Dodaj do ulubionych

Odcinanie pępowiny

28.12.15, 18:36
Ciekawy artykuł o odcinaniu pępowiny: www.polityka.pl/jamyoni/1524795,1,uwiazani.read

A jak jest u Was? Moi rodzice nie potrafili odciąć pępowiny od swoich dzieci, niestety. Mam nadzieję, że ja robię to bardziej świadomie...
Edytor zaawansowany
  • mona.blue 28.12.15, 22:51
    Dzięki, ciekawy artykuł. Moi rodzice też nie umieli albo nie chcieli.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • lilith45 29.12.15, 01:11
    Ja jestem na kolejnym etapie z córkami i czasem mi źle z tym i bez nich, ale wiem, że taka jest kolej rzeczy.

    A moi? Moi byli zwichrowani. Niby nie potrafili ale tak naprawdę w niczym mnie nie wspierali. Pępowiny nie chcieli odciąć tylko dlatego żeby krytykować, panować nad moim życiem i kontrolować je. Moi byli toksyczni więc po szarpaniu się, zrobiłam to za nich - krótkim szybkim cięciem.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • leda16 30.12.15, 13:32
    Żałosne pierdzieliny jakiejś chłopki rodem z czworaków, gdzie czworo w jednej izbie się wychowywało i do wychodka za stodołę latało, więc zazdroszczą tym, którzy ze względów uczuciowych i ekonomicznych mieszkają z rodzicami w pełnych antyków, obszernych, wygodnych willach. Pewnie powinni sobie kredyt bankowy niczym kamień młyński na 30 lat u szyi uwiązać, byle wpisać się w kanon psychopatycznej tezy o toksynach i pępowinach :) Ich dzieci powinny siedzieć w blokowym slumsie i bawić się w ulicznym rynsztoku pod trzepakiem, zamiast w pięknym, latami pielęgnowanym ogrodzie. Albo złapać pierwszą lepszą osobę, która się nawinie, bezkrytycznie "zakochać" na nic nie bacząc, nawet na krytyczne uwagi rodziców, którzy zaślepieni "miłością" przecież nie są. Zawsze się śmieję z takich forwardowskich bredni dla naiwnych. Owszem, ci co muszą niech idą i nawet nie pierdną w kierunku domu rodzinnego. Ale to -moim zdaniem - model rodzinny dla psychopatów i nędzarzy a nie dla ludzi z polskiej tradycji kulturowej. W USA jest przysłowie - od zera do milionera i takież warunki tam istnieją. Jednak nawet w USA pępowiny starannie się ceruje gdy chodzi o...spadek po zmarłych rodzicach :) Mój jeden syn mieszka z teściami, drugi z nami będzie mieszkał i żadnej krzywdy dla siebie w tym nie widzą. O radę teściów i rodziców też potrafią zapytać i dobre intencje uszanować . Ale cóż, chamskie domy generują chamskie postawy i sobkowskie tradycje. Ani zazdrościć przecinania tych urojonych "pępowin" ani tym bardziej gloryfikować.

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 30.12.15, 15:44
    Tu nie chodzi o to kto z kim mieszka i dlaczego, tylko o możliwość samostanowienia i zachowanie autonomii.


    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • 1klementyna 30.12.15, 18:40
    Ledo, wcale nie dziwi mnie to, co napisałaś.;-)

    Jednak na świecie są ludzie, którzy nie byli wychowywani przez autorytarnych rodziców, a nawet jeśli byli, to nie chcą sami powielać tego wzorca. I chwała im za to, że wybierają własną ścieżkę, a to, co mają, zawdzięczają własnej pracy, trudowi. A także, jak napisała Lilith, mają "możliwość stanowienia i zachowania autonomii". Choć może łatwiej jest dostać wszystko od rodziców i przez całe życie słuchać, że wszystko im zawdzięczamy (w podtekście: do niczego sam nie doszedłeś, bez nas być zginął). Ale każdy ma to, co lubi.;-)

    A przykład tego, jak wygląda rodzina wielopokoleniowa miałam w święta i dziękuję, że mieszkamy sami. Jesteśmy u siebie.:-)
  • leda16 31.12.15, 13:44
    Czyli jednak socjalistyczno-siermiężny model dorobku "własnymi ręcami"? A cóż to za chwała wynikająca z uświadomionej konieczności? Marks uważał, że to wolność właśnie. Jednak w gruncie rzeczy, wolnym i niezależnym uczuciowo nie jest się nigdy. Więc niby dlaczego zależność uczuciowa (o ekonomicznej już nie wspominając) od partnera, męża, "zależność uczuciowa" od własnych dzieci jest dobra, a od rodziców zła? Barwy miłości są różne, ale miłość jedna. Pewnie, wypominanie tego, co dali rodzice jest irytujące i przykre. Niemniej jednak każdy ma świadomość, że życie, czyli wszystko, zawdzięczamy rodzicom. Ciekawe dlaczego tę prawdę niektórzy ludzie, głównie kobiety, usiłują wyprzeć ze świadomości. Masz na to jakąś koncepcję Wiolciu?

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • feministkapl 31.12.15, 14:14
    Wiolcia koncepcji nie ma, mysle. Ona wierna wiedzy z poradnikow typu 'jak zostac idealna zona' lub 'odnies sukces pchajac lokciami', itp.

    A kapitalizm kwitnie! ;)

    Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajnikow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Mieszkajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego rynku byloby zabojcze!
  • leda16 31.12.15, 14:24
    feministkapl napisała: >
    > Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajni
    > kow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo
    > kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Miesz
    > kajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego
    > rynku byloby zabojcze!


    Ufff, trochę się bałam, że mnie zbluzgasz Clarisso za kolejny kij w mrowisko :) Ale argumenty socjologiczne znakomicie tłumaczą motywy lansowania tej ideologii. Zaś psy-chologia akceptuje podwijając ogon pod siebie.




    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 17:22

    "Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajnikow, kuchenek, garnkow"

    pisze ta co całe życie z teściami na kupie miała szczęście mieszkać :)
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 17:35
    nie dość że z teściowa z jednego czajnika korzystała to i w jednej izbie wszyscy żyli i dobrze było, jedno wielkie łóżko na środku... a kapitalista zachłanny płakał
  • leda16 31.12.15, 18:47
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    pisze ta co całe życie z teściami na kupie miała szczęście mieszkać :)



    Ty Malwi, to jak plotkara z gminnego magla. Jakie ma znaczenie z kim mieszkała? Grunt, że mądrze pisze i na temat, w przeciwieństwie do ciebie.
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 13:00
    No właśnie nie pisze mądrze bo w tej kwestii nie ma doświadczenia (np. mieszkania całe życie kątem u teściowej - a głosi prawdy objawione. sama z tego co pisze żyje z dala od najbliższych, ale w innych potępia że wolą mieć własne czajniki, pralki i mieszkania.
  • 1klementyna 01.01.16, 13:28
    Dlatego mnie się już nie chce im po raz n-ty powtarzać tego samego. Jak słusznie zauważył Nvv, nie ma sensu tkwić nadal w tej piaskownicy.

    Tak na marginesie, wielu głosi wyczytane, piękne teorie, tylko sami nie żyją według tych zasad. Jednak uważają się za doradców znakomitych. ;)
  • feministkapl 01.01.16, 14:07
    A czy ktos cie do tej tesciowej sila wniosl i uwiazal? Sama tam polazlas, z wlasnej woli - czego sie mnie czepiasz za takie twoje decyzje? Oszalalas juz zupelnie?

    Malo kto w komunie na wielu metrach mieszkal - mieszkania byly male wiec wiekszosc ma doswiadczenie zycia w kupie na malej przestrzeni. I oczywiscie ze sie z takiej chce uciekac do wlasnej - nikt temu ne przeczy. Nie dorabiaj mi tu jakichs intencji ktorych wcale nie mam!

    W tym ferworze napastliwosci jaka tu demonstujecie pozaprzeczalyscie juz najwazniejszym naukowcom, filozofom i noblistom podwazajac ich teorie byleby komus przykopac i go osmieszyc. A tym osmieszacie siebie same.

    Do magla wypierdzielac z takimi!

    Amen.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 14:26
    Ja za twą inteligencją nie nadążam. Dobrze, że choć Leda docenia.
  • feministkapl 01.01.16, 14:31
    Moze wreszcie dochodzi do ciebie ze masz intelektualne ograniczenia?... widoczne jak na dloni tutaj.

    Klepiesz jak potluczona - jakbys ducha zastapic postanowila podczas jej chwilowej nieobecnosci na forum.

    Ehh.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 14:35
    Że masz intelektualne ograniczenia...

    A wiesz, że ty takie samo wrażenie sprawiasz? :-)
  • feministkapl 01.01.16, 14:40
    Poloz sobie troche lodu na glowe - moze tak uspokoisz swe produkujace fantazje komorki?



  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 14:52
    Ale to Ciebie fantazja ponosi. Właśnie się dowiedzialam od ciebie że u teściowej mieszkam ?????
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 15:04
    Ale nie martw się o mnie źyczliwa kobietom feministko. Teściowej niestety nie miałam szczęścia poznać a mieszkam jak już wspomnialam we własnym M. Kredyty to nie pętla u szyi jeśli się je nadplaca zamiast hulać. My ten rok rozpoczelismy bez kredytu hipotecznego i bardzo mnie to cieszy :-)

    A Leda mogłaby czasem pozwolić synom poczuć na własnych tylkach za życie boli.
  • leda16 01.01.16, 23:09
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    A Leda mogłaby czasem pozwolić synom poczuć na własnych tylkach za życie boli.



    A po co?


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • leda16 01.01.16, 22:09
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    > A wiesz, że ty takie samo wrażenie sprawiasz? :-)

    Tylko na nielicznych Malwi, dokładnie na dwóch , ciebie w to wliczając :)
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 14:32
    A do teściowej to syn Ledy polazl nie ja.

    Jeszcze Leda kiedyś zaspiewa, że młodzi powinni sami u siebie na swoim jak jej trafi się synowa co ją po kątach rozstawiac będzie ;-)
  • leda16 01.01.16, 22:13
    nick.od.wczoraj napisał(a):

    > A do teściowej to syn Ledy polazl nie ja.

    Polazł i nie narzeka, a synowa o pępowinach też nie pierdzieli

    >
    > Jeszcze Leda kiedyś zaspiewa, że młodzi powinni sami u siebie na swoim jak jej
    > trafi się synowa co ją po kątach rozstawiac będzie ;-)


    Nie od dziś wiem Malwi, że wszystkiego, co najgorsze ze szczerej zawiści mi życzysz. Cóż, psie głosy nie idą pod Niebiosy :)
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • na.chwile.ja 01.02.16, 19:43
    "Nie od dziś wiem Malwi, że wszystkiego, co najgorsze ze szczerej zawiści mi życzysz. Cóż, psie głosy nie idą pod Niebiosy :)"

    doprawdy, gdybym podłą suką była to bym ci zięcia życzyła zamiast synowej!
    doceń moje dobre serce

    a dobrze to ja twemu synowi życzę i trzymak kciuki na odpępowienie, bo obawiam się, że teraz to bez prawa do własnej wizji życia


  • lilith45 02.01.16, 09:33
    >>Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajnikow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Mieszkajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego rynku byloby zabojcze!
    ---------
    Ale masz teorie spiskowe, gorzej niż Macierewicz.
    A życie jest prostsze po prostu robi się to, co uważa za stosowne, z czym nam po drodze, z czym dobrze się czujemy i nie trzeba za sobą ciągnąć całej rodziny pokoleniowej pod "presją antyków" i konieczności szacunku dla dorobku rodziców i dziadów, chyba że nie wynika to z presji, powinności a szczerej chęci :)

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 12:33
    Zadna teoria spiskowa tylko logiczna nauka o konsekwencjach kapitalizmu. Poczytajcie no wy sobie np. K.Marksa moze to i wreszcie lepiej zrozumiecie gdzie to w ogole zyjecie .. i po co!
  • nick.od.wczoraj 30.12.15, 19:52
    Leda naskrobała:

    "Pewnie powinni sobie kredyt bankowy niczym kamień młyński na 30 lat u szyi uwiązać"

    i to jest TO. Pokazywanie, że świat jest zły, wrogi, że może rzucić się synusiowi do gardła i dusić rękoma zachłannych bankierów.

    A ja większą pętlę czułam gdy mieszkałam z rodzicami właśnie. A potem przyszedł kredyt, niewielki bo i mieszkanko niewielkie. Rata niska bo we frankach była, nieodczuwalna, można było odkładać i nadpłacać. Kończę rok bez żadnych długów. Mieszkanie spłacone po niespełna 10 latach.

    Dla mnie ważniejsze niż te antyki to poczucie wolności i siły, że dam sobie radę choćbym miała od zera zaczynać w obleśniej kawalerce. Dziecko na trzepaku myślę poradzi sobie. Wie już przed kim uciekać, co w ludziach doceniać, że czasem trzeba kogoś ochronić.

    Nie licz na to, ze syn faktycznie przy Tobie zostanie. Niech ma komfort odpoczywania w ogrodzie kiedy tego zapragnie - zatęskni za naturą, wpadnie na kawę do matki. No chyba, ze liczysz na partycypowanie w kosztach utrzymania domu - ale to tez pętla u szyi - tylko dlatego go przy sobie trzymać.

    Nikt nie pisze, ze mieszkanie z rodzicami to wieczna pępowina. Ale gdy ta decyzja podejmowana jest przez dziecko świadomie, nie z musu, że inne możliwości to fatalne wyjście.
  • 1klementyna 30.12.15, 21:48
    Moi znajomi dostali mieszkanie mamy, gdy ta wyjechała na długie lata za granicę. W pewnym momencie zapragnęła wrócić i pojawiły się schody, bo nie podobało jej się mieszkanie, które dla niej kupili. Ostatecznie kupili dla siebie dom na wsi. Chwalą sobie to, że wreszcie są u siebie i nie muszą nikomu dziękować za to, co mają. I mogą trzymać konie, których nie może zaakceptować starsza pani. Życie.,,

    Osobiście także wolałam mieszkanie w kawalerce, niż z mamą, na jej warunkach. Do własnego mieszkania przeprowadzaliśmy się, gdy byłam w ostatnim miesiącu ciąży i nigdy tego nie żałowałam. Bo z tej kawalerki, dzięki sprytowi, szybko udało nam się przenieść do dużego mieszkania.
  • leda16 31.12.15, 14:07
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    . Pokazywanie, że świat jest zły, wrogi, że może rzucić się synusio
    > wi do gardła i dusić rękoma zachłannych bankierów.


    Czyżbyś uważała, iż fakt konieczności zwrotu każdej pożyczki, dowodzi zła i wrogości świata? Przecież przymusu brania kredytu też nie ma. To tylko twoja decyzja.


    Dziecko na trzepaku myś
    > lę poradzi sobie. Wie już przed kim uciekać, co w ludziach doceniać, że czasem
    > trzeba kogoś ochronić.

    Uważam, że wychowanie "trzepakowe" intelektualisty nie stworzy. Co najwyżej obrotnego cwaniaczka, który "radzi sobie" na poziomie przez to wychowanie wygenerowanym.


    > Nie licz na to, ze syn faktycznie przy Tobie zostanie.


    Przy nas. I niby dlaczego ma nie zostać? Chyba uważasz, że wiesz na ten temat więcej niż my.

    Niech ma komfort odpoczy
    > wania w ogrodzie kiedy tego zapragnie - zatęskni za naturą, wpadnie na kawę do
    > matki.

    Kawy nie lubi, podobnie jak ojciec i ja. Czasem dla grymasu cappucino wypijemy. Herbaciarze jesteśmy. U mnie nawet ekspresu do kawy nie ma i nie będzie :).


    No chyba, ze liczysz na partycypowanie w kosztach utrzymania domu - ale
    > to tez pętla u szyi - tylko dlatego go przy sobie trzymać.


    No, to chyba oczywiste, że wszyscy dorośli partycypują w kosztach utrzymania domu. Dorosłe dziecko też. Jak najmiesz sublokatora, to też chyba czynsz ci musi płacić, nie? A twój niedorozwój uczuciowy Malwi jest zatrważający. Nie "trzymamy" syna przy sobie tak samo, jak drugiego nie "trzymają" teściowie. To ich wybór. Syn nas kocha, co - jak widzę - najwyraźniej w głowie ci się nie mieści :).


    > Nikt nie pisze, ze mieszkanie z rodzicami to wieczna pępowina.


    Owszem, autorka artykułu tak pisze.


    Ale gdy ta decyz
    > ja podejmowana jest przez dziecko świadomie, nie z musu, że inne możliwości to
    > fatalne wyjście.

    Nikt nie podejmuje decyzji nieświadomie. A decyzje mogą być mądre, liczące się z realiami życiowymi lub głupie, czyli dyktowane przez emocje.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 17:13
    cwaniak to ten co ma kosztem kogoś - ktoś coś traci ja coś zyskam nam nie po drodze z taką filozofią życiową

    "Uważam, że wychowanie "trzepakowe" intelektualisty nie stworzy."
    a wśród antyków zawsze :D

    nie musi być intelektualistą, choć kto wie, dużo pyta, docieka, rozmyśla
    chcę by był zaradny -nie cwaniakowaty ale zwyczajnie by potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji życiowej nawet takiej gdy on dziecko "z trzepaka" na salon zaproszony będzie ;)
  • leda16 31.12.15, 19:02
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    cwaniak to ten co ma kosztem kogoś - ktoś coś traci ja coś zyskam nam nie po dr
    > odze z taką filozofią życiową


    Przedszkolak jeszcze żadnej filozofii nie ma, jednak na ulicy podwaliny dla takiej nabędzie.


    > nie musi być intelektualistą, choć kto wie,

    Ale może, jeśli dom rodzinny nie pozostawi tej kwestii wiedzącym ktosiom. Odnoszę wrażenie, że nie masz bladego pojęcia o możliwościach i uzdolnieniach własnego dziecka, ani wizji jego drogi życiowej. "Samo" będzie się kształcić i rozwijać ;)



    by potrafił odnaleźć się
    > w każdej sytuacji życiowej nawet takiej gdy on dziecko "z trzepaka" na salon za
    > proszony będzie ;)

    Salon można mieć nawet w bloku na 20 m.kwadratowych. Jak J.Sztaniskis, A Kępiński albo S.Lem. Salon tworzą ludzie a nie ściany.
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 13:26
    Salon można mieć w bloku...

    Kręcisz Leda. Jeszcze wczoraj salon to był wśród antykow. A dzis antyki i wypielegnowany ogrod już nie są potrzebne do przyzwoitego wychowania? Może po jutrze stwierdzisz ze salon można stworzyć na schodach akademika z butelka wódki do popicia wśród studentów filologii.

    Może lepiej zna życie chłopiec które uczy sie szybko biegać uciekajac spod trzepaka a potem potrafi docenic każdy grosz gdy przez moment jest bez pracy w lodowce jedynie dwa ziemniaki i cebula a rata kredytu nad nim wisi. Co takiego przydatnego dla potencjalnej żony ma facet który dach nad głową dostał na srebrnej tacy, nigdy nie walczył o byt? Nie pisze o twoich synach bo ci z tego co piszesz osiągnięcia mieli, jakies konkursy coś pisalas. Ale co mi po takim chlopie co mnie zabierze na zakupy z karta kredytową zamożnego tatusia? A często bywa że to do czego tatuś doszedł dzieci rozpiep.rzają.

    Pewnie że w wykształconych rodzinach więcej wykształconych dzieci. Dzieci chlona sposób zachowania, język, elekwencje, dzieci prawników np. od urodzenia maja styczność z językiem jakim posługują się prawnicy, naśladują podejście do pracy (czy jest zaangażowanie czy codzienny ból że trzeba z łóżka wstac czyli czy szacunek do pracy), nawyki że cos się robi od razu czy na wszystko ma sie czas i lepiej TV włączyć (solidność, perfekcjonizm). Jednak w sumie wiele nawykow gwarantujących w przyszłości rozwój i samodzielność można i w prostej rodzinie zdobyć. Jeśli ta rodzina w dziecko wierzy wspiera i nie podcina skrzydeł.



  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 13:33
    Z reszta słyszy się czasem historię że ci bogaci ojcowie stwarzają swym synom surowe warunki podczas wychowywania by ci te pieniądze docenili. Całe życie w puchu nie jest wg mnie rozwijające.
  • 1klementyna 01.01.16, 13:38
    Znam młode osoby, które "'same' kształcą się i rozwijają" i rewelacyjnie sobie radzą w życiu. Oprócz studiowania na wysoko płatnym kierunku, równolegle pracują, zdobywając cenne doświadczenie. Za zarobione w ten sposób pieniądze utrzymują się i stać je jeszcze na podróżowanie po świecie. Ani myślą wracać do rodzinnych domów i mieszkać z teściami, gdy już rozsmakowały się w wolności.;-)
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 14:01
    Leda ten wątek odebrała bardzo osobiście. Dlatego próbuje zdrgradowac szansę na przyzwoite życia mojego syna ( ulica go wychowa), zarzuca mi brak miłości do dziecka, nie dbanie o jego przyszłość.

    Nikt nie twierdzi że każde życie przy rodzinie to objaw braku samodzilnosci, ALE często to efekt toksycznego wplywu rodziców na dzieci, podejmowania za dorosle dzieci decyzji które to same dzieci powinny podejmować a rodzice powinni jedynie patrzeć i miec nadzieję że dzieci podejmą te właściwe, ufac ze podczas ich dziecinstwa zdobyły odpowiednia wiedzę na temat dokonywania właściwych wyborów mając za soba asekuracyjne ramiona rodziców w razie błędnej decyzji.

    Ja nie wiem jaką Leda matka jest. Może nie ingeruje w zycie synów i nie maja oni potrzebny od niej uciekać.

  • leda16 01.01.16, 22:33
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    > Nikt nie twierdzi że każde życie przy rodzinie to objaw braku samodzilnosci, AL
    > E często to efekt toksycznego wplywu rodziców na dzieci, podejmowania za dorosl
    > e dzieci decyzji które to same dzieci powinny podejmować a rodzice powinni jedy
    > nie patrzeć i miec nadzieję że dzieci podejmą te właściwe, ufac


    Mój tato zawsze mawiał, że ufać można jedynie Bogu a ludziom bacznie patrzeć na ręce. Zaś nadzieja jest matką głupich podobno. Stąd wniosek, że ufać w mądrość młodych, zamiast uczyć dar wiedzy i doświadczenia życiowego rodziców przyjmować, to głupota. Gdyby np. Mona rady rodziców wzięła sobie do rozumu, nie wrąbałaby się w nieudane małżeństwo. Ale Jej się wydawało, że skoro opierzona, to wszystkie rozumy również pozjadała .Skutek wiadomy.


    ze podczas ich
    > dziecinstwa zdobyły odpowiednia wiedzę na temat dokonywania właściwych wyborów



    Podczas dzieciństwa! Dobre sobie :)))) Nauka podejmowania właściwych decyzji trwa całe życie. A w młodości błędnie podjęta jedna decyzja waży na całym życiu. I żeby to tylko własnym...


    > mając za soba asekuracyjne ramiona rodziców w razie błędnej decyzji.


    I wówczas te ramionka nieprzewidujący, "ufający" rodzice mogą już tylko bezradnie rozłożyć, jak S. Lem na przykład...



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 1klementyna 01.01.16, 23:26
    Ledo, o ile mnie pamięć nie myli, to rodzice namawiali Monę na to małżeństwo, a później byli bardzo przeciwni rozwodowi, Ale niech może sama zainteresowana wypowie się na ten temat.;-)
  • mona.blue 01.01.16, 23:44
    W sumie było to tak, ze nie myślałam jeszcze o małżeństwie, a moja mama nakłaniała mnie do tego, aby zawrzeć małżeństwo albo się rozstać, bo wg. niej już za długo chodzilismy że soba. W sumie to musiałabym sobie przypomnieć jak to było, bo z drugiej strony pamiętam, jak waliły się moje perspektywy zawodowe, jak moje przyjaciółki wychodziły za mąż, jak chciałam już mieć dzieci, ale nie pamiętam, co było decydujące, czy to drugie to była racjonalizacja ponaglan matki, czy moje własne przemyślenia. Muszę trochę o tym pomyśleć i przypomnieć sobie. Z drugiej strony podobno ojciec trochę mnie ostrzegał przed przyszłym mężem, ale jakoś tego nie pamiętam. I w sumie mógł zrobić to dużo wcześniej i wyjaśnić dokładnie co ma przeciw, na początku naszej znajomości, a nie przed ślubem.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • mona.blue 01.01.16, 23:47
    Co do rozwodu to byli przeciwni, dobrze że już wtedy przestalam słuchać ich rad, a właściwie nacisków.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • winniepooh 01.02.16, 16:40
    Mój tato zawsze mawiał, że ufać można jedynie Bogu a ludziom bacznie patrzeć na ręce.

    słuchaj no ty - drętwa, pusta, zakłamana egocentryczko
    oto słowa twojego Boga: "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem."

    Amen
  • lilith45 01.02.16, 19:14
    :D :D :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 01.01.16, 14:27
    No bo moze gdyby na nieplatnych studiach studiowaly na powaznych uniwersytetach zamist micky mouse uczelniach za kase to by lepiej wiedzialy ze bardziej by sie im oplacalo z czajnka rodzicow korzystac? Robota przy tesciach ich nie ominie, gdy ci aczna srac pod siebie - po to przeciez maz sie z nimi zenil, zeby sobie sam raczek paprac nie musial. Ani ciebie! ... choc ty to ich pewnie otrujesz, jak cie znam.
  • 1klementyna 01.01.16, 15:15
    feministkapl napisała:

    > No bo moze gdyby na nieplatnych studiach studiowaly na powaznych uniwersytetach
    > zamist micky mouse uczelniach za kase to by lepiej wiedzialy ze bardziej by si
    > e im oplacalo z czajnka rodzicow korzystac?

    Może niezbyt precyzyjnie wyraziłam się, albo Ty tak interpretujesz, bo na myśli miałam dobrze płatny kierunek, dający możliwość wysokich zarobków już w trakcie niepłatnych studiów na uczelni z górnej półki.

    A może Twoje intencje są, jakie są? ;-)

    Dodam, że najwyżej notowany, w ocenie MNiSW, kierunek psychologii jest na płatnej uczelni.:D


    Robota przy tesciach ich nie omini
    > e, gdy ci aczna srac pod siebie - po to przeciez maz sie z nimi zenil, zeby sob
    > ie sam raczek paprac nie musial.

    Rozumiem, że masz takie wzorce, ale uwierz, że inne też istnieją. Bo i w różnych warunkach ludzie dorastają. Nie stosuj swoich uogólnień, jako prawd objawionych.

    >Ani ciebie! ... choc ty to ich pewnie otruje
    > sz, jak cie znam.

    Otrułaś swoich? ;-)



  • feministkapl 01.01.16, 15:38
    Teraz sobie tak mysle ze nie zdazysz jenak pewnie ich otruc bo sama siebie najpierw zatrujesz ta wypelniajaca cie po brzegi trucizna ... Maja wiec szczescie w calym nieszczesciu posiadania takiej takiej jak ty synowej.

  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 15:51
    "Teraz sobie tak mysle ze nie zdazysz jenak pewnie ich otruc bo sama siebie najpierw zatrujesz ta wypelniajaca cie po brzegi trucizna"

    a ty ciągle jedno i to samo, piaskownica w starym roku, piaskownica wita w nowym roku
  • 1klementyna 01.01.16, 15:55
    Zasmucę Cię, ale moi teściowie już daaawno nie żyją. Teścia nawet nie miałam okazji poznać, niestety.

    Nowy Rok, a Ciebie jak zwykle toksyny zalewają. Sądzę po dyskusji, jaką prowadzisz. Nie potowarzyszę.
  • mona.blue 30.12.15, 22:16
    Młodzi powinni mieszkać na swoim, zdobywać samodzielnosc i zaradność a nie żyć na garnuszku u "mamusi". Każda rodzina powinna mieć możliwość życia na swoim, ustanawiania własnych praw i zasad życia rodzinnego, docierania się wzajemnie w wolności, a nie pod okiem " mamusi" lub co gorsza teściowej.
    Ja osobiście wolalam mieszkać z wlasna rodzina w tym pogardzanym bloku niż w willi u rodziców. Cenie sobie wolność i możliwość samodzielnego zycia, urządzenia domu we własnym stylu (nie przepadam akurat za antykami), swobodę robienia w domu tego, na co mam ochotę, gotowania tego, co lubię.
    Co nie znaczy, że od czasu do czasu odwiedze rodziców i posiedze w tym wypielegnowanym latami ogrodku (akurat ogródek to pasja mojej mamy, a ma do kwiatów bardzo 'dobra reke').

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • lilith45 30.12.15, 23:03
    I nie wiem skąd ta mania wyższości, a jeśli nawet ktos jest ze wsi i srał za stodołę to co? Świadczy to coś o nim samym jako czlowieku, jakim jest i jakie ma maniery...hmm. Może miec lepsze od tej arystokracji, która tak naprawdę procz herbu i antyków nic wyższego sobą nie prezentuje. Chamstwo bywa domeną ludzi z wszystkich klas i grup społecznych, od biednych po bogatych, od ludzi prostych po wysoko wykształconych. Czego nie raz jesteśmy świadkami.
    A wybór mieszkania z rodzicami nie ma nic wspólnego z zamożnością, bo patologia tez lubi na kupie siedzieć i nie jest to wyznacznikiem czegokolwiek, ani mądrości, ani tradycji, ani samodzielności czy tez jej braku.
    To każdego indywidualny wybór. Bywają rodzice nienarzucający i niewypominający ale bywają też dyktujący warunki. I bywają różne dzieci, o silnej potrzebie samostanowienia i poczuciu wolności i te bardziej związane z rodziną. I nie zależnie czy mieszka się razem z rodzicami czy osobno, ta pępowina może być odcięta lub tez nie. To nie odległość w metrach jest miarą samodzielności i świadczy o odciętej pępowinie.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • nvv 31.12.15, 10:33
    Masz też czasem takie uczucie, że - buntując się - to co piszesz/mówisz/robisz, jest tym co adwersarz, w głębi siebie, chce abyś pisała/mówiła/robiła?

    Takie dziwne przeczucie, że - za dużo reagując emocjonalnie, a za mało myśląc racjonalnie - jesteś robiona w bambuko.
    Niby robisz po swojemu, bo przecież się buntujesz, a w rzeczywistości idziesz ścieżką jaką tworzą inteligentniejsi, udając głupiego.
  • lilith45 31.12.15, 11:41
    Nie odnoszę takiego wrażenia. Mówię to co myślę, taka już jestem, nie wdaję sie też w długie dyskusje do nikąd nie prowadzace, jakie tu uskuteczniacie bo specjalnie mnie to nie ekscytuje, że ktos może tak skrajnie myśleć, a w zasadzie nie myśleć. No chyba ze Leda to typowa prowokatorka i to nie jej poglądy, tylko zabawa :) Jednak ciężko mi to ocenić skoro raptem widziłam jej kilka wypowiedzi.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • nvv 31.12.15, 12:31
    Nie wiem na ile Leda prowokuje, a na ile pisze serio.

    Ale wiem, że najśmieszniejsze żarty to takie, na które ktoś się nabiera; chyba podobnie z prowokacjami.

    Wierzę jednak w to, że Leda jest na tyle inteligentna, że przynajmniej częściowo z premedytacją wpycha kij w mrowisko aby osiągnąć jakiś efekt, potencjalnie pozytywny; i wiem, że ja kiedyś podobnie czasem w dyskusjach prezentowałem przeciwny punkt widzenia, po części dla zabawy występując w roli adwokata diabła, po części aby dać innym do myślenia (a ostatecznie też sobie, bo kontr-argumenty dawały mi też do myślenia).

    Zresztą autorka tego wątku (pozdrowienia!) też nieźle prowokuje, już w tytule; pępowina to jest odcinana przy narodzinach; poprzez używanie przenośni można rozmydlić o czym właściwie się rozmawia i sprowokować niezłą jatkę na takich kontrowersyjnych tematach. :)

    Wg mnie rodzicom, jacy nie byli, zawdzięcza się wszystko: bo życie; a jednocześnie do nas ono już należy i naszym zadaniem jest ułożyć sobie dobrze życie, niezależnie od tego jakie kłody nam rzucają; czasem te kłody potrafią, paradoksalnie, motywować; i czasem to właśnie może być ich celem: alla "nie dasz sobie rady" -> "a właśnie że dam!!! już ja Wam pokaże!"
    i być w podstawowym stopniu niezależnym, bo to jest dobre dla wszystkich stron.
  • feministkapl 31.12.15, 13:32
    Dobrze mowisz Nvv!

    Tu na forum dobrze widac jak bardzo myslenie potrafi bolec - jakby nie kij w mrowisko wepchnal a wielki kolec w doopsko niektorym, tak ze az przez lata pamietaja...

    Dystansu, i elastycznosci komorek wszystkim zycze - i otwarcie na wiedze bo reagujac tak jak czasem reagujecie nie zrozumiecie juz niczego nowego, wiec i glupi umrzecie!

    Relaksujacej zabawy zycze! ;)
  • leda16 31.12.15, 14:32
    nvv napisał:
    Wierzę jednak w to, że Leda jest na tyle inteligentna, że przynajmniej częściow
    > o z premedytacją wpycha kij w mrowisko aby osiągnąć jakiś efekt, potencjalnie p
    > ozytywny;


    Skoro moje poglądy są kijem w mrowisko, tym lepiej świadczy to o oryginalności tych poglądów. A efekt jest, bo dyskusja stała się ciekawsza.





    > Zresztą autorka tego wątku (pozdrowienia!) też nieźle prowokuje, już w tytule;
    > pępowina to jest odcinana przy narodzinach; poprzez używanie przenośni można ro
    > zmydlić o czym właściwie się rozmawia i sprowokować niezłą jatkę na takich kont
    > rowersyjnych tematach. :)


    Ta pępowina to taki slogan psychologiczny, którego sukces znakomicie wyjaśniła Clarissa.


    nie
    > zależnie od tego jakie kłody nam rzucają; czasem te kłody potrafią, paradoksaln
    > ie, motywować; i czasem to właśnie może być ich celem: alla "nie dasz sobie rad
    > y" -> "a właśnie że dam!!! już ja Wam pokaże!"
    > i być w podstawowym stopniu niezależnym, bo to jest dobre dla wszystkich stron.



    A właśnie! Jednak moje dzieci akurat nie na złość mnie skończyły studia i dobrze "sobie radzą".


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 02.01.16, 09:25
    oryginalności - nie, raczej stereotypowego podejscia albo tradycjonalizmu, trochę zalatującego stęchlizną antyków :)

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 12:31
    Lith, te twoje pogardliwe gadanie o antykach troche cie zdradza - to takie prostackie..

    Antyki na ogol sa pieknymi meblami o roznych ksztaltach, funkcjonalnymi, solidnie wykonanymi ktore przetrwaly setki lat stojac w roznych miejscach podczas gdy nalezaly do roznych osob - historii dot i miejsc i osob w jednym meblu potrafi byc bardzo wiele, poza przykladem umiejetnosci rzemieslniczych. W fabrycznie wykonanych meblach z Ikei tego piekna nigdy nie znajdziesz!
  • lilith45 01.02.16, 19:13
    Tyle że te antyki nie są niczym złym pod warunkiem, ze nie stawia się ich na piedestale. To nie antyki tworzą ciepło domu ale ludzie. Wśród antyków człowiek też może czuć się nieszczęśliwy i nie u siebie.
    Dla Twojej wiadomości nie posiadam mebli z Ikei. Ale nie przywiazuję do takich rzeczy wagi. Inne rzeczy w życiu są ważne.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • lilith45 02.01.16, 08:54
    Wiesz ja nie jestem psychiczna czy znudzona życiem, tylko normalna i nie bawią mnie prowokacje, ale jak ktoś lubi to niech się bawi, jeśli dam się sprowokować to trudno, nie umniejszy mi to niczego. Już prawie od roku przestałam angażować w życie forumowe i przejmować się nikami :)

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • lilith45 02.01.16, 09:06
    Co do rodziców, dali życie wykształcenie ale zabrali spokój. I zapewniam Cię że jeśli ktoś miał problem z rodzicami to za te kłody wdzięczny nie będzie. To usprawiedliwianie ich czynów na siłę. Do wybaczenia nie potrzeba takiego usprawiedliwiania. To zamazywanie rzeczywistości.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • leda16 31.12.15, 14:11
    lilith45 napisała:

    . Mówię to co myślę, taka już jestem, nie wdaję sie
    > też w długie dyskusje do nikąd nie prowadzace, jakie tu uskuteczniacie bo spec
    > jalnie mnie to nie ekscytuje,


    Jednak to forum DYSKUSYJNE jakbyś zapomniała.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 02.01.16, 08:59
    Ale każda dyskusja musi mieć sens a tu są jatki a nie dyskusje. To samo się zrobiło w tym temacie.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • 1klementyna 31.12.15, 13:47
    Myślę, że wszystko ma jakieś granice. Owszem, Leda jest inteligentna, ale obrażanie innych, poprzez mieszanie ich z błotem nie powinno być z nią wiązane. to najzwyklejszy przejaw chamstwa i braku szacunku dla drugiego człowieka. nNe doszukuj się w tym drugiego dna może.;-)
  • feministkapl 31.12.15, 14:06
    Problem jaki ty masz jest taki ze jestes swiecie przekonana ze cokolwiek ktokolwiek tu na forum napisze to pisze to myslac o tobie.

    A ch.. ty nas obchodzisz kobieto!

    Jesli cie cokolwiek obraza to sobie to z terapeuta przepracuj zamiast nam tu doope wciaz zawracac swoimi kompleksami.

    Taka moja rada!
  • 1klementyna 31.12.15, 16:11
    feministkapl napisała:

    > Problem jaki ty masz jest taki ze jestes swiecie przekonana ze cokolwiek ktokol
    > wiek tu na forum napisze to pisze to myslac o tobie.

    A to już jest twoja nietrafiona interpretacja. Bo trudno słowa kogoś takiego jak Leda brać do siebie. Ba, nawet trudno jest traktować je poważnie.
    >
    >
    > Jesli cie cokolwiek obraza to sobie to z terapeuta przepracuj zamiast nam tu do
    > ope wciaz zawracac swoimi kompleksami.

    Jak wyżej. Nie obraża mnie nic, bo nie biorę tego do serca. Są osoby, których nikt nie traktuje poważnie i Wy obie do nich należycie na tym forum. Trudno jest traktować poważnie takie "bździny".

    Widzę że nastrój sylwestrowy już tworzycie. :D Rozumiem, że bierze się to z napięć jakie w Was są

  • feministkapl 31.12.15, 16:32
    Nie ty napisalas?:

    Owszem, Leda jest inteligentna, ale obrażanie innych, poprzez mieszanie ich z błotem nie powinno być z nią wiązane. to najzwyklejszy przejaw chamstwa i braku szacunku dla drugiego człowieka.

    Zdecyduj sie ty wreszcie co to jest co ty myslisz .. i glowy nie zawracaj juz!

    Amen.
  • nvv 31.12.15, 17:04
    :D

    Ale dość śmiania się, bo przyjdzie Malwi i znowu mi się oberwie, co raz lepsza jest w szermierce słownej.

    Dla mnie to czasem jest jak tarzanie się w błocie, zabawne jest do czasu, może faktycznie gdzieś warto sobie wytyczyć granice i umieć sobie powiedzieć stop - i wyjść z piaskownicy.

    Zresztą może w ogóle w życiu warto sobie czasem wytyczać granice? Ostatnio się nad tym zastanawiam. Coś jak stop-loss w handlowaniu akcjami: punkt, w którym się poddajemy, stwierdzamy że obstawiliśmy złego konia, obraliśmy nietrafną strategię, pomyliliśmy się i warto pójść w innym kierunku; na nowo się narodzić, może zakochać w kimś innym a odpuścić tych którzy mają nas w dupie latami, może być jutro, 1 stycznia, tak nowo-rocznie.

    P.S.
    Skończyłem czytać "Thinking Fast and Slow" noblisty-psychologa-ekonomisty; książka jest miejscami trudna (dla mnie), przydługa, chwilami nudna, chwilami autor używa skomplikowanych pojęć, gdzie indziej rozwodzi się nad oczywistościami i używa irytujących wyrażeń tak że aż miałem ochotę autorowi zrobić małą krzywdę, ale jest tam też trochę dobroci przekazanych w przystępny sposób, polecam.
  • feministkapl 31.12.15, 17:54
    Bo, wytlumaczenie glupiemu ze jest glupim nie jest latwym. Ehh..

    A jak sie ten noblista nazywa? .. moze ci cos ciekawszego podrzuce - jesli mi powiesz co to jest czego sie chcesz dowiedziec ;)

  • nvv 31.12.15, 18:23
    Chyba każdy sam potrzebuje sobie zdać sprawę z własnej głupoty.

    Daniel Kahneman jest autorem "Thinking Fast and Slow"

    Co chciałbym się dowiedzieć? Chciałbym wiedzieć jak to jest być kobietą.
  • feministkapl 31.12.15, 18:34
    W zyciu o Danielu Kahnemanie nie slyszalam..

    Jesli rzeczywiscie chclalbys wiedziec jak to jest byc kobieta (zyjaca w patriarchacie) to polecam ci ksiazki nijakiej Nancy C.M. Hartsock!
  • nvv 31.12.15, 19:24
    Dziękuje.

    Nie wiem czy przeczytam, ale będę miał na uwadze.
  • 1klementyna 31.12.15, 18:56
    Daniel Kahneman jest autorem kilku ciekawych książek. :)
  • feministkapl 31.12.15, 19:29
    Ano istotnie, nawet i o tobie pisze wiolciu - dlaczego wiec nie stosujesz sie do jego rady:

    His central message could not be more important, namely, that human reason left to its own devices is apt to engage in a number of fallacies and systematic errors, so if we want to make better decisions in our personal lives and as a society, we ought to be aware of these biases and seek workarounds.

    A ogolnie, to ksiazki jego to takie bestsellery raczej a nie solidna nauka:

    www.theguardian.com/science/2014/feb/16/daniel-kahneman-thinking-fast-and-slow-tributes
  • nvv 31.12.15, 19:59
    W każdym można znaleźć coś do krytyki. Mnie w jego książce chwilami uderzało to, że czasem decyzje innych rozpatruje biorąc pod uwagę tylko określone kryteria i za błędy innych uznawał, to w czym ja chwilami nie widziałem błędów, ale potencjalnie branie pod uwagę też innych czynników. To zresztą w ogóle problem obserwatora: można oceniać czyjeś decyzje, ale nigdy nie jesteśmy świadomi wszystkich czynników i motywacji danej osoby. A czasem wręcz komuś na rękę jest popełnić błąd i być uznanym za gorszego, odejść w cień i robić po cichu spokojnie swoje, zamiast kopać się z koniami do upadłego.

    Wśród książek które czytałem w kończącym się roku i mi się spodobały, jest też książka byłego mistrza szachowego, Kasparowa, również po części o podejmowaniu decyzji, ale z punktu widzenia szachisty. Zastanawiałem się jakiś czas nad jego turniejami z Kaprovem. Ci dwaj mają nieco odmienną taktykę, Karpov spokojny i wyrachowany, Kasparow agresywny, nakręcony adrenaliną. Mogę się mylić, ale odnoszę wrażenie że Karpov po prostu dał Kasparowi wygrać. Gdyby tego nie zrobił, myślę Kasparow mógłby szukać, aż do skutku, sposobu, jakkolwiek, aby wygrać.
    A jak człowiek chce zaznać spokoju, to chyba ustępowanie innym jest drogą.
  • feministkapl 31.12.15, 20:12
    Oczywiscie ze droga na udry dla samych udrow do niczego nie prowadzi, to jasne. Ustepowanie jednak w sprawach slusznych raczej byloby uleganiem dominacj a nie madrym wyjsciem, tak sobie mysle. Od tych spraw zalezy czyli.

    Nie zajmuje sie behavioralna ekonomika wiec nie znam jego prac - czytuje raczej socjologow - inni (ci w artykule) ogolnie pozytywnie sie o nim wypowiadaja choc twierdza ze jest pesymista... A probowales czytac cos Z. Baumana? Polecam!
  • nvv 31.12.15, 20:39
    A które to sprawy słuszne?

    Bywa że walka z czymś, umacnia to coś z czym walczymy.

    Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że zmiany, takie głębokie, dobre zmiany, zaczynają się od akceptacji statusu quo. Akceptujesz to jak jest i wtedy na spokojnie, nie-emocjonalnie, a racjonalnie, od środka, z większym zrozumieniem, możesz znaleźć sposób aby to odrobinę zmienić, jeśli zechcesz, zachowując pewną równowagę, harmonijny porządek.

    Oczywiście, mogę się mylić i dostrzegam wyjątki — czasem walka jest sensownym wyjściem, bo nawet pokój czasem ma zbyt wysoką cenę.

    Hm. Też jestem pesymistą w głębi serca.
  • feministkapl 31.12.15, 21:19
    Powiem tak - to co dla ciebie dobre nie koniecznie dobrym jest dla innych, pamietaj. Kazdy ma swoj wlasny charakter - jeden skory do wycofywania sie a inny do walki - tych do walki w slusznej sprawie w sumie jest duzo mniej, a szkoda.

    Sa tez i tacy ktorzy sie badz napija badz cos innego sie stanie i wtedy kozaka rzna, tak dla sztuki ... dopoki walkiem nie zarobia ;)

    Ty zwroc uwage na nazwiska takie jak Bauman, Sennett, Foucault, no i poczytaj Marksa!

    Milego 2016 ;)
  • lilith45 02.01.16, 09:43
    Walczyć to można na wojnie ale nie w internecie :) Wyluzujcie...
    Tu można wymienić się poglądami, posprzeczać, ale na siłę nie przekonasz kogoś do swoich poglądów. Walka kojarzy się z narzucaniem, a w dyskusji narzucanie jedynie słusznego sposobu myślenia prowadzi do rozpierdzielenia jej i właśnie donikąd...wówczas to nie dyskusja tylko jatka.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 13:56
    W dyskusji przede wszystkim dyskutuje sie na okreslony temat - nie o dyskutantach!

    Niby proste a jakie to trudne widac tu dla niektorych: pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja

    Tytul watku czytac uwaznie prosze - i tytul forum!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 15:35
    "Bo, wytlumaczenie glupiemu ze jest glupim nie jest latwym"

    a zastanawiałaś się nad tym, dlaczego ktoś się nie liczy z twoim zdaniem w tej kwestii?? może sama za głupią uchodzisz?
  • feministkapl 01.01.16, 15:50
    Wam to nawet jakby slonia przed nosem postawil to wrzeszczalybyscie ze to mrowka .. bo tak w maglu mowili przeciez. Boicie sie wiedzy jak diabel wody swieconej - i ztego strachu az migotania szarych komorek dostajecie. Ty szczegolnie.

    Tu na forum notorycznie wiare dajesz jedynie kilku i tym samym nikom - wiolcia ma u ciebie cart blanche - a wszystko przez innych pisane z zasady odrzucasz, szczegolnie przez Lede.

    Z takim podejsciem to ty zginiesz jak nic juz wkrotce! .. a twoje dziecko glupim jak ty bedzie.

    A ja dzis podczas sniadania wysluchalam audycji - o konieczosci reformy systemu edukacji. Bo udowodniono ze od glupich matek wychodza z domu glupie dzieci.

    Wiec, zeby zapobiec tak rozpowszechnianej glupocie postanowiono ze matki beda musialy sie edukowac - do konca zycia!

    I ja widze tez wyraznie ze to slusznie.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 15:58
    "twoje dziecko glupim jak ty bedzie."

    sama głupia jesteś i znów przyklaskujesz na to co Leda napisze
    że tez Ledzie nie zbrzydnie taki bezmyślny klakier
  • feministkapl 01.01.16, 16:10
    Lodu lodu na glowe kladz ci mowie!

    I skoncz ty juz to wypisywanie tu bredni. Ze schodow spadlas w Sylwestra, czy maz ci przylozyl?

    Z kolezanka z magla wiolcia do magla spiepszajcie jesli inaczej sie zachowac nie umiecie - tam wlasciwe dla takich miejsce! Albo w psiej budzie!

  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 16:17
    W wielu kwestiach mam z Wiocią czy Moną przeciwstawne zdanie (religia, cesarki i wiele innych). Ba, bywa że tobie czy ledzie przyznam rację: jak to ze wsród inteligencji większy odsetek ludzi wykształconych, jak to ze ci spod trzepaka nie mają identycznych szans jak ci z salonów.

    A twoje stanowisko w wielu dyskusjach mnie tak zaskakuje, że po prostu padam ze zdumienia. Bronisz zaciekle czegoś co w ogóle nie współgra z twoim nikiem "feministka" byleby tylko Ledy względy zdobyć. Doprawdy ludzie spod dachu teściowej uciekają tylko dlatego, ze kapitalista, który chce sprzedać wiecej czajników wmówił ludziom że każdy własny czajnik powinien mieć?

    Nie wiem czy głupie matki rodzą głupie dzieci. Moze natura rozwiązała to tak że głupie matki nie rodzą wcale dzieci. Wara od mojego dziecka bo bezwględna będę! Nie prowokuj takiej wymiany zdań jak powyższa uzurpujac sobie prawo do decydowania kto mądry a kto głupi!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 16:21
    jak to ze wsród inteligencji większy odsetek ludzi wykształconych

    większy odsetek dzieci które chcą się kształcić miało być
  • 1klementyna 01.01.16, 16:27
    nick.od.wczoraj napisał(a):


    > Nie wiem czy głupie matki rodzą głupie dzieci. Moze natura rozwiązała to tak że
    > głupie matki nie rodzą wcale dzieci.

    Dobrze, że udało mi się powstrzymać i Ty napisałaś o tym, a nie ja. Ślepe zgadzanie się z czyimiś poglądami, co robi Feministka w stosunku do Ledy, jest czystym konformizmem. A niedawno ktoś sama zaczęła dyskusję na ten temat. :D
  • feministkapl 01.01.16, 16:44
    Czytam ze dzis mroz w Polsce - moze wyjdzcie wy obie na zewnatrz i postojcie dluzsza chwile bez czapki przed chalupa! Bo magiel zamkniety a wy wyraznie klapac musicie i nie potraficie przestac. Jest nadzieja ze tak moze wam to klapanie i migotanie szarych komorek przejdzie. Jesli nie to na golasa sobie tam na mrozie pobiegajcie.

    Powodzenia!
  • leda16 01.01.16, 22:40
    feministkapl napisała:

    > Czytam ze dzis mroz w Polsce - moze wyjdzcie wy obie na zewnatrz i postojcie dl
    > uzsza chwile bez czapki przed chalupa! Bo magiel zamkniety a wy wyraznie klapac
    > musicie i nie potraficie przestac. Jest nadzieja ze tak moze wam to klapanie i
    > migotanie szarych komorek przejdzie. Jesli nie to na golasa sobie tam na mrozi
    > e pobiegajcie.
    >
    > Powodzenia!


    Buhahahahahahaha :))))))))))))))))))))))))))))


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 1klementyna 01.01.16, 23:28
    Też się uśmiałam, że taka stara baba i tak daje się ponieść emocjom. Jak widać u niektórych problem nasila się z wiekiem. :D
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 16:45
    "Dobrze, że udało mi się powstrzymać i Ty napisałaś o tym, a nie ja."

    o, ty!!!

    wahałam się, ale do mojego dziecka się rzuciła! pewnie w amoku hamulce puściły, z czym w sumie powinnam się liczyć wchodząc w dyskusję ze skłonną do pieniactwa forumowiczką

    ja nie uważam, że moja oponentka forumowa nie ma mądrych dzieci, ale obawiam się, ze boi się zaufać ich mądrości. Wcześniej czy później będą musieli z własnej mądrosci zaczać korzystać. Lepiej wcześniej ją zacząć rozwijać niż w wieku 40 lat, lepiej kierować się wlasnymi emocjami niz emcjami matki, która zupełnie innym człowiek jest i zupełnie inaczej wszystko odczuwa, co innego za ważne uważa.

    A Clarissa to już dawno nic mądrego nie napisała. Ale jeszcze jej dialog z nvv przesledze bo chyba tam coś mądrego padło ;)
  • 1klementyna 01.01.16, 16:57
    Autorytarny styl wychowania podszyty jest ogromnym lękiem, myślę. I nie jest łatwo to zmienić, szczególnie, gdy nie chce się spojrzeć z innej perspektywy. Bo to mogłoby lęk nasilić i kręci się taki delikwent w kółko.
  • feministkapl 01.01.16, 17:01
    Nie zapomnij sie przyjrzec tym mnogim przykladom wiedzy jaka od ciebie twoje dziecko zdobedzie - grochu z kapusta rodem z magla!

    ... potem podatnik bedzie musial placic za naprawianie takiego - bo mamusia w internecie klepie dzien i noc glupoty..
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 17:09
    Podatnik albo tesciowa :-\
  • feministkapl 01.01.16, 17:24
    Tesciowa wiecznie zyc nie bedzie - ani ty! Gdy sam zostanie z takim pierdzielnikiem w glowie jaki mu urzadzasz to jak nic spoleczenstwo bedzie musialo za to zaplacic.

    Madrej kobiety na zone tez nie znajdzie, bo tylko jakas idiotka wyjdzie za glupaka. Wiec do roboty - prostuj ten burdel jaki masz w glowie i to szybko - nie jestes stara wiec jest nadzieja jeszcze! ... przeciwnie jak w przypadku tu kolezanki twojej z magla, wiolci. Tam zwoje mozgowe skamienialy juz i proszek mialki jedynie z nich pozostal - na amen.

    Powodzenia!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 17:51
    Ok, posprzatem ten burderl. To powiedz które moje poglądy odnośnie wychowania mojego syna są pie...ikowe?
  • feministkapl 01.01.16, 18:20
    Mnie twoje poglady dotyczace wychowania twojego dziecka nie obchodza.

    Z tego co wiem to sa tez specjalne fora dla mam - tam popytaj!

    Moj komentarz dotyczyl twojej wlasnej znajomosci swiata i zycia - tej ktora swojemu dziecku przekazesz bo on od ciebie sie o nich dowie i ich nauczy zanim z domu wyjdzie je weryfikowac.

    Jesli napleciesz mu jakis emocjonalnych bzdur to tym trudniej mu w zyciu bedzie - poza tym ze wreszcie uzna cie za idiotke.

    Swoj czas na ziemi marnowac bedzie poswiecajac go na ich w swoim umysle odkrecanie - po to by moc dobre decyzje podejmowac.

    Jasne?
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 18:44
    Tyle że ja dosc życie i świat poznałam. Na własnej skórze. Dosc przecierpialam, walczylam. A ty nie jestes dla mnie zadnym autorytetem by mnie oceniać.

    A moje dziecko na cudzy koszt żyć nie będzie. On widzi że można własną praca i determinacją coś osiągnąć. Emocjonalne bzdury z których rodzą się emocjonalne konflikty to rozsiewają w głowach swych dzieci zaborcze matki. Ja zaborcza nie jestem. Do innej forumowiczki o to się czep!
  • feministkapl 01.01.16, 19:05
    Miec trudne doswiadczenia wcale nie jest rowne rozumieniu mechanizmow jakie rzadza tym swiatem.

    Ty zrobisz co bedziesz chciala - a ja mam to w doopie. Twoje zycie i twoja sprawa na czym je spedzisz i czy w maglu utkniesz.

    Przyklad tu masz swietny kolezanki wiolci w jaka zawistna babe mozna sie przemienic jesli sie jedynie trwa w zamknieciu i nic nie zrobi by dalszy swiat poznac, lub gdy usiluje to robic za pozno. Twoj wybor!

    A ja poprostu wolalaby zyc w przyjemniejszym swiecie .. Tu na forum obie jestescie meczace!

    Wiec porzadek ze soba zrobic prosze - i glowy nam glupota swoja nie zawracac!


  • 1klementyna 01.01.16, 20:12
    A odwal Ty się ode mnie, idiotko!

    Rozumiem, że z nudów tak klepiesz. Jak nie masz nic innego do roboty, to idź przewietrz ten pusty łeb!

    Napisałam twoim językiem. Może dotrze!
  • feministkapl 01.01.16, 20:22
    Nie martw sie wiolcia bo ty to masz jeszcze przyszlosc tak naprawde - zamiast psa na lancuchu moznaby ciebie do budy przywiazac zebys przechodni obszekiwala. Swietnie ci to wychodzi.

    Biegnij do meza i pochwal sie tam - zamiast tu tak szczekac!
  • 1klementyna 01.01.16, 20:28
    Tak na marginesie, to widzę, iż solą w oku Ci jestem, skoro wspominasz o mnie już obsesyjnie.
  • feministkapl 01.01.16, 20:47
    Ty mi sie wiolciu pchasz wiecznie przed oczy ze swoimi charakterystycznymi dla siebie przysrywkami - jak taki wsciekly ratlerek co do nogawki sie zebami wpija i ni cholery odczepic nie chce ujadajac jesnoczesnie ze slina na pysku.

    A paszla won!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 21:12
    A kogoś ty w ogóle lubisz? Z wyjątkiem ledy której poglądów zwyczajnie nie rozumiesz.

    Już mam dość tego kopania z koniem. Z tymi co lubie pozostane na privie.

  • feministkapl 01.01.16, 22:00
    Wciaz czegos nie rozumiesz?

    Tu jest forum dyskusyjne! Zadne lubienie czy nielubienie w dyskusjach nie ma znaczenia. Gdyby wiolcia wyszla z jakims ciekawym zdaniem pewnie bym jej przyklasnela - ona zamiast tego sciaga wiecznie na boczne tory lub wrecz odwraca uwage od dyskusji swoimi upierdliwymi, ad persona, komentarzami i urojeniami. Ty jakis czas temu zaczelas robic to samo.

    Sprawdz no ty sobie dobrze przez Google co slowo 'dyskusja' znaczy - i go dobrze zrozum!
  • 1klementyna 01.01.16, 23:35
    Dyskusja to wymiana poglądów, różnych poglądów, a nie powtarzanie i przytakiwanie Ledzie. Zresztą dyskusja zarówno z nią, jak i Tobą polega na tym, iż osoby o odmiennych od Waszych poglądach (choć Twoich nie jestem pewna, ponieważ często bezmyślnie cytujesz Ledę), wyzywane są od debili i zaczyna się toczenie piany. Powodzenia, betonowe dyskutantki!
  • 1klementyna 01.01.16, 18:09
    feministkapl napisała:
    Gdy sam zostanie z takim pierdzieln
    > ikiem w glowie jaki mu urzadzasz to jak nic spoleczenstwo bedzie musialo za to
    > zaplacic.
    >
    I dlatego siedzisz na socjalu w GB, nieprawdaż? :P
  • feministkapl 01.01.16, 18:26
    A siedze?

    ... ty to beznadziejny przypadek jestes wiolciu. Szkoda mi na ciebie juz czasu wiec przestan mnie juz zaczepiac bo Nowy Rok przyszedl i z glupakami nie mam ochoty sie wiecej juz certolic.

    Do magla spadaj w podskokach byle szybko jak go tylko na powrot otworza!

    Nie zapomnij wziac od meza kasy na cieple majtki!
  • feministkapl 01.01.16, 16:31
    Dzieci od rodzicow sie ucza! Jesli w domu tak samo jak tu z nami rozmawiasz i podobnie sie zachowujesz to glupi jak nic bedzie - na 100%!
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 17:18
    cały ty, to co czuje Lilith to nie to co chce czuć tylko te uczucia ktos je narzucił - ty wiesz lepiej co lilith czuć powinna - to co piszesz to chęć przesterowania jej, daj jej spokój

    dopatrywania się wszędzie prowokacji i manipulacji to wiesz... odbicie tego co wewnątrz
  • nvv 31.12.15, 17:34
    No, nie nadymaj się tak już, bo pękniesz. :)
  • feministkapl 31.12.15, 18:02
    Jakos tak to sie dziwnie sklada ze posrod arystokratow wiecej procentowo jest wyedukowanych, madrych, kulturalnych, i nie zyjacych jak swinie w chlewie ludzi. Miewali tez palace w ktorych zyli na kupie...

    Oczywiscie ze wybor jest indywidualny - interpretacje typu 'jesli mieszka z rodzicami to znaczy ze jest popiepszony' sa glupie.

    Ja slowo pepowina rozumiem jako samodzielnosc - mozna byc zamodzielnym mieszkajac razem i byc niesamodzielnym mieszkajac osobno, jak dobrze wiemy... bo ludzi sa zilliony na tym swiecie i nie wszyscy robia wszystko tak samo.

  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 18:46
    "Jakos tak to sie dziwnie sklada ze posrod arystokratow wiecej procentowo jest wyedukowanych,"

    naturalne, co nie znaczy, ze ci z trzepaka się nie wybiją, chodzi o to by stereotypowo się nie patrzeć, bo i wśrod arystokrtów się miągwy z lewymi rekami zdarzają

    patrz prezes, on stronił od trzepaka, na kogo wyrósł? jak go historia zapamięta?
  • leda16 31.12.15, 19:11
    feministkapl napisała:
    > Ja slowo pepowina rozumiem jako samodzielnosc - mozna byc zamodzielnym mieszkaj
    > ac razem i byc niesamodzielnym mieszkajac osobno, jak dobrze wiemy


    To ma chyba duży związek z dojrzałością psychiczną, bo człowiek taki zawsze jest samodzielny w swoich wyborach, choć i on nie bywa wolny od błędów. Natomiast ludzie niedojrzali mogą nawet mieszkać oddzielnie od rodziców, ale większość ich decyzji jest błędna, bo kierują się emocjami, zamiast rozumem


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 15:48
    leda:

    "ale większość ich decyzji jest błędna, bo kierują się emocjami, zamiast rozumem"

    a kiedy wg ciebie decyzje nie są błędne? są objawem dojrzałości? masz na to jakiś konkretny wiek określony (30 lat? 40 lat?) czy może wtedy są objawem dojrzałości, gdy sa zgodne z tym co ty uważasz za dobre?

    wiesz, ze udzielajac rad swym synom (proszona czy nie) też kierujesz się emocjami, lękiem? moze niech już lepiej własnymi emocjami się kierują niż twoimi??

    coś co dla ciebie dobre dla kogoś dobre być nie musi, wieksza satysfakcja moze być ze splaconego własną cięzka pracą mieszkania niż z drogich odziedziczonych antyków? Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiaka, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.

    Może ja nie kocham swego syna... a może ty kochasz swych za bardzo, stając się matką nadopiekuńczą.
  • 1klementyna 01.01.16, 16:19
    Matki nadopiekuńcze, to lękowe matki.
  • leda16 01.01.16, 23:02
    nick.od.wczoraj napisał(a):
    > wiesz, ze udzielajac rad swym synom (proszona czy nie) też kierujesz się emocja
    > mi, lękiem? moze niech już lepiej własnymi emocjami się kierują niż twoimi??


    Sądzisz tak po sobie, czy może słyszałaś jakąś moją radę skierowaną do moich dzieci? A oni na szczęście, w podejmowaniu decyzji kierują się rozumem. Emocjami kierują się przede wszystkim neurotycy - z jak najgorszym dla siebie skutkiem.

    >

    > coś co dla ciebie dobre dla kogoś dobre być nie musi, wieksza satysfakcja moze
    > być ze splaconego własną cięzka pracą mieszkania niż z drogich odziedziczonych
    > antyków?


    Bynajmniej jeśli odziedziczysz np. antyki, owoce "ciężkiej" pracy możesz obrócić na podróż dookoła świata - satysfakcja jeszcze większa niż zaniesienie kilkunastu rat kredytu żydowskiemu bankierowi :). Bogacić kogoś zamiast siebie -też mi satysfakcja!


    Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiak
    > a, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.


    A ja myślę, że potrzeba szacunku.


    może ty kochasz swych za bardzo, stając się
    > matką nadopiekuńczą.


    Nie można kochać za bardzo.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 1klementyna 01.01.16, 23:44
    leda16 napisała:

    > Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiak
    > > a, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.
    >
    >
    > A ja myślę, że potrzeba szacunku.


    Czytając Twoje wpisy na forach nie zauważyłam żadnych przesłanek, które pozwoliłyby myśleć, iż wiesz co znaczy w praktyce słowo "szacunek", niestety. Ale niektórzy nie potrafią przełożyć teorii na praktykę, widocznie.
  • nick.od.wczoraj 30.12.15, 20:17
    ja dochodzę do wniosku, ze u mnie było tak: były momenty, gdy wszystkie decyzje podejmowała za mnie matka: jak się ubierać (jak mniszka), jak się czesać (jak mniszka), jaką średnią szkołę wybrać, z kim się przyjaźnić - i mimo, że chciałam rozwijać swą samodzielność - uczyć się decydować o sobie, uczyć się dokonywać wyborów - byłam tłamszona i wmawiano mi co ma mi sie podobać, co czuć, co chcieć.

    A gdy były momenty, ze potrzebowałam wsparcia, rady, pocieszenia, pomocy jakiejkolwiek - nie miałam do kogo pójść - byłam z tym sama. Było minęło.

    I dlatego intuicja mi podpowiada, ze gdy mój syn wykazuje w czymś inicjatywę, ma jakiś pomysł na siebie, plan jestem "za" - cieszę się, ze sam próbuje decydować. Ale na siłę nie robię z niego samodzielnego, nie zmuszam do bycia dorosłym - no chyba, ze coś musi szybko załapać, bo w przedszkolu inaczej by sobie nie poradził. Ja uważam, ze wszystko przychodzi w swoim czasie i fajnie jest widzieć jak ten czas u mojego syna bez sztucznego popędzania sam przychodzi.

    Ktoś mi kiedyś powiedział że jestem silan psychicznie - bo wytrzymałam długo w pewnych trudnych psychicznie warunkach aż do momentu, gdy te warunki się nie zmieniły na korzystniejsze. Bo chyba tego się nauczyłam: trwać mimo, ze boli i cierpię. A powinnam umieć szukać innych dróg, możliwości by nie marnować życia na cierpieniu. Boje się zmian, ryzyka, decyzji mimo, ze to szansa na polepszenie mojego bytu. Pewnie odgrywam schemat z dzieciństwa - cierpię robiąc coś wbrew sobie, bo nie nauczono mnie że należy protestować.
  • nvv 31.12.15, 09:04
    Zgaduje, że im więcej majątku w rodzinie, tym może być silniejsza sieć powiązań i zniewoleń; i tym większa projekcja negatywnych emocji, motywów, cech na resztę świata, która jest postrzegana jako wroga, zła. Fajnie, że to nazwałaś "autorytarna rodzina", czasem takie nazwanie rzeczy po imieniu pomaga dostrzec coś co na co dzień umyka.

    W społeczeństwie autorytarnym dzieci to jakby niższa klasa człowieka, która musi przejść proces socjalizacji aby stać się pełnoprawnym człowiekiem, a to potem rzutuje na wszystko, bo te dzieci stają się dorosłymi.
    Z tego co wiem w społeczeństwach, w których praktycznie nie było majątku (zbieracko-łowieckich) dzieci były traktowane ok i nie było destrukcyjności.
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 10:11
    Chyba tak to jest władza autorytarna opiera się na przekupstwie. Nawet w biednych rodzinach. Siłę ma pieniądz nie uczucia.

    500zł na dziecko - to też przekupstwo autorytarnego człowieka
  • 1klementyna 31.12.15, 10:24
    nvv napisał:

    Fajnie, że to nazwałaś "auto
    > rytarna rodzina", czasem takie nazwanie rzeczy po imieniu pomaga dostrzec coś c
    > o na co dzień umyka.
    >
    Jednak niektórzy bronią się zaciekle i robią wszystko, by tego nie dostrzec. Bo to oznaczałoby zburzenie misternie budowanej na piasku budowli.
  • leda16 31.12.15, 14:19
    nvv napisał:

    > Zgaduje, że im więcej majątku w rodzinie, tym może być silniejsza sieć powiązań
    > i zniewoleń; i tym większa projekcja negatywnych emocji, motywów, cech na resz
    > tę świata, która jest postrzegana jako wroga, zła.


    Właśnie - ZGADUJESZ a nie wiesz, czyli twoje zdanie jest oparte na pewnym stereotypie.


    > W społeczeństwie autorytarnym dzieci to jakby niższa klasa człowieka, która mus
    > i przejść proces socjalizacji aby stać się pełnoprawnym człowiekiem, a to potem
    > rzutuje na wszystko, bo te dzieci stają się dorosłymi.


    W każdym społeczeństwie dzieci nie są równe w swoich prawach dorosłym, ale też w obowiązkach. Ze względów socjologicznych błędem jest też dzielenie społeczeństw na autorytarne i nieautorytarne.


    > Z tego co wiem w społeczeństwach, w których praktycznie nie było majątku (zbier
    > acko-łowieckich) dzieci były traktowane ok i nie było destrukcyjności.


    Weź za przykład Polskę, a nie epokę z kamienia łupanego :) Czyżby rozwarstwienie społeczne nie było dla ciebie wystarczające?


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nick.od.wczoraj 31.12.15, 17:40
    ty też masz myślenie bardzo stereotypowe, nie potrafisz a może boisz się spojrzeć na coś szerzej

    ale to twoja sprawa, twoja wizja, mnie nią nie krzywdzisz bynajmniej

    szkoda, ze nie miałam wychodka i nie poopowiadam wnukom :)
    ale opowiem jak się na sianie latem śpi - a raczej nie śpi, świerszcze się zbyt głośno zachowują :)
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 17:28
    Nie wiem jak ja to zrobilam że jestem tu gdzie jestem skoro taka głupia jestem ;-)

    Za mną ciezki wieczór to fakt. I zle emocje drążą. Najlepsze zegnanie starego roku to jednak w domowym zaciszu. Znów mi z ludzmi nie po drodze. Jakas inna jestem. Nie rozumiem tego odcinania od ludzi toksycznych, eliminowania ich z otoczenia najbliższego. Przecież nikt idealny nie jest. Toksyczni to chyba jesteśmy sami dla siebie i dajemy tym przyzwolnenie na toksycznosc innych względem nas. Jak stworzyć barierę? zamykając się, otwierając się.? Dlaczego jak jesteśmy słabi znajdą sie tacy aby po nas skakać... Nie mogą zwyczajnie ominąć?
  • feministkapl 01.01.16, 17:54
    A gdzie to niby jestes?

    Wiele kobiet, niestety, uwaza ze jesli wyjda za maz i urodza dzieci to sukces odniosly - i ze to niby dowod ich madrosci jakis. I ze wiecej jak trwac nic juz nie musza. Czy o to ci chodzi?

    Koty rodza cztery razy w roku po 8 w miocie - czy tez je za madre uwazasz?

    Glupote swoje co dzien nam tu prezentujesz - chociazby tym co do mnie lub o Ledzie tu piszesz.

    Twoj umysl zwykle w emocjach jest calkowicie zatopiony i jego madrosc bardzo rzadko tu widac juz od miesiecy.

    Moze bierz valeriane albo pij ziolka jakies - i czesciej nago biegaj po mrozie - jesli myslisz ze jest gdzies tam pod tymi emocjami ukryty - i nam go wreszcie pokaz w ktorejs z dyskusji. Bo to po to jest to forum!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 19:12
    Rodzina, mądry mąż sa tak samo wazni jak poczucie samodzielności, zaradności i własnej siły. Ty to nazywasz pired.olnikiem i twoja sprawa.
  • feministkapl 01.01.16, 19:31
    No to moze spojz teraz dalej niz czubek wlasnego nosa i zobacz jak tu upierdliwa dla innych jestes z tymi swoimi emocjami siedmiolatki. Czy to z tej madrosci?
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 19:46
    Doprawdy łaskawy dla mnie los z tym rozwojem emocjonalnym na poziomie siedmiolatki skoro jestem tu gdzie jestem.

    Już tak nie rozmyslaj o moim emocjonalnym rozwoju tylko za te sterte gaci do prania się bierz!
  • 1klementyna 01.01.16, 18:17
    nick.od.wczoraj napisał(a):

    > Nie wiem jak ja to zrobilam że jestem tu gdzie jestem skoro taka głupia jestem
    > ;-)
    >
    No ja też nie wiem, jak tego dokonalaś. :P Podejrzewam, że na dodatek całe życie z głupimi się zadawałaś i zadajesz. Studiów pewnie nie zrobiłaś i mieszkania też własnego z mężem nie macie. Czarujesz nas tu w kółko i czarujesz, a naprawdę to pewnie za stodołę biegasz i w maglu pracujesz. A dziecko, o którym piszesz, to nie Twoje tylko sąsiadki jest.;-)
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 19:17
    No i mąż mnie bije, przywiązuje do zlewu i zabrania do pracy pójść. Clarissa tylko takie doświadczenie z facetami ma. Bo który mądry facet by chciał pieniaczke za żonę? Taka to jedynie do prania brudnych gaci się nadaje.
  • feministkapl 01.01.16, 19:27
    No i swietny przyklad znowu - tego twojego uporu zeby swiat wokol siebie parszywym smietnikiem zrobic.

  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 19:38
    A ty uparcie chcesz mi przypisać jakiś stereotyp z twego rodzinnego domu że największym sukcesem kobiety to znaleźć byle jakiego chłopa i dzieci rodzic. To tylko twoje pobożne życzenie prostą kobietę ze mnie zrobić. Może sama prosta jesteś skoro prostych facetów przyciagasz.
  • feministkapl 01.01.16, 19:46
    Wiesz Malwi, jedyne o czym mnie dzis przekonalas to to ze rozmowa z toba jest strata mojego czasu.

    Bez odbioru!


  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 19:55
    Bo liczylas że mnie skopiesz a ja grzecznie będę się uśmiechać? Może sama jesteś emocjonalnym niedorozwojem. Zbadaj się!
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 20:16
    Dla ciebie kobieta, albo się kształci i pracuje albo wychodzi za mąż i rodzi dzieci. Tyle że mamy 21 wiek i to można połączyć. Można mieć i rodzinę i samodzielność zachować. Boli cię to, że sa kobiety ktore zdołały to połączyć.

    A tak na marginesie zobacz czemu w tym wątku przyklaskiwałaś. Przyklaskiwałaś że to świetny pomysł kątem u mamusi siedzieć a pie...ikiem nazwałaś to, że uważam ze dziecko powinno uczyć się radzić w swiecie już od urodzenia (przy asekuracji rodziców do pewnego wieku). Stwierdziłaś że z moim podejściem stworzę kalekę co na socjalu będzie siedzieć. Nie podążam za twoją arystokratyczną mądrością...
  • feministkapl 01.01.16, 20:32
    Kobieto, pisze ci i pisze o twoim tu zachowywaniu sie - a ty furth nic tylko o tych dzieciach. Ja mam w doopie co ty tam w realu robisz - mnie to co tu uprawiasz mierzi! Na tym forum!

    Wracajac do tego co Nvv powiedzial, jasnym jest tu ze komorki wam w palpitacje wchodza od przyslowiowego wlozenia kija w mrowisko - i skacza jak oszalale psy ... w tym watku juz drugi dzien.

    Jaki to sens wiec waszej bytnosci na forum dyskusyjnym jesli nie chcecie niczego dyskutowac? Jesli rozmowy jak w maglu wasze ulubione to do magla iddzcie, jesli z targowiska to won na targ, jesli o dzieciach to na forum mama jazda - a ploy to pod GSem sobie uskuteczniac zamiast przeszkadzac w rozmowach!

    Zrozumialas juz?

  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 20:54
    A o czym mam dyskutować? Jak mnie jadem traktujesz bo mierzi cię moja wizja życia. Bo nie jestem zgorzkniala frustratka użalajacą sie na system jak ty? Może przenies się na forum wyżalnia. Bo twoje toksyny zabiją w końcu to forum.
  • feministkapl 01.01.16, 20:57
    Zaraz zaraz! A czy to ja jeszcze snilam kiedy dzis po wstaniu w poludnie zobaczylam ile to dzis od rana z wiolcia naklepalyscie o mnie i o Ledzie?
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 21:06
    A co ja naklepalam o ledzie? Z tego co pamiętam odnioslam się do jej postow skierowanych do mnie. I miałam na tym skończyć ale przybiegł klakier.
  • feministkapl 01.01.16, 21:09
    Jedno jest pewne - ze na salony to sie nie nadajecie.

    Amen.
  • 1klementyna 01.01.16, 23:52
    Nie narzekam, radzę sobie. Natomiast Tobie przy każdej okazji słoma z butów wyłazi, choć tak bardzo starasz się ja upchać na siłę. :D

    Gdy Cię ponosi, kończy się udawanie i widać prostą babę, która ucieka przed sobą całe życie, udając kogoś, kim w żadnym calu nie jest.

    Amen. :P
  • nick.od.wczoraj 01.01.16, 21:03
    I to znow to twoje pobożne życzenie że masz do czynienia z prostaczkami które dyskutować nie potrafią. To nie nas mierzi cudza wizja życia. Kobieta o otwartym umyśle daje innym żyć jak chcą. Ty to co obce burderdelem nazywasz i pie...i.kiem. Bo nierozumiesz. Ale czego można się spodziewać po kobiecie która jak przyznała - będą dzieckiem lubiła przysługiwać się rozmowom pan na laweczce pod gsem.
  • 1klementyna 02.01.16, 00:05
    "Psychiatryk zrobił się na psychologii', jak kiedyś napisała Lilith.;)

    Podrzuciłam ciekawy artykuł, dotyczący każdego z nas, ale dyskutankta-wyrocznia uznała, że jest beznadziejny, po czym dyskutantka-klakierka przyklasnęła i przeszły do ataku niczym "wściekłe suki". Ba, ta druga przybiegła nagle, po kilkudniowej nieobecności, gdy wyczuła, że kręci się niezła "zadyma". Ach, te geesowe i przemocowe klimaty. Jak one potrafią zniszczyć człowieka.
  • feministkapl 02.01.16, 00:18
    Az tak do doopy byl twoj Sylwester?

    Wez no ty sobie wiolciu cos na przeczyszczenie moze to ci sie lzej zrobi i humor poprawi - albo na golasa troszke po mrozie pobiegaj - zamiast tak od samego rana w NR innych forumowiczow zlosliwie obsmarowywac i klepac i klepac jak najeta.

    Powodzenia!
  • 1klementyna 02.01.16, 00:51
    Mój Sylwester był wyjątkowo udany, w gronie fajnych znajomych i humor mi dziś dopisuje. Ale Twój chyba nie należał do udanych, skoro jako ostatnia pisałaś wczoraj na forum i nikt Ci nie odpisał. Jeśli w realu zachowujesz się tak, jak na forum...
  • feministkapl 02.01.16, 01:25
    Wiolcia, mnie twoj poziom jest obcy. Logika twojego myslenia jest tak od czapy ze jedynie moge sie domyslac jakiegos powaznego uszkodzenia.Czy to ten gwalt az tak ci w glowie pojebal?

    Jesli objawem dobrego humoru sa twoje tu przysrywki specyficznie pod adresem dwoch nickow to ja rece rozkladam bo takiego pojebania nie rozumiem.

    Trzymajac sie tematu watku, uwazam ze dla dobra twoich dzieci byloby odciac sie od ciebie zupelnie - zebys ich nie zarazila ta swoja psychopatia jaka tu raz po raz mi demonstujesz - i bez zadnego wstydu od dwoch lat bezczelnie tu nam wpierasz ze czarne to biale.

    Nowy Rok przyszedl - idzze ty sie leczyc kobieto zamiast obcym ludziom glowe soba zawracac, radze ci.

    Albo won na szose tam obszczekiwac przejezdzajace samochody!
  • nvv 02.01.16, 08:35
    Clarissa, przeginasz.

    Jeśli W. była zgwałcona przez mężczyznę, to w imieniu mojej płci: przepraszam.
  • feministkapl 02.01.16, 12:40
    Znowu na Clarisse!?

    A jak te klepaczki o Clarissie klepia i klepia to co? Igrzyska?

    Popros ty sobie wiolcie i malwi zeby tak o tobie dla odmiany klepaly jak do mnie i ledy! Umarlego do szalu taka zdolna jest doprowadzic! Prosi ja kto o to? Nie. Niech sobie wiec szczeka gdzie indziej jesli musi - tu niech na temat pisze i bez przysrywek!
  • nvv 02.01.16, 14:43
    Wierze w to, że Wiolcia, poza tym że czasem robi sobie niepoważne żarciki i małe złośliwości, tą strzykawką z lekarstwem, jak to jakoś ładnie określiłaś, próbuje naprawiać świat. Świat naprawy nie potrzebuje, ale w głowach nam może można by trochę poprzestawiać aby nam się żyło lepiej ze sobą. Lub — ujmując inaczej — otworzyć oczy na to czego nie dostrzegamy i uspokoić emocje.

    Może warto jej odrobinę zaufać. Ma anielską cierpliwość, że relatywnie grzecznie odpowiada na Twoją agresje słowną.

    Miałem takiego cierpliwego anioła w moim życiu, ale nawet anioły mają skończona cierpliwość, a za karę — m.in. za taką agresje słowną jaką Ty prezentujesz — wylądowałem tutaj, do Was. Może to jakiś czyściec.

    I generalnie to mam trochę w tyłku, że się kłócicie, nie moja sprawa, ale może się mylę.
    Zdaje się, że wszystko jest połączone ze wszystkim, kilka uścisków dłoni dzieli każdego człowieka na Ziemi od drugiego i jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że aby było dobrze wśród ludzi, to nikt, ani jeden człowiek, nie może zostać w tyle, zepchnięty na margines, chyba że tego zechce.
  • feministkapl 02.01.16, 15:10
    Wierz sobie w co chcesz - ale wytlumaczcie tej tepej babie ze goowno was obchodza jej opinie czy domysly dotyczace konkretnych dyskutantow - zamiast na mnie to zwalac.

    Powtarzam i powtarzamy jej przeciez od lat, i ja i Leda, ze to w maglu tak sie rozmawia a nie na forum dyskusyjnym, albo pod GSem - ale jakby tepa w ryj jedynie wiecej tych swoich zlosliwych komentarzy w odpowiedzi na to klepie. Do tego rozemocjonowana Malwi, podjudzana przez tamta, podchwytuje styl i tez klepie jak najeta. I w tenze to sposob, niczym kula sniegowa, to sie tak toczy...

    Opanujcie sie tam na boga - samokontroli wiecej na siebie narzucajcie!

    Do mnie pretensji nie miejcie ze kopana odkopuje. Tak bede zawsze robic, zapowiadam!

    Wiec, do dziela!


    Tak na marginesie to, mnie to cuchnie jakas kolosalna awersja do wiedzy - bo co temat nabiera kolorow to buch i to babsko ze swoimi zlosliwymi komentarzami wchodzi i rozpierdziela watek na amen. To juz tu klasyka odkad zasiadla jak kwoka na tym forum. Druga kwoka Duch perdzieli bez zwiazku z tematem dyskusji w ilosciach na skale produkcji swiatowej zdeterminowana by ja rozpierdzielic.

    Inna sprawa jest to ze Wiolci dzialania tu nosza wyrazne znamiona mobingu czy przemocy psychicznej - pod waszymi nosami sie rozgrywajacymi, zauwazcie to wreszcie.

    I porzadek z tym zrobcie, zamiast chowac sie jak myszy pod podloga!
  • nvv 02.01.16, 16:09
    Mnie trochę obchodzą jej opinie, niezależnie od tego o kim są.

    Faktycznie wolałbym aby nie opisywała złych rzeczy o mnie publicznie i chyba trochę Cię rozumiem.

    Podobnie jak czytam Malwi o tym co to ja niby czuję, myślę i chcę; gdy akurat ma gorszy dzień i opisuje czarne wydumane-wizje, to też się czasem czuję jakby mnie ktoś publicznie obsmarowywał gównem; czasem to ignoruje, czasem też odfuknę. Jeśli choć trochę Wiolcia robi z Tobą podobnie, to trochę rozumiem Twoją wściekłość.

    Śnieg za oknem. Zgodnie z Twoją receptą, idę się przewietrzyć.
  • feministkapl 02.01.16, 17:21
    No ale czy to niby ma takie zachowania sprawic OK?

    Opinie a zlosliwe pomowienia to dwie rozne sprawy.

    Ta kobieta klepie udajac ze zna moj caly zyciorys lacznie z tym co ja w danym momencie robie. To co Malwi wczoraj naplotla w zdumienie wprawialo. Co tam sie im we lbach roi z emocji to ich sprawa - najgorsze jest ze wpychaja sie z tym ni z gruchy ni z pietruchy w trakcie rozmowy o czyms zupelnie innym.

    Co innego byloby gdyby to jakis watek z opiniami o zycioryscie danej osoby byl a co innego jesli rozmawiamy, dajmy na to, o przyczynach jakis schorzen.

    To tak jakby poszla sobie taka na jakis wyklad i nic innego tylko komentarze o jego skarpetkach na glos robila. Przeciez dalby jej w koncu w leb gdyby tego ktos inny przed nim nie zrobil.

    Ja wiem ze ty masz radoche z takich - ona tez ma radoche gdy mnie wkurzy bo po to to robi - ale zastanow ty sie moze najpierw do czego to forum niby ma sluzyc?!

    Ja powtarzam tu wyraznie ze, jesli ta baba bedzie notorycznie lamac granice to ja wyboru miec nie bede i wreszcie tez przez taka granice przejde!!!

    A ogolnie to, zastanawiajaca jest plycizna tego co tu sie dzieje - poruszane tematy wcale nie sa zglebiane, towarzystwo rozprasza sie i ochoczo przekierowuje uwage na wzajemne obrzucanie gownem; przyczyny czy skutki zachowan ani dalsze perspektywy w ogole nie sa omawiane - bo omawia sie clarisse i lede...

    A swiat jest obecnie poddawany wielkiemu eksperymentowi Globalizacji - zmiany spoleczne sa kolosalne i przez to schorzenia mnoza. Zamiast myslec o tym co w swiecie dalszym by go lepiej zrozumiec i zdrowym pozostac to tu od dwoch lat tkwimy w jakiejs dziurze pt. Lubin albo na blokowisku w Walbrzychu - i nic tylko czytamy co to tam obecnie mysla o Clarissie...

    Na boga! Czy istotnie to jest wszystkim co was ciekawi?!!!

    Wezcie sprawy w soje rece i, jako ze Nowy Rok nadszedl i ze forum to przestrzen wspolna to ja mysle ze i wspolnie nalezy o te przestrzen zadbac - zeby z przyjemnoscia na forum wchodzic zamiast otwierajac je z rana byc kublem goowna oblanym - wiec, i skonczyc z tym wprowadzonym tu przez Wiolcie stylem podlego i juz niemal psychopatycznego podwazania jej 'ulubiencow'!

    Pomysl o tym tam podczas spaceru! ;)

    (tu dzis wciaz 8 stopni!)
  • 1klementyna 02.01.16, 17:50
    Znowu przypisujesz mi swoje nieakceptowane cechy, zachowania. Zacznij może pisać bloga, będziesz miała okazję dać upust swojej agresji. I na forum będzie spokojniej, a dyskusje nie będą kończyć się przyklaśnięciem Ledzie i Tobie lub jatką w razie odmowy. Może wreszcie będą tym, czym być powinny, czyli wymianą odmiennych poglądów. Do Was obu nie docierają niestety żadne logiczne argumenty, niestety.
  • feministkapl 02.01.16, 18:07
    A ty czego jeszcze nie zrozumialas?
  • 1klementyna 02.01.16, 19:03
    Rozumiem zdecydowanie więcej niż Ci się wydaje. Gdybyś Ty rozumiała choć małą część z tego, co do Ciebie piszą inni...
  • feministkapl 02.01.16, 19:25
    A dowody twojego rozumienia jak powyzej, tak.

    Zajmij sie tym co do ciebie sie pisze, lepiej bedzie!
  • 1klementyna 02.01.16, 20:14
    Zrób pierwszy krok, pokaż że potrafisz.;-)

    Jesteś mistrzynią projekcji i odbijania piłeczki, byleby ukryć swoje deficyty. Mam w sobie zgodę na siebie i Tobie też tego życzę.;)
  • feministkapl 02.01.16, 20:27
    Powtarzam po raz ostatni: CZEGO NIE ZROZUMIALAS?!
  • 1klementyna 02.01.16, 21:23
    Jak można zachowywać się tak idiotycznie, jak Ty, około szęśćdziesiątki. ;)
  • feministkapl 02.01.16, 21:39
    A to sa jakies wlasciwe dla wieku zachowania i ze twoje lepsze bo mlodza kilka lat jestes.. Doprawdy?

    Mysl tam, mysl tam jak mi przysrac - jak zjem to potem liste zrobie cierpliwie tych dolegliwosci co mi tu wuliczas, a jeszcze potem o seksie w dziecinstwie porozmawiamy sobie, jak to rzeczywiscie bylo, ok?

    Trzymaj sie!
  • nvv 02.01.16, 22:18
    Wiesz, to jednak forum psychologia, analizowanie osobowości to trochę jednak jest na temat. Globalizacja to bardziej temat socjologiczny.

    Inna sprawa to etyka takiego publicznego analizowania konkretnej osoby, bez jej zgody.
    Sam jednak święty nie jestem, też czasem opiszę/zasugeruje co widzę w kimś, już raz tak Wiolci jeździłem na nerwach, ale cierpliwie zniosła, Malwi za to odpowiada ostro, że aż czasami się czuję jakby mnie ktoś trzepnął i przestaje być śmiesznie.

    Tu jest ok. -8. Ładny jest Wrocław wieczorem.
  • feministkapl 02.01.16, 22:31
    No dobra - to zajmijmy sie wreszcie analiza osobowosci Wioilci, ja proponuje.

    Ja typuje ze to psychopatka.

    Co Wy na to?!

    (tu dzis + 8 w ciagu dalszym ale ja sie boje ze wreszcie od was dmuchnie - bo zapowiadali najciezsza od 60 lat zime juz miesiace temu...).
  • 1klementyna 02.01.16, 22:48
    nvv napisał:
    > Inna sprawa to etyka takiego publicznego analizowania konkretnej osoby, bez jej
    > zgody.

    Skoro ktoś na publicznym forum opisuje swoje problemy w relacjach z rodziną i innymi ludźmi, to można przyjąć iż jest gotowy, wyraża zgodę na analizowanie swojej osoby. Ostatecznie w jakimś celu to pisze. Chyba, że chce po raz n-ty pokazać jaki ten świat jest zły i tylko tyle.

    >
    > Tu jest ok. -8. Ładny jest Wrocław wieczorem.

    U mnie nawet -10, choć piętro wysokie i też jest ładnie. A opony nadal letnie.;)


  • feministkapl 02.01.16, 22:57
    A to ty tez z blokowiska...

    Ja obiadek wlasnie pyszny zjadlam, nawet i deserek - oba palce lizac - a teraz bede ulubione seriale na iplayu ogladac. Spodziewam sie ze jak wroce tu zagladnac to juz przyjemnie bedzie!

    ... No chyba ze bys okropnie nalegala zeby nam opowiedziec jak to bylo gdy cie seksualnie molestowali i wykorzystywali w mlodosci...

    Twoj wybor!
  • nvv 02.01.16, 22:59
    > Skoro ktoś na publicznym forum opisuje swoje problemy w relacjach z rodziną i innymi ludźmi,
    > to można przyjąć iż jest gotowy, wyraża zgodę na analizowanie swojej osoby.
    > Ostatecznie w jakimś celu to pisze.

    Może chce po prostu się wyżalić. Wg mnie ze zwierzania się, nawet publicznego, nie wynika zgoda na publiczne analizowanie swojej osoby.

    Pamiętam, że kilka dni temu zasugerowałaś, że Duch woła o pomoc, czy jakoś tak.
    Może tak, może nie, nie wiem, w jakimś stopniu może tak, ja w każdym razie widziałem w niektórych jej zachowaniach coś innego. Sprawdzanie czy jeszcze są dobrzy ludzie na świecie.
    A co ona faktycznie miała w głowie, to już jej słodka tajemnica.
  • duchswiety6 05.01.16, 03:36
    nvv napisał:


    Sprawdzanie czy jeszcze są dobr
    > zy ludzie na świecie.

    Nie ma - był mój tato.
    I nie tylko względem mnie ale ogółem względem innych.
  • 1klementyna 02.01.16, 20:20
    Nvv, gdybym nie miała cierpliwości do słuchania innych, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem. Biorę poprawkę na to, iż niektórzy pod agresją chcą ukryć deficyty, bo nie mają w sobie zgody na siebie i przez całe życie udają kogoś, kim nie są.
  • feministkapl 02.01.16, 20:26
    To wszystko z wlasnego doswiadczenia, oczywiscie, samarytanko..

    Nieroformowalna!
  • nvv 02.01.16, 22:03
    > [...] nie mają w sobie zgody na siebie i przez całe życie udają kogoś, kim nie są.

    Myślę że istnieją też przypadki, że są po prostu sobą; wyrażają co myślą, a otoczenie nie wierzy i na siłę doszukuje się czegoś, co jest na rękę widzieć, może wzięło na poważnie żart, pomówienie, jakiś wzór osobowości wyczytany w książce, itp. i na siłę wrabia daną osobę w jakieś ramy, uznając że to co do tych ram nie pasuje, to udawanie...

    I wiesz co. W końcu czasem taka osoba się poddaje i zakłada, na odczepnego, tę cholerną maskę którą otoczenie wciska z uporem maniaka. Otoczenie może się upewnić, alla "a widzisz, wiedzieliśmy że udajesz, a to jest Twoje prawdziwe ja" i cyrk się kręci.
  • 1klementyna 02.01.16, 22:14
    Jeśli ktoś jest spójny, konsekwentny w swoich zachowaniach to jest to ok. Gorzej, gdy ktoś porusza się między jakimiś skrajnościami. Przykłady mamy tutaj dość częste takich zachowań. Ale to specyfika forum. ;)
  • 1klementyna 02.01.16, 22:15
    Jeśli ktoś jest spójny, konsekwentny w swoich zachowaniach to jest to ok. Gorzej, gdy ktoś porusza się między skrajnościami. Przykłady mamy tutaj dość częste takich zachowań. Ale to specyfika forum. ;)
  • nvv 02.01.16, 22:38
    > Jeśli ktoś jest spójny, konsekwentny w swoich zachowaniach to jest to ok.
    > Gorzej, gdy ktoś porusza się między skrajnościami.

    No ale w czym gorzej?

    Ja nie jestem spójny ani konsekwentny. Mam emocje, wahania.
    Lubię też skrajności (wiele mnie uczą, rozwijają).

    Jeśli chciałabyś mnie "wyleczyć" z czegoś z tych, wciskać mi że ja to nie moje prawdziwe ja, to krzywo bym się na Ciebie spojrzał.
  • 1klementyna 02.01.16, 23:19
    Bardziej chodziło mi o maski. Sztuczne maski, które czemuś mają służyć. Ale nie chce mi się już tego ciągnąć, wybacz.
  • feministkapl 02.01.16, 23:38
    ty to sobie wreszcie tego tasiemca z doopska wyciagnij i tak to przestan tu zasrywac to forum!
  • nvv 03.01.16, 10:46
    > Ale nie chce mi się już tego ciągnąć, wybacz.

    Rozumiem, szanuje Twój wybór, ale dla mnie to istotny temat i chcę go jeszcze trochę pociągnąć, nie oczekując żadnej odpowiedzi. Może faktycznie trochę myślimy o czymś innym, może ludzie mają jakieś ewidentnie sztuczne maski. Zastanawia mnie, co jest sztuczną maską, a co naturalną rolą. Ja jednak myślę o rolach, w które nas wciska otoczenie. I może też jestem współwinny, np. wciskając Malwi jakieś cechy. Mam w dużej mierze dobre intencje na poziomie świadomym, bo mam wrażenie że mogła, podobnie jak ja, nie dostawać od rodziców pozytywnych informacji zwrotnych i brakuje jej rzetelnej wiedzy o tym kim jest, a chciałbym aby czuła się kimś dobrym i aby realizowała swoje możliwości.
    Z drugiej strony, wiedza od społeczeństwa (innych) o sobie jest trochę lipna, bo to trochę jak dostawanie jakiejś maski.

    Kiedyś przeczytałem na anglojęzcznym forum taki post, który wciąż daje mi do myślenia (źródło):

    Is there someone in your life who likes to spew all sorts of speculations over your person? Do they constantly assume countless things about you?

    Well, it's their subconscious trying to make you create a mental image of yourself that is in conflict with who you really are.

    Once the so-called speculator can sense that you have this positive 'image' of yourself, then they will try to create an opposing (negative) image to create some sort of mental conflict in you, thus impairing your self-confidence and causing you to become confused about who you are and what are your desires. They are trying to influence you into having doubts about yourself.

    See how it only takes hearing or reading the phrase 'pink elephant' to have a pink elephant impressed in your mind. This will of course depend on where your attention is at the moment and how impenetrable your mind is, but still this applies to the majority.

    When people paint this horrifying picture of you and you let it enter your mind, then even if only for one second you have this doubt about yourself -> about who you want to be and what are your goals. You have to understand that they don't really care if what they are saying about you is true / factual; all they care about is with the implications that their words will have on your psyche, thus allowing them to control your mind and influence your behavior. Arguing with them is useless because they could not care less about the factuality of their assertions.

    The confusion they cause in your mind works as gateway for them to exert control over you -- where there is doubt there is weakness. Where there is fear, there is room for control.

    Remember: no one has the right to tell you who you are. Only you know who you really are.


    Nie zgadzam się z w pełni tym tekstem, bo uważam że ludzie mają prawo nam mówić kim jesteśmy (nie sposób im tego zabronić, możemy ignorować), ale z drugiej strony jakiś element buntu i chęci samo-stanowienia, który przebija z tego tekstu, mi się podoba.
  • 1klementyna 03.01.16, 11:05
    Jeśli ktoś mówi mi coś na mój temat, poddaję to refleksji. Z tym, że ważny jest kontekst, w jakim pada opinia. Z natury jestem zdecydowanie bardziej refleksyjna niż impulsywna, dzięki czemu potrafię oddzielić ziarna od plew i dostrzegam, co jest tylko czyjąś projekcją, a nad czym warto zastanowić się. Nie mam wielkiej potrzeby buntu, bo już dość długo żyję i jakąś tam samoświadomość mam. Pozdrawiam.
  • 1klementyna 03.01.16, 11:09
    Dodam, iż jeśli chodzi o Malwi, to czasem zaskakujesz mnie tym, jakie cechy u niej wynajdujesz, bo ja widzę zupełnie inne. ;-)
  • lilith45 03.01.16, 11:15
    Jeszcze tylko cos napisze i zmykam z tego tematu. Dla mnie zaskakującym jest fakt że zamiast dyskutować na jakiś konkretny temat, robicie wycieczki osobiste. Analizujecie innych, oceniacie Ho. A prawda jest taka że nie ma to nic

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • lilith45 03.01.16, 11:21
    Przepraszam, urwało mi tekst.
    Oceniacie vo, a nie ma to nic wspólnego z dyskusją. Swoje oceny innych osób chyba najlepiej zachować dla siebie. To nie gabinet tylko forum. To co robicie podchodzi pod publiczny lincz. I niezależnie kto zaczyna. Większość bierze w tym udział. Czasem odnoszę wrażenie że prawdziwych adwersarzy jest niewielu. Większość to ludzie nakrecajacy Ruch na stronie tego forum.
    Przepraszam za błędy ale znów z telefonu piszę i wtedy walę literówki.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • 1klementyna 03.01.16, 11:30
    Feministka twierdzi ,iż chcą dyskutować na jakiś temat, jednak wchodząc do wątku zaczyna od oceny innej osoby, co zacytowałam poniżej. Ciężko jest w takiej sytuacji dyskutować. Poza tym ona próbuje na siłę przekonać wszystkich, że źródła własnych problemów ze zdrowiem psychicznym należy szukać w tym, co dzieje się na świecie. Ja natomiast uważam, że to nie głodujące dzieci w Afryce, którym bardzo współczuję, są odpowiedzialne za moje ewentualne problemy, ale głównie środowisko rodzinne, z którego wywodzę się. Poglądów nie zmienię, bo jestem przekonana do ich słuszności. Dlatego obie z Ledą z takim uwielbieniem atakują mnie przy każdej okazji. Jak ktoś chce, to niech buduje ołtarzyk rodzicom, ale niech mi nie każe robić tego samego, gdy mam zupełnie odmienne poglądy. To tak w nawiązaniu wątku, aby nie zarzucono mi, że tylko oceniam.;-)
  • feministkapl 03.01.16, 11:45
    Twoja metoda na wygryzanie 'ulubiencow' jest rozsiewanie klamstw o nich.

    Do bani ten przyklad ktory dzis podajesz bo wyciagniety z kontekstu.

    Moze wrocmy do watku o lekarzu ktory cesarki zrobic nie chcial, i do twoich akcji na moj temat od tej pory - co tam w Ledzie ci sie nie spodobalo nie wiem bo w tym watku wcale nie brala udzialu, dosc ze po kilku miesiacach okazalo sie ze ja jak i mnie postanowilas zagnebic.

    Psychpatyczne masz zachowania - ja zaswiadczam.

    Normalni ludzie nie sa tacy tepi jak ty na reakcje, nie dokrecaja sruby gdy im sie zwraca uwage ze przyciskaja za mocno, nie rozsiewaja klamstw i pomowien, nie sacza nienawisci, nie zachowuja sie wrednie ani msciwie - przez lata. A kulturalni ludzie nie robia takich tym bardziej.

    Robia tak psychole. Jak ty.

    Lecz sie!

  • 1klementyna 03.01.16, 11:53
    Ale to Tobie piszą, że przeginasz i Ciebie banują, a nie mnie za brak kultury w dyskusji!

    Kończę już z Tobą i odp....ol się ode mnie!

    Zrozumiałaś?
  • feministkapl 03.01.16, 12:04
    Powtarzam po raz ostatni

    Jestes niebezpieczna dla otoczenia!

    Co zrobilas z forum to wszyscy widza. Ostrzegalam - nie zatrzymalas sie. Tak samo jak wciaz sie nie zatrzymujesz dzisziaj, wczoraj, itp.

    Masz zly wplyw na ludzi - zobacz co zrobilas Malwi.

    Przyznaje ze jakis magnetyzm masz diabelski ze ulegaja twojemu wplywowi i manipulacjom i zamias na prawdziwe zrodlo problemu leca tam gdzie ich poslesz - tak jak Lilith wczoraj.

    Ode mnie trzymaj sie z daleka!

    Nie chce z toba rozmawiac, nie chce twoich rad, nie chce znac twoich opini o sobie.

    Uwazam ze jestes mocno zaburzona osoba ktora ma zly wplyw na zachowania ludzi.

    Wiec: ODWAL SIE.

    Jasne?

  • lilith45 03.01.16, 13:15
    A gdzie niby mnie posłała? Bo nie zauważyłam....
    Dajcie już spokój bo obie jesteście jak opętane, a z forum robicie psychiatryk.
    W tematach analizowanie innych osób jest chore i swiadczy to o Was, bo tylko ludzie prości gadają o innych, mądrzy wymieniają się swoimi spostrzeżeniami na tematy różnych zjawisk i zdarzeń, a nie charakteru innych. To co uprawiacie tu łącznie z nvv to plotkarstwo i wieczne ględzenie o innych.

    Proponuje Wam powrót do rzeczywistości, bo zatraciliście zdrowy rozsądek i dystans ;) Nie tylko wy dwie.




    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • lilith45 03.01.16, 13:17
    Acha i czas nauczyć się ignorowania i nie karmienia trolla, to jedna z zalet kazdego zdrowego internauty.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 03.01.16, 13:22
    Juz nie dolewaj! I popros ja zeby do ciebie wypisywala to samo, zamiast do mnie - popatrzymy sobie jak ci to ignorowanie wychodzi.

    Powodzenia!

  • leda16 03.01.16, 15:49
    feministkapl napisała:
    Psychpatyczne masz zachowania - ja zaswiadczam.



    A ja potwierdzam.

    > Normalni ludzie nie sa tacy tepi jak ty na reakcje, nie dokrecaja sruby gdy im
    > sie zwraca uwage ze przyciskaja za mocno, nie rozsiewaja klamstw i pomowien, ni
    > e sacza nienawisci, nie zachowuja sie wrednie ani msciwie - przez lata. A kultu
    > ralni ludzie nie robia takich tym bardziej.



    Jest jak ci z Biblii, którzy widzą źdźbło w cudzym oku a nie widzą belki w swoim.

    Ps. Brrr, zimno ,-15, samochód na prostowniku, rododendrony, że strach patrzeć, my się trzęsiemy, ale nie z zimna, tylko z obawy o wysokość rachunków za gaz :)


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • nvv 03.01.16, 11:25
    Sam siebie czasem też zaskakuje. W sumie to ja ją relatywnie mało znam, trochę przegadaliśmy, raz się spotkaliśmy; wiem, że ma ładną figurę i chyba jest trochę zafukana przez matkę, a ja jestem zafukany przez mojego ojca i też trochę tak idę przez życie, udając że mnie nie ma i przepraszając że żyje, choć z czasem zmienia mi się. Mam ambiwaletne podejście do społeczeństwa, ludzi; czasem mam ochotę żyć z daleka od wszystkich i zatopić się w studiowaniu filozofii i w końcu wrócić do mojej profesji, programowania. A to mi najlepiej wychodzi gdy mam ciszę, spokój i nikt mi tyłka nie zawraca, a mogę się na wiele godzin skupić. Z drugiej strony czasem rozmowa z drugim człowiekiem, czy nawet obecność życzliwego człowieka obok, jest przyjemna. Te ambiwalencje traktuje jednak jako część bycia człowiekiem i staram się już z tym nie walczyć, a dać się ponieść. No, już schodzę z kozetki, ale fajnie było, może jeszcze kiedyś trafię do Twojego gabinetu.
  • bond-jamesbond-one 03.01.16, 19:08
    A ja się podpisuję pod każdym zdaniem, które powyżej, z tego anglojęzycznego forum, zacytowałeś.

    Mamy tutaj doskonały przykład tego.
    Tutaj wcale nie chodzi o merytoryczną dyskusję, lecz właśnie o to, by tę drugą osobę pozbawić poczucia własnej wartości, albo przynajmniej je osłabić i dzięki temu podbudować własne.
    Widać to, jak na dłoni, w tutejszym wątku.

    Klementyna podała link do artykułu, który porusza bardzo istotny problem wielu osób.
    Ktoś odpowiedział , że interesujący artykuł, inna osoba napisała- jak było u niej i nagle pojawia się osoba, o nicku Leda, która nie pisze nic co miałoby merytoryczny charakter, lecz atakuje i poniża psychoterapeutkę, która się wypowiada w tym artykule.
    Nie wiadomo na jakiej podstawie implikuje jej niskie pochodzenie z czworaków, brak wychodka i niskie pobudki.
    To, co ta psychoterapeutka mówi jest podstawowym warunkiem dojrzałości emocjonalnej.

    Cała wypowiedź Ledy sprawia wrażenie, że ta osoba w ogóle nie rozumie o czym jest ten artykuł.

    Druga osoba o nicku feministka zaczyna jej wtórować i snuje jakieś paranoiczne teorie o spisku kapitalizmu i wykorzystaniu psychologii do niecnych, kapitalistycznych celów, w celu zwiększenia zakupu czajników. Następnie wspólnie diagnozują psychopatię u Klementyny.

    Gdy się to czyta, to skojarzenia z psychiatrykiem same się nasuwają, jak ktoś wyżej słusznie zauważył.
    A może, zamiast forum psychologia, powinno się to nazywać- wirtualny oddział zamknięty ?
  • feministkapl 03.01.16, 20:13
    Szkoda ze tak skrzetnie pominales diagnozy klementyny - i cala dwuletnia historie jej wystapien pod adresem ledy i feministki.

    Moze to lepiej sie nie wypowiadac gdy sie nie wie na jaki temat?

    A moze o artykule masz cos do dodania to zapraszamy - bo obgadywanie innych forumowiczow wraz z Nowym Rokiem zakonczylo sie tu juz! Jasne?
  • nvv 03.01.16, 20:25
    Te 'złe osoby' — czasem zastanawiam się czy nie są tzw. "złem koniecznym".
    Psychoterapeuci nie są święci, a psychologia jest wykorzystywana w różnych celach, złych i dobrych. Dobrze gdy jest przynajmniej jedna osoba myśląca inaczej i mająca odwagę zwrócić innym uwagę na inny punkt widzenia. Ten inny punkt widzenia może się wydawać totalnie odjechany od rzeczywistości i nadający się do leczenia, ale kto wie czy za ileś lat nie odkryjemy że ten zwariowany ktoś próbował powiedzieć, może wyolbrzymianiem i parodiowaniem, może ironią, może jeszcze w inny pokrętny sposób, coś ważnego i miał trochę racji.
  • bond-jamesbond-one 03.01.16, 21:49
    Tak, psychoterapeuci nie są święci , ale z tego co mi wiadomo takiego wymogu dla psychoterapeutów nie ma.
    Jest za to wymóg profesjonalizmu. I taki wymóg ta pani spełnia, bo ma kwalifikacje formalne i musi mieć duże doświadczenie skoro jest superwizorem. W artykule nie powiedziała niczego , co by ją mogło narazić na zarzut braku profesjonalizmu, bo to, co mówiła, to są prawdy ogólnie znane w psychoterapii.
    Czy uważasz, że potrzeba wielkiej odwagi , by zmieszać z błotem osobę, o której się nic nie wie i której nie zna? A ta osoba nawet o tym nie wie?
    Ten inny punkt widzenia nie dotyczył treści artykułu, bo artykuł był o czymś zupełnie innym , niż przedstawiła to Leda.
    Stąd mój wniosek , że nie zrozumiała treści tego, co tam było napisane.
    Próbowała jej zwrócić na to uwagę Lilith45, ale nie dotarło.
  • nvv 04.01.16, 08:39
    Do czego zmierzasz? Jeśli do tego że Leda przegina, to masz moje poparcie.

    Chyba Ledzie już wielokrotnie próbowano zwrócić uwagę i na "nie masz prawa robić tego co robisz" zapamiętałem jej odpowiedź, która sugeruje że jak najbardziej prawo pisać co myśli ma i możemy się pocałować w tyłek.

    I tak jak kiedyś wolałem aby jej nie było na forum, tak teraz wolę aby była. Gdy jest ktoś taki jak ona na forum, Clarissa, czy Nanie2, można bezpieczniej czasem skrytykować psychoterapeutów. Postrzegam to jako taką konieczną (w jakimś stopniu) przeciwwagę.

    Czy chciałbym aby łagodniej wypowiadała swoje opinie? Chciałbym, ale dzień w którym społeczeństwo będzie wymuszać formę wypowiedzi, będzie dniem w którym będę wolał uciec z takiego społeczeństwa.

    Dostrzegam drugą stronę monety. Takie osoby jak Leda, taką agresją jaką czasem wyładowują, mogą niektóre osoby załamywać i wpychać w depresje; i potem w gabinetach psychoterapeutycznych głaszcze się ofiary. Wkurzające i przykre.

    Myślę, że Ledę możemy grzecznie prosić o nieco łagodniejszy ton. I kto wie, może gdyby ktoś znalazł odwagę i takt grzecznie ją o to poprosić, to by się zlitowała. Lub nie.
  • nvv 04.01.16, 08:56
    A swoją droga, to sposób w jaki psycholodzy i psychoterapeuci obchodzą się z Ledą też jest dla nas pouczający.

    Powiedzmy, że mam kogoś takiego, kto przypomina mi Ledę, w moim życiu, jest moim ojcem. Też tak jeździ po wszystkim co myśli inaczej niż on i zrównuje z ziemią. Wychodzenie na przeciw, to jak wychodzenie na przeciw pędzącego czołgu.

    Jak tu żyć? Mnie przychodzą na myśl dwie taktyki: cicho lub daleko.

    Chętnie jednak nauczyłbym się czegoś nowego, a uczę się dobrze wtedy kiedy ktoś pokazuje na przykładzie (swoim) jak się zachować.
  • 1klementyna 04.01.16, 11:03
    Zadziwiasz mnie, bo Leda przegina tu od nastu lat, jak widać i nikt do tej pory nie potrafił dotrzeć do niej. Pisałam już kiedyś o tym, że nie rozumiem adminów, którzy pozwalali i pozwalają na takie zachowania.

    Teraz rozumiem, dlaczego tak mało przeszkadza Ci takie zachowania. Jesteś do tego przyzwyczajony, bo masz takiego ojca. A co mają zrobić osoby, które z takim "folklorem" nie spotkały się wcześniej? Szczególnie te o dużej wrażliwości, bo często właśnie takie tu piszą?
    Nie sadzę, żeby ona chciała zmienić swój styl wypowiedzi i zaniechać rozjeżdżania wszystkich jak czołg. Owszem, zdarza się, iż zmieniają się swoje zachowania osoby w bardzo dojrzałym wieku, ale są to osoby zdolne do wglądu. Autorytaryzm podszyty jest lękiem, jak wcześniej pisałam. Najbardziej zabawne jest zarzucanie mi psychopatii, ale to nic innego jak projekcja, niedojrzały mechanizm obronny.

    W realu unikam osób nie radzących sobie z agresją i czasem ciężko jest mi patrzeć na to zjawisko tutaj. Tym bardziej, że niektóre osoby z wielką fascynacją naśladują takie zachowania. Wiem, że niektórzy takie wzorce mieli w domu, ale nie jest to ogólne zjawisko, co warto im pokazać.

    Nie wiem, jakie masz doświadczenia z terapią, ale jeśli w gabinecie terapeutycznym ma miejsce głaskanie, wiałabym z niego.

    A w jaki sposób psycholodzy i psychoterapeuci obchodzą się z zachowaniami Ledy, bo nie zauważyłam. Tacy fachowcy tu nie pisują, ponieważ nie byli w stanie wytrzymać tych ataków. W pracy "z wariatami"(by Lilith) i tutaj też? Ciężko tak.
  • nvv 04.01.16, 12:04
    Innymi słowy, rozumiem że wg Ciebie admini ją powinni wymoderować, zabronić jej wypowiadania się.

    Może masz racje, część mnie się zgadza i przyklaskuje.

    Zastanawiam się jednak, jeśli jej zabraknie, kto następny pójdzie pod nóż i kogo następnego uznasz za wariata do wymoderowana, tudzież przymusowego leczenia, zdominowania.
    Bo czasem mam wrażenie, że człowiek ma tendecje gdzieś widzieć wroga, kogoś kto ma czelność zachowywać się (lub chociażby wypowiadać się i myśleć) zupełnie inaczej niż uważamy za słuszny.

    Daje głowę, że spora część tekstów Clarissy to zwyczajnie żarty, głupkowate, agresywne i przeginające, ale mające też (przynajmniej dla mnie) pewne pozytywne aspekty, bo wydobywa z Ciebie coś co bez prowokacji trudno byłoby wydobyć, a gdybyś miała takt i mniejszą chęć dominacji, to myślę że byś ją zaczęła ignorować, a przynajmniej wg mnie to, zamiast karmienia odpowiedziami, najlepsza możliwa odpowiedź na durne żarty.
    Pięknie Ci dogadała, że jesteś jak pielęgniarka ze strzykawką która szuka "chorych" aby im zaaplikować "lekarstwo", a ja widziałem jak natrętnie naganiasz Ducha na psychoterapię, naciskając że to "musi" być jej decyzja, aż mi się jej zrobiło żal.
    Mimo to, w dużej mierze to chyba rozumiem, we mnie też jest taka pielęgniarka chcąca naprawiać świat (niestety nie zawsze z dobrym skutkiem), święty nie jestem i kamieniami rzucać nie zamierzam. Jednak nie ufam nikomu (nawet sobie) kto uznaje kogoś innego za wariata, bo myślę że każde wariactwo da się zrozumieć i wiem, czuję, że jeśli ktoś się zachowuje jak się zachowuje, to ma ku temu dobry powód, a psychologia jest kluczem.

    Ktoś mądry kiedyś powiedział coś w stylu, nie zgadzam się z tym co piszesz, ale będę walczyć o to abyś mógł to pisać.
    A ja nie zgadzam się z większością tego co pisze Leda, przeraża mnie ona i chciałbym aby ktoś pokazał jak sobie radzić z takimi osobami i dotarł do niej, ale jeśli ktoś chce jej zabronić wypowiadania się, to staję po jej stronie. W życiu byłem na wielu forach dyskusyjnych, część forów dyskusyjnych zakładałem, byłem adminem, moderatorem (okropna rola), użytkownikiem i, jeśli chodzi o otwarte, szczerze dyskusje, jedynie na niemoderowanych forach była dobra atmosfera (kosztem tego że kręcą się "złe" osoby) i ciekawe dyskusje. Tam gdzie wprowadza się aktywną moderacje, tam forum z czasem umiera.

    Odrobinę odejdę od tematu. Zastanawiam się wciąż czasem nad karą śmierci. Świetny film, "The Life of David Gale", wciąż daje mi do myślenia. Dochodzę do wniosku, że wolałbym żyć w społeczeństwie bez cenzury i bez kary śmierci, a czuję że powinniśmy szukać, do skutku, delikatnego, dobrego sposobu radzenia sobie z drugim człowiekiem, tak aby każdy mógł żyć i otwarcie dzielić się swoimi myślami.
  • feministkapl 04.01.16, 12:35
    Wiolcia ma zdecydowana awersje i uraz do nauczycieli, to jasne, i do wiedzy.. jak i niektorzy inni tu.

    Rozmawiajac o czyms powaznym, bedac wkreconym w temat, nie da sie slodkosci rozmowcy jednoczesnie prawic i glaskajac go po glowce blagac i przekupywac lakociami zeby laskawie przyjal choc jej czesc do swej ciasnej i zamknietej glowki - jak bobasa lyzeczka. Przeczytal by ktory kilka artykulow naukowych albo ksiazek to by wiedzial. Ale nie.

    Ona takiego jezyka nie rozumie - bo wyobrazni ma zero. Cale zycie plotkowala jedynie o tym co kto zrobil, ile ma, i co sobie kupil wiec i inaczej rozmawiac nie potrafi.

    Ktos z innego srodowiska, z wieksza wiedza, staje sie jej wrogiem numer jeden natychmiast - a nie daj mu Boze jesli z wiekszego miasta albo zagranicy - i do krwi po takim wali co sil na ile jej tych psychopatycznych cech pozwala - bo wie ze jest ciemna i zamknieta.

    Alternatywa byloby sie otworzyc by nauczyc, dowiedziec, ale tego trzeba by chciec - zamiast karmic psychopatycznie swoje kompleksy.

    Jak powiedziala, plytkosc dyskusji tu na forum od czasu jej bytnosci jest zatrwazajaca - zadnej checi do wiedzy, zadnej ciekawosci, zadnych drazacych dusze pytan co przy tak wielkiej roznorodnosci uczestnikow i rozstrzale geograficznym jest czystym idiotyzmem. Ograniczacie sie na wlasne zyczenie, to jasne!

    Dorosnijcie wy wreszcie ludzie - bo przerazenie az bierze ze takie juz leciwe grzmoty oczywistych oczywistosci jeszcze ne wiedza!

    Powodzenia!
  • 1klementyna 04.01.16, 13:05
    Nvv, sam widzisz, że oprócz potrzeby obrażania i dominacji nad innymi, nie widać niczego innego. Tyle w temacie. Przyjemnej zabawy!
  • feministkapl 04.01.16, 13:30
    Postawilam ci granice bzdziungwo glupia, i zapowiedzialam wyraznie ze jesli bedziesz do mnie i o mnie pisac to ja tez przejde przez ta granice.

    Spawdz sobie wreszcie ze slownikiem moze co to znaczy co napisalam bo wciaz nie rozumiesz, jak widac.

    I dobrze zapamietaj!
  • 1klementyna 04.01.16, 12:59
    Widzę, że mnie nie rozumiesz, skoro widzisz we mnie tylko chęć dominowania. Tu nie chodzi o prawo do myślenia inaczej, lecz wyrażanie myśli w sposób ogólnie akceptowalny, zamiast walenia obuchem w łeb osoby, która śmie uważać inaczej, czy zwyczajnie napisać o problemie, z którym sobie nie radzi. Tak postępują osoby, które według Ciebie chcę zdominować. Przecież za to, iż nie uważam, że każda ciąża powinna zakończyć się cesarką i sama rodziłam naturalnie zostałam dwa lata temu okrzyknięta przez Clarissę prostaczką, żyjącą w lepiance i rodzącą dzieci w polu. Choć sama nie ma takich doświadczeń, o czym pisała, a o mnie niewiele wiedziała, bo wylewna na tym forum nie jestem. A ze wsią nie miałam nigdy nic wspólnego. Natomiast ona sama zna świetnie te wiejskie klimaty, jak widać.

    Jeśli chodzi o Ducha, to namawiałam ją na terapię, ponieważ widzę jak się miota i ile krzywdy wyrządziła sobie i swoim dzieciom takim postępowaniem. Dzieci mają skłonność do wybaczania, jeśli poczują, iż rodzic żałuje tego, co zrobił i dąży do naprawienia sytuacji. Każdą relację można odbudować. Poza tym najzwyczajniej w świecie martwię się o nią.

    Moderuję grupę na Fb i jedną z zasad jest załatwianie osobistych nieporozumień między jej członkami poza grupą. Do wszelkich wyjaśnień służą prywatne wiadomości.

    Raz pisałeś o mojej cierpliwości do Clarissy i jej agresywnych zaczepek, a teraz z kolei zarzucasz mi brak taktu. To jak ostatecznie według Ciebie jest? Ale może przejdźmy na priv? ;-)

  • feministkapl 04.01.16, 13:18
    Ty sie zastanow dobrze czy publiczne forum dyskusyjne w internecie, otwarte na caly swiat, jest aby napewno miejscem dla ciebie?

    Do tego potrzeba wyobrazni a ty jej nie masz. Co masz to silna potrzebe kontroli - bo malo rozumiesz!

    Oczywista jest twoja nieumiejetnosc odczytywania emocji forumowiczow. Humoru nie rozumiesz.

    Moze w szafie sobie rob porzadki czy w szufladach, i tam w koste wszystko ukladaj, i tym sie zajmij -tam mozesz bo do ciebie naleza.

    Tutaj bywaja ludzie o przeroznych zainteresowaniach, tez INNYCH NIZ TWOJE i nic na to nie poradzisz - malo kogo naklonisz do kaligrafowania specjalnie dla ciebie!

    Tak na marginesie to miesiacami siarczyste wulgaryzmy ducha wcale ci nie przeszkadzaly i ani razu o nich nie wspomnialas, jedynie ledy kazde odezwanie cie rozwsciecza... Czy dlatego ze tamto jest ci blizszym i znajomym?

    Jesli w maglu lubisz najbardziej to idz do magla!!!

    Droga wolna.
  • nvv 04.01.16, 14:18
    Nie, nie widzę w tym sensu ani celu; co miałem do powiedzenia, rzekłem. Spadam zajmować się już swoimi życiem, zgodnie z trafnym zaleceniem Malwi, której dziękuje. Przygotowuje się do przeprowadzki. Cześć.

    A Wy wreszcie dorośnijcie! :P
  • feministkapl 04.01.16, 14:28
    Niech sperdala z ta swoja krucjata wygryzania ledy i clarissy!

    Dwa lata tego jej jadu, i rozpamietywania co kto w 2013 powiedzial, to az nadto!

    Wchodzimy tu poszukujac glownie relaksu - nie jadowitego zrzedzenia slaskiej psychopatki z blokowiska!

    Powodzenia z przeprowadzka!

    .. do innego mieszkania czy miasta?
  • duchswiety6 07.01.16, 08:11
    1klementyna napisał(a):


    > Jeśli chodzi o Ducha, to namawiałam ją na terapię, ponieważ widzę jak się miota
    > i ile krzywdy wyrządziła sobie i swoim dzieciom takim postępowaniem. Dzieci ma
    > ją skłonność do wybaczania,

    ale ja jakoś nie mogę sie pogodzić z tym,ze wymówiły mi jedzenie,a starsza czując kasę sprzedała mnie po raz któryś :D
    Wystarczyła drobna manipulacja życzliwych ludzi i wyszło gooowno bucha cha cha - oczywiście kocham je ale nie wiem czy chcę takie kreatury mieć na swoim grzbiecie :D
    Pierw byłam zła na życzliwych,którzy zaserwowali naszej rodzinie cos podobnego - teraz jestem wdzięczna,bo i tutaj wyzbyłam się złudzeń :D
  • feministkapl 04.01.16, 11:22
    Nie martw sie tak bo juz niedlugo bedziesz cieniutkim glosikiem tu same uprzejmosci z wiolcia sobie wymienial:

    'PiS i jego sojusznicy chcą, żeby policja i inne służby mogły śledzić wszystko, co robimy w internecie. Chcą, żeby każdy policjant lub agent służb w każdej chwili mógł wejść na nasze konto albo spenetrować wnętrze naszego komputera, tabletu lub smartfona. Chcą wiedzieć, na jakie strony wchodzimy i co ściągamy. Bez ograniczeń. '

    Moze tak wreszcie zaczniecie pisac o czyms ciekawym zamiast plotkowac!
  • 1klementyna 04.01.16, 11:38
    Zalinkowałam ciekawy dla wielu osób artykuł i co zrobiłyście z Ledą z tego wątku?

    Piszesz "wymieniać uprzejmości", hmm... nie każdy lubi napie......ki słowne. I to w każdym niemal wątku, bez względu na tematykę.
  • feministkapl 04.01.16, 11:54
    Ciekawy jak cholera jesli glownie o Ledzie tu w nim gadacie!

    A potem sie dziwicie ze was ktos wreszcie opierdzieli.

    Czy ja mam te policje do ciebie wyslas zebys ty wreszcie przestala o nas i do mnie pisac ?

    ... bo nawet wielkich liter tlustym drukiem pisanych nie zrozumialas do tej pory, jak dzis tu dalej widac!

    Jak mozna byc az tak tepym?!
  • nvv 04.01.16, 16:45
    A Ty się nie ciesz, w UK też tam wesoło nie macie i chyba rząd próbuje znaleźć sposób aby Wam zaglądać gdzie się tylko da. Nadgorliwy rząd jest jak nadgorliwy rodzic.

    Jeszcze nie wiem dokąd się przeprowadzam, gdziekolwiek, byle nie tu. Może do Ciebie. ;-)
  • feministkapl 04.01.16, 17:14
    Przyjezdzaj! ;) .. tylko kajaka z jakas budka nie zapomnij zabrac - bo tu teraz powodzie... bo rzad tnie budzet panstwa jak oszalaly - ludzi zamaza glodem - i na oslony przeciwpowodziowe poskapil - tak samo jak Polakom zasilki chcialby pourywac.. Prawda jest tez ze wielu mlodych porejestrowalo sie tu a mieszka w PL i ciagna na dzieci. i to glownie chca ukrocic - ale i wielu dostalo mieszkania i chodzi do roboty, wiekszosc za marne grosze wiec musza do tych pensji im i tez doplacac...

    A ze zagladaja gdzie sie da to nie nowina - tylko patrzec jak sedesy beda ludzi monitorowac od spodu - juz sam telefon kazdego sledzi 24/7!

    Takie czasy! .. ludziskom do wyborow nie chcialo sie isc to i maja..

  • duchswiety6 08.01.16, 11:09
    feministkapl napisała:

    żeby policja i inne służby mogły śledzić wszystko,
    > co robimy w internecie. Chcą, żeby każdy policjant lub agent służb w każdej ch
    > wili mógł wejść na nasze konto albo spenetrować wnętrze naszego


    No własnie - dlatego też nawet w łóżku nie czuję się bezpiecznie - i zakładam,że już nigdy bym się nie czuła.
    Ale zdaje się "światłe umysły"<- bucha cha cha założyły i taką opcję - tylko pytanie CO DALEJ? ;)
  • leda16 06.01.16, 16:04
    bond-jamesbond-one napisał:
    to, co mówiła, to są prawdy ogólnie znane w psychoterapii.

    Weź ty się naucz odróżniać prawdę od założenia teoretycznego a marketing od psychoterapii. Może wówczas dojdziesz do wniosku, iż mieszkanie z rodzicami nie jest patologią, lecz wypływa z różnych motywów; uczuciowych, rozsądkowych i merkantylnych.


    > Czy uważasz, że potrzeba wielkiej odwagi , by zmieszać z błotem osobę, o której
    > się nic nie wie i której nie zna?


    To ty musisz znać autora książki, żeby wyrazić opinię na temat treści, które ta książka zawiera? Ja nie. A jeśli napisał ją np. prof. psychologii, to jako laik jesteś zdolny tylko podwinąć ogon pod siebie i czytać z nabożeństwem, tudzież z rozdziawioną w podziwie gębą? To współczuję. Orzeł intelektu z Ciebie nie jest i nigdy nie będzie, w przeciwieństwie do osób zdolnych do samodzielnego myślenia, takiej Clarissy czy Nani na przykład... A poglądy oponentów to błoto, tak? Cóż, do PiS zapewne Ci bliżej niż do Woltera :)


    A ta osoba nawet o tym nie wie?


    Och, to jest obowiązek zapoznawania autorów publikacji z własnymi poglądami?


    > Ten inny punkt widzenia nie dotyczył treści artykułu, bo artykuł był o czymś zu
    > pełnie innym , niż przedstawiła to Leda.
    > Stąd mój wniosek , że nie zrozumiała treści tego, co tam było napisane.


    A mój taki, że wyciągasz błędne wnioski z nieistniejących faktów.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 1klementyna 03.01.16, 22:04
    Ale ja, jak pisałam potrafię oddzielić ziarna od plew i nie biorę tych tekstów do siebie, bo wiem czym one tak naprawdę są. W przypadku innych osób, mniej stabilnych emocjonalnie, mogą faktycznie zachwiać ich poczucie własnej wartości. Ale o to w tym zjawisku chodzi, aby cudzym kosztem podnieść własne notowania.
  • leda16 06.01.16, 16:07
    bond-jamesbond-one napisał:
    Druga osoba o nicku feministka zaczyna jej wtórować i snuje jakieś paranoiczne
    > teorie o spisku kapitalizmu i wykorzystaniu psychologii do niecnych, kapitalis
    > tycznych celów, w celu zwiększenia zakupu czajników.


    O psychologii biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem psychologii marketingu słyszał cośkolwiek?
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 02.01.16, 22:41
    Kobiety! Ja Wam proponuję walkę w kisielu...toż to co wy tu uprawiacie to cyrk. Cyrk na kółkach.
    Mogę być sponsorem "kiśla" :D
    Chce Wam sie tak? Naprawdę? Ile mozna? Ile Wy macie lat? Naście? Toć zachowujecie się obie jak tipsiary z wiejskiej dyskoteki albo jakbyście miały chorobę wściekłych krów!
    Opamietajta się! :D ;)
    Na miętko to wszystko bierzcie, toć to tylko internet ;)

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 22:46
    Ty sobie nie przeszkadzaj - tak samo jak sobie juz od dwoch lat nie przeszkadzasz, chowajac glow w piasek.

    Ja od NR usilnie proponuje przerwanie tego ale ta blac ni cholery nie odpuszcza - do niej sie zglaszaj ze swoimi pretensjami! .. albo patrz tak jak do tej pory patrzylas. Twoj wybor!
  • lilith45 02.01.16, 22:55
    >>Ty sobie nie przeszkadzaj - tak samo jak sobie juz od dwoch lat nie przeszkadzasz, chowajac glow w piasek.

    Jestem na forum od kwietnia, wcześniej miałam nick lilith70, teraz lilith45, zatem nie wiem o jakich 2 latach mówisz. Kolejna teoria spiskowa? :)
    Chyba nigdy nie wyjdę z podziwu na tym forum, zresztą nie tylko na tym :D

    Co do Was - myślę że tu jest potrzebne spotkanie w cztery oczy danie sobie po pysku, a potem wypicie na zgodę. Przecież w realu jeszcze się nie spotkałam, żeby dorosłe kobiety tak się wykłócały o wszystko...to wręcz żenujące.
    Ale jak lubicie to do boju....gawiedź będzie miała ubaw.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 23:03
    Tak jest Brygado!

    .. i przyjzyj sie dobrze temu co dzis bylo napisane - bo mnie sie wirzyc nie chce ze ktos az tak slepy moze byc zeby tego nie wdziec. I wczuj moze dobrze - i zrozum co tak kobieta (psychopatka) tu raz po raz robi.

    Tak dla zasady to proponuje - jesli chcialabys miec spokoj tu na forum.

    Nvv jakby lepiej od ciebie chwytal zaleznosci prowokacja / reakcja. Postaraj i ty sie!
  • 1klementyna 02.01.16, 23:14
    Kolejna teoria spiskowa! :D :D :D
  • feministkapl 02.01.16, 23:19
    a opowiesz ty nam wreszie o tej swojej rozkoszy ktorej ci tak brak, czy nie?
  • lilith45 02.01.16, 23:36
    Feministka myślałam że jesteś mądrzejsza i jesteś trzeźwo myslącą kobietą :D
    No cóż...żyj w swoim świecie i karm się swoimi urojeniami o_O

    Całe zycie z wariatami :D :D
    Myslałam że to tylko forum "Psychologia". Okazuje się że to prawdziwy psychiatryk :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 23:39
    tak jest Brygado!
  • lilith45 02.01.16, 23:43
    Nawet nie wiesz jak sie ośmieszasz teraz...masakra :) :) :)
    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 02.01.16, 23:50
    Ty sie z pretensjami do tej psychopatki ze Slaskiego blokowiska zglaszaj, nie do mnie. A jesli sie dobrze bawisz to niby o co ci chodzi? Tak na marginesie to, wal ty moze w prowokatora zamiast we mnie, ok.
  • lilith45 03.01.16, 00:10
    napisałam do Was obu, użyłam liczby mnogiej, jakbyś nie zauważyła... nie śledzę waszych kłótni i nie wiem która winna, a która cacy, która zaczyna a która nie, przypuszczam, ze obie macie wiele za kołnierzem, nie jestem panią przedszkolanką żeby to rozstrzygać, widzę jedynie jak w każdym temacie się spinacie...już nie mówiąc o tym że rozwalacie tym tematy...no ale Wasz cyrk, Wasze małpy...róbta co chceta, skoro tak lubicie.
    Rzeczywiście nic nie pozostaje tylko obserwować i mieć ubaw :)

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • feministkapl 03.01.16, 03:03
    Nie Lith.

    Ja wam palcem wyraznie pokazuje kto na forum juz od dwoch lat wywoluje awantury.

    Gra wami psychopatka.
  • nvv 03.01.16, 09:06
    Teraz to Ty skłócasz forumowiczów, tudzież napuszczasz na Wiolcie. Ma ona swój udział z tym co się dzieje, ale zwalenie na jedną osobę winy za awantury...
    Każda osoba biorąca udział w awanturach jest współodpowiedzialna. :)

    Swoją drogą, intuicja czasem zawodzi sromotnie.
    Ostatnio byłem w lasach, w których jest kilka jezior, przycupnąłem sobie na brzegu jednego i patrząc na mapę (zanim znalazła pozycje GPS), stwierdziłem że wiem gdzie jestem (lubię czasem gubić się w lasach i zapominać o świecie). Po chwili nawigacja znalazła prawdziwą pozycje GPS i się okazało, że jestem nad innym jeziorem niż myślałem że jestem. Kontury były podobne, z grubsza się zgadzało...

    I to jest tez jeden z głównych wniosków jakie wyciągnąłem z "Thinking fast and slow": intuicja jest mylna. Kahneman opisuje dwa systemy myślenia, intuicyjne-automatyczne i wysiłkowe-głębsze-analityczne i pokazuje na przykładach/doświadczeniach jak to pierwsze, choć często jest trafne, ma swoje uprzedzenia i czasem myli się sromotnie. Myślenie głębsze też nie gwarantuje, że człowiek dojdzie do prawdy; myślę że sukces to połączyć jedno i drugie i zachować pewną zdrową niepewność swoich wniosków.

    Z podejrzeniami, to mnie już życie nauczyło, że dopóki nie mam twardych dowodów, nie zarzucam nikomu niczego. Zaskakująco często sam sobie, nieświadomie, figla płatam.

    Też czasem czuję, że ktoś nas tu czasem rozgrywa/prowokuje, też się domyślałem kto, oburzyło mnie to kilka razy gdy poczułem się zrobiony w bambuko, ale z czasem doszedłem do wniosku, że — nawet jeśli wciąż to ma miejsce — to właściwie co z tego. Pisze się nie tylko do jednego forumowicza, który akurat może sobie robić bekę, ale i do świata. Ponoć tylko niewielka część użytkowników forów aktywnie się udziela, reszta nas tylko czyta i pewnie czasem załamuje ręce.
  • feministkapl 03.01.16, 11:31
    No ale czy wciaz malo tu wczoraj zobaczyles?

    Zademonstrowala ci ta kobieta swoje metody jak na dloni - wciaz nie zobaczyles?

    A co do intuicji - to zebyscie sluchali tego co pisze dwa lata temu to dawno byloby po sprawie. Zlinczowac te baby nalezalo juz wtedy, i leb hydrze ukrecic natychmiast!

    A teraz to sie pieprzcie z nia sami!



  • 1klementyna 03.01.16, 00:41
    Feministko, po raz kolejny robisz z siebie ofiarę. Przywołujesz mnie w wielu postach, obrażasz od kiedy tu jestem, a później płaczesz jak małe dziecko. Dorośnij Ty wreszcie, kobieto!

  • 1klementyna 03.01.16, 00:54
    Twój pierwszy post w tym wątku, zupełnie nie związany z tematem wątku, lecz wyłącznie z moją osobą. Choć nie wiem, po co go cytuję, bo robiłam to wiele razy bez skutku, niestety.

    feministkapl napisała:

    > Problem jaki ty masz jest taki ze jestes swiecie przekonana ze cokolwiek ktokol
    > wiek tu na forum napisze to pisze to myslac o tobie.
    >
    > A ch.. ty nas obchodzisz kobieto!
    >
    > Jesli cie cokolwiek obraza to sobie to z terapeuta przepracuj zamiast nam tu do
    > ope wciaz zawracac swoimi kompleksami.
    >
    > Taka moja rada!

    Tonie ja węszę wszędzie spiski, ale Ty i przestaje to być zabawne.


  • feministkapl 03.01.16, 03:22
    A ty sie tam nie posraj z tych wysilkow zeby sklocic od NR forumowiczow - na przeczyszczenie sobie cos wez ! I sluchaj moich rad.
  • 1klementyna 03.01.16, 10:42
    Znowu projektujesz na mnie!

    Zdrowia życzę!
  • leda16 06.01.16, 16:09
    lilith45 napisała:
    > Co do Was - myślę że tu jest potrzebne spotkanie w cztery oczy danie sobie po p
    > ysku, a potem wypicie na zgodę. Przecież w realu jeszcze się nie spotkałam, żeb
    > y dorosłe kobiety tak się wykłócały o wszystko...to wręcz żenujące.



    Żenujące jest raczej to, że pięść uważasz za dopuszczalny argument w jakimkolwiek sporze.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 06.01.16, 16:22
    Zenujące jest to ze osoba niby postrzegana tu jako inteligentna odbiera wszystko tak dosłownie :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • lilith45 06.01.16, 17:21
    Nigdy nie słyszałaś......"przyjaciele potrafią dać sobie po pysku, a potem pójść razem na piwo ? bez dąsów i obrażania się na całe życie" --- czy słyszałaś i myślisz, że to zawsze chodzi o walenie w mordę? :D :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • leda16 07.01.16, 21:02
    lilith45 napisała:

    > Nigdy nie słyszałaś......"przyjaciele potrafią dać sobie po pysku, a potem pójś
    > ć razem na piwo ? bez dąsów i obrażania się na całe życie" --- czy słyszałaś i
    > myślisz, że to zawsze chodzi o walenie w mordę? :D :D


    Tak myślę. I uważam, że zarówno pysk jak i morda to rynsztokowe określenia tak samo, jak zaczerpnięty z pijackiej meliny sposób prowadzenia dyskusji, który usiłujesz tutaj propagować.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 07.01.16, 23:14
    Skoro tak myślisz to wybacz....

    Co do rynsztoku sposób w jaki ziejesz tu, nie wiem czym, rozgoryczeniem, jadem, nienawiścią czy zgorzknieniem wiele z rynsztokiem ma wspólnego....zatem określenia powinny być Ci bliskie... :D

    Z kolei brak znajomości "powiedzenia", którego autorką nie jestem ja i przewija się w książkach, ale i artykułach, w tym psychologicznych klasyfikuje Cię do powrotu do podstawówki :D Wejdź Ty kobieto do tej antycznej szafy i się zatrzaśnij :D Bez odbioru :D :D :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • leda16 09.01.16, 15:17
    lilith45 napisała:
    Co do rynsztoku sposób w jaki ziejesz tu,
    >
    > Z kolei brak znajomości "powiedzenia", którego autorką nie jestem ja i przewija
    > się w książkach, ale i artykułach, w tym psychologicznych klasyfikuje Cię do p
    > owrotu do podstawówki :D


    No właśnie - zamiast rzetelnej wiedzy i kultury przyswajasz wyłącznie wyrwane z kontekstu "przewijanki", traktując je jako prawdę objawioną. A stylistyczna nieporadność i gramatyczna ignorancja reguł obowiązujących w języku polskim, raczej Ciebie powinno skłaniać do uzupełnienia braków wyniesionych z podstawówki.


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • lilith45 10.01.16, 06:36
    Ble ble ble nudzisz mnie

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • duchswiety6 08.01.16, 08:58
    A wiesz - znam wiele osób bardzo kulturalnych gdy wszyscy patrzą - gdy nie patrzą hmm rynsztok i dno :D
    ha ha ha
  • duchswiety6 08.01.16, 09:02
    Zresztą wcale nie trzeba daleko szukać - wystarczy IP tutaj odsłonić :D
  • lilith45 08.01.16, 13:06
    No wlasnie jakos z feministką kiepsko to IP odsłaniacie :D Znafczynie! Hahaha

    Całe życie z wariatami....:D :D

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • duchswiety6 11.01.16, 12:31
    Odcinanie pępowiny - nie wiąże się tylko z macierzyństwem - często ludzie żyją w jakimś swoim świecie iluzji - spotkałam nawet takich jednych co to im się wydaje ( w dalszym ciągu chyba ) że można sobie bezkarnie opluwać,pomawiać itp.
    ba poniektórym wydaje się nawet,że mogą sobie tą bezkarność kupić >oczy< bucha cha cha.
    Nie to nie jest złość to zmęczenie :D
    Mam nadzieję,że lądowanie nie będzie zbyt bolesne :D
  • mona.blue 12.01.16, 21:00
    Ef 5,31 "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją (swoim mężem), i będą dwoje jednym ciałem"

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • duchswiety6 13.01.16, 18:28
    mona.blue napisała:

    > Ef 5,31 "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją (swoi
    > m mężem), i będą dwoje jednym ciałem"
    >
    "boga" się nie testuje :D
  • mona.blue 14.01.16, 11:17
    duchswiety6 napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > > Ef 5,31 "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją
    > (swoi
    > > m mężem), i będą dwoje jednym ciałem"
    > >
    > "boga" się nie testuje :D

    ???

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka