczonych tak jak ja. Nie moge sobie jednak na to pozwolic, bo mam trojke dzieci.
  • leda16 25.05.14, 13:08
    wacia6 napisała:

    > Pisze, bo juz nie moge wytrzymac,


    A kto Ci każe trzymać? Puść i odpuść, wyprowadź się na drugi koniec Polski a nie wczepiaj pazurami w cudzy majątek.


    tak naprawde to juz nikt nie moze. Kobieta w
    > podeszlym wieku, sprawna fizycznie, zdrowa, jednak z glowa nie najlepiej. Podam
    > przyklady zachowan tejze osoby. Pada deszcz, majac dom wychodzi specjalnie na
    > dwor i czeka az ktos zabierze ja z deszczu i przyprowadzi do domu,


    DOM? Ooo, widzę że gra idzie o wysoką stawkę :) . Można by ten cudzy dom sprzedać, wynająć, samemu się tam wprowadzić, dzieciom zapisać, cóż, kiedy upierdliwa starucha jest zdrowa, fizycznie sprawna i ani myśli umierać ;).



    specjalnie n
    > arobi w gacie i czeka, az ja ktos przebierze. Kazde jedzenie narzeka, ze niedob
    > re a jednak zjada wszystko, histeryzuje, kladzie sie specjalnie na ulucy i czek
    > a az ja ktos podniesie.


    To po co niewdzięcznicy gotujesz, usraną dupę obmywasz i zabraniasz spacerować po deszczu? Zmusza Cię ktoś do tego, czy może jakiś cyrograf na opiekę podpisałaś, w zamian za ten DOM.


    Przychodzi do miejsc, gdzie jest klimatyzacja i specjal
    > nie w upaly otwiera okna mowiac, ze trzeba wietrzyc,


    Oooo i widać, że domek luksusowo wyposażony, w klimatyzację na którą nie każdego w Polsce stać.



    Co robic, bo juz jest to naprawde nie do zniesieni
    > a:(((((


    Zostaw więc w spokoju dom razem z babcią skoro dom Ci pasuje ale seniorka już nie, a on jest do wzięcia tylko z dobrodziejstwem inwentarza.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • wacia6 25.05.14, 13:20
    Nie rozumiem o czym Ty piszesz Leda16. Ja nie mam nic wspolnego z majatkiem, ani mieszkaniem tej kobiety, ktore nie jest ani luksusowe, ani wlasnosciowe. Nikt mi nie zapisal zadnego mieszkania wzamian za opieke. Zapytalam spokojnie o rade, a Ty obrzucasz mnie blotem, sugerujesz, ze gdybym mogla byc bezkarna to bym ja zamordowala. Ja tylko chcialam siegnac rad, bo chodzi o bezpieczenstwo i spokoj psychiczny dla mnie, ktora to chce byc zdrowa dla trojki malych dzieci. Sama napisalas, ze jest to zespol psychoorganiczny w pelnym rozkwicie, wiec pewnie wiesz z czym sie to wiaze. Poczytalam na ten temat i znalazlam artykul, jak to ciezko jest z tym schorzeniem w stanie zaawansowanym. Nie oceniaj na podstawie kilku slow i nie rob potwora z kogos, kto czuje sie bezradny.Zasmradzanie mieszkania jest szkodliwe dla zdrowia tez dla niej samej, nie tylko dla mnie i moich dzieci.

    troska.eu/index.php/component/content/article/81-choroby/74-zespol-psychoorganiczny
  • mamasama7 25.05.14, 15:22
    Leda powinna już zaprzestać dyskusji w tym wątku. My tu wymieniamy doświadczenia, chcemy znaleść jakieś rozwiązanie a nie obrzucamy się wzajemnie błotem, udowadniając kto tu ma rację a kto nie. Leda16 jesteś od rzeczywistości oderwana.

    Co do babci to dalej twierdzę, że powinna zostać ubezwłasnowolniona i mieć opiekuna prawnego. Opiekun prawny ma obowiązek zapewnienia jej należytej opieki i wtedy może właśnie za nią decydować. Jeśli jest tak poważnie chora, to byłoby dobrze gdyby jednak poddała się leczeniu w szpitalu psych. Przecież tu nie chodzi o to żeby się jej pozbyć tylko żeby sobie wzajemnie pomóc. Nie będziesz potrzebowała od niej zgody żeby pójść z nią do lekarza tylko ty wyrazisz na to zgodę. Tak jak z dzieckiem. Ja myślę, że z powodzeniem możesz iść do sądu i zapytać jak to jest z tym ubezwłasnowolnieniem i opiekunem. (ja właśnie w sądzie znalazłam pierwszą pomoc bez problemu). Warto to przemyśleć, bo nie wiadomo ile czasu jeszcze babcia pożyje, to wy się pierwsi wykończycie. DPS też wchodzi w grę. Właśnie się dowiedziałam, że znajomej ojciec też jest w takim ośrodku i nikt z rodziny nie musiał dopłacać. Na utrzymanie dziadka idą całe jego dochody a reszta dopłacana jest z miasta. Ale to już jak będziesz wnioskowała o DPS to się dowiesz. Zresztą żeby pokryć DPS babci musiałabyś mieć odpowiednie dochody przecież nikt nie może Ci zabrać środków do życia. Ciekawa jestem jaką podejmiesz decyzję daj znać.
  • altz 25.05.14, 16:00
    mamasama7 napisał(a):
    > Jeśli jest tak poważnie chora, to byłoby dobrze gdyby jednak poddała się leczeniu
    > w szpitalu psych. Przecież tu nie chodzi o to żeby się jej pozbyć tylko żeby sobie
    > wzajemnie pomóc.

    Nawet zwykłe zmiany miażdżycowe mogą powodować urojenia w wyniku niedotlenienia mózgu. Choroba może być łatwa w leczeniu, a zmiany mogą być bardzo pozytywne, chociaż nie muszą. Spróbować warto babcie zdiagnozować.
  • leda16 25.05.14, 23:05
    mamasama7 napisał(a):

    > Leda powinna już zaprzestać dyskusji w tym wątku. My tu wymieniamy doświadczeni
    > a, chcemy znaleść jakieś rozwiązanie


    Żeby szukać uczciwego rozwiązania, należy wpierw poznać wersję obu stron, bo dając rady ni z gruszki ni z pietruszki można straszliwie kogoś skrzywdzić i to najczęściej starszą osobę, która wobec okrucieństwa i bezwzględności młodych często jest bezsilna. Ubezwłasnowolnienia dokonuje się dla dobra ubezwłasnowalnianego a nie jego rodziny. To, że kobieta nie chce widzieć w swoim domu nieżyczliwej jej młódki, również nie jest podstawą do ubezwłasnowolnienia. Cudzy smród, który tak razi powonienie autorki wątku również nie przekonuje mnie o czystości Jej intencji. Pytałam, czemu się po prostu nie odpierdzieli od cudzego mieszkania i cudzego smrodu, nie odpowiedziała. Pytałam, jakie ma prawo wtrącać się w to, co staruszka robi - też zero informacji. Rżnie ofiarę aż dudni, piszczy, że smród jej dzieciom zaszkodzi. Wszystko wskazuje na to, że chce babcię wywalić z mieszkania


    a nie obrzucamy się wzajemnie błotem, udo
    > wadniając kto tu ma rację a kto nie.


    Właśnie o to chodzi kto ma rację: Czy młoda, która bezpodstawnie chce dyrygować życiem seniorki, "coś z nią zrobić", żeby smrodu nie wąchać, czy staruszka, która protestuje jak umie przeciwko wtrącaniu się obcej baby w swoje życie.


    Leda16 jesteś od rzeczywistości oderwana.


    Nie, po prostu widziałam takich spraw setki. Staruchę wypierdzielić z jej majątku, żeby młodzi mogli się uwłaszczyć.


    > Co do babci to dalej twierdzę, że powinna zostać ubezwłasnowolniona i mieć opie
    > kuna prawnego. Opiekun prawny ma obowiązek zapewnienia jej należytej opieki i w
    > tedy może właśnie za nią decydować. Jeśli jest tak poważnie chora, to byłoby do
    > brze gdyby jednak poddała się leczeniu w szpitalu psych. Przecież tu nie chodzi
    > o to żeby się jej pozbyć


    A ja podejrzewam, że głównie o to chodzi.


    tylko żeby sobie wzajemnie pomóc.


    Wzajemnie?! Czyli starowina powinna się odmeldować, żeby młodej i jej dzieciom "nie śmierdziało" ? Najlepiej do grobu, albo chociaż do PDPS-u. I żeby podatnicy ją utrzymywali...


    bo nie wiadomo ile czasu
    > jeszcze babcia pożyje, to wy się pierwsi wykończycie.


    To niech się wyprowadzą od babci, zamiast "leczyć" ją ze starości, wypychać zgodnie z Twoimi radami do PDPS-u z mieszkania i czekać na jej śmierć.



    Ciekawa jestem jaką podejmiesz dec
    > yzję daj znać.


    A mnie ciekawi, jakie ona ma prawo do podejmowania dla własnej wygody decyzji w cudzych sprawach.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • leda16 25.05.14, 22:32
    wacia6 napisała:

    . Ja tylko chcialam siegnac rad, bo chodzi o bezpieczenstwo i spo
    > koj psychiczny dla mnie, ktora to chce byc zdrowa dla trojki malych dzieci.


    Ach, więc jednak DLA CIEBIE. A co Ty masz z nią wspólnego? Czemu pchasz się do niej mimo ostentacyjnej niechęci jaką Ci okazuje i chcesz "coś z nią zrobić" . Zrób lepiej coś ze sobą i nie wkładaj nosa do cudzego prosa.


    Sam
    > a napisalas, ze jest to zespol psychoorganiczny w pelnym rozkwicie, wiec pewnie
    > wiesz z czym sie to wiaze.


    Wiem,jednak nie wiem jak to się wiąże z Tobą i Twoimi dziećmi, bo unikasz sprecyzowania swojej roli w tej sprawie. Pytałam kim dla Ciebie jest ta kobieta matka, teściowa? Nie odpowiedziałaś, czemu jej smród tak Ci przeszkadza skoro z nią nie mieszkasz i nie masz żadnych praw do jej nieruchomości - cisza.. Ale zwykle jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę.



    >Nie oceniaj na podstawie
    > kilku slow i nie rob potwora z kogos, kto czuje sie bezradny.


    Pisząc ogólnikami skazujesz się na ogólnikową ocenę.




    Zasmradzanie mies
    > zkania jest szkodliwe dla zdrowia tez dla niej samej, nie tylko dla mnie i moic
    > h dzieci.


    Ale skoro mieszkanie (dom?) jest jej, a ona smród lubi, to co Ci do tego? Na siłę chcesz ją leczyć i perfumować czy jak? Jakie masz prawo wtrącać się w jej życie? Może prawo uzurpatora?

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • witchland 28.05.14, 08:20
    To jest wyrazne zaburzenie...dosc czeste u ludzi starszych, ale to i tak tylko specjalista moze ustalic. czemu nie zapytasz sie lekarzy w przychodni i im nie opowiesz o twojej sytuacji?

    Leki napewno sa na takie zachowania, cos co ja wyciszy i uspokoi mozliwe, ze to pomoze na tyle aby zachowywala sie bardziej racjonalnie.... i nie szukala pomocy poprzez tak drastyczne zwracanie uwagi na siebie...
    --
    "Na tamten świat zabierasz tylko to, co za życia bliźnim dałeś..."
  • aniska1993 30.05.14, 19:55
    Trzeba być mimo wszystko silnym! Wiem, że to czasem jest bardzo trudne. Sama miałam podobną sytuację z moją babcią. Myślę jednak, że trzeba mieć cierpliwość. W końcu my również będziemy starzy i będziemy pragnęli trochę ciepła i miłości!
  • zdegus_towana 31.05.14, 11:46
    aniska1993 napisał(a):

    > Trzeba być mimo wszystko silnym! Wiem, że to czasem jest bardzo trudne. Sama mi
    > ałam podobną sytuację z moją babcią. Myślę jednak, że trzeba mieć cierpliwość.
    > W końcu my również będziemy starzy i będziemy pragnęli trochę ciepła i miłości!

    Wiek wiekiem, ale jakos dziwne i nienormalne mi sie wydaje takie zachowanie, ktore to niby mialoby na celu probe milosci i ciepla. Ta kobieta jest naprawde chora psychicznie, tak zalewac mieszkanie (jak sie okazalo nie swoje, lecz corki), zeby sie zatruc?
    Ja tez mam dziadka prawie 80, ktory jak kazdy czlowiek potrzebuje ciepla i milosci, jednak zachowuje sie jak czlowiek. Ma swoje pieniadze korzysta z zycia, nie odklada w skarpete i nie ma wokol sepow, ktore chcialyby korzystac z jego emerytury. Dobrze sie odzywia, chodzi do klubu na brydza, do pubu na piwo z kolegami, na bilard, zima jezdzi na nartach, lyzwach, latem na wodnym skuterze i motocyklu, jak znajdzie czas dla tych, ktorzy go kochaja to piecze pizze (szkoda, ze nie zdarza sie to czesciej). Najblizsza rodzina ma zal, ze wiecej czasu poswieca kolegom, znajomym, niz bliskim. Nigdy nie przyszloby mu do glowy zalewanie mieszkania, wiec to nie jest kwestia wieku, tylko charakteru.
  • lutsyfer 31.05.14, 13:56
    Poslugujesz sie przykladem wloskiej rodziny z mentalnoscia odstajaca od polskich standardow i mozliwosci. nie sugeruje bynajmniej, ze znaczenie terenu niczym kocur jest polskim standardem jednak wyglada to inaczej niz w rodzinie wloskiej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.