Dodaj do ulubionych

border + narcyz = ???

09.04.19, 09:40
Mój partner jest narcyzem. Ja mam borderline. Spotykamy się od roku. Pół roku było miło, potem zaczęły się schody. W tej chwili jest cisza i brak spotkań od trzech tygodni. Ja chcę to zakończyć, ale wiem że on będzie próbował mnie odzyskać. Już tak było w listopadzie. Czy taki związek ma sens? Czy takie typy osobowości, jak nasze, mają szansę na dogadanie się? Ja mam go serdecznie dosyć (w tej chwili, bo za chwilę może być zupełnie inaczej).

Na blogu piszę trochę o sobie, można poczytać, komentować...


--
niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
Edytor zaawansowany
  • kod_matrixa 09.04.19, 09:43
    A może po prostu Ci się znudziło? Pobawiłaś się i chcesz umyć ręce...

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 10:06
    a może matrix nie wiesz czym jest borderline?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.04.19, 11:05
    afq napisał:

    > a może matrix nie wiesz czym jest borderline?
    >


    Coś Ci powiem Afq, to, że ktoś ma chorobę nie znaczy, że może ona zawsze być usprawiedliwień. Czesam jest tylko dobrym alibii.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 11:11
    kod_matrixa napisał:


    > Coś Ci powiem Afq, to, że ktoś ma chorobę nie znaczy, że może ona zawsze być us
    > prawiedliwień. Czesam jest tylko dobrym alibii.

    masz racje matrix w tej generalnej prawdzie
    ale wiesz czym jest borderline a na pewno wiesz kim jest narcyz :-)


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.04.19, 11:15
    afq napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    >
    > > Coś Ci powiem Afq, to, że ktoś ma chorobę nie znaczy, że może ona zawsze
    > być us
    > > prawiedliwień. Czesam jest tylko dobrym alibii.
    >
    > masz racje matrix w tej generalnej prawdzie
    > ale wiesz czym jest borderline a na pewno wiesz kim jest narcyz :-)
    >
    >

    A na pewno wiesz czy mówi prawdę... ?




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 11:18
    kod_matrixa napisał:

    > A na pewno wiesz czy mówi prawdę... ?

    jasne ze nie, bo niby skąd
    ale robię założenie że tak
    ty zakładasz że nie?




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.04.19, 11:20
    afq napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > A na pewno wiesz czy mówi prawdę... ?
    >
    > jasne ze nie, bo niby skąd
    > ale robię założenie że tak
    > ty zakładasz że nie?
    >
    >
    >
    >


    Niczego nie zakładam.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 11:23
    kod_matrixa napisał:

    > Niczego nie zakładam.

    ani nie sugeruję :-)




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.04.19, 11:33
    afq napisał:

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Niczego nie zakładam.
    >
    > ani nie sugeruję :-)
    >
    >
    >
    >


    Czasem ważne jest to czego ludzie nie napiszą, a nie co piszą. Tu nie ma nic o powodach takiej jej decyzji. Tylko tyle, że ma dosyć. I to w tej chwili, bo później sama nie wie. Mało to odpowiedzialne.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 10:27
    ja nie umiem ci bpd78 odpowiedziec na twoje pytanie
    łatwo to wy ze sobą mieć nie macie nie będziecie mieć
    pewnie obydwoje musicie mieć dużą świadomość siebie nawzajem
    tylko czy to coś zmienia?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kod_matrixa 09.04.19, 11:07
    Nikt nie siedzi w Waszych głowach. To Wy powinniście lepiej wiedzieć.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • afq 09.04.19, 11:17
    podobno ludzie dobierają się instynktownie na podstawie swoich dysfunkcji
    wchodząc w role

    nie wiem tego na pewno, ale to wygląda troche tak jakby wasze dysfunkcje pasowały jak dwie połówki jabłka
    albo jing i jang

    tyle ze to destrukcyjne chyba troche dla ciebie
    bardziej tak przeczuwam niz wiem zaznaczam

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • bpd78 09.04.19, 12:03
    No właśnie, Afq dobrze mówisz. To się zrobiło destrukcyjne dla mnie. Weszłam szybko w rolę ofiary narcyza, jako ta słabsza psychicznie. Za bardzo i za szybko się otworzyłam, ujawniłam swoje słabości. Plus parę ataków depresji - i narcyz zdobył pole do działania. Otrząsnęłam się jakiś czas temu, tzn przejrzałam na oczy, przejrzałam jego naturę. Zrozumiałam, kim jest naprawdę i z czym to się dla mnie będzie wiązać. A nawet już się związało. Związało mnie, mój umysł, moje ręce, moje reakcje. "Kupię ci buty, nauczę cię tego i siamtego, pokażę ci trochę świata, nie możesz tak żyć, idź do fryzjera, nie garb się, uśmiechnij się"... Stałam się lustrem, tyle że rozbitym w środku. Nie chcę tak żyć.

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • bpd78 09.04.19, 12:06
    Plus wisienka na torcie: "odstaw te leki, bo tworzysz sobie alter ego i nie jesteś sobą, ja cię wyleczę" :/

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • afq 09.04.19, 12:30
    bpd78 napisała:

    > Plus wisienka na torcie: "odstaw te leki, bo tworzysz sobie alter ego i nie jes
    > teś sobą, ja cię wyleczę" :/
    >

    to i tak dobrze ze nie zyjesz w przekonaniu typu "no tak, on ma racje, jestem do niczego"


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa1 09.04.19, 12:14
    bpd78 napisała:

    > No właśnie, Afq dobrze mówisz. To się zrobiło destrukcyjne dla mnie. Weszłam sz
    > ybko w rolę ofiary narcyza, jako ta słabsza psychicznie. Za bardzo i za szybko
    > się otworzyłam, ujawniłam swoje słabości. Plus parę ataków depresji - i narcyz
    > zdobył pole do działania. Otrząsnęłam się jakiś czas temu, tzn przejrzałam na o
    > czy, przejrzałam jego naturę. Zrozumiałam, kim jest naprawdę i z czym to się dl
    > a mnie będzie wiązać. A nawet już się związało. Związało mnie, mój umysł, moje
    > ręce, moje reakcje. "Kupię ci buty, nauczę cię tego i siamtego, pokażę ci troch
    > ę świata, nie możesz tak żyć, idź do fryzjera, nie garb się, uśmiechnij się"...
    > Stałam się lustrem, tyle że rozbitym w środku. Nie chcę tak żyć.
    >

    Interpretuję to tak (nie bierz do siebie, spojrz z dystansem):

    Narcyz nie ma Ja, wiec tworzy sobie je w ten sposób ze rozkazuje Tobie, panuje nad Toba. Tworzy siebie, czy tez Ciebie na swój obraz (urabiając Ciebie).
    Ale nie jest to zamierzone. Tak uzupelnia deficyt Ja. Nieswiadomie.

    Ty z niskim poczuciem własnej wartości widzac stanowczego, pewnego siebie partnera ulegasz iluzji, ze jest bardziej wartościowy od Ciebie (pewność siebie i wladczosc bierzesz za poczucie wlasnej wartości), wiec sie podporządkowujesz.
  • mmkaa1 09.04.19, 12:21
    > Ty z niskim poczuciem własnej wartości widzac stanowczego, pewnego siebie partn
    > era ulegasz iluzji, ze jest bardziej wartościowy od Ciebie (pewność siebie i wl
    > adczosc bierzesz za poczucie wlasnej wartości), wiec sie podporządkowujesz.

    I sie dowartościowujesz.
    Potrzebujesz uzupelnić poczucie własnej wartości i sie nauczyć asertywnosci.
  • afq 09.04.19, 14:16
    powiem ci tyle..

    moja żona i ja..
    poznalismy się jakis czas temu..
    ona - dziecko z domu alkoholowego, po małżeńswtei z alkoholikiem-przemocowcem
    ja - alkoholik w okresie kolejnej próby niepicia

    szybko się uaktywniły jej lęki i mój nałóg, co było pierwsze nie wiem i to bez znaczenia
    szarpaliśmy się bardzo, to była gehenna,
    po nie wiem.. roku? ..zmęczeni walką na oślep z własnymi demonami zdecydowaliśmy że oboje musimy coś ze sobą zrobić
    każde z osobna.. ale dla nas wspólnie

    nam się udało
    po wszystkim były i oświadczyny.. i zostały przyjęte :-)

    ale to były blisko dwa lata wytężonej pracy, ze świadomościa i zaangażowaniem z obu stron
    z cierpliwością dla siebie nawzajem dla naszych słabości, lęków, pomyłek, potknięć
    jesli widzimy w sobie nawzajem coś dla czego warto powalczyć.. to pewnie warto powalczyć
    ginąć nie warto

    nie wiem jak to sie może odnieść dla twojej sytuacji
    ale na pewno jeśli coś ma się układać to przy dwustronnym wysiłku

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 09.04.19, 15:34
    Raczej z twoich opisów wynika, że to naprawdę narcyz. A narcyz kocha tylko siebie. Wykorzystuje manipulację innymi do rozkoszy nad własną osobą.Nie licz, że obchodzi go to co się w tobie dzieje, jest to tylko materiał do wykorzystania dla własnej satysfakcji. Nie pomoże, ale chętnie zniszczy, jak kontakt z tobą nie będzie przynosił mu korzyści. Albo chętnie będzie niszczył, odbierał osobowość, jak go to będzie budowało. Do kontaktów z narcyzem trzeba mieć bardzo silną, umiejącą dbać o swoje, mającą nie kruszone byle manipulacją argumenty. Ale narcyzy z takich relacji uciekają. Ale ludzie to ludzie, czasem prócz wad charakteru łączy ich coś więcej i potrafią stworzyć relację.
  • afq 09.04.19, 15:45
    ale to mówisz yadaxad ze narcyz jest sam dla siebie "nieedytowalny" ze tak powiem?

    pytam bo bladego pojęcia nie mam


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 09.04.19, 16:00
    Do narcyza "nie trafisz"
  • afq 09.04.19, 16:04
    ..przekonany ze jest perfekt tak jak jest?

    ale to co.. nie ma sposobu?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 09.04.19, 16:07
    W zasadzie nie ma, jak to główny rys osobowości. Nie terapeutyczni.
  • yadaxad 09.04.19, 16:04
    Narcyz, który swoimi działaniami doprowadzi się do jakiejś klęski, nie ma ochoty naprawiać, nie ma ochoty na refleksję, natomiast w chęci ostatecznego triumfu chętnie wybiera samobójstwo.
  • afq 09.04.19, 16:09
    o japrdle

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 09.04.19, 16:17
    Narcyzi często robią dobre wrażenie jako wiodący i daje się ich na odpowiedzialne miejsca, ale swoją naturą w końcu rozwalą każdą sprawę, jak się ich w odpowiednim momencie nie odsunie. No ale wtedy całą energię koncentrują na wyrzucenie wszystkiego w powietrze, za karę ich niedocenienia.
  • mmkaa1 09.04.19, 15:47
    yadaxad napisał(a):

    > Raczej z twoich opisów wynika, że to naprawdę narcyz. A narcyz kocha tylko sieb
    > ie. Wykorzystuje manipulację innymi do rozkoszy nad własną osobą.Nie licz, że o
    > bchodzi go to co się w tobie dzieje, jest to tylko materiał do wykorzystania dl
    > a własnej satysfakcji. Nie pomoże, ale chętnie zniszczy, jak kontakt z tobą nie
    > będzie przynosił mu korzyści. Albo chętnie będzie niszczył, odbierał osobowoś
    > ć, jak go to będzie budowało. Do kontaktów z narcyzem trzeba mieć bardzo silną,
    > umiejącą dbać o swoje, mającą nie kruszone byle manipulacją argumenty. Ale nar
    > cyzy z takich relacji uciekają. Ale ludzie to ludzie, czasem prócz wad charakte
    > ru łączy ich coś więcej i potrafią stworzyć relację.

    Zgadza sie. Narcyz jest bezlitosny dla drugiej osoby, nie jest w stanie czuc emocji i nie jest w stanie pojac tego, jaki bol sprawia partnerowi swoimi manipulacjami, zawlaszcza druga osobe sterujac nia za pomoca krytyki, agresji slownej, odrzucania, nie dopuszczanie do bliskosci po okresie normalnosci. Dla czujacej istoty jest to koszmar. Wcalnie nie trzeba byc borderem by tkwic w takiej relacji. Zdrowej osobie ktora w to wpadla, trudno jest pojac, ze ktos nie umie cenic innej osoby na rowni z soba sama, nie umie odczuc wspolczucia dla bolu partnera.
    Narcz bedzie sie sycil emocjami, do jakich doprowadza partnera, bo on ich nie czuje i nimi sie wypelnia.
    Zdrowa osoba natomiast moze wpasc w zaleznosc taka, ze bedzie czuwac czy narcyz nie szykuje sie do kolejnego ataku. Po pierwszym zranieniu odchodzi milosc, zostaje szok i zaleznosc i trzeba czasu dla zrozumienia, ze jest sie tylko ofiara agresji i zawlaszczenia i ze nie jest z atakowanym cos nie tak, ale ze znalazl sie w zawlaszczeniu przez narcyza i walczy o przetrwanie. Zranione zostalo uczucie i pozytywne emocje jak radosc, zniknelo poczucie bezpieczenstwa, zaufanie. Trzeba czasu, by odkryc co sie stalo i kto zadaje ciosy. I jaki jest ich skutek.
    Byc moze jestes zdrowa, normalna osoba, nieswiadoma swojej wartosci, za to empatyczna i jeszcze nie znajaca ludzi.
  • kod_matrixa 09.04.19, 16:17
    mmkaa1 napisała:

    > yadaxad napisał(a):
    >

    > > ie. Wykorzystuje manipulację innymi do rozkoszy nad własną osobą.Nie licz
    > , że o
    > > bchodzi go to co się w tobie dzieje, jest to tylko materiał do wykorzysta
    > nia dl
    > > a własnej satysfakcji. Nie pomoże, ale chętnie zniszczy, jak kontakt z to
    > bą nie
    > > będzie przynosił mu korzyści. Albo chętnie będzie niszczył, odbierał os
    > obowoś
    > > ć, jak go to będzie budowało. Do kontaktów z narcyzem trzeba mieć bardzo
    > silną,
    > > umiejącą dbać o swoje, mającą nie kruszone byle manipulacją argumenty. A
    > le nar
    > > cyzy z takich relacji uciekają. Ale ludzie to ludzie, czasem prócz wad ch
    > arakte
    > > ru łączy ich coś więcej i potrafią stworzyć relację.
    >
    > Zgadza sie. Narcyz jest bezlitosny dla drugiej osoby, nie jest w stanie czuc em
    > ocji i nie jest w stanie pojac tego, jaki bol sprawia partnerowi swoimi manipul
    > acjami, zawlaszcza druga osobe sterujac nia za pomoca krytyki, agresji slownej,
    > odrzucania, nie dopuszczanie do bliskosci po okresie normalnosci. Dla czujacej
    > istoty jest to koszmar. Wcalnie nie trzeba byc borderem by tkwic w takiej rela
    > cji. Zdrowej osobie ktora w to wpadla, trudno jest pojac, ze ktos nie umie ceni
    > c innej osoby na rowni z soba sama, nie umie odczuc wspolczucia dla bolu partne
    > ra.
    > Narcz bedzie sie sycil emocjami, do jakich doprowadza partnera, bo on ich nie c
    > zuje i nimi sie wypelnia.
    > Zdrowa osoba natomiast moze wpasc w zaleznosc taka, ze bedzie czuwac czy narcyz
    > nie szykuje sie do kolejnego ataku. Po pierwszym zranieniu odchodzi milosc, zo
    > staje szok i zaleznosc i trzeba czasu dla zrozumienia, ze jest sie tylko ofiara
    > agresji i zawlaszczenia i ze nie jest z atakowanym cos nie tak, ale ze znalazl
    > sie w zawlaszczeniu przez narcyza i walczy o przetrwanie. Zranione zostalo ucz
    > ucie i pozytywne emocje jak radosc, zniknelo poczucie bezpieczenstwa, zaufanie.
    > Trzeba czasu, by odkryc co sie stalo i kto zadaje ciosy. I jaki jest ich skute
    > k.
    > Byc moze jestes zdrowa, normalna osoba, nieswiadoma swojej wartosci, za to empa
    > tyczna i jeszcze nie znajaca ludzi.


    Ale w tym przypadku zapominacie o tym, że trafiła kosa na kamień.

    Czytajcie ludziska uważnie...



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa1 09.04.19, 16:32
    Ona chce to zakonczyc, bo byc moze limit cierpienia sie wyczerpal.
    Jesli to naprawde narcyz, to bedzie zadawal ciosy, odbudowywal nadzieje, odzyskiwal partnerke, by znowu zadac cios. Ja bym wiala.
  • kod_matrixa 09.04.19, 16:39
    mmkaa1 napisała:

    > Ona chce to zakonczyc, bo byc moze limit cierpienia sie wyczerpal.
    > Jesli to naprawde narcyz, to bedzie zadawal ciosy, odbudowywal nadzieje, odzysk
    > iwal partnerke, by znowu zadac cios. Ja bym wiala.


    Rozumiem, że to ona sama zdiagnozowała tego rzekomego narcyza.

    Jak dla mnie za dużo niewiadomych.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • bpd78 09.04.19, 16:43
    kod_matrixa napisał:
    >
    > Rozumiem, że to ona sama zdiagnozowała tego rzekomego narcyza.
    >
    > Jak dla mnie za dużo niewiadomych.
    >
    Sama "zdiagnozowałam", znam go kilka lat i jak patrzę wstecz, to widzę wiele charakterystycznych zachowań. Plus to, czego doświadczyłam w ciągu ostatniego roku na własnej skórze.
    Co byś chciał jeszcze wiedzieć?




    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • kod_matrixa 09.04.19, 16:54
    bpd78 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > Rozumiem, że to ona sama zdiagnozowała tego rzekomego narcyza.
    > >
    > > Jak dla mnie za dużo niewiadomych.
    > >
    > Sama "zdiagnozowałam", znam go kilka lat i jak patrzę wstecz, to widzę wiele ch
    > arakterystycznych zachowań. Plus to, czego doświadczyłam w ciągu ostatniego rok
    > u na własnej skórze.
    > Co byś chciał jeszcze wiedzieć?
    >
    >
    >
    >

    Ale to nie przesłuchanie, a Ty i tak powiesz co zechcesz.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • bpd78 09.04.19, 17:05
    kod_matrixa napisał:
    >
    > Ale to nie przesłuchanie, a Ty i tak powiesz co zechcesz.
    >
    >

    Oczywiście. Ale te niewiadome mnie zaintrygowały.

    Boję się porzucenia. Związki zawsze ja kończyłam. Ale w tym wypadku naprawdę chcę odejść, już z nim nie wytrzymam dłużej. Czuję wręcz awersję i włącza mi się agresor na myśl o ewentualnym spotkaniu. Wszystko mnie boli i mam duszności.


    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • mmkaa1 09.04.19, 17:12
    bpd78 napisała:

    > kod_matrixa napisał:

    >
    > Boję się porzucenia. Związki zawsze ja kończyłam. Ale w tym wypadku naprawdę ch
    > cę odejść, już z nim nie wytrzymam dłużej. Czuję wręcz awersję i włącza mi się
    > agresor na myśl o ewentualnym spotkaniu. Wszystko mnie boli i mam duszności.
    >
    To moze byc lęk przed bliskością. Bo reakcja jest lękowa. Jesli partner byl kochajacy i moglas mu ufac, nie ranil, to lek przed bliskoscia.
    Jsli bylas krzywdzona to cialo i instynkt krzycza zebys nie pozwolila sie do siebie zblizyc.
  • herakles-one 09.04.19, 20:15
    Właśnie osoby z borderline mają to do siebie, że bardzo pragną bliskości i jednocześnie się jej boją i dlatego uciekają od niej.
  • ada_ww 09.04.19, 20:18
    herakles-one napisał:

    > Właśnie osoby z borderline mają to do siebie, że bardzo pragną bliskości i jedn
    > ocześnie się jej boją i dlatego uciekają od niej.

    Zwaz na to Herakles, ze osoby z borderline tej bliskosci tak bardzo sie domagaja, ale sami ze swojej strony tez nie potrafia jej zapewnic. To jest tez mozliwe, ze przyczyna tej ucieczki.
    Jaka to bliskosc z osoba, gdzie nigdy nie przewidzisz zachowania, bo w jedny momecie przytuli sie do Ciebie, a za 5 minut zacznie agresywnie sie zachowywac i kaze spadac na drzewo.
  • mmkaa1 09.04.19, 20:24
    herakles-one napisał:

    > Właśnie osoby z borderline mają to do siebie, że bardzo pragną bliskości i jedn
    > ocześnie się jej boją i dlatego uciekają od niej.

    natomiast narcyzi wkrecaja najpierw druga osobe w relacje, a gdy ta jest zaangazowana uczuciowo, zadaja pierwszy cios. Czy dziwne jest, ze ta osoba czuje bol, strach przezd kolejnym razem od swego partnera? A jedniczesnie tamto pragnienie blskosci wciaz w niej jest. To jest konflikt miedzy pragnieniem bliskosci, ktore zostalo zranione i strachem przed kolejnym zranieniem.

    "Kiedy popełnisz jakiś błąd lub zostaniesz odrzucony, czujesz
    okropną pustkę. W tej samotności, czołgasz się po ziemi i błagasz o narkotyk
    zwany "dodaniem odwagi" lub "akceptacją" i nadal jesteś pod kontrolą. Jak z tego
    wyjść? Konsekwencją zażycia narkotyku jest utrata zdolności kochania. Ponieważ
    nie potrafisz już dostrzegać ludzi. Rejestrujesz tylko, czy oni cię akceptują,
    czy odnoszą się z aprobatą do ciebie."
  • kod_matrixa 09.04.19, 17:38
    bpd78 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > Ale to nie przesłuchanie, a Ty i tak powiesz co zechcesz.
    > >
    > >
    >
    > Oczywiście. Ale te niewiadome mnie zaintrygowały.
    >
    > Boję się porzucenia. Związki zawsze ja kończyłam. Ale w tym wypadku naprawdę ch
    > cę odejść, już z nim nie wytrzymam dłużej. Czuję wręcz awersję i włącza mi się
    > agresor na myśl o ewentualnym spotkaniu. Wszystko mnie boli i mam duszności.
    >
    >


    No wiesz co.... :/ Przestań już zgrywać francuską księżniczkę. Jesteś zapewne osobą inteligentną i wiesz że jak nie przerwiesz tego błędnego koła, to skarzesz się na powtarzanie w kółko tego samego.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 17:40
    kod_matrixa napisał:

    > bpd78 napisała:
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > > >
    > > > Ale to nie przesłuchanie, a Ty i tak powiesz co zechcesz.
    > > >
    > > >
    > >
    > > Oczywiście. Ale te niewiadome mnie zaintrygowały.
    > >
    > > Boję się porzucenia. Związki zawsze ja kończyłam. Ale w tym wypadku napra
    > wdę ch
    > > cę odejść, już z nim nie wytrzymam dłużej. Czuję wręcz awersję i włącza m
    > i się
    > > agresor na myśl o ewentualnym spotkaniu. Wszystko mnie boli i mam dusznoś
    > ci.
    > >
    > >
    >
    >
    > No wiesz co.... :/ Przestań już zgrywać francuską księżniczkę. Jesteś zapewne o
    > sobą inteligentną i wiesz że jak nie przerwiesz tego błędnego koła, to skarzesz
    > się na powtarzanie w kółko tego samego.
    >
    >
    >
    >


    Ujęłaś mnie tymi dusznościami. :-)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa1 09.04.19, 17:46

    > Ujęłaś mnie tymi dusznościami. :-)
    >
    >
    Dusznosci to objaw lęku. Cialo jej mowi o czyms, tylko trzeba to rozszyfrowac.
    Lek przed bliskoscia, czy np. lęk przed zagrożeniem?
  • bpd78 10.04.19, 09:13
    kod_matrixa napisał:
    > > No wiesz co.... :/ Przestań już zgrywać francuską księżniczkę. Jesteś zap
    > ewne o
    > > sobą inteligentną i wiesz że jak nie przerwiesz tego błędnego koła, to sk
    > arzesz
    > > się na powtarzanie w kółko tego samego.
    > >
    > >
    > >
    > >
    >
    >
    > Ujęłaś mnie tymi dusznościami. :-)
    >
    >
    >

    Ej, ale serio mam duszności, aż se Ventolin zapodać musiałam ;-) No przerwę to, nie będę księżniczkować ;-)


    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania



    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • mmkaa1 09.04.19, 17:02
    bpd78 napisała:

    > Sama "zdiagnozowałam", znam go kilka lat i jak patrzę wstecz, to widzę wiele ch
    > arakterystycznych zachowań. Plus to, czego doświadczyłam w ciągu ostatniego rok
    > u na własnej skórze.
    > Co byś chciał jeszcze wiedzieć?
    >

    To ze nie mowil ze kocha, to nic. Czy okazywal milosc i jak?
    Czy byla wolnosc, czy bylas zniewalana? Bylo panowanie jednego nad drugim?
    Milosc jest tylko poza panowaniem, w wolnosci.
    Nie warto tracic czasu bez milosci.
  • bpd78 09.04.19, 17:12
    mmkaa1 napisała:

    >
    > To ze nie mowil ze kocha, to nic. Czy okazywal milosc i jak?
    > Czy byla wolnosc, czy bylas zniewalana? Bylo panowanie jednego nad drugim?
    > Milosc jest tylko poza panowaniem, w wolnosci.
    > Nie warto tracic czasu bez milosci.

    Kupowanie prezentów i zapraszanie na obiad od czasu do czasu to miłość?
    Próbował panować, nie znosił odmowy. Gdy nie mogłam się z nim spotkać i było to uzasadnione, były wielkie gorzkie żale, pretensje i niedowierzanie, że faktycznie nie mogę. Bo tak naprawdę to pewnie nie chcę, pewnie spotkam się z kimś innym, pewnie ktoś inny namawia mnie do złego. Albo gdy nie odebrałam od niego telefonu - to samo. Bo on się nie może do mnie nigdy dodzwonić. Bo ja nie chcę od niego odbierać, bo na pewno jestem zajęta (w domyśle z kimś innym). I on już się boi do mnie sam odezwać, bo na pewno spotka się z odmową.
    A później tego rodzaju sytuacje potrafił wyciągać w rozmowach, nawet po pół roku (bo ty nie lubisz się ze mną spotykać, bo wtedy nie chciałaś). Czy to wolność? Szczerze wątpię.


    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • mmkaa1 09.04.19, 17:15
    Jesli probowal panowac, to chcial miec wladze. Wladza nad kims to nie relacja.
    Zaraz wrzuce cos mojego na temat przejecia wladzy i prania mozgu, to sobie przemyslisz...
  • meela 09.04.19, 17:20
    Sama zdiagnozowałas partnera, a siebie też czy specjalista? Chodzisz na terapię?
  • mmkaa1 09.04.19, 17:27
    meela napisała:

    > Sama zdiagnozowałas partnera, a siebie też czy specjalista? Chodzisz na terapię
    > ?

    A czy juz wlasnego rozsadku, intuicji i instynktu uzywac nie mozna?
    To jakies wariactwo z tymi autorytetami wszedzie...
  • ada_ww 09.04.19, 17:31
    mmkaa1 napisała:

    > meela napisała:
    >
    > > Sama zdiagnozowałas partnera, a siebie też czy specjalista? Chodzisz na t
    > erapię
    > > ?
    >
    > A czy juz wlasnego rozsadku, intuicji i instynktu uzywac nie mozna?
    > To jakies wariactwo z tymi autorytetami wszedzie...

    Wariactwem byloby, gdyby kazdy z ulicy mogl diagnozowac zaburzenia. Na cale szczescie cos takiego, jak narcystyczne zaburzenie osobowosci, czy borderline diagnozuja lekarze psychiatrzy.
  • meela 09.04.19, 17:40
    No właśnie nie jestem pewna, czy autorkę zdiagnozował psychiatra. Pisze, ze partnera zdiagnozowała sama. Intuicyjnie, to ja mogę zdiagnozować grypę, ale nie zaburzenia osobowości.
  • herakles-one 09.04.19, 20:17
    Masz rację Meela !
  • bpd78 10.04.19, 09:15
    meela napisała:

    > No właśnie nie jestem pewna, czy autorkę zdiagnozował psychiatra. Pisze, ze par
    > tnera zdiagnozowała sama. Intuicyjnie, to ja mogę zdiagnozować grypę, ale nie z
    > aburzenia osobowości.

    Jestem zdiagnozowana przez lekarza, chodzę na terapię i biorę leki.


    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • mmkaa1 09.04.19, 17:42
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > meela napisała:
    > >
    > > > Sama zdiagnozowałas partnera, a siebie też czy specjalista? Chodzis
    > z na t
    > > erapię
    > > > ?
    > > A czy juz wlasnego rozsadku, intuicji i instynktu uzywac nie mozna?
    > > To jakies wariactwo z tymi autorytetami wszedzie...
    >
    > Wariactwem byloby, gdyby kazdy z ulicy mogl diagnozowac zaburzenia. Na cale szc
    > zescie cos takiego, jak narcystyczne zaburzenie osobowosci, czy borderline diag
    > nozuja lekarze psychiatrzy.

    Ok, masz prawo tak uwazac. Tak i ja myslalam bardzo dlugo.
    Jednak Obecnie widze, ze jest wiele zbednych teorii, zbednych zawodow, stanowisk, blednych idei, a to wszystko aparte na autorytecie naukowym, autorytecie wladzy.
    Wiedza i prawda sa zafalszowane. Jesli wierzysz w diagnozy i etykiety, Twoje prawo.
    Ja wierze w madrosc natury, instynktow, ciala. To mi wystarczy, by odkrywac prawde.

  • meela 09.04.19, 17:48
    mmka border odczuwa silny lęk przed odrzuceniem i porzuceniem. Nie może obiektywnie diagnozować innych przez pryzmat swojego lęku, chyba że jest na etapie dużej świadomości siebie i swoich lęków
  • mmkaa1 09.04.19, 17:55
    meela napisała:

    > mmka border odczuwa silny lęk przed odrzuceniem i porzuceniem. Nie może obiekty
    > wnie diagnozować innych przez pryzmat swojego lęku, chyba że jest na etapie duż
    > ej świadomości siebie i swoich lęków

    Meela tak, ona odczuwa lęk. Jest tez odseparowana od niego od 3 tygodni, wiec powinna odzyskac rownowage i przytomnosc umyslu oraz lacznosc ze swoimi uczuciami nie pokrytymi lękiem. Teraz z dystansu moze przeanalizowac sytuację.
  • ada_ww 09.04.19, 18:02
    mmkaa1 napisała:

    > Ok, masz prawo tak uwazac. Tak i ja myslalam bardzo dlugo.
    > Jednak Obecnie widze, ze jest wiele zbednych teorii, zbednych zawodow, stanowis
    > k, blednych idei, a to wszystko aparte na autorytecie naukowym, autorytecie wla
    > dzy.
    > Wiedza i prawda sa zafalszowane. Jesli wierzysz w diagnozy i etykiety, Twoje pr
    > awo.
    > Ja wierze w madrosc natury, instynktow, ciala. To mi wystarczy, by odkrywac pra
    > wde.
    >

    Najlepiej, jakby wszyscy zatrzymali sie w lesie, a jeszcze lepiej, gdyby choroby diagnozowaly i pierwszej pomocy udzielaly wilki.
  • kod_matrixa 09.04.19, 18:15
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    >
    > > Ok, masz prawo tak uwazac. Tak i ja myslalam bardzo dlugo.
    > > Jednak Obecnie widze, ze jest wiele zbednych teorii, zbednych zawodow, st
    > anowis
    > > k, blednych idei, a to wszystko aparte na autorytecie naukowym, autorytec
    > ie wla
    > > dzy.
    > > Wiedza i prawda sa zafalszowane. Jesli wierzysz w diagnozy i etykiety, Tw
    > oje pr
    > > awo.
    > > Ja wierze w madrosc natury, instynktow, ciala. To mi wystarczy, by odkryw
    > ac pra
    > > wde.
    > >
    >
    > Najlepiej, jakby wszyscy zatrzymali sie w lesie, a jeszcze lepiej, gdyby chorob
    > y diagnozowaly i pierwszej pomocy udzielaly wilki.


    Ada, a wiesz, że jest coś na rzeczy. Tak psioczysz na naturkę, ale kiedyś z byle g.... nie latali do specjalistów.

    Zobacz na kraje rozwijające się, gdzie nie ma presji i wyścigu szczurów po resztki z pańskiego stołu. Tam jest mniej samobójstw, zaburzeń psychicznych i całego tego g... co krajach rozwiniętych, w których żyje się w zgiełku w biegu i głębszej refleksji zdała od natury.

    Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z krajami rozwijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pisałem o tym w wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzeczywistości.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 18:17
    ...żyje się w zgiełku w biegu i bez* głębszej refleksji zdała od natury.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 18:21
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > mmkaa1 napisała:
    > >

    > ow, st
    > > anowis
    > > > k, blednych idei, a to wszystko aparte na autorytecie naukowym, aut
    > orytec
    > > ie wla
    > > > dzy.
    > > > Wiedza i prawda sa zafalszowane. Jesli wierzysz w diagnozy i etykie
    > ty, Tw
    > > oje pr
    > > > awo.
    > > > Ja wierze w madrosc natury, instynktow, ciala. To mi wystarczy, by
    > odkryw
    > > ac pra
    > > > wde.
    > > >
    > >
    > > Najlepiej, jakby wszyscy zatrzymali sie w lesie, a jeszcze lepiej, gdyby
    > chorob
    > > y diagnozowaly i pierwszej pomocy udzielaly wilki.
    >
    >
    > Ada, a wiesz, że jest coś na rzeczy. Tak psioczysz na naturkę, ale kiedyś z byl
    > e g.... nie latali do specjalistów.
    >
    > Zobacz na kraje rozwijające się, gdzie nie ma presji i wyścigu szczurów po resz
    > tki z pańskiego stołu. Tam jest mniej samobójstw, zaburzeń psychicznych i całeg
    > o tego g... co krajach rozwiniętych, w których żyje się w zgiełku w biegu i bez głę
    > bszej refleksji zdała od natury.
    >
    > Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z krajami rozw
    > ijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pisałem o tym w
    > wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzeczywistości.
    >
    >

    Imperium Rzymskie też padło ofiarą własnej ambicji czyt. głupoty.

    Podbiło tyle terytoriów, że panowanie nad nim zbyt dużo je kosztowało.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 18:25
    kod_matrixa napisał:


    > Imperium Rzymskie też padło ofiarą własnej ambicji czyt. głupoty.
    >
    > Podbiło tyle terytoriów, że panowanie nad nim zbyt dużo je kosztowało.
    >
    >

    Spojrz na cywilizacje arabska, czy perska, istnialy jeszcze przed europejska i istnieja do dzis.
    >
  • mmkaa1 09.04.19, 18:30

    > > Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z krajam
    > i rozw
    > > ijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pisałem o
    > tym w
    > > wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzeczywist
    > ości.

    >
    > Imperium Rzymskie też padło ofiarą własnej ambicji czyt. głupoty.
    >
    > Podbiło tyle terytoriów, że panowanie nad nim zbyt dużo je kosztowało.

    Wladza, ambicja, ktora mozna nazwac ambicja narcystyczna to rzady jednego nad drugim, bez wspoldzialania. Koszty uzycia wladzy sa bardzo duze, znika energia. W relacji wspolpracy i wspoltworzenia rosnie sila, rosnie poczucie bezpieczenstwa, madrosc, jest terytorium do tworzenia nowych idei, sprawdzania starych i konfrontowania jednych z drugimi. Mozna czerpac z madrosci minionych pokolen, i ze zdobyczy obecnej cywilizacji, mozna to laczyc.
  • ada_ww 09.04.19, 18:23
    kod_matrixa napisał:

    > Ada, a wiesz, że jest coś na rzeczy. Tak psioczysz na naturkę, ale kiedyś z byl
    > e g.... nie latali do specjalistów.
    >

    A kto dzis z byle gownem lata do specjalistow? Boli Cie zab, to idziesz do dentysty, masz depresje, idziesz do psychiatry, niedowidzisz, to idziesz do okulisty i chyba tak byc powinno. Spojrz do tego na rzeczywistosc, jak dlugo trzeba czekac, zeby sie do tego specjalisty dostac, jak nie idziesz prywatnie i nie placisz poza ubezpieczeniem.

    > Zobacz na kraje rozwijające się, gdzie nie ma presji i wyścigu szczurów po resz
    > tki z pańskiego stołu. Tam jest mniej samobójstw, zaburzeń psychicznych i całeg
    > o tego g... co krajach rozwiniętych, w których żyje się w zgiełku w biegu i głę
    > bszej refleksji zdała od natury.

    Czlowiekiem jestem i co ludzkie nie jest mi obce, a picnikow jak nie lubilam, tak i nie lubie.

    > Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z krajami rozw
    > ijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pisałem o tym w
    > wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzeczywistości.
    >
    Dlatego tez w kazdej wiekszej firmie nalezy dobrze szkolic specjalistow ds HR.

    >
  • kod_matrixa 09.04.19, 18:33
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Ada, a wiesz, że jest coś na rzeczy. Tak psioczysz na naturkę, ale kiedyś
    > z byl
    > > e g.... nie latali do specjalistów.
    > >
    >
    > A kto dzis z byle gownem lata do specjalistow? Boli Cie zab, to idziesz do dent
    > ysty, masz depresje, idziesz do psychiatry, niedowidzisz, to idziesz do okulist
    > y i chyba tak byc powinno. Spojrz do tego na rzeczywistosc, jak dlugo trzeba cz
    > ekac, zeby sie do tego specjalisty dostac, jak nie idziesz prywatnie i nie plac
    > isz poza ubezpieczeniem.
    >
    > > Zobacz na kraje rozwijające się, gdzie nie ma presji i wyścigu szczurów p
    > o resz
    > > tki z pańskiego stołu. Tam jest mniej samobójstw, zaburzeń psychicznych i
    > całeg
    > > o tego g... co krajach rozwiniętych, w których żyje się w zgiełku w biegu
    > i głę
    > > bszej refleksji zdała od natury.
    >
    > Czlowiekiem jestem i co ludzkie nie jest mi obce, a picnikow jak nie lubilam, t
    > ak i nie lubie.
    >
    > > Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z krajam
    > i rozw
    > > ijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pisałem o
    > tym w
    > > wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzeczywist
    > ości.
    > >
    > Dlatego tez w kazdej wiekszej firmie nalezy dobrze szkolic specjalistow ds HR.
    >
    > >


    Ale mówimy o psychologii. Ludzie latają z duperelami, a tym w to graj, bo biznes się kręci. Ten farmaceutyczny zresztą też.

    Świat oparty na ekonomii nie będzie racjonalny, bo będzie generować rozwiązań optymalnych dla cywilizacji tylko te, na których da się zarobić.

    Połowa z tego DSM w psychiatrii to wytwór konccernów farmaceutycznych. Robisz mix kilku zaburzeń i masz już nową jednostkę. A że możliwości (kombinacji) jest bez liku to możesz wymyślać jednostki w nieskończoność, aż do usr...ej śmierci.

    Mmkaa1 ma pod tym względem rację.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 18:37
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > kod_matrixa napisał:
    > >
    > > > Ada, a wiesz, że jest coś na rzeczy. Tak psioczysz na naturkę, ale
    > kiedyś
    > > z byl

    > > ak i nie lubie.
    > >
    > > > Nie twierdzę, że trzeba kraj doprowadzić do ruiny, zrównując się z
    > krajam
    > > i rozw
    > > > ijającymi się. Twierdzę, że trzeba reformować to w czym żyjemy. Pis
    > ałem o
    > > tym w
    > > > wątku o uwzględnianiu człowieka w kreowanej przez cywilizację rzec
    > zywist
    > > ości.
    > > >
    > > Dlatego tez w kazdej wiekszej firmie nalezy dobrze szkolic specjalistow d
    > s HR.
    > >
    > > >
    >
    >
    > Ale mówimy o psychologii. Ludzie latają z duperelami, a tym w to graj, bo bizne
    > s się kręci. Ten farmaceutyczny zresztą też.
    >
    > Świat oparty na ekonomii nie będzie racjonalny, bo będzie generować rozwiązań o
    > ptymalnych dla cywilizacji tylko te, na których da się zarobić.
    >
    > Połowa z tego DSM w psychiatrii to wytwór konccernów farmaceutycznych. Robisz m
    > ix kilku zaburzeń i masz już nową jednostkę. A że możliwości (kombinacji) jest
    > bez liku to możesz wymyślać jednostki w nieskończoność, aż do usr...ej śmierci.
    >
    > Mmkaa1 ma pod tym względem rację.
    >
    >
    >
    >


    Posłuchaj sobie Witkowskiego jak produkuje się nowe jednostki w DSM.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 18:41
    Matrix, ale dla Mnie Witkowski nie jest zadna wyrocznia w przeciwienstwie do Ciebie.
  • kod_matrixa 09.04.19, 19:03
    ada_ww napisał(a):

    > Matrix, ale dla Mnie Witkowski nie jest zadna wyrocznia w przeciwienstwie do Ci
    > ebie.


    Dla mnie nikt nie jest wyrocznią. Istnieją jednak pewne logiczne do wydedukowania wnioski.

    Ludzie będący beneficjentami pewnych procesów, będą je wspierać i raczej nie będą zainteresowani, aby zostać obiektywnymi. A przynajmniej ogromna ich część, która często jest decydentem w danej kwestii.

    Tak się składa (to proces naturalny), że możliwość zarobienia na czymś w naturalny sposób przyciąga ludzi do kręgów decyzyjnych w różnych dziedzinach.

    Mamy później farmaceutów koncernów badających leki, psychologów weryfikujących swoje terapię czy lekarzy przyklepujących nowe jednostki.

    Mało wiarygodne (oględnie mówiąc) stają się opinie takich ludzi.

    Tacy jak Witkowski ryzykują znacznie więcej, bo wcale nie jest powiedziane, że jak ktoś niezależny wyda swoją książkę to mu się to wróci. Nie wspominając o zarobku.

    Ludzie na etatach zazwyczaj są zakładnikami zawodowych układów.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 19:19
    kod_matrixa napisał:

    > Dla mnie nikt nie jest wyrocznią. Istnieją jednak pewne logiczne do wydedukowania wnioski.

    Oczywiscie, Witkowski moze byc jako antypsychologiczny folklor calkiem ciekawy, a te filmy z jego udzialem sa specyficznym rodzajem kabaretu, ktory dla amatorow tego gatunku moglyby byc arcydzielem.

    >
    > Ludzie będący beneficjentami pewnych procesów, będą je wspierać i raczej nie bę
    > dą zainteresowani, aby zostać obiektywnymi. A przynajmniej ogromna ich część, k
    > tóra często jest decydentem w danej kwestii.

    To tez, ale np. co do psychoterapii, uwierz mi, ze 80% jej uczestnikow w ramach NFZ to naprawde sa zaburzency, ktorzy z roznych powodow musza w niej uczestniczyc, a nie bo chca. Psychiatrzy nie sa idiotami, oni dobrze wiedza komu jest to potrzebne, a komu wystarcza leki. Jest mnostwo prywatnych osrodkow terapeutycznych i tam maja prawo isc ci, ktorzy nie zostali skierowani z NFZ i bardzo czesto tak robia wspomagajac jej benficjentow, ale to nie jest Twoj problem na co ci ludzie wydaja wlasne pieniadze. Mona chce na terapie z NFZ, ale ja na 99% jestem pewna, ze sie na nia nie dostanie, jezeli w rzeczywistosci jest taka, jak tu na forum. Problemy o ktorych pisze nadaja sie na treningi osobistego rozwoju, a nie na terapie, gdzie bedzie np. 90% zaburzencow.

    > Tak się składa (to proces naturalny), że możliwość zarobienia na czymś w natura
    > lny sposób przyciąga ludzi do kręgów decyzyjnych w różnych dziedzinach.

    W pewnych dziedzinach wiekszosc jednak przestrzega slow po pierwsze nie szkodzic.

    > Mamy później farmaceutów koncernów badających leki, psychologów weryfikujących
    > swoje terapię czy lekarzy przyklepujących nowe jednostki.
    >

    Tym farmaceutom nalezy sie szacunek, ile oni musza sie uczyc, ile musza wiedziec i wiedza czesto wiecej niz lekarze obracajacy sie w ramach swojej scislej specjalizacji.


    > Mało wiarygodne (oględnie mówiąc) stają się opinie takich ludzi.
    >
    > Tacy jak Witkowski ryzykują znacznie więcej, bo wcale nie jest powiedziane, że
    > jak ktoś niezależny wyda swoją książkę to mu się to wróci. Nie wspominając o zarobku.

    A co takiego ryzykuje Witkowski, za poglady sie przeciez nie wiesza.

    >
  • kod_matrixa 09.04.19, 19:41
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >

    > i ludzie wydaja wlasne pieniadze. Mona chce na terapie z NFZ, ale ja na 99% jes
    > tem pewna, ze sie na nia nie dostanie, jezeli w rzeczywistosci jest taka, jak t
    > u na forum. Problemy o ktorych pisze nadaja sie na treningi osobistego rozwoju,
    > a nie na terapie, gdzie bedzie np. 90% zaburzencow.
    >
    > > Tak się składa (to proces naturalny), że możliwość zarobienia na czymś w
    > natura
    > > lny sposób przyciąga ludzi do kręgów decyzyjnych w różnych dziedzinach.
    >
    > W pewnych dziedzinach wiekszosc jednak przestrzega slow po pierwsze nie szkodzi
    > c.
    >
    > > Mamy później farmaceutów koncernów badających leki, psychologów weryfikuj
    > ących
    > > swoje terapię czy lekarzy przyklepujących nowe jednostki.
    > >
    >
    > Tym farmaceutom nalezy sie szacunek, ile oni musza sie uczyc, ile musza wiedzie
    > c i wiedza czesto wiecej niz lekarze obracajacy sie w ramach swojej scislej spe
    > cjalizacji.
    >
    >
    > > Mało wiarygodne (oględnie mówiąc) stają się opinie takich ludzi.
    > >
    > > Tacy jak Witkowski ryzykują znacznie więcej, bo wcale nie jest powiedzian
    > e, że
    > > jak ktoś niezależny wyda swoją książkę to mu się to wróci. Nie wspominają
    > c o zarobku.
    >
    > A co takiego ryzykuje Witkowski, za poglady sie przeciez nie wiesza.
    >
    > >


    Folklorem jest cała ta dziedzina (psychologia) na tle prawdziwych nauk.

    Widzę, że masz blade pojęcie co do przemysłu farmaceutycznego, który jest gigantycznym biznesem.

    No i raczej trudno jest też spodziewać się obiektywizmu po kimś kto jest zaczadzony treningami rozwoju osobistego i przez jego pryzmat postrzega całą psychologię.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 19:45
    Matrix, jednego zaburzenca znam, tez chodzi po psychiatrach, bo musi, nie to, ze on chce. Uczestniczy w roznych terapiach dla zaburzencow nie to, ze chce, ale on zwyczajnie musi. Na pierwszy rzut oka nie powiedzialbys, ze to zaburzeniec o predyspozycjach kryminalny uzalezniony od prostytutek, a jednak. Zmieniono mu psychiatre, bo ta, u ktorej sie leczyl byla za dobra i tej dobroci naduzywal, bo za kazdym razem recydywka, a wiecznie obiecuje zmiany i dbalosc o postepy terapeutyczne. Znow skierowano go na terapie, gdzie bedzie musial brac udzial w zajeciach, ktorych nie bedzie wspominal milo, nawet sie patrzyl zakladajac sobie czarna czapke na oczy dajac do zrozumienia, ze wybralby zeby go powieszono.
  • ada_ww 09.04.19, 20:05
    I tak wlasnie zaburzencowi skonczyly sie wakacje wraz ze zmiana psychiatry, bo ten, do ktorego musi dzis chodzic juz taki jakby mniej wyrozumialy byl. Nie dziwie sie, ze ta psychiatra mu powiedziala, zeby pomogla mu ta pani prostytutka, ktorej tak ochoczo placil i dla ktorej robil to, za co dostaje sie papierkowo kryminalisty. Cest la vie ... i wiadomo, ze ktos taki bedzie nienawidzil psychiatrow, psychologow,, terapeutow, bo oni nie beda zaburzenca po glowie glaskac niczym prostytutka w domu publicznym mowiac mu, ze jest dobry, grzecznym i ladnym chlopcem.
  • kod_matrixa 09.04.19, 20:06
    ada_ww napisał(a):

    > Matrix, jednego zaburzenca znam, tez chodzi po psychiatrach, bo musi, nie to, z
    > e on chce. Uczestniczy w roznych terapiach dla zaburzencow nie to, ze chce, ale
    > on zwyczajnie musi. Na pierwszy rzut oka nie powiedzialbys, ze to zaburzeniec
    > o predyspozycjach kryminalny uzalezniony od prostytutek, a jednak. Zmieniono mu
    > psychiatre, bo ta, u ktorej sie leczyl byla za dobra i tej dobroci naduzywal,
    > bo za kazdym razem recydywka, a wiecznie obiecuje zmiany i dbalosc o postepy te
    > rapeutyczne. Znow skierowano go na terapie, gdzie bedzie musial brac udzial w z
    > ajeciach, ktorych nie bedzie wspominal milo, nawet sie patrzyl zakladajac sobie
    > czarna czapke na oczy dajac do zrozumienia, ze wybralby zeby go powieszono.


    Nie wystawia to najlepszej opinii skuteczności terapii.

    Poza tym, powiem Ci Ada, że spora część psychoterapeutów sama potrzebuje pomocy. I to wcale nie z powodu zaburzeń...



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 20:08
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Matrix, jednego zaburzenca znam, tez chodzi po psychiatrach, bo musi, nie
    > to, z
    > > e on chce. Uczestniczy w roznych terapiach dla zaburzencow nie to, ze chc
    > e, ale
    > > on zwyczajnie musi. Na pierwszy rzut oka nie powiedzialbys, ze to zaburz
    > eniec
    > > o predyspozycjach kryminalny uzalezniony od prostytutek, a jednak. Zmieni
    > ono mu
    > > psychiatre, bo ta, u ktorej sie leczyl byla za dobra i tej dobroci naduz
    > ywal,
    > > bo za kazdym razem recydywka, a wiecznie obiecuje zmiany i dbalosc o post
    > epy te
    > > rapeutyczne. Znow skierowano go na terapie, gdzie bedzie musial brac udzi
    > al w z
    > > ajeciach, ktorych nie bedzie wspominal milo, nawet sie patrzyl zakladajac
    > sobie
    > > czarna czapke na oczy dajac do zrozumienia, ze wybralby zeby go powieszo
    > no.
    >
    >
    > Nie wystawia to najlepszej opinii skuteczności terapii.
    >
    > Poza tym, powiem Ci Ada, że spora część psychoterapeutów sama potrzebuje pomocy
    > . I to wcale nie z powodu zaburzeń...

    Ci ludzie na studiach są programowani. Ale też dlatego, że mają ku temu świetne predyspozycje...




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 20:11
    kod_matrixa napisał:

    > Nie wystawia to najlepszej opinii skuteczności terapii.
    >
    > Poza tym, powiem Ci Ada, że spora część psychoterapeutów sama potrzebuje pomocy
    > . I to wcale nie z powodu zaburzeń...

    Mozesz cos wiecej napisac ...?
  • ada_ww 09.04.19, 20:22
    kod_matrixa napisał:

    >
    > Nie wystawia to najlepszej opinii skuteczności terapii.
    >

    To nie jest tak do konca Matrix jak mowisz. Jednostki z antyspolecznym zaburzeniem osobowosci sa praktycznie niemodyfikowalne i takie osoby nie dzialaja zadne argumenty dobroci ani cierpliwosc psychiatry, bo beda tylko naduzywac do swoich celow. Takie osoby potrzebuja rezimu- tylko i wylacznie srodkow nakazu i zakazu, inaczej nie zsocjalizuje ich nikt i nic.
  • yadaxad 09.04.19, 20:29
    Ludzie często wolą się powiesić, niż uświadomić sobie kim są. Terapia "zboków" najpierw rozbija lustereczko mówiące jesteś najpiękniejszy na świecie, by móc coś w mechanizmach zachowania zmieniać.
  • yadaxad 09.04.19, 20:31
    Zboków nie myślę dosłownie, ani obraźliwie.
  • ada_ww 09.04.19, 20:34
    yadaxad napisał(a):

    > Ludzie często wolą się powiesić, niż uświadomić sobie kim są. Terapia "zboków"
    > najpierw rozbija lustereczko mówiące jesteś najpiękniejszy na świecie, by móc c
    > oś w mechanizmach zachowania zmieniać.

    Wlasciwie mozesz miec racje, bo ten pacjent psychiatrow, ktorego znam od lat uzalezniony jest od przybytku zwanego burdelem, gdzie placil i slyszal o sobie to, co chcial uslyszec i gdy gapil sie w lustro po zapieciu spodni te panie mowily mu, ze to on jest tym najpiekniejszym i najwspanialszym.
  • mmkaa1 09.04.19, 21:09
    yadaxad napisał(a):

    > Terapia "zboków"
    > najpierw rozbija lustereczko mówiące jesteś najpiękniejszy na świecie, by móc c
    > oś w mechanizmach zachowania zmieniać.

    Z narcyzami chyba podobnie. Rozbicie ich iluzji musi byc bolesne. Ale bez prawdy o sobie oni zyja w swoim urojeniu, swojej fantazji. I cholernie samotni. Glupie jest to ich urojenie, ze sa kims lepszym niz inni.
    Ile bolu wymaga dojscie do prawdy o rownosci wszystkich ludzi.
  • ada_ww 09.04.19, 21:13
    mmkaa1 napisała:

    > Z narcyzami chyba podobnie. Rozbicie ich iluzji musi byc bolesne. Ale bez praw
    > dy o sobie oni zyja w swoim urojeniu, swojej fantazji. I cholernie samotni. Glu
    > pie jest to ich urojenie, ze sa kims lepszym niz inni.
    > Ile bolu wymaga dojscie do prawdy o rownosci wszystkich ludzi.

    Z ta rownoscia wszystkich ludzi to tez jest przesada, taki co sciagnie gacie i sra na plazy niczym pies nie powinien zbyt wiele miec do powiedzenia.
  • opiump 09.04.19, 21:20
    ada_ww napisał(a):


    > Z ta rownoscia wszystkich ludzi to tez jest przesada, taki co sciagnie gacie i
    > sra na plazy niczym pies nie powinien zbyt wiele miec do powiedzenia.

    i tu się z Tobą zgodzę.
    Rozmarzyłam sie kiedyś, że taki Kulczyk jest szefem naszego bagienka.
  • yadaxad 09.04.19, 21:15
    Narcyz na to nie pozwala. Psycholodzy rezygnują z prowadzenia, bo to się nigdzie nie posuwa, zmienia w walkę z manipulacją narcyza, która do niczego nie prowadzi.
  • yadaxad 09.04.19, 21:21
    No i narcyz nie jest samotny. Sam sobie starcza za cały świat i jest zaspokojony, może mu tylko brakować materiału do budowania swoich klocków, za które ma wszystkich innych. Izolatka, to go naprawdę nieszczęście narcyza, brak klocków.
  • mona.blue 09.04.19, 21:23
    Eichelberger pisał, że narcyz jest bardzo trudnym klientem w psychoterapii, a narcystyczny borderline ekstremalnie trudnym. Pisał też, że w zasadzie dopiero rozwój duchowy może pomóc takim osobom przekroczyć swój narcyzm.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 09.04.19, 21:30
    Każdemu rozwój duchowy pomaga, ale jak na to otworzyć narcyza? Jest to sprzeczne z jego istotą i metodami działania.
  • yadaxad 09.04.19, 21:37
    To jest konstrukcja mózgu, ze zmianami fizycznymi mózgu człowiek się zmienia, czasami pracą nad czymś tworzy nowe połączenia i się rozwija, albo swoim zachowaniem swój mózg ogranicza i głupieje. Ludzie po udarach mogą nagle mieć zupełnie zmienioną osobowość.
  • mona.blue 09.04.19, 21:53
    Nie wiem, czy ktoś może otworzyć narcyza na rozwój duchowy, ale moim zdaniem jest szansa, że sam zechce.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • yadaxad 09.04.19, 21:59
    Jak może zechcieć jak jego konstrukcją jest, że to dla niego nie istnieje? Tylko jak mu jakiś cud narcyzm odejmie. Ale to już wtedy na rozwój duchowy nie otwiera się narcyz.
  • mmkaa1 09.04.19, 21:40
    mona.blue napisała:

    > Eichelberger pisał, że narcyz jest bardzo trudnym klientem w psychoterapii, a n
    > arcystyczny borderline ekstremalnie trudnym. Pisał też, że w zasadzie dopiero r
    > ozwój duchowy może pomóc takim osobom przekroczyć swój narcyzm.
    >
    Sluszny wniosek. Bo problem lezy w wadliwie skonstruowanym ego i braku kontaktu z Jaznia.
  • opiump 09.04.19, 21:31
    mmkaa1 napisała:


    > Z narcyzami chyba podobnie. Rozbicie ich iluzji musi byc bolesne. Ale bez praw
    > dy o sobie oni zyja w swoim urojeniu, swojej fantazji. I cholernie samotni. Glu
    > pie jest to ich urojenie, ze sa kims lepszym niz inni.
    > Ile bolu wymaga dojscie do prawdy o rownosci wszystkich ludzi.

    Tak jest z moją rodzicielką. Nie wiedziałam kim, a właściwie czym jest.
    Pieje z zachwytu nad sobą. Nie potrafię do niej dotrzeć. Pracujemy w tej samej branży. Czasami jej opowiadałam co tam w pracy. Skwitowała mnie, że nie mam serca do tej pracy, a że ona tak dba o swoich podopiecznych, nieba by im uchyliła. Naturalnie jej zmienniczka wszystko robi źle.
    I ta ciągła agresja w moim kierunku. Jest mi jej mimo-wszystko szkoda. Ale odcięłam się. Miałam nadzieję, że coś się jeszcze zmieni, chciałam ją wziąć do siebie. Ale zrozumiałam, ze tylko siebie bym tym udręczyła. Ciągle tylko ona i ona. Nikt inny nie ma problemów tylko ona i wszyscy tylko nie ona jest winna swojej sytuacji.
    Czasami miewa przebłyski normalności ale są tak rzadkie, że aż nie wierzę w nie.
    Będąc sama matką - może i nie byłam idealna ale dziękuję Bogu, ze nie zafundowałam im, co ona mi.
  • yadaxad 09.04.19, 21:51
    Rodziców się nie wybiera, a jak ktoś kiedyś powiedział, rodzice są największym nieszczęściem dziecka, gorzej jest tylko, kiedy ich nie ma. Jak jest się dorosłym trzeba spojrzeć na rodzica jak na spotkanego obcego. Wybrał byś go na przyjaciela, chciał byś się z nim znać, jako obcego na ile pozwoliłbyś na wejście w swoje życie. Potem jednak ocenić co ci dał, bo zawsze się coś znajdzie i wypośrodkować relację bez złudzeń. Aby uwolnić się od frustracji oczekiwań, że coś się z niego wydusi na co niema. W końcu obcego oceniasz na co ma i nie rusza cię, że nie jest do czegoś zdolny. Konstatujesz to i szukasz tego gdzie indziej.
  • mmkaa1 09.04.19, 22:03
    yadaxad napisał(a):

    > Rodziców się nie wybiera, a jak ktoś kiedyś powiedział, rodzice są największym
    > nieszczęściem dziecka, gorzej jest tylko, kiedy ich nie ma. Jak jest się dorosł
    > ym trzeba spojrzeć na rodzica jak na spotkanego obcego. Wybrał byś go na przyja
    > ciela, chciał byś się z nim znać, jako obcego na ile pozwoliłbyś na wejście w s
    > woje życie. Potem jednak ocenić co ci dał, bo zawsze się coś znajdzie i wypośro
    > dkować relację bez złudzeń. Aby uwolnić się od frustracji oczekiwań, że coś się
    > z niego wydusi na co niema. W końcu obcego oceniasz na co ma i nie rusza cię,
    > że nie jest do czegoś zdolny. Konstatujesz to i szukasz tego gdzie indziej.

    O, wlasnie. Jak zobaczysz tez w jakim programie, schemacie on zyje, jaka jest jego niewola, jaki brak kontaktu z prawda, w zasadzie nie ma szansy na przelamanie tej iluzji, bo brak mu do tego inteligencji... jakim jest w gruncie rzeczy niewolnikiem... mozesz nawet zaczac mu wspolczuc jego zniewolenia. I opuscic go bo nikt nie ma mocy zdjac za niego tego zakodowania, poza nim samym. On ma kompulsje na swym wlasnym tle.
    Tez mam taka matke. Mozna byc jej wdziecznym za dar zycia, tyle wystarczy.
  • yadaxad 09.04.19, 22:21
    Zawsze ktoś był w gorszej sytuacji, tylko równanie wdzięczności do najgorszego nie ma żadnego sensu. Wdzięczność za życie, a raczej za przeżycie ma poziom podłogi. Ludzi trzeba oceniać jak ludzi, czy nasi, czy nie nasi. Zbyteczne jest tylko jest brudzenie sobie psychiki nierozwiązalnymi emocjami. Tu by mona zrozumieć sens odpuszczenia.
  • meela 09.04.19, 22:40
    Yadaxad
    Piszesz że narcyz nie potrzebuje ludzi, sam sobie wystarcza...oj tu bym dyskutowała. Narcyz potrzebuje pochwały, ciągłego dowartościowania kogoś kosztem, sam sobie nie wystarcza. Na poziomie nieświadomym też odczuwa silny lęk przed odrzuceniem, dlatego sam odrzuca.

    Herkules one masz duża wiedzę. Tak amatorsko interesujesz się psychologią czy zawodowo?
  • yadaxad 09.04.19, 22:48
    Jak napisałam, potrzebuje klocków do układania, ale jego karmi tylko satysfakcja z układania, nie ludzie, których uważa za klocki. I izolacja jest karą, bo brak mu klocków, nie nie wspólnoty z ludźmi.
  • yadaxad 09.04.19, 22:53
    Dlatego narcyz, że samo wystarczalny.
  • meela 09.04.19, 23:31
    Samowystarczalny? No nie, skoro potrzebuje tych klocków jak piszesz. Nie wiem co masz na myśli z tymi klockami. Potrzebuje jak pisałam pochwały, poklasku, braw, komplementów...zeby być, bo inaczej więdnie. Jeśli ktoś nie ma poczucia własnej wartości, to sam sobie nie wystarczy. Narcyz manipuluje, zeby mieć to czego mu brakuje
  • yadaxad 10.04.19, 00:01
    Samowystarczalny emocjonalnie, emocje klocków go nie interesują, tylko własna satysfakcja z układania.Karą jest brak przedmiotów do manipulacji.
  • meela 10.04.19, 06:56
    Samowystarczalny emocjonalnie może być tybetański mnich. Kto nie ma miłosci własnej, samowystarczalny nie jest. Narcyz jej nie ma. Zaburzenie to nie miłość
  • ada_ww 10.04.19, 09:42
    meela napisała:

    > Samowystarczalny emocjonalnie może być tybetański mnich.

    Tybetanski mnich akurat samowystarczalny nie jest, on chodzi i placi raz matce, a raz corce, a ze ta wiadomo- mlodsza, to placi jej wiecej. Babci juz raczej nie, bo babcia niczym MEWA z portu odfrunela z branzy dawno temu;)

    > Kto nie ma miłosci własnej, samowystarczalny nie jest. Narcyz jej nie ma. Zaburzenie to nie > miłość.

    Tez trzeba miec swiadomosc, czym jest milosc i gdy ktos kogos konkretnie nie kocha, nie musi to oznaczac narcyzmu. Przyklad takiego mnicha tybetanskiego, ktory odwiedza zarowno jedna kobiete i jej corke placac im za uslugi rozkoszy. Bylyby naiwne wierzac, ze on robi to z nimi z milosci. No, chyba ze pod wplywem nowego psychiatry i wyselekcjonowanych odpowiednio dla niego terapii jednak zechce sie mu zenic, ale tez bedzie mial chlop dylematy, czy wolowina, czy jednak cielecina:)))))))
  • meela 10.04.19, 14:18
    Ada podałam przykład mnicha jako pierwsze skojarzenie z medytacja, rozwojem duchowym. Nic o takich praktykach jak piszesz nie wiem. I "gdy ktos kogoś konkretnie nie kocha, to nie musi byc narcyz" oczywiście, że nie, nic takiego nie napisałam.
  • milicyja.obywatelska 10.04.19, 23:49
    meela napisała:

    > Ada podałam przykład mnicha jako pierwsze skojarzenie z medytacja, rozwojem duc
    > howym. Nic o takich praktykach jak piszesz nie wiem. I "gdy ktos kogoś konkretn
    > ie nie kocha, to nie musi byc narcyz" oczywiście, że nie, nic takiego nie napis
    > ałam.

    Ale ona miala racje, cos ty myslala, ze tybetanskiemu mnichowi to sie nie chce dymac? Chce mu sie podobnie jak i tobie, kodowi matrixa, czy moni blue, ktora o tym glosno nie napisze. Bo co ma taki tybetaniec??? Gdyby ten mnich nie wybral mniszego celibatu i mial 5 braci, to na tym tybecie musialby z nimi jedna babe dzielic i byc szczesliwym, ze wogole wypadnie jego kolej i bedzie ruchal. Pomyslal wiece na xuj mi taki interes i zamnkal sie w klasztorze. Przybyl taki w europe i ujrzal przy stoliku, ze siedzi matka, corka i babcia gdzies w kacie przegryza ciasteczko, spod okularow wlepiajac oczka w jego guzik od portek myslac, co by bylo gdyby babci tak 10 lat ubylo. Posucha na tybecie, a tu ma 50 kwadratowych qrwa na qrwie, matka i corka, do tego babcia spogladajaca, czy nie przybyl z nim jakis starszy jego brat. I coz mial zrobic taki mnich tybetanski, gdy po raz pierwszy dostal wzwoda swego zycia?
  • meela 11.04.19, 07:57
    Milicjo obywatelska zawsze jesteś taka bezpośrednia? ;))) Twoje prawo. Rozwój duchowy nie polega na zaprzeczaniu swoim potrzebom, ani zaprzeczaniu swojej cielesności. Polecam tu Tolle i de Mello do poczytania. Mnie nie interesuje jak się zaspokaja tybetański mnich czy ktokolwiek inny, to nie moja sprawa. Ja patrzę na siebie. Pozdrawiam
  • opiump 11.04.19, 09:03
    może we Freuda lubi się bawić. Nie interesuje Cię - oby kiedyś nie musiało. Idąc Twoim tokiem myślenia jeżeli to nie nasza sprawa jak się ktoś zaspokaja to dlaczego każe się pedofilii, gwałcicieli ?
    Chociaż w dzisiejszych czasach liberalizm poszedł do przodu i w/w przyjmowane są powoli jako standard.
    Ostatnio na necie znalazłam odpowiedź dlaczego tak jest w dzisiejszych czasach. Ano człowiek to istota seksualna i poprzez powszechną pornografię zajęty jest realizowaniem swoich upodobań zostawiając pozostałe aspekty tyczące sie jego egzystencji takim jak Tusk czy Kaczyński.
    Przykre to to i smutne. Ale, co zrobić, takie czasy.
  • kod_matrixa 11.04.19, 09:12
    opiump napisał(a):

    > może we Freuda lubi się bawić. Nie interesuje Cię - oby kiedyś nie musiało. Id
    > ąc Twoim tokiem myślenia jeżeli to nie nasza sprawa jak się ktoś zaspokaja to d
    > laczego każe się pedofilii, gwałcicieli ?
    > Chociaż w dzisiejszych czasach liberalizm poszedł do przodu i w/w przyjmowane s
    > ą powoli jako standard.
    > Ostatnio na necie znalazłam odpowiedź dlaczego tak jest w dzisiejszych czasach.
    > Ano człowiek to istota seksualna i poprzez powszechną pornografię zajęty jest
    > realizowaniem swoich upodobań zostawiając pozostałe aspekty tyczące sie jego eg
    > zystencji takim jak Tusk czy Kaczyński.
    > Przykre to to i smutne. Ale, co zrobić, takie czasy.


    I znowu dyskusja zeszła na tory jelitowo-genitalne. :(



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opiump 11.04.19, 10:21
    Podziel sie jeszcze swoja interpretacją :)
  • nick.jak.nick 11.04.19, 10:27
    meela napisała:

    > Milicjo obywatelska zawsze jesteś taka bezpośrednia? ;))) Twoje prawo. Rozwój d
    > uchowy nie polega na zaprzeczaniu swoim potrzebom, ani zaprzeczaniu swojej ciel
    > esności. Polecam tu Tolle i de Mello do poczytania. Mnie nie interesuje jak się
    > zaspokaja tybetański mnich czy ktokolwiek inny, to nie moja sprawa. Ja patrzę
    > na siebie. Pozdrawiam


    Nie ma sie co specjalnie przejmowac milicja. Niektorzy znaja ja tu z forum od poczatkow jego istnienia i jak jej nie nabluzgasz to Cie nie ruszy. Ja tylko nie potrzebnie obudzilem jej dawno uspiona osobowosc. Kiedys jedna osobowoscia byla ziemiomorze, ta lagodna a ta drugs byla maruska, dzis jest to samo. Dawna ziemiomorze to ada_ww a maruska, to milicja chociaz sie do tego nie przyzna tylko skrycie z podziemi bedzie wspierac opium w gnojeniu Anki, w ktorej widzi ta, z ktorej poszedl niegdys jej brat, ktorego zawsze uwazala za glupszego od siebie. W sumie szkoda jej, bo to wyksztalcona kobieta po 3 fakultetach, ktorej dziadek chyba pracowal jako neurochirurg, a ona robila karire lekarza rodzinnego w malomiasteczkowej przychodni. Moze stad jej frustracje chociaz to tak naprawde bardzo wdzieczna praca. Pewnie brat ma dzis lepiej niz ona, chociaz zdaniem jej byl tym glupszym, wiec siedzi w kacie i placze wylewajac zokc.
  • opiump 11.04.19, 10:42
    a co Twój lekarz na to ?
  • nick.jak.nick 11.04.19, 10:57
    opiump napisał(a):

    > a co Twój lekarz na to ?

    A no nic, chcesz to dam ci do niego telefon, zadzwon, zapytaj, mie i tak nie uwierzysz. Ciebie tez mi zal, dawna forumowa psyché, co smutki razem z przyjaciolka ziemiomorze topila w czerwonym winie w mieszkaniu przeznaczonym do spokojnej nauki. I jak skonczyla sie ta wasza przyjazn napiszcie, bo to moze byc ciekawe.
  • opiump 11.04.19, 12:06
    jak szukacie usprawiedliwienia czy rozgrzeszenia za Ankę to polecam KK :)
  • opiump 11.04.19, 12:07
    o dzieciach jej nie wspomnę, bo wiadomo, że z Was śmiecie i kanalie, ścierwa i kurwy jak to pisała Anka. Miłego ;)
  • opiump 11.04.19, 12:45
    właśnie dostałam informację, że syn Anki napisał, że nie chce mieć kontaktu " z tom szmatom " :D oto, co tatuś zrobił z ich główkami - przy przyzwoleniu takich jak Wy :D
  • kod_matrixa 11.04.19, 13:22
    opiump napisał(a):

    > właśnie dostałam informację, że syn Anki napisał, że nie chce mieć kontaktu " z
    > tom szmatom " :D oto, co tatuś zrobił z ich główkami - przy przyzwoleniu takic
    > h jak Wy :D


    I nie zapobiegłaś temu? Jeszcze się głupio śmiejesz?

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opiump 11.04.19, 13:31
    A co ja jasnowidzem jestem. Wy pierwsi wiedzieliście. Ja Anka zrobiłyśmy wszystko, co możliwe. Ale niestety tylko w kupie siła :D
    Ponadto Anka była wtedy chora - chcesz ją winić ?
    Pisz list to Boga, ze jako dziecko też spotkała się z obojętnością i zachorowała w końcu. Zdziwiony o Ty jaśnie oświecony ?
    Śmieciem jesteś i tyle w temacie jak i pozostali. A najzabawniejsze jest, że za autorytet próbujesz robisz wklejając wiedzę nabytą z książek bucha cha cha cha. Nie ma dnia abym się nie uśmiała tutaj :D
  • herakles-one 13.04.19, 15:06
    Ja nie znam Anki, więc nie mogłem jej pomagać, ale Ty znasz jak widzę ją bardzo dobrze. Ciekawi mnie więc; dlaczego Ty nie pomogłaś jej dzieciom, tylko nas obcych dla niej ludzi oskarżasz?
  • opiump 14.04.19, 13:44
    Prokurator też się uwziął, bo chce i sąsiadom postawić zarzuty :D
    Prokuratura planuje przesłuchać sąsiadów Magdaleny. - Nie wykluczamy, że postawimy im zarzuty. Nie zgadzamy się na taką znieczulicę i brak reakcji. Wystarczył telefon, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że kobieta by żyła - uważa prokurator Wojtyra.
    wiadomosci.wp.pl/skatowal-matke-dwojki-malych-dzieci-w-dzierzoniowie-sasiedzi-nie-reagowali-6369187934393985a
  • opiump 14.04.19, 13:47
    A ja uważam, że gdyby tutejsi empatyczni, współczujący tubylcy zrobili cokolwiek, być może dzisiaj życie dzieci Anki wyglądało by być może bardziej normalnie. Po chuj to rozgrzebujesz. Jakie masz argumenty ha ha ha. Nie było mnie tutaj - nikogo nie było Anka z duchami pisała i do duchów :D ha ha ha
  • opiump 14.04.19, 13:47
    prze-logowałem sie i jestem czyściutki ha ha ha ha.
  • ada_ww 14.04.19, 14:01
    opiump napisał(a):

    > prze-logowałem sie i jestem czyściutki ha ha ha ha.

    Za to nalezy podziekowac mega-technologii Bliskiego Wschodu, ktora sie przyjela. Nie maja tam juz co z kasa zrobic, to wymyslaja coraz wieksze bzdury, jak chociazby te cyfrowe maski, gdzie co 5 minut ludzie widza Cie kims innym, chociaz w rzeczystistosci jestes taka sama.
  • ada_ww 14.04.19, 14:05
    Ja takiej technologii nie jestem przeciwna, ale powinna byc ona zarezerwowana do scisle okreslonych kodeksem etycznym celow, nie powinno byc to naduzywane.
  • ada_ww 14.04.19, 13:51
    opiump napisał(a):

    > A ja uważam, że gdyby tutejsi empatyczni, współczujący tubylcy zrobili cokolwie
    > k, być może dzisiaj życie dzieci Anki wyglądało by być może bardziej normalnie.
    > Po chuj to rozgrzebujesz. Jakie masz argumenty ha ha ha. Nie było mnie tutaj -
    > nikogo nie było Anka z duchami pisała i do duchów :D ha ha ha

    No i masz Opiump, jak taka, co ja akwarysta dubeltowka nazywal rzadzi swiatem, to tak wlasnie jest. Zaburzenia i zboczenia sa czyms normalnym, a taka dubeltowka powiedzialaby, ze to jej wina, bo mogla mu w odpowiednim czasie przyniesc piwo pod nos i uniknac tragedii.
  • kod_matrixa 14.04.19, 14:00
    opiump napisał(a):

    > A ja uważam, że gdyby tutejsi empatyczni, współczujący tubylcy zrobili cokolwie
    > k, być może dzisiaj życie dzieci Anki wyglądało by być może bardziej normalnie.
    > Po chuj to rozgrzebujesz. Jakie masz argumenty ha ha ha. Nie było mnie tutaj -
    > nikogo nie było Anka z duchami pisała i do duchów :D ha ha ha



    No i Ty Opiump nie zapobiegłaś tragedii Anki. Prokurator Cię już namierza.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opiump 14.04.19, 14:03
    Anki ? Czytasz ze zrozumieniem ?
    Jej dzieciom idioto. Najlepiej to wychodzi Ci pisanie o twardym jak i pozostałym tutaj. Zostawiam Was razem z waszym poziomem, rozwojem :D
  • kod_matrixa 11.04.19, 13:23
    opiump napisał(a):

    > jak szukacie usprawiedliwienia czy rozgrzeszenia za Ankę to polecam KK :)


    Coś mi się wydaje Opiump, że dręczą Cię wyrzuty sumienia.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 11.04.19, 14:05
    kod_matrixa napisał:

    > opiump napisał(a):
    >
    > > jak szukacie usprawiedliwienia czy rozgrzeszenia za Ankę to polecam KK :)
    >

    Spytam, a jakiego to powodu Opiump mialaby miec wyrzuty sumienia? Ze dzieci mialy sposobnosc poznania swojego biologicznego tatusia, ktory w ciagu ich calego zycia nie zaplacil ani jednego zlamanego centa za to, zeby te dzieci mialy co jesc, w co sie ubrac ewentualnie co czytac? A dzis pewnie ten tatulek domaga sie od nich kasy na utrzymanie z wdziecznosci, ze poczestowal matke bialkiem i mialy mozliwosc przyjscia na ten swiat. Szkoda tylko tego, co je wychowal, gdy ta chlala i cplala lezac pod stolem jak to niegdys pisala Opiump.

    > Coś mi się wydaje Opiump, że dręczą Cię wyrzuty sumienia.
    >
  • opiump 11.04.19, 14:08
    uderz w stół :D
  • ada_ww 11.04.19, 15:30
    opiump napisał(a):

    > uderz w stół :D

    Bo taka jest prawda Opiump, o czym Ty doskonale wiesz i od samego poczatku wiedzialas, ze np. Twoj ojciec moze znacznie wiecej od ojca tej nieszczesnej Anki, dlatego dowalic przychodzilo z taka latwoscia, wiedzac, ze i tak nikt tego nie skasuje. Bo to tak, jakby porownac Wolodie Putina np. z prezydentem Kazahstanu, wiadomo, ze gdyby tamten podskoczyl, to Wolodia dlawilby sie orzeszkami ze smiechu. To nawet nie tyle ta Anka, co Ty chcialas tego starego wiechcia doprowadzic jeszcze do wiekszej paranoi.
  • kod_matrixa 11.04.19, 15:56
    opiump napisał(a):

    > uderz w stół :D


    Opiump, czy Ty napisałaś kiedykolwiek chociaż jeden poważny post?


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opiump 11.04.19, 15:57
    uważasz, że zabawnie piszę ? Ciekawe ha ha ha ha
  • ada_ww 11.04.19, 17:53
    opiump napisał(a):

    > uważasz, że zabawnie piszę ? Ciekawe ha ha ha ha

    Ja nigdy nie uwazalam, ze piszesz zabawnie, ale fakt, ze w czasach, gdy pisalas o ajatollaszkach i palestynskich komandosach to sie usmialam. Jasiu Stereo tylko zgaszal te pisanine o wujkach i dziadkach palestynskich do administracji, argumentujac, ze on sie boi jak to czyta. Mnie sie osobiscie z tych skarg Jasia Stereo chcialo smiac, bo te Twoje bzdury wisialy, a jego skargi szly w kosz. Ale nie o Jasia Stereo tu chodzi, tylko o ojca tej Anki, ktorego tu nikt z forumowiczow nie widzial, ale moze sobie wyobrazic, bo zrobilas z niego takiego ostatniego debila i jeszcze pochowalas.
  • opiump 11.04.19, 17:58
    ha ha ha
  • milicyja.obywatelska 11.04.19, 19:54
    opiump napisał(a):

    > ha ha ha

    Tu nie nalezy sie akurat smiac, tu nalezy zachowac powage. Janek stereo 7 razy spompil sie w spodnie i 3 razy zesral .
  • milicyja.obywatelska 11.04.19, 19:57
    A ze on jest stereo, to znaczy podwojny, wiec sie 14 razy spompil i 6 razy zesral haaaaaahahahahahahaha
  • opiump 11.04.19, 16:00
    jesteś śmieszny, żałosny jak i pozostali piszący o współczuciu, empatii ogólnie uczuciach wyższych więc się śmieję. No, bo cóż innego mi zostało
  • kod_matrixa 11.04.19, 16:43
    opiump napisał(a):

    > jesteś śmieszny, żałosny jak i pozostali piszący o współczuciu, empatii ogólnie
    > uczuciach wyższych więc się śmieję. No, bo cóż innego mi zostało


    Przecież mnie jeszcze nie było kiedy ty pokazywałaś te filmiki i zdjęcia.

    A druga sprawa to ta twoja naiwna wiara, że w kupie siła. Kogo? Przypadkowych ludzi z forum? Ty naprawdę uważasz, że jakiś sąd wziął by to na poważnie?

    Jesteś albo coś nie teges albo marnym prowokatorem robiącym pseudo badania w zakresie wymuszania poczucia winy. Eksperyment tak samo "humanitarny" jak ten Zimbardo.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • opiump 11.04.19, 16:47
    to są tylko Twoje urojenia :)
    Wymuszanie poczucia winy ?
    U kogo ? U śmieci, które obojętnie patrzą na takie rzeczy ?
    No i dalej jesteś zabawny he he.
  • afq 11.04.19, 19:58
    kod_matrixa napisał:


    > Jesteś albo coś nie teges albo.....


    nie ma "albo"
    jest




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opiump 11.04.19, 08:54
    he he - entliczek pętliczek, która ma aids kiłę, żółtaczkę lub pospolitego brodawczaka :D jak obstawiacie ?
  • ada_ww 12.04.19, 20:35
    meela napisała:

    > Ada podałam przykład mnicha jako pierwsze skojarzenie z medytacja, rozwojem duc
    > howym. Nic o takich praktykach jak piszesz nie wiem. I "gdy ktos kogoś konkretn
    > ie nie kocha, to nie musi byc narcyz" oczywiście, że nie, nic takiego nie napisałam.

    A mnie akurat przyszedl do glowy taki tybetanski mnich, ktorego osobiscie nie lubie, jest to tybetanski mnich fantasta. Koledzy moze lubia wkrecac tybetanskiego mnicha jak fantazjuje, szczegolnie taki jeden roman-tyczny, on wprost uwielbia, gdy mnich roni swoje farmazony. Wiekszosc jednak jego fantazja meczy i jest drazniaca delikatnie mowiac.
  • ada_ww 12.04.19, 20:47
    Ale tak to jest, jak chlop z pola, taki prosty niczym konstrukcja prl-owskiego cepa dostanie sie do wytowrni tivi. Mozna sobie wyobrazic, gdy np. Nickodem Dyzma dostaje sie do Holywood. Wooooooooow, zobaczyl maski wirtualne i sie czuje Bogiem, bo zmienia te maski z predkoscia swiatla, zeby chociaz na moment zaistniec, na chwile poczuc sie kims innym, chociaz na sekund zakopac swoje gleboko zakorzenione kompleksy, fruwajac z predkoscia dzwieku niczym wiwirowany kot w wirowce uranowej.
  • herakles-one 10.04.19, 10:44
    Meela ! Kiedyś zawodowo, a teraz tak mi zostało. Odchorowałem jednego pacjenta z borderline i dałem sobie spokój. Tym bardziej, że możliwości zarobkowania w innych zawodach były i są dużo większe.
  • meela 10.04.19, 14:26
    Herakles dobrze wiedzieć, że jest na forum profesjonalista:) Mam nadzięję, że będzie okazja do dyskusji. Pozdrawiam
  • mmkaa1 10.04.19, 10:15
    Yadaxad
    Dlugo to trwalo, zanim te wdziecznosc przyszla, a szlam przez gniew i nienawiść, to kwestia już innej swiadomości. Jak mogę nie wspolczuc robotowi z oprogramowaniem, który niczego nie rozumie i nigdy nie zrozumie...
    Nie znaczy to, ze mam kontakt. Nie mam i nie nie chce mieć.
  • afq 10.04.19, 08:47
    dokładnie tak
    rzeczywiście nawet zacząłem współczuć mojemu ojcu
    ale znaleźć to "miejsce" z którego da się tak spojrzeć na rodzica..

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mmkaa1 10.04.19, 10:19
    afq napisał:

    > dokładnie tak
    > rzeczywiście nawet zacząłem współczuć mojemu ojcu
    > ale znaleźć to "miejsce" z którego da się tak spojrzeć na rodzica..
    >
    dluga droga...
    www.youtube.com/watch?v=Ksz4NAM94Rw
  • mona.blue 10.04.19, 10:36
    afq napisał:

    > dokładnie tak
    > rzeczywiście nawet zacząłem współczuć mojemu ojcu
    > ale znaleźć to "miejsce" z którego da się tak spojrzeć na rodzica..
    >
    A czy zacząłeś go szanować? A może nawet kochać?



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • afq 10.04.19, 19:49
    mona.blue napisała:


    > A czy zacząłeś go szanować? A może nawet kochać?

    był moment że tak byłem zły że nie umiałem powiedziec ze go kocham
    a kocham

    szanuje go, wraz z całym jego własnym balastem




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • yadaxad 10.04.19, 20:00
    Wykorzystaj mona tę terapię, jak będziesz miała psychologa w swoich łapkach to mu nawrzucaj tematów.
  • mona.blue 10.04.19, 10:38
    afq napisał:

    > dokładnie tak
    > rzeczywiście nawet zacząłem współczuć mojemu ojcu
    > ale znaleźć to "miejsce" z którego da się tak spojrzeć na rodzica..
    >
    Ja zaczęłam współczuć swojej matce, ojcu trochę, ale jeszcze nie potrafię tak do końca.



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • kod_matrixa 09.04.19, 20:50
    ada_ww napisał(a):

    > Matrix, jednego zaburzenca znam, tez chodzi po psychiatrach, bo musi, nie to, z
    > e on chce. Uczestniczy w roznych terapiach dla zaburzencow nie to, ze chce, ale
    > on zwyczajnie musi. Na pierwszy rzut oka nie powiedzialbys, ze to zaburzeniec
    > o predyspozycjach kryminalny uzalezniony od prostytutek, a jednak. Zmieniono mu
    > psychiatre, bo ta, u ktorej sie leczyl byla za dobra i tej dobroci naduzywal,
    > bo za kazdym razem recydywka, a wiecznie obiecuje zmiany i dbalosc o postepy te
    > rapeutyczne. Znow skierowano go na terapie, gdzie bedzie musial brac udzial w z
    > ajeciach, ktorych nie bedzie wspominal milo, nawet sie patrzyl zakladajac sobie
    > czarna czapke na oczy dajac do zrozumienia, ze wybralby zeby go powieszono.


    To znaczy tyle, że ta terapia nie jest dla niego już terapią tylko karą. A kara nie jest procesem leczniczym.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 09.04.19, 20:51
    kod_matrixa napisał:

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > Matrix, jednego zaburzenca znam, tez chodzi po psychiatrach, bo musi, nie
    > to, z
    > > e on chce. Uczestniczy w roznych terapiach dla zaburzencow nie to, ze chc
    > e, ale
    > > on zwyczajnie musi. Na pierwszy rzut oka nie powiedzialbys, ze to zaburz

    >
    >
    > To znaczy tyle, że ta terapia nie jest dla niego już terapią tylko karą. A kara
    > nie jest procesem leczniczym.
    >
    >
    >
    >


    W przyszłości o psychoterapii będzie się mówić jako o lobotomii XXI wieku.


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 20:55
    kod_matrixa napisał:


    > W przyszłości o psychoterapii będzie się mówić jako o lobotomii XXI wieku.
    >
    >

    W przypadku tego faceta terapia ma go oduczyc zachowan antyspolecznych, po dobroci probowano setki razy, nie skutkuje.
  • ada_ww 09.04.19, 20:54
    kod_matrixa napisał:

    >
    > To znaczy tyle, że ta terapia nie jest dla niego już terapią tylko karą. A kara
    > nie jest procesem leczniczym.
    >

    Szkoda go naprawde, za to, co zrobil powinni go wyglaskac a nie ukarac.
  • yadaxad 09.04.19, 20:59
    Nie wszystko co boli jest karą.
  • yadaxad 09.04.19, 21:04
    Często to nieodłączny element wzrostu.
  • mona.blue 09.04.19, 20:59
    Ada, brałam udział w terapii grupowej na NFZ, co prawda krótkiej, 3 miesięcznej i z zaburzeńcami jak Ty ich nazywasz. A teraz mam szansę na terapie indywidualną na NFZ, czekam na telefon o terminie. Ale i w tym masz rację, że zastanawiam się w czym taka terapia mogłaby mi pomóc, czy jest sens na nią chodzić.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 09.04.19, 21:06
    mona.blue napisała:

    > Ada, brałam udział w terapii grupowej na NFZ, co prawda krótkiej, 3 miesięcznej
    > i z zaburzeńcami jak Ty ich nazywasz. A teraz mam szansę na terapie indywidual
    > ną na NFZ, czekam na telefon o terminie. Ale i w tym masz rację, że zastanawiam
    > się w czym taka terapia mogłaby mi pomóc, czy jest sens na nią chodzić.
    >

    To zalezy na jaka terapie masz skierowanie. Indywidualna terapie behawioralna to szczerze odradzam, bo nie bedziesz tam miala zadnego przekroju zachowan dla wlasnej skali porownawczej. No chyba, ze chcesz grzebac w przeszlosci na psychodynamicznej, bo uwazasz, ze mozesz na tym wiecej skorzystac, niz stracic. Z drugiej strony faktycznie, jak chcesz wlasne problemy prywatne omowic tylko z psychologiem bez udzialu grupy i masz motywacje, to ma to jakis sens.
  • yadaxad 09.04.19, 21:12
    Zdecydowanie ma sens tego spróbować. Chyba się boisz, że chcesz się wycofać.
  • mona.blue 09.04.19, 21:19
    ada_ww napisał(a):


    > To zalezy na jaka terapie masz skierowanie. Indywidualna terapie behawioralna t
    > o szczerze odradzam, bo nie bedziesz tam miala zadnego przekroju zachowan dla w
    > lasnej skali porownawczej. No chyba, ze chcesz grzebac w przeszlosci na psychod
    > ynamicznej, bo uwazasz, ze mozesz na tym wiecej skorzystac, niz stracic. Z drug
    > iej strony faktycznie, jak chcesz wlasne problemy prywatne omowic tylko z psych
    > ologiem bez udzialu grupy i masz motywacje, to ma to jakis sens.

    Wydaje mi się, że będzie to terapia behawioralna, ale nie zapytałam. Co do omawiania problemów z psychologiem to mam już tego trochę dosyć, wydaje mi się, że mogę sobie z nimi sama poradzić, ale może się mylę. Takie podstawowe decyzje życiowe i tak muszę sama podjąć. Może niektóre moje problemy takie jak z poczuciem własnej wartości, zaufaniem do siebie, pewnością siebie, relacjami z córką i co tam jeszcze wyjdzie na terapii.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 09.04.19, 21:27
    Skoro sama masz dosc tych rozmow, to faktycznie nie ma sensu, a z poczuciem wartosci, o czym pisalas w swoim watku na ten temat nie jest u Ciebie zle. Tez nie nalezy traktowac psychologa jako przewodnika zyciowego, bo psycholog Twojego zycia i tak nie przezyje za Ciebie, a wskazowek po tylu terapiach, w ktorych pisalas, ze uczestniczylas pewnie dostalas juz wystarczajaco.
  • mona.blue 09.04.19, 21:49
    Wydaje mi się, że wystarczające wskazówki co do życia dostaję we wspólnocie, wynikają one z Biblii czy ze słów, które tam słyszę, z opracowania pewnych tematów, które omawiamy i doświadczenia życiowego innych.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opiump 09.04.19, 21:56
    opowiedziałaś, że zostałaś obojętna na krzywdę słabszych. Wyspowiadałaś się, pokuta była i chuj można dalej. bucha cha cha cha.
  • meela 09.04.19, 18:42
    Matrix dlaczego tak źle jesteś nastawiony do specjalistów z zakresu psychologii? Jak w kazdym zawodzie są lepsi i gorsi. Poza tym, jak ktoś biega do psychologa, to znaczy ze tego potrzebuje.
  • milicyja.obywatelska 09.04.19, 18:46
    kod_matrixa napisał:

    >> Ale mówimy o psychologii. Ludzie latają z duperelami, a tym w to graj, bo bizne
    > s się kręci. Ten farmaceutyczny zresztą też.
    ptymalnych dla cywilizacji tylko te, na których da się zarobić.
    >
    > Połowa z tego DSM w psychiatrii to wytwór konccernów farmaceutycznych. Robisz m
    > ix kilku zaburzeń i masz już nową jednostkę. A że możliwości (kombinacji) jest
    > bez liku to możesz wymyślać jednostki w nieskończoność, aż do usr...ej śmierci.
    >
    > Mmkaa1 ma pod tym względem rację.
    >

    Cytuj fragmety wypowiedzi .... ale wiesz ile chorob moznaby bylo uniknac, gdyby niektore z gatunku tych, co nie chodza na czterech lapach przestaly sie dymac w srake??????? Ile wizyt u specjalistow byloby zbednych tlumoku jeden z drugim.
    >
    >
    >
  • herakles-one 09.04.19, 20:21
    Bzdury piszesz milicjo.obywatelska. Akurat zaburzeń osobowości nie leczy się farmakologicznie.
  • ada_ww 09.04.19, 20:27
    herakles-one napisał:

    > Bzdury piszesz milicjo.obywatelska. Akurat zaburzeń osobowości nie leczy się fa
    > rmakologicznie.

    Ale konsekwencje tego, o czym pisala milicja owszem, leczy sie farmakologicznie. To tez fakt, ci o preferencjach, o ktorych wspomniala milicja to zaburzency i ich faktycznie ciezko w jakikolwiek sposob wyleczyc. Jednak nie dotyczy to kazdego zaburzenia, osoby z borderline sa leczone rowniez farmakologicznie w podobny sposob, co ludzi z osoba afektywna dwubiegunowa.
  • ada_ww 09.04.19, 20:37
    Co ludzie z choroba afektywna dwubiegunowa mialam na mysli.
  • herakles-one 09.04.19, 21:38
    Ada w przypadku zaburzeń osobowości środki farmakologiczne stosuje się pomocniczo. Np. narcyz czy osoba z zaburzeniami histrionicznymi może mieć depresję. Akurat przy borderline leczenie jest ważne klinicznie, chociaż uzyskuje się tylko umiarkowany efekt dzięki niemu. Podaje się inhibitory monoaminooksydazy (IMAO), które poprawiają nastrój. Fluoksetynę, która wpływa na zmniejszenie impulsywności i tendencji do samouszkodzeń, a także przez krótkie okresy niewielkie dawki leków przeciwpsychotycznych. Podobnie leki przeciwpsychotyczne w niewielkich ilościach i krótko podaje się też osobom z zaburzeniami paranoidalnymi. Podstawową metodą leczenia zaburzeń osobowości jest psychoterapia.
  • milicyja.obywatelska 10.04.19, 00:27
    herakles-one napisał:

    > Bzdury piszesz milicjo.obywatelska. Akurat zaburzeń osobowości nie leczy się fa
    > rmakologicznie.

    Pssychoterapia powiadasz ... leczyc podogonowo-dymaszcze zaburzenie osobowosci, bo ja o takim, probuj i niech ci sil starczy. Bo ja ci gwarantuje, ze bedziesz niczym syzyf zapierdalal pod gorke i z tego wysilku spadniesz, a ten kamien cie jeszcze przywali. To tak jakbys geja posylal na terapie na sile chcac z niego zrobic obywatela zyjacego zgodnie z wola boza wierzac, ze dzieki twojej sugestii przestanie nagle dymac w srake, bo sie mu neurony poprzestawiaja. Jedyne co mozesz uczynic na terapii jest to ,ze wiecej nie bedzie sie wstydzil i dymal w srake w krzakach, ukradkiem, w owianiu tajemnicy, ale bedzie robil z duma w rytmie patetyzmu melodramatu amerykanskiego jestem gejem dumnym. A taka w srake deta mokka,coz takiej terapia pomoze??? Ulecz ja cudotworco i przekonaj ja, ze dymanie pod ogon szkodliwym jest. Zapewniam, ze jej farmacja pomoze antybiotykiem i jakis czas bedzie szczesliwa, lecz czy przestanie dawac w srake?

    milujciesie.org.pl/homoseksualizm-fakty-i-mity.html
    No coz i to moze sie czlowiekowi tez przypomniec pod wplywem sugestii
  • kod_matrixa 10.04.19, 11:00
    milicyja.obywatelska napisała:

    > herakles-one napisał:
    >
    > > Bzdury piszesz milicjo.obywatelska. Akurat zaburzeń osobowości nie leczy
    > się fa
    > > rmakologicznie.
    >
    > Pssychoterapia powiadasz ... leczyc podogonowo-dymaszcze zaburzenie osobowosci,
    > bo ja o takim, probuj i niech ci sil starczy. Bo ja ci gwarantuje, ze bedziesz
    > niczym syzyf zapierdalal pod gorke i z tego wysilku spadniesz, a ten kamien ci
    > e jeszcze przywali. To tak jakbys geja posylal na terapie na sile chcac z niego
    > zrobic obywatela zyjacego zgodnie z wola boza wierzac,


    Właściwie to do tego sprowadza się psychoterapia w ogóle jako taka.

    Psychoterapia to "lobotomia XXI wieku" tzn. humanitarna w swojej formie, choć równie "pomocna".

    Pacjenci są bardziej potrzebni psychoterapeutom niż odwrotnie. Racjonalizują ten zawód, a psychoterapeuci dzięki temu otrzymują zawoalowany zasiłek zwany wynagrodzeniem. Coś w rodzaju 500+ (x5) licząc tak średnio. Przynajmniej do czasu gdy budżety państw zachodnich jeszcze stać na te fanaberie. Jak sytuacja się pogorszy będą pierwsi w kolejce do masowej redukcji, bo lekarze i pielęgniarki akurat już są potrzebne.

    Skończyła się era pracochłonnego przemysłu na Zachodzie, a prekariaty czy organizmy budżetożerne trzeba wykarmić, bo papu każdy chce i i prawa wyborcze też ma.

    No chyba, że ktoś prywatnie odstawia jasełka, ale z tym raczej cienko. Większość ciągnie na NFZ.
  • milicyja.obywatelska 10.04.19, 11:46
    Prywatne jaselka sa i beda, przeda calkiem niezle, wystarczy na forum poczytac posty i uwidziec jak ktorej chce sie dymac. I taka jedna z duga duma po nocach, on tak pieknie potrafi mowic, wiec ciekawe, czy ten terapeuta tez dyma. I to dumanie nocne dostarcza tych wlasnie problemow wymagajacych terapii, gdyz te dylematy, czy ten terapeuta tez dyma przyprawiaja taka wiecznie w srake deta mokke o bezsenosc. Korelacja pomiedzy nocnym dumaniem, czy terapeuta dyma staje sie coraz silniejsza, bo problem spedzajacy sen z powiek powoduje kolejna dolegliwosc wymagajaca terapii, ktora jest brak apetytu, bo taka juz nie tylko nie spi z tych rozmyslan swoich czy terapeuta dyma, ale tez i nie zre. I tak sie wlasnie nakreca spirala dolegliwosci wymagajacych procesu terapeutycznego, gdzie kolejnym nastepstwem myslenia czy terapeuta dyma, czy tylko pieknie mowi bedzie bezsilnosc- nie spi, nie zre, wiec i nie ma sily. Dostanie sie w koncu na ta terapie i tak bedzie siedziec jedna z druga kreslac kwiatki na kartce papieru dumajac dyma-nie dyma, dyma-nie dyma, dyma-nie dyma. I w konsekwenji, jak sie jednak okaze, ze nie dyma w jaki sposob rozwiaze jej problem bezsennosci, braku apetytu i o boziu nie mam sily? No coz pomoze takiej w srake detej?
  • kod_matrixa 10.04.19, 12:14
    milicyja.obywatelska napisała:

    > Prywatne jaselka sa i beda, przeda calkiem niezle, wystarczy na forum poczytac
    > posty i uwidziec jak ktorej chce sie dymac. I taka jedna z duga duma po nocach,
    > on tak pieknie potrafi mowic, wiec ciekawe, czy ten terapeuta tez dyma. I to d
    > umanie nocne dostarcza tych wlasnie problemow wymagajacych terapii, gdyz te dyl
    > ematy, czy ten terapeuta tez dyma przyprawiaja taka wiecznie w srake deta mokke
    > o bezsenosc. Korelacja pomiedzy nocnym dumaniem, czy terapeuta dyma staje sie
    > coraz silniejsza, bo problem spedzajacy sen z powiek powoduje kolejna dolegliwo
    > sc wymagajaca terapii, ktora jest brak apetytu, bo taka juz nie tylko nie spi z
    > tych rozmyslan swoich czy terapeuta dyma, ale tez i nie zre. I tak sie wlasnie
    > nakreca spirala dolegliwosci wymagajacych procesu terapeutycznego, gdzie kolej
    > nym nastepstwem myslenia czy terapeuta dyma, czy tylko pieknie mowi bedzie bezs
    > ilnosc- nie spi, nie zre, wiec i nie ma sily. Dostanie sie w koncu na ta terapi
    > e i tak bedzie siedziec jedna z druga kreslac kwiatki na kartce papieru dumajac
    > dyma-nie dyma, dyma-nie dyma, dyma-nie dyma. I w konsekwenji, jak sie jednak o
    > kaze, ze nie dyma w jaki sposob rozwiaze jej problem bezsennosci, braku apetytu
    > i o boziu nie mam sily? No coz pomoze takiej w srake detej?


    Cosik jest na rzeczy, bo taka jedna na forum Alicja zwana rybką uczepiła się mnie jak pijany płotu, żem terapeuta i drąży stale tematy genitalne.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • kod_matrixa 10.04.19, 12:43
    kod_matrixa napisał:

    > milicyja.obywatelska napisała:

    > dnak o
    > > kaze, ze nie dyma w jaki sposob rozwiaze jej problem bezsennosci, braku a
    > petytu
    > > i o boziu nie mam sily? No coz pomoze takiej w srake detej?
    >
    >
    > Cosik jest na rzeczy, bo taka jedna na forum Alicja zwana rybką uczepiła się mn
    > ie jak pijany płotu, żem terapeuta i drąży stale tematy genitalne.
    >


    Seks rozrywką dla ubogich... intelektualnie. :-D



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • milicyja.obywatelska 10.04.19, 13:37
    Widze, ze nadal drazysz temat- seks jako rozrywka intelektualna ... i co, interesuje cie jak to wyglada ramach moich wczesniejszych wynurzen dymal nie dymal carem nie budiesz. A no wyglada to tak, jak napisalam w jakiej kolejnosci idzie postep potrzeb terapeutycznych w srake detej. Najpierw duma czy on dyma, pozniej snie spi, kolejnie nie zre a na koncu nie ma sily. Idzie wiec na terapie bezsennosci, leczenia zaburzen apetytu i symptomow depresyjnych- nie ma sily, bo nie zre i nie spi. Pozostaje jednak ten sam dylemat, czy on dyma ... nierozwiazany, bo jak nadal nie wie, to co, w jaki sposob rozwiaza sie jej pozostale dylematy???
  • kod_matrixa 10.04.19, 14:05
    milicyja.obywatelska napisała:

    > Widze, ze nadal drazysz temat- seks jako rozrywka intelektualna ... i co, inter
    > esuje cie jak to wyglada ramach moich wczesniejszych wynurzen dymal nie dymal
    > carem nie budiesz. A no wyglada to tak, jak napisalam w jakiej kolejnosci idzie
    > postep potrzeb terapeutycznych w srake detej. Najpierw duma czy on dyma, pozni
    > ej snie spi, kolejnie nie zre a na koncu nie ma sily. Idzie wiec na terapie bez
    > sennosci, leczenia zaburzen apetytu i symptomow depresyjnych- nie ma sily, bo n
    > ie zre i nie spi. Pozostaje jednak ten sam dylemat, czy on dyma ... nierozwiaza
    > ny, bo jak nadal nie wie, to co, w jaki sposob rozwiaza sie jej pozostale dylem
    > aty???


    To są bardzo poważne dylematy człowieka pospolitego :-D

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • milicyja.obywatelska 10.04.19, 23:32
    kod_matrixa napisał:

    > milicyja.obywatelska napisała:
    > ...........................................

    > To są bardzo poważne dylematy człowieka pospolitego :-D
    >
    I nie tylko pospolitego, jak widac, jakas niepospolita szizda rzucala sie dzis, zeby mnie zabanowac, a coz ja jej zrobilam? Mam prawo wyrazic chyba swoje mysli? A jej wrocily dawne wspomnienia, ktorych nie chciala, zeby wracaly. A coz mnie obchodza jej wspomnienia i coz ja mam z jej wspomnieniami wspolnego? Po xuj czyta to, co ja pisze? Niech sobie to logicznie wytlumaczy, rozsadkowo- TERAPIA PSYCHODYMAMICZNA ZA DARMOCHE!
  • kod_matrixa 10.04.19, 16:45
    Pozostaje jednak ten sam dylemat, czy on dy.....


    A te dylematy też dręczą i psychologów. Trudno wyczuć czy to ich wrodzone czy nabyte obsesje. Stawiam na to drugie, za sprawą wkładanej im do głów freudowszczyzny, w dość niewyszukany sposób, niczym cement wrzucany łopatą przez budowlańca do betoniarki.

    Nawet jednokrotna deklaracja słowna nie jest w stanie uspokoić takiego, że nie myśli się o psychoterapeucie jako obiekcie seksualnym. Nie wiem czy w ogóle było by cokolwiek w stanie przekonać takiego obsesjonata, włączając w to deklaracje pisemne z dołączonymi wynikami badań na wariografie, tomografie komputerowym i rezonansie magnetycznym włącznie.

    Ale czego można oczekiwać po ludziach, którzy jeszcze w XXI wieku podejrzewają innych o silny pociąg seksualny do rodzica płci przeciwnej?

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mmkaa1 09.04.19, 18:48

    > Świat oparty na ekonomii nie będzie racjonalny, bo będzie generować rozwiązań o
    > ptymalnych dla cywilizacji tylko te, na których da się zarobić.
    >
    > Połowa z tego DSM w psychiatrii to wytwór konccernów farmaceutycznych. Robisz m
    > ix kilku zaburzeń i masz już nową jednostkę. A że możliwości (kombinacji) jest
    > bez liku to możesz wymyślać jednostki w nieskończoność, aż do usr...ej śmierci.
    >
    > Mmkaa1 ma pod tym względem rację.
    >
    Wspolczesna cywilizacja oparta jest na autorytecie rozumu. To co da sie naukowo wyjasnic, jest prawdziwe. Prawdziwe to co rzeczywiste i materialne. Kasa, zysk, bogactwo.
    Wycieto w ten sposob wszystko, czego naukowo uzasadnic sie nie da, co tez pod wzgledem materialnym nie przynosi korzysci. Wielka czesc prawdy lezy ukryta, bo zdewaluowana. Chodzi o odzyskanie calosci. Odzyskanie pelni, na ktora sklada sie i rozum i natura i duch. Ustrukturyzowanie tego na nowo i uzdrowienie systemu.
  • kod_matrixa 09.04.19, 19:08
    mmkaa1 napisała:

    >

    > >
    > > Połowa z tego DSM w psychiatrii to wytwór konccernów farmaceutycznych. Ro
    > bisz m
    > > ix kilku zaburzeń i masz już nową jednostkę. A że możliwości (kombinacji)
    > jest
    > > bez liku to możesz wymyślać jednostki w nieskończoność, aż do usr...ej śm
    > ierci.
    > >
    > > Mmkaa1 ma pod tym względem rację.
    > >
    > Wspolczesna cywilizacja oparta jest na autorytecie rozumu. To co da sie naukowo
    > wyjasnic, jest prawdziwe. Prawdziwe to co rzeczywiste i materialne. Kasa, zysk
    > , bogactwo.
    > Wycieto w ten sposob wszystko, czego naukowo uzasadnic sie nie da, co tez pod
    > wzgledem materialnym nie przynosi korzysci. Wielka czesc prawdy lezy ukryta, bo
    > zdewaluowana. Chodzi o odzyskanie calosci. Odzyskanie pelni, na ktora sklada s
    > ie i rozum i natura i duch. Ustrukturyzowanie tego na nowo i uzdrowienie system
    > u.


    To było by dobrze. Niestety oparta jest na zysku ekonomicznym, dla którego dobrze rozumiany i zoptymalizowany rozwój nie stanowi priorytetu tylko krótkotrwały zysk.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • milicyja.obywatelska 09.04.19, 18:34
    I zapomnialas o tym wilku, ze on to moglby ja tam i owdzie wylizac w tym lesie, ginekolog tez nie bylby jej potrzebny, nie tylko dentysta, okulista, laryngolog i kurwa proktolog .....
  • mmkaa1 09.04.19, 18:17
    ada_ww napisał(a):

    > mmkaa1 napisała:
    > > Ja wierze w madrosc natury, instynktow, ciala. To mi wystarczy, by odkryw
    > ac pra
    > > wde.
    > >
    >
    > Najlepiej, jakby wszyscy zatrzymali sie w lesie, a jeszcze lepiej, gdyby chorob
    > y diagnozowaly i pierwszej pomocy udzielaly wilki.

    Ada, ja z Toba koncze "dyskusje", bo mnie nie satysfakcjonuje ta wymiana z Toba.
    Jest to objaw zdrowego narcyzmu (zdrowego poczucia wlasnej wartosci) i zdrowego egoizmu (szanowanie wlasnego czasu i wybor wartosciowych relacji).
  • ada_ww 09.04.19, 18:19
    Dziekuje, dla mnie tez lepiej.
  • meela 09.04.19, 18:30
    Jest coś takiego jak "zdrowy narcyzm"? Moim zdaniem narcyzm to zaburzenie osobowości i jak każde zaburzenie zdrowe nie jest. Można asertywnie wyrażać swoje zdanie, można dbać o siebie zawsze i wszędzie, ale to nie narcyzm. Polecam lekturę " Rozbroić narcyza" Wendy T Behary. Jednak osobowość narcystuczna silnie łączy się z zaburzonym obrazem "ja" i wyparciem do nieswiadomego swoich kompleksów i lęków.
    A jeśli chodzi o bordera, jest to tak silne przeżywanie emocji, całej gamy, głównie negatywnych jak gniew, złośc, smutek... i gdzie tu obiektywny obraz partnera. Przecież border patrzy czarno - biało, dziś mozesz być dla niego królem, jutro nikim.
  • herakles-one 09.04.19, 20:08
    Widzisz kochana Matrix może mieć rację w tym co napisał. Jeśli Ty naprawdę masz zaburzenia typu borderline, to możesz mieć zaburzone postrzeganie zachowań drugiej osoby. Osoby z borderline manipulują nie mniej od narcyzów.Często zresztą temu zaburzeniu towarzyszą też inne.
  • ada_ww 09.04.19, 20:10
    herakles-one napisał:

    > Widzisz kochana Matrix może mieć rację w tym co napisał. Jeśli Ty naprawdę ma
    > sz zaburzenia typu borderline, to możesz mieć zaburzone postrzeganie zachowań d
    > rugiej osoby. Osoby z borderline manipulują nie mniej od narcyzów.Często zreszt
    > ą temu zaburzeniu towarzyszą też inne.

    Dokladnie i to caly ich szereg.
  • bpd78 10.04.19, 09:27
    herakles-one napisał:

    > Widzisz kochana Matrix może mieć rację w tym co napisał. Jeśli Ty naprawdę ma
    > sz zaburzenia typu borderline, to możesz mieć zaburzone postrzeganie zachowań d
    > rugiej osoby. Osoby z borderline manipulują nie mniej od narcyzów.Często zreszt
    > ą temu zaburzeniu towarzyszą też inne.

    Masz rację herakles, ale nie tylko ja widzę w tym człowieku cechy osobowości narcystycznej. Tak naprawdę oczy otworzyła mi moja przyjaciółka, bynajmniej nie z jakiejś zazdrości czy zawiści. Ja długo nie chciałam widzieć tego, o czym ona mi mówiła, ale w końcu otworzyłam oczy. Jestem bardzo świadoma swojego zaburzenia, mam za sobą ponad 20 lat różnych terapii i leczenia i pewnie do końca życia będę tego potrzebować. Także gwoli wyjaśnienia ogólnie, tu na forum, nie diagnozuję się sama i raczej wiem o czym mówię/piszę :-)



    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • bpd78 09.04.19, 16:38
    kod_matrixa napisał:
    > Ale w tym przypadku zapominacie o tym, że trafiła kosa na kamień.
    >
    > Czytajcie ludziska uważnie...

    Tak. Nie wiem, czy on wie, że ja wiem i mam to gdzieś prawdę mówiąc. Realizuję swój plan odejścia, tym razem skutecznie. Parę miesięcy temu już próbowałam odejść, ale omamił mnie ckliwymi mailami i uległam, o ja głupia. A tu piszę, żeby się wypisać, utwierdzić, że robię dobrze, dostać jakiś odzew od was :)

    Co ciekawe, w ciągu naszego rocznego związku ani razu nie usłyszałam od niego wyznania, że mnie kocha czy że mu zależy (to tylko napisał ze dwa razy, ale nigdy tego nie powiedział). Zero emocjonalności, uczuciowości, empatii... A do tego księciunio, który nawet wody na herbatę nie potrafi zagotować i niewyobrażalny bałaganiarz. Co ja z nim robiłam tyle czasu??


    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • kod_matrixa 09.04.19, 16:51
    bpd78 napisała:

    > kod_matrixa napisał:
    > > Ale w tym przypadku zapominacie o tym, że trafiła kosa na kamień.
    > >
    > > Czytajcie ludziska uważnie...
    >
    > Tak. Nie wiem, czy on wie, że ja wiem i mam to gdzieś prawdę mówiąc. Realizuję
    > swój plan odejścia, tym razem skutecznie. Parę miesięcy temu już próbowałam ode
    > jść, ale omamił mnie ckliwymi mailami i uległam, o ja głupia. A tu piszę, żeby
    > się wypisać, utwierdzić, że robię dobrze, dostać jakiś odzew od was :)
    >
    > Co ciekawe, w ciągu naszego rocznego związku ani razu nie usłyszałam od niego w
    > yznania, że mnie kocha czy że mu zależy (to tylko napisał ze dwa razy, ale nigd
    > y tego nie powiedział). Zero emocjonalności, uczuciowości, empatii... A do tego
    > księciunio, który nawet wody na herbatę nie potrafi zagotować i niewyobrażalny
    > bałaganiarz. Co ja z nim robiłam tyle czasu??
    >
    >

    Może chcesz od niego odejść, bo to Ty boisz się porzucenia? Doskonale wiesz, że osoby z borderline mają emocjonalne jazdy w związkach. Możesz tak uciekać z każdego związku, a możesz spróbować chwycić byka za rogi.

    Ja znam tylko Twoją wersję. A to za mało, żeby ferować wyroki.

    Wam też radzę nie podpuszczać dziewczyny. Niech oboje to przemyślą.

    Lepiej nie wtryniać się między wódkę, a zakąskę. Poradzicie źle i jeszcze człowiek pójdzie na tory, położy się na szynie, aż mu pociąg głowę z nasypu prosto do rowu poturla. I co potem powiecie? No, lepiej było nie doradzać.

    No dobra, może mnie trochę ułańska fantazja poniosła. ;) Nie mniej zawsze trzeba uważać co się doradza.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 09.04.19, 17:14
    Nawet niekoniecznie Matrix, ja zostalam okreslona jako osoba narcystyczna, bez narcystycznego zaburzenia osobowosci i narcyzm nie ma nic wspolnego z brakiem uczuc. Dla narcyza wazne jest, zeby bylo mu dobrze, zeby sie wysypial, zeby mogla bezstresowo patrzec w lustro, narcyz zwyczajnie jest na tyle zdrowo egoistyczny, zeby o siebie dbac, nie dawac sobie robic krzywdy itp. Borderline jest powaznym zaburzeniem, gdzie naprzemiennie pojawia sie sinusoida uczuc i emocji, borderline w jednym momencie kocha, w drugim nienawidzi, nie potrafi podtrzymywac zadnych relacji, przeskakuje od agresji, do zamkniecia w sobie i siedzenia w kacie placzac, to jest zupelnie cos innego niz narcyzm.
  • mmkaa1 09.04.19, 17:19
    ada_ww napisał(a):

    > Nawet niekoniecznie Matrix, ja zostalam okreslona jako osoba narcystyczna, bez
    > narcystycznego zaburzenia osobowosci i narcyzm nie ma nic wspolnego z brakiem u
    > czuc. Dla narcyza wazne jest, zeby bylo mu dobrze, zeby sie wysypial, zeby mogl
    > a bezstresowo patrzec w lustro, narcyz zwyczajnie jest na tyle zdrowo egoistycz
    > ny, zeby o siebie dbac, nie dawac sobie robic krzywdy itp. Borderline jest powa
    > znym zaburzeniem, gdzie naprzemiennie pojawia sie sinusoida uczuc i emocji, bor
    > derline w jednym momencie kocha, w drugim nienawidzi, nie potrafi podtrzymywac
    > zadnych relacji, przeskakuje od agresji, do zamkniecia w sobie i siedzenia w ka
    > cie placzac, to jest zupelnie cos innego niz narcyzm.

    Ja podwazam teorie o borderline. Uwazam, ze to reakcja stresowa na krzywde. Zespol stresu, szok, efekt zawladniecia. Narcyzm to brak uczuc, jestem pewna. Narcyzm to odciecie od uczuc, za czym idzie brak empatii, dalej jesli nie sadyzm, to nieczulosc dla drugiej istoty.
  • ada_ww 09.04.19, 17:26
    To jest Twoja definicja narcyzmu, jednak narcyzm oznacza zupelnie cos innego. Byc moze mezczyzna, z ktorym bylas zwyczajnie Cie nie kochal, moglo i tak sie zdarzyc. Mozesz sobie zadawac pytania, po co w takim razie z Toba byl i odpowiedzia moze byc z nieurotycznej potrzeby bliskosci, z neurotycznego leku przed samotnoscia, czy dla seksu, czy dla nie wiem czego. Jednak nie nalezy mylic lekow neurotycznych z narcyzmem. Skad wiesz, gdyby ten, ktorego nazywasz narcyzem faktycznie zakochal sie i traktowalby ta kobiete inaczej, niz Ciebie i ona moglaby miec o nim zupelnie odmienne zdanie niz Ty.
  • mona.blue 09.04.19, 17:57
    Narcyzm jednak charakteryzuje deficyt empatii, niechęć do utożsamiania się z uczuciami impotrzebami innych.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 09.04.19, 18:03
    mona.blue napisała:

    > Narcyzm jednak charakteryzuje deficyt empatii, niechęć do utożsamiania się z uc
    > zuciami impotrzebami innych.
    >
    Nie wiem Mona, kiedys wymienialysmy opinie na temat zdrowego narcyzmu, czy zdrowego egoizmu, juz nie pamietam.
  • mona.blue 09.04.19, 18:44
    Ja pisząc narcyzm miałam na myśli narcystyczne zaburzenie osobowości. Pamiętam tę dyskusję o zdrowym narcyzmie, on wydaje się być w porządku, chociaż pamiętam, że mnie zdziwiło, że taki zdrowy narcyzm w ogóle istnieje.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mona.blue 09.04.19, 21:28
    Eichelberger pisał o osobach, u których diagnozuje się jednocześnie narcyzm i borderline i że to coraz częściej występujące obecnie zaburzenie i ekstremalnie trudne do leczenia.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • herakles-one 09.04.19, 21:41
    To prawda. Jest ekstremalnie trudne do leczenia. Zawsze to pisałem.
  • kod_matrixa 11.04.19, 13:26
    mona.blue napisała:

    > Eichelberger pisał o osobach, u których diagnozuje się jednocześnie narcyzm i b
    > orderline i że to coraz częściej występujące obecnie zaburzenie i ekstremalnie
    > trudne do leczenia.
    >


    Wszystko możliwe. Coraz więcej chemii dookoła. Włączając w to wszelką żywność. Gdzieś to później procentuje.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • bpd78 12.04.19, 10:21
    Powiedział mi wczoraj, że mnie kocha.

    opcja 1. Powiedział to w obliczu rozstania, żeby mnie zatrzymać?
    opcja 2. Kocha mnie naprawdę?

    Zamącił mi tym trochę w głowie (mam teraz jeszcze bardziej niż miałam do tej pory zamącone). Miło coś takiego usłyszeć. Ale powiedziałam, że trochę już późno na takie wyznania. Dziś spływa to mnie jak woda po kaczce. A on... jeśli kocha naprawdę, to może niech to udowodni?

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • mmkaa1 12.04.19, 10:28
    Oj,
    dlatego powinno się zaczynać od przyjaźni.
    Przecież Ty nie wiesz nawet, czy on mówi prawdę.
    A Ty go kochasz? Jak go kochasz to nie jest za późno. Mógł dojrzeć.
    I Miłość to nie słowa.
    Katastrofa takie "związki"...
  • mona.blue 12.04.19, 11:58
    To chyba faktycznie jedno z kluczowych pytań, czy Ty go kochasz?
    A drugie, czy oceniając jego zachowanie wydaje Ci się, że jest dobrym partnerem do związku - Ty go znasz najlepiej.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mmkaa1 12.04.19, 12:49
    Mona, on może być obiektywnie najgorszym facetem do związku. Ale dla niej może być tym właściwym na tym etapie.
    Może mogą się chociaż od siebie uczyć. By potem stworzyć coś wartościowego. Nie wiem. Niech słucha siebie. Może chociaż nauczy się słuchać swoich uczuć i intuicji.
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 12:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mona.blue 12.04.19, 13:26
    Zglosilamtwoj post do moderacji. Mam nadzieję, że prędzej czy później cię zbanują, zboku.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opiump 12.04.19, 13:30
    obojętność Ci mona minęła. Rozwinęłaś się :D
  • mmkaa1 12.04.19, 13:35
    mona.blue napisała:

    > Zglosilamtwoj post do moderacji. Mam nadzieję, że prędzej czy później cię zbanu
    > ją, zboku.
    >

    Tez mnie to odrzuca, ale ja to omijam i natychmiast wypieram ;)
  • afq 12.04.19, 15:13
    a ja dopisałem do listy ignorowanych i niewidocznych dla mnie elementów kolejny nick

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • opiump 12.04.19, 15:21
    chwała Ci za to :) tylko nie rozumiem dlaczego 80% Twoich wypowiedzi ostatnio to właśnie ta zacięta płyta
  • opiump 12.04.19, 15:22
    jeżeli do mnie dalej pijesz to znaczysz dla mnie tyle, co dla tubylców dzieci Anki :D ha ha ha. No chyba, że w swoim przeświadczeniu uważasz się za kogoś lepszego jak te dzieci :D
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 13:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 13:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • opiump 12.04.19, 13:59
    Bóg ? ha ha ha. Po, co miałby marnować swoje siły i czas.
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 14:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • opiump 12.04.19, 14:09
    nie lepiej to usiąść wygodnie w fotelu i patrzeć jak banda kretynów wyżyna się wzajemnie ?
    Zobacz jak się gryzą ateiści z katolami
    Pisowcy z Peowcami
    Prawicowcy z Lewicowcami
    Homo z hetero
    i jest wesoło.
    Ktoś kiedyś powiedział mądre zdanie.
    Jeżeli Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera :
    ha ha ha
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 14:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • opiump 12.04.19, 14:16
    Monie dzieje sie krzywda i wyobraziła sobie, że ktoś nią przejmie. Do administracji będzie pisać ha ha ha. Chora :D Miłego ;)
  • opiump 12.04.19, 14:20
    *że ktoś się nią przejmie :D
  • mona.blue 12.04.19, 14:35
    To przez takie chore trolle jak wy odechciewa się tu pisać.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • mmkaa1 12.04.19, 14:44
    mona.blue napisała:

    > To przez takie chore trolle jak wy odechciewa się tu pisać.
    >
    Tworza one jakis swoj folklor, w sumie dzieki nim wyraznie widac, jak inny moze byc swiat ;)
    Mozna nawet im wspolczuc ;)
  • mona.blue 12.04.19, 15:12
    mmkaa1 napisała:

    > mona.blue napisała:
    >
    > > To przez takie chore trolle jak wy odechciewa się tu pisać.
    > >
    > Tworza one jakis swoj folklor, w sumie dzieki nim wyraznie widac, jak inny moze
    > byc swiat ;)
    > Mozna nawet im wspolczuc ;)

    Taki folklor mi nie odpowiada.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opiump 12.04.19, 14:48
    o jezu :D to już poważny problem. Tylko widzisz Mona - choroba, zaburzenia to są cechy ludzkie. Natomiast Twoja obojętność nie.
    Ale jak Tobie ktoś dokucza to od razu list do Boga, co ? ha ha ha.
    Może i jestem chora jak i ta milicja ale nie robię z siebie przynajmniej błazna :D ha ha ha
  • opiump 12.04.19, 14:51
    pisz, pisz sobie o swoich schizofrenicznych urojeniach typu " miłość " bo cóż innego Ci zostało ? No oprócz fascynujących spotkań w wspólnocie z ludźmi takimi jak Ty. Powodzenia ;)
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 15:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kod_matrixa 12.04.19, 15:21
    milicyja.obywatelska napisała:

    > Chora jestem a ktoz bylby po moich przejsciach zdrow??????? Bo jak nie chcesz z
    > a pierre dalac na adidas center, to zrobia z ciebie faszystke i powiedza, ze ty
    > ni xooooja nigdzie roboty nie poluczysz, rozumiesz?????????????? Dadza ci spoj
    > oj, gdy bedziesz padac na pysk i wypluwac wlasne pluca - la vie d'un chameau hu
    > main


    Milicja, a może Ty powinnaś dopalacze ograniczyć.... ? ;-)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mona.blue 12.04.19, 15:09
    Przyjemnie komus dokuczać, prawda? Czyżby jakiś rysy sadystyczne u ciebie i milicji?

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • opiump 12.04.19, 15:19
    stwierdziłam tylko fakt panno z ciasnym umysłem.
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 14:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mona.blue 12.04.19, 13:53
    milicyja.obywatelska napisała:

    >
    > Wstydu ty oszczedz i nie grzesz wiecej dziewojo! Czyz to ja uczylam mlode qrvvy
    > yyyyyyyyyyy po forach jak czyscic se jelyto??????????? Czy to ja bzdzilam o lew
    > atywie jako ukokjeniu dla ciala i duszy???????????? Ja tu jedno pisalam, coz na
    > stapi gdy bog sie wqrwiiiiiiiiii, gdy sodomia zacznie nad tym swiatem sie panos
    > zyc.


    Ja nic takiego nie pisałam, pamięć ci szwankuje.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • milicyja.obywatelska 12.04.19, 13:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bpd78 14.04.19, 12:28
    Przeszła mi awersja do niego, teraz znowu chcę z nim być. Męczę się z tym, wiem że to w dużej mierze moje "borderowe huśtawki", a nie prawdziwe uczucie i prawdziwe emocje. No i oczywiście nie wiem, co mam robić. Nie chcę krzywdzić innych, ale powinnam też myśleć o sobie. Czy border w ogóle jest w stanie stworzyć z kimś normalny stały związek?

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • kod_matrixa 14.04.19, 13:17
    bpd78 napisała:

    > Przeszła mi awersja do niego, teraz znowu chcę z nim być. Męczę się z tym, wiem
    > że to w dużej mierze moje "borderowe huśtawki", a nie prawdziwe uczucie i praw
    > dziwe emocje. No i oczywiście nie wiem, co mam robić. Nie chcę krzywdzić innych
    > , ale powinnam też myśleć o sobie. Czy border w ogóle jest w stanie stworzyć z
    > kimś normalny stały związek?
    >



    No widzisz. Może się jakoś Wam ułoży. :)


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • bombalska 16.04.19, 23:24
    Znam taki przypadek. Ona border, on narcyz, skrajny egoista, niedojrzaly dupek. On owinal ja sobie wokol palca i od lat robi z nia co chce. Wykorzystuje, oklamuje, zwodzi, porzuca, wraca, oczywiscie wtedy, kiedy jemu pasuje. Trwa to juz kilkanascie lat. Gra na jej uczuciach bez skrupulow. Ona tanczy jak on jej zagra. Naprawde jestem w szoku, ze wiedzac o kruchosci jej psychiki on pozwala sobie na takie pogrywanie z nia. Ona wybacza mu wszystko, bo jest w nim zakochana i chyba liczy, ze on z nia kiedys stworzy trwaly zwiazek. Ona jest dla niego "kryzysowa narzeczona" i wraca do niej jak mu pasuje. Naprawde, nie zdziwilabym sie, gdyby ona przez niego popelnila samobojstwo (bo w depresje wpadla nie raz). A on ma to gleboko gdzies. Jak dla mnie, to jakas emocjonalna patologia. On za silny, ona za slaba. On ja wykorzystuje, a ona nie potrafi sie obronic. On jest jak pijawka, a ona jak ostatnia frajerka. I dzieki takim frajerkom jak ona, takie pasozyty jak on robia co im sie zywnie podoba.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • yadaxad 17.04.19, 00:10
    Powtórz jej to na borderach
  • bpd78 17.04.19, 09:03
    yadaxad napisał(a):

    > Powtórz jej to na borderach


    tu też jestem i widzę w tym odbicie swojego związku...

    --
    niebieskowmozgu.wordpress.com - do czytania
    artdecoupage.wordpress.com - do podziwiania
  • yadaxad 17.04.19, 10:01
    Ale twój wątek już tak zaśmiecono forumowymi przepychankami, że trudno twoje odniesienia wyłapać. Może załóż na nowo, przynajmniej przez chwilę będzie czytelny. Na temat, nie wiem, jak chcesz,-powrót do narcyza, czy jakoś tak.
  • ada_ww 17.04.19, 10:39
    bombalska napisała:

    > Znam taki przypadek. Ona border, on narcyz, skrajny egoista, niedojrzaly dupek.
    > On owinal ja sobie wokol palca i od lat robi z nia co chce. Wykorzystuje, okla
    > muje, zwodzi, porzuca, wraca, oczywiscie wtedy, kiedy jemu pasuje. Trwa to juz
    > kilkanascie lat. Gra na jej uczuciach bez skrupulow. Ona tanczy jak on jej zagr
    > a. Naprawde jestem w szoku, ze wiedzac o kruchosci jej psychiki on pozwala sobi
    > e na takie pogrywanie z nia. Ona wybacza mu wszystko, bo jest w nim zakochana i
    > chyba liczy, ze on z nia kiedys stworzy trwaly zwiazek. Ona jest dla niego "kr
    > yzysowa narzeczona" i wraca do niej jak mu pasuje. Naprawde, nie zdziwilabym s
    > ie, gdyby ona przez niego popelnila samobojstwo (bo w depresje wpadla nie raz).
    > A on ma to gleboko gdzies. Jak dla mnie, to jakas emocjonalna patologia. On za
    > silny, ona za slaba. On ja wykorzystuje, a ona nie potrafi sie obronic. On jes
    > t jak pijawka, a ona jak ostatnia frajerka. I dzieki takim frajerkom jak ona, t
    > akie pasozyty jak on robia co im sie zywnie podoba.
    >

    Na przy Tobie on sie zmieni, stanie sie lepszym i wartosciowszym czlowiekiem. Tylko w razie czego nie pomagajcie jej z mamusia w tym samobojstwie, pozwolcie jej jakby cos samej dojsc do takiego wniosku, tej z borderline ...
  • mona.blue 17.04.19, 13:17
    ada_ww napisał(a):

    > bombalska napisała:
    >
    > > Znam taki przypadek. Ona border, on narcyz, skrajny egoista, niedojrzaly
    > dupek.
    > > On owinal ja sobie wokol palca i od lat robi z nia co chce. Wykorzystuje
    > , okla
    > > muje, zwodzi, porzuca, wraca, oczywiscie wtedy, kiedy jemu pasuje. Trwa t
    > o juz
    > > kilkanascie lat. Gra na jej uczuciach bez skrupulow. Ona tanczy jak on je
    > j zagr
    > > a. Naprawde jestem w szoku, ze wiedzac o kruchosci jej psychiki on pozwal
    > a sobi
    > > e na takie pogrywanie z nia. Ona wybacza mu wszystko, bo jest w nim zakoc
    > hana i
    > > chyba liczy, ze on z nia kiedys stworzy trwaly zwiazek. Ona jest dla nie
    > go "kr
    > > yzysowa narzeczona" i wraca do niej jak mu pasuje. [...]
    > >
    >
    > Na przy Tobie on sie zmieni, stanie sie lepszym i wartosciowszym czlowiekiem. T
    > ylko w razie czego nie pomagajcie jej z mamusia w tym samobojstwie, pozwolcie j
    > ej jakby cos samej dojsc do takiego wniosku, tej z borderline ...

    Myślisz, że chciałaby narcyza i egoistę, jak go określiła? Trochę wątpię.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com



    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 17.04.19, 13:43
    mona.blue napisała:

    tej z borderline ...
    >
    > Myślisz, że chciałaby narcyza i egoistę, jak go określiła? Trochę wątpię.


    A to wszystko niewazne, przeciez WSZYSTKO, caly swiat kreci sie wokol tej, co Opiump nazywa Anka i jej M A M U S I!!!
    Jaka jestem szczesliwa i nie wiem komu mam dziekowac, Bogu czy Lucyferowi, ze udalo mi sie lata temu rozesjc, chociaz ta nienormalna przyrodnia siostrzyczka mojego eks jest WSZEDZIE i jej mamusia, chociaz to nie ta "Anka", ktora Opiump tak uwielbia, to jest zupelnie ktos inny ...
  • ada_ww 17.04.19, 14:02
    I ta, z ktora on sie obecnie spotyka tez tam dlugo nie wytrzyma, bo popadnie w depresje, paranoje, czy borderline czy CH G W w co. Jeszcze podobno nie ma rozwodu, i radzilabym sie jej z tym rozwodem nie spieszyc, bo wejdzie z deszczu pod rynne i to taka ze sciekiem, tak jej te dwie kurwy zycie umila/.
  • ada_ww 17.04.19, 14:26
    I jeszcze jakby czasem ta kobieta byla w ciazy, to juz w ogole. Przyrodnia siostrzyczka razem z mamusia zazycza sobie przygladania sie porodowi, koniecznie NATURALNEMU, a jak nie wyraza na to zgody, to beda sie w ostentacyjny sposob ciac, rzuca sie o podloge i beda w nia walic tymi durnymi, pustymi lbami te dwie mongolice.
  • mona.blue 17.04.19, 14:26
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > tej z borderline ...
    > >
    > > Myślisz, że chciałaby narcyza i egoistę, jak go określiła? Trochę wątpię.
    >
    >
    > A to wszystko niewazne, przeciez WSZYSTKO, caly swiat kreci sie wokol tej, co O
    > piump nazywa Anka i jej M A M U S I!!!
    > Jaka jestem szczesliwa i nie wiem komu mam dziekowac, Bogu czy Lucyferowi, ze u
    > dalo mi sie lata temu rozesjc, chociaz ta nienormalna przyrodnia siostrzyczka m
    > ojego eks jest WSZEDZIE i jej mamusia, chociaz to nie ta "Anka", ktora Opiump
    > tak uwielbia, to jest zupelnie ktos inny .

    Dlaczego myślisz, że Opiump wyśmiewa Anke? Ona niby 'staje w jej obronie', przynajmniej tak to wygląda.

    No to gratuluję rozwodu i życzę, żeby ta droga ga 'Anka' i jej 'mamusia' dały Ci spokój.


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 17.04.19, 14:30
    Dziekuje
  • ada_ww 17.04.19, 14:33
    Ale jeszcze Ci powiem, ze to widok strasznie zalosny, jak te dwie debilki stara i mloda, padaja na kolana o ziemie i wala w te ziemie piesciami i lbami. Nikt tego nie zniesie NIKT
  • ada_ww 17.04.19, 14:59
    I mam nadzieje, ze juz nikt nigdy i nigdzie nie bedzie sluchal tych dwoch uposledzonych umyslowo kurew, o zmuszaniu do terapii, do integracji z wiocha, gdzie te szmaty mieszkaja i gdzie przyciagnely mojego eks. Rozwod i koniec, nie beda te dwie nienormalne pornogwiezdzia zmuszac ludzi, co nie zyja ze soba od ponad 15 lat do odbudowywania zwiazku, bo inaczej bedzie kara, jeszcze grobem w ciebie rzuca KURWY. Jak ja ich nienawidze, no doslownie nie jestem w stanie znalezc slow, zeby wyrazic jak ja ICH NIENAWIDZE. Dla dobra dzieci sie tlumaczyly kurwy chcialy. tylko ze tam juz tych dzieci nie ma, a dorosli ludzie, z ktorych jedno w tym roku skonczy 29 a drugie 25 lat. Uczucia nienawisci nie zmieni nic, ale jak nie beda mnie ruszac, to to uczucie nienawisci pozostanie bezemocjonalne, ale jak rusza, to porusze niebo i ziemie, zeby je w koncu zmiotlo.
  • ada_ww 17.04.19, 15:20
    A jak juz z powodu tych dwoch debilek sprawy zachodzily za daleko, to przychodzil byly tesc, podpity oczywiscie, bo na trzezwo nie mial odwagi i plakal, ze on to mial "jeszcze bardziej przejebane niz ja, bo ja chociaz nie wiem, co to za tragedia miec corke uposledzona umyslowo". To skoro on byl taki cwany, to mogl swojej curusi pilnowac,zeby niewinnym ludziom zycia nie nieszczyla, skoro sam wiedzial i sam nazywal ja umyslowo uposledzona.
  • ada_ww 18.04.19, 12:10
    I wiesz co Mona, pomijajac juz sam fakt, ze zycie zmarnowalam sobie w wieku 17 lat, to jeszcze po tylu zmarnowanych latach nawet nie mam prawa do wlasnego zycia. Bo gdybym sobie na przyklad kogos znalazla, to ta debilka zaraz wlaczy swoja syrene wrzeszczac AAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaa AAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaa AAAAAAAAAAAAAAa, wrzeszczac tak wkolko tylko i wylacznie to AAAAAAAAAAAaaaaa, stanelaby na 4 lapach jak pies i wypiela dupsko tak drac sie w nieskonczonosc doklad glosu by jej starczylo. A jej mamusia zaraz zaczelaby namierzac i wydzwaniac do tego czlowieka, ze on chce jej najukochansze dziecko do grobu wpedzic takim postepowaniem. I ta paranoja jest pielegnowana przez juz conajmniej dziesieciolecia.
  • ada_ww 18.04.19, 13:44
    A jeszcze skoro mowa w watku o borderline, to czemu nie o zywocie czlowieka wk... zdenerwowanego, czy w depresji, czy moze z ciezkich dni narcyza nieszczesliwego, niewazne. Wyobraz sobie, ze ta "sylwetka z maska" nie jest w stanie jednym dzieckiem sie zajac, a rodzi co roku- paradoks CO NIE??? (CO NIE to ulubiony przecinek sylwetki z maska). Byl czas, ze mieszkala w sasiedztwie (dzieci oczywiscie w szkole) bedac jak zwykle w kolejnej ciazy. Cale sasiedztwo mialo koszmar, bo gdy np. latem podlewalam rosliny w ogrodku to sie darla szooooooool, szooooooooooooooool, szooooooooooooool, a pozniej aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaa,aaaaaaaaaaaaaaaaa tlumaczac to tym, ze doprowadzilam ja do takiego stanu ja, poniewaz zmarnowalam taka ilosc wody pitnej. Bywalo, ze np. o 2 w nocy ludzie chcieli spokojnie spac, a tu musieli sluchac aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ale nie tylko to, takze musieli sprzatac rozbite jajka z szyb. Sasiedztwo sie w koncu zbuntowalo i jak urodzila, to sie wyprowadzila na wies. Ale koszmar, ktory byc moze ulegl lekkiej redukcji nie skonczyl sie, zaczely sie negocjacje o adopcji tego dziecka i negocjacje te zaczely w pewnym momencie dotyczyc mnie i mojego eks, a w zwiazku z tym terapii. Ja sie na to nie zgodzilam i niczym mnie nikt nie zmusi do tego, zadna terapia, NICZYM. I tak w ogole, w zwiazku z tematem watku lepiej sie wytlumaczyc grzecznie przepraszam bardzo, ale nic z tego bo ja mam borderline.
  • ada_ww 18.04.19, 14:00
    Wiec prosty wniosek, ludzie, z ktorych jedno lubi wypic, a drugie ma borderline nie nadaja sie do wychowywania dzieci CUDZYCH.
  • ada_ww 18.04.19, 14:20
    I jaki ten swiat jest maly, dopiero co napisalam tego posta, a juz jej byk-dzieciorob marjolek parskal i prychal niczym stary, wylinialy kocur z nosowka, jak moglam nie chciec ja i moj eks adoptowac jego genow, jego "jajeczek". Wiadomo mariolku z sylwetka, ze to forum czytacie, ja wystawiam srodkowy palec na wasze geny i jajeczka. Trzeba bylo sie zabezpieczyc, ADIOSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!
  • mona.blue 18.04.19, 14:35
    ada_ww napisał(a):

    > A jeszcze skoro mowa w watku o borderline, to czemu nie o zywocie czlowieka wk.
    > .. zdenerwowanego, czy w depresji, czy moze z ciezkich dni narcyza nieszczesliw
    > ego, niewazne. Wyobraz sobie, ze ta "sylwetka z maska" nie jest w stanie jednym
    > dzieckiem sie zajac, a rodzi co roku- paradoks CO NIE??? (CO NIE to ulubiony p
    > rzecinek sylwetki z maska). Byl czas, ze mieszkala w sasiedztwie (dzieci oczywi
    > scie w szkole) bedac jak zwykle w kolejnej ciazy. Cale sasiedztwo mialo koszmar
    > , bo gdy np. latem podlewalam rosliny w ogrodku to sie darla szooooooool, szooo
    > oooooooooooool, szooooooooooooool, a pozniej aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaa
    > aaaaaa,aaaaaaaaaaaaaaaaa tlumaczac to tym, ze doprowadzilam ja do takiego stanu
    > ja, poniewaz zmarnowalam taka ilosc wody pitnej. Bywalo, ze np. o 2 w nocy lud
    > zie chcieli spokojnie spac, a tu musieli sluchac aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaa
    > aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, ale nie tylko to, takze
    > musieli sprzatac rozbite jajka z szyb. Sasiedztwo sie w koncu zbuntowalo i jak
    > urodzila, to sie wyprowadzila na wies. Ale koszmar, ktory byc moze ulegl lekki
    > ej redukcji nie skonczyl sie, zaczely sie negocjacje o adopcji tego dziecka i n
    > egocjacje te zaczely w pewnym momencie dotyczyc mnie i mojego eks, a w zwiazku
    > z tym terapii. Ja sie na to nie zgodzilam i niczym mnie nikt nie zmusi do tego,
    > zadna terapia, NICZYM. I tak w ogole, w zwiazku z tematem watku lepiej sie wyt
    > lumaczyc grzecznie przepraszam bardzo, ale nic z tego bo ja mam borderline.

    Aż się nie chce wierzyć, że tacy ludzie istnieją, czasem się zastanawiam, czy znów trochę nie trollujesz :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 18.04.19, 14:37
    mona.blue napisała:


    > Aż się nie chce wierzyć, że tacy ludzie istnieją, czasem się zastanawiam, czy z
    > nów trochę nie trollujesz :)
    >
    >
    Przyjmij prosze Cie punkt widzenia, ze jednak troluje.
  • mona.blue 18.04.19, 14:46
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    >
    > > Aż się nie chce wierzyć, że tacy ludzie istnieją, czasem się zastanawiam,
    > czy z
    > > nów trochę nie trollujesz :)
    > >
    > >
    > Przyjmij prosze Cie punkt widzenia, ze jednak troluje.

    Można się i w trollowanie pobawić, tylko trochę mało czasu zostaje na to w trakcie przygotowań do świąt :)


    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 18.04.19, 14:54
    Ja swiat nie obchodze, jeszcze Boze Narodzenie to tak, ale Wielkanoc nie bardzo mnie interesuje, chociaz dla chrzescijan jest tym swietem czesto wazniejszym.
  • danqa 19.04.19, 12:48
    mona.blue napisała:

    > Aż się nie chce wierzyć, że tacy ludzie istnieją, czasem się zastanawiam, czy z
    > nów trochę nie trollujesz :)
    >
    >

    Zanim wypowiem sie, zaproponuje Wam jeden artykul, ktory moim zdaniem wart jest przeczytania i przemyslenia.
    przeds8.webd.pl/kacik-rodzicow/1933-nadopiekunczosc-i-wyreczanie-dziecka-niepelnosprawnego.html
    Czytam Wasze forum, chociaz sama nigdy w dyskusjach nie uczestnicze. Odpowiadajac jednak na zdziwienie, ze tacy ludzie istnieja, powiem tak- istnieja i jest ich znacznie wiecej, niz moze Ci sie wydawac. Jestem praktykujacym psychologiem klinicznym pracujacym na oddziale psychiatrycznym w jednym z polskich szpitali wojewodzkich i sama osobiscie widzialam takich ludzi cale mnostwo. Sa to zazwyczaj ludzie zaburzeni psychicznie, wykorzystujacy tego ww. zachowania dla osiagania wlasnych celow, a dlaczego tak konkretnie jest odpowiada autorka zacytowanego przeze mnie artykulu.
    Pomimo calego potoku slow, ktore moga wywolac oburzenie, wspolczuje tak naprawde Adrianie. Jest to kobieta, ktora we wczesnej mlodosci osiagnela pelna doroslosc, obciazona bagazem zyciowym w postaci pracy, studiow, meza i dzieci w momencie, gdy inni dopiero co zaczeli wkraczac w te doroslosc. Malo tego, powaznym obciazeniem dla jej prywatnego zycia byla niepelnosprawna umyslowo, czy tez psychicznie zaburzona siostra malzonka, do dodawalo jej zyciu dodatkowego balastu i klopotow. Czesto tak wlasnie bywa w rodzinach, gdzie jest osoba umyslowo niepelnosprawna, chora psychicznie, czy tez zaburzona. Mysle, ze podczas trwania tego mazenstwa nikt nie liczyl sie z potrzebami Adriany i jej szczesciem osobistym, gdyz brane byly pod uwage tylko i wylacznie potrzeby jej szwagierki. Nota bene, nie ma co sie dziwic rozpadowi tego malzenstwa, w takich sytuacjach jest to typowy scenariusz. Rozwazanie adopcji dziecka szwagierki Adriany przez nia wspolnie z bylym jej malzonkiem jest conajmniej nieporozumieniem, gdyz szkodliwosc spoleczna czegos takiego moglaby w znacznym stopniu przewyzszyc jakiekolwiek korzysci, zarowno dla malzenstwa, ktore uleglo rozpadowi, jak i dla tego dziecka. Kobieta z borderline i mezczyzna z tendencjami do alkoholizmu nie wrozy dla rodzicielstwa adopcyjnego najlepiej. Do tego wszystkiego mysle, ze zadna ze stron nie wyrazala checi i ze byl to pomysl czlonkow rodziny uczynienia tych ludzi "szczesliwymi", z okreslona przez te rodzine wizja ich szczescia. To nie dziala, a jezeli dziala, to w zupelnie odwrotnym kierunku - on nie zaczalby pic mniej, tylko jeszcze wiecej, a jej zaburzenie dodatkowo poglebiloby sie. Mam jednak watpliwosci, czy jest to faktycznie borderline, mnie osobiscie wyglada to bardziej na akt desperacji, bo czytajac forum Adriana wyglada na osobe trzezwo myslaca. Czy rodzice ludzi co roku zostajacych rodzicami nie zdawali sobie sprawy z ich braku mozliwosci wychowawczych, to tez przywoluje pytania i watpliwosci i czy faktycznie nie byloby lepszym rozwiazaniem zadbanie w odpowiednim momencie o antykoncepcje dla osoby umyslowo niepelnosprawnej, zamiast obciazania niechcianym obowiazkiem dwojga ludzi nie wyrazajacych dla tego celu zadnej, nawet najmniejszej inicjatywy? Sprobujcie odpowiedziec sobie na te pytania majac na uwadze przywolany przeze mnie artykul zanim ocenicie tych dwoje ludzi, ktorych odmowa byla chyba najlepszym rozwiazaniem w tej jakze ciezkiej sytuacji dla wszystkich.
  • kod_matrixa 19.04.19, 19:35
    danqa napisała:

    > mona.blue napisała:
    >

    > ie, gdy inni dopiero co zaczeli wkraczac w te doroslosc. Malo tego, powaznym ob
    > ciazeniem dla jej prywatnego zycia byla niepelnosprawna umyslowo, czy tez psych
    > icznie zaburzona siostra malzonka, do dodawalo jej zyciu dodatkowego balastu i
    > klopotow. Czesto tak wlasnie bywa w rodzinach, gdzie jest osoba umyslowo niepel
    > nosprawna, chora psychicznie, czy tez zaburzona. Mysle, ze podczas trwania tego
    > mazenstwa nikt nie liczyl sie z potrzebami Adriany i jej szczesciem osobistym,
    > gdyz brane byly pod uwage tylko i wylacznie potrzeby jej szwagierki. Nota bene
    > , nie ma co sie dziwic rozpadowi tego malzenstwa, w takich sytuacjach jest to t
    > ypowy scenariusz. Rozwazanie adopcji dziecka szwagierki Adriany przez nia wspol
    > nie z bylym jej malzonkiem jest conajmniej nieporozumieniem, gdyz szkodliwosc s
    > poleczna czegos takiego moglaby w znacznym stopniu przewyzszyc jakiekolwiek kor
    > zysci, zarowno dla malzenstwa, ktore uleglo rozpadowi, jak i dla tego dziecka.
    > Kobieta z borderline i mezczyzna z tendencjami do alkoholizmu nie wrozy dla rod
    > zicielstwa adopcyjnego najlepiej. Do tego wszystkiego mysle, ze zadna ze stron
    > nie wyrazala checi i ze byl to pomysl czlonkow rodziny uczynienia tych ludzi "s
    > zczesliwymi", z okreslona przez te rodzine wizja ich szczescia. To nie dziala,
    > a jezeli dziala, to w zupelnie odwrotnym kierunku - on nie zaczalby pic mniej,
    > tylko jeszcze wiecej, a jej zaburzenie dodatkowo poglebiloby sie. Mam jednak wa
    > tpliwosci, czy jest to faktycznie borderline, mnie osobiscie wyglada to bardzie
    > j na akt desperacji, bo czytajac forum Adriana wyglada na osobe trzezwo myslaca
    > . Czy rodzice ludzi co roku zostajacych rodzicami nie zdawali sobie sprawy z ic
    > h braku mozliwosci wychowawczych, to tez przywoluje pytania i watpliwosci i czy
    > faktycznie nie byloby lepszym rozwiazaniem zadbanie w odpowiednim momencie o a
    > ntykoncepcje dla osoby umyslowo niepelnosprawnej, zamiast obciazania niechciany
    > m obowiazkiem dwojga ludzi nie wyrazajacych dla tego celu zadnej, nawet najmnie
    > jszej inicjatywy? Sprobujcie odpowiedziec sobie na te pytania majac na uwadze p
    > rzywolany przeze mnie artykul zanim ocenicie tych dwoje ludzi, ktorych odmowa b
    > yla chyba najlepszym rozwiazaniem w tej jakze ciezkiej sytuacji dla wszystkich.
    >


    Ooo, mi tu na forum już zdiagnozowali pełno zaburzeń, że nawet nie spamiętam. Narcyza to chyba najczęściej.

    A to tylko zwykły geniusz połączony z poczuciem humoru. ;)





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 19.04.19, 21:08
    Rozwiązań jest wiele, ale to w takich różnych krajach z upadkiem wartości i dziedzictwa. W naszej dolinie krzemowej, najważniejsze, że współżycie kończy się rozwiązaniem, bez grzesznych środków, dzieci ochrzczone i żadni geje ich nie adoptują. Wszystko gra.
  • ada_ww 19.04.19, 21:41
    yadaxad napisał(a):

    > Rozwiązań jest wiele, ale to w takich różnych krajach z upadkiem wartości i dzi
    > edzictwa. W naszej dolinie krzemowej, najważniejsze, że współżycie kończy się r
    > ozwiązaniem, bez grzesznych środków, dzieci ochrzczone i żadni geje ich nie ado
    > ptują. Wszystko gra.

    Zmierzch sredniowiecza nastapil wraz z koncem XVI wieku, tak sie przynajmniej wiekszosci ludzi w Europie wydawalo. Jednak nie ... gdzie lezy ta krzemowa dolina?
  • yadaxad 19.04.19, 21:46
    To nie wiesz? Sam premier to ogłosił.
  • ada_ww 19.04.19, 21:51
    yadaxad napisał(a):

    > To nie wiesz? Sam premier to ogłosił.

    Chyba w takim razie przeoczylam, masz linka do tekstu?
  • yadaxad 19.04.19, 21:54
    Nie mam, pewnie gdzieś jest, w tv widziałam.
  • yadaxad 19.04.19, 21:52
    Co prawda różni, którzy powinni być wy eliminowani ze zdrowej tkanki narodu, jak ogłosił ważny senator, twierdzą, że to kopalnia piasku, jako, że ten piękny kraj wydobyciem stoi, ale to pomiot, nie tknięty geniuszem, jak inni tu obecni.
  • kod_matrixa 20.04.19, 16:59
    yadaxad napisał(a):

    > Rozwiązań jest wiele, ale to w takich różnych krajach z upadkiem wartości i dzi
    > edzictwa. W naszej dolinie krzemowej, najważniejsze, że współżycie kończy się r
    > ozwiązaniem, bez grzesznych środków, dzieci ochrzczone i żadni geje ich nie ado
    > ptują. Wszystko gra.


    Tak, koniecznie trzeba być w awangardzie światowej. Jak będą gdzieś zezwalać na pedofilę, to Polska też koniecznie musi zaimplementować takie prawodawstwo, żeby nie być ciemnogrodem.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 20.04.19, 17:11
    Tia tia, to się szykuje, na całym tym wrednym świecie, ułaskawia się pedofilię, bo jak wiadomo, stwierdzono to pobudzone seksualnie dzieci, tym, że dowiedziały, że nie znaleziono ich w kapuście, uwiodły niewinnych młodzianków i staruszków.
  • wendy_1 19.04.19, 22:35
    kod_matrixa napisał:

    > Ooo, mi tu na forum już zdiagnozowali pełno zaburzeń, że nawet nie spamiętam. N
    > arcyza to chyba najczęściej.
    >
    > A to tylko zwykły geniusz połączony z poczuciem humoru. ;)

    Narcyz wykazuje m. in. takie cechy: wyolbrzymione poczucie własnej wartości (na zewnątrz), potrzeba podziwu ze strony otoczenia, przekonanie o własnej wyjątkowości, wykorzystywanie innych do swoich celów bez poczucia winy. I jeszcze jedno, narcyz nigdy nie przyzna się do tego. Ku przestrodze, narcyzy to piękne kwiaty, które można podziwiać, ale z dala się od nich trzymając.
  • kod_matrixa 19.04.19, 23:00
    wendy_1 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Ooo, mi tu na forum już zdiagnozowali pełno zaburzeń, że nawet nie spamię
    > tam. N
    > > arcyza to chyba najczęściej.
    > >
    > > A to tylko zwykły geniusz połączony z poczuciem humoru. ;)
    >
    > Narcyz wykazuje m. in. takie cechy: wyolbrzymione poczucie własnej wartości (n
    > a zewnątrz), potrzeba podziwu ze strony otoczenia, przekonanie o własnej wyjątk
    > owości, wykorzystywanie innych do swoich celów bez poczucia winy. I jeszcze jed
    > no, narcyz nigdy nie przyzna się do tego. Ku przestrodze, narcyzy to piękne kwi
    > aty, które można podziwiać, ale z dala się od nich trzymając.



    Matko, ale Wy jesteście przewidywalni... :)



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • yadaxad 19.04.19, 23:08
    Z tym podziwianiem? to chyba tylko dobrze.
  • kod_matrixa 20.04.19, 09:14
    yadaxad napisał(a):

    > Z tym podziwianiem? to chyba tylko dobrze.


    Chyba bardziej że wściekaniem się. :)


    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • wendy_1 20.04.19, 09:26
    kod_matrixa napisał:

    > yadaxad napisał(a):
    >
    > > Z tym podziwianiem? to chyba tylko dobrze.
    >
    >
    > Chyba bardziej że wściekaniem się. :)
    >
    > Jeśli tego podziwu się nie dostaje to tak, smutek i cierpienie.
  • kod_matrixa 20.04.19, 10:47
    wendy_1 napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > yadaxad napisał(a):
    > >
    > > > Z tym podziwianiem? to chyba tylko dobrze.
    > >
    > >
    > > Chyba bardziej że wściekaniem się. :)
    > >
    > > Jeśli tego podziwu się nie dostaje to tak, smutek i cierpienie.


    Tu nie o mojej reakcji jest mowa. :-)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • mona.blue 20.04.19, 10:33
    Może moje wątpliwości wzięły się stąd, że sama osobiście nie zetknęłam się z takimi ludźmi.

    --
    inspiracjemoje.blogspot.com/
    inspiracjepsychologiczne.blogspot.com
  • ada_ww 20.04.19, 10:45
    mona.blue napisała:

    > Może moje wątpliwości wzięły się stąd, że sama osobiście nie zetknęłam się z ta
    > kimi ludźmi.
    >

    To mozesz dziekowac Bogu za szczescie Mona, ale tez rozwiazalas zdaje sie watpliwosci Matrixa, ktory myslal, ze Danqa to Ty:)
    Tak, czy inaczej dziekuje za slowa pocieszenia:)
  • wendy_1 20.04.19, 12:34
    ada_ww napisał(a):

    > mona.blue napisała:
    >
    > > Może moje wątpliwości wzięły się stąd, że sama osobiście nie zetknęłam si
    > ę z ta
    > > kimi ludźmi.
    > >
    >
    > To mozesz dziekowac Bogu za szczescie Mona, ale tez rozwiazalas zdaje sie watpl
    > iwosci Matrixa, ktory myslal, ze Danqa to Ty:)
    > Tak, czy inaczej dziekuje za slowa pocieszenia:)
    Szczęściem może być też uwolnienie się od narcyza.
  • ada_ww 20.04.19, 14:07
    wendy_1 napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > mona.blue napisała:
    > >
    > > > Może moje wątpliwości wzięły się stąd, że sama osobiście nie zetknę
    > łam si
    > > ę z ta
    > > > kimi ludźmi.
    > > >
    > >
    > > To mozesz dziekowac Bogu za szczescie Mona, ale tez rozwiazalas zdaje sie
    > watpl
    > > iwosci Matrixa, ktory myslal, ze Danqa to Ty:)
    > > Tak, czy inaczej dziekuje za slowa pocieszenia:)
    > Szczęściem może być też uwolnienie się od narcyza.

    O narcyzie to akurat nie ja pisalam, ja tylko wyklinalam byka nienormalnego przyrodniej siostry mojego eks- tego "wilki", co podlaczal sie dzien w dzien pod aparature bedaca w uzytku kliniki leczenia nieplodnosci.
    Jednak wkrecac i robic go w wiadomo co chcialo sie nie tylko mojej bylej tesciowej, robi to tez moj brat. Brat ma corke, ktora jest bardzo do mnie podobna, w naszej rodzinie tak sie wlasnie zdarza, tak samo, jak ja jestem niemal ze kopia siosty mojego dziadka. I ta corka mojego brata jest w taki sposob wlasnie podobna do mnie. Wyobraz sobie, ze ten byk rozplodowiec-imbecyl nie wiem, czy sobie uroil, czy robil to pod publiczne, ale zaczal robic fame, ze to dziecko jest jego i moje, ze ten Lew lata temu "podrzucil jajeczko". I tak robil jazde wszedzie, ze on bedzie o to dziecko walczyl "do ostatniej kropli krwi", zeby tylko przebywalo z reszta z jego szaranczy, ktora zrobil. Moj brat tylko czeka na moment, zeby przyczepil sie do niego, ale ten glupi byk nie ma odwagi do niego podskoczyc. Dziwi mnie tylko to, ze jeszcze sa ludzie, ktorym chce sie wkrecac takiego oglupialego smiecia. Jednak tworki to tworki ...
  • ada_ww 20.04.19, 14:40
    I w sumie z etycznego punktu widzenia powinno mi byc tego nienormalnego byka zal, bo on jest w az tak specjalny sposob umyslowo uposledzony, a jednak nie jest, nie mam do niego za jeden grosz ani serca, ani ludzkich odruchow, ani szacunku.
  • ada_ww 20.04.19, 19:00
    I jeszcze cos nieprawdopodobnego, jaki byl problem czaparda, ktory byl problemem TERAPEUTYCZNYM. Otoz, nie wiedzial jak przekonac swoja malzonke i matke jego szaranczy do tego, zeby jadla w sposob "prawidlowy" ... prawidlowy jego oczywiscie zdaniem. Otoz ona jadla obiad z miesa, kartofli i salaty naprzemiennie, to znaczy raz kawalek miesa, raz kartofla itp. Nie mogl tego zniesc, gdyz on zjada na poczatku mieso (tlumaczac, ze najpierw zjada sie to, co najdrozsze), pozniej je kartfle i jak zostanie mu miejsca w zoladku dojada salata. Walczy z tym jej problemem od lat, a ona i tak po swojemu, co bardzo mu sie nie podoba. Oczywiscie, jak ona je po swojemu, a on jej zwraca uwage, to go przeprasza i obiecuje, ze bedzie na to zwracac wieksza uwage.
    Wielka sobota, a ja dosrywam tym, ktorzy to forum czytaja, a to, co z nim siedzi dziwi sie, ze ja sie smieje u ze nazywam ja ta specjalna:)
  • kod_matrixa 20.04.19, 19:39
    I jeszcze cos nieprawdopodobnego, jaki byl problem czaparda, ktory byl problemem TERAPEUTYCZNYM


    Ada, psychoterapia sama w sobie jest problemem. W dodatku tak potrzebnym jak ortodoksyjnemu Żydowi napletek.

    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 20.04.19, 19:51
    kod_matrixa napisał:

    > I jeszcze cos nieprawdopodobnego, jaki byl problem czaparda, ktory byl probleme
    > m TERAPEUTYCZNYM
    >
    >
    > Ada, psychoterapia sama w sobie jest problemem. W dodatku tak potrzebnym jak or
    > todoksyjnemu Żydowi napletek.
    >

    Ale tak,czy inaczej Danka miala chyba racje, ta moja ostatnia pisanina to chyba faktycznie takie wypociny desperatki, bo niestety na to, z czego niektorym chce sie nieustannie smiac, mnie sie robi niedobrze. I uwazam, ze ci, co tego byka nierozgarnietego umyslowo wkrecaja i maja z tego ubaw tez nie maja dobrze z glowa.
  • kod_matrixa 20.04.19, 19:57
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > I jeszcze cos nieprawdopodobnego, jaki byl problem czaparda, ktory byl pr
    > obleme
    > > m TERAPEUTYCZNYM
    > >
    > >
    > > Ada, psychoterapia sama w sobie jest problemem. W dodatku tak potrzebnym
    > jak or
    > > todoksyjnemu Żydowi napletek.
    > >
    >
    > Ale tak,czy inaczej Danka miala chyba racje, ta moja ostatnia pisanina to chyba
    > faktycznie takie wypociny desperatki, bo niestety na to, z czego niektorym chc
    > e sie nieustannie smiac, mnie sie robi niedobrze. I uwazam, ze ci, co tego byka
    > nierozgarnietego umyslowo wkrecaja i maja z tego ubaw tez nie maja dobrze z gl
    > owa.


    Wkręcać człowieka upośledzonego może tylko bydlę, na swój sposób jeszcze bardziej chore niż on sam.

    Ale co chcesz usłyszeć? Jak wypowiedziałem swoje zdanie na temat większości populacji to był skandal i święte oburzenie, jakbym komu ojca śledziem zabił.



    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 20.04.19, 20:18
    kod_matrixa napisał:

    > Wkręcać człowieka upośledzonego może tylko bydlę, na swój sposób jeszcze bardzi
    > ej chore niż on sam.
    >
    > Ale co chcesz usłyszeć? Jak wypowiedziałem swoje zdanie na temat większości pop
    > ulacji to był skandal i święte oburzenie, jakbym komu ojca śledziem zabił.
    >
    >
    Oni go wkrecaja mniej wiecej w ten sam sposob, co w jednym dowcipie o zakonnicach:
    -dzis jazda na rowerze. Huraaaaaaaaaa, ale trzeba nalozyc siodelka uuuuuuuuuuuu
    -dzis na salatke ogorek. Huraaaaaaaaaaa, ale w mizerii uuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    -a jutro marchewka. Huraaaaaaaaaaaa, ale tarta uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

    I oni maja z tego ubaw
    >
  • kod_matrixa 20.04.19, 20:51
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Wkręcać człowieka upośledzonego może tylko bydlę, na swój sposób jeszcze
    > bardzi
    > > ej chore niż on sam.
    > >
    > > Ale co chcesz usłyszeć? Jak wypowiedziałem swoje zdanie na temat większoś
    > ci pop
    > > ulacji to był skandal i święte oburzenie, jakbym komu ojca śledziem zabił
    > .
    > >
    > >
    > Oni go wkrecaja mniej wiecej w ten sam sposob, co w jednym dowcipie o zakonnica
    > ch:
    > -dzis jazda na rowerze. Huraaaaaaaaaa, ale trzeba nalozyc siodelka uuuuuuuuuuuu
    > -dzis na salatke ogorek. Huraaaaaaaaaaa, ale w mizerii uuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    > -a jutro marchewka. Huraaaaaaaaaaaa, ale tarta uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    >
    > I oni maja z tego ubaw
    > >


    Dlatego Ada, ja naprawdę wiem o czym piszę. Jeśli wyrażam pogardę wobec ludzkich postaw, to głównie takie sytuacje mam na myśli.

    Człowiek będąc w szpitalu psychiatrycznym ma sporo czasu na obserwacje i refleksje z tym związane. Pojawia się możliwość porównania ludzi tym przebywających, często wrażliwych, którzy tam lądują bo nie są zdolni do świństw i kure..tw, na jekie stać tzw. przeciętnych i bezwzględnych ścierwojadów.

    Jestem pełen szacunku właśnie do tych wrażliwych osób.





    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 20.04.19, 21:31
    kod_matrixa napisał:

    > Dlatego Ada, ja naprawdę wiem o czym piszę. Jeśli wyrażam pogardę wobec ludzkic
    > h postaw, to głównie takie sytuacje mam na myśl
    >
    > Człowiek będąc w szpitalu psychiatrycznym ma sporo czasu na obserwacje i reflek
    > sje z tym związane. Pojawia się możliwość porównania ludzi tym przebywających,
    > często wrażliwych, którzy tam lądują bo nie są zdolni do świństw i kure..tw, na
    > jekie stać tzw. przeciętnych i bezwzględnych ścierwojadów.

    Tylko, ze zazwyczaj w szpitalach psychiatrycznych przebywaja tacy, ktorzy zdolni sa do jeszcze wiekszych swinstw i kurewstw niz wiekszosc przecietnych obywateli, oni jednak to widza inaczej.

    >
    > Jestem pełen szacunku właśnie do tych wrażliwych osób.
    >
    >
    W przypadku przeze mnie opisanym nie nalezy mylic wrazliwosci z glupota. Jaki normalny czlowiek daje sie wkrecac przez iles tam lat w ten sam sposob, temu samemu towarzystwu i nie zdaje sobie sprawy z tego, ze z jego glupoty maja ubaw. Ale on wsrod reszty gupikow z gupikowa podobno jest jednym z inteligentniejszych. Niewyobrazalne, ale jednak.
    >
    >
  • kod_matrixa 20.04.19, 21:47
    ada_ww napisał(a):

    > kod_matrixa napisał:
    >
    > > Dlatego Ada, ja naprawdę wiem o czym piszę. Jeśli wyrażam pogardę wobec l
    > udzkic
    > > h postaw, to głównie takie sytuacje mam na myśl
    > >
    > > Człowiek będąc w szpitalu psychiatrycznym ma sporo czasu na obserwacje i
    > reflek
    > > sje z tym związane. Pojawia się możliwość porównania ludzi tym przebywają
    > cych,
    > > często wrażliwych, którzy tam lądują bo nie są zdolni do świństw i kure..
    > tw, na
    > > jekie stać tzw. przeciętnych i bezwzględnych ścierwojadów.
    >
    > Tylko, ze zazwyczaj w szpitalach psychiatrycznych przebywaja tacy, ktorzy zdoln
    > i sa do jeszcze wiekszych swinstw i kurewstw niz wiekszosc przecietnych obywat
    > eli, oni jednak to widza inaczej.
    >
    > >
    > > Jestem pełen szacunku właśnie do tych wrażliwych osób.
    > >
    > >
    > W przypadku przeze mnie opisanym nie nalezy mylic wrazliwosci z glupota. Jaki n
    > ormalny czlowiek daje sie wkrecac przez iles tam lat w ten sam sposob, temu sam
    > emu towarzystwu i nie zdaje sobie sprawy z tego, ze z jego glupoty maja ubaw. A
    > le on wsrod reszty gupikow z gupikowa podobno jest jednym z inteligentniejszych
    > . Niewyobrazalne, ale jednak.
    > >
    > >


    Nie mam na myśli tych ciężkich przypadków. Inna sprawa, że w takim hardcorowym szpitalu nie byłem.

    Trzeba też pamiętać, że upośledzonego umysłowo człowieka nie można oceniać moralnie tak jak sprawnego umysłowo.




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 20.04.19, 21:52
    kod_matrixa napisał:

    > Nie mam na myśli tych ciężkich przypadków. Inna sprawa, że w takim hardcorowym
    > szpitalu nie byłem.
    >
    To pewnie masz szczescie.

    > Trzeba też pamiętać, że upośledzonego umysłowo człowieka nie można oceniać mora
    > lnie tak jak sprawnego umysłowo.
    >

    Skoro czlowiek nie do konca intelektualnie jest sprawny, to zadaniem odpowiednich instancji jest zapewnienie takiej osobie odpowiednich straznikow moralnosci.
  • yadaxad 20.04.19, 21:55
    Raczej wszystkim wokół niego.
  • yadaxad 20.04.19, 22:01
    Nie pomaga się, komu na pomocy nie zależy, pomaga się tym, którzy pomocy potrzebują. A jak to działa, to dostanie rykoszetem, jego sprawa co z nim zrobi.
  • ada_ww 20.04.19, 22:09
    yadaxad napisał(a):

    > Raczej wszystkim wokół niego.

    Co masz na mysli, bo ja mam czasem podobny problem, jak Mona, zeby Cie zrozumiec.
  • yadaxad 20.04.19, 22:31
    Rusza cię ta sytuacja, ale kto tam potrzebuje pomocy? To że obraża twój egzystencjonalny estetyzm, rozumiem, ale to jest takie kręcenie w kółko, jacy są fuj. Strażnicy moralności, to bardziej fuj pomysł.
  • ada_ww 20.04.19, 22:51
    yadaxad napisał(a):

    > Rusza cię ta sytuacja, ale kto tam potrzebuje pomocy?

    A czy ja pisze, ze ktos tam potrzebuje pomocy? Ja tylko uwazam, ze ci, ktorzy wkrecaja powinni w koncu sprowadzic ich na ziemie, a nie obiecywac gruszki na wierzbie niczym w kawalach o zakonnicach, a pozniej miec ubaw. Bo przez to, ze na przyklad wkrecaja czaparda, on sie nakreca i inni ludzie maja przez to nerwy, bo jego zachowanie jest dokuczliwe.


    > To że obraża twój egzystencjonalny estetyzm, rozumiem, ale to jest takie kręcenie w
    > kółko, jacy są fuj.

    To prawda, nic mi do tego, jak oni zyja. Jednak jak oni sobie uswiadomia, ze nic im do tego, w jaki sposob ja zyje, to przestane sie czepiac.

    > Strażnicy moralności, to bardziej fuj pomysł.

    Mnie chodzilo o to tylko, ze nie powinno sie takim osobom pozwalac na wiecej, niz jest przewidziane w kodeksie, ich prywatna moralnosc i to, jak zyja nie interesuje. Ja sie tam nie zblizam, a jak oni podejda zbyt blisko, to bede sie bronic,
  • yadaxad 20.04.19, 22:59
    I oto chodzi. A dokuczliwość należy tłuc, najwyżej pomóc tym, którzy z dokuczliwością nie mogą sobie sami poradzić.
  • ada_ww 21.04.19, 13:34
    yadaxad napisał(a):

    > I oto chodzi. A dokuczliwość należy tłuc, najwyżej pomóc tym, którzy z
    > dokuczliwością nie mogą sobie sami poradzić.

    Tylko, ze widzisz, to jest inna mentalnosc, inny swiat, tam oni nie zyja, jak ludzie, tam zyja jak psy. Wyobraz sobie, ze ktos, kto powszechnie uwazany jest za idiote (bo jest idiota) tam nalezy do tych bardziej inteligentnych. Przeciez jego tesciowie tez uwazaja go za imbecyla, tylko ze robia dobra mine do zlej gry, a po ich wysciu dwa dni chalupe wietrza, bo tak od niego smierdzi. Ty zdaje sie pisalas o strategii rozpraszania patologii, jednak sa tez inne szkoly, wg ktorych bardziej wskazane jest jej koncentrowanie, co mialo miejsce na tej paskudnej wsi. Byc moze rezyser Lars van Trier wiedzial o istnieniu tego patologicznego przybytku i stad powstala inspiracja do nakrecenia filmu "Dogville".
  • ada_ww 21.04.19, 16:19
    I z tej chorej, spaczonej rzeczywistosci wsi zamieszkalej przez gupikow wylania sie postac takiej Grace z filmu Dogville, coz za przypadek, ze gupiczka przypomina nawet bohaterke filmu wygladem. I ten wilki .... nie jeden wilk, lecz wilki. Ojciec z cala rodzina nie potrafia sie pogodzic z decyzja corki i przyjeciu wartosci wsi, wiec posylaja tam ludzi w celu pomocy dziewczynie, w tym psychiatre, ktora zmuszona do pomocy w takich warunkach postanawia zapic sie na smiec widzac otaczajace ja srodowisko. Juz prawie jej sie to udalo, jednal ojciec wyrywa ja z obowiazku pomocy osobie, ktorej i tak juz sie pomoc nie da lokujac ja w miejscu, gdzie przebywala jego synowa. Jednak ciag dalszy filmu trwa, gupiki nie chca dac spokoju kobiecie, ktora opuscila nalog wraz z miejsciem dla przymusowej pomocy osobie, ktorej jest tam dobrze, ktora przejela juz 15 lat temu mentalnosc dogvillowych gupikow i jej boga- wilki.
  • opiump 21.04.19, 16:20
    kod_matrixa napisał:
    >
    > Jestem pełen szacunku właśnie do tych wrażliwych osób.
    >
    >
    >
    >
    > ciągle piejesz o uczuciach wyższych.
    Oj jesteście wszyscy wspaniali tutaj, po za tym jednym małym szczególikiem :D
    Ps. skąd ktoś taki jak Ty i reszta tutejszych może oceniać czyjąś wrażliwość ?
    Toć na przykładzie " tego małego szczególik " okazało się, że o wrażliwości macie takie pojęcie jak krowa o gwiazdach.
    Tak, poniektórzy mają talent do robienia z siebie klaunów ha ha ha i wcale nie trzeba podpuszczać :D
  • ada_ww 21.04.19, 19:06
    A wyobrazasz sobie, dlaczego ta kobieta chciala w takich warunkach na smierc sie zapic? Normalny czlowiek nie wytrzyma, nie dostosuje sie do krainy, ktora zwie sie SODOMIA, nie poradzi sobie. Rozumiesz, zwyczajny czlowiek sobie nie poradzi. Wiesz co tam w tej sodomii jest jedynym powiewem nowoczesnosci? KAMERA, tylko kamera, wiecej nic, zeby tamtejsze damy wierzace w wilki i w kraine zwana sodomia mogly wystawiac do niej swoje intymne czesci ciala niczym psy na trawniku, zeby zarabiac na ideologie wilki. Normalnemu czlowiekowi w glowie sie to nie miesci, bo dla czlowieka normalnego seks jest czyms intymnym dla dwojga ludzi, ktorych laczy jakies tam uczucie. Tam jest swiat odwrocony do gory nogami, cytujac dawna Ciebie to tam "psy dupami szczekaja, byki wackami wode pija, a sonce kijem zawracaja". Rozumiesz, sodomia, ktora Bog rozwalil wieki temu wrocila w XXI wieku, rozumiesz po takim czasie wrocila SODOMIA? Nie do wiary i ma swoich wyznawcow wiecej, niz normalnemu czlowiekowi w glowie mogloby sie pomiescic.
  • yadaxad 21.04.19, 21:12
    Przekonanie, że bóg cokolwiek rozwalił jest grubo na wyrost.
  • ada_ww 21.04.19, 21:51
    yadaxad napisał(a):

    > Przekonanie, że bóg cokolwiek rozwalił jest grubo na wyrost.

    A no moze i jest, do tego w sferze takich dziwnych tematow obejrzalam sobie film "Miss Meadows" :)
  • kod_matrixa 20.04.19, 15:15
    wendy_1 napisał(a):

    > ada_ww napisał(a):
    >
    > > mona.blue napisała:
    > >
    > > > Może moje wątpliwości wzięły się stąd, że sama osobiście nie zetknę
    > łam si
    > > ę z ta
    > > > kimi ludźmi.
    > > >
    > >
    > > To mozesz dziekowac Bogu za szczescie Mona, ale tez rozwiazalas zdaje sie
    > watpl
    > > iwosci Matrixa, ktory myslal, ze Danqa to Ty:)
    > > Tak, czy inaczej dziekuje za slowa pocieszenia:)
    > Szczęściem może być też uwolnienie się od narcyza.


    Nic takiego nie pomyślałem. To ciekawe swoją drogą, że umiesz czytać w cudzych myślach. :)




    --
    Myślenie krytyczne czyni wolnym
  • ada_ww 20.04.19, 15:25
    Tak zacytowales Danke z Mona jakbyo to mialabyc sugestia, ze to ta sama osoba.
  • mona.blue