Dodaj do ulubionych

Schizofrenia

12.11.18, 08:55
Przeszlam urojenia w ostrym stresie prawdopodobnie to na stres reakcja ale boje sie schizofrenii trzech lekarzy to wykluczylo moj psychoterapeuta tez wykluczyl schizofrenie ale odkad to przeszlam caly czas sie zamartwiam i boje to juz hipochondria. Jak mam sie uspokoic.
Edytor zaawansowany
  • herakles-one 12.11.18, 09:01
    A na jakim tle był ten ostry stres? Czym był spowodowany? I czy przyczyna tego stresu ustała?
  • 1madame2 12.11.18, 09:07
    Przyczyna stresu troche ustala bo teraz martwie sie o zdrowie wiec nic innego nie jest tak wazne. Nie chce pisac o osobistych rzeczach ale mialam w zyciu wtedy ogromny kryzys.
  • 1madame2 12.11.18, 09:09
    Chociaz inni moga sie smiac z mojego kryzysu ja wtedy mialam depresje coraz wieksza i wieksza
  • herakles-one 12.11.18, 09:38
    W głębokiej depresji też zdarzają się urojenia, więc skoro lekarze wykluczyli schizofrenię nie masz się co nią martwić.
    Natomiast te emocje, które w Tobie siedzą związane z tym co spowodowało ten kryzys u Ciebie, mogą powodować różne objawy i nawet urojenia hipochondryczne.
    Nie wiem na ile Twój psychoterapeuta pracuje z Twoimi emocjami? To jest konieczne, by je wydobyć i przeżyć, wtedy przestaną Ci dokuczać różne urojenia gdy je dopuścisz do siebie. To znaczy; gdy dopuścisz i przeżyjesz tłumione emocje, a nie urojenia. Jeśli jesteś w terapii, to terapeuta powinien Ci w tym pomóc. Jesteś zadowolona z postępów terapii?
  • 1madame2 12.11.18, 09:43
    Nie...:( mam wrazenie ze to mi nic nie pomaga powiedzial ze mam o tym nie myslec i robic cwiczenia na to by byc tu i teraz na zmysly co czuje co widze co slysze i co na ten moment potrzebuje ale to mi nie pomaga caly czas sie od 8miesiecy zamartwiam ze mam schizorenie
  • herakles-one 12.11.18, 10:03
    Terapeuta nie powinien mówić co kto ma myśleć, czy o czym nie myśleć. Myślisz, bo Cię to nadal gnębi. Jeśli nie chcesz opisywać publicznie swoich problemów i chcesz, możesz do mnie napisać na konto w gazeta.pl, może coś podpowiem i pomogę?
  • 1madame2 12.11.18, 10:10
    Napisze wieczorem pozdrawiam
  • 1madame2 12.11.18, 10:19
    W sumie mam teraz wiecej czasu bo jestem w pracy ale jest dzis spokojmie. Rozstalam sie z facetem i wyprowadzilam z domu do mieszkania wtedy poczulam ogromna samotnosc ogromna i mialam wrazenie ze to sie nie zmieni ze juz do konca zycia bede taka samotna. Zawsze marzylam o domu o rodzinie a wszystkie moje marzenia legly w gruzach. Teraz sie juz nie martwie ze jestem sama moge byc sama ale chce byc po prostu zdrowa:(
  • dkmn 12.11.18, 11:06
    Schizofrenii nie stwierdza się tylko na podstawie wystąpienia urojeń. Psychoza jako taka jest objawem wielu zaburzeń i chorób psychicznych. Jest wiele składowych które jeżeli wystąpią to lekarz daje diagnozę schizofrenii. W wielkim skrócie schizofrenia jest najbardziej prawdopodobna wtedy jeżeli w psychozie miałaś głosy i halucynacje. Do tego często dochodzą później objawy negatywne i poznawcze. To właśnie te dwa ostatnie są chyba najbardziej uciążliwe w tej chorobie.
  • 1madame2 12.11.18, 12:57
    Dziekuje za wyjasnienie :) nie mialam na szczescie ani glosow ani halucynacji. Czytalam tez o objawach negatywnych u mnie nie wystepuja zaburzenia funkcji poznawczych rowniez nie. Napisze jakbu mnie to wygladalo. Czulam sie bardzo samotnie i popadalam z dnia na dzien w coraz to wieksza depresje az w koncu nie mialam sily wstawac z lozka i uroilam sobie ze jestem bogata i jestem boginia seksu. Trafilam do szpitala bo rodzice wezwali karetke ale te urojenia trwaly 3miesiace moze 4 wiec juz dlugo tylko najpierw byly delikatne i samo z siebie przechodzilo jak juz wstac z lozka nie moglam pojawily sie urojenia ze jestem w lepszej syt finansowej ze jestem mezatka! I poczulam sie lepiej trafilam do szpitala gdzie rozpoznano ostry wielopostaciowy epizod psychotyczny bez objawow schizofrenii niestety wyszlam ze szpitala niedoleczona i trafilam ponownie do szpitala i tam napisali ze schizofrenia niezroznicowana jak tam trafilam to nastepnego dnia samo z siebie mi to przeszlo bylam w szoku ze myslalam tak urojeniowo....diagnoza sie zalamalam trzech lekarzy i terapeuta wykluczyli schizo ze moze rozpoznali przez refundacje lekow ale ta diagnoza nie daje mi spokoju caly czas sie zamartwiam. Mimo ze mam swietna lekarke ktora mnie prowadzi to nadal sie martwie. Od 8miesiecy nic sie nie dzieje. Niestety podobny epizod mialam 4lata temu tylkko wtedy trwalo miesiac i tez samo z siebie przeszlo. Wtedy sie nie martwilam bo nokt schizofrenii mi nie rozpoznal. Biore obecnie abilif 15mg i nic sie ponad 8miesiecy nie dzieje.
  • 1madame2 12.11.18, 13:06
    To moze i moglaby byc psychoza reaktywna bo mialam ostry stres rozstane przeprowadzka ale to nie trwalo krocej niz miesiac a tyle powinno trwac jesli chodzi o ostry wielopostaciowy epizod psychotyczny u mnie trwalo dluzej ale samo z siebie przrszlo jak szoku dostslam bo mnie w pasy zapieli bo krzyczalam i sie klocilam to chyba z tego szoku mi wszystko samo z siebie przeszlo
  • 1madame2 12.11.18, 13:26
    Mi pani dr stwierdzila ze to na tle zaburzen osobowosci i obserwacja w kierunku chad ale ja nie bylam pobudzona z nadmiarem energii jak to w manii nie mialam czegos takiego byla depresja i same urojenia teraz od 8miesiecy spokoj ale nie moge o tym zapomniec i martwie sie ze to schizofrenia
  • 1madame2 12.11.18, 13:39
    Dodam ze u mnie nikt nie choruje na choroby psychiczne. Siostra miala 15lat temu taki epizod jak ja urojeniowy bala sie wychodzic z domu trwalo to tez kilka miesiecy tez na stres bo sie na studia nie dostala i strasznie to przezyla od 15lat spokoj nic sie nie dzieje bylo to na stres
  • ada_ww 12.11.18, 14:51
    Moze zbyt czesto jestes odwirowywana w teleporterze Alekssis i stad epizody urojeniowe, od wirowania w glowce sie kreci:)
  • 1madame2 12.11.18, 14:54
    pani mnie z kimś pomyliła, czy jest ktoś kompetentny kto mógłby mi coś doradzić?
  • ada_ww 12.11.18, 15:00
    Chodzilas po lekarzach i niczego ci nie zdiagnozowano, czego znow oczekujesz? Ze na forum ktos ci potwierdzi twoja domniemana autodiagnoze schizofrenii?
  • 1madame2 12.11.18, 15:03
    nie wiem po prostu się boję :( codziennie o tym myślę, że mogę być chora i codziennie myślę o tym co przeszłam i tak chodzę na terapię, mam o tym nie czytać i wykonywać ćwiczenia żeby odnajdywać sie tu i teraz ale i tak się martwie i tak o tym czytam
  • 1madame2 12.11.18, 15:06
    jedynie czego się dowiedzialam to ze mam mieszane zaburzenia osobowości terapeuta mówi ze unikającej lekarka ze borderline nie wiem skad ona to wie i ona ma rację terapeucie nie o wszystkim mówię jakie np miałam toksyczne związki i jak bardzo bałam się samotności o tym mówiłam ale jakoś tak chyba mu się to błahe wydaje a ja się tak zamartwiałam tym, że jestem sama ze w depresję popadłam, że cały czas spięta wewnetrznie byłam, skakałam kiedyś przez to ze związku w związek teraz jest na tabletce lepiej, mniej się boję
  • herakles-one 12.11.18, 18:13
    Opisz mi dokładnie swoje problemy ze związkami oraz Twoje relacje z domu rodzinnego.
  • ada_ww 12.11.18, 15:12
    To powiedz psychiatrze, ze mecza Cie nieuzasadnione leki, to dostaniesz moze jakies lagodne srodki przeciwlekowe. No, chyba ze prowadzisz niebezpieczny tryb zycia, przez co statystycznie jestes bardziej narazona na choroby, to zmienia postac leku nieuzasadnionego w uzasadniony.
  • 1madame2 12.11.18, 15:15
    teraz się już nie boję samotności dziwię się, że się tak bałam ale przeszło mi na lęk o zdrowie i hipochondrię, lekarka mówiła coś o fluanksolu ale nie chcę więcej przytyć już na depakinie przytyłam
  • herakles-one 12.11.18, 18:07
    Ten lęk przed samotnością Ci nie przeszedł, lecz się manifestuje w objawami hipochondrycznymi.
  • 1madame2 12.11.18, 18:14
    i co mam teraz robić?
  • ada_ww 12.11.18, 18:17
    1madame2 napisał(a):

    > i co mam teraz robić?

    Hipochondria nalezy do zaburzen lekowych, skoro bylas u psychiatry, powinien zwrocic Ci na to uwage, zbadac przyczyny Twoich lekow i wyslac Cie na odpowiednia terapie.
  • 1madame2 12.11.18, 18:20
    lekarka wie, ze chodzę na psychoterapię, jestem też neurotyczką
  • ada_ww 12.11.18, 18:27
    herakles-one napisał:

    > Ten lęk przed samotnością Ci nie przeszedł, lecz się manifestuje w objawami
    > hipochondrycznymi.

    Chipochondria jako zaburzenie lekowe moze manifestowac sie lekiem przed samotnoscia, ale zazwyczaj tak jednak nie jest. Czesto chipochondrie wynosi sie z domu, gdy ktos z rodziny zawsze byl chory albo zawsze informowal, ze bedzie chory. Jednak nie tylko, bardzo czesto hipochondria jest zwiazana z lekiem uzasadnionym. Gdy na przyklad kobiete prowadzi rozwiazly tryb zycia, jej obawy, ze zachoruje z pewnoscia beda wieksze, niz u osoby zyjacej z jednym partnerem. Podobnie ludzie z mania oszczedzania, ktorzy oszczedzaja na zdrowym jedzeniu, czy na higienie maja uzasadnione obawy, ze ich stan zdrowia kiedys podupadnie, a przynajmniej wiekszosc. Nie musza wcale byc chorzy, ale kazdy nawet najdrobniejszy symptom bedzie stawal sie zrodlem niepokoju. Pamietam jak bylam dzien w dzien obrazana na forum wiadomo przez kogo za propagowanie zdrowego odzywiania, wiec tego tematu bede jednak unikac.
  • 1madame2 12.11.18, 18:35
    ja miałam ten "zapłon" w postaci urojen wiec moje lęki są uzasadnione
  • ada_ww 12.11.18, 18:37
    1madame2 napisał(a):

    > ja miałam ten "zapłon" w postaci urojen wiec moje lęki są uzasadnione

    Urojenia nie sa zadnym uzasadnieniem lekow, sa jedynie ich konsekwencja.
  • herakles-one 12.11.18, 18:57
    Autorce chodziło o to , że ma powód do obaw większy, bo już raz miała takie urojenia.
  • herakles-one 12.11.18, 18:48
    Tak, ale autorka wyraźnie cierpi z powodu samotności i myślę, że ten lęk to powoduje.
  • herakles-one 12.11.18, 18:37
    Niekiedy nawet obiektywnie mało istotne problemy mogą spowodować , że ktoś poczuje się bardzo przytłoczony nimi. Może tek być w sytuacji gdy komuś przypominają się inne sytuacje, z którymi sobie nie był w stanie poradzić lub które spowodowały niemożliwy do rozwiązania konflikt. Nasilenie i charakter lęku zależą od znaczenia jakie dana osoba nadaje sytuacji, która ją stresuje, a także od jej poprzedniego poziomu przystosowania. Jeśli masz skłonność do dekompensacji psychicznej w takich sytuacjach, to mogły wystąpić objawy psychotyczne.
  • 1madame2 12.11.18, 18:43
    tak moja lekarka m ówi o dekompensacjach psychotycznych borderline, ze te objawy psychotyczne mam na tle zaburzen osobowosci
  • herakles-one 12.11.18, 18:51
    Tego czy masz zaburzenia osobowości typu borderline nie jestem Ci w stanie potwierdzić, bo nie wiem jak się zachowujesz, ale myślę, że niekoniecznie taka dekompensacja musi towarzyszyć zaburzeniom borderline, czy w ogóle jakimś innym zaburzeniom osobowości.
  • herakles-one 12.11.18, 18:55
    PS.Odwrotnie to napisałem; niekoniecznie zaburzenia osobowości muszą towarzyszyć takiej dekompensacji- miało być. Chodziło mi o to, że samo to, że ją miałaś nie przesądza jeszcze tego,że masz zaburzenia osobowości.
  • 1madame2 12.11.18, 19:00
    zaburzenia osobowości napewno jakieś mam, jestem bardzo nieodporna na stres, cały czas się zamrtwiam, mam skłonności do działań impulsywnych np szybkiej jazdy samochodem, wchodziłam w partologiczne relacje damsko- meskie bo skakałam ze związku w związek ze strachu przed samotnością, jak byłam sama to tak się bałam tej samotności, że az w srosku mnie wszystko bolało, takie cierpienie wewnętrzne i przerażenie, jednocześnie nie potrafię się zakochać i stworzyć zdrowej relacji, cały czas wybieram nieosiągalne obiekty, zazwyczaj takie które się mną nie interesują :-) a może po prostu nie trafiłam na swoją połówkę, szybko się nudzę, czułam zawsze szybkie znudzenie wszystkim, natomiast nigdy sie nie okaleczałam- co charakterystyczne dla borderline, lubię tez byc w centrum zainteresowania, jednoczesnie boj ę się i stresuję np innymi wspolpracownikami, wogole na stres w pracy nie jestem odporna, na studiach dużo imprezowałam i piłam i wydawało mi się to wszystko cool, wewnętrznie cały czas czuję się jak dziecko dałabym sobie 7lat ....czuję się jak dziecko i często tak też się zachowuję
  • herakles-one 12.11.18, 19:16
    A ja mam co do tego wątpliwości. Chyba, że to już tak obrobiłaś na terapiach, że masz pełną świadomość swoich autodestrukcyjnych zachowań.
    Zazwyczaj osoby z zaburzeniami osobowości nie widzą u siebie i nie rozpoznają- by w nich samych było coś nieprawidłowego, co wymagałoby zmian- istniejące zaburzenia postrzegają jako następstwa "nie przystającego do nich" świata.
  • 1madame2 12.11.18, 19:19
    może jest ze mną wszystko w porządku tylko już doszukuję u siebie wszystkich symptomów, dokładniej siebie opisałam w innym wątku, sama się zastanawiam czy mam zaburzenia osobowości, może nie, może po prostu byłam/jestem młoda i tylko ten strach przed samotnością jest patologiczny
  • ada_ww 12.11.18, 20:19
    A ja pomimo wszystko stawiam na ducha, szuka ogra przez neta, ktory zadoscuczyni jej odwiecznej chuci. Stawiam na dwa piki:)))))))
  • 1madame2 12.11.18, 20:25
    raczej u mnie na lekach z tym kiepsko wiec sie pomyliłaś, jestem osobą i opisałam tu wszystko co się działo
  • syltetic 12.11.18, 15:20
    Ja tez tak mam, boje sie samotnosci i mam hipochondrie. Ale to wszystko wina chyba mojej babci, ktora odkad bylam malym dzieckiem zawsze mowila mi, ze jestem lumpenproletariatem, stad hipochondria, bo przez babcie wciaz sie zamartwiam, ze mam zle geny i bede chorowac.
  • ada_ww 12.11.18, 18:36
    Nic sie nie przejmuj, lumpenproletariat przeciez rzondzi, lekarze zbieraja np. papierki w parku, a prawnicy myja szyby na klatkach schodowych zeby zadosciuczynic kompleksy. Ale coz tam, wszystko moze sie zdarzyc, z plotek z bliskiego wschodu, jeden ozeniony niegdys z muzulmanka z rodziny krolewskiej traci glowe dla ulicznej prostytutki, tak, ze i ty chociaz nawet jest tak, jak babcia ci mowila, masz spore w zyciu szanse,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.