Dodaj do ulubionych

Osadzanie innych

05.04.19, 09:56
Obserwując zachowania innych najczęściej w jakiś sposób je oceniamy, pozytywnie lub negatywnie, chyba że są nam obojętne. Osąd to chyba coś więcej, to ocena moralna, nawet potępienie w sercu osoby, której działania oceniamy negatywnie.
Czy możliwe jest wyzbycie się takich osadów? To pewien ideal chrześcijański, ale czy możliwy do osiągnięcia w praktyce?


--
inspiracjemoje.blogspot.com/
inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
Edytor zaawansowany
  • afq 05.04.19, 10:15
    jedna sprawa jest osąd, nawet zupełnie impulsywny, którego dokonujemy wewnatrz nas
    drugą to co uzewnętrzniamy

    nawet jeśli nie potrafimy odciąć się od naszych wewnętrznych impulsów, a co mozliwe jest moim zdaniem
    to możemy panować nad naszą ekspresją. to juz kwestia naszej decyzji i umiejętności które nabywac można

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 05.04.19, 10:29
    afq napisał:

    > jedna sprawa jest osąd, nawet zupełnie impulsywny, którego dokonujemy wewnatrz
    > nas
    > drugą to co uzewnętrzniamy
    >
    > nawet jeśli nie potrafimy odciąć się od naszych wewnętrznych impulsów, a co moz
    > liwe jest moim zdaniem
    > to możemy panować nad naszą ekspresją. to juz kwestia naszej decyzji i umiejętn
    > ości które nabywac można
    >

    Generalnie się zgadzam. Zastanawiam się tylko, na ile należy panować nad naszą ekspresja, żeby nie popaść w hipokryzję, nie nakładać maski?


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 05.04.19, 10:40
    mona.blue napisała:

    > Generalnie się zgadzam. Zastanawiam się tylko, na ile należy panować nad naszą
    > ekspresja, żeby nie popaść w hipokryzję, nie nakładać maski?

    jesli czyjes zachowanie cie dotyka a ty zadbasz o to by w reakcji nikogo np nie obrazic
    to to nie jest zakładanie maski, hipokryzja, kłamstwo

    jesli miałabys w takiej sytuacji siebie oceniac w ten sposob, bo myslenie wtedy o sobie "jestem hipokrytką, zakładam maskę" to to jest ocenianie siebie, to przestan tak robic
    odrzuc to
    to ci przeszkadza
    ocen sytuacje nie siebie i skup sie na skutecznym rozwiązaniu



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 05.04.19, 11:08
    A jakie może być to skuteczne rozwiązanie w takim układzie, gdy coś mnie dotyka czy krzywdzi?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 05.04.19, 11:21
    nie sądze żeby istniał złoty środek
    i pewnie skutecznej metody trzeba szukac
    ale mówić nie krzyczec
    nie atakować krytyką tylko mówić co ci przeszkadza i co tobie robi czyjes zachowanie
    oczywiście zawsze możesz wybuchnąć i nawrzeszczeć, to czasem też działa, ale zaczynałbym od czegoś innego
    nawet jeśli we mnie aż kipi

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 05.04.19, 11:25
    Dzięki. Mam pewne problemy, żeby bronić się asertywnie. Często albo przemilczam albo rzadko, jak już nie daje rady to wybucham albo krytykuję.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 05.04.19, 11:30
    mona.blue napisała:

    > Dzięki. Mam pewne problemy, żeby bronić się asertywnie. Często albo przemilczam
    > albo rzadko, jak już nie daje rady to wybucham albo krytykuję.
    >

    Ja w ogóle nie staram się dokonywać osądów czy ocen negatywnych lub pozytywnych. Raczej jest to jakaś mimowolną rejestracja zjawiska.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 05.04.19, 13:18
    oj tak - bardzo asertywni byliście i jesteście względem słabszych dręczonych przez psychola. Psycholami też nikt się nie przejmuje. No, przynajmniej jeżeli osobiście nie-dotknie taki problem :D
  • rybka.alicja 05.04.19, 22:01
    Schizoidalna osobowosc przeciez nie przyjmuje coś takiego jak ocena pozytywna czy negatywna;-)
  • yadaxad 05.04.19, 22:08
    Osobowość schizoidalna nie ma osobowości, tylko ucieka, w dłuższą czy krótszą paranoję na punkcie. Od tematu przyjmuje zachowanie, które czuje jako osobowość.
  • opiump 05.04.19, 22:18
    a wiesz, co ? Właśnie przymierzam sie do książek profesjonalnych w tych tematach. Między innymi schizofrenia, zaburzenia narcystyczne, depresja, lęki, osobowość dysocjacyjna itp. Wszystko, co tyczy się anomalii. Jeszcze w ramach przypomnienia/uzupełnienia Jung, Freud. No i trochę filozofii Nietzsche. Miłej rozkminki matrixa ;)
  • opiump 05.04.19, 22:19
    Kepiński zaliczony :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 08:49
    opiump napisał(a):

    > Kepiński zaliczony :D


    Czytasz męską, szowinistyczną świnię? Przecież wszyscy mężczyźni to bydlaki.

    Cóż za żałosny upadek twojego feminizmu.

    To tak jak w Seksmisji, światem kobiet rządził mężczyzna.

    PS.
    Czytaj, czytaj, czytanie wyrabiam styl, choć rozumek bardzo średnio.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 08:56
    kod_matrixa napisał:

    > opiump napisał(a):
    >
    > > Kepiński zaliczony :D
    >
    >
    > Czytasz męską, szowinistyczną świnię? Przecież wszyscy mężczyźni to bydlaki.
    >
    > Cóż za żałosny upadek twojego feminizmu.
    >
    > To tak jak w Seksmisji, światem kobiet rządził mężczyzna.



    PS.
    Czytaj, czytaj, czytanie wyrabia* styl, choć rozumek bardzo średnio.






    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 08:59

    >
    > PS.
    > Czytaj, czytaj, czytanie wyrabia* styl, choć rozumek bardzo średnio.
    >
    >
    >
    > Ty sprowadzając do twardego tez sie niczym szczególnym nie wykazałeś. Ile dzieciaczków przeleciałeś ?
    >
    >
  • opiump 06.04.19, 08:57
    mojego feminizmu ? A, co na to Twój lekarz ?
    To,ze autor zna temat nie czyni go wyjątkowym ani lepszym od pozostałych.
    Wiesz ilu znam facetów oczytanych mądrych ?
    Napierdalających swoje partnerki ? Nie uwierzył byś :D O "stróżach prawa " nie wspomnę.
  • kod_matrixa 06.04.19, 09:03
    opiump napisał(a):

    > mojego feminizmu ? A, co na to Twój lekarz ?
    > To,ze autor zna temat nie czyni go wyjątkowym ani lepszym od pozostałych.
    > Wiesz ilu znam facetów oczytanych mądrych ?
    > Napierdalających swoje partnerki ? Nie uwierzył byś :D O "stróżach prawa " nie
    > wspomnę.


    I ci Napier****cy są dla ciebie autorytetami i mądrymi ludźmi? :-D



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 09:07
    nie Ci inny do których zaraz pewnie napiszesz, że Ty się zaliczasz.
    Przykład z wczoraj wzięty. Podopieczna sie martwi o to by jej mąż nie zmarzł, a on ja od psów zaczął wyzywać :D Kurwa nawet nie muszę szukać. pod nosem :D
  • opiump 06.04.19, 09:12
    szkoda, że to moja praca, bo bym mu dojebała kilka kropli gliceryny żeby śmieć cały dzień z kibla nie wstał :D Sa kobiety, które w imię wyższych celów ? godzą się dla mnie jesteście śmieciami. wyjaśniłam juz dlaczego. zamiast mnie przekonywać znajdź sobie jakiś produkt zastępczy najlepiej męski i ucz, ucz wkładaj wiedzę do głowy skoro zapewne uważasz się za innego, lepszego ( bo Ty tylko przyglądasz sie, co robi psychol np. z Anki dziećmi ) bucha cha cha cha cha.
  • kod_matrixa 06.04.19, 09:16
    opiump napisał(a):

    > szkoda, że to moja praca, bo bym mu dojebała kilka kropli gliceryny żeby śmieć
    > cały dzień z kibla nie wstał :D Sa kobiety, które w imię wyższych celów ? godzą
    > się dla mnie jesteście śmieciami. wyjaśniłam juz dlaczego. zamiast mnie przeko
    > nywać znajdź sobie jakiś produkt zastępczy najlepiej męski i ucz, ucz wkładaj w
    > iedzę do głowy skoro zapewne uważasz się za innego, lepszego ( bo Ty tylko przy
    > glądasz sie, co robi psychol np. z Anki dziećmi ) bucha cha cha cha cha.


    Jesteś pewna, że warto czytać książki mężczyzn?

    Skonsultowałaś to z resztą swoich osobowości?




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • rybka.alicja 05.04.19, 22:37
    Pomogę Ci w tym Matrix to schizoidalny-narcystyczny typ. I pewnie zatrzymany w tej swojej duchowości i kimś bycia "wyjątkowym", ponadprzeciętnym, nadludzkim. Jest przecież ukrytym psychoterpeutą;-)
  • ada_ww 06.04.19, 10:25
    rybka.alicja napisał(a):

    > Pomogę Ci w tym Matrix to schizoidalny-narcystyczny typ. I pewnie zatrzymany w
    > tej swojej duchowości i kimś bycia "wyjątkowym", ponadprzeciętnym, nadludzkim.
    > Jest przecież ukrytym psychoterpeutą;-)

    Dziwi mnie panie, ze chce Wam sie rozkmniniac osobowosc Matrixa, tak jeszcze na forum za FRIKO. Ale mnie nie zdziwi nic, glupota niektorych przedstawicielek plci zenskiej rowniez. Jest jeden dzieciorob, na ktorego zadna, ale to absolutnie zadna normalna kobieta nie spojrzala by, a ma zone, z ktora ma druzyne piklarska, albo i wiecej, sa tego panie patrzacego na niego maslanymi oczkami, ktore tylko czekaja, az ta zona kopnie go w dupsko (przy min. 11 dzieciach bedzie raczej ciezko), patrza na niego maslanymi oczkami i komentuja, ze jak sie na ktora z nich zdecyduje, to "ona tez mu da dziecko". Nie do wiary, jak niektore kobiety potrafia byc glupie.
  • kod_matrixa 06.04.19, 10:54
    ada_ww napisał(a):

    > rybka.alicja napisał(a):
    >
    > > Pomogę Ci w tym Matrix to schizoidalny-narcystyczny typ. I pewnie zatrzym
    > any w
    > > tej swojej duchowości i kimś bycia "wyjątkowym", ponadprzeciętnym, nadlud
    > zkim.
    > > Jest przecież ukrytym psychoterpeutą;-)
    >
    > Dziwi mnie panie, ze chce Wam sie rozkmniniac osobowosc Matrixa, tak jeszcze na
    > forum za FRIKO. Ale mnie nie zdziwi nic, glupota niektorych przedstawicielek p
    > lci zenskiej rowniez. Jest jeden dzieciorob, na ktorego zadna, ale to absolutni
    > e zadna normalna kobieta nie spojrzala by, a ma zone, z ktora ma druzyne piklar
    > ska, albo i wiecej, sa tego panie patrzacego na niego maslanymi oczkami, ktore
    > tylko czekaja, az ta zona kopnie go w dupsko (przy min. 11 dzieciach bedzie rac
    > zej ciezko), patrza na niego maslanymi oczkami i komentuja, ze jak sie na ktora
    > z nich zdecyduje, to "ona tez mu da dziecko". Nie do wiary, jak niektore kobi
    > ety potrafia byc glupie.


    Żona pewnego typa właśnie założyła wątek, w którym mamy doczynienia z przypadkiem triumfu materii nad duchem.

    Sayo nara materialiści. :)




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 05.04.19, 22:44
    opiump napisał(a):

    > a wiesz, co ? Właśnie przymierzam sie do książek profesjonalnych w tych tematac
    > h. Między innymi schizofrenia, zaburzenia narcystyczne, depresja, lęki, osobowo
    > ść dysocjacyjna itp. Wszystko, co tyczy się anomalii. Jeszcze w ramach przypom
    > nienia/uzupełnienia Jung, Freud. No i trochę filozofii Nietzsche. Miłej rozkmi
    > nki matrixa ;)


    Dorzuć do tego koniecznie osobowość wieloraką. Znajome obszary szybciej się przyswaja.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 05.04.19, 19:02
    Wlasnie, trzeba szukać skutecznej metody.
    Znając trochę chociaż uwarunkowania drugiej strony, możemy zgadywać, co się z nią dzieje. Zgadywac.
    Dlatego chybiona metoda jest ocena stanu uczuc i myśli drugiej osoby i przypisywanie jej intencji.

    Mnie szlag trafia jak ktos "wie" lepiej niz ja sama co mysle i czuje. Wole sama to zbadac i wyrazic. I chcialabym by druga strona rowniez wyrazala wlasne mysli, uczucia i potrzeby.
    To wcale nielatwe uswiadomic sobie samemu co sie czuje, jakie mysli za tym stoja i czego sie chcialoby. A coz dopiero odczytac to wszystko w innym. Niech kazdy sie skupi na sobie i to wyrazi.
  • opiump 05.04.19, 19:28
    ja też nie jestem za tym aby oceniać gwałcicieli, morderców. Nie rozumiem dlaczego takich ogółem się izoluje.
  • jung1 05.04.19, 18:58
    Pewne techniki pomagaja w pojeciu pustki i miedzy innymi pozbycia sie pewnych ograniczajacych nawykow.www.youtube.com/watch?v=8G_4v6EjrEU
  • kod_matrixa 05.04.19, 10:18
    Ktoś kto dokonuje wielu refleksji, zdaje sobie sprawę z wielu czynników, które mają wpływ na postawy ludzkie.

    Zamiast osądzać raczej warto skupić się na uwarunkowaniach, które sprawiają, że dana osoba zachowuje się tak czy inaczej.

    Co nie znaczy, że należy tolerować wszystkie negatywne zachowania.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • afq 05.04.19, 10:30
    kod_matrixa napisał:


    > Co nie znaczy, że należy tolerować wszystkie negatywne zachowania.
    >

    no oczywiście
    nie tolerować, ale można w reakcji kogos "walnąć w łeb" albo biorąc pod uwagę czyjeś złe uwarunkowania "wźiąć za rękę" i poprowadzić z miłością "w stronę słońca"


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 05.04.19, 10:30
    trzecią opcją jest też olać

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mona.blue 05.04.19, 10:31
    kod_matrixa napisał:

    > Ktoś kto dokonuje wielu refleksji, zdaje sobie sprawę z wielu czynników, które
    > mają wpływ na postawy ludzkie.
    >
    > Zamiast osądzać raczej warto skupić się na uwarunkowaniach, które sprawiają, że
    > dana osoba zachowuje się tak czy inaczej.
    >
    Trudna recepta :)

    > Co nie znaczy, że należy tolerować wszystkie negatywne zachowania.
    >
    I co wtedy, gdy nie akceptujemy czyjegoś zachowania?


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • rybka.alicja 05.04.19, 22:05
    W przypadku schizoida to zapomnij, krytyka jest nie wskazana. Masz być plastelinką i nie można
    Naruszyć "ego" a broń Boże skrytykować - zbyt wielka" ujma". Przecież jest taki Wrażliwy i "hipsterski";-)
  • kod_matrixa 05.04.19, 22:16
    rybka.alicja napisał(a):

    > W przypadku schizoida to zapomnij, krytyka jest nie wskazana. Masz być plasteli
    > nką i nie można
    > Naruszyć "ego" a broń Boże skrytykować - zbyt wielka" ujma". Przecież jest taki
    > Wrażliwy i "hipsterski";-)


    Czyli jak nie jestem terapeutą to ciekawe jaki jest Twój stan zeschizowana?

    Aż boję się pomyśleć. :)




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 05.04.19, 10:21
    Są dwie różne rzeczy: osąd i krytyka (można to nazwać inaczej). Osąd to opisanie tego, co spostrzegamy (lepsze byłoby tu może słowo związane z opisem), krytyka to właśnie wykpienie, odrzucenie, zdeprecjonowanie, zmieszanie z błotem, zhejowanie.
    Osąd jest konieczny do funkcjonowania w rzeczywistości, dokonywania wyborów.
    Krytyka jest zbędna.
  • mona.blue 05.04.19, 10:34
    Ja taki osąd bez krytyki nazywam ocena :) Taka krytyka o której piszesz jest faktycznie destrukcyjna. Ale moim zdaniem jest też krytyka konstruktywna, zmierzajaca do uświadomienia komuś jego nieodpowiedniego zachowania, można to też nazwać informacja zwrotna, chociaż nikt nie lubi nawet takiej krytyki i naturalna reakcja jest na ogół obrona czy foch.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 05.04.19, 11:16
    mona.blue napisała:

    > Ja taki osąd bez krytyki nazywam ocena :) Taka krytyka o której piszesz jest fa
    > ktycznie destrukcyjna. Ale moim zdaniem jest też krytyka konstruktywna, zmierza
    > jaca do uświadomienia komuś jego nieodpowiedniego zachowania, można to też nazw
    > ać informacja zwrotna, chociaż nikt nie lubi nawet takiej krytyki i naturalna r
    > eakcja jest na ogół obrona czy foch.
    >

    Ocena jest praktycznie nierozłącznym elementem percepcji. Bez niej nie można było by funkcjonować.

    Psychologowie często źle dobierają słowa, mówiąc o tym byśmy kogoś nie oceniali, myląc to z osądem. Ocena jest niezbędna w sensie poznawczym i nie ma na celu wartościować ludzi, lecz oceniać bardziej sytuację i szerszy kontekst.

    Zamiast słowa ocena można użyć rozpoznanie, ale to wciąż będzie ten sam proces.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 05.04.19, 11:23
    Ocena nie musi też wiązać się z przypisywaniem negatywnych czy pozytywnych cech. Może być po prostu opisem wielu różnych cech, także obojętnych, będąca efektrm zwykłej, często mimowolnej obserwacji i jej rejestracji w mózgu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • nowalia 10.04.19, 20:25
    Niekoniecznie. Konstruktywna krytyka jakiegoś zachowania czy postawy nie musi mieć NIC wspólnego z hejtem, która może być oparta nawet na obiektywnych i wymiernych wartościach. Nie musi być to zjawisko negatywne.
  • opiump 05.04.19, 10:36
    a po, co ?
  • meela 05.04.19, 19:36
    Słowo "osądzanie" ma jednak zabarwienie negatywne. Można skupić się na opisie odwołując się do faktów i nie włączać emocji, tylko suchy opis. Jest to możliwe. Łatwo można osądzić kogoś zbyt pochopnie i niesprawiedliwie. Znacie tę przypowieść o matce i córce? Dziewczynka miała 2 jabłka. Matka poprosiła o jedno. Dziewczynka szybko ugryzła jedno i drugie. Matce zrobiło się przykro i łza popłynęła jej po policzku. Jesnak okazało się, że dziewczynka speawdzała które jest słodsze, aby mamie dać smaczniejsze.
    No i tak właśnie działa nasz umysł, bo odzywają się nasze lęki, kompleksy, uprzedzenia, rany...
  • yadaxad 05.04.19, 21:13
    Ocena jak najbardziej może być pozytywna, negatywna, czy nieangażująca. Tyle, że nie jest osądem, wrzuceniem osoby w imaginację jego osobowości, ale oceną jego jego ekspresji. I można spokojnie być asertywnym, odrzucić jego zachowanie -nie akceptuję tego zachowania. nie zgadzam z tym poglądem, to jest mi obce. Bez mówienia komuś jaki jest. Pozytywna ocena raczej nie stwarza osobowościowego konfliktu, ale lepiej poczekać z osądem, zanim się kogoś pozna i w innych aspektach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.