Dodaj do ulubionych

Bylam ku...

22.09.14, 21:59
Jestem ku... i bede ku....


--
www.wiocha.pl/
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Bylam ku... 22.09.14, 22:01
      brygada_ww napisała:

      > Jestem ku... i bede ku....
      >
      oj Brygado, co za farmazony :)


      --
      inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
      • brygada_ww Re: Bylam ku... 22.09.14, 23:29
        mona.blue napisała:

        > brygada_ww napisała:
        >
        > > Jestem ku... i bede ku....
        > >
        > oj Brygado, co za farmazony :)

        No takie farmazony, bawie dzieci tym, co za duzo pracuja, gole, pie... ... farmazony
        >
        >


        --
        www.wiocha.pl/
          • brygada_ww Re: Bylam ku... 23.09.14, 20:55
            malwi.4 napisała:

            > szklaną kulę masz?? mam nadzieję, że od następnego miesiąca będę widzieć moje d
            > ziecko dłużej niż chwilę przed snem

            Mam do Ciebie prosbe, nie czepiaj sie mnie, bo ja Ci nic nie robie. Skad mam wiedziec, jak czesto widzisz dziecko i nie moja wina, ze pracujesz od rana do wieczora. Przewartosciuj moze, co jest najwazniejsze, nie mam zadnej szklanej kuli. Wiem, ze byly reakcje o nas typu "nie reagowac, bo one sa takie same, pokloca sie a pozniej pogodza". Nie chce sie klocic, wpadam na forum hobbystycznie, bo musze miec hobby (to nawet moj lekarz powiedzial, jak poszlam z problemami). Sama mam male dziecko, przy ktorym robie wszystko sama, czasem opadam z sil, do tego mega nieudany zwiazek, ktory chce od dawna zakonczyc, a nie moge.

            --
            www.wiocha.pl/
            • malwi.4 Re: Bylam ku... 23.09.14, 21:09
              Ale ja to pisałam z przymrużeniem oka.

              Nie mam ostatnio czasu dla dziecka. I na dodatek to ciężki okres dla niego - początek przedszkola. Miałam wcześniej plan zacząć szukać pracy, gdy on się oswoi z przedszkolem. Ale, że ja wyznaję zasadę, że życie wie lepiej co mi potrzeba, chwyciłam się pracy, która sama przyszła bo pomyślałam "tak miało być".

              Ale jeszcze tylko do końca tygodnia będę tyle przesiadywać w pracy. Potem ma nadzieje będę pracować normalnie i mieć czas dla rodziny i siebie.

              Wpadam tu bo lubię. Ale ja cięgle o tym samym do znudzenia czytających ;) Jak mnie nikt nie wywoła robię przerwę.

          • mona.blue Re: Bylam ku... 24.09.14, 14:44
            malwi.4 napisała:

            > szklaną kulę masz?? mam nadzieję, że od następnego miesiąca będę widzieć moje d
            > ziecko dłużej niż chwilę przed snem

            Szczerze Ci tego życzę. Troche spokoju w pracy i więcej czasu dla rodziny.
            --
            inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
            • brygada_ww Re: Bylam ku... 24.09.14, 15:10
              mona.blue napisała:

              > malwi.4 napisała:
              >
              > > szklaną kulę masz?? mam nadzieję, że od następnego miesiąca będę widzieć
              > moje dziecko dłużej niż chwilę przed snem
              >
              > Szczerze Ci tego życzę. Troche spokoju w pracy i więcej czasu dla rodziny.

              Ja Malwi zycze tego samego, bo ktos tu na forum juz pisal, ze za duzo pracuje. 3 lata+ to jest moment, gdy tworzy sie taka prawdziwa wiez matki z dzieckiem, do 3 roku to jak mowia zupki, kupki i jest to po czesci prawda.

              --
              www.wiocha.pl/
              • mona.blue Re: Bylam ku... 24.09.14, 15:59
                brygada_ww napisała:

                > Ja Malwi zycze tego samego, bo ktos tu na forum juz pisal, ze za duzo pracuje.
                > 3 lata+ to jest moment, gdy tworzy sie taka prawdziwa wiez matki z dzieckiem, d
                > o 3 roku to jak mowia zupki, kupki i jest to po czesci prawda.
                >
                A ja czytałam, że własnie przez te 3 pierwsze lata matka może dac dziecku najwięcej - przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, bezwarunkową miłośc i poczucie, które w przyszłości daje pewność "Jestem OK".

                --
                inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
                • brygada_ww Re: Bylam ku... 24.09.14, 17:12
                  mona.blue napisała:

                  > brygada_ww napisała:
                  >
                  > > Ja Malwi zycze tego samego, bo ktos tu na forum juz pisal, ze za duzo pra
                  > >cuje. 3 lata+ to jest moment, gdy tworzy sie taka prawdziwa wiez matki z dzieck
                  > >iem, do 3 roku to jak mowia zupki, kupki i jest to po czesci prawda.

                  > A ja czytałam, że własnie przez te 3 pierwsze lata matka może dac dziecku najwi
                  > ęcej - przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, bezwarunkową miłośc i poczucie
                  > , które w przyszłości daje pewność "Jestem OK".

                  Oczywiscie, ze to jest prawda, tak samo, jak do 3 roku zycia ksztaltuje sie system odpornosciowy. Mnie jednak chodzilo o rozumienie i wyrazanie emocji. Jak podchodzi do mnie moja corka, przytula sie mowi np. na zawsze razem, to cieplo robi sie na sercu i przychodza swieczki do oczu z takiego pozytywnego wzruszenia. Tu sie nie ma czym chwalic, ale jak mam z moim "partnerem" wymiane slow, to jego zlych slow pod moim adresem nie powtorzy, tylko jego zwyzywa od dupkow, bo wiez ma na szczescie ze mna. Tak to mniej wiecej wyglada, dziecko ma intuicje i wie, ktora ze stron jest lepsza.


                  --
                  www.wiocha.pl/
                  • mona.blue Re: Bylam ku... 24.09.14, 17:18
                    brygada_ww napisała:



                    > Mnie jednak chodzilo o rozumienie i wyrazanie emocji. Jak po
                    > dchodzi do mnie moja corka, przytula sie mowi np. na zawsze razem, to cieplo ro
                    > bi sie na sercu i przychodza swieczki do oczu z takiego pozytywnego wzruszenia.
                    > Tu sie nie ma czym chwalic, ale jak mam z moim "partnerem" wymiane slow, to je
                    > go zlych slow pod moim adresem nie powtorzy, tylko jego zwyzywa od dupkow, bo w
                    > iez ma na szczescie ze mna. Tak to mniej wiecej wyglada, dziecko ma intuicje i
                    > wie, ktora ze stron jest lepsza.
                    >
                    >
                    To dobrze, dzieci sa bardzo mądre. Moja córka też stawała po mojej stronie, do tej pory stoi, wręcz musiałam teraz po kilku latach mówic jej o ojcu tez dobre rzeczy, bo chcę, żeby z nim tez miała jakis kontakt.

                    --
                    inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
                    • malwi.4 Re: Bylam ku... 25.09.14, 07:29
                      Od kiedy pojawia się dziecko, zmieniają się priorytety. To już nie jest tak, że bez różnicy czy wyjdę o czasie czy zostanę dwie godziny dłużej, bo praca mnie pochłonie (lub jest taka konieczność). Nawet minuty maja znaczenie, bo ktoś mnie potrzebuje.

                      I póki przez te jeszcze kilka dni w pracy się nie wyprostuje cały "dom" na głowie mojego męża.
                      Wspolczuję mu. Ale daje radę.

                      Chciałabym, by juz było tak normalnie. By po pracy mieć czas na obowiązki domowe i rodzinę.
      • brygada_ww Re: Bylam ku... 23.09.14, 10:26
        lifeisaparadox napisał:

        > brygada_ww napisała:
        >
        > > Jestem ku... i bede ku....
        >
        > Amen :)

        No wlasnie amen, tak powiedziala wagabunda, od ktorej dostalam z lokcia, wiec tak bylo, jest i bedzie. Glowa mnie w zwiazku z tym boli, obiecywalam sobie, ze przestane trollowac, ale jakos jest to silniejsze ode mnie:)


        --
        www.wiocha.pl/
        • mona.blue Re: Bylam ku... 24.09.14, 14:46
          brygada_ww napisała:

          > No wlasnie amen, tak powiedziala wagabunda, od ktorej dostalam z lokcia, wiec t
          > ak bylo, jest i bedzie. Glowa mnie w zwiazku z tym boli, obiecywalam sobie, ze
          > przestane trollowac, ale jakos jest to silniejsze ode mnie:)
          >
          >
          Bez Twojego trollowania troche tu pusto by było :)

          --
          inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
    • nvv Re: Bylam ku... 23.09.14, 09:09
      patrząc z boku na to społeczeństwo, to prawie każdy, włącznie ze mną, w jakimś stopniu sprzedaje najcenniejsze swoje wartości - wolność, moralność, empatię, itp.
      • brygada_ww Re: Bylam ku... 23.09.14, 10:41
        nvv napisał:

        > patrząc z boku na to społeczeństwo, to prawie każdy, włącznie ze mną, w jakimś
        > stopniu sprzedaje najcenniejsze swoje wartości - wolność, moralność, empatię, itp.

        A ja to tak naprawde nie, zostalam poinformowana, ze musze wystopowac z moja wiara, a moja wiara to jest "irish rover" - wlasnie wolnosc, moralnosc, empatia, zeby nie zabraklo jedzenia, wygody, dzieciom zabawek, a wieczorem piwa. Dlaczego mam wyrzekac sie swojej wiary, ktorej nikomu nie narzucam?

        --
        www.wiocha.pl/
        • nvv Re: Bylam ku... 23.09.14, 13:36
          Wiara to coś co ma się głęboko w sercu i nikt, prócz Ciebie, nie ma do tego dostępu.

          Czasami problem jest taki, że sami nie jesteśmy pewni tego w co wierzymy i może m.in. dlatego próbujemy nieświadomie innych przekonać do swojej wiary, a to się obraca przeciwko nam.
          • brygada_ww Re: Bylam ku... 23.09.14, 13:44
            nvv napisał:

            > Wiara to coś co ma się głęboko w sercu i nikt, prócz Ciebie, nie ma do tego dostępu.

            Tak wlasnie powinno byc.

            > Czasami problem jest taki, że sami nie jesteśmy pewni tego w co wierzymy i może
            > m.in. dlatego próbujemy nieświadomie innych przekonać do swojej wiary, a to si
            > ę obraca przeciwko nam.

            Dokladnie tak wlasnie jest, popatrz na Polske, gdy kosciol doszedl do wladzy. Zaczely sie przegiecia i ludzie tylko zrazili sie. Religia juz wszedzie, w szkolach, przedszkolach, dyskryminowanie ateistow, czy wierzacych inaczej, agnostykow. Za socjalizmu kto chcial chodzic do kosciola, ten chodzil, kto nie chcial, ten nie chodzil i nie bylo praktycznie zadnej dyskryminacji.

            --
            www.wiocha.pl/
      • brygada_ww Re: TY? 23.09.14, 12:17
        Witch, znow mnie wagabunda sponiewierala, robi to od ponad 6 lat, juz jestem bezsilna. Ale skoro tak powiedziala wagabunda, to przeciez tak byc musi:(

        --
        www.wiocha.pl/
        • witchland Re: TY? 23.09.14, 12:49
          A kto to jest ta wagabunda...Nic nie rozumiem...


          --
          "Na tamten świat zabierasz tylko to, co za życia bliźnim dałeś..."
          • brygada_ww Re: TY? 23.09.14, 13:45
            witchland napisała:

            > A kto to jest ta wagabunda...Nic nie rozumiem...

            Szkoda gadac, mialam wczoraj okropnie podly dzien, a wagabunda to przeciez taka poczciwinka, poczciwineczka...


            --
            www.wiocha.pl/
            • mona.blue Re: TY? 23.09.14, 13:57
              brygada_ww napisała:

              > witchland napisała:
              >
              > > A kto to jest ta wagabunda...Nic nie rozumiem...
              >
              > Szkoda gadac, mialam wczoraj okropnie podly dzien, a wagabunda to przeciez taka
              > poczciwinka, poczciwineczka...
              >
              >
              A dalczego ta wagabunda nie daje Ci spokoju?

              --
              inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
              • brygada_ww Re: TY? 23.09.14, 22:16
                mona.blue napisała:

                > brygada_ww napisała:
                >
                > > witchland napisała:
                > >
                > > > A kto to jest ta wagabunda...Nic nie rozumiem...
                > >
                > > Szkoda gadac, mialam wczoraj okropnie podly dzien, a wagabunda to przecie
                > z taka
                > > poczciwinka, poczciwineczka...
                > >
                > >
                > A dalczego ta wagabunda nie daje Ci spokoju?


                Nie wiem Mona, taki charakter, ale jak sie okazuje nie tylko mnie, dzis byly celem dwie lekarki rodzinne. Ale nie tylko wagabunda, w "domu" tez mam to samo, bo mam "cudowny " "zwiazek", w ktorym sie dusze i czuje zakladniczka a nie partnerka i co wiecej nie mam i nigdy z nim nie mialam slubu.

                --
                www.wiocha.pl/
                • mona.blue Re: TY? 23.09.14, 23:29
                  brygada_ww napisała:

                  > Ale nie tylko wagabunda, w "domu" tez mam to samo, b
                  > o mam "cudowny " "zwiazek", w ktorym sie dusze i czuje zakladniczka a nie partn
                  > erka i co wiecej nie mam i nigdy z nim nie mialam slubu.
                  >
                  a dlaczego czujesz sie zakładniczką i dusisz sie w tym związku?

                  --
                  inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
                  • brygada_ww Re: TY? 24.09.14, 00:10
                    mona.blue napisała:

                    > brygada_ww napisała:
                    >
                    > > Ale nie tylko wagabunda, w "domu" tez mam to samo, b
                    > > o mam "cudowny " "zwiazek", w ktorym sie dusze i czuje zakladniczka a nie
                    > partn
                    > > erka i co wiecej nie mam i nigdy z nim nie mialam slubu.
                    > >
                    > a dlaczego czujesz sie zakładniczką i dusisz sie w tym związku?
                    >

                    A czy ja Cie pytam Mona dlaczego Twoj eks zwiazek byl dla Ciebie niesatysfakcjonujacy? Nie
                    To samo ze mna, niewazne dlaczego, bo nie zamierzam go podtrzymywac respiratorem, tak samo, jak i Ty nie chcialas.

                    --
                    www.wiocha.pl/
                    • mona.blue Re: TY? 24.09.14, 00:16
                      brygada_ww napisała:


                      > A czy ja Cie pytam Mona dlaczego Twoj eks zwiazek byl dla Ciebie niesatysfakcjo
                      > nujacy? Nie
                      > To samo ze mna, niewazne dlaczego, bo nie zamierzam go podtrzymywac respiratore
                      > m, tak samo, jak i Ty nie chcialas.
                      >
                      ok, wiem że jestem często zbyt dociekliwa, a Ty tego nie lubisz

                      --
                      inspiracjemoje.blogspot.com/ - problematyka współuzależnienia
                      • brygada_ww Re: TY? 24.09.14, 11:23
                        mona.blue napisała:

                        > brygada_ww napisała:
                        >
                        >
                        > > A czy ja Cie pytam Mona dlaczego Twoj eks zwiazek byl dla Ciebie niesatys
                        > fakcjonujacy? Nie
                        > > To samo ze mna, niewazne dlaczego, bo nie zamierzam go podtrzymywac respi
                        > ratorem, tak samo, jak i Ty nie chcialas.
                        > >
                        > ok, wiem że jestem często zbyt dociekliwa, a Ty tego nie lubisz

                        Co mam Ci Mona powiedziec, ze to beton, do ktorego nic nie dociera? Mozesz takiemu napluc na ten betonski leb, a ten powie i tak, ze deszcz pada. Nie rozumie beton nic, albo udaje, ze nie rozumie, bo betonowi tak wygodnie.
                        Do tego, jak nie ma sie nikogo, kto moglby pomoc, to jest totalna klapa:(


                        --
                        www.wiocha.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka