Dodaj do ulubionych

Czy jeszcze warto byc w tym malzenstwie?

30.08.18, 05:01
Niby wszystko dobrze: mamy dom, dobre prace, dziecko juz w szkole z lekka odhowane... To na zewtzatrz, ale... codziennosc nie jest taka kolorowa. Moj maz ma problemy z panowaniem nad swoimi emocjami. Powoli mam tego dosyc.
Wystarczy maly szczegol, ktory wyprowadza go z rownowagi. Najczesciej jest to cos zwiazanego ze mna, bo spedzamy ze soba prawie caly dzien. Smuga na lustrze, niezmyty talerz, moja "krzywa" mina i zaczyna sie. Dowiaduje sie wtedy co o mnie tak naprawde mysli. Jaka to jestem pier...ona idiotka bez ambicji, fleja. Ile to ja mu zawdzieczam, ile to on sie stara, a ja nic.
Dodam, ze w domu mamy dosc jasny podzial obowiazkow: on gotuje, zajmuje sie samochodem i ogrodem, ja sprzatam i zajmuje sie dzieckiem. Tyle, ze tego sprzatania nie bardzo widac, a i dziecko...to tylko dziecko.
Wiec co kilka dni dostaje "wyklad" podsumowany oswiadczeniem, ze gdyby wczesniej wiedzial jaka jestem, to pewnie by sie nie zenil (tak, uslyszlam to kilka razy). No i jak sie nie podoba, to sa inne rozwiazania (rozwod).

Samoocena spadla mi na leb na szyje. Zrezygnowalam z wielu rzeczy, zeby tylko go nie denerwowac. Nie chodze juz na aerobik, przestalam czytac ksiazki, unikam siadania przy komputerze w domu, bo w kazdej klotni wyrzucal mi, ze zajmuje sie tylko soba i nie obchodzi mnie nic poza soba. Wiec dla swietego spokoju... odpuscilam.

Wiem, ze nie jestem bez winy. Nie potrafie rozmawiac. Zamykam sie w sobie czesto, nie potrafie argumentowac, jestem emocjonalna, placze. Bo moze, gdybym byla bardziej asertywna, byloby latwiej.

Wiec tak zyjemy. Nie wyobrazam sobie starosci z moim mezem. Wiem, ze bedzie coraz gorzej. Wiem, ze jego zachowanie wplywa negatywnie tez na nasze dziecko.

Maz podejmowal proby leczenia. Byl u psychologa, podobno stwierdzono u niego depresje. Zalecono leczenie farmakologiczne. Na tym sie skonczylo. Teraz w trakcie klotni wyrzuca mi, ze nie wspieram go, bo on jest chory, a ja go jeszcze denerwuje.
Dodatkowo, nie tylko ja wyprowadzam go z rownowagi, ale caly swiat: szefowa, kierowcy na drodze, wspolpracownicy.

Poza tym, jakos sie dogadujemy. Ja staram sie za duzo nie mowic, bo wiem, ze on kazdy szczegol moze wykorzystac pozniej w klotni, a to boli. Staram sie koncentrowac na dziecku i pracy.

Czy bede miala odwage powiedziec koniec?
Edytor zaawansowany
  • kod_matrixa 30.08.18, 08:23
    Grunt że poznaliśmy się w naturalnych warunkach.

    Sorry za ten sarkazm. Nie wiem za wiele o Twoim związku, ale z tego co napisałaś nie wróżę niczego dobrego. Delikatnie mówiąc.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • 0rtensja 27.09.18, 11:24
    "Wiem, ze nie jestem bez winy. Nie potrafie rozmawiac. Zamykam sie w sobie czesto, nie potrafie argumentowac, jestem emocjonalna, placze. Bo moze, gdybym byla bardziej asertywna, byloby latwiej."

    A czy tu chodzi o asertywnosc, czy moze o brak wiedzy w komunikacji i informacji? Czy umiejetnosc w odczytywaniu przekazow pozawerbalnych? Co mowi o jego stanie zdrowia, jego cialo? jak funkcjonuje psychoruchowo?
    Czy pije alkohol? Czy zazywa inne silniejsze srodki stymulujace? W koncu ile ma lat? Czy tak sie zachowywal we wczesnym stadium waszej znajomosci, od kiedy stal sie taki jaki jest teraz....?
    Tysiace pytan na ktore nalezaloby odpowiedziec., zanim podejmiesz decyzje.
    Pewnym jest, ze znalazl latwa droge odreagowania swoich frustracji - na tobie. Jestes jakby w tej ukladance wspoluzalezniona.
    Pytanie na jakim tle jest ta zdiagnozowana depresja, i czy napewno jest to depresja. Moze to tylko wygladac na depresje. Czy maz badal swoj mozg? U wielu osob zmiany w mozgu i postepujace schorzenia w pierwszej fazie chorob, a jest ich bez liku - wlasnie tak sie objawiaja, jak opisalas. Wyrzucaniem zlosci...dyskomfortem psychicznym i rzucaniem bagazu i zlego samopoczucia na osobe slabsza....
    Bo nawet, gdy rozwiedziesz, co w tym wypadku byloby najlepszym rozwiazaniem, to bedziesz myslec, czy do konca zrobilas wszystko, aby poprawic sytuacje malzenska.

    Niestety tak jest, ze choroby nie da sie kierowac za pomoca WOLI, bo to tak jakby czlowieka ze zlamana nozka, postawic do wybiegu i kazac biec...Nie da rady. Choroba ma kontrole nad stanem zachowania i sampoczucia.
    Takie zachowania wystepuja przy tysiacach chorob... wcale nie oznaczaja depresji...
    W obecnych czasach wzrosla ilosc chorob mozgu! O cale 400%! Kolejki dlugie na badania...
    Dlatego gdy maz i pod tym katem nie zostal przebadany, to nie bedziesz dokladnie wiedziec, co mu dolega i dlaczego tak sie zachowuje.
    Wiele chorob fizycznych jest poprzedzanych oslabieniem psychicznym czlowieka, zwlaszcza u osob po 40-tce. Wtedy ludzie rowniez reaguja w podobny sposob.
    Przemysl to sobie, moze cos z tej mojej nieporadnej rady nasunie ci pomysl.
  • herakles-one 27.09.18, 12:04
    Tego nikt nie wie; czy będziesz miała odwagę mu powiedzieć koniec, bo to od Ciebie zależy, a nie od kogoś innego. Napisz coś więcej o mężu i sobie- np. jakie macie wykształcenie, w jakim charakterze pracujecie oboje. Czy mąż jest zadowolony z pracy i ma tam dobre relacje? Od jakiego czasu to zachowanie trwa i jak się zachowywał przedtem? Pracujecie razem w jakieś firmie, czy na własny rachunek? Piszesz, że prawie cały dzień przebywacie razem?
  • herakles-one 28.09.18, 21:11
    Ja nie zapytałem z ciekawości, tylko trudno Ci coś doradzić gdy się nie zna realiów, ani Was. To prawda, co napisała Milamala. Mąż stosuje przemoc wobec Ciebie, a Ty się zachowujesz jak typowa ofiara przemocy. Typowe jest u ofiar przemocy , że ich poczucie wartości ulega drastycznemu obniżeniu, czy wręcz zjeżdża do zera. I typowe jest, że ofiary siebie obwiniają za czyny swojego prześladowcy. To nie jest dobra droga, którą wybrałaś, aby uniknąć tego co mąż robi z Tobą. Będzie wręcz odwrotnie; czym bardziej będziesz się starała nie dawać mu powodu do awantur, tym bardziej będą się nasilać. Nie wiem, ale jeśli chcesz ratować to małżeństwo , to powinniście iść oboje na terapię małżeńską, a Tobie też byłaby potrzebna indywidualna, aby odbudować swoje poczucie wartości. Może poszukaj jakieś pomocy psychologicznej dla siebie. Nie wiem, czy masz taką możliwość? Jeśli nie, to są też Ośrodki Interwencji Kryzysowej, które w takich wypadkach udzielają pomocy. Poszukaj najbliższego. Z tego, co napisałaś wynika, że paraliżuje Cię lęk. Czego się boisz? Czy tego, że się rozwiedzie z Tobą, czy że dojdzie do rękoczynów z jego strony?
  • ada_ww 29.09.18, 10:53
    Nie martw sie Herakles, jak sie nia odpowiednio zaopiekujesz, to i rozwoj jej strasznym nie bedzie:)
  • milamala 27.09.18, 15:58
    Maz stosuje przemoc wobec ciebie. Absolutnie nie powinnas sie na to zgadzac.
    Z czego leczyl sie maz? Z agresji? Czy po prostu pozostaje w leczeniu depresji?
    To jest mocny punkt na ktorym musicie sie skupic, jesli nie przyniesie rezultatu i to w ktorkim czasie, bo ilez mozna znosic, to sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy taki uklad przemocowy ci odpowiada.

  • aaleksiss77 29.09.18, 05:49
    Myślisz, ze ma świadomość, ze jest chory ? No weź. Leczyć z agresji ? ha ha ha ha ha. Przemoc w stosunku do słabszego jest dla sku...eli czymś naturalnym, no bo przecież nie pójdzie i nie przypie... takiemu Łapińskiemu za np. Limity NFZ. Czy sąsiadowi, który zajmuje mu parking.
  • afq 29.09.18, 10:35
    dlaczego bierzesz wine na siebie
    czy on umie rozmawiac? czy tylko agresywne wykłady potrafi robic?

    jak dla mnie to ktos taki to narcyz ze sklonnościami do przemocy
    "pie...na idiotka bez ambicji" to jest agresja
    na pewno trzeba umiec stawiac granice inaczej zostaniesz "zjedzona"


  • aaleksiss77 29.09.18, 10:58
    stawiać granice ? Komu ? Facetowi ? ha ha ha zapomniałeś, że jesteście silniejsi jak my. Ale wiesz co he he jak kiedyś jakiś kretyn będzie chciał na siłę zrobić mi to i owo to mu powiem grzecznie : nie przekraczaj moich granic. bucha cha cha cha cha. Ciekawa jestem czy posłucha :D Masz odloty - żyjesz w urojonym świecie niczym schizofrenik tez bym tak chciała :D Obecnie trwa drenaż zasobów ludzkich - powiem panom z rządu aby nie przekraczali moich granic wytrzymałości biologicznej zmuszając, co raz to do cięższej pracy- jak myślisz wysłuchają mnie, nas ? Czy użyją siły ? Świat jest zjebany przez facetów. Jesteście pojebani i tyle w temacie. Żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże :D
  • ada_ww 29.09.18, 11:03
    aaleksiss77 napisał(a):

    > stawiać granice ? Komu ? Facetowi ? ha ha ha zapomniałeś, że jesteście silniejs
    > i jak my. Ale wiesz co he he jak kiedyś jakiś kretyn będzie chciał na siłę zrob
    > ić mi to i owo to mu powiem grzecznie : nie przekraczaj moich granic. bucha cha
    > cha cha cha. Ciekawa jestem czy posłucha :D Masz odloty - żyjesz w urojonym św
    > iecie niczym schizofrenik tez bym tak chciała :D

    A Ty czego spodziewalas sie po "dorotce ze schizofrenia"?
  • mona.blue 01.10.18, 13:00
    ada_ww napisała:

    >
    > A Ty czego spodziewalas sie po "dorotce ze schizofrenia"?


    Skąd Ty wzielas z kolei te 'dorotke ze schizofrenia'?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 01.10.18, 15:26
    mona.blue napisała:

    > ada_ww napisała:
    >
    > >
    > > A Ty czego spodziewalas sie po "dorotce ze schizofrenia"?
    >
    >
    > Skąd Ty wzielas z kolei te 'dorotke ze schizofrenia'?
    >

    "Dorotka ze schizofrenia" to pomysl Ducha, nie moj
  • mona.blue 01.10.18, 16:09
    ada_ww napisała:

    > mona.blue napisala
    > >
    > >
    > > Skąd Ty wzielas z kolei te 'dorotke ze schizofrenia'?
    > >
    >
    > "Dorotka ze schizofrenia" to pomysl Ducha, nie moj


    Ale bluzgi były Twoje

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 02.10.18, 12:17
    Ada, wyslalam @ na Twoje konto Adriana_ada

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 14:10
    mona.blue napisała:

    > ada_ww napisała:
    >
    > > mona.blue napisala
    > > >
    > > >
    > > > Skąd Ty wzielas z kolei te 'dorotke ze schizofrenia'?
    > > >
    > >
    > > "Dorotka ze schizofrenia" to pomysl Ducha, nie moj
    >
    >
    > Ale bluzgi były Twoje
    >

    Gdyby Duch w jednej ze swoich tworczych opowiesci uzyla imienia Agatka ze schizofrenia zamiast Dorotka, czy jakiegos innego imienia, to nabluzgalabym inaczej. Wiem, ze nie powinno sie w taki sposob pisac o osobach dotknietych ta choroba, ale jak zdenerwuje cie ktos, kto ma jakies urojenia i jest do tego upierdliwy, to bluzgajac nie zwazasz na to, czy ma na imie Kaska, czy Mietek.
  • mona.blue 02.10.18, 14:14
    ada_ww napisała:

    >
    > Gdyby Duch w jednej ze swoich tworczych opowiesci uzyla imienia Agatka ze schiz
    > ofrenia zamiast Dorotka, czy jakiegos innego imienia, to nabluzgalabym inaczej.
    > Wiem, ze nie powinno sie w taki sposob pisac o osobach dotknietych ta choroba,
    > ale jak zdenerwuje cie ktos, kto ma jakies urojenia i jest do tego upierdliwy,
    > to bluzgajac nie zwazasz na to, czy ma na imie Kaska, czy Mietek.


    Czyli to były bluzgi przeciw komuś konkretnemu?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 14:19
    Nie wiem dlaczego Herakles tez wzial do siebie, ze to on jest "Dorotka ze schizofrenia" i pisal, ze powinnam go przeprosic za to, ze nazwalam go paranoidalnym schizofrenikiem. Nie przypominam sobie zadnego posta, zebym cos takiego napisala.
  • mona.blue 02.10.18, 14:27
    A ja sobie przypominam posta, w którym tak napisalaś.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 14:33
    mona.blue napisała:

    > A ja sobie przypominam posta, w którym tak napisalaś.
    >

    Moze masz na mysli posta, w ktorym napisalam, ze odgrywanie skeczy i im podobnych jest dobre moze terapeutycznie na oddziale dla schizofrenikow. Tak wlasnie napisalam, ale nigdzie nie nazwalam Heraklesa paranoidalnym schizifrenikiem.
  • mona.blue 02.10.18, 14:51
    To przeciw komu te bluzgi były?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 14:58
    mona.blue napisała:

    > To przeciw komu te bluzgi były?
    >

    A do czego potrzebne jest Ci to wiedziec?
  • mona.blue 02.10.18, 15:04
    Pisalas tak, jakby ta osoba czytała to forum, więc chciałam wiedzieć, czy to przeciw komuś z nas.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 15:10
    mona.blue napisała:

    > Pisalas tak, jakby ta osoba czytała to forum, więc chciałam wiedzieć, czy to przeciw komuś z nas.
    >

    Nikt nigdy nie zdenerwowal Cie w realu? Czy to musi oznaczac, ze ta osoba pisze na forum? To forum moga czytac setki osob i czy ci ludzie maja te bluzgi brac do siebie. Tak to jest Mona, jak egocentryzm przyslania zdrowa codziennosc.
  • ada_ww 02.10.18, 15:14
    Tez moge napisac, ze niecierpie tego debila, co rzy jak konska dupa do bata, tego, ktory byl blaznem u Kardiologa.
  • ada_ww 02.10.18, 15:35
    I ze zal mi takiej jednej, co ma meza i brata pedala, bo nie wie, ze jej maz zyja z nia i tez z jej bratem gejem.
  • ada_ww 02.10.18, 15:46
    W zasadzie to nie wiem, czy ten dawny blazen Kardiologa to jej brat, ale to wlasnie ten zyje cichaczem z mezem przeze mnie wspomnianej.
  • mona.blue 02.10.18, 17:04
    Czy to ten sam kardiolog, co tu kiedyś na forum pisał?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 02.10.18, 17:13
    "Czy to ten sam kardiolog, co tu kiedyś na forum pisał?"

    tak mona to ten sam, ten, co jego żona nosiła włosy w kok
  • mona.blue 02.10.18, 17:22
    in133 napisała:

    > "Czy to ten sam kardiolog, co tu kiedyś na forum pisał?"
    >
    > tak mona to ten sam, ten, co jego żona nosiła włosy w kok

    A ty skąd wiesz? :)


    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 18:06
    Ja tam nie wiem, czy to ten sam, czy nie, ale tak czy inaczej Kardiolog nie mial z tym nic wspolnego. To blazen mial homorelacje z tym zonatym, gdy zona chodzila po terapiach narzekac, ze maz nie ma potrzeb seksualnych. Ten zonaty w koncu zerwal z blaznem tlumaczc mu, ze juz nie chce i ze chce od nowa rozpaczac heteroseksualne zycie. Blazen nie chcial tego przyjac do wiadomosci, cuda tam sie dzialy, szantazowal tego zonatego, cyrk na kolkach.
  • ada_ww 02.10.18, 18:11
    To ten sam pedal, ktory chcial tez mojego eks i mi grozil, ze jak sie zblize do niego to wykona na mnie wyrok smierci placzac.
  • mona.blue 02.10.18, 18:14
    Z dziwnymi osobami masz do czynienia. A jeszcze jak grożą to horror.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 18:18
    mona.blue napisała:

    > Z dziwnymi osobami masz do czynienia. A jeszcze jak grożą to horror.
    >

    Dlaczego mowisz, ze z dziwnymi? Osoby o takiej orientacji moga trafic sie wszedzie i jest spora grupa osob, ktore uwazaja to za normalne. Czy jakby Ci sie trafil w pracy gej, to zmienialabys z tego powodu prace, zeby Ci ludzie nie zarzucali, ze z dziwnymi typami masz do czynienia?
  • mona.blue 02.10.18, 18:29
    Ale gej, który grozi śmiercią to już nie jest normalne.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 02.10.18, 18:37
    mona.blue napisała:

    > Ale gej, który grozi śmiercią to już nie jest normalne.

    Podejrzewam, ze temu, co z nim skonczyl tez grozil. A ta jego zona to tez niezla, pewnie domyslala sie, bo raczej glupia byc nie powinna z racji swojego starannego wyksztalcenia. Jak skonczylo sie ze mna i z eks piala ze szczescia niemal wrzeszczac "Boze jak ja sie ciesze, ze sie to skonczylo, zadna wiadomosc w zyciu az tak mnie nie ucieszyla". Pewnie miala nadzieje, ze blazen zrobi z mojego eks geja i sa spokoj jej mezowi.
  • herakles-one 02.10.18, 15:29
    Ada, ja nie biorę do siebie żadnych Dorotek ze schizofrenią. Natomiast gdy pisałem o tych psychodramach i że podczas nich wychodzą emocje dawno zapomniane, to zwyzywałaś mnie od sadystów i później tak nazwałaś. Później jeszcze zarzuciłaś, że Cię zdiagnozowałem, a ja Ci odpisałem wtedy, że to Ty mnie zdiagnozowałaś, a nie ja Ciebie i przytoczyłem Twoje słowa, a ja napisałem tylko,że terapia grupowa nie byłaby odpowiednia dla Ciebie i jak Ci wytłumaczyłem z tego względu, że bierzesz wszystko do siebie.. Administratorka pewnie usunęła te posty, bo ja też ich teraz nie widzę, albo źle szukałem. Może na bańce wtedy byłaś, że nie pamiętasz? Przyznam, że Twoja reakcja wtedy, na to co pisałem, była co najmniej dziwna.
  • ada_ww 02.10.18, 15:34
    Nie ma sensu sie o to spierac, czasem dyskusje tez wywoluja emocje, kazdy ma swoje lepsze i gorsze dni, Ty tez wielu ludziom stawiales diagnozy i kazdego, kto chodzi po tym swiecie posylalbys na psychoterapie.
  • herakles-one 02.10.18, 16:22
    Jednej osobie napisałem, że jest zaburzona, ale to jeszcze nie diagnoza. Ja się obejdę bez Twoich przeprosin. mnie do niczego nie są potrzebne. Nikogo też wbrew jego woli nie posyłam na psychoterapię. Przedstawiam korzyści z niej płynące i staram się oswajać lęki przed nieznanym, a co kto zrobi to jego sprawa i jego życie.
  • ada_ww 02.10.18, 17:55
    Nie bylam na zadnej bance, to Ty zaczales pierwszy nazywajac mnie osoba z problemami, ktorej potrzebna jest terapia.
  • herakles-one 02.10.18, 18:31
    Jasne, ja zacząłem i sam się zdiagnozowałem i posłałem do psychiatrów i napisałem, że oprócz diagnozy schizofrenii mam zaburzenia osobowości typu sado-maso. Ale gdzieżbym śmiał o Twoich problemach pisać. Każdy, kto czyta Twoje eseje, widzi, że jesteś królową życia.
  • ada_ww 02.10.18, 18:34
    Ja nie widze sensu klotni forumowych z Toba Herakles.
  • afq 29.09.18, 11:06
    aaleksiss77 napisał(a):

    > stawiać granice ? Komu ? Facetowi ? ha ha ha zapomniałeś, że jesteście silniejs
    > i jak my. Ale wiesz co he he jak kiedyś jakiś kretyn będzie chciał na siłę zrob
    > ić mi to i owo to mu powiem grzecznie : nie przekraczaj moich granic. bucha cha
    > cha cha cha.

    jesli tak widzisz stawianie granic to gratuluje
    mozesz nie stawiac żadnych w takich sytuacja
    na pewno bedziesz mogla dalej narzekac
    tymczasem od słow ktos tam moze przechodzic dalej, rzeczywiscie do rękoczynow
    wtedy bedziesz mogła ponarzekac jeszcze bardziej
  • ada_ww 29.09.18, 11:12
    Raczej radzilabym zejsc na ziemie, "dorotka ze schizofrenia" jest za slaba na to, zeby cokolwiek zrobic Duchowi, poza tym Ducha sie boi, niczym diabel wody swieconej. Za to mysli, ze po mnie bedzie jezdzic niczym po lysej kobyle... ale ja sie zamieniam w leoparda, to taki kotek, ktory spokojnie lezy sobie w sloncu, dokad ktos nie nadepnie mu na ogon ...
  • aaleksiss77 29.09.18, 11:21
    ja ? he he he pojebany jesteś czy żartujesz ?
    Próbujesz dalej kretynie zrzucić winę na kobietę, że sobie pozwala - czytasz się ?
  • aaleksiss77 29.09.18, 11:22
    aaa rozumiem dla kogoś takiego jak Ty - nie jest oczywiste, że drugi człowiek to świętość ja pie... he he
  • aaleksiss77 29.09.18, 11:31
    idę se zadać pokutę ku... go mać. Zacznę przepraszać w pierwszym rzędzie, że jako 10 latka nie postawiłam granic ojczymowi he he. Dzieciom powiem aby powiedziały tatusiowi aby szanował ich prawo do nietykalności psychicznej i fizycznej he he he ku....
    Przecież sami dajecie przyzwolenie na takie traktowanie wy oświeceni psychologowie i psychiatrzy. Tatuś robi z nimi co chce a wszyscy mają wyjebane na to.
    To, że śmieciu zmieniłeś nicka nic nie zmienia :D na tutejszym forum.
  • afq 29.09.18, 11:29
    aaleksiss77 napisał(a):

    > ja ? he he he pojebany jesteś czy żartujesz ?
    > Próbujesz dalej kretynie zrzucić winę na kobietę, że sobie pozwala - czytasz si
    > ę ?

    jestes chyba głupia
    pisalem ze winny jest on
    to on jest agresywny

    a ze nie ma na niego innego wplywu jak to zeby mu nie pozwalac to inna sprawa
  • afq 29.09.18, 11:32
    a zanim przyjdzie ci znowu do glowy obrzucic kogos wyzwiskami to sie dobrze w glowe puknij
    agresywna babo
  • aaleksiss77 29.09.18, 11:46
    no popatrz - jestem taka jak facet - ale spokojnie nie mam nikogo w zamiarach lać, gwałcić ani psychicznie dręczyć :D jak Wy
    " mężczyźni " nie czuję takiej potrzeby w przeciwieństwie do was zjebów :D
    Wróćmy do zasadniczego pytanie - usprawiedliwiasz się, bo nawet wałbrzyska szmata z prokuratury olała temat ? :D
    Dać Ci namiar na eksa - powiedz mu żeby szanował swoje dzieci.
    Tylko podpowiem Ci - on jest tak zjebany, że nie rozumie zasadniczej kwestii. Szacunek dzieciom okazuje się w pierwszym rzędzie okazując szacunek ich matce swoich dzieci.
    Dobra, teraz zastanowię sie nad pokutą, bo moim kolegą też nie postawiłam granic ?
    Jeszcze tylko napisz, że sama prowokowałam debilu i będzie komplet :D
  • afq 29.09.18, 11:54
    skoncz z wyzywaniem
    jestes agresywna
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:04
    wiesz, co ? Jesteś tylko zwykłym śmieciem potrafiącym morały prawić. Możesz mnie do sądu bucha cha cha podać jak Ci się nie podoba prawda.
    Zwykłą ku... bez współczucia jak większa polowa tej planety.
  • afq 29.09.18, 12:11
    aaleksiss77 napisał(a):

    > wiesz, co ? Jesteś tylko zwykłym śmieciem potrafiącym morały prawić. Możesz mn
    > ie do sądu bucha cha cha podać jak Ci się nie podoba prawda.
    > Zwykłą ku... bez współczucia jak większa polowa tej planety.

    no niestety kobieto,
    prawisz o agresywnych ludziach, prezentujac najczystszą agresje
    domagasz sie szacunku? nie wiem jaka jestes poza tym forum
    ale tutaj.. sama sobie wystawiasz swiadectwo
    ode mnie szacunku nie oczekuj
    inni, niech cie sami oceniają, widzą co i jak piszesz
  • ada_ww 29.09.18, 12:17
    Moze sie zdarzyc, ze przyjdzie na forum taka, ktora pisze niczym pensjonarska uczennica, a w realu jest zwykla ku... po wyrokach.
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:18
    wiesz, co bo uświadomiłam sobie, że mam wyjebane na takich jak ty - jaka korzyść z ciebie.
    żadna - pie...nie tylko o stawianiu granic itp. bucha cha cha cha.
    wróćmy do zasadniczego pytania co zrobiliście dla gnębionych dzieci, ty śmieciu zasługujesz na szacunek swoja postawą w tej sytuacji ? no weź - teraz to jesteś śmieszny. Mi mówisz jaka mam być jak się zachowywać - zacznij od siebie popie...na kreaturo bez współczucia. I masz rację nie drażnij głupim pie...niem, bo tylko agresję powodujesz.
  • afq 29.09.18, 12:40
    aaleksiss77 napisał(a):


    > wróćmy do zasadniczego pytania co zrobiliście dla gnębionych dzieci, ty śmieciu
    > zasługujesz na szacunek swoja postawą w tej sytuacji ?

    kiedy na innym wątku zapytałem o co chodzi z twoimi dziecmi, bo nie znałem tematu
    a widac ze dotkliwy jest dla ciebie

    to jak odpowiedziałas?

    a po drugie.. nie raz widziałem ofiary przemocy, i dzieci i kobiety
    i wyobraz sobie ze nigdy tego nie olałem
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:44
    bla bla bla bla bla
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:46
    jak mam nie mieć dołów ?
    Nie ma nawet mojego ojca, który mnie zawsze trzymał na duchu :( :(
  • kod_matrixa 29.09.18, 13:38
    afq, ty patrz, wyciągaj wnioski i się ucz. Zobacz jak ludzie z terapii grupowej potrafią "dochować" tajemnicy żeby uszanować czyjąś prywatność.

    A uwierz mi, że i specjaliści nie mają krótszych języków...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 29.09.18, 13:39
    Zwłaszcza kobiety, niestety.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 29.09.18, 13:40
    Ucz się świeżak...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 29.09.18, 13:48
    Musisz poznać zasady w tym sporcie. A raczej ich brak. :)




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 29.09.18, 14:01
    kod_matrixa napisał:

    > Musisz poznać zasady w tym sporcie. A raczej ich brak. :)
    >
    >
    Niech sie z tym zwroci do dziesiony, ona ma doswiadczenie ...
  • afq 29.09.18, 13:49
    kod_matrixa napisał:

    > afq, ty patrz, wyciągaj wnioski i się ucz. Zobacz jak ludzie z terapii grupowej
    > potrafią "dochować" tajemnicy żeby uszanować czyjąś prywatność.
    >
    > A uwierz mi, że i specjaliści nie mają krótszych języków...
    >


    doceniam troskę
    tylko widzisz.. w moim wypadku jest tak
    ja raczej bez skrępowania mowie i na terapii również grupowej i poza nią
    tutaj również raczej nie mam tematu taboo ktorego na swoj wlasny temat bym unikał
    tym sposobem nie zyje w zadnym stresie typu bo ktos cos o mnie moze gdzes nagadac
    sam to robie :-)

    to z reszta w tajemnicy ci powiem jest drobny element mojej terapii
    oduczyc sie sciemniania, kombinowania, czy po prostu ukrywania róznych spraw
    co jest domeną uzależnionych
    bo to własnie przyniesc moze opłakane skutki w moich emocjach
    lęk przed tym że ktoś cos odkryje jest najprostrzym i dość oczywistym
  • kod_matrixa 29.09.18, 13:57
    Ktoś może to kiedyś wykorzystać. Lepiej jak otoczenie nie wie do końca czy mówisz wszystko czy nie. Dobrze jest mieć dystans do ludzi. Zrobisz jak uważasz.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 29.09.18, 14:13
    kod_matrixa napisał:

    > Ktoś może to kiedyś wykorzystać. Lepiej jak otoczenie nie wie do końca czy mówi
    > sz wszystko czy nie. Dobrze jest mieć dystans do ludzi. Zrobisz jak uważasz.
    >

    ja rozumiem o co ci chodzi
    znam to uczucie kiedy ktos zawodzi twoje zaufanie
    tez umówmy sie ze nie jestem ekshibicjonistą, sa kwestie które są intymne, moje małżeńskie np ktore nie ma potrzeby omawiac, no chyba ze czuje ze cos sie moze dzieje miedzy mną a żoną, męczy mnie to i czuję że to jakieś moje pijane złogi sie jeszcze odzywaja we mnie

    inna sprawa ze tez w grupie to co o sobie nawzajem wiemy to tylko imie
    czasem wypływa kto sie czym zajmuje zawodowo
    ale to dalej malo zeby jakies plotki jakąś krzywdę mogly wyrządzić komuś
    jesli ktos cos o kims obgaduje to najwyzej dalej w tej samej grupie tyle ze to niczego nnie wyrządza
    po grupie sie rozchodzimy do swoich spraw, kontaktu nie ma, wszystko to zostaje w ośrodku
    pod tym względem wydaje mi się ze dość bezpiecznie jest
    a tutaj?
    no sam powiedz... nawet jesli zdarzalo ci sie cos tam tutaj przeciw mnie podniesc.. to to sa i tak rzeczy ktore sam tu musialem napisac :-)
    wiec na prawde luz
  • afq 29.09.18, 14:33
    a co do reguł w takim miejscu jak tutejsze forum..
    to nie jest pierwsze forum w moim życiu, ja wiem że tutaj to wszystkiego mozna sie spodziewac :-)

    ale serio, dzieki za troske
  • in133 29.09.18, 14:56
    Afq gdzieś tu matrix napisał, ze trzeba mieć jaja.. I ja sie z tym zgadzam, trzeba mieć jaja, aby sie przyznać, ze mam problem, z którym bez pomocy i doświadczenia osob trzecich sobie nie poradzę.
  • afq 29.09.18, 15:01
    in133

    to prawda, pamiętam jak walczyłem ze sobą, baaaardzo długo
    a potem przed sobą samym już to przyznałem, ale jeszcze dłużej walczyłem ze sobą zanim to głośno powiedziałem
  • afq 29.09.18, 15:03
    ale to niezbędne było
    bo dopiero po czymś takim można zacząć coś w sobie zmieniać
    dopiero kiedy przyznałem że jestem uzależniony i to uzależnienie rządzi moim życiem, nie ja
  • in133 29.09.18, 15:47
    Podejrzewam afq, ze nadal w twoim zyciu będzie sie dziać i będziesz wciąż cos nowego zauważać. Bardzo wspierająca na duchu jest twoja historia.
  • afq 29.09.18, 16:02
    Nie wątpię że będzie się dziać
    Tylko inaczej będę to widział i czuł

    Lęk się zamienił w coś innego
    Jakaś taka ciekawość i chęć zycia
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:19
    afq napisał:


    > Lęk się zamienił w coś innego
    > Jakaś taka ciekawość i chęć zycia

    To uważaj śmieciu aby ktoś nie zniszczył tego przy cichej zgodzie takich jak ty sam :D
  • kod_matrixa 29.09.18, 15:15
    Korzystanie z czyjeś pomocy (np. lekarza), a zrzucanie z siebie odpowiedzialności to dwie różne sprawy. Nieprawdaż?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 29.09.18, 16:04
    Ale w tej terapii akurat chodzi o branie odpowiedzialności
    Ale tez o zrozumienie czemu się baranem było i baranie decyzję podejmowalo
  • kod_matrixa 29.09.18, 16:14
    No faktycznie, ktoś musi powiedzieć że alkoholizm jest szkodliwy. Ada zaraz znajdzie ci w necie pierdylion artykułów o szkodliwości nadużywania alkoholu. Możesz z nich korzystać za free i bez wychodzenia z domu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 29.09.18, 18:41
    kod_matrixa napisał:

    > No faktycznie, ktoś musi powiedzieć że alkoholizm jest szkodliwy. Ada zaraz zna
    > jdzie ci w necie pierdylion artykułów o szkodliwości nadużywania alkoholu. Może
    > sz z nich korzystać za free i bez wychodzenia z domu.
    >
    nie kolego
    tego nit nie musi mowic
    czy wiesz ze kazdy alkoholik zdaje sobie sprawe z tego ze alkohol szkodzi?
    jemu jego zyciu zyciu jego otoczenia
    to bajki ze alkoholik nie zdaje sobie z tego sprawy
    zdaje sobie, a mim to pije
    to m.in. na tym polega uzależnienie
    ta swiadomosc poza tym skutecznie nałóg napędza
    przy czym kazdy alkoholik cie zapewni gorąco ze wcale tak nie jest,
    alkoholik bedzie twierdzil ze jest pewien ze alkoholikiem nie jest i nic mu o tym nie wiadomo
    to jest wlasnie typowa ściema nr 1
  • kod_matrixa 29.09.18, 21:29
    Ale ty już w chwili pójścia do specjalisty sam przed sobą się przyznałeś. I to był największy przełom.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 29.09.18, 21:38
    Musisz mieć dystans do terapii, bo jak coś pójdzie nie tak (chwila słabości... ), to człowiek w pierwszej chwili będzie sam siebie obwiniał. A przecież to nieprawda bo już zrobiłeś ten najważniejszy krok tzn. postanowiłeś skończyć z nałogiem. I to nie była zasługa terapii tylko twoja.

    Nie pompuj balonu pt. "terapia". Wchodząc pod górę lepiej spojrzeć w dół i dostać pozytywnego kopa - zobaczyć jak wiele już się dokonało, zamiast patrzeć w górę i się zniechęcać.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 29.09.18, 22:10
    kod_matrixa napisał:

    > Musisz mieć dystans do terapii, bo jak coś pójdzie nie tak (chwila słabości...
    > ), to człowiek w pierwszej chwili będzie sam siebie obwiniał. A przecież to nie
    > prawda bo już zrobiłeś ten najważniejszy krok tzn. postanowiłeś skończyć z nało
    > giem. I to nie była zasługa terapii tylko twoja.
    >
    > Nie pompuj balonu pt. "terapia". Wchodząc pod górę lepiej spojrzeć w dół i dost
    > ać pozytywnego kopa - zobaczyć jak wiele już się dokonało, zamiast patrzeć w gó
    > rę i się zniechęcać.
    >
    >
    masz absolutna racje
    przełomu dokonałem ja
    no nie moge udawac ze bez niczyjego udzialu
    mojej wtedy jeszcze tylko partnerki, dzis zony, moich rodziców itd
    ale ostatecznie ja to musialem przyznac i zglosic sie do osrodka
    bez nakazu sądu czy czegos takiego

    no ale dalsza praca, uwierz mi, nie da sie tego zrobic bez wiedzy ktorą w trakcie terapii dostajesz, wiedzy o nałogu, o mechanizmach, o sobie
    tego ostatniego nikt na tacy czy w broszurce ci nie podaje
    musisz znowu zdobyc to sam, ale samodzielnie nie dojdziesz to tego
  • afq 29.09.18, 22:11
    przyznac sie glosno ze nie panujesz nad nalogie i przyznac to szczerze z przekonaniem to bardzo wazna rzecz
    ale to dopiero początek, nie koniec
  • afq 29.09.18, 18:43
    bardzo po omacku błądzisz w kwestii uzależnień matrix i ich leczenia
  • in133 29.09.18, 20:00
    Matrix tez jest uzależniony - od natrectw.
  • kod_matrixa 29.09.18, 21:22
    I to jak cholera. Chyba ty tak na mnie działasz, że muszę coś napisać. Mam nadzieję, że tym razem nie każesz mi spier...ć :D

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 29.09.18, 22:02
    Wszyscy matrix cię znamy jako porządnego faceta i wiemy ze działać na ciebie może jedynie delikatna kobieta.
  • afq 29.09.18, 14:03
    a.. i dla jasności
    takie postępowanie nie jest moim pomyslem
    dowiedzialem sie na terapii
    potem więc zacząłem próbowac innych zachowan, no bo ja podobnie jak ty.. na slowo to raczej nie uwierze, to dla mnie za malo
    jesli sie okazuje ze ja rzeczywiscie czuje sie lepiej, spokojniej itd, kiedy przestałem sciemniac, ukrywac itd
    to sie tego trzymam, bo to mi robi dobrze, mi... nie wiem czy kazdemu, ale mi tak, wiem bo sprawdzilem
    oczywiscie wymagalo to ode mnie zmiany zachowan, powalczenia z lękiem, ale wazniejsze jest dla mnie zapanowac trwale na moim problemem niz ulegac swoim słabościom

    a sam bym na to nie wpadł, ze np taki aspekt mojego funkcjonowania moze miec wplyw na inne rzeczy
    dzis to brzmi jak oczywista oczywistosc, ale nie zawsze to było takie proste i jasne dla mnie
  • ada_ww 29.09.18, 15:43
    afq napisał:

    > jesli sie okazuje ze ja rzeczywiscie czuje sie lepiej, spokojniej itd, kiedy pr
    > zestałem sciemniac, ukrywac itd
    > to sie tego trzymam, bo to mi robi dobrze, mi... nie wiem czy kazdemu, ale mi t
    > ak, wiem bo sprawdzilem

    Tak, to cos, co robi ci dobrze, robi dobrze kazdemu, co do tego nie miej najmniejszych watpliwosci:)
  • afq 29.09.18, 16:07
    Nie mam Ada
  • ada_ww 29.09.18, 16:11
    afq napisał:

    > Nie mam Ada

    Wazne, ze uszczesliwia:)
  • afq 29.09.18, 18:37
    ada_ww napisała:


    > Wazne, ze uszczesliwia:)

    otóz to :-)
  • ada_ww 29.09.18, 18:59
    Tak czy inaczej takie prostytucicho, jak dziesiona jest pozyteczne, szczegolnie na terapiach, gdzie zony, czy partnerki maja watpliwosci - sprobowac jeszcze raz, czy pogonic w sina dal. A tak, jak spojrzy na te dziesione i pomysli sobie, ze ktos, kogo dawniej darzyla uczuciem dyma to uposledzone umyslowo scierwo i jej watpliwosci wszelkie zostaja rozwiane. Wybiera szczesliwe zycie w pojedynke i moze trafi w swoim czasie na kogos nie skazonego dziesiona:)
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:27
    i jeszcze raz do może skutku ?
    www.facebook.com/photo.php?fbid=331189114051420&set=pb.100014810011150.-2207520000.1538216758.&type=3&theater

    www.facebook.com/photo.php?fbid=338211480015850&set=pb.100014810011150.-2207520000.1538216758.&type=3&theater
  • in133 29.09.18, 14:09
    Aleksis kiedy ostatni raz widziałaś swoje dzieci? Skorzystałaś z tej okazji że możesz je zobaczyć choćby w towarzystwie urzednika? To przecież lepsze niż nic.
  • aaleksiss77 29.09.18, 15:33
    Odpowiem Ci tak : muszę pracować - jest to praca 24/24 ponadto dasz mi na tłumaczy, podróże, adwokatów ? Nie jestem wydolna, płacę długi również za eksa w PL. Ponadto zdrowie odmawia mi posłuszeństwa. Wyczerpałam wszystkie możliwości. Pisałam o tym - jesteś przygłupi czy problem czytania ze zrozumieniem ? Teraz usiądę i poczekam aż ktoś coś zrobi. To tez już pisałam.
  • aaleksiss77 29.09.18, 15:37
    teraz pewnie przypie...sz się, że jednak za mało się starałam. Wyprzedzę i zapytam co WY zrobiliście dla tych dzieci ?
  • in133 29.09.18, 15:41
    To nie nasze dzieci, nie wiemy jaka jest ich faktyczna sytuacja. A matrix ci pisał, gdzie możesz uderzyć. To NIC nie kosztuje napisać maila. Zamiast pisać tu, napisz tam.
  • aaleksiss77 29.09.18, 15:56
    Nie mów mi co mam robić. Doprawdy jesteś tak zjebany, że masz dalej wyjebane na to co się dzieje z dziećmi - obojętnie czyimi ?
    Wypie...j z tymi mondrymi swoimi radami :D debilu. matrix to autorytet dla ciebie, no ku... bo skonam.
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:00
    teraz usiądę i poczekam na tych, co tyle gówna na mnie tu wylali :D zwłaszcza jako matkę. Zobaczymy ile empatii współczucia w was :D zwłaszcza w ledzie 16 :D
    a czas płynie - pisałam o tym hmmm już niedługo dwa lata a ich gehenna trwa :D
  • in133 29.09.18, 16:33
    Przy twoim poziomie agresji nikt ci opieki nad dziećmi nie przyzna.
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:40
    jasne wulgarnej kobiecie nie z depresją tym bardziej - lepiej psycholowi bucha cha cha cha. Masz racje tak ku... wygląda system tworzony przez takich jak ty.
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:48
    i powiem ci więcej przygłupie - nigdy nie wywalałam swojej agresji na dzieci. NIGDY. Najstarsza córka dostała ode mnie szmata jak była juz dorosła i to mnie porządnie musiała wkurzyć. Nigdy żadnego z nich nie wyzwałam nie upokarzałam a i nawet jak wciry dostały to się nabijały ze mnie. Nigdy żadne z nich nie myślało o samobójstwie przy mnie nigdy nie lala sie krew ani nie miały nic połamane jak przy tatusiu. Ch...u jeden - jak śmiesz. Co zrobiłeś TY dla nich ?
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:51
    czy ktokolwiek z tego forum. siedzisz tutaj tylko i pie...sz od rzeczy na przemian z przypie...niem sie do mnie pod rożnymi nickami o różne rzeczy Śmieć i ku... jesteś taka sama jak mój eks. Tyle, ze twój bełkot brzmi "przekonująco" - nie kolego - odpowiedzialni sa wszyscy którzy wiedzą o ich losie. I mam wyjebane, że w swoim pseudo psychologicznym bełkocie nie dopuszczać myśli o odpowiedzialności zbiorowej.
  • aaleksiss77 29.09.18, 16:59
    i jeszcze jedno - nim sie następnym razem przypie...sz do mojej agresji i skali. Zmierz sobie ku... swój poziom współczucia i empatii debilu.
  • ada_ww 29.09.18, 17:24
    in133 napisała:

    > Przy twoim poziomie agresji nikt ci opieki nad dziećmi nie przyzna.

    Jaka ty jestes glupia, albo masz autyzm. Wazne, jakim kto jest czlowiekiem w realu, a nie co na necie pisze w ramach prowokacji. Ty jednak jako autystyczna marionetka nie potrafisz tej subtelnej roznicy uchwycic. To tak jak dziesiona, prostytucicho po wyrokach na necie zgrywa swieta i pobozna matke polke.
  • in133 29.09.18, 17:55
    No przecież pisze, ze póki dzieci miala przy sobie byla matka idealną.
  • ada_ww 29.09.18, 18:12
    in133 napisała:

    > No przecież pisze, ze póki dzieci miala przy sobie byla matka idealną.

    Wszedzie robia "szol", bo wszedzie weszy to uposledzone prostytucicho dziesiona, ktora nvv dymajac wzial na szczyty i wyrzygiwalo sie po calym swiecie swoja, o sorry swa pomidorowa. I zorganizowal terapie, bo do dzis na lzy ku...kie czuly, zeby ku...szcze moglo zapomniec przeszlosc ku...ka i kryminalna. Nie udalo mu sie, pomimo, ze pewnie nadal ciagnie mu wchodzac na 4 lapach pod biurowy stol. I nie uda mu sie, bo uczestniczki terapii specjalnie przebieraja sie za ku..., ktore maja mezow alkoholikow.
  • kod_matrixa 29.09.18, 18:19
    Co to za nurt "terapii"? :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 29.09.18, 18:31
    kod_matrixa napisał:

    > Co to za nurt "terapii"? :)
    >

    Mysle, ze mieszany, glownie poznawczo-behawioralny z elementami psychodynamicznego:)
    Ps. byla tam tez jedna lekarka z problematyka rodzinna, ktorej tez dziesiona za skore zalazla. Ta juz przychodzila bez biustonosza, wlosy miala pomalowane w pasemka rozowe, fioletowe i niebieskie, ubierala fioletowa mini, podarte rajtki, szczeke gdzie bylo widac ja bezzebna, na ostry czerwien pomalowane usta i poodpryskiwany lakier do paznokci.
  • aaleksiss77 29.09.18, 20:24
    nie ma ideałów, chociaż starałam się aby nie stworzyć im tego, co sama przeszłam.
  • aaleksiss77 29.09.18, 20:42
    tak bardzo nie chciałam aby doświadczały tego, co ja musiałam. A patrzę na to i dobija mnie bezradność. Najstarsza córka jeszcze mi dokopała, że tata radzi sobie lepiej jak ja, chociaż wcześniej twierdziła, co innego.
    Widziałam syna, pierw pomyślałam, ze choruje, bo zrobił się gruby. Pytałam średniej córki, okazało sie że praktycznie nie wstaje od kompa, duże ilości jedzenia i ... coca coli.
    Mój Boże i NIC NIE JESTEM WSTANIE ZROBIĆ. NIE MAM SIŁY SIE TEMU PRZYGLĄDAĆ. TEN CH... JE HODUJE A NIE CHOWA. ŚREDNIA CÓRKA ŚPI PO KOLEŻANKACH. PRAKTYCZNIE NIE MA JEJ W DOMU. NIE DAŁA SIĘ NAWET NA ZAKUPY WYCIĄGNĄĆ. TWIERDZĄC, ŻE NIC ODE MNIE NIE POTRZEBUJE. NO TAK ONI SĄ PRZEKONANI, ŻE ICH DLA KASY TRZYMAŁAM. MAM DOŚĆ. I ZNIKĄD ŻADNEJ POMOCY.
  • kod_matrixa 29.09.18, 21:27
    Napisz tam gdzie ci mówiłem. A ojcu swoich dzieci napisz, że twoją sprawą ktoś się zainteresował (tylko nic nie mów) i żeby nie buntował dzieci przeciw tobie. Musisz działać psychologicznie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 29.09.18, 22:05
    Znowu mi mówisz, co mam robić. Mimo że pisałam ku..., że nikt nie będzie mi dyktował, co mam robić. Co mogłam zrobiłam i przyszła mi myśl do głowy po ch... tak się zadręczam.
    Odetnę się - nie chcę wiedzieć, co tam się dzieje. Po prostu już nie chce. Nie mam sił. Niech się ku... dzieje, co chce.
  • in133 29.09.18, 22:07
    Ale masz chyba zasądzone jakieś widzenia z dziećmi? Możesz do nich podjechać, gdy jesteś w DE? Jeśli ich do siebie nie przekonasz, to nie będą chciały od ojca sie wyprowadzac.
  • aaleksiss77 29.09.18, 22:29
    Nie będę się powtarzać jak wygląda sytuacja. To jest moja decyzja - nie chcę wiedzieć :D miłej zabawy :D
  • ada_ww 10.10.18, 06:38
    Inn, Ty nadal dajesz sie wkrecac Duchowi, jako osobie z problematyka nalogow i rodzinna. A tu jest burdel naszego Ducha, nieladnie tylko, ze tak robi forumowiczow w ... wiadomo co:
    www.nerwica.com/profile/29289-lilith/
  • ada_ww 29.09.18, 11:55
    Jeszcze jedno Duch, dlaczego na "terapiach" kobiety charakteryzuja sie na ku...? A no po to, zeby nie pozwolic "dorotce ze schizofrenia" wyprzec pewnych fucktow do podswiadomosci:)
  • ada_ww 29.09.18, 11:17
    Nie, nie warto tkwic "dorotko", sprawdz, czy ten, co cie pokatnie dyma ma wystarczajaco duze lokum, zeby cie wziac do siebie z cala twoja bachornia i nadymanym brzuszyskiem.
  • ada_ww 29.09.18, 11:22
    I niech jeszcze twoj jelen pobierze dna z twoich wyciekow plodowych, jak sie okaze na czas, ze nie jego, to bedzie o jednego pionka mniej do alimentow na tej ku...kiej szchownicy.
  • ada_ww 29.09.18, 11:30
    A cos ty myslala malwi? Ze wzial sobie kurwe, ktorej nikt nie chcial z uwagi na chorobe psychiczna, no moze na raz ... i bedzie traktowal jak ksiezniczke? Nalezy zejsc na ziemie i nie zaprzeczac realiom.
  • aaleksiss77 29.09.18, 12:00
    wiesz - chorobę psychiczna określa się wtedy kiedy osoba nie jest w stanie sobie poradzić sama z prostymi sprawami dnia codziennego lub taką, która przekracza granice innych ludzi krzywdząc ich.
    Przy czym określenie " człowiek " tyczy sie istoty współczującej, która nie krzywdzi i niesie pomoc innym. Ty z pewnością do nich nie należysz :D
    Zresztą nikt kto olewa moje dzieci i ma wyjebane na moje skomlenie o pomoc dla nich.
    aaa zapomniałabym - zdaje się że według czuba same sobie winne, bo pozwalają na to bucha cha cha cha cha.

  • ada_ww 29.09.18, 12:11
    Wiesz, ja nie moge tego o sobie powiedziec, ja pomagalam. Majac dorosle dzieci pomagalam jednej, ktorej urodzily sie blizniaki. Karmilam, zmienialam pieluchy, kupowalam najdrozsze zarcie, odzywki, ciuchy, buty, czytalam ksiazki na glos, gdy siedziala mi na glowie. A moglam korzystac z zycia, bo moje byly odchowan.
  • ada_ww 29.09.18, 22:02
    I przegielam do tego stopnia, ze pozniej jak obie byly z matka, to jedna dostajac dresik na urodziny bez trzech paskow byla bardzo niezadowolona. Pozniej jej matka pytala mnie -Ada, masz jakis dresik z 3 paskami"
  • ada_ww 29.09.18, 22:09
    A ta druga, co znacznie mniej czasu ze mna spedzala mowila, ze jej dresik z 3 paskami nie jest potrzebny, ale zawsze cos z bizuterii by sie przydalo
  • ada_ww 29.09.18, 12:20
    I jeszcze nomen omen bylo to jakies 3 lata temu, gdy wzial cie jeden z bachorem dopiero co urodzonym, a starszego zostawilas mezusiowi, ktorego tak opowiewalas jak to mu pomodorowa gotujesz. Zdaje sie, ze ten, co cie wzial to stary, dawny forumowy nvv, czyz nie? Pozniej po niecalych 2 miesiacach pojawil sie watek, ze wypie...l ja z domu razem z dzieciakiem, a za miesiac pojawil sie watek jakie to cudowne sa powrotu do meza:)
  • kod_matrixa 29.09.18, 12:32
    Uff, ale agresywny wątek. Takie są skutki długotrwałej psychoterapii. Brrrrr...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 29.09.18, 12:34
    kod_matrixa napisał:

    > Uff, ale agresywny wątek. Takie są skutki długotrwałej psychoterapii. Brrrrr...
    >

    Ja zyczliwie dbam tylko o fuckty, zeby nie zostaly wyparte do podswiadomosci:)
  • ada_ww 29.09.18, 12:45
    I niech sie jeszcze "pretty woman" pozastanawia, gdzie sie podzial jej kolega- pornozgwiazdorek z Mongolii, ktoremu dala cialka i ktory zadbal o to, ze prawie spadla mi ceglowka w drewnianym koscielele na glowe. Meza nie obwini, jego tam nie bylo. Ale gdzie sie podzial pornogwiazdorek z Mongolii ... niech sie pozastanawia.
  • ada_ww 29.09.18, 12:55
    A ten jeden, co go kardiolog wypie...l na szczaw (zdaje sie, ze jej braciszek) to jest dopiero debil. Jak pomagalam w rodzinie wychoywac jedna z blizniaczek, to chodzil idiota jak pies i pie...l ludziom dookola, ze to jest jego dziecko ze mna. Wolalabym chyba psa do lozka wpuscic niz takiego blazna.
  • ada_ww 29.09.18, 13:22
    kod_matrixa napisał:

    > Uff, ale agresywny wątek. Takie są skutki długotrwałej psychoterapii. Brrrrr...
    >

    Tak to wlasnie jest Matrix, jak na stolku siedzi taki ch..., jak dawny forumowy nvv, co nie mysli glowa, tylko kutasem, ktorego zona definitywnie kopnela w dupsko za dymanie pretty woman i za to, co robil z innymi ludzmi na zyczenie tego uposledzonego umyslowo prostytucicha. Wystarczy, ze nadstawi taka swojego wiadra i juz umoczony po sama szyje. ide w koncu na spacer, bo zwymiotuje.
    Jeszcze dodam, ze inni ludzie ostrzegaja takiego ch...a myslacego kutasem, zeby uwazal na to co robi, bo prostytucicho po wyrokach jest niebezpieczne i moze zrobic krzywde. Jednak jak da mu dupy, to idiota tego nie widzi.
  • ada_ww 29.09.18, 12:32
    Do 40 chodzila od jednego do drugiego niczym zuzyta i wypluta guma do zucia, po czym znalazl sie jelen, ktory posmakowal pomidorowej i sie ozenil.
  • in133 29.09.18, 16:39
    Nie rozumiem po co w tym trwasz, skoro masz tak wyraźne powody, aby kopnąć tego pana w dupę. Poszukaj informacji i wsparcia jak sie do rozwodu przygotować. Jest takie forum, (chyba że juz go nie ma) 'rozwod i co dalej'. Tam sie zaloguj.
  • ada_ww 29.09.18, 21:43
    No wlasnie po co, przypomnial mi sie taki jeden, ktory tak kochal i szanowal zone, ktora kochala i szanowala wszystkich, ze jak ta rodzila na porodowce, to pojechal w tym czasie do innej zrobic jej w domu cesarke za kase. Jeszcze byl szczesliwy, ze tam spokojnie zezarl i sie napil.
  • in133 29.09.18, 22:18
    Autorki mąż, ma ten problem o czym ten watek. Wie, ze ma depresje ale nic z tym nie robi.
  • herakles-one 30.09.18, 09:31
    Byłoby miło, by dyskusje na poboczne tematy forumowicze prowadzili w osobnych wątkach, a nie w tych gdzie ktoś zwraca się z jakimś pytaniem osobistym. Ja bym się źle poczuł ( i pewnie każdy z Was) gdybym miał ważny życiowy problem i pisał gdzieś w nadziei, że spojrzenie innych na moją sytuację mi pomoże ją rozwiązać, a w odpowiedzi bym dostał dyskusje o wszystkim tylko nie o tym, o co pytam.
  • aaleksiss77 30.09.18, 09:49
    życie to nie księga życzeń :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.