Dodaj do ulubionych

B. inteligentni są bardziej stabilni emocjonalnie

10.09.18, 15:25
Ludzie inteligentniejsi są bardziej stabilni emocjonalnie. Podejrzewa, że ma to też związek z tym, że ludzie o wyższym ilorazie inteligencji są bardziej świadomi wielu rzeczy, bardziej mają poukładany świat dzięki logice i trudniej w związku z tym ich zmanipulować i doprowadzić do rozchwiania emocjonalnego.

Zauważyłem nawet po sobie, że nawet nerwica nie ma ze stabilnością emocjonalną wiele wspólnego. A w chwilach kryzysowych potrafię powstrzymać uczucia odpowiadające za agresywne zachowanie, czując również ciężar odpowiedzialności za to robię.


Fragment poniższego artykułu "...osoby preferujące tzw. czarny humor są bardziej inteligentne i lepiej wykształcone. Oprócz tego, są także bardziej wyluzowani i stabilni emocjonalnie."

www.radiozet.pl/Styl-zycia/TO-bawi-tylko-inteligentnych-ludzi



--
Zygmunt Freud:

„Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
Edytor zaawansowany
  • kod_matrixa 10.09.18, 15:31
    Co oczywiście nie znaczy że jestem bezuczuciowym cyborgiem, wręcz przeciwnie, jestem znacznie wrażliwszy i bardziej empatyczny od tzw. średniej statystycznej.


    Nerwica powoduje właśnie zwiększoną podatność na stres i wrażliwość, ale z kolei w chwilach ekstremalnie kryzysowych jakby to procentuje większą odpornością na stres, paradoksalnie niż u osób bez nerwicy.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 15:58
    Myslisz, ze cale forum i nie tylko kreci sie wokol ciebie?
    Mylisz sie, pewnie nikogo nie obchodzisz, moze za wyjatkiem swojej baby, rodzicow i tesciow.
    Mnie na przyklad nic nie obchodzi kim ty jestes, bo ty mnie zwyczajnie nie interesujesz. A te twoje egocentryczne wynurzenia sa zwyczajnie smieszne i zalosne.
  • wieczornica 10.09.18, 16:00
    Nie zgadzam się. Moim zdaniem ludzie inteligentniejsi są często bardziej rozchwiani emocjonalnie, ponieważ zdają sobie sprawę jak wiele nie wiedzą. Nie mają do niczego pewności (jak stwierdził Kartezjusz - jedynie zwątpienie jest pewne, reszta niekoniecznie), a to może doprowadź do obłędu. Podobnie jak widok krzywdy innych ludzi, niesprawiedliwości czy ogólnie załamania jakichś wartości moralnych może być niszczący dla osób inteligentnych.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • ada_ww 10.09.18, 16:06
    Jak ktos jest inteligentny to raczej pozwala innym to ocenic i inni to zauwazaja, a nie pie... o sobie jakies egocentryczne androny.
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:26
    Jeśli ktoś chce pisać na temat inteligencji i pewnych własnych obserwacji z tym związanych to będzie siłą rzeczy zmuszony aby napisać o tym wprost zamiast liczyć na czyjąś telepatię.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:26
    To że inteligentni ludzie są wrażliwszymi osobami, nie znaczy że są niestabilni emocjonalnie. Intelekt i odpowiednia samoocena (nie popadają tak często jak inni w kompleksy) stanowi dla nich oparcie, nawet wbrew niepewności siebie. Inteligencja rekompensuje im to z nawiązką.

    Takie osoby z natury są samodzielne w myśleniu i kreują rzeczywistość, zamiast ją naśladować. Ten kto kreuje rzeczywistość nie przejmuje się tak bardzo tym jak inni go będą postrzegać w przeciwieństwie do oportunistów, którzy naśladują innych oraz rzeczywistość i szukają akceptacji wśród innych - potwierdzenia czy dobrze wypadli w swoich rolach i przypisanych im przez społeczeństwo funkcjach.

    Człowiek inteligentny jako zdecydowanie nonkonformista z natury rzeczy nie będzie zabiegać o taką akceptację i będzie mieć bardziej wywalone na opinię mniej bystrych sióstr i braci. Wiem, że to zabrzmiało jak wywyższanie się, lecz jest tylko potwierdzeniem rzeczywistości i nie ma na celu nikogo obrażać.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • wieczornica 10.09.18, 22:11
    Podejrzewam, że napisałeś wiadomość w oparciu o swoją osobę.
    Nie można przyporządkować inteligencji do konkretnego typu osobowości, ponieważ są różni ludzie, którzy kierują się różnymi wartościami. Niektórych inteligentnych ludzi zadowala bycie marionetkami, jeżeli mają z tego korzysci, a przykłady takich osób można odnaleźć np. w polityce.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:24
    Nie można, natomiast istnieją wyraźne korelacje i prawidłowości.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 14:57
    Generalnie podoba mi się taki typ dyskusji, a nie oblewanie siebie błotem. Szkoda, że tak trudno w taki sposób rozmawiać z kimś o psychoterapii. Zadaję pytania, opisuję własną perspektywę, a dostaję stek wyzwisk i wręcz gróźb, mimo, że wyraźnie piszę, że nie chcę jej unicestwić tylko skłonić do dyskusji umożliwiającej zmianę.
  • wieczornica 11.09.18, 17:54
    Z tego powodu zrezygnowałam z uczęszczania na forum kobieta. Z przykrością muszę stwierdzić, że poziom intelektualny i bezczelność są tam na najwyższym poziomie.

    --
    youtu.be/Qq4j1LtCdww
  • mona.blue 10.09.18, 16:12
    Nie wiem co ma inteligencja do stabilności psychicznej, nie widzę związku. Nie jest chyba prawda, że osoby inteligentne są bardziej stabilne, niby dlaczego. Ty w ogóle Matrix kreujesz osoby inteligentne na jakieś chodzące ideały, co nie jest prawda.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 10.09.18, 16:18
    Mona, on sie dowartosciowuje na forum szukajac poklasku. Wyobraz sobie, ze przychodzi laska na forum i zaczyna pisac w stylu jestem madra, piekna i inteligentniejsza od wiekszosci. Zaraz by ja wysmiali- mam na mysli towarzystwo, ktore wczesniej tu pisalo, dzis juz tu prawie nikogo nie ma, wszyscy uciekli.
  • mona.blue 10.09.18, 16:56
    Masz rację, chyba tak. A swoją drogą szkoda, że nie ma tu już niektórych osób, tych które wnosily tu swoje cenne przemyślenia.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:06
    No i tyle frazesów napisaliście i na nic. Podałem wam link na potwierdzenie tego faktu. Ponadto wcale mnie nie irytują wasze uwagi, bo jakoś są przewidywalne jak większość ludzkich zachowań, choćby tu forum, przejawiające się agresją i bluzgami pod adresem innych. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 17:21
    Forum to jest nic, najgorsze jest to, ze tym paskudnym swiatem rzadzi Dogville, to, ze szczekaja cala noc zaklocajac spokoj, to nic, teraz juz maja prawo grupowac sie niczym wilki i oficjalnie, publicznie gryzc:(
  • mona.blue 10.09.18, 17:58
    Twoje uwagi też są przewidywalne :)

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:05
    Bo często odnoszą się przewidywalnych zachowań przewidywalnych ludzi. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 18:08
    No wlasnie, te przewidywane zachowania... moze dobrze, ze ktos to wystopowal, bo pojawialyby sie na forum filmy z porodow, nocy poslubnych, fotki zupy pomidorowej i zuzytych tamponow i waszych genitaliow.
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:16
    Mam na myśli raczej schematy myślowe większości populacji, nasiąknięte infantylnymi wzorcami społecznymi jak nie przymierzając ów tampon w herbatce. Sam mam dylemat, które z nasączeń jest bardziej skuteczne na wymioty.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 18:20
    No wlasnie, te dylematy i jak ktos powiedzial, ze wszystko jest wzgledne. Mozna nawet jak napisalam dzis pod jednym z postow Heraklesa wszedzie znalezc dobre strony. Dzis podsluchana rozmowa, albo byla to matka jednej kobiety, albo tesciowa. Mozna wytlumaczyc jazde po pijaku, ze nawet tak pijany, ale dojechal i byc z tego dumna, podobnie jak byla z tego dumna, ze przestal awanturowac sie nachlany o szczanie do wyra , tylko grzecznie zaklada pieluche i idzie spac. No ideal mezczyzny ...
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:25
    Najbardziej względna jest sama psychologia. Ile psychologów tyle teorii.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 10.09.18, 18:36
    Nie, po prostu jest to klepanie na jedno kopyto, w koło Macieju.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:19
    Zwiększyła się populacja kleszczy dzięki temu że zwiększyła się ilość żołędzi, które lubią myszy, a te z kolei są żywicielami tych pajęczaków.

    Oczywiście zawsze można znaleźć jeszcze pierdylion różnych korelacji łącznie z twoim betonem, a nawet z nieopuszczoną deską klozetową. Kwestia wyobraźni.

    Jednak w tym wszystkim najistotniejsze jest to że osoba inteligentna nie będzie dochodzić do tych wniosków na chybił trafił jeśli ten temat jej nie dotyczy tylko skorzysta że stosownego źródła.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:27
    Ta wypowiedź dotyczy pytania aleksis

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 11.09.18, 15:16
    No więc właśnie - jaki jest koń, każdy widzi.
  • aaleksiss77 11.09.18, 15:52
    wykazałeś się wyjątkową głupotą i nie dlatego, że ewentualnie nie wiesz. Ja tez nie wiem jak zbudowany jest np. atom Głupi jesteś, bo wykpiłeś temat. Dobrze Ci radzę ( nie tylko Tobie zresztą ) szukaj dodatkowego zajęcia - rolnicy liczą straty. Zresztą, pójdziesz do sklepu to zobaczysz. Baj
  • ada_ww 11.09.18, 16:26
    Duch, ale to forum jest juz pogrzebane, tylko krzyzyk tu postawic. Ktos to zrobil swiadomie i z premedytacja przyprowadzajac tu tego chorego umyslowo matrixa w setkach wcielen. Juz wczoraj wybzdzil, ze on jest tu dla nas "kazdym" i my mamy to akceptowac, on jeden we wcieleniu jazdego ma nam wystarczac. Dziwi mnie, ze administracja na to patrzy i sie nie dusi.
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:13
    Ada, może po prostu powinnaś odpocząć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:46
    Te przebieranki w grubą Olę mogły cię wykończyć. Jeszcze odstawiacie te scenki?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:12
    OK, a w Ameryce biją murzynów.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:35
    Jeśli jest ciężki materiał do obróbki, to praca tym bardziej jest żmudna.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:08
    Choć czasem jeśli nawet mnie irytują, to do agresji mam całe lata świetlne. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:11
    A jakież to mieli oni przemyślenia, oprócz peanów chwalebnych na cześć psychoterapii?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 17:22
    Nieeee, oni nic nie mieli do powiedzenia, jestes ty i twoja blada geba swieci wszystkim niczym dupa do slonca
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:28
    Na pewno mieli, skoro z takim utęsknieniem ich przywołujecie. szkoda tylko, że jak na takie cenne przemyślenia nie potraficie ich sobie przypomnieć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 17:31
    kod_matrixa napisał:

    > Na pewno mieli, skoro z takim utęsknieniem ich przywołujecie. szkoda tylko, że
    > jak na takie cenne przemyślenia nie potraficie ich sobie przypomnieć.
    >

    Wszyscy pouciekali z forum przed ta para- Malwi i jej maz, nikt nie chcial wila wianki i wrzucala je do falujacej wody, a inne kobiety nie mialy ochoty rozczulac sie nad mozliwoscia prania zasranych, wiejskich gaci.
  • ada_ww 10.09.18, 17:27
    Tu juz nikogo prawie nie ma od wielu lat, odkad pojawila sie slawetna Malwi i wszystkim umilala czas na pisanie o swoim mezu, zupie pomidorowej i pastach z groszku, psychologia kuchenna, ktora wszyscy zwymiotowali.
  • ada_ww 10.09.18, 17:27
    Sorry, dokad nie pojawila sie Malwi ze swoim mezuniem.
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:30
    No przecież masz monę zalewającą forum pytaniami na poziomie dziecka. jej pytania są adekwatne do poziomu tej "nauki".

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 10.09.18, 18:01
    Mamy też matrixa, który zachowuje się jak zbuntowany przeciw psychologii dzieciak.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:19
    Dlatego ty mona musisz nadrobić za nas dwoje. Zamów także terapię w mojej intencji.

    Tylko żebyś za bardzo nie przedojrzała, bo jeszcze zgnijesz w odmętach tych absurdów.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 10.09.18, 18:39
    A ty jeszcze nie zginąłeś w odmętach tych absurdów, które wypisujesz? Coś jak na osobę wysoce inteligentna za bardzo uogolniasz i widzisz świat w czarno-białych kolorach.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:29
    Uwypuklam żebyś mogła lepiej zrozumieć

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 17:33
    Poza tym nie zapominaj o celu jaki sobie postawiłem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 10.09.18, 17:37
    kod_matrixa napisał:

    > Poza tym nie zapominaj o celu jaki sobie postawiłem.
    >

    Tak wiem, chcesz rozwalic to forum, mozliwe, ze Adas Michnick ci na to pozwoli.
    Mozliwe, ze caly swiat ci pozwoli wykreslic cala psychologie z listy nauk humanistycznych, a psychiatrie z nauk medycznych. I wszystkim babom na swiecie z infekcja narzadow rodnych bedziesz wpychal tampon ob wymoczony w niedopitej herbacie.
  • ada_ww 10.09.18, 17:43
    Wywnetrzala sie z najbardziej intymnymi szczegolami swojego zycia, ze az sie niedobrze robilo. Nigdy nie zapomne tekstu zdaje sie z watku "czy takiego ojca mozna szanowac", gdzie pisala o problemach drog rodnych po porodzie i ze maz doradzil jej wziac tampon i wymoczyc go w herbacie, tylko zeby nie zapominala tej herbaty nie slodzic zanim resztka namoczy tampon i tam sobie wlozy. Rzygali nie tylko uczestnicy forum i trolle, ale chyba i wszyscy, ktorzy ten przybytek czytali.
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:08
    A mógł to być zwyczajny troll.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 11.09.18, 08:20
    kod_matrixa napisał:

    > A mógł to być zwyczajny troll.
    >

    Mysle, ze tu masz racje, troll i to bardzo zlosliwy, zeby w taki sposob wysmiewac swojego malzonka i nim pogardzac, to az nie przystoi.
  • mona.blue 10.09.18, 18:33
    Chyba pomylilas Malwi z kimś innym, Malwi z tego co pamiętam była ok.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 10.09.18, 18:38
    mona.blue napisała:

    > Chyba pomylilas Malwi z kimś innym, Malwi z tego co pamiętam była ok.
    >

    Taaak, rzucala sie niczym wsciekla kangurzyca w Australii na turystow na kazdy post, ktory nie wial zupa pomidorowa, a szczegolnie na moje posty czepiajac sie, ze chce jej rodzine rozbic. Cale rzesze forumowe zwolywala i pisala pod moimi postami,zebym zostawila w spokoju jej rodzine. A co ja mialam z nia wspolnego i z jej rodzina? Nic
  • ada_ww 10.09.18, 18:57
    Pisala na forum nie tylko, ze chce jej rodzine rozbic, ale tez to, ze moja obecnosc na forum jest dla niej destrukcyjna, bo jak ona czyta moje poglady, to dostaje takiego ataku nerwow, ze agresywnie wyzywa sie na swoim dziekcu, czy dzieciach. Zababowali mnie, razem ze mna zniknela z forum Wiolcia, Kobza, Leda (ktora dzis cos napisze czasem), Ding Dong, Prof. Paradox i inni.
  • mona.blue 10.09.18, 19:02
    Wiolci szkoda, Ding Domy też fajnie pisał, ale nie pamiętam go z Psychologii tylko z Chivasa. Coś Leda faktycznie ostatnio tylko czasem coś tu napisze, Kobzy nie pamietami, a Paradoxa tylko z nicka pa ietam.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 10.09.18, 19:08
    Wszyscy z forum swego czasu musieli poznikac, bo kazdy tylko planowal atak na nia, jej meza i jej rodzine, poza tym to kazdy z forumowiczow byl odpowiedzialny za agresje, jaka kierowala w zlosci na dzieci.
  • kod_matrixa 10.09.18, 21:07
    No cóż, muszę Wam wystarczyć. Swoją inteligencją i intelektem postaram się Wam zrekompensować te braki. ;)

    Taka autoironia. Jak widać mam dystans także do siebie. :-))

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 11.09.18, 07:03
    Jeżeli twierdzisz, że jesteś inteligentny, sprawdźmy to :)
    Mamy urodzaj kleszczy - sama załapałam boreliozę wyleczona na szczęście.
    Dlaczego mamy taki urodzaj kleszczy ? Jednym z powodów jest "ciepła" zima ale jest jeszcze jeden powód.
    Podpowiem Ci nawet - beton.
  • ada_ww 11.09.18, 08:07
    Aleksis, on i tak nie zrozumie tego, co napisalas, musisz to jeszcze raz przeliterowac, albo zrobic rysunek przypominajacy kreskowke dla dzieci:)
    Ps. wczoraj jeden imbecyl plakal jak dziecko, ze ja winna jestem rozpaowi zwiazku jego rodzicow. Oczywiscie, ze do konca swojego zycia mi nie wybaczy i zadba o to, zeby mnie calkowicie zrujnowac, ze on nigdy niczego tak strasznie w swoim zyciu nie przezyl, jak rozwod jego rodzicow. Aleksis rodzice tego imbecyla rozwiedli sie jakies 15 lat zanim sie urodzilam, ale to nie rozumie niczego, takie jest glupie. Jeszcze jak placze, to mowi o sobie "pi pi pi" i jeczal, ze przez tp o "pi pi pi" przez tydzien ani jednej nocy nie przespal. Nie wiem, czy nikt tego nie widzi, czy gdzies z ukrytej kamery kreca film : forest gump II". Zenada absolutnaa
  • ada_ww 11.09.18, 08:15
    Cos mi sie pomylilo, nie 15 lat zanim sie urodzilam, tylko 15 lat zanim poznalam jego ojca. Nie wiem, jak jako 3 letnie dziecko moglam rozbic zwiazek rodzicow tego imbecyla. Pomylilam sie, ale sens ten sam
  • ada_ww 11.09.18, 09:02
    To jeszcze nic Duch, wczoraj mamusia imbecyla przeprowadzala "powazna" rozmowe z jego ojcem. Informowala go, ze ma przeczucie, ze zona imbecyla "cos knuje" ze swoim ojcem i nalezy szybko szukac jakiejs alternatywy dla niego, ktora sie bedzie nim opiekowac, jakby ta zona od niego odeszla. Ten ojciec siedzial tylko i przewracal oczami z gory na dol robiac dziwne miny. Chcialam jej powiedziec, ale ugryzlam sie w jezyk, ty stara, podla, wyrachowana babo, sama go urodzialas, to sama sie nim opiekuj, a nie szukaj ofiar, a jak sama nie chcesz sie nim zajmowac to oplac odpowiedni osrodek, gdzie zajmuja sie psychicznie chorymi, jeszcze takimi, co chleja i szczaja do wyra.
  • nick.jak.nick 11.09.18, 09:52
    Bo to jest wlasnie prawdziwa matka. Poswieci zdrowie, a nawet zycie obcej kobiety zeby jej dziecieciu bylo dobrze. Ale co ty mozesz o tym wiedziec jak Sama pisalas, ze cie olewali rodzice.
  • ada_ww 11.09.18, 10:16
    nick.jak.nick napisała:

    > Bo to jest wlasnie prawdziwa matka. Poswieci zdrowie, a nawet zycie obcej kobie
    > ty zeby jej dziecieciu bylo dobrze. Ale co ty mozesz o tym wiedziec jak Sama pi
    > salas, ze cie olewali rodzice.

    Skoro tak synka kocha, to niech swoje dupsko poswieca.
  • nick.jak.nick 11.09.18, 09:49
    Bo to jest twoja wina i to of momentu twojego urodzenia. Juz twoj islamski ojciec ci przyszlosc zaplanowal rozbijajac rodzine pozbawiajac niewinne dzieci ojca. Nikt inny nie ma winy tylko ty za sam fait, ze sie urodzilas i dzieci wyrastaly w rodzinie rozbitej
  • ada_ww 11.09.18, 10:09
    Przerazenie ogarnia, jaki ty jestes nienormalny
  • ada_ww 11.09.18, 12:17
    A Co ty sie tak czepiasz przelogowany chory czlowieku? Czego tak pilnujesz, Jak pies gajowego? Tego pola w dogville? Stuknij ty sie w ten brudny leb, ja mam wyjebane na twoje pole, gdybys byl chociaz cwiercinteligentem, to business eiedzial, ze brzydzilabym sie zblizyc do tego syfu i tam za przeproszeniem naszczac.
  • ada_ww 11.09.18, 12:19
    Telefoon narobil mi bledow, mialam na mysli, ze bys wiedzial
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:38
    Nie ma problemu. Zawsze mogę zwrócić się do Ady która wie wszystko o wszystkich, wliczając sprawcę odpowiedzialnego za wybicie zęba przypadkowo napotkanej kobiety...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 12:43
    Tu masz odpowiedź

    forum.gazeta.pl/forum/w,210,166763254,166763254,B_inteligentni_sa_bardziej_stabilni_emocjonalnie.html?p=166767792

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 21:11
    To o mnie. Jakby ktoś BBC się pytał. :-D

    Samochwała w kącie stała
    I wciąż tak opowiadała:

    „Zdolna jestem niesłychanie,
    Najpiękniejsze mam ubranie,
    Moja buzia tryska zdrowiem,
    Jak coś powiem, to już powiem,
    Jak odpowiem, to roztropnie,
    W szkole mam najlepsze stopnie,
    Śpiewam lepiej niż w operze,
    Świetnie jeżdżę na rowerze,


    Znakomicie muchy łapię,
    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
    Jestem mądra, jestem zgrabna,
    Wiotka, słodka i powabna,
    A w dodatku, daję słowo,
    Mam rodzinę wyjątkową:
    Tato mój do pieca sięga,
    Moja mama - taka tęga,
    Moja siostra - taka mała,
    A ja jestem - samochwała!”

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 21:12
    Jedną uwaga: nie jestem ona tylko ON :-))

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 10.09.18, 21:19
    Tak naprawdę mam alergię na wiele sztucznych i hipokrytycznych zachowań społecznych. Za bardzo zalatują mi małpiarnią. Nie lubię co prawda przechwalania się dla przechwalania, ale od przesadnej fałszywej skromności też może zamdlić.

    Najważniejsza jest tu żywa dyskusja pobudzająca do myślenia, refleksji, doświadczeń intelektualnych itp.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 13:00
    A poza tym jak już napisałem, nie ma sensu udawać skromnego bo i tak ze względu na to co chcę przekazać, łącznie z własnymi subiektywnymi doświadczeniami, wszyscy by w to nie uwierzyli i zarzucali by mi chwalenie się i hipokryzję, więc ten zarzut mam już z głowy i nikt nie będzie odwracał swojej uwagi moimi motywacjami od merytorycznego przekazu.

    Bardziej zależy mi na tym, aby wszyscy ci, którzy to czytają, zwłaszcza ktoś z kadr naukowych, wzięli sobie do serca moje uwagi w sensie merytorycznym.

    Sądzę, że warto przynajmniej spróbować dokonać większej implementacji zasad, którymi kierują się jednostki inteligentne, osobom bardziej przeciętnym, bo wierzę że w sporej części jednostki przeciętne stać na to, ale z lenistwa lub wygodnictwa ciężko im samym dojść do takich wniosków i postaw, również z powodu zwykłej ignorancji i braku dokonywania głębszych refleksji.

    Może to zdecydowanie poprawić relacje międzyludzkie.

    Jest to tym bardziej godne uwagi, że inteligencja wrodzoną nie jest czyimś wymysłem, ani zasługą czy winą samych jednostek inteligentnych tylko prawidłowością daną od natury. Dlatego zasługuje całą sprawą na większą uwagę.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • nick.jak.nick 12.09.18, 08:29
    Psy wieszaja na tobie tu na forum, a ty jestes heden normalny. Ja die rozumiem za zemste na terapeutce, bo cie oszukala. Mnie tez kobiety dwie oszukaly, tez sie mszcze, bo dzis mam talie mozliwosci i moge wszystko. Pierwsza, ktora tak mi polecala moja matka oszukala mnie z moim ojcem. Mowila, ze chce bialego zwiaxku bez seksu, a sypiala z moim starym. Ma dwoje dzieci, smiali sie z niej moi przyjaciele, ze kazde z innym, jedno s synem, drugie z ojcem. O mlodszej jej corce wiedzialem of poczatku, ze to nie moje tylko starego, ale die okazalo, ze pierwszy jej syn tez jest mojego ojca. Cedze przez zeby, ale i tak uwazam go za syna. Co najwazniejsze zemscilem sie tak, ze dzis matki i biologicznego ojca nienawidzi, a prawdziwym ojcem jestem ja. Druga po latach tez mnie zrobila w ch...a, co prawda chcialem milosci jakby na sile, bo podobala sie facetom, a ja chcialem byc tym wybranym. Pomogla mi mama majac mozliwosci zmuszenia ja do terapii alkoholowej, chociaz prawie wcale nie pila hehe, ale mama ma stanowisko i nie bede ukrywal, ze to wykorzystywalem i wykorzystuje. Chcialem z nia dziecka, ale tez mnie oszukala, poszla do lozka z kolega mojego ojca ze szpitala. Narobila mi wstydu na cala miejcowosc, wytykali mnie palcami, nie wytrzymalem tej presji i ja pobilem wyrzucajac na zbity pysk. Przysieglem sobie i moja mama tez, ze pozbawimy dziwke praw rodzicielskich. Dzis mam porzadna zone, ktora mnie kocha, ale do konca zycia bede sie mscil na tych dwoch ku...ch, a mozliwosci z mama mamy niespozyte. Skoncza w grobie z depresja, to mi mama przysiegla. Przesladuje je i oficjalnie uprawiam stalking od lat, bo mam do rego moralne prawo. Powodzenia kod matrixa
  • karolink 15.09.18, 14:31
    Nikt na nikim się nie mści. Nie odniosłam bynajmniej takiego wrażenia po Matrixie. Obnaża tylko ułomności psychoterapii jak np. możliwość manipulacji, brak możliwości dochodzenia swoich praw. Jak pójdziesz do dentysty i ten coś sknoci nawet niechcący możesz się udać do rzecznika praw pacjenta, wnieść sprawę, cokolwiek zrobić. Jeżeli chodzi o psychoterapeutów sąd najwyższy jak na razie nie umie nawet sformułować czym jest psychoterapia, bo na pewno nie usługą leczniczą. Gdybym wiedziała, że kwestie te prawnie są w ogóle nieuregulowane długo bym się zastanawiała zanim bym skorzystała, a gdyby były i podpisałabym na początku jakiś papierek jak podpisujesz np. przed operacją, godząc się na to, że sama narkoza może wywołać wiele komplikacji miałabym chociaż jakiś dokument już abstrahując od tego jak podpisanie jego wpłynęłoby na moją relację gdybym mimo ryzyka zdecydowała się brać udział w psychoterapii.
  • kod_matrixa 10.09.18, 18:07
    Raczej chcę to forum reanimować.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 11.09.18, 08:19
    kod_matrixa napisał:

    > Poza tym nie zapominaj o celu jaki sobie postawiłem.
    >

    Tak, te kryminalne teksty z zastraszaniem mowia wszystko, ale nie martw sie tak ciezki przypadek jak ty nie moze pozostawac bez obserwacji.
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:56
    Masz na myśli te o groźbie zabicia mnie, że o innych bluzga h nie wspomnę?

    Nie przejmuj się tym. Nie jestem aż tak przewrażliwiony.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 11.09.18, 10:12
    Ktos cie szantazowal, ze cie zabije i chcesz mnie za to tez wina obarczyc. Nie wiem z kim zadarles, ze srasz w gacie, nie spisz po nocach i wypisujesz bzdury takie, ze az niedobrze sie robi. Trzeba bylo spokojnie siedziec na dupie zajmujac sie baba i dziecmi, a nie problemow z ludzmi szukac. Uwazaj imbecylu, zeby cie szlag nei trafil od nieprzespanych nocy, bo debil siedzi i wyobraza sobie, ze kontroluje wszystko. Kiedys padniesz niczym lysek z pokladu idy i nikt cie nie bedzie musial zabijac.
  • ada_ww 11.09.18, 10:41
    kod_matrixa napisał:

    > Masz na myśli te o groźbie zabicia mnie, że o innych bluzga h nie wspomnę?
    >
    Ps. od kiedy to bluzgi sa grozbami? Ty obrazasz 90% spoleczenstwa.
    Widzialam w niedziele wieczor kobiete z naruszonym zebem- jedynka, znajomy zagladal jej w zeby i pytal, czy wszystko ok. Moze to byla twoja zona, ktora poczestowales lapskiem i twoj tesc ma ochote cie sprzatnac?
  • kod_matrixa 11.09.18, 11:34
    Skoro indentyfikujesz się z tymi 90 procentami to teraz swoimi wpisami sama dostarczasz dowodów na słuszność moich spostrzeżeń.

    Pomyśl o tym.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 15:14
    To bardzo grząskie wnioski, ale z tego co wnioskuję czytając od kilku dni to forum, to dziewczyny, które tutaj piszą chcą być psychoterapeutami tak? studiują psychologię? Co najmniej uczestniczą we własnej psychoterapii tak ? To przerażające jak bardzo dają się sprowokować i jak bluzgają zamiast spróbować jakieś konstruktywnej krytyki i znalezienia argumentów dla własnych przekonań, zamiast tego bluzgania mogłyby też przecież po prostu zignorować wątki. Dziwne, że ktoś taki wsiada na każdą postronną osobę, która odważa się na jakąkolwiek krytykę psychoterapii i argumentują, że mogłoby to kogoś bardzo chorego zniechęcić do szukania pomocy, a sama bluzga tak, że poziom jaki przedstawia w dyskusji przeraża, co więcej prowokuje agresję. Na pewno nie jest to budujące dla ewentualnych osób chcących się czegoś więcej dowiedzieć z tego forum np. właśnie o psychoterapii. Sądzę, że to właśnie taki niski poziom wypowiedzi, bluzg, obrzucania błotem, trudnej do okiełznania agresji przez osoby, które są z nią z jakoś związane będzie bardziej straszył przed psychoterapią niż dająca się być może podważyć krytyka psychoterapii, zadawanie otwartych pytań, oczywiste zaprzeczenia, które można znaleźć w takiej krytyce, a które są wynikiem poszukiwań, a nie przedstawiania świata w czarno białych kolorach.
  • karolink 11.09.18, 15:18
    Wiele pewnie można zarzucić Matrixowi, ale mi jako postronnemu obserwatorowi trudno odmówić powściągliwości emocjonalnej w jego odpowiedziach na wasze bluzgi. Nie lubię osób aż tak zadufanych w sobie i pewnych siebie jak Matrix, ale wasze odpowiedzi są wręcz przerażające i mocno prowokujące, nie myślenie i analizę, ale prowokujące czystą, trudną do okiełznania agresję.
  • karolink 11.09.18, 16:11
    Na podstawie obserwacji osób uczestniczących w psychoterapii i samej siebie z tego czasu dochodzę do bardzo niepokojącego wniosku, że ta cała autoanaliza i skupienie się terapeuty tylko na pacjencie prowokuje agresję do osób myślących i funkcjonujących inaczej. Ja też byłam zagorzałym obrońcą psychoterapii kiedy w niej uczestniczyłam. Naruszanie struktur psychoterapii to tak jakby naruszać struktury czyjeś osobowości, na tyle, że osoba ta nie jest nawet w stanie tego zignorować, ale praktycznie zawsze atakuje kogoś kto wcale jej nie atakuje, ale krytykuje samą psychoterapię, albo nawet nie całą psychoterapię tylko pewne jej aspekty. To tak jakby ta osoba nie umiała na siebie spojrzeć w oderwaniu od psychoterapii, psychoterapia przejmuje struktury osobowości i osobie tej podświadomie wydaje się, że w tym ujęciu tworzy jedność ze swoją psychoterapią. Bardzo często zdarza się, że pacjent to wyczuwa i wówczas pojawia się coś co psychoterapeuci nazywają oporem. Celem psychoterapii jest likwidowanie tego oporu. Tak naprawdę ten tak zwany opór jest jednak objawem oceny rzeczywistości, niezgody na przejęcie przez psychoterapię naszej osobowości i na to, aby psychoterapeuta mógł być inicjatorem, obserwatorem i uczestnikiem tego, bo w istocie przecież psychoterapia nie przejmuje struktur naszej osobowości, jest to tylko subiektywne wrażenie kiedy przełamujemy nasz naturalny opór przed tym, aby tak bardzo jak się to w psychoterapii zdarza otworzyć i uzewnętrznić. Niestety tworzy to oczywistą sprzeczność samą w sobie, ponieważ z jednej strony psychoterapia przejmuje nas jako osoby, a z drugiej strony nie chce nas przejąć, bo przecież sam psychoterapeuta bardzo tego nie chce, nie chciałby być zmuszony do poświęcenia ani minuty więcej na spotkanie, stawia warunki i zasady, a do tego bardzo dużo kosztuje, rodzi to oczywisty wewnętrzny konflikt, albo trzeba go zobaczyć i się z nim zmierzyć, albo bardzo pilnować tego, aby nie pozwolić na uświadomienie sobie tego konfliktu. Tak naprawdę psychoterapeuta nie jest pełnym uczestnikiem tego, to my się nimi stajemy przez niego skłonieni, on sprawia tylko takie wrażenie. Jest perfekcyjnie wyszkolony do robienia takiego wrażenia, a naprawdę zależy mu, aby przepracować tę godzinę, a potem mieć miejsce na własne przeżycia i sprawy. Nie jest tutaj moją intencją krytyka psychoterapeuty, ale bardziej obnażenie jego pracy. Oczywiście, że to może pomóc na przykład zburzyć pseudo logikę anorektyczki, która służy temu, aby nie przyjmowała pokarmów, ale stanowi też grunt do nadużyć, że zanim anorektyczce uda się zburzyć tę pseudo logikę zostanie wiele razy przez swojego psychoterapeutę wykorzystana. Tutaj jedyną opoką chroniącą przed tym jest etyka i prawo, które pozostają ułomne w stosunku do psychoterapii. Psychoterapeuta przez godzinę pozwala na kształtowanie się tego procesu mniej lub bardziej, potem zabiera kasę i strzepuje z siebie odpowiedzialność za to co z nami się stanie. Dzieje się tak tylko i wyłącznie dlatego, że jest ludzki. Czy odmówić wobec tego człowieczeństwa i ludzkich przywar psychoterapeucie ? Nie, natomiast można zmienić ich podejście do psychoterapii, trochę inaczej szkolić, nie kreować ich na ideały od których niektórym pacjentom tak trudno odejść. Psychoterapia to w obecnej formie bardziej eksperyment, porównywalny do wprowadzania w hipnozę niż obmyślona terapia lecznicza. Jest to ciekawe zjawisko, być może w jakimś stopniu przejawiająca czynniki leczące, ale na pewno nie da się z góry przewidzieć jej ostatecznych konsekwencji. Nazwiecie to gdybaniem? Tak, ale psychoterapia to jest gdybanie nad waszymi problemami, strukturami osobowości, mechanizmami, nie ma tutaj jednej ostatecznej prawdy. Myślę, że w dużej mierze dlatego psychoterapia jest tak pociągająca dla niektórych, ponieważ daje duże możliwości eksperymentowania, szkoda, że tylko w jedną stronę, tę sprzyjającą psychoterapii, a nie skłaniającą do ulepszania i zmian. Kodeks, prawo w tym względzie bardzo by ograniczyło możliwości nadużyć jakie mogą się w tych procesach pojawić, dlatego środowiska psychoterapeutów są zdecydowanie im przeciwne, wolą zupełną swobodę, która nie zawsze musi szkodzić, ale może szkodzić. To piękne, że w psychoterapii możemy eksplorować swoje „ja” i mamy orędownika, który nam w tym pomaga, ale jak to ma się do otaczającej nas rzeczywistości? Nijak, zaczynamy ją naginać do tylko i wyłącznie naszych potrzeb, pozornie pozwala nam się zobaczyć wiele perspektyw na ogląd dotyczącej nas kwestii, ale tak naprawdę wciąż są to tylko nasze perspektywy. Okazuje się, że ten orędownik kreujący się czasem na omnipotentny ideał jest tylko zwykłym, przeciętnym człowiekiem, który sam nie wie gdzie nas tak naprawdę prowadzi i jaki będzie tego skutek, a dodatkowo zresztą być może słusznie nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to gdzie nas to zaprowadzi. Zasady takie jak : odgórna terminowość, np. 6 miesięczne terapie które przecież można powtarzać, albo kompleksowy zespół, który pozwoliłby na doświadczenie różnorodności w ludziach i nie skupianie się na jednym „ideale”, a jednocześnie rozbicie kosztów na kilka osób, być może nawet na powstanie lokalnych świetlic, ośrodków psychoterapii moim zdaniem miałoby dużo więcej korzyści niż eksperymentowanie z jednym człowiekiem, któremu oddajemy tak bardzo siebie, że możemy się w tym zatracić i zapomnieć, że to tylko proces toczący się i pozornie współgrający z nami i skupiający się bardzo na nas, ale jednak bardzo oderwany od nas jako osób funkcjonujących w społeczeństwie, w swoim środowisku i rodzinie.
  • ada_ww 11.09.18, 16:19
    Zdaje mi sie, ze to jest forum dyskusyjne, a nie miejsce do tego, zeby matrix pod 150 nickami bzdzil.

    Niech juz tu zostanie sam, amen
  • karolink 11.09.18, 16:29
    No ok, ale to jest temat założony przez niego. Wciąż mniemasz, że ja to Matrix ? Generalnie szukam osób skłonnych dyskutować o psychoterapii, ale niekoniecznie bluzgać w stronę osoby skrzywdzonej przez psychoterapię. Matrix to zauważalna osoba, która krytykuje terapię. Fajnie byłoby trafić na kogoś wypośrodkowanego w temacie. Ja widzę tylko wszechobecny atak kiedy głośnio mówię o swoich spostrzeżeniach dotyczących psychoterapii. Nawet nie jej obronę poprzez konstruktywne argumenty, tylko zwyczajny, perfidny atak, albo z kolei grożenie, że nie wolno mówić o mogącym się wydarzyć niepowodzeniu w psychoterapii.
  • herakles-one 11.09.18, 21:47
    A kto Cię atakuje za Twoje spostrzeżenia?
  • karolink 15.09.18, 14:24
    Ludzie, którzy opowiadają się za psychoterapią.
  • herakles-one 11.09.18, 16:45
    Ja sugerowałem, by nie karmić trolla i pozwolić jego nickom dyskutować między sobą, ale niestety moja sugestia nie znalazła zwolenników. Jemu już na początku te nicki się myliły, bo kilka razy jako kod_matrixa pisał o sobie w formie żeńskiej, na co mu zwracałem uwagę.
    Z drugiej strony, jeśli wczoraj w nocy pisał prawdę i faktycznie wziął kredyt, by wpłacić na fundacje terapeutki aby się jej przypodobać i przytulić do niej, a później doznał gorzkiego rozczarowania, bo jego "uczucia wyższe" nie spotkały się z właściwym oddźwiękiem, lecz patrzył jak jego bogini przytula jakąś dziewczynę, to potrafię zrozumieć jego emocje, które w ten sposób tutaj rozładowuje. Cieszmy się, że mu tylko tak odwaliło, a nie przystał do jakichś neonazistów, albo innych terrorystów i nie stał się seryjnym mordercą psychologów.
  • ada_ww 11.09.18, 17:24
    To nawet nie jest troll Herakles, bo troll potrafi czasem napisac dobra prowokacje i zachecic do rzeczowej dyskusji. To, co on wypisuje, jest to stek nic nie wartych bzdzin, do ktorych wciska czasem slownictwo niepasujace do kontekstu, ktorego sam nie rozumie, a chce zablysnac. Majac kogos takiego w realu, w odleglosci kilku metrow mozna sie pewnie udusic.
  • aaleksiss77 11.09.18, 17:34
    zwykłe śmiecie i ku... głupie w dodatku, co dzisiaj he he udowodniłam :D z kim i o czym ? bucha cha cha cha cha
  • aaleksiss77 11.09.18, 17:36
    czy czuję się lepiej ? absolutnie - nie, przygnębiające raczej, że otaczają mnie ku... bez odruchu ludzkiego, współczucia i litości.
    Ale taka jest większość niestety. Dlatego NAPRAWDĘ żegnam :D nic tu po mnie. Wystarczy mi w realu.
  • karolink 11.09.18, 19:56
    to spadaj skoro podoba ci się gwałcenie dzieci
  • herakles-one 11.09.18, 17:37
    No tak Ada. Normalny człowiek nie zaczyna swoich występów na forum od oznajmiania, że ma IQ jak Mount Everest, ani nie ściga terapeutki swoimi" uczuciami wyższymi", tak że ta musi ochrony policji szukać.
  • karolink 11.09.18, 19:59
    Nie wiem jak matrix ale ja ją powinnam na policję podać, bo sobie kasę w kieszeń chowała zamiast fakturować, co w sumie od strony fundacji jest obowiązkiem, ale tak zwyczajni ludzie podatki muszą płacić, a psychoterapeuci to dla was bogowie i pewnie dlatego mogą sobie według was z prawem pogrywać. Generalnie chorzy jesteście.
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:34
    Inaczej nie zwrciłbyś większej uwagi. Przyzwyczajony jesteś do kontrolowania sytuacji i tego że pacjenci ci potakują, a tu nagle musisz znikać ze swoim psychologicznym intelekcikiem. Piszę tak celowo żeby dać ci trochę do myślenia, choć obawiam się, że nie jest ono twoja najsilniejsza stroną.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:37
    Na poczekaniu już policję wymyśliłeś. Co tak skromnie? Trzeba było jeszcze ubarwnić swoje wyobrażenia o prokuraturę z pościgiem policyjnym z użyciem śmigłowca. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 15.09.18, 14:37
    kod_matrixa napisał:

    > Na poczekaniu już policję wymyśliłeś. Co tak skromnie? Trzeba było jeszcze ubar
    > wnić swoje wyobrażenia o prokuraturę z pościgiem policyjnym z użyciem śmigłowca
    > . :)
    >
    ale to do mnie czy Heraklesa bo już nie nadążam. O policji pisałam, bo us się czepia na każdym kroku, a terapeutka w sumie nie płaciła nawet podatku od swoich zarobków, sama przyznała się, że moralizując mnie sama robi coś nie tak, kiedy wszedł obowiązek kas dla psychoterapeutów, gdyż ona nadal brała do kieszeni. Nie wiem jak z innymi pacjentami, ale mnie na kasę nie nabijała.
  • kod_matrixa 15.09.18, 14:48
    Broń Boże, nie do Ciebie! To było do heraklesa.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 15.09.18, 20:12
    karolink napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Na poczekaniu już policję wymyśliłeś. Co tak skromnie? Trzeba było jeszcz
    > e ubar
    > > wnić swoje wyobrażenia o prokuraturę z pościgiem policyjnym z użyciem śmi
    > głowca
    > > . :)
    > >
    No pytam do czego odnosi ten komentarz. Konkretnie do kogo to?
  • kod_matrixa 16.09.18, 08:49
    Do heraklesa

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 15.09.18, 16:53
    Napisz konkretnie co ci nie pasuje do kontekstu to się ustosunkuję. Na takim poziomie uogólnienia to ja mogę napisać że masz skłonności....... i tu można wpisać co ślina na język przyniesie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 19:55
    herakles-one napisał:

    > Ja sugerowałem, by nie karmić trolla i pozwolić jego nickom dyskutować między s
    > obą, ale niestety moja sugestia nie znalazła zwolenników. Jemu już na początku
    > te nicki się myliły, bo kilka razy jako kod_matrixa pisał o sobie w formie żeńs
    > kiej, na co mu zwracałem uwagę.
    > Z drugiej strony, jeśli wczoraj w nocy pisał prawdę i faktycznie wziął kredyt,
    > by wpłacić na fundacje terapeutki aby się jej przypodobać i przytulić do niej,
    > a później doznał gorzkiego rozczarowania, bo jego "uczucia wyższe" nie spotkały
    > się z właściwym oddźwiękiem, lecz patrzył jak jego bogini przytula jakąś dziew
    > czynę, to potrafię zrozumieć jego emocje, które w ten sposób tutaj rozładowuje.
    > Cieszmy się, że mu tylko tak odwaliło, a nie przystał do jakichś neonazistów,
    > albo innych terrorystów i nie stał się seryjnym mordercą psychologów.
    jesteś chory nie wiem kim jest matrix, ale ja nim nie jestem. Fundacja o której mowa to fundacja zobacz jestem, a terapeutka która wyprowadziła mnie na manowce min. przez finansowe kary to danuta wieczorkiewicz. Nie widzę w tym nic śmiesznego.
  • herakles-one 11.09.18, 21:32
    Jak to wyprowadziła Cię na manowce przez finansowe kary? W nocy pisałaś, że dobrowolnie wzięłaś kredyt, który do tej pory spłacasz, by wpłacić na jej fundację?
  • karolink 15.09.18, 14:33
    Kary były po 2 latach terapii, przekaz na fundację po 10 latach.
  • karolink 15.09.18, 14:34
    to dwie różne sprawy.
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:41
    Wiesz, Herakles widzi mnie nawet przez sen. Raz tak dał się podejść, że jak zaczął bluzgać na mnie to aż wystraszyłem się żeby mu naprawdę palma nie odbiła i chłop sobie krzywdy nie zrobił jakim zawałem. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:54
    A teraz jeśli stoisz to lepiej usiądź, właśnie niejaki Herakles jest psychoterapeutą.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:56
    Prawda, że nie do odróżnienia są "leczeni" od "leczących"? :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 15.09.18, 17:13
    Tak więc Karolink, okazuje się że byłem kobietą bo gdzieś rzekomo napisałem o sobie w rodzaju żeńskim (jeśli nawet to zapewne omyłkowo) i wpłaciłem pieniądze na fundację (myli mnie z Tobą), w dodatku mam wiele nicków (racjonalność nakazywałaby podać przykłady o jakie konkretnie nicki mu chodzi).

    Wystarczy że pisałem nie po myśli i zostałem na dzień dobry poczęstowany zaburzeniami (pisałem już o tym) dlatego odpuściłem sobie grzeczność to zostałem trollem.

    Jeśli podawałem konkretne liczby, przytaczałem materiały z dr Witkowskim to byłem negowany i odpisywał mi herakles że nie jestem dla niego partnerem do rozmowy.

    Gdy poddałem w wątpliwość twierdzenie pewnego forumowicz o trzyliterowym nicku biorącego udział w terapii grupowej uzależnieniowej jakoby że wszyscy w jego grupie mieli trudne dzieciństwo, uzasadniając że jest to zwyczajne naciąganie i b. mało prawdopodobne, nabrał wody w usta i tamten forumowicz i herakles.

    Nie ustosunkował się do danych przytoczonych z fachowej literatury: "The history od psychiatry" o b. niskiej skuteczności psychoterapii i szkodliwości psychoanalizy.

    Nie potrafi merytorycznie odnieść się w konkretny sposób to zareprezentowanych danych, operuje ogólnikami i powszechnie znanymi wytartymi sloganami typu: masz zaburzenia...... że poddaje się silnym emocjom (podczas gdy popisał się efektowną kanonadą bluzgów).

    Jednym słowem mgliste bez żadnych konkretów humanistyczne wodolejstwo, które z nauką nie ma nic wspólnego.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • aaleksiss77 11.09.18, 16:27
    ja swoja dawno temu zakończyłam :D co sobie uświadomiłam ? że gwałty, pobicia, znęcanie sie psychiczne, obojętność to standard no - przynajmniej do momentu kiedy samego zainteresowanego w/w nie dotknie.
    Mój tato był uosobieniem nienormalności, bo większość jego cech osobowościowych znacznie odbiegały od w/w zrobił mi tym krzywdę ale uwieńczeniem pisania tutaj jest to, że śniłam, że go zabiłam, podając truciznę.
  • karolink 11.09.18, 16:38
    Mój ojciec robił dokładnie to samo. Traktował mnie jak przedmiot, a ja jako dziecko jeszcze się do niego przymilałam, wciąż to sobie czasem wymawiam. Przed psychoterapią pisałam powieść, żyłam w innym świecie. Na psychoterapii natomiast wiele rzeczy sobie przypomniałam, znalazłam też pamiętniki, przestałam pisać i żyć wyobraźnią. Dowiedziałam się tez, że nie jestem nikim wyjątkowym, że to co przeżywałam od najmłodszych lat to tylko magiczne myślenie bardzo charakterystyczne dla katowanych dzieci. W sumie nie wiem czy chciałabym jeszcze raz odkryć prawdę o sobie. Na pewno nie chciałabym, aby ten proces zakończył i obnażył się w taki sposób w jaki to się odbyło. Psychoterapia u mnie z całą pewnością coś nadbudowała, ale potem obnażyła przede mną swoje mankamenty i niedociągnięcia, a także zwykłe nadużycia. Wolałabym, aby ten proces przebiegał bardziej przyziemnie, a nie mnie porwał, ujął, powalił na kolana, a potem zlał kubłem zimnej wody, którego zresztą od początku wyczekiwałam i buntowałam się przeciw niemu.
  • aaleksiss77 11.09.18, 16:53
    Oj tak - robienie innym co i mi robiono to prawdziwa frajda :D dzisiaj dzwoniłam do kuratora i mówię mu, że ze nie zabiłam ani nie okradłam ;) grunt to nie dać się złapać. Baj śmiecie i ku... bez odruchu ludzkiego :D
    Chociaż zdaje się, że tacy jak Wy powinni mnie powitać w swoim klubie :D
  • aaleksiss77 11.09.18, 16:53
    bucha cha cha cha cha
  • karolink 11.09.18, 19:53
    No nie dziecka bym nie zgwałciła, nie widzę w tym nic zabawnego, a jeżeli ktoś widzi to jest chory.
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:18
    No właśnie, nawet nie wiadomo czy taki wstrząs byłby dla Ciebie dobry, a może wręcz szkodliwy. No ale specjaliści od spraw wszelakich zawsze wszystko wiedzą lepiej niż sama natura, która podpowiadała Ci inną rzeczywistość żebyś się starą nie katowała.

    Tyle, że w przeciwnym razie ich rola mogłaby stracić rację bytu jak w przypadku szkodliwej psychoanalizy.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:51
    Poniekąd sama widzisz, że moja arogancja jest również formą obrony. Do Ciebie tak bym się nie odniósł bo nie ma takiej potrzeby.

    Co do tych 90% to rzecz jasna przejaskrawiony żeby uwypuklić problem.

    Te dziewczyny o które pytałaś były uczestniczkami terapii. Sama widzisz z jakim skutkiem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 15.09.18, 14:39
    No to jest bardzo niepokojące i faktycznie trudno odróżnić leczących od leczonych.
  • karolink 11.09.18, 03:50
    No nie wiem to tylko niepotwierdzona teza, badanie na ledwie 150 paru osobach. Coś w tym jest, ale niekoniecznie. Einstein nie wydawał się być zbyt stabilny, a zrewolucjonizował naukę. Poza tym z tego co pamiętam bardzo często utożsamiano geniusz wręcz z obłąkaniem, a musiałby być przesłanki ku temu, że utożsamianie geniusza z szaleńcem stało się to porzekadłem.
    www.entertheroom.pl/life/4141-w-wiecie-liczb-i-paranoi
    www.focus.pl/artykul/czy-geniusz-moze-istniec-bez-szalenstwa
  • kod_matrixa 11.09.18, 08:37
    Powiem Ci jak to jest. Jeśli dla przeciętnego człowieka zwłaszcza w dawniejszych epokach ktoś zachowywał się ekscentrycznie i odstawał od reszty już był uważany za dziwaka albo wręcz szaleńca. Natomiast do ludzi upośledzonych jako jednostek przeciętnych nikt nie przywiązywał większej wagi. Ot, głopek wioskowy i to wszystko.

    Jednak dzisiejsze badania potwierdzają prawidłowość, od której zawsze istnieją odstępstwa, że ludzie bardziej inteligentni lepiej radzą sobie z również z emocjami od jednostek przeciętnych

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:09
    Oczywiście ma to swoją cenę w postaci zaburzeń wynikających z wrażliwości emocjonalnej i większego poczucia odpowiedzialności co może wywoływać nerwice, depresje itp. Ale cały paradoks polega na tym że tacy ludzie nie są obojętni, nie zwisa im wszystko i na osi zachowań emocjonalnych znajdują się dalej od stanu psychopatycznego niż jednostki przeciętne - bardziej obojętne z mniejszym poczuciem odpowiedzialności.

    Można powiedzieć, że statystycznie odpowiadają za więcej rzeczy (częściej piastują odpowiedzialne stanowiska) niż osoby przeciętne biorąc na siebie znacznie większy ciężar odpowiedzialności, wynikający również z ich świadomości i większej wyobraźni.

    Można tu porównać w pewnym sensie relację rodzic - dziecko. Rodzic będzie bardziej zatroskany, odpowiedzialny, wyrozumiały, odpowiedzialny i jednocześnie bardziej znerwicowany z tego powodu niż jego beztroskie dziecko. Ale czy powiesz że dziecko jest bardziej stabilne emocjonalnie od rodzica? Nie.

    Tak samo przedstawia się sytuacja z jednostkami bardziej inteligentnymi, które jako osoby bardziej odpowiedzialne, przewidywalne (w sensie emocjonalnym), dojrzalsze emocjonalnie są osobami budzącymi większy stopień zaufania od jednostek przeciętnych z całą gamą wad charakterystycznych dla ludzi budzących mniejsze zaufanie. W sytuacjach kryzysowych częściej nie sprostają sytuacji, również emocjonalnie niż ci pierwsi. Częściej popadną w złość i agresję niż ci pierwsi. Częściej będą obojętni niż ci pierwsi. A to wszystko dlatego że nie posiadają systemu wartości na tak wyśrubowanym poziomie, większe poczucie własnego interesu (egoizm) kosztem empatii, mniejsza wyobraźnia i poczucie odpowiedzialności etc.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:34
    Bycie stabilnym emocjonalnie nie oznacza brak odczuwania stanów emocjonalnych, bo wówczas ideałem stabilności byłaby psychopatia albo człowiek pracujący na dużej wysokości nieodczuwający żadnego stresu lecz właściwe i adekwatne odczuwane emocje do właściwej sytuacji.

    Być może sama nazwa terminu wprowadza trochę w błąd słowem "stabilność". Bardziej pasowałby tu termin "dojrzałość emocjonalna" lub bardziej opisowo można by mówić o prawidłowym/zdrowym profilu emocjonalnym jednostki. Stąd często mogą brać się pewne nieporozumienia.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 11.09.18, 09:42
    Do kogo ty to wszystko piszesz? Widzisz jakis odzew oprocz swoich klonow?
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:52
    Widzę twój.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:54
    Jak coś za trudne to pytaj.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 13:46
    ada_ww napisała:

    > Do kogo ty to wszystko piszesz? Widzisz jakis odzew oprocz swoich klonow?

    Nie życzę sobie żebyś nazywała mnie klonem, oczywiście możesz, ale to tylko świadczy o Twojej kulturze. Po tym jak kogoś z góry do dołu oceniasz po tym, że jego terapia była nieudana i być może ma odmienne zdanie od Ciebie widać, że jesteś zorientowana tylko na siebie i swoje zdanie. Generalnie to mi przykro, że na podobnych forach do mówienia o niepowodzeniach w psychoterapii i na jej krytyce odwagę mają tylko ekscentrycy ( nie mówię w złym sensie, ale po prostu ludzie nietypowi, odbiegający od średniej).
  • kod_matrixa 11.09.18, 19:32
    Tak, to prawda, moja ekscentryczność jest zupełnie świadomym zabiegiem, ponieważ nie sądzę, abym grzecznością mógł zwrócić uwagę inaczej czy skuteczniej niż przez niekiedy wręcz prymitywne (świadomie) zwrócenie uwagi na siebie. To praktycznie zawsze działa.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 19:50
    Najpierw jest zarzut o chwalenie i wywyższanie się (słusznie), a później dołączają do dyskusji ciekawe głosy, jak np Twój. Po prostu znając realia i standardy psychologii, zapewne zostałbym szybko zaszufladkowany do jakiegoś zaburzenia typu: jednostka chcąca zwrócić na siebie uwagę jako lepsza od innych, posiadająca deficyt uczuć, niedowartościowana itp. (choć i tak to miało miejsce).

    Przesadzając, niekiedy dość mocno, a później przyznając się do tego, chciałem świadomie zdewaluować się jako kogoś kreującego się na osobę krystaliczną. Nie to jest moim celem, lecz zwrócenie poważnym kręgom (które mam nadzieję nas czytają) na wiele bardzo poważnych problemów, począwszy od psychoterapii i ich opłakanych skutków, aż po faszerowanie ludzi na studiach psychologicznych teoriami wyssanymi z palca po zwróceniem pewnym kręgom odpowiedzialnych za kształcenie tych ludzi, że potencjał jaki istnieje w społeczeństwie jest marnotrawiony i spłycany do potrzeby przystosowywania się do.... no właśnie, do czego? Do przeciętności i średniej statystycznej.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 20:03
    kod_matrixa napisał:

    > Najpierw jest zarzut o chwalenie i wywyższanie się (słusznie), a później dołącz
    > ają do dyskusji ciekawe głosy, jak np Twój. Po prostu znając realia i standardy
    > psychologii, zapewne zostałbym szybko zaszufladkowany do jakiegoś zaburzenia t
    > ypu: jednostka chcąca zwrócić na siebie uwagę jako lepsza od innych, posiadając
    > a deficyt uczuć, niedowartościowana itp. (choć i tak to miało miejsce).
    >
    > Przesadzając, niekiedy dość mocno, a później przyznając się do tego, chciałem ś
    > wiadomie zdewaluować się jako kogoś kreującego się na osobę krystaliczną. Nie t
    > o jest moim celem, lecz zwrócenie poważnym kręgom (które mam nadzieję nas czyta
    > ją) na wiele bardzo poważnych problemów, począwszy od psychoterapii i ich opłak
    > anych skutków, aż po faszerowanie ludzi na studiach psychologicznych teoriami w
    > yssanymi z palca po zwróceniem pewnym kręgom odpowiedzialnych za kształcenie ty
    > ch ludzi, że potencjał jaki istnieje w społeczeństwie jest marnotrawiony i spły
    > cany do potrzeby przystosowywania się do.... no właśnie, do czego? Do przeciętn
    > ości i średniej statystycznej.
    >
    A to akurat, aby ktoś się zajął tym badziewiem psychoterapią by się przydało, bo tworzą się wówczas takie kreatury, które się tutaj udzielają. Człowiek próbuje podejść grzecznie, ba nawet zrobić miejsce, a ci plują w twarz. To ja już wolę zadufanego w sobie ekscentryka.
  • kod_matrixa 11.09.18, 21:06
    To prawda, tyle trzeba też zachować umiar i odpowiednio balansować, żeby nie zejść do poziomu rynsztoku, a jednak mocno zasygnalizować problem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 21:10
    Zgadzam się, jednak to sztuka nad sztuki, szczególnie jak celem drugiej strony jest tylko dokopać.
  • kod_matrixa 11.09.18, 09:51
    Ponadto nie można moim zdaniem stosować jednakowych miar do pomiaru stabilności emocjonalnej ze względu na zróżnicowany stopień rozwoju intelektualnego, IQ, uświadominia czy zakresu odpowiedzialności zawodowej.

    Oczywistym jest, a przynajmniej powinno być, że inne stany emocjonalne a tym samym ich standardy będą obowiązywać dla portiera czy sprzątaczki z IQ 90-100, a inne dla pracownika naukowego, chirurga czy kontrolera lotów z IQ 120-130.

    Dlatego też absurdalne są te wszystkie testy m. in. na tę rzekomą inteligencję emocjonalną.

    Test na IQ jest jeszcze w miarę najbardziej sensownym testem, ponieważ optócz tego że daje dużą powtarzalność podobnych wyników dla tej samej jednostki to można w nim zastosować jakies uniwersalne zasady pomiaru dla wszystkich jednostek.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 11:50
    Niestety od samozadowolenia, tak bardzo wychwalanego pod niebiosa przez psychologów, świat i ludzkie relacje nie będą stawać się lepszymi.

    Psychologia zapomina, że dając takie rady poszczególnym jednostkom, automatycznie i nieświadomie promuje standardy egoistyczne, gdyż te wszystkie jednostki nie funkcjonują w oderwaniu od rzeczywistości, lecz tworzą współzależną sieć zwaną społeczeństwem. Stąd potrzebny jest większy balans między nie zbyt przesadną asertywnością, a wrażliwością wobec drugiego człowieka.

    Potrzebne jest tu zdecydowanie bardziej holistyczne podejście, wszak ludzie funkcjonują w społeczeństwie czyli zespole naczyń połączonych.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • karolink 11.09.18, 13:40
    Wiesz jeżeli chodzi o statystykę, to udowodniła też, że wiele ludzi z tzw. borderline jest ponad przeciętnie inteligentna. Wszystko można zarzucić tzw. borderline, ale na pewno nie można im przypisać stabilności emocjonalnej i braku agresji, są bardzo, bardzo daleko od stabilności. Osobiście uważam, że stabilność emocjonalna to pewna wyuczona mądrość i z wrodzoną inteligencją nie ma zbyt wiele wspólnego. Oczywiście, że zdarza się, że ludzie niezwykle inteligentni od pierwszych lat życia są bardzo stabilni, ale zdarza się też, że osoby bardzo inteligentne mają wiele dysfunkcji społecznych np. zespół aspergera.
  • karolink 11.09.18, 14:04
    Oczywiście nikt kto nie jest inteligentny nie nauczy się owej stabilności. To dlatego ludzie, którzy są intelektualnie opóźnieni skłonni do napadów do agresji czynią małe postępy przy nauce ich opanowywania, natomiast ludzie inteligentni kiedy mają ku temu sprzyjające warunki, a co najważniejsze kiedy tylko chcą potrafią nad tym panować i się zmieniać, korzystać z narzędzi umożliwiających taką zmianę. Inteligencja to głównie właśnie umiejętność korzystania z narzędzi obok, widzenie we wszystkim potencjału do czegoś konstruktywnego. Jeżeli ktoś to widzi, ale z tego nie korzysta nie oznacza, że brakuje mu inteligencji, czasem po prostu podejmuje decyzje o tym, że mu się nie chce i postanawia nie korzystać z tych narzędzi. Człowiek, który jest ograniczony natomiast w ogóle tych możliwości i narzędzi nie zobaczy. Zużyta guma do żucia leżąca na chodniku będzie ewentualnym spoiwem typu klej w przypadku braku innych środków dla kogoś inteligentnego, natomiast ktoś ograniczony w ogóle nie zobaczy w niej potencjału i tym samym w razie potrzeby nie będzie w stanie jej wykorzystać, ani nawet wskazać. Inteligencja to umiejętność dostrzegania pewnych rzeczy, przyswajania i przekształcania ich dla korzyści swojej lub innych. To, że ktoś dostrzega wcale nie oznacza, że to wykorzysta, natomiast ktoś kto w ogóle nie dostrzega nie ma nawet szans, aby pójść o krok dalej i coś przyswoić, a potem przekształcić. Agresja w takim przypadku to po prostu wybór. W przypadku np. Borderline ich agresję w pewnym sensie nazwałabym kaprysem.
  • kod_matrixa 11.09.18, 19:20
    Dokładnie też tak uważam. Ludzie inteligentni częściej są dojrzali emocjonalnie nie dlatego, że się tacy rodzą, ale dlatego, że lepiej potrafią zarządzać emocjami, mają lepsze zdolności poznawcze, większą wyobraźnię, są bardziej świadomi, a dzięki temu potrafią być bardziej wrażliwi, odpowiedzialni, potrafiący lepiej przewidywać konsekwencje swoich czynów i wszelkich sytuacji itd.

    To z kolei wg mnie oznacza że tzw. inteligencja emocjonalna jest fikcją literacką i pewnym nadużyciem - mnożeniem bytów bez dowodów na nie.

    To, że istnieją pewne zaburzenia, charakterystyczne dla ludzi inteligentnych, nie kłóci się wcale z tym, że osobom bardziej inteligentnym (statystycznie) łatwiej jest zarządzać emocjami niż jednostkom przeciętnym.

    Po prostu mogą istnieć pewne korelacje jak np. inteligencja <--> Bordeline z powodów, których do końca jeszcze nie znamy, ale z pewnością możnaby więcej znaleźć negatywnych korelacji typowe inteligencja przeciętną <--> zaburzenie X.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 11.09.18, 19:28
    > inteligencja przeciętna <--> zaburzenie X.

    Albo po prostu zwyczajnie więcej negatywnych nawyków, balansujących między nimi, a zaburzeniami, wszak wiele z tych zaburzeń nb jak lwia część psychologii, jest kwestią umowną, co słusznie zauważyłaś. Nie wspomnę już o sposobie nadawania pewnym zachowaniom jednostek chorobowych przez... głosowanie (!)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • milamala 12.09.18, 10:15
    Mysle, ze jesli juz to odwrotnie, ludzie z mniejsza inteligencja wydaja sie byc stabilniejsi. Kiedys w serialu uslyszalam taki tekst: ty sie o jego psychike nie martw, to za prosta maszyna jest, tam nie ma sie co zepsuc. To byl serial komediowy, ale cos w tym jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.