Dodaj do ulubionych

Dlaczego psychoterapia nie działa

27.08.18, 15:52
Bo rozmową nikt nikogo nie uleczył, a co najwyżej spowodował, że rozmówca usnął ze znużenia.

Mona zarzuca mi dewaluację całej dziedziny przez moją historię. Otóż nie. Ta dziedzina w moich oczach zdewaluowała się w moim odczuciu na samym początku, ponieważ spodziewałem się jakichś skutecznych technik relaksacyjnych na nerwicę, a tymczasem terapia ograniczała się praktycznie do pogawędek.

Gdyby tak tylko się skończyło nie uznałbym tej dziedziny co prawda za skuteczną, ale i nie czułbym powodu aby rozdzierać o coś szaty. W końcu pogawędki jako wsparcie, czemu nie? Nie pomoże, ale i nie zaszkodzi.

Moja historia jednak spowodowała że chcę ustrzec innych. W przeciwnym razie byłoby mi to obojętne, ponieważ uznałbym tę dziedzinę wyłącznie za obojętną. Taka, jak już wspomniałem, która nie pomoże, ale i nie zaszkodzi.

Jednak moja historia dowodzi że niestety może również zaszkodzić i nie jest to bez znaczenia dla innych.




--
Zygmunt Freud:

„Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
Edytor zaawansowany
  • kod_matrixa 27.08.18, 16:07
    Poza tym proszę zauważyć pewną prawidłowość. Miażdżąca ilość psychoterapeutów jak i ich pacjentów to KOBIETY.

    Jest kilka rzeczy bez których kobiety żyć nie potrafią, a rozmowy i niekończące się pogaduchy są jedną z tych rzeczy. Teraz spróbujcie kobietom wytłumaczyć, że rozmowa nie jest, aż tak niezbędna. Powodzenie! :)

    Dlatego panie tak łatwo ulegają sugestii że pogaduchy potrafią leczyć. Po prostu czują się w nich jak ryba w wodzie.

    Jeśli widzimy że jakaś metoda działa - tak jak farmakoterapia - to zazwyczaj stosują ja w podobnym stopniu obie płcie. Niech da wam to również do myślenia.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 27.08.18, 20:56
    Rasowy szowinista z ciebie. Poza tym masz niebywale pokłady energii, aby wymyślać uwłaczające odzywki skierowane w moja stronę. Co kolejna to lepsza. Nawet nie wiem co ja miałabym na kazda z nich odpisać. I w sumie mi sie nie chce. Podejrzewam ze od dziecka traktowano cię jak takie "spie...j".
  • kod_matrixa 27.08.18, 21:22
    Podejrzewam, że nie wiesz co masz odpisać, bo twój poziom intelektualny na więcej nie pozwala. Czyż nie jest to diagnoza genialna w swojej prostocie?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 27.08.18, 22:22
    "bo twój poziom intelektualny na więcej nie pozwala"

    masz rację, na twoje inwektywy mój intelekt pozostaje bezradny

    ps. jak cię czytam, to stwierdzam, że testy na inteligencję należy do kosza wyrzucić
  • kod_matrixa 28.08.18, 07:51
    Nie martw się o swoje podejrzenia co do testów. To zwykły efekt wyparcia.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 27.08.18, 19:53
    W czym Co zaszkodziła ta psychologia?

    Poza tym terapia to nie zwykła pogawędka, ma inną strukturę i cel.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 27.08.18, 20:01
    Pisałem już wiele na ten temat. posłuchaj sobie też dr Witkowskiego.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 27.08.18, 21:00
    Pisaleś, że zauroczyles się w terapeutce, a ta dała Ci kosza. Nie pisaleś, co terapia zrobiła Ci złego, a to inna bajka.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 27.08.18, 21:04
    Po 1. Terapeutka posądziła mnie o coś... a nie że dała mi kosza.

    Po 2. sama terapia była wyłącznie wsparciem w czasie pobytu w szpitalu i w zasadzie tyle można o terapii powiedzieć. W istocie jest czymś obojętnym, jak to rozmowa.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • 123she 27.08.18, 22:01
    kod_matrixa napisał:

    > Po 1. Terapeutka posądziła mnie o coś... a nie że dała mi kosza.
    >
    A o co Cię posądziła jeśli mogę zapytać? Bo to jest chyba dosyć nietypowy obrót sprawy.
  • mona.blue 27.08.18, 22:21
    Pewnie nie byłeś długo w tym szpitalu, więc przypuszczam, że miałeś może klika spotkań z terapeutką - zaiste wielki materiał doświadczalny do snucia tej twojej Twojej obsesji.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 27.08.18, 22:25
    widzę mona, że ty też już nie dajesz rady i mimo swego taktu i subtelności zaczynasz delikatnie obnażać poziom jego naukowych dywagacji na temat psychologii
  • mona.blue 27.08.18, 23:24
    No tak :) Choć na ogół już mi się nie chce odpisywać na ten zmasowany atak na psychologów i psychologię.
    Ja wiem swoje, korzystałam dłużej niż matrix z terapii i mam swoje zdanie i pozytywne doświadczenia. Tylko istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś, kto szuka tu pomocy może się zniechęcić.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 28.08.18, 07:57
    Nie martw się o mój staż terapeutyczny. Był wieloletni z liczbą kilkudziesięciu sesji.

    Nie zamierzam też podważać Twojej wiary w cudotwórcze działanie tej metody lecznictwa. Zdaję sobie sprawę, jak wiele by Cię to kosztowało, aby wrócić na łono racjonalizmu.

    To znany syndrom wyparcie vide przypadek wiary w legendę Wałęsy nb agenta SB o pseudonimie "Bolek".

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 28.08.18, 08:13
    tak jak i u Ciebie. Pewnie wydawało Ci się, że jesteś naj. A Ty nie przejawiasz typowo ludzkich odruchów - jak jakiś ku... program komputerowy na necie.Chociaż nie - nawiązujesz do freuda to być może i masz jakieś tam cechy ze zwierzęcia :D
  • kod_matrixa 28.08.18, 08:33
    Spójrz mona na taką aleksis. To w dużej części tacy pacjenci jak ona określają skuteczność terapii przez psychologów o wiedzy z metodologii takiej jak ta studentka psychologii z mojego filmiku.

    Nikomu nic nie ujmując, to wygląda mniej więcej tak jakby kulawy ze ślepym próbowali napisać poradnik turystyczny wycieczek wysokogórskich.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 28.08.18, 08:34
    ha ha ha. Operacja się udała tylko pacjent umarł ? Jak mi przykro ;)
  • kod_matrixa 28.08.18, 08:47
    Co do reszty wiarygodności bardziej ogarniętych pacjentów w odniesieniu do skuteczności zastosowanych wobec nich terapii, ludzie ze zwykłej wdzięczności i grzeczności, że ktoś poświęcił im czas mówią, że owszem terapia pomogła, była super, estradowy itd. Sam do tych pacjentów się zaliczam.

    Poza tym być może znasz taką piosenkę Wojciecha Młynarskiego "Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy".

    [video]https://youtu.be/0RoESGVCMzk[video]

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 28.08.18, 08:51



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 28.08.18, 09:05
    Wiesz - począwszy od mojego dzieciństwa nikt nie chciał mi stworzyć iluzji względnego bezpieczeństwa. Nie widzę powodu aby innych trzymać w iluzji samego siebie.
    Nikt nie raczył mi nawet dać nadziei, że może być dobrze przynajmniej w niektórych aspektach życia.
    Nawiązując do tamtejszego wątku.
    Kiedyś mój przygłupi eks przypie...ł się, ze nie mam ochoty kopulować. Najstarsza leżała w szpitalu, całą noc czuwałam, było źle naprawdę źle - jakaś pie...na jelitówka, leki nie zbijały gorączki ponad 40% - nie, nie to że fizycznie byłam skonana, chociaż to też. Dzisiaj sytuacja adekwatna.
    Hmm zawsze możesz pocieszyć, powiedzieć - Ch... z dziećmi, żryj, sraj i kopuluj :D
  • aaleksiss77 28.08.18, 09:08
    tak jak napisałam i zdania nie zmienię - wy faceci jesteście błędem ewolucyjnym. Cieszę się bardzo, że istnieje in vitro, sztuczne kutasy.
  • kod_matrixa 28.08.18, 09:22
    To i tak masz większą wiarę w ludzkość. Ja cały nasz gatunek uważam za niewypał.

    Odnośnie iluzji. Problem w tym, że psychologia jest do tego stopnia tandetą i panuje w niej totalny burdel, że nie potrafi być konsekwentna nawet w stwarzaniu niekiedy potrzebnej iluzji.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 28.08.18, 09:27
    Co więcej, patrząc czasem na ludzi ją studiujących, później na psychologów, zaczynam zastanawiać się czy niektórzy z nich nie potrzebują większej pomocy od swoich pacjentów.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 28.08.18, 09:36
    W końcu nikt nie prowadzi głębszych badań po jaką cholerę niektórzy ludzie odczuwają nieodpartą wręcz obsesyjną potrzebę przesadnego przyglądania się, analizowania i chronicznego kontrolowania swoich zachowań, emocji i uczuć.

    Obserwując naturę takie zachowanie raczej nie należy do zdrowych. Być może jest nawet na to jakaś jednostka chorobowa, ale nie oczekuję, że to środowisko może być zdolna do aż tak obiektywnego i naukowego podejścia do samego siebie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 28.08.18, 09:54
    kod_matrixa napisał:

    > W końcu nikt nie prowadzi głębszych badań po jaką cholerę niektórzy ludzie odcz
    > uwają nieodpartą wręcz obsesyjną potrzebę przesadnego przyglądania się, analizo
    > wania i chronicznego kontrolowania swoich zachowań, emocji i uczuć.
    >
    być może - przychodzi jednak refleksja - dlaczego nie jest się takim samym jak większość.
  • kod_matrixa 28.08.18, 10:06
    Bycie w mniejszości jeszcze nie świadczy o dewiacji. Czasem może być wręcz przeciwnie.

    Nie mniej zauważ że nie idzie to w parze z tym co robią sami psycholodzy, kładąc nacisk na socjalizowane się i ciągłe akcentowanie norm społecznych, niejako przeciw samym sobie.

    Ponadto ich skłonności nie idą w parze z odpowiednią inteligencją, co nie ułatwia eksplorowania dziedziny, którą sami sobie wybrali.

    Reasumując, roi się tam od sprzeczności i deficytu jakiejś logiki oraz spójności w odróżnieniu od innych kierunków i kadr z nimi związanych.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 28.08.18, 10:20
    no tak, generalnie to musisz coś mądrego napisać. Na wskroś logicznego itp.
  • kod_matrixa 10.09.18, 06:51
    Zawsze można pisać bez sensu, ale tego na forum jest pod dostatkiem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 28.08.18, 09:56
    Sama chęć poznania pewnych mechanizmów może być tylko pozornym motywem jako zwyczajnym pretekstem do takiej postawy.

    Ci ludzie cholernie lubią analizować i kontrolować samych siebie (podobno w ogóle lubią mieć kontrolę nad sytuacją), choć wiadomo, że nie jest to najlepsza metodologia badawcza,, bo zakłóca pewien obiektywizm również w kontekście statystycznym.

    Z drugiej strony ci ludzie nie przejawiają pewnych charakterystycznych cech znanych ludziom nauki tzn nie wyróżniają się inteligencją czyli zdolnościami poznawczymi - tak bardzo fundamentalnymi dla dziedziny bazującej na metodologii, statystyce czy analizie, a więc naukach ścisłych. Jest dokładnie tak jak mówi dr Witkowski, że najsłabszym ogniwem psychologii są jej kadry.

    Dobrze że posiadają takie cechy jak empatię i wrażliwość emocjonalna, ale to zdecydowanie nie wystarczy. Cechuje ich natomiast zupełnie coś abstrakcyjnego dla świata nauk ścisłych, mianowicie zamiłowanie do nauk humanistycznych i jak już wspomniałem ogromny deficyt umiejętności w naukach ścisłych.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 10.09.18, 02:01
    kod_matrixa napisał:


    > Dobrze że posiadają takie cechy jak empatię i wrażliwość emocjonalna, ale to zd
    > ecydowanie nie wystarczy. Cechuje ich natomiast zupełnie coś abstrakcyjnego dla
    > świata nauk ścisłych, mianowicie zamiłowanie do nauk humanistycznych i jak już
    > wspomniałem ogromny deficyt umiejętności w naukach ścisłych.
    >
    >
    To się zgadza, zwiedziłam kilku psychoterapeutów.
  • karolink 10.09.18, 01:59
    kod_matrixa napisał:

    > Co więcej, patrząc czasem na ludzi ją studiujących, później na psychologów, zac
    > zynam zastanawiać się czy niektórzy z nich nie potrzebują większej pomocy od sw
    > oich pacjentów.
    >

    też miałam takie wrażenie będąc na studiach i obserwując studentów. Na szczęście zrezygnowałam i poszłam w samouctwo.
  • karolink 10.09.18, 01:53
    mona.blue napisała:

    > No tak :) Choć na ogół już mi się nie chce odpisywać na ten zmasowany atak na p
    > sychologów i psychologię.
    > Ja wiem swoje, korzystałam dłużej niż matrix z terapii i mam swoje zdanie i poz
    > ytywne doświadczenia. Tylko istnieje niebezpieczeństwo, że ktoś, kto szuka tu p
    > omocy może się zniechęcić.
    >
    Korzystałam z psychoterapii 12 lat i nie jestem jej zwolenniczką w takiej formie w jakiej przedstawia się teraz. Studiowałam psychologię, służyłam nawet obiektem badawczym na kilku sesjach dla studentów przy innej okazji.
    A priori Psychologia, a nawet psychiatria to dziedziny bardzo uznaniowe, mało tam jest rzetelnych badań. Właściwie w wielu kwestiach można filozofować, podważać, dywagować. Czemu powstała antypsychiatria? Bo jest grunt! Czemu nie ma ruchu, który by podważał zawał serca? Bo to inna oparta na dowodach jak badania obrazowe, morfologiczne i inne dziedzina, i nawet gdyby taki ruch powstał to nie miałby zbyt wielu zwolenników. Czemu uważam, że trzeba rozmawiać o zagrożeniach w psychoterapii? Bo tylko tak można tą uznaniową i narażoną na nadużycia ze strony psychoterapeutów dziedzinę rozwijać i udoskonalać, a nie pozwolić się pławić psychoterapeutom w ponad 10 krotnej przeciętnej pensji w tym kraju.
  • karolink 10.09.18, 01:44
    na moje nieszczęście może być czymś więcej. Decydowała o moich lekach, zmianie pracy, zerwaniu relacji z mamą, o wszystkim. Byłam zakochana i zauroczona psychoterapią. Dopiero po zmniejszeniu dawki psychotropu zaczęłam trzeźwo myśleć. Np. kiedy wyszło na jaw, że w dzieciństwie byłam gwałcona, a terapeutka była wsparciem, a właściwie balansowała między "odsuwaniem i przyciąganiem" o czym zresztą czytałam w książkach i wiedziała, że jestem już psychoterapią uwiedziona wymyśliła kary finansowe, które kosztowały mnie fortunę.
  • herakles-one 12.09.18, 07:26
    Za co te kary finansowe były?
  • leda16 12.09.18, 10:33
    karolink napisał(a):
    Np
    > . kiedy wyszło na jaw, że w dzieciństwie byłam gwałcona,


    W jakim konkretnie wieku i przez kogo? I jak to się stało, że dopiero po latach(?) to "wyszło na jaw"? Czy sprawca został ukarany za te gwałty?


    a terapeutka była wspa
    > rciem, a właściwie balansowała między "odsuwaniem i przyciąganiem" o czym zresz
    > tą czytałam w książkach i wiedziała, że jestem już psychoterapią uwiedziona wym
    > yśliła kary finansowe, które kosztowały mnie fortunę.


    Przypuszczam, że raczej patologicznie uzależniona od tej kobiety.




    --
    www.pmiska.pl
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:30
    że za cytuję samą psychologię: patologia (psychoterapia) rodzi patologię (uzależnienie od niej).

    Idąc tropem psychologii czyt. ekonomicznym, i z tym problemem poradzi sobie tą dziedzina. Wystarczy tylko wyspecjalizować się z psychoterapii od uzależnień od psychoterapii. Prawda, że genialne w swojej prostocie?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 12.09.18, 14:08
    Takie odsuwanie i przyciąganie to nie jest działanie terapeutki tylko kluczowy objaw Twojego zaburzenia Karolink.
    Jest to bardzo charakterystyczny objaw osób z zaburzeniami typu borderline, które jednocześnie bardzo pragną bliskiego kontaktu i bardzo się jednocześnie go obawiają.
    Mają też zaburzone postrzeganie zarówno własnej osoby jak i osób , z którymi wchodzą w kontakty. Jedna i ta sama osoba dzisiaj może się jej wydawać aniołem, a na drugi dzień, albo nawet w tym samym dniu, diabłem wcielonym.
    Cierpią też na silne wahania nastroju. To zaburzenie kiedyś było nazywane schizofrenią graniczną. Graniczne- bo pacjent balansuje między nerwicą a psychozą.
    Ta niestabilność w postrzeganiu własnej osoby, niestabilność związków interpersonalnych i niestabilność nastroju są najważniejszymi cechami tego zaburzenia. Taka osoba będzie skrajnie idealizowała , albo skrajnie dyskredytowała swoich partnerów. Inne objawy to podejmowanie rozpaczliwych wysiłków w celu zapobieżenia porzuceniu realnemu lub wyimaginowanemu. Zaburzenia tożsamości , tj. utrwalony i wyraźnie zaburzony, zniekształcony lub niestabilny obraz własnej osoby. Impulsywność- w co najmniej w dwóch obszarach stanowiąca potencjonalne zagrożenie dla samego siebie: ( np. wydawanie pieniędzy, życie seksualne, używanie substancji psychoaktywnych, zaburzenia jedzenia, ryzykowne prowadzenie samochodu.)
    Nawracające zachowania samobójcze, groźby lub próby samobójcze oraz dokonywanie samouszkodzeń.
    Niestabilność emocjonalna wywołana nadmierną reaktywnością nastroju>(drażliwość lub silny lęk utrzymujący się przez kilka godzin lub nawet dni)
    Przewlekłe uczucie pustki.
    Nieodpowiednio silny gniew lub brak kontroli nad wybuchami gniewu.
    Pojawiające się myśli paranoidalne na skutek stresu.
    Podstawową metodą leczenia takich osób jest: 1/ psychoterapia psychodynamiczna , 2/ psychoterapia wspierająca poczucie realności pacjenta- która jest bardziej konfrontacyjna niż interpretacyjna. Osoby z tymi zaburzeniami winny być leczone w warunkach szpitalnych lub ośrodkach stacjonarnych.
    Stosuje się też leczenie farmakologiczne, które tylko umiarkowanie poprawia nastrój i zachowanie takich pacjentów.

  • herakles-one 12.09.18, 14:20
    A i nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że przyczyny tego zaburzenia są związane z wczesnym okresem rozwojowym. Często się stwierdza w dzieciństwie występowanie poważnych nadużyć wobec dziecka. (słownych, fizycznych lub seksualnych.
    Teraz niech każdy zada sobie pytanie: na ile wiarygodne są opinie o terapeutach pacjentów z takimi , lub podobnymi zaburzeniami osobowości?
  • kod_matrixa 12.09.18, 14:35
    Na ile wiarygodni są terapeuci, którzy mają bardzo mierne zdolności kognitywne i często związane z tym niestabilności emocjonalne vide twój przypadek?

    że już nie wspomnę o autodiagnozie wg której studenci psychologii w 90% są zaburzeni...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 14:42
    A na ile wiarygodny jesteś ty że swoim zaburzeniem?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:07
    Bardzo wysoko, nerwicą to zwykłe zaburzenie nerwowe nie wpływające na osobowość.

    Jednak jest coś o wiele istotniejszego. Jako umysł ścisły posługuje się logiką i dlatego odporny jestem na bajki s-f made in psychology. Mam do tego niezłą bekę z tej paranauki. :)

    Szkoda mi tylko trochę naiwnych ludzi którzy szukają tam pomocy, a często jest tak że wpadają z deszczu pod rynnę jak ofiary sekt religijnych. Bardzo podobne schematy.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 15:31
    wybacz, ale logika w Twoim użyciu nie powala chwilami :-/
    tak jak artykuł który podałeś, miał potwierdzać, a przeczy Twoim tezom
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:36
    Nie stawiałem tezy tylko podałem Ci na tacy dowód "wiarygodności" psychologii.

    Humanista?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 15:41
    no właśnie z tym dowodem to słabo Ci wyszło
    a tezę stawiałeś.. chociażby niewiarygodność psychologii
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:01
    No i w którym punkcie jest ona wiarygodna? Tam gdzie jedni "naukowcy" twierdzą, że trauma z dzieciństwa ma wpływ na resztę życia czy tam gdzie inni "naukowcy" twierdzą, że nie ma.

    Jest jeszcze trzecia opcja. Wyciągnąć średnią.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 17:04
    powiem Ci co myslę

    nie każdy człowiek z trudnym dzieciństwem ma problem w dorosłym życiu
    za to z moich obserwacji - jakos tak wszyscy w grupie na którą biegam wspominają rozmaite deficyty z okresu dziecięcego

    rozumiem że uważasz to za przypadek losowy, masz prawo
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:18
    Ah no tak. Popatrz, jaki dziwny zbieg okoliczności, że każdy miał jakieś przykre incydenty. Mniej więcej taj jak ok. 100% populacji.

    Jeśli skupisz się na innych korelacjach, zapewniam Cię, że też je znajdziesz.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 17:26
    ja nie mówie o incydentach
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:35
    No jasne. W końcu każdy sobie po pewnym czasie uzmysłowi że nie był traktowany i kochany tak jak powinien.

    A jeśli jeszcze pomoże zepchnąć to na karb błędów wychowawczych to już całkiem świetnie. Któż lubi nosić brzemię winy?

    I każdy będzie zadowolony - alkoholik dowie się że to nie jego wina, że nim został, a psychoterapeuta zaliczy sukces, że wszystko poszło zgodnie z instrukcją.

    Naprawdę nie mi oceniać z jakich powodów ludzie nadużywają alkoholu, ale mój rozum podpowiada, za b. małoprawdopodobne, aby u wszystkich był ten sam powód.

    Wiesz co na to logika mówi w takich sytuacjach? Lipa!

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:38
    Bo jeśli tak Was celowo dobrali to nie ma w tym żadnej reprezentatywności.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 18:53
    CELOWO dobrali... istny spisek... życzę szczęśliwości w Twoim świecie
    nie obraź się, ale zajmę się innymi postami
  • kod_matrixa 12.09.18, 18:57
    To nie było moje stwierdzenie, a raczej zapytanie. Bo jeśli to był przypadek, no to cóż... sam widzisz jak to wygląda. Wychodzi z tego wniosek, że winę za alkoholizm ponoszą właściwie zawsze rodzice.

    I mam w to traktować poważnie?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 19:01
    wiesz... niestety ale w kilku prostych postach obnażasz swoją ignorancję w kwestiach o których chcesz mieć coś do powiedzenia

    ciężko traktować Cię poważnie
  • kod_matrixa 12.09.18, 19:06
    Jak znam życie, teraz nastąpi wielkie oburzenie i nabranie wody w usta. A co z logiką? Mam wierzyć w taki przypadek, że źródłem alkoholizmu w 99% jest złe dzieciństwo?

    Jak zwykle schemat zawsze jest ten sam. Nie udziela się odpowiedzi na trudne pytania tylko trzeba przyjąć je na wiarę! Cholernie naukowe podejście.

    www.youtube.com/watch?v=HEDMWiyNLYE



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 19:11
    stary.. a na co ja mam sie oburzac? na Twoją ignorancję?
    to nie moje zmartwienie

    a jesli nie bede juz komentowac Twoich postów to nie dlatego ze czuje sie dotkniety
    tylko dlatego ze uznałem dalsze dyskusje z Tobą za strate czasu, sorry
    udajesz ze wiesz
  • kod_matrixa 12.09.18, 19:25
    Nie przejmuj się. Nie po raz pierwszy dochodzę do punktu krytycznego, w którym psychologia i jej fanatycy każą mi spadać na drzewo. Jaka to ulga, że za tę obrazę majestatu nie grożą dziś stosy.


    Grupy się trzymaj bo to ludzie, którzy realnie mogą Ci pomóc, a poza sesjami mogą normalnie się z Tobą kontaktować, wszak wolni są od rzucenia uroku na pacjenta w przeciwieństwie do terapeuty, który wg tzw. kodeksów "etycznych" ma unikać swoich pacjentów niczym trędowatych.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 20:01
    po raz kolejny udowadniasz ze niewiele wiesz, ale nie podpowiem Ci tym razem w którym miejscu
    i dziekuję za dobre rady, ja na prawde wiem co warto robić a czego nie :-)
    a przynajmniej co mi służy a co nie
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:23
    Jednym słowem wiem, ale nie powiem. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 20:27
    dobrze, skoro się prosisz..

    zasadą jest że uczestnicy grupy nie mogą mieć kontaktu ze sobą poza grupą
    nie wiem czy tak jest zawsze, ale w mojej grupie terapeutycznej tak jest z oczywistych i logicznych powodów
    a przy okazji..doradzasz mi korzystanie z grupy, ale to grupa terapeutyczna, a to oznacza obecność terapeuty.. no dziękuje Ci za Twoją mądrość i wszechwiedzę i już jasne określenie jaki jest Twój stosunek do terapii i terapeutów

    nie wiedziałeś? no właśnie... ale z dużą pewnością doradzasz...
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:30
    No wiesz, grupy są różne, a ja nie posiadam zdolności profetycznych. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 20:31
    co nie ogranicza cie w przekonaniu ze wiesz
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:24
    To wytłumacz jak laikowi i ignorantowi. Zamieniam się w słuch. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 20:28
    i to tyle.. co do twojej rzetelności
  • afq 12.09.18, 20:31
    wiec mam nadzieję że rozumieć będziesz dlaczego już za bardzo nie będę się odnosić do postów niewiarygodnego autora
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:35
    To, że nie znam zasad w grupie, w której uczestniczysz ma się nijak do tego o czym mówiliśmy wcześniej.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 20:39
    napisałeś "Grupy się trzymaj bo to ludzie, którzy realnie mogą Ci pomóc, a poza sesjami mogą normalnie się z Tobą kontaktować, wszak wolni są od rzucenia uroku na pacjenta w przeciwieństwie do terapeuty"

    to że nie znasz zasad ale piszesz takie rzeczy ma sie bardzo do tego o czym pisalismy
    a przynajmniej o czym ja pisałem
    jesteś niewiarygodny
  • afq 12.09.18, 20:43
    dla przypomnienia.. zabrałem tu głos ze względu na tytuł Twojego wątku
    ktory określiłem jako szkodliwa maipulacja

    i tylko z tego powodu tu jestem
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:54
    Przecież to nie jest, aż tak istotne. Wytłumaczyłeś jakie są zasady i OK. ja przyznałem że nie wiedziałem. I co w tym niezwykłego?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 20:33
    A co ma z tym moja rzetelność. Miałem psychoterapię grupową, ale nie uzależnieniową. Poza tym słyszałem, że istnieją grupy gdzie ludzie również z takimi problemami się wspierają. Ale nie to było meritum dyskusji. No dobra, nieważne. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 12.09.18, 21:38
    Jeśli ktoś chce zobaczyć jak pracuje dobry terapeuta, to polecam stary film pod tytułem: Buntownik z wyboru. W roli pacjenta młody Matt Damon, a w roli terapeuty nieżyjący już Robin Williams.
  • afq 13.09.18, 08:39
    no tak :-) tu troche po hollywoodzku pokazane, ale tylko troche :-)
  • herakles-one 13.09.18, 09:17
    Wiadomo, że film rządzi się swoimi prawami. To nie są nagrania z sesji terapeutycznych.
  • afq 13.09.18, 09:45
    oczywiście, ale tak jak pisałem, tylko troche to filmowe, bardzo znajome sceny :-)
  • afq 13.09.18, 09:48
    łącznie z tym że i w parku na ławce sesje miewałem
  • afq 13.09.18, 09:50
    z tym tylko zastrzeżeniem ze nie był to park publiczny
  • afq 12.09.18, 18:51
    wybacz stary, ale nic nie wiesz jak to biegnie
    "alkoholik dowie się że to nie jego wina, że nim został" - to fundamentalny błąd
    dochodzę do wniosku że opierasz swoje mądrości rzeczywiście na swoich własnych wymysłach

  • kod_matrixa 12.09.18, 15:20
    Jeśli jako umysł ścisły widzisz jakimi schematami posługują się nauki społeczne (a więc nie tylko psychologia) to siłą rzeczy MUSISZ uświadomić sobie, że to w miażdżącej większości oczywisty bełkot.

    Nie ma innej możliwości. Wystarczy znać podstawy rachunku prawdopodobieństwa i statystyki, o których ci wszyscy biedacy na czele z tymi uzdrawiaczami humanistami z Bożej łaski nie mają bladego pojęcia (!)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:25
    Wystarczy inteligencja i pewna wiedza i jesteś już wolna od tych bzdur, bo wiesz że choćby z czysto logicznego czy matematycznego punktu widzenia pewne rzeczy nie mają racji bytu.

    Reszta to czysty kabaret. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 27.08.18, 21:07
    Mona, pozwól że Ci coś wytłumaczę. odpowiedz sama sobie hipotetycznie jakie prawdopodobieństwo byłoby że uwierzyłabyś w psychoanalizę, gdyby ta metoda "leczenia" była dziś kontynuowana albo gdybyśmy żyli w epoce psychoanalizy?

    Pozwól że podpowiem Ci. prawdopodobieństwo tego że byś łyknęła psychoanalizę byłoby bardzo wysokie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 27.08.18, 20:03
    Wiem że są tacy ludzie jak ty, którzy uwierzą we wszystko co podsunie im mainstream. W psychoanalizę też uwierzyły miliony. nic jednak z tego jeszcze nie wynika.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 10.09.18, 01:46
    mona.blue napisała:

    > W czym Co zaszkodziła ta psychologia?
    >
    > Poza tym terapia to nie zwykła pogawędka, ma inną strukturę i cel.
    >

    A może by obok tych optymistycznych zestawień z youtube przeciwstawić "Psychoterapię bez makijażu" Witkowskiego i relacje pacjentów pokrzywdzonych przez psychoterapię, wtedy byłby jasny, racjonalny obraz psychoterapii, a nie ołtarz chwalebny.
  • leda16 12.09.18, 10:41
    karolink napisał(a):
    > A może by obok tych optymistycznych zestawień z youtube przeciwstawić "Psychote
    > rapię bez makijażu" Witkowskiego i relacje pacjentów pokrzywdzonych przez psych
    > oterapię, wtedy byłby jasny, racjonalny obraz psychoterapii, a nie ołtarz chwal
    > ebny.


    Taka niby jesteś wytrenowana w naukach ścisłych i w myśleniu abstrakcyjnym a wyciągasz wnioski dot. racjonalnego obrazu psychoterapii po przeczytaniu subiektywnego opisu zaledwie 10-ciu głęboko osobowościowo zaburzonych pacjentów? Wnioski funta kłaków niewarte, bo wielkość opisywanej populacji nie mieści się nawet w granicach błędu statystycznego.




    --
    www.pmiska.pl
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:34
    Opierasz swoje diagnozy o dziedzinę która z nauką ma tyle samo wspólnego co koń pociągowy z koniem polnym.

    Druga sprawa, to równie dobrze można odwrócić twoje spostrzeżenia i dokładnie to samo powiedzieć o tych pozytywnych przykładach. Skąd masz pewność, że nie opisują ich sami terapeuci?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 24.09.18, 19:54

    >
    > Taka niby jesteś wytrenowana w naukach ścisłych i w myśleniu abstrakcyjnym a w
    > yciągasz wnioski dot. racjonalnego obrazu psychoterapii po przeczytaniu subiekt
    > ywnego opisu zaledwie 10-ciu głęboko osobowościowo zaburzonych pacjentów? Wnios
    > ki funta kłaków niewarte, bo wielkość opisywanej populacji nie mieści się nawet
    > w granicach błędu statystycznego.
    >
    >
    >
    >
    Może najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem zanim zaczniesz na kogoś wsiadać. Nigdzie nie twierdziłam, że jestem wytrenowana w naukach ścisłych, a tym bardziej w myśleniu abstrakcyjnym, tylko, że psychoterapia nie ma nic z naukami ścisłymi wspólnego. Natomiast oglądając za i przeciw jakiemuś pomysłowi, choćby był jak najbardziej abstrakcyjny i nienaukowy zawsze uzyskamy bardziej racjonalny ogląd sytuacji niż opowiadając się tylko po jednej ze stron i czytając tylko i wyłącznie pochlebne informacje na absolutnie każdy temat. Przez wieki tak medycyna dochodziła do obecnych rezultatów i dzięki krytycznemu myśleniu dalej będzie. Pierwsi pacjenci Religi żyli z przeszczepionym sercem kilka minut, gdyby się nie zastanawiali co poszło źle nie doszliby do wydłużenia tych minut o lata. Unaoczniam tylko, że zbyt mało jest ogólnie info o niedociągnięciach w terapii, a to właściwie stopuje możliwość jej rozwoju. Chętnie dowiedziałabym się więcej w temacie, niestety rynek w tym względzie nie służy pomocą i trzeba wielu rzeczy dochodzić samemu.
  • karolink 10.09.18, 01:39
    Ja po 12 latach psychoterapii jestem drugim dowodem na to, że psychoterapia może zaszkodzić, niestety mało na ten temat w internecie, a na forach takich jak nerwica.pl bywa, że jest się piętnowanym gdy się wspomni o pewnych mankamentach, które istnieją w samej psychoterapii, np. relacja psychoterapeutyczna sama w sobie jest doskonałym gruntem do nadużyć.
    ..........................
    psychoterapeutycznysceptycyzm.wordpress.com/
  • herakles-one 12.09.18, 08:27
    Nie wiem jak wyglądały Twoje psychoterapie, lecz po tym co napisałaś o sobie przypuszczam, że nie były dobrze dobrane. Niestety, świadomość na temat psychoterapii u nas jest bardzo niska, a takie głosy jak Twój i Kodu_matrixa jeszcze mogą ten problem pogłębić, bo odstraszą ludzi, którzy naprawdę potrzebują pomocy. Ty wspominałaś, że masz zdiagnozowane zaburzenia osobowości typu borderline oraz miałaś zaburzenia odżywiania i w pewnym okresie trafiłaś na psychoterapię z wagą 36 kg.
    To byłoby dobrze pomyśleć o tym i uświadomić sobie, że gdyby nie ta psychoterapia, to już byś nie żyła. Tak, nie byłoby Cię tutaj i nie mogłabyś pisać na forum i skarżyć się na swoją terapeutkę i zazdrościć pieniędzy psychologom.
    Nieleczona anoreksja w takim stadium zaawansowania jak u Ciebie była prowadzi do śmierci, a u Ciebie dodatkowo były bardzo poważne zaburzenia osobowości, które są bardzo trudne do leczenia i również takie zaburzenia generują różne autodestrukcyjne zachowania. Nie każdy terapeuta jest w stanie podołać tak dużym wyzwaniom. Te zaburzenia wymagają naprawdę dobrych i doświadczonych w tym zakresie fachowców.
    Przepraszam, że pomyliłem Cię z Matrixem, lecz tak podobnie piszecie, a on rzeczywiście mylił kilka razy płeć w swoich postach i zakładał kolejne nicki, więc pomyślałem, że jesteś jego kolejnym wcieleniem.
    Zauważ również jakie sprzeczne oczekiwania żywicie wobec terapeutów. Ty masz swojej za złe utrzymywanie kontaktów prywatnych z pacjentami, a on znowu nie może się pogodzić z tym, że jego relacja z terapeutką nie przemieniła się w prywatną zażyłość.
    A co do mitycznych zarobków psychologów, to się mylicie. Takie są średnie płace psychologów zatrudnionych na umowach o pracę:wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-psycholog.

    Psychoterapeuci prowadzący prywatną działalność zarabiają różnie, w zależności od renomy, popularności, lokalizacji gabinetu itd. Płace tych zatrudnionych w publicznej służbie zdrowia nie odbiegają od reszty zarobków służby zdrowia.
    U nas jeszcze korzystanie z pomocy psychoterapeuty jest obarczone wstydem.Ludzie w obawie przed ostracyzmem boją się przyznać, że potrzebna im jest pomoc psychiatry czy psychologa.
    Wielu więc musi szukać innych źródeł dochodu aby się utrzymać. O wiele bardziej dochodowe są np. szkolenia i łatwiejsze zarazem, a w każdym razie mniej obciążające psychicznie.
    Dodać należy, że aby zostać psychoterapeutą potrzeba oprócz ukończenia magisterskich studiów z psychologii lub rzadziej humanistycznych, skończyć dodatkowe czteroletnie + staż + odbyć własną psychoterapię, co dopiero daje uprawnienia do prowadzenia psychoterapii. A Wy oboje z martixem wyobrażacie sobie, że wiecie lepiej jak należy prowadzić psychoterapię, bo coś tam przeczytaliście, czy Ty wysłuchałaś kilku wykładów z psychologii. Absolutnie nie twierdzę, że jakość świadczonych usług terapeutycznych u nas nie pozostawia nic do życzenia. Nie można jednak na podstawie jednostkowych doświadczeń wyciągać tak daleko idących wniosków. A perspektywa spojrzenia z pozycji pacjenta nie zawsze jest miarodajna i obiektywna.
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:01
    Ty herakles, może jeszcze nabajdurzysz, że gdyby nie psychoterapia to życia na ziemi by nie było. :D

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 06:38
    miałem kontakt z czterema terapeutami, na dwóch sie zawiodłem
    dwaj pomogli, ostatni na prawdę bardzo
    jak to ze wszystkim, zależy na jakiego fachowca trafisz
    nie mam wątpliwości że nie wyszedłbym z nałogu bez pomocy terapeuty
    nie sięgnąłbym do problemów które drzemały we mnie od dziecka, bo nawet bym nie pomyslał że ma to znaczenie
    a takie generalizowanie "psychoterapia nie działa" uważam za szkodliwe, bo może zniechęcić
    zgodzic sie moge że terapia w Twoim przypadku nie zadziałała, że czasem może zaszkodzić, że trzeba trafić na dobrego terapeutę bo jak to między ludzmi.. bywają różni, tacy co tylko chcą zarobić również
    ale pisanie że psychoterapia wcale nie działa, że rozmowa jeszcze nikmu nie pomogła odbieram to jako Twoje rozgoryczenie i zawód
    ileś razy tu przeczytałem o tzw "relacji psychoterapeutycznej"... nie rozumiem jak można pomylić przyjaźń z terapią, jak mozna oczekiwać od terapeuty że będzie zaangażowany, jesli tak się dzieje to terapia sens traci i to nieważne kto się angazuje, pacjent czy terapeuta. ta tzw relacja nie ma nic wspólnego z faktyczną relacją i nie powinna mieć
  • kod_matrixa 12.09.18, 07:57
    To dobrze że w Twoim przypadku ktoś Ci pomógł. Sam zauważyłeś, że 50% Twoich kontaktów z psychoterapeutami skończyło się fiaskiem. Niezwykle wysoki procent, nie sądzisz? Poza tym sam musiałeś mieć wystarczająco silnej woli żeby sam sobie pomóc, skoro trafiłeś aż do czterech specjalistów. Byłeś zatem zmotywowany sam.

    Jednak mam znacznie poważniejsze zarzuty do psychoterapii w kontekście co do jej samej konstrukcji też "relacji terapeutycznej".

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 08:02
    tak to prawda, motywacje miałem, tak to prawda 50% to duzy odsetek
    jednak 50% zadziałało - i to w moich oczach też za duży odsetek by twierdzenie ze psychoterapia nie działa było uprawnione
  • kod_matrixa 12.09.18, 08:32
    Sukces w 99% przede wszystkim zawdzięczasz sobie, bo miałeś wystarczająco dużo silnej woli, aby skończyć z nałogiem. Gdyby nie pomógł Ci czwarty chodziłbyś aż do skutku, do momentu gdzie ktoś (także nie terapeuta) przez przypadek coś by Ci powiedział, a Ty, a raczej Twoja podświadoma chęć powrotu do zdrowia dałaby Ci sygnał że ktoś dał Ci w końcu magiczną radę, która przechyliła szalę.

    Twój umysł szukał takiego impulsu i go sobie znalazł. Reszta jest syndromem sugestii. Im dalej od takich punktów zwrotnych tym bardziej człowiek to sobie uzmysławia.

    Potrzebowałeś takiego trenera, na którym mógłbyś się wesprzeć i dobrze, że go znalazłeś. Jednak przecenianie ich roli zaciemnia obraz problemów związanych z całokształtem tej działalności, często tragicznej w skutkach.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 08:40
    ja nie czuje sie zdolny do oceny w % ile zawdzięczam swojej woli a ile terapeucie
    za to nie mam wątpliwości że tylko dzięki połączeniu mojej woli i fachowości terapeuty doszedłem do dobrych skutków

    i dlatego uważam ze tytuł wątku "dlaczego psychoterapia nie działa" jest niebezpiecznym nadużyciem
    z mojej perspektywy tak jest

    nadużyciem bo to generalizowanie niezgodne z rzeczywistością
    a niebezpiecznym bo sama konstrukcja tytułu sugeruje że to pewnik, fakt oczywisty, ty tylko pytasz dlaczego nie działa a nie czy działa - to manipulacyjna technika, widoczna gołym prawdę mówiąc okiem

    być może nieświadomie tak Ci wyszło, ale wątpię
  • afq 12.09.18, 08:48
    to trochę martwiące, że próbujesz wpłynąć na ludzi którzy to forum czytają
    odwieść ich od pomysłu skorzystania z pomocy terapeutów

    jestem dowodem na to że taka pomoc pomaga
    i nie jestem jedyny

    zależy Ci na tym żeby ludzie wychodzili z problemów?
    czy masz swoje ambicje do zaspokojenia
    i udowadniać że Ty wiesz lepiej co dla ludzi dobre?

    ja nie wątpię że są fachowcy i "fachowcy"
    i nie mam nic do tego gdybyś twierdził ze "Tobie nie pomogli a wręcz zaszkodzili"
    ale nie generalizuj
  • afq 12.09.18, 08:53
    i na koniec już

    piszesz ze w 99% zawdzięczam to sobie
    ok
    nawet jeśli 99 to prawie 100%
    "prawie" ROBI różnice
  • herakles-one 12.09.18, 09:54
    Afg masz w pełni rację. To jest szkodliwe, co Kod_matrixa robi. Masz też rację w tym, że do wyleczenia zawsze potrzeba współpracy obu podmiotów: pacjenta i terapeuty. Sam terapeuta na siłę nikogo wbrew jego woli nie zmieni. Pacjenci się zmieniają wtedy gdy tak postanowią. A podejmują takie postanowienie gdy tego naprawdę chcą. Rola terapeuty czasami sprowadza się do tego by spowodował, aby pacjentowi się chciało chcieć. Terapeuci są różni tak jak w każdym zawodzie. Wiem o tym, bo i do mnie docierają osoby, które opowiadają rzeczy, od których włos się na głowie jeży. Jednak nie można robić takich uogólnień, jak to jest tutaj robione. Większość terapeutów to uczciwi i zaangażowani w swoją pracę ludzie. Zdarza się też i tak, że to terapeuta odchorowuje relację terapeutyczną z pacjentem. Pacjenci potrafią również manipulować i oszukiwać i mścić się za to, że słyszą od niego to, czego ktoś nie chce usłyszeć.
  • afq 12.09.18, 10:09
    oj potrafią
    potrafią manipulować, kłamać, czy przynajmniej zakłamywać
    to jest bariera do pokonania dla każdego, przestać tak robić

    wiem to z autopsji
    ale to też krok zmieniający wiele, bardzo wiele

    pierwszy to zacząć chcieć coś robić
    drugi to zacząć chcieć to robić rzetelnie

    bardzo łatwo jest udawać, za przeproszeniem ściemniać terapeutę a potem mówić że jest nieudolny
    i tylko kasę ciągnie

    zdarzało mi się ściemniać, ale przynajmniej nie zgłaszałem pretensji
    doceniałem wysiłki, ale świadomy byłem swoich lęków przed powiedzeniem prawdy

    dla równowagi - do dziś nie jestem w stanie zrozumieć co kierowało terapeutą i lekarzem jednocześnie
    który przepisywał mi klony pomimo tego że powtarzałem "ale ja się obawiam że mam skłonność do uzależnień"
  • kod_matrixa 12.09.18, 08:54
    Owszem było świadome, bo zdaję sobie sprawę z tego na jakiej uznaniowości i "naukowości" bazuje ta dziedzina.

    Równie dobrze można powiedzieć, że stwierdzenie, iż elfy nie istnieją też jest nadużyciem, bo nie da się udowodnić, że faktycznie nie istnieją. Problem w tym, że to na tych, którzy twierdzą, że coś ma miejsce i działa leży obowiązek twardych dowodów, a z tymi w psychoterapii jest niezwykle duży.

    Proponuję Ci zapoznanie się z poniższym, artykułem na temat mitów traum przeżytych w dzieciństwie. Nie przesądzając czyichś racji pragnę Ci tylko uzmysłowić lakoniczność i beznadziejne standardy naukowej tej branży, swoim profesjonalizmem porównywalnym z pisaniem horoskopów w kolorowych pismach.

    www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,5709625,Traumy_dziecinstwa___czy_dajesz_sie_zwariowac_.html

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 09:04
    nie wiem czy brałeś udział w jakiejś grupie, czy nasłuchałeś się cudzych historii
    czy zauważyłeś ile podobieństw występuje u bardzo różnych ludzi
    jak wiele rzeczy w historiach różnych ludzi się powtarza
    również we wspomnieniach z dzieciństwa

    jesli wiele rzeczy jest wspólnych to jest co badać
    jeśli m.in. to bada psychologia i wyciąga wnioski
    i znajduje narzędzia do tego by ułatwić ludziom wyjście z pułapki niezałatwionych od lat spraw
    i na dodatek okazuje się że jakoś tak wszyscy potem twierdzą że jest lepiej

    ..to prawdę mówiąc nie interesuje mnie żaden artykuł który twierdzi że to bez sensu
    nie interesuje mnie to jak coś działa skoro działa na plus
  • afq 12.09.18, 09:09
    przeczytałem artykuł
    powiem Ci że aż dziwne że podajesz ten link jak rozumiem żeby mnie przekonać że traumy z dzieciństwa mające wpływ na mnie to mit

    ten artykuł mówi inaczej
  • herakles-one 12.09.18, 10:05
    Afg! Tylko, że ten artykuł wcale nie zaprzecza temu, że silne negatywne przeżycia w dzieciństwie mają wpływ na dalsze życie. Tego matrix nie doczytał, bo on we wszystkim wyczytuje tylko to, co chce przeczytać.
  • afq 12.09.18, 10:10
    no właśnie, wyraźnie nie doczytał
  • herakles-one 12.09.18, 10:13
    W doskokach siadam do kompa i nie zauważyłem, że też sam przeczytałeś tan artykuł podany przez matrixa.
    Mną też kieruje podobna motywacja i dlatego tutaj się odzywam.
  • herakles-one 12.09.18, 09:58
    I znowu błędne wnioski wyciągnąłeś z tego artykułu, który zamieściłeś. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie to Twoje IQ?
  • karolink 13.09.18, 19:25
    Ok psychoterapia może pomóc zgadzam się, ale czemu jej nie ulepszać wskazując na zagrożenia jakie za sobą niesie. A co jak ktoś nie oczekuje od psychoterapeuty przyjaźni, ale sam fakt, że relacja jest głęboka i to pierwsza osoba której się powiedziało o największym swoim dramacie skłania psychoterapeutę np. do ściągania pieniędzy od pacjenta w formie jakiś kar finansowych za kaleczenie się, albo wskazuje, że przydałyby się jakieś datki na fundację, której jest prezesem. To tylko przykład tego jak głęboki może mieć wpływ na pacjenta w złym stanie psychoterapeuta, który nie do końca ma czyste intencje wobec niego. Co jak oddala od rodziny, bo wmawia, że ogromna krzywda to ich wszystkich wina. Takiego człowieka łatwo zmanipulować. Ja nie wiedziałam tego w trakcie trwania psychoterapii, wiem to dopiero po tym jak odeszłam i widzę jak funkcjonuję bez psychoterapii. Nigdy nie zgodziłabym się komuś dać kilkadziesiąt tysięcy sama odmawiając sobie wielu podstawowych rzeczy. Niestety ludzie na forum zazwyczaj nie rozumieją ambiwalencji w stosunku do psychoterapii i zarzucają używanie zaprzeczeń. Tak to jest zaprzeczenie kiedy coś zarazem pomaga, ale z drugiej strony bardzo krzywdzi. Po poziomie tego forum nie wrzucając jednak wszystkich do workach doszłam do wniosku, że jeżeli mam ochotę cokolwiek powiedzieć o psychoterapii, to nie mogę być ambiwalentna, bo oni tego nie rozumieją, muszę powiedzieć jednoznacznie, że psychoterapia jest zła i nie powinna być nazywana leczeniem, ani nie powinno się nikogo skłaniać do tego leczenia, a przedstawić mu to jako swoisty eksperyment, który może przynieść korzyści, ale nie musi.
  • herakles-one 12.09.18, 09:10
    I to jest rozsądny głos w dyskusji Afg !
    Z tym, co Kod_matrixa pisze, się nie da dyskutować, podobnie jak nie da się dyskutować ze zwolennikami twierdzenia, że ziemia jest płaska.
  • afq 12.09.18, 09:20
    prawdę mówiąc odpowiadam koledze, ale w gruncie rzeczy ważniejsze dla mnie jest to
    że ktoś, ktokolwiek kto czyta ten wątek, a szuka pomocy, przeczyta i inne zdanie w przedmiotowej kwestii
  • ada_ww 12.09.18, 09:23
    Pisales do mnie Heralkes, zeby nie karmic trolla i jefgo klonow, a Ty robisz dokladnie to samo. Musial chlopak w dziecinstwie cierpiec na schizofrenie dziecieca, ale mamusi pewnie zapatrzona w synka bagatelizowala to, cieszyla sie pewnie, ze chlopczyk ma wyobraznie.
  • nick.jak.nick 12.09.18, 10:00
    Smieje sie z ciebie czytajac i widzac, jak wylazi z ciebie kompleks niechcianego, niekochanego i olewanego dzieciaka. Zal ci widac, ze matka kochala i wspierala ponadprzecietne dziecko z wyobraznia, inteligentne. Mnie tez mozesz pozazdroscic milosci matki, bo nie jestem jakims byle patalachem. Kupiono dla mnie wies za granica, ktora byla przeznaczona do wyburzenia niczym Sulejowo w Polsce. Przeprowadzili sie do mnie znajomi, przyjaciele i cala rodzina. Dzis jestem panem na wlosciach i jako pierworodny chce wybaczyc ojcu i sciagnac go do siebie, zeby mogl mi zadoscuczynic straty moralne z dawnych lat i mamie, ktora zostawil. Wierze, ze jak czlowiek chce to moze wszystko, dlatego chce dac ojcu jeszcze jedna w zyciu szanse.
  • herakles-one 12.09.18, 10:08
    Piękne wybaczenie- żądanie zadośćuczynienia !!!
  • nick.jak.nick 12.09.18, 10:20
    Za to, co mi zrobil to ma raki obowiazek. Wstydzil sie mnie cale zycie, a dzis tak jak napisalem ja jestem paniczem na wlosciach, na ulicy klaniaja mi sie w pas ci ,ktorzy moga godnie mieszkac i zyc za grosze. Ma moralny obowiazek poswiecic mi uwage i doinwestowac moja wioske.
  • ada_ww 12.09.18, 10:33
    nick.jak.nick napisała:

    > Za to, co mi zrobil to ma raki obowiazek. Wstydzil sie mnie cale zycie, a dzis
    > tak jak napisalem ja jestem paniczem na wlosciach, na ulicy klaniaja mi sie w p
    > as ci ,ktorzy moga godnie mieszkac i zyc za grosze. Ma moralny obowiazek poswie
    > cic mi uwage i doinwestowac moja wioske.

    I teraz ci powiem "z perspektywy tego dziecka olewanego". Wstydzil sie ciebie? Masz juz odpowiedz, dlaczego zrobil sobie dzieci z ta, ktora wybrala ci twoja "wszechmogaca" mamusia. Po prostu, jak kazdy czlowiek, chcial miec dzieci NORMALNE, a nie takie imbecylowate jak ty z dziecieca schizofrenia. I na koniec - spie...j
  • ada_ww 12.09.18, 10:52
    I uwazaj na te wioske, ktora miala byc wyburzona, pewnie zabezpieczenia tez sa warte funta klakow. Pomysl o tym, ze tam pewnie jesienne burze sa bardziej dotkliwe, niz w miastach, a sztormy wyrywaja drzewa, z samymi korzeniami ...
  • ada_ww 12.09.18, 11:37
    nick.jak.nick napisała:

    > Za to, co mi zrobil to ma raki obowiazek. Wstydzil sie mnie cale zycie, a dzis
    > tak jak napisalem ja jestem paniczem na wlosciach, na ulicy klaniaja mi sie w p
    > as ci ,ktorzy moga godnie mieszkac i zyc za grosze. Ma moralny obowiazek poswie
    > cic mi uwage i doinwestowac moja wioske.


    A moze zwyczajnie w dobie testow dna odkryl, ze ty po jakims innych jestes haaaaaahahaa
  • ada_ww 12.09.18, 11:03
    nick.jak.nick napisała:

    > Smieje sie z ciebie czytajac i widzac, jak wylazi z ciebie kompleks niechcianeg
    > o, niekochanego i olewanego dzieciaka. Zal ci widac, ze matka kochala i wspiera
    > la ponadprzecietne dziecko z wyobraznia, inteligentne. Mnie tez mozesz pozazdro
    > scic milosci matki, bo nie jestem jakims byle patalachem. Kupiono dla mnie wies
    > za granica, ktora byla przeznaczona do wyburzenia niczym Sulejowo w Polsce. Pr
    > zeprowadzili sie do mnie znajomi, przyjaciele i cala rodzina...

    I jeszcze raz uwazaj, wioska byla przeznaczona do wyburzenia .... moze skonczyc sie jak w jednym niewybrednym dowcipem z Bogiem i ze statkiem "ja was tu ku... 3 lata zbieralem"- to powiedzial w tym dowcipie radzieckim Bog, gdy sie zdenerwowal:)
  • ada_ww 12.09.18, 11:19
    facet.onet.pl/strefa-tajemnic/najdziwniejsze-znikniecia/bxm5xf8
  • ada_ww 12.09.18, 11:21
    www.salon24.pl/u/humbug/120959,tajemnicze-znikniecie-miasta-w-afryce
  • ada_ww 12.09.18, 11:49
    nick.jak.nick napisała:

    > Smieje sie z ciebie czytajac i widzac, jak wylazi z ciebie kompleks niechcianeg
    > o, niekochanego i olewanego dzieciaka.

    Jeszcze raz bezpodstawnie otworzysz swoja smierdzaca JAPE paszczaku autystyczny na temat mojej rodziny i dziecinstwa, to przysiegam, tak ci dokopie psychicznie, ze nie przespisz jednej nocy do konca swojego usranego zycia.
  • kod_matrixa 12.09.18, 12:20
    teeee, mała wyluzuj trochę.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 12.09.18, 12:39
    kod_matrixa napisał:

    > teeee, mała wyluzuj trochę.
    >

    A ty lepiej pilnyj zony obecnej, ktora cie podobno tak bardzo kocha, bo moze zanim sie obejrzysz sprzatnie ci ja twoj ojciec haaaaaaaaaaaahaha
  • herakles-one 12.09.18, 10:00
    No rzeczywiście się włączyłem , bo widzę, że pojawiła się druga osoba matrixopodobna, którą początkowo wziąłem za samego matrixa.
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:09
    Cyt z artykułu:
    Brytyjski socjolog Frank Furedi, autor książki "Paranoid Parenting" polemizuje z tym sposobem rozumowania. Przekonanie o tym, że dziecko można złamać na zawsze każdym nierozważnym posunięciem, nazywa "mitem kruchego dziecka". Zdaniem Furediego dzieci to istoty bardzo odporne psychicznie i w przykrych sytuacjach radzą sobie dużo lepiej niż nam się wydaje.

    -

    Nie posądzani cię o jakieś szczególne zdolności poznawcze dlatego rozumiem, że wymagasz za każdym razem doprecyzowania komunikatów, które do ciebie docierają. Podpowiem, nie skupiaj się na całym artykule tylko na tym co najistotniejsze w nim z perspektywy naszej dyskusji. Otóż takie twierdzenie jak ww socjologa, które diametralnie różni się w ocenie wpływu przeżyć z dzieciństwa na resztę życia od izupełnie innych poglądów w tym względzie dowodzi kompletniego braku wiarygodności nauk społecznych, jako nie mających wspólnego stanowiska nawet w tak fundamentalnych kwestiach.

    Mglistość poglądów (trudno to coś nazwać teoriami) na podstawie widzimisię "naukowców", potwierdza tylko indolencję i dyletantyzm naukowy tego niespójnego zestawu przeróżnych bełkotów, zmieniających kierunki o 180° w zasadzie co sezon wraz z jakim opublikowanym "bestselerem".

    Nie twierdzę że terapeuta nie może komuś pomóc na podobnej zasadzie jak każdy inny człowiek, który zwróci na coś uwagę w sumie całkiem prozaicznego, ale wyciąganie daleko idących wniosków, że nastąpiło nagle jakieś cudowne odblokowanie na skutek przypomnienia sobie czegoś z dzieciństwa jest tak samo uprawnione jak twierdzenie, że komuś pomógł kompot z suszonych żab i skrzydeł nietoperza lub inny podobny eliksir.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 11:19
    ponieważ słonce wschodzi tu a zachodzi tam.. tzn ze się kręci wokół mnie....
  • karolink 13.09.18, 19:28
    widzisz do czego prowadzi psychoterapia tych osób z dyskusji powyżej? Przecież oni są jacyś nienormalni, skłonni do plugastwa, obelg. W niczym innym nie znajdują sensu jak tylko przyczepianie się do dyskusji, aby kogoś zbluzgać. Wszystkie te osoby są leczone psychoterapią z tego co udało mi się wyczytać. To bardzo niepokojące objawy, przecież ci ludzie zaraz przestaną tylko na forum przejawiać takie zachowanie, a zaczną na ulicy. Aż strach się bać.
  • aaleksiss77 13.09.18, 20:00
    Bardzo słuszne spostrzeżenie z jednym tylko wyjątkiem Ci ułożeni i mili na pozór nie są wcale lepsi.
  • kod_matrixa 13.09.18, 20:05
    Jeśli o mnie chodzi, to nawet nie starałem się być miłym o czym już pisałem. Po prostu nie ma tu tutaj sensu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 20:03
    A jakie można mieć kontrargumenty przeciw liczbom, rachunkowi prawd. statystyce czyli twardej nauce? Zostają tylko negatywne emocje.

    Ty nie widziałaś jak nasz psychoterapeuta herakles dostał raz ataku białej gorączki i zaczął bluzgać na mnie od idiotów imbecyl itd. I taki ktoś "leczy" ludzi. To już średniowieczna szeptucha ma większe kompetencje.

    Cyrk na kółkach!


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 21.09.18, 16:47
    Ty nie jesteś moim pacjentem, a ja Twoim terapeutą. Jeśli uważasz, że możesz bezkarnie mnie obrażać, a ja ci nie oddam, to się mylisz.
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:11
    > Jeśli uważasz, że możesz bezkarnie mnie obrażać, a ja ci nie oddam, to się mylisz.


    Chłopie, moim celem nie było oddawanie ci riposty tylko sprowokowanie cię, co okazało się dziecinnie łatwe. Na cholerę mi było ci oddawać? Żeby spieprzyć sobie fajnie przygotowaną prowokację? Wiedziałem że emocje są u ciebie piętą achillesową i że się szybko na nich wyłożysz.

    Jednak żeby udowodnić innym że jesteś takim szewcem bez butów (jak niestety wielu psychologów) potrzebowałem twardych dowodów, które sam mi podałeś na tacy. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:15
    A prowokacja była na tyle nie agresywna, że nie miałeś większych podstaw do tego żeby aż tak się wkurzyć. A jednak to zrobiłeś.

    Udowodniłeś brak swoich kompetencji osobowościowych.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 21.09.18, 18:33
    Ty w ogóle nie masz żadnych podstaw, ani prawa obrażać tutaj wszystkich, a nic innego nie robisz, bo tylko to potrafisz. A to, co mnie wolno, a co nie, ja sam oceniam, a nie ktoś taki jak ty. Tobie radzę zażyć leki.
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:45
    Sądząc po twoim stanie emocjonalnym nie jesteś w stanie nawet sam o sobie decydować, a co dopiero o kimś.

    Powiedz lepiej jakie problemy natury emocjonalnej przywiodły cię do na ten kierunek studiów?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 21.09.18, 19:24
    Oplułem ze śmiechu monitor; matrix ty nawet o swoim stanie emolcjonalnym nic nie wiesz, a co dopiero o moim.
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:26
    Znając twoje reakcje nawet wolę nie wiedzieć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 21.09.18, 22:18
    kod_matrixa napisał:

    > Znając twoje reakcje nawet wolę nie wiedzieć.
    >

    No wlasnie, bo czasem tak bywa, ze slowa wymawiane brzmia podobnie, a inaczej sie pisze (nie mam na mysli jezyka polskiego, ale w niektorych tak jest). Ktos, kto jest dosc prosty moze odczytac podtekst seksualny, a moze to oznaczac np. quake:)
  • ada_ww 21.09.18, 22:18
    To bylo do Heraklesa, sorry:)
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:41
    herakles, a jakbyś zrobił sobie lewatywę?

    Może przestałbyś się tak ciśnieniować... :D

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 21.09.18, 18:46
    herakles-one napisał:

    > Ty w ogóle nie masz żadnych podstaw, ani prawa obrażać tutaj wszystkich, a nic
    > innego nie robisz, bo tylko to potrafisz. A to, co mnie wolno, a co nie, ja s
    > am oceniam, a nie ktoś taki jak ty. Tobie radzę zażyć leki.

    A mnie sie wydaje, ze on to jest taki natret, czepia sie ludzi niczym taka paskudna zielona, czy granatowa mucha, co siada na gownie. Z ta mucha to jest tak, ze sie opedzasz, a ona nadal do ciebie podlatuje i nigdy nie przestanie dokad raz, a porzadnie nie trafisz lapka na muchy. To jest taka mentalnosc, on wie, ze go ktos nie chce, to specjalnie bedzie sie naprzykrzal i lazil niczym cien. W tym tkwi ukryta psychopatyczna potrzeba leku, bo nigdy natret nie przewidzi reakcji i sie boi. Natret robi to specjalnie, bo chce swoja niechciana obecnoscia wyprowadzic z rownowagi i tak bedzie krazyl wlasnie niczym zielona mucha wokol gowna.
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:59
    Niczym ta gruba Ola którą zrobili w jajo i mieli z niej bekę a potem na terapię i tak nie przyjęli....

    A później odbija ci w drugą mańkę i napierniczasz bez składu i ładu o jakichś zboczencach.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:09
    Tak właśnie zrobili cię Ada w konia. Przebrali za gruba Olę, posmiali się z ciebie, a potem dali kopa w cztery litery. Nie ciebie jedną pewnie.

    Klasyka Monty Pythona jak w tym skeczu poniżej :)
    youtu.be/EvoTaNk9dFo

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 21.09.18, 19:23
    Jak ciebie zrobila, przekonasz sie wkrotce..

  • kod_matrixa 21.09.18, 19:29
    Ja już dawno się przekonałem ile ta dziedzina jest "warta".

    Dlatego należy mieć do tego pseudonaukowego badziewia odpowiedni dystans.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 21.09.18, 19:43
    Masz rację. Ja to widziałem od początku i dlatego proponowałem by nie karmić trolla. Nawet nie wiedziałem jeszcze wtedy, że to płatny pisowski troll.Tak, PIS płaci swoim trollom. Teraz to wyszło na jaw.
    Dlaczego się więc odezwałem?
    To nie jest tylko dyskusja w naszej grupie, lecz czytają to też ludzie którzy nie radzą sobie z problemami i potrzebują terapii, ale nie bardzo wiedzą na czym ona polega, a obraz psychoterapii jaki on wytrwale upowszechnia tutaj nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i to mnie maksymalnie wkurza.
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:54
    Twój problem polega na tym że wszystko cię wkurza co nie po twojej myśli. A na merytoryczne filmy, materiały i inne twarde dane jesteś odporny jak milicjant na wiedzę.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 22.09.18, 07:57
    Ada, to jest taki mechanizm jaki przejawia się u dzieci w szkole w niższych klasach. Niektóre dzieci nie potrafią usiedzieć w ławce, przeszkadzają w lekcji, chodzą po klasie, głośno rozmawiają- byle tylko skupić uwagę nauczycielki na sobie.
    Takiej uwagi nie dostały w domu od rodziców w stopniu wystarczającym i w ten sposób próbują ją pozyskać, nawet jeśli ta uwaga jest związana z negatywnymi emocjami, jakie ich zachowanie budzi u tej nauczycielki. Lepsza taka uwaga niż żadna, bez niej nie mają poczucia, że istnieją.
    Terapeutka okazała uwagę i dostała za swoje.
    Niektórzy fizycznie dorastają, a psychicznie pozostają na tym etapie i tylko to im satysfakcję przynosi- taka odmiana dziecięcego onanizmu złośliwego, która im zadowolenie sprawia.
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:01
    A ja tobą nie gardzę. Jesteś takim śmiesznym ludzikiem, być może z jakimiś kompleksami, udającym "intelektualistę", chowającym się za parawanem terapeuty.

    Kiedy wszyscy chwalą psychoterapię jest OK, kiedy tylko ktoś spróbuje podważyć tę pseudomedyczną i pseudonaukową metodę "leczenia" nagle włącza ci się agresor tak szybko jak na dźwięk dzwonka ślina u psa Pawłowa. :)

    To niestety stosunkowo częste przypadki w tym zawodzie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 18:56
    Ślepy kijem by namacał że irytujesz się z byle g... Innych starasz się traktować protekcjonalnie (zwłaszcza krytyków psychoterapii), niejako kompensując swoją zaniżoną samoocenę bez dystansu do swojej osoby.

    Nawet wtedy gdy puściłeś swój potok bluzgów nie musiałem cię tak naprawdę prowokować, wyłożyłeś się sam reagując na moją opinię twojego podejścia do pewnej forumowiczki.

    Twój poziom intelektualny na wzgląd twojego stanu emocjonalnego pominęłam milczeniem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:01
    pomijam* :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 21.09.18, 19:44
    Orzekł uciekinier z Tworek!
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:58
    Pewnie pacjenci w Tworkach mają więcej zdrowego podejścia do życia niż niezrównoważony emocjonalnie "terapeuta" który gardzi chorymi ludźmi.

    Jeśli krytykuję ludzi, a nawet większość populacji to tę, która nie jest chora i ma świadomość własnej gnuśności.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 22.09.18, 06:56
    Nie , nie gardzę chorymi ludźmi. Głęboko im współczuję. Gardzę takimi tchórzami jak ty. Gardzę też tym co robisz . Uprawianie hejtu za pieniądze uważam za zajęcie bardziej poniżające niż prostytucja. Jesteś tchórzem, gotowym cały świat podpalić, byle tylko nie dopuścić do siebie prawdy o sobie. To, że nie chcesz się leczyć miałem na myśli pisząc o uciekinierze. Jesteś żałosnym kretem, odważnym tylko przy opluwaniu ludzi w necie.
  • ada_ww 22.09.18, 09:24
    herakles-one napisał:

    > Nie , nie gardzę chorymi ludźmi. Głęboko im współczuję. Gardzę takimi tchórzami
    > jak ty. Gardzę też tym co robisz . Uprawianie hejtu za pieniądze uważam za zaj
    > ęcie bardziej poniżające niż prostytucja. Jesteś tchórzem, gotowym cały świat p
    > odpalić, byle tylko nie dopuścić do siebie prawdy o sobie.

    W samo sedno Herakles plus do tego obwinianie innych za wlasne postepowanie, w tym terapeutki narazonej na jego stalking. Ja tu tez czasem podaje na forum przyklad takiego matrixa z reala, z miasteczka, w ktorym mieszkam, o ktorym mowia gozmo. No wypisz wymaluj forumowy matrix i ten sam intelektualny zascianek. Gdy jakas kobieta go nie chce, to mowi, "kobieta zmienna jest" i ze ona udaje, ze go nie chce, bo jest niesmiala, a tak naprawde go chce. Przemoc wobec kobiet argumentuje, ze "jak kobieta mowi nie, to mysli tak", albo ze facet hetero pod wplywem "jego wdziekow" ulegnie homoseksualizmowi, czy tam biseksualizmowi. Znalazl sobie lata temu taka, ktora jego watpliwym wdziekom ulegla i co roku rodzi mu dziecko. Dumny jest, ze w niego wierzy, wymysla jakies do tego infantylne teksty piosenek z serii dico-polo ze slowami "ona we mnie wierzy, jestem dla niej bogiem" i inne glupoty, a ludziom uszy wiedna. Malo tego, ona tak w niego wierzy, ze jest zdania, ze zmuszanie ludzi do biseksualnych trojkatow i innych chorych widzimisie jest norma. Tez obwinia innych za wlasna glupote, za wlasne wyczynki, za niepowodzenia, za wszystko. Raz nawet powiedzial do mnie, ze cokolwiek stanie sie, co nie jest po jego mysli bedzie moja wina. Jakies niecale 3 lata temu potrzebowal pieniedzy, czy to na alkohol, czy to na narkotyki i przyszedl w nocy pod moje drzwi, Gdy nie otworzylam, zaczal probowac mi te drzwi wywazac walac w nie ramieniem z rozbiegu. W konsekwencji zlamal sobie ramie i zostal zwiniety na policje do hotelu. Wyobraz sobie, ze to ja bylam winna temu, ze ten idiota probujac wywazyc moje drzwi zlamal sobie ramie. Zbudowal jakis swoj schizofreniczny swiat oparty na klamstwach, konfabulacji, cos na wzor domku z kart, ktory runie przy powiewie nawet najdelikatniejszego wiatru. Ta, co mu rodzi dzieci w ten jego swiat wierzyla, podobnie jak i w niego. Klamstwo ma jednak krotkie nogi, wiec ona nawet jako najciezej kapujaca dostala olsnienia i zorientowala sie, ze to, co on uznaje za prawde swieta jest jednym wierutnym klamstwem. Wczoraj przyszedl do lokalu, gdzie chodze na cole i plakal patrzac na mnie, ze "on stworzyl dla niej swoj wlasny swiat, a ja mu ten swiat zniszczylam".

    To, że nie chcesz si
    > ę leczyć miałem na myśli pisząc o uciekinierze. Jesteś żałosnym kretem, odważny
    > m tylko przy opluwaniu ludzi w necie.
  • ada_ww 22.09.18, 10:05
    Malo tego, tak jak wspominalam, ojciec mial juz laaaaaaata temu tak go dosc, ze uciekl, a gizmo zostal poinformowany, ze ojciec zmarl. Nie mogl na niego patrzec, a jak jeszcze test DNA wykazal, ze jest po kims innym, zwial bez zadnych wyrzutow sumienia, zeby miec spokoj od imbecyla. Wykupiono miejsce na cmentarzu (wolno, jak ktos ma pieniadze), przebrali kogos za ksiedza i ceremonia sie odbyla. Facet zwial do stanow. Przeladowal zone tego ojca, a dookola opowiadal, jak to on musi pomagac wdowie. Nie dawal tej kobiecie zyc, domagal sie od niej seksu, donosil na nia i robil jeszcze inne niestworzone rzeczy. Dla swojej baby co rok mu rodzacej stwrzyl jego wlasny swiat i skonfabulowal, ze dzieci tej kobiety sa jego dziecmi, wrobil tez dwoje mlodych ludzi i zmuszal do klamstwa, zeby nie wyszla na jaw jego schizofreniczna konstrukcja, ktora zawalila sie niczym klocki domino.
  • ada_ww 22.09.18, 11:16
    Zapomnialam, ze te wszystkie ceremonie odbyly sie zanim poznal swoja obecna, ktora mu rodzi dzieci, na ktora tez trzeba uwazac, bo kopie. Po prostu kopie jak kon i siedzac w jej obecnosci trzeba bacznie wszystko obserwowac, bo moze kopnac. I zanim ja poznal, to dopiero przesladowal zone tego ojca, ktory myslal, ze nie zyje, a ktory zwial do Ameryki. Oczywiscie pod publiczke gral troskliwego, czulego i wrazliwego na cudzy smutek. I tak powiedzial, ze on jako syn pierworodny ma prawo do tej kobiety jak do wlasnosci, jak do jakies przechodniej rzeczy. I tak ja nachodzil domagajac sie seksu, zarcia i nie wiem czego jeszcze, bo jemu sie nalezy. Byl wtedy jeszcze sam, zadna go nie chciala i pewnie mial parcie na lozko. Po tym, jak poznal matke swojej dzieciarni chcial jeszcze innych scenariuszy. Chcial pokazac sie jej jako "ideal" z katolickiej rodziny, gdzie nigdy nie bylo rozwodow, gdzie matka owdowiala, a z zony ojca, ktory zwial chcial zrobil swoja eks i przysposobic jej dzieci. Tak schizofrenik budowal swoj wlasny swiat.
  • ada_ww 22.09.18, 11:27
    Do dzis chyba 80% mieszkancow miasteczka noz w kieszeni otwiera sie na sam dzwiek slowa -pierworodny- .
  • kod_matrixa 22.09.18, 14:50
    Tyle nienawiści. I po co to wam?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 23.09.18, 07:41
    dobre pytanie, zadam je tym wszystkim, którzy krzywdzili :D
    może coś sensownego odpowiedzą.
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:10
    Ada, twoje historie wszyscy znają już na pamięć.

    Gdybym uprawiał ten bełkot w nomenklaturze psychologicznej to stwierdziłbym że jesteś klasyczną ofiarą "przeniesienia" swoich negatywnych emocji z przeszłości, projektujących na kogoś kto wspomniał tylko coś o wysyłaniu SMSów (również casus psa Pawłowa się kłania).

    W istocie jest to po prostu zwykła chęć odreagowania swoich emocji z przeszłości połączona ze skojarzeniem pewnych zachowań. Ot taki zwykły mechanizm występujący u każdego człowieka. Z tą różnicą że u ciebie przybiera to monstrualnie intensywne emocje, ocierające się o obsesję.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 10:15
    A gdzie ja napisalam, ze to byles ty? Jakis egocentryzm przez ciebie przemawia, czy zachowywales sie moze podobnie do tego, ktorego opisalam na forum?
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:19
    Chyba nie masz demencji? Nie pamiętasz jakim potokiem bluzgów mnie zalewałaś i zwymyślałaś od stalkierów, który rzekomo nękał cię w nocy?

    W zasadzie to ty nawet nie pamiętasz co przed chwilą napisałaś.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 10:30
    kod_matrixa napisał:

    > Chyba nie masz demencji? Nie pamiętasz jakim potokiem bluzgów mnie zalewałaś i
    > zwymyślałaś od stalkierów, który rzekomo nękał cię w nocy?

    A jednak egocentryzm, albo cos na sumieniu:)


    > W zasadzie to ty nawet nie pamiętasz co przed chwilą napisałaś.

    Mam demencje:)
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:33
    > Mam demencje:)


    To dobrze, że masz przynajmniej tego świadomość.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 22.09.18, 23:11
    kod_matrixa napisał:

    Z tą różnicą że u ciebie przybiera to monstrualnie int
    > ensywne emocje, ocierające się o obsesję.
    >
    Natomiast u Ciebie i nie tylko tutaj tych emocji brak jakbyś był programem komputerowym matołku. Nie ruszyło tutaj nikogo, że dzieci są krzywdzone i kupę innych rzeczy, które powinny w myśl definicji człowieka.
    Powiadasz, ze zbytnia intensywność emocji jest be ?
    Cóż,ja widzę to inaczej.
    Brak tej intensywności powoduje np. ucisk aparatu państwowego no i głupota może też, uśpiony właśnie psychologicznymi zagrywkami instynkt samozachowawczy.
    Wiem tacy jak Ty mają zadanie do wykonania jak na program przystało bez głębszych refleksji.
  • aaleksiss77 24.09.18, 02:11
    aaleksiss77 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > Z tą różnicą że u ciebie przybiera to monstrualnie int
    > > ensywne emocje, ocierające się o obsesję.
    > >

    No i co może wiedzieć śmieć o uczuciach i emocjach ludzkich - skoro zabrakło Ci typowo ludzkiego odruchu gdy pisałam o dzieciach. To ważne, NIE ZAPOMNIJ o tym Broń Boże :)
  • kod_matrixa 24.09.18, 08:11
    Aleksis odpocznij trochę. To było adresowane do Ady.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 24.09.18, 08:56
    a jakie to ma znaczenie do kogo ? Próbujesz analizować czyjeś emocje, uczucia, a sam ich nie posiadasz, no przynajmniej uczuć wyższych.
    Na mnie wylaliście tutaj kupę gówna jako matkę, a co wy jako ludzie zrobiliście dla dzieci ?
    Nic ku..., kompletnie nic. I uświadomiłam sobie to własnie tutaj. Wy mi to uświadomiliście. Ja nie oceniam ja tylko stwierdzam fakt :D
  • aaleksiss77 24.09.18, 09:07
    a że drażni jak wspominam o tym ? Cóż - to już nie mój problem :D
    Wczoraj w nocy uświadomiłam sobie, ze martwię się nawet o to czy tutejsze trolle będą miały co wpie...ć po tegorocznej suszy. I jest to nie świadome - po prostu czytam siebie wstecz. Zastanowiłam się skąd to u mnie się ku... dzieje - tak mało przydatna cecha w dzisiejszych czasach, względem nawet tych, co mają wyjebane na los innych. I doszłam do wniosku, ze taki był mój tata. Martwił się o moje potrzeby, martwił się o innych ludzi spotkanych na swojej drodze. Był naprawdę - Boże tak bardzo mi go brakuje. Odwiedzał mojego brata w domach dziecka jak byłam w DE i nie mogłam - chociaż nie był jego dzieckiem, mogłam go zabierać do jego mieszkania na weekendy itp. itd.
    Zabijcie mnie za to, ze jestem tak różna od Was :D
  • kod_matrixa 24.09.18, 09:15
    Dzięki temu że u ludzi wykształciła się wrażliwość i zdolność niesienia pomocy innym, dziś nie zjadają siebie na wzajem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 09:24
    Może to cię trochę zdenerwuje co napiszę, ale ludzie, którzy cię tu w pierwszej kolejności "zdiagnozowali" pod kątem urojeń raczej nie zrobili tego świadomie ze znieczulicy, lecz nieświadomie z braku odpowiedniego poziomu zdolności myślenia abstrakcyjnego i wyobraźni. Nie potrafili wczuć się w twoją sytuację, wyobrazić jej sobie i przeanalizować, oceniając cię zbyt powierzchownie.

    Dlatego nie wystarczy tu tylko skłonność do empatii i odpowiednia wrażliwość, ale często potrzebne są jeszcze zdolności kognitywne na odpowiednim poziomie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 09:36
    Co więcej, nie można z góry zakładać, że ktoś ma urojenia gdy jeszcze go dobrze nie poznaliśmy osobiście, a cóż dopiero przez internet. Nawet jeśli mamy takie podejrzenia to i tak lepiej potraktować taki przypadek poważnie, (nic się z tego powodu nie wydarzy), aby nie wyrządzić jeszcze większej krzywdy bez względu na to jaka jest prawda. Zwłaszcza w internetowej rzeczywistości.

    Do tego również potrzebna jest wyobraźnia na pewnym poziomie i zdolności do wyciągania wniosków i dedukcji.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 24.09.18, 10:20
    oj nie, nie drogi matrixie - dostało mi sie też tutaj za narcyzm. Długo się nad tym zastanawiałam. Może i mam zachowania narcystyczne - jednak troska o innych to nie jest tworzenie swojej idealnej maski - nie mam takiej potrzeby aby czuć się ze sobą lepiej czy żeby robić wrażenie na innych tworząc maskę. Mam wyobraźnie i wiem, domyślam się jak inni mogą się czuć w danej sytuacji i nie mam tu na myśli tylko negatywnych emocji. Zresztą ku... po, co i komu tutaj sie tłumacze ? Dostało mi sie tutaj za postawę roszczeniową, bo chciałam aby mój ojciec żył. Mam i prawo ja być roszczeniowa w stosunku do świata. Czyż nie ? Nie prosiłam o milion euro i bezstresowe życie. Prosiłam o życie dla taty. Tak to była tylko i wyłącznie moja potrzeba ze względu na to, ze byłam z nim bardzo emocjonalnie związana. On mi zresztą powiedział, ze gdyby przyszło mu umrzeć to nie jest mu zal, że dobrze swoje życie przeżył. Nie dostałam nawet nadziei. Dostałam kopa w dupę takiego, ze straciłam przy okazji dzieci o zdrowiu i czasie nie wspomnę.
    Powiadasz, że to brak wyobraźni ?
    A ja twierdzę, że to zdziczenie. Pytam kim sa tacy ludzie, a właściwie czym ?
    Czego tutaj sie nauczyłam też ?
    Nie odpuszczę tym, którzy mnie skrzywdzili - wiem, ze prawo to fikcja i przestępstwo zwalcza sie przestępstwem. Mam prawo się bronić bez względu na to jak będą to postrzegali inni.
    Wrócę do pytania.
    Czy gdybym zabiła sku...ela np. z tamtego portalu to zabiłabym człowieka ?
    To samo w stosunku do eks ?
    Oczywiście to o śmierci to przenośnia - bo na taka łaskę to trzeba sobie zasłużyć. Tutaj sie nauczyłam, że można tak dokopać komuś, ze tez się śmieciowi odechce żyć i wiem, że mam do tego prawo - pomijając brednie o wymiarze he he sprawiedliwości.
    Według mnie to nie brak wyobraźni, a brak uczuć wyższych, odczłowieczenie, zdziczenie.
  • kod_matrixa 24.09.18, 10:49
    Odczłowieczenie i zdziczenie również ma tu miejsce. A w jego rozwoju doskonale pomaga mu w tym bożek zwany ekonomią i powszechna wiara w słuszność jej funkcjonowania. Ta wiara jest z kolei efektem ubocznym braku zdolności do krytycznego, twórczego i innowacyjnego myślenia.

    Taki efekt domina czy jak kto woli łańcuszek nieszczęścia.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 10:59
    A cóż taki przeciętny umysł terapeuty jest w stanie wygenerować innego od przystosowania się do status quo? A no nic.

    To wykracza poza jego biologiczne możliwości, aby wygenerować w sobie pierwiastek innowacyjności, twórczy, kreatorski. Taki umysł jest najczęściej odtwórczy.

    Taki umysł często nie jest w stanie sprostać wymaganiom aby zaoferować coś jednostkom wrażliwym i twórczym.

    To jest taka sytuacja, w której uczeń jest znacznie bardziej rozwinięty duchowo i intelektualnie od nauczyciela.

    W rzeczywistości nikt przy zdrowych zmysłach tego nie powie, bo ów nauczyciel po prostu się obrazi. Dlatego forum jest lepszym do tego środkiem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 11:34
    Owszem, zdarzają się perełki, białe kruki. Bardzo rzadko.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 24.09.18, 12:13
    Masz rację matrix. Nikt nie ma tak wybitnego umysłu jak ty. To powiedz mi; czy według ciebie zespół stresu pourazowego PTSD istnieje, czy to też jest wymysł psychologów?
  • kod_matrixa 24.09.18, 13:10
    Obserwując czasem twoje zachowanie na forum odnoszę wrażenie że akurat to zaburzenie może faktycznie istnieć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 13:16
    Ze szczególnym uwzględnieniem urazu do nauk ścisłych.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 24.09.18, 13:55
    W twoim przypadku że szczególnym urazem do psychologii.

    Swoją drogą masz wyjątkowy talent do odwracania kota ogonem.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 24.09.18, 14:04
    Mona, słońce do tej psychologii bardzo potrzebne są zdolności do nauk ścisłych. Dlatego jest taka jaka jest.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 24.09.18, 19:35
    Matrix to wytłumacz mi w takim razie swoim ścisłym umysłem jaką logiką się kierujesz, że dopuszczasz istnienie zaburzenia lękowego PTSD - czyli zespołu pourazowego po przeżytej traumie, a negujesz syndrom DDA u osób pochodzących z rodzin alkoholików gdzie dzieci codziennie doświadczają traumy?
    A to jak pijany ojciec goni matkę z siekierą , albo nożem, albo matka goni córkę z tasakiem do mięsa, a jeszcze inna matka wyrusza w rejs na kilka dni, a dzieci zostają same i głodne w zimnym mieszkaniu? Albo gdy dziecko jest bite aż do kalectwa przez pijanego ojca czy matkę? Może nie we wszystkich rodzinach aż tak drastyczne sceny się dzieją, ale ile jest rodzin żyjących w skrajnej biedzie, bo rodzic lub rodzice wszystko przepijają? Nie chodzi tylko o biedę, ale o brak prawdziwej więzi dziecka z pijącym rodzicem. I o ten wstyd przed innymi dziećmi, które pochodzą z normalnych domów. Widziałem dzieci matki alkoholiczki, która w młodym wieku zapiła się na śmierć, osierociwszy trójkę dzieci. Bolesne było patrzenie na te dzieci, które niestety miały widoczne ślady nie tylko psychiczne, ale i FAS. www.forumginekologiczne.pl/wiadomosc/fas-kim-jest-dziecko-z-alkoholowym-zespolem-plodowym/.
    Dzieci samotnie wychowywał ojciec.
    Dwoje z rodzeństwa miało duże zahamowanie wzrostu w stosunku do wieku, a jedno wyraźny niedorozwój umysłowy.
    A Ty matrix dalej się upieraj, że takie dzieciństwo nie ma żadnego wpływu na dorosłą osobę i podniecaj swoim IQ.
  • kod_matrixa 24.09.18, 19:48
    Nigdzie niczego nie stwierdziłem, że PTSD istnieje czy nie istnieje tym bardziej, że psychologia sama nie wie co wie, a czego nie wie, a spory toczą się wewnątrz jej samej, co wystawia jej wystarczająco "wiarygodną" ocenę.

    Nie posiada żadnych przekonywujących w sposób jednoznaczny dowodów spełniających wszelkie restrykcyjne warunki oraz inne kryteria znane poważnym naukom na większość swoich teorii. Funkcjonuje dziś na zbliżonym poziomie standardów naukowych jak różdżki i wahadełka czy innej bioenergoterapia.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 24.09.18, 19:50
    Poza nieznacznym udowodnionym procentem badań jak np. poprawa bezpieczeństwa w lotnictwie cywilnym.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 24.09.18, 21:59
    Odpisałeś na moje pytanie, że dopuszczasz istnienie tego zaburzenia.
  • herakles-one 24.09.18, 22:03
    docplayer.pl/5936569-Dorosle-dzieci-alkoholikow-dda-plodowy-zespol-alkoholowy-fas.html
  • aaleksiss77 24.09.18, 12:28
    :D
  • aaleksiss77 24.09.18, 12:29
    ale gó... na kogoś potrafi wylać :D
  • aaleksiss77 24.09.18, 10:35
    i napisać możesz wszystko, co nie znaczy, że we wszystko uwierzę bucha cha cha cha cha cha. Tylko słowa i nic ponadto :D
  • aaleksiss77 24.09.18, 10:37
    PS eks dalej robi krzywdę własnym dzieciom przy cichej zgodzie tych, którzy ku... nawet nie próbowali cokolwiek zrobić - po za dobrymi he he radami.
    Dobrymi chęciami ..........................................................
  • kod_matrixa 24.09.18, 09:10
    Czy napisałem ci że masz urojenia? Może to jednak był ktoś inny. Przypomnij sobie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 09:45
    Aleś się chłopie wysilił..... Takie klasyczne owijanie g.... w bawełnę. Znowu dałeś d.... ze swoimi emocjami i próbujesz odwracać kota ogonem przez wstawianie tych głodnych kawałków za pomocą psychologicznej "diagnozy".

    Jak zwykle wyklepane na pamięć "humanistyczne" frazesy, typowy potok pustosłowia i nic od siebie. Tak jakbym słuchał katarynki. Trafność tych wszelkich "diagnoz" najlepiej podsumował Witkowski w jednym ze swoich wykładów na przykładzie rzekomego rysu psychologicznego bombiarza z Krakowa.

    Naiwnie miałem nadzieję, że w końcu napiszesz coś na skutek autonomicznych przemyśleń. Jednak rozmowa z tobą wygląda jak z botem, który przy pomocy pewnych algorytmów wygeneruje kolejną porcję pseudonaukowego bełkotu. :)

    Tak na marginesie, nie uprawiam żadnego trollingu i za pieniądze. Ale jeśli miało ci to ulżyć....

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 20:06
    Chcesz się wyżyć to wyżyj się na mnie. Będę mieć z tego bekę. Ale na litość Boską, co ci zawinili ludzie w Tworkach? I to jeszcze akurat tobie.... ???

    Ty naprawdę jesteś nieźle stuknięty.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 20:08
    Większość z nich nie wyobraża sobie życia bez psychoterapii. Dawno się od niej uzależnili. Podobnie ma się rzecz z wieloma terapeutami.

    Jedni i drudzy żyją w takim matriksie że real to dla nich jakaś fantazja. Terapeuci też poddają się terapii.
    Toż to klub żywych trupów!

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 20:25
    A teraz znowu przychodzi jakiś koleś i mówi że wszyscy w jego grupie uzależnieniowej są alkoholikami bo wszyscy mieli trudne dzieciństwo.

    Toż kurna trudniej "6" w totka byłoby trafić. :)

    Ale paranauka kwietnia, a biznes się kręci. Tacy uzależnieni pacjenci to prawdziwa żyła złota.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 20:32
    Oczywiście miało być: łatwiej* "6" w totka byłoby trafić.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:22
    A nawet horoskopy są prawdziwe. No bo przecież inaczej aż tylu ludzi by w nie nie wierzyło.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 11:35
    też widzę sarkazm :-)
    czyli jeśli jakaś grupa ludzi w coś wierzy to to nie może być prawda tylko dlatego że w nią wierzą
    brawurowa teoria :-D
  • kod_matrixa 12.09.18, 12:19
    Zazwyczaj, a mówiąc dosadnie ZAWSZE w nomenklaturze naukowej, do której pretenduje psychologia, wymagane są pewne standardy jeśli nie w zakresie dowodów to dobrzej popartej teorii.

    Problem psychologii polega na tym, że swoją nomenklaturą przypomina bardziej zabawę harcerzy w Indian, próbując nazywać je wojennymi manewrami.

    Na podobnej podbudowie właściwie każdy jest w stanie stworzyć swoją paranaukę.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 13:55
    Moja rada jest taka (zrobisz jak zechcesz).

    Jeśli masz możliwość to trzymaj się od tego zeschizowanego środowiska jak najdalej. Schemat zawsze jest ten sam. Ktoś napisze na forum coś nie tak o psychoterapii i już będzie miał przypisane pierdylion zaburzeń. Właściwie terapeuci widzą wszędzie zaburzenia i w każdym.

    Dość powiedzieć że wg badań przeprowadzonych przez ich samych na studentach psychologii wyszło im że 90% z nich ma zaburzenia. Osobiście uważam to za bzdury. Tak więc czy tu potrzebny jest jakiś komentarz...?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 14:09
    Lepiej ty nie zasmiecaj tego forum pierdylionem wątków na ten sam, nudny już temat.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 12.09.18, 14:15
    Mona, nie ma co karmić trola, który myślał, że pomiataniem ludźmi zyska sobie aplauz. Manipulacja wypadła żałośnie.

    "Lepiej ty nie zasmiecaj tego forum pierdylionem wątków na ten sam, nudny już temat."
  • kod_matrixa 12.09.18, 14:28
    Ooo jakie merytoryczne wpisy. ;)

    Jak zawsze.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 12.09.18, 14:32
    Mona, a moze on juz dostaje zwyczajnego pie...a? Wali sie jego schizofreniczny, wewnetrzny "swiat" zbudowany z setek jego wcielen i stad takie potoki bzdzin. Chcial wdrozyc w zycie swoj swiat lalek, ktorymi bawil sie jaki dziecko, ktorym nadawal imionka i role w tym malym swiatku pustej glowki
  • kod_matrixa 12.09.18, 14:39
    Nie irytuj się już tak. Mona za chwilę nadrobi zaległości w płodzeniu kolejnych ambitnych wątków-pytań.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 12.09.18, 14:47
    kod_matrixa napisał:

    > Nie irytuj się już tak. Mona za chwilę nadrobi zaległości w płodzeniu kolejnych
    > ambitnych wątków-pytań.
    >

    I juz wole te pytania, bo z tych czesto niewinnych pytan pojawiaja sie dyskusje na konkretne tematy i wymiana pogladow.
  • mona.blue 12.09.18, 14:39
    Pie...a to na pewno dostaje, chyba z nudy, bo siedzi tu na forum od rana do wieczora i odpisuje na wszystkie posty. Nie wiem, jaki jest jego świat, z tego co pisze to raczej nerwicowy i poświęcony jednej idde fixe. Tylko, że to nudne, tego już nie da się czytać, w kółko, w kolo Macieju o tym samym.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 12.09.18, 14:45
    Juz kopiuje fragmenty swoich postow i wkleja tworzac kolejne, to tez zauwazylam
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:01
    Mona jak ty brzydko się wyrażasz. Czyżby ujawnił się u ciebie jakiś zespół niepokoju niewiary w psychologiczne czary mary? :)

    Nie bój się. Jak rozsypie ci się twój świat bajek psychoterapii, to nagle ujrzysz świat rzeczywisty bez iluzji i zbędnych zaburzeń służących jedynie za źródełko finansowe uzdrawiaczy za dychę.

    Uwierz, poza psychologia istnieje życie. Z tą różnicą że bardziej racjonalne i do tego zdrowsze psychicznie!

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 12.09.18, 15:22
    kod_matrixa napisał:

    > Uwierz, poza psychologia istnieje życie. Z tą różnicą że bardziej racjonalne i
    > do tego zdrowsze psychicznie!
    >

    Tak, istnial jeszcze w eksperymentach swiat wewnetrzny jednego schizofrenika, co uwazal sie za Boga. Kazdy w tym jego swiecie byl chory, ludzie starsi ponad wiek, kazdy mial przeszlosc kryminalna, kazdy byl bez wyksztalcenia, kobiety byly albo bylymi alkoholiczkami, albo narkomankami, albo prostytutkami, wszystkie dzieci mialy kuratele i kazdy mial w tym swiecie problemy z policja.
  • ada_ww 12.09.18, 15:27
    Zapomnialam, kazdy w tym swiecie mial byc biedny, brudny i zaniedbany.
  • herakles-one 12.09.18, 15:47
    Ada ! Każdemu psychopacie się wydaje, że tworzy czy buduje coś pozytywnego, chociaż uskutecznia destrukcję na w otoczeniu na większą lub mniejszą skalę. Wielcy psychopaci powodują zniszczenia całych narodów, a mali w obrębie własnej rodziny i najbliższych.

    Podobnie, żaden psychicznie chory człowiek nie ma świadomości swojej choroby. Na tym polega psychoza, że taki osobnik bierze swoje myśli za rzeczywistość i nie odróżnia rzeczywistości od swoich myśli. To jest podstawowe kryterium zdrowia lub choroby psychicznej.
    Jak Kod_matrixa przechodzi to kryterium niech sobie każdy odpowie sam.
  • afq 12.09.18, 15:53
    nie ma tu tej funkcji, więc załatwie to inaczej..

    LAJK
  • ada_ww 12.09.18, 15:55
    Wiesz, ale dla mnie na podstawie tego eksperymentu ksiazke mozna by napisac np. "patologiczna osobowosc wspolczesnosci" czy cos w tym stylu. Dlaczego w tym wyimaginowanym swiecie nie bylo ludzi czystych, zdrowych, szczesliwych, zadbanych dzieci, rodzin bez problematyki kryminalnej.
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:01
    Najczęstszymi objawami psychopatów bywają ciągi inwektyw rzucane w amoku pod czyimś adresem.

    Najczęściej taki psychopata uważa siebie za kogoś normalnego, a nierzadko za króla, cesarza, celebrytę, gwiazdę wielkiego formatu lub specjalistę leczącego innych.
    :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 16:05
    a nie masz przypadkiem misji uwolnienia świata od psychoterapeutów ? :-D
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:23
    Całkiem zasadny pomysł, biorąc pod uwagę fakt, że psychoanalizę udało się już prawie wyplenić.

    Obawiam się jednak, że tak szybko społeczeństwo nie dojrzewa o czym najlepiej świadczy ww. przykład z psychoanalizą.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 16:29
    z tymi inwektywami to wcale nie takie oczywiste

    za to z tego co czytam takie cechy są charakterystyczne m.in.

    - manipulowanie ludźmi dla zyskania określonych gratyfikacji,
    - ignorowanie autorytetów,
    - racjonalizowanie własnych błędów, które są źródłem konfliktów z otoczeniem,
    - narcystyczne przekonanie o własnej wyjątkowości,
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:35
    Punkt "ignorowanie autorytetów" niezmiernie mnie zaintrygował. Gdybyś mógł go rozszerzyć byłbym wdzięczny.

    To naprawdę może sporo o Tobie powiedzieć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 16:39
    to po pierwsze nie moja lista tylko zaczerpnięta z artykułu który czytałem na skutek dyskusji tutaj
    a po drugie... a co tu rozwijać?
    i po trzecie.. szukasz rzeczy które coś Ci o mnie powiedzą? :-) ale po co
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:55
    Myślałem tylko że wiesz co przytaczasz. Nieważne, pewnie jakiś kolejny bełkot. Dobrze że nie wziąłeś tych punktów na poważnie. Lud w Egipcie faraonów też nie myślał samodzielnie, uznając wszystkie autorytety. Marnie na tym wyszedł.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 17:01
    coś Ci nie po drodze z tym kawałkiem listy :-)

    tu masz link do pełnego artykułu
    portal.abczdrowie.pl/zwiazek-z-psychopata
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:10
    No i co w związku z tym? Tu masz kolejną listę zdrowie.radiozet.pl/Psychologia/Psychopata-czlowiek-o-wielu-twarzach.-Jak-go-rozpoznac

    Walcome to psychology. Od kilku godzin usiłuję Ci wytłumaczyć, że w tej dziedzinie znajdziesz sobie co dusza zapragnie oprócz spójności i sensu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 17:14
    szczerze mówiąc ten artykuł też widziałem
    takie tam wrzutki z internetowych gazetek nie traktuje poważnie nawet w swoim własnym wykonaniu
    bo nie stąd sie bierze faktyczna wiedza
    a w tej dziedzinie moje faktyczne doświadczenie jest jednak dość spójne
    współczuję jeśli Twoje jest inne
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:26
    Idziesz dobrym tropem. Jak już zrozumierz, że cała psychologia (no może 80-90%) jest tego samego warta, zaczniesz w końcu myśleć dwiema półkulami. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:13
    Aha, mam nadzieję, że masz trudnosci w wypowiedzi, w przeciwnym razie... patrz wyliczanka. Przykro mi. ;)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 17:15
    hehe tak tak, na to akurat też się uśmiechnąłem :-D
  • kod_matrixa 12.09.18, 17:23
    No pewnie, a co miałeś zrobić. Tym bardziej, że wybrałeś już swoją ulubioną wersję. Co ciekawe jest nawet spójna!

    Ba no, musi być. Dysonans poznawczy mógłby Ci uwierać.

    Widzisz jaka psychologia jest fajna. W sumie to tylko zabawa. Dla każdego coś dobrego. :-))

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:18
    Zapomniałeś jeszcze dodać taki mały "szczegół" że nie ma jednej definicji nawet tak fundamentalnej kwestii jak zdrowie psychiczne.

    To również bardzo znamienne dla tej ultra uznaniowej dziedziny. W zasadzie każdy w niej jest sobie panem, odkrywcą, wynalazcą, naukowcem i czym tylko dusza zapragnie.

    Doskonale wpisujesz się w tę rolę. W jednym wpisie potrafisz użyć ni stąd ni zowąd litanię inwektyw pod czyimś adresem niczym rasowy psychopata, żeby za chwilę jak gdyby niby nic wg swojej opinii udzielić komuś zbawiennej rady w drugim wpisie.

    Nadwyraz świetnie wyczerpujesz znamiona typowego dla tej dziedziny psychoterapeuty. :-))

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 12.09.18, 16:31
    tak jakby odpisujesz na mój post
    czy to do mnie pisałeś?
  • afq 12.09.18, 16:32
    czy do heraklesa? bo sie chwilowo zgubiłem
  • kod_matrixa 12.09.18, 16:36
    Fakt, zgubiłeś się, do heraklesa

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:32
    Przykro mi że trafiłaś z deszczu pod rynnę. Tak to się niestety kończy przygoda z psychoterapią.

    Ty musiałaś ubierać się za grubą Olę. Prawdę że to bardzo mądre? ;)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 15:33
    I tak nie miałaś najgorzej, inni trafiają do sekt religijnych. To dopiero hardcore.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 19:05
    kod_matrixa napisał:

    > Mona jak ty brzydko się wyrażasz. Czyżby ujawnił się u ciebie jakiś zespół niep
    > okoju niewiary w psychologiczne czary mary? :)
    >
    Wierzę w skuteczność psychoterapii, pod warunkiem że trafi się na fachowca. Nie niepokoj się o mnie ;)

    > Nie bój się. Jak rozsypie ci się twój świat bajek psychoterapii, to nagle ujrzy
    > sz świat rzeczywisty bez iluzji i zbędnych zaburzeń służących jedynie za źródeł
    > ko finansowe uzdrawiaczy za dychę.

    Widzę świat rzeczywisty, a z terapii już dość dawno nie korzystalam,, ale wkurza mnie że możesz robić ludziom wodę z mózgu.
    >
    > Uwierz, poza psychologia istnieje życie. Z tą różnicą że bardziej racjonalne i
    > do tego zdrowsze psychicznie!
    >




    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 12.09.18, 19:08
    Oczywiście, za robienie ludziom wody z mózgu przez psychoanalizę też ja odpowiadam.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 19:12
    Czytałeś chociaż Karen Horney albo innych psychoanalitykow?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 12.09.18, 19:20
    No i...? Kolejne rewelacje?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 19:40
    Masz takie krytyczne zdanie na temat psychoanalizy, więc pytam czy czytałeś chociaż coś w tym temacie?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 12.09.18, 19:43
    Przytaczałem na tym forum artykuły o szkodliwości psychoanalizy i odchodzeniu od jej stosowania, które również sama komentowałaś. Masz zaniki pamięci czy jak? Oj mona mona...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 12.09.18, 21:09
    Ja nie pisze o skuteczności psychoanalizy jako terapii, chociaż w twoje dane wątpię, ale o wiedzy która dzięki psychoanalizie dała podstawy terapii psychodynamicznych. Wymigujesz się od odpowiedzi, więc przypuszczam, że nie czytałeś.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 12.09.18, 21:32
    Co mam podziwiać? Że jedno kretyństwo dało początek drugiemu i przyczyniło się do kolejnych eksperymentów na ludziach.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 09:06
    Dzisiejsza medycyna również korzysta z wyników eksperynentów "doktora" Mengele. I to zapewne z lepszym skitkiem niż robi to "terapia" psychodynamiczna, czerpiąca z psychoanalizy.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • nick.jak.nick 13.09.18, 12:19
    Racja matrix, dowodem jest in vitro i zabijanie tych najmniejszych z najmniejszych, tych najbardziej bezbronnych, ktorych nie siega selekcja naturalna, lecz genetyczna. Medycyna tez pierze nielegalne romanse 35 latka z 16. Dziecko bez ojca, a gdy 16 konczy 21 lat pojawia sie drugie i legalizacja zwiazku. Czemu ukrywali, bo sie bali, ze moja mama chcialaby dowiesc pedofilie. Jak dziwka skonczyla 21 lat to mogli mu skoczyc. Tak, to sie zdarza wsrod lekarzy.
  • ada_ww 13.09.18, 12:44
    kod_matrixa napisał:

    > Dzisiejsza medycyna również korzysta z wyników eksperynentów "doktora" Mengele.
    > I to zapewne z lepszym skitkiem niż robi to "terapia" psychodynamiczna, czerpi
    > ąca z psychoanalizy.
    >

    No chyba powinnam zostac wrozka, kilka dni temu napisalam, ze skoczny sie tej chorej glowce repertuar na psychologow, to przerzuci sie na lekarzy i na medycyne, takie to durne.
    PS. zarowno te 16 jak i tego 35 latka, ty, jak i twoja mamusia mozecie pocalowac w dupe. Gdy miala 16 lat za zgoda rodzicow miala prawo zwiazek zalegalizowac cieciu.
  • afq 13.09.18, 12:52
    tez mi sie tak zdawało ze 16 lat.. no mało ale legalizuje sie taki związek
    w swietle prawa to tez nie jest zdaje sie zakazane, moralnie czy obyczajowo moze sie to niepodobac
    ale zeby nazwac cos pedoflią...

    poza tym.. co do tego lekarzom... widocznie rodzice tak zarządzili.. lekarz co mial zrobić.. zglosić na policje czy wtedy milicje cos co nie jest zakazane? proboszczowi mógł zglaszac tylko
  • ada_ww 13.09.18, 13:12
    Tak, ale widocznie matrix z mamusia chca kazdemu zajrzec wszedzie i zglaszac wszystko. Pewnie w inny sposob nie potrafia zwrocic na siebie uwagi, ktorej oczekuja od otoczenia, co widac po matrixie tu na forum.
  • afq 13.09.18, 13:31
    ale to chyba raczej nick.jak.nick pisał o tej historii

    matrix "tylko" kolejny "fakt" wskazał, jakoby spuścizna po eksperymentach Mengele była wykorzystywana przez lekarzy
  • kod_matrixa 13.09.18, 18:00
    Nie przez lekarzy tylko medycynę naukową co jest powszechnie znanym faktem.


    PS.
    Poziom dyskusji jest tu zatrważający.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 13.09.18, 13:29
    Przede wszystkim nie jest to przestepstwo, tylko bylo to zdaje mi sie widzimisie jakies starej zazdrosnej baby i jej synka. Szkoda, ze nie zajmuja sie powaznymi przestepstwami. U nas w miasteczku kilka lat temu jeden mieszkaniec wsi, ktora nazywaja gettem dla kryminalistow i idiotpw przyjechal w nocy, wybil szybe w domu, gdzie spala kobieta i jej corka. Zamordowal te kobiete na oczach dziecka. Dostal 5 lat do odsiadki, ale nie przesiedzial ani jednego dnia. Chodzi co prawda z obroza, wlamuje sie do samochodow, niczy cudze mienie, chleje w knajpie i pokazuje wszystkim srodkowy palec.
  • afq 13.09.18, 13:33
    no niestety...system jest ułomny
  • ada_ww 13.09.18, 14:19
    afq napisał:

    > no niestety...system jest ułomny
    I to bardzo, taki zwyrodnialec z racji tego, ze nienawidzi Go cale miasto jest pod szczegolna ochrona niczym prezydent
  • kod_matrixa 13.09.18, 11:57
    Tu masz po raz kolejny przykłady szkodliwości terapii psychodynamicznych jako pokrewnych psychoanalizie.

    www.youtube.com/watch?v=zZhnQ46pTlk

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 13.09.18, 12:09
    ja jak zwykle z zaciekawieniem czytam i słucham materiałów tu linkowanych

    cytat z twojego ulubionego dr Witkowskiego - "psychologia jest NAUKĄ" .."wykorzystywaną czasem przez hochsztaplerów" - i to prawda o której wszyscy właściwie wiemy

    polecam ci słuchać i czytać to co wrzucasz jako niby potwierdzenie twoich lotów
  • kod_matrixa 13.09.18, 17:56
    Jest nauką w wąskim zakresie i zdecydowanie nie dotyczy psychoterapii.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 18:38
    Poczytaj sobie czym "różnią się" rodzaje psychoterapii i na czym polega cały pic. Może coś zrozumiesz, choć wątpię, bo obecnie jesteś wyraźnie zaczadzony psychoterapią niczym nowicjusz w sekcie religijnej. No cóż, praktycznie każdy ten etap musi przejść nim zorientuje się, że jest to jedno wielkie lanie wody.

    Tylko uważaj bo psychoterapie i psychoterapeuci mogą stać się groźnym nałogiem o czym świadczą liczne relacje. Jak znajdę pewien materiał to Ci podrzucę.

    Tymczasem masz tu wątek o tym jaki "sens" ma podział na wszelkiego rodzaju nurty terapeutyczne
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,166779269,166779269,Niewazny_jest_rodzaj_terapii_tylko_czlowiek.html?p=166779269

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 18:51
    Od wczoraj nie otrzymałem od Ciebie też sensownej, a w zasadzie żadnej odpowiedzi, jak to możliwe, że wszyscy na grupie nagle jak jeden mąż mieliście problemy w dzieciństwie? Cóż za spektakularny przypadek - nieprawdaż?

    Ale wyraźnie zacząłeś unikać tego kłopotliwego tematu, niejako podświadomie czując, że sprawa może być nieco śmierdząca... Przypomnij sobie jak ten mechanizm następował. Najpierw ktoś bąknąłem o problemach w dzieciństwie, a następnie ktoś drugi, trzeci i paciorki posypały się dalej. Sugestia zadziałała. A i pewnie prowadzący mieli w tym naprowadzaniu na trop swój niebagatelny udział. Triki stare jak świat...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 13.09.18, 19:26
    Wiesz czemu bajki psychologów tak słabo działają na ludzi ogarniętych z nauk ścisłych?

    Bo ci drudzy znają zasady rachunku prawdopodobieństwa i jeszcze wiele innych rzeczy, o których psycholodzy zazwyczaj nie mają zielonego pojęcia. A w przeciwieństwie do tych baaardzo uznaniowych psychologicznych dyrdymałów jako radosnej twórczości matematyka jest nauką cholernie konkretną, wymierną i weryfikowalną.

    Nawet ich nie winię za ten infantylizm, problem w tym, że taka ignorancja w pracy z ludźmi w dodatku często potrzebującymi pomocy przypomina zabawę dziecka zapałkami w suchym lesie .

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 12.09.18, 11:09
    "ileś razy tu przeczytałem o tzw "relacji psychoterapeutycznej"... nie rozumiem jak można pomylić przyjaźń z terapią,"

    matrix pomylił terpie z miłościa - jeszcze lepiej!
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:13
    Ale taka pomyłka to jeszcze nic. Gorzej jak ktoś wszystko myli z... bara bara. Prawda in133? :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 13:37
    Nie trzeba niczego mylić, bo jedno drugiego nie wyklucza.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 12.09.18, 18:15
    Ale grupy na której jesteś się trzymaj. Jeśli się wspieracie to bezcenna wartość.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • milamala 12.09.18, 10:20
    Ja postrzegam terapie jako przyczynek do przemyslen na okreslony temat na ktory sama bym nie wpadla. Nie traktuje tego jako hokus pokus, tylko oczekuje, ze ktos naswietli mi problem z innej strony i przez to uda sie problem rozwiazac. Taki rodzaj przyjaciela, tyle, ze ma wiedze o rozmaitych mechanizmach psych i wystawia rachunek.
  • kod_matrixa 12.09.18, 11:24
    I słusznie. Skoro psychoterapia rzekomo pomaga 4%, a i to nie jest takie pewne.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 13.09.18, 20:44
    No i dobrze, nikt nie broni Ci uczestniczenia w tym. Masz wolną wolę możesz robić co Ci się podoba. Nikt tu nie walczy o to by przestała istnieć. Dobrze, aby jednak została w jakiś sposób wydzielona, lub doprecyzowana. Moim zdaniem ludzie powinni mieć możliwość wykonywania płatnych usług jakiekolwiek sobie wymyślą i chcą. Dziś jednak psychoterapię nazywa się leczeniem, promuje się ją w szpitalach, a kiedy zdarzy się, że gdzieś zawiedzie pacjent nie ma żadnych możliwości odwołania. Sąd Najwyższy nie był w stanie wystawić opinii o tym czym jest psychoterapia, bo na pewno nie jest usługą. Rozumiesz ? Wizyta u prywatnego dentysty jest w systemie prawnym usługą leczniczą i jak dentysta coś sknoci, był przypadek że komuś usunął poważny nerw twarzowy i ta osoba do dzisiaj walczy z objawami tego, a również prowadzi batalię sądową, męczącą i długotrwałą, ale jednak. Natomiast jeżeli coś niepokojącego zdarzy się u psychoterapeuty nie ma nawet siły dochodzić tego w systemie społecznym czy są jakieś podstawy by np. wszczynać dochodzenie z prokuratury, a co dopiero istotnie, aby takie dochodzenie się odbyło. Można z powództwa cywilnego, ale skoro sąd najwyższy miał problem, bo nie umiał sprecyzować tego czym jest psychoterapia to sprawy, które trwają są albo anulowane, albo tkwią w martwym punkcie. Niech się psychoterapia ogłasza jako np. kojące rozmowy, rozwiązywanie problemów za pomocą rozmowy czy cokolwiek, ale niech się nie ogłasza jako skuteczna metoda leczenia anoreksji i innych zaburzeń, bo na pewno tym nie jest. Może nawet sugerować poprawę przy owych zaburzeniach, ale niech wówczas pacjenci wiedzą od razu na czym to polega i że efekt nie jest gwarantowany, a wszystko co się stanie w czasie psychoterapii, pogorszenie stanu, samobójstwo to tylko ich odpowiedzialność. Idąc na psychoterapię np. będąc skierowanym przez lekarza rodzinnego nie wiemy czego się spodziewać, nie znamy naszych praw, nie wiemy, że nie możemy dochodzić niczego od terapeuty nawet gdy ten popełni błąd, a to tylko człowiek przecież. Możemy przecież nawet wówczas przeważyć szalę za i przeciw na korzyść psychoterapii i wciąż się na nią zdecydować, ale chodzi o to, aby o tym wiedzieć. Gdy rynek medyczny kieruje na psychoterapię nie wyobrażam sobie, aby prawnie nie była uregulowana, a taki stan ma miejsce. Kiedy wchodzę do ubera wiem, że za niższą cenę mogę się spodziewać różnego rodzaju dyskomfortu, a to obcokrajowca, który nie zna polskiego, a to słabego auta, często jestem mile zaskoczona, ale wiem, że jest to sposób poruszania się nieuregulowany prawnie, tzn. jest dopuszczalny przez prawo, ale pewne rzeczy takie jak badania psychologiczne, znajomość topografii miasta nie są wymagane, właściwie tylko prawo jazdy i posiadanie aplikacji. Godzę się na to i wiem, że ryzykuję, że w przypadku wypadku nie będę mogła dochodzić żadnych praw, szczególnie, że to firma z zagranicy. Byłam bardzo wyniszczona i chuda kiedy przyszłam na psychoterapię, trudno mi było podejmować decyzje, ale na pewno miałabym na uwadze to, że psychoterapeutka nie poniesie nigdy żadnej odpowiedzialności za to co się między nami dzieje. Oczywiście nie myślałam o tym, że mogłaby ponieść dając jej pieniądze, w ogóle się nad tym nie zastanawiałam, ale gdybym podpisała jakiś dokument np. jak przed operacją podpisuje się zgodę, ponieważ mogą wyniknąć komplikacje myślę, że miałabym to na uwadze, a nawet jeżeli nie, to miałabym pewność. No tak przecież coś tam na początku podpisałam, ach tak mam ten dokument w szafce, mogę na niego spojrzeć i sobie wypomnieć, oj głupia jesteś, że nigdy się nad nim nie zastanawiałaś. Natomiast teraz widzę, że to wszystko było w powijakach, bezprawnie zupełnie, że to tylko kwestia zaufania i żadnych konsekwencji dla drugiej strony, absolutnie żadnych, już pomijając poczucie zdradzonego przywiązania i zaufania jakie jest pożądane w psychoterapii do jej postępu.
  • herakles-one 21.09.18, 17:49
    Oczywiście, że tak. Tylko niektórzy tak mocno spacyfikowali swoje uczucia, że nic nie czują i wtedy psychoterapia jest bardzo trudna, bo trzeba najpierw rozbić zbroję, w której taki ktoś się zakuł. A jeśli się zaprze, to to trochę trwa i nie zawsze się udaje, bo może wcześniej wypaść z terapii. Jeśli to nie nastąpi, to taki ktoś może uważać, że terapia jest miłą, albo nudną pogawędką.
    Inni mogą mieć tak głębokie deficyty, że są bardzo trudne do nadrobienia w terapii. Chodzi o takie skrajne przypadki gdy dziecko dorastało bez opieki i nie wykształciło więzi z nikim. Słabo reagują na terapię osoby z zaburzeniami osobowości typu borderline oraz zaburzeniami antyspołecznymi. Terapia pozostałych zaburzeń osobowości też jest trudna, ale nie niemożliwa.Natomiast ogromna większość pacjentów z : nerwicami, depresjami, zaburzeniami lękowymi , odżywiania, problemami w relacjach, itp. wraca do zdrowia.
  • kod_matrixa 21.09.18, 17:55
    No, zwłaszcza jak przyjmują sensownie leki.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 17:56
    ...i jak uzdrawiaczy mową unikają szerokim łukiem i nie mają dzięki temu bałaganu w głowie

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 21.09.18, 17:58
    yhy… nie ma to jak promocja jakiegoś badziewia :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 22.09.18, 23:49
    krzysiekwronek napisał(a):

    > Nie zgadzam się, że psychoterapia nie działa. Wszystko zależy od nastawienia. Chodziłem na terapie 2 lata i myślę, że tylko dzięki niej mogę nadal funkcjonować Ostatnio staram się sam dbać o swój dobry nastrój. Znalazłem na www.menshealth.pl/ liczbę 12 książek, które prowadzą do lepszego życia. Bardzo ciekawe zestawienie.

    Oczywiście, że może zadziałać i dobrze, że akurat Ty masz takie doświadczenia. Psychoterapia nie opiera się jednak na nauce np. matematycznej czy nawet na stricte medycznej mówiącej np. o budowie serca, zaburzeniach, które mogą dotknąć to serce i sposobach leczenia ich. Psychoterapia to podejście uznaniowe. Równie dobrze by mogło w takiej sytuacji, a nie innej pomóc odmawianie różańca, albo pójście do kina, albo bardzo głęboka przyjaźń. Niech ludzie mają możliwość korzystania z psychoterapii, ale trzeba mówić wprost, że nie gwarantuje to wyleczenia z ciężkich chorób psychicznych typu anoreksja, czy zaburzeń czy nawet depresji. Psychoterapia posuwa się za daleko ze swoim optymizmem pomijając kwestie zagrożeń jakie za sobą niesie. Nawet na leku o dużej skuteczności wypisana jest lista możliwych zagrożeń, w psychoterapii się o nich nie mówi. Dlaczego? Dlatego, że zagroziłoby to olbrzymim zarobkom jakie czerpią z tej działalności psychoterapeuci, a w razie niepowodzeń pacjent nie ma do czego się odnieść, ani gdzie się podziać. Psychoterapia w obecnej formie nie reprezentuje sobą żadnej profesjonalnej pomocy czy usługi leczniczej. Ludzie powinni wiedzieć, że w razie niepowodzenia czy nadużycia nie ma gdzie dochodzić swoich praw, ponieważ nawet Sąd Najwyższy uznał, że nie umie jej sklasyfikować i na pewno nie zalicza się ona do płatnych usług za leczenie.
  • aaleksiss77 23.09.18, 07:08
    Ciągle jedno i to samo wklejasz - chcesz coś komuś utrwalić ? Nudne to już.
  • kod_matrixa 23.09.18, 08:50
    To o czym pisze Karolink nie powinno być utrwalane, ale wręcz wklepane ludziom do głowy młotkiem!

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 23.09.18, 10:03
    aaleksiss77 napisał(a):

    > Ciągle jedno i to samo wklejasz - chcesz coś komuś utrwalić ? Nudne to już.

    Czemu Ty sie dziwisz Duch? To pewnie jest kobieta, ktora napadla na jednego Rysia w nocy, sprawe umorzyl jednak Sad Najwyzszy, bo urodzila dziecko po 65 roku zycia. Dziwie sie, rysie to sa takie ladne, lagodne kotki:) Do tego zwiazek sie jej posypal, bo maz chcial zone jej bylego meza, z tym, ze ona go nie chciala i chodzil tez po psychoterapeutach.
  • ada_ww 23.09.18, 10:17
    Jak mozna napadac na rysie
    www.google.nl/search?q=lynx+cat&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=2ahUKEwiKjeTZ19DdAhULGewKHSotAm4QsAR6BAgDEAE&biw=1280&bih=573#imgrc=0DzCpkwGZpQ5CM:&spf=1537690554269
  • kod_matrixa 23.09.18, 10:51
    A ty tę wiedzę czerpiesz z jakiegoś konkretnego źródła czy raczej ze środków halucynogennych/

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 23.09.18, 11:31
    kod_matrixa napisał:

    > A ty tę wiedzę czerpiesz z jakiegoś konkretnego źródła czy raczej ze środków ha
    > lucynogennych/
    >

    Znow Cie cos uzarlo Matrix, czy szukasz zaczepki. Ale nic, napisze Ci ciag dalszy, chociaz pewnosci nie mam, ze to Karolnick:)
    Bylo to kilka lat temu, jak jedna kobieta po 65 roku zaszla w ciaze, chociaz jej to stanowczo odradzano. Maz zaczal interesowac sie innymi, a w szczegolnosci jedna- zona bylego meza ciezarnej. Gdy wypil kilka piw zlosliwie mowil, ze "chce mu sie cieleciny, a nie starej krowy". Ta "cielecina" go nie chciala, ale on byl natretny, nawiedzal ja pod pretekstem szukania terapeutycznej duszy nazywajac ciezarna po glupia baba. Ostrzegali ja, ze ryzyko, jakie wziela na siebie jest bardzo duze i kazdy radzil rozwiazanie za pomoca cc. Ona pomimo wieku na wlasne ryzyko wybrala sn, chociaz lekarze jej mowili, ze to juz nie jest na to wiek. Ona chciala jednak bronic tej polskijej tradycyji. Coz, komplikacje spowodowaly u dziecka porazenie mozgowe i w wieku 5, czy juz 6 lat zachowuje sie jak niespelna -2 letnie dziecko. Pozniej szukala kobieta winnych po calym swiecie, a najbardziej czepiala sie tej "cieleciny", ktora nic nie miala z ta sprawa wspolnego.
  • ada_ww 23.09.18, 11:49
    W ogole to wszystko bylo zenujace, publicznie zwracal sie do zony niczym rene z "Allo Allo" "ty glupia kobieto" .
  • ada_ww 23.09.18, 12:08
    Ten jej maz sie strasznie wstydzil i mowil, ze nawet jak babie w poznym wieku trafi sie ciaza, to decyduje sie na aborcje, albo zalatwia sprawy po cichu, prywatnie, bez rozglosu. Ona chciala jednak publiki i zostala nazwana "babcia na porodowce". Ze wstydu chlal tak, ze az rece mu sie trzesly i byl bardzo upierdliwy. Pijany nawiedzal "cielecine" i probowal ja szantazowac tylko i wylacznie dlatego, ze go nie chciala.
  • kod_matrixa 23.09.18, 13:47
    Ada, nie kwestionuję prawdziwości przytaczanych przez ciebie historii, lecz insynuacje jakoby ich bohaterką była karolink.

    Zresztą, podobne nawiązania stosujesz do innych np. do mnie. O to mi chodzi. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 23.09.18, 13:55
    kod_matrixa napisał:

    > Ada, nie kwestionuję prawdziwości przytaczanych przez ciebie historii, lecz ins
    > ynuacje jakoby ich bohaterką była karolink.

    Zwykla systematyka pewnych podobienstw:)

    Malo tego, zapraszal "cielecine" do hotelu Huberus w Starogardzie Gdanskim opiewajac walory Pomorza:)

    > Zresztą, podobne nawiązania stosujesz do innych np. do mnie. O to mi chodzi. :)

    A dlaczego o to Ci chodzi?
  • ada_ww 23.09.18, 14:36
    Cielecina miala go dosc natreta i chciala, zeby pomogl jej ojciec. Ojciec jej powiedzial na to, ze nie ma co sie chlopu dziwic, jestes jeszcze mloda. wyksztalcona, masz kase, to lazi za toba liczac, ze go zechcesz, smial sie z tej calej sytuacji. Dopiero wpadla do niego matka tej "cieleciny", zwyzywala go mowiac ty stary alkoholiku i alfonsie, zabieraj swoje lapska od mojego dziecka. Po interwencji matki przestal ja nawiedzac.
  • kod_matrixa 23.09.18, 15:46
    Te "podobieństwa" z bardzo dużą łatwością ci się indukują. Raczej są to preteksty do chęci opisywania różnych historii.

    Jeśli już musisz, to lepiej byłoby gdybyś po prostu pisała o nich bez nawiązywania do innych osób, stosując bardzo naciągane analogie. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 23.09.18, 16:40
    i znowu próbujesz jednostkę ujednolicić - to hobby ?
    zacznij od siebie i swojego odruchu ludzkiego - gdyż go brak :D
  • kod_matrixa 23.09.18, 17:39
    Jednostki nie ma potrzeby, a nawet możliwości ujednolicić, bo jest ona jednolita siłą rzeczy. Ujednolicić można ogół.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 23.09.18, 17:49
    to po co to robisz ?
  • aaleksiss77 23.09.18, 17:50
    nerwica natręctw ? ha ha ha ha musisz ?
  • karolink 24.09.18, 19:43
    aaleksiss77 napisał(a):

    > i znowu próbujesz jednostkę ujednolicić - to hobby ?
    > zacznij od siebie i swojego odruchu ludzkiego - gdyż go brak :D
    Adzie jak najbardziej brak odruchów ludzkich. Przecież ona rozpowszechnia jakieś ohydne wyssane z palca historyjki nie tylko przypisuje je do mnie, ale do moich bliskich. Ciekawe jak Tobie będzie miło jak zacznę przytaczać jakieś niestworzone, niesmaczne historie o twoich bliskich. Już groziłam Adzie, że zaraz zacznę pisać o jej matce, dzieciach i siostrach co z nią robili i jak jej dogadzali, jak ją gwałcili itp. Przeprosiła i miała skończyć, a ona nadal to ciągnie. To chore.
  • kod_matrixa 24.09.18, 19:53
    Widać, że u Ady natura plotkary silniejsza.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 24.09.18, 20:56
    a ja sie takich boję. Bay
  • kod_matrixa 23.09.18, 17:43
    A potem ciach go tym sekatorem.... :D

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 23.09.18, 00:06
    Myliłam się. Próbowałam wmówić sobie, że jakaś część psychoterapeutów wśród tych, którzy w łatwy sposób gonią za pieniądzem jest idealistami i głównie wybiera tę drogę, aby pomagać, a pieniądze są tutaj dodatkową korzyścią. Doszłam do wniosku, że to mydlenie sobie oczu. Absolutnie każdy psychoterapeuta wybiera ten zawód z pobudek czysto materialnych i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Są na tym świecie idealiści, którzy próbują coś zrobić i pieniądze faktycznie wykorzystują na pomoc innym, zakładają świetlice, przytułki, a pieniądze na życie zarabiają równocześnie, bądź nawet czerpią czasem z zajęć poza tą działalnością. Psychoterapia jednak jest działalnością wyłącznie skierowaną na zarobek. Nie da się tego oddzielać. Ktoś kto wybiera tę drogę od razu wie jakie są realia i jak łatwo w tym biznesie trzepać kasę. Cała otoczka tego, czyli karmienie ludzi jakimiś teoriami, empatią i chęcią pomocy to tylko przyjemna rozrywka. Wierzę, że sami psychoterapeuci mogą sobie wmawiać, że to fajne mieć zarazem bardzo wysoki jak na Polskę zarobek, a z drugiej strony pomagać, ale tego nie da się pogodzić, nie z takimi cenami na rynku jakie dzisiaj obowiązują. Łudzić się i karmić tym może każdy nawet do końca życia, dlatego niektórym, a może nawet większości wydaje się, że przeszli skuteczną terapię, a tymczasem po prostu karmią się złudzeniami. Psychoterapeuci chcą być samodzielni, sami. Nie chcą żadnych oficjalnych stowarzyszeń, ani organizacji, przychodni, bo dobrze wiedzą, że wtedy ich umiejętności, ale także ich zarobki podlegałyby większej kontroli. Psychoterapeuci tak naprawdę psują ludzi. Oczywiście, że kapitalizm wiąże się z tym, że rynek może pozostać dla nich otwarty w takiej formie w jakiej dzieje się to teraz, ale potrzebni są ludzie tacy jak Witkowski, którzy unaoczniają z czym wiąże się inwestowanie w psychoterapię i co za sobą ponosi łożenie na psychoterapeutę. Psychoterapeuci nie chcą być nazwani usługodawcami, bo wiedzą, że wiązałoby się to ze sklasyfikowaniem tych usług, wymienieniem za i przeciw, rozbudziłaby się większa świadomość. Ani Sąd Najwyższy ani sami psychoterapeuci zapewne nie umieliby zdefiniować kim są i taka sytuacja jest dzisiaj dla nich niestety najwygodniejsza.
  • kod_matrixa 23.09.18, 08:58
    Mnie zastanawia jeden fakt. Kto wpadł na tak "genialny" pomysł, aby naukę społeczną niemal kompletnie oderwaną od wiedzy medycznej, przeszczepiać na grunt rzeczywistości klinicznej, nadając jej ciężar gatunkowy prawie równy psychiatrii?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 23.09.18, 10:46
    cóż innego możesz tu napisać.
  • kod_matrixa 23.09.18, 10:52
    A co byś wolała?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 23.09.18, 17:46
    Psychoterapeuta to dziś taka swego rodzaju szara strefa. Zysk i brak odpowiedzialności pewne.

    W razie chęci złożenia reklamacji za tę "usługę" można szukać wiatru w polu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 23.09.18, 20:38
    karolink

    "Absolutnie każdy psychoterapeuta wybiera ten zawód z pobudek czysto materialnych i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej."

    a ilu jest psychoterapeutów co faktycznie dobrze zarabia? Nie jesteśmy aż tak bogatym społeczeństwem, aby szastać tak pieniędzmi. Przeciez to zapewne co najmnie 400zł miesięcznie? Myślisz, ze ludzi ze średnia krajowa nawet na to stać? Ze im nie żal, że nie wolą to wydać na płaszcz i buty? Wiele osób by chętnie skorzystało, sprobowało, ale zwykle po zaspokojeniu potrzeb podstawowych jak zapewnienie sobie i dzieciom ciepłej odzieży na zimę, pieniędzy na potrzeby dla duszy nie starcza. No chyba ze ze 100zł miesięcznie na jakieś kino, filharmonie, restauracje, spa czy co tam kto woli. To jest dla nas za drogie, aby psychoterapeuci mogli sie wozic po tym polskim świecie jak kler.
  • aaleksiss77 23.09.18, 22:25
    dokładnie to samo przyszło mi na myśl.
  • aaleksiss77 23.09.18, 22:34
    dlatego he he wspomniałam o dodatkowym etacie dla tutejszych trolli po tegorocznej suszy. Ja tam będę w Niemczech, pewnie na garnuszku jakiegoś zamożnego Niemca.
  • karolink 24.09.18, 16:27
    in133 napisała:

    > karolink
    >
    > "Absolutnie każdy psychoterapeuta wybiera ten zawód z pobudek czysto materialny
    > ch i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej."
    >
    > a ilu jest psychoterapeutów co faktycznie dobrze zarabia? Nie jesteśmy aż tak b
    > ogatym społeczeństwem, aby szastać tak pieniędzmi. Przeciez to zapewne co najmn
    > ie 400zł miesięcznie? Myślisz, ze ludzi ze średnia krajowa nawet na to stać? Ze
    > im nie żal, że nie wolą to wydać na płaszcz i buty? Wiele osób by chętnie sk
    > orzystało, sprobowało, ale zwykle po zaspokojeniu potrzeb podstawowych jak zape
    > wnienie sobie i dzieciom ciepłej odzieży na zimę, pieniędzy na potrzeby dla dus
    > zy nie starcza. No chyba ze ze 100zł miesięcznie na jakieś kino, filharmonie, r
    > estauracje, spa czy co tam kto woli. To jest dla nas za drogie, aby psychoterap
    > euci mogli sie wozic po tym polskim świecie jak kler.

    No, ale po Wawie się wożą i to całkiem nieźle. Jak słusznie ktoś zauważył w niektórych regionach Polski psychoterapia jest niedostępna z powodu braku psychoterapeutów. Właściwie koncentruje się tylko i wyłącznie w dużych miastach. A wierz mi zwiedziłam sporo psychoterapeutów i widzę doskonale jakie mają obciążenie. Trzeba przyznać, że jest też duża rotacja, ale z tego powodu tym łatwiej im usidlić iście chorego pacjenta na dłużej i tym większym jest to dla nich zarobkowo osiągnięciem. Może gdyby tak zeszli do połowy ceny więcej ludzi byłoby stać na to "leczenie" duszy, albo chociaż spróbowanie.
  • kod_matrixa 24.09.18, 16:40
    Na początku minionego wieku w modzie były seanse spirytystyczne, na początku obecnego sesje terapeutyczne.

    To zabawne jak historia lubi się powtarzać.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 24.09.18, 16:40
    Jak powiedziałam popieram kapitalistyczny rynek. Niech sobie robią co chcą, mogą sobie żądać nawet 1000 zł za sesję, ale żądam przynajmniej jakiegoś ostrzeżenia, że jest to leczenie bardziej holistyczne niż poparte statystyką i badaniami, a najlepiej w ogóle nie promowania go jako jedynej skutecznej metody w szpitalach i przychodniach medycznych. Równie dobrze mogliby promować bioenergoterapię, albo akupunkturę, gdzie można sobie eksperymentować czy podziała czy nie, ale nie daje w żadnym razie stabilnych gwarancji. Jeżeli takowych nie będzie tym bardziej uważam za konieczne informowanie ludzi przez osoby takie jak ja czy Matrix o możliwych zagrożeniach z podjęcia takiego "leczenia" wynikających i zachęcam do czytania książek Witkowskiego.