Dodaj do ulubionych

Lęk, stresujące sytuację ból brzucha wzdęcia

01.10.18, 11:05
Hej wszystkim. Od paru lat mam problem na tle nerwowym, nieiwem już co mam robić straciłam sens życia lecz mam dla kogo żyć, dwa miesiące temu urodzilam córeczkę jest wszystkiem dla mnie. Może ktoś się zmaga z tym samym problemem co ja i udało się komuś z tego wyjść ? Proszę pomóżcie .Ale może zacznę od początku.
<p>Około 4 lat temu doznałam bardzo stresującej i upokarzającej sytuacji. Siedzieliśmy u mnie w pokoju ja, mój obecny narzeczony mój kuzyn i jego kolega. W pewnym momencie strasznie rozbolał mnie brzuch dostałam wzdęć aż nie wytrzymałam i puściłam bąka. Wiem że to może śmieszne ale od tego momentu moje życie straciło sens. Nie chciałam wychodzić do znajomych bałam się że to się powtórzy. Ciągłe kłótnie z narzeczynym o to że nigdzie nie chcę z nim wychodzić. To było straszne myślałam o tym w każdej sytuacji i wtedy działo się to samo okropny ból brzucha i wzdecia. Z trudem nieraz wytrzymywałam 😔 nawet jak szliśmy do kina zawsze rezerwowalam miejsca gdzieś na uboczu żeby tylko koło kogoś nie siedzieć. Tych sytuacji bylo mnóstwo! W autobusie, u lekarza w poczekalni, u rodziny narzeczonego czy nawet w kosciele wybiwralam się na mszę na mojego tatę z wielkim strachem bo myślałam ciągle o tym że mogę nie wytrzymać. I tak na mszy może wytrzymałam z 10 minut i wychodzilam. Wymyślałam ciągle że mi słabo że coś tam. Narzeczonemu kłamałam jak chciał gdzieś wyjść ze źle się czuje że mnie boli głowa albo nawet że nie lubię jego znajomych co nie było prawdą byle by tylko nigdzie nie iść. Czasami pomagał alkohol ale nie moglam wiecznie byc na bani tym bardziej że później zaszłam w ciążę. Nawet w kolejce do finegineko musiałam wychodzic na korytarz udając że idę zadzwonic albo że mi słabo albo do ubikacji... Brzuch mnie zaczynał boleć w każdej sytuacji gdzie tylko było więcej ludzi gdzie było cicho gdzie wiedziałam że nie ma ubikacji itp. jak o tym nie myślałam co się udało kilka razy brzuch nie bolał. Ale teraz za każdym razem mamy w planach gdzieś wyjść nie potrafię o tym nie myśleć to samo przychodzi do mojej głowy 😞 niedługo chrzest mojej córki co mnie przeraża . Niewiem jak ja wytrzymam w kościele zaraz przyjdą te myśli i co?? Przecież nie wyjdę na zewnatrz z chrztu wlasnego dziecka! Narzeczony też rozmawia o ślubie czego tez pragnę! Ale wiem że będę sie stresowała myślała o tym i że nie wytrzymam a ze ślubu własnego też nie ucieknę na pole 😖🙁 neiwiem już co mam robić, tyle planów, zero znajomych teraz nic kompletnie cały czas dom 😞 o moim problemie wie tylko mój narzeczony i to od niedawna a problem trwa juz około 4 lat. Chociaż widzę że on tak do kocna nie rozumie . Miałam też robioną gastroskopie i kolano skopie nic nie wykazalo. Ja wiem że problem tkwi w mojej głowie jakbym o tym nie myslala wiem że bym się nie stresowala i może problem by znikl ale ja nie potrafię!! To samo przychodzi. Tylko jest propozycja wyjścia gdzies i pierwsza moja myśl to właśnie to. Że nie wytrzymam że brzuch itd.. proszę jesli ktoś tak mial i poradził sobie z tym napiszcie.blagam. gdyby nie moja córka i narzeczony którego kocham chyba bym się zabiła naprawdę.
Edytor zaawansowany
  • in133 01.10.18, 12:12
    Nie wiem czy opisujesz realne problemy. Ale jeśli faktycznie z czymś takim sie borykasz to współczuję. Według mnie jakiś niepokój jest w tobie i radze ci iść do psychologa. Ten niepokój musiał byc szybciej, ale od czterech lat przybrał taką urzeczywistnioną formę.

  • herakles-one 01.10.18, 13:45
    Masz zaburzenia lękowe spowodowane pewnie tym co Ci się przydarzyło, a co jest okropnym upokorzeniem tylko w Twojej głowie.
    Bąki puszcza każdy, chociaż może nie każdemu zdarza się to zrobić głośno przy gościach. Rozumiem Twojego narzeczonego, że nie rozumie o co chodzi, bo pewnie żaden z nich już tego nie pamięta. Gdyby się to zdarzyło któremuś z nich, pewnie by powiedział przepraszam i pośmialiby się wszyscy.To nawet nie byli obcy ludzie tylko Ci bliscy. Gdybyś wtedy inaczej zareagowała, roześmiała się i powiedziała coś zabawnego wszyscy by się roześmiali i nie miałabyś nerwicy. To co opisujesz, to jest nerwica, obecnie się to określa jako zaburzenia lękowe.
    I pewnie żadnemu lekarzowi nie przyznałaś się do tej według Ciebie" strasznej kompromitacji"? Zrobiłaś z tego grecką tragedię, a to jest najnormalniejsza pod słońcem funkcja fizjologiczna. Pierdzą zwierzęta np. psy i koty, a także pierdzi papież i pewnie jeśli Jezus chodził po świecie też pierdział, bo był też człowiekiem. Ty też jesteś człowiekiem, a nie niebiańską nimfą wolną od procesu trawienia i wydalania.
    Idź do psychiatry i przyznaj się czego się boisz i niech Ci przepisze jakieś przeciwlękowe leki, a po chrzcie postaraj się by Ci dał skierowanie na terapię. Potrzebna Ci jest terapia behawioralno- poznawcza. Na taką terapię w ramach NFZ zwykle się dość długo czeka, więc akurat dziecko Ci w tym czasie podrośnie. Jeśli tego nie będziesz leczyła zrujnujesz sobie przewód pokarmowy i nabawisz się stałych dolegliwości z jego strony.
    Przypuszczam też, że taka Twoja reakcja spowodowana była niezbyt wysokim Twoim poczuciem wartości, które warto byłoby poprawić. Pewna siebie i swojej wartości dziewczyna, której by się to zdarzyło, nie zrobiłaby żadnego problemu z tego incydentu.
  • herakles-one 01.10.18, 14:13
    Jeszcze jedno, jeśli się boisz tego dnia, że coś Ci się przydarzy, to w poprzedzający dzień chrztu nie jedz żadnych wzdymających potraw np. strączkowych, kapusty, pieczywa. Zresztą sama wiesz po czym najmocniej Cię wzdyma. Ponadto, zażyj kilka kapsułek espumisanu, by się pozbyć gazów. Podobnie zrób rano w dzień chrztu. Jeśli nie masz łatwego dostępu do psychiatry to idź do rodzinnego lekarza.On Ci też może przepisać przeciwlękowe leki, ale docelowo koniecznie idź do psychiatry jak Ci już radziłem.
  • ggklaudia95 01.10.18, 14:52
    Wątpię że jakie kolwiek tabletki na wzdęcia pomogą. Ja ogólnie nie jem takich rzeczy co by powodowały wzdęcia a i tak brzuch mnie potrafi rozbolec w ciągu 2 minut i to uczucie jakbym musiała do ubikacji zaraz lecieć i wzdęcia do tego.. nie potrafię sobie radzić ze stresującymi sytuacjami 😞 a co do wartości siebie to tak masz rację straciłam ją jakiś czas temu a z czasem kiedy miałam te problemy o których tu pisze moją samoocena spadła jeszcze bardziej...Ja z trudem wytrzymywałam jak już gdzieś byliśmy u znajomych a jak już pojechaliśmy do domu odrazu mi ulżyło 😖 i teraz za każdym razem jak mamy się gdzieś wybrać myślę o tym że będzie tak samo jak ostatnio.. wtedy wytrzymałam a teraz jak nie wytrzymam? To są moje myśli na tle codziennym 🙁 czasami jak się napilam przed wyjściem gdzieś to pomagało bo się rozluźnialam można powiedzieć i nie myślałam tak o tym. Teraz przed chrzcinami też mam myśli żeby coś wypić 🙁 niechce bo jak tak można do kościoła na chrzest własnej córki przyjść po %.... I tak będziemy mieć sam sakrament chrztu co trawa 15 Minut ! Ale mi się to robi w ciągu minuty dosłownie tylko przyjdą te cholerne myśli że zaraz mnie rozbili brzuch że nie wytrzymam i popuszczę... Bardzo chciałabym ochrzcic swoją córeczkę na mszy w niedzielę jak normalni ludzie 🙁 ale to byłby koszmar.... Do kościoła nawet w święta nie chodzę co też mnie boli bo jestem osobą wierzącą i naprawdę chciałabym pójść 😞 niewiem jak się pozbyć tych myśli nie mam już siły... Chciałbym żeby ktoś wymazał to z mojej pamięci 🙁😖
  • ggklaudia95 01.10.18, 15:31
    Właśnie czytałam o tej terapia
    behawioralno poznawczej i faktycznie moze to by mi pomogło 🙁 może pozbyła bym się tych myśli i zaczęła myśleć pozytywnie 🙁 pytanie do herakles-one nie wiesz jska jest cena takie wizyty? Czytałam że do wyleczenia potrzebne jest około 20 sesji 1-2 razy w tygodniu 😞 neiiwem jak ja wyrobie z kasą 1500 zł na miesiąc przy dziecku 😞 a jeśli chodzi o takie wizyty na NFZ to gdzie mam się zgłosić , zapisać żeby zapisać się na taką terapię?
  • in133 01.10.18, 20:37
    Możesz spróbować pomóc sobie sama. Mam na myśli na przykład relaks. Chodzi o to aby się wyciszyć, uspokoić. Spacery, wsłuchiwanie sie w szmery podczas chodzenie po lesie, chwile medytacji w domu, muzyka relaksacyjna, kojące wieczory. Poczytaj też o treningu autogennym. Inna sprawa to wzmocnić poczucie własnej wartości, o czym Herakles nadmieniał. Gdybyś nie miała go zbyt niskiego, dawno byś zapomniała o tym incydencie, bo każdemu się kompromitujące sytuacje zdarzają. Normalni ludzie nie roztrząsają i nie podniecaja sie cudzymi potknięciami. I tu przychodzi mi na myśl, ze musiałaś w życiu doznać dużo szyderstw i dlatego tak przeżywasz drobny incydent.

  • herakles-one 01.10.18, 20:56
    Aby się dostać na terapię płatną przez NFZ musisz mieć skierowanie od psychiatry, który pracuje w Przychodni Zdrowia Psychicznego w ramach NFZ, a nie prywatnie. Pisałem byś do poszła do psychiatry i on powinien Cię skierować. Poszukaj najbliższej takiej przychodni. Ceny terapii są dosyć wysokie, zwykle to jest ponad 100,-zł za sesję prywatną, w zależności od terapeuty, ale poniżej 100,- raczej nie znajdziesz. Zwykle to są kwoty od 100,- do 150,-zł. Tak, że przy Twoim skromnym budżecie raczej lepiej Ci poczekać w kolejce na NFZ, tylko najpierw trzeba mieć to skierowanie.
  • herakles-one 01.10.18, 21:02
    Ja nie pisałem, że Ci na ból brzucha pomogą tabletki, tylko na lęk. U Ciebie jest bardzo dużo lęku społecznego i tabletki powinny go zmniejszyć. To co opisujesz, to są objawy nerwicowe lęku.
  • afq 01.10.18, 16:49
    herakles-one napisał:


    > Bąki puszcza każdy, chociaż może nie każdemu zdarza się to zrobić głośno przy
    > gościach. Rozumiem Twojego narzeczonego, że nie rozumie o co chodzi, bo pewnie
    > żaden z nich już tego nie pamięta.

    nie wspominając o tym że nie jest niczym niezwykłym że faceci w swoim gronie czesto sie nie krępują i po prostu bączą
    bez wzgledu na to czy to smaczne czy nie
  • afq 01.10.18, 16:50
    nie wszyscy oczywiscie, ale wcale nie jest to takie niespotykane
  • herakles-one 01.10.18, 20:57
    Dokładnie ! Nawet to miałem zamiar napisać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.