Dodaj do ulubionych

Czy to toksyczna milosc matki do syna ?

10.02.17, 19:37
Witam. Moj chloapk ostatnio ze mna zerwał. Jakis miesiąc temu. Po 3,5 roku, pełnym cudownych przeżyć, podróży, miłości , praktycznie bez większych kłótni ... pójdą taka decyzje gdy wrócił ze swojego ojczystego kraju.

Mieszkamy w innym kraju. Ja na święta pojechałam do Polski on do siebie. Wrócił i powiedział :ze chyba jednak do siebie nie pasujemy , gdy zawsze byłam idealna , najlepsza , najpiekniejsza. Pytałam czy chodzi o inna dziewczynę : on odpowiedział , ze nie. Ze po mnie nie chce nikogo, nie chce byc w zwiazku. Ale tak bedzie lepiej. Ze teraz zajmie sie szkoła. Powiedziałam ze mnie zabił ta decyzja , on powiedial ze mnie uratował.

Nasza historia : Ja mam 24 lata on 23. Wszyscy w okol mówił ze jesteśmy idealnie dobrani, kazdy czekał na nasz ślub. Ja tez wierzyłam ze bardzo dobrze sie dogadujemy, mogliśmy razem wsyzysko. Ja spokojna , zamarzona , osoba duchowa- wierząca w Boga w milosc i to wsyzysko. Wierzyłam ze to juz na zawsze, bo ze nie ważne co by sie działo nigdy go nie zostawię. Idealnie sie dobraliśmy. On inteligenty, bardzo mądry, przyjechał do obcego kraju w przeciągu 3 lat , dostał sie na wymarzone studia, kupił mieszkanie , ma niezwykły szacunek u ludzi, dobra prace.
Jakos po 3 latach zaczelam mowić o ślubie : w sumie sie o to pokłóciliśmy , zastanawiałam sie chociaz jest tak idealnie, i ja jestem niby idealna , to czemu nie podejmie tej decyzji. On mówił po prostu ze "nie moze, ze nie jest w stanie". Nie wypytywała sie o co chodzi. I tak ostatnie pol roku byłam troche zimna... ale wsyzysko było dobrze ,wciąż robiliśmy wsyzysko to samo: wspólne wieczory, kino, kolacje, ja go kochałam on mnie.... jescze na święta kupił mi prezent zanim wyjechał. Dzwonił na nowy rok zd mnje kocha. Jakos miesiąc przez zerwaniem napisał ze nasz wspólny kolega powiedial ze jesteśmy idealnie dobrani ze powinnismy wziąć ślub! Byłam w niebo wzięta! Bardzo cieszyłam sie na zobaczenie go po przyjeździe. Zd teraz wsyzysko naprawie , ze bede bardziej kocha itd... spędziliśmy jescze pare wieczorów razem i nagle jednego wieczoru cos było nie tak. Zapytałam czy chce to skończyć ... on ze tak.... byłam zdruzgotana. W jego oczach widziałam łzy.... jakby cos nim kierowało zeby fak zrobił.

Jego relacja z matka: on jest jedynakiem. Bardzo mądry , przystojny niezwykle miły chloapk. Zaimponował mi to jak opiekuje sie mama- rozwódka. Rozstała sie z ojcem jak miał kilkanaście lat. Mowi ze nie zauważył kiedy odszedł. Matka robiła dla niego wszystko. Nie wydawlo mi sie nic złego w tym ze jada sami z matka na wakacje, bierze ja na zaukupu i obkupuje, jeżdżą sami wspólnie do spa ,spędzają razem wspólnie wieczory przy filmie( tam jak jest u siebie w kraju) wciąż do niego pisze. Mowi ze ma tego dość, ze wciąż do niego pisze. ona chce tez tu przyjechać ... do pracy. Tam ma wsyzysko ale mimo wszysko chce przyjechać do kraju Gdzie nje ma znajomych , nie zna języka.... narzeka jak to w tamtym kraju jest złe. Chociaz nic jej nie brakuje. Jest księgowa, ma duzo przyjaciółek , syn wysyła pieniądze .... i po rozstaniu z mężem nigdy nie miała nikogo . Moze jakies male znajomosci , nic na stale. Dość młoda , ładna , atrakcyjna , wykształcona kobieta ....

Nie wydawało mi sie w tym nic dziwnego jednak po rozmowie z kilkoma matkami , to nie jest normalne.

Wszysko było idealnie dopóki nie mówiła o ślubie. Ja mowie ze nic sie nie zmieni. A on ze zmieni sie wszystko... nie rozumiałam. Myslalm ze taki egoista czy cos. Ale po przeczytaniu masy artykolow o toksycznych matkach , mysle ze to mogło miec wpływ... bal sie na pewno ze zawiedzie matke, ze ona nie bedzie juz najważniejsza kobieta w jego zyciu. Bal sie ze zabiorę mu wolność jak ona.... ale ja nigdy nie naciskałem na ślub. On na mysl o małżeństwie robił sie zielony.... chociaz naprawde był we mnje bardzo zakochany, to on za mna latał , robił duzo ....

Prosze pomozcie co mam zrobic. Chciałbym sie spotkac i mu to powiedziec. Gdy mówił ze lepiej bedzie jak sie rozstaniemy nie miałam siły nic mowić .... nie chciałam nic wiedzieć. Ale teraz po takim czasie chce dowiedzieć sie prawdy....

Co O tym myślicie ? Czy moje przypuszczenia mogą byc słuszne ?
Edytor zaawansowany
  • 10.02.17, 21:26

    Przypuszczenia mogą być słuszne, ale tego nikt Ci tutaj nie powie; czy tak jest w istocie? Może w grę wchodzić jescze jakaś inna sprawa, skoro tak mocno negatywnie reagował na proozycję ślubu. Mnie się nasuwa, że może jednak coś ukrywał przed Tobą. Jest mało zrozumiałe coś takiego jak opisujesz. Człowiek, który jest mocno zakochany,( czego nie kwestionuję )zazwyczaj nie będzie się zazwyczaj tak zachowywał jak on. Myślę, że należy Ci się wyjaśnienie z jego stony. To jest mocno nie fair jak Cię potraktował.
  • 10.02.17, 21:36
    Dziękuje za odpowiedz ! Wlasnie , tez mysle ze tam musi byc jakas tajemnica ... byłam w takim szoku ze nie byłam w stanie zapytać sie o nic ... ale teraz jestem gotowa usłyszeć najgorsza prawdę. Mysle ze po takim czasie przyzwyczajania mnie do sobie jest mi winny chociażby szczera rozmowę , bo niesety niepokój nie daje spokoj.
  • 10.02.17, 21:37
    Chodziło mi raczej czy to normalne ze dorosły chłopaka taki sposob spędza czas z matka? Bo ja juz nie wiem gdzie jest granica :/
  • 11.02.17, 08:10
    Trudno zaocznie oceniać co jest normą, a co nie. Jeśli matka samotnie wychowywała syna, to ta więź jest napewno silniejsza, niż w rodzinie gdzie jest ojciec. Przeczytaj wątek: Mój brat nie ma znajomych i ciągle siedzi w domu.
  • 12.02.17, 17:15
    To nie matka jest tego przyczyna. Byla fascynacja seksem, ktory facet pomylil z miloscia. Mysle, ze tez 3 i pol miesiaca pomylila z 3 latami, bo mw po takim czasie fascynacja seksualna sie konczy. Tak czy inaczej rozumiom jej rozczarowanie. 2 facetow mnie oszulalo, wiec wiem jak to boli. Trzeci nie bedzie mial okazji, bo zycie mnie nauczylo
  • 12.02.17, 16:14
    Jestes zawiedziona i szukasz winnych, nasunela sie matka. A zwyczajnie zycie to nie je bajka. Byl jeden tak slepo zakochany, ze szukal kazdej nie wiem czemu okazji, zeby mi dowalc. Jeszcze nie ozzeniony mowil jaka ma piekna zone, jaka to ma figure, jaka ona szczupla. Raz szczesliwy powiedzial z duma i radoscia, ze jest z nim w ciazy, taka byla sielanka. Zabral ja do domu i czar prysl, ta go zdradzala w miedzycza sie z blisko 20 lat mlodszym,ktory chwalil mi sie mowiac ada dymam 3 razy dziennie. Zakochany o tym nie wiedzial. Teraz czar prysl,sa miedzy nimi tylko bluzgi i awantury
  • 12.02.17, 16:24
    Ostrzegali go koledzy, zakochany nie sluchal. Wczesniej owa dama kochala sie z jednym arabskim moim kolega. Mial dziewczyne, ktora od niego odeszla jak sie o tym dowiedziala. Owa dama urodzila mu wkrotce syna. Wzial ja do domu z dzieckiem i czar prysl. Jak poczula sie pewnie zaczela pic, awanturowsac
    Sie i robic pod siebie
  • 12.02.17, 16:31
    Arabski kolega wytrzymal 3 miesiace i kazal jej sie wyprowadzic razem z dzieckiem.
    W tak krotkim czasie zniszczyla mu caly dom
  • 12.02.17, 17:16
    Arjanii, czy te twoje bajania są oparte na jakichś faktach?;)

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

    inspiracjemoje.blogspot.com/
  • 12.02.17, 17:20
    Może jeszcze zwyczajnie nie jest gotowy do malzenstwa, teraz mężczyźni na ogol nie chcą się tak wcześnie żenić.
  • 06.03.17, 16:47
    Polecam filmy tego gościa: www.youtube.com/watch?v=_jhS0GSfnlo Cały kanał praktycznie poświęcony rozwojowi osobistemu. Na pewno znajdziesz coś co się przyda. Można również tanio dostać jego książkę

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.