Dodaj do ulubionych

Zbyt częste telefony

30.09.18, 14:20
Mam znajomą, która dzwoni do mnie zbyt często, jak na moje standardy. Nie wiem, co zrobić w tym przypadku, grzeczność nie pozwala mi powiedzieć wprost 'dzwonisz za czesto'. Ja do niej praktycznie nie dzwonię, zawsze inicjatywa wychodzi od niej. Myślałam, że się domyśli, że jak ja nie dzwonię, to poczeka na mój telefon, ale ona nie jest tak domyślna.

--
www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
inspiracjemoje.blogspot.com/
inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
Edytor zaawansowany
  • bluething 30.09.18, 14:57
    To nie odbieraj, potem mów że telefon gdzieś tam coś tam.
  • mona.blue 30.09.18, 15:03
    Czasem nie odbieram, ale jest taka reguła grzeczności, żeby oddzwonić.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 30.09.18, 16:10
    hm.. no niby jest taka, ale wiele osob nie oddzwania albo ddzwania po dłuzszym czasie
    czesto dzwoni bo wie ze odbierzesz albo szybko oddzwonisz
    no i ma komu sie wygadac
  • mona.blue 30.09.18, 18:14
    afq napisał:

    > hm.. no niby jest taka, ale wiele osob nie oddzwania albo ddzwania po dłuzszym
    > czasie
    > czesto dzwoni bo wie ze odbierzesz albo szybko oddzwonisz
    > no i ma komu sie wygadac

    Tak, chyba tak



    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • bluething 30.09.18, 17:31
    pytanie czy to ona za często dzwoni, czy Ty za często nie masz ochoty na kontakt z ludźmi
  • mona.blue 30.09.18, 18:16
    Dzwonienie dwa razy w tygodniu wydaje mi się zbyt częste, jak nic się specjalnie nie wydarzyło i rozmowa jest w kółko na podobny temat, tym bardziej że nie jesteśmy blisko zaprzyjaźnione. Poza tym ja mam zasadę, że czekam też na telefon z drugiej strony, raz dzwonię ja, potem czekam aż ktoś do mnie zadzwoni, może nie zawsze, ale jednak. Tu inicjatywa jest wyłącznie po jej stronie.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 30.09.18, 17:55
    A dzwoni bo macie wspólne zadania i chce omówić? Czy dzwoni, aby sprawdzać co u ciebie, czy poinformować co u niej? Możesz przejść na smsy.

    Unikam takich znajomości, gdzie regularnie trzeba sie spotykać, rozmawiać. Choć takie kobiece zażyłości maja swoją wartość.
  • mona.blue 30.09.18, 18:18
    Nie, glownie opowiada mi o swojej chorobie, pyta też co u mnie, ale co może się zmienić przez tydzień.
    Nawet miło by było porozmawiać, ale tak raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc, a nie dwa razy na tydzień.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 30.09.18, 19:57
    mona.blue napisała:

    > Nie, glownie opowiada mi o swojej chorobie, pyta też co u mnie, ale co może się
    > zmienić przez tydzień.

    zdaje mi sie ze ona dzwoni nie ze wzgledu na ciebie, tylko ze wzgledu na siebie
    jesli cie męczą te kontakty to nie masz obowiązku byc dyspozycyjna przeciez
  • afq 30.09.18, 19:58
    w twoim zyciu chodzi o to mysle, zebys ty sie dobrze czula
    a nie reszta swiata dzieki tobie
  • bluething 30.09.18, 20:10
    afq napisał:

    > zdaje mi sie ze ona dzwoni nie ze wzgledu na ciebie, tylko ze wzgledu na siebie

    Rutkowski, a Ty już wszystko wiesz gdzie co i jak się odbywa? po czym, po tym że ktoś z kim się mona przyjaźni dzwoni 2x w tygodniu. Niezły jesteś.
    Jeszcze mi powiedz co jadłem dzisiaj na obiad.
  • afq 30.09.18, 21:27
    bluething napisał(a):

    > Rutkowski, a Ty już wszystko wiesz gdzie co i jak się odbywa?

    ale rozumiesz słowa "zdaje mi sie"?
    w odróżnieniu od "na pewno"

    czy nie?
  • bluething 30.09.18, 22:34
    afq napisał:

    > ale rozumiesz słowa "zdaje mi sie"?

    to co Ci się zdaje że jadłem dziś na obiad?

    > w odróżnieniu od "na pewno"
    >
    > czy nie?

    chyba jednak nie. masz kilkaset potraw do trafienia.
    działaj, miszczu przepowiedni.

    walisz schabowym że wszyscy są egocentryczni.
  • afq 30.09.18, 22:38
    bluething napisał(a):


    > chyba jednak nie.

    chyba na pewno nie rozróżniasz
  • bluething 01.10.18, 02:42
    afq napisał:

    > chyba na pewno nie rozróżniasz

    no to trafiaj czy jej koleżanka jest egocentryczna, samotna, gadułowata, do sekty Monę chce wciągnąć.

    potęga uogólniania, w dodatku egoistyczne pobudki można niemal we wszystkim odnaleźć. czy w ogóle jest jakieś obiektywne narzędzie do zdefiniowania tego u osób?
    albo czy to naturalne i u każdego po równo.

    można racjonalizować. ludzie którzy są męczący to na ogół egocentrycy którzy tylko gadają o sobie i swoich przeżyciach ignorując drugą osobę w rozmowie i irytując.
    tylko czy Monę wszyscy po równo irytują częstszym kontaktem.
  • afq 01.10.18, 04:03
    bluething napisał(a):

    > tylko czy Monę wszyscy po równo irytują częstszym kontaktem.
    nie wiem, spytaj mony

    wg mnie to monie chodzi o to ze nikt inny z taka intensywnoscia do niej nie wydzwania
    ale moze sie myle
  • herakles-one 01.10.18, 07:28
    Takie telefony Mona pewnie by z radością witała gdyby były pozytywne i radosne, ale to jest taki rodzaj wampiryzmu psychicznego. Osoba, która nieustannie opowiada o swoich chorobach i problemach nieświadomie nas nimi obciąża. Osoba empatyczna po takiej rozmowie opadnie z sił i będzie w nastroju depresyjnym, a rozmówczyni po odłożeniu słuchawki jest lżej, bo zrzuciła na czyjeś barki balast swoich negatywnych emocji. Od opowiadania o chorobach nikt nie zdrowieje, raczej się utwierdza w swojej chorobie i tylko psuje nastrój otoczeniu.
    Starsi ludzie czują się samotni i bardzo potrzebują kontaktu, bo nie znajdują zbyt wielu chętnych słuchaczy z uwagi na to, że często są monotematyczni. Robią się też bardziej egoistyczni niż byli. Akurat Mona ma inklinacje do bycia Matką Teresą i jeśli jej to doskwiera, to rzeczywiście musi być uciążliwe.
    Polacy są specjalistami od narzekania i nie pytają o przyzwolenie na obarczanie innych swoimi problemami. Amerykanin w odpowiedzi na pytanie: co u niego?- zawsze odpowie, że wszystko OK, chociaż akurat stracił pracę i go okradli.

    Mona, a czy ona dzwoni z telefonu stacjonarnego do Ciebie, czy komórkowego? Jeśli z komórki, to zacznij ją straszyć szkodliwością dłuższego rozmawiania przez komórkę i zmieniaj temat rozmowy, ale współczucie jej okaż. Bardzo tego potrzebują. Sama natomiast postaraj się odciąć emocjonalnie , by nie przeżywać jej problemów.
  • herakles-one 01.10.18, 08:00
    Tutaj masz artykuł na ten temat. Jest tego więcej w internecie. Możesz też tego użyć jako wymówki i ograniczyć w ten sposób te rozmowy. www.eioba.pl/a/2tol/dowody-na-smiertelna-szkodliwosc-telefonii-komorkowej-sa
  • in133 01.10.18, 07:34
    Afq nie potrzebnie sie tlumaczysz. Każdy ma prawo zasugerować Monie co chce. Każdy sugeruje według najbliszych odczuc, doświadczeń. Ja tu zasugerowalam, ze może ona jest samotna, ale juz mony ciotkę podejrzewałam o egocentryzm. I tylko by spróbował mi sie ktoś sie kazac kajać ze byłam tak niepoprawna politycznie.
  • afq 01.10.18, 16:35
    in133 napisała:

    > Afq nie potrzebnie sie tlumaczysz.

    nie wiem czy to bylo tlumaczenie sie
    raczej zwrocilem uwage ze wcale taki pewny nie jestem jak jest

    nie czulem sie zapędzony to obrony
    moze tak wyglądało, ale na prawde nie

    zawsze uwazam ze lepiej wyjasnic niz sie ciskac, albo zapasc w milczenie :-)
  • in133 01.10.18, 18:43
    A ja wolę się ciskać albo ignorować
  • afq 02.10.18, 09:36
    in133 napisała:

    > A ja wolę się ciskać albo ignorować

    z ignorowaniem mam jakis problem
    od jakiegos czasu zwracam uwage na to i jednak staram sie czasem pomilczec :-)

    a ciskanie.. nooo, byłem w tym mistrzem
    tylko ze z miejsca wchodzilem w stan ktory mnie prowadzil na ciemną stronę
    i trwał za dlugo


  • mona.blue 02.10.18, 15:30
    Chba jednak lepiej wyjasniać, Twoja metoda jest dobra.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 02.10.18, 16:31
    mona.blue napisała:

    > Chba jednak lepiej wyjasniać, Twoja metoda jest dobra.
    >
    :-)
    mam nadzieje
  • in133 02.10.18, 16:34
    Można wyjasniać, żeby sobie przypomnieć, ze większość odczuwa tak, jak my sami. A kiedyś to w ogóle myślałam, że można wszystko wyjaśnic. Tyle, ze niektóre sprawy powinny działać bez wyjaśnień - na to wychodzi. I według mnie nie ma sensu wyjaśniać, ze nie jest się wielbłądem. Wtedy warto pocisnąć, zignorować albo wylogować.
  • afq 02.10.18, 16:46
    in133 napisała:

    > Można wyjasniać, żeby sobie przypomnieć, ze większość odczuwa tak, jak my sami.
    > A kiedyś to w ogóle myślałam, że można wszystko wyjaśnic. Tyle, ze niektóre sp
    > rawy powinny działać bez wyjaśnień - na to wychodzi. I według mnie nie ma sensu
    > wyjaśniać, ze nie jest się wielbłądem. Wtedy warto pocisnąć, zignorować albo w
    > ylogować.

    wiesz.. tutaj to w ogole az szkoda nerwów na ciskanie kamieniami jak dla mnie, choc pewnie roznie mozee byc
    w zyciu gdyby sytuacja tego wymagala to pocisnąć potrafie
    az za bardzo
    i w tym moj problem, ze jak wybuchne to nie ma co zbierac
    tylko mi potem gorzej jest
    kiedys dwoch zlodziei w nocnym pociagu chcialo mnie obrobic
    niestety mnie przebudzili
    skonczyl sie tak ze oba bambry uciekaly korytarzem w wagonie krzycząc "psychoool"

    no wieeeesz... po co mi to jesli nie trzeba
  • in133 02.10.18, 17:01
    afq, rób jak czujesz :)
    Ja nie uważam, ze moja metoda lepsza. Mnie z za bardzo wyprowadzają z równowagi niektóre dyskusje, dlatego wolę niedoczytać czasem. Może to wina mojego niskiego IQ, co skutkuje brakiem błyskotliwych kontrargumentów, hihi
  • herakles-one 02.10.18, 17:59
    he,he,he, to co im zrobiłaś ?
  • herakles-one 07.10.18, 18:41
    Moja pomyłka, myślałem, że to In 133 goniła w pociągu złodziei.
  • afq 07.10.18, 18:56
    herakles-one napisał:

    > Moja pomyłka, myślałem, że to In 133 goniła w pociągu złodziei.

    no nie.. to niestety byłem ja :-)
    ostatecznie nic im nie zrobiłem
    przegoniłem ich przez dwa wagony zanim mi furia bojowa ustąpiła
    i dotarło do mnie że wszystkie skarby które tak bronie zostały właśnie w przedziale bez opieki
    więc w podskokach wracałem
  • mona.blue 02.10.18, 17:06
    Chodziło mi o to, żeby wyjaśniać jak sprawa jest ważna i osoba jest ważna. Jeżeli nie to można faktycznie ignorować.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • herakles-one 30.09.18, 22:05
    W Szwecji to listonosze dostają dodatek za porozmawianie ze starszymi samotnymi ludźmi. Nie wiem czy jeszcze teraz też, bo obcięli rożne świadczenia w związku z zalewem imigrantów.
  • mona.blue 30.09.18, 20:15
    afq napisał:


    > zdaje mi sie ze ona dzwoni nie ze wzgledu na ciebie, tylko ze wzgledu na siebie
    > jesli cie męczą te kontakty to nie masz obowiązku byc dyspozycyjna przeciez

    Tak, tylko nie wiem jak ograniczyc te telefony w miarę kulturalny sposób.


    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • bluething 30.09.18, 20:17
    mona.blue napisała:

    > Nie, glownie opowiada mi o swojej chorobie, pyta też co u mnie, ale co może się
    > zmienić przez tydzień.
    > Nawet miło by było porozmawiać, ale tak raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc, a
    > nie dwa razy na tydzień.

    Ona ma osobowość zależną a Ty unikającą i bomba :D

    Jesteś po prostu tak zaabsorbowana sobą i swoimi sprawami że nie masz możliwości oddać więcej niż 20 minut w miesiącu czasu wolnego :)
  • afq 30.09.18, 23:08
    bluething napisał(a):


    > Jesteś po prostu tak zaabsorbowana sobą i swoimi sprawami że nie masz możliwośc
    > i oddać więcej niż 20 minut w miesiącu czasu wolnego :)

    a to co... mizeria z twojego jadłospisu?
  • mona.blue 30.09.18, 23:10
    20 min to na jedną rozmowę, a takich w miesiącu jest 6 do 8 i w kółko na podobny temat.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 30.09.18, 21:19
    A długo to trwa? Może to chwilowe. Może za miesiąc jej się znudzą te kontakty.
  • mona.blue 30.09.18, 21:24
    Długo już niestety. Myślę, że może ona faktycznie nie ma się komu wygadac.

    --
    www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • in133 30.09.18, 21:30
    też pomyślałam, że to samotność
  • bluething 30.09.18, 20:18
    spróbuj jak z dietą, częste ale małe posiłki
  • afq 30.09.18, 23:09
    bluething napisał(a):

    > spróbuj jak z dietą, częste ale małe posiłki

    to juz pachnie jakąś pokarmową fiksacją
  • kod_matrixa 30.09.18, 20:23
    Jak zbyt często dzwoni to powiedz że masz wyciszony telefon, bo za bardzo cię pobudza jak dzwoni. Może domyśli się i trochę przystopuje.

    Drobne kłamstewko może być czasem lepsze jak ta przereklamowana asertywność.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyną rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • feniks_4 01.10.18, 12:34
    mona.blue napisała:

    > Mam znajomą, która dzwoni do mnie zbyt często, jak na moje standardy. Nie wiem,
    > co zrobić w tym przypadku, grzeczność nie pozwala mi powiedzieć wprost 'dzwoni
    > sz za czesto'. Ja do niej praktycznie nie dzwonię, zawsze inicjatywa wychodzi o
    > d niej. Myślałam, że się domyśli, że jak ja nie dzwonię, to poczeka na mój tele
    > fon, ale ona nie jest tak domyślna.

    To jest po prostu czysty egoizm z jej strony. Ona MA POTRZEBE zwierzyc sie ze swoich problemow, traktuje Cie, jak pogotowie ratunkowe.
    To jest obciazajace, kiedy jest sie dla kogos darmowym psychoterapeuta.
    Pisze to, bo mialam identyczna kolezanke, dzwonila tylko po to, zeby zwierzyc sie ze swoich problemow, kiedy ja chcialam cos powiedziec o sobie, zaraz szybko konczyla rozmowe.
    Przyklad : - przez okres, kiedy szukala pracy (maz ja utrzymywal i nie byla w zlej sytuacji finansowej), mialam np. takie telefony - zamiast slow powitania, - "MAM DEPRESJE", dwa razy w tygodniu, za kazdym razem 2 godziny rozmowy, dla mnie totalnie dolujacej.
    Ogolnie, jak jej sie dobrze wiodlo, nie odzywala sie w ogole, jak dzwonila, to zawsze chodzilo o jakies problemy i rozmowa trwala 2 godziny. I zawsze niechetnie mnie wysluchiwala.
    Ja przestalam dlatego w ogole dzwonic.

    Moja znajoma traktowala ludzi czysto uzytkowo, kiedy ona kogos potrzebowala, to mialam miec dla niej czas i mialam dawac jej wsparcie i pomagac, ale ona nie miala ochoty na to, zeby dolowac sie moimi problemami i tylko stwierdzala: "Trzeba myslec pozytywnie, swiat jest piekny, swieci slonce"... I koniec rozmowy (ona nie ma czasu, bo to i tamto...).

    Ja potrzebowalam 3 lat, zeby zakonczyc ta znajomosc.





  • witch-witch 07.10.18, 18:23
    Nalezy wypisac sie z klubu tzw, Grzecznych chyba inaczej nie uda sie uwolnic od toksycznych ludzi.
  • satoja 07.10.18, 20:38
    Należy samemu nie być toksycznym i dawać jasne komunikaty. A jak się nie ma ochoty rozmawiać, to odebrać i powiedzieć krótka "coś pilnego? coś nowego? nie? wszystko po staremu? to fajnie, przepraszam, ale nie mam czasu teraz, to zdzwonimy się za tydzień, buźka, całusy, miłego dnia".
    Jak się robi z siebie bezwolną leliję to potem się zakłada wątki o toksycznych znajomych.
  • jan_stereo 19.10.18, 21:09
    powiedz jej zeby spier/dalala jak tak bardzo ja lubisz telefonicznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.