Dodaj do ulubionych

Gdy marzenia o wspólny domu legną w gruzach...

10.03.17, 13:35
czy w takiej sytuacji jest jeszcze co zbierać?

mieszkamy z narzeczonym w małym mieszkanku (30 m kw) juz jakieś 4 lata, niedługo mieliśmy brać kredyt żeby przenieść się do większego, ale okazało się że plany znów odpływają w niebyt na czas nieokreślony. Narzeczony oznajmił mi, że zarejestrował działalność gospodarczą żeby opłacić składki emerytalne niepracującej matce. On ma etat, więc ZUS wyniesie jakieś 3 stówy, składki za pól etatu od płacy minimalnej chyba 500 zł, realny koszt 800 zł, a zaksięgowana strata to ponad 1500 zł, ponieważ obejmuje też część wynagrodzenia teoretycznie do wypłaty. W tej sytuacji nie mamy żadnych szans na kredyt.
On twierdzi, że musi matkę doholować do emerytury i nie ma innego wyjścia na najbliższe 3 lata, a poza tym to jego matka, jego pieniądze i jego sprawa. Jego matka jest zdrowa i mogłaby gdzieś iść na te pół etatu, ale on nie chce o tym słyszeć. Matka czasem gdzieś dorobi "na waciki" a koszty jej utrzymania i opłacenia składek emerytalnych oni z ojcem mają ponieść solidarnie. Ojciec jest na zasiłku przedemerytalnym i pracuje na czarno. Matka 3 lata temu straciła pracę. On twierdzi, że jest za nich odpowiedzialny, a ja jestem egoistką. O tym, że za 3 lata to ja mogę mieć problemy z zajściem w ciążę nie chce słyszeć.
Edytor zaawansowany
  • 10.03.17, 14:22
    zwykly konflikt interesow...

    - co nie wybierzecie, bedzie mialo swoje zady i walety...

    PS. a nie mozna sie pomeczyc 3 lata w TROJKE w mieszkaniu 30 m2 ?
  • 10.03.17, 14:52
    za TRZY LATA na pewno nie będziemy mieli zdolności kredytowej i nie wiadomo kiedy ją będziemy mieli. prowadzenie działalności przez trzy lata ze stratą 1500 zł/m-c normalne nie jest.
    z resztą musiałabym chyba upaść na głowę żeby decydować się na dziecko z facetem, który ma takie priorytety, równie dobrze mogę zostać samotną matką, będzie to nawet łatwiejsze - 2 os na 30 mkw to nie trzy.
  • 10.03.17, 17:17
    A musisz się rozmażać? Z tego co piszesz, to dla tej planety byłoby lepiej jakbyś nie miała dzieci..
  • 12.03.17, 06:34
    heather_sweter napisał(a):
    równie dobrze mogę zostać samotną matką, będzie to nawet łatwiejsze
    - 2 os na 30 m kw to nie trzy.


    no to juz dokonalas wyboru...
    znam taki przypadek...
    pokombinuj jeszcze troche i 500plus na pierwsze dziecko tez Ci wpadnie.
  • 13.03.17, 07:39
    no to juz dokonalas wyboru...
    znam taki przypadek...
    pokombinuj jeszcze troche i 500plus na pierwsze dziecko tez Ci wpadnie.

    retoryka typowa dla chama, który sam by chętnie pożył na czyjś koszt
  • 13.03.17, 15:54
    heather_sweter napisał(a):
    > retoryka typowa dla..., który sam by chętnie pożył na czyjś koszt


    naturalnie. a najlepiej na koszt zakochanej i kochajacej kobiety.
  • 15.03.17, 14:22
    Dokłądnie tak.
  • 11.03.17, 21:35
    A Ty swojej matce bys nie pomogla? Co to jest 3 lata? Gowno.

    --
    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
  • 13.03.17, 07:40
    odpowiedź masz post wyżej
  • 15.03.17, 14:21
    Nie czytaj tych bredni tutaj. Słusznie jesteś rozżalona. Radzę Ci tak: zwiewaj od tego faceta i jego rodzinki, bo po prostu ich sposób urzadzania sobie życia jest koszmarny. Są leniami i tanimi cwaniakami, jakimiś pokręconymi sposobami chcą uzyskać dla matki nędzną emeryturę- bo tylko taką ma szansę dostać przy tej wielkości składkach. Dzisiaj nie ma problemu znaleźć sobie legalną pracę, choćby za niewielkie, ale jednak pieniadze, a mamuśka postanawia żerować na mężu, synu (!) i też na Tobie, na Twojej przyszłości. I jeszcze jedno: jak facet przedkłada możliwośc wysypiania się młodej jeszcze mamuśki nad Wasze wspólne życie i niespecjalnie przeszkadza mu mieszkanie na 30 m.kw., to jest lewusem. Będziesz miała zawsze przechlapane z takim maminsynusiem na 100%, bo moim zdaniem on sie w ogóle nie liczy z Tobą. Twoje racje to "gadanie" egoistki, a on jest cudownym synem i szlachetnym człowiekiem, hehehe... Żeby musiał pomagać starej, schorowanej matce, to nic bym tu nie pisała, ale to jest po prostu rodzinka cwaniaczków typu: całe życie kombinuję, ciągle kogoś naciągam, coś ukrywam, wyciągam od państwa, a i tak umieram... dziadem. Jeżeli pasuje Ci taka wizja życia, to pogódź się z tym, ale jeżeli nie, to uciekaj, bo za 10 lat wspomnisz moje słowa jako prorocze ;). A to nie proroctwo, tylko obserwacje życiowe, bo już trochę się zdążyłam porozglądać po tym świecie.
    I nie czytaj tych bzdetów, które ludzie tu wypisują. Ciekawe, czy chcieliby, aby ich córki znalazły się w takim doborowym towarzystwie :).
  • 16.03.17, 19:24
    Ten człowiek nie liczy się w ogóle z twoimi potrzebami . A skoro sam podobnych potrzeb i dążen nie ma to znaczy , ze to dziecko nie mezczyzna. Zatrzymał się na poziomie nastolatka jak i jego matka, ktora zamiast iść do pracy uruchamia kuriozalny plan.
  • 22.03.17, 11:44
    On by się chętnie przeprowadził do większego, ale gdybym to ja poniosła wszystkie koszty, mogłabym sprzedać to mieszkanie pieniądze przeznaczyć na wkład własny, wówczas sama dostałabym kredyt na większe. Tylko, że taki kredyt musiałabym też sama spłacać, bo to w końcu tylko moje. Była też opcja zamiany tego mieszkania na większe do remontu z kimś z mojej rodziny, zobowiązał się partycypować w tych kosztach tylko pod warunkiem że zostanie współwłaścicielem. Koszt remontu to 10-20% wartości tamtego mieszkania. Chciałam żebyśmy wzięli kredyt RAZEM bo to byłby jedyny sposób nakłonienia go do ponoszenia kosztów utrzymania. W sumie to nie wiem, czy nie wymyślili tego specjalnie żebyśmy tego kredytu nie brali. On zdaje sobie sprawę, ze mi zależy bardziej na czasie podczas gdy on może się bujać w kawalerskim stanie jeszcze i 10 lat, pewnie liczy się złamię i wezmę wszystko na siebie. Rodzinka, trzymająca ręce głęboko w jego kieszeniach pewnie ma w tym swój niemały udział. To nie jest zły człowiek, tylko wyniósł z domu dziwne podejście do życia i do pieniędzy - najlepszy sposób na życie to wżenić się w bogatą rodzinę i niestety mają dookoła siebie sporo podobnych przykładów; facetów którym rodzina żony całkowicie ustawiła życie - dom, praca, wszystko - w kółko słyszę o tym jako to jakiś Maciek, czy inny Czesiek się urządził. Taki model życia przekazali mu rodzice - syn ma się dobrze ustawić i pomagać biednym rodzicom. To nie jego wina, że tak go wychwali i tego oczekują.
  • 17.04.17, 17:22
    Jezu, dziewczyno, uciekaj jak najdalej od nich wszystkich!
  • 20.04.17, 19:32
    I przestań go usprawiedliwiać !!!
  • 24.09.17, 19:24
    Popieram tego faceta. Ładny gest z jego strony. A baba jak zwykle bezwzględna, bo jej macica ważniejsza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.