Dodaj do ulubionych

Internetowe Strony dla Zdradzających...

08.08.15, 09:53
Sorry, że piszę zdradzająych z dużej litery...ale chodzi tu bliżej o określenie potężnej grupy ludzi, którzy szukają czystej seksualnej relacji poza związkiem małżeńskim albo w ogóle związkiem stałym.

Niby taki Internetowy dom schadzek, inaczej mówiąc Internetowy burdel, gdzie handluje się i żeruje na ludzkich słabościach. Jeszcze jedna forma kurestwa, ubranego w piękne słowa o tym jak to dobrze ludziom jest się dowartościować poprzez 'skok w bok'.

I tak upada nasza cywlizacja, kultura i normy przez zachłannych na pieniądze ludzi. Ale także przez system, który nie nazywa tego badźwia po imieniu. A ludzi którzy zakładają te Internetowy domy schadzek, nie nazywa tym kim są: zwykłymi naganiaczami, burdel mamami, czy tak jak kiedyś Alfonsami...
Zastanawiam się jak się czują, ci którzy korzystają z takich stronic, czy dręczy ich sumienie?
Obserwuj wątek
    • hansii voila, prosze: - tu zapodaje bliska mi strone: 08.08.15, 15:24
      witchland napisała:
      > Sorry, że piszę zdradzająych z dużej litery...ale chodzi tu bliżej o określenie
      > potężnej grupy ludzi, którzy szukają czystej seksualnej relacji poza związkiem
      > małżeńskim albo w ogóle związkiem stałym.


      voila, prosze: - tu zapodaje bliska mi strone:
      forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
    • feministkapl Re: Internetowe Strony dla Zdradzających... 08.08.15, 16:49
      Seksualnosc ludzi to skomplikowany temat. Wielu seksu od milosci nie odroznia, w sensie ze gdy huc poczuje to mysli ze to milosc a to jedynie poped, czasem tak silny ze dla niego rzuca wszystko i na leb i szyje za nim leci - jak pies.

      Malzenstwo po to wymyslono zeby taki mial pod reka w razie gdy go wezmie i nie latal tylko na robocie sie skupial. W dobie internetu stalo sie to niemozliwe - dostepnosc powszechna pomieszala niektorym zmysly.

      Pamietacie czas sprzed Google? O co by nie zapytal, czego by nie chial znalezc to najpierw pojawialy sie linki do stron z pornografia. Pornograficzne strony to najczesciej odwiedzane strony w interncie! Jak myslicie, dlaczego?

      Ano dlatego ze taki jest czlowiek!
      • witchland Cos jest z tym czlowiek nie tak... 08.08.15, 21:31
        Nie dorosl do roli meza, czy ojca, czy obecnie dosc czesto do roli matki, i zony...
        Tak jakby zabawa z lat gdy mialo sie nascie lat, nie miala sie nigdy skonczyc...

        Powtarzamy rozpierdziel naszych ojcow i matek, ktorzy czmychali noca na tzw. podmiejskie dancingi, wiwijali tam kozirypce, a my tulilismy glowe pod poduszke aby sie nie bac cieni kwiatkow stojacych przy oknie, rzucajacych dlugie i grozne cienie...

        Przeciez malzenstwo to obowiazek wobec meza, zony i rodziny...zwlaszcza dzieci...
        Co sie bedzie dzialo z kolejnym pokoleniem, kto z nich wyrosnie? Jak z ich poczuciem bezpieczenstwa... Skoro matki i ojcowie szukaja zadowolenia w internecie...
        • feministkapl Re: Cos jest z tym czlowiek nie tak... 08.08.15, 22:54
          no bo jak sie czlowiek zaczyna temu towarzystwu przygladac to rece opadaja ;( .. biega to to jak kura bez glowy, nie wie gdzie przod a gdzie tyl, wsadza w co popadnie, i niszczy - sam sobie w stopy strzelajac. Ehhh....

          Tu, w UK, od jakiegos czasu skandal za skandalem z pedofilia w tle, i mozolne dochodzenia - wychodzi mi juz ze wlasciwie to z 70% dzieci bylo uzywanych przez doroslych - w szkolach, w klasztorach, w szpitalach, w domach opieki, w domach rodzinnych.... podczas gdy inni na to oko przymykali.

          Groza!!!
          • witchland Re: Cos jest z tym czlowiek nie tak... 09.08.15, 14:09
            Skandale pedofilskie, nie zawsze sa prawdziwe. Lecz wzbudzaja groze.

            Choc na YouTube jest dosc swietny wyklad juz nie zyjacego szefa FBI Teda Gundersona, o tym co dzieje sie za kurtyna wladzy...Przyznam sie, ze wierze mu. Nie klamal by ludziom narazajac swoja opinie, i bezpieczenstwo swojej rodziny, dzieci i wnukow. Wiedzac, ze sa to jego ostanie lata postanowil zerwac zaslone milczenia i poiwedziec prawde.

            Jezeli jestes biegla w angielskim to ci polecam jego filmy...
            • feministkapl Re: Cos jest z tym czlowiek nie tak... 09.08.15, 14:37
              OK, dzieki ;) .. nie to ze sie tym tematem pasjonuje ale trudno nie slyszec bo tyle tego wciaz - obecnie o bylym, zmarlym juz, premierze Wlk. Brytanii.., to po ponad roku dzien w dzien o nijakim Jimy Saville, tez juz zmarlym, ktory drobne 450 osob przelecial podczas swojej kariery, glownie nieplnosprawne dzieci w szpitalach i domach dziecka - tamten mu tytul zalatwil OBE, za 'zaslugi', i dzis czytam ze razem w jednym kolku pedofili urzedowali...

              Niedawno tez wyszlo ze wczesno-nastoletnie dziewczeta, dziesiatki czy setki ich, w jednym z rgionow oddane pod opieke wladz do domow opieki dla nastolatkow uzywane sa do prostytucji z przyzwoleniem tychze wladz...

              Rownoczesnie dorosle juz ofiary raz po raz skladaja skargi na swoich opiekunow - szkoly katolickie w tym przoduja...

              Obled!
    • wolfbreslau Re: Internetowe Strony dla Zdradzających... 08.08.15, 17:31
      witchland napisała:

      > Sorry, że piszę zdradzająych z dużej litery...ale chodzi tu bliżej o określenie
      > potężnej grupy ludzi, którzy szukają czystej seksualnej relacji poza związkiem
      > małżeńskim albo w ogóle związkiem stałym.
      >
      > Niby taki Internetowy dom schadzek, inaczej mówiąc Internetowy burdel, gdzie ha
      > ndluje się i żeruje na ludzkich słabościach. Jeszcze jedna forma kurestwa, ubra
      > nego w piękne słowa o tym jak to dobrze ludziom jest się dowartościować poprzez
      > 'skok w bok'.
      >
      > I tak upada nasza cywlizacja, kultura i normy przez zachłannych na pieniądze lu
      > dzi. Ale także przez system, który nie nazywa tego badźwia po imieniu. A ludzi
      > którzy zakładają te Internetowy domy schadzek, nie nazywa tym kim są: zwykłymi
      > naganiaczami, burdel mamami, czy tak jak kiedyś Alfonsami...
      > Zastanawiam się jak się czują, ci którzy korzystają z takich stronic, czy dręcz
      > y ich sumienie?

      nic nowego pod sloncem....fakt istnienia internetu, nie zapoczątkowal tego typu zachowan.
      --
      lupus paradiso
    • duchswiety6 Re: Internetowe Strony dla Zdradzających... 08.08.15, 18:36
      "dowartościować" skokiem w bok?
      Ciekawe podejście he he
      Cóż, szukanie partnera na miarę swoich potrzeb to chyba okres dorastania?

      Zresztą nieważne - pomijając jakieś tam tam relacje emocjonalne - że osoby,które często zmieniają partnerów seksualnych nie są odpowiedzialne za zdrowie swoje i osoby z którą są?
      Ciekawe czy zastanawiają się nad tym?
    • lilith70 Re: Internetowe Strony dla Zdradzających... 09.08.15, 19:02
      Zdradza się z różnych powodów, choć zazwyczaj są trywialne, chęć poczucia czegoś nowego, chęć poczucia dreszczyku emocji. Czasem zastanawiam się czy wytrzymałabym w wierności gdyby partner mi ciągle odmawiał seksu, chyba nie. Dlatego nie oceniam, gdyż wiem że większość małżeństw na tym polu kuleje i to bardzo.

      --
      Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
      • witchland Rola stereotypow... 10.08.15, 09:19
        Cos w tym jest, o czym piszesz.... Ale to tez stereotyp, ktory powiada, ze gdy masz seks w zasiegu reki to atrakcja zony, czy meza blednie...I ze trawa jest, jak zwykle zielensza u sasiada...

        Ale generalnie cos jest nie tak z moralami i etyka ludzi...i z 'energetyka' ludzi. Bo jezeli seks tak jak wiele innych emocji w czlowieku jest energia, to jest ta energia, potencjal- zle rozladowywana...
        Wszak, po zdradzie nie ma powrotu do tego co bylo...Ludzie nawet jezeli sie nie przyznaja, to jednak bardziej lub mniej podswiadomie czuja, ze ..."Z ogrodka niewinnosci, zostali wygnani".

        Pozarli owoc grzechu, a droga do Raju zostaje im zamknieta....Czyli droga do niewinnosci...
        Mnie bardziej interesuje, jak czlowiek odbiera na tych podswiadomych falach, jakie sa jego decyzje zyciowe, po tym gdy to zrobil, reakcje, zachowanie wobec bliskich i dzieci?
        • hansii a ta znowu swoje... 10.08.15, 13:40
          witchland napisała:
          > Wszak, po zdradzie nie ma powrotu do tego co bylo...


          - jak to nie... zawsze sie spokojnie wraca do zony...
          - tylko w znacznie lepszym nastroju :)

        • lilith70 Re: Rola stereotypow... 10.08.15, 14:32
          Wyrzuty moze czuc ktos, gdy rzeczywiscie tą zonę/męża jeszcze kocha. A bardzo niewiele jest takich kochających związków. Te zdrady znikąd sie nie biorą i nie można tego tłumaczyć poligamiczną naturą, bo chyba mamy jeszcze rozum i swiadomość tego co robimy. Jednak zdradzający usprawiedliwia się tym, że w zwiazku nie było dobrze, że partner/ka nie zaspokajał potrzeb seksualnych w sposób, w jaki oczekiwano i w ten sposób niweluje jakiekolwiek wyrzuty.
          Poza tym wielu partnerów nie wie o tym, że są zdradzani ;)
          --
          Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
          • mona.blue Re: Rola stereotypow... 10.08.15, 14:57
            Dlaczego uważasz, że niewiele jest takich kochających związków? I co masz na myśli pisząc "kochający związek"?
            --
            www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

            inspiracjemoje.blogspot.com/
            • lilith70 Re: Rola stereotypow... 10.08.15, 15:42
              Na pewno nie taki który trwa dla dzieci czy kredytów. Gdzie obiekt strony dbają o siebie wzajemnie, rozumieją swoje potrzeby i szanują się. Związek gdzie partnerzy sa przyjaciółmi i gdzie namietnosc jeszcze nie wygasła. Inaczej to fikcja a nie zwiazek.
              A dlaczego uważam że jest mało? Z obserwacji i ze statystyk, ile tych związków się w końcu rozpada.
              --
              Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
          • hansii Pisalem o tym tu juz przed laty :) 10.08.15, 15:15
            widac - relatywnie "nowa" tu jestes...

            Sa dwa typy mezczyzn i dwa typy zdrad....

            Pierwsza - to ci "w miare" normalni:
            - zdradzaja, gdy w stalej relacji czegos waznego im brakuje...
            (czy to seksu, czy zwyklego ludzkiego uznania...)

            A kategoria druga - to "zawodowi zdradzacze".
            w stalej relacji maja w zasadzie wszystko, co wazne.
            A zdradzaja bo... LUBIA :)
            Kochanka wcale nie musi byc lepsza od stalej pratnerki.
            - Moze byc i gorsza...
            Ale ma jedna zalete: - jest INNA.
      • hansii mysle, ze nie. 10.08.15, 00:42
        mona.blue napisała:
        > Mysle, ze jak ktos ma dobrze uksztaltowane suminie, to bedzie mial poczucie win
        > y z tego powodu, ze zdradza.

        A JA Mysle, ze nie.
        bo mezczyzna jest z natury POLIGAMICZNY
        monogamiczna jest tylko Zachodnia Cywilizacja
        (w teorii - bo juz nie w praktyce)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka