Dodaj do ulubionych

Nieletni są upokarzani dla rozrywki pijanej hołoty

11.06.18, 19:43
I Przebywanie nieletnich w nocy poza domem (zwłaszcza w klubach i dyskotekach).
Patologia w obrębie kwestii jest aż nadto widoczna- niepełnoletni ponoszą konsekwencje za bezkarność pijanych meneli oraz dyskryminacyjną niechęć dorosłych, gdyż a/ są przymusowo trzymani przez rodziców w domu, za to pijani menel bezkarnie dra mordę na ulicy. b/ policja zatrzymuje nieletnich i odwozi ich do domu, mimo ze nie posiada takich uprawnień ze względu na brak podstawy ustawowej. (b1) Nie zatrzymuje natomiast hałasujących meneli, chociaż zobowiązuje ja do tego Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. (b2) c/ media zapewniają ochronkę wizerunku pijanym menelom i w ogóle nie napiętnują ich zachowania. d/ osoby poniżej 18 lat nie mają wstępu do większości dyskotek i klubów. Selekcja wiekowa jest nie tylko wyrazem braku szacunku do niepełnoletnich, ale można ją rozpatrywać w kategoriach segregacji społecznej
I a/ W prawidłowo funkcjonującym społeczeństwie konsekwencje naruszenia norm/złamania prawa ponosi winowajca. Jeśli zatem policja miałaby zapewniać bezpieczeństwo nieletnim i wszystkim innym spokojnie się zachowującym, mogla by to robić tylko i wyłącznie w jeden sposób: odprowadzać bydło do zagrody, aby nieletni (i pozostali ludzie) czuli się bezpiecznie. Jeśli doszłoby do pobicia nieletniego odpowiedzialnością, poza sprawca powinno się obarczać najbliższa jednostkę policji, ze nie zapewniła należytego bezpieczeństwa. Nie wywiązała się z obowiązków, bo nie wypieprzyła schlanego śmiecia, który pobił nieletniego. Sposób postępowania policji jest jednak odwrotny- nie tylko nie przeciwdziała nocnym pochodom zapijaczonej zwierzyny, ale wręcz te pochody ochrania, nie przyjmując w ogóle zgłoszeń mieszkańców o naruszeniu ich prawa do nocnego wypoczynku. Awanturujący się menele czuja się rozbeszczelnieni, bo wiedza, ze policja nie podejmie interwencji. Pełna odpowiedzialność za ich zachowanie spada natomiast na nieletnich, których policja nie tylko szczegółowo legitymuje ale nawet przymusowo odwozi do domu tylko za sam fakt przebywania w nocy poza domem. Rodzice również nie pozwalają swoim małoletnim dzieciom wychodzić z domu ze względu na niebezpieczeństwo jakie stwarza dla nich pijany motłoch. Wszystko opiera się na zasadzie: +jesteś niepełnoletni: dorośli pod wpływem alkoholu zachowują się agresywnie i stwarzają zagrożenie dla twojego bezpieczeństwa- ponosisz konsekwencje ich zachowania, bo nie masz prawa wyjść w nocy z domu; jesteś pełnoletni: w imię twojej wolności żadne normy cie już nie obowiązują- możesz drzeć po alkoholu mordę w nocy i swoim rykiem zastraszać przebywających na ulicy ludzi, natomiast konsekwencje twojego zachowania ponoszą niepełnoletni, bo pod wpływem alkoholu stwarzasz zagrożenie dla bezpieczeństwa+. W nocy rodzice trzymają swoje niepełnoletnie dzieci przymusowo w domu jak jakieś psiaki na łańcuchu, po to żeby dorośli mogli upijać się nie respektując przy tym jakichkolwiek zasad moralnych. Nieletni są więc upokarzani dla rozrywki pijanej hołoty.
b1/ Zatrzymywanie nieletnich przez policję w porze nocnej i odwożenie do domów narusza właściwie wszystkie z wyżej wymienionych zasad demokratycznego państwa. Z ankiety przeprowadzonej na jednym z forów internetowych wynika, iż policjanci przymusowo zgarnęli z ulicy z powodu niepełnoletności aż 5% spośród 65% ogółu osób, które przynajmniej raz przed 18 rokiem życia poruszały się samodzielnie w nocy po mieście. Policja dokonując tego typu interwencji nie działa na podstawie i w granicach prawa. Art.10 pkt.2 Zarządzenia nr 1619 Komendanta Głównego Policji z dnia 3 listopada 2010 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów w zakresie przeciwdziałania demoralizacji i przestępczości nieletnich oraz działań podejmowanych na rzecz małoletnich upoważnia jedynie do legitymowania nieletnich, będących w porze nocnej w miejscu w których mogą być ofiarami lub sprawcami przestępstwa. Daje ono co prawda także możliwość odwożenie ich do domów, ale ogranicza ją do szczególnie uzasadnionych przypadków. Do takich wyjątkowych sytuacji należą np. głośne lub agresywne zachowywanie się lub bycie pod wpływem alkoholu. Przedstawione przeze mnie przykłady wskazują natomiast, że interwencje policjantów daleko odbiegają od legalnych działań, które mogliby podjąć na podstawie cytowanego zarządzenia. W praktyce więc policja zatrzymuje wszystkie osoby poniżej 18 lat, co łamie art. 31 ust.2 konstytucji, bo zmusza w ten sposób niepełnoletnich do pozostawania w nocy w domu, a takie działanie nie jest określone w prawie. Zarządzenie KGP upoważnia policję tylko do legitymowania, zatem żądanie przez nią od nieletnich wyjaśnień dlaczego są poza domem oraz sprawdzanie zgody i wiedzy rodziców nieletnich na ich nocne wyjście również mają postać szykany, gdyż są działaniami pozaprawnymi. Przebywanie osób poniżej 18 lat w nocy poza domem nie można również uznawać za przejaw ich demoralizacji. Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich nie wymienia co prawda w sposób enumeratywny wszystkich zachowań, świadczących o demoralizacji nieletniego, jednak zarządzenie KGP, ograniczające zakres interwencji policji tylko do legitymowania daje wyraźnie młodzieży niepełnoletniej legalną możliwość wyjścia w nocy z domu. Odwożenie nieletnich do domu oraz wszelkie inne działania policji, wykraczające poza zakres zarządzenia KGP nie tylko łamią prawo obywatelskie osób niepełnoletnich. Ponieważ mają one charakter bezprawny stanowią również przestępstwo przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Art. 231 kk przewiduje za nie karę do 3 lat pozbawienia wolności. Oprócz postępowania policji, wykraczającego poza normy przewidziane w prawie, wątpliwości budzi także regulowanie przepisami aktu prawa wewnętrznego ( w tym przypadku zarządzenia) sytuacji prawnej jednostek nie podległych organowi wydającemu taki akt. Przepisy, mające wpływ na prawa i wolności obywatelskie (do których należą na pewno zasady odwożenia nieletnich w porze nocnej do domu) mogą być bowiem unormowane wyłącznie w akcie prawa powszechnie obowiązującego (konstytucji lub ustawie).
b2/ Policja odwozi do nastolatków do domów, chociaż nie ma ku temu podstawy prawnej, natomiast w ogóle nie realizuje ustawowego obowiązku wywalania schlanego bydła z ulicy. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, osoby nietrzeźwe muszą być odwożone do izb wytrzeźwień. Policja nie wypełnia jednak swoich zadań w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa, do których jako państwowa służba została powołana, bo woli ochraniać nocne pochody nzs (nachlanej zwierzyny studenckiej). W sposób planowany nie wysyła nigdy patroli w miejsca dyskotek i zabaw nocnych. Powszechną policyjną praktyką jest również nie odbieranie zgłoszeń od mieszkańców okolicznych bloków, domagających się interwencji wobec meneli zakłócających im ciszę nocną swoim pijackim hałasowaniem. Nocna patologia: zakłócanie wypoczynku mieszkańcom, ogólne poczucie zastraszenia oraz skala ulicznej przestępczości całkowicie obciąża więc odpowiedzialnością państwo, które w sposób świadomy i celowy zapewnia wolność zapijaczonym dwunożnym świniom a pozbawia jej ludzi. W normalnym praworządnym państwie policja zgarniałaby z ulicy schlaną dzicz, żeby wszyscy którzy respektują społeczne normy: trzeźwi dorośli i nieletni mogli czuć się bezpiecznie. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie- policja rozbeszczelnia pijany motłoch, a nieletnich mino, iż nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa innych, wyłapuje jak bandytów albo przynajmniej szczegółowo legitymuje. Niepełnoletni są więc największymi i jedynymi bezpośrednimi ofiarami prowadzonej przez państwo polityki bezkarności wobec schlanego menelstwa.
Obserwuj wątek
    • hamak288 Re: Nieletni są upokarzani dla rozrywki pijanej h 11.06.18, 19:46
      c/ Poza policją, wybitną rolę w rozbeszczelnianiu schlanego bydła odgrywają także media. Ani w filmach ani w programach telewizyjnych (publicystycznych, reportażach) nie pokazuje się nigdy człowieka będącego w stanie upojenia alkoholowego. Powodem tego wiecznego milczenia jest +ochrona godności+- jak to eufemistycznie ująl jeden z publicystów tvn. Pijacy uliczni dobrowolnie degradujac się do poziomu bydla, sami siebie tej godności pozbawiają. Robiąc z miasta chlew nie tylko czują się bezkarni, ale wręcz akceptowani. Media, zamiast wywierać na meneli nieustanną presję poprzez napiętnowanie i ośmieszanie ich zachowania, przyjęły z goła odmienną postawe- dają im pelna ochronke, żeby mogli się rynsztokowac bez obawy o utratę swojej pozycji społecznej jako studenci, pracownicy itp. Za zachowanie młodych ludzi w mniejszym stopniu należy winić ich samych, a w większym atmosfere milczącej akceptacji, która istnieje wokół niego. Za wychowanie człowieka odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice. To oni powinni nauczyć dziecko wartości moralnych. Większość rodzicow nie wytworzylo jednak w swoich dzieciach właściwych postaw i zachowan etycznych, albo uksztaltowali przekonanie, ze wszelkie normy i zasady obowiązują tylko do pełnoletnosci, a w dorosłym wolno wszystko. Konsekwencja takiej pedagogiki jest z jednej strony zaszczucie niepełnoletnich w swoich domach, a z drugiej- wypas nocnego bydla po uwolnieniu się od władzy rodzicow. Rolę opiniotwórczą w spoleczeństwie pelnia media, i w obecnej sytuacji ich obowiązkiem powinno być wskazanie młodym dorosłym zasad zachowywania się po alkoholu. Tymczasem stacje telewizyjne czy portale internetowe, nie tylko nie tworza właściwych wzorcow moralnych, ale z tymi wzorcami aktywnie walczą. W portalach internetowych czy w wypowiedziach publicystow wyrazane sa opinie, że należy w ogole zlikwidowac izby wytrzeźwień, bo alkoholowa degeneracja jest przejawem wolności człowieka. Media zamiast próbować narzucic studentom zasady, angażują się więc na rzecz utrwalenia obecnej patologii. Stanu nocnego zagrozenia przestępczościa nie tworza groźni kryminaliści tylko zwykli upici mlodzi ludzie, którzy czują się bezkarni, bo są permanentnie chronieni przed odpowiedzialnością: prawną (przez policję) i społeczną (przez media). A że bardzo łatwo zmusić nietrzeźwych do przestrzegania zasad świadczy sytuacja w nocnych lokalach czy ośrodkach wczasowych. Pijani ludzie w klubach czy dyskotekach zachowują się wręcz wzorowo, a drzeć mordę jak na hołotę przystało zaczynają dopiero po wyjściu. Podobnie w ośrodkach wczasowych. W Mielnie w porze nocnej nie pije się mniej niz w miejskich spelunach czy dyskotekach, a mimo to na ulicach miast jest spokojnie. Na dwóch ulicach Mielna znajdują się aż 4 dyskoteki. Wracający z nich o 6.00 rano ludzie nie tylko nie drą mordy, ale nawet nie odzywają się do siebie. Czyli da się narzucić pijanym zasady- wystarczy tylko chcieć. Natomiast w warunkach bezkarności przy pełnym przyzwoleniu ze strony policji i mediów- bydło narzuca ludziom swoje zasady.
      d/ segregacja społeczna
      Selekcję wiekową w klubach nie należy rozpatrywać wyłącznie w kategoriach chamstwa i braku szacunku. Ponieważ ma charakter socjologiczny, a nie indywidualny jest segregacją społeczną, którego kryterium stanowi wiek. Porównajmy definicję:
      Segregacja społeczna to rodzaj sformalizowanej, dyskryminacji spowodowanej przynależnością do określonej grupy społecznej (rasy, narodowości) której cechą charakterystyczną jest oddzielenie jednej grupy od drugiej. Separacja może mieć charakter geograficzny, ale zazwyczaj jest realizowana poprzez świadczenie usług za pomocą oddzielnych instytucji, jak szkoły czy transport publiczny.
      Zgodnie z przytoczoną definicją cechami segregacji społecznej są:
      1/ sformalizowanie- segregacja ma charakter oficjalny i w pełni legalny
      2/ dyskryminacyjny charakter- nierówność praw, zapewnienie określonych praw uprzywilejowanej grupie społecznej na wyłączność np. wiele praw przysługiwało tylko osobom białej rasy lub narodowości danego państwa; ludność czarna lub mniejszość narodowa były jej pozbawione, nierówny dostęp do określonych usług np. transportu publicznego, szkolnictwa itp.
      3/ dyskryminacja spowodowana jest wrogością do dyskryminowanej grupy społecznej
      Sprawdźmy zatem, czy zakaz wstępu osób poniżej 18 lat do lokali rozrywkowych (dyskotek, klubów) spełnia powyższe kryteria i jest segregacją społeczną na takiej samej zasadzie jak odmowa wstępu Czarnym do lokali przeznaczonych dla ludności Białej w RPA w okresie apartheidu.
      1/ Zakaz wstępu niepełnoletnich do lokali rozrywkowych (dyskoteki, kluby) ma charakter oficjalny. Zawarty jest w regulaminach tych lokali.
      2/ Tylko osoby pełnoletnie mają prawo wstępu do dyskotek i klubów. Niepełnoletni są tego prawa pozbawione.
      3/ o wrogości dorosłych uczestników dyskotek w stosunku do bawiących się w tym samym lokalu nastolatków świadczą wszystkie wymienione w poprzednim akapicie zachowania dorosłych, takie jak:
      - rozglądanie się czy na sali, poza zauważonymi, nie ma więcej osób niepełnoletnich
      - niemożności swobodnej zabawy w jednym lokalu razem z nastolatkami (uczucie ogólnej sztywności w trakcie zabawy w ich towarzystwie)
      - bojkotowanie dyskotek wpuszczających niepełnoletnich i wybieranie na miejsca swej zabawy lokale do których wstęp mają wyłącznie osoby pełnoletnie
      Jedynym skutecznym rozwiązaniem problemu byłoby wprowadzenie obowiązku przymusowego wpuszczania niepełnoletnich na wszystkie dyskoteki. Jeżeli 20-latek pobawiłby się na dyskotece z 15- latkiem, ubyłoby mu deko arogancji, a przybyło deko szacunku. Aż wcześniej, czy później musiałby zaakceptować fakt, że dyskoteka jako miejsce publiczne jest dostępne dla wszystkich osób i nie może być nigdy prywatną rezydencją dorosłych.
      III. możliwość stania się ofiarą nocnego przestępstwa w zależności od czynników: wieku, płci i samotnego poruszania się- nieprawdziwość poglądu, że w nocy młodzieży grozi ogromne niebezpieczeństwo (chłopcy są narażeni na pobicia a dziewczyny na gwałty)
      a jeżeli chodzi o kategorie osób narażonych na przemoc w porze nocnej bardziej od nieletnich chłopców zagrożone są:
      - dorosłe kobiety (mają mniejszą siłę od 15-17 letnich chłopaków, w związku z czym nie są w stanie obronić się przed gwałtem, natomiast nastoletni chłopcy mają szansę przeciwstawić się dorosłemu bandycie, który chce ich pobić) oraz
      - osoby poruszające się samotnie (napastnicy nie atakują zazwyczaj większej ilości osób, zatem nieletni przebywający w grupie kolegów jest mniej narażony na niebezpieczeństwo niż dorosły mężczyzna idący sam.
      b biorąc pod uwagę miejsca i okoliczności, w których małoletni bardziej są narażeni na przemoc oraz utratę życia lub zdrowia, dużo częściej niż na dyskotekach nastolatkowie padają ofiarą przemocy w:
      - szkołach Zgodnie z danymi Instytutu Badań Edukacyjnych, ofiarami ciężkich form przemocy rówieśniczej padło ok. 15% uczniów, w tym: 1/ wielokrotnego dręczenia- ok. 10% (12% w podstawówkach, 10% w gimnazjach, 5% w szkołach ponadgimnazjalnych) 2/ wielokrotnej przemocy psychicznej- ok. 19% (21% w podstawówkach, 18% w gimnazjach, 11% w szkołach ponadgimnazjalnych). Wg. danych GUS w 2014 r. żyło w Polsce ok. 4,5 mln osób w wieku 7-18 lat. Zatem 675 tys. dzieci i młodzieży jest stale dręczonych i upokarzanych psychicznie.
      - stadionach piłkarskich, które były w latach 90 jednym z największych epicentrów wszelakiego bandytyzmu. Nie przeszkadzało to jednak klubom w rozdawaniu tańszych wejściówek dzieciom poniżej 13 roku życia i nikt nie lamentował, jaka ich straszna krzywda może przez to spotkać.
      - bardziej życiu zagrażają tez wypadki samochodowe (w dzień ich jest znacznie więcej). Wg. danych GUS w 2014 r. w wypadkach samochodowych zginęło 3202 osoby, a 42545 zostało rannych
      • hamak288 Re: Nieletni są upokarzani dla rozrywki pijanej h 11.06.18, 19:47
        IV. odpowiedzialność rodziców za małoletnie dzieci.
        a/ temat od strony małoletniego sprawcy przestępstwa
        Osoba, która skończyła 17 lat ponosi pełną odpowiedzialność karną w takim samym stopniu co dorosły (art. 10 par.1 kk.). Za wszystkie popełnione przestępstwa grożą mu kary przewidziane w kodeksie karnym. Nieletni, który ukończył 13 lat a nie ukończył 17 również odpowiada za swoje czyny, tylko, że na zasadach określonych w Ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich. Zgodnie z tą ustawą, nieletni, który dopuścił się jednego z czynów zabronionych może zostać upomniany, skazany na prace społeczne lub umieszczony w zakładzie poprawczym do 21 roku życia. Małoletni zawsze będzie więc samodzielnie ponosił konsekwencje za wszelkie kradzieże, burdy, pobicia, gwałty, których się dopuści w czasie przebywania w nocnym lokalu. Polskie prawo absolutnie nie przewiduje żadnej współodpowiedzialności karnej rodziców za czyny kryminalne ich niepełnoletnich dzieci. Jeżeli chodzi natomiast o odpowiedzialność cywilną, zgodnie z kodeksem cywilnym, za szkodę odpowiada małoletni, który ukończył 13 lat. Zwykle jednak niepełnoletni nie mają własnych dochodów, dlatego odpowiedzialność odszkodowawczą i majątkową ponoszą za nich rodzice. Jej wysokość zależy jednak wyłącznie od wartości zniszczonego mienia, a nie od pory dnia czy miejsca, w którym miało miejsce zdarzenie powodujące szkodę. Poza kryterium majątkowym, odpowiedzialność rodziców za, dokonaną przez ich syna/córkę dewastację miejskiego baru o 13.00 niczym się nie będzie różniła od odpowiedzialności za dewastację baru w klubie nocnym o 3.00
        b/ temat od strony małoletniej ofiary przestępstwa-
        W tym kontekście należy roztrzygnąć sprawę czy za ewentualne przestępstwa, które mogą oni być ofiarą odpowiada tylko bezpośredni sprawca przestępstwa (pobicia, gwałtu itp.) czy także osobą, pod opieką której przebywa nieletni (rodzice, właściciele internatów- jeżeli nieletni w nim zamieszkuje). Sprawa jest jasna w kontekście art. 210 kk: Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej 15 lat albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W związku z tym, skoro nawet wyjazd za granicę rodziców 15-letniego dziecka bez zapewnienia mu jakiejkolwiek opieki nie naraża rodziców na odp. karną za porzucenie, i to nawet w przypadku gdyby to porzucenie zakończyło się śmiercią małoletniego, mającego ukończone 15 lat; definitywnie przesądza to o braku jakiejkolwiek odp. karnej rodziców dziecka powyżej 15 roku życia za inne czyny, które w subiektywnej opinii niektórych uchodzą za zaniedbanie.
        c/ czy niepełnoletni ma prawo do samodzielnego przebywania w nocy
        Nie ma żadnej ustawy wprowadzającej taki zakaz, zatem zgodnie z ogólną zasadami wynikającymi z konstytucji: obowiązek określenia w ustawie ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw (art. 31 ust. 3), zakaz zmuszania obywatela do tego, co prawo mu nie nakazuje (art. 31 ust. 2), należy przyjąć, że małoletni prawo samodzielnego przebywania w godzinach nocnych posiada. Przy okazji warto przytoczyć dwa inne przepisy, które normują tą materię: 1/ obowiązek poruszania się małoletniego poniżej 15 lat, po zmroku w ubraniach odblaskowych 2/ prawo policji do legitymowania nieletnich, będących w porze nocnej w miejscu w których mogą oni być ofiarami albo sprawcami przestępstwa i w sytuacjach uzasadnionych odwożenie ich do domów (art.10 pkt.2 Zarządzenia nr 1619 Komendanta Głównego Policji z dnia 3 listopada 2010 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów w zakresie przeciwdziałania demoralizacji i przestępczości nieletnich oraz działań podejmowanych na rzecz małoletnich). Na podstawie tych dwóch przepisów (zwłaszcza drugiego) wynika w stopniu nie budzącym żadnej wątpliwości, że niepełnoletni może przebywać na ulicy w porze nocnej bez rodziców. W związku z tym jakakolwiek odpowiedzialność rodziców z tytułu pozwolenia swoim małoletnim dzieciom na przebywanie w nocy bez ich opieki nie istnieje. Na koniec roztrzygnijmy w omawianym temacie sprawę odpowiedzialności właścicieli internatów, pod opieką której przebywają niepełnoletni w okresie zajęć szkolnych. Tj. czy statut szkoły do której należy internat może przewidywać, że nieletni nie mają obowiązku powrotu do internatu na noc (albo przynajmniej ograniczenie tego prawa do weekendów kiedy nie odbywają się zajęcia). Właściciel internatu odpowiada za uczniów w takim zakresie jak rodzice, zatem wszelkie omawiane wcześniej sprawy związane z brakiem odpowiedzialności rodziców, mają także zastosowanie do właścicieli internatów. Sprawa jest oczywiście szersza, bo mimo, iż małoletnie dzieci znajdują się pod opieką szkoły, rodzice nadal nie tracą władzy nad nimi. Jednak warto podkreślić, że władza ta działa w obie strony tj. decyduje wola wychowawcza rodziców zarówno, jeżeli w określonej kwestii chcą dla swojego dziecka ustanowić jakiś zakaz, jak i dać mu wolność postępowania. Dlatego rodzice mogą w takim samym stopniu domagać się od właścicieli internatów zarówno, żeby ich dzieci wracały do internatu na noc, jak i mogły w porze nocnej go opuścić. W tej sytuacji wskazane jest więc, żeby rodzice każdego dziecka indywidualnie wyrażali swą wolę, czy chcą, żeby ich dziecko musiało w nocy być w budynku czy mogło się bawić (np. w piątki i w soboty, kiedy nie ma lekcji).
        d/ podejście sądów rodzinnych i doktryny prawniczej.
        Nie wykluczone, że w judykaturze oraz teorii prawa wyrażany jest pogląd, iż zgoda rodziców na wyjście małoletniego dziecka w porze nocnej stanowi zaniedbanie ich obowiązków. Pogląd ten jednak nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia a jest jedynie odbiciem spaczonych norm społeczno-kulturowych i wychowawczych. Argumentację uzasadniającą to twierdzenie prezentowałem w całym niniejszym poście (liście). W związku z niesprecyzowaniem w Ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich pojęcia demoralizacji nieletniego, poprzez enumeratywne wymienienie jej przesłanek, sędziowie rodzinni określenie +demoralizację nieletniego+ interpretują zgodnie z własnym rozumieniem. Równie bardzo mało precyzyjnie została w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym uregulowana kwestia pozbawienia lub ograniczenia władzy wychowawczej. Regulacja ta odnosi się bowiem przede wszystkim do samych procedur postępowania, a przyczyny zastosowania sankcji zostały określone tylko enigmatycznie. Dlatego też kuratorzy sądowi mają prawie nie ograniczoną swobodę w ocenie, czy przesłanki pozbawienia lub ograniczenia opieki rodzicielskiej zachodzą. Luźne prawodawstwo sprawia, że uznanie nieletniego za zdemoralizowanego, albo rodziców za zaniedbujących opiekę wobec dziecka, zależy wyłącznie od widzimisię sędziów i kuratorów, a nie od złamania konkretnego zakazu lub nie przestrzegania konkretnego nakazu nałożonego przez Ustawę. System prawny w zakresie wychowania stoi, moim zdaniem, w ewidentnej sprzeczności z art. 31 ust. 3 Konstytucji, przewidującym obowiązek określenia w ustawie ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw. Wnoszę do Rzecznika o zajęcie się również tym zagadnieniem. Żadna ustawa ani inny akt prawny nie wprowadza godziny policyjnej dla niepełnoletnich. Zarządzenie nr 1619 KGP z w pośredni sposób potwierdza natomiast prawo nieletnich do przebywania w nocy poza domem (określa sytuacje, w których nieletni może być legitymowany lub odwożony). Wszelkie represje wobec młodzieży, kontestujące przebywania niepełnoletnich w godzinach nocnych na ulicy lub dyskotekach są więc niczym więcej niż emanacją długoletniej społecznej tradycji zapewniania rozrywki pijanej hołocie kosztem nastolatków.
    • maly.jasio Nie(pelno)letni mają pelna swobode do godz 22-giej 11.06.18, 20:54
      poruszania sie po swiecie - takze na dyskotekach...

      a potem powinni grzecznie isc spac, bo nastepnego dnia rano trzeba pojsc do szkoly.

      w koncu 18-tka kazdego wkrotce dopadnie.

      __________________________________________
      w USA alkohol kupisz majac min. 21 lat.
      ale bron palna sprzedaja juz od 18-tki.
      • hamak288 Re: Nie(pelno)letni mają pelna swobode do godz 22 11.06.18, 23:17
        Tak, niech studenci robią chlewnię z miasta, niech drą mordy przed blokami i nie odpowiadają za to. Problem jest prosty do rozwiązania: wyjebywać bydło z ulicy i będzie bezpiecznie. A jeżeli wyżej cenisz studencką świnię, dla której intelekt jest stanem niechcianym i dysfunkcyjnym. Ćwiczenia na odwal, na zajęciach nie być. Dla nich najważniejszą w zyciu wartością jest samoupokarzanie się przed całym mieście. Jeżeli ty własne dziecko sprowadzasz poniżej drącej mordę świni, uważasz że powinno kryć się w domu, żeby umożliwić nocny przemarsz samoupokarzającej się zwierzyny. Zatem: czy sam się uważasz za coś lepszego od pedofilskiej szmaty. Jeżeli nieletnich sprowadzasz poniżej schlanej ryczącej świni, która sama siebie dobrowolnie sprowadza do poziomu zwierzyny. I robi to stale, bo będąc zwierzyną czuje się najbardziej optymalnie. Na najlepszym, wybranym przez dla siebie poziomie rozwoju. I skoro ty każesz iść nieletniemu spać o 22 po to żeby bydło mogło komfortowo sobie ryczeć i robić z miasta chlew, czy uważasz się za kogoś lepszego od pedofilskiej szmaty? Od schlanej zwierzyny drącej mordę przed całym miastem niżej może być tylko pedofilska szmata. Stawiasz nieletnich niżej od ryczącej świni i uważasz że może sobie robić z miasta chlew i konsekwencjami za to obarczyć nieletnich. Na większe dno niż dobrowolne robienie z siebie bydła może zejść chyba tylko pedofil. Ty nieletnich gorzej traktujesz od menelskiego bydła któremu chcesz umożliwić w nocy komfortowy przemarsz. A oni, jak to powiedziałeś, mają spać, bo bydło mu sobie mordę podrzeć. Zatem jeżeli nieletnich sprowadziłeś poniżej takiego ryczącego śmiecia, czy sam równasz się z pedofilem? Pedofile są oprawcami nieletnich. Czy ty również równasz się z tym pedofilskim śmieciem. Przez to, że chcesz kłaść nieletnich o 22 spać, po to żeby menelski motłoch robił z miasta chlew, uważasz się za kogoś lepszego/gorszego/równego od pedofila dupiącego dziecko? To pytanie ma duże znaczenie w kontekście wymagania przez ciebie pójścia nieletnich spać dla dobra menelskiej zwierzyny. Czy czujesz się równy/gorszy od tej pedofilskiej kur..., szmaty, skoro tylko pedofilska kur.., szmata można bardziej upokorzyć od dobrowolnie schlanej, afiszującej się swoim rykiem zwierzyny?
        • maly.jasio powiem ci jedno. 12.06.18, 02:36
          chce jednej zmiany w kodeksie karnym i /lub prawie cywilnym.
          i jest to zmiana pilna.

          albo pelnoletnosc zaczyna sie od 17-tego roku zycia
          - jak mowi prawo karne

          albo od 18-go - jak mowie prawo cywilne.

          nie moze byc tak, ze osoba majaca 17 i pol roku - w wypadku popelnienia przestepstwa byla traktowana jak dorosly, ale nie wpuszcza sie jej po godz 22-giej na dyskoteke dla doroslych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka