Dodaj do ulubionych

Zdrowy egoizm?

20.09.18, 14:39
Czy na podobieństwo zdrowego narcyzmu istnieje też zdrowy egoizm? Czy pewna dawka egoizmu jest nam potrzebna do życia, czy powinniśmy stawać się coraz bardziej altruistami?

--
www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
inspiracjemoje.blogspot.com/
inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
Edytor zaawansowany
  • aaleksiss77 20.09.18, 14:49
    w ramach altruizmu posłuchaj dobrej rady o ile masz w sobie zdrowy egoizm, bierz dodatkowy etat. Przez suszę ceny będą kosmos :D
  • aaleksiss77 20.09.18, 16:23
    PS. nie musisz dziękować.
  • afq 20.09.18, 16:32
    kierowac sie wyłącznie swoim interesem nie licząc sie z nikim i niczym to nie jest zdrowe
    ale zapominać o sobie tez jest chore

    czy istnieje zdrowy egoizm? no chyba musi

  • aaleksiss77 20.09.18, 16:49
    afq napisał:

    > kierowac sie wyłącznie swoim interesem nie licząc sie z nikim i niczym to nie
    > jest zdrowe


    a niby dlaczego ?
  • afq 20.09.18, 19:01
    spytaj dr Witkowskiego
  • mona.blue 21.09.18, 11:37
    No właśnie nie jestem pewna. Chociaż trzeba dbać o swoje potrzeby, ale nie kosztem innych. Czasem wydaje mi się, że każdy egoizm jest zły.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 21.09.18, 11:50
    Wszystko zależy od tego jak go zdefiniujesz. A jak już zdefiniujesz to skąd pewność że ta definicja jest jakąś wyrocznią?

    Czy czynienie innym dobra z "egoizmu" kierowanego chęcią bycia usatysfakcjonowanym z tego powodu jest dobre, złe, a może obojętne, a może trochę takie i takie... ?

    Ludzie tworzą w głowie pewne sztuczne konstrukty, a następnie dzielą włos na czworo z tego powodu w nieskończoność.

    Najważniejsza jest świadomość samego faktu, że to co czynimy może być dla kogoś pożyteczna, szkodliwa lub obojętna.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 21.09.18, 11:57
    jezeli moje potrzeby mialyby kogos cos kosztowac to moge kogos poprosic zeby taki czy inny koszt poniosl
    ale jednoczesnie musze uszanowac ewentualna odmowe

    nie moge tego żądać, wymuszac itp

    i w drugą strone, ja tez mam prawo odmawiac jesli koszt jest dla mnie za duzy, czy chociazby po prostu nie chce go ponosic
  • mona.blue 21.09.18, 12:28
    Niby tak, ale ostatnio np. zetknelam się z takimi sytuacjami, ze gdybym ja nie pomogła to nikt inny by tego nie zrobił i jak w takiej sytuacji odmówić?

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 21.09.18, 12:29
    A sama z kolei nie potrafię poprosić o pomoc jeżeli wiem, że to byłoby jakimś obciążeniem dla kogoś.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 21.09.18, 12:39
    mona.blue napisała:

    > A sama z kolei nie potrafię poprosić o pomoc jeżeli wiem, że to byłoby jakimś o
    > bciążeniem dla kogoś.
    >


    kwestie o których piszesz to sprawa asertywności
    która nie jest wrodzona
    każdy jej się uczy w życiu, lepiej lub gorzej
    a można i w ramach warsztatów asertywności
  • mona.blue 21.09.18, 13:21
    Z tą asetrywnoscia też mam problem. Bo można odmówić, kiedy nie chcemy czegoś zrobić, ale z drugiej strony może powinniśmy to zrobić, żeby pomóc komuś, kto bez nas np. jest bezradny, nie poradzi sobie.
    Mam np. ciocie, której pomagam czasem, chociaż może i mi nie chce się za bardzo, ale wiem, że będzie miała poważny problem, jeżeli jej nie pomogę.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 21.09.18, 13:41
    moja siostra uległa kiedyś wypadkowi, połamała się bardzo, wiele miesięcy przeleżała
    podjąłem się pomocy w wielu rzeczach
    np. kiedy miała ochotę na swoja ulubioną herbatę marki jakiejśtam, plus cukierki to rzucałem wszystko żeby taką herbatkę dostarczyć, to nic że swoją pracę odstawiałem
    dzis bym powiedział że sorry, ale pojade kiedy bede mógł, albo kiedy bede w poblizu, a na razie musi jej wystarczyc ta herbata którą ma
    równie dobrze moglbym powiedziec ze ok, ale mam juz plany [bez tlumaczenia jakie] i nie przyjade
    i mam do tego prawo
    kiedy musiała dotrzeć do ortopedy na kontrole, to inna sytuacja

    tak czy siak zawsze takie akcje wymagaja ode mnie przynajmniej zrobienia rachunku kosztów
    i decyzji

    zawsze tez moge powiedziec ze musze sie zastanowic, zeby miec czas na namysl a nie odruch

    generalnie rozumiem problem w odmawianiu starszej cioci, pewnie sama itd
    a mozliwe jeszcze ze i troszke marudna, jak to starsi ludzie czasem potrafią, nie wiem jak jest ale bywa

    pomagałbym
    ale pamiętałbym i o tym ze jak na dziob padam to i mi sie cos nalezy, odpoczynek np
    wyłączając sytuacje zagrożenia zycia lub zdrowia cioci
  • afq 21.09.18, 13:48
    z tą herbatą to było tak, że okazało się że kupiłem nie tą o którą chodziło

    .. no i zostałem i z tą herbatą [bo se mogłem ją zabierać] i z namieszanym zawodowym planem dnia
  • ada_ww 21.09.18, 14:04
    mona.blue napisała:

    > Z tą asetrywnoscia też mam problem. Bo można odmówić, kiedy nie chcemy czegoś z
    > robić, ale z drugiej strony może powinniśmy to zrobić, żeby pomóc komuś, kto be
    > z nas np. jest bezradny, nie poradzi sobie.

    I znow probujesz decydowac za innych, bo chcecie na sile byc potrzebni. Niech kazdy sam decyduje, a nie narzucac sie ludziom na sile, bo macie subiektywne zludzenie, ze jest ktos bezradny. A ktos moze sobie takiej pomocy nie zyczyc

    > Mam np. ciocie, której pomagam czasem, chociaż może i mi nie chce się za bardzo
    > , ale wiem, że będzie miała poważny problem, jeżeli jej nie pomogę.
    >
    A skad wiesz, ze bedzie ciocia miala problem?
  • mona.blue 21.09.18, 15:20
    ada_ww napisała:

    > I znow probujesz decydowac za innych, bo chcecie na sile byc potrzebni. Niech k
    > azdy sam decyduje, a nie narzucac sie ludziom na sile, bo macie subiektywne zlu
    > dzenie, ze jest ktos bezradny. A ktos moze sobie takiej pomocy nie zyczyc
    >
    Ja mówię o przypadkach, gdy ktoś zwraca się do mnie z prosba o pomoc.

    > > Mam np. ciocie, której pomagam czasem, chociaż może i mi nie chce się za
    > bardzo, ale wiem, że będzie miała poważny problem, jeżeli jej nie pomogę.
    > >
    > A skad wiesz, ze bedzie ciocia miala problem?

    Bo np. musi dotrzeć do lekarza samochodem, bo sama nie dojdzie, a mój brat cioteczny, jej syn, nie ma samochodu i nawet prawa jazdy. I nie bardzo ma kogoś innego, kogo mogłaby poprosić o pomoc. Albo prosiła mnie o pomoc w zakupach, gdy jej syn wyjechał na wakacje.




    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 21.09.18, 15:45
    mona.blue napisała:

    > Ja mówię o przypadkach, gdy ktoś zwraca się do mnie z prosba o pomoc.
    >
    To zmienia postac rzeczy, ja tez tak robie.

    > > > Mam np. ciocie, której pomagam czasem, chociaż może i mi nie chce s
    > ię za bardzo, ale wiem, że będzie miała poważny problem, jeżeli jej nie pomogę.
    > > >
    > > A skad wiesz, ze bedzie ciocia miala problem?
    >
    > Bo np. musi dotrzeć do lekarza samochodem, bo sama nie dojdzie, a mój brat ciot
    > eczny, jej syn, nie ma samochodu i nawet prawa jazdy. I nie bardzo ma kogoś inn
    > ego, kogo mogłaby poprosić o pomoc. Albo prosiła mnie o pomoc w zakupach, gdy j
    > ej syn wyjechał na wakacje.

    Trzeba bylo tak od razu:)
    >
  • in133 21.09.18, 16:35
    "kwestie o których piszesz to sprawa asertywności
    która nie jest wrodzona"

    A ja myślę, ze człowiek rodzi się z instynktem, aby sobie w życiu poradzić. I ta asertywność budzi się w nim od pierwszych chwil. Komunikuje swoje zadowolenie lub nie. A otoczenie reaguje różnie: a to bunt dwulatka, a to bunt czterolatka, a to trzylatek, któremu przedłużył się bunt dwulatka itd. I jak tak się stłamsi naturalny odruch obrony granic i pragnień to potem trzeba na warsztatach wracać korzeni.
  • mona.blue 21.09.18, 17:21
    in133 napisała:

    > A ja myślę, ze człowiek rodzi się z instynktem, aby sobie w życiu poradzić. I t
    > a asertywność budzi się w nim od pierwszych chwil. Komunikuje swoje zadowolenie
    > lub nie. A otoczenie reaguje różnie: a to bunt dwulatka, a to bunt czterolatka
    > , a to trzylatek, któremu przedłużył się bunt dwulatka itd. I jak tak się stłam
    > si naturalny odruch obrony granic i pragnień to potem trzeba na warsztatach wra
    > cać korzeni.

    I u mnie chyba ten naturalny odruch obronny granic i pragnień został stlamszony w dzieciństwie, na szczęście w dużej mierze już go odbudowalam, m.in. na warsztatach asertywności i terapii.


    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 21.09.18, 18:50
    in133 napisała:

    > A ja myślę, ze człowiek rodzi się z instynktem, aby sobie w życiu poradzić. I t
    > a asertywność budzi się w nim od pierwszych chwil. Komunikuje swoje zadowolenie
    > lub nie. A otoczenie reaguje różnie: a to bunt dwulatka, a to bunt czterolatka
    > , a to trzylatek, któremu przedłużył się bunt dwulatka itd. I jak tak się stłam
    > si naturalny odruch obrony granic i pragnień to potem trzeba na warsztatach wra
    > cać korzeni.


    no tak chyba właśnie
  • afq 21.09.18, 12:36
    mona.blue napisała:

    > Niby tak, ale ostatnio np. zetknelam się z takimi sytuacjami, ze gdybym ja nie
    > pomogła to nikt inny by tego nie zrobił i jak w takiej sytuacji odmówić?
    >

    normalnie, jeśli masz taką potrzebę
    a jeśli masz możliwość albo wręcz potrzebę pomóc to pomagaj :-)
  • afq 21.09.18, 12:48
    ja wielokrotnie zgadzałem się na rzeczy na które nie powinienem był
    mało kiedy cokolwiek dobrego z tego wynikało
    robiłem to [dziś to wiem] bo mi sie zdawalo ze jak odmowie to mnie ktos tam przestanie lubic
    albo ze tylko ja moge pomoc, jakis taki odpowiedzialny za cudze losy sie czulem
    wiec bralem na siebie cudze sprawy, potem zle mi bylo jak sie okazywalo ze jednak nie wszystko moge
    zle tym bardziej ze moje sprawy przez zaangazowanie sie w cudze tez spowalniały
    dalej czasem sie na tym lapie [ na szczescie tylko czasem] ale przynajmniej umiem sie wycofac jesli juz w cos sie wpuszcze w co nie powinienem byl

    poza tym okazuje sie dzis, ze jakos nikt nie czuje sie pokrzywdzony jesli odmawiam
    okazuje sie tez ze nie tylko ja moge pomoc, [nie wiem o jakiej sytuacji piszesz ty ale w moich historiach bylo tak]
    bywa i tak ze bez pomocy ludzie sobie jednak radzą
  • ada_ww 21.09.18, 11:58
    mona.blue napisała:

    > No właśnie nie jestem pewna. Chociaż trzeba dbać o swoje potrzeby, ale nie kosz
    > tem innych. Czasem wydaje mi się, że każdy egoizm jest zły.
    >

    Straszne, na przyklad dla tych ludzi z zaburzona seksualnoscia, ktorzy mieli nadzieje na zycie w trojkacie. Urodzilo sie jednemu dziecko, wiec ta para zaburzencow czuje sie sfrustrowana, dla niech wlasnie ktos zaspokoil swoje potrzeby ich kosztem. Zal mi jest ich niezmiernie:)
  • kod_matrixa 21.09.18, 20:30
    Ada tak mówisz, że nie wiadomo czy ty na serio czy żartujesz. Z twoich opowiadań wynikałoby że nikt w twoim otoczeniu nie jest zdrowy. Ostro wodę polewasz. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 21.09.18, 15:05
    Jeden nawet chcial mi cos podrzuci na face booka z loginu "fuck your society" . Zdrowy rozsadek podpowiedzial mi nie otwierac tego linka, a zdrowy egoizm nie reagowac.
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:40
    Po co naciągać wszystko pod egoizm?

    To zwyczajna dbałość o bezpieczeństwo.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 21.09.18, 16:50
    Mona założyłaś wątek, aby się pocieszyć i usłyszeć, że reagujesz właściwie, że schorowanej ciotce trzeba pomóc. Zagryziesz zęby i bedziesz ciężar dźwigać. A ja myślę, że skoro ty coś czujesz, ze jest coś nie tak - to jest. Może czujesz, ze ciotka nadużywa twojej dobroci, pomocy, absorbuje sobą za bardzo. Są tacy ludzie, którzy są nieporadni tylko przy konkretnych osobach, a tak sobie świetnie radzą jak muszą.

    Moze ciotka potrzebuje twojej dobroci, dobrego serca, poczucia, ze ktoś się nie opiekuje jak dzieckiem. I czasem takie oczekiwania względem drugiego człowieka są zaburzonym balansem w konkretnej relacji - tak samo jak i w drugą stronę - ktoś kto się na maksa narzuca z pomocą, aby czuć się potrzebnym i dowartościować. Tak ci sie wydaje, że ciotka sobie nie poradzi. A co jeśli faktycznie w tym konkretnym dniu nie będziesz mogła jej zawieźć do lekarza, bo sama będziesz mieć ważną wizytę? Ciotka weźmie taksówkę - taksówkarze takie starsze osoby wożą po lekarzach, na zakupy (zakładajac, ze ciotka nie wiąże ledwo końca z końcem, albo że syn jej pomoze jakby coś). Co do zakupow, ciotka wiedziała, że Mona zawiezie i dlatego nie zaopatrzyła sie póki syn był na miejscu. Mona jak czujesz, ze coś jest nie tak, to tak jak napisałam pewnie cos jest nie tak w tej waszej relacji. (ale może się mylę, i ciotka nie jest takim wampirem emocjonalnym jak mi się w głowie jej osobowość skonkretyzowała)
  • mona.blue 21.09.18, 17:32
    Zalozylam ten wątek raczej dlatego, że mam wątpliwości co do tego modnego teraz zdrowego egoizmu i asertywności.
    Z tego powodu, że czasem istnieją zobowiązania moralne i niesłuszne byłoby odmowic., chociaż coś nas kosztuje.

    Co do ciotki właśnie to czuje to zobowiązanie i nie mogę po prostu odmówić, chociaż czasem wydaje mi się, że mogłaby poprosić też o pomoc kogoś innego, chociażby moich rodziców, tata jest na chodzie i też ma samochod czy jej bratanice, ale ja mieszkam najbliżej i mi jest najlatwiej jej pomóc. Ciotka nie jest typem wampira emocjonalnego, raczej po prostu potrzebuje pomocy, ale czasem mam wrażenie, że chce za bardzo osłaniać swojego syna, a mojego brata ciotecznego, który zresztą z nią mieszka i dużo jej pomaga na codzien.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 21.09.18, 17:40
    A z drugiej strony wchodzi w grę jeszcze ten prawdziwy egoizm, który trzeba przekraczać, co jest trudne, bo najłatwiej byłoby dbać tylko o siebie i swoje dzieci, a tu trzeba jeszcze zrobić wysiłek, żeby pomóc innym.
    To nie tylko kwestia mojej cioci, właściwie ostatnio bardziej mnie naszła refleksja w związku z tym, że udzielam się w Caritasie parafialnym i ostatnio poproszono mnie o działania, które przekraczały moje zwykle zaangażowanie, i były w związku z tym dla mnie trudne. I odmówić też wczoraj w zasadzie nie mogłam, bo zaszła sytuacja awaryjna, gdybym ja nie pomogła kupić i przywieść jedzenia na przygotowanie poczęstunku dla biednych z parafii to ten poczęstunek by sie nie odbył, a był już zapowiedziany wcześniej, więc glupio by było.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:24
    Mona, tak naprawdę nikt i nic nie udzieli Ci jedynej słusznej odpowiedzi. Ani inni ludzie, którzy nie siedzą w Twojej głowie i nie doświadczą Twojej relacji z kimś innym, ani tym bardziej tzw. nowomowa psychologii i jej modne bzdury typu zdrowy egoizm, asertywność itp.

    Musisz sama podjąć decyzję z własnym sumieniem, a jednocześnie ze zdrowym rozsądkiem i po jej podjęciu nie zadręczać się w nieskończoność. Nie należy popadać w którąkolwiek skrajność.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 21.09.18, 19:24
    Mona, to nie mam w tej sytuacji żadnych rad, nie wiem, może Herkules wpadnie i rozgryzie obiektywnie te sytuacje. dla mnie asertwyność to też postawa, ze ktoś nie ma odwagi ci wejść na głowę. Postawa - nie tylko to mówienie "nie".


    Jesli chodzi o ciotkę, to jeśli to jest sporadyczne, że nie jesteś na stałe umieszczona w grafiku, ze jak zakupy i lekarze to zaraz tel do Mony - to wypada pomóc jak możesz.

    Sa takie układy, ze ktoś dzwoni do kogoś za kazdym razem, gdy ktoś potrzebuje podwiezienia, ale z tą inicjatywą, aby zawsze dzwonić zwykle wychodzi ta osoba podwożąca i zastrzega sobie, ze jak będzie mogła. U mnie w rodzinie taki układ funkcjonuje, ktoś komuś chętnie pomaga jak może. A jak nie moze są inne osoby, taksówki. Jest tez rewanż - taka wzajemna współpraca. Ale nie ma co oczekiwać rewanżu od schorowanej ciotki. Ale i też nie fair jesli się na coś nie umówiłyście wcześniej, a ona traktuje to jako legalnie funkcjonujący układ. A może wystarczy po prostu raz odmówić - choćby dla ćwiczenia asertywności, zaproponowac taksówkę, albo zasugerowac, ze moze tel do innej osoby z rodziny.

    Co do sytuacji z caritasem, to mieli po prostu nóż na gardle. Fajnie gdyby w tej sytuacji, skoro ona była dla ciebie mało komfortowa, ktoś zadeklarował sie, aby z tobą jechać i ci pomóc. Albo choćby po to, aby było ci raźniej. Fajnie, ze się tak angażujesz.
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:37
    Tak herakles, herkules a może i sam zeus właśnie za chwilkę z genialną radą.

    Niech zgadnę jaka to będzie rada? A no taaaa.... psychoterapia!!!. Jedyna niewiadoma dotyczy nurtu. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 21.09.18, 19:42
    Mona, jest jeszcze inna sprawa, że raczej nie da się uwolnić zupełnie od sytuacji, że ktoś nas wykorzysta. Wszędzie takie jednostki są i albo są despotyczne, albo takie biedne, albo jeszcze co innego, że czasem coś się robi wbrew sobie i macha się ręką.
  • kod_matrixa 21.09.18, 19:50
    I słusznie prawisz in133.

    A cała reszta to jest zwykłe psychologiczne pieprzenie o Szopenie i dzielenie włoska na czworo. Doszukiwanie się psychologicznej prawdy, której nie ma.

    W wielkim skrócie to 90% psychologii to jest właśnie takie pieprzenie o niczym.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 21.09.18, 20:30
    Ciocia nie tak często mnie angażuje, dopasowuje się też do moich możliwości, także nie mam powodu jej odmawiać. Nie oczekuje też jakiejś rady w tej kwestii, tu akurat się zgadzam z Matrixem, że jest to bardziej kwestia sumienia.
    Co do Caritasu to pojechały że mną dwie koleżanki, nie byłam zostawiona sama, tylko musiałam zaoferować swój samochód i siebie jako kierowcę, nie było źle.
    Nie wiem w ogóle po co o tym piszę, ale może dlatego, że mam mętlik w głowie na temat asertywności i tego niby zdrowego egoizmu, gdzie jest granica między egoizmem a dbaniem o siebie, ale może faktycznie ta granica może być sumienie.


    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 21.09.18, 21:37
    Rozumiem, chodzi o to czy zdrowy egoista by nie odmówił. Myślę, ze nie. Zdrowy egoizm to raczej nazwanie zdrowego zareagowania w sytuacji, gdy ktoś nas wykorzystuje mimo, ze nie jest w tzw kropce. Czasem ma sie takie dni, że by się chciało, aby nikt od nas nic nie chciał. I odmówienie pomocy komuś w takiej sytuacji to też według mnie ten zdrowy egoizm.

    Zamiast słowo sumienie, wolę wrazliwość. Sumienie to dla mnie sztuczny system wartości ustalony dla potrzeb, np. pewnych grup np. duchowieństwa.

  • kod_matrixa 21.09.18, 21:56
    Sumienie nie musi być związane z religią. Równie dobrze może łączyć się z etyką.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 22.09.18, 08:11
    Mona zdrowy egoizm polega na tym, że człowiek potrafi zaspokajać swoje potrzeby i nie czuje się z tym źle. Najpierw trzeba zaspokoić swoje potrzeby, a dopiero potem innych. Kolejność odwrotna prowadzi do rozgoryczenia, poczucia wykorzystywania, zgorzknienia itp. To tak jak w samolocie w przypadku zagrożenia najpierw zakładamy maskę najpierw sobie, a potem dziecku, a nie odwrotnie.
    Co nie oznacza, że mamy najpierw wykonać wszystkie czynności i prace dla siebie i swojego domu, a potem dopiero możemy komuś pomagać, bo ten ktoś mógłby się nigdy tej pomocy nie doczekać od nas.
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:24
    > zakładamy maskę najpierw sobie, a potem dziecku, a nie odwrotnie.


    W razie czego pewnie jeszcze byś wypchnął dziecko z samolotu albo wyrzucił je przez burtę statku żeby odciążyć samolot/statek by móc samemu przeżyć.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:29
    > Mona zdrowy egoizm polega na tym, że człowiek potrafi zaspokajać swoje potrzeby i nie czuje się z tym źle.


    Mam nieodparte wrażenie, że jesteś doradcą polityków i wszelkich mafii z nią związanych. :)

    Wrażliwość i empatia na poziomie hieny.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 23.09.18, 10:30
    Szwankuje u ciebie matrix zdolność logicznego myślenia. Zastanów się: jak ktoś, kto nie potrafi zaspokoić swoich potrzeb i sam zadbać o siebie, miałby potrafić zaspokoić czyjeś potrzeby? Tak samo jest z miłością.Nie możesz nikomu dać czegoś, czego sam nie masz.
  • kod_matrixa 23.09.18, 22:06
    Zaspokajanie własnych potrzeb jest określeniem tak rozległym, że mówienie o nim na takim poziomie ogólności nie ma żadnego sensu.

    Nie znajduję nic nielogicznego w tym, że ktoś komuś innemu wyświadczy usługę w pierwszej kolejności, a następnie zadba o swoją potrzebę w tej samej kwestii.

    Wszystko zależy od rodzaju potrzeb i sytuacji. Tworzenie z takich w sumie nic nie znaczących ogólników jakiegoś obowiązującego kanonu postępowania stanowi doskonałe podglebie dla bezsensownego namnażania absurdalnych teorii, od których w psychologii, aż się roi.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 10:31
    >Mona zdrowy egoizm polega na tym, że człowiek potrafi >zaspokajać swoje potrzeby i nie czuje się z tym źle. >Najpierw trzeba zaspokoić swoje potrzeby, a dopiero >potem innych.


    Mam nieodparte wrażenie, że jesteś doradcą polityków i wszelkich mafii z nią związanych. :)

    Wrażliwość i empatia na poziomie hieny.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 12:22
    herakles, naprawdę nie wiem jak można mieć w głowie taki galimatias. Nie mówię żeby dawać sobie wchodzić na głowę, ale żeby najpierw ratować siebie, a potem własne dziecko???

    Przecież to zalatuje psychopatią i to na kilometr. Mam nadzieję, że to taka prowokacja z twojej strony bo nie chce mi się wierzyć że można być takim zwyrolem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mona.blue 22.09.18, 12:30
    kod_matrixa napisał:

    > herakles, naprawdę nie wiem jak można mieć w głowie taki galimatias. Nie mówię
    > żeby dawać sobie wchodzić na głowę, ale żeby najpierw ratować siebie, a potem w
    > łasne dziecko???

    Niby jesteś taki inteligentny a nie rozumiesz?
    >
    > Przecież to zalatuje psychopatią i to na kilometr. Mam nadzieję, że to taka pro
    > wokacja z twojej strony bo nie chce mi się wierzyć że można być takim zwyrolem.
    >
    >




    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 22.09.18, 12:50
    Co tu jest do rozumienia? Normalnie funkcjonujący człowiek, który nie kieruje się instynktem zwierzęcym, w przypadku gdy będzieć mieć możliwość w pierwszej kolejności zadba o bezpieczeństwo słabszych. Czy to w samolocie czy przy opuszczaniu tonącego statku.

    Najpierw dzieci i kobiety, osoby starsze i niepełnosprawne, a później dorośli mężczyźni.

    No chyba, że ktoś jest intelektualną amebą będzie jako pierwszy pchać się do szalupy ratunkowej.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 22.09.18, 12:59
    wiesz matrix, jak tak żady z osobna po kilka razy napisze tobie co jest w tym zachowaniu odpychającego, to zaczynają się w tobie ludzkie odruchy pojawiać, i nie chodzi o tę maskę ratunkowa, ale twoją maskę
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:02
    Możesz odkodować swój przekaz?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 22.09.18, 13:05
    poza tym instynktownie matki w pierwszej kolejnosci myślą dzieciach, nie wiem co jest w złego w instynkcie zwierzęcym, to coś pierwotnego, to intuicja. Patologia nie przyszła od zwierząt. Pewnie nie masz psa ani kota. Może nie lubisz zwierząt.
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:10
    Jeśli myślą, bo z tym różnie się zdarza.

    herakles myli pojęcia świadomego działania w sytuacjach wyjątkowych z egoizmem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 22.09.18, 13:16
    to faktycznie nie myślenie, to pierwszy instynktowny odruch
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:27
    Chodzi mi o to, że jeśli faktycznie myślą o dobru dziecka, bez względu na to jak postąpią.

    Nie należy mylić realnego działania z intencją.

    Przyznasz, że będzie różnica między matką, która założy maskę jako pierwsza będąc świadoma procedury, od matki, która założy jako pierwsza w trosce przede wszystkim o własne dobro.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:35
    Właśnie dlatego to porównanie jest od czapy, ponieważ dotyczy procedury, wbrew pozorom, uwzględniającej pierwszeństwo bezpieczeństwa słabszego, w tym przypadku dziecka.

    Nie ma to również nic wspólnego z realiami dnia codziennego, w których kolejność zadbania o czyjąś potrzebę nie przekłada się na bezpieczeństwo ludzi.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 22.09.18, 13:44
    Chodzi o to, o czym tu wielokrotnie mówiono, jak nie zadbasz o siebie, jesteś bezużyteczny dla innych. Czasem nawet wbrew pozorom, że sie tyle daje.
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:52
    Wszystko zależy od sytuacji. Jeżeli będziesz wynajdować takie nadzwyczajne sytuacje jak ta z samolotem to z całą pewnością tak będzie. Zapewne możnaby wymyślać jeszcze bardziej skomplikowane sytuacje. Tylko po co?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:56
    Pytania rzucane na takim poziomie ogólności jak robi to Mona nsiłą rzeczy nie prowadzą do żadnych konkretnych konkluzji.

    Równie dobrze można zapytać czy lepiej jest jak jest ciepło czy jak jest zimno, bez doprecyzowania gdzie dla kogo itd.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 15:06
    A ty szczekasz niczym taki rozwydrzony bachor, ktoremu wydaje sie, ze jest dzieckiem, ktoremu sie nalezy, taki tupiacy, paskudny bachor.
  • kod_matrixa 22.09.18, 16:15
    Na kogo? Coś ci nabluzgałem czy tak piszesz dla odreagowania? :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 16:19
    kod_matrixa napisał:

    > Na kogo? Coś ci nabluzgałem czy tak piszesz dla odreagowania? :)
    >

    Prawde widze napisalam, po raz kolejny:)

    Ps. trzeba miec swiadomosc upluwu czasu, mozna czuc sie mlodo, jednak w wieku doroslym nalezy zdawac sobie sprawe, ze nie jest sie juz dzieckiem. Tak a'propos uplywu czasu, to tak jakby reklamowac gabinet stomatologiczny ze sprzetem z lat 70-tych. Osoba, ktora to robi nie ma swiadomosci czasu i tego, ze pacjentow takim gabinetem odstraszy, a nie przyciagnie:)
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:14
    Spróbuj rozwinąć swoją nietuzinkową refleksję.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 17:31
    kod_matrixa napisał:

    > Spróbuj rozwinąć swoją nietuzinkową refleksję.
    >

    A coz takiego nietuzinkowego w mojej refleksji na temat uplywu czasu i jego swiadomosci?
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:44
    OK i co z tym upływem czasu? Kontynuuj.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:49
    A tak swoją drogą, zauważyłaś, że można się spierać też bez bluzgów?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:32
    Może czujecie się przeze mnie nieco skrępowani na forum? Nawet nikt nie ma odwagi na nikogo bluzgnąć. Conajwyżej tylko na mnie odszczeknąć. Nie zauważyłaś tego?

    A te niby dojrzałe uwagi to tylko taki pretekst abym sobie już poszedł i dał wam się dalej bawić po swojemu. :)

    No, ale widzisz. Tak to natura stworzyła że są jednostki w stadzie, które muszą trzymać towarzystwo za twarz, kosztem opinii reszty stada o sobie (dlatego są odporniejsze psychicznie) bo inaczej głuptasy zagryzą się na śmierć, za stratą dla całego gatunku.

    Wyobrażasz sobie dziś człowieka bez jednostek ponadprzeciętnych intelektualnie (to fakt antropologiczny, a nie przechwalanie się)?

    Ja spełniam rolę takiego katalizatora konfliktów, który zwraca na siebie uwagę, jest obgadywany za plecami i nie tylko, by głuptasy mogły skupiać na nim swoją uwagę, a czasem nawet agresję, mijąc jakieś zajęcie i żeby nie pogryzły się wzajemnie. :)

    Świat bez takich jednostek nadal wyglądałby mniej więcej tak
    youtu.be/_RauDD0mQS4

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:42
    Ty albo in133 napiszę że jestem bufonadę albo coś tam, herakles zacznie swoje super hiper uczone utarte teorie i farmazony o uczniach w szkole z niższychh klas, a ja będę mieć zabawę, a wy nie będziecie się pożerać.

    Przyjemne z pożytecznym. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 17:45
    A co ty myslales, ze ja chcialam zbuzgac kogos, kto reklamuje gabinet stomatologiczny ze sprzetem z lat 70-tych? Nie, ja tylko poruszylam temat uplywu czasu, a ktos, kto tak robi ma problem braku swiadomosci uplywu czasu, wiecej nic:)
  • kod_matrixa 22.09.18, 17:51
    Nawet tak nie pomyślałem, że mogłabyś brzydko napisać. Jesteś już dużą i kulturalną dziewczynką, prawda? :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 18:09
    kod_matrixa napisał:

    > Nawet tak nie pomyślałem, że mogłabyś brzydko napisać. Jesteś już dużą i kultur
    > alną dziewczynką, prawda? :)
    >

    Jedynie, co moglabym asertywnie powiedziec, to jest to, ze mnie ten gabinet nie przeszkadza w niczym z tym, ze sama bym tam nie poszla:)
  • kod_matrixa 22.09.18, 18:47
    Ale ten gabinet nie spełnia swojej właściwej funkcji. To jest makieta, która ma odwracać uwagę. I jako taka bardzo dobrze spełnia swoją funkcję.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 19:16
    kod_matrixa napisał:

    > Ale ten gabinet nie spełnia swojej właściwej funkcji. To jest makieta, która ma
    > odwracać uwagę. I jako taka bardzo dobrze spełnia swoją funkcję.
    >
    To tak, jakby ktos chcial reklamowac klinike chirurgiczno-poloznicza, gdzie na fotkach, czy filmach reklamowych bylyby baby krzyczace w bolach i prycze z lat 70-tych . Zadna pacjentka nie zaplacilaby z prywatnej kieszeni z taka usluge. Prywatne kliniki sa nowoczesne, pacjentki, ktore moga bez komplikacji rodzic sn sa znieczulane, a pozostalym robi sie cesarki w narkozie. Podobnie z prywatnymi gabinetami stomatologicznymi.
    Wazna jest jednak swiadomosc i lustro. Jak ktos powie, ze ta i tamta ma za grube nogi do swojej figury, a nosi leginsy, to moze np. uslyszec, ze ma ch...owy gabinet, a i tak go reklamuje:)
  • kod_matrixa 22.09.18, 18:53
    A propos bluzgów, wiesz, że od nich jeszcze bardziej ludzi odstrasza stygmatyzowanie zaburzeniami i chorobami na lewo i prawo?

    Najgorsze bywa to, że ci, którzy nie jako z urzędu powinni o tym wiedzieć, pierwsi się wyrywają do "diagnozowania" ludzi, w dodatku bez ich prośby i zaocznie...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 22.09.18, 23:31
    Bieda na Majdanie
    www.youtube.com/watch?v=kLonlgu-U08
  • kod_matrixa 22.09.18, 12:59
    OK, w przypadku maski tlenowej w samolocie jest to podyktowane względami bezpieczeństwa. W przypadku gdy stracimy przytomność... Tyle że to nijak ma się do egoizmu. A wręcz przeciwnie tu jest troska dziecka na pierwszym miejscu, bo gdy sami utracimy dopływ tlenu dziecko może sobie nie poradzić i tylko dlatego (!)

    Jak to ma się do zaspokajania własnych potrzeb w pierwszej kolejności???

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 23.09.18, 10:09
    No widzisz matrix, zarzucasz mi, że bluznąłem nieadekwatnie reagując na twoje zaczepki, a ja nie bluzgałem, tylko użyłem określeń medycznych adekwatnie opisujących stopień inteligencji, który tutaj ujawniasz. Wiem, że te określenia medyczne są uważane za obraźliwe, ale "to nie moja wina, że się z nimi utożsamiłeś." O ile pamiętam, tak odpowiedziałeś komuś tutaj, kto zareagował na twoje poniżające uwagi. Chyba to była In133. Chciałem, żebyś poczuł ; jak to jest miło gdy cię ktoś tak traktuje, jak ty traktujesz ludzi i jak twierdzisz "masz z tego bekę". To jest prawdziwie cecha psychopatyczna.
    Seryjnym mordercom też przyjemność sprawia znęcanie się nad swoimi ofiarami.Niektórzy tylko w ten sposób mogą osiągnąć orgazm. Ted Bundy był nawet bardzo inteligentny i dobrze wykształcony.
    Gdyby ci się zdarzyło kiedykolwiek lecieć samolotem, to wiedziałbyś, że taka zasada w nich obowiązuje, bo jeśli matka najpierw będzie zakładała dziecku maskę, to może stracić w tym czasie przytomność i oboje zginą, bo małe dziecko się samo bez matki raczej nie uratuje.
    Podobnie jest z tym zaspokajaniem swoich potrzeb. Trzeba najpierw nauczyć się zaopiekować sobą, by móc dobrze opiekować się innymi.
  • kod_matrixa 23.09.18, 11:06
    Spokojnie, herakles wyluzuj. Mi te twoje bluzgi zwisają. Ty natomiast podajesz się za terapeutę, a sam ulegasz tak silnym emocjom z byle czego i rzucasz na lewo i prawo "diagnozami" wobec tych, którzy się z tobą nie zgadzają i jeszcze insynuujesz, że obrzucałem kogoś w taki sam sposób ciągiem epitetów jak ty.

    Co do zakładania maski w samolocie, przyznałem, że się pomyliłem. Mi w przeciwieństwie przyznanie się do pomyłki czy błędów przychodzi z łatwością, bo mnie na to stać.

    Jakby tego było mało, poniżasz jeszcze ludzi przebywających w Tworkach. Sam widzisz, że nie masz szans żeby choć na centymetr zbliżyć się do twojego szaleństwa i psychopatycznej natury.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 23.09.18, 11:07
    Sam widzisz, że nie mam* szans żeby choć na centymetr zbliżyć się do twojego szaleństwa i psychopatycznej natury

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • herakles-one 23.09.18, 17:17
    To są tylko twoje projekcje, z którymi nie zamierzam dyskutować.
  • kod_matrixa 23.09.18, 21:44
    Chyba użyłeś już po raz trzeci tego samego zwrotu. Zdecydowanie powinieneś zmienić repertuar.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • in133 23.09.18, 20:47
    Herakles nie wyśmiał ludzi w Tworkach. Zarzucił ci tchórzostwo, ze z nich uciekłeś. Od kiedy go pamiętam, zawsze miał w sobie dużo empatii do ludzkich problemów, nie oceniał, nie wysmiewał. To samo z bluzgami. Nie zauważyłam, aby kiedykolwiek Herkalesowi puściły hamulce. A gdyby był zawsze łagodny czymkolwiek obrywa, byłby niewiarygodnym człowiekiem. Może ty w nim kogos widzisz, kogoś ci przypomina i dlatego tak boksujesz na oślep.
  • kod_matrixa 23.09.18, 21:43
    > Herakles nie wyśmiał ludzi w Tworkach. Zarzucił ci tchórzostwo, ze z nich uciekłeś.


    Naprawdę żałosna próba usprawiedliwiania się. W dodatku, że kontekst z tchórzostwem miał się do dialogu jak pięść do oka. Nie por pierwszy przekonałem się jak to herakles potrafi być wspaniały, ale tylko wobec sprzyjających mu głosów, natomiast w chwilach słabość nie ma na tyle charakteru aby przyznać się do własnej winy.

    Wielkości człowieka nie poznaje się po deklaracjach, ale prędzej po tym, że po chwilach słabości (a wszyscy je mamy) są w stanie przyznać się do swoich błędów.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:08
    Przykład z maską (że najpierw zakładamy maskę sobie, oczywiście tam był mój błąd w zrozumieniu) podyktowany jest względami bezpieczeństwa dziecka w pierwszej kolejności. I nie ma to nic wspólnego z zaspokajamy własnej potrzeby jako pierwsze, a wręcz przeciwnie.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 22.09.18, 13:47
    Zawsze warto być altruistą z zachowaniem zdrowego rozsądku.

    Nigdy nie wyznaczysz granicy gdzie zacznie się ten rozsądek. Dla każdego ta granica może przebiegać gdzie indziej. Nawet dla Ciebie samej jednego razu może przebiegać gdzie indziej niż następnym razem.

    To nie są rzeczy które muszą mieć jakąś żelazną zasadę, to jest bardziej kwestia intuicji.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.