Dodaj do ulubionych

Mąż uzależniony od pornografii pomóżcie.

06.04.19, 09:23
Witam.Zaczne od tego że jesteśmy razem od 6 lat.Od dwóch lat coś zaczęło się psuć w sprawie seksu bo zaczął mnie unikać.Wiedzialam jednak że się masturbuje i ogląda CZASEM porno ale nie wiązalam tego z naszymi problemami na początku.Po czasie zaczęło mi to jednak przeszkadzać bo mąż nie potrafił kochać się (dosłownie) tylko uprawiać seks Próbował ale chyba go czułość która mu dawałam nie podniecała Obiecywał skończyć z pornografia Okazało się jednak że nie potrafił z nią skończyć tylko lepiej się ukrywał...Obiecywał seksuologa bo wkoncu sam przyznał że podnieca go to co na ekranie typu swingers czy seks grupowy i że prawdopodobnie jest uzależniony.Teraz jestem w ciąży a mąż całkowicie się odemnie odsunął Choć mówi że to wina przemęczenia i nerwów dlatego nie sypia że mną A ja obwinialam się o swój wyglad,że w ciąży brYdka Wczoraj w jego telefonie wyskoczył mi poprostu tajny program na którym mąż wciąż ogląda porno.Do tego rodzaj porno zmienił się co mną wstrząsnęło Jest to seks na pograniczu gwałtu, brutalny, agresywny kobiety jakby mało urodziwe takie dewiacja :( Nie rozmawiałam z nim na ten temat.Wiem już tylko że lepiej się ukrywa....Dla mnie jest czuły kochający,cieszy się z dziecka,dba o mnie i traktuje jak księżniczke.A tu takie upodobania.Od zawsze chciałam aby mąż zaczął kochać się ze mną albo chociaż spróbował ale już straciłam nadzieję Jak mam z nim porozmawiać o tym co zobaczyłam?O tym że wiem że dalej to robi?Jak mam rozumieć taka zmianę rodzaju porno ze swingers na prawie gwałty? Czy kiedyś normalny seks że mną zacznie go podniecać?Czy dla naszego związku jest jeszcze szansa ? pozdrawiam was
Edytor zaawansowany
  • kod_matrixa 06.04.19, 10:50
    Tak się kończy triumf materii nad duchem...

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 11:32
    kod_matrixa napisał:

    > Tak się kończy triumf materii nad duchem...
    >
    Tak sie konczy wyparcie potrzeb i brak polaczenia na kazdym poziomie.
    I nastepnie pani poszuka sobie kogos kto sie z nia bedzie chcial laczyc, bedzie to uzupelniac na boku, a potem podziekuje mezowi i zacznie szukac takiego, ktory rozumie, ze polaczenie musi byc na poziomie intelektualnym, duchowym, emocjonalnym i fizycznym.
    Wspolczuje tej drogi zrozumienia.
  • ciszej.tam 06.04.19, 11:24
    Pomoc komu?

    Po prostu odejdz. Jezeli on bedzie chcial pomocy sam trafi w odpowiednie miejsca i poprosi o pomoc. I otrzyma ja.
    Ty masz swoje zycie, maz ma swoje. Postanowil spedzic je z ekranem nie z Toba . Zaakceptuj fakty.
  • yadaxad 06.04.19, 11:32
    To wygląda na syndrom świętej i dziwki. Gdyby to był 19w. to wszystko byłoby w najlepszym porządku. Żona święta, szanowana, zaopiekowana, seks po bożemu dla dzieci, po misjonarsku, po ciemku, przez dziurkę w nocnym stroju, a męskie brudne instynkty rozładowywane w burdelu. Pornografia jest niematerialna, jej wizualność fałszywa, nie konfrontuje seksu z realnymi doznaniami działania i ciała, dlatego jej oglądanie potrzebuje coraz silniejszych obrazków. Na pewno tylko wzajemna terapia u seksuologa, by sobie wzajemnie poukładać relacje , oczekiwania i poglądy na seks może pomóc. Śledzenie męża, pilnowanie, awantury tylko będzie zaogniać sytuację i wywoływać jego większy głód rozładowania się w nałogu. Z konfliktami wywołującymi reakcje nie do przewidzenia.
  • mmkaa1 06.04.19, 11:41
    yadaxad napisał(a):

    > To wygląda na syndrom świętej i dziwki. Gdyby to był 19w. to wszystko byłoby w
    > najlepszym porządku. Żona święta, szanowana, zaopiekowana, seks po bożemu dla d
    > zieci, po misjonarsku, po ciemku, przez dziurkę w nocnym stroju, a męskie brudn
    > e instynkty rozładowywane w burdelu. Pornografia jest niematerialna, jej wizual
    > ność fałszywa, nie konfrontuje seksu z realnymi doznaniami działania i ciała,
    > dlatego jej oglądanie potrzebuje coraz silniejszych obrazków. Na pewno tylko wz
    > ajemna terapia u seksuologa, by sobie wzajemnie poukładać relacje , oczekiwania
    > i poglądy na seks może pomóc. Śledzenie męża, pilnowanie, awantury tylko będz
    > ie zaogniać sytuację i wywoływać jego większy głód rozładowania się w nałogu. Z
    > konfliktami wywołującymi reakcje nie do przewidzenia.

    Wlasnie. Odzielenie ciala od ducha i nadanie temu przydomkow swietosci i k...stwa. To wszystko zaczelo sie od stworzenie idei oddzielenia, a nastepnie wartosciowania. Tu potrzeba zmiany swiadomosci i dowartosciowania wszstkiego , co jest ludzkie i boskie w czlowieku.
  • kod_matrixa 06.04.19, 13:00
    Tak, tak w XIX wieku było by super. A teraz nie można oddzielać ducha od materii, świętości od ku***twa.

    Trzeba to wszystko dokładnie wymieszać - miód z g**mem i będzie super mix!

    A może tak już po prostu bywa w przypadkach z przerostem ciała migdałowatego?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 13:47
    kod_matrixa napisał:

    > Tak, tak w XIX wieku było by super. A teraz nie można oddzielać ducha od materi
    > i, świętości od ku***twa.
    >
    > Trzeba to wszystko dokładnie wymieszać - miód z g**mem i będzie super mix!
    >

    Matrix, wlasnie oddzielenie seksu jako brudnego i niegodnego skutkuje tym, ze niektorzy mezczyzni nie chca nim skalac wybranki. Kochaja tylko duchowo. Tu mamy odciecie od seksualnosci.

    A niektorzy w ogole wypieli sie na ducha i zabawiaja sie seksem i konsumpcja pornografii, dewiacji, wynaturzen. Tu mamy odciecie sie od ducha.
    I jedni i drudzy sa okaleczeni.

    Malzenstwo bez seksu przestaje byc unia. Tylko polaczenie z druga, wybrana osoba na pozimie intelektualnym i duchowym, emocjonalnym i fizycznym (cielesnym, seksualnym) daje pelna spelnienia unie, pelna milosc, dojrzala milosc.
    Jest to afirmacja czlowieczenstwa i boskosci.
  • kod_matrixa 06.04.19, 14:17
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Tak, tak w XIX wieku było by super. A teraz nie można oddzielać ducha od
    > materi
    > > i, świętości od ku***twa.
    > >
    > > Trzeba to wszystko dokładnie wymieszać - miód z g**mem i będzie super mix
    > !
    > >
    >
    > Matrix, wlasnie oddzielenie seksu jako brudnego i niegodnego skutkuje tym, ze n
    > iektorzy mezczyzni nie chca nim skalac wybranki. Kochaja tylko duchowo. Tu mamy
    > odciecie od seksualnosci.
    >
    > A niektorzy w ogole wypieli sie na ducha i zabawiaja sie seksem i konsumpcja po
    > rnografii, dewiacji, wynaturzen. Tu mamy odciecie sie od ducha.
    > I jedni i drudzy sa okaleczeni.
    >
    > Malzenstwo bez seksu przestaje byc unia. Tylko polaczenie z druga, wybrana osob
    > a na pozimie intelektualnym i duchowym, emocjonalnym i fizycznym (cielesnym, se
    > ksualnym) daje pelna spelnienia unie, pelna milosc, dojrzala milosc.
    > Jest to afirmacja czlowieczenstwa i boskosci.


    Seks generalnie jest przereklamowany, nie tylko dla mnie. Zgoda, jest pewnym uzupełnieniem jako coś (kontakt) czułego, a nie jak to ujęłaś brudnego. Poza tym bliskość fizyczna to nie tylko seks.

    Ale abstrahując od kontaktów fizycznych wszelkiego typu, to element duchowy jest sednem, a nie równoprawnym elementem. Przynajmniej dla osób bardziej uduchowionych i świadomych.

    Zazwyczaj zmienia to się wraz ze stanem intelektualnym, świadomości i duchowym.

    Tendencja jest taka, że im niższy rozwój intelektualny, mentalny i duchowy, tym seks zaczyna nabierać na znaczenie, aż staje się priorytetem.

    Niestety nauki społeczne mają tendencję do uprawiania poprawności politycznej, egalitaryzmu i eufemizmów z tym związanych, wymyślając nieistniejące normy.

    Co do przypadku z wątku to facet ma poważny problem i powinien się leczyć. I nie staraj się wmawiać, że inni też mają takie zwierzęce potrzeby tyle że je inaczej realizują.

    Ludzie są różni i wynika to z antropologii. Żadna humanistyczna ideologia tego nie zmieni.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 14:28
    Nauki społeczne eufemistycznie nazywają to różnym temperamentem seksualnym.

    W rzeczywistości są to różne zachowania. W pewnym stopniu uwarunkowane anatomicznymi różnicami mózgu.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 14:35
    kod_matrixa napisał:

    > Seks generalnie jest przereklamowany, nie tylko dla mnie. Zgoda, jest pewnym uz
    > upełnieniem jako coś (kontakt) czułego, a nie jak to ujęłaś brudnego. Poza tym
    > bliskość fizyczna to nie tylko seks.
    >
    > Ale abstrahując od kontaktów fizycznych wszelkiego typu, to element duchowy jes
    > t sednem, a nie równoprawnym elementem. Przynajmniej dla osób bardziej uduchowi
    > onych i świadomych.

    Do partnerstwa trzeba stac sie dojrzalym, wiec i duchowo stac sie swiadomym.


    > Zazwyczaj zmienia to się wraz ze stanem intelektualnym, świadomości i duchowym.
    >
    > Tendencja jest taka, że im niższy rozwój intelektualny, mentalny i duchowy, tym
    > seks zaczyna nabierać na znaczenie, aż staje się priorytetem.

    Ale gdy rozwój intelektualny, duchowy i emocjonalny jest wysoki i zintegrowany
    I to u dwoch osob sobie bliskich pod kazdym wzgledem,
    seks staje się święty, boski.
  • kod_matrixa 06.04.19, 14:52
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Seks generalnie jest przereklamowany, nie tylko dla mnie. Zgoda, jest pew
    > nym uz
    > > upełnieniem jako coś (kontakt) czułego, a nie jak to ujęłaś brudnego. Poz
    > a tym
    > > bliskość fizyczna to nie tylko seks.
    > >
    > > Ale abstrahując od kontaktów fizycznych wszelkiego typu, to element ducho
    > wy jes
    > > t sednem, a nie równoprawnym elementem. Przynajmniej dla osób bardziej ud
    > uchowi
    > > onych i świadomych.
    >
    > Do partnerstwa trzeba stac sie dojrzalym, wiec i duchowo stac sie swiadomym.
    >
    >
    > > Zazwyczaj zmienia to się wraz ze stanem intelektualnym, świadomości i duc
    > howym.
    > >
    > > Tendencja jest taka, że im niższy rozwój intelektualny, mentalny i duchow
    > y, tym
    > > seks zaczyna nabierać na znaczenie, aż staje się priorytetem.
    >
    > Ale gdy rozwój intelektualny, duchowy i emocjonalny jest wysoki i zintegrowany
    > I to u dwoch osob sobie bliskich pod kazdym wzgledem,
    > seks staje się święty, boski.


    Na takiej zasadzie pocałunek też może być święty i boski, a nawet bardziej niż seks.

    Miłość jest przede wszystkim stanem ducha, bo gdyby nie on, kontakty fizyczne nie miały by takiego znaczenia.

    To uczucie jest sednem i filarem oraz warunkiem wstępnym, w większości przypadków.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 15:14
    kod_matrixa napisał:

    > Na takiej zasadzie pocałunek też może być święty i boski, a nawet bardziej niż
    > seks.
    >
    > Miłość jest przede wszystkim stanem ducha, bo gdyby nie on, kontakty fizyczne n
    > ie miały by takiego znaczenia.
    >
    > To uczucie jest sednem i filarem oraz warunkiem wstępnym, w większości przypadk
    > ów.

    Zgoda, warunkiem wstepnym jest polaczenie na poziomie emocjonalnym i uczuciowym
    ale tez na poziomie duchowym i intelektualnym. Ta baza daje niemal gwarancje spelnienia. Ale takie spelnienie i polaczenie mozna tez miec z matka, przyjaciolka, przyjacielem, ojcem.
    Bez seksualnosci jest to tylko platoniczna wiez, chociaz swieta, doskonala, piekna itp.

    Jesli w taki sposob ma tez funkcjonowac malzenstwo, to jest to niedojrzaly zwiazek, platoniczny.

    Dlatego kontakt fizyczny ma takie znaczenie, bo to przekroczenie bezpiecznej granicy, wyjscie poza przyjazn. Przewartosciowanie kontaktow damsko-meskich i tego wzorca opartego na relacji z pierwsza kobieta, matka. Jesli sie to uda, uda sie odejsc od matki i przekazanego przez nia wzorca, to nastepuje wejscie w dojrzalosc do pelnej więzi.
    Wczesniej jest sie tylko dzieckiem i relacje sa dzieciece, platoniczne.
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:29
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Na takiej zasadzie pocałunek też może być święty i boski, a nawet bardzie
    > j niż
    > > seks.
    > >
    > > Miłość jest przede wszystkim stanem ducha, bo gdyby nie on, kontakty fizy
    > czne n
    > > ie miały by takiego znaczenia.
    > >
    > > To uczucie jest sednem i filarem oraz warunkiem wstępnym, w większości pr
    > zypadk
    > > ów.
    >
    > Zgoda, warunkiem wstepnym jest polaczenie na poziomie emocjonalnym i uczuciowym
    > ale tez na poziomie duchowym i intelektualnym. Ta baza daje niemal gwarancje sp
    > elnienia. Ale takie spelnienie i polaczenie mozna tez miec z matka, przyjaciolk
    > a, przyjacielem, ojcem.
    > Bez seksualnosci jest to tylko platoniczna wiez, chociaz swieta, doskonala, pie
    > kna itp.
    >
    > Jesli w taki sposob ma tez funkcjonowac malzenstwo, to jest to niedojrzaly zwia
    > zek, platoniczny.
    >
    > Dlatego kontakt fizyczny ma takie znaczenie, bo to przekroczenie bezpiecznej gr
    > anicy, wyjscie poza przyjazn. Przewartosciowanie kontaktow damsko-meskich i teg
    > o wzorca opartego na relacji z pierwsza kobieta, matka. Jesli sie to uda, uda s
    > ie odejsc od matki i przekazanego przez nia wzorca, to nastepuje wejscie w dojr
    > zalosc do pelnej więzi.
    > Wczesniej jest sie tylko dzieckiem i relacje sa dzieciece, platoniczne.


    Relacje fizyczne podyktowane są priorytetem genetycznym. To o czym piszesz to ideologiczna nadbudowa.

    Owszem, jest to dopełnienie, jak każdy kontakt fizyczny, ale niczego nie gwarantuje, nie powoduje dojrzałości mentalnej, intelektualnej czy duchowej. Gdyby tak było, nie było by zdrad, zboczonych zachowań i całej reszty.

    Człowiek albo jest dojrzały i świadomy, przede wszystkim dzięki pracy i intelektualnej albo nie.

    Kontakt fizyczny, choć umacnia więzi, to specjalnie intelektualnie i emocjonalnie człowieka nie zmieni.

    Masz zakodowany w głowie obraz przez kulturę, która twierdzi, że po inicjacji seksualnej chłopiec staje się mężczyzną, a dziewczyna kobietą.





    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 15:48
    kod_matrixa napisał:

    > Człowiek albo jest dojrzały i świadomy, przede wszystkim dzięki pracy i intelek
    > tualnej albo nie.

    Uwazam, ze tylko doswiadczanie, swiadomosc emocji i refleksje na temat doswiadczen powoduja poszerzanie swiadomosci, dojrzewanie. Czlowiek jest wg mnie dojrzaly dzieki przeprowadzonym doswiadczeniom i ich zrozumieniu.

    > Kontakt fizyczny, choć umacnia więzi, to specjalnie intelektualnie i emocjonaln
    > ie człowieka nie zmieni.
    >
    > Masz zakodowany w głowie obraz przez kulturę, która twierdzi, że po inicjacji s
    > eksualnej chłopiec staje się mężczyzną, a dziewczyna kobietą.
    >

    Nie mow, co ja mam, bo nie siedzisz w mojej glowie. Poza tym jestem na takie cos uczulona, odczuwam to jak przekroczenie granic. Wolalabym, bys napisal, ze wydaje Ci sie, ze moge miec zakodowane to i to...
    Wtedy ok, lec z czym chcesz.

    Ale nie jest to prawda. Uwazam, ze po osiagnieciu swiadomosci duchowej, emocjonalnej, rozkodowaniu choc czesci wzorcow jest sie gotowym do rozwiklania zagadki wlasnej tozsamosci. Tu jest dojrzalosc i swiadomosc wlasnej meskosci i kobiecosci, gotowosc do nawiazania wiezi duchowej, emocjonalnej i na koncu fizycznej z drugim czlowiekiem.
  • ada_ww 06.04.19, 15:54
    Gdzie to przeczytalas? W pociagu Bangladesz-Kozia Wolka?;)
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:59
    ada_ww napisał(a):

    > Gdzie to przeczytalas? W pociagu Bangladesz-Kozia Wolka?;)


    Świat zna różne przypadki. W niektórych kulturach czczono bogów płodności, a nawet stawiano pomniki fallusa. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 16:02
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Gdzie to przeczytalas? W pociagu Bangladesz-Kozia Wolka?;)
    >
    >
    > Świat zna różne przypadki. W niektórych kulturach czczono bogów płodności, a na
    > wet stawiano pomniki fallusa. :)
    >

    No to chyba o czyms swiadczy, gdzie ciemny lud xujowi pomnik stawia.
  • opiump 06.04.19, 17:04
    schizofreniczne urojenia
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:55
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Człowiek albo jest dojrzały i świadomy, przede wszystkim dzięki pracy i i
    > ntelek
    > > tualnej albo nie.
    >
    > Uwazam, ze tylko doswiadczanie, swiadomosc emocji i refleksje na temat doswiadc
    > zen powoduja poszerzanie swiadomosci, dojrzewanie. Czlowiek jest wg mnie dojrza
    > ly dzieki przeprowadzonym doswiadczeniom i ich zrozumieniu.
    >
    > > Kontakt fizyczny, choć umacnia więzi, to specjalnie intelektualnie i emoc
    > jonaln
    > > ie człowieka nie zmieni.
    > >
    > > Masz zakodowany w głowie obraz przez kulturę, która twierdzi, że po inicj
    > acji s
    > > eksualnej chłopiec staje się mężczyzną, a dziewczyna kobietą.
    > >
    >
    > Nie mow, co ja mam, bo nie siedzisz w mojej glowie. Poza tym jestem na takie co
    > s uczulona, odczuwam to jak przekroczenie granic. Wolalabym, bys napisal, ze wy
    > daje Ci sie, ze moge miec zakodowane to i to...
    > Wtedy ok, lec z czym chcesz.
    >
    > Ale nie jest to prawda. Uwazam, ze po osiagnieciu swiadomosci duchowej, emocjon
    > alnej, rozkodowaniu choc czesci wzorcow jest sie gotowym do rozwiklania zagadki
    > wlasnej tozsamosci. Tu jest dojrzalosc i swiadomosc wlasnej meskosci i kobieco
    > sci, gotowosc do nawiazania wiezi duchowej, emocjonalnej i na koncu fizycznej z
    > drugim czlowiekiem.


    To trochę brzmi jak jakaś obsesja albo myślenie mistyczne rodem z wieków średnich.

    Ewentualnie percepcja dziewicy, która myśli, że po fizycznym zbliżeniu świat się jej przewartościuje.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 16:04
    kod_matrixa napisał:

    > To trochę brzmi jak jakaś obsesja albo myślenie mistyczne rodem z wieków średni
    > ch.
    >
    > Ewentualnie percepcja dziewicy, która myśli, że po fizycznym zbliżeniu świat si
    > ę jej przewartościuje.

    To jest już Twoj odbior i Twoja ocena. Ja Twoje slowa odbieram jako mizoginiczne i szowinistyczne :)
    Nie widze tu akceptacji ani szacunku dla sposobu odbierania swiata przez inna osobe. Ale to tylko moj odbior :)
  • kod_matrixa 06.04.19, 16:14
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > To trochę brzmi jak jakaś obsesja albo myślenie mistyczne rodem z wieków
    > średni
    > > ch.
    > >
    > > Ewentualnie percepcja dziewicy, która myśli, że po fizycznym zbliżeniu św
    > iat si
    > > ę jej przewartościuje.
    >
    > To jest już Twoj odbior i Twoja ocena. Ja Twoje slowa odbieram jako mizoginiczn
    > e i szowinistyczne :)
    > Nie widze tu akceptacji ani szacunku dla sposobu odbierania swiata przez inna o
    > sobe. Ale to tylko moj odbior :)


    Ok, szanuję Twój odbiór świata. Kto wie, może po kilku buchach maryśki nawet by go zrozumiał. ;)




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 16:27
    kod_matrixa napisał:

    > Ok, szanuję Twój odbiór świata. Kto wie, może po kilku buchach maryśki nawet by
    > go zrozumiał. ;)
    >
    A maryska niweluje choc na pare chwil narcystyczna wielkosciowosc? ;)
    To by bylo cos, zrozumiec inna, choć równa sobie Istotę ;)
  • kod_matrixa 06.04.19, 18:07
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Ok, szanuję Twój odbiór świata. Kto wie, może po kilku buchach maryśki na
    > wet by
    > > go zrozumiał. ;)
    > >
    > A maryska niweluje choc na pare chwil narcystyczna wielkosciowosc? ;)
    > To by bylo cos, zrozumiec inna, choć równa sobie Istotę ;)


    Rozumiem uszczypliwość, ale w tym co piszesz może być coś na rzeczy. I to co napiszę nie należy traktować jako złośliwości.

    Jednostki bardziej przeciętne potrzebują wyrazić swoje uczucia w sposób bardziej fizyczny, banalny, uproszczony (niejako wymuszony) dzięki stymulacji zmysłów, w tym dotyku, zwroku, słuchu itd.

    Jednostki, bardziej rozwinięte są bardziej wrażliwe i nie potrzebują takiej stymulacji. Ich uczucia wychodzą wprost z umysłu dzięki bardziej rozbudowanej wyobraźni. Są ponadto bardziej wysublimowane, bardziej złożone i dla takich osób, przeżywanie uczuć w taki sposób jak w pierwszym przypadku jest po prostu mniej atrakcyjne, zbyt dosłowne, banalne, mniej kreatywne etc.

    Np. osoby inteligentne szybciej się nudzą. Wolą bardziej złożone i kreatywne bodźce.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 18:15
    kod_matrixa napisał:


    >
    > Np. osoby inteligentne szybciej się nudzą. Wolą bardziej złożone i kreatywne bo
    > dźce.
    >
    >
    >
    >
    Biedne zboki :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 18:18
    opiump napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > >
    > > Np. osoby inteligentne szybciej się nudzą. Wolą bardziej złożone i kreaty
    > wne bo
    > > dźce.
    > >
    > >
    > >
    > >
    > Biedne zboki :D



    Ty lepiej pilnuj swoich paranoi. :)



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 18:20
    a kim Ty kurwa jesteś aby mi cokolwiek kazać ? :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 18:23
    opiump napisał(a):

    > a kim Ty kurwa jesteś aby mi cokolwiek kazać ? :D


    Ty już pokazałaś swoją jakość. I zapewne nie jest to jeszcze twoje ostatnie słowo.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 18:26
    odwal się :) i walnij ignora jak Ci nie pasuje.
  • kod_matrixa 06.04.19, 18:46
    opiump napisał(a):

    > odwal się :) i walnij ignora jak Ci nie pasuje.


    Nie będziesz mi mówić co mam robić, cytując ciebie. :)



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 18:52
    Osobą narcystyczną nie jest się wówczas, gdy przekracza się jakieś narzucone, niepisane normy, prowokując świadomie do myślenia, co może pozornie wyglądać na takie zachowanie, ale wtedy gdy jednostka robić coś aby poczuć się narcyzem.

    A to zasadnicza różnica.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 18:59
    kod_matrixa napisał:

    > Osobą narcystyczną nie jest się wówczas, gdy przekracza się jakieś narzucone, n
    > iepisane normy, prowokując świadomie do myślenia, co może pozornie wyglądać na
    > takie zachowanie, ale wtedy gdy jednostka robić coś aby poczuć się narcyzem.
    >
    > A to zasadnicza różnica.
    >

    Może tak być. Przekraczanie norm by się od schematów wyzwalać to sztuka.
    Ale czy Ty masz uczucia?
    Bo narcyzm to m.in. brak uczuć.
  • opiump 06.04.19, 19:01
    mmkaa1 napisała:


    > Ale czy Ty masz uczucia?
    > Bo narcyzm to m.in. brak uczuć.

    no, ma chwalił się przecież :) ha ha ha
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:01
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Osobą narcystyczną nie jest się wówczas, gdy przekracza się jakieś narzuc
    > one, n
    > > iepisane normy, prowokując świadomie do myślenia, co może pozornie wygląd
    > ać na
    > > takie zachowanie, ale wtedy gdy jednostka robić coś aby poczuć się narcyz
    > em.
    > >
    > > A to zasadnicza różnica.
    > >
    >
    > Może tak być. Przekraczanie norm by się od schematów wyzwalać to sztuka.
    > Ale czy Ty masz uczucia?
    > Bo narcyzm to m.in. brak uczuć.

    Uwierz mi, że nie jestem narcyzem.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:03
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > > Osobą narcystyczną nie jest się wówczas, gdy przekracza się jakieś
    > narzuc
    > > one, n
    > > > iepisane normy, prowokując świadomie do myślenia, co może pozornie
    > wygląd
    > > ać na
    > > > takie zachowanie, ale wtedy gdy jednostka robić coś aby poczuć się
    > narcyz
    > > em.
    > > >
    > > > A to zasadnicza różnica.
    > > >
    > >
    > > Może tak być. Przekraczanie norm by się od schematów wyzwalać to sztuka.
    > > Ale czy Ty masz uczucia?
    > > Bo narcyzm to m.in. brak uczuć.
    >
    > Uwierz mi, że nie jestem narcyzem.
    >
    >
    >
    >


    Narcyz tylko czeka jak komar, żeby napoić się czyjąś krwią. We mnie takie postawy wzbudzają wstręt, a nawet strach.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 19:09
    kod_matrixa napisał:


    > Narcyz tylko czeka jak komar, żeby napoić się czyjąś krwią. We mnie takie posta
    > wy wzbudzają wstręt, a nawet strach.
    >
    >
    >
    >
    zapewne - brakło Ci tylko i nie tylko Tobie współczucia Anki dzieciom. Po za tym jesteś najzupełniej normalny :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:12
    opiump napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > Narcyz tylko czeka jak komar, żeby napoić się czyjąś krwią. We mnie takie
    > posta
    > > wy wzbudzają wstręt, a nawet strach.
    > >
    > >
    > >
    > >
    > zapewne - brakło Ci tylko i nie tylko Tobie współczucia Anki dzieciom. Po za ty
    > m jesteś najzupełniej normalny :D



    Post bez oskarżania, postem straconym, co?



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 19:13
    jak każdy mam prawo, więc korzystam. A, że Cię to drażni to nie mój problem. To Ty napierdalasz o złożoności uczuć, empatii wraz z pozostałymi, a nie ja :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:17
    opiump napisał(a):

    > jak każdy mam prawo, więc korzystam. A, że Cię to drażni to nie mój problem. To
    > Ty napierdalasz o złożoności uczuć, empatii wraz z pozostałymi, a nie ja :D



    I z czego się śmiejesz ciągle jak psychopatka?

    Sprawia ci przyjemność oskarżanie Bogu ducha winnych ludzi?

    Dzięki temu, że absorbuję twoją uwagę, Ada trochę od ciebie odpocznie psychicznie.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 19:19
    la la la la :)
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:28
    opiump napisał(a):

    > la la la la :)



    No, merytoryka jak zwykle na światowym poziomie.


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 19:34
    ja z takimi jak Ty też muszę koegzystować i jeszcze stabilność psychiczną zachować :D
  • opiump 06.04.19, 19:41
    skoro brakło tak zwyczajnego odruchu jak współczucie
  • kod_matrixa 06.04.19, 20:14
    opiump napisał(a):

    > skoro brakło tak zwyczajnego odruchu jak współczucie


    Do ciebie nie trafiają żadne argumenty, że nie mogłem wyświetlić żadnych materiałów. Czy ty naprawdę jesteś tak bezrozumna czy tylko prowokujesz?


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 20:22
    tłumacz sobie jak chcesz - każdy powód dobry :D
  • opiump 06.04.19, 19:18
    Próbujesz się kurwa kreować wraz z tubylcami na znajomość tematu psychologi, ludzi, świata, a brakło Wam tak podstawowego odruchu ludzkiego. W czym masz problem ?
    Pomyśl sobie o tym, że te dzieci dalej mają przejebane nie tylko dzięki tatusiowi ale i postawie taka jak Twoja. A jak Wy się z tym czujecie to nie mój problem.
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:25
    opiump napisał(a):

    > Próbujesz się kurwa kreować wraz z tubylcami na znajomość tematu psychologi, lu
    > dzi, świata, a brakło Wam tak podstawowego odruchu ludzkiego. W czym masz probl
    > em ?
    > Pomyśl sobie o tym, że te dzieci dalej mają przejebane nie tylko dzięki tatusio
    > wi ale i postawie taka jak Twoja. A jak Wy się z tym czujecie to nie mój proble
    > m.



    Ciekawy jestem czy pod tym wielonickowcem (m. in. Opimp) nie kryje się jakiś sadysta, które czerpie satysfakcję z narzucaniem innym wyimaginowanego poczucia winy lub tym podobny świr.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 19:32
    Przykro mi matrix - ja tez byłam takim dzieckiem. I jeszcze byłam karana przez system prócz obojętności takich jak Ty. Ciekawa jestem gdyby ktoś cie np . porwał i byłbyś zależny. Nawet nie myślę o sobie, co ja miałam ale gdyby ten ktoś cie traktował jak tatuś na tych filmikach dzieci ?
    Pisałam już - obecnie nie poinformowanie o takiej sytuacji jest przestępstwem i ktoś to chyba, kurwa wprowadził z jakiś powodów - nie sądzisz ? A to czy ktoś prawdę czy nie prawdę pisał od tego jest policja.
  • ada_ww 06.04.19, 20:34
    opiump napisał(a):

    > Przykro mi matrix - ja tez byłam takim dzieckiem. I jeszcze byłam karana przez
    > system prócz obojętności takich jak Ty. Ciekawa jestem gdyby ktoś cie np . porw
    > ał i byłbyś zależny. Nawet nie myślę o sobie, co ja miałam ale gdyby ten ktoś c
    > ie traktował jak tatuś na tych filmikach dzieci ?

    Pewnie znalezli sie tacy, co wierzyli, ze porwanie do gupi-hupi nie bedzie porwaniem, lecz terapia. Dzis sie pewnie do tego nie przyznaja, chociaz moze wyrzuty sumienia gdzies ich tam zzreraja. Najsilniejszemu nawet psychicznie po takim porwaniu by odwalilo i nie ma co sie dziwic nienawisci i pelni hejtu.

    > Pisałam już - obecnie nie poinformowanie o takiej sytuacji jest przestępstwem i
    > ktoś to chyba, kurwa wprowadził z jakiś powodów - nie sądzisz ? A to czy ktoś
    > prawdę czy nie prawdę pisał od tego jest policja.
  • opiump 06.04.19, 19:00
    a no widzisz
  • opiump 06.04.19, 18:19
    mmkaa1 napisała:



    > Nie widze tu akceptacji ani szacunku dla sposobu odbierania swiata przez inna o
    > sobe. Ale to tylko moj odbior :)

    a czegoś się spodziewała ? toć to debil latający po forum z twardym reklamując swoją jakość w miłości ( bo na ilość to już pewnie kondycji brak i wiek ) ha ha ha
  • kod_matrixa 06.04.19, 16:01
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Człowiek albo jest dojrzały i świadomy, przede wszystkim dzięki pracy i i
    > ntelek
    > > tualnej albo nie.
    >
    > Uwazam, ze tylko doswiadczanie, swiadomosc emocji i refleksje na temat doswiadc
    > zen powoduja poszerzanie swiadomosci, dojrzewanie. Czlowiek jest wg mnie dojrza
    > ly dzieki przeprowadzonym doswiadczeniom i ich zrozumieniu.
    >
    > > Kontakt fizyczny, choć umacnia więzi, to specjalnie intelektualnie i emoc
    > jonaln
    > > ie człowieka nie zmieni.
    > >
    > > Masz zakodowany w głowie obraz przez kulturę, która twierdzi, że po inicj
    > acji s
    > > eksualnej chłopiec staje się mężczyzną, a dziewczyna kobietą.
    > >
    >
    > Nie mow, co ja mam, bo nie siedzisz w mojej glowie. Poza tym jestem na takie co
    > s uczulona, odczuwam to jak przekroczenie granic. Wolalabym, bys napisal, ze wy
    > daje Ci sie, ze moge miec zakodowane to i to...
    > Wtedy ok, lec z czym chcesz.
    >
    > Ale nie jest to prawda. Uwazam, ze po osiagnieciu swiadomosci duchowej, emocjon
    > alnej, rozkodowaniu choc czesci wzorcow jest sie gotowym do rozwiklania zagadki
    > wlasnej tozsamosci. Tu jest dojrzalosc i swiadomosc wlasnej meskosci i kobieco
    > sci, gotowosc do nawiazania wiezi duchowej, emocjonalnej i na koncu fizycznej z
    > drugim czlowiekiem.


    lsd zapewne lepiej poszerza świadomość.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 16:04
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > > Człowiek albo jest dojrzały i świadomy, przede wszystkim dzięki pra
    > cy i i
    > > ntelek
    > > > tualnej albo nie.
    > >
    > > Uwazam, ze tylko doswiadczanie, swiadomosc emocji i refleksje na temat do
    > swiadc
    > > zen powoduja poszerzanie swiadomosci, dojrzewanie. Czlowiek jest wg mnie
    > dojrza
    > > ly dzieki przeprowadzonym doswiadczeniom i ich zrozumieniu.
    > >
    > > > Kontakt fizyczny, choć umacnia więzi, to specjalnie intelektualnie
    > i emoc
    > > jonaln
    > > > ie człowieka nie zmieni.
    > > >
    > > > Masz zakodowany w głowie obraz przez kulturę, która twierdzi, że po
    > inicj
    > > acji s
    > > > eksualnej chłopiec staje się mężczyzną, a dziewczyna kobietą.
    > > >
    > >
    > > Nie mow, co ja mam, bo nie siedzisz w mojej glowie. Poza tym jestem na ta
    > kie co
    > > s uczulona, odczuwam to jak przekroczenie granic. Wolalabym, bys napisal,
    > ze wy
    > > daje Ci sie, ze moge miec zakodowane to i to...
    > > Wtedy ok, lec z czym chcesz.
    > >
    > > Ale nie jest to prawda. Uwazam, ze po osiagnieciu swiadomosci duchowej, e
    > mocjon
    > > alnej, rozkodowaniu choc czesci wzorcow jest sie gotowym do rozwiklania z
    > agadki
    > > wlasnej tozsamosci. Tu jest dojrzalosc i swiadomosc wlasnej meskosci i k
    > obieco
    > > sci, gotowosc do nawiazania wiezi duchowej, emocjonalnej i na koncu fizyc
    > znej z
    > > drugim czlowiekiem.
    >
    >
    > lsd zapewne lepiej poszerza świadomość.
    >


    Transplantacja narządów płciowych pewnie dała by jeszcze szersze doświadczenia...




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 06.04.19, 16:12

    > Transplantacja narządów płciowych pewnie dała by jeszcze szersze doświadczenia.

    Matrix, być może docierasz do własnej obsesji ;)
    Być może wtedy miałbyś pewnosc, kim jestes?
    Dlaczego Twoje wlasne narzady Cie nie satysfakcjonuja? :)

  • kod_matrixa 06.04.19, 16:19
    mmkaa1 napisała:

    >
    > > Transplantacja narządów płciowych pewnie dała by jeszcze szersze doświadc
    > zenia.
    >
    > Matrix, być może docierasz do własnej obsesji ;)
    > Być może wtedy miałbyś pewnosc, kim jestes?
    > Dlaczego Twoje wlasne narzady Cie nie satysfakcjonuja? :)
    >


    Masz prawo do swojej opinii, ale wg mojej, dokonujesz przerostu formy nad treścią.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 13:03
    Zwyczajnie kreci twojego zboka to, czego boi sie zrealizowac w rzeczywistosci.
  • ada_ww 06.04.19, 13:14
    Albo przyjechal do Europy z "kultury" hindu i Bangladeszu, tam gwalt zbiorowy jest czyms normalnym, na porzadku dziennym.
  • kod_matrixa 06.04.19, 13:27
    ada_ww napisał(a):

    > Albo przyjechal do Europy z "kultury" hindu i Bangladeszu, tam gwalt zbiorowy j
    > est czyms normalnym, na porzadku dziennym.


    Ada, jesteś nietolerancyjna. Widocznie gwałt zbiorowy stanowi integralną część kultury jak niegdyś palenie wdów na stosie.

    Taki lokalny folklor.

    Jestem pewien, że nauki społeczne na pewno znalazły by na takie zachowania odpowiednie uzasadnienie.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 13:36
    kod_matrixa napisał:

    > Ada, jesteś nietolerancyjna. Widocznie gwałt zbiorowy stanowi integralną część
    > kultury jak niegdyś palenie wdów na stosie.
    >
    > Taki lokalny folklor.
    >
    > Jestem pewien, że nauki społeczne na pewno znalazły by na takie zachowania odpo
    > wiednie uzasadnienie.
    >

    Juz napisalam w jednym z watkow, ze Musharaff, madry czlowiek nie bez powodu wprowadzil taliban, zeby uchronic swoich przed naplywem tej dziczy.
  • kod_matrixa 06.04.19, 13:34
    ada_ww napisał(a):

    > Albo przyjechal do Europy z "kultury" hindu i Bangladeszu, tam gwalt zbiorowy j
    > est czyms normalnym, na porzadku dziennym.


    political correctness rules!

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 06.04.19, 13:17
    Zobacz Ada, jak zwolenniczki mieszania sakrum z profanum się odezwały, nadając zboczeniu eufemizmów.

    Takiemu może nie wystarczyć opisywana "rozrywka", zamiast leczyć się, jeszcze przerzuci się na dzieci.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 17:06
    Ty zapewne byś się przyglądał komentując lub usprawiedliwiając jak w przypadku decyzji prokuratora względem dzieci o boski matrixie :D
  • kod_matrixa 06.04.19, 13:19
    ada_ww napisał(a):

    > Zwyczajnie kreci twojego zboka to, czego boi sie zrealizowac w rzeczywistosci.


    A i to nie jest takie pewne. Myślisz, że wszystkie gwałty są zgłaszane na policję?


    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 13:26
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Zwyczajnie kreci twojego zboka to, czego boi sie zrealizowac w rzeczywistosci.
    >
    >
    > A i to nie jest takie pewne. Myślisz, że wszystkie gwałty są zgłaszane na policję?
    >
    >
    Nie, nie wszystkie sa zglaszane, a niektorych to nawet sie nie sadza z racji "sumienia", bo to przeciez maz, ojciec i glowa rodziny, ktora utrzymuje. Ten, co mnie obraza w sklepie u ulubionego rzeznika powiedzial jednej wprost, ze gdyby jej nie zgwalcil, to jej dziecko by sie nie urodzilo i wmawial jej, ze ona to miala szczescie. Szczescie to ona miala, ze jej dziecko jest z bratem jej dawnej cyganskiej znajomej, z reszta bardzo, wrecz uderzajaco podobne do jego siostry. I chodzi taki smierdziuch wolny, moze i ma przerabane z ludzmi tylko, ze ja o tym nie wiem, bo tego nie widze. I co najsmieszniejsze, ze po latach, smierdziuch ogolil sie, zmienil nieco styl, a ta naiwna zadawala sie z nim chodzac z nim do wyra wierzac, ze to ktos inny. Przychodzil do niej nazrec sie, bo w domu 11 dzieci, ktore na codzien jedza tylko suchy, gotowany ryz.
  • ada_ww 06.04.19, 13:56
    I jeszcze te durne baby daja takiej swoloczy nazrec sie, a jego cala dzieciarnia przez tydzien musi zadowalac sie suchym ryzem i raz w tygoniu w niedziele ryzem z mielonym miesem. Jakby do mnie takie cos przypelzlo, to poszczulabym psami i zaczelabym z wiatrowki strzelac.
  • ada_ww 06.04.19, 14:00
    Chodzi taka menda po ludziach, zre i nie pomysli o tym, ze dzieci caly tydzien suchy ryz jedza. W tym czasie, co chodzi po ludziach nazrec sie, moglby u ludzi jakiejs roboty poszukac, zeby chociaz godne jedzenie tym dzieciom zapewnic.
  • ada_ww 06.04.19, 14:07
    A jak ktos zwroci czemus takiemu uwage, to powie, ze on musi dobrze zjesc, bo on potrzebuje bialka, zeby mogl kolejne zrobic, zeby zona mogla mu jeszcze raz "rozlozyc rozyczke i zakwitnac".
  • ada_ww 06.04.19, 14:19
    I nie dziwie sie tym ludziom, ktorzy mowia "zeby w koncu ten pieprzony pies zdechl".
  • kod_matrixa 06.04.19, 14:34
    A jeszcze wiele kobiet mówi, że on taki dobry, na pewno, ale to na pewno się zmieni.

    A tymczasem patola kwitnie, a gabinety psychologiczne urządzają im jasełka nazywają je terapiami małżeńskimi.

    No cóż, pecunia non olet.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 14:34
    Chyba nienawisc zaslonila mi oczy, ale sam sie o to postaral ten ciec, co wyskoczyl z pociagu z Bangladeszu. Jedna pani, ktora pracuje w sekretariacie centrum stomatologicznego jak go widzi to mowi do syna "i patrz Marcinku, nasza psiucha znow przyszla do sasiadow sie nazrec, a mlode szczeniaki siedza w domu i glodne piszcza".
  • kod_matrixa 06.04.19, 14:42
    Jak to psychologia ładnie owija g.... w papierek, jest to nie dobranie się pod kątem temperamentu seksualnego.

    Co z polskiego na nasze oznacza to tyle, że tego byka należało by zamiast do psychologa zaprowadzić do weterynarza w celu dokonania kastracji.

    A Ty myślisz, że z czego biorą się te wszystkie przypadki pedofilii w rodzinach?



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 14:48
    Tylko Europa powinna zrobic to, co zrobil Musharaff, zeby to sie nie zjedzalo i nie rozplenialo, bo jak zacznie sie to rozpleniac, to bedzie niczym szarancza, to jest ostatni moment, zeby temu zapobiec. Nie bez powodu Europa wynajmuje zolnierzy z Iranu, Pakistanu, dostaja mieszkania itp. bo jest faktycznie realne zagrozenie.
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:06
    A później psychologia wrzuca wszystko i wszystkich do jednego wora.

    No bo skoro to tylko temperament, a ten może być różny to wszystko można pod niego podczepić w takim samym stopniu. I zachowania zdrowe i te zboczone i zwierzęce.

    Następnie jednakową miarą mierzy się wszystkich i z góry przyjmuje, że jak mężczyzna to na pewno seks musi być bardzo ważny.

    A potem posądzani są Bogu ducha winni ludzie o jakieś urojone pragnienia i zboczenia.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 15:11
    kod_matrixa napisał:

    > A później psychologia wrzuca wszystko i wszystkich do jednego wora.

    Juz bez przesady, tylko nie powinno sie czegos takiego na terapie wysylac, zeby inni musieli za to zwierze placic. Juz lepiej te pieniadze przeznaczyc na jedzenie dla tych dzieci, co na swiat sie nie prosily.

    >
    > No bo skoro to tylko temperament, a ten może być różny to wszystko można pod ni
    > ego podczepić w takim samym stopniu. I zachowania zdrowe i te zboczone i zwierzęce.

    To nie chodzi o temperament, to zwierze chce tylko swoje parszywe geny plenic, przeciez mozna sie zabezpieczyc.
    >
    > Następnie jednakową miarą mierzy się wszystkich i z góry przyjmuje, że jak mężc
    > zyzna to na pewno seks musi być bardzo ważny.
    >
    Seks jest tez czyms ludzkim, nie tylko zwierzecym, wiec nawet z tego powodu nie wrzuca sie wszystkich do jednego wora,

    > A potem posądzani są Bogu ducha winni ludzie o jakieś urojone pragnienia i zboczenia.
    >

    Tego nie wiem, wiec nie wypowiem sie.
  • ada_ww 06.04.19, 16:11
    I glosila tu na forum jedna taka, ktora pod niebiosa wznosila swojego malzonka. A moze to ta Polka, co mieszka niedaleko mnie, co zlapala byka, gdy wyskakiwal z pociagu z Bangladeszu. Kobiety europejskie tego nie chca, WON z tym!!!

    "Głównym posłannictwem kobiety było zamążpójście i wykonywanie obowiązków z niego płynących, jak na przykład opieka nad małżonkiem i potomstwem. Do podstawowych obowiązków wobec małżonka można zaliczyć: usługiwanie, nacieranie mu stóp w razie zmęczenia, przynoszenie wszelkich przedmiotów, gdy tego chce i zanoszenie ich za nim. Ponadto kobieta powinna być zawsze pogodna, uczynna, cnotliwa. Powinna odnosić się do swojego męża jak do boga [ 21 ]. "

    „Dla niewiasty nie masz innego boga na ziemi, prócz męża, któremu podobać się jest jej najświętszym obowiązkiem. Posłuszeństwo mężowi bezwzględne jest jedyną niewiast modlitwą (...). Mniej przywiązana do dzieci, wnuków i klejnotów, powinna ze śmiercią męża zginąć na stosie, a świat cały będzie głosił jej cnotę" [ 23 ]. „Kobieta powinna kąpać się co dzień, namaszczać ciało wodą szafranową, ubierać się czysto, malować sobie brzegi powiek antymonem i kreślić na czole znaki różne (...). Gdy mąż w gniew wpadnie, grozi, znieważa, a nawet bije niesprawiedliwie, żona nie krzyczeć lub uciekać, lecz ze słodyczą ręce jego całować powinna"

    "Oprócz codziennych obowiązków w stosunku do małżonka i dzieci, powinna również dbać o swój wizerunek — podkreślać swoją kobiecość, emanować dyskretnym erotyzmem — ku uciesze i satysfakcji mężczyzny. "

    WON!!!
  • mmkaa1 06.04.19, 16:20
    ada_ww napisał(a):

    > Do podstawowy
    > ch obowiązków wobec małżonka można zaliczyć: usługiwanie, nacieranie mu stóp w
    > razie zmęczenia, przynoszenie wszelkich przedmiotów, gdy tego chce i zanoszenie
    > ich za nim. Ponadto kobieta powinna być zawsze pogodna, uczynna, cnotliwa. Pow
    > inna odnosić się do swojego męża jak do boga [ 21 ]. "
    >
    > „Dla niewiasty nie masz innego boga na ziemi, prócz męża, któremu podobać się
    > jest jej najświętszym obowiązkiem. Posłuszeństwo mężowi bezwzględne jest jedyną
    > niewiast modlitwą (...).
    >
    > "Oprócz codziennych obowiązków w stosunku do małżonka i dzieci, powinna również
    > dbać o swój wizerunek — podkreślać swoją kobiecość, emanować dyskretnym erotyz
    > mem — ku uciesze i satysfakcji mężczyzny. "
    >
    > WON!!!

    I jeszcze cos mi sie przypomina rodem z Biblii - czyn sobie Ziemie poddana - czy jakos tak ;)
  • ada_ww 06.04.19, 16:27
    Lpbieto europekska, bliskowschodnia, amerykanska, badz NA NIE dla tej kurwy, co zdadzila nasza wolnosc i kobiecosc biorac byka z pociagu z Bangladeszu!
    Nie damy sie ponownie zniewolic dzieki nienormalnej dziwce!!!
  • ada_ww 06.04.19, 15:07
    kod_matrixa napisał:

    > Jak to psychologia ładnie owija g.... w papierek, jest to nie dobranie się pod
    > kątem temperamentu seksualnego.
    >

    Ja nie wiem, co taka kobieta moglo kierowac, ze to wziela. Moze alkohol i inne uzywki, bo ciezko jest to jakkolwiek wytlumaczyc.

    > Co z polskiego na nasze oznacza to tyle, że tego byka należało by zamiast do ps
    > ychologa zaprowadzić do weterynarza w celu dokonania kastracji.
    >
    Oczywiscie, ze tak, bo jak to mozna nazwac czlowiekiem. Przeciez to, jak pies, to nie mysli, tylko zeby za przproszeniem spuscic z krzyza i kolejna forme zalac. Brzydko to okreslam, ale takich nie nalezy ubierac w ladne slowa.

    > A Ty myślisz, że z czego biorą się te wszystkie przypadki pedofilii w rodzinach ?

    Pewnie tak, przyjdzie to do domu, nazarte, pewnie jeszcze nachlane, jak zona z nim tego nie zrobi, to pojdzie taka patologia do corki.
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:17
    A jaka fajna nowomowa i kolejny eufemizm na zwyczajne ku***two czyli swingersi.

    No jasne, po co się ograniczać do płci przeciwnej. Najlepiej latać za wszystkim co się rusza. Od tego się zaczyna, a na czym się kończy?

    Ale to przecież tylko niewinni swingersi. Taki trynd. Normy społeczne. Za chwilę nastąpi legalizacja poligamii, a kto jej nie zaakceptuje ten ciemnogrodzki kiep i nietokerancyjny kołtun.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 15:20
    Niezalegalizowana poligamia i tak istnieje wszedzie. Niewiele jest zwiazkow, gdzie zona nie ma kochanka, albo maz kochanki, wiec jakby zalegalizowali poligamie, nic by mi to nie przeszkadzalo. Jak ktos chce zyc w zwiazku poligamicznym jego sprawa, tylko zeby nikt na tym nie cierpial.
  • ada_ww 06.04.19, 15:27
    Ja zawsze bylam zwolenniczka legalizacji poligamii, malzenstw na czas okreslony (patrz Kuwejt, Iran i nie tylko) i marihuany.
  • mmkaa1 06.04.19, 15:25
    kod_matrixa napisał:

    > A jaka fajna nowomowa i kolejny eufemizm na zwyczajne ku***two czyli swingersi.
    >
    > No jasne, po co się ograniczać do płci przeciwnej. Najlepiej latać za wszystkim
    > co się rusza. Od tego się zaczyna, a na czym się kończy?
    >
    > Ale to przecież tylko niewinni swingersi. Taki trynd. Normy społeczne. Za chwil
    > ę nastąpi legalizacja poligamii, a kto jej nie zaakceptuje ten ciemnogrodzki ki
    > ep i nietokerancyjny kołtun.
    >

    Widzisz, tak wyglada odciecie sie od duchowosci, wartosci. Jest pojscie w konsumpcje wszystkiego co sie da. Z tego bedzie duzo dzieci pozbawionych wartosci duchowych i moralnych, zdemoralizowanych i nastawionych konsumpcyjnie.

    Ale odciecie od seksualnosci, to pojscie w duchowosc, idee, w co sie da wymyslec, wydumac, przeanalizowac. Z tego dzieci o duzej swiadomosci duchowej i wartosciach nie bedzie. Zreszta bez seksualnosci w ogole dzieci nie bedzie. Idee umra.

    Co wybierasz?
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:37
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > A jaka fajna nowomowa i kolejny eufemizm na zwyczajne ku***two czyli swin
    > gersi.
    > >
    > > No jasne, po co się ograniczać do płci przeciwnej. Najlepiej latać za wsz
    > ystkim
    > > co się rusza. Od tego się zaczyna, a na czym się kończy?
    > >
    > > Ale to przecież tylko niewinni swingersi. Taki trynd. Normy społeczne. Za
    > chwil
    > > ę nastąpi legalizacja poligamii, a kto jej nie zaakceptuje ten ciemnogrod
    > zki ki
    > > ep i nietokerancyjny kołtun.
    > >
    >
    > Widzisz, tak wyglada odciecie sie od duchowosci, wartosci. Jest pojscie w konsu
    > mpcje wszystkiego co sie da. Z tego bedzie duzo dzieci pozbawionych wartosci du
    > chowych i moralnych, zdemoralizowanych i nastawionych konsumpcyjnie.
    >
    > Ale odciecie od seksualnosci, to pojscie w duchowosc, idee, w co sie da wymysle
    > c, wydumac, przeanalizowac. Z tego dzieci o duzej swiadomosci duchowej i wartos
    > ciach nie bedzie. Zreszta bez seksualnosci w ogole dzieci nie bedzie. Idee umra
    > .
    >
    > Co wybierasz?


    Świat nie polega na wyborach zero-jedynkowych tylko na umiejętnym doborze proporcji.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 15:39
    Taaaaaaaaaak dymanie duchem, szczegolnie to z naswietlanego dzis przeze mnie przykladu. Tam pomiedzy nimi, gdy on dymal wchodzil duch i ten duch czcil ich swiete dymanie potomkiem. Duch do nich rzekl, niech wasze pociechy suchy ryz jedza, lecz w szczesciu i jednosci ducha. Duch rzecze swiecie, dzieci nich wasz ojciec zre po sasiadach a wam suchy ryz daje, bo wasz rodziciel dyma swiecie, zgodnie z ma wola przynoszac corok owoce.
    Teraz beda dymanie wyswiecac duchem w imie idei hinduizmu.
  • kod_matrixa 06.04.19, 15:50
    ada_ww napisał(a):

    > Taaaaaaaaaak dymanie duchem, szczegolnie to z naswietlanego dzis przeze mnie pr
    > zykladu. Tam pomiedzy nimi, gdy on dymal wchodzil duch i ten duch czcil ich swi
    > ete dymanie potomkiem. Duch do nich rzekl, niech wasze pociechy suchy ryz jedza
    > , lecz w szczesciu i jednosci ducha. Duch rzecze swiecie, dzieci nich wasz ojci
    > ec zre po sasiadach a wam suchy ryz daje, bo wasz rodziciel dyma swiecie, zgodn
    > ie z ma wola przynoszac corok owoce.
    > Teraz beda dymanie wyswiecac duchem w imie idei hinduizmu.


    Kult zbliżenia. Trochę przypomina kult cargo. :)




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 06.04.19, 17:14
    kup mu lepszego kompa z większym monitorem, wykup pakiet na jakiś tam stronkach i między czasie jak będzie zajęty ułóż sobie życie i kopnij w dupę. Nie jesteś lekarzem aby się zastanawiać, co zrobić. To nie depresja czy inne aby nie miał w miarę świadomości, co się z nim dzieje.
  • yadaxad 06.04.19, 17:35
    A jak niby ma go w tę dupę kopnąć? Jeśli wspólnie kupili mieszkanie na kredyt, to musiała by sama spłacić to mieszkanie, bo jak mąż w samotności to mieszkanie zadłuży, a ona by kupiła sobie swoje, to przyjdzie komornik i to jej nowe odbierze. Są kobiety, po rozwodzie w takiej sytuacji. A ona do tego w ciąży.
  • opiump 06.04.19, 18:04
    więc dlatego napisałam, póki zajęty niech coś organizuje. Masz głowę i chuj ? to kombinuj :D
    A teraz droga autorko wyobraź sobie, że takie degeneraty rządzą światem ( faceci ) i co Ty na to ? :D

    Ostatnio podkurwiłam jakieś trolicho, bo przecież ileż można słuchać o pedofilii i różnych innych w KK. Zapytałam dlaczego nic takiego nie pisze sie o politykach. Przecież to faceci to pewnie też ruchają dzieci, gwałcą, katują. Jak się wkurwił he he
  • ada_ww 06.04.19, 18:52
    Ale spojrz blizej i nie obrazaj tylko facetow, bo podobnie, jak i kobiety sa rozni. Przyjrzyj sie moze takiej qurwie, ktora przynosi miske z woda, zeby jej chlop mogl sobie stopy wymoczyc jak przychodzi do domu i butelke piwa pod nos. Kto jej kazal wybierac takie zycie? Ojciec, matka, rodzina? Sama wybrala i rozpladza mu sie niczym krasula, a wierzy, ze mu rozkwita corok czy 2 razy w roku niczym rozyczka. Przeszla na hinduizm przysiegajac swojemu smierdziuchowi, ze pojdzie w eter za nim jak mu sie zemrze, zeby tylko sie z nia ozenil, ze dymal tak, coby wstepowal pomiedzy nich duch. I ten duch ja tak niebiansko dyma, ze z tych kosmicznych megaorgazmow wypisuje, jak sie nalezy modlic do xuja niczym boga.
  • kod_matrixa 06.04.19, 19:00
    ada_ww napisał(a):

    > Ale spojrz blizej i nie obrazaj tylko facetow, bo podobnie, jak i kobiety sa ro
    > zni. Przyjrzyj sie moze takiej qurwie, ktora przynosi miske z woda, zeby jej ch
    > lop mogl sobie stopy wymoczyc jak przychodzi do domu i butelke piwa pod nos. Kt
    > o jej kazal wybierac takie zycie? Ojciec, matka, rodzina? Sama wybrala i rozpla
    > dza mu sie niczym krasula, a wierzy, ze mu rozkwita corok czy 2 razy w roku nic
    > zym rozyczka. Przeszla na hinduizm przysiegajac swojemu smierdziuchowi, ze pojd
    > zie w eter za nim jak mu sie zemrze, zeby tylko sie z nia ozenil, ze dymal tak,
    > coby wstepowal pomiedzy nich duch. I ten duch ja tak niebiansko dyma, ze z tyc
    > h kosmicznych megaorgazmow wypisuje, jak sie nalezy modlic do xuja niczym boga.
    >


    Opiump to taki odpowiednik faceta prymitywa, który ciągle powtarza, że wszystkie kobiety to k**wy.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 19:29
    Nie spotkalam sie z tym, zeby Opiump napisala, ze wszystkie kobiety to kurwy. Ale wracajac do zony tego bangladeszskiego idioty, ktory mnie ponizal w sklepie. Ktora normalna, europejska kobieta zgadza sie na przejscie na hinduizm, przysiegajac. ze gdy mu sie zemrze, pojdzie za nim w eter, przynosi miske z woda i piwo pod nos. Jaka kobieta XXI wieku zdradza w imie kawalka dziesieciocentymetrowego fallusa cala ideologie emancypacji, o ktora kobiety walczyly cale wieki? A ten, co wyskoczyl z pociagu smieje sie, ze sie ustawil. Znalalz naiwna Polke, ktorej rodzice maja pieniadze, zapewnili warunki na rodzine z dwojka dzieci, to taki pomyslal przeciez, ze ma miejsce na tyle, zeby narobic tam 30. Bo to nie mysli glowa, bo ta glowka jest za glupia.
  • ada_ww 06.04.19, 20:16
    I chyba nie tyle terapii, co egzorcysty bede potrzebowala, bo po wczorajszej wizycie w markecie spozywczym, gdy ten brudas, co mnie 3 dni temu ponizal probowal mi siedziec na plecach jestem opetana nienawiscia, a samej mi to przeszkadza, bo te nienawistne mysli zaklocaja moj wewnetrzny spokoj.
  • yadaxad 06.04.19, 20:32
    Uważasz go za śmiecia, a przy tym odbierasz jego zachowanie jako poniżenie. Poniżyć może cię ktoś równy tobie, czy wyższy.
  • ada_ww 06.04.19, 20:58
    yadaxad napisał(a):

    > Uważasz go za śmiecia, a przy tym odbierasz jego zachowanie jako poniżenie. Pon
    > iżyć może cię ktoś równy tobie, czy wyższy.

    Masz racje, ale jak juz sie uwaza slowo smiec za komplement, to jest jeszcze gorzej.
  • yadaxad 06.04.19, 21:05
    Przestań to dowartościowywać słowem poniżanie. Czy poniża cię kupa na chodniku, bo zaśmierdziała i wzbudziła obrzydzenie?
  • ada_ww 06.04.19, 21:10
    yadaxad napisał(a):

    > Przestań to dowartościowywać słowem poniżanie. Czy poniża cię kupa na chodniku,
    > bo zaśmierdziała i wzbudziła obrzydzenie?

    Masz absolutna racje, juz na pewno tego slowa nie uzyje, taka kupa na chodniku.
    Ps. jeszcze po Twoim poscie przypomnialo mi sie, ze ta zacna para- ta Polka i ten, co wyskoczyl z pociagu z Bangladeszu byli u nich z wizyta. Mowili, ze zarl, zarl i zarl, ze malo co nie pekl, a pozniej poszedl i godzine sral. Tu w WC jest zamontowany w mieszkaniach taki maly zlew. Znajomi mowili, ze nie uzyl papieru toaletowego, tylko ten kranik odkrecil i podmywal sobie dupsko. Zabrudzil caly kibel, cale kafelki tak, ze znajoma malo co nie zwymiotowala wchodzac tam. Faktycznie jak cos takiego moze ponizac.
  • yadaxad 06.04.19, 21:37
    Widocznie używanie papieru uważa za poniżające, Nawet japończycy wolą zmywanie, uważał,że go poniżyli brakiem bidetu sami sobie winni, że musiał nabrudzić. A co on ma się do barbarzyńców dostosowywać przedstawiciel wysublimowanej kultury.
  • ada_ww 06.04.19, 21:44
    On tam bidet widzial jak swinia niebo. Tam 10% spoleczenstwa kastowego ma normalny kibel i bidety u 90% to jest kibel w ziemi, sraja na narciarza i stoi tam taki dzbanuszek z 200 ml wody.
  • yadaxad 06.04.19, 21:58
    Wiem. W Indiach mają całą humanitarną akcję budowania toalet, aby kobiety nie musiały być gwałcone jak wyskakują z domu do dziurki.
  • ada_ww 06.04.19, 22:03
    yadaxad napisał(a):

    > Wiem. W Indiach mają całą humanitarną akcję budowania toalet, aby kobiety nie m
    > usiały być gwałcone jak wyskakują z domu do dziurki.

    Ale tam jest to normalne, chyba tam w ogole nie ma pojecia przemocy seksualnej. Widzialam kiedys dokument, zwyczajnie film sciagniety z zamontowanej tam kamery w WC w luksusowym tam hotelu. Mloda dziewczyna skorzystala z WC, stala przed lustrem myjac rece, wszedl do damskiego kibla facet ubrany w garnitur, zatkal dziewczynie usta, zgwalcil, zapial spodnie jakby nic sie nie stalo i wyszedl a ta stala przed lustrem i plakala. I ten zbok byl kims z tamtejszych elit.
  • yadaxad 06.04.19, 22:10
    Swoją drogą ciekawe co stało się z autorką postu. Bo w takim wypadku, ciąg zdarzeń bywa taki, że rozsierdzony ograniczaniem nałogu pornofil, zarzucając żonie,że nie docenia jego szlachetnych uczuć wobec niej i jest niewdzięcznicą, a w gruncie rzeczy kurwą, co właśnie stwierdził, pragnąc seksu, którym on się tylko rozładowuje, nawet jej nie zdradzając i traktując jak królową, to niech dostanie co chce i potraktuje ją wg. swoich rozładowywań. I będzie to oczywiście jej wina, bo go tego zmusiła. A on ją tak szanował.
  • ada_ww 06.04.19, 22:19
    Jaki normalny facet dostaje wzwoda patrzac na przemoc i gwalty?
  • opiump 06.04.19, 22:29
    a wiesz, co mi przyszło na myśl ? Ci, którzy wydzieli filmiki z udziałem Anki to tylko wyjebane, obojętność czy może coś innego ?
    Oczywiście możemy dalej udawać, że Ty nic nie widziałaś ani nie wiedziałaś :D
  • opiump 06.04.19, 22:30
    Jaki normalny człowiek toleruje przemoc względem słabszych : dzieci, osób starszych, chorych. Czyli takich, które nie potrafią sie bronić ? :D
  • opiump 06.04.19, 22:34
    pewnie taki sam zwyrol jak i przemocowiec :D
  • opiump 06.04.19, 22:21
    i pomyśleć, że tacy trzymają władzę na świecie faceci :D
  • ada_ww 06.04.19, 22:31
    opiump napisał(a):

    > i pomyśleć, że tacy trzymają władzę na świecie faceci :D

    Opiump, jaki normalny facet patrzy na przemoc seksualna, gwalty i sie onanizuje? Przeciez w tej glowce musza siedziec podswiadome pragnienia gwaltu, moze nie tylko podswiadome. Kto wie, moze upatrzyl sobie jakas kobiete, ktora chcialby wziac przemoca, bo zdaje sobie sprawe, ze inaczej sie nie da.
  • opiump 06.04.19, 22:35
    Chuj mnie to obchodzi, co ma w makówce :D
  • ada_ww 06.04.19, 22:38
    opiump napisał(a):

    > Chuj mnie to obchodzi, co ma w makówce :D

    Ciebie nic to nie obchodzi, ale jego ciezarna zone tak, bo napisala o tym watek.
  • opiump 06.04.19, 22:39
    więc jej odpisałam niech się go pozbędzie z życia.
  • yadaxad 06.04.19, 22:52
    Filmik to filmik. Nikt nie zostanie mordercą, bo lubi oglądać kryminalne zagadki, a jak zobaczy na ulicy mord, będzie szoku, jakby nigdy dziesiątków odcinków nie oglądał. Oglądanie filmów jako instrukcji, jest bez znaczenia dla samego istnienia filmów, bo pierwotny jest zamiar, który powstaje we wnętrzu psychiki, bez względu czy filmy istnieją, czy nie i czy się coś oglądało, bo dopiero wnętrze już z powstałym samym z siebie zamiarem poszukuje podpowiedzi. Tak jak sądzę, facet ma spaczone poglądy czym jest seks. A podnieta z oglądania się neutralizuje, jak przy wszystkich nałogach, potrzebuje silniejszej dawki.
  • opiump 06.04.19, 23:02
    a jakie to może mieć dla autorki znaczenie opis chorej główki ?
  • ada_ww 06.04.19, 23:05
    opiump napisał(a):

    > a jakie to może mieć dla autorki znaczenie opis chorej główki ?

    W jej przypadku zadnego, prawda.
  • yadaxad 06.04.19, 23:24
    Zasadnicze ma znaczenie, w końcu całe poukładane pozornie życie sypie się w gruzy .Takie kopnąć w dupę nie istnieje.
  • ada_ww 06.04.19, 23:34
    yadaxad napisał(a):

    > Zasadnicze ma znaczenie, w końcu całe poukładane pozornie życie sypie się w gr
    > uzy .Takie kopnąć w dupę nie istnieje.

    Ona go kocha i nie wie juz jak ma sie starac, zeby ten jej wybranek, maz i ojciec jej dzieci zaiteresowal sie nia, zeby ja docenil, zeby sie z nia kochal. Sa takie kobiety.
  • yadaxad 06.04.19, 23:49
    Tylko, że to nie będzie stać w miejscu, że on sobie będzie oglądał, a ona płakać i skakać wkoło niego i tak będzie trwać do andropauzy i menopauzy. Ona musi działać i wiedzieć gdzie iść po pomoc. Nie tam gdzie ją oleją. Mąż dba o dom - dba, dba o nią- dba, cieszy się na dziecko- cieszy, to idź wredna suko myć podłogę i czcij męża swego. Seksu się suce zachciało i marudzi.
  • opiump 06.04.19, 23:56
    przesadzasz - takiego kwiatu to pół światu. Ale fakt im się wydaje, że jedyni z prawem własności :D
  • yadaxad 06.04.19, 23:56
    No, można jej polecić miłość bezwarunkową.
  • ada_ww 06.04.19, 23:59
    yadaxad napisał(a):

    > No, można jej polecić miłość bezwarunkową.

    Ale ona go kocha bezwarunkowo, marudzi, bo chce jej sie seksu, a ten porno oglada i trzepie kapucyna zamiast sie nia zajac i docenic.
  • yadaxad 07.04.19, 00:08
    Ale z tego co napisała, to on się zajmuje, tylko seksem jej nie kala. Wysokie, wysublimowane, duchowe uczucie jakie propaguje matrix.
  • opiump 07.04.19, 00:18
    no widzisz, sami się wykluczają.
    Bidna, ona chce, a on ma wyjebane i nie wie, co zrobić sierotka :D
  • ada_ww 07.04.19, 00:42
    opiump napisał(a):

    > no widzisz, sami się wykluczają.
    > Bidna, ona chce, a on ma wyjebane i nie wie, co zrobić sierotka :D

    A na forum znow zdeptano wilkolaka:)
  • opiump 07.04.19, 01:54
    jedno dziecko i nie doczytałam aby miała jakieś poważne problemy ze zdrowiem aby musiała się trzymać chuja.
  • ada_ww 07.04.19, 10:15
    opiump napisał(a):

    > jedno dziecko i nie doczytałam aby miała jakieś poważne problemy ze zdrowiem ab
    > y musiała się trzymać chuja.

    Ty Opiump nie rozumiesz milosci, to tak jak ta zona tego stalkera, co mnie przesladuje i nawet, gdy robie w sklepie zakupy nie pozwala spokojnie oddychac. Ta idiotka go kocha, pisze na forum i cytuje ksiegi hinduizmu, zeby w kocnu ja docenil, zeby dostrzegl, jak przyjmuje jego "kulture" coraz bardziej i bardziej. Ktoz inny wypisywalby takie farmazony.
    Przypomnialo mi sie jeszcze, jak czasem przebieralam sie za gruba Ole, podobnie jak w czasach, gdy pisalas jeszcze jako psychopata z borderline, gdy chodzilas do psychiatry w celach obserwowania borderow:) Raz sie przebralam niedosc, ze za gruba Ole, to jeszcze taka bez zebow i ostentacyjnie jadlam orzechy. Zorientowal sie, ze to ja tylko przyjaciel mojego szwagra, spojrzal i powiedzial Ada. Byl w lokalu jeden znajomy Lew i przysiadl sie do niego stalker. Mialam okazje posluchac o czym ten wykolejeniec mowil i do czego probowal namawiac Lwa. I wiesz co prosil Lwa o to, zeby pomogl "podrzucic mi jajeczko", bo tam w tej "kulturze" nie ma przeciez czegos takiego jak przemoc seksualna. Wyjasnil Lwu na czym jego plan polega, ze urodzi sie dziecko, oni z zona je zabiora, ja bede placic alimenty, a ze niby ja to mam kase, to z tych alimentow utrzymajac wszystkie swoje dzieciaki. Lew zaczal mu tlumaczyc mowic "ona po dwojce dzieci od dawna wiecej miec nie moze", zamiast skasowac debila za sama ideologie. Powiedzial do Lwa, zeby w takim razie sprobowac z in vitro, ze on obecnie nie ma pieniedzy, zeby za to zaplacic, ale jak pojawi sie dziecko i alimenty na nie, to on Lwu zwroci na raty. Siedzialam jako gruba Ola w blond peruce polanej tluszczem i wlasnym uszom nie wierzylam Opiump. I tak sobie pomyslalam, cholera rzeczywistosc nie moze przeciez tak wygladac, ze kogos, kto jest az tak skrajnie umyslowo uposledzony moga inni darzyc az taka uwaga i zainteresowaniem. Pozniej mysli zaczely przychodzic mi do glowy, ze chyba kreca jakis film czy serial jak Forrest Gump, z tym ze o nazwie Czapi. I tak przypomnial mi sie jednoczesnie forumowy akwarysta, ktory akurat na forum Dworzec Centralny bluzga czapatego ...
  • opiump 07.04.19, 11:04
    ada_ww napisał(a):


    > Ty Opiump nie rozumiesz milosci,

    rozumiem jak Ty empatię i współczucie :D
    Dostałam tyle miłości, że jak Anka odbijać mi się będzie nią do końca życia już. Najbardziej jednak przeraża mnie akt, że takie chorzy faceci rządzą światem i dyktują, co jest, a co nie jest normalne.
    Trudno tutaj facetów stawiać koło kobiety, które nie są święte ale kurwa nie gwałcą nie bzykają dzieci, nie katują ani nie mordują no nie w takim % jak tym, którym nie wiadomo z jakiego powodu wydaje się, że są istotami ludzkimi :D Śmieszne to :D
  • ada_ww 07.04.19, 11:13
    opiump napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    >
    > > Ty Opiump nie rozumiesz milosci,
    >
    > rozumiem jak Ty empatię i współczucie :D
    > Dostałam tyle miłości, że jak Anka odbijać mi się będzie nią do końca życia już
    > . Najbardziej jednak przeraża mnie akt, że takie chorzy faceci rządzą światem i
    > dyktują, co jest, a co nie jest normalne.

    Ja tam nie wiem Opiump, ja sie tylko zajmuje pomiarami IQ w relacji do dlugosci rogow u parzystokopytnych, ale czy nie wzieli "na swiat" takiego chorego po to, zeby np. taki Lew mogl go w polowie oczyscic? Przejdz sie kiedys do zoo i spojrz jak taki lew przyglada sie lezac w sloncu parzystokopytnym rogaczom.

    > Trudno tutaj facetów stawiać koło kobiety, które nie są święte ale kurwa nie gw
    > ałcą nie bzykają dzieci, nie katują ani nie mordują no nie w takim % jak tym, k
    > tórym nie wiadomo z jakiego powodu wydaje się, że są istotami ludzkimi :D Śmies
    > zne to :D

    Zmieniajac temat, czy jak pijesz napoje gazowane, czy tez Ci sie Anka odbija?;)
  • opiump 07.04.19, 11:15
    ada_ww napisał(a):


    > Zmieniajac temat, czy jak pijesz napoje gazowane, czy tez Ci sie Anka odbija?;)

    Nie, postawa takich jak Ty, bo byłam takim dzieckiem jak dzieci Anki :D
    Bitym, poniewieranym - przemoc na każdym możliwym aspekcie egzystencji. I teraz dzięki Wam oświeconym sytuacja się powtarza. Inne dzieci mają piekło :) Miłej ;) :D
  • mmkaa1 07.04.19, 11:29
    opiump napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    >
    > > Zmieniajac temat, czy jak pijesz napoje gazowane, czy tez Ci sie Anka odb
    > ija?;)
    >
    > Nie, postawa takich jak Ty, bo byłam takim dzieckiem jak dzieci Anki :D
    > Bitym, poniewieranym - przemoc na każdym możliwym aspekcie egzystencji. I teraz
    > dzięki Wam oświeconym sytuacja się powtarza. Inne dzieci mają piekło :) Miłej
    > ;) :D

    O kim piszecie? O jakie dzieci chodzi? I jaka Ankę?
  • opiump 07.04.19, 11:52
    sraką :)
  • opiump 07.04.19, 12:33
    następne przyjebane trolicho szukające taniej sensacji aby zaspokoić swoją chorą ciekawość. Wypierdalaj :D na FB tam masz :D
  • ada_ww 07.04.19, 13:03
    opiump napisał(a):

    > sraką :)

    Ze Sri l'Anki;)
  • ada_ww 07.04.19, 18:40
    ada_ww napisał(a):

    > opiump napisał(a):
    >
    > > sraką :)
    >
    > Ze Sri l'Anki;)

    I co do Sri Lanki to byla istna tragedia. Sri Lanka miala sklep, byla istna tragedia, po czym przyszli Persowie, wywalili Sri Lanke i sklep przejeli Arabowie. Wiadomo, nie ma porownania, ale tez nie mysl trollu, ze oni sa az tacy dobrzy. Patrza z gory, jak ci perscy, najlepsi ich sasiedzi, ktorzy im pomogli tak biednie musza zyc.
  • ada_ww 07.04.19, 13:02
    mmkaa1 napisała:

    > O kim piszecie? O jakie dzieci chodzi? I jaka Ankę?

    Historia stara, jak swiat forumowy, zaczelo sie od tego, ze Opiump przyszla na forum i za nia "przywlekla sie" jakas Anka, przez ktora "posralo" sie cale jej zycie. Tak sie zdarzylo, ze podobno ta Anka byla uderzajaco podobna do jej przyjaciolki Kasi, z tym, ze Kasia byla normalna, a ta Anka taka sobie. W dawnych czasach Opiump jeszcze inaczej zalogowana porownywala to do filmu "Ksiezniczka Daisy" zekrnizowanego na podstawie powiesci Judith Kranz. I ta Anka wlecze sie za nia do dzis tak, ze jej sie nia odbija. To tak w duzym skrocie.
  • opiump 07.04.19, 13:11
    czytam, że sytuacja tych dzieci dalej Cię bawi ? No to śmiej się śmiej debilu:)
  • ada_ww 07.04.19, 13:20
    opiump napisał(a):

    > czytam, że sytuacja tych dzieci dalej Cię bawi ? No to śmiej się śmiej debilu:)
    >

    Ja sie nie smieje blyskotliwa istoto, tylko zwaz na to, ze Ty, czy Kasia macie po jednym, a u takich, jak ta Anka jest tych dzieci najwiecej:(
  • opiump 07.04.19, 13:25
    Nie ? aaa zapomniało mi się - przyglądasz :D
  • ada_ww 07.04.19, 13:28
    opiump napisał(a):

    > Nie ? aaa zapomniało mi się - przyglądasz :D

    Tak, tak samo jak lew parzystokopytnym ziewajac:)
    Ale tak czy inaczej, Ty masz te swiadomosc, te swiadomosc ma Kasia, jednak zdaje sie, ze Twoje pisanie jest na marne, bo Anka tej swiadomosci nie ma, rozumiesz?
  • ada_ww 07.04.19, 13:37
    Wiadomo, ze ona tu jest i to czyta, bo inaczej bys od lat na jej temat nie trollowala. Jednak uzyj tego swojego intelektu, jezeli go jeszcze posiadasz. Tego, co Ty piszesz ona i tak nie rozumie.
  • ada_ww 07.04.19, 13:56
    Wykaz trollu troche empatii, ta Anka nie rozumie tego, ze ty trollujesz nabijajac sie z niej i z jej zycia, ona to czyta i wyobraza sobie w tej sytuacji Ciebie, te projekcje sa dla niej za trudne. Gdy opowiesz kawal, to tez go nie zrozumie, ale bedzie sie z niego smiac, bo inni sie smieja, nie odrozni aluzji od powagi. Empatia trollu, EMPATIA!
  • ada_ww 07.04.19, 14:06
    I jeszcze sobie cos przypomnij trollu, mowi Ci cos si-ana? i jej mamusia (dubel), no dubel to jeszcze czapaty, ale to inna bajka.
  • ada_ww 07.04.19, 20:37
    opiump napisał(a):

    > czytam, że sytuacja tych dzieci dalej Cię bawi ? No to śmiej się śmiej debilu:)
    >

    Nigdy mnie takie sytuacje nie bawia, bo los niektorych dzieci jest naprawde straszny, chociaz bywaja i dobrzy faceci, ktorzy w swym wielkim sercu pomagaja. Byl jeden, ktory wzial sobie patologiczna matke z dziecmi, nie byl ich ojcem, jednak wychowywaly sie jakis czas przy nim i wolaly tato. Ten jednak nie dal rady z patologia wytrzymac, jednak w koncu odnalazla tego, co byl zdaje sie pierwszym. Corka patologii nie wiedziala jednak, ze to jej bilogiczny ojciec i z nim zwyczajnie spolkowala, ojciec nie wiedzial chyba tez, ze to jego corka, chociaz ten biologiczny ojciec to tez patologia. Z jaka trauma musi zyc taka dziewczyna, wiedzac, ze z kims spolkowala i ten ktos okazal sie jej biologicznym ojcem i jak jeszcze o tym wiedza wszyscy. Wszystko dzieki patologicznej mamusi.
  • ada_ww 07.04.19, 20:55
    I jezeli ten przyklad, ktory ja podalam w tym powyzszym poscie jest to ta Twoja Anka, to nie dziwie sie, ze odbija Ci sie czkawka, wiekszosci, ale juz tak zostanie niestety, bo ta patologia juz od lat idzie i idzie i nie pojdzie nigdy. Jak sie od tylu lat nie udalo patologii pogonic, to juz sie i nie uda:(
  • kod_matrixa 07.04.19, 21:03
    ada_ww napisał(a):

    > I jezeli ten przyklad, ktory ja podalam w tym powyzszym poscie jest to ta Twoja
    > Anka, to nie dziwie sie, ze odbija Ci sie czkawka, wiekszosci, ale juz tak zos
    > tanie niestety, bo ta patologia juz od lat idzie i idzie i nie pojdzie nigdy. J
    > ak sie od tylu lat nie udalo patologii pogonic, to juz sie i nie uda:(


    A gdzieś wyczytałem, że psychopaci mają przewagę reprodukcyjną nad resztą. Pewnie przez te ich manipulacje m in damsko-męskie.

    Natomiast osoby z wyższym IQ nie za bardzo się rozmnażają.

    Chyba jestem gatunkiem zagrożonym. :-D



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 21:06
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > I jezeli ten przyklad, ktory ja podalam w tym powyzszym poscie jest to ta
    > Twoja
    > > Anka, to nie dziwie sie, ze odbija Ci sie czkawka, wiekszosci, ale juz t
    > ak zos
    > > tanie niestety, bo ta patologia juz od lat idzie i idzie i nie pojdzie ni
    > gdy. J
    > > ak sie od tylu lat nie udalo patologii pogonic, to juz sie i nie uda:(
    >
    >
    > A gdzieś wyczytałem, że psychopaci mają przewagę reprodukcyjną nad resztą. Pewn
    > ie przez te ich manipulacje m in damsko-męskie.
    >
    > Natomiast osoby z wyższym IQ nie za bardzo się rozmnażają.
    >
    > Chyba jestem gatunkiem zagrożonym. :-D
    >
    >
    >


    I to wcale nie osoby z wysokim IQ są manipulatorami i narcyzami, a wręcz przeciwnie. Przez swoje miękkie serce i zasady wychodzą na największych frajerów. :(




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • yadaxad 07.04.19, 21:21
    Inteligencja jest dana genetycznie, a IQ jest możliwością rozwinięcia potencjału. Rozmnażanie jest warunkowane ekonomicznie i społecznie. Co wyniknie z melanżu genów się nie wie, geniusze mogą płodzić samych debili. Do tego inteligencja jest, a raczej możliwości rozwoju mózgu są przenoszone w linii żeńskiej, męska część jest bardziej ukierunkowana na na rozwój wartości fizycznych.
  • kod_matrixa 08.04.19, 08:43
    yadaxad napisał(a):

    > Inteligencja jest dana genetycznie, a IQ jest możliwością rozwinięcia potencjał
    > u. Rozmnażanie jest warunkowane ekonomicznie i społecznie. Co wyniknie z melanż
    > u genów się nie wie, geniusze mogą płodzić samych debili. Do tego inteligencja
    > jest, a raczej możliwości rozwoju mózgu są przenoszone w linii żeńskiej, męska
    > część jest bardziej ukierunkowana na na rozwój wartości fizycznych.



    yadaxad napisał(a):

    > Inteligencja jest dana genetycznie, a IQ jest możliwością rozwinięcia potencjał
    > u. Rozmnażanie jest warunkowane ekonomicznie i społecznie. Co wyniknie z melanż
    > u genów się nie wie, geniusze mogą płodzić samych debili. Do tego inteligencja
    > jest, a raczej możliwości rozwoju mózgu są przenoszone w linii żeńskiej, męska
    > część jest bardziej ukierunkowana na na rozwój wartości fizycznych.



    Rzecz w tym że inteligentni ludzie mniej się rozmnażają niż kiedyś. A to oczywiste, że w tym również kobiety.

    Obecnie ta równowaga podyktowana wzrostem wiedzy i taką, a nie inną ewolucją kultury została zakłócona na rzecz jednostek przeciętnych.

    Może to trend przejściowy, ale tego nie wiadomo. Może czeka nas odwrócenie strzałki ewolucji i mroczna rzeczywistość na wzór fabuły filmu "Planeta małp"...



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 21:29
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:

    >
    > I to wcale nie osoby z wysokim IQ są manipulatorami i narcyzami, a wręcz przeci
    > wnie. Przez swoje miękkie serce i zasady wychodzą na największych frajerów. :(

    Nie umieja wybrac szczescia.
  • ada_ww 07.04.19, 21:15
    kod_matrixa napisał:

    > A gdzieś wyczytałem, że psychopaci mają przewagę reprodukcyjną nad resztą. Pewn
    > ie przez te ich manipulacje m in damsko-męskie.
    >
    > Natomiast osoby z wyższym IQ nie za bardzo się rozmnażają.
    >
    > Chyba jestem gatunkiem zagrożonym. :-D
    >

    Ale tak to wlasnie juz jest, a w tym wszystkim czasem taka patologia moze miec wiecej szczescia, niz zwyczajna, fajna dziewczyna. Ten facet, ktory wzial sobie patologie z dziecmi mogl miec naprawde ladna, wyksztalcona dziewczyne bez zobowiazan, wesola, towarzyska, ktora nie byla zadna spatologizowana kurwa. On tez byl wolny, wyksztalcony i na stanowisku. Wybral jednak inaczej, przez co te normalna dziewczyne skrzywdzil, bo patologia byla brutalna, wpakowala mu sie do wyra razem z dzieciakami. Skonczylo sie to oczywiscie z takimi problememi w tamtej rodzinie, ze to byl dramat absolutny. Szkoda mi bylo tylko tej wolnej dziewczyny, co byla w nim zakochana. I pozniej dzieci tej patologii poznaly prawdziwego ojca, jedak zanim sie o tym dowiedzialy, to corka spolkowala ze swoim wlasnym ojcem, o czym wiedzieli wszyscy. Cos strasznego.
    >
  • mmkaa1 07.04.19, 21:22
    ada_ww napisał(a):

    > Ale tak to wlasnie juz jest, a w tym wszystkim czasem taka patologia moze miec
    > wiecej szczescia, niz zwyczajna, fajna dziewczyna. Ten facet, ktory wzial sobie
    > patologie z dziecmi mogl miec naprawde ladna, wyksztalcona dziewczyne bez zobo
    > wiazan, wesola, towarzyska, ktora nie byla zadna spatologizowana kurwa. On tez
    > byl wolny, wyksztalcony.

    Pewnie podniecala go prymitywna. To caly sekret.
  • ada_ww 07.04.19, 21:34
    mmkaa1 napisała:

    >
    > Pewnie podniecala go prymitywna. To caly sekret.

    Nie wiem jak dokladnie to bylo, ale ta jedna byla niesmiala i spokojna, chociaz w pracy i towarzysko zupelnie inaczej, nie umiala zabrac sie za faceta. Ta patologia miala doswiadczenie, jak rzadko kto, w lokalu umiala tanczyc przy rurce i takie tam.
  • mmkaa1 07.04.19, 21:38
    ada_ww napisał(a):

    > Nie wiem jak dokladnie to bylo, ale ta jedna byla niesmiala i spokojna, chociaz
    > w pracy i towarzysko zupelnie inaczej, nie umiala zabrac sie za faceta. Ta pat
    > ologia miala doswiadczenie, jak rzadko kto, w lokalu umiala tanczyc przy rurce
    > i takie tam.

    Tak jak mowie. Facet wybral to, co lubi.
    Gdyby lubil normalnosc, to by ja wybral.
  • ada_ww 07.04.19, 21:44
    mmkaa1 napisała:

    > Tak jak mowie. Facet wybral to, co lubi.
    > Gdyby lubil normalnosc, to by ja wybral.

    To juz jest dawno nieaktualne, on tez byl podobnie niesmialy do kobiet, jak i ta spokojna. A patologia doswiadczenie miala, pracowala w Anglii jako eskortka, tanczyla przy rurce i doswiadczyla chlopaka pakujac mu sie razem z dzieciarnia do wyra. On juz od dawna z nia nie jest, ona poszla do swojego pierwszego, ktory byl zdaje sie jej escort szefem i z ktorym ma dwoje, czy troje dzieci.
  • mmkaa1 07.04.19, 21:53
    ada_ww napisał(a):

    > To juz jest dawno nieaktualne, on tez byl podobnie niesmialy do kobiet, jak i t
    > a spokojna. A patologia doswiadczenie miala, pracowala w Anglii jako eskortka,
    > tanczyla przy rurce i doswiadczyla chlopaka pakujac mu sie razem z dzieciarnia
    > do wyra. On juz od dawna z nia nie jest, ona poszla do swojego pierwszego, ktor
    > y byl zdaje sie jej escort szefem i z ktorym ma dwoje, czy troje dzieci.

    No to w czym problem? Przeciez moga byc razem, o ile ta normalna jest wciaz sama. I o ile on calkiem nie stracil rozumu przy tej ktora go podnieca.
  • ada_ww 07.04.19, 21:55
    mmkaa1 napisała:

    > No to w czym problem? Przeciez moga byc razem, o ile ta normalna jest wciaz sam
    > a. I o ile on calkiem nie stracil rozumu przy tej ktora go podnieca.

    Wydaje mi sie, ze w tym momencie to bardziej podnieca go jego wybiegowa klacz niz ta eskortka.
  • mmkaa1 07.04.19, 22:01
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > No to w czym problem? Przeciez moga byc razem, o ile ta normalna jest wci
    > az sam
    > > a. I o ile on calkiem nie stracil rozumu przy tej ktora go podnieca.
    >
    > Wydaje mi sie, ze w tym momencie to bardziej podnieca go jego wybiegowa klacz n
    > iz ta eskortka.

    Hmm jesli go jeszcze cokolwiek po tej historii podnieca, to nie jest z nim tak zle.
  • ada_ww 07.04.19, 22:03
    mmkaa1 napisała:


    > Hmm jesli go jeszcze cokolwiek po tej historii podnieca, to nie jest z nim tak
    > zle.

    Nie wiem, jak mu sie w koncu to zycie poukladalo.
  • mmkaa1 07.04.19, 22:20
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    >
    >
    > > Hmm jesli go jeszcze cokolwiek po tej historii podnieca, to nie jest z ni
    > m tak
    > > zle.
    >
    > Nie wiem, jak mu sie w koncu to zycie poukladalo.

    Jest mnostwo dojrzalych i madrych kobiet, nawet ladniejszych niz te patologie. Tylko do nich trzeba dorosnac, by umiec je wybrac.
  • yadaxad 07.04.19, 22:24
    Jak im 67 stuknie to dorastają.
  • yadaxad 07.04.19, 22:29
    Po rozwodzie z pierwszą żoną, jak ich rzuciła o 20lat młodsza druga, w dwa lata po emeryturze.
  • ada_ww 07.04.19, 22:33
    yadaxad napisał(a):

    > Jak im 67 stuknie to dorastają.

    To zalezy kto, ja znam jednego, ktory mial 17 lat, gdy urodzil mu sie syn i 19, gdy przyszly na swiat blizniaczki. Dali rade, wychowali (rodzice oczywiscie pomogli), wyksztalcili i nie bylo zadnej patologii i niedojrzalosci.
  • yadaxad 07.04.19, 22:38
    Ale ja mówię o wymiankach seksualnych, a nie o ludziach w normie.
  • ada_ww 07.04.19, 22:44
    yadaxad napisał(a):

    > Ale ja mówię o wymiankach seksualnych, a nie o ludziach w normie.

    A skad niby ja mam to wiedziec? Ta jedna byla bardzo doswiadczona tak, jak napisalam, rzadko ktora kobieta w jej wieku miala az takie doswiadczenie w tej materii. Jej ojciec tez chodzil po terapeutach, do terepeutki przychodzil nietrzezwy placzac, ze ta terapeutka nie wie, co to za tragedia miec uposledzona umyslowo corke. Matka tych dzieci byla opozniona rozwojowo, w wieku 8 lat zachowywala sie, jak 1,5 3 letnie dziecko. Chodzili z nia na specjalne zajecia, zeby mogla te zaleglosci wiekowe nadrabiac, jednak nie byla tak lotna jak jej rowiesnicy.
  • ada_ww 07.04.19, 22:28
    mmkaa1 napisała:

    > Jest mnostwo dojrzalych i madrych kobiet, nawet ladniejszych niz te patologie.
    > Tylko do nich trzeba dorosnac, by umiec je wybrac.

    No tak to jest, on byl jaki byl, swego czasu samotny i lubil wypic, byc moze dlatego spotkal na drodze te patologiczna kobiete. Pewnie na poczatku wspolnie pili alkohol, a po alkoholu wiadomo co sie dzieje. Czy dorosl do normalnej kobiety i do tego, zeby byc ojcem wlasnych dzieci, tego nie wiem. Szkoda tylko corki tej patologii, bo pewnie durna pijacka matka chciala udawac swiete i nie poinformowala, ze ten facet nie jest jej biologicznym ojcem, a o prawdziwym ojcu nie powiedziala. Doszlo to tak ekstremalnej patologii, ze ojciec wspolzyl z wlasna corka. Tragedia absolutna.
  • yadaxad 07.04.19, 22:34
    To jaki jest tam zakres czasu?
  • ada_ww 07.04.19, 22:37
    yadaxad napisał(a):

    > To jaki jest tam zakres czasu?

    Wiek masz na mysli? On juz najmlodszy nie jest, bedzie jakos blisko 50, a corka tej kobiety tez juz chyba ze 23-24 lata.
  • yadaxad 07.04.19, 22:44
    Nieświadome kazirodstwo jest niewinne, ale co on się ciągle wokól tematu kręcił? Ciągle go baba z tej linii kręciła, akurat trafił na własną córkę. Przypadkiem, bo moła być młodsza, starsza, nie jego. I żałować, że dobra w niego nie wpadła?
  • ada_ww 07.04.19, 22:46
    yadaxad napisał(a):

    > Nieświadome kazirodstwo jest niewinne, ale co on się ciągle wokól tematu kręcił
    > ? Ciągle go baba z tej linii kręciła, akurat trafił na własną córkę. Przypadkie
    > m, bo moła być młodsza, starsza, nie jego. I żałować, że dobra w niego nie wpadła?

    Ja nie wiem jak to bylo, odszedl od niej ten facet, do ktorego jej corka wolala tato, bo bylo nie do wytrzymania. Sprowadzala do domu obych facetow, z ktorymi chodzila do lozka, lezala pijana na podlodze, patologia absolutna. W sumie szczescie w nieszczesciu chyba, ze z powrotem spotkala tego ojca swoich dzieci, jak jest z nia dzis, tego nie wiem, moze mniej pije, a moze tyle samo.
  • yadaxad 07.04.19, 22:57
    Ale co się im w to wtrącać, swoje gniazda się kręcą jak chcą, pomagać należy tym ,którzy chcą więcej.
  • ada_ww 07.04.19, 23:00
    yadaxad napisał(a):

    > Ale co się im w to wtrącać, swoje gniazda się kręcą jak chcą, pomagać należy ty
    > m ,którzy chcą więcej.

    Ale ja sie do nich absolutnie nie wtracam, nigdy nic jej dzieciom nie zrobilam zlego, nie ublizylam, na rozpowiadalam o tym, co wiedzialam, tak jakbym o niczym nie wiedziala.
  • ada_ww 07.04.19, 23:01
    Nie rozpowiadalam mialo byc.
  • yadaxad 07.04.19, 23:08
    A rusza cię to. Nie zobaczyłam w twoich wpisach dlaczego. Te historie są w gruncie rzeczy bez znaczenia. Tak się zastanawiam, czy to nie jest ciągle historia ankatematopiump, w którym mnie nie było, ale ciągnie się jak smród po gaciach.
  • ada_ww 07.04.19, 23:13
    yadaxad napisał(a):

    > A rusza cię to. Nie zobaczyłam w twoich wpisach dlaczego. Te historie są w grun
    > cie rzeczy bez znaczenia. Tak się zastanawiam, czy to nie jest ciągle historia
    > ankatematopiump, w którym mnie nie było, ale ciągnie się jak smród po gaciach
    > .

    Napisalam przeciez, ze ta historia mi sie przypomniala tylko i wylacznie w zwiazku z postami Opiump z Anka.
  • yadaxad 07.04.19, 23:20
    No a o co tam chodzi? że matce w kryzysie, która próbowała sobie pomóc i oddała dzieci do bidula, opiekę odebrano i dano dzieci ojcu, który był gorszy? Tak to z tych fragmentów wynika.
  • ada_ww 07.04.19, 23:34
    yadaxad napisał(a):

    > No a o co tam chodzi? że matce w kryzysie, która próbowała sobie pomóc i oddała
    > dzieci do bidula, opiekę odebrano i dano dzieci ojcu, który był gorszy? Tak to
    > z tych fragmentów wynika.

    Ja nie wiem jak to bylo, te dzieci, ktore mowily do tego faceta, ktorego znam z jednej terapii tato sa juz dawno dorosle, jej syn chyba sam ma zone i jest ojcem, nie zalozyl zadnej patologicznej, tylko normalna rodzine. Ona zeszla sie z ich ojcem i jeszcze im sie dzieci urodzily, ktore beda ok 8 lat i mniejsze.
    Ja tez 100% pewnosci nie mam, ze to sa te same osoby i ze Opiump jest ta niegdys spokojna dziewczyna, ktora rzucil dla tej z dziecmi, co miala doswiadczenie.
  • yadaxad 07.04.19, 23:43
    I pieni całe życie z powodu jednego faceta? nie możliwe.
  • ada_ww 07.04.19, 23:45
    yadaxad napisał(a):

    > I pieni całe życie z powodu jednego faceta? nie możliwe.

    Cale zycie moze nie, ale 15 lat to na pewno.
  • yadaxad 07.04.19, 23:53
    Przez 15 lat świadomość się trzy razy zmienia, ale to powinna wchodzić menopauzę i zamiast czepiać się penisa matrixa, zaczynać się z nim zgadzać.
  • ada_ww 07.04.19, 23:59
    yadaxad napisał(a):

    > Przez 15 lat świadomość się trzy razy zmienia, ale to powinna wchodzić menopauz
    > ę i zamiast czepiać się penisa matrixa, zaczynać się z nim zgadzać.

    Ja uwazam, ze nie ma dymu bez ognia i nie sadze, zeby tylko chodzilo o faceta. Mozliwe, ze ta Anka tak jej w zyciu dopiekla, ze nienawidzi jej tak, ze wywala te cala nienawisc na forum. Ale to, co robi i tak jest niegrozne, nie chodzi za nikim z nozem, ani z siekiera.
  • yadaxad 08.04.19, 00:19
    Zupełnie tego nie widzę jako groźne, jako aspekt towarzyski na forum,, akurat w tej rozwlekłości pod postem paulince umkną rady, a myślę, że jest tam coś co może jej dać do myślenia. dobranoc.
  • ada_ww 07.04.19, 23:23
    Ale w sumie swiat jest maly. Dlaczego ta Opiump sie az tak msci i nienawidzi facetow. Moze to ta niegdys spokojna dziewczyna, ktora ten facet wykorzystal, zostawil np. w ciazy i poszedl do tej Anki z dziecmi, bo miala wiecej doswiadczenia. Kto wie, gdyby tak bylo, to to dziecko mialoby dzis jakies 15-16 lat. Czasem ludzie w roznych miejscach potrafia sie spotkac.
  • yadaxad 07.04.19, 23:31
    Dla mnie opiump walczy o prawo do seksu. Tak jak faceci mają kobietę, którą przelecą, bo się dała, za szmatę, to opiump chce seksu, ale że to nie ona się zeszmaciła, tylko ona jest panem, który znalazł szmatę, którą przeleciała.
  • opiump 08.04.19, 08:54
    yadaxad napisał(a):

    > Dla mnie opiump walczy o prawo do seksu. Tak jak faceci mają kobietę, którą prz
    > elecą, bo się dała, za szmatę, to opiump chce seksu, ale że to nie ona się zesz
    > maciła, tylko ona jest panem, który znalazł szmatę, którą przeleciała.


    cóż za konkluzja :D
  • yadaxad 08.04.19, 09:55
    Przypuszczenie. Do konkluzji za mało danych,których wcale nie wymagam i może być zupełnie inaczej.
  • kod_matrixa 08.04.19, 09:58
    yadaxad napisał(a):

    > Przypuszczenie. Do konkluzji za mało danych,których wcale nie wymagam i może by
    > ć zupełnie inaczej.



    A Wy dalej z tą Anką... :)



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • yadaxad 07.04.19, 21:38
    A co wam przeszkadza, że facet wybrał instynktownie to co go kręci? miał wybrać tę miłą i ją unieszczęśliwić wiecznym niezaspokojeniem z jej natury?
  • mmkaa1 07.04.19, 21:46
    yadaxad napisał(a):

    > A co wam przeszkadza, że facet wybrał instynktownie to co go kręci? miał wybrać
    > tę miłą i ją unieszczęśliwić wiecznym niezaspokojeniem z jej natury?

    Facet wybral jak chcial. Jego wolna wola.
    A ta normalna znajdzie kogos dla kogo bedzie nr 1. Z pewnoscia woli samotnosc niz goscia, ktory mysli o innej.
  • ada_ww 07.04.19, 21:46
    yadaxad napisał(a):

    > A co wam przeszkadza, że facet wybrał instynktownie to co go kręci? miał wybrać
    > tę miłą i ją unieszczęśliwić wiecznym niezaspokojeniem z jej natury?

    Ale on juz dawno temu kopnal ja w zad, wybral jak wybral. Przypomnialo mi sie to tylko apropos postow Opiump o Ance.
  • yadaxad 07.04.19, 21:48
    I pewnie dlatego wybrał,że była tam możliwość kopnięcia w zad jak się znudzi.
  • ada_ww 07.04.19, 21:53
    yadaxad napisał(a):

    > I pewnie dlatego wybrał,że była tam możliwość kopnięcia w zad jak się znudzi.

    On sie dosyc szybko zorientowal, ze jej tak naprawde nie chce. Pila na umor, lezala zachlana i zacpana na podlodze, a on musial zajmowac sie jej dziecmi, nie myla sie, byla brudna, zaniedbana. On chcial miec tez wlasne dzieci z normalna kobieta, cudze sa fajne moze na moment, ale kazdy facet chce miec swoje.
  • yadaxad 07.04.19, 21:57
    Zorientował? Tam niby wczoraj się urodził. Chciał mieć swoją chwilę szaleństwa, takie wakacje od normalu.
  • ada_ww 07.04.19, 22:02
    yadaxad napisał(a):

    > Zorientował? Tam niby wczoraj się urodził. Chciał mieć swoją chwilę szaleństwa
    > , takie wakacje od normalu.

    Ja tam nie wiem, dawno go nie widzialam, znalam go z jednej terapii. Tam bylo tez tak, ze ten jej pierwszy, ojciec jej dzieci zainteresowal sie wlasnie ta spokojna, z tym ze ona do tego towarzystwa nie bardzo pasowala, ten jednak nalegal. Jak sie dowiedziala o tym ta z dziecmi, to doslownie zwariowala i wszystko zrobila, zeby do niego wrocic. Zeszli sie w koncu i jeszcze razem kilka dzieci zrobili.
  • yadaxad 07.04.19, 22:17
    No i dobrze komedia romantyczna ze szczęśliwym zakończeniem. A dobra zobaczyła jak młyny mielą i nie dostawała kociokwiku na widok pierwszych lepszych barów pod ładnym krawatem.
  • mmkaa1 07.04.19, 22:04
    yadaxad napisał(a):

    > Zorientował? Tam niby wczoraj się urodził. Chciał mieć swoją chwilę szaleństwa
    > , takie wakacje od normalu.

    To mial. I juz wie, co lubi.
  • mmkaa1 07.04.19, 21:15
    kod_matrixa napisał:

    > A gdzieś wyczytałem, że psychopaci mają przewagę reprodukcyjną nad resztą. Pewn
    > ie przez te ich manipulacje m in damsko-męskie.
    >

    Oni nie czuja emocji i szukaja ekscytacji przez przekraczanie norm, ich doznania sprowadzaja sie do podniecenia, lubia ryzyko, bo wtedy sie nie nudza i sa rozwiazli seksualnie. Moga miec masy dzieci. Nie mysla o konsekwencjach, bo nie ma w nich zadnej odpowiedzialnosci. Nie sa odpowiedzialni, bo sa niedojrzali. To zlepek popedow i schematow.

    > Natomiast osoby z wyższym IQ nie za bardzo się rozmnażają.
    >
    > Chyba jestem gatunkiem zagrożonym. :-D
    >

    Ludzie dojrzali sa odpowiedzialni.
  • kod_matrixa 08.04.19, 09:45
    mmkaa1 napisała:

    > >
    > > Chyba jestem gatunkiem zagrożonym. :-D
    > >
    >
    > Ludzie dojrzali sa odpowiedzialni.


    To prawda, ludzie dojrzali i świadomi oraz naprawdę inteligentni są dojrzali. Powiem więcej, widocznie matka natura zadbała o to, że muszą być również odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za resztę gatunku.

    I nie jest to żadna złośliwość, lecz efekt obserwacji. Człowiek świadomy sytuacji, w której należy wykazać się wyobraźnią i odpowiedzialnością, 10 razy wszystko przemyśli i przeanalizuje, nim coś zrobi, żeby czegoś nie sknocić, bo inaczej nie zaśnie spokojnie, podczas gdy inny beztrosko odpuści sobie już na samym początku, bo coś go zdenerwuje, ubzdurała sobie, znudzi się, uniesie ambicją czy zwyczajnie strzeli focha nie zdając sobie sprawy o konsekwencjach swoich działań, nawet dotyczących jego samego.

    Nie zada też sobie trudu za wczasu - nim podejmie jakąś brzemienną w skutkach decyzję - z przyszłych konsekwencji własnych czynów. Nie przeprowadzi również analizy, żeby w razie nieprzewidzianego rozwoju wydarzeń (które zawsze mogą mieć miejsce) przyjąć jakiś plan B (choćby tymczasowo), aby nie narazić kogoś innego na zagrożenie, do czasu absolutnego upewnienia się o jego nie/wonności, zamiast dbać tylko o swój interes, skoro podjął już pewne ryzyko.

    Jednak nawet gdy popełnił błąd, powinien w imię odpowiedzialności podjąć po pewnym czasie naprawę sytuacji, zwłaszcza gdy już podjął się tego ryzyka.

    Może wydawać się to oczywiste, ale do tego potrzebna jest właśnie świadomość, wyobraźnia, wrażliwość, poczucie odpowiedzialności, rzetelność, sumienność, etyką, odwaga, zrozumienie, wyrozumiałość, empatia, dobroć serca, słowność, poświęcenie, sensowność, poczucie interesu dla dobra ogólnego, czasem działanie dla wyższego dobra i w końcu zdolności poznawcze, zapewniające te wszystkie rzeczy.

    Inteligencja to nie tylko umiejętność rozwiązywania jakichś testów, ale przede wszystkich całe spektrum cech i umiejętności na czele z szeroko rozumianym człowieczeństwem, które odciskają swoje piętno nie tylko na jednym człowieku, ale również na jego otoczeniu.

    Z pewnością nie jest to przypadek, ale jak napisałem wcześniej, zamysł matki natury.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 08.04.19, 09:52
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > >

    > To prawda, ludzie dojrzali i świadomi oraz naprawdę inteligentni są dojrzali. P
    > owiem więcej, widocznie matka natura zadbała o to, że muszą być również odpowie
    > dzialni nie tylko za siebie, ale i za resztę gatunku.
    >
    > I nie jest to żadna złośliwość, lecz efekt obserwacji. Człowiek świadomy sytuac
    > ji, w której należy wykazać się wyobraźnią i odpowiedzialnością, 10 razy wszyst
    > ko przemyśli i przeanalizuje, nim coś zrobi, żeby czegoś nie sknocić, bo inacze
    > j nie zaśnie spokojnie, podczas gdy inny beztrosko odpuści sobie już na samym p
    > oczątku, bo coś go zdenerwuje, ubzdurała sobie, znudzi się, uniesie ambicją czy
    > zwyczajnie strzeli focha nie zdając sobie sprawy o konsekwencjach swoich dział
    > ań, nawet dotyczących jego samego.
    >
    > Nie zada też sobie trudu za wczasu - nim podejmie jakąś brzemienną w skutkach d
    > ecyzję - z przyszłych konsekwencji własnych czynów. Nie przeprowadzi również an
    > alizy, żeby w razie nieprzewidzianego rozwoju wydarzeń (które zawsze mogą mieć
    > miejsce) przyjąć jakiś plan B (choćby tymczasowo), aby nie narazić kogoś innego
    > na zagrożenie, do czasu absolutnego upewnienia się o jego nie/wonności, zamias
    > t dbać tylko o swój interes, skoro podjął już pewne ryzyko.
    >
    > Jednak nawet gdy popełnił błąd, powinien w imię odpowiedzialności podjąć po pew
    > nym czasie naprawę sytuacji, zwłaszcza gdy już podjął się tego ryzyka.
    >
    > Może wydawać się to oczywiste, ale do tego potrzebna jest właśnie świadomość, w
    > yobraźnia, wrażliwość, poczucie odpowiedzialności, rzetelność, sumienność, etyk
    > ą, odwaga, zrozumienie, wyrozumiałość, empatia, dobroć serca, słowność, poświęc
    > enie, sensowność, poczucie interesu dla dobra ogólnego, czasem działanie dla wy
    > ższego dobra i w końcu zdolności poznawcze, zapewniające te wszystkie rzeczy.
    >
    > Inteligencja to nie tylko umiejętność rozwiązywania jakichś testów, ale przede
    > wszystkich całe spektrum cech i umiejętności na czele z szeroko rozumianym czło
    > wieczeństwem, które odciskają swoje piętno nie tylko na jednym człowieku, ale r
    > ównież na jego otoczeniu.
    >
    > Z pewnością nie jest to przypadek, ale jak napisałem wcześniej, zamysł matki na
    > tury.
    >
    >
    >
    >


    Na początku powinno być:

    To prawda, ludzie dojrzali są odpowiedzialni, ale najczęściej też świadomi i naprawdę inteligentni.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • opiump 08.04.19, 11:12
    jesteście zjebani matrix. I przestań pierdolić o odpowiedzialności za resztę. Pokazałeś tą odpowiedzialność i nie tylko Ty zresztą w postawie do słabszych.
    Bez kitu. Twój zachwyt i pianie nad samym sobą jest już męczące.
  • ada_ww 08.04.19, 11:57
    opiump napisał(a):

    > jesteście zjebani matrix. I przestań pierdolić o odpowiedzialności za resztę. P
    > okazałeś tą odpowiedzialność i nie tylko Ty zresztą w postawie do słabszych.
    > Bez kitu. Twój zachwyt i pianie nad samym sobą jest już męczące.

    Na zdrowy, chlopski rozum Opiump, czy moze zlym czlowiekiem byc ktos, kto potrafi tak pieknie rozprawiac o milosci, kto wstydzilby sie jedno slowo slowo napisac, ktore uchodzi potocznie za niezenzuralne? Zastanow sie kobieta, przeciez te piekne slowa wychodza od takich wrazliwych ludzi wprost z ich duszy nawolujacej do zycia w pokoju, czystosci, niewinnosci.
  • kod_matrixa 08.04.19, 12:10
    opiump napisał(a):

    > jesteście zjebani matrix. I przestań pierdolić o odpowiedzialności za resztę. P
    > okazałeś tą odpowiedzialność i nie tylko Ty zresztą w postawie do słabszych.
    > Bez kitu. Twój zachwyt i pianie nad samym sobą jest już męczące.


    Dla jednych może być to uznane za narcyzm, a dla innych za frajerstwo.

    Dla tych, którzy są wartościowi, mimo swoich słabości (każdy je z nas ma, ja też) warto się poświęcić.

    I nie chodzi tu tylko o oczekiwanie wdzięczności, ale również o wiarę w wyznawane wartości.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 12:18
    kod_matrixa napisał:

    >
    >
    > Dla jednych może być to uznane za narcyzm, a dla innych za frajerstwo.
    >
    Post kierowany do Opiump, jednak ze jest to forum publiczne, to ja tez odpowiem, co kto uwaza za frajerstwo, co za narcyzm, to jest jego indywidualna sprawa, chociaz frajerstwo ma tyle wspolnego z narcyzmem, co wol z kareta.

    > Dla tych, którzy są wartościowi, mimo swoich słabości (każdy je z nas ma, ja te
    > ż) warto się poświęcić.

    A ja na przyklad nie mam ochoty sie dla Ciebie poswiecac, z racji tej, ze uznales sie za wybranego, wartosciowego i bardziej inteligentnego niz 90% ludzkosci. Mam prawo sie dla Ciebie i Twoim wybranym nie poswiecac, bo nie mam na to ochoty? I mam nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do takiej paranoi, zebys Ty decydowal kto i dla kogo ma sie poswiecac.

    > I nie chodzi tu tylko o oczekiwanie wdzięczności, ale również o wiarę w wyznawa
    > ne wartości.
    >
    Nikt nie ma obowiazku wyznawac tego, co akurat Ty uznajesz za wartosc.
  • opiump 08.04.19, 12:37
    ada_ww napisał(a):


    > Nikt nie ma obowiazku wyznawac tego, co akurat Ty uznajesz za wartosc.

    wiemy, wiemy :)
  • kod_matrixa 08.04.19, 12:47
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > >
    > >
    > > Dla jednych może być to uznane za narcyzm, a dla innych za frajerstwo.
    > >
    > Post kierowany do Opiump, jednak ze jest to forum publiczne, to ja tez odpowiem
    > , co kto uwaza za frajerstwo, co za narcyzm, to jest jego indywidualna sprawa,
    > chociaz frajerstwo ma tyle wspolnego z narcyzmem, co wol z kareta.
    >
    > > Dla tych, którzy są wartościowi, mimo swoich słabości (każdy je z nas ma,
    > ja te
    > > ż) warto się poświęcić.
    >
    > A ja na przyklad nie mam ochoty sie dla Ciebie poswiecac, z racji tej, ze uznal
    > es sie za wybranego, wartosciowego i bardziej inteligentnego niz 90% ludzkosci.
    > Mam prawo sie dla Ciebie i Twoim wybranym nie poswiecac, bo nie mam na to ocho
    > ty? I mam nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do takiej paranoi, zebys Ty decydowal
    > kto i dla kogo ma sie poswiecac.
    >
    > > I nie chodzi tu tylko o oczekiwanie wdzięczności, ale również o wiarę w w
    > yznawa
    > > ne wartości.
    > >
    > Nikt nie ma obowiazku wyznawac tego, co akurat Ty uznajesz za wartosc.


    Ja od Ciebie przecież nie oczekuję żadnego poświęcenia. Narcyzm i frajerstwo są sobie przeciwległe, to oczywiste. Jednak z zewnątrz to samo zachowanie dzięki różnej interpretacji może być właśnie bardzo różnie postrzegane, włączając w to wykluczające się wzajemnie postawy.

    Pisząc o tych 90% dokonujesz własnej interpretacji, szerszego mojego kontekstu. Być inteligentniejszych nie oznacza automatycznie być wartościowszych, bo to zaledwie predyspozycja do bycia kimś takim i posiadania wielu innych cech.

    Istnieją pewne prawidłowości w naturze i choć nie wiem jak bardzo byśmy się starali to żadna poprawność polityczna tego nie zmieni, a wręcz przeciwnie, spetryfikuje powszechne przekonanie o naturalnym egalitaryzmie. Taki wspaniałomyślny lecz tylko z pozoru pogląd, będzie szkodliwy dla wszystkich, a najbardziej dla tych, którzy potrzebują równania w górę dla ich samego dobra.

    Można też być hipokrytą, zostawiając to wszystko w cholerę dla własnego, świętego spokoju, prawiąc na lewo i prawo fałszywe komplementy, pozując na człowieka skromnego i tolerancyjnego. W końcu nie dość, że to nic nie kosztuje, to jeszcze się opłaca.

    I na koniec chcę powiedzieć, że do niczego Cię nie zmuszam, lecz wygłaszam swoją, subiektywne zdanie i dzielę się szczerze (a nie pod publiczkę) własnymi obserwacjami, kierowany dobrem ogółu, a nie swojego wizerunku z doklejoną gębą narcyza, co było właściwie nieuniknione od samego początku.





    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 12:52
    kod_matrixa napisał:

    > I na koniec chcę powiedzieć, że do niczego Cię nie zmuszam, lecz wygłaszam swoj
    > ą, subiektywne zdanie i dzielę się szczerze (a nie pod publiczkę) własnymi obse
    > rwacjami, kierowany dobrem ogółu ...

    Zdaje sobie sprawe z tego, ze ja naiwna i wrazliwa czytam to i krew mnie zalewa, jednak wiekszosc siedzi przed monitorem z zalozonym papmpersem na tylku zrywajac boki ze smiechu majac codzienna rozrywke.


    >
    >
  • kod_matrixa 08.04.19, 13:13
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > I na koniec chcę powiedzieć, że do niczego Cię nie zmuszam, lecz wygłasza
    > m swoj
    > > ą, subiektywne zdanie i dzielę się szczerze (a nie pod publiczkę) własnym
    > i obse
    > > rwacjami, kierowany dobrem ogółu ...
    >
    > Zdaje sobie sprawe z tego, ze ja naiwna i wrazliwa czytam to i krew mnie zalewa
    > , jednak wiekszosc siedzi przed monitorem z zalozonym papmpersem na tylku zryw
    > ajac boki ze smiechu majac codzienna rozrywke.
    >
    >
    > >
    > >

    Czasem, aby wnieść coś merytorycznego w sensie naukowym do dyskusji, nie wystarczy, a nawet nie można być fałszywie skromnym, jeśli naprawdę chce się szczerze coś powiedzieć.

    Szczerość i skromność często się wykluczają. A zatem nie można zjeść ciastka i dalej go mieć.

    Czasem trzeba dokonać wyboru. A forum jest dobrym miejscem na szczerość. W towarzystwie wskazana jest jednak skromność, nawet ta fałszywa, żeby kogoś nie urazić.

    W osławionej inteligencji emocjonalnej wkalkulowana jest ta fałszywa skromność zamiast szczerości, żeby radzić sobie w kontaktach interpersonalnych, co by ludziska za widły nie chwycili.

    I jakby nie patrzeć dochodzi wówczas do manipulacji, gdyż nie mówi się ludziom do końca tego co się myśli tylko raczej to co chcieli by usłyszeć.

    Niepotrzebnie Ada odnosisz to co napisałem wcześniej do siebie, bo w ogóle nic tam o Tobie nie było.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 13:18
    Jako czlowiek poswiecony zaczne wierzyc, ze jak mnie szlag trafi, to zostanie do docenione w niebie, ze wdeptali w ziemie czlowieka, ktory nic nie zrobil po to, zeby zrobic dobrze jej dawnej eks bratowej dawno poza rodzina i jej xujowi. Dlaczego, po co, ktoz to ma wiedziec.
    Ide obejrzec film "grunt to rodzinka"

    Pozdrawiam i kocham wszystkich.
  • ada_ww 08.04.19, 13:34
    I taki forumowy xuj, ktory mi dokuczal, ze najsurowiej bylam traktowana nie z powodow, z ktorych mi sie wydawalo, tylko ze zwyczajnie bylam tym dzieckiem niekochanym. Miales glupi xuju racje, pomimo, zes glupi. Mam nadzieje, ze sie dowartosciujesz ze i w takiej kwestii miales racje pomimo, ze ogolnie jestes debilem.
  • kod_matrixa 08.04.19, 14:02
    ada_ww napisał(a):

    > I taki forumowy xuj, ktory mi dokuczal, ze najsurowiej bylam traktowana nie z p
    > owodow, z ktorych mi sie wydawalo, tylko ze zwyczajnie bylam tym dzieckiem niek
    > ochanym. Miales glupi xuju racje, pomimo, zes glupi. Mam nadzieje, ze sie dowar
    > tosciujesz ze i w takiej kwestii miales racje pomimo, ze ogolnie jestes debilem
    > .


    Kogo masz na myśli?



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 14:06
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > I taki forumowy xuj, ktory mi dokuczal, ze najsurowiej bylam traktowana n
    > ie z p
    > > owodow, z ktorych mi sie wydawalo, tylko ze zwyczajnie bylam tym dzieckie
    > m niek
    > > ochanym. Miales glupi xuju racje, pomimo, zes glupi. Mam nadzieje, ze sie
    > dowar
    > > tosciujesz ze i w takiej kwestii miales racje pomimo, ze ogolnie jestes d
    > ebilem
    > > .
    >
    >
    > Kogo masz na myśli?
    >
    >
    >
    Swietego mikolaja, ale moze powiinam sluchac madrzejszych i nie sluchac, bo bzdzi dno, to bede zdrowsza.
  • ada_ww 08.04.19, 14:08
    Nie sluchac i nie przejmowac sie tym, co bzdzi usposledzone umyslowo, brzydkie, wiecznie niedomyte, smierdzace, z cuchnaca geba i zgnilymi zebami niedodymane dno.
  • kod_matrixa 08.04.19, 14:15
    ada_ww napisał(a):

    > Nie sluchac i nie przejmowac sie tym, co bzdzi usposledzone umyslowo, brzydkie,
    > wiecznie niedomyte, smierdzace, z cuchnaca geba i zgnilymi zebami niedodymane
    > dno.


    Olej tego "Bangladesza" czy cokolwiek czym to tam jest.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 14:19
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Nie sluchac i nie przejmowac sie tym, co bzdzi usposledzone umyslowo, brz
    > ydkie,
    > > wiecznie niedomyte, smierdzace, z cuchnaca geba i zgnilymi zebami niedod
    > ymane
    > > dno.
    >
    >
    > Olej tego "Bangladesza" czy cokolwiek czym to tam jest.
    >
    To prawda, tak parszywego uczucia, jakim jest nienawisc pielegnowac nie ma sensu, a przejmowac sie czyms takim tym bardziej, bo szkoda nerwow.
  • afq 08.04.19, 13:23
    kod_matrixa napisał:


    > Czasem, aby wnieść coś merytorycznego w sensie naukowym do dyskusji, nie wystar
    > czy, a nawet nie można być fałszywie skromnym, jeśli naprawdę chce się szczerze
    > coś powiedzieć.

    matrix.. ty na prawde masz ambicje cos merytorycznie i naukowo tu traktowac??

    myslałem ze to miejsce do wymiany mysli i wrażeń, a nie do robienia doktoratu




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 08.04.19, 13:57
    afq napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > Czasem, aby wnieść coś merytorycznego w sensie naukowym do dyskusji, nie
    > wystar
    > > czy, a nawet nie można być fałszywie skromnym, jeśli naprawdę chce się sz
    > czerze
    > > coś powiedzieć.
    >
    > matrix.. ty na prawde masz ambicje cos merytorycznie i naukowo tu traktowac??
    >
    > myslałem ze to miejsce do wymiany mysli i wrażeń, a nie do robienia doktoratu
    >
    >
    >
    >


    Miejsce jak każde inne.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 08.04.19, 14:09
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > I na koniec chcę powiedzieć, że do niczego Cię nie zmuszam, lecz wygłasza
    > m swoj
    > > ą, subiektywne zdanie i dzielę się szczerze (a nie pod publiczkę) własnym
    > i obse
    > > rwacjami, kierowany dobrem ogółu ...
    >
    > Zdaje sobie sprawe z tego, ze ja naiwna i wrazliwa czytam to i krew mnie zalewa
    > , jednak wiekszosc siedzi przed monitorem z zalozonym papmpersem na tylku zryw
    > ajac boki ze smiechu majac codzienna rozrywke.
    >
    >
    > >
    > >


    Może to śmiech przez łzy. W głębi duszy wszyscy chcą być szczęśliwi, a jak nie mogą, to fundują sobie jego substytuty i je potem racjonalizują.

    No, to faktycznie jest tragikomiczne i jeszcze bardziej powszechne...




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 14:14
    kod_matrixa napisał:

    > > >
    > > >
    >
    >
    > Może to śmiech przez łzy. W głębi duszy wszyscy chcą być szczęśliwi, a jak nie
    > mogą, to fundują sobie jego substytuty i je potem racjonalizują.

    Prawda, tak samo jak takie zazdrosne, zawistne, niedomyte dno urodzone w kanale ze szczurami z tej zzerajacej od srodka zawisci bedzie dokuczal komus innemu, ze byl w rodzinie surowo traktowany, z racji niekochania przez najblizszych.

    >
    > No, to faktycznie jest tragikomiczne i jeszcze bardziej powszechne...
    >
    >
    >
    >
  • kod_matrixa 08.04.19, 11:14
    To prawda, ludzie dojrzali są odpowiedzialni, ale najczęściej też świadomi i naprawdę inteligentni.



    Nawiązując do wcześniejszego postu. Są ludzie, którzy podważają idealizm i nadają zaraz o pragmatyzmie, realizmie, potrzebie kompromisów w życiu itd. itp.

    Oczywiście w życiu są sprawy, w których trzeba iść na kompromis, ale są też i takie, których nasz umysł kompromisu nie zaakceptuje.

    Najbardziej praktyczną rzeczą dla umysłu jest idealizm. Zwłaszcza w sprawa najistotniejszych. Jeśli idealizm nie może zostać osiągnięty są dwa wyjścia: przyjąć to i próbować żyć z tym dyskomfortem lub przyjąć kolejny dyskomfort i próbować racjonalizować swoją sytuację "układając" sobie życie na nowo.

    Otóż ten "pragmatyzm" wcześniej lub później odbije się jeszcze większą czkawką na zdrowiu. Wypychane uczucia do podświadomości w pewnym momencie zaatakują w postaci apatii, obniżonych nastrojów czy depresji.

    "Pragmatyzm" zadziała jak alkohol, który ma uśmierzyć egzystencjalny ból i odwrócić naszą uwagę.

    Ludzie boją się prawdy, bo nie potrafią się z nią zmierzyć. Zaczynają więc (mniej lub bardziej świadomie) proces samooszustwa i racjonalizacji swojego ułomnego status quo.

    Często mówią, że bycie idealistą to frajerstwo i dlatego trzeba kombinować, kalkulować, grać, iść na kompromisy itp.

    Zysk z takiej postawy jest pozorny, krótkotrwały i podyktowany względami wizerunku społecznego.

    Tak jesteśmy skonstruowanie, że mimo wszystko, mniej lub bardziej dążymy do idealizmu. Tym bardziej im większą mamy świadomość i ostateczne (czasem głęboko skrywane) przekonanie o wyższości ludzkich wartości (o których napisałem we wcześniejszym wpisie: dobroć, altruizm, sumienie, miłość czy miłosierdzie oraz ogólnie pojętej dobro) nad doraźnością i "pragmatyzmem".

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 08.04.19, 12:15
    kod_matrixa napisał:

    > Nawiązując do wcześniejszego postu. Są ludzie, którzy podważają idealizm i nada
    > ją zaraz o pragmatyzmie, realizmie, potrzebie kompromisów w życiu itd. itp.
    >
    > Oczywiście w życiu są sprawy, w których trzeba iść na kompromis, ale są też i t
    > akie, których nasz umysł kompromisu nie zaakceptuje.

    >
    > Tak jesteśmy skonstruowanie, że mimo wszystko, mniej lub bardziej dążymy do ide
    > alizmu. Tym bardziej im większą mamy świadomość i ostateczne (czasem głęboko sk
    > rywane) przekonanie o wyższości ludzkich wartości (o których napisałem we wcześ
    > niejszym wpisie: dobroć, altruizm, sumienie, miłość czy miłosierdzie oraz ogóln
    > ie pojętej dobro) nad doraźnością i "pragmatyzmem".
    >

    Myślę, że postawa względem życia wynika ze stopnia dojrzałości i świadomości. Malutkie dziecko będzie chciało tylko przeżyć, czuć ciepło i sie przyssać. Tu jeszcze świadomości brakuje. Działają instynkty. I postawa brania.

    Dojrzały człowiek potrzebuje już wiele więcej do spełnienia. Dojrzała osoba poza potrzebą zaspokojenia podstawowych potrzeb bytowych, chce miłości, wspólnoty, tworzenia. Chce idei. Chce dawać i tworzyć.

    Tak więc do tworzenia wartości i życia ideami można dojrzeć, a jednocześnie uznawać niższe potrzeby i je honorować.
    Natomiast przed osiągnięciem dojrzałości nie da się stworzyć wspólnoty i dzielić wartościami, ani tworzyć idei.

  • kod_matrixa 08.04.19, 12:26
    Natomiast przed osiągnięciem dojrzałości nie da się stworzyć wspólnoty i dzielić wartościami, ani tworzyć idei.


    Pełna zgoda. Ja bym dodał jednak, że dojrzałość u każdego zatrzymuje się na różnym poziomie świadomości i wrażliwości.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 08.04.19, 12:35
    kod_matrixa napisał:

    > Natomiast przed osiągnięciem dojrzałości nie da się stworzyć wspólnoty i dzieli
    > ć wartościami, ani tworzyć idei.
    >
    >
    > Pełna zgoda. Ja bym dodał jednak, że dojrzałość u każdego zatrzymuje się na róż
    > nym poziomie świadomości i wrażliwości.
    >

    Trawa jest zielona, ale dzieki naszej milosci i wspolnocie moze byc jeszcze zielensza.
    Wiek psychicznej dojrzalosci u kazdego jest kwestia indywidualna.'
    Niektore dzieci rodza sie z waga 3 kg, a niektore z waga 5 kg.
    Niektore paczki zawieraja 1 kg cukru, a niektore 1/2 kg cukru.
    Kopernik byl mezczyzna, a Sklodowska kobieta.
    Lapma po podlaczeniu ja do pradu daje nam swiatlo.
    Gdy slonce swieci jest na zewnatrz jasniej, niz wieczorem.
    Gdy posprzatamy mieszkanie wyglada ono schludniej.

  • mmkaa1 08.04.19, 12:37
    kod_matrixa napisał:

    > Natomiast przed osiągnięciem dojrzałości nie da się stworzyć wspólnoty i dzieli
    > ć wartościami, ani tworzyć idei.
    >
    >
    > Pełna zgoda. Ja bym dodał jednak, że dojrzałość u każdego zatrzymuje się na róż
    > nym poziomie świadomości i wrażliwości.
    >
    Dojrzałość może być stopniowalna,
    dojrzałość to stopień (poziom) osiągnięcia samowystarczalności na poziomie fizycznym (wiek, byt), emocjonalnym (rozumienie mowy emocji), uczuciowym (zdolność kochania), intelektualnym (rozumowanie, krytyczność itp.) i duchowym (łączność z czymś większym, jakąś ideą, bóstwem itp.)
  • ada_ww 08.04.19, 12:41
    Przestan juz tu walic cytatami z ksiegi hinduizmu, bo uwierz, zyjemy w Europie, gdzie wiekszosc jest chrzescijanami (ja akurat jestem muzulmanka, ale ze maz ciotki- moj chrzestny jest chrzescijaninem bylam ochrzczona) i nikt nie ma ochoty razem z Toba przechodzic na hinduizm. Ty przeszlas pranie mozgu, wiec w to wierzysz, ale tym zaimponujesz jedynie tym. ktorzy przeszli podobne pranie, a jest ich uwierz- niewielu.
  • ada_ww 08.04.19, 12:54
    I uwazaj, bo jak swiety Franciszek Watykanski sie wqrwi i walnie gromem z jasnego nieba, to odechce sie wam nawracania ludzi poprzez forum na hinduizm i wierzenia w kawalek kutasa, niczym w Boga czy tam Allaha.
  • mmkaa1 08.04.19, 15:30
    ada_ww napisał(a):

    > Przestan juz tu walic cytatami z ksiegi hinduizmu, bo uwierz, zyjemy w Europie,
    > gdzie wiekszosc jest chrzescijanami (ja akurat jestem muzulmanka, ale ze maz c
    > iotki- moj chrzestny jest chrzescijaninem bylam ochrzczona) i nikt nie ma ochot
    > y razem z Toba przechodzic na hinduizm. Ty przeszlas pranie mozgu, wiec w to wi
    > erzysz, ale tym zaimponujesz jedynie tym. ktorzy przeszli podobne pranie, a jes
    > t ich uwierz- niewielu.

    Jesli widzisz tu hinduizm, to jestes jego wieksza wyznawczynia niz ja. Ja nie wyznaje niczego poza soba ;)
  • mmkaa1 08.04.19, 11:13
    kod_matrixa napisał:

    "To prawda, ludzie dojrzali i świadomi oraz naprawdę inteligentni są dojrzali. Powiem więcej, widocznie matka natura zadbała o to, że muszą być również odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za resztę gatunku."

    "Inteligencja to nie tylko umiejętność rozwiązywania jakichś testów, ale przede wszystkich całe spektrum cech i umiejętności na czele z szeroko rozumianym człowieczeństwem, które odciskają swoje piętno nie tylko na jednym człowieku, ale również na jego otoczeniu."

    Fajnie to opisałeś. Coś w tym jest.
    Ja tylko dodam, że matka natura wyposażyła człowieka w intuicję, która w krytycznych i nowych sytuacjach przejmuje prowadzenie i działa bezbłędnie.
  • kod_matrixa 08.04.19, 11:17
    Dzięki. :)

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • wendy_1 08.04.19, 14:22
    Jak pomóc osobie, która nie widzi że popełnia błąd i pozostawia za sobą zgliszcza, bo jest tak zaabsorbowana dowartosciowaniem się, że nie potrafi zrozumieć i uszanować potrzeb partnera/ki? W ten sposób rani innych, a w efekcie końcowym siebie. To brak empatii czy niedojrzalosc? A może jedno pochodne drugiego?
  • ada_ww 08.04.19, 14:46
    wendy_1 napisał(a):

    > Jak pomóc osobie, która nie widzi że popełnia błąd i pozostawia za sobą zgliszc
    > za, bo jest tak zaabsorbowana dowartosciowaniem się, że nie potrafi zrozumieć i
    > uszanować potrzeb partnera/ki? W ten sposób rani innych, a w efekcie końcowym
    > siebie. To brak empatii czy niedojrzalosc? A może jedno pochodne drugiego?

    Tak to juz jest, jak ktos jest psychopata, do tego sado-masochista. Znow przyklad tego, ktory szuka kazdej okazji, zeby mnie obrazic. Nie wazna zona, nie wazne dzieci, nie wazne wlasne szczescie i wlasnej rodziny, wazne jest dokuczyc, bo w taki sposob sie dowartosciowuje. Czy jego zona o tym wie? Do wczoraj moze nie wiedziala ,ale chyba juz sie jej oczy otworzyly. I taki ciec wie, ze jak dokuczy, czy obrazi, to beda mu pluc w twarz (nie na forum slowami, ale realnie), albo ja podejdzie chamsko do jakiejs kobiety z lizakiem na patyku durnowato bzdzac lub sie smiejac, to za kilka chwil przyjdzie pan Heniu i nasika mu publicznie przy wszystkich na glowe kazac mu w tym celu kleczec. I tak kleczy pozniej czekajac az mu nasikaja publicznie na glowe, a na drugi dzien i tak menda zrobi to samo. Pan Heniu moze mu publicznie zurynowac ten glupi lepek nawet jak bedzie siedzial w ogrodku w PUB-ie i tak nikt tego na policje nie zglosi, bo ta menda jest policji znana jak rzadko kto.
  • ada_ww 08.04.19, 14:55
    A czy jak wroci do domu placzac (niczym w jednym z watkow lzy w grochowce) , to zonie pochwali sie, ze znow narozrabial kolejny raz i go spluli i nasikali na glowe? Oczywiscie, ze nie, bo bedzie sie wstydzil do tego przyznac, gdy zona spyta, dlaczego placze, to wlaczy jej te durna piosenke
    www.youtube.com/watch?v=VAc9opfAEYQ
    i bedzie bzdzil, ze placze z milosci do niej i do dzieci, bo kazda mysl, gdy nie jest przy niej wzbudza w nim lzy.Skad wiem, a no stad, ze ona chwali sie kolezankom, jak to jej malzonek placze z milosci do niej i do rodziny ...
  • ada_ww 08.04.19, 15:09
    A ci, co karaja go poprzez plucie mu w gebe za to, co robi doskonele wiedza, jak wyglada wiara i ze dla takiego oszoloma nie ma nic bardziej upokarzajacego niz naplucie "mezczyznie" w twarz, oni to zdaje sie nazywaja "potwarz" ha ha ha.
  • kod_matrixa 08.04.19, 14:56
    wendy_1 napisał(a):

    > Jak pomóc osobie, która nie widzi że popełnia błąd i pozostawia za sobą zgliszc
    > za, bo jest tak zaabsorbowana dowartosciowaniem się, że nie potrafi zrozumieć i
    > uszanować potrzeb partnera/ki? W ten sposób rani innych, a w efekcie końcowym
    > siebie. To brak empatii czy niedojrzalosc? A może jedno pochodne drugiego?


    Czasem ludziom starcza "odwagi" i "wrażliwości" tylko wtedy, gdy z musu sami potrzebują pomocy.

    Do okazania pomocy innym bezinteresownie, nie wystarczy już przymus, lecz odwaga, wrażliwość bez cudzysłowu oraz prawdziwa dojrzałość, wyobraźnia, poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka i przede wszystkim na odpowiednim poziomie świadomość.

    Natomiast w tym przypadku może być jeszcze gorzej.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 08.04.19, 15:06
    No i autonomicznego myślenia potrzeba. A to już, dla niektórych jest poza biologicznym zasięgiem.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 08.04.19, 15:07
    Myślenie krytyczne czyni wolnym.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • wendy_1 08.04.19, 15:22
    Najsmutniejsze jak ktoś się tymi wszystkimi wartosciami obnosi. To jak przeglądanie się w krzywym zwierciadle albo slepa wiara w swój wyidealizowany swiat. Czyli nie można pomóc, poddaję się, długo walczyłam
  • kod_matrixa 08.04.19, 16:03
    wendy_1 napisał(a):

    > Najsmutniejsze jak ktoś się tymi wszystkimi wartosciami obnosi. To jak przegląd
    > anie się w krzywym zwierciadle albo slepa wiara w swój wyidealizowany swiat. Cz
    > yli nie można pomóc, poddaję się, długo walczyłam


    Psychologia bardzo pomaga ludziom w tym idealizowania świata. Chore instynkty nazwie temperamentem i uważa, że ma problem z głowy. Jeszcze tylko przepracować emocje na jasełkach zwanych terapią i zainkasować kilka stówek.

    Pod tą cienką warstwą dobroduszności potrafi się kryć hipokrytyczne szambo.

    Psychologia tak ma. Jak nie wie co zrobić z trudnym tematem z pogranicza poprawności politycznej i innych jej z różnych powodów nuewygodnych, to zaczyna posiłkować się głupawymi baypasami za pomocą eufemizmów, aby tylko sobie białej rękawiczki g..... nie zapaskudzić.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 08.04.19, 16:18
    kod_matrixa napisał:

    > wendy_1 napisał(a):
    >
    > > Najsmutniejsze jak ktoś się tymi wszystkimi wartosciami obnosi. To jak pr
    > zegląd
    > > anie się w krzywym zwierciadle albo slepa wiara w swój wyidealizowany swi
    > at. Cz
    > > yli nie można pomóc, poddaję się, długo walczyłam
    >
    >
    > Psychologia bardzo pomaga ludziom w tym idealizowania świata. Chore instynkty n
    > azwie temperamentem i uważa, że ma problem z głowy. Jeszcze tylko przepracować
    > emocje na jasełkach zwanych terapią i zainkasować kilka stówek.
    >
    > Pod tą cienką warstwą dobroduszności potrafi się kryć hipokrytyczne szambo.
    >
    > Psychologia tak ma. Jak nie wie co zrobić z trudnym tematem z pogranicza popraw
    > ności politycznej i innych jej z różnych powodów nuewygodnych, to zaczyna posił
    > kować się głupawymi baypasami za pomocą eufemizmów, aby tylko sobie białej ręka
    > wiczki g..... nie zapaskudzić.
    >
    >
    >
    >


    Błąd tkwi w systemie, dlatego nie należy za bardzo personifikować win. Nie każdego stać z różnych powodów na postawienie się systemowi. Jednak należy uświadamiać ludziom, że często racjonalizują chorą rzeczywistość, zamiast stanąć w prawdzie.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 08.04.19, 16:30
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:

    > Błąd tkwi w systemie, dlatego nie należy za bardzo personifikować win. Nie każd
    > ego stać z różnych powodów na postawienie się systemowi. Jednak należy uświadam
    > iać ludziom, że często racjonalizują chorą rzeczywistość, zamiast stanąć w praw
    > dzie.

    Oj tak. System zawiera wiele bledow, bo bledne sa podstawy, a ta choroba postepuje. Jestesmy ofiarami systemu opartego na bledzie.
    Ale to mozna rozwiklac, naprawic.

  • kod_matrixa 08.04.19, 17:47
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Błąd tkwi w systemie, dlatego nie należy za bardzo personifikować win. Ni
    > e każd
    > > ego stać z różnych powodów na postawienie się systemowi. Jednak należy uś
    > wiadam
    > > iać ludziom, że często racjonalizują chorą rzeczywistość, zamiast stanąć
    > w praw
    > > dzie.
    >
    > Oj tak. System zawiera wiele bledow, bo bledne sa podstawy, a ta choroba postep
    > uje. Jestesmy ofiarami systemu opartego na bledzie.
    > Ale to mozna rozwiklac, naprawic.
    >


    Najpierw trzeba chcieć

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • wendy_1 08.04.19, 16:45
    Uczucia czasami przesłaniają prawdę i chce się widzieć swoją prawdę, wyidealizowaną, a potem zostaje rozczarowanie i bezsilność.
  • mmkaa1 08.04.19, 16:04
    wendy_1 napisał(a):

    > Jak pomóc osobie, która nie widzi że popełnia błąd i pozostawia za sobą zgliszc
    > za, bo jest tak zaabsorbowana dowartosciowaniem się, że nie potrafi zrozumieć ...

    Zostawic ja w spokoju, by sama dojrzala do takiej refleksji.

  • mmkaa1 07.04.19, 13:27
    Acha.
    Ta Daisy pojawia sie tez w powiesci Joanny Bator "Ciemno, prawie noc".
    Jak wiele kobiet miala chyba bardzo smutne i niespelnione zycie z dominujacym psychicznie i niedostepnym uczuciowo mezczyzna.
    "Będąc panią na Książu od samego początku pobytu w Niemczech starała się robić wszystko co w jej mocy, aby sprzyjać temu, co przyczynia się do przyjaźni i zrozumienia pomiędzy krajem, gdzie się urodziła i tym, w którym przyszło żyć po ślubie".
    A te obce sobie kraje to kraj kobiet i kraj mezczyzn. Kraj wspolpracy i kraj wladzy nad innymi.
  • ada_ww 07.04.19, 13:34
    mmkaa1 napisała:

    > Acha.
    > Ta Daisy pojawia sie tez w powiesci Joanny Bator "Ciemno, prawie noc".

    To zupelnie inny watek, bo film "ciemno prawie noc" dotyczy watku pedofilii, to nie ma nic wspolnego z ta powiescia J. Krantz.
  • ada_ww 07.04.19, 14:33
    Trollu, jeszcze jedno, jakbys zapomniala o ktora Kaske chodzi, to o ta, ktorej ojciec byl rektorem na jednej uczelni (Egon), a ktora nie chciala uchodzic za taka, co sie wywyzsza to sciemniala, ze jest z rodziny patologicznej, gdzie ojciec alkoholik, a brat narkoman:)
  • afq 08.04.19, 12:16
    musicie cytowac opiump?
    a juz sie cieszylem ze skutecznie odesłałem ja sprzed moich oczu..

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 07.04.19, 10:21
    yadaxad napisał(a):

    > Ale z tego co napisała, to on się zajmuje, tylko seksem jej nie kala. Wysokie,
    > wysublimowane, duchowe uczucie jakie propaguje matrix.


    Z tego co napisała autorka niewiele wiadomo oprócz tego, że ma poważne zaburzenia z popędem płciowym. Może go idealizuje, a Ty razem z nią.

    Dobry chłopak... pogłaskać go tylko po główce i czekać, aż zgwałci jakieś dziecko...




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 10:25
    kod_matrixa napisał:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Ale z tego co napisała, to on się zajmuje, tylko seksem jej nie kala. Wys
    > okie,
    > > wysublimowane, duchowe uczucie jakie propaguje matrix.
    >
    >
    > Z tego co napisała autorka niewiele wiadomo oprócz tego, że ma poważne zaburzen
    > ia z popędem płciowym. Może go idealizuje, a Ty razem z nią.
    >
    > Dobry chłopak... pogłaskać go tylko po główce i czekać, aż zgwałci jakieś dziec
    > ko...
    >
    >
    >
    >


    A jak zostanie już pełnoprawnym pedofilem to umieścić go w ośrodku wczasowym z całodobową opieką lekarek i psycholożek i przeprowadzać terapię głębinowe a do pokoju dostarczyć PlayStation co by się chłopakowi nie nudziło zanadto.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 10:42
    Ale jak przyjdzie zrównoważony pacjent to wynaleźć w nim na siłę "ukryte" pragnienia i ogłosić molestantem.

    W zakładach penitencjarnych już teraz lepiej traktuje się więźniów niż pacjentów. O wyżywieniu szpitalnym i więziennym nawet nie wspomnę.

    Dożyliśmy totalnej aberracji.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 10:47
    No ale czego spodziewać się po tego typu "specjalistach"

    www.wykop.pl/wpis/22795575/na-pewno-kojarzycie-psycholog-dziecieca-dorote-zaw/

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 10:52
    kod_matrixa napisał:

    > No ale czego spodziewać się po tego typu "specjalistach"
    >
    > www.wykop.pl/wpis/22795575/na-pewno-kojarzycie-psycholog-dziecieca-dorote-zaw/
    >


    No coz. Ja wpadlam w lapy psychologa spolecznego, ktory trenowal na mnie wszelkie wyuczone i wrodzone metody manipulacji, zawlaszczania i doprowadzania do unicestwienia psychicznego.
  • ada_ww 07.04.19, 10:56
    Ta para, ten czapi i tak jego imka, dobrali sie pod wzgledem intelektu, przede wszystkim ...
  • kod_matrixa 07.04.19, 16:10
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > No ale czego spodziewać się po tego typu "specjalistach"
    > >
    > > www.wykop.pl/wpis/22795575/na-pewno-kojarzycie-psycholog-dziecieca-dorote-zaw/
    > >
    >
    >
    > No coz. Ja wpadlam w lapy psychologa spolecznego, ktory trenowal na mnie wszelk
    > ie wyuczone i wrodzone metody manipulacji, zawlaszczania i doprowadzania do uni
    > cestwienia psychicznego.


    Abstrahując od przypadków, gdzie psycholog może mieć zwyczajne zaburzenia (jak w Twoim przypadku) czasem odnoszę wrażenie, że psychologowie próbują ułożyć sobie myślenie, działanie i zachowanie wg jakichś zaimplementowanych schematów książkowych i nabytej (niestety często bezrefleksyjnie) wiedzy. W dodatku wiedzy o niskiej i niezweryfikowane wartości.

    Tak jakby chcieli mieć na siłę kontrolę nad wszystkim co ich spotyka. Jednak taka postawa nie tylko jest niemożliwa na dłużej, ale również nienaturalna dla psychiki i szkodliwa.

    Psychika człowieka i jej działanie nie bez powodu opiera się na logice i wyuczonych schematach, lecz również na tym co nazywamy intuicją, nieszablonowym zachowaniem, kreatywnością umysłu czy jak kto woli niekiedy tzw. szóstym zmysłem.

    Psychika jest i musi być czymś płynnym i elastycznym, ponieważ musi "obsługiwać" rzeczywistość, która jest płynna, zmienna i ciągle się zmieniająca. Właściwie każda sytuacja w życiu, mimo pewnych podobieństw, różni się czymś od pozostałych.

    Człowiek świadomy takich rzeczy wie to niejako intuicyjnie. Nie stara uporządkować pewnych rzeczy, które w swojej naturze są i muszą być elastyczne i spontaniczne.

    Taki element swego rodzaju wyrachowania może być dla umysłu toksyczny. Psycholog przez wyuczone pewne schematy z góry stara się (czasem nawet nie on, co jego podświadomy) je potwierdzić z tym czego się nauczył i bezkrytycznie przyjął do wiadomości. Innymi słowy włącza mi się efekt Rosenthala.







    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 16:12
    Psychika człowieka i jej działanie nie bez powodu opiera się wyłącznie* na logice i wyuczonych schematach, lecz również na tym co nazywamy intuicją

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 16:14
    Psychika człowieka i jej działanie nie bez powodu nie* opiera się wyłącznie* na logice i wyuczonych schematach, lecz również na tym co nazywamy intuicją

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 17:22
    kod_matrixa napisał:

    > Psychika człowieka i jej działanie nie bez powodu nie* opiera się wyłącznie* na
    > logice i wyuczonych schematach, lecz również na tym co nazywamy intuicją
    >

    Otóż to. Schematy sa. Mozna je obserwowac i zmieniac.
    Ale intuicja to juz cos spoza ludzkiego systemu. Pozwolic jej dzialac i wyczulac sie na jej glos jest dla mnie obecnie ciekawym tematem.
  • kod_matrixa 07.04.19, 17:24
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > > No ale czego spodziewać się po tego typu "specjalistach"
    > > >
    > > > www.wykop.pl/wpis/22795575/na-pewno-kojarzycie-psycholog-dziecieca-dorote-zaw/
    > > >
    > >
    > >
    > > No coz. Ja wpadlam w lapy psychologa spolecznego, ktory trenowal na mnie
    > wszelk
    > > ie wyuczone i wrodzone metody manipulacji, zawlaszczania i doprowadzania
    > do uni
    > > cestwienia psychicznego.
    >
    >
    > Abstrahując od przypadków, gdzie psycholog może mieć zwyczajne zaburzenia (jak
    > w Twoim przypadku) czasem odnoszę wrażenie, że psychologowie próbują ułożyć sob
    > ie myślenie, działanie i zachowanie wg jakichś zaimplementowanych schematów ksi
    > ążkowych i nabytej (niestety często bezrefleksyjnie) wiedzy. W dodatku wiedzy o
    > niskiej i niezweryfikowane wartości.
    >
    > Tak jakby chcieli mieć na siłę kontrolę nad wszystkim co ich spotyka. Jednak ta
    > ka postawa nie tylko jest niemożliwa na dłużej, ale również nienaturalna dla ps
    > ychiki i szkodliwa.
    >
    > Psychika człowieka i jej działanie nie bez powodu nie opiera się wyłącznie na logice i wyuczo
    > nych schematach, lecz również na tym co nazywamy intuicją, nieszablonowym zacho
    > waniem, kreatywnością umysłu czy jak kto woli niekiedy tzw. szóstym zmysłem.
    >
    > Psychika jest i musi być czymś płynnym i elastycznym, ponieważ musi "obsługiwać
    > " rzeczywistość, która jest płynna, zmienna i ciągle się zmieniająca. Właściwie
    > każda sytuacja w życiu, mimo pewnych podobieństw, różni się czymś od pozostały
    > ch.
    >
    > Człowiek świadomy takich rzeczy wie to niejako intuicyjnie. Nie stara uporządko
    > wać pewnych rzeczy, które w swojej naturze są i muszą być elastyczne i spontani
    > czne.
    >
    > Taki element swego rodzaju wyrachowania może być dla umysłu toksyczny. Psycholo
    > g przez wyuczone pewne schematy z góry stara się (czasem nawet nie on, co jego
    > podświadomy umysł) je potwierdzić z tym czego się nauczył i bezkrytycznie przyjął do
    > wiadomości. Innymi słowy włącza mu się efekt Rosenthala.


    Niestety daje się zauważyć też pewien brak wyobraźni i dość wyuczone działanie, niekiedy zbyt impulsywne. Tak jakby zbyt mało własnej inwencji, a zbyt dużo sztywnego trzymania się książkowych "instrukcji". Gdy coś pójdzie nie tak, skutkuje to pewnym zawieszeniem się, zbędną stanowczością oraz irytacją. Ciężko jest się komuś takiemu przyznać do błędu i podchodzi zbyt ambicjonalnie, próbując (często nieudolnie) tuszować swoje oczywiste błędy.

    Wyraźny wpływ autorytetów książkowych oraz ich przewaga nad własnym zdaniem i intuicją, skutkuje nieadekwatnymi reakcjami do sytuacji. Psychologowie mają tendencję do usprawiedliwiania i przechodzenia do porządku dziennego nad poważnymi czynami i prawem (a wręcz przymusem) do szczęścia nie zważając na okoliczności z jednej strony, natomiast z drugiej sami też stosują się do tych wyuczonych schematów (i nieadekwatnego domagania się prawa do komfortu psychicznego), nie wykazując się do końca odpowiedzialnością za własne czyny, beztrosko tłumacząc, że to nie ich wina i że to pacjent coś źle zrobił, nie zrozumiał etc.

    Owszem, czasem wina leży po stronie pacjenta. Jednak z reguły pacjent ma mniejsze pole manewru, bo nie on prowadzi relację.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 18:35
    Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy, bo powoduje, że terapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś zjawisko czy zachowanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma się go kurczowo.

    To z kolei powoduje tzw. "postrzeganie tunelowe", skupiające się na tym tropie i wszystkim co do niego pasuje, ignorując całą resztę.

    Dlatego tak często powtarzam jak mantrę, że myślenie krytyczne, zdolności analityczne i ogólnie zdolności poznawcze w tym fachy są BARDZO WAŻNE.

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 19:01
    kod_matrixa napisał:

    > Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy, bo powoduje, że t
    > erapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś zjawisko czy zacho
    > wanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma się go kurczowo.

    Ja tu widze nawet wiecej. Efekt autorytetu to chwyt manipulacyjny. Na tym efekcie opiera sie cala nauka, caly swiat.
    W przypadku terapii, gdy pacjent polknie haczyk to jest podporzadkowany. Dalej tylko wystarczy coraz bardziej czynic go sobie podleglym i czerpac korzysci.
    Tak samo jest w zwiazku, gdzie nie ma partnerstwa, a dominacja.
    Caly marketing itd., itp.
  • kod_matrixa 07.04.19, 19:31
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy, bo powoduje
    > , że t
    > > erapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś zjawisko czy
    > zacho
    > > wanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma się go kurc
    > zowo.
    >
    > Ja tu widze nawet wiecej. Efekt autorytetu to chwyt manipulacyjny. Na tym efekc
    > ie opiera sie cala nauka, caly swiat.
    > W przypadku terapii, gdy pacjent polknie haczyk to jest podporzadkowany. Dalej
    > tylko wystarczy coraz bardziej czynic go sobie podleglym i czerpac korzysci.
    > Tak samo jest w zwiazku, gdzie nie ma partnerstwa, a dominacja.
    > Caly marketing itd., itp.


    No i niestety ludzie ten haczyk łykają. Tylko po ciężką cholerę terapeuta chce dominować nad pacjentem to naprawdę zachodzę w głowę.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 19:56

    > No i niestety ludzie ten haczyk łykają. Tylko po ciężką cholerę terapeuta chce
    > dominować nad pacjentem to naprawdę zachodzę w głowę.
    >
    Dla wladzy i zysku. Moze w ten sposob formowac pacjenta podajac mu sugestie. Stosowac regresje i trzymac w zaleznosci. Panowac i miec w ten sposob stalego klienta za malo wymagajaca prace.
    To samo moze robic matka z doroslym synem. Partner z partnerka. To zawsze moze sie dziac, gdy nie ma rownosci, gdy zabierana jest wolnosc, a wchodzi dominacja.
  • kod_matrixa 07.04.19, 19:37
    mmkaa1 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy, bo powoduje
    > , że t
    > > erapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś zjawisko czy
    > zacho
    > > wanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma się go kurc
    > zowo.
    >
    > Ja tu widze nawet wiecej. Efekt autorytetu to chwyt manipulacyjny. Na tym efekc
    > ie opiera sie cala nauka, caly swiat.
    > W przypadku terapii, gdy pacjent polknie haczyk to jest podporzadkowany. Dalej
    > tylko wystarczy coraz bardziej czynic go sobie podleglym i czerpac korzysci.
    > Tak samo jest w zwiazku, gdzie nie ma partnerstwa, a dominacja.
    > Caly marketing itd., itp.


    Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?

    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 19:46
    kod_matrixa napisał:

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > > Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy, bo po
    > woduje
    > > , że t
    > > > erapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś zjawis
    > ko czy
    > > zacho
    > > > wanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma się g
    > o kurc
    > > zowo.
    > >
    > > Ja tu widze nawet wiecej. Efekt autorytetu to chwyt manipulacyjny. Na tym
    > efekc
    > > ie opiera sie cala nauka, caly swiat.
    > > W przypadku terapii, gdy pacjent polknie haczyk to jest podporzadkowany.
    > Dalej
    > > tylko wystarczy coraz bardziej czynic go sobie podleglym i czerpac korzys
    > ci.
    > > Tak samo jest w zwiazku, gdzie nie ma partnerstwa, a dominacja.
    > > Caly marketing itd., itp.
    >
    >
    > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    >


    Trzymanie się autorytetów i schamatów jest infantylne, ale i niebezpieczne. Oczywistą jest rzeczą, że wiele teorii upadnie - historia to udowadnia. Zwłaszcza w tak chaotycznej dziedzinie jak psychologia.

    Dlatego nie bez powodu człowiek został wyposażony we własny rozum, a czasem intuicję, tylko po to żeby z nich korzystać.



    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • kod_matrixa 07.04.19, 19:58
    kod_matrixa napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > mmkaa1 napisała:
    > >
    > > > kod_matrixa napisał:
    > > >
    > > > > Ten efekt autorytetu u psychoterapeuty jest bardzo szkodliwy,
    > bo po
    > > woduje
    > > > , że t
    > > > > erapeuta jeśli zauważy coś, co wg niego podchodzi pod jakieś
    > zjawis
    > > ko czy
    > > > zacho
    > > > > wanie opisywane w literaturze, to podejmuje ten trop i trzyma
    > się g
    > > o kurc
    > > > zowo.
    > > >
    > > > Ja tu widze nawet wiecej. Efekt autorytetu to chwyt manipulacyjny.
    > Na tym
    > > efekc
    > > > ie opiera sie cala nauka, caly swiat.
    > > > W przypadku terapii, gdy pacjent polknie haczyk to jest podporzadko
    > wany.
    > > Dalej
    > > > tylko wystarczy coraz bardziej czynic go sobie podleglym i czerpac
    > korzys
    > > ci.
    > > > Tak samo jest w zwiazku, gdzie nie ma partnerstwa, a dominacja.
    > > > Caly marketing itd., itp.
    > >
    > >
    > > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    > >
    >
    >
    > Trzymanie się autorytetów i schamatów jest infantylne, ale i niebezpieczne. Ocz
    > ywistą jest rzeczą, że wiele teorii upadnie - historia to udowadnia. Zwłaszcza
    > w tak chaotycznej dziedzinie jak psychologia.
    >
    > Dlatego nie bez powodu człowiek został wyposażony we własny rozum, a czasem int
    > uicję, tylko po to żeby z nich korzystać.
    >
    >
    >

    A jeszcze i tak bywa, że psychiatra swoje, a psycholog swoje.

    A pacjent musi kombinować. I nie wie czy coś jest celową grą czy nie. Jeśli już okazuje się, że sprawy obrały poza formalny obieg to musi uważać żeby kogoś nie wsypać.

    Jakby terapeuci tak nie manipulowali to mogli by cieszyć się większym zaufaniem. A tak nieufność wraca do nich jak bumerang.





    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • mmkaa1 07.04.19, 20:06

    > Jakby terapeuci tak nie manipulowali to mogli by cieszyć się większym zaufaniem
    > . A tak nieufność wraca do nich jak bumerang.

    Wiele zawodow to wielka sciema. Kto by nie chcial zarabiac 150zl/h siedzac w fotelu przy herbacie? :)

  • mmkaa1 07.04.19, 19:58

    >
    > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    >
    Owszem.
  • ada_ww 07.04.19, 20:05
    mmkaa1 napisała:

    >
    > >
    > > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    > >
    > Owszem.

    A mozesz napisac, na czym to wykorzystywanie ekonomiczne polegalo?
  • mmkaa1 07.04.19, 20:09
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > >
    > > >
    > > > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    > > >
    > > Owszem.
    >
    > A mozesz napisac, na czym to wykorzystywanie ekonomiczne polegalo?

    Na szczescie tylko na wyzeraniu z mojej lodowki bez checi jej napelniania :)
  • ada_ww 07.04.19, 20:20
    mmkaa1 napisała:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > mmkaa1 napisała:
    > >
    > > >
    > > > >
    > > > > Byłaś wykorzystywana ekonomicznie?
    > > > >
    > > > Owszem.
    > >
    > > A mozesz napisac, na czym to wykorzystywanie ekonomiczne polegalo?
    >
    > Na szczescie tylko na wyzeraniu z mojej lodowki bez checi jej napelniania :)

    O ile nie jest to wyobraznia, mialas to na wlasne zyczenie, skoro bralas terapeute do siebie i pozwalalas zagladac do lodowki?
    Jak mu placilas, ze uwazasz to za wykorzystanie ekonomiczne, pytam powaznie.
  • mmkaa1 07.04.19, 20:28

    > O ile nie jest to wyobraznia, mialas to na wlasne zyczenie, skoro bralas terape
    > ute do siebie i pozwalalas zagladac do lodowki?
    > Jak mu placilas, ze uwazasz to za wykorzystanie ekonomiczne, pytam powaznie.

    Ten czlowiek byl moim "chlopakiem", nie byl terapeuta. Byl psychologiem spolecznym ze sklonnosciami sadystycznymi, najprawdopodobniej psychopata. Manipulowal mna.
  • ada_ww 07.04.19, 20:32
    mmkaa1 napisała:

    >
    > > O ile nie jest to wyobraznia, mialas to na wlasne zyczenie, skoro bralas
    > terape
    > > ute do siebie i pozwalalas zagladac do lodowki?
    > > Jak mu placilas, ze uwazasz to za wykorzystanie ekonomiczne, pytam powazn
    > ie.
    >
    > Ten czlowiek byl moim "chlopakiem", nie byl terapeuta. Byl psychologiem spolecz
    > nym ze sklonnosciami sadystycznymi, najprawdopodobniej psychopata. Manipulowal
    > mna.

    To zmienia postac rzeczy, to juz tylko i wylacznie Twoja wina, ze pozwolilas sie wykorzystac swojemu chlopakowi ekonomocznie poprzez wyjadanie z lodowki, to nie ma nic wspolnego z zawodem psychologa, czy psychoterapeuty.
  • mmkaa1 07.04.19, 20:40

    > To zmienia postac rzeczy, to juz tylko i wylacznie Twoja wina, ze pozwolilas si
    > e wykorzystac swojemu chlopakowi ekonomocznie poprzez wyjadanie z lodowki, to n
    > ie ma nic wspolnego z zawodem psychologa, czy psychoterapeuty.

    Moja swiadomosc wowczas byla na takim poziomie, ze pozwolilam na to.

    Natomiast uwazam, ze nie powinni byc dopuszczani do studiow z zakresu psychologii spolecznej ludzie o osobowosci socjopatycznej czy psychopatycznej.
    Daje sie im dodatkowe narzedzia zniewalania ludzi, co robia z sadystyczna satysfakcja.

  • ada_ww 07.04.19, 20:50
    mmkaa1 napisała:

    > Natomiast uwazam, ze nie powinni byc dopuszczani do studiow z zakresu psycholog
    > ii spolecznej ludzie o osobowosci socjopatycznej czy psychopatycznej.
    > Daje sie im dodatkowe narzedzia zniewalania ludzi, co robia z sadystyczna satys
    > fakcja.
    >
    Czy mial zdiagnozowana przez psychiatre osobowosc socjo- czy psychopatyczna? Ty jestes ta eks, ktora go nie lubi i stad te posty o wykorzystywaniu, bo z terapia nie mialo to nic wspolnego.
  • mmkaa1 07.04.19, 20:55
    ada_ww napisał(a):
    > Czy mial zdiagnozowana przez psychiatre osobowosc socjo- czy psychopatyczna? Ty
    > jestes ta eks, ktora go nie lubi i stad te posty o wykorzystywaniu, bo z terap
    > ia nie mialo to nic wspolnego.

    Nie. Ja go zdiagnozowalam.
    Jestem ex, ktora jest mu wdzieczna za szkolenie w temacie manipulacji i poszerzenie swiadomosci.
    Jednak inne jego ofiary, a zawsze ma kilka na raz, nie umieja sie obronic. Na koniec on jeszcze neka, przesiaduje pod domem i stalkuje.
  • yadaxad 07.04.19, 21:03
    Każdy może sobie coś wystudiować. Ale środowiskowo powinny istnieć zasady kontroli. Wewnętrzne konfrontacje i zewnętrzne dopuszczanie do praktyki. W Polsce tego zupełnie teraz nie ma. Zwichnięci zdarzają się wszędzie, ale raczej ewenementalnie pedofile zajmują się przedszkolakami. Nieetyczne praktyki w psychoterapii powinny natychmiast wychodzić na jaw. Normalnie psychoterapeuci są w stanie nieustannej wewnętrznej lustracji. A psycholog może mieć odloty, bo pracuje na indywidualnym projekcie, zyska na to grant i będzie rozliczony i oceniony przez resztę środowiska. Co nie oznacza, że jego teoria nie spodoba się "pospólstwu" i pomimo dementi naukowemu, nie będzie propagowana jak to ze szczepionkami.
  • mmkaa1 07.04.19, 21:05

    > jestes ta eks, ktora go nie lubi i stad te posty o wykorzystywaniu, bo z terap
    > ia nie mialo to nic wspolnego.

    Na terapii zaobserwowalam podobne mechanizmy, lacznie ze stalkowaniem, hipnoza, regresja, wlaczeniem autorytetu. W odwrotnej kolejnosci.
    Ale to nie jest norma, sa z pewnoscia terapeuci uczciwi, znam takich.


  • kod_matrixa 07.04.19, 20:51
    mmkaa1 napisała:


    > Natomiast uwazam, ze nie powinni byc dopuszczani do studiow z zakresu psycholog
    > ii spolecznej ludzie o osobowosci socjopatycznej czy psychopatycznej.
    > Daje sie im dodatkowe narzedzia zniewalania ludzi, co robia z sadystyczna satys
    > fakcja.
    >


    No to chyba daje najlepszy obraz tego jak psychologia "zna się" na ludziach.

    Dobór kadr jest jednym z nich. Ale gawiedź łyka te wszystkie bajki jak młode pelikany. Grunt, że kasa się kręci.





    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 07.04.19, 10:51
    kod_matrixa napisał:

    > Ale jak przyjdzie zrównoważony pacjent to wynaleźć w nim na siłę "ukryte" pragn
    > ienia i ogłosić molestantem.

    Tak Matrix, ten wykolejeniec, ktory rozmawial z Lwem na temat "podrzucenia jajeczka" powinien dostac podwojne porcje, do wyboru 7 sokow owocowych, diete bogata w witaminy i mikroelementy, zeby podniesc jakosc jego bialka, gdy bedzie probowal "podrzucac jajeczka".

    > W zakładach penitencjarnych już teraz lepiej traktuje się więźniów niż pacjentó
    > w. O wyżywieniu szpitalnym i więziennym nawet nie wspomnę.

    To prawda, zboki sa w wiezieniach traktowani najgorzej, chociaz uwazaja sie za niewinnych pacjentow, ktorym potrzebna jest terapia, bo oni dzialalli w dobrej wierze, przeciez ten niz demograficzny przyprawia ich o troske do lez.

    > Dożyliśmy totalnej aberracji.

    Tez to zauwazylam juz dawno, ze takie czapate scierwo dostalo teleporter, ktorego nazwal "pi pi pi" i lata wszedzie siejac smrod/.
  • opiump 06.04.19, 23:39
    chyba jeszcze za mało autorka dostała po dupie od facetów aby dojść do wniosku, że gówna się nie rusza :D czego jej nie życzę - zawsze lepsza nadzieja na normalność ( następny będzie lepszy, inny ha ha ) niż okrutna prawda :D kim są i co sobą reprezentują :D
  • ada_ww 06.04.19, 23:58
    opiump napisał(a):

    > chyba jeszcze za mało autorka dostała po dupie od facetów aby dojść do wniosku,
    > że gówna się nie rusza :D czego jej nie życzę - zawsze lepsza nadzieja na nor
    > malność ( następny będzie lepszy, inny ha ha ) niż okrutna prawda :D kim są i c
    > o sobą reprezentują :D

    Opiump, jak niektore kobiety kochaja, to Ty sobie nawet nie wyobrazasz. Niektore elementy, co rozrabiaja w pewnych krajach Unii dostaja wyrok, ale nie odsiaduja do w ciasnej klatce z prycza, tylko sa transportowani gdzies na wioche, umieszczani w jakims starym, zagrzybialym domu, dostaja lancuszek i kamerki w calym domu. Podsluchiwalam rozmowe niedawno, jak jedna mowila do drugiej, ze jej ukochany dostal 18 lat i tak przez 18 lat w odsiadce bedzie musial zyc (paskudne zycie), ze zabiora dzieci itp. A ta druga odpowiedziala na to, ze niewazne, dzieci wychowa w razie czego sierociniec, ale ona pojdzie tam razem z nim (jak nie ma przeciwwskazan, to ma takie prawo).
  • ada_ww 06.04.19, 23:05
    To nie o to chodzi, wiadomo, ze milosnicy filmow kryminalnych nie musza byc potencjalnymi mordercami. Tylko, ze gwaty i brutalna przemoc w filmikach go podnieca i trzepie sobie przy nich kapucyna, o czym pisala autorka.
  • yadaxad 06.04.19, 23:13
    Podnieca go stopniowanie ekspresji filmu, bo realnie nic się nie zmienia, on wciąż tylko trzepie kapucyna. Nie ma żadnych fizycznych doznań, niż łapka na penisie.
  • kod_matrixa 06.04.19, 22:02
    ada_ww napisał(a):

    > On tam bidet widzial jak swinia niebo. Tam 10% spoleczenstwa kastowego ma norma
    > lny kibel i bidety u 90% to jest kibel w ziemi, sraja na narciarza i stoi tam t
    > aki dzbanuszek z 200 ml wody.

    Ada, złość i nienawiść to naprawdę kiepski doradca...




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ada_ww 06.04.19, 22:07
    Strasznie mi przykro, gdy jego malzonka to czyta i lzy leca jej z maslanych, wpatrzonych w niego oczu, az mi serce z zalu sciska...
    Tak mi przyszlo do glowy, ze to ona musiala tu na forum pisac teksty wychwalajace kawalego bangladeszskiego fallusa pod niebiosa i modlila sie do niego niczym do boga dziekujac losowi za ten dar, ze dal jej takiego cudownego meza ...
  • paulinka2019 07.04.19, 10:42
    Cały czas mam zamiar kopnąć go w dupę bo wiem że jego obietnice są jak u alkoholika nic nie warte. Ale mi spaczyl ten człowiek seksualność :(
  • kod_matrixa 07.04.19, 10:49
    paulinka2019 napisała:

    > Cały czas mam zamiar kopnąć go w dupę bo wiem że jego obietnice są jak u alkoho
    > lika nic nie warte. Ale mi spaczyl ten człowiek seksualność :(


    A to ciekawe, bo jedna z forumowiczek wysnuła wniosek, że Twój mąż nie chciał uprawiać na Tobie swoich chorych perwersji.




    --
    Zygmunt Freud:

    „Pacjenci są tylko hołotą. Jedyna rzecz, do której pacjenci się nadają jest pomóc psychoanalitykowi utrzymać się i dostarczyć materiału do teorii. Jasne, że nie potrafimy im pomóc. To jest terapeutyczny nihilizm.”
  • ciszej.tam 07.04.19, 11:43
    Ale w ogole na kij temat drazyc?
    Nie chce perwersji, chce perwersji, chcialby wyrucha*c telefon, jego sprawa, jego zycie. Bedzie chcial pomocy to znajdzie

    Dziewczyna ma wlasne zycie, niech o jie zadba zamiast bawic sie w niewykwalifikowana bezplatna terapeutke
  • yadaxad 07.04.19, 12:52
    Niczego nie twierdziłam, rozpatrywałam różne aspekty sprawy do spojrzenia na sytuację do wyboru jak może być., Bo w końcu autorka postu nie musi się tu z wszystkiego spowiadać, by precyzować rady do konkretu. A jak ma realną możliwość rzucić tę sytuację w diabły i się w niej nie grzebać, to najlepsze wyjście.
  • yadaxad 07.04.19, 12:56
    Ale rozwód w Polsce to nie jest spacer ukwieconą łąką i trzeba mieć profesjonalne argumenty, aby samemu nie zostać utopionym w szambie.
  • ciszej.tam 07.04.19, 11:41
    Tym bardziej kopnij.
    Masz dziecko, musisz sie szanowac, zadbac o siebie i swoje potrzeby

    Zycia za niego nie przezyjesz.
    Przezyj swoje wlasne
  • opiump 07.04.19, 17:36
    Obecnie wszelkie uzależnienia są podciągane pod chorobę psychiczną. I o ile to możliwe - musiałabyś prawnika zapytać starać sie unieważnić małżeństwo. Rozwód o ile masz twarde dowody jego uzależnienia i dowody na brak inicjatywy z jego strony na leczenie.
  • yadaxad 07.04.19, 18:01
    Przy zaperzaniu się i fiksacji na jednym temacie logika szwankuje. Jeśli podkreślam, że kobieta sama pisze, że traktuje ją jak królową, to tylko zwracam uwagę, że wszystko może obrócić się przeciwko niej. Facet jest najlepszym mężem, a jej sztywność seksualna doprowadza męża do zainteresowania pornografią i rozpad małżeństwa to jej wina. Przy dobrym adwokacie, jeszcze "rozumiejącym" męskie libido to pewne. Jeszcze on poleci mu seksuologa, który da mu odpowiednią ekspertyzę z którą pójdzie na pierwszą rozprawę. Tak czy inaczej bez seksuologa się nie obejdzie. Czy dla naprawiania faceta, bo chce z nim zostać, czy aby pierwsza miała argumenty w ręce do rozejścia się. Zresztą nawet gdyby miała ochotę na trwanie w relacji, seksuolog może jej to wybić z głowy odkrywając